Placenie raz ja raz Ty

20.09.18, 13:45
Tak to u mnie w zwiazku wyglada. A szczerze wolalabym inaczej tak jak w dawnyh czasach ze to mezczyzna dba o wszystko a tak sie jakos u mnie przyjelo ze raz ja raz on. Jak u Was to wygladalo w czasach kiedy nie byliscie malzenstwem?
    • verdana Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 13:47
      To zostań utrzymanką, wtedy tylko facet będzie płacił.
      • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:03
        No po Tobie to się takiej odpowiedzi nie spodziewałam... Od pierwszego spotkania z moim mężem po dziś dzień tylko jeden jedyny raz płaciłam rachunek w restauracji, ale wtedy mąż w pośpiechu zapomniał portfela. Poza tym nigdy, ale to nigdy w życiu nie pozwoliłby, żebym ja za coś płaciła. Wybacz, ale raczej nie czuje się utrzymanka i też uważam, że to facet jest za takie rzeczy odpowiedzialny (i żeby byla jasność, nie ma to nic wspólnego z tym czy kobieta zarabia i ile).
        • 3jagodajagoda3 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:06
          Nie wiem czy to wypali czuje sie przez to jednak zle ale nie wiecie jak ciezko w wieku 30lat poznac fajnego faceta
        • milva24 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:07
          uważam, że to facet jest za takie rzeczy odpowiedzialny (
          > i żeby byla jasność, nie ma to nic wspólnego z tym czy kobieta zarabia i ile).
          >

          Opowiesz dlaczego tak uważasz?
        • mdro Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:10
          Będąc małżeństwem macie chyba wspólne pieniądze, więc bez różnicy, kto reguluje rachunek?

          I może to kwestia osobnicza, ale mi nie odpowiadałby facet, który "nie pozwoli, żebym ja za coś płaciła". Ubrania, kosmetyki etc., też Ci kupuje? Codzienne zakupy jedzeniowe też on robi?
          • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:19
            Napisałam, że wysokosc zarobkow kobiety nie ma tu nic do rzeczy.
            Tak, wszystko opłaca mój mąż, łącznie z tankowaniem mojego auta, ciuchami i kpsmetykami, jedzeniem. Moje pieniądze są na moje przyjemności, tylko i wyłącznie.
            Mój mąż uważa to za oczywiste, ja też wychowałam się w takim modelu rodziny. Mój brat tak uważa, mój tata jak jeszcze żył. A bratowa akurat zarabia całkiem nieźle. Mama też miała swoje pieniądze.
            Jeszcze jestem w stanie zrozumieć jak się spotyka dwóch studenciakow i kasa jest głównie od rodziców, ale przy normalnych zarobkach nie.
            • milva24 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:25
              A dla mnie takie podejście jest mocno krzywdzące dla mężczyzn. Ja rozumiem, że oni, indoktrynowani od dzieciństwa, tego nie odczuwają ale i tak to jest krzywda. A gdyby coś się zdarzyło (choroba, zwolnienie z pracy) i Twój mąż nie mógłby ponosić już całości kosztów Waszego życia przestałby być dla Ciebie mężczyzną? Dołożyłabyś się czy rozwiodła i poszukała kolejnego, który będzie Cię w stanie całościowo utrzymać?
              • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:30
                To już zupełnie inna sytuacja. Mój mąż jest np. ze wszystkich stron mega zapezpieczony, żeby również w razie W te pieniądze były, dla nas, dla mnie i dziecka. Poza tym ja mam też swoje pieniądze, a on wszystko placi, bo chce, bo uważa to za naturalne.
                I nie interesuje mnie czy ktoś uważa to za czasy jak dzikusy szli z maczugami i polowali i zapewniali tym samym byt rodzinie... czy za średniowiecze. Jak widać to nie tylko moje zdanie, ale kobiet u nas w rodzinie, w rodzinie męża i jak się okazuje też niektórych znajomych.
                • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:32
                  P.S. i jak pisałam, wypadek, smierc, choroba to co innego, ale nie chciałabym być z facetem, który jest tak beznadziejny, że nalezy za niego płacić rachunki...
                  • milva24 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:30
                    jematkajakichmalo napisała:

                    > P.S. i jak pisałam, wypadek, smierc, choroba to co innego, ale nie chciałabym b
                    > yć z facetem, który jest tak beznadziejny, że nalezy za niego płacić rachunki..
                    >

                    A ja siebie nie uważam za tak beznadziejną żeby ktoś miał za mnie płacić rachunki.
                  • morgen_stern Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:43
                    Jak to "za niego płacić rachunki"? big_grin Nie korzystasz z prądu, wody, mieszkania?
                    I za to cenię ematkę. Można się dowiedzieć, że w XXI wieku są współczesne małżeństwa, i to nie 65+, które tak funkcjonują.
                    • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:43
                      Mówię o rachunkach w restauracji, bo o tym jest wątek główny.
                      • morgen_stern Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:30
                        I co, nigdy nie zapłaciłaś rachunku w knajpie, jak gdzieś byliście razem całą rodziną? Taki macho z twojego męża? big_grin
                        • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:56
                          Nie, co to ma z macho wspólnego? Ja często nawet dokumentów ani portfela nie zabieram jak gdzieś jedziemy.
                          • morgen_stern Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:01
                            Jak to co ma wspólnego? To męska rzecz przecież smile płacić, a kobiecie asystować przy płaceniu. Śmieszy mnie sztywne trzymanie się zasad "męskości" i "kobiecości" w tak trywialnych sprawach, fiutek mu za przeproszeniem odpadnie, jak raz ty wyciągniesz portfel? Albo straci w twoich oczach? Przecież to śmieszne, zwłaszcza we współczesnych czasach i, na litość, w małżeństwie...
                            • wapaha Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:14
                              morgen_stern napisała:

                              > Jak to co ma wspólnego? To męska rzecz przecież smile płacić, a kobiecie asystować
                              > przy płaceniu. Śmieszy mnie sztywne trzymanie się zasad "męskości" i "kobiecoś
                              > ci" w tak trywialnych sprawach, fiutek mu za przeproszeniem odpadnie, jak raz t
                              > y wyciągniesz portfel? Albo straci w twoich oczach? Przecież to śmieszne, zwłas
                              > zcza we współczesnych czasach i, na litość, w małżeństwie...
                              >
                              Ty , ale tak jest ! Widzę miny niektórych kelnerów, Młodych ! Nieraz sobie nawet jaja robimy i mąż dobitnie mówi wskazując na mnie : dzisiaj żona płaci..
                              wink
                              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:36
                                Dziwią mnie twoje spostrzeżenia. Nie zauważyłam nigdy, by ktoś się dziwił, kiedy ja płacę swoją kartą, gdziekolwiek by to nie było. Myślę, że pracownicy knajp, hoteli i wszelkich przybytków w których się płaci, mają co innego do roboty, niż obserwować kto płaci... Widok płacącej kobiety już się opatrzył jakieś dziesiąt lat temu.
                                • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:38
                                  Może w Szwecji.
                                  • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:43
                                    Może, może... tam się ostatnio trochę pozmieniało big_grin
                                • wapaha Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 18:10
                                  a Ty o Polsce piszesz ?
                                  • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 08:02
                                    A o czym? Jednakowoż nigdzie mi sie nie zdarzyło, żeby ktoś się dziwił, że płacę. I co jeszcze? Że mam swoją kartę?
                  • husmus Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:04
                    jematkajakichmalo napisała:

                    > P.S. i jak pisałam, wypadek, smierc, choroba to co innego, ale nie chciałabym b
                    > yć z facetem, który jest tak beznadziejny, że nalezy za niego płacić rachunki..
                    > .
                    >
                    Ale jak za niego?
                    Jesteśmy małżeństwem, mamy wspólne pieniądze, jaka to różnica czyją kartą zapłacimy za zakupy albo kino? No chyba, że ktoś się rzolicza - moje/twoje.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:54
                    > ale nie chciałabym być z facetem, który jest tak beznadziejny, że nalezy za niego płacić rachunki...

                    ale jak "za niego"? jestescie w restauracji, zjedliscie obiad, trzeba zapłacic ZA WAS, jestescie małżeństwem, kasa jest wspólna, to jakie to ma znaczenie czyją kartę dostanie kelner?...
                    • morgen_stern Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:57
                      Z tego, co czytałam, oni mają osobne konta i rozdzielność majątkową. Trochę mi się to kłóci z tradycyjnym pojmowaniem małżeństwa, ale co ja tam wiem...
                • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:28
                  To wiadomo ze kazdy kto ma pieniadze ma zabezpieczenie na sytuacje W ale ona pyta chyba co bys zrobila gdyby nagle jakims cudem mial
                  okragle zero.
                  • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:47
                    Skoro nie wystapilaby sytuacja W to utrata pieniędzy do kompletnego zera musiałby nastąpić przez jego skrajna głupotę. A wtedy tak, możliwe, żebym panu podziękowała. Zresztą były tu wątki jak to pan za plecami pani pożyczał spore kwoty, przedmioty typu auto swojej rodzinie, a raz nawet jakiemuś wątpliwej przyjacielowi. Jaka wtedy tu była jatka, że jak cham tak mógł i standardowe wystawić walizki!
                    • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:49
                      Poza nie wiem, spadkiem, smiercia, czymś niezależnym od nas samych zdrowy inteligentny człowiek nie dopuścić do sytuacji gdzie nagle z dnia na dzień stoi z kompletnym zerem. Bo co by to musiało być?
                      • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:51
                        To wiadomo .
                      • mlodyniedowziecia Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 04:07
                        To masz małą wyobraźnię:
                        1.Np. pracownicy w firmie należącej do męża wykonali spektakularny numer, za który odpowiada całym majątkiem. 2. sam mąż jadąc rowerem (i nie mając oc w życiu prywatnym) potrąci matkę z dzieckiem, które będzie niepełnosprawne do końca życia, a sąd zasądzi odszkodowanie i sporą rentę,
                        3. zbankrutuje przez nieuczciwego kontrahenta itp.
                        W każdej tej sytuacji nie można powiedzieć, że jest niezależna od nas, bo pracowników trzeba było pilnować, jadąc na rowerze zachować ostrożność a kontrahenta prześwietlić.
                        • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:30
                          1.Sorry, ale przy takich firmach - to się robi rozdzielność, cały majątek na żonę - i pan goły i wesoły może odpowiadać majątkiem.
                          2.OC w życiu prywatnym - to już chyba teraz standard. Przy każdym ubezpieczeniu mieszkania to oferują.
                          • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:33
                            Urwało mi - nie znam żadnego poważnego przedsiębiorcy, nie mającego zabezpieczenia dla rodziny - jeżeli sprawy firmy pójdą nie tak. Jak mówię, przepisanie majątku na żonę i rozdzielność - to podstawa w takim wypadku.
                            • ixiq111 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:11
                              He, he. Znam takiego poważnego przedsiębiorcę.
                              Oficjalnie goły, bo cały majątek przepisał na żonę.
                              Tylko żona się zakochała i z biznesmenem rozwiodła. Podziału majątku nie było, wiadomo.
                              Pan został w przysłowiowych skarpetkach.
                              Nowy kochaś pani się ulotnił, jak się kasa skończyła. Pani nigdy nie pracowała, ale przyzwyczajona do życia na wysokim poziomie, więc co jakiś czas coś sprzedawała (mieszkania, działki, dom).
                              Aktualnie mieszka z dorastającymi dziećmi w 2-pokojowym mieszkaniu po swoich rodzicach. Jedyny jej dochód to alimenty na dzieci.

                              Pan można powiedzieć, że majątek sobie odbudował, ale nigdy, niczego nie przepisuje, czy kupuje na jedną osobę. Zawsze współwłasność.
                              Ma nową rodzinę.

                              Najlepsze jest to, że ex-żona ma pretensje, że jego "nowe dzieci" to już teraz mają swoje mieszkania, a ich wspólne są bez niczego. Pani zapomniała, że dla ich wspólnych dzieci też były kupione nieruchomości, ale poszły "na życie". JEJ życie. Alimenty ex-mąż płacił i płaci solidne + dokłada coś dzieciakom extra.
                              • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:18
                                Wiesz - oczywiście, że jest to układ - gdzie obie strony muszą sobie ufać.

                                Nie wiem czy podobnie nie wyszedł Rysiu Petru. On chyba też przepisał dużą część majątku na żonę i zrobił rozdzielność, jak został posłem. Tylko kretyn o tym zapomniał, podróżując na Maderę z Joaśką. Upokorzył żonę, przed całą Polską i złożyła pozew o rozwód. No i Rychu został tylko z tym co wykazał w oświadczeniu majątkowym - więc w sądzie się awanturuje o więcej big_grin
                                • ixiq111 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:34
                                  >> Upokorzył żonę, przed całą Polską

                                  Raczej siebie skompromitował, wychodząc na dziwkę męską

                                  >>i złożyła pozew o rozwód.

                                  I słusznie


                                  No i Rychu został tylko z tym co wykazał w oświadczeniu majątkowym

                                  Ha, ha, ha. Dobrze mu tak smile

                                  >> więc w sądzie się awanturuje o więcej

                                  To pewna informacja? Aż tak głupio zagrywa???
              • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:31
                Dla mnie też, zwlaszcza że mogłabym utrzymać się sama i nie zarabiam na tzw. waciki. Synowi też nie polecam panienki, która oczekiwałaby utrzymywania po całości czy jakiejś bezrobotnej Karyny. Randki to co innego, facet zaprasza, facet płaci.
                • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:43
                  Wy macie naprawdę jakaś obsesje z tym bezrobociem i utrzymankami... Co ma piernik do wiatraka?
                  • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:47
                    I z Karynami big_grin
                  • piataziuta [...] 20.09.18, 17:08
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:36
                      Kosz
                      • piataziuta [...] 20.09.18, 17:43
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:53
                          Wez sie odczep.
                      • satur9 [...] 20.09.18, 19:28
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:38
                          Jak trochę poczytasz, zorientujesz się, że trafiłeś jak kulą w płot.
                        • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:17
                          Serio? A nawet jedli by tak bylo to nie jest twoja sprawa a kosz bo to chamskie bylo nie skierowane do mnie, wiec nie rozumiem czemu pomyslalas, ze mnie moglo zabolec.
                • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:22
                  Ale oczywiście córce odradzisz chłopaka, który by wymagał by sama płaciła za swoją kawę i sałatkę?
                  • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:28
                    Wolałabym, żeby córka traktowała randki zapoznawczo i jako formę miłego spędzenia czasu, a nie jako okazję do najedzenia się w końcu do syta.
                    • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:09
                      big_grin
                  • verdana Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:13
                    Nie, córkę uczyłam, ze ten co je, płaci za siebie. Albo raz zaprasza jedna strona, raz druga. Miałam, być może mylne uczucie, że dziewczyna też jest kimś, kto na siebie zarabia i za siebie odpowiada i ze nie powinna pozwolić, aby na randce ktoś za nia płacił tylko dlatego, że ma penisa.
                    • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:33
                      I te lata płacenia odbiła sobie z tego co pamiętam na weselu big_grin
                      • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:34
                        Na którym goście musieli zjawić się z własną wałówką z tego co pamiętam smile Ale dobrze, nie można traktować gości jak niesamodzielnych wink
                        • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:40
                          Nowatorskie podejście big_grin
                          • verdana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:43
                            Tak, córka zrobiła grill, na którym był catering, ale poproszono gości, by zamiast prezentów przynieśli coś słodkiego.Albo coś fajnego do jedzenia. No, ale wiadomo, weselicho to powinien być moment, gdy zapożyczamy się, aby goście najedli się do wypęku za naszą kasę, a nie okazja do świętowania z przyjaciółmi. Wiadomo, wesele to nie zabawa, to okazja do pokazania się.
                            • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:57
                              nie, ale wesele to impreza organizowana przez gospodarzy. bez ciasta moim zdaniem też by się udała, za to proszenie gości o przynoszenie ze sobą jedzenia na imprezę z okazji czyjegoś święta jest nieco hmm.. żenujące.
                              • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:58
                                Dokladnie.
                            • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 17:07
                              Mnie to absolutnie nie przeszkadza. Lubię składkowe imprezy. Co do wesela, miałam skromne, bez zadłużania się. Na szczęście każdy może robić jak mu pasuje. Nie spotkałam się jeszcze ze składkowym weselem, ale sam pomysł nie wydaje mi się od czapy. Z tym, że udaje się tylko w gronie ludzi o podobnym podejściu? Jak było?
                              • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 12:26
                                Wujek Witek przyniósł pół kilo zwyczajnej za pazuchą, ciocia Zosia duże pudło sałatki jarzynowej, ściskając je wstydliwie w ręce podczas ceremonii, wujenka Basia kilka rodzaj ciast zapakowanych do dużej reklamówki, którą trzymała trochę z boku podczas uroczystości, a młody kuzyn chipsy z jarmużu dla wegeterian, ktoś dorzucił kotlety sojowej i olej do smażenia.
                                • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 18:49
                                  Ej, składkowe imprezy nie tak wyglądają. U Wujka Witka i ciotki Zośki się takich rzeczy nie praktykuje bo to wstyd przed ludźmi big_grin
                                  Składkowe imprezy to u luzaków z tendencją do intelektualizmu tongue_out
              • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:27
                W sytuacjach o jakich piszesz to chyba wiadomo ze inaczej zaczyna wszystko dzialac i nie rozumiem dlaczego zaraz rozwodem, wtedy uruchamia kobieta swoje zasoby.
            • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:24
              O kurde w tej samej rodzinie sie wychowalysmy i mamy tego samego meza ? Tylko u mnie poczatek historii z mezem byl troszke inny smile
            • joanna05 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:09
              Co takiego???? Jak się nazywa taki model? Archaiczny patriarchat?
              A czemu nie ma po prostu wspólnej, rodzinnej kasy, na wspólne wydatki, zarządzane razem?
              Ja byłabym upokorzona takim, jak wasze, rozwiązaniem. Facet mnie utrzymuje, a moja kasa "na waciki"? Niezależnie od wysokości zarobków, jeśli nie ma rozdzielności majątkowej, zwykle małżeństwa mają po prostu wspólne konto i tam trzyma razem kasę.
              A btw jako studenciak miałam swoją kasę od 1 roku, nikt mi niczego nie dawał - pracowałam i studiowałam dziennie, wynajmowałam chatę dla siebie. Do mamy to najwyżej czasem na obiad niedzielny wpadłam i tyle. To chyba coraz bardziej powszechny model. Żeby 20-parolatka rodzice mieli utrzymywać? Żenada trochę, spokojnie można choć na swoje drobne potrzeby zarabiać na studiach, jeśli nie na pełne utrzymanie. Na pewno to już nie wiek na "kieszonkowe".
              • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:43
                U mnie nie ma wspolnej kasy i nigdy nie bylo, mamy upowaznienia do swoich kont ale dom utrzymuje moj maz i to z jego kasy kupuje sie wszystko , jezdzi itd. Nie czuje sie utrzymanka , jak ja poznalam mojego meza to on nie mial nic byl studentem a wszystko co teraz mamy powstalo na moim kapitale, ktory dostalam po rozwodzie i od ojca , on tylko sprzedal mieszkanie ktore odziedziczyl po smierci ojca , wiec ja nie sadze ze mam sobie cos do zarzucenia.
              • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:56
                Upokorzona tym, że co miesiąc wpływa Co na konto kasa z której nie musisz znać tlumaxzyc, możesz robić z nią co chcesz, wydawać na co Ci się podoba...
                Jeszcze dodam, że kocham to szczekanie na ematce... Bardzo ciekawe, że najbliższe grono przyjaciółek i koleżanek dobrze wie o mojej sytuacji i tak się składa, że co raz częściej otwarcie przyznają, że mi tego zazdroszczą. To smutne ile z nich ma wspólna kasę i ciągle tłumaczenie się z każdego grosza, zakupów i jęczenie, że mąż nawet raz na pół roku na kolację nie zaprosi.
                • joanna05 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:02
                  jematkajakichmalo napisała:

                  > Upokorzona tym, że co miesiąc wpływa Co na konto kasa z której nie musisz znać
                  > tlumaxzyc, możesz robić z nią co chcesz, wydawać na co Ci się podoba...

                  > No przecież jeśli kasa wspólna, to właśnie wpływa na wspólne konto i mogę z nią robić, co chcę. Każde z nas w małżeństwie zasila swoimi zarobkami to konto, wydajemy sobie, na co chcemy. Konsultujemy tylko jakieś poważne inwestycje czy tam oddzielne wyjazdy urlopowe, żeby nikt nie był niezadowolony. Gdyby kasa była męża, to zdecydowanie nie czułabym się władna nią dysponować, bo wypadałoby pewnie pytać przy każdym zakupie kosmetyku droższego czy coś.
                  • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 22:45
                    No właśnie, mamy osobne konta. Nie pytam o zakup jakichkolwiek kosmetyków czy czegokolwiek. Za to jak mamy kupić pralkę/lodówkę/samochód/cokolwiek wstaw sobie- decydujemy razem. On bez zapytania o zdanie, opinie sam nic nie kupi, a mógłby. Ale pewnie zaraz zostanie określony mianem pantofla. smile Taka to uroda ematki
                    • mlodyniedowziecia Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 04:29
                      Masz rację, to nie jest żaden patriarchat, to jest po prostu naiwność. Widziałem w praktyce jak kończy się coś takiego:
                      1. Ludzie żyją ze sobą do śmierci. Jest świetnie. (ok. 10% przypadków).
                      2. Żyją razem do śmierci. Pozornie jest wszystko ok. Pan zarabia (zazwyczaj dużo lepiej od żony), płaci, ale i wymaga. Kobieta nie ma nic do powiedzenia w domu, a żeby miała wrażenie, że jest inaczej, pro forma zada jej pytanie o TV czy samochód. Ona nie ma często świadomości na co idą pieniądze (np. alkohol i różne panie), bo konta są osobne, a panie nie wie ile mąż zarabia. Klasyczny układ.
                      3. Rozwód (wcale nie taki rzadki w dzisiejszych czasach). I nagle okazuje się, w trakcie podziału majątku, że to co Pani uważała za swoje - jest wspólne i idzie do podziału. Oczywiście, jeśli jest rozsądna i cokolwiek oszczędziła. Jeśli jest Karyną-utrzymanką, łapie następnego "tradycyjnego faceta".
                      I teraz najciekawsze, każda kobieta, która decyduje się na męża, którego szanuje za to, że za nią płaci uważa, że będzie miała szczęście znaleźć się w pierwszej grupie. Ale ponieważ statystyka jest nieubłagana, zazwyczaj ląduje w 2 lub 3.
                      Moim zdaniem, jeśli mamy wspólność, bez znaczenia kto płaci. W mojej rodzinie zazwyczaj ja, gdyż zarabiam znacznie więcej. Zdarza się jednak, że zapomnę portfela i wtedy nie czerwienię się ze zdenerwowania "co ona o mnie pomyśli", jeśli kwota była znaczna (nie 5 zł za loda) po prostu wręczam banknot żonie po powrocie do domu. I wyobraź sobie, że żona może kupić sobie wszystko (podobnie jak ja), o ile mieści się w ramach budżetu (każdy ma kieszonkowe).
                • dzikka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:40
                  A wiesz, ze można mieć wspólne konto i nie tłumaczyć się z wydatków?
                  • morgen_stern Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 15:57
                    Chyba nie wie...
            • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:37
              jematkajakichmalo napisała:

              > Tak, wszystko opłaca mój mąż, łącznie z tankowaniem mojego auta, ciuchami i kp
              > smetykami, jedzeniem. Moje pieniądze są na moje przyjemności, tylko i wyłącznie

              Opadły mi ręce, uszy, gacie, witki i co tam jeszcze mam do opadania.
              • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:46
                W sumie to ja rozumiem i popieram wersję domowego matriarchatu, w której to pani zarządza domowym budżetem, a pan daje kasę, zostawiając sobie na podręczne wydatki. Natomiast wersji "mąż płaci" nie popieram, bo zostawia owemu mężowi zbyt duże pole do fanaberii.
                • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:59
                  “Zarządzać pieniędzmi”, oczywiście przy założeniu że są one wspólne, powinna ta osoba, która ma do tego lepsze predyspozycje (czas, zdolności, chęci). Czasem jest to żona, czasem mąż, najczęściej oboje. Tak jak z każdą domową czynnością.

                  Natomast świadome stawianie się w pozycji dziecka utrzymywanego przez dorosłych, które jeśli coś sobie dodatkowo zarobi, to może wydać “na własne przyjemności”, po prostu nie mieści mi się w głowie. Wydawało mi się, że na forum tylko troll-Jola projektuje takie fantazje.
                  • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:50
                    Kazdy kto zyje inaczej niz tobie sie miesci w glowie jest trollem hahaha ciasna ta twoja glowka.
                    • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:58
                      jola-kotka napisała:

                      > Kazdy kto zyje inaczej niz tobie sie miesci w glowie jest trollem hahaha ciasna
                      > ta twoja glowka.

                      O nie, ja nie wątpię w istnienie kobiet-utrzymanek, a także takich, które mają fantazje, że są utrzymankami. To, że jesteś trollem, wynika z innych Twoich wypowiedzi.
                      • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:06
                        A tak na marginesie, żyje w De, jak dziecko było w szkole podstawowej, to ok 50% (!!) matek tych dzieci żyło (i zapewne nadal żyje) w takim właśnie modelu rodziny. Ba, tam dopiero to są utrzymanki, bo jeszcze znakomita większość z nich nie pracuje! Dziwny ten kraj w środku Europy, gdzie to takie średniowieczne zasady mają (albo nawet z epoki kamienia)
                        • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:12
                          To akurat wiadomo, że w Niemczech tradycja Kinder, Küche, Kirche trzyma się dość mocno.
                          • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:16
                            Naprawdę? Ciekawe, że nikt na to nie narzeka... A ponoć XXI wiek mamy i to w środku Europy!
                            • bubba_13 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 12:18
                              naprawdę? to chyba w jakiś innych Niemczech mieszkamy.....
                        • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:16
                          Biorąc pod uwagę jak niewielkie i niedogodne były w RFN możliwości pozadomowej opieki nad dziećmi, usadzenie kobiety mężatki i matki w domu zupełnie nie dziwi. Średniowieczne zasady również nie dziwią, zważywszy na % Turków i innych z importu z Azji i Afryki.
                          • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:37
                            Ale tam często i ojciec nie pracuje, więc wszystkich po równo utrzymuje Państwo.
                      • jola-kotka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:28
                        Bo tobie sie tak wydaje ok.
                  • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:02
                    Czy Ty naprawdę nie potrafisz czytać?
                    Jakie dodatkowe zarobki? Piszesz jakby to była mowa o schowanych z resztek po zakupach 100 zł...
                    Mam swój dochód, mogłabym żyć spokojnie niezależnie, utrzymać mnie i dziecko jakby co. Różnica jest taka, że nie muszę tych pieniędzy wydawać na codzienne rachunki i inne opłaty. To źle?
                    • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:41
                      jematkajakichmalo napisała:

                      > Różnica jest taka, że nie muszę tych pieniędzy wydawać na codzienne rac
                      > hunki i inne opłaty. To źle?

                      Jeśli dla Ciebie dobrze, że jesteś na czyimś utrzymaniu to w sumie Twoja sprawa. Powtarzam, dla mnie to jest świadome ustawianie się na pozycji dziecka (albo utrzymanki), a nie równorzędnego partnera. Ale z drugiej strony nikt nie twierdzi, że w małżeństwie obie strony muszą być równe. W końcu prawie cały muzułmański świat tak żyje.
                      • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:49
                        No widzisz, Przez pierwsze lata małżeństwa można powiedzieć, że ja wkładałam więcej ( moje mieszkanie - więc zaoszczędzone ok 2000 na wynajem czy kredyt i ZUS za zwolnienie w ciąży i macierzyński przy dwójce dzieci ).
                        Potem ja zostałam z dziećmi w domu, a mąż zaczął coraz więcej zarabiać. Cały czas kasę trzymałam ja - bo na moje konto wpływała pensja męża.
                        Obecnie mamy inne mieszkanie, a moje jest wynajmowane. Pracuję w domu. Mąż dalej utrzymuje dom, a kasa którą ja zarabiam na wynajmie i w firmie idzie w całości na lokaty dokładana do tego co odkładamy z zarobków męża - mamy w planach kupienie mieszkań dla dzieci i opłacenie synowi studiów za granicą.
                        Ale jak idziemy do knajpy czy kina - to płaci mąż - ze wspólnej kasy - bo nadal mamy jedno konto na wydatki domowe - poza kontami firmowymi, do których każde z nas ma dostęp. Znam dokładnie ile mąż zarabia - bo prowadzę mu od wielu lat księgowość.
                        • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:45
                          Arwena, ale Ty piszesz o czym innym - wygląda na to, że oboje dokładacie się do wspólnej puli i oboje macie do niej dostęp. W szczegóły zresztą nie wnikam, bo to nie o to chodzi - każda para ustala je dla siebie.

                          Natomiast Jematka pisała o tym, że mają rozdzielność majątkową i w małżeństwie to mąż płaci za wszystko, m. in. za jej utrzymanie. I to nie dlatego, że to akurat ma sens w ich przypadku czy że tak im wygodniej, tylko dlatego, że taka jest zasada w której ją wychowano: mężczyzna w związku ma płacić za całkowite utrzymanie kobiety, inaczej jest uznany za ”beznadziejnego”. I tylko tę zasadę ja tu komentuję.
                          • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 17:10
                            Skoro to u nich funkcjonuje, to o co chodzi? Każdy związek ustala własne reguły gry. Jeśli jednej ze stron to nie odpowiada, wtedy jest problem. Nie wtedy, kiedy nie odpowiada coś komuś z zewnątrz uncertain
                            • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 18:34
                              To jest chyba oczywiste, że pary mogą mieć najdziwniejsze pomysły na życie, ale jeśli piszą o tym na forum, to można to skomentować.

                              Gdyby jakaś forumka napisała, że jej mąż stosuje wobec niej kary cielesne i jej zdaniem ma prawo to robić, bo ona tak została wychowana - to też byś się rzucała jak wesz na grzebieniu, twierdząc, że skoro to u nich funkcjonuje, to o co innym chodzi?
                              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 08:05
                                Zobaczymy jak napisze, dobra?
                                Zresztą są ludzie, których przemoc kręci, to co zrobisz? I nie chodzi o wychowanie tongue_out

                                Można komentować, odnosząc do siebie, czyli pisać jak ty byś w danej sytuacji postąpiła, a nie od razu krytykować cudze postępowanie. Czujesz różnicę? Chyba nie.
                • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:24
                  A ja popieram wersję jaka pasuje danemu stadłu. Obojgu oczywiście. Jak się dogadają, tak mają. Autorka postu startowego ma z tym problem. Jej warunki panujące w jej stadle nie odpowiadają. Jest problem.
                • berdebul Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:35
                  Masz bardzo fascynujące poglądy na małżeństwo i partnerstwo. Dawno mi tak szczęka nie opadła.
                • ixiq111 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:42
                  >> a pan daje kasę, zostawiając sobie na podręczne wydatki

                  Nie. Pan oddaje pani kasę i pani mu daje na podręczne wydatki. /nie dotyczy sytuacji, gdy pan przyzwoicie zarabia i oddaje na potrzeby rodziny odpowiednią ilość kasy/

                  Nie może być tak, że pan zarabia najniższą, sobie zostawia według własnego uznania na podręczne wydatki, żonie daje, np. 600 zł - i niech ona zarządza budżetem. Przecież on jej oddał wypłatę.
                  • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:53
                    Jasne, że tak nie może być. Zarabianie przez faceta przez lata najniższej (nie mówię o studentach na stażu tylko o dorosłych ludziach), świadczy o tym, że jest leniwy, bezczelny i nie dba o rodzinę. Nawet gdyby żona zarabiała 10x tyle i wystarczało na utrzymanie lekkim twistem, i tak pan nie powinien poprzestawac na najniższej krajowej, bo jego wysiłek i wkład pracy w stosunku do wysiłku i wkładu pracy pani byłby żenująco niski. Rozumiesz, nie może być tak, że jedna strona się stara, a druga spoczywa na laurach, bo uważa się za tatę Borejko.
              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:42
                Ale w sumie co cie to obchodzi? Ludzie na tym forum nie przestaną mnie zadziwiać... Nie tylko na forum.
                • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:41
                  ania-z-lasu napisał(a):

                  > Ale w sumie co cie to obchodzi? Ludzie na tym forum nie przestaną mnie zadziwia
                  > ć... Nie tylko na forum.

                  Jeśli to do mnie, to niech Ci wyjaśnię, jak działa forum. Jedna osoba coś pisze. Inne to komentują. Jeszcze inne (łącznie z tą pierwszą) mogą skomentować te komentarze. I w ten sposób toczy się rozmowa. Rozumiesz już, dlaczego wyskakiwanie w połowie tej rozmowy z tekstem "a co Cię to obchodzi?" ma mało sensu?
                  • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:47
                    Tylko po co psy na kimś wieszać, dlatego, że żyje inaczej niż my, albo odbiega od wyobrażeń, jakie mamy o świecie, zamiast wyrazić swoje zdanie? To, że ci coś tam opada jest tak ważne w dyskusji? Wiem, wiem, tak działa forum, każda potwora może wyrazić swoje zdanie, nawet najbardziej durne i uwłaczające innym ludziom.
                    • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:49
                      ania-z-lasu napisał(a):

                      > To, że ci coś
                      > tam opada jest tak ważne w dyskusji?

                      O Boże, dziewczyno, przyczepiłaś się jak rzep do ogona. To, że komuś opadają witki (czy co tam innego), to jest metafora. Oznacza, że jest on zaszokowany jakimś stwierdzeniem. Czy to naprawdę trzeba tłumaczyć?
                      • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:26
                        Witki mam gdzieś. Mnie też opadają. Nie to mnie razi, ale sens wypowiedzi. Chyba nie wyobrażasz sobie, że forma? Razi mnie, że ktoś może być zszokowany innym sposobem bycia niż jego własny. W czym płacenie za siebie jest wyższe od akceptowania, że ktoś nam stawia?
            • swinki_trzy Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:35
              Macie rozdzielność majątkową czy płaci za wszystko ze wspólnej (jakby nie patrzeć) małżeńskiej kasy?
              • swinki_trzy Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:37
                swinki_trzy napisała:

                > Macie rozdzielność majątkową czy płaci za wszystko ze wspólnej (jakby nie patrz
                > eć) małżeńskiej kasy?

                Do jematki to pytanie.
                • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:07
                  Rozdzielność
        • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:12
          "Wybacz, ale raczej nie czuje się utrzymanka i też uważam, że to facet jest za takie rzeczy odpowiedzialny (i żeby byla jasność, nie ma to nic wspólnego z tym czy kobieta zarabia i ile). "

          A czy umiesz w takim razie określić werbalnie, z jakiego dokładnie powodu uważasz, że to facet jest odpowiedzialny za takie rzeczy jak płacenie w restauracji? Skoro, według ciebie, nie ma to nic wspólnego z tym ile kto zarabia?

          "Bo tak się przyjęło." nie stanowi argumentu - gdyby przypadkiem byłby to jedyne co przyjdzie ci do głowy.
        • zosia_1 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:46
          A dlaczego? Dlaczego " uważam, że to facet jest za takie rzeczy odpowiedzialny (i żeby byla jasność, nie ma to nic wspólnego z tym czy kobieta zarabia i ile)." dlaczego facet powinien to ogarniać?
          • morgen_stern Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:14
            Bo jest mądrzejszy 😉
      • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:20
        Ty na randkach płaciłaś za siebie?
        • verdana Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:15
          Oczywiście. Czułabym się jak osoba niesamodzielna, gdyby zawsze facet płacił za mnie.
          • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:32
            Co ma samodzielność do tego?
            Kwiaty też sobie sama kupowałaś?
            • verdana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:47
              Nie znoszę kwiatów. Ale gdyby facet obsypywał mnie podarunkami , a ja bym mu nigdy nic nie dała, to nie byłaby to zdrowa sytuacja. Jesli ktoś regularnie wydaje na mnie pieniądze, to zaczynam sie czuć wobec niego zobowiązana. Wydaje, oczekując czegoś. Nie, dziękuję za taki układ, gdy zastanawiam sie, czy wypada mi zerwać, skoro facet wydał na mnie duże sumy.
              • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:50
                verdana napisała:

                > Nie, dziękuję za taki układ, gdy zastanawiam sie, czy wypada mi z
                > erwać, skoro facet wydał na mnie duże sumy.

                ty tak serio?.....
              • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:52
                facet co najwyżej straci kasę, a ty masę czasu i szansę na właściwy związek, bo czujesz się winna, bo on tyle zainwestował?
                kasa - rzecz nabyta
                straconego czasu nikt nie zwraca
                chyba oczywiste jest, kto więcej poświęcił na nieudany związek wink
              • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 17:02
                Kiedy byłam na ostatnim roku studiów, pewien pan jeszcze przed randką posłał mi perfumy (kilkanaście lat temu 2 stówy to było dużo kasy dla kogoś w moim wieku).
                Do randki co prawda doszło, ale nie odebrałam tego prezentu jako czegoś miłego. Zresztą na jednej randce się skończyło.
            • ponis1990 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 21:59
              Ale żeby tak zawsze? Dla mnie byłoby to już lekkie naciąganie... na zmianę z lekką przewagą faceta
              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 08:07
                No to nie wchodź w takie układy, proste. A jak komuś pasuje to co? Siłą ją zmusić, żeby płaciła za siebie? Każdy rozporządza swoją osobą, jak mu się podoba.
    • gryzelda71 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 13:47
      To płać za tańsze rzeczy hehehehe
      • 3jagodajagoda3 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 13:50
        No wlasnie jak ktos tansza rzecz stawia to zazwyczaj za druga tez placi jest po rowno i to mnie sie wydaje dziwne
        • 3jagodajagoda3 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:00
          A zarobek ma wiekszy niz moj
    • kosmos_pierzasty Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 13:49
      Jeszczeniemąż płacił. No chyba że duży wydatek typu wyjazd, to ja za siebie i on za siebie. Tyle że to było ponad 10 lat temu i z tego co do mnie dociera, to mam wrażenie, że te zwyczaje się zmieniają i to dość szybko.
    • muchy_w_nosie Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:00
      Nie umiem nie płacić za siebie.
      Lubię płacić nawet za drugą osobę, bo wiem, że to miłe.
      • 3jagodajagoda3 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:01
        A ja bym chciala poczuc sie jak ksiezniczka a co smile mezczyzni zawsze za mnie placili
        • muchy_w_nosie Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:14
          Moje koleżanki mówią, że jestem ideałem na męża ;P
        • satur9 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:36
          Ale nie jesteś księżniczką, jesteś zwykłą szarą myszką jakich miliardy... Więc chcesz de facto poczuć się jak opłacona na minuty pani do towarzystwa...
          • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:51
            Zwykłych facetów też są miliardy, więc jak chcą ucapić jakąś myszkę niech płacą za randkę, inaczej myszka (chyba, że skończyło 30 lat) znajdzie sobie innego kocura.
        • tt-tka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:46
          3jagodajagoda3 napisała:

          > A ja bym chciala poczuc sie jak ksiezniczka a co smile mezczyzni zawsze za mnie pl
          > acili

          A ba. To zaloz diadem i powiedz panu, czego bys chciala. A on albo sie dostosuje do twoich chcen, albo zniknie i bedziesz mogla poszukac takiego, ktory zawsze bedzie placil. Za ciebie.
      • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:06
        Jak idę z koleżanką też lubię zapłacić, jednak w relacji kobieta-mezczyzna nigdy.
        Pamiętam nawet jak jeszcze pracowałam w Polsce w jednej firmie i czasem wychodziliśmy prywatnie na piwko, to koledzy z pracy pokrywali rachunek. Żaden nie pozwolił nam dziewczynom płacić.
        • bigzaganiacz Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:09
          prywatnie na piwko, to koledzy z pracy pokrywali rachunek. Żaden nie pozwolił nam dziewczynom płacić.


          ale lamusy
          • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:21
            Jakbym poszła gdzieś z kimś niepełnosprawnym, też nie pozwoliłabym za nic zapłacić.
            • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:42
              Czyli niepełnosprawni nie mają tych samych praw co pełnosprawni??? Zadziwiasz mnie. Czyli proponujesz traktować niepełnosprawnych w podobny sposób jak niekórzy traktują kobiety, czyli osoby ułomne, takie, o które koniecznie trzeba się troszczyć?
              • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:53
                Niepełnosprawni wymagają pomocy społeczeństwa, inaczej ciężko byłoby im sobie samym poradzić, nie sądzisz?

                Czy może twierdzisz, że niepełnosprawny - powiedzmy fizycznie - jest sobie w stanie tak samo poradzić z wyjściem gdziekolwiek, jak ty?
                Zbiegnie sobie żwawo po schodkach z trzeciego piętra, przeleci przez ulice, złapie w ostatniej chwili autobus? Nie trzeba mu przytrzymać windy, zrobić miejsca, przytrzymać drzwi, nie potrzebuje specjalnego autobusu z niskim podwoziem, ani żeby kierowca wysiadał specjalnie dla niego i otwierał podjazd?
                To nazywasz tymi samymi prawami?

                Czy w ogóle głowa służy ci do czegoś więcej niż prezentowanie włosów?
                • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:15
                  Co nie znaczy, że masz niepełnosprawnemu wciskać swoje pieniądze, bo tak. Jeśli tego sobie nie życzy, nie powinnaś za niego płacić, bo jest takim samym człowiekiem jak ty. On też ma swoją godność. Pisząc "Jakbym poszła gdzieś z kimś niepełnosprawnym, też nie pozwoliłabym za nic zapłacić." ty mu tę godność odbierasz. Dotarło?
                  Nie wiem do czego tobie służy głowa, ale serce masz do dooopy.
                  • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 19:48
                    Ostatni raz odpowiadam ci na posta.
                    Nie rozumiesz nic ze słowa pisanego, a ja nie jestem nauczycielką podstawówki, żeby cię tego uczyć.
                    Pisanie o osobach "specjalnej troski" to parabola, nie trzeba tego brać słowo w słowo dosłownie.

                    Kobieta od zawsze była płcią "słabą" - w dzieciństwie podporządkowaną rodzicom, w dorosłości mężowi. Nie miała prawa się kształcić, nie miała prawa robić kariery, nie miała praw wyborczych, była w stu procentach zależna od męża, jego decyzji i jego pieniędzy.
                    Z racji tej gorszej pozycji życiowej kobiet, bycia w zasadzie ubezwłasnowolnionymi, ci bardziej świadomi, kulturalni mężczyźni wprowadzili system specjalnego ich traktowania, określając to "dżentelmeństwem".
                    Mężczyzna mógł bowiem po prostu wziąć sobie żonę, a potem ją bić i gwałcić do woli - i tak by od niego nie odeszła, bo nie miała możliwości utrzymania siebie (i swoich dzieci).
                    Dlatego mężczyźni chcący uchodzić w społeczeństwie za porządnych, traktowali kobiety ze szczególnym wyrozumieniem (wyrozumieniem dla ich głupoty - w końcu nie mogły się kształcić), łagodnością, szacunkiem, oczekując, że będą przynajmniej urodziwe, zadbane, żeby zachęcały wyglądem w kontekście pożycia. Koniecznością w tym kontekście było też, że kobieta powinna być łagodna i delikatna - wszak taka, mniej będzie robiła afer i awantur, gdy mąż będzie ją zdradzał czy robił inne rzeczy, które mężczyznom było wolno, a kobietom absolutnie nie.

                    Prawa do samodzielnego życia, kształcenia, robienia kariery kobiety mają od niespełna stu lat.
                    To dlatego jedziemy jeszcze na stereotypie: słaba płeć, wymagająca opieki, troski, głupsza od mężczyzn, niesamodzielna, wymagająca wspierania finansowego. Tego stereotypu prędko nie wypleni się z języka: kobiety wciąż umniejszają sobie, używając określenia "kobiece" jako synonimu delikatności, nielogiczności, słabości. Robić coś "jak baba", tudzież "po kobiecemu" to robić coś słabo, delikatnie, bez wpływu, bez sensu, bez mocy.

                    Ale to wszystko nie znaczy, że kobiety po prostu są przystosowane do bycia głupimi, słabymi i nielogicznymi.
                    W krótkim czasie, od kiedy mamy możliwości kształcenia, prawa wyborcze, prawa do robienia kariery, okazało się, że kobiety na równi z mężczyznami mogą być (choć nie muszą, tak samo jak nie muszą mężczyźni) dyrektorkami korporacji, inżynierami o wysokiej umiejętności ścisłego myślenia i w zasadzie wszystkim tym, czym umysłowo są stereotypowo mężczyźni.
                    Kobiety mogą być silne, logiczne, mądre, mocne i samodzielne. Nie potrzebują pomocy, tylko dlatego, że są kobietami. Mogą się same utrzymywać - jeśli chcą, a mężczyzna nie musi być ich panem, sponsorem, decydentem.

                    To, że przyjęło się, że mężczyzna płaci w restauracji, wynika właśnie z tego, co opisałam wyżej.
                    ŻADNA szanująca się, wykształcona, samodzielna i świadoma tego o czym napisałam, kobieta, nie pozwoliłaby za siebie zapłacić kolegom, czy na wczesnej randce. DLA ZASADY.


                    • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 21:07
                      Młoda jesteś. To co ty mi tu opowiadasz, ja dowiedziałam się w szkole, przez naście lat nauki na różnych szczeblach. Tak, miałam to szczęście, że wykształciłam się w PRLu. Wtedy to była oczywistość, jak i wiele innych rzeczy, które dzisiaj budzą zdziwienie i grozę. Od kiedy kobiety "zeszły z traktorów", a stało się to jakoś koło '89, znowu stają się zwiewne i słabe. I na tym zmiany się nie kończą. Mnie już powrót do garów nie grozi, za stara jestem. Może dobrze, że się tak rzucasz, ale zmień ton, bo zrażasz do siebie ludzi, zamiast ich sobie zjednywać. A zrażasz nie tylko do siebie, ale i do haseł, które głosisz.
                      • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 21:13
                        Ja jestem "średnio" młoda.
                        A ty jesteś "średnio" mądra.
                        Choć jeśli jesteś faktycznie "stara" to wiele tłumaczy.

          • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:37
            Więcej już bym się nigdzie z takimi panami nie wybrała. Byłam raz na kawce z luźnym towarzystwem. Przy płaceniu jeden pan praktycznie na nas nakrzyczał, że to on będzie płacił. Przyjemne to nie było. Na szczęście drugiego razu nie było. Ogłada polega w dużej mierze na umiejętności wyczucia sytuacji...
            • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:42
              To oczywiste, że z koleżanką czy koleżankami, które chcą za siebie zapłacić pan w ogóle nie powinien dyskutować, a już na pewno nie powinien wywierać jakiejś presji.
              Z drugiej strony pan może na randce uznać, że ok skoro kobieta chce zapłacić za siebie, to nie ma sprawy, ale więcej się z nią nie umówi.
              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:43
                W sumie dobrze, że się nie umówi. Po co ciągnąć znajomość z osobą o skrajnie odmiennych poglądach?
              • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:59
                "Z drugiej strony pan może na randce uznać, że ok skoro kobieta chce zapłacić za siebie, to nie ma sprawy, ale więcej się z nią nie umówi. "

                No tak, bo celem każdej kobiety jest udawać taką, żeby jak najwięcej kretynów chciało się z nią umawiać na randki.
                To jest właśnie cel życiowy wszystkich kobiet.
                Acha, i to mężczyzna się umawia z kobietą!
                Bo kobieta umawiać się z mężczyzną nie może!
                • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:47
                  Kiedy zdasz sobie sprawę, że twoja wizja świata to mrzonki?
                  • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 19:03
                    Mrzonki?
                    Niby dlaczego?
                    • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 21:08
                      Rozejrzyj się, kobiety cofają się z wywalczonych pozycji.
                      • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 21:13
                        Widzę to właśnie.
                        Dlatego tak mnie to wku...a.
                        • 1matka-polka [...] 22.09.18, 22:00
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:20
          Nie pozwoliłabym koledze płacić swoich rachunków...
          • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:26
            Żadna szanująca się kobieta nie pozwoliłaby za siebie zapłacić koledze.
            No chyba, że ma mentalność pani do towarzystwa.
            • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:32
              Tak twierdzą brzydactwa, którym nikt tej kawy nie proponował.
              • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:37
                Słaby trolling.
                I nietrafiony.
              • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:14
                Dokładnie. Sama za siebie płaciłam tylko jak szłam z koleżankami. Nawet na uczelni w bufecie - koledzy płacili za moją i koleżanek kawę.
                Dajcie facetom poczuć się jak mężczyźni. I tak mają teraz mało okazji do tego.
                • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:22
                  "Dajcie facetom poczuć się jak mężczyźni."

                  Czyli miarą męskości według ciebie, są pieniądze.
                  Rzyg.

                  A tak mnie zawsze irytowali faceci, którzy swoje niedostatki i niepowodzenia z kobietami tłumaczyli, że dla kobiet istotna jest kasa, a oni jej nie mają dużo.
                  uncertain
                  • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:26
                    Nie, ale znam bardo wielu facetów, dla których fakt, że kobieta by za niego zapłaciła - byłby nie do przełknięcia. Zazwyczaj umawiali się z taką pierwszy i ostatni raz.
                    W ogóle małżeństwa z osobnymi kontami są dla mnie dziwnym tworem. W małżeństwie kasa jest wspólna i wsplnie się nią zarządza.
                    • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:39
                      Ja z seksistowską, zakompleksioną świnią (a do tej grupy należą przez ciebie opisani faceci), nie umówiłabym się nawet raz.
                      Małżeństwo to oddzielny temat.
                      Wątek jest o czasach przed małżeństwem.
                    • cosmetic.wipes Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:22
                      arwena_11 napisała:


                      > W ogóle małżeństwa z osobnymi kontami są dla mnie dziwnym tworem.

                      Arwenka dziwi się światu 😃😃😃
                • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:25
                  arwena_11 napisała:

                  > Dajcie facetom poczuć się jak mężczyźni. I tak mają teraz mało okazji do tego.

                  Jeśli jakiś facet czuje się jak mężczyzna dzięki temu, że za kogoś płaci, to przepraszam, ale musi mieć 5-centymetrowego fiootka. Jaki normalny mężczyzna musi potwierdzać swoją wartość za pomocą płacenia za kawę? Lytości.

                  Swoją drogą, gdy jestem w delegacjach i chodzimy razem na kolacje/drinki, na koniec zawsze dzielimy rachunek albo płaci za wszystkich szef czy osobnik najstarszy funkcją (ergo zarabiający najwięcej). W życiu bym nie oczekiwała od kogoś regulowania rachunku, bo jest facetem. Zresztą w wielu krajach mężczyźni są z tym ostrożni, żeby kobieta nie poczuła się do czegokolwiek zobowiązana. I w sumie słusznie.

                  Z urodą też to nie ma nic wspólnego.

                  Kosmos jakiś ten wątek.
                  • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:29
                    Chyba chodzi o randki Kochana. Spotkania biznesowe to inna para kaloszy. Taka wielka Pańcia z korporacji, a gorzej niż żaba bo nie kuma.
                    • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:36
                      Patrz, gazeciarz, na to, i zamilknij, bo ciebie nawet w korpo nie chcą:

                      "Pamiętam nawet jak jeszcze pracowałam w Polsce w jednej firmie i czasem wychodziliśmy prywatnie na piwko, to koledzy z pracy pokrywali rachunek. Żaden nie pozwolił nam dziewczynom płacić."
                      Na ten temat jest podwątek.
                      • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:02
                        Wiesz co lata temu, jeszcze na studiach - byłam na kursie językowym w Austrii. I tam wieczorami sobie wychodziliśmy do różnych knajp - najczęściej z naszymi lektorami - byli niewiele starsi od nas. I kiedyś wywiązała się dyskusja na tematy damsko-męskie. Okazało się, że żaden z lektorów - nie miał dziewczyny/narzeczonej Austriaczki. Najczęściej były to dziewczyny z krajów słowiańskich. Dlaczego? Bo jak mówili - oni chcą kobiet a nie babo-chłopów, które obrażą się za to, że facet je w drzwiach przepuści, poda płaszcz czy zaprosi na kolację i za nią zapłaci. Pomijam fakt, że Austriaczki są w większości brzydkie tongue_out
                        Poznałam kilka tych dziewczyn. Studiowały w Wiedniu, pracowały - więc miały swoją kasę. Ale pozwalały się adorować.
                        • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:42
                          Hahaha. Jakie to Słowianki cudowne, że dają facetowi się dowartościować za 5 euro.
                          • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:44
                            No, jeśli cały wkład pana w grę wstępną i związek to te 5 euro, to faktycznie słabo.
                            • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:26
                              To ile musi wydać, żeby do tej gry wstępnej doszło? Jaką masz cenę na metce?
                              • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:33
                                Gee... mam nadzieję, że rozumiesz, że to nie jest kwestia kasy. Ściślej rzecz biorąc, owo rytualne zaproponowanie kawy/piwa/czegokolwie jest elementem, który działa w jedna stronę - proponując, facet nie ma gwarancji; nie proponując- nie ma szans.
                                • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:18
                                  No ale 5 euro to za mały wkład big_grin więc jak to w końcu jest?...
              • black_halo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:18
                Nie, tak twierdzą kobiety niezależne, które potem nie czują się zobowiązane do spłaty połowy rachunku w naturze.

                Sorry, ale facet płaci za kobietę w jednym celu.
                • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:23
                  Naprawdę? Na studiach często koledzy płacili za kawy koleżanek. W życiu nikt od nikogo nie oczekiwał żadnych usług.
                  • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:43
                    Często płacili za kawy koleżanek, mówisz?
                    Ile tego "często" w twoim przypadku było?
                    Ze dwa razy?
                    Gdy chcieli się z tobą, tudzież twoimi koleżankami, lepiej poznać może?


                    • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:10
                      Jak mieliśmy np godzinę przerwy pomiędzy wykładami i siedzieliśmy w bufecie co się zdarzało 1-2 razy w tygodniu.
                      I nie, nie chcieli się z nami bliżej poznawać - w kazdym razie nic mi o tym nie wiadomo.
                      • black_halo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:54
                        Tobie sie wydawalo, ze nie chcieli. Nie znam studentow, ktorzy by mieli wbyt wiele kasy albo na tyle duzo, zeby bylo ich stac placic za kolezanki co chwila w bufecie.
                        • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:05
                          No ja akurat znałam. Większość z moich kolegów miała kasę. Albo sami pracowali, albo mieli bogatych rodziców.
                • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:38
                  Może w Twoim państwie.
              • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:06
                Tja, jasne. Gdyby kolega/koleżanka zapłacili za dwie kawy, z domyślną opcją, że następnym razem za dwie kawy placę ja - to ok. Tak się zdarzało. Natomiast zakładanie, że koledzy, z którymi nie łączy mnie zadna bliższa relacja, MAJĄ płacić za moje piwo w pubie jest wyjątkowo słabe.
            • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:43
              Buhahahsh padłam
              • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:06
                Padłaś?
                Pewnie jak przysłowiowa blondynka u fryzjera ze słuchawkami na uszach.
                Fryzjer zdjął słuchawki, a ta padła.
                W słuchawkach było: "wdech...wydech...".
                • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:26
                  A co to było za przysłowie? Gdzie blondynek 6 tam nie ma co jeść?
            • dziennik-niecodziennik Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:14
              > Żadna szanująca się kobieta nie pozwoliłaby za siebie zapłacić koledze.

              nie no, czemu nie? bez przesady. raz kolega mi postawi kawe, raz ja jemu i jest ok.
              • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:44
                Ale widzisz, paniom nie chodzi o "raz on mnie, raz ja jemu", co w koleżeńskich relacjach zdawałoby się normalne. Paniom chodzi o "płacić powinien zawsze facet".
          • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:48
            Koledze? Przecież wątek jest o randkach.
    • mdro Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:06
      Tzn. w jakich "dawnych czasach"? W tych, w których kobiety nie pracowały albo były zatrudniane na niskich i dodatkowo niżej niż w przypadku mężczyzn opłacanych stanowiskach? Czy w jakichś mitycznych "dawnych czasach", w których wszystko było lepsze?

      Bo jeśli chodzi Ci o tak ze 25-30 lat wstecz, to muszę Cię zmartwić - płaciło się na zmianę, każdy za siebie, ew. ta osoba, która miała więcej pieniędzy, jeśli różnice w zarobkach były duże.
      • milka_milka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:29
        Nieprawda. 25 lat temu akurat wchodziłam w dorosłe życie, często gęsto chadzałam na randki i nie zdażyło mi się, żeby mężczyzna za mnie nie zapłacił.
        • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:33
          Zgadza się.
        • milka_milka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:35
          * zdarzyło
        • majenkir Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:00
          milka_milka napisała:
          > Nieprawda. 25 lat temu akurat wchodziłam w dorosłe życie, często gęsto chadzał
          > am na randki


          To jestes mniej wiecej w moim wieku wink. Tez chadzalam, tez nie placilam smile, ale z kolei wiem, ze gdy moi rodzice sie spotykali, to placili na zmiane. Z tym ze ja bym sie nigdy nie umowila z takim facetem jak moj tata big_grin. Moze tu jest pies pogrzebany? wink
          • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:17
            Mój tata płacił za moją mamę. W wakacje pracował - żeby mogli razem wyjechać. Ja też nigdy nie płaciłam za siebie.
            • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:24
              Kobiety z klasą nie muszą płacić za siebie na randkach (ewentualnie jednorazowo gdy trafią na pierwszej randce na leszcza, oczywiście wtedy jest już ostatnia taka randka).
        • verdana Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:17
          35 lat temu ja też płaciłam za siebie.
        • victo.ria7 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:55
          Ja 35 lat temu zaczęłam chodzić na randki i spotykając się początkowo z tym samym chlopakiem źle na niego patrzyłabym jeśli miałabym za siebie płacić. Gdy spotykaliśmy się dłużej to zdarzało się pewnie że i ja coś zapłaciłam za obydwoje ale to sporadycznie.Zwyczajowo płacił chłopak /Warszawa/.Chłopak musiał się starać o dziewczynę także na tym polu
          • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:10
            W sensie "kupić sobie"? Zacnie...
            • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:18
              A Ty dawałaś za darmo skoro idzemy w taką retorykę?
              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:33
                big_grin
              • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:06
                Może dopłacała.
                • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 15:54
                  W końcu mamy równouprawnienie big_grin
      • joanna05 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:12
        No dokładnie tak, w moich czasach "chodzenia ze sobą" każdy płacił za siebie, albo na zmianę. "Stawianie" kolacji czy tam innych rzeczy to już chyba nie te czasy, kiedyś tak się podrywało kobiety, teraz to prędzej obraza. Ja bym nie pozwoliła za siebie zapłacić, no może raz czy drugi wyjątkowo, ale regularnie - nie ma mowy. Czułabym się jak kretynka, no sorry.
    • koronka2012 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:07
      Spotykam się z facetami starej daty, dla których płacenie rachunku jest oczywistością.
      Płacę za siebie jeśli nie mam ochoty na dalsze spotkania.
      • mdro Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:11
        Tzn. takimi po siedemdziesiątce? big_grin
        • alaveda Józek zmienił płeć 20.09.18, 14:15
          a ematki jak zwykle robia za pelikany big_grin
          • tt-tka Re: Józek zmienił płeć 20.09.18, 19:50
            big_grin
            Chyba rzeczywiscie, rzucilam okiem na inne watki jagody smile
            Baj.
    • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:18
      Co?
      A myślałam, że już wyszliśmy ze średniowiecza.

      Płacenie za kobietę, tylko dlatego, że jest kobietą, jest seksistowskie i uwłaczające - a przynajmniej powinno być, dla każdej samodzielnej, niezależnej i inteligentnej kobiety.
      Szokujące, że kobieta w XXI wieku tęskni do bycia utrzymanką.

      Czy gdyby było tak.jak sobie życzysz - że facet płaciłby za ciebie, odwdzięczyłabyś się chociaż jakimś porządnym sprzątankiem, czy może wolałabyś, żeby ci płacił po prostu za seks?
      • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:22
        Nie wiedziałam, że w małżeństwie to płacić trzeba sprzątaniem czy seksem za jedzenie big_grin big_grin Tym bardziej jak się ma własną kasę...
        Niektóre tu naprawdę popier... iło z tymi utrzymankami
        • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:26
          Nic nie rozumiesz, prawda?
          Nic a nic. uncertain
          • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:44
            Jak widać Ty nic nie rozumiesz. Nic a nic.
            • piataziuta [...] 20.09.18, 15:03
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • jematkajakichmalo [...] 20.09.18, 18:14
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:04
                  Jest dokładnie odwrotnie.
                  Z płcią męską dogaduję się naturalnie od małego. Z damską nauczyłam się niedawno, gdyż od małego spotykałam się z uprzedzeniami. Męska część twierdzi, że to przez zazdrość. Ja myślę, że to przez moją drażniącą mowę ciała.

                  Sedno sprawy jest takie, że żal mi facetów, którzy targani są sprzecznościami ze strony oczekiwań kobiet. Bo z jednej strony wiele kobiet mówi, że chce równego traktowania, a z drugiej strony część tych samych kobiet żąda traktowania jak księżniczki - jedno drugiemu zaprzecza. Ten brak konsekwencji przynosi ujmę w postrzeganiu inteligencji kobiet - bardzo mi to przeszkadza.
                  Dosyć mam kobiet - idiotek i stereotypów z nimi związanych, przekładających się na całą płeć.
                  • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:13
                    "Z płcią męską dogaduję się naturalnie od małego. Z damską nauczyłam się niedawno, gdyż od małego spotykałam się z uprzedzeniami"
                    Jak to sie stalo, ze dogadujesz sie z jedna plcią lepiej, skoro twoim zdaniem nie istnieja zadne roznice miedzy plciami, oprocz tej, ze jedni maja narzady meskie a drudzy zenskie? Cala twoja teoria sie rypla...
                    • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:01
                      Istnienie różnic wynikających z płci kulturowej, nie wyklucza nie istnienia charakterologicznych różnic pomiędzy kobietą a mężczyzną, gdy porównać tą płeć defaultowo.
                      Podobno dzięki mnie, odkryłaś, że istnieje coś takiego jak gender, może powinnaś poczytać więcej, zanim wyplujesz kolejną głupotę.
                      • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:37
                        Po pierwsze "tę" płeć.
                        "Z płcią męską dogaduję się naturalnie od małego. Z damską nauczyłam się niedawno, gdyż od małego spotykałam się z uprzedzeniami."
                        To oznacza, że reagujesz inaczej na mężczyzn, jako grupę, bez względu ich jednostkowy charakter. A kobiety są uprzedzone do ciebie jako grupa, bez względu na charakter jednostek. I to wszystko wynika zapewne z tego, że ty dostałaś kulturowy przekaz, baw się tylko z chłopakami a te panie, które na start są uprzedzone, mają kulturowo wpojone, jak się mają zachowywać względem piątejziuty. smile
                        Poza tym nic dzięki tobie nie odkryłam, jedynie upewniłam się po raz milionowy zresztą, że świat jest pełen dziwnych ludzi.
                  • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:15
                    "Dosyć mam kobiet - idiotek i stereotypów z nimi związanych, przekładających się na całą płeć."
                    Czyli stereotypy nie biora sie znikad. A to ci niespodzianka.
                    • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:02
                      A dwa plus dwa jest cztery - też niespodzianka!
                  • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:54
                    "Z płcią męską dogaduję się naturalnie od małego. Z damską nauczyłam się niedawno, gdyż od małego spotykałam się z uprzedzeniami. Męska część twierdzi, że to przez zazdrość. Ja myślę, że to przez moją drażniącą mowę ciała."
                    big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                    Nie, nie nauczyłaś się dogadywać z własną płcią. W dalszym ciągu wojujesz.
                    Przez zazdrość? Czyli co? Wściekła, bo każdy widzi, że śliczna, a nie że mądra? I dlatego musisz wszystkich okładać na oślep?
                    Mowa ciała? Raczej nie, skoro tu, na forum nikt cie nie widzi, a dogadać się i tak nie umiesz. Pewnie brunetka z wąsem, takie to mają testosteronu, że ho! ho! Dlatego ci po drodze z facetami big_grin
              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:31
                Znowu komuś uwłaczasz. Co się tak uczepiłaś tych niepełnosprawnych? Twój stosunek do osób specjalnej troski jest identyczny jak stosunek mężczyzn starej daty do kobiet. Nic a nic nielepszy.
                • piataziuta [...] 21.09.18, 11:03
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:19
          Musi sobie zracjonalizować to, że nikt nie chciał za nią płacić big_grin
          • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:26
            uważaj, bo zaraz pójdzie wyzwanie na zdjęcia
            i jeszcze wyjdzie, że jesteś równie urodziwa co inteligentna
        • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:21
          https://i.imgur.com/YdMhU.gif
    • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:22
      Kiedy nie byliśmy małżeństwem płacilismy na zmianę. Kto miał kasę, ten stawiał.
    • barattolina Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:24
      U nas jest tak, że on płaci rachunki. Za zakupy raz ja raz on. Mamy osobne konta. Za wakacje zazwyczaj ja za bilety lotnicze on za resztę - zakwaterowanie, wynajem auta, ubezpieczenie. Za telefon płaci sobie każdy sam. W knajpie to zależy, jak nam wyjdzie - raz tak raz siak. Każdy ma też swoje oszczędności, na czarną godzinę.
      Nie jesteśmy małżeństwem, ale nawet jeśli kiedyś zostaniemy - nie chciałabym mieć wspólnego konta.

      W poprzednim związku było w sumie tak samo, ale dochodził jeszcze kredyt. Rachunkami i kredytem dzieliliśmy się po połowie.
      • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:29
        Nie napisałaś jaka jest proporcja zarobków.
        Ten kto więcej zarabia, więcej płaci - niezależnie od płci. Jeśli zarabiacie po równo, a facet płaci więcej i macie osobne konta, to jest to bardzo niesprawiedliwe.
        • rekreativa Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:20
          "Ten kto więcej zarabia, więcej płaci - niezależnie od płci"

          Też tak myślę, ale tu można zadać pytanie, od jakiej dysproporcji zarobków zaczyna się utrzymanka/utrzymanek?
          • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:43
            To już są raczej indywidualne kwestie.
            Wyobraź sobie np. zarabiasz 40 tys., twój partner powiedzmy 2.
            Różnica przeogromna.
            Bez ciebie by sobie poradził, ale oczywiście, dzięki tobie ma wielokrotnie lepszy standard życia.
            Przeszkadza ci to czy nie?
            I w jakich sytuacjach by ci to przeszkadzało, a w jakich nie?
            Dużo zmiennych się robi.

            Dla mnie ważne jest samo podejście.
            Jak ktoś jest łasy na kasę, to mną wstrząsa.
            Jak jest samodzielny i widać, że od związku chce związku, a nie finansowego wsparcia, to ja chętnie podzielę się tym co mam. To podejście działa u mnie w obie strony.
            • barattolina Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:57
              On zarabia więcej trzy razy. Ma jednak wyższe tzw. koszty stałe. Są jeszcze auta, każdy ma swoje i płaci za swoje. I jeszcze, większe wydatki planujemy razem - żeby nie tracić płynności.
              Uważam że najbardziej naturalnie jest jak facet utrzymuje rodzinę i na nią zarabia. No ale wiadomo jakie jest życie. Różnie bywa. Sama bylam w związku, także w takich gdzie to ja zarabiałam więcej.
              Zdecydowanie wole jednak ten model, który mam obecnie.
            • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:55
              Jesteś zbyt zafiksowana na punkcie pieniędzy.
    • bei Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:36
      To może przyjmij zasadę- rachunek płaci ten, kto zaprasza. To zgodne z savoir vivrem. Pamiętaj, ze nie wypada być ciagle „biorcą”😊
      • bigzaganiacz Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:45
        20.09.18, 14:36
        To może przyjmij zasadę- rachunek płaci ten, kto zaprasza. To zgodne z savoir vivrem.



        Rozwibieciem tej zasady o ktorej tach chetnie zaoiminacie bo to juz nie na reke ake brzmi
        Ze za zaproszenie nalezy sue zrewanzowac
    • zazou1980 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:41
      Mamy wspolne konto na nasze wspolne wydatki. Z niego placimy za wszystko, a karte wyciaga ten, kto akurat ma ja pod reka. Nikt nie czuje sie wykorzystywany, czy poszkodowany. Wam tez polecam, szczegolnie jak mieszkacie razem...
      • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:32
        Mamy tak samo big_grin
        Jeszcze nie kłóciliśmy się o kasę. Odpukuję w niemalowane.
    • makurokurosek Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:45
      "A szczerze wolalabym inaczej tak jak w dawnyh czasach ze to mezczyzna dba o wszystko"

      Mówisz o XIX wieku ?
      Dla mnie normalne jest, że związek to partnerstwo razem pracujemy na utrzymanie, razem wydajemy, razem wychowujemy dzieci.
      Jeżeli model partnerski ci nie odpowiada to tak jak napisała verdana nic nie stoi na przeszkodzie abyś została utrzymanką, czyli delikatniejsze określenie prostytutki
      • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:34
        Co zrobicie jeśli jedno z Was zacznie zarabiać wyraźnie lepiej od drugiego?
        • makurokurosek Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:23
          W naszym związku nie ma : moje , twoje jest nasze. W ogóle nie rozdzielamy pieniędzy w ten sposób.
    • alpepe Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:47
      W dawnych czasach nie miałabyś szans na bycie stomatomologiem, czy jak to określiłaś.
    • zasiedziala Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 14:47
      Przeważnie każdy płaci za siebie, jemy na mieście przez okrągły rok, więc jakby chłop miał non stop płacić, to na mnie spadłyby inne wydatki - po co się tak bawić? Na samym początku parę razy ja płaciłam za imprezy na mieście, bo chłop był jeszcze biednym studentem. Jak się odkuł, to dostałam w zamian wakacje. Teraz dzielimy się wydatkami mniej więcej po równo.
    • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:01
      Kwestia płacenia zawsze była w moim życiu ściśle związana z rodzajem prowadzonej relacji.
      Pieniądze to symbol władzy.
      Płacenie za kobietę, tylko dlatego, że jest kobietą, jest jak powiedzenie jej: nie jesteś ze mną równa, bo jesteś kobietą, jesteś specjalnej troski, a osobom specjalnej troski należy pomagać.
      Ma to też drugą swoją stronę: ten kto płaci, może chcieć wymagać.

      Żadna z tych wersji, nigdy nie odpowiadała mi: nie jestem specjalnej troski, chcę być traktowana przez facetów na równi i żaden kmiot nie będzie sponsorował mojego towarzystwa.

      W związku z tym, żaden z kolegów, czy pretendujących do roli mojego faceta, żaden z facetów na wczesnych etapach związku, nie miał prawa za mnie zapłacić - wiedząc, że to byłaby dla mnie obraza. Płacenie "raz ja, raz ty", to doskonałe rozwiązanie, bo nie sprowadza wspólnie spędzonego czasu do rozliczania na złotówki.

      W przypadku osób obcych - z którymi nie chcę się wdawać w dyskusje na ten temat, po prostu wstaję od stołu, biorę torebkę i mówię "przepraszam na chwilę", ludzie wtedy myślą, że idę do kibla, a ja tymczasem idę płacić za wszystko.

      Miejcie trochę więcej godności, kobiety!

      • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:33
        Wow, post pełen szacunku do drugiego człowieka big_grin
        • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:35
          Nie umiesz odróżnić braku szacunku do drugiego człowieka, od szacunku do siebie.
          Tak jak nie umiesz rozróżnić wielu innych podstawowych rzeczy.
          Poćwicz troszkę, zanim znowu do mnie napiszesz, pliz.
          • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:52
            Ja się szanuję, ziuto, a moje układy z małżónkiem to nie twój interes. Mogę leżeć i pachnieć, albo pracować w kopalni, podczas gdy pachnie on. Układy w małżeństwie to wyłączna sprawa małżonków i nie pozwolę by jakaś ziuta je uporzodmiotowiała i wykorzystywała do walki płci. Jak chcesz walczyć, twoja sprawa, ale ode mnie się odpitol. Ciężko ci będzie, bo jak widać, masz problem z szacunkiem do drugiego człowieka i szanowaniem cudzych granic.
            A pisanie o kimś, kto chce cię bliżej poznać "kmiot" wyrazem szacunku nie jest. Twoje posty pełne są jadu i piany. Zastanów się nas sobą.
            • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:56
              Dżizys, co za beton umysłowy.
              Zarzuciłaś mi brak szacunku do drugiego człowieka w moim poście. Odpowiedziałam, że nie odróżniasz braku szacunku do drugiego człowieka, od szacunku do siebie - w kontekście tego postu, czyli pisałam O SOBIE, NIE O TOBIE.
              Nie pisz do mnie, dopóki nie nauczysz się czytać ze zrozumieniem.
              • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 15:55
                A ty może nie pisz wogóle, zanim nie nauczysz się trzymać emocji na wodzy.
              • pade Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:23
                Zgadzam się z Anią_z_lasu. Strasznie agresywna jesteś.
                • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:33
                  Jak większość dyskutantek machajacych ostentacyjnie sztandarem feminizmu, godności etc. Treść jak treść, ale forma wskazuje na wzmozenie emocjonalne.
                  • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:43
                    Tresc jest mialka, niespojna, przetykana atakami osobistymi i wulgaryzmami. Wyglada na swiezo nawroconą.
                    • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:59
                      Przede wszystkim na młodą.... albo zatrzymaną w rozwoju umysłowym i emocjonalnym, kto wie. Chyba każdy przeżywa jakiś okres buntu, również ten związany z płciowością. Ziuta przeżywa taki bunt. To może być u niej stan chroniczny.
                      • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 17:14
                        "Przede wszystkim na młodą."
                        Tak, pierwsze co pomyślałam, kiedy się pojawiła, że jest przed trzydziestką.
                        • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 18:51
                          A nie pisze, że studia kończyła naście lat temu? Można być po trzydziestce i dalej się buntować. Znam taką jedną. Podobny profil, bardzo "postępowa". Nawet karmienie piersią jej się nie podoba, no bo jakże to? Ojciec ma karmić na rowni z matką big_grin
                    • greenbutterfly Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 18:12
                      Zgadzam sie z Wami. Agresywna, prymitywna i zupelnie nie szanujaca dyskutantow forumka. Krzyczy, rzuca wulgaryzmami, obraza, bo wydaje jej sie, ze ma jakas misje uncertain piataziuta chyba sama siebie nie rozumie wink
                • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:38
                  A na samym poczatku poklocila sie ze mna o to, ze wedlug niej ludzie powinni samodzielnie myslec. A sama wrzeszczy na wszystkich, ktorzy mysla inaczej, niz ona i jeszcze śmą to zdanie logicznie uzasadniac i przy nim trwac. Podobnie ma z podejsciem do plciowosci. Ideologia zdominowala jej sposob myslenia na temat plci ale gdzies tam zostaly u niej resztki logicznego myslenia, wiec sie miota i dokonuje raz po raz samozaorania.
                  • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 18:53
                    Powinni samodzielnie myśleć, ale tylko podobnie jak ona. Inaczej myślą niesamodzielnie big_grin To tak jak z mercedesem, może być w każdym kolorze, byle był czarny wink
    • kia5 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:18
      Płaci ten kto zaprasza, a że dochody mamy zblizone, to wychodzi mnie więcej po równo.
    • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:20
      Jak byliśmy nieformalną parą, za wszystko płacił mąż. Potem jako małżeństwo założyliśmy wspólne konto smile
      • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:57
        Dodam jeszcze, że to był pierwszy mężczyzna, któremu pozwoliłam za siebie płacić tongue_out
    • koza_w_rajtuzach Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:24
      Naprzemiennie płaciliśmy lub każde za siebie. To była moja propozycja, ponieważ nie czułam się nigdy dobrze w układzie w którym to chłopak wszystko sponsoruje. To tak jakbym go w jakiś sposób wykorzystywała...
      Ale w zasadzie to nie ma znaczenia w jaki sposób to u kogoś tam funkcjonuje. Jeśli Tobie taki układ nie odpowiada to po prostu mu o tym powiedz.
      • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:36
        Dlaczego? Chłopcom na początku bardzo zależy na dziewczynie i chętnie sprawiają im przyjemność, nie myśląc o tym w ogóle w kategorii "sponsoringu". Opłacenie kawy i ciastka albo drinka to naprawdę sponsoring? Albo co gorsze... Kupienie bukietu...
        • koza_w_rajtuzach Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:02
          Ale ja absolutnie tego źle nie oceniam. Mi na dłuższą metę to przeszkadzało, być może też dlatego, bo miałam świadomość, że jestem z bogatszej rodziny i nie odczuję po kieszeni tego, że zapłacę. Nie uważam, tak jak niektóre, że to jakaś ujma dla kobiety gdy to mężczyzna płaci. Większość z nas chyba lubi być w taki czy inny sposób rozpieszczana przez mężczyznę i nie ma w tym niczego złego.
          Kwestia dogadania się. Nie rozumiem czemu wiele ematek jest takich bezkompromisowych, że coś musi być tak, a jak inaczej to już zło, dlatego autorce posta radzę po prostu pogadać z chłopakiem na ten temat.
          • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:18
            Gdybym była z bogatszej rodziny to zwyczajnie miałabym obawy czy facet się spotyka ze mną dlatego, że naprawdę chce. Miałam bardzo otyłą koleżankę (w czasach gdy otyłość nie była "sexy") z bardzo bogatej (jak na czasy i dane osiedle) rodzinę.
            Znalazła chłopaka, ktoś mi kiedyś pamiętam wytknął wtedy, że ja nie mam chłopaka, a nawet taka "Magda" ma. Wtedy wtrącił się ktoś znający dobrze sprawę i okazało się, że ona wszystko temu chłopakowi stawia, łącznie z biletami na koncerty i pożycza kasę big_grin
            • koza_w_rajtuzach Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:43
              Wiem co masz na myśli. Mi rodzice mówili, że nikt mnie nie zechce, jedynie jakiś głupi poleci na pieniądze.
              Zawsze pilnowałam tego, żeby tych pieniędzy jednak nie bylo po mnie widać. Jak mój mąż się mną zauroczył to w ogóle nie wiedział, że jestem z bogatszej rodziny. Zakochał się i to było po nim widać, zresztą nadal mu na mnie zależy, a wcale nie opływamy w jakimś dobrobycie tongue_out. Nigdy wątpliwości nie miałam żadnych, ale raz miałam sytuację, że faktycznie wydawało mi się, że kolesia kręci fakt, że mój ojciec to szef, kilka razy do tego w rozmowie nawiązał, więc go odrzuciłam mimo, że wyraźnie na mnie leciał tongue_out.
              Ale znam dwie pary gdzie faktycznie dziewczyny z wyglądu raczej poniżej przeciętnej, jedna przy kości, obie bardzo bogate, natomiast ich faceci naprawdę są bardzo przystojni, ciągle adorujący je (powiedziałabym, że aż nadmiernie), kwiaty, czekoladki itd. W obu przypadkach różnica w wyglądzie faceta (na korzyść) jest naprawdę bardzo wyraźna i te ciągłe nadskakiwanie..
              • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:20
                Ha ha... Szkoda, że ja nie byłam z bogatej rodziny. Powykorzystywałabym takie sprzedajne ciacha, a potem do widzenia Gienia big_grin
                • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:50
                  Kiedy w żadną stronę to nie jest fair.
          • joanna05 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:32
            koza_w_rajtuzach napisała:

            > Większość z nas chyba lubi być w taki
            > czy inny sposób rozpieszczana przez mężczyznę i nie ma w tym niczego złego.
            Nie lubi smile Tzn. kwiaty przyjmę, od czasu do czasu, komplement też. Ale absolutnie nie pozwalam traktować się jak zależnej "kruszynki", pod skrzydłami "pana i władcy" i opłacać czegokolwiek za mnie, mam na myśli obcych facetów oczywiście. Co innego stawianie sobie (wzajemnie) drinków w barze z kumpelami itp. Ale zawsze na zasadzie mniej więcej wzajemności.
            W małżeństwie oczywiście jest inaczej - po prostu prowadzimy razem gospodarstwo i np. w czasie wychowawczego przez ok. rok nie zarabiałam, ale tak się przecież umówiliśmy, że zajmę się dzieckiem. Wspólnie zdecydowaliśmy.
            • koza_w_rajtuzach Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:46
              Większość to nie znaczy, że wszystkie wink. Może faktycznie Ty nie lubisz. Ja nie lubię kwiatów, komplementów (Ty od czasu do czasu lubisz, a to jednak jest forma rozpieszczania), ale jednak są sytuacje gdzie lubię czuć się rozpieszczana tongue_out.
              • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:29
                Żadna istota, która wychodzi ze swoim myśleniem ciut dalej poza "bo tak się przyjęło" i "bo rodzice tak robili", nie będzie lubiła płacenia za nią na każdym kroku.
                To nie jest miłe, to uwłaczające - oczywiście tylko dla tych, którzy kiedykolwiek zadali sobie trud odpowiedzenia na pytanie skąd się coś wzięło, po co i dlaczego.
                • koza_w_rajtuzach Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:43
                  > Żadna istota, która wychodzi ze swoim myśleniem ciut dalej poza "bo tak się przyjęło" i "bo rodzice tak robili", nie będzie lubiła płacenia za nią na każdym kroku.

                  Czemu? wink
                  Nie każdy chce, żeby było "równo" w związku. Patrz np. jaka jolka kotka jest szczęśliwa ze swoim mężem, a trudno w ich przypadku mówić o równouprawnieniu wink.
                  • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:48
                    ależ Jola jest specjalnej troski i budzi instynkt opiekuńczy nawet we mnie big_grin

                    nikomu niczego nie narzucam, ani nie uważam, że każdy musi być "równy", zwłaszcza jeśli nie chce
                    jedyne na czym mi zależy, to żeby kobiety, które chcą być równe, rozumiały, że płacenie za nie to żaden przywilej tylko ujma
                  • satur9 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:53
                    Jola jest, delikatnie mówiąc, mocno zaburzoną mitomanką. I faktycznie trudno mówić o równouprawnieniu, raczej o ubezwłasnowolnieniu...
                • majenkir Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:50
                  piataziuta napisała:
                  > Żadna istota, która wychodzi ze swoim myśleniem ciut dalej poza "bo tak się prz
                  > yjęło" i "bo rodzice tak robili", nie będzie lubiła płacenia za nią na każdym k
                  > roku.


                  A ja lubilam i lubie. I co mi zrobisz? tongue_out. Co wiecej, dzieci ucze tego samego - chlopak ma placic za dziewczyne.
                  Staram sie tu nie atakowac personalnie, ale Ty Piatuziata przypominasz mi wojujaca feministke z ogolona glowa. Czy jak facet otwiera drzwi i puszcza Cie przodem to tez jestes taka oburzona? big_grin
                  • cosmetic.wipes Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:53
                    majenkir napisała:

                    > Co wiecej, dzieci ucze tego samego -
                    > chlopak ma placic za dziewczyne.


                    Masz syna?
                    • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:09
                      Ja mam syna. I chłopak ma mieć gest, a nie skąpić 12 zł na kawę. Z drugiej strony, syn przez całe dotychczasowe życie miał wzorzec pracującej matki i konkretnych profitów związanych z moją pracą więc raczej nie zainteresuje się panienką, której całe ambicje i możliwości sprowadzają się do siedzenia w domu i wrzucania swoich fotek na insta pod pretekstem bloga.
                      • cosmetic.wipes Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:22
                        Tak, wiem, że masz syna. I zastanawiam się jakim partnerem/mężem będzie mając matkę pomiatającą zarówno jego ojcem jak i ojczymem. Pewnie też da sobie odgryźć jaja przez harpię podobną do mamusi i będzie jeździł na saksy, żeby jego ukochana mogła "zarządzać" budżetem domowym.
                        • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:29
                          Są typy mężczyzn, którzy są szczęśliwi pod pantoflem żony/konkubiny.
                          Najtrwalsze związki jakie znam to mąż pod pantoflem.
                        • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:09
                          Na litość boską, przecież ja nimi nie pomiatam... Pracuję od lat, niezależnie od aktualnego stanu cywilnego, liczby dzieci czy faceta na stanie, i mój zdecydowanie wkład wykracza poza kwoty na waciki.
                          • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:33
                            Tylko rządzisz smile
                    • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:22
                      Ma dwóch synów.
                    • majenkir Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 22:10
                      cosmetic.wipes napisała:
                      > Masz syna?


                      Syna tez smile.
                    • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:13
                      Mam syna i córkę. I uczę dokładnie tak samo. Syn jak zaprasza koleżankę - to ma za nią zapłacić. Jak idą grupą - to już się rozliczają jak chcą. Ale syn zawsze ma więcej kasy - żeby spokojnie móc zapłacić za kogoś, kogo nie było by stać i dlatego by z nimi nie poszedł. Podobnie jak i kilku jego kolegów.
                      • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:14
                        "syn zawsze ma więcej kasy - żeby spokojnie móc zapłacić za kogoś, kogo nie było by stać i dlatego by z nimi nie poszedł"

                        to bardzo fajne nauki
                  • victo.ria7 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:26
                    Nie ona tak sie wyemancypowana, ze sama otwiera drzwi przed facetem😉
                    • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:19
                      Oczywiście, że mogę przepuścić faceta w drzwiach.
                      Czy twoje ograniczenia ci na to nie pozwalają? big_grin

                      Co więcej, potrafię pocałować mojego faceta w rękę!
                      I w różne inne części ciała. big_grin
                      I jeszcze: OŚWIADCZYŁAM MU SIĘ! surprised
                  • jematkajakichmalo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:59
                    Nie jest oburzona, od razu wali w gębę.
                  • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:15
                    "A ja lubilam i lubie. I co mi zrobisz?"

                    Cóż za jarmarczny tekst.

                    "Co wiecej, dzieci ucze tego samego - chlopak ma placic za dziewczyne."

                    Nie ma się czym chwalić, doprawdy.

                    "Staram sie tu nie atakowac personalnie, ale Ty Piatuziata przypominasz mi wojujaca feministke z ogolona glowa. Czy jak facet otwiera drzwi i puszcza Cie przodem to tez jestes taka oburzona?"

                    Jestem wojującą feministką z długimi włosami <sic!> Czy ta informacja pomogła ci w czymkolwiek?

                    Jeśli facet przepuszcza mnie w drzwiach, blokując jednocześnie przejście swoim ciałem, tak, że zmusza mnie to do bliskiego fizycznego kontaktu, to jest to obleśne i irytujące.
                    Jeżeli robi to tak, że nie musimy się ocierać, nie przeszkadza mi to.
                    Co więcej, sama potrafię przepuścić w drzwiach różnych ludzi, bez względu na płeć.
                    Czy zrujnowałam ci tym światopogląd?
              • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:22
                No tak, ale od rozpieszczania jest IMO "własny" chłop, a nie pierwszy lepszy poznany trzy dni temu, z którym idzie się na randkę. A już na pewno od rozpieszczania nie jest kolega z pracy, z którym grupowo idzie się na piwo i który wg niektórych miałby płacić rachunki za wszystkie obecne panie tylko dlatego, że sam nie posiada waginy.
                • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:28
                  Co innego grupowe spotkanie co innego randka.
                • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:12
                  Tia... biorąc pod uwagę, że na studiach chodziliśmy na piwo czy kawę w kilka osób, w mieszanym towarzystwie, właściwie codziennie, to nie kojarzę kolegi, którego portfel by zniósł takie fundowanie.
    • tanebo2.0 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:28
      A ja tam wolę płacić za kobietę. To upraszcza sprawę. Nie trzeba brać kilku rachunków albo co gorsza dzielić jednego. To tak naturalne jak otwieranie przed wami drzwi.
      • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:30
        można płacić na zmianę, to jest równie proste
        • tanebo2.0 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:34
          Nie bo trzeba pamiętać kto ostatnio płacił.
          • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:41
            To chyba nie w Twoim przypadku.
            • tanebo2.0 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:50
              I tu byś się zdziwiła.
          • piataziuta Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:55
            "Nie bo trzeba pamiętać kto ostatnio płacił. "

            Poświęciłabym się i pamiętała za ciebie.
    • slonko1335 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 15:47
      > Jak u Was to wygladalo w czasach kiedy nie byliscie malzenstwem?
      płacił ten kto akurat miał i mógł
    • leanne_paul_piper Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:38
      My tez placimy na przemian. Ja akurat lubie zaprosic mojego partnera na kolacje. Zle bym sie z tym czula, gdyby tylko on placil.
    • loola_kr Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 16:50
      chodzi Ci o randki czy zakupy jedzeniowe i odzieżowe czy opłaty mieszkaniowe? na randkach zawsze płacił mąż, zresztą opłaty też. Jedzenie i ubrania różnie, najczęściej mąż.
    • volta2 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:39
      zawsze panów eksploatowałam przy płaceniu rachunków. robiłam w ten sposób naturalną selekcję skąpców, nieudaczników i wuj wie kogo jeszcze. po to też żeby nie było zdzwienia że kobieta/potem rodzina kosztuje i jak się chce ją mieć, to trzeba węża w kieszeni uśmiercić.

      • verdana Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:49
        Naprawdę "kobieta kosztuje"? Cóż, ja nie jestem na sprzedaż i nic nie kosztuję, potrafię utrzymać sie sama.
        • majenkir Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:52
          A potem placz na forum, ze dzieci chodza w starych butach, bo tatus chytry (nie pisze o Tobie Verdano oczywiscie, tylko tak ogolnie).
          • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:24
            O, to to...
            Dla mnie skąpcy do drugi odpad zaraz po ciężkim kalibrze typu przemocowcy, alkoholicy, hazardziści.
      • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:25
        I bardzo dobrze. Dziadów i skąpców kijem grubym gnać.
        Dla mnie tacy choćby byli przeprzystojni są kompletnie aseksualni.
        • alaveda Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:27
          Jesteś homo, gazeciarz?
    • fornita111 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 17:50
      Kolezanka, lat 30. Byli ze swoim facetem 10 lat, w tym rok jako narzeczeni. Nie mieszkali razem. W tym czasie, ona nigdy mu nie pozwolila zaplacic za siebie. Nawet za jedno piwo. Teraz sie rozstaja. Przynajmniej do wszystkich swoich pretensji, ktore on jej teraz wyrzyguje, gosc nie dodrzuci, ze dekade ja sponsorowal. Jakies tam randki to co innego. Ale zwiazek, w ktorym nie ma jeszcze "wspolnej kasy" a jedno zawsze placi, jest jak dla mnie niezreczny, niesprawiedliwy i- ryzykowny.
      • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:27
        Skoro jest takim debilem to co za różnica dla niej co jej "wyrzyguje"? Poza tym dziwny układ, 10 lat i nawet nie zamieszkali ze sobą? Chyba nawet nie katolicy podejrzewam bo już zdążyliby się hajtnąć. Może pan z gatunku: "Zaraz się rozwodzę tylko jeszcze..."
Pełna wersja