Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D

24.11.18, 10:45

Mam do Was pytanie drogie emamy.
Jezeliby Wasz mąż, partner, konkubent itp, itd zarabiał sporą sumę pieniędzy, tak, że byłoby Was stać na luksusowe zycie, to pracowalybyscie czy nie?
Pytam z ciekawości big_grin
    • maaria33 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 10:50
      Gdyby urzędy dopłacały ..wink big_grin
    • ivaz Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 10:51
      Ja na pewno tak, ponieważ lubię swoją pracę, daje mi staysfakcję, rozwój oraz możliwość poznawania wartościowych ludzi, nie zrezygnowałbym z tego nawet zarabiając na przysłowiowe waciki.
    • cauliflowerpl Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 10:53
      Biorąc pod uwagę statystyczki - oczywiście.
      Dawno przestałam wierzyć w miłość po grób.
    • daniela34 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 10:57
      Tak, albowiem gdyż po pierwsze primo -lubię swoją pracę i uważam, że robię coś ważnego i potrzebnego, po drugie primo - bywa, że partnerzy/mężowie/konkubenci przychodzą i odchodzą, po trzecie primo nie lubię być zależna od kogoś.
    • kyrelime Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 10:57
      Tak, bo lubię moją pracę. Ale gdyby finanse nie grały roli to myślę, że wystarczyłaby mi praca na jakieś pół etatu😊
      • kruella83 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:00
        Zależy jaka praca , jak znienawidzona to oczywiście rzucam robotę , mam tylko jeden wymóg partner / mąż zatrudnia mnie w swojej firmie i opłaca składki 🙂
    • aguar Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:02
      Nie.
    • heca7 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:05
      Pytaneczko na sniadaneczko. A już na obiadek będzie z tego śliczna jateczka wink idę więc po popcornik.
      • kosmos_pierzasty Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:12
        big_grin
      • nota_bene0 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:50
        heca7 napisała:

        > Pytaneczko na sniadaneczko. A już na obiadek będzie z tego śliczna jateczk
        > a wink idę więc po popcornik.
        >

        big_grin boskie! Przynieś proszę i trochę dla mnie.
        • heca7 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 13:31
          Ok. Przyniosę, biegusiem wink
    • kosmos_pierzasty Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:14
      Nie pracowałabym tylko jeśli byłabym zabezpieczona na wszelkie okoliczności, w tym on miał solidne ubezpieczenia i ja też płacone składki na emeryturę.
    • chicarica Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:14
      Dla mnie "stać" oznacza, że musiałoby go też być stać na opłacanie mi sutego ubezpieczenia.
      Zadziwiają mnie kobiety, które decydