Jak mi się nie chce pracować...!

14.10.04, 08:37
Wczoraj przesiedziałam w pracy cały dzień nic, ale do dosłownie nic prawie
nie zrobiwszy pożytecznego z zawodowego punktu widzenia. Wiekszość czasu
spędziłam w internecie. To dlatego, ze tak naprawdę niewiele jest w tej
chwili do zrobienia i nawet jeśli mam jedną maleńką rzecz do wykonania to
odkładam to na później, bo jeszcze zdążę to zrobić. Dziś sytuacja jest
podobna. Siędzę za biurkiem i totalnie nie chce mi się podnieść tyłka z
krzesła i rozdzielić korespondencji, bo to chyba jedyne zadanie na dzisiejszy
(10-godzinny!!) dzień pracy. Diabli mnie biorą, bo mam poczucie traconego i
marnowanego czasu.
Też tak czasem macie?

Pozdrawiam m_d
    • marika_ja Re: Jak mi się nie chce pracować...! 14.10.04, 09:00
      smile
      Mam to samo od tygodnia( buuuuu, dobrze że szefostwo tego nie widzismile)
      a nawet dłużej. Mam teraz troszkę więcej luzu w pracy i cały boży dzień siedzę
      na interku. Już sama na siebie się wkurzam, ale to nic nie zmienia. Nawet jak
      mam coś małego do zrobienia, to tak jak Ty odkładam to na potem. Może to ta
      pogoda - bo u nas smętnie. Mam strasznego leniwca! Dobrze,że w domu nie mam
      internetu, bo byłoby to samo. Po pracy (na szczęście moich oczu - 8 godzinnej)
      też mi się nie chce nic robić tylko bawię się z syneczkiem. No, wstawiam też
      pranie ale o prasowaniu nie ma mowy. I tak mijają mi dni, dobrze że jest
      Kubulek, bo tak to już nic bym nie robiła. Tak sobie właśnie spojrzałam na moje
      biureczko i stosy porozkładanych papierów - i możnaby było to sprzątnąć
      chociaż, ale mi się nie chce. Nawet udzielać na forum mi się nie chce, ale tu
      to musiałam odpisać i dołączyć do grona leniwcówsmile
      Ale to pewnie przejściowe.
      Pozdrawiam, Magda
      • fackelmannka Re: Jak mi się nie chce pracować...! 14.10.04, 09:04
        Leniwie robie cokolwiek z malym wyjątkiem picia kawy i przeglądania forum.
        O tej godz. mam mały zastój w pracy- nudy niesamowite.
        • marianka15 Re: Znalazłam Wam zajęcie :) 14.10.04, 09:10
          No to zapraszam Was do mnie: mam do sprawdzenia 45 klasówek i 15 kartkówek.
          Każda pomoc się przyda! Tym bardziej, że muszę to zrobić do wieczora, gdyż
          później idę na balety z okazji DEN smile
          • bachak ja też nic nie robie... 14.10.04, 09:15
            Czasami żałuje że mam taką nudną prace, bo tak naprawde lubie pracować. A teraz
            pracuje u rodziców w hurt.mater.budowlanych, więc nie mamy klientów cały czas,
            czasami nikt nie przychodzi cały dzień a ja umieram z nudów. I to mnie
            strasznie rozleniwia. Czekam aż mój Kacper pójdzie do przedszkola i wtedy
            zmieniam prace bo oprócz tego że nie mam co robić to jeszcze czuje jak dużo
            tracę wcale sie nie rozwijając, nie poznając nic nowego, tylko wiecznie
            dachówki, cegły ,fugi i inne pierodły.
    • bedada Re: Jak mi się nie chce pracować...! 14.10.04, 09:32
      To chyba ta pogoda ja od tygodnia nic nie robię w pracy jedynie co to odbieram
      telefon jak zadzwoni.Papiery leżą ,a ja cały dzień siedzę w internecie.Ale u
      mnie też nic pilnego nie ma do zrobienia jak wezmę się w piątek za wszystko to
      zdążę.Przynajmnie czas mi szybko zleci i będę mogła delektować się dwoma
      wolnymi dniami z moim słoneczkiem.Rany jak ja za nim tęsknię w pracy.
    • mama_dominika Re: Jak mi się nie chce pracować...! 14.10.04, 11:42
      Żeby było jeszcze śmieszniej opowiem Wam ciekawostkę.
      Mój kierownik wyjeżdżał dziś na dłuższy weekend, a że ma rękę w gipsie tzreba
      go było odwieźć na pociąg. Zaoferowałam się, że mogę to zrobić, a on mi na to,
      że Ola go zawiezie. Ola to dziewczyna z księgowości, która ostatnio stała się
      prawą ręką kierownika. Przy jego obecnym ograniczeniu ruchowym woła ją nawet do
      takich pierdół, które na prawdę normalnie rozwiązywane powinny być bardziej
      przez sekretariat, czyli mnie. Z gory Wam mówię, że nie jest to żadne osobiste
      zauroczenie kierownictwa - nic prywatnego. Facetowi te rzeczy w ogóle nie w
      głowie. Jest to jedynie dowód na to, że nadgorliwość jest gorsza od... same
      wiecie czego.
      Na początku ta sytuacja mnie niepokoiła - odbierałam to bardzo osobiście, jako
      brak zaufania ze strony zwierzchnictwa, już zaczęłam myśleć czym się naraziłam.
      Ale już mi przeszło i teraz tylko mnie to bawi.
      A dziewczyna jest tak oddana pracy, tak skłonna do pomocy i tak bezinteresowna,
      że wozi go nawet rano do pracy swoim prywatnym samochodem, mieszkając 300m od
      biura, podczas gdy są ludzie jeżdżący słyżbowymi, mający bardziej po drodze.

      I tym sposobem ja dalej siedzę na forum z nogami na stole (oczywiście to
      przenośnia), a moja uczynna koleżanka, oderwana od swojej roboty, jako człowiek
      zaufany, pojechała z kierownictwem na dworzec.

      Fajna jest laba... wink
    • beata32 Re: Jak mi się nie chce pracować...! 14.10.04, 12:49
      Mamo Dominika,
      Zapraszam Ciebie i wszystkie zainteresowane mamy na forum tematyczne:
      "Klub Mam Pracująch"
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13291
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja