Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyliście

31.08.18, 00:46
To nie ma być wątek tylko o PRL-u, bo wydaje mi się, że lata 90-te i część kolejnej dekady (do czasu wejścia Polski do UE w 2004 roku) również są już dziś mocno oldskulowe.

Jakie zjawiska społeczne, jakie Wasze przeżycia uznajecie dziś za "opowieści z mchu i paproci" - niezrozumiałe dla młodych ludzi i raczej ciężkie do powtórzenia?

Zaczynam oczywiście ja big_grin

1) Regularne picie wódki w pracy i oficjalne bankietowanie kilka razy w miesiącu (w miejscu pracy i w godzinach pracy)
2) Pracowanie w dużej firmie (inna niż ta z pkt. 1), gdzie 100% pensji jest wypłacane "pod stołem" - wprost z teczki pana dyrektora, w swej działalności firma ta łamie prawo, a kontrahentom bez żenady wręcza łapówki. Dodajmy, że nie jesteśmy w tej firmie robolem od łopaty, tylko pracownikiem umysłowym.
3) Jeżdżenie autem po pijaku. Wręczanie łapówek policji drogowej. Także skuteczne uciekanie przed radiowozami tejże. Jazda bez zwalniania przez teren zabudowany (80-90 km/h, tyle wtedy jeździły samochody).
4) "Zigaretten nach Berlin" , czyli mały szmugiel graniczny, zabawa w ciuciubabkę z celnikami i przewożenie najrozmaitszej kontrabandy
5) Życie studenckie polegające na niekończących się baletach, imprezach alkoholowo-erotycznych w akademikach i nocnych lokalach, brak konieczności pracy zarobkowej na studiach. Wkraczanie z flaszką do nieznajomych ludzi w akademiku i rozpoczynanie imprezy.
6) Zespoły w knajpach przygrywające "do kotleta", dancingi ze striptizem. Wodzireje, konferansjerzy w takich przybytkach. Klimaty półświatka a la "Maxim" w Gdyni. Zadymy, ekscesy.

To tylko zajawka, bo oczywiście jako stary zgred mógłbym tak dłuuugo.

Osoby powyżej 40 roku życia proszę o dopisywanie kolejnych punktów wink Może być także bardziej mrocznie , jeśli ktoś czuje taką potrzebę. Upraszam o nierozwalanie tego wątku jałowym trolololo i osobistymi dowalankami.
    • a.va Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 01:15
      1) Wizyty baby z cielęciną - przychodziła okutana, z 10 siatami w rękach, rozdziewała się z tych wszystkich chustek i serdaczków, siadała i pokazywała mamie zawartość kolejnych toreb: a może dudków na pierożki, kochanieńka? a może nereczek? a może serka?
      2) Studiowanie filozofii, bibliotekoznawstwa, etnografii... Kto teraz studiuje takie rzeczy?
      3) Imieniny w pracy - rano solenizant rozkładał na jakichś biurkach w nieużywanym pokoju albo na bocznym stole ciasta, sałatki, paluszki, wędlinki i (ukradkiem) wódeczkę, a potem się wszyscy schodzili i cały dzień biesiadowali.
      4) Na początku lat 90. - dostawanie pracy na zasadzie: Ma pan wyższe wykształcenie? Nie, to nie szkodzi, że po geologii. Zna pan angielski i umie obsługiwać komputer? To będzie pan dyrektorem sprzedaży i marketingu.
      • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 01:29
        ad 4) Mój kolega, początek lat 90.tych. Wysyła cv w odp. na ogłoszenie prasowe koncernu tytoniowego. Przychodzi na rozmowę, której w ogóle nie ma, bo za biurkiem siedzi gruby Holender i od razu wyciąga gotową umowę o pracę. Po kilku latach ów kolega był już dyrektorem sprzedaży w konkurencyjnej korpo, a po kolejnych kilku członkiem zarządu.
        • luvyana Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:52
          Się kurcze o dobre 10 lat za późno urodziłam 😁
          • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 00:57
            Nie masz czego żałować. Ten kolega był niezłą szują, a do tego "całe życie leciał na farcie". Zaszedł na sam szczyt, a potem zleciał tak, że obecnie pracuje przy warzywach. Pomógł mu w tym rozwód oraz silne przeświadczenie o własnym geniuszu, na którym próbował rozkręcić trzy nieudane własne biznesy.
            • wheels.of.fire Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 08:24
              Jako pracownik fizyczny przy warzywach?
              • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 09:46
                Szczegóły są nieznane, bo zerwał wszelkie kontakty ze znajomymi, w każdym razie robi w jakiejś budzie na giełdzie warzywnej.
                • wheels.of.fire Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:14
                  Może jako właściciel? Wiem, że ludzie ze stoisk na giełdach domowy budowali.
                  • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:24
                    Właściciel nie nosi skrzynek z warzywami. Oraz nie popyla dwudziestoletnim złomem.
                    • wheels.of.fire Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:30
                      Wiem, że niektórzy prowadzili takie stoiska samemu, jednoosobowo.
                      Tylko na tym interes największy był przed Biedronką na każdym kroku.
                      Wiesz dobrze, że dziś własna DG to niekoniecznie źródło kokosów, ale czasem po prostu jedyne dostępne źródło utrzymania i per saldo nie musi z tego być wielka kasa.
                      • asia-loi Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.02.23, 13:57
                        wheels.of.fire napisał:

                        > Wiesz dobrze, że dziś własna DG to niekoniecznie źródło kokosów, ale czasem po prostu jedyne dostępne źródło utrzymania i per saldo nie musi z tego być wielka kasa.

                        >
                        Nie tylko dziś.
                        Dobrze jest mieć własną firmę i zatrudniać pracowników, a samemu tylko zarządzać. Natomiast tylko samemu zapieprzać, to już nie jest tak dobrze. Urlop ma się wtedy jak się samemu za niego zapłaci, choć teoretycznie można go mieć tyle ile się chce, L4 marnie płacone przez ZUS.
                • jednoraz0w0 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 16:29
                  A ma wciąż obie nogi?
                • alfa36 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 22:02
                  Ale wiesz, dlaczego wyleciał?
      • cauliflowerpl Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:35
        Wizyty na melinie po tania wóde!
        • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:30
          Po tanią to nie kojarzę. Meliny kojarzę głównie jako odpowiednik sklepów nocnych. No i nikt nie zastrzegał w nich, że nietrzeźwym nie sprzedaje smile
          • chlodne_dlonie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 10:05
            z_lasu napisała:

            > Po tanią to nie kojarzę. Meliny kojarzę głównie jako odpowiednik sklepów nocnyc
            > h. No i nikt nie zastrzegał w nich, że nietrzeźwym nie sprzedaje smile


            Z ciekawości zapytam, bo nie bywam w takich przybytkach wink - tabliczka wisi, a jak ze stosowaniem tej zasady..?
            • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 06:32
              Nie załapałam. Pytasz o sklepy monopolowe dzisiaj? Sklepy monopolowe wtedy? Bo jak z przestrzeganiem na melinach to napisałam.
        • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:57
          Wódka tam nie była tańsza, chodziło o to, że w ogóle była dostępna od ręki. Co do cen bimbru to nie wiem, może on był tańszy?
          Właśnie, bimber. W co drugim domu była aparatura.
          • spanish_fly Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:26
            Ekhm... W mieście to już raczej nie, ale na wsi to się pod tym względem zbyt wiele nie zmieniło.
            • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:04
              No tak, faktycznie, to nie zanikło. Lubię bimber 😀
              • sol_13 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 22:19
                Mety, mety. Nie meliny.
                • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 06:33
                  Słusznie!
      • kanna Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 19:34
        ad 2.
        Mój brat studiował bibliotekoznawstwo big_grin
        Dziś jest szefem biblioteki naukowej w Kanadzie.
    • ida_listopadowa Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 01:48
      1. wymuszanie przez policje lapowki w rodzaju 30 zl za wymyslone wykroczenie. Zdarzylo mi sie. udalam, ze nie kumam, puscili mnie wolno.
      2. stala zielona strzalka i swiatla ZA skrzyzowaniem.
      3. znajomosc angielskiego i obslugi komputera otwierajaca drzwi do kazdej pracy...
      4. zawod "asystentka prezesa" jako cos nobilitujacego i okrutnie dobrze platnego
      5. ceny w dolarach... np wynajem mieszkania, no coz byla inflacja
      6. meldunek obowiazkowy i policja wpadajaca sprawdzic, czy studenci wynajmujacy lokal go maja. Zawsze bylam "ta kolezanka, ktora przyjechala w odwiedziny"
      7. pani stroz w akademiku, zwana popularnie gestapo
      8. kawa plujka w szklance w restauracji, rozpuszczalna jako rarytas, a o ekspresie nikt nie slyszal
      9. impreza imieninowa w domu przy suto zastawionym stole - ktos to jeszcze robi?
      10. seks tylko po slubiesmile
      11. DJ na weselu (zamiast zespolu) jako wielka ekstrawagancja
      12. mieszkanie ze soba bez slubu jako wyjscie poza konwenanse i spoleczny szok (przezylam... nie chciano nam wynajac mieszkania)
      13. instytucja pani z dziekanatu, ktora tak de facto mogla wiecej niz rektor
      14. wypozyczalnia wideo z pirackimi filmami
      15. gielda komputerowa
      i wiele wiele innych...
      • paniusiapobuleczki Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:43
        Nr 8 czyli kawa plujka lub rozpuszczalna doświadczyłam w tym roku w kilku dobrych hotelach w części od wschodniej. W Lezajsku, był tez ekspres ale za taka kawę do śniadania musiałam płacić ekstra.
        • asia-loi Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.02.23, 14:03
          paniusiapobuleczki napisała:

          > Nr 8 czyli kawa plujka lub rozpuszczalna doświadczyłam w tym roku w kilku dobrych hotelach ...

          Sama taką piję, robiąc ją sobie w domu. Właśnie sobie zrobiłam. A ekspres sobie stoi. Używam go tylko dla gości.
          Plujka zdecydowanie lepsza i te fusy takie dobre. Uwielbiam. big_grin
      • aga.doris Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:01
        Ad 12 W hotelach zakaz wynajmowania pokoi osobom zameldowanym w tym samym mieście, tzn. masz meldunek warszawski - w Warszawie nie wynajmą ci pokoju w hotelu.
        Zakaz meldowania w jednym pokoju hotelowym pary nie będącej małżeństwemwink
        • clio_yaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:02
          aga.doris napisała:

          > Ad 12 W hotelach zakaz wynajmowania pokoi osobom zameldowanym w tym samym mieśc
          > ie, tzn. masz meldunek warszawski - w Warszawie nie wynajmą ci pokoju w hotelu

          To nawet było pokazane w "Ile waży koń trojański".

          Pamiętam jeszcze obowiązek zatrudnienia i tzw nakaz pracy, moja mama była przerażona, że po ekonomiku mogę dostać nakaz pracy w ZUS.
          Poza tym ważna umiejętność w CV - obsługa faxu.
          I jeszcze palenie w każdym możliwym miejscu publicznym, łącznie w biurem.
          Łapówki - dla policjantów, dla lekarzy, dla pani z urzędu, za to, że nas obsłużyła, a nie wystawiła za drzwi.
      • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:14
        7 i 13 ma sie dobrze w niektorych akademikach i na uczelniach big_grin
      • milka_milka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:33
        Dlaczego uważasz imprezę w domu za dziwo?
        • frey.a86 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:50
          Przez "w domu" rozumie się też mieszkanie w bloku. Moi rodzice urządzali takie imieniny. Mieliśmy malutkie trzypokojowe mieszkanie, ok. 50m2, a rodzice potrafili urządzić tam przyjęcie imieninowe dla 15 osób właśnie przy suto zastawionym stole. Żeby się pomieścić wnosili jakieś składane krzesła z piwnicy. Przypomniało mi się to, bo akurat niedawno natrafiłam na zdjęcie w albumie rodzinnym z takiego przyjęcia. Alkohol lał się gęsto, dzieci spały w drugim pokoju, a sąsiedzi nie interweniowali, bo u nich też co roku wyprawiane były imieniny.
          Były też 18-ki w blokach, wtedy rodzice wychodzili na całą noc, a młodzież balowała do rana. Teraz nie do pomyślenia, max o 23:00 miałabyś wizytę policji.
          • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:11
            Wiekszosc znanych mi ludzi z pokolenia moich rodzicow robi takie imprezy do tej pory.
          • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:11
            frey.a86 napisała:

            > Przez "w domu" rozumie się też mieszkanie w bloku. Moi rodzice urządzali takie
            > imieniny. Mieliśmy malutkie trzypokojowe mieszkanie, ok. 50m2, a rodzice potraf
            > ili urządzić tam przyjęcie imieninowe dla 15 osób właśnie przy suto zastawionym
            > stole. Żeby się pomieścić wnosili jakieś składane krzesła z piwnicy. Przypomni
            > ało mi się to, bo akurat niedawno natrafiłam na zdjęcie w albumie rodzinnym z t
            > akiego przyjęcia. Alkohol lał się gęsto, dzieci spały w drugim pokoju, a sąsied
            > zi nie interweniowali, bo u nich też co roku wyprawiane były imieniny.
            > Były też 18-ki w blokach, wtedy rodzice wychodzili na całą noc, a młodzież balo
            > wała do rana. Teraz nie do pomyślenia, max o 23:00 miałabyś wizytę policji.


            Mogę się tylko podpisać. Imieniny oczywiście przez cały rok trwały- bo co trochę wyprawiał je u siebie ktoś inny. Fajnie było wink
            • 3fanta Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 23.02.23, 16:35
              No u nas w bloku też imprezy bywały urodziny i imieniny.Sąsiedzi się nie awanturowali o hałas bo sami w nich uczestniczyli i ci z góry i ci z dołu i ci obok i ci z naprzeciwka.
          • default Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:33
            >>>>>Mieliśmy malutkie trzypokojowe mieszkanie, ok. 50m2, a rodzice potrafili urządzić tam przyjęcie imieninowe dla 15 osób

            Eeee, nie wiem co w tym dziwnego. Moi rodzice mieli mieszkanie 2 pokoje 45 m i odbylo sie w nim moje wesele na 36 odob big_grin
            • lady-z-gaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:46
              Też bywałam na weselach albo komuniach w małym mieszkaniu i 15 osob to pikuś smile
            • aqua48 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 16:57
              Moje wesele też odbyło się w domu moich Rodziców. W przeddzień wraz z koleżankami kroiłyśmy warzywa na sałatki a cała rodzina składała kartki na mięso żeby kupić coś na pieczyste. W tym kontekście dołożę istniejące wówczas i bardzo przydatne wypożyczalnie zastawy stołowej - talerzy sztućców i kieliszków - właśnie na podobne imprezy.
              Poza tym - wyskakiwanie z pracy bo "coś rzucili" do sklepu w pobliżu. Sama taszczyłam do domu mąkę w dużych kopertach wziętych z biura, bo sprzedawano ten rarytas do własnych opakowań smile
              • szmytka1 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 23.02.23, 16:39
                Nadal istnieją, wypożyczyć można np z centrum kultury, od koła gospodyń eiejskich.
          • widosna Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 09:05
            I jeszcze się siedziało nie przy stole tylko przy połączonych ławach (takie podłużne stoliki kawowe), często pożyczonych od różnych sąsiadów.
      • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:55



        > 8. kawa plujka w szklance w restauracji, rozpuszczalna jako rarytas, a o ekspre
        > sie nikt nie slyszal

        Doświadczyłam w tym roku wink I ekspresu nie było i rozpuszczalnej nie było. Tylko po turecku wink
        • ma.ci.ej Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 14:36
          W ogóle skąd ta nazwa po turecku ? Kawa po turecku to jest gotowana z fusami i z cukrem w odpowiednim naczyniu, a potem zlewana znad fusów.
          • bywalec.hoteli Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 15:33
            ma.ci.ej napisał(a):

            > W ogóle skąd ta nazwa po turecku ? Kawa po turecku to jest gotowana z fusami i
            > z cukrem w odpowiednim naczyniu, a potem zlewana znad fusów.
            A skąd gulasz czy placki po węgiersku? smile Czy ruskie pierogi?
      • default Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:39
        a>>>>>>>> o ekspresie nikt nie slyszal
        Skad taki pomysl ? W kawiarniach byly ekspresy, ogromne torobajdla z wielkimi wajachami, syczace jak parowoz smile jako dziecko bylam nimi szalenie zafascynowana.
        • volta2 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 15:17
          o, ja też pamiętam, były, syczały i potem upajający zapach dookoła
          • allegropajew Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 22:49
            Się nazywały szynkwasy.

            Gościula
      • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:45
        ida_listopadowa napisała:

        > 8. kawa plujka w szklance w restauracji, rozpuszczalna jako rarytas, a o ekspre
        > sie nikt nie slyszal

        to nie jest prawda, ekspresy kolbowe były w knajpach od kiedy pamiętam czyli gdzieś połowy lat '80


        • default Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:14
          Ja pamietam od przelomu lat 60-tych i 70-tych smile W niedziele chodzilam z rodzicami na lody i ciacho do kawiarni Havana na Zoliborzu. Wtedy to byl szalenie elegancki lokal. Z tarasem i dancingiem.
          • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:17
            default napisała:

            > Ja pamietam od przelomu lat 60-tych i 70-tych smile

            Wydawało mi się, tak to zrozumiałem, ze Riki chce się skupić na przełomie PRL/'90
          • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:13
            My w niedzielę po kościele jeździliśmy do kawiarni w Intraco. Jak byłam w kościele z samym tatą, chodziliśmy do baru Maciek na Powązkowskiej. Tata na piwo, ja na deser corso i colę.
            Do Havany chodziłam z mamą przy okazji zakupów w Merkurym, który był bardzo atrakcyjnym punktem na handlowej mapie stolicy lat 80-tych.
            Kawiarnie w Warszawie znałam wszystkie, bo moja mama uwielbiała w nich bywać i ja się od niej tą miłością zaraziłam.
            • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:21
              sasha_m napisała:

              > Kawiarnie w Warszawie znałam wszystkie, bo moja mama uwielbiała w nich bywać i
              > ja się od niej tą miłością zaraziłam.

              Hortex, zarówno ten na Świętokrzyskiej. Jak i ten na pl. Prostytucji.
              • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 08:50
                Do Hortexu na Świętokrzyskiej chodziłam z babcią na lody smile
              • philippa_p Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.02.23, 09:30
                dyzurny_troll_forum napisała:

                >
                > Hortex, zarówno ten na Świętokrzyskiej. Jak i ten na pl. Prostytucji.

                Czy ten lokal na pl. Prostytucji to ten sam, gdzie byly okna weneryczne a na podlodze "goły leun"? big_grin
                (moja matka zapowiadala taki zarcik czasami...)
            • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:33
              A ja w kawiarni bylam dopiero jako dorosla osoba big_grin (ale nie mieszkalam w Warszawie).
            • default Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 21:31
              >>>>chodziliśmy do baru Maciek na Powązkowskiej.

              Pamietam bar Maciek! A kosciol do ktorego chodzilas to sw. Jozefata ?
              • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 10:09
                Tak 😀
                • default Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 19:41
                  No to pewnie niedaleko siebie mieszkalysmy - ja do konca lat 80-tych mieszkalam na Broniewskiego.
                  • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 08:36
                    Ja na Kochanowskiego na tyłach Megasamu.
      • babcia.stefa Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:04
        >9. impreza imieninowa w domu przy suto zastawionym stole - ktos to jeszcze robi?

        Starsze pokolenie, typu moi rodzice, nadal robi. Rozkłada sałatkę jarzynową, półmisek wędlin, pieczywo, jakieś grzybki i ogóreczki i tak biesiaduje. Fakt, już raczej przy winie niż przy wódce.
        • mag1_k Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 22:03
          a Wy dziewczyny juz nie robicie takich imprez? my na Śląsku tak świętujemy urodziny zawsze. a na końcu biesiady gorąca kolacjasmile
          • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 22:08
            Nie, ewentualnie zapraszamy do hipsterskiej knajpy na tofu z koziego sera, młody jarmuż i ciasto jaglane.
            • mag1_k Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 22:13
              nabijasz sie, ale one faktycznie sugerują ze takie spotkania sa juz pase
              • ponis1990 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 11:06
                Potwierdzam, Śląsk dalej tak biesiaduje, my, rocznik 1990 smile
                • hanusinamama Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 09:52
                  U mnie pod Łodzią tez. No bez przesady. Mało alkoholowe te imperzy rodzinne (typu urodziny dziecka) ale juz np imieniny jak robi moja mama albo tesciowa to nawet tance są.
          • karme-lowa Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 20:01
            mag1_k napisała:

            > a Wy dziewczyny juz nie robicie takich imprez? my na Śląsku tak świętujemy urod
            > ziny zawsze. a na końcu biesiady gorąca kolacjasmile
            Oczywiście, że biesiadujemy. Też Śląsk😂
          • szmytka1 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 23.02.23, 16:44
            Ja tak. Ostatnie moje menu kiełbaski pieczone, mięso duszone z cebulką, kotlety z pieczarek faszerowanyxh, sałatka makaron+kurczak i warzywa, zeberka, grzybki marynowane, jajka faszerowane, z warzyw ogórek i pomidor i finito. Prlowska gospodyni by się nie powstydziła. Tylko panowie zamiast wódeczki to preferują teraz na myszach pędzone 😉
      • jar_i_mir Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 09:37
        Ad 9) Jak najbardziej smile
    • capa_negra Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 01:54
      Naprawdę pkt. 5 już nie ma??? smuteczek
      • simply_z Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 23:29
        Jest ale teraz na imprezie większość cyka fotki na portale albo siedzi z telefonami i nawet nie rozmawiają....
    • 71tosia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 05:52
      1. kolejki po wize pod ambasadami
      2. zabieranie akumulatora do domu w mrozy
      3. wpadanie do sąsiadki 'po cukier', ale to moze wroci skoro sklepy w niedziele zamkniete wink
      4 jajka Tamagotchi, gameboye i walkmany
      5 fajne male nokie
      • triss_merigold6 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:15
        Walkmany to lata 80-te.
        • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:15
          W 90 tez byly. Ja mialam w okolicach 97 chyba.
          • mgla_jedwabna Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:19
            Do 2004 to jeszcze discmany smile
      • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:27
        Kolejki po wizę - to nadal mają się dobrze smile Odbiór wizy do Chin - ok 4-5h czekania - w tym ok 2-3h przed otwarciem ambasady, która pracuje 2-3 razy w tygodniu po ok 2-3h
        • alpepe Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:07
          My korzystamy z firmy pośredniczącej, strona to wizaszybko. Kosztuje więcej, ale nic cię nie interesuje, z tym, że nie wiem, jak jest z wysyłką paszportu kurierem do firmy, bo my to wysyłamy z naszej firmy chyba naszym kurierem, a potem naszym odbieramy, ale rozważ na przyszłość. U nas to zaproszenia od firm i wizy chyba biznesowe głównie.
          • alpepe Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:08
            Mowa oczywiście o wizie do Chin.
          • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:48
            No to wtedy jest inaczej - wiem bo znajome firmy też mają na podobnych zasadach ( może wtedy pracownik ich stoi? ). Nam się nie opłacało - syn miał czas, mógł postać smile.

            Z własnego doświadczenia z ambasadą amerykańską wiem, że nawet załatwiając przez firmę - trzeba się było osobiście stawić przed konsulem - czyli odstać kilka godzin.
      • sol_13 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 22:25
        Kolejka po wizę pod ambasadą USA na Pięknej nadal stoi.
        • chlodne_dlonie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 10:13
          sol_13 napisała:

          > Kolejka po wizę pod ambasadą USA na Pięknej nadal stoi.

          Na Pięknej to nie wiem, ale kolejki pod konsulatem w Krakowie..ha! Jak wiele zależało od decyzji pana konsula wszechmocnego..
      • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:24
        Kolejka jak kolejka. Raz odebrałam wizę do UK. Tego lata (zdaje się 1992) akurat otwarto granice. Jak pojechałam z biletem otwartym tak nie miałam jak wrócić i musiałam zostać kolejne 3 tygodnie mając 120 funtów.

        Koniec lat 80tych:
        Pamiętam też granicę NRD-RFN, niesamowite uczucie po jej przekroczeniu. Przekraczając zamknęłam drzwi od środka, żeby przypadkowo ich nie otworzyć, gdy będę przejeżdżała obok niewidocznych, ale stojących gdzieś automatycznie strzelających... nie wiem, nie znam się na broni. Co tam stało i strzelało.
        Parę dni później pierwszy raz weszłam do ALDI, już na terytorium RFN. Stałam osłupiała i nie rozumiałam czemu ludzie nie przyjdą i tego wszystkiego nie wykupią. Objawieniem były dla mnie takie malutkie batoniki (Lion, Mars, MilkyWay i najlepsze, nie wiedzieć czemu akurat tych już nie - rumowe) oraz pianka do usztywniania włosów. Sama stosowałam cukier.
        • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:27
          Nie zemdlałaś przy stoisku z kawami? wink
        • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:28
          O tak, miniecie granicy niemiecko-niemieckiej i wjazd do RFN to było niepowtarzalne przeżycie.
        • chlodne_dlonie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 10:18
          danaide napisała:

          > Kolejka jak kolejka. Raz odebrałam wizę do UK. Tego lata (zdaje się 1992) akura
          > t otwarto granice. Jak pojechałam z biletem otwartym tak nie miałam jak wrócić
          > i musiałam zostać kolejne 3 tygodnie mając 120 funtów.

          Ja mam wspomnienie o rok wcześniejsze - jeszcze obowiązywały wizy i pozwolenie tzw. ostateczne wbijane przy przekraczaniu granicy, tj. po zejsciu z promu, w moim przypadku.
          Coż to za emocje były..
          A przed planowanym powrotem (koniec września, by na studia wrócić) zdumienie w oczach mojego wakacyjnego pracodawcy (jednego z, ale ostatniego i w sumie najdłuższego) gdy zapytał czy nie mogłabym wrócić, podbić papiery w Polsce i dalej u niego pracować..Ale to Włoch z pochodzenia był, od lat w UK..wink
      • szmytka1 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 23.02.23, 16:48
        Kolejki teraz są ale do biur paszportowych. Sasiadki refularnie pozyczaja ode mnie, ostatnio wczoraj barwnik spozywczy. Mala nokie miałam jeszcze 2 l temu, aż wyzionela ducha, są w produkcji, na karty nano i.mikro, można cały czas kupic i to w cenie niedrogiego smartfona. Tamagotchi rok temu nastolatek.dostal.na gwiazdkę, była straszna zazdrość i przedszkolak próbował wydrzeć wszelkimi sposobami.
    • tojamarusia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:40
      Imprezy imieninowe w domu. Auto zastawione stoły, wódeczka, popielniczki i każdy palący, możnaby siekierę wieszać. Nocne powrotu z takich imprez- rodzice dziabnięci, na postoju taksówek kolejka a instytucja nocnego autobusu nieznana.
      Wódka sprzedawana w sklepach po godzinie.13
      Kolejki za wszystkim- butami, mięsem, chińskimi artykułami do szkoły
      Wymiana makulatury na papier toaletowy
      • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:34
        > Wódka sprzedawana w sklepach po godzinie.13

        Nie tylko w sklepach, w lokalach też. Kelnerka przed 13.00 do stolika nie podeszła, ale po 13.00 proszę bardzo, nikogo już nie interesowało, że "gość" mocno nieletni (14-15 lat). Jest po 13 - można podać alkohol smile
        • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 01:00
          z_lasu napisała:

          > > Wódka sprzedawana w sklepach po godzinie.13
          >
          > Nie tylko w sklepach, w lokalach też. Kelnerka przed 13.00 do stolika nie podes
          > zła,

          Podeszła, podeszła. Byłem świadkiem wódki podawanej w knajpie przed 13.00 w ciemnych filiżankach do kawy.
      • jematkajakichmalo Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:16
        Całkiem spore kolejki do taksówek widziałam w takich miejscach jak Singapur czy Bangkok. I to w te wakacje ... Na conajmniej godzinę stania. W Bangkoku to nawet pan kolejkowy był, przez megafon nawoływał jak taksówka podjechała. big_grin
        • volta2 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 15:20
          w sinagpurze? gdzie? byłam rok temu i nie widziałam ani jednej kolejki do taksówki? jesteś pewna?
    • luvyana Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:40
      Jezu... Riki... Odrazu się młodo poczułam! 😘
      Ps. Punkt 2 zaliczylam osobiście w latach 2004- 2006
      • astomi25 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:50
        Pozyczanie zeszytow zeby odpisac lekcje😊
        • szarsz Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:43
          Ja to nawet syna w pierwszej czy drugiej klasie próbowałam wysłać po zeszyt. Zostałam wysmiana smile
          • gryfna-frelka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.02.23, 21:36
            Serio nie pozycza sie juz zeszytow? Jak uczniowie nadrabiaja lekcje np. po zwolnieniu lekarskim?
            • gaga-sie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.02.23, 23:36
              Zdjęcia sobie przesyłają. Indywidualnie lub na grupę, np.na WhatsApp.
            • yoko765 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 21.02.23, 10:15
              Dzisiaj uczniowie wysyłają sobie screeny.
              • gryfna-frelka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 23.02.23, 15:02
                Ahaaa! Nie pomyslalam o tym, za to zastanawialam sie skad taka niekolezenskosc big_grin big_grin big_grin
    • vodyanoi Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 06:51
      Religia w salkach katechetycznych, co oznaczalo, ze siedmioletnie dzieci w małych miasteczkach wędrowały na religię czasem i dwa kilometry. Samodzielnie, przez wiele ulic. I samodzielnie wracaly do domu.
      • aqua48 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 17:05
        My w dużym mieście wędrowaliśmy z matkami które zasiadywały w salce z tyłu i pilnowały tego co działo się na religii. Jeden z księży był skrzywiony psychicznie i lubił znęcać się nad dziećmi, które w jego mniemaniu były "niegrzeczne". Matki doprowadziły do jego przeniesienia " na misje".
      • kropka_kom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 21:32
        vodyanoi napisał:

        > Religia w salkach katechetycznych, co oznaczalo, ze siedmioletnie dzieci w mały
        > ch miasteczkach wędrowały na religię czasem i dwa kilometry. Samodzielnie, prze
        > z wiele ulic. I samodzielnie wracaly do domu.

        no tak było...smile
    • heca7 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:02
      - Dziwne ogłoszenia gazetowe typu- powracajacemu z zagranicy mieszkanie wynajmę wink
      - Ludzie chodzący po mieście z radiem samochodowym jak torebką.
      -Zamawianie rozmów miedzymiastowych aby móc porozmawiać z rodziną. O zagranicznych , na które trzeba było czekać czasem kilka godzin nie wspomnę.
      • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:25
        Z dziwnych ogłoszeń pamiętam "Wynajmę mieszkanie na cichą działalność", ech była pewna, że chodzi o firmę typu krawcowa itp.
        • iwoniaw Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:55
          pamiętam "Wynajmę mieszkanie na cichą działalność", ech był
          > a pewna, że chodzi o firmę typu krawcowa


          Krawcowa to jest cicha działalność? Toż to jedno z bardziej uciążliwych dla sąsiadów chałupnictw zwłaszcza w tzw. nowym budownictwie.
          • biala_ladecka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:09
            Potwierdzam, sąsiadka z parteru chałupniczo wyrabiała rękawice robocze. Trajkotała ta jej maszyna na pół klatki, w dodatku skóra którą wszywała wydzielała nieprzyjemny zapach. Zawsze parter mijałam z zatkanym nosem i głębokim współczuciem dla mieszkańców tego lokalu wink
          • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:26
            Może chodziło o "AAAAAAAAAAA skręcanie długopisów"?
            • allegropajew Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 22:59
              Aaaaaaaaaaaaaaaby bony.

              Gościula
              • bialyhenio Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 23:20
                kto wyciągnął stary wątek?
      • babcia.stefa Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:07
        > - Ludzie chodzący po mieście z radiem samochodowym jak torebką.

        Całkowicie uzasadnione, w Warszawie na Puławskiej wybito nam szybę i skradziono radio z samochodu w biały dzień, gdzieś w południe. Jakoś w 1996.
        • aqua48 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 17:10
          Ja pamiętam młodych mężczyzn noszących tranzystory pokaźnych rozmiarów na jednym ramieniu. I szeleszczącą ulicę gdy modne stały się płaszcze z ortalionu.
    • feliz_madre Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:06
      Zjawisko blokowe - raz w tygodniu chodził po mieszkaniach facet i zbierał suchy chleb.
      Wysyłanie kartek pocztowych - z podróży, z okazji imienin, świąt jednych, drugich, a nawet takich łańcuszków - że się wysyłało kartkę do 10 osób, a na końcu dopisywało swój adres i po jakimś czasie przychodziło 60 kartek od nieznanych ludzi. To było mega miłe. Wszyscy zbieraliśmy wtedy pocztówki smile
      • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:18
        Wyjasnisz dokladniej z tymi pocztowkami? Zawsze zbieralam a o tym nigdy nie slyszalam. Komu trzeba bylo wyslac zeby obcy zaczeli wysylac?
        • clio_yaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:08

          35wcieniu napisał(a):

          > Wyjasnisz dokladniej z tymi pocztowkami? Zawsze zbieralam a o tym nigdy nie sly
          > szalam. Komu trzeba bylo wyslac zeby obcy zaczeli wysylac?
          To dalej funkcjonuje, nazywa się postcrossing.
          • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:29
            To wiwm, ale chodzi mi o to jak dzialalo kiedys.
            • aquella Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.09.18, 16:20
              Dostawałaś pocztówkę/ list z taką pogróżką że jak nie wyślesz 10ciu kolejnym osobom to przerwiesz łańcuch szczęścia i coś się stanie. Coś w ten deseń
              • konsta-is-me Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.09.18, 16:46
                Wlasnie cos podobnego przed chwilą wyswietlilo mi sie na fejsie 😂
        • feliz_madre Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:52
          Dokladnie nie pamietam. Ale już wyguglalam wink
          atrapa.net/chains/mgd.htm
      • hanusinamama Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 09:55
        A my nadal wysyłamy z wakacji (teraz dzieci) i z okazji imienin tez sie wysyła
    • konsta-is-me Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:06
      Jakim cudem isoba 40+ ma pamietac takowe rzeczy??
      A tym bardziej je osobiscie wykonywac??
      Trzeba zmienic tytul na 50/60+ chyba?
      • feliz_madre Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:23
        konsta-is-me napisała:
        > Trzeba zmienic tytul na 50/60+ chyba?

        W tytule nic nie ma wieku. Jest wiele zjawisk społecznych, które zniknęły - również w latach 80-90-tych, sądzę, że przeciętny 30-latek jakieś przeżył i pamięta wink

        np. Granie w gumę na przerwach na szkolnych korytarzach przez 6-7 nazistów 😁
        • konsta-is-me Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:54
          Caly czas sa jakies zjawiska spoleczne, ktore znikaja.
          Post mowi o ludziach od 40 do 50 r zycia.
        • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:49
          Przez KOGO?smile
          • feliz_madre Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:55
            7-8 klasistow
            W sumie ciekawe ustawienia w słowniku 🤣🤣🤣
            Każdy tak zmienia czy tylko mój Samsung?
        • uniowska Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:57
          W której szkole było 6-7 nazistów? wink
          • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:45
            uniowska napisała:

            > W której szkole było 6-7 nazistów? wink


            W mojej wink
            Subkultury w pełnym rozkwicie. Skinhead, narodowcy, anarchiści/punki, hippisi - ze swoimi poglądami, odmienną muzyką, sposobem ubierania się .
            Byłam "brudasem" tongue_out ( punk)
        • iwoniaw Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:57
          Granie w gumę na przerwach na szkolnych korytarzach przez 6-7 nazistów

          Wiem, ze autokorekta, ale padłam big_grin big_grin big_grin
          30-latkowie to raczej nazistów w szkole nie mogą pamiętać big_grin Grający w gumę naziści mnie Ómarli big_grin big_grin big_grin
          • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:22
            W sumie u mnie w podstawówce w latach 90 znalazłoby się paru wczesnych nastolatków uważających się za skinheadów, czyli de facto nazistowsmile Później na szczęście wyginęli, niestety wyglada na to, ze powracają pod inna nazwa, ale to już zupełnie inna historia...
        • jowita771 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 21:32
          > np. Granie w gumę na przerwach na szkolnych korytarzach przez 6-7 nazistów

          Gdzie chodziłaś do szkoły? big_grin
      • sabciasal Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:54
        ja mam 44 lata i pamietam,
      • majenkir Re: 31.08.18, 20:58
        konsta-is-me napisała:
        > Jakim cudem isoba 40+ ma pamietac takowe rzeczy??
        > A tym bardziej je osobiscie wykonywac??




        Dokladnie to samo chcialam napisac wink. Mam 47 lat, ale np. wodke w pracy to pilo pokolenie moich rodzicow wink.
        • konsta-is-me Re: 31.08.18, 22:27
          Ja mam 40 i nie pamiętam.
          Aczkolwiek alkohol w pracy bywa nadal w srodowiskach artystycznych 😉
        • riki_i Re: 31.08.18, 23:40
          majenkir napisała:

          > konsta-is-me napisała:
          > > Jakim cudem isoba 40+ ma pamietac takowe rzeczy??
          > > A tym bardziej je osobiscie wykonywac??

          >
          >
          >
          > Dokladnie to samo chcialam napisac wink. Mam 47 lat, ale np. wodke w pracy to pil
          > o pokolenie moich rodzicow wink.

          Hmmm. Mam tyle co Ty i wódkę w pracy piłem przez całe lata 90-te u kilku pracodawców państwowych i prywatnych. Oficjalnie i za przyzwoleniem "góry".

          Później jeszcze w latach 2000-01 pracowałem w pewnej instytucji samorządowej , no i tam co prawda piłem wódkę codziennie, ale robiło się to już ukradkiem. Oficjalnie piło się tylko jak był koktajl z gośćmi z zewnątrz, co zdarzało się 1-2 razy w miesiącu.

          Zaś jeśli chodzi o "pokolenie rodziców", to w latach 80-tych osoba z rodziny pracowała w pewnym zakładzie przemysłowym, gdzie pracowników codziennie przywoził i rozwoził do domu zakładowy autobus. Większość osób z niego wypadała lub w najlepszym razie miała problemy z samodzielnym wyjściem. Jako niepełnoletnia osoba towarzysząca pojechałem też kiedyś z nimi na zakładową wycieczkę na grzyby. Autokar tak tankował po drodze, że część osób na miejscu chyba gdzieś zasnęła w lesie, w każdym razie wracaliśmy bez nich, bo nie dało się ich odnaleźć. W poniedziałek na zakładzie jednak się jakoś odnaleźli, podobno wracali z tego odludzia "okazjami". Silnej grupie gorzelników przewodził.... szef organizacji związkowej wink
          • kk345 Re: 05.09.18, 13:02
            >Hmmm. Mam tyle co Ty

            No i to jest zaskoczenie roku, bo czytając twoje posty na forum miałam silne wrażenie, ze masz około 60-tki, jakoś tak kojarzysz mi się z Fronczewskim i Frankiem Kimono, wiekowo i wizerunkowo...
            • riki_i Re: 05.09.18, 16:08
              Bardzo zabawna jesteś.
          • gulcia77 Re: 19.02.23, 17:03
            Oesuu!!! Kulig zakładowy bytomskiego Społem w połowie lat dziewięćdziesiątych pamiętam, a właściwie nie pamiętam, do dziś. 😁
        • jednoraz0w0 Re: 19.02.23, 17:11
          W mojej pierwszej pracy (lata 90te, wczesne) jak najbardziej się piło wódkę, była to zasłużona dla kultury nobliwa placówka państwowa.
          Na początku lat 90tych miałam przyjść do przychodni po jakieś wyniki badań, co istotne było to 4 grudnia, 3 czy 4 po południu. Przychodnia otwarta, żywego ducha w środku, byłam z koleżanką, pukamy do gabinetu, zero odzewu, czekamy, pukamy, nic, w końcu naciskamy klamkę, otwarte, wołamy, nic. Te gabinety miały między sobą połączone drzwi, tzn każdy miał drzwi na korytarz i drzwi z boku do gabinetu obok, No to tak pukaliśmy kolejno i wchodziłyśmy, wszędzie pusto, po przejściu wszystkich w ostatnim dopiero na nasze wołanie po chwili zza biurka wyłoniła się kompletnie nabombiona i spoczywającą na parkiecie pani doktor. Brzmi jak opowieści rikiego, ale #takbylo.
    • nawoyka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:13
      1)Sylwester przełomu tysiącleci - szalonej zabawie towarzyszyło pytanie co będzie jutro. Obawiano się, że "komputery mogą nie podołać a wtedy stanie cały świat".
      2)Setki kandydatów do pracy na jedno stanowisko - pierwsze lata dwutysięczne- przez chwilę pracowałam w biurze ogłoszeń GW- w odpowiedzi na 1 ofertę np. przedstawiciela handlowego zamieszczone w Gazecie Praca (poniedziałek smile) przychodziły dwie - trzy reklamówki cv. Często dający ogłoszenie odbierał tylko jedną z nich bo i tak nie miałby siły wszystkich przejrzeć a reszta szła do niszczarki. Boję się jednak, że to może się jeszcze kiedyś powtórzyć.
      • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:26
        Ale to sie ciagle dzieje. Tylko nie papierowo smile
        • nawoyka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:53
          Ale dziesiątki - setki na 1 ofertę? Ciągle czytam, że nie ma chętnych.
          • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:30
            Pewnie od miejsca zalezy. Jakis rok temu dostalismy 300 na jedno ogloszenie
          • angazetka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:12
            Jasne. W tym roku brałam udział w rekrutacji, do której stanęło 600 osób.
            • nawoyka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:32
              O matulu...
      • mgla_jedwabna Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 20:37
        Akurat dla lat 90-tych byłoby typowe wyrzucenie reklamówki CV na śmietnik. Świadomość, że dane osobowe należy chronić, jest późniejsza. Ustawa o ochronie danych osobowych weszła w 97, przekonanie o jej słuszności jeszcze później.
      • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:30
        To szukanie pracy na początku lat 2000 do dziś dnia mnie blokuje...big_grin
        • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:44
          Też pamiętam. Już od 7 rano nie można było się dodzwonić pod numery z ogłoszenia. Na lokalne ogłoszenie o szukaniu sprzedawców do supermarketu przyszła z ponad setka ludzi. Pamiętam jak szłam w tamtym kierunku i widziałam tłumy, jakby idące na koncert czy inną masową imprezę, serio tak to wyglądało. Przypadkiem w tej kolejce zobaczyłam kilku moich znajomych. Ogonek aż zakręcał co najmniej dwa razy. Rekrutej zadawał tylko dwa pytania bo na więcej nie byłoby czasu.
          Przy ulotkach też była rekrutacja, trzeba było przyjść na szkolenie, a dodatkowo wypełnić 2 kartkowy formularz, w tym pytanie czy było się karanym.
    • mgla_jedwabna Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:17
      Rzucanie się na telefon stacjonarny, żeby zdążyć odebrać, bo nie wiadomo, kto dzwoni, a nie oddzwonisz.
      • heca7 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:31
        I (tego akurat nie przeżyłam osobiście) -podawanie w ogłoszeniach telefonu grzecznościowego. czyli do sąsiada. Ale w latach 90 to już zanikało.
        • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 01:02
          heca7 napisała:

          > I (tego akurat nie przeżyłam osobiście) -podawanie w ogłoszeniach telefonu grze
          > cznościowego. czyli do sąsiada. Ale w latach 90 to już zanikało.

          Był jeszcze wynalazek dwóch numerów na jednej linii, to działało tak, że jak ten drugi ktoś rozmawiał to nie słyszało się jego rozmowy, ale samemu nie można było wykonać żadnego połączenia.
          • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 09:46
            riki_i napisał:

            > Był jeszcze wynalazek dwóch numerów na jednej linii,

            4 numerów na jednej linii abonenckiej.
            Cyfrowy System Zwielokrotnienia Łączy PCM4!
      • dziewczyna_z_plazy Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:32
        Budki telefoniczne na żetony i karty magnetyczne.
        Zbieranie obrazków z gum Turbo i Donald.
        Albumy z naklejkami lalki Chabel - nikomu nie udało się zgromadzić pełnej kolekcji.
        Salony gier, gdzie dzieciaki przepuszczały wszystkie drobniaki z kieszonkowego.
        • dziewczyna_z_plazy Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:56
          Interaktywne programy dla dzieci, gdzie dzwoniący sterował grą za pomocą klawiatury telefonu stacjonarnego. Hugo na Polsacie, albo Pan Japa z "czy wydra wygra ?".
        • paniusia.aniusia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:29
          Chabel? Mnie sie udalo zebrac-najttrudniej było znaleźć Chabel -tenisistke. Udało sie tylko dlatego,ze w wielu sklepach pozwalali zapałkami odchylac opakowania i było widać jaka to naklejka smile
          • dziewczyna_z_plazy Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:54
            O właśnie, znalezienie tenisistki to było coś ! Guma była paskudna w smaku, ale ta kolekcja miała moc.
          • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:28
            Ciekawe czy ktoś dostał tę lalkę. Pamiętam jak dziewczyna ze szkoły przechwalała się, że jej kuzynka zna kogoś kto ma aż dwie te rzadkie naklejki.
            • dziewczyna_z_plazy Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:29
              Nie wydaje mi się, ale pomysłodawca tego interesu zarobił fortunę.
        • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:27
          Pamiętam, brakowało "chabel z paletką" wink
          • memphis90 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:21
            Kiedy to było...? Ja pamiętam naklejki z kukuruku/komiksy z donalda/turbo, ale lalki Chabel nikt nie zbierał...
            • thea19 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:29
              pierwsza polowa lat 90. pamietam, bo tez zbieralam.
            • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 15:06
              U mnie tez nikt nie zbieral. Musialam wygooglac o co chodzi. Moze to regionalnie modne bylo tylko.
              • yuka12 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:48
                Teraz wiem, dlaczego Chabel nie pamietam ☺️. W polowie lat 90. bylam po studiach i pracowalam. Za duza juz bylam 😉.
            • konsta-is-me Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 22:31
              Tyle razy slyszalam o tym kukuruku i kompletnie nie pamietam.
              Donald-wiadomo, Turbo tez, ale kukuruku???
              • iwoniaw Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 22:40


                To jakoś tak z przełomu ustrojów. A propos reklam - a pamiętacie pierwsze spoty reklamowe w tv? Prusakolep? (te goniąc na wizji karaluchy...) Herbatka Paracelsus? (z rolką papieru toaletowego, niechybnie potrzebnego po użyciu wspomnianej herbatki...) big_grin
                • gaga-sie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.02.23, 11:19
                  Tak, i reklama pumeksu: jeśli pumeks, to tylko fluorescencyjny, z firmy Purokolor!
              • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 09:51
                Nie pamiętasz rymowanki: Kukuruku jest trujące i kosztuje 3 tysiące, posypane heroiną i dlatego dzieci giną tongue_out
                • triss_merigold6 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:18
                  O Boże, pamiętam!
            • bywalec.hoteli Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:02
              ja o dziwo zbierałem, i tez brakowało mi jednej.
        • bialyhenio Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 20.02.23, 11:27
          dziewczyna_z_plazy napisał:

          > Zbieranie obrazków z gum Turbo i Donald.
          > Albumy z naklejkami lalki Chabel - nikomu nie udało się zgromadzić pełnej kolek
          > cji.

          Brakowało jednej naklejki do kolekcji. Głupio się przyznać, że też miałem album zbierałem Chabel, bo było akurat w nowo powstałym sklepie koło mojego bloku i Chabele były tańsze od Turbo. Turbo nie wiem czy miało album - ale pamiętam ich specyficzny smak. Donaldy-tzw. historyjki - też zbierałem.
    • 098qwerty Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:31
      1. Jeżdżenie autokarem do Rosji na handel (zabieranie z Polski różnych malowideł np. cieni do powiek, szminek, różu oraz spódnic szytych w gumkę a przywożenie z Rosji złota tj. pierścionków i innej biżuterii).
      2. Pewex a w nim prawdziwe jeansy tzn. piramidy czy gumy Donald z historyjką
      3. Imieniny z dużą ilością gości w ciasnym pokoju, ogromna ilość dymu papierosowego (kto się wtedy dziećmi przejmował że go wdychają) i alkoholu
      4. Kupowanie mrożonych flaków i masła na wagę, które zawijane były przez sprzedawcę w gazety
      i wiele wiele innych.
    • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:38
      1. butelki mleka stawiane pod drzwiami
      2. wspomniana już tu baba z cielęciną
      3. kupowanie alkoholu przez nieletnich, kolega z liceum mieszkał koło sklepu Polmosu, ach co to były za imprezy
      4. błyskawiczne przyjmowanie do pracy (ja w 98 zaczęłam)
      5. wcześniej: noszenie naszyjników z papieru toaletowego (dla młodszych: przysługiwało 10 rolek, które nawlekało się na sznurek i niosło na szyi jak rzucili akurat do sklepu papier toaletowy)
      6. z przełomu tysiącleci pamiętam głównie przejęcie władzy przez Putina
      • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:39
        7. bony do Pewexu
        8. pierwsze komórki, ogromne pudełka z antenką
        9. początek giełdy, moi niepełnoletni koledzy zrobili spore pieniądze otwierając konta na rodziców i wrzucając zlecenia na przerwach szkolnych
        • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:41
          10. chodzenie dzwonić do automatu telefonicznego na dole klatki schodowej w bloku, chyba na małe 2złotówki działał
          • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:46
            11. slajdy! po wakacjach rodzice robili ze zdjęć slajdy, zapraszali znajomych i wyświetlali slajdy w specjalnym rzutniku. oczywiście przy papierosach smile tzn moi nie palili, ale znajomi owszem.
            • spanish_fly Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:32
              O tak, slajdy to było coś. I wywoływanie zdjęć w domu - mój tata to robił.
            • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:00
              12. plastikowe zegary z cukierkami od przyjaciół w ZSRR. dostawałam w zerówce i 1 klasie, chyba z powodu stanu wojennego...
        • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:33
          8. Kolega przeżywający, że kupił swojego grzmota za 1000,- a ja mam taką ładną Nokię 500 za, bodajże, 300,-
      • z_lasu Re: A propos baby z cielęciną 31.08.18, 07:43
        Wciąż występuje (chociaż niezmiernie rzadko) handel obnośny po firmach (głównie ciuchy). Serio: wpada facet z wieeeeelkimi torbami i baby w biurze jak na targu oglądają majciochy big_grin
        • nawoyka Re: A propos baby z cielęciną 31.08.18, 07:55
          Gdzie?!
          • paniusia.aniusia Re: A propos baby z cielęciną 31.08.18, 08:31
            U mnie w pracy. Nie ubrania ale wyroby ze srebra smile
          • z_lasu Re: A propos baby z cielęciną 31.08.18, 09:03
            W Wielkopolsce, nie w samym Poznaniu, ale w sporych miasteczkach. Znam dwie takie firmy - jedna budżetówka, jedna prywatna.
          • thea19 Re: A propos baby z cielęciną 31.08.18, 10:00
            ja ze 3 lata temu w skarbowym widzialam. oczy ze zdumienia przecieralam.
        • dyzurny_troll_forum Re: A propos baby z cielęciną 31.08.18, 09:54
          z_lasu napisała:

          > Wciąż występuje (chociaż niezmiernie rzadko) handel obnośny po firmach (głównie
          > ciuchy). Serio: wpada facet z wieeeeelkimi torbami i baby w biurze jak na targ
          > u oglądają majciochy big_grin

          Nie wierzę!
          • volta2 Re: A propos baby z cielęciną 31.08.18, 15:25
            jak nie, jak tak? nie majciochy, ale bluzki, tuniki jak najbardziej, warszawa, jeszcze 10 lat temu, nie chłop a a baba i w budżetówce oczywiście

            a dziś odpowiednik to pan kanapka w korpobiurowcach.
      • megg76 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 16:23
        z jakich lat jesteś i skąd, że pamiętasz mleko stawiane przed drzwiami a pracę dostałaś w 98?
      • princesswhitewolf Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 22:21
        >butelki mleka stawiane pod drzwiami

        Jak najbardziej aktualne tu gdzie mieszkam w Uk. Z taka toznica ze otwieraja drzwi do ganku i wsadzaja mi do lodowki. Moge tez zamowic rozmaite inne produkty od lokalnycn farmerow.
    • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:39
      Telegramy, w tym telegramy ozdobne (imieninowe). Osobiście zawiadamiałam znajomych telegramem o moim przyjeździe.
      Masa zjawisk związanych z telefonami (budki, rozmowy z poczty, za które płaciło się przy okienku).
      Spisywanie na kartkę rozkładów jazdy na dworcach i przystankach.
      Samodzielność dzieci (odbieranie przez dzieci wczesnoszkolne rodzeństwa przedszkolnego, samodzielne wychodzenie z przedszkola)
      • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:42
        z_lasu napisała:

        > Telegramy, w tym telegramy ozdobne (imieninowe). Osobiście zawiadamiałam znajom
        > ych telegramem o moim przyjeździe.

        ja dostałam telegram od rodziny z okazji mojego ślubu w 2000 i byłam mocno zdziwiona smile
        • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:46
          Nie wiem czy myślimy o tym samym. Nie chodzi mi o ozdobną kartkę z życzeniami wkładaną do koperty (również zwaną telegramem), tylko o krótką pilną wiadomość tekstową rozdzielaną słowami STOP.
          • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:47
            nie, nie kartka z życzeniami tylko właśnie telegram. chyba już nie miał słów STOP ale normalne kropki. doręczył go listonosz.
          • hanusinamama Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 10:11
            Taka własnie tez dostałam od ówczesnego szefa. Nie mogl pojawic sie na moim slubie dostałam telegram. Do tej pory mam.
      • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:44
        O tak. Telegramy to bylo cos. Matka zawsze doatawala zawalu jak sie dowiadywala ze telegram bo myslala ze ktos z rodziny umarl, a pozniej sie okazywalo ze urodzinowy big_grin
    • triss_merigold6 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:40
      Cudowny temat, ja też jestem stuck in the '90s.
      Nie czytając innych wypowiedzi:
      - było poczucie niemal absolutnej wolności, państwo i jego instytucje były odległym bytem, abstrakcja bez większego znaczenia na co dzień
      - motocykliści gdzieś do 2000 r. bie nie zatrzymywali się do kontroli, nawet chłopaki nie zwalniali, bo policja miała strucle i limity na paliwo
      - osiedla toczyły ze sobą wojny terytorialne, policja nie ingerowala
      - ryzyko zostania skrojonym z butów, kurtki, plecaka a później telefonu było o wiele większe, podobnie jak ryzyko, że nad Wisłą cię zdejma z roweru
      - bywały imprezy bez wyłamy, barman zamykał knajpe po północy i nikt nie mógł wyjść ani wejść, o 5 czy 6 nad ranem wypadalismy na słońce, które nas zabijało jak te nietoperze w "Od zmierzchu do świtu"
      - zamawianie panienek z agentury, żeby oblać deal było powszechne w prywatnych firmach (nie korpo)
    • triss_merigold6 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:46
      Powszechne sprzedawanie alkoholu nieletnim, nawet nie trzeba bylo dojrzale wyglądać, w knajpach nikt nie sprawdzał dowodu.
    • lady-z-gaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:47
      Kolejki przed budkami telefonicznymi
      Dosiadanie się do obcych w taksówce (Pani na Wolę?)
      Wpadanie z wizytą bez zapowiedzi i bez okazji
      Pożyczanie dziwnych rzeczy np benzyny, albo pół litra od sąsiada


      • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:57
        Wszystkie te rzeczy nadal sie spotyka. No, moze pozyczanie benzyny rzadziej.
        • kalina_lin Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:05
          Prędzej bym pożyczyła od kogoś benzynę w kryzysowej sytuacji, niż wpadła z niepowiedzianą wizytą.
          • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:15
            Haha. No ja tez nie lubie ale ogolnie to nadal funkcjonuje.
          • iwoniaw Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:22
            Prędzej bym pożyczyła od kogoś benzynę w kryzysowej sytuacji

            Ciekawe, skąd by wziął ten ktoś - ja np. benzynę mam wyłącznie tę, która jeszcze jest w baku od ostatniego tankowania. To nie te czasy, gdy każdy posiadający dowolny pojazd mechaniczny jak tylko miał sposobność, to do kanistra na zapas kupował.
            • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:05
              Wiele osób ma w kanistrach do innych urządzeń niż auto (kosiarka, agregat), ale to pewnie tylko na wsi. A nawet jeśli nie ma - dawniej to nie był żaden problem spuścić z baku smile
          • megg76 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 16:25
            i to jest straszne sad
        • lady-z-gaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:49
          >Wszystkie te rzeczy nadal sie spotyka. No, moze pozyczanie benzyny rzadziej.

          gdzie dokładnie? bo - poza wizytami bez zapowiedzi - opisałam zjawiska wymarłe parę dekad temu
          • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:06
            Dosiadanie sie do taksy opisalam wyzej, u mnie funkcjonuje. Pozyczanie rzeczy od sasiada to w ogole chyba ma sie tak samo dobrze jak kiedys, tzn ja tam wole isc do sklepu ale w bloku mojej mamy normalnie sasiadki do siebie chodza i pozyczaja. Wizyty bez zapowiedzi tak samo - ja nie przepadam, ale istnieja. Nie doczytalam ze pisalas o kolejkach do budek, tego fakfycznie juz nie ma.
          • gulcia77 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 17:10
            Dosiadanie się do taksówki funkcjonuje do dziś. Godzina oczekiwania w Bytomiu czy Piekarach to nic niespotykanego, występuje co sobotę. A w Wigilię sama pana "doprosiłam" do mojej taksówki pod moją firmą. 😉
      • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:06
        Budki telefoniczne. Ogólnie telefony stacjonarne. Jak tłumaczyłam dzieciom, że jeden z pierwszych telefonów jakie wykonał mój wtedy przyszły mąż to był telefon do mnie aby umówić się na randkę to były zdziwione big_grin
        • milka_milka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:55
          Telefony stacjonarne mają się dobrze.
          • kk345 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 13:16
            Ja wiem, czy dobrze? Poza firmowymi raczej są na wymarciu- ze znanych mi osób jedynie moja teściowa ma jeszcze stacjonarny
      • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:17
        lady-z-gaga napisała:

        > Dosiadanie się do obcych w taksówce (Pani na Wolę?)
        to mnie spotkało w tym roku gdy po dużym koncercie zabrało taksówek w Warszawie smile
        • lady-z-gaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:51
          ale to była wyjątkowa sytuacja, przecież teraz nikt z postoju nie jeździ, zamawia się przez telefon i taksowkarz chyba nie podjeżdża pod czyjś dom z innym pasażerem smile
          • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:02
            Jak nikt nie jezdzi z postoju? Nie wiem jak w Warszawie, ale przeciez nadal sa postoje. Ze trzy razy mialam sytuacje ze uciekl mi autobus i na przystanku spotykalam kogos komu tez uciekl a ze miejsce docelowe bylo zblizone to szlismy razem na postoj i jechalismy razem. I to nie w dawnych czasach tylko w ciagu ostatnich moze dwoch lat.
          • triss_merigold6 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:08
            Yyyy... ostanio korzystałam z postoju jak uznałam, że nie zdążę autobusem. Postój tuż koło przystanku.
      • obrus_w_paski Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:14
        Do mnie ostatnio w Warszawie wskoczyła pani do taksówki „ah bo słyszałam zw pani jedzie do X”. Niemal wykopałam z samochodu. Nie wiedziałam ze kiedyś to było popularne, pani była raczej młoda
        • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:23
          Tez tak mialam, ale przyjelam z radoscia big_grin
        • bywalec.hoteli Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:08
          ciekawe czy miała zamiar się dorzuci do przejazdu czy tylko skorzystać smile
        • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:40
          Niedawno wzięłam na stopa gościa, który jeździ tak po Warszawie. Ma taką strzałkę, którą wskazywał kierunek. I tyle. Trochę życzliwości. A koszt taksówki po prostu się dzieli. W różnych krajach istnieją taksówki "kolektywne" zamiast autobusu, jest i szybciej i taniej.
      • jak_matrioszka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:10
        W 2015 lub 2016 norweg, rodowity (!), zorganizował wspólna jazdę taksówka dla 3 osób, ja byłam jedna z nich smile Taxi na telefon zabija takie sytuacje, ale jak już sie odstepstwo od normy znajdzie, i ktoś z postoju bierze, to "stare" chetnie wraca smile
        • iwoniaw Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:17
          Są kraje, w których i dziś wspólna jazda taksówką z obcymi osobami to norma. W Europie, żeby nie było, że jakaś egzotyka.
    • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:51
      Internet przez łącze telefoniczne, łączenie trwało w nieskończoność, a podczas korzystania domowy telefon był zajęty i nikt nie mógł się dodzwonić, komórek nie było, tzn. były, ale wielkogabarytowe jak aparaty stacjonarne i bardzo drogie, firma Centertel, numer zaczynał się od 090.
      Pirackie filmy i gry kupowane na koronie Stadionu X-lecia, za specjalnie się z tym nie kryli, podobno można też było tam bez specjalnych trudności nabyć kałacha.
      Wcześniej - wódka na melinach, spirytus w woreczkach foliowych szmuglowany ze wschodu, palenie na salach wykładowych, zresztą paliło się wszędzie, pokątnie kombinowane dolary, żeby kupić cokolwiek luksusowego w Pewexie, do sklepów Baltony chodziło się pooglądać, wódka w knajpie podawana od 13-tej, koniecznie z zagrychą w ramach profilaktyki alkoholizmu, kolejki na postojach taxi, gdzie często podjeżdżał prywatny samochód, kierowca wychylał się "kto na Wolę?" i ludzie przepychali się, żeby się z nim zabrać, zamawianie na poczcie międziastowych rozmów telefonicznych i czekanie godzinami na połączenie, 30 minut czekania to było krótko, sprzęt AGD dostępny tylko na kredyt MM (młodych małżeństw), stanie w kolejce po papier toaletowy, sprzedawali po 10 rolek, które związane sznurkiem dumnie niosło się do domu, a ludzie widząc to biegli do sklepu, u nas, nie wiedzieć czemu, był to papierniczy, nigdzie indziej papieru nie rzucali.
      I dziesiątki innych rzeczy. Jak myśmy żyli?? 😀
      • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:41
        Papier toaletowy z makulatury, który się się zwężał niemal do urwania, a potem znów rozszerzał do normalnej szerokości. Kupowany worami, oczywiście.
    • triss_merigold6 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 07:55
      Pirackie kasety wydawane przez Takt kupowane pod Domami Centrum, potem młoda stajnia zespołów i wokalistów Polygrama, kumpel pracował w obu i miał bilety na świetne koncerty.
      • swiecaca Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:18
        triss_merigold6 napisała:

        > Pirackie kasety wydawane przez Takt kupowane pod Domami Centrum,

        a na Smolnej był duży sklep gdzie przegrywali kasety. oficjalne piractwo.
        • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:59
          swiecaca napisała:

          > triss_merigold6 napisała:
          >
          > > Pirackie kasety wydawane przez Takt kupowane pod Domami Centrum,
          >
          > a na Smolnej był duży sklep gdzie przegrywali kasety. oficjalne piractwo.

          Digital, i nie na Smolnej, a w alejach. Wtedy nie było pojęcia piractwo - jeszcze nie wynaleziono.
          • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:45
            Było było piractwo, ale po znajomości za drobną opłatą zawsze dało się przegrać, zwłaszcza niszowe sprawy.
            I tak przy okazji spytam - jak to jest dziś z jazzem/koncertami? Za czasów studenckich kupowałam karnet na cały festiwal, zawsze się jakieś światowe gwiazdy trafiły. A teraz co najmniej z 2 stów za koncert trzeba wyskoczyć. Inflacja czy popyt/ą ę prestiż?
            • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 16:39
              No pytasz i sama sobie odpowiadasz big_grin Nie inflacja tylko nie te czasy żeby Ci ktoś chciał grać za darmo, chociaż pewnie i to się zdarza.
      • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 01:06
        triss_merigold6 napisała:

        > Pirackie kasety wydawane przez Takt kupowane pod Domami Centrum,

        Potem na Stadionie X-lecia. Od Ruskich kupowałem całe dyskografie różnych artystów na MP3, zgrane w bardzo przyzwoitej jakości na jednej-dwóch płytach cd.
    • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:04
      Chodzenie z kanką czy bańką po mleko do sąsiada co miał krowy. Piecie alkoholu w pracy. Nie piłam ale byłam świadkiem wink I to nie były lata dziewięćdziesiąte czy osiemdziesiąte. Niemożność kupienia wielu produktów, które dziś kupisz w byle kiosku.

      Samą kilka lat temu zdziwiło mnie, tu gdzie mieszkam zjawisko (nadal obecne), podawania komunikatów, na wsiach czy w mniejszych miejscowościach, przez megafony. Nie pamiętam takich cudów z Polski. Nawet z okresu PRLu. Nagle słychać jakaś muzykę a potem leci: pani doktor jest na urlopie a do mięsnego szukają pracownika big_grin Kosmos.
      • 71tosia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:09
        o rany gdzie ty mieszkasz, kraj przynajmniej podaj wink
        • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:16
          Republika Czeska. Morawy.
      • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:34
        W pewnym mniejszym mieście w tym roku jeździło po ulicach auto z megafonem, proszono by z powodu upałów starsi ludzie starali sie zostać w domu.
      • volta2 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 15:30
        w japonii też są megafony na słupach i na własne uszy słyszałam komunikat: dzieci pora do domu - osiedle pod osakąsmile cudne to było, koleżanka mówi, że ogłaszają info o tajfunach, i takich tam innych atakach węży.
      • asia06 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 16:31
        Fajne smile
      • la_felicja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 21:59
        Chodzenie z bańką po mleko zaliczyłam wiele razy.
        Picie wódki w pracy widziałam, jeden raz uległam (i bardzo mi potem było głupio, chociaż to był tylko jeden kieliszek)
    • 71tosia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:05
      1. sciaganie na maturze bylo powszechne
      2 egzaminy na studia
      3 chlopakow brali przymusowo do wojska, kazdy kombinowal jak nie dostac A kategorii
      4 na studiach bylo 'studium wojskowe', nudne to bylo ale pozwalali robic na drutach, pan oficer prosil tylko by dziewczyny 'nie szczekaly' wink
      • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:46
        Dziś już nie ma egzaminów na studia???
        • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:47
          Matura jest egzaminem.
          • simply_z Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 22:22
            nie no zalezy na jakie kierunki. Na ASP i Architekturę nadal zdaje się rysunek, pokazuje teczkę itd.
      • la_felicja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 22:00
        Pierwsze 3 punkty pamiętam
    • karola2122 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:13
      riki_i napisał:

      > To nie ma być wątek tylko o PRL-u, bo wydaje mi się, że lata 90-te i część kole
      > jnej dekady (do czasu wejścia Polski do UE w 2004 roku) również są już dziś moc
      > no oldskulowe.
      >
      > Jakie zjawiska społeczne, jakie Wasze przeżycia uznajecie dziś za "opowieści z
      > mchu i paproci" - niezrozumiałe dla młodych ludzi i raczej ciężkie do powtórzen
      > ia?
      >

      > 2) Pracowanie w dużej firmie (inna niż ta z pkt. 1), gdzie 100% pensji jest wyp
      > łacane "pod stołem" - wprost z teczki pana dyrektora, w swej działalności firma
      > ta łamie prawo, a kontrahentom bez żenady wręcza łapówki. Dodajmy, że nie jest
      > eśmy w tej firmie robolem od łopaty, tylko pracownikiem umysłowym.
      >

      A gdzie tam oldskulowe, znam firmę, gdzie ciągle tak jest. Uciekłam stamtąd 3 lata temu. Nie wiem, co z łapówkami, ale pensja wypłacana była wprost z teczki pana dyrektora, a PIT miał niewiele wspólnego z rzeczywistością...
      • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 01:10
        Współczuję. Usiłowałem niedawno odtworzyć szczegóły takiego zatrudnienia które spotkało mnie w pierwszej połowie lat 90-tych. Po drobiazgowym śledztwie okazało się, że główny prezes i właściciel miał legalnie otworzoną.... jednoosobową działalność gospodarczą! Firma była naprawdę bardzo duża... <shock>
        • kk345 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 14:00
          Zaskoczę cię, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by jednoosobowa działalność gospodarcza zatrudniała 200 osób...
          • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 16:13
            Ten rodzaj działalności, jaki prowadził ów pracodawca że swej istoty popada pod spółkę akcyjną, sp. z o. o. to już by była żałosć i śmiech na sali. A tu się okazało, że pan prezes popylał na jakiejś śmiesznej osobistej działalności. Rzesze pracowników, o czym pisałem wcześniej, były zatrudnione kompletnie na czarno, na gębę, bez jakichkolwiek papierów, a wypłaty gotówką z teczki.
    • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:19
      Przekraczanie prędkości i dzisiaj ma się dobrze.
      Studia w drugiej połowie lat 90 - większość w mniejszym lub większym wymiarze pracowała. Nie znałam nikogo mieszkającego w akademikach i nie bywałam tam na imprezach. Dancingów nie zwiedzałam
      • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 01:12
        arwena_11 napisała:

        > Przekraczanie prędkości i dzisiaj ma się dobrze.
        > Studia w drugiej połowie lat 90 - większość w mniejszym lub większym wymiarze p
        > racowała.

        Na przełomie 80-tych i 90-tych było inaczej. Wysokie stypendia socjalne i naukowe. Te pierwsze można było wyłudzić przy minimum pomyślunku.

      • megg76 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 16:37
        ale jak to? To gdzie studiowałaś? Aha prywatna uczelnia, lub studia wieczorowe lub zaoczne. Dziewczyno to Ty życia nie poznałaśsmile Nie byłaś w akademiku na imprezie, ani nawet na dancingu, żałuj smile))))))
        • 3fanta Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 23.02.23, 16:52
          Latanie rodzicom po papierosy do kiosku w latach 80 od pierwszej klasy podstawówki.Granie nożem w państwa miasta na podwórku.Picie mleka w szkole obowiązkowe.
Pełna wersja