Placenie raz ja raz Ty

    • tt-tka Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 18:00
      3jagodajagoda3 napisała:

      > Tak to u mnie w zwiazku wyglada. Jak u Was to wygladalo w czasach kiedy nie byliscie malzenstwem?

      Roznie. Zalezalo od tego, kto zapraszal, kto akurat byl przy pieniadzach, czyj byl pomysl na konkretne wyjscie/impreze...

      A jak z tym u ciebie ? Bo wiesz, mozna przyjac zaproszenie do restauracji i wtedy pan placi, a w rewanzu zaprosic na klubbing po okolicach, w ktorych nie ma ani jednej knajpy czynnej w wybranym czasie tongue_out Albo za bilety do opery zrewanzowac sie zaproszeniem na odczyt w muzeum etograficznym na przyklad, wstep piec zeta od osoby smile
      • klerjeser Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:19
        W czasach narzeczeńskich ja studiowałam, przyszły mąż już pracował. Zapraszał mnie i płacił. Mnie nie stać by było na rewanż 50/50.
    • satur9 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:29
      Wolałabyś być utrzymanką. Nie potrafisz zarobić kilku złotych na knajpę?! Co za dno...
    • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:52
      Powiem tak- nie akceptuję podejścia "mężczyzna ma płacić, bo jest mężczyzną i to jest naturalne" z tego samego powodu, dla którego nie akceptuję "masz gotować, prać, zmieniać obsrane pieluchy, bo jesteś kobietą i to jest naturalne". I osobę, która określiłaby mnie jako "beznadziejną" z tego powodu, że nie wykonuję bezrefleksyjnie owych uznanych za naturalne dla kobiet czynności - cóż, taką jematkę jakich mało (w czasach równouprawnienia i feminizmu) skierowałabym do braci samców; tam znajdzie to podejście, którego tak desperacko poszukuje...
      • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 19:56
        Dla mnie do tego wszystkiego najgorsze jest - jesteś kobietą to jak chcesz mieć dziecko to chodź w ciąży i ródź. Moim zdaniem powinno być to na zmianę, jak małżeństwo planuje dwójkę dzieci to raz on rodzi, potem ona.
        Podobnież miesiączki równo rozłożone - w jednym miesiącu ja, w drugim mąż. Ewentualnie można się dogadać, że ja ciurkiem pierwsze dwa lata, potem on.
        • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:14
          Zieeeew. Jak chlopu w miejscu moszny urośnie portfel, który będzie można skubac, to uznam go za stworzonego do płacenia rachunków.
        • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:36
          😁
        • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:56
          Ja mogę chodzić w ciąży, to taki fajny czas. Poród budzi grozę, ale w cywilizowanym kraju to nie problem. Zajmą się tobą i pomogą przez to przejść. W Polsce rodzić nie zamierzam.
          Nie godze się natomiast na posiadanie fiutka, na zmianę z małżonkiem. Fiutek to osobista sprawa big_grin
          No i boję się, że za posiadaniem tego atrybutu męskiej płci poszedłby stan umysłu. Nie wiem czy bym zniosła...
      • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:14
        A nienie, Bracia Samcy akurat pod względem finansowym są wyemancypowani i poszukują samodzielnych kobiet z dobrą pracą, a rozliczać się chcą 50/50 i intercyza obowiązkowo.
        • memphis90 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:16
          A nie nie, bracia samcy to najbardziej by chcieli, żeby kobieta prała, gotowala, obciągała, płaciła za nich i jednocześnie była w pełni podległa i posłuszna...
      • al_sahra Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 20:30
        memphis90 napisała:

        > Powiem tak- nie akceptuję podejścia "mężczyzna ma płacić, bo jest mężczyzną i t
        > o jest naturalne" z tego samego powodu, dla którego nie akceptuję "masz gotować
        > , prać, zmieniać obsrane pieluchy, bo jesteś kobietą i to jest naturalne".

        Ja myślę, że przynajmniej część forumowiczek, która fantazjuje o tym, że jest utrzymywana przez bogatego męża, wyobraża sobie ten układ jako "mężczyzna ma płacić, bo jest mężczyzną i to jest naturalne, a kobieta ma leżeć i pachnieć, bo jest kobietą i to jest naturalne". Ewentualnie w przerwach pachnięcia zajmuje się swoją własną karierą, a za zarobione w ten sposób pieniądze jeździ do spa albo oddaje się innym typowo kobiecym przyjemnościom smile.
    • malwa51 Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:38
      Raczej on, ale zdarzalo sie, ze i ja, nie prowadzilismy historii ani systemu wink
    • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 21:49
      Nadal nim nie jesteśmy, więc nie wiem,czy się liczy - ale nigdy przez ostatnie 10 lat jakoś szczególnie się nie rozliczaliśmy. Czasem płacę ja, czasem on, nie mam pojęcia, czy to się rozkłada po równo. W ogóle nie przywiązujemy do tego wagi.
      Może na początku, gdy zarabiałam faktycznie znacznie mniej niż on, brał na siebie koszty związane z wyjściami, winem etc. Teraz - bez znaczenia. I robienie z chłopa chodzącego portfela uważam za słabe strasznie.
    • black_halo Re: Placenie raz ja raz Ty 20.09.18, 22:08
      Oto watek roku, powiadam wam !

      Dziesieciolecia walki o rownouprawnienie, o sensowne miejsca pracy, o rowne zarobki, mozliwosci, perspektywy. Walki o to, zeby kobieta mogla zyc bez faceta, zeby nie byla skazana na przemocowca, alkoholika, psychopate. I okazuje sie, ze na postepowym forum ematka sa tepe dzidy, ktore uwazaja, ze rownouprawnienie to tak ale facet ma nadal placic.

      Wiec ja sie pytam jak my kobiety mamy traktowane powaznie skoro jest tyle kobiet, ktore oddaja wladze swojemu panu. Bo przeciez to on placi wiec nawet glosno nie powie to jednak nadal mysli "place to wymagam". I potem zdziwienie, ze powstalo cos takiego jak bracia samcy.
      • koza_w_rajtuzach Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 06:58
        > I okazuje sie, ze na postepowym forum ematka sa tepe dzidy, ktore uwazaja, ze rownouprawnienie to tak ale facet ma nadal placic.

        Skąd wiesz, że autorka posta jest za równouprawnieniem? Mężczyzna, który otwiera przed kobietą drzwi i płaci za nią w restauracji jest panem i władcą? Może to wyraz szacunku z jego strony?
        Mimo, że zawsze wolałam za siebie płacić to dziwią mnie takie komentarze. Nie każdy chce, żeby było idealnie równo, nie każda kobieta chce na każdym kroku udowadniać, że nie jest kimś gorszym, bo zwyczajnie większość nie ma żadnych kompleksów na tym punkcie. Nigdy nie odczułam, żeby ktoś mnie traktował gorzej ze względu na moją płeć i tak jak lubiłam jako dziecko być dziewczynką, bawiłam się lalkami (niektórzy na forum uważają, że to coś złegotongue_out), tak teraz lubię być kobietą. Każdy pełni inną rolę w związku i jest to jak najbardziej naturalne. Nie znaczy, że ktoś ma być gorszy czy lepszy.
        • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:05
          Dokładnie. Naprawdę opłacenie kawy dziewczynie to jej kupowanie? Niektóre kobiety mają poglądy jak z buszu.
        • princess_yo_yo Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:26
          otworzenie komus drzwi to nie jest wyraz szacunku przypiany do plci tak samo jak placenie za rozrywki. szacunkiem nazywaja to spoleczenstwa gleboko miziginistyczne i tobez wzgledu na proweniencje religijna. tak, kobieta jako ozdobnik i ktos z agencja moze troche wieksza od dziecka dostanie cos czym sie moze cieszyc i nazwac szacunkiem ale tylko tam gdzie nie pozwala to poczuc sie zwyklemu mezczyznie lepiej o sobie samym - jestem szarmancki bo otwieram kobiecie drzwi i za nia place. oczywiscie zazwyczj nie przekada sie to poziom manier w spoleczenstwie, a jest z tym wrecz gorzej niz tam gdzie np ludzie grzecznie przytrzynuja sobie drzwi rowniez w kombinacji kobieta kobiecie albo o zgrozo kobieta mazczyznie big_grin
          • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 12:08
            "otworzenie komus drzwi to nie jest wyraz szacunku"
            Ja np. Otwieram drzwi dzieciom, niepelnosprawnym, starszym bez wzgledu na plec. Dlaczego ja to robie?😁
            • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 12:13
              I matkom z dziecmi otwieram drzwi, bo uznaje je za jednostki mniej mobilne.
              • 1matka-polka Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 12:21
                Ojcom z dxiecmi tez.
      • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:34
        Ale ty mieszkasz w buszu, gdzie jedzenie to byc, albo nie być? Czy w świecie, gdzie jedzenie/ kawa / kino to tylko przyjemności a nie wielka ofiara, za którą facet kupuje usługi.
        Takie place i wymagam wyłączności i deklaracji odczułam raz, kiedy taki jeden przekonany o swojej wielkości, dał mi dwa tygodnie po poznaniu się komplet bizu, wysadzany rubinami. Nie jakis duży, ale podkreślił ze 3 razy że to białe złoto i rubiny. I to był jedyny raz, kiedy czułam się niezręcznie, niefajnie a prezent sprowadzony został do daje i żądam.
        Pogonilam.
        Pogonilam też dziada, który zapraszał na randki - mnie stażystkę i do tego studentkę na prywatnej uczelni, sam pracujący w jednej z b znanych agencji reklamowych i randki wyglądały tak, że ja zamawiałam sok i pilam go 3h, on jakieś jedzenie dla siebie, piwko, kawka i na koniec prosił o osobne rachunki. Oczami wyobraźni widziałam nasze małżeństwo i widzę czasem na forum, że tacy faceci dali radę przekonać do ożenku niektóre panie. Za wakacje każdy płaci za siebie, jest wydzielanie i skrupulatny podział wydatków. Masakra. I gdzie w tym jakikolwiek szacunek???
        • tanebo2.0 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:38
          Problem jest jeden = kobiety powinny mieć wypisane na czołach czy płacą za siebie czy nie. Zapraszam gdzieś pierwszy raz kobietę i mam przedtem ustalać z nią kto płaci?
          • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:55
            Dowiadujesz się na miejscu, jeśli protestuje to nie płacisz i rozliczacie się osobno. Mój parter miał zasadę, że jak panna mocno upierała się przy tym, że ona za siebie to ok, dzięki za spotkanie i więcej się nie odzywał, bo dostawał sygnał że panna na niego nie leci. Nie ta, to inna i zero problemu.
          • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:04
            Masz być przygotowany, że zapłacisz na pierwszej randce. Skoro ty zapraszasz. Pani wyciąga portfel, ty mówisz, że proszę to schować, ja płacę. I już wiesz, czy trafiłeś na zakompleksiona feministkę, czy kobietę, która nie musi nic udowadniać.
            Na kolejnej randce też się przygotuj 😁
            A tak naprawdę to przecież dużo zależy od okoliczności, sytuacji również materialnej pary.
            Miałam chłopaka z biednej rodziny. Ja chciałam do kina, na imprezę, a on nie, spacerki i tv w domu. Prosiłam, że ja zapłacę i to żaden problem, za to problemem było wieczne siedzenie w domu.
            Nie. Nie i juz.
            I się rozstaliśmy. Wiesz co wymyślił? Że zostawiam go, bo chce kogoś z kasą. Chciałam być z nim, ale się nie dało. Przez głupie poczucie honoru, dumy czy jak to sobie nazwoesz.
            • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:10
              Nie wierzę, że miałaś chłopaka z biedniej rodziny, a jeśli tak to związek za pewne był bardzo krótki.
              • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:41
                ponad 2 letni mój drogi.
        • arwena_11 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:35
          Moja przyjaciółka ma znajomych. Znam ich z imprez u niej. Ona fajna dziewczyna, on zwykły burak. On zarabia podobno bardzo dużo, ona zarabia też, ale chyba dużo mniej, do tego cały dom na jej głowie. Łaskawca płaci za wspólne wakacje.
          Ale kiedyś na takich wakacjach, ona poprosiła o drinka czy coś tam innego. On się oburzył - bo tego dnia KUPIŁ JEJ JUŻ LODA.
          Facet nie jest przystojny, jest niski i we mnie wzbudza mordercze instynkty - nie mam pojęcia jak głęboko przed światem ukrywa swoje zalety, że ona jeszcze z nim jest. Z pewnością sama by sobie poradziła. No ale jak to mówi Triss - nie ma ofiar są ochotnicy.
          • katja.katja Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:42
            Jak nie mają jeszcze dzieci "rozwiedź" ją póki czas.
    • sylwadomowa Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 04:46
      "Raz Ja raz Ty" to rozwiązanie krzywdzące dla strony o mniejszych gabarytach, apetycie i zamawianych porcjach, czyli na ogół kobiety. Zje 1/3 tego, co mężczyzna, a zapłaci za jego 2/3, gdy on następnym razem zje 2/3 a zapłaci za jej 1/3.
      Sprawiedliwe jest jedynie rozwiązanie "Każdy płaci za siebie".
      • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:59
        Dobrze, że w miłości nie chodzi głównie o sprawiedliwość... Śmiem twierdzić, że sprawa jest lekko bardziej złożona.
    • evee1 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 05:27
      Ja to nawet nie pamietam jak bylo jak oboje jeszcze studiowalismy. Nie sadze jednak, zebym oczekiwala, ze chlopak bedzie za mnie placic. Byl raz taki jeden, co byl bardzo hojny i chcial za wszystko placic, ale mnie to wkurzalo, bo czulam sie jakby mnie jak jakas biede niepelnosprawna traktowal, tym, bardziej ze sama mialam jakies tam pieniadze. Niewykluczone, ze chocidzlo nie tyle o to kto placi, tylko o jego sposob bycia (taki wazny biznesmen z niego byl).
      Zapewne byl okres, kiedy ja placilam za obecnego meza, bo on byl jeszcze student, a ja juz pracowalam i niezle zarabialam. Moze wtedy on czasem placil - nie wiem, ja nie przywiazuje do tego wagi i on chyba tez nie, bo pobralismy sie i od tamtej pory (czyli od cwierc wieku) mamy tylko konta wspolne.
    • ida_listopadowa Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 06:42
      Ale te zasady istnieja i maja sie dobrze. Zasada 1 - na pierwsza randke wybiera sie spacer lub kawe, pan zaprasza, pan placi. Sorry, ale 7 zl za kawe to chyba ma? Zasada 2 - obiad, koncert, kino - kazdy placi za siebie Zasada 3 - placi ten kto zaprasza Zasada 4 - w malzenstwie wszystkie pieniadze sa wspolne i nie ma znaczenia z czyjej karty to idzie
      co do zaplacenia za kawe na pierwszej randce - problem jest wydumany, NAPRAWDE nie sadze, by za postawienie kawy jakas kobieta czula sie w obowiazku do swiadczenia uslug seksualnych, ani nie sadze, by facet mial takie oczekiwania. Zaperzanie sie w takiej malej sprawie jest po prostu smieszne.
      Szacunek do kobiety nie jest anulowany automatycznie jezeli on zaplaci za kawe czy otworzy jej drzwi lub pomoze niesc walizke, to absurd. Sa natomiast faceci, ktorzy tego szacunku nie nabeda nigdy, nawet jak to ty bedziesz placic za niego i niesc jego walizke.
      • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:19
        Pięknie napisane. 100/100
      • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:47
        Pozwolisz, że się podpiszę? Też uważam problem za wydumany, a laski nerwowo upierajace się przy płaceniu podczas niezobowiazujacego spotkania randkowego, za ciężko zakompleksione i niepewne siebie.
        Wydatki w małżeństwie - kasa wspólna, pod warunkiem, że nikt na nikim nie żeruje/nie wykorzystuje (chodzi o skalę obciążeń i obowiązków, a nie tylko pieniądze).
        Oczywiście noszenie walizek i otwieranie drzwi jest poza dyskusją, to u faceta powinno być w odruchu.
        • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:56
          I brzydkie. Zapomniałaś dodać, że brzydkie.
          • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:01
            Zacietrzewiona laska, to niestety rzadko piękny widok. Choćby i ładna była.
          • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:46
            Piękne nie były zapewne ani obyte w relacjach męsko-damskich, skoro zwykłą propozycję postawienia piwa w pubie czy zaproszenie na kawę, interpretują jako zobowiązanie do zdjęcia majtek. Naprawdę, normalny chłopak czy facet
            • triss_merigold6 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:48
              nie zakłada, że ta kawa, herbata czy drink muszą mu się natychmiast zwrócić w naturze.
              Przy czym naprawdę nie chodzi o fundowanie kolacji z kawiorem i szampanem, wycieczki czy biletów na koncert Stonesow, tylko o gest inicjujacy.
            • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:07
              Serio, nie o to chodzi, choć może. Chodzi o raczej idiotyczną argumentację w rodzaju "prawdziwy mężczyzna płaci", "jak kobieta chce podzielić rachunek, to się z nią nie umawiam"... No pliz. Mamy XIX wiek? Szczęśliwie dla coraz większej liczby ludzi 20 złotych na kawę to nieodczuwalny wydatek, robienie z tego fetyszu jest cokolwiek zabawne.
            • princess_yo_yo Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:08
              ale to nie o to chodzi, chociaz moze czesc wypowiedzi byla bardzo w kierunku kazdy placi za siebie. ja akurat nie jestem z frakcji kazdy placi za siebie a dzielenia rachunku czy to w relacji 1:1 czy w grupie, tak samo jak normalnym jest dla mnie ze po kolei placimy za kolejki drinkow.
              w przypadku randek, i dla mnie jest to wlasnie niezobowiazujace spotkanie, a wiec pare spotkan ktore prowadza do czegos wiecej albo i nie, darcie szat o placenie w takiej sytuacji jest lekko smieszne. ktorakolwiek strona placi nikomu to nie uwlacza ani nie szokuje, ani nie daje poczucia kontroli.

              w przypadku zwiazku i tak na prawde wspolnych wydatkow nie bardzo rozumiem idee kompletnej rozdzielnosci majatkowej chociaz wiem ze sa zwiazki gdzie to dziala, z tego co slysze zazwyczaj jednak dziala dosc dysfunkcyjnie zwlaszcza kiedy pojawiaja sie dzieci.
    • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:17
      Pierwsze randki - facet. Po 4 mcach zamieszkaliśmy razem i kasa była momentalnie wspólna.
      • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:02
        Czy ty aby nie jesteś mną? Przyznaj się! Chyba mam rozdwojenie jaźni i piszę pod dwoma nickami big_grin
        • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:12
          smile myślę, że tak naprawdę jesteśmy większością populacji wink
          • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 17:04
            wink
    • panna.ze.dworku Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 07:34
      Mój mąż jest tradycjonalistą i wychowywał go teść - tradycjonalista. Nie do pomyślenia dla niego jest, żeby będąc z nim kobieta miała płacić za siebie, a już za oboje... Oczywiście mówię o relacjach prywatnych, a nie np służbowych.
    • kropkacom Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 08:15
      Moje randkowanie, z wtedy jeszcze długo nie mężem, przypadło na okres kiedy byłam nastolatką. Nie raz, ja płaciłam w kawiarni, bo po prostu akurat ja miałam pieniądze z kieszonkowego. Bez żadnej ideologii. Po prostu.
    • tanebo2.0 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:11
      Jest jeszcze jeden typ - mam znajomą która uważa że kobieta nie powinna płacić kelnerowi. I kasę daje mi a ja kelnerowi. Jak w XIX wieku. Zastanawiam się czy to nie sugestia żebym to ja za nią zapłacił - jak proponuję to chce sama za siebie. Nie wiem co ćpał Bóg gdy robił kobietę...
      • sumire Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:24
        tanebo2.0 napisał:

