Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyliście

    • gragi_tara Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:19
      Korzystanie z telegazety w TV, przymusowe oddawanie makulatury w szkole.
      • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:36
        Ojciec do dzisiaj czyta telegazete. big_grin
      • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:15
        Kiedyś na lokalnej telegazecie były ogłoszenia młodych, którzy chcieli nawiązać kontakt z płcią przeciwną. Moja koleżanka kiedyś korespondowała z jednym gościem.
        • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 00:32
          katja.katja napisała:

          > Kiedyś na lokalnej telegazecie były ogłoszenia młodych, którzy chcieli nawiązać
          > kontakt z płcią przeciwną. Moja koleżanka kiedyś korespondowała z jednym gościem.

          Ja pamiętam hardkor z dzwonieniem na przypadkowe numery i szukaniem młodej płci przeciwnej. Nie było to takie trudne, bo numery stacjonarne na danym terenie zaczynały się od takich samych cyferek miejscowej centrali. W ten sposób wyhaczyły mnie pewne wyluzowane panie z warszawskiego Grochowa.
          • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 09:44
            Kiedyś z kuzynką pod nieobecność dorosłych wynajdywałyśmy abonentów ze śmiesznymi nazwiskami (np. Luty) i dzwoniłyśmy robiąc sobie żarty, aż trafiłyśmy na pana, który lubiło rozmawiać i chciał nas (dzieci) zaprosić koniecznie na lody.
        • simply_z Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 22:54
          Na telegazecie regularnie leciały czaty..pamiętam,że często podczytywałam co ludzie pisali, prehistoryczna forma dzisiejszego fb..
      • leyla76 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:54
        Baltona, pewex
        Prace społeczne w szkole jak np grabienie liści w parku, zbieranie makulatury
        Książeczki oszczędnościowe w szkole SKO
        Nauka języka rosyjskiego i pisanie listów po rosyjsku z kimś z rosji(adresy dostawaliśmy od nauczycielki rosyjskiego) i ci z Rosji zawsze prosili po paru miesiącach o zaproszenie do Polski.
        Dluuuuugie kolejki po kawę, cukier i papier toaletowy.
        Wszystko na kartki (ale to byłam jeszcze dzieckiem), pamietam jak rodzice dostawali kartki na buty, bieliznę i to zawsze można było kupić tylko w jednym sklepie u nas w mieście.
        Benzyna na kartki , ale wtedy to byłam bardzo mała.
        Jazda samemu zatłoczonym miejskim autobusem do szkoły juz od pierwszej klasy i bieganie z kluczem na szyi
        Ja jeszcze pamietam magnetofon szpulowy, używałam zanim dostałam pierwszy na kasety
        Religia w kościele,daleko od szkoły

    • martaesz Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:22
      Łezka się w oku kręci na te wspominki.
      Powspominać cudna rzecz.
      Ale mi lepiej żyje się teraz.
    • klaviatoorka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:25
      BTW Co to ma wspólnego z forum emama?
      Może lepiej byłoby zatytułować wątek: "Czego nie poznają nasze dzieci?"


      Ale ok, niech będzie:
      - ręczne sporządzanie notatek z książek, nawet przepisywanie fragmentów podręczników; , przepisywanie z tablicy i z ogłoszeń w szkołach i na studiach (dziś to się załatwia jednym kliknięciem)
      - wysyłanie listów i kartek okolicznościowych
      - używanie małych aparatów fotograficznych
      - kupowanie (i prenumerata) gazet i czasopism, krzyżówek i sudoku
      - polowanie na czasopisma z dołączonymi CD i próbkami kosmetyków ( Claudia? )
      - spotkania z dawno nie widzianymi przyjaciółmi i oglądanie wywołanych zdjęć w albumach
      - chodzenie na dyskotekę w celu poznania kogoś, długie i żmudne zdobywanie informacji o nowo poznanej osobie, niesamowita radość ze zdobytego zdjęcia
      - w tamtych czasach wszyscy słuchali mniej więcej tego samego, można było porozmawiać o bardziej lub mniej lubianych wykonawcach, których kojarzyli wszyscy. Teraz każdy ma ulubioną jakąś niszową muzykę, obciachowe jest przyznawanie się do słuchania mainsteamu, ile osób w grupie tyle upodobań, a jeśli ktoś wymieni swoich ulubieńców, pozostali nawet nie wiedzą, jaki to rodzaj muzyki i z jakiego kraju pochodzą wykonawcy
      - podobnie z jedzeniem: jakoś kiedyś nikt nie miał uczuleń i nie stosował diet bezglutenowych, wegańskich i bezlaktozowych, a imieninową sałatkę majonezową mógł zjeść każdy. Ile osób dziś po nią sięgnie na stole?
      - wśród znajomych dzieci i ich matek, na plaży i w urzędach widać było przewagę osób szczupłych, w każdym wieku. Otyłe były jedynie starsze panie, które całe dnie spędzały w kuchni, a w kościele skromnie przysłaniały włosy kolorowymi chustami wiązanymi pod brodą. I moja babcia- jedyna osoba z mojego dzieciństwa, jaką pamiętam z dużym biustem i otyłością brzuszną. Byłam tym zafascynowana i uwielbiałam się do niej przytulać. Jak na dzisiejsze standardy- uchodziłaby za seksownie puszystą, przypominała trochę obecną A.Dymną
      • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:35
        Forum emama nie polega na tym ze kazdy watek dotyczy dzieci.
      • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:54
        > kupowanie (i prenumerata) gazet i czasopism, krzyżówek i sudoku

        Bez przesady. Papierowe czasopisma i krzyżówki wciąż można kupić na każdym rogu, więc muszą mieć wielu nabywców.
        • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:51
          Za komuny stałyśmy z koleżankami co piątek pod kioskiem i czekałyśmy na dostawę gazet. Kupowałyśmy jako pierwsze i czasem był dylemat, która ma kupić, bo dla całej czwórki nie wystarczało: potrafiły przyjść mniej niż 4 egzemplarze gazety.
          Obiektem naszych westchnień były czasopisma z plakatami, zwłaszcza "Zielony Sztandar" (która nawet nie przeglądałyśmy).
          Prenumerata Świata Młodych czy Młodzieży czy jak mu tam było bardzo ułatwiła mi życie.
          • ewa_mama_jasia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 16:49
            Zielony Sztandar z plakatem był chyba w sobotę. Tak samo jak Nowa Wieś. Trzeba było wstać rano i lecieć pod kiosk.
            • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 20:44
              Ja pamiętam stanie w piątek po lekcjach. Chyba jednak Zielony - kliknęłam grafikę w googlach i moje plakaty widzębig_grin
            • megg76 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 16:46
              a nie mieliście tz teczek (nie kojarzyć źlewink ? teraz mi się przypomniało, w zaprzyjaźnionym kiosku ruchu można było założyć tzw. teczkę, gdzie sprzedawca odkładał wszystkie gazety o jakie poprosiliśmy coś jak prenumerata. i nie stało się w kolejce.
              • konsta-is-me Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 04.09.18, 12:53
                Ja mialam 😁
                • minniemouse Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 03:03
                  my tez mielismy (teczke w kiosku)
      • truscaveczka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:11
        Alergie były zawsze, tylko słabo diagnozowane, ale serio nie kojarzysz nikogo, kto puchł po jajkach albo truskawkach? Moja siostra w latach '80 też była na bezglutenie.
        W kwestii otyłości - u moich dzieci w klasie (ba, w 3 klasach równoległych u syna) nie ma grubych dzieci, w mojej klasie w połowie lat '80 było czworo. O ile wierzę w stwierdzenia naukowców o problemach z otyłością i widuję grube dzieci, to jednak nie na taką skalę, jak rysują to media i forum.

        A próbki kosmetyków albo nawet całe opakowania chyba nadal bywają dodawane?
        • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:36
          Może w Warszawie jest inaczej. Ja często widuję zapasione grubasy, ostatnio w wieku roku, spasione tak, że żal patrzeć, co ciekawe po szczupłych i fit rodzicach sad
          • truscaveczka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 04.09.18, 19:36
            A nie wiem, w Warszawie rzadko bywam, z prowincji za daleko.
        • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:52
          Kuzynka miała nietolarancję laktozy. W Niemczech. W Polsce po prostu ciągle bolał ją brzuch.
      • kochamruskieileniwe Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 14:41
        protestuję - były uczulenia. Nazywało się to głównie skaza białkowa. Mam stosowną ksiązeczkę, jak postępować z takimi dziecmi. (Druga połowa lat -tych, chodzi mi o wydanie).
        Kłopot był z zamiennikami. Do dzisiaj współczuję swojej matce kombinowania z moją dietą.
        Fakt - nie były aż tak powszechne. Dopiero gdy wyjechałam do sanatorium i zobaczyłam inne dzieci ze skórą starców - poczułam się "jak u siebie ze swoimi"
      • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 06:45
        > podobnie z jedzeniem: jakoś kiedyś nikt nie miał uczuleń i nie stosował diet bezglutenowych,
        > wegańskich i bezlaktozowych,

        Były, tylko stosowano inne określenia. Mówiło się, że coś komuś "nie służy". Moja mama ma nietolerancję laktozy od kiedy pamiętam, tylko że 40 lat temu to się nazywało "nie może jeść nabiału, bo jej szkodzi". Kuzynka (rocznik bodajże 79) cierpiała na celiakię (i ta nazwa już wtedy funkcjonowała).
      • chlodne_dlonie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 16:33
        Próbki w miesięcznikach to jedno, ale prawdziwym hitem imo były torby płócienne lub kosmetyczki, które najczęściej dodawane były do wakacyjnych edycji różnych 'Zwierciadeł' czy 'Twoich Stylów'. Nieraz przydaly mi się podczas urlopu wink
    • frey.a86 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:26
      Ja w latach 90-tych byłam dzieckiem, więc nie do końca wpasowuję się w kryteria 40+, ale też coś napiszę.

