Dodaj do ulubionych

Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyliście

31.08.18, 00:46
To nie ma być wątek tylko o PRL-u, bo wydaje mi się, że lata 90-te i część kolejnej dekady (do czasu wejścia Polski do UE w 2004 roku) również są już dziś mocno oldskulowe.

Jakie zjawiska społeczne, jakie Wasze przeżycia uznajecie dziś za "opowieści z mchu i paproci" - niezrozumiałe dla młodych ludzi i raczej ciężkie do powtórzenia?

Zaczynam oczywiście ja big_grin

1) Regularne picie wódki w pracy i oficjalne bankietowanie kilka razy w miesiącu (w miejscu pracy i w godzinach pracy)
2) Pracowanie w dużej firmie (inna niż ta z pkt. 1), gdzie 100% pensji jest wypłacane "pod stołem" - wprost z teczki pana dyrektora, w swej działalności firma ta łamie prawo, a kontrahentom bez żenady wręcza łapówki. Dodajmy, że nie jesteśmy w tej firmie robolem od łopaty, tylko pracownikiem umysłowym.
3) Jeżdżenie autem po pijaku. Wręczanie łapówek policji drogowej. Także skuteczne uciekanie przed radiowozami tejże. Jazda bez zwalniania przez teren zabudowany (80-90 km/h, tyle wtedy jeździły samochody).
4) "Zigaretten nach Berlin" , czyli mały szmugiel graniczny, zabawa w ciuciubabkę z celnikami i przewożenie najrozmaitszej kontrabandy
5) Życie studenckie polegające na niekończących się baletach, imprezach alkoholowo-erotycznych w akademikach i nocnych lokalach, brak konieczności pracy zarobkowej na studiach. Wkraczanie z flaszką do nieznajomych ludzi w akademiku i rozpoczynanie imprezy.
6) Zespoły w knajpach przygrywające "do kotleta", dancingi ze striptizem. Wodzireje, konferansjerzy w takich przybytkach. Klimaty półświatka a la "Maxim" w Gdyni. Zadymy, ekscesy.

To tylko zajawka, bo oczywiście jako stary zgred mógłbym tak dłuuugo.

Osoby powyżej 40 roku życia proszę o dopisywanie kolejnych punktów wink Może być także bardziej mrocznie , jeśli ktoś czuje taką potrzebę. Upraszam o nierozwalanie tego wątku jałowym trolololo i osobistymi dowalankami.
Obserwuj wątek