        > Nie wiem co ćpał Bóg gdy robił kobietę...

        Ja bym się raczej zastanawiała, po co stworzył takich buraków.
        • tanebo2.0 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:29
          A co napisałem źle?
      • ania-z-lasu Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 17:14
        Zaiste, dziwna. Chce płacić za siebie a równocześnie robić wrażenie, że ty za nią płacisz??
    • joaaa83 Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 09:24
      Raz ja, raz on. Po ślubie kasa wspólna. Nigdy się nie rozliczaliśmy ile kto wydał i nie ma też osoby, która decyduje o finansach - decyzje są wspólne. Wydaje mi się, że w związku w którym facet tylko płaci nie ma mowy, żeby kobieta miała na kolejnym etapie np. w małżeństwie wpływ na wydatki, wgląd do rachunku, do przychodów itp. Kwestia finansów zawsze byłą dla mnie istotna i trzeba mieć trochę nie po kolei w głowie, albo być niezaradną liliją żeby życzyć sobie takiego traktowania, jak autorka w poście. Z resztą jeśli mówimy tu o dawnych czasach oraz roli kobiety i mężczyzny, to zaraz mi na myśl przychodzi baba w garach i ze ścierą, więc tym bardziej się cieszę, że mamy XXI wiek i związki partnerskie.
      • thaures Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 10:34
        Poznaliśmy się przed studiami i całe przeszliśmy mając wspólną kasę. Mojej było więcej, nigdy nie robiłam z tego problemu. W małżeństwie mamy wspólne konto i dwie karty, więc wychodząc gdzieś i płacąc kartą płaci mąż, gdy trzeba gotówką placę ja- bo mąż nie jej nigdy przy sobie. Nigdy też nie wie ile mamy na koncie, pyta gdy chce coś kupić. Niereformowalny jest pod tym względem. Jedynie na zagranicznych wyjazdach mamy osobną kasę ( po tyle samo ) na rozkusz ( ciuchy, gadżety itp) Wtedy zazwyczaj ja się spłukuje na zero i mąż mi kupuje że swoich. 30 lat tak żyjemy i nigdy nie było problemu.Chociaz nieraz zachodziłam w głowę jak można nie wiedzieć ile się zarabia, ile wpada dodatkowo czy ile ma się oszczędności. No, ale już go nie zmienię
      • misterni Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 22:54
        joaaa83 napisała:
        Wydaje mi się, że w związku w którym facet tylko płaci nie ma mowy, żeby kobieta miała na kolejnym etapie np. w małżeństwie wpływ na wydatki, wgląd do rachunku, do przychodów itp.

        Masz racje, wydaje Ci się. wink
    • hanusinamama Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 11:19
      Do czasu slubu (teraz konta wspolne wszystko wspolne) płacilismy na zmine. Albo on kina ja restauracja i odwrotnie. Jak jechalismy na wspolny wyjazd kazdy za siebie. On chciał płacic za mnie ale wyjasniłam ze to dla mnie niekomfortowe i źle sie z tym czuje. Uszanował.
    • luvyana Re: Placenie raz ja raz Ty 21.09.18, 16:55
      ja już tak bezpośrednio odnośnie Twojej sytuacji jagoda - zaproponowałabym na twoim miejscu płacenie każdy za siebie.
      uważam, że to uczciwsze, wygodniejsze i bardziej komfortowe - zamawiasz tyle, na ile cię stać. i on tak samo.
      w dodatku łatwiej jest co tydzień wyskoczyć z 50 zł za film i popcorn, niż ze 100 zlotych za parę.
      zaproponuj to i zobacz co odpowie. w gruncie rzeczy takie sprawy są bardzo istotne w związku i naprawdę warto je wyjaśnić zanim przerodzi się to w coś poważniejszego.
      unikanie tematu nie sprawi, że problem zniknie.
    • ashraf Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 22:26
      Po slubie pieniadze sa wspolne, wiec nie ma znaczenia to placi. U nas w ostatnich latach za 90% posilkow na miescie placilam ja, z tej prostej przyczyny, ze pracodawca doladowuje mi karte lunchowa, wiec posilek kosztuje mnie mniej wiecej polowe ceny w kazdej restauracji w miescie (do okreslonej kwoty). Czy powinnam sie w zwiazku z tym czuc frajerka? Czego sie to czlowiek nie dowie z emamy big_grin Dodam, ze mamy osobne konta, ale jakos tak sie zlozylo ze juz dawno temu skonczylam 18 lat i stac mnie na zaproszenie meza na obiad. Problemy z dudy wziete...
    • misterni Re: Placenie raz ja raz Ty 22.09.18, 22:51
      Od samego początku, mąż płacił w restauracjach, kawiarniach, kinie itd.
Pełna wersja