      1) Wszechobecne papierosy. Paliło się w mieszkaniach, a jakże, i nikt nie przejmował się obecnością małych dzieci. Przypominam sobie podróże pociągiem z moją babcią, a często jeździłyśmy. Babcia zawsze wybierała przedział dla palących i potem ja, dziecko w wieku przedszkolnym, siedziałam w towarzystwie 5 czy 7 palaczy przy zamkniętym oknie, bo babcia nie pozwalała otwierać "dziecko mi się przeziębi". big_grin Pamiętam też, że babcia wysyłała mnie do sklepu po fajki i piwo, było to co prawda małe miasteczko, w dużym by pewnie nie przeszło. Nie wiem ile miałam lat, ale na pewno mało, bo jak w końcu któregoś lata pani sprzedawczyni odmówiła mi sprzedaży tych artykułów powołując się na nową ustawę, to przepłakałam dobrą godzinę z upokorzenia. tongue_out

      2) Telefony stacjonarne. Za moich czasów wczesnonastoletnich w większości domów były już po dwa aparaty. Dzięki temu rodzeństwo, lub co gorsza rodzice, mogli z łatwością podsłuchiwać każdą rozmowę telefoniczną podnosząc słuchawkę w drugim pokoju i jak człowiek się nie zorientował, to nawet nie wiedział że jest podsłuchiwany. Koszmar. Pamiętam, że do chłopaków wolałam dzwonić z budki na ulicy. Miałam też koleżankę, której matka podsłuchiwała absolutnie każdą rozmowę. Jak do niej dzwoniłam, musiałam nierzadko używać szyfru do omawiania "ważnych spraw", bo inaczej matka jej głowę suszyła.

      3) Internet na impulsy telefoniczne, bardzo bardzo drogi i kto miał dostęp na osiedlu ten był kimś. big_grin W ogóle ten dzieciak, u którego w domu był komputer z grą był kimś, na moim podwórku był tylko jeden taki chłopak. Błagałam ojca o komputer, ale był niewzruszony. Jak w końcu pojawił się u nas w domu to i tak bez gier innych niż pasjans, ale i tak byłam zadowolona.

      4) W sklepikach szkolnych królowały przysmaki takie jak: andruty, szyszki z preparowanego ryżu, picie w woreczku, chipsy Lays, w których przed denominacją można było znaleźć pieniądze. Do dziś pamiętam swoją radość, jak raz znalazłam tam 10.000zł. To chyba złotówka była, ale za tą dychę można było się nieźle obkupić w słodycze.
      Pamiętam też rok, w którym intensywnie zaczęto reklamować zupy instant. Moja mama zachwyciła się wtedy produktem i przez kilka miesięcy codziennie mieliśmy na obiad inną zupę, z torebki oczywiście. big_grin

      • truscaveczka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:13
        Zupy z torebki to były od zawsze, kurczę, widziałam zdjęcia z książek kucharskich czy czasopism z lat '60 gdzie były rózne produkty instant, a rosołki knorra to nawet przed wojną (inne niż teraz, ale jednak - mamy w lokalnym muzeum opakowania).
        • frey.a86 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:42
          Wiem, ale był taki rok, kiedy zaczęto je bardzo agresywnie reklamować w tv. Teraz chyba nikt normalny nie karmilby rodziny tymi zupami.
          • biala_ladecka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:27
            To prawda. Borowikowa Knorra była u nas "luksusowym" obiadem i pamiętam, że byłam głęboko nieszczęśliwa, kiedy matka postanowiła coś przy niej pomajstrować i doprawić po swojemu. Podobnie było z sosami Uncle Ben's wink
      • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 00:37
        frey.a86 napisała:

        > 2) Telefony stacjonarne. Za moich czasów wczesnonastoletnich w większości domów
        > były już po dwa aparaty. Dzięki temu rodzeństwo, lub co gorsza rodzice, mogli
        > z łatwością podsłuchiwać każdą rozmowę telefoniczną podnosząc słuchawkę w drugi
        > m pokoju i jak człowiek się nie zorientował, to nawet nie wiedział że jest pods
        > łuchiwany. Koszmar. /.../
        > Miałam też koleżankę, której matka podsłuchiwała absolutnie każdą rozmowę.

        No, mój kumpel jeszcze w okolicy 2000 roku dowiedział się w ten sposób, że jego świeżo poślubiona żona była sponsoretką dwóch starych dziadów (swojego szefa w pracy, a później jego kolegi). Kolega był na rodzinnym obiedzie w willi teściów i odebrał telefon stacjonarny równocześnie ze swoim teściem. Tenże zaczął rozmowę ze swoim kolegą, między innymi o zięciu i o jego poprzednikach. wink
        • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 09:40
          Ale tak nadal jest. W domu u kogoś z mojej rodziny ze starszego pokolenia były (nadal są) dwa aparaty telefoniczne. Zdarzało się, że odebrałam w jednym pokoju, a ktoś niemal jednocześnie odebrał w drugim i("Halo", "Cześć tu Zosia"), oczywiście słysząc to rozłączałam się.
          Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 2 tygodnie temu.
        • z_lasu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 06:48
          Nie, no jasne. Zięć na obiedzie u teściów odbiera ich telefon stacjonarny, a teść z kolegami podczas rodzinnego obiadu rozmawia o tym, z kim jego córka się puszczała. big_grin
          • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 08:09
            Nie raz będąc u jednej czy drugiej babci, odbierałam u nich telefony. Babcia była np. w kuchni i nie zdążyłaby przyjść, zanim ktoś się rozłączy. A wyedy nie wiedziałaś kto dzwoni.

            Potem zainstalowaliśmy babci drugi telefon w kuchni.
          • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 12:13
            Czasem wystarczą dwa słowa, żeby dać do myślenia i aby mleko się rozlało. Całej rozmowy przytaczal nie będę, bo była bardzo specyficzna. W każdym razie tak było, a jak ci się to nie mieści w głowie, to twój problem.
            • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 12:23
              Tak czy siak kolega dobrym wychowaniem się nie popisał podsłuchując cudzą rozmowę, ja w analogicznej sytuacji (pobyt u kogoś z rodziny, gdzie w każdym pomieszczeniu był telefon) słysząc, że jednak ta osoba np. jednak nie śpi i podniosła słuchawkę w swoim pokoju rozłączałam się automatycznie.
            • kk345 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 14:14
              Ja nie wiem, jak to możliwe, by stosunkowo młody (jak deklarujesz) facet miał wspomnienia, jak nie przymierzając alfons z Wybrzeża, pilnujący swoich mewek u Maxima. Klimat twoich bajań to zdecydowanie jakiś Wielki Szu i okolice, a tu się okazuje, ze w latach 80-tych to ty miałeś naście lat, a w złotych 90-tych dwadzieścia parę. Gdzie i kiedy nabrałeś takiej cinkciarskiej maniery i jak zdążyłeś się na nią załapać? Jako młodziak przewalałeś TIRy ze Świtalskim, czy jak?
              • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 16:23
                Po prostu nie jestem tępa pindą siedzącą całe życie w domu, która jara się najmniejszym przejawem realnego życia. Co jest niby dziwnego w moich opowieściach? Kolega znał tę dziewczynę przelotnie kiedyś, na zasadzie cześć cześć, potem po około 6 latach spotkał ją przypadkowo na ulicy. Jako że przeżywał zawód miłosny związany z inną Panią, zatopil się w te relację i natychmiast wziął ślub na zasadzie klin klinem. Nic nie wskazywało że jest tu jakikolwiek trup w szafie. A okazało się jak się okazało. Gdzie tu klimaty z Maxima i Wielkiego Szu? Kumpel miał przyjąć a priori optykę prawiczkow z tego forum? Że każda bardzo ładna dziewczyna to z definicji dziwka i bladź?
    • julita165 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:29
      1. Wręczanie urzędnikom bombonierek, czekolad itp. żeby dobrze nastawić do petenta.
      • 71tosia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:38
        a lekarzom koniaki z pewexu wink
        • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:23
          A myślisz, że teraz się nie wręcza? Dla niektórych osób taki "dowód wdzięczności" to dalej standard (fakt, że już "po", a nie przed operacją/zabiegiem.leczeniem). Lata 90. to także okres stricte łapówkarski był, sama pamiętam lekarza w szpitalu sugerującego wręcz gratyfikację pieniężną, ja w tych sprawach niekumata, więc od razu się nie domyśliłam, a jak już się domyśliłam, to i tak olałam, bo z polecenia "wyższej szarży" byliśmy wink.

          A swoją drogą to biedni byli niepijący lekarze - mama mojej koleżanki wytapetowała sobie gabinet plakatami antyalkoholowymi, a i tak nic nie pomagało.
      • aqua48 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:46
        Koniaki, bombonierki i koniecznie kawę wręczało się też nauczycielom,lekarzom, nie tylko urzędnikom.
        Po za tym - kartki. Kartki na cukier, na mięso na czekoladę. Wyroby czekoladopodobne. Rzucane przed świętami pomarańcze i cytryny jak dopłynęły statki z tymi specjałami co śledziła cała Polska a w tv ogłaszano z namaszczeniem - cztery statki dopłynęły.
        Program telewizyjny zaczynający się po południu, chyba od 16.00, wcześniej był ekran kontrolny. Tablica - "przepraszamy za zakłócenia w odbiorze, proszę nie regulować odbiorników" pokazywane zazwyczaj w środku najbardziej pasjonującego filmu. Brak reklam. Powszechne neony, zapalające się wieczorami na ulicach nad sklepami. Komisy, a potem Pewexy. Paczki z zagranicy. Kto nie wie co to było za przeżycie dostać paczkę z ciuchami, albo być obecnym przy otwieraniu takiej u znajomych. Więzi sąsiedzkie - pożyczanie na szklanki - cukru, mąki. Imprezy przy papierosach - siwy dym, i nikt się nie przejmował, że dzieci wciągają. Powszechne sprzedawanie papierosów dzieciom. Kawa marago w blaszanych puszeczkach po 5 dag i cukierki groszki w obrotowym żółtym pudelku z dziurką. Mleczarze dzwoniący wózkami i butelki rano pod drzwiami. A wieczorem nieśmiertelne pytanie - wystawiłeś butelkę?
        • mikams75 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:29
          groszki to byly w takiej kurce, jak sie ja nacisnelo to znosila jajko-groszek smile
          • aqua48 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:25
            mikams75 napisała:

            > groszki to byly w takiej kurce, jak sie ja nacisnelo to znosila jajko-groszek :
            > )
            Oj były, ale to nie były cukierki, tylko takie kulki wielorazowego użytku, a kurka - fajną zabawką.
            • mikams75 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:44
              ja mialam cukierki - wsadzalo sie w kurke i ona pozniej je znosila. Groszki mozna bylo dokupic.
        • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 00:40
          aqua48 napisała:

          > Program telewizyjny zaczynający się po południu, chyba od 16.00, wcześniej był
          > ekran kontrolny. Tablica - "przepraszamy za zakłócenia w odbiorze, proszę nie r
          > egulować odbiorników" pokazywane zazwyczaj w środku najbardziej pasjonującego f
          > ilmu. Brak reklam.

          W Warszawie oprócz programu 1 i programu 2 TVP, nadawany rozsiewczo z Pałacu Kultury główny kanał telewizji radzieckiej Ostankino. Pamiętam, że był dostępny jeszcze w 1991 roku, oglądałem go namiętnie w dniach puczu Janajewa.
        • kochamruskieileniwe Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 09:41
          Te cukierki groszki (kakaowe) w żółtym pudełku nazywały się Czarna Perełka.
          Była jeszcze wersja cukierków kolorowych, w przezroczystym opakowaniu, ale jakaś rzadka...
          Czarną perełkę lubiłam smile
      • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 10:55
        Pierwsza, czekoladopodobna Princessa. Zmieniona po wykupieniu fabryki przez zachodni koncern. Biegałyśmy z koleżanką po mieście i robiłyśmy zapasy.
      • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 08:15
        To się ma nadal dobrze. Byłam ostatnio świadkiem takiego zdarzenia tongue_out
    • 1matka-polka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:42
      Poczatek lat 90 - mozliwosc zalozenia firmy w dowolnej branzy. Zero konkurencji. Ksiazka telefoniczna jako wielka baza klientow.
    • krypteia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 08:58
      nagrywanie muzy z radia czyli Trójki na magnetofon kasetowy Kasprzak, puszczali wtedy jeszcze całe płyty i nikt nie słyszał o ochronie praw autorskich wink oraz dramaty jak ktoś przez przypadek nagrał na ukochany kawałek coś innego
      a jak ktoś był szczęściarzem i miał dwukasetowy to się przegrywało kasety z jednej na drugą
      walka z dyskietkami, jaką one miały pojemność 1,44 MB? Instalowanie gier które mieściły się na kilkunastu dyskietkach smile

      • truscaveczka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:14
        Ja miałam MS Office, ofkoz piracki, instalowany z dyskietek. Trwało to milion lat, ale kompa miałam bez cedeka...
      • 1matka-polka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:31
        - na nowych osiedlach błoto po kolana, prowizoryczne chodniki z płyt betonowych, dzieci bawiące się na nieogrodzonych budowach, pływanie po wielkich kałużach na styropianie, zabawa we wrakach porzuconych samochodów,
        - latające po osiedlu pornogazetki,
        - stragany "szczęki",
        - wożenie mebli i innych dużych przedmiotów komunikacją miejską,
        - przerabianie ubrań a zwłaszcza jeansów z lumpeksów, domowe farbowanie w garach,
        - puszczanie dzieci samych na osiedlowe podwórko w wieku 5-6 lat, i od pierwszej klasy do szkoły,
        - obwoźne ostrzenie nożyczek i noży, jeździł dziadek z takim wózkiem od podwórka do podwórka a za nim biegła dzieciarnia.
        - podwórka pełne wspólnie bawiących się dzieciaków,
        - skakanie w kabel, dwójka kręciła a pół podwórka skakało, skarpeta, dziura, dziura, dziura, skarpeta, dziura, dziura, dziura i pod wodę...
      • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:22
        krypteia napisała:

        > walka z dyskietkami, jaką one miały pojemność 1,44 MB? Instalowanie gier które
        > mieściły się na kilkunastu dyskietkach smile

        1,44MB to była 3.5 całowa dyskietka high density - niesamowity cud technologii połowy lat '90 przedtem było, było single? (or standard) density 720kB. A i to był postęp niesamowity w porównaniu z poprzednimi 5.25" smile
        • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:37
          Word Perfect (pod DOS rzecz jasna) był chyba na pięciu pięciocalowych.

          A ja pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłam Windows i się zastanawiałam, po co coś takiego i czy to się przyjmie big_grin.
          • jak_matrioszka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:19
            Jak ja pierwszy raz zobaczyłam Windowsa, to stwierdziłam że to program wyrównujacy szanse, bo każdy idiota go obsłuży, i że napewno sie przyjmie. Pomyliłam sie połowicznie, bo co prawda sie przyjał, ale sa ludzie, którzy i z nim maja problemy wink
          • truscaveczka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 23:27
            Ja jeszcze pisywałam w TAG-u.
    • aagnes Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:10
      Szkoła w soboty, później w jedną sobote w miesiącu.
      Obowiązkowe pochody 1 majowe, uczestniczylam z sekcji gimnastyki artystycznej z pałacu młodzieży smile
      ależ jestem stara surprised
      • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:56
        E, już w latach 70. nie były obowiązkowe. Na pochodzie pierwszomajowym byłam raz, we wczesnych latach 70., ojciec mnie - kilkuletnią wówczas - zabrał. Potem już nie chodził wink, wtedy dał się uwieść gierkowskiej propagandzie.
        • szarsz Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:55
          U mnie w szkole w latach osiemdziesiątych sprawdzano obecność na pochodzie. Potem wszyscy zwiewali stopniowo, jak nauczyciel nie patrzył.
          • kk345 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 14:19
            u mnie tez
        • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 00:44
          mdro napisała:

          > E, już w latach 70. nie były obowiązkowe. Na pochodzie pierwszomajowym byłam ra
          > z, we wczesnych latach 70., ojciec mnie - kilkuletnią wówczas - zabrał. Potem j
          > uż nie chodził wink, wtedy dał się uwieść gierkowskiej propagandzie.

          Pochody w latach 70-tych były robione w Warszawie jako "Święto Trybuny Ludu". To była wielka feta prawie jak w Argentynie za Perona. Wszyscy na nie chodzili, bo byli tam i artyści ze swoimi występami, i kawiarenki, i najrozmaitsze deficytowe na co dzień towary.
          • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 03.09.18, 09:57
            riki_i napisał:

            >Pochody w latach 70-tych były robione w Warszawie jako "Święto Trybuny Ludu".

            Pochód 1 Majowy i Święto Trybuny Ludu to dwa różne wydarzenia.
            W Warszawie Święto Trybuny Ludu odbywało się na Mariensztacie/Podzamczu. Wydaje mi się, że pod koniec czerwca, ale równie dobrze mógł to być lipiec.


            • aagnes Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 14:25
              Tak, bo moja mama kiedys ulożyła wierszyk reklamowy na takim swiecie, dostalam dlugopis i czapke z daszkiem za to. że tez to zniknęło gdzies, takie fajne gadżety smile
        • asia_i_p Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 23:09
          Mojemu ojcu w pracy powiedzieli, że ma iść, bo inaczej nie będzie jeździł na delegacje zagraniczne - późne lata siedemdziesiąte lub wczesne osiemdziesiąe (po 1977 w każdym razie). Powiedział im, żeby spadali na bambus, tylko jakoś grzeczniej. I tak jeździł, bo nikt oprócz niego nie znał języka.

          Teraz mam pewne poczucie straty - że nigdy nie byłam na pochodzie pierwszomajowym ani w muzeum Lenina w Poroninie, choć każde wakacje spędzałam w Małym Cichym. Wtedy nie wypadało, teraz człowiek zdaje sobie sprawę, że trzeba było chociaż raz, zanim zniknie.
      • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:35
        O kurczę, szkoła w sobotę! Nie zaliczyłam, ale starszy brat tak i te opowieści traktowałam jak horrorsmile U mnie się zdarzało za to „odrabianie” jakichś dni nieprzepisowo wolnych w sobotę, najczęściej był luzik typu wyprawa do muzeum.
    • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:10
      1. W blokowisku - w co drugiej trzeciej klatce panna lekkich obyczajów i handlarz spirytusem przemycanym z Terespola.

      2. W wojsku- instytucja "koszarówy " oraz "fala"

      3. Na wsi - każde domostwo miało wychodek na dworze.

      4. W mieście - płatność tylko gotówką, zamawianie rozmów na poczcie, budki telefoniczne na żetony, papierosy marlboro za 4,50 zł, wypłata w jednym banknocie ( np. pięćset złoty), banknot dwumilionowy z paderewskim ), czarno-biały telewizor i dwa kanały, Atari najnowszym hitem, brak zmywarek ( ! ) i rodzinne zmywanie naczyń- jeden myje i płucze, drugi wyciera i chowa. Brak worków na śmieci !- wynoszenie śmieci w wiaderkach, wyrzucanie śmieci-do wiaderka przyklejały się zgniłe odpadki i smierdziały bleeeeee.

      5.W przedszkolu i szkole- kary cielesne traktowane jako coś normalnego- stanie w kącie, linijka po łapach, targanie za uszy, ocena za zrobienie jakiejś prywaty dla nauczyciela ( pójście do sklepu obok szkoły i kupienie czegoś, pilnowanie dziecka nauczycielskiego w trakcie lekcji z której było się zwolnionym)

      6. Zajęcia dodatkowe - sport - ruska szkoła AWF. Miałam tak głupie treningi, że dzisiaj tylko za głowę się łapię na samo wspomnienie. Psychika zmieniona na zawsze ( tongue_out )- ciało nastawione żeby zrobić "jak najwięcej " - bez wiedzy o fizjologii, biologii, rodzajach treningu, zmienności treningowej itp

      7. W aucie - jazda bez pasów. Dzieciaki jeździły z tyłu i się kładły, spały i tak cała podróż.. wink

      Oj riki, ruszyłeś lawinę wspomnień wink Ile tu zgredów- a za moich czasów -... hehe wink Dzięki wink
      • triss_merigold6 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:15
        Najwyraźniej ta ruska szkoła w zajęciach sportowych była realizowana powszechnie w podstawowkach w latach 80-tych. Wf-były zwykle prowadzone w sposób doskonale zniechęcający do aktywności fizycznej.
        • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:22
          Nie potrafię powiedzieć, bo byłam w klasie sportowej i nie miałam "normalnego" w-f. Ale pewnie masz rację. Ci nauczyciele z tamtych lat, za przeproszeniem stare pryki , nadal często uczą i nadal uczą tak jak potrafią i robili to zawsze, czyli ..wujowo
          • 71tosia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:51
            nawet jak nauczyciel byl mlody to sobie w kantorku siedzial palil papieroski, dzieciakom zucal pilke i mial lekcje z glowy.
            I zajecia z tzw ZPT byly w szkolach na ktorych nawiedzone nauczycielki wierzyly ze 10 latek sprawnie operuje mlotkiem i wiertarka. Tata robil mi lampki z korzenia, wieszak, rzeźbił światki, etc a mama bratu szyla, robila sweterki i szaliki na drutach, szydelkowala a i tak lewo sie na troje wyrabiali bo inni rodzice sie bardzej w to ZPT angazowli wink
            • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:55
              tu akurat dobrze wspominam- bo przez pół roku miałam zajęcia w sali "kuchennej "- dziewczyny uczyły się piec, gotowac, robić fikuśne kanapki, sprawdzać przepisy, poznawać sprzęty ( V-VI klasa ), ale też szyć ręcznie, robić na drutach
              a drugie pół roku - zajęcia w sali "warsztatowej"- dziewczyny uczyły się piłowac, ciąć, heblować, używać imadła, poznawały rodzaje metali, stopy , wbijały gwoździe itp a chłopcy szli do sali "kuchennej"
              • 71tosia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:18
                no ale ja mialam ambitna nauczycielke juz na prawie pierwszej lekcji kazala mi budowac model Biskupina z miliona zapalek, tata to kilka wieczorow ze mna kleil, a zapalki wykupilsmy w calej okolicy. Do dzis te wspolna prace wspomianamy.
                • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:23
                  71tosia napisała:

                  > no ale ja mialam ambitna nauczycielke juz na prawie pierwszej lekcji kazala mi
                  > budowac model Biskupina z miliona zapalek,

                  Serio!??! Ja pierdykam! Budowałem Biskupin z wykałaczek oraz zapałek. Na płycie wiórowej jako podstawa. Jakoś w podstawówce na historii.
                  • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:54
                    My tez budowaliamy ale nie indywidualnie tylko chyba cala klasa albo jakas grupa, nie pamietam.
                  • aqua48 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 16:59
                    dyzurny_troll_forum napisała:

                    >Budowałem Biskupin z wykałaczek oraz zapałek. Na płycie
                    > wiórowej jako podstawa. Jakoś w podstawówce na historii.

                    Ja tylko wyklejałam z plasteliny szkielet żaby na szkle. Po co? Nie wiem, wszyscy to robili.
                • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:36
                  może to były wcześniejsze klasy zpt ?
                  bo ja w tych starszych klasach to miałam najpierw jedną nauczycielkę/nauczyciela na pół roku , który uczył w "kuchni" i drugiego nauczyciela , który uczył w "warsztacie". Nauczyciele mieli na zmianę raz chłopców raz dziewczynki

                  co do takie żmudnej pracy -to ja pamiętam ale z zerówki w przedszkolu- robiliśmy pudełko na "literki". Sklejaliśmy ( no dobra, tata więcej robił) ze sobą pudełka od zapałek i potem je wszystkie okleiliśmy drewnopodobną tapetą ( miałam najładniejsze !). Wysuwały się szufladki i w nich trzymałam powycinane literki.
                  W II chyba klasie SP robilismy lampiony na roraty - tata mi zrobił z trzonka od dużego pędzla, na to mama przykleiła ścianki a tata zainstalował baterię i lampkę. Zrobił włącznik i zamist świeczek miałam ciągle zapalone światełko ( to też kuriozum-dzieciaki 7-8 letnie w kościele o 6 rano trzymające zapalone świeczki w papierowych lampionach !)
                  • mari.sol Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 21:46
                    Moja siostra swojemu zerowkowiczowi kilka dni temu kleiła takie pudełko na literki 😂
                    Pani z zerówki wymaga.
            • skarolina Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:59
              Ej, moja mama do niedawna miała deskę do krojenia, którą sama osobiście wyrżnęłam w czwartej klasie na zajęciach ZPT, na drutach też się nauczyłam robić wtedy. Może dlatego, że matka nie umiała ani jednego ani drugiego, to musiałam sama big_grin Uważam, że to całkiem przydatne było. A np. w drugiej klasie na ZPT nauczyłam się obrębiać płótno, do dziś mi się przydaje - matka nadal nie potrafi big_grin
              • mamolka1 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 21:04
                Pierwsza uwaga jaką dostałam brzmiała : mamolka na lekcji matematyki robi na szydełku..😂😂...a ja chłopakom z klasy zadanie na zpt odrabiałam ...kilka lat później za piwo ( podstawówka) na wycieczce uczyłam łamagi tańczyć - tym piwem to później w trzy osoby mieliśmy banię 😉
                A wakacje u babci/cioci kto zna? Sianokosy, grabie, zwózka furą, spanie w stodole, żniwa, podbieranie zboża, wiązanie snopków a potem młócka? Kto pasł i doił krowy? Jadł ziemniaki z parnika? Kto zbierał jagody na zarobek...
                Kto mimo że normalnie słuchał innej muzyki ( ja brudas byłam) w wakacje po robocie w polu leciał do remizy na zabawę?
      • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:18
        wapaha napisała:

        > 1. W blokowisku - w co drugiej trzeciej klatce panna lekkich obyczajów i handla
        > rz spirytusem przemycanym z Terespola.
        >
        > 2. W wojsku- instytucja "koszarówy " oraz "fala"
        >
        > 3. Na wsi - każde domostwo miało wychodek na dworze.
        >
        > 4. W mieście - płatność tylko gotówką, zamawianie rozmów na poczcie, budki tele
        > foniczne na żetony, papierosy marlboro za 4,50 zł, wypłata w jednym banknocie
        > ( np. pięćset złoty), banknot dwumilionowy z paderewskim ), czarno-biały telewi
        > zor i dwa kanały, Atari najnowszym hitem,

        Mylisz dwie epoki, moje pierwsze Atari 800XL to 86 rok, Malboro po 4.5o PLN to jakiś '95
        • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:38
          A były jakieś konkretne wymagania co do cezury czasowej ? Nie było. Czy to 86 czy 95 - dla potrzeb wątku nie ma to znaczenia, bo zjawisk tych już nie ma. Odczep się rzepie wink
          • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:44
            wapaha napisała:

            > A były jakieś konkretne wymagania co do cezury czasowej ? Nie było. Czy to 86 c
            > zy 95 - dla potrzeb wątku nie ma to znaczenia, bo zjawisk tych już nie ma. Odcz
            > ep się rzepie wink

            Musimy trzymać się prawdy historycznej. Wymaga tego od nas elementarna uczciwość.

            Po prostu poprawiłem, że Atari nie mogło być najnowszym hitem w czasach Malboro po 4.50. W czasach Malboro po 4.50 to już nawet przeminęły czasy Amigi, a najnowszym hitem było PC 386.

            W czasach Atari to nie paliłem jeszcze, ale w czasach Amigi to o Malboro się nie marzyło, paliło się Marsy albo Aresiki wink

            A w '95+ miałem taki promocyjny kubek "Nie wyrzucaj płonącyzh Cameli za okno" Jezusicku, jak ja go lubiłem!

            https://167.114.250.81/fbl-2008/200811/27190422.jpg
            • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:48
              W tym sensie to masz rację wink Ale równie dobrze można się czepiać wypłaty w jednym bankncie sprzed denominacji i zjawisko "fali" w zsw . Dzieli je kilka dekad -a jednak należą do przeszłości, której już nie ma wink ( Camele wyjątkowo mi nie podchodziły wink )
              • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:59
                wapaha napisała:

                > W tym sensie to masz rację wink Ale równie dobrze można się czepiać wypłaty w jed
                > nym bankncie sprzed denominacji i zjawisko "fali" w zsw .

                ZSW sobie darowałem w życiorysie, więc głosu nie zabieram wink
      • mika_p Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 16:19
        > Brak worków na śmieci !- wynoszenie śmieci w wiaderkach, wyrzucanie śmieci-do wiaderka przyklejały się zgniłe odpadki i smierdziały bleeeeee.

        Wystarczyło wyłożyć dno kosza gazetą
        • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:07
          Gazeta nie przemakała i nie śmierdziała uncertain ?
          • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:13
            wapaha napisała:

            > Gazeta nie przemakała i nie śmierdziała uncertain ?

            Przemakała, śmierdziała i przyklejała się do dna kubła!
            • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:36
              kurde, czuję ten smród teraz -
              ale zmysły mają pamięć !
              • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 11:02
                Odmawiałam wynoszenia śmieci przez ten smród. Mogłam myć naczynia, odkurzać, wytrzepać własny dywan (2x3) na trzepaku - wszystko tylko nie to.
                • minniemouse Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 03:11
                  mysmy po prostu myli kubelek.

                  Minnie
                  • kk345 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 14:35
                    Przed wyrzuceniem śmieci?
          • bialeem Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:22
            I to jak! Worki z taśmami są genialne. Kosz muszę myć raz na kilka tygodni-miesięcy i to głównie z kurzu.
      • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 00:49
        wapaha napisała:

        > 6. Zajęcia dodatkowe - sport - ruska szkoła AWF. Miałam tak głupie treningi, że
        > dzisiaj tylko za głowę się łapię na samo wspomnienie. Psychika zmieniona na za
        > wsze ( tongue_out )- ciało nastawione żeby zrobić "jak najwięcej " - bez wiedzy o fizjo
        > logii, biologii, rodzajach treningu, zmienności treningowej itp.

        To akurat wspominam naprawdę strasznie. Obrzydzili mi sport. Nas po prostu katowali. Do tego np. w mroźną zimę wuefiści kazali rozbierać się do slipek , sami okutani w kożuchy nam kazali wyczynowo biegać albo skakać. Mierzono odległości i czasy, jak wynik był gorszy niż z tabeli, to dostawało się dwóję do dziennika z zagrożeniem kiblowania z wuefu. O "nauce pływania" poprzez rzucanie kopniakiem na głęboką wodę już kiedyś pisałem.

        > Oj riki, ruszyłeś lawinę wspomnień wink Ile tu zgredów- a za moich czasów -... he
        > he wink Dzięki wink

        Proszę bardzo wink
        • konsta-is-me Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 23:13
          Nam kazala robic zawsze 10 okrazen sprintem, wokol boiska "na rozgrzewkę".Na wyscigi.
          Nienawidzilam tego.
          "Niedysponowana" mozna bylo byc tylko przez 3 dni, kropka.
    • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:13
      Kasety z muzyką smile
      Mój ojciec kupował takie "na ludową nutę", niektóre ze "sprośnymi" tekstami. Pamiętam napisy na okładce " Tylko dla dorosłych" i "Tylko dla bardzo dorosłych" (to ostatnie mnie bawiło).
      I jeszcze odnośnie kaset miałam wpadkę jako młoda nieświadoma dziewuszka. Za plecami starszej siostry słuchałam kasetę Lady Pank (nie wiedziałam, że piracka) i niestety magnetofon wciągnął, nie dało się uratować.
      Przestraszyłam się więc postanowiłam, że podmienię jej na nowo zakupioną. Poszłam na lokalne targowisko z kasetami i mówię gościowi o co mi chodzi. Zdziwiłam się, że zapytał "czy aby musi być koniecznie ta", potwierdziłam smile I gdzieś spod lady wyszperał.
      I jeszcze zakup bez problemu papierosów przez 8-10-latków dla rodziców. Nikt nie robił problemów.
      Moja 10-letnia siostra codziennie kupowała ojcu papierosy i raz się śmiała bo akurat chciała kupić gazetę, a kobieta z kiosku na jej widok od razu wyciągnęła "Popularne".
      Kiedyś z kolei chciałam kupić batona Mars i kobieta (w innym kiosku) chciała podać mi papierosy o tej nazwie.
      Małolat bez problemu mógł kupić papierosy.
    • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:15
      Jeszcze coś mi się przypomniało, czego jeszcze nie było.
      Noszenie kawy ziarnistej do sklepu celem zmielenia, w spożywczakach były duże młynki i lepiej mieliły niż te domowe. Usługa darmowa.
      Rajstopy oddawane do repasacji.
      Słuchanie listy przebojów Trójki lub Lata z Radiem i nagrywanie piosenek. Kto miał magnetofon dwukasetowy, ten był gość, bo można było u niego kasetę przegrać.
      Taśmę z kasety czasami magnetofon potrafił wciągnąć, zawijało się ją wtedy ołówkami, a w miejscu uszkodzenia przy słuchaniu były zakłócenia. Ale działała, w przeciwieństwie do zarysowanej płyty CD.
      • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:22
        Tutaj chyba nadal są takie młynki. Krajalnice do chleba są na pewno.
        • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:26
          Krajalnice do chleba są w Polsce nadal dość powszechne, zwłaszcza w piekarniczych sklepach. A młynki do kawy w kawowo-herbacianych wink. Ale mielą kawę zakupioną u nich, a nie przyniesioną przez klienta.
          • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:29
            Tutaj są w supermarketach czy na przykład krajalnica w Lidlu. Nie przypominam sobie aby w Polsce były w takich miejscach, ale może się mylę.
            • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:33
              W Lidlu nie wiem, ale u mnie w osiedlowym supermarkecie jest. Wręcza się chleb/bułkę osobie z obsługi i ta kroi. Ale tylko pieczywo od niektórych dostawców wink.
              • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:35
                U nas samoobsługa. Korzystam smile
            • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:48
              W moim Lidlu (w Polsce) jest samoobslugowa krajalnica.
              • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:53
                A gdzie mieszkasz?
                • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:51
                  Na Slasku. Znalazlam info ze Lidl rozszerza liste sklepow z krajalnicami, teraz sa w 100 sklepach. www.wiadomoscihandlowe.pl/artykuly/lidl-wprowadzil-krajalnice-do-chleba-juz-w-100-skl,43202
                  • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:28
                    Tak myślałam, że Śląsk smile
              • marianna_gers Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 02.09.18, 17:38
                35wcieniu napisał(a):

                > W moim Lidlu (w Polsce) jest samoobslugowa krajalnica.

                W moim też - miasteczko w aglomeracji warszawskiej, znane z bitwy w 1920 r.wink.
      • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:27
        Odnośnie kaset- można było skasować zawartość nagrywając coś nowego, tylko wcześniej wyłamywało się zabezpieczeniasmile
        • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:31
          Nawijanie ołówkiem wciągniętej kasety...
          • chlodne_dlonie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 19.02.23, 16:25
            Tam ołówkiem zaraz, phi!!
            Palcem się nawijalo i było git!
        • mamtrzykoty Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:42
          Pomyliło ci się.
          Wyłamywało się po to aby nie można było skasować.
          Jeśli potem chciało się na taką kasętę z wyłamanym zabezpieczeniem coś nagrać, to trzeba było zakleić to okienko taśmą.
          • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:44
            Kasetę magnetofonową? W każdym magnetofonie był przycisk służący do kasowania i kaseta znowu stawała się "pusta" i można było nagrywać.
            • mamtrzykoty Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:50
              No przycisk był, i co z tego?
              Przecież nie o tym mowa, tylko o zabezpieczeniu przed skasowaniem.
              Jeśli było wyłamane, to nie można było skasować tym przyciskiem, aby zadziałał trzeba było zakleić okienko po wyłamanej części.
              • katja.katja Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:58
                Źle zrozumiałam.
          • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:47
            dokładnie tak
            to samo robiło się z kasetami video ( te zaklejałam zazwyczaj zwykłym plastrem wink )
            • danaide Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 11:05
              Moja siostra chciała kiedyś ukraść film z wypożyczalni wideo. Rozkręciła wypożyczoną kasetę, wyjęła bebechy, włożyła z taśmy wideo pustej i oddała.
              Nie potrafię odpowiedzieć czy dało się ten film po prostu kupić.
          • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:20
            mamtrzykoty napisała:

            > Pomyliło ci się.
            > Wyłamywało się po to aby nie można było skasować.
            > Jeśli potem chciało się na taką kasętę z wyłamanym zabezpieczeniem coś nagrać,
            > to trzeba było zakleić to okienko taśmą.
            Aaa, tak tak!smile
        • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:52
          Jak się chciało zabezpieczyć, żeby przypadkowo nic na kasetę nie nagrać, to odwrotnie, te dziurki zaklejało się plastrem. A jak magnetofon często wciągał kasetę, to czyściło się głowicę wacikiem i spirytusem salicylowym. Spirytus salicylowy był obowiązkowy w każdym domu.
          • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:01
            A sorki, z tym zabezpieczeniem było odwrotnie.
        • biala_ladecka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:37
          Odwrotnie, zabezpieczeniem był wyłamany ząbek, żeby nagrać wkładało się tam kulkę papieru.
      • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:29
        Elektryczny młynek do kawy w domu to nie była rzecz powszechna, w peweksie trzeba było kupić albo z Zachodu przywieźć. Swoją drogą mama ma takowy dalej (kurcze, chyba prawie 40 lat urządzenie działa), używa do mielenia suszonych grzybów.
        • kropkacom Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:33
          Teściowa mieliła w nim cukier na puder. Ja mam taki młynek. Dostałam w prezencie smile
          • lady-z-gaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:56
            >Swoją drogą mama ma takowy dalej (kurcze, chyba prawie 40 lat urządzenie działa), używa do mielenia suszonych grzybów.

            A ja kilka miesięcy temu kupiłam i przerzuciłam się na kupowanie kawy ziarnistej. Mam zawsze świeżo zmieloną, różnica w smaku ogromna.
            • black_magic_women Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:38
              lady-z-gaga napisała:

              > >
              > A ja kilka miesięcy temu kupiłam i przerzuciłam się na kupowanie kawy ziarniste
              > j. Mam zawsze świeżo zmieloną, różnica w smaku ogromna.

              Mój mąż też używa do kawy, a ja czasem mu podkradam do mielenia cukru na puder smile
        • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:13
          mdro napisała:

          > Elektryczny młynek do kawy w domu to nie była rzecz powszechna, w peweksie trze
          > ba było kupić albo z Zachodu przywieźć.

          Były polskie i w moim odczuciu dość powszechne, o takie:

          https://archiwum.allegro.pl/image//imagesNEW/big/5e9910d26ec87675b542831ffe5ba0fa855b343ae3bb60327edd932c1a64de84
          • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:22
            Może ja już tę kwestię z lat 80. pamiętam, kiedy kupienie jakiegokolwiek sprzętu AGD graniczyło z cudem. Bo pamiętam, że sąsiadce się popsuł i przychodziła do nas.
            • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:25
              mdro napisała:

              > Może ja już tę kwestię z lat 80. pamiętam, kiedy kupienie jakiegokolwiek sprzęt
              > u AGD graniczyło z cudem. Bo pamiętam, że sąsiadce się popsuł i przychodziła do
              > nas.

              Oczywiście, że z '80.
              Początek lat '90 to wysyp sprowadzany z zachodu kaw mielonych pakowanych próżniowo. Jaki to był zachwyt!
          • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:40
            Dyżurny - taki właśnie miałam w domu wink Mama mieliła kawę i cukier na cukier puder wink
            • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:46
              wapaha napisała:

              > Dyżurny - taki właśnie miałam w domu wink Mama mieliła kawę i cukier na cukier pu
              > der wink

              Wszyscy mieli!

              Używało się tych młynków także do mielenia pieprzu, ale zalecane było posiadanie oddzielnego do kawy i oddzielnego do pieprzu wink
              • szarsz Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:58
                Ja do tej pory mam młynek i używam go do mielenia przypraw, jak mi się nie chce tłuc w mozdzierzu smile kawy w nim się nie da zmielić, bo bardzo mocno przeszedł korzennymi zapachami.
          • asia06 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:04
            U mojej mamy w domu dalej mieli się takim młynkiem smile
          • ewa_mama_jasia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 16:08
            Dokładnie taki działa wciąż u moich rodziców. Kupują ziarnista i miela.
        • konsta-is-me Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 04.09.18, 20:33
          Kiedy mlynki nie były powszechne?
          Ja pamietam ze byly w kazdym domu a nie wychowywalam sie w luksusowym srodowisku.
          • sasha_m Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 16:48
            Bo były powszechne, u nas też był, niebieski. I był używany, do sklepu byłam wysyłana od czasu do czasu. Może kawa mielona w sklepie miała w sobie coś wyjątkowego? Nie wiem, a nie mam się już kogo zapytać sad
            Chodziło mi bardziej o fakt, że była w ogóle taka usługa, podobnie jak teraz krojenie chleba czy wędliny.
      • krypteia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:33
        sasha_m napisała:

        > Noszenie kawy ziarnistej do sklepu celem zmielenia, w spożywczakach były duże m
        > łynki i lepiej mieliły niż te domowe. Usługa darmowa.

        u nas legenda miejska głosiła, że ten młynki są takie trefne że z każdej przyniesionej przez klienta kawy zostaje w młynku jej część a sklepowe pod koniec dnia zsypują resztki kaw i piją na zapleczu haha, tak samo z maszynami do mielenia mięsa w sklepach, też niby zostawało w nich mięso
        Więc się kawy ani mięsa nie mieliło w sklepie, tylko zanosiło do szczęściary sąsiadki/koleżanki która taki sprzęt posiadała
    • mdro Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:47
      "Wręczanie łapówek policji drogowej"

      Powiedziałabym, że wymuszanie łapówek przed drogówkę wink. Tekst od razu bywał typu "mandacik X złotych albo może ewentualnie mniej". Mąż kiedyś ok. 15-minutową rozmowę odbył, bo chciał po prostu zapłacić mandat (wtedy się od razu policjantom płaciło), bo faktycznie przekroczył prędkość w terenie zabudowanym, ale panowie tak się wili, że w końcu machnął ręką.

      Lata 90. to też potworne kradzieże samochodów i wyposażenia samochodów (radia były wyjmowane, z rączką i chodziło się z nimi jak z torebkami). Pamiętam, jak się zwracało uwagę, by nic na wierzchu w samochodzie nie leżało, nawet stary koc, bo złodziej się skusi i wybije szybę.
      • riki_i Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 00:51
        mdro napisała:

        > Lata 90. to też potworne kradzieże samochodów i wyposażenia samochodów (radia b
        > yły wyjmowane, z rączką i chodziło się z nimi jak z torebkami).

        Wpierw chodziło się z całym radiem na rączce, a później wprowadzili zdejmowane przednie panele. Zdejmowało się sam panel, a "wnętrzności" zostawały. Oczywiście, na giełdzie na warszawskim Wolumenie można było sobie dopasować jedno do drugiego wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 09:51
      trzepak jako centrum życia podwórkowego.
    • bergamotka77 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:00
      Kapanie sie w gliniankach jako dziecko bez nadzoru
      Jeżdżenie na stojąco na rowerze z koleżanką
      Praca stażysty w zawodzie za darmo za to grubo ponad wymiar czasu etatu
      Niekorzystnie z Internetu przy nauce czy poszukiwaniu info
      Nauka języków obcych ze słownikiem drukowanym w ręku
      Rekrutacja do pracy nie przez HR tylko na spotkaniach poza firmą
      Przekraczanie granic jako.przezycie. Wielogodzinne oczekiwanie na sprawdzenie paszportów wybebeszanie auta szukanie w nim nielegalnych towarów czy pieniędzy
      Sprzedawanie towaru na Słowacji podczas obozu młodzieżowego i wiele innych smile
    • gaga-sie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:01
      Zielone sukno na stołach prezydialnych i wszechobecne popielniczki.
    • lifecolor Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:01
      1telewizor w świetlicy akademika. Wspolne ogladanie Klanu-faceci tez😮
      Zamiast korkow z matematyki posiadowy u najlepszej uczennicy-tlumaczyla i czworkowym i dwojkowym
    • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:05
      riki_i napisał:

      > Zaczynam oczywiście ja big_grin

      Widzę, że kolejny wątas z serii "Jestę twardzielę"

      > 3) Jeżdżenie autem po pijaku. Wręczanie łapówek policji drogowej. Także skutecz
      > ne uciekanie przed radiowozami tejże. Jazda bez zwalniania przez teren zabudowa
      > ny (80-90 km/h, tyle wtedy jeździły samochody).

      Chyba Twoje! Moje FSO 1500 robiło 140-150km/h i objeżdżało VW Passata w dieslu smile

      > To tylko zajawka, bo oczywiście jako stary zgred mógłbym tak dłuuugo.

      Niesamowite. Taki bogaty życiorys, a na koniec została Ci jedynie nadzieja, że ZUS Ci rzuci ochłapa.
      • pitupitt Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:43
        "Chyba Twoje! Moje FSO 1500 robiło 140-150km/h i objeżdżało VW Passata w dieslu" - big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Takie bajeczki to wiesz komu...
        • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:56
          pitupitt napisał(a):

          > "Chyba Twoje! Moje FSO 1500 robiło 140-150km/h i objeżdżało VW Passata w dieslu
          > " - big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Takie bajeczki to wiesz komu...

          Nie musisz wierzyć.
          kumpel miał wtedy VW 1.6 z dieslem, zrobionego gdzieś w połowie '80. Diesel ten był oczywiście wolnossący. I maił dynamikę dużo gorszą od współczesnego autobusu miejskiego Solaris. Jeździliśmy tym bardzo dużo w trasy, ekonomika tego auta była zajebista, jeździł za darmo, ale prawie nie jechał.
          • heca7 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:42
            Mój brat pracował swego czasu w OBR FSO. Mieli tam różne dziwne hybrydy samochodowe. M.in poloneza caro z silnikiem od bodajże ferrari. Podobno wywoływał sensacje na ulicy bo oczywiście po godzinach niektórzy upoważnieni mogli go brać na objeżdżanie.
    • spanish_fly Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:24
      1) Szkoła podstawowa bez bieżącej wody, z toaletą w formie wychodka, gdzie kucało się nad dziurą w podłodze.
      2) Początki internetu, Napster i ISQ - niesamowite przejście od papierowych listów i bardzo drogich rozmów zagranicznych do swobodnej komunikacji prawie z całym światem, pierwsze listy korespondencyjne, blogi, czaty, fora - bez żadnych reklam i nie dla celów zarobkowych.
      3) Wiejskie obyczaje religijne - chodzenie po wsi za świętym obrazem, odwiedzanie sąsiadów na czuwanie przy zwłokach, śpiewanie przy krzyżu. Niby teraz też to się gdzieniegdzie odbywa, ale nie widziałam, żeby dzieci brały w tym udział.
      4) Świniobicie i wyrabianie kaszanki, kiełbasy, itd.
      5) Jazda pociągiem z wracającymi z wojska po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej.
      6) Bicie przez nauczycieli.
      7) Szkolne wycieczki, na których połowa uczniów i nauczycieli razem upijała się do nieprzytomności.
      8) Biedacy zarabiający ostrzeniem noży łażący po wsiach.
      9) Szycie ciuchów u krawcowej, przymiarki. Własnoręcznie szycie i przerabianie ubrań.
      10) Poczucie, że świat jest prosty, że wiadomo co jest dobre, a co złe, do czego należy dążyć - myślę, że teraz nawet dzieci są tego pozbawione.
      • pitupitt Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:40
        "Szycie ciuchów u krawcowej, przymiarki. Własnoręcznie szycie i przerabianie ubrań." - a to akurat żaden przeżytek
        • spanish_fly Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:47
          Ale jednak rzadkość. Sama trochę szyję, mam krawcowe w rodzinie, ale przy takim wyborze jaki jest teraz w sklepach szycie na miarę robi się nieopłacalne.
          • dyzurny_troll_forum Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:57
            spanish_fly napisała:

            > Ale jednak rzadkość. Sama trochę szyję, mam krawcowe w rodzinie, ale przy takim
            > wyborze jaki jest teraz w sklepach szycie na miarę robi się nieopłacalne.

            Teraz jest to luksus, wtedy konieczność.
            • spanish_fly Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:01
              Dokładnie.
      • heca7 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:45
        A'propos krawcowej prawie każda kobieta w ciąży posiadała namiot, w którym łaziła do porodu.
    • grrru Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:31
      Ja mam poniżej 40, więc z mojej perspektywy:
      1. Wychodzenie z domu i rodzice nie mieli pojęcia, gdzie jestem. Wiedzieli tylko, gdzie powinnam być.
      2. Kupowanie na bazarze, a większe zakupy to już stadion dziesięciolecia
      3. Punki i skini na Barbakanie, a my jako dzieciarnia podziwiający te ekipy, ale z daleka
      4. Zespoły indiańskie grające na ulicach, moja koleżanka chciała z jednym uciec z domu
      5. Bravo i mój pierwszy raz wink
      6. Pisanie listów do ludzi z kącika korespondencyjnego z gazety
      7. Chodzenie na nocki do kawiarni internetowych. znam z opowieści, nigdy mnie rodzice nie puścili
      8.Granie w platformówki na pc. I wcześniej: komputer zx spectrum i wgrywanie gier z kasety magnetofonowej
      • lady-z-gaga Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:50
        >Zespoły indiańskie grające na ulicach, moja koleżanka chciała z jednym uciec z domu

        no właśnie.... gdzie się podziali Peruwiańczycy przygrywający na ulicach? smile
        a przy okazji przypomniały mi się nasze podwórkowe kapele i pięciozłotowki zawinięte w papierek, ktore im się rzucało z góry smile takie kapele pewnie jeszcze gdzieś są, ale w Warszawie już ich nie widuję na osiedlach, wybrali zarobkowanie stacjonarne w ruchliwych punktach miasta
        • 35wcieniu Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:06
          Peruwianczykow mozna spotkac w Wisle big_grin A kapele, ktorym sie rzucalo kase u nas byly cyganskie.
        • jak_matrioszka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:27
          W Świnoujściu w zeszłym roku widziałam peruwiańczyków, tylko że kiedyś wszystko było live, a teraz wiekszość z odtwarzacza sad
        • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:37
          Pamiętam, ale z początku lat 80. Zamiast pieniędzy - babcia rzucała papierosy - bardzo się cieszyli smile. Kiedyś ciotka mojej mamy zabrała kilkanaście kartonów mężowi ( dostawał w pracy w ramach "wdzięczności od kontrahentów ) - bo miał raka i musiał przestać palić. U nas nikt nie palił. Wujek umarł - a papierosy zostały i przeleżały kilka lat i stały się świetnym ekwiwalentem wymiennym tongue_out
    • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:32
      W pokojach dziecięcych (a raczej wczesnonastolatkowych) kolorowe wystawki z puszek po napojach, często zagranicznychsmile Kojarzy ktoś?
      • pitupitt Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:38
        U mojego braciszka w pokoju była taka ściana wyłożona puszkami od podłogi po sam sufit.
      • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:39
        Jasne !!
        To był szał big_grin

