Dodaj do ulubionych

Poczucie wyższości "inteligencji i arystokracji"

14.09.18, 18:34
W wielu wątkach pojawia się opinia czy sugestia, że naprawdę wykształceni, reprezentujący wyższą klasę a nawet bardziej wartościowi, są ci wykształceni od pokoleń. Chłopska córka po studiach, to nie to samo co wykształcony profesorski syn. Mam zupełnie odmienne zdanie. Uważam, że znacznie trudniej wykształcić się dziecku ze wsi, czy pochodzącym z rodziny robotniczej. Mówię tu raczej o osobach w wieku 30-50 lat, szczególnie urodzonych jeszcze w PRL. Dlaczego uważacie że ktoś taki jest mniej warty? Myślę że córka czy syn lekarza, prawnika, profesora ma prostą, wytyczoną drogę, wyjścia nie ma, musi się uczyć. Jak dziecko jest słabe, to korki i nacisk z góry. Nawet jak jest mocno średnie to rodzice i korepetycje pomogą. A dziecko rodziców po podstawówce, dla których matura to już jest coś, musi być nieźle ogarnięte i inteligentne, żeby ukończyć studia. Nikt mu nie pomoże w ulamkach ani nie będzie naciskał jak mu się nie będzie chciało. Dla mnie to jest osiągnięcie i świadczy bardzo pozytywnie o takim człowieku. Przecież tak naprawdę inteligencja nie jest zależna od pochodzenia więc skąd taka opinia o wykształconych w pierwszym pokoleniu.
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arystokrac 14.09.18, 18:44
      To jest skomplikowana sprawa smile

      Tak, ludzie wykształceni czy wzbogaceni w pierwszym pokoleniu mogą zasługiwać na podziw. Jak najbardziej się z tym zgadzam i mam takie osoby w swoim otoczeniu.

      Prawda, jest jednak i taka, że pewne rzeczy trzeba mieć wpojone od dziecka, żeby były naturalne. Żeby np. nawet w emocjach się zachować z klasą, żeby nie czuć się niezręcznie w pewnych sytuacjach. I obawiam się, że to raczej o takie sprawy chodzi. Osoby, które je ogarniają, wyczują "nieswojego" choćby najlepiej się kamuflował - a najczęściej do czasu. Mnie akurat takie jakieś drobne wpadki absolutnie nie przeszkadzają, najczęściej nie, ale są ludzie nieodporni na to.

      Weź jeszcze pod uwagę, że o ile teraz panuje postawa w rodzaju "A w czym mój zachwyt disco polo jest gorszy od umiłowania Mozarta?!" i "Lepiej być autentycznym, niż mieć kij w zadku", to w pokoleniu naszych rodziców czy dziadków było jednak inaczej - wraz ze zdobyciem wykształcenia czy pieniędzy ludzie najczęściej starali się także uzupełnić braki w obyciu, manierach i starali się, by ich dzieci także tych braków nie miały...
      • julita165 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 18:56
        kosmos_pierzasty napisała:
        > Prawda, jest jednak i taka, że pewne rzeczy trzeba mieć wpojone od dziecka, żeb
        > y były naturalne. Żeby np. nawet w emocjach się zachować z klasą, żeby nie czuć
        > się niezręcznie w pewnych sytuacjach. I obawiam się, że to raczej o takie spra
        > wy chodzi. Osoby, które je ogarniają, wyczują "nieswojego" choćby najlepiej się
        > kamuflował - a najczęściej do czasu
        O to to. Jest wielu formalnie wykształconych ludzi którym brakuje czegoś co kiedyś określano mianem kindersztuby. To smutne bo uważam że wykształcony człowiek to nie tylko waski specjalista w swojej dziedzinie ale ktoś kto potrafi się zachować w każdej sytuacji i ma pewna ogólna choćby wiedzę na jakimś poziomie. A tego często takim wykształconym w pierwszym pokoleniu brakuje.
        >
        > Weź jeszcze pod uwagę, że o ile teraz panuje postawa w rodzaju "A w czym mój za
        > chwyt disco polo jest gorszy od umiłowania Mozarta?!" i "Lepiej być autentyczny
        > m, niż mieć kij w zadku", to w pokoleniu naszych rodziców czy dziadków było jed
        > nak inaczej - wraz ze zdobyciem wykształcenia czy pieniędzy ludzie najczęściej
        > starali się także uzupełnić braki w obyciu, manierach i starali się, by ich dzi
        > eci także tych braków nie miały...
        I to było bardzo słuszne podejście
        • diona78 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 19:09
          Dlaczego uważasz że komuś kto ma niewykształconych rodziców brakuje wiedzy ogólnej, kindersztuby i umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach? Kindersztuba często była bardziej nasilona w konserwatywnych domach robotniczych niż liberalnych akademickich. Wiedzę ogólną można zdobyć a umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach może być wyższa u osób które przecierały szlaki niż tych które miały wszystko na tacy.
          • tanebo2.0 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 19:14
            Znowu afirmacja plebsu? Nie ma co ukrywać ale różnice są. Choć czasami sprowadzają się nie tylko do sytuacji ekstremalnych. Ważniejsze są na przykład sposoby spędzania czasu. Czy ktoś ogląda brazylijskie seriale czy TVKultura. Czy czyta Jojca czy Jamesa Joyca czy Fakt. Czy dekoruje mieszkanie pseudoikoną czy postmodernistycznym obrazem.
            • diona78 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 19:18
              I te różnice widzisz u osób wykształconych na równych sobie uczelniach w zależności od pochodzenia ich rodziców? Ja nie widzę a znam jednych i drugich.
              • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 19:22
                Tak, ja widzę. Właśnie w środowisku naukowym.
                • julita165 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 19:41
                  lilicziczi napisała:

                  > Tak, ja widzę. Właśnie w środowisku naukowym.

                  Ja również. Często nie tak na co dzień ale nagle wydarza się coś i...czar prysł. Tzw słoma z butów wyszła. Człowiek o dużej kulturze osobistej, manierach, przyzwyczajeniach wpajanych od dziecka nawet w sytuacjach skrajnych pewnych rzeczy nie zrobi, w określony sposób się nie zachowa. Nie na darmo mówi się że przyzwyczajenie drugą naturą człowieka.
                  • verdana Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:20
                    A ja nie widzę. Jestem profesorem, córką profesora, wnuczką, prawnuczką i praprawnuczką pracowników naukowych płci obojga. Pracuję zze starszym profesorem, który pochodzi ze wsi, z profesorem z rodziny robotniczej. Profesorowi ze wsi nie dorastam do pięt, jeśli chodzi o erudycję, kndersztubę i dobre wychowanie.
                    • julita165 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:28
                      verdana napisała:

                      > A ja nie widzę. Jestem profesorem, córką profesora, wnuczką, prawnuczką i prapr
                      > awnuczką pracowników naukowych płci obojga. Pracuję zze starszym profesorem, kt
                      > óry pochodzi ze wsi, z profesorem z rodziny robotniczej. Profesorowi ze wsi nie
                      > dorastam do pięt, jeśli chodzi o erudycję, kndersztubę i dobre wychowanie.

                      Zawsze są wyjątki, ja też takie znam. I wiesz kto jest moim zdaniem najgorszy - taki który uwierzył że jakieś literki przed nazwiskiem coś załatwiają, a same przez się niczego nie załatwia. Jeżeli ktoś, pochodzący choćby z najnizszych nizin społecznych, rozumu trochę miał to wiedział że musi nadrobić duuuuzo więcej niż wiedza w określonej dziedzinie.
                      • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:29
                        O to to.
                        • verdana Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:40
                          Tylko ja znam mnóstwo profesorów i naprawdę nie widzę różnicy.
                          • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:54
                            Może dlatego nie widzisz, że socjologia i historia po wojnie była bardzo upolityczniona i dlatego sploretyzowana. Właściwie wszyscy naukowcy w tych dziedzinach byli z awansu społecznego.
                            • verdana Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 09:53
                              Ależ skąd...
                              • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 19:20
                                Przecież walczono "reakcyjnymi" socjologami i historykami w czasach powojennych. Nie wszyscy historycy i socjologowie byli wtedy akceptowani - nie zaprzeczysz, że wielu z nich wyrzucono z Akademii. Inni byli faworyzowani przez władzę i robili karierę - były to osoby o poglądach socjalistycznych i komunistycznych, które wypłynęły dzięki zmianie ustroju w Polsce po II WŚ i uprawiały historię i socjologię w tym duchu. Chyba nie chcesz, abym tu sypnęła kilkoma nazwiskami? To nie zarzut wobec Ciebie, ale trzeba umieć spojrzeć na przeszłość obiektywnie i uznać, że pewne fakty miały miejsce.

                                Tak, są w mojej rodzinie osoby, którym przez wiele lat zabroniono studiować na uczelni, na której osoby z innej rodziny robiły karierę naukową.
                            • gris_gris Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 13:47
                              Co za bzdury piszesz!
                      • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 21:44
                        Przestań zasłaniać się wyjątkami.
                    • klementyna4 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 10:32
                      NO to aż dziwne, że nie dorastasz do pięt, skoro tak z pokolenia na pokolenie w Twojej rodzinie sam najwyższy poziom. Ale to nie jedyne twoje oświadczenie, z którym się skrajnie nie zgadzam.
                    • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.21, 23:15
                      No dobrze, ale ty jesteś jedna i profesor jest jeden.

                      Warto byłoby porównać jakieś większe grupy.
              • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 19:23
                No ja widzę. Ale może na takich akurat ludzi trafiłam. Może być przypadek.
                • figa_z_makiem99 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.21, 14:15
                  Nie zgadzam się z tą opinią, największym burakiem jakiego znalam był profesor pochodzący z domu z tradycjami od pokoleń, gardzący ludźmi cham, który żył ze swoją żoną dr habilitowaną w niemożebnie brudnym domu, bo nie mieli czasu na przyziemne sprawy i szkoda było na sprzątaczkę. Córka od nich uciekła zaraz po studiach, zmusili ją do skończenia innych niż chciała. Gdy jego żona zachorowala na chorobę Parkinsona, żałował jej na pampersy i colę a pieniędzy miał w brud.
                  • alpepe Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.21, 15:47
                    No już napisałaś, że mieli brudno, ale wytłumacz jeszcze, czy ta cola, co to profesor żonie żałował, to leczyła coś, że taka nieodzowna?
                    • 79gnaciak [...] 14.09.21, 18:06
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • 79gnaciak [...] 14.09.21, 23:18
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • kk345 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.21, 23:30
                          >nie ma sensu wam nic wyjaśniać
                          Pilnować ortografii, gramatyki i interpunkcji też nie ma sensu...
            • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:19
              Mniemam pan z dobrego domu? Czego nie znoszę u takich osób jak ty to pogardy dla drugiego człowieka, która aż gryzie w oczy. Kiedy zrozumiesz, że dawne czasy się skończyły? Które to już pokolenie żal ci pupe ściska za tym, co utraciliście?
              • tanebo2.0 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:30
                Nowe czasy? Czasy palenia książek zamiast ich czytania?
                • nickbezznaczenia Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:37
                  Znowu palnąłeś.
                  • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:47
                    Możesz rozwinąć?
                    Bo czasy mamy raczej nieciekawe i odwołanie do "Kabaretu" niestety nie jest zupełnie od czapy - choć mam nadzieję, że jest na wyrost, że tak powiem.
                    • tanebo2.0 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 20:54
                      Ponoć mamy nowe czasy. Rasizm jest modny. Analfabetyzm wraca do łask.
                • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 14.09.18, 21:20
                  Dywagujesz.
              • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 12:21
                ania-z-lasu napisał(a):

                > się skończyły? Które to już pokolenie żal ci pupe ściska za tym, co utraciliści
                > e?

                W ramach pracy nad zacieraniem różnic między tobą a osobami z dobrego domu, na początek zaprzestań używania tego wyrażenia zaczynającego się od "żal.." bo nigdy nie będziesz uznana za osobę z dobrego domu. Ani twoje dzieci, które się nauczą od mamy jego używania.
                • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 12:44
                  Chyba nie słyszałaś języka, jakim posługują się dzieci z dobrych domów big_grin
                  • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 13:42
                    Niby dlaczego miałabym nie słyszeć? Owszem, ludziom z najlepszych domów zdarza się użyć wulgaryzmów. Nie używa się jednak tego ohydnego powiedzenia.
                    • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 14:40
                      No tak, za to napisanie do koleżanki chu.. ci w pi... pier... su... jest mniej ohydne. Cytat z potomkini żoliborskiej inteligencji.
                      • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 16:49
                        Nie potrafię się do tego odnieść, nie wiem kogo uważasz za żoliborską inteligencję, ani czy to zostało napisane, ani nic więcej na ten temat. Niemniej jednak niezależnie od podśmiechiwania się poniżej, język zdradza znacznie więcej niż większość ludzi podejrzewa. I samo używanie wulgaryzmów (niekoniecznie w zacytowanym przez ciebie stężeniu) może być dopuszczalne, co nie zmienia tego co napisałam powyżej.
                        • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 16:52
                          Moim zdaniem rynsztokowy język zdradza właśnie prawdziwy poziom człowieka. Choćby się upierał, że rynsztok w rodzinie od pokoleń wykształconej pachnie fiołkami, to jest to nadal rynsztok.
                          • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 17:02
                            Nie wiem, co to był za człowiek i kogo uważasz za reprezentanta rodziny od pokoleń wykształconej. Na pewno wiązanka była dość plugawa. Ale nie wrabiaj mnie w rzekomą obronę języka rynsztokowego, bo posługiwanie się językiem rynsztokowym i dopuszczanie wulgaryzmów nie jest tożsame.
                          • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 18:24
                            Mnie zenuje tlumaczenie, ze ta sama 'k...' w ustach sprzataczki i pani prezes brzmi inaczej.
                            • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 18:27
                              Może Cię żenować, ale czasem tak jest. Oczywiście nie zawsze.
                              • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 19:00
                                Nie. 'K..' to ordynarne przeklenstwo i osoba na poziomie go nie uzywa. Mozesz sobie tlumaczyc jak chcesz ale tak jest. Zawsze.
                                • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 19:02
                                  Każdy ma swoje zdanie na ten temat, jak i na wiele innych.
                                  Owszem, to jest ordynarny język.
                                • wapaha Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:29
                                  chocolatemonster napisała:

                                  > Nie. 'K..' to ordynarne przeklenstwo i osoba na poziomie go nie uzywa. Mozesz s
                                  > obie tlumaczyc jak chcesz ale tak jest. Zawsze.
                                  Ej potworzesmakowity !! Ja jestem na poziomie i fakt, że q.....a pada z moich ust min. kilkanaście razy dziennie tego, nie zmienia
                                  • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:38
                                    Nie o to mi chodzi tylko o pisanie, ze jesli 'pani' rzuci 'qqqq' to jest to taki 'cudzyslow/blef/...' i takie przymruzenie szlachetnego oczka a 'qqq' w ustach sprzataczki jest ordynarne i swiadczy o przodkach z czworakow.
                                    • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:39
                                      Az dziwnie, ze nikt Bursy nie zacytowal😁
                                      • ganesza Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:59
                                        no wreszcie ktoś (buźka) to ja zacytuję, bo piękne.

                                        Dzieci są milsze od dorosłych
                                        zwierzęta są milsze od dzieci
                                        mówisz że rozumując w ten sposób
                                        muszę dojść do twierdzenia
                                        że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek

                                        no to co

                                        milszy mi jest pantofelek
                                        od ciebie ty sku...synie.
                                        • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 21:05
                                          😊 Swoja droga, nie mam pojecia kim byli przodkowie Bursy (do sprawdzenia).
                                          • ganesza Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 22:18
                                            u Bursy rodzice nauczyciele, matka z rodziny drobnomieszczańskiej, ojciec komunista, więc chyba nie z dziada pradziada.

                                            ale Broniewski na pewno nie z dziada pradziada, choć z inteligencji i szlachty

                                            "Człowiek - to brzmi dumnie" -
                                            powiedział stary Maksym,
                                            a tu biją w mordę
                                            i mówią, żeś sukinsyn.

                                            I cóż taki-syn ma robić?
                                            za kratkami NKWD? ...
                                            więc pomódlmy się ku...macią
                                            przygasłej czerwonej gwieździe.
                                        • ganesza Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 21:10
                                          no i ocenzurowali poetę.
                                          to jeszcze raz Bursa

                                          Boże jaki miły wieczór
                                          tyle wódki tyle piwa
                                          a potem plątanina
                                          w kulisach tego raju

                                          między pluszową kotarą
                                          a kuchnią za kratą

                                          czułem jak wyzwalam się
                                          od zbędnego nadmiaru energii
                                          w którą wyposażyła mnie młodość

                                          możliwe
                                          że mógłbym użyć jej inaczej
                                          np. napisać 4 reportaże
                                          o perspektywach rozwoju małych miasteczek

                                          ale

                                          mam w dupie małe miasteczka
                                          mam w dupie małe miasteczka
                                          mam w dupie małe miasteczka!
                                          • ganesza Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 21:15
                                            no i jeszcze adaś nyckowski i jego kwiat paproci

                                            Powietrze drgało słowikiem
                                            nie huczał las
                                            złowieszczo
                                            nie straszyły drzewa
                                            tylko echo
                                            cichutko szeptało
                                            ku... mać
                                            • ganesza Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 21:20
                                              no to sobie jeszcze dorzucę, bo też cos niecenzuralnego się pojawia, ale i tak piękne. to Podsiadło

                                              "Były przepiękne.
                                              Były kobietami.
                                              Że poczynaliśmy sobie nieśmiało, że
                                              rozmawialiśmy z nimi o świętych duchach, Bogu, kosmosie,
                                              że czytaliśmy im swoje wiersze
                                              zanim odważyliśmy się na pierwsze dotknięcie, od którego
                                              do pierwszego pocałunku było jeszcze wiele kilometrów drżenia,
                                              czyniliśmy dobro. Jeśli nawet
                                              marzło nam się bezceremonialne chwytanie za pierś jak za futbolówkę
                                              albo bezceremonialne rżnięcie "od tyłu, na stojąco i w butach",
                                              postępowaliśmy inaczej.
                                              Powoli.
                                              Ostrożnie.
                                              Nieumiejętnie.
                                              Z lękiem.
                                              Odbite w naszych oczach widziały, że są motylami.

                                              Jeszcze przyjdzie tu po nas anioł z powietrzną trąbą.
                                              Sprawi, że pewnego pięknego dnia wypie... nas z pracy.
                                              Zabiorą nam mieszkania.
                                              Odejdą od nas żony.
                                              Będą się dziać rzeczy straszne.
                                              I znów staniemy się wolni."
                                        • wapaha Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 18.09.18, 16:46
                                          ganesza napisała:

                                          > no wreszcie ktoś (buźka) to ja zacytuję, bo piękne.
                                          >
                                          > Dzieci są milsze od dorosłych
                                          > zwierzęta są milsze od dzieci
                                          > mówisz że rozumując w ten sposób
                                          > muszę dojść do twierdzenia
                                          > że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek
                                          >
                                          > no to co
                                          >
                                          > milszy mi jest pantofelek
                                          > od ciebie ty sku...synie.
                                          >

                                          Uwielbiam !
                                          Z lubością recytowałam ten wiersz w liceum!

                                          Podobnie jak słynne zdanie z "Stary człowiek i morze"
                                          " Aqua- mala, -powiedział- ty k...wo "

                                          Kochanowski ;

                                          "Ziemię pomierzył i głębokie morze,
                                          Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
                                          Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
                                          A sam nie widzi, że ma ku...ę w domu."

                                          Tuwim

                                          "Całujcie mnie wszyscy w d..ę – fragment

                                          […]
                                          I ty, księżuniu, co kutasa
                                          Zawiązanego masz na supeł,
                                          Żeby ci czasem nie pohasał,
                                          Całujcie mnie wszyscy w d...ę.
                                          […]"


                                          Wojaczka kocham pasjami - chpciaż to sztuka pełna spermy,krwi,łechtaczki, staników, krwi miesięcznej,sutków...etc


                            • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 23:01
                              chocolatemonster napisała:

                              > Mnie zenuje tlumaczenie, ze ta sama 'k...' w ustach sprzataczki i pani prezes b
                              > rzmi inaczej.

                              A mnie polemika ze zmyślonymi ad hoc stwierdzeniami, które nadzwyczaj łatwo obalić, ponieważ nikt ich nie podnosił w trakcie dyskusji.
                              • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:43
                                Polecam dokladne przeczytanie watku.
                                • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:47
                                  Gdzieś tu byli prezesi wymieniani jako przynależący z zasady do inteligencji? A może arystokracji? Nie zauważyłam, możesz zacytować, wrzucić linka? Mogłam cos przeoczyć.
                        • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 17:20
                          No już przestań tę bułkę przez bibułkę.
                          • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 17:24
                            Pisałam, ze to kolejne wyrażenie zdradzające nieprzynależność do pewnej grupy? Kiedyś już chyba pisałam big_grin
                            • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 21:54
                              Pozory mylą.
                              • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:27
                                Ależ to nie są pozory.
                        • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 17:41
                          ardzuna napisała:

                          > Niemniej jednak
                          > niezależnie od podśmiechiwania się poniżej, język zdradza znacznie więcej niż w
                          > iększość ludzi podejrzewa.

                          Oczywiście.
                          I powiedzonko, o którym mowa, jest jednym z najbardziej prostackich.

                          Zaś co do wulgaryzmów... tak, są, ale... bywają także formą ironii, taki podwójny blef smile
                          Ale to bardziej soczyste niż te rzekome prawdy o życiu i rzycią smile w roli głównej.

                          Sama nauczyłam się kląć od dzieci z domów lepszych niż mój. Tylko właśnie bardzo łatwo przeoczyć cudzysłów przy tych przekleństwach oraz to, że jest to jakiś rodzaj maniery, bądź gry, z pewnością nie nawyk. I wiadomo, kiedy można sobie pozwolić na takie "zabawy" a kiedy nie.
                          Tak, piszę jedynie o własnych doświadczeniach.
                          • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 19:50
                            Ależ to oczywiste, pamiętamy przecież całkiem niedawne opowieści o obyczajach warszawskich elit artystycznych. Wiemy, że jak pisarz Janusz Rudnicki mówi do znajomej; zrób mi loda to dam ci dopić moje piwo to mamy do czynienia z wielokrotnym cudzysłowem i kobieta powinna czuć się zaszczycona, że to właśnie do niej skierował tę błyskotliwą prowokację intelektualną.
                            • sasanka4321 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 19:57
                              > Wiemy, że jak pisarz Janusz Rudnicki mówi do znajomej; zrób mi loda to dam ci dopić moje piwo to mamy do czynienia z wielokrotnym cudzysłowem i kobieta powinna czuć się zaszczycona, że to właśnie do niej skierował tę błyskotliwą prowokację intelektualną. <

                              A czy jego dziadkowie mieli wyzsze wyksztalcenie? Bo tylko wtedy bedzie to cudzyslow, w przeciwnym razie, zwykle chamstwo. big_grin
                            • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 19:58
                              No nie całkiem takie sytuacje miałam na myśli...

                              Skąd w ogóle wiara w to, że każdy jeden człowiek z tzw. dobrej rodziny, albo ten, który sam coś tam osiągnął, zachowuje się nienagannie?

                              Dlaczego każdy podawać przykłady tych "wykształciuchów", którzy się skompromitowali, skoro znacznie prościej podawać "niewykształciuchów", którzy zrobili to samo? A no tak... ich nazwiska nie są znane i kompromitują się bardziej kameralnie. Stop. W ich środowisku coś takiego wcale nie uchodzi za kompromitację.
                              • sasanka4321 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 20:03
                                >Dlaczego każdy podawać przykłady tych "wykształciuchów", którzy się skompromitowali, skoro znacznie prościej podawać "niewykształciuchów", którzy zrobili to samo?<

                                Watek nie jest o wyksztalciuchach kontra niewyksztalciuchy ale o wyksztalciuchach z rodzin, z rodzin wyksztalciuchow w kontrze do wyksztalciuchow z rodzin robotniczych/chlopskich - to tak dla przypomninenia. I nie, nie jest znacznie prosciej znalezc tych drugich, ktorzy sie skompromitowali, niz tych pierwszych.
                                • chatgris01 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:38
                                  sasanka4321 napisała:

                                  > >Dlaczego każdy podawać przykłady tych "wykształciuchów", którzy się skompr
                                  > omitowali, skoro znacznie prościej podawać "niewykształciuchów", którzy zrobili
                                  > to samo?<
                                  >
                                  > Watek nie jest o wyksztalciuchach kontra niewyksztalciuchy ale o wyksztalciucha
                                  > ch z rodzin, z rodzin wyksztalciuchow w kontrze do wyksztalciuchow z rodzin rob
                                  > otniczych/chlopskich - to tak dla przypomninenia. I nie, nie jest znacznie pros
                                  > ciej znalezc tych drugich, ktorzy sie skompromitowali, niz tych pierwszych.

                                  Przewrotnie dorzuce, ze latwiej pojac i nawet w pewnym stopniu usprawiedliwic kompromitacje tych z rodzin niewyksztalconych i nieobytych, niz tych z tzw. dobrych rodzin-wszak noblesse oblige wink
                              • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 20:32
                                No właśnie nie wiem, skąd ta wiara, ale wyżej pojawiło się przekonanie, ze kilka wykształconych pokoleń owocuje potomkiem obytym, wiedzącym, jak się zachować, emanującym klasą i kulturą osobista, w przeciwieństwie do wykształconych w pierwszym pokoleniu, którym wyłazi brak obycia. A że polemizuję z tą tezą to podaję przykłady, które ją podważają. Niech ci, którzy sa przekonani o wpadkach nowowykształconych podadzą przykłady tych wpadek.
                                Bo ja nie twierdzę, że ich nie ma. Twierdze tylko, że dokładnie takie same zaliczają ci z dobrych rodzin, a zatem to pochodzenie niczego nie gwarantuje.
                                • olena.s Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 21:28
                                  Moim zdaniem ktoś, kto jest owocem paru wykształconych generacji ma uzbierane i wessane umiejętności i odruchy, które ktoś, będąc pierwszym pokoleniem musi zauważyć i zinternalizować. I nie rozumiem tu protestów: czy tak samo byście przeczyły, gdyby była mowa o pierwszym pokoleniu startującym jako zawodowy wojskowy v. syn i prawnuk takowych? Albo o porównaniu pierwszego pokolenia, które wykonało odwrotną trasę i z miejskiego bialego kołnierzyka przedzierzgnęło się w farmera, z rolnikiem od pokoleń?
                                  Nie rozumiem tych prostestów również dlatego, że przecież - mimo tych wessanych umiejętnosci - nie ma żadnej gwarancji, że wnuk wojskowych będzie najlepszym generalem.
                                  • potworia Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 21:56
                                    olena.s napisała:

                                    > Moim zdaniem ktoś, kto jest owocem paru wykształconych generacji ma uzbierane i
                                    > wessane umiejętności i odruchy, które ktoś, będąc pierwszym pokoleniem musi za
                                    > uważyć i zinternalizować.

                                    Rzecz w tym, że owo "zauważenie i zinternalizowanie" nie jest ani tak niemożliwe, ani tak czasochłonne, ani tak wartościowe, jak sugeruje aktywne tutaj snobstwo. Bo snobstwo ma swój snobistyczny interes w tym, żeby pewne granice uszczelniać, a inne tworzyć. Snobstwo jest pospolite i ordynarne, w przeciwieństwie do snobizmu, który potrafi być konstruktywny i rozwojowy.
                                    • olena.s Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:19
                                      Wiesz? Myślę, że najtrudniejsze jest, tak naprawdę, zauważenie. Zresztą, w każdym z tych moich przykładów. Bo pewne kwestie sa oczywiste - np. kandydat na zawodowego żołnierza wie, że hierachia i rozkazy i salutowanie. Ale sądzę (sama jestem osobą skrajnie cywilną), że gdyby porozmawiać z fachowcem, okazałoby się, że pewne przejawy np. tych wartości są mniej oczywiste i jednoznaczne, a więc trudniejsze do zauważenia, zrozumienia, przyswojenia. I tak będzie ze wszystkim.
                                      • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:53
                                        Problem polega na tym, że w wielu przypadkach przychodzi taki "plecak" i on nie będzie się niczego uczył, bo on ma dziadka pułkownika i nie będzie mu teraz byle major bez koneksji mówił co i jak.
                                      • potworia Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 23:08
                                        @olena.s
                                        Niezgoda. Najpierw trzeba się dostać w pewne kręgi i to jest najtrudniejsze. Potem to już idzie niemal mechanicznie: zauważenie, przyswojenie, ewentualnie przejrzenie i odrzucenie. Zaiste, rację miała któraś z forumek, przywołując pouczające perypetie Marcela i Guermantesów. A jeśli już jesteśmy przy literaturze: współcześnie poetką społecznego awansu i Homerem różnic klasowych jest brytyjska pisarka o jamajskich korzeniach, Zadie Smith.
                                        • olena.s Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 23:33
                                          Eh, proszę cię. Nie sądzę, żeby do dyskusji o współczesym społeczeństwie polskich naprawdę nadawała się literatura traktująca w sporej mierze o ludziach, których ambicją było bywanie i przyjmowanie. To jednak coś całkiem innego, niż dzisiejsze ruchy poza klasy społeczne, zogniskowane w głównej mierze wokół profesji.
                                          I jednak - czytałas ten podlinkowany tekst z sierpniowej "Poltyki"? Traktuje on raczej o społeczeństwie jako całości, nie o równicach mentalnych pomiędzy poszczególnymi warstwami (zwlascza, że liczebnie dominuje warstwa dziedziców chłopskich), ale sądzę, że byłby ciekawym dodatkiem do tej dyskusji.
                                          • potworia Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 23:57
                                            Z przyjemnością przeczytam. Tobie natomiast, jeśli bywasz w Warszawie polecam "Francuzów" - sceniczną adaptację Prousta, dobrze artykułującą aktualność jego diagnoz cywilizacyjnych i trafność psychologicznego portretu "człowieka aspirującego".
                                            Wolę przerafinowanie Marcela niż buractwo Hartmana i jemu podobnych.
                                            Czy po "Prześnionej rewolucji" powstała inna, bardziej przenikliwa diagnoza polskiej kondycji klasowej? Wątpię.
                                            • olena.s Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 09:24
                                              Nie, nikt nie przebił Ledera - ale on nie zamuje się wszak odrębnościami klasowymi, o których mówimy w tym wątku, ale raczej wplywem losów klasy dominującej (liczebnie) na odtwarzany model stosunkow społecznych. Ostatecznie przedłużone średniowiecze obejmowało wszystkich.
                                              • potworia Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 10:09
                                                Well, "model stosunków społecznych" obejmuje również owe relacje klasowe, których upiorek straszy w tym wątku. Tak w wypowiedziach jak i postawach dyskutantów.
                                                • olena.s Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 10:16
                                                  Obejmuje, ale Leder się tym nie zajmował.
                                                  • potworia Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 10:24
                                                    Co nie przeszkadza PR być ciekawym kontekstem również i tej rozmowy. W moim odczuciu przynajmniej.
                                                  • olena.s Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 10:44
                                                    No, ja Rewolucję polecam na forum maniakalnie wprost, bo uwazam ją za przebłysk czystego geniuszu.
                                          • mmoni Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 01:25
                                            bo ja wiem... Pamiętacie ten odcinek "Czterdziestolatka", w którym na praktyki na budowę przyjeżdża młodziutka Szapołowska? I Karwowski sobie boleśnie uświadamia, że nigdy do niej nie doskoczy, nie tylko dlatego, że dziadkowie, u których mieszka, mają pokojówkę, która się pyta "kogo mam zaanonsować panience", ale także dlatego, że panienka jest z rodziny, w której inżynierowie byli od czasów Kierbedzia.
                                            • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 01:38
                                              Karwowski sobie boleśnie uświada
                                              > mia, że nigdy do niej nie doskoczy, nie tylko dlatego, że dziadkowie, u których
                                              > mieszka, mają pokojówkę, która się pyta "kogo mam zaanonsować panience"

                                              Kiedy się toczy akcja filmu?
                                              • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 01:44
                                                Ok. 45 lat temu. Nie oglądałaś "Czterdziestolatka"? - obejrzyj konieczne!
                                                • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 01:48
                                                  lilicziczi napisała:

                                                  > Ok. 45 lat temu. Nie oglądałaś "Czterdziestolatka"? - obejrzyj konieczne!

                                                  Jakoś tak fragmentami. Czyli toczy się równocześnie z emisją filmu? Późny PRL? To gdzie te pokojówki anonsujące panience, bo jakoś mi nie pasują?
                                                  • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 01:59
                                                    Tak, akcja toczy się latach 70. Uwierz, że niektórzy mieli wtedy pokojówki.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 02:01
                                                    lilicziczi napisała:

                                                    > Tak, akcja toczy się latach 70. Uwierz, że niektórzy mieli wtedy pokojówki.

                                                    Mogę uwierzyć, ale z trudem.
                                                  • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 05:14
                                                    Oczywiście, nie były nazywane pokojówkami (raczej gosposiami) i nie chodziły w strojach jak przed wojną wink.
                                                  • mmoni Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 12:42
                                                    Wyjaśniam taki-sobie-nick jak trollowi żyjącemu w jaskini i nie mającym pojęcia o świecie ludzi, w szczególności w Polsce: "Czterdziestolatek" to komedia rozgrywająca się w czasach współczesnych okresowi produkcji, czyli mniej więcej lata 1974-5, szczytowy Gierek z jego pozorami względnego dobrobytu, zanim się wszystko rypło. "Komedia" oznacza, że utwór ma bawić, a zatem z założenia pewne elementy są przerysowane, np. gosposia Katarzyna jest ubrana jak pokojówka z lat przedwojennych, a w każdym odcinku pojawia się Irena Kwiatkowska, za każdym razem wykonująca inny zawód i wygłaszająca kwestię "ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję".

                                                    Nawiasem mówiąc, wspomniane niżej odcinki o tym, jak Karwowscy po awansie inżyniera na dyrektora na siłę chcą równać do klas wyższych, rujnując się na remont mieszkania i kupując portret fikcyjnego przodka w Desie, też ładnie pokazują odtwarzanie się klas społecznych w społeczeństwie oficjalnie bezklasowym.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 19:24
                                                    Wyjaśniam taki-sobie-nick jak trollowi żyjącemu w jaskini

                                                    To może daruj sobie wyjaśnienia, zwłaszcza, że jak wspomniałam, nie oglądałam "Czterdziestolatka".
                                                  • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 19:25
                                                    lilicziczi napisała:

                                                    > Oczywiście, nie były nazywane pokojówkami (raczej gosposiami) i nie chodziły w
                                                    > strojach jak przed wojną wink.

                                                    To były pokojówkami czy gosposiami? W latach 70. nie byłam trollem żyjącym w jaskini, tylko dopiero się urodziłam. Prosiłabym natomiast Mmoni o niewłączanie się do mojej dyskusji z forumowiczką.
                                                  • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 19:39
                                                    Raczej gosposiami, czasem z dodatkową funkcją niani. Mieszkały "przy rodzinie".
                                                  • mmoni Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 19:56
                                                    Naturą forum internetowego jest to, że każdy może dołączyć do rozmowy, a naturą komedii jest przerysowywanie. Wyjaśniam, bo dziwujesz się, jakbyś się urodziła wczoraj, a nie w latach 70-tych, w których nawiasem mówiąc ja też się urodziłam, więc niespecjalnie pamiętam tę dekadę z własnego doświadczenia. Aha, jeszcze w "Godzinie pąsowej róży", o dekadę starszej, występuje również pomoc domowa Genowefcia (tak właśnie jest określana), chociaż miałam trochę wrażenie, ze do współczesnego domu jest ona wciśnięta trochę na siłę, po to, aby Anda mogła ją spotkać po podróży w czasie.
                                                  • chatgris01 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 20:00
                                                    Ale najpiekniej pomoc domowa jest przedstawiona w komedii "Poszukiwany, poszukiwana" big_grin
                                                  • mmoni Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 01:02
                                                    Och tak! Ale zaraz któraś powie, że to niewiarygodne, aby Pokora w byle jakiej peruce mógł być brany za kobietę (no chrakteryzacja na miarę "Tootsie" to nie jest).
                                                  • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 01:08
                                                    Widzisz, Moni, ty się mylisz zasadniczo.


                                                    Otóż ja nie pytałam, czy w latach 70. były TAKIE POKOJÓWKI JAK W "CZTERDZIESTOLATKU".


                                                    Zwłaszcza że, jako się rzekło, nie oglądałam, a o fakcie wystąpienia pokojówki w serialu dowiedziałam się Z FORUM.


                                                    Pytałam, czy w ogóle były, a to różnica.

                                                    No chyba, że po prostu chciałaś mi dowalić, a pokojówka stanowiła pretekst.

                                                  • mmoni Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 10:50
                                                    OK. Ty sobie z trudem możesz wyobrazić, że w PRLu niektórzy miewali gosposie (czy pokojówki czy pomoce domowe czy jak tam zwał), a ja z trudem sobie mogłam wyobrazić, że ktoś w wieku 30+ może nie znać Czterdziestolatka, serialu, który leciał w TV regularnie i nawet teraz można go czasem znaleźć na kablówce. (Najwyraźniej nam obojgu nie dostaje wyobraźni.) Stąd moje porównanie do trolla, które było niepotrzebne i za które przepraszam.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 21:40
                                                    mmoni napisała:

                                                    > OK. Ty sobie z trudem możesz wyobrazić, że w PRLu niektórzy miewali gosposie (c
                                                    > zy pokojówki czy pomoce domowe czy jak tam zwał)

                                                    No właśnie różnica między gosposią a pokojówką jest kolosalna.


                                                    , a ja z trudem sobie mogłam wy
                                                    > obrazić, że ktoś w wieku 30+ może nie znać Czterdziestolatka, serialu, który le
                                                    > ciał w TV regularnie i nawet teraz można go czasem znaleźć na kablówce. (Najwyr
                                                    > aźniej nam obojgu nie dostaje wyobraźni.) Stąd moje porównanie do trolla, które
                                                    > było niepotrzebne i za które przepraszam.

                                                    OK.
                                                    >
                                                  • echtom U nas w domu była gosposia 16.09.18, 20:05
                                                    do roku 1983. W dzieciństwie potwornie się tego wstydziłam przed koleżankami.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 21:04
                                                    mmoni napisała:

                                                    > Naturą forum internetowego jest to, że każdy może dołączyć do rozmowy

                                                    I każdy każdego może poprosić o niewłączanie się do rozmowy, prawda?

                                                    Naprawdę bez uwag o trollu w jaskini byś nie wytrzymała?
                                                  • capa_negra Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 17:09
                                                    Postaraj się. Rodzice mieli gosposię i opiekunkę do dzieci, a ponieważ mam brata 8 lat młodszego opiekunka była u nas zawsze. Przestała pracować gdy brat skończył 12 lat.
                                            • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 01:47
                                              Uwaga, offtop:

                                              O - cześć Mmoni! Film "Grzechy dzieciństwa" bardzo mi się podobał wink. Jeszcze raz dziękuję wink.

                                              Chociaż nie taki znów offtop, bo w filmie ukazane są różnice klasowe, co prawda w XIX wieku, ale jednak.
                                              • mmoni Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 12:31
                                                Ciesze się, że pomogłam i że film się podobał. Kurcze, tak mnie zachęciłaś, że chyba sama obejrzę, bo w sumie pamiętam tylko książkę, bo czytałam wielokrotnie, a film widziałam tylko raz.
                                            • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 01:57
                                              W temacie "Czterdziestolatka" i tego wątku. Nowa, socjalistyczna "klasa wyższa" została sparodiowana w odcinku "Kosztowny drobiazg czyli rewizyta", co pokazuje, że także w ustroju socjalistycznym niektórzy chcieli uchodzić za "szlachtę". Pamiętam też zabawne rozmowy w laboratorium, w którym pracowała Madzia, gdzie starsza pani z przedwojennych sfer rozmawiała z "nowoczesną" dziewczyną z awansu społecznego - Marzenką (chyba tak miała ta dziewczyna na imię) wink.
                                              • tanebo2.0 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 07:12
                                                A to Malinowski nie miał dziadka szlachcica? Portret był...
                                                • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 07:45
                                                  Kupił portret przodka w Desie wink
                                              • mmoni Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 12:44
                                                Mariolka tej panience było na imię smile
                                                • olena.s Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 15:18
                                                  A nie Marlenka?
                                                  • lilicziczi Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 19:25
                                                    Nie Mmoni ma rację; Mariolka smile.
                                  • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:20
                                    Wiem, co sądzą żołnierze o tych z wojskowych rodzin. I nie jest to opinia pochlebna: o ten to ma wessane umiejętności od pokoleń.
                            • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 20:41
                              No ba! Nic tylko wdziecznie zachichotac i zamowic szampana😁
                              • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 21:37
                                Na zdrowie smile
                                • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:03
                                  Nie mówi się na zdrowie. Nie powiedzieli ci w domu? Ach, cóż za faux pas!
                                  • kosmos_pierzasty Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:05
                                    To przy kichaniu, a nie przy toastach. Pomyliło Ci się smile

                                    Że też Cię to jeszcze bawi, bo mnie już zaczyna nużyć.
                                    • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:08
                                      To nie odpisuj.
                                    • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:09
                                      I mylisz się, nie chodzi o kichanie.
                          • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 21:57
                            To, że masz uprzedzenia co do pewnych powiedzonek, to tylko odzwierciedlenie twoich osobistych przeżyć. Nie ma nic wspólnego z ich obiektywną oceną językową.
                            • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:30
                              Do kogo to piszesz?
                            • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 23:43
                              ania-z-lasu napisał(a):

                              > To, że masz uprzedzenia co do pewnych powiedzonek

                              Uprzedzenia wobec czegoś, a poza tym nie można mieć uprzedzeń co do powiedzonek. tongue_out Jeśli nie wiesz, dlaczego, zastanów się nad znaczeniem słowa "uprzedzenie".


                              Nie ma nic wspólnego z ich obiektywną oceną językową.

                              W takich przypadkach zawsze proponuję zapytać prof. Miodka. tongue_out
                              • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 23:25
                                Jedna forumka twierdzi, nie będę szukać kto, że nabardziej rażącym i wulgarnym powiedzonkiem jest "żal ci pupę ściska", którego użyłam. No sorry, znam gorsze, obiektywnie gorsze.
                                • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 11:35
                                  Te gorsze w ustach inteligencji są opatrzone cudzysłowem i stanowią wyrafinowany żart językowy opierający się na ironicznym operowaniu konwencją plebejską smile
                    • kura17 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 15:15
                      > Owszem, ludziom z najlepszych domów zdarza się użyć wulgaryzmów. Nie używa się jednak
                      > tego ohydnego powiedzenia.

                      haha, no wlasnie, ONI uzywaja wulgaryzmow arystokratycznych, a niziny spoleczne ohydnych powiedzen. dawno sie tak nie usmialam ...
                      • grrru Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 15:25
                        Arystokracja mówi kurr przez francuskie r big_grin
                        • chatgris01 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 15:29
                          Hrabia z Rumcajsa mi sie przypomnial big_grin
                          • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 17:21
                            big_grin
                      • sasanka4321 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 15:41
                        >haha, no wlasnie, ONI uzywaja wulgaryzmow arystokratycznych, a niziny spoleczne ohydnych powiedzen. dawno sie tak nie usmialam ...

                        Ten caly watek do jakas parodia. Jak patrze KTO tutaj przemawia z pozycji "inteligencji i arystokracji" i uwaza sie za do tej grupy nalezacego, to pusty smiech mnie ogarnia big_grin . To znaczy, nie wiem, jakie wyksztalcenie maja rodzice, dziadkowie i pradziadkowie tych forumek ale czytam to forum na tyle dlugo, ze klasyfikuje owe forumki gdzies pomiedzy lekka patologia a przecietnoscia. Wiec jesli rzeczywiscie trzy pokolenia wstecz w ich rodzinach maja wyzsze wyksztalcenie, to ten watek jest najlepszym dowodem, ze nie gra to zadnej ale to zadnej roli, nie wnosi to ani inteligencji, ani obycia, ani kultury, ani blyskotliwosci, ani umiejetnosci odnalezienia sie w kazdej sytuacji, no niczego nie wnosi. O ile wczesniej mialam jakies watpliwosci, to po przeczytaniu tego watku nie mam zadnych. Bardzo mnie korci, zeby rzucic tu kilkoma nickami, dla zobrazowania, ale pewnie wtedy mnie wytna sad .
                        • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 16:21
                          Zawsze się można tak pocieszać i ja to całkowicie rozumiem big_grin
                          • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 21:58
                            NIKT się tu tak zażarcie nie pociesza jak ty sama. Przecież to ty starasz się w setnym wątku udowodnić swoją wyższość.
                            • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 22:33
                              Nie próbuj się przepychać, napisałaś w tym wątku wystarczająco wiele o sobie, chcąc nie chcąc.
                              • kura17 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 07:34
                                > Nie próbuj się przepychać, napisałaś w tym wątku wystarczająco wiele o sobie, chcąc nie
                                > chcąc.

                                Ty rowniez.
                                • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 00:48
                                  No ba! Napisałam dokładnie tyle ile chciałam.
                                  • chocolatemonster Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:32
                                    To jak z tym 'odswierzaczem'? Czy to tez jest 'podwojny blef' czy tajny kod, ktory tylko wybrani sa w stanie zrozumiec?😁
                                    • sasanka4321 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:42
                                      >To jak z tym 'odswierzaczem'? Czy to tez jest 'podwojny blef' czy tajny kod, ktory tylko wybrani sa w stanie zrozumiec?😁

                                      Nie no, Ty nie jestes przeciez w stanie zrozumiec! Dlatego ardzuna poprostu napisala, ze to jest wyrafinowane poczucie humoru, bo przeciez wie, ze Tobie sie to wyda "przyciezkawe" i poprostu glupie i chamskie i nic nie zrozumiesz... A tak wiesz.
                                      • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 20:48
                                        Nic nie pisałam "poprostu". Dodaję cudzysłów, bo może za kolejnych 8 lat ktoś mi będzie zarzucał ortograf wink
                                        • sasanka4321 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 21:59
                                          >Nic nie pisałam "poprostu".<

                                          I tu mnie masz wink

                                          >Dodaję cudzysłów, bo może za kolejnych 8 lat ktoś mi będzie zarzucał ortograf wink<

                                          Eeee... to nie "ortograf" jest, co Ci zarzucaja... Przykra sprawa wink
                                          • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 22:00
                                            sasanka4321 napisała:

                                            > >Nic nie pisałam "poprostu".<
                                            >
                                            > I tu mnie masz wink
                                            >
                                            > >Dodaję cudzysłów, bo może za kolejnych 8 lat ktoś mi będzie zarzucał ortog
                                            > raf wink<
                                            >
                                            > Eeee... to nie "ortograf" jest, co Ci zarzucaja... Przykra sprawa wink

                                            A co?
                                    • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 18.09.18, 17:55
                                      Nie podwójny blef, a pojedynczy żart. Polecam twojej uwadze znaczenie słowa "blef" wink
                              • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 23:23
                                Ależ ja nie piszę konkretnie o sobie. To, że napisałam, że jestem z chłopstwa? I co? Dałam ci przytym jakieś drzewko genealogiczne? Piszę o ludziach, nad którymi co poniektórzy chcą się wywyższyć. Brzydzi mnie taka postawa.
                                • ardzuna Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 17.09.18, 00:49
                                  Nie można się wywyższać "nad ludźmi".
                                  Nie zauważyłam twojego wpisu, jakobyś była z chłopstwa. Odnosiłam się wyłącznie do stylistyki, jaką operujesz i do sposobu prowadzenia dyskusji.
                        • ania-z-lasu Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 17:23
                          Bo one pewnie mają nazwiska kończące się na ski, cki i te kloCKI i sodówka im uderzyła. Miałam taką w klasie w liceum, nawet swój profil do portretów pewnego króla porównywała big_grin
                          Oczywiście żadnych dowodów na pokrewieństwo nie miała.
                        • taki-sobie-nick Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 15.09.18, 23:46
                          sasanka4321 napisała:

                          > >haha, no wlasnie, ONI uzywaja wulgaryzmow arystokratycznych, a niziny spol
                          > eczne ohydnych powiedzen.

                          "Sikanie po nogach" i "kij w tyłku" są, owszem, ohydne.
                          • kura17 Re: Poczucie wyższości "inteligencji i arysto 16.09.18, 07:36
                            > "Sikanie po nogach" i "kij w tyłku" są, owszem, ohydne.

                            a ich "arystokratyczne" odpowiedniki to szczyt wyrafinowania ...
                            zauwaz, ze nie wpisalam zadnych "powiedzonek", tylko wysmialam kontrastowanie tych "arystokratycznych" z "prostackimi" jedynie na podstawie faktu, z czyich ust wyszly ...