Dodaj do ulubionych

Czemu się czasem mówi, że święta nic nie kosztują?

13.11.18, 15:04
Pamiętam te głosy sprzed roku, że święta to niewielki wydatek, bo jedzenie proste. No to sobie myślałam, że może uda mi się w tym zrobić taki "niewielki wydatek" na Gwiazdkę. I co? I nico sad
Bakalie i orzechy i suszone owoce na kompot - 100; słodycze i miody - 120; grzyby suszone 100. I nie chce być mniej - szukałam najkorzystniejszych ofert. To już jest prawie trzysta, a jeszcze podstawowe jedzenie przecież trzeba dokupić, jak się uda zmieścić w 200, to byłby sukces, choć obstawiam raczej 300. Czyli już tu mam co najmniej 500 zł ekstra wydatków. Nie, normalnie nie przejadamy takiej kwoty przez trzy dni.
No to ja się pytam jak to jest?
Co robię źle?
Obserwuj wątek