        Hitem każdej kolekcji było ogromna puszka po FAX wink Ja tez lubiłam puszki po Tuborgu wink
        • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:55
          FAX!!! Jeny co za wehikuł czasu ten wąteksmile Pamietam, miałam kilka, ależ były wielkie i szalowesmile
          • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:21
            https://thumbs.img-sprzedajemy.pl/1000x901c/cf/74/62/kolekcja-puszek-piwie-napojach-lata-80-90-gliwice-357658357.jpg
      • spanish_fly Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:42
        Takie puszki były tylko zagraniczne. Koleżanka mieszkająca z rodzicami w PGRze miała całą ściankę tym wyłożoną - robiło to wielkie wrażenie.
        • manon.lescaut4 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:52
          Ileż to człowiek miał kreatywności, żeby wprowadzić trochę koloru do mieszkania, ehsmile Nie to, co dzisiejsze dizajnerskie farby i tapety w tysiącu odcieni.
      • mikams75 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:04
        ooo tak, ja kojarze! Zazdroscilam tym co mieli. Ja wtedy nie mialam swojego pokoju a na ustawianie na meblosciance we wspolnym pokoju nie dostalam zgody. Juz wtedy moja matka uwazala, ze to straszny obciach.
      • heca7 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:49
        Kojarzy. Znam takich co jechali do Wawy pod ambasadę i grzebali w "ichnim" śmietniku w poszukiwaniu takowych wink
      • biala_ladecka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:43
        To mój sąsiad był boss, bo jedną ścianę miał w tych puszeczkach, a drugą w opakowaniach po zagranicznych fajkach. Jego ojciec na tirach jeździł wink
        • donica35 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 19:34
          Ach, jak zazdrościłam koleżance wystawki z pojemników po dezodorantach w łaziencesmile To bylo cośsmile
          • minniemouse Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 03:29
            a zbieranie pudelek od zapalek i papierosow Marlboro, Camel itd
    • pitupitt Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:36
      Uuuu, jako osoba przed 40, raczej nic od siebie nie dodam sad Takie i inne historie znam tylko z opowieści mojego:
      1) teścia inżyniera z krwi, kości i hektolitrów wódy wink
      2) taty najpierw mili-, a potem policjanta: historie o alko i dziwnych akcjach na komisariacie nieraz się przewijały, kto oglądał "Dom zły" ten skojarzy
      3)teściowej stomatologa, której w czasach głębokiego PRL-u ludzie różne ekskluzywne towary typu czekolada, kawa, mięcho "spod lady" (podobno nawet ręcznie zdobione bombki regularnie się zdarzały...) przynosili "byleby, pani doktor kochana, nie bolało"
    • lifecolor Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:53
      PELE-MELE vs RODO 😁
      Zbieranie Swiata Wiedzy do segregatorow
      I taka gazeta codzienna ze zdapkami chyba w piatek dołączanymi
      • mikams75 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:02
        a w soboty byl Dziennik Ludowy i w srodku byl plakat, trzeba bylo wstac rano i leciec do kiosku spytac z czym jest plakat. Jak z czyms chodliwym, to trzeba bylo natychmiast leciec do kolezanki, zeby ja o tym poinformowac.
        • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:41
          To był dziennik ludowy czy Świat Młodych? Babcia miała w kiosku teczkę i brała dla mnie. Co mi się nie podobało - rozdawałam dalej. Pamiętam, że kiosk dostawał kilka sztuk i wszystko szło "do teczek". Kupić pojedynczo - właściwie niemożliwe było.
          • mikams75 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 13:11
            Swiat mlodych tez cos mial, ale ja pamietam, ze kupowalam Dziennik Ludowy - chyba byl mniej znany, bo jak sie rano pobieglo do kiosku to jeszcze mozna bylo kupic, czasem trzeba bylo biegac po kilku kioskach jak jakis fajny plakat byl.
            Teczki w kiosku tez pamietam.
            • kochamruskieileniwe Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 14:52
              Swiat Młodych miał komiks (Kleks, Kajko i Kokosz); powieść w odcinach - np Pan Samochodzik, tom jeszcze przed wydaniem ksiązkowym, itp itd. Oraz poradnik - chyba Anka (?) odpowiadała na problemy z listów czytwelników.
              Swiat Młodych wychodził chyba 3 x w tygodnu, sobotnie wydanie było obszerniejsze i chyba kolorowe....
              • ewa_mama_jasia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 16:14
                Na FB jest profil Świat Młodych, prezentują całe numery (a przynajmniej obszerne fragmenty), którzy jejku, ale wspomnienia wracają.....
            • gaga-sie Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:13
              www.opowiadaczehistorii.pl/michael-jackson-w-sobotnim-dzienniku-ludowym/
          • chatgris01 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 14:44
            Ja pamietam plakaty z "Razem". Micka Jaggera mialam.
        • krypteia Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 15:15
          mikams75 napisała:

          > a w soboty byl Dziennik Ludowy i w srodku byl plakat, trzeba bylo wstac rano i
          > leciec do kiosku spytac z czym jest plakat. Jak z czyms chodliwym, to trzeba by
          > lo natychmiast leciec do kolezanki, zeby ja o tym poinformowac.

          o jezuuu taaak!!! Plakaty z dziennika ludowego z zespołami muzycznymi to był szał, potem się je przyklejało na ścianie. Najlepiej było mieć założoną teczkę w kiosku albo znajomą kioskarkę która odkłądała sobotni dziennik ludowy, bo znikał z kiosków jak kamfora
          • donica35 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:43
            Prenumerowanie prasy.
    • sabciasal Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:55
      czekanie na połączenie międzymiastowe na poczcie - przez godzinę lub więcej.
    • mikams75 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 10:59
      - wyjadanie orenzady w proszku wprost z torebki, oplutym palcem
      - skladanie sie z kilkoma kolezankami na jedna cole w kawiarni kolo szkoly i picie jej na spolke
      - wspolne czesci lokalu z sasiadami
      - przekazywanie biletu w komunikacji miejskiej
      - podrabiane bilety miesieczne
      - handel w biurach i trzymanie w szafach biurowych wokow z kartoflami i cebula (chlop ze wsi przywozil a w domu nie bylo gdzie trzymac)
      - przemyt miesa ze wsi
      - saturatory z ledwo oplukiwanymi szklankami na kazdym rogu
      - notoryczne reperowanie samochodow na wlasna reke - zawsze ktos z sasiadow lezal na ulicy pod samochodem
      - spluwaczki w urzedach (to znam juz tylko z opowiadan mamy, za moich czasow natrafialam na napisy - nie pluc na podloge)
      - wreczanie kawy badz rajstop jako prezent-lapowka.
      - wskakiwanie do pociagu przez okno, zeby zajac przedzial
      - handel gaciami i stanikami na kazdym rogu ulicy
      - przegrywanie muzyki pomiedzy magnetofonami przy pomocy kabla (a magnetofon jamnik to byl cud techniki!)

      • 1matka-polka Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:20
        "wskakiwanie do pociagu przez okno, zeby zajac przedzial"
        To było piękne, ten dziki tłum szarżujący na pociąg...Najszybsi i najzwinniejsi przez okna a reszta im podawała toboły. Teraz wyobrażam sobie te młode grubasy, jak próbują podskoczyć na pół metra...
        • bialeem Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 14:22
          Na trasie Szczecin - Zakopane rodzice mnie (ok 5-7 latkę) wrzucali na zwrotnicy przez okno żebym "trzymała przedział".
          Z pomarańczowych plecaków na stelażach robiło się łózko układając je pomiędzy siedzeniami, na to śpiworki i tak wszyscy spali na zakładkęsmile
      • mikams75 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:22
        pralki wirnikowe z doczepionym urzadzeniem - wyzymaczka.
        • bialeem Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 14:24
          Franie to jeszcze na studiach miałam, ale bez wyżymaczki. Dzień prania był masakrą pary, rozwalonych rąk i wykręcania do bólu. Jak po jakimś czasie od cioci dostałam wirówkę, to myślałam, że ją ozłocę. Jak dziś kupuję pralkę, to taką minimum 1400 obrotów. NIGDY więcej wyżymania.
      • kochamruskieileniwe Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 14:54
        Ha! oranżada w proszku ma się do dzisiaj dobrze! I jest więcej smaków.
        Pokazałam synowi jak się to je big_grin
        I jest kolejny wielbiciel oranzady w proszku!
        • miwusia1977 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 15:01
          adin , dwa , tri... czyli Kaszpirowski.
      • donica35 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 17:51
        Albo wylizywanie oranżady z zagłębienia w dłoni.
        Chleb z cukrem, chleb pieczony na patelni -jako podwieczorne przegryzki.
        Zupa "nic" i kogel mogel-kto dziś robi?
        Gra w korale/kule duńskie-pstrykanie nimi do dołka zrobionego obcasem.
        Gra w gumę. Łączenie gum wyciągniętych z majtek, jesli w pasmanterii nie można było takowej kupić.
        Gra w Wyścig Pokoju kapslami. Narodowe coroczne oglądanie poszczegolnych etapów w tv lub na ulicach.
        • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 18:38
          Chleb z cukrem-już niee wink
          Ale pieczony na patelni- bywa
          Kogel-mogel- mój mąż często jada
          A zupa "nic"- nie znam, jaka to była ?
          • donica35 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 19:31
            Nigdy jej nie gotowałam będąc dziecięciem, ale to taki rozrzedzony mlekiem? śmietanką? kogel mogel, koniecznie z pływającą chmurką z ubitych białek, na środku talerza. Jakie to było dobresmile Wtedywink
            • wapaha Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 20:55
              to mi dałaś do myślenia . nie kojarzę czegoś takiego wink
            • chatgris01 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 01.09.18, 15:05
              donica35 napisał:

              > Nigdy jej nie gotowałam będąc dziecięciem, ale to taki rozrzedzony mlekiem? śm
              > ietanką? kogel mogel, koniecznie z pływającą chmurką z ubitych białek, na środk
              > u talerza. Jakie to było dobresmile Wtedywink

              We Francji to nadal funkcjonuje jako deser pod nazwa "Plywajaca wyspa" ( L'île flottante) big_grin
      • minniemouse Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 05.09.18, 03:37
        mikams75 napisała:
        > - wyjadanie orenzady w proszku wprost z torebki, oplutym palcem

        my zawijalismy torebke w taki jakby rodzaj waskiej miseczki i wylizywali jezykiem, az piekl
        czasami tez sypalismy proszek wprost do gęby a tam to tak fajnie "puchlo".

        a woda z saturatora na ulicy nazywala sie u nas gruźliczanka smile

        Minnie
    • ixiq111 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 11:02
      Kawalerowie i panny chyba też powyżej jakiegoś wieku lat płacili "bykowe" - nie doświadczyłam, więc na 100% nie jestem pewna.
      Faceci mogli się żenić najwcześniej w wieku 21 lat, kobiety 18 (później to zrównano).
      "Przez sąd" chłopak mógł się żenić, gdy miał skończone 18 lat, dziewczyna 16 lat.
      Wpadka ciążowa = szybki ślub.
      • arwena_11 Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 12:42
        Zrównano to całkiem niedawno tongue_out
        • mika_p Re: Zjawiska, których już nie ma, a które przeżyl 31.08.18, 16:35
          > Zrównano to całkiem niedawno tongue_out

          Wprowadzając konkordat w 1998 r. tongue_out
Pełna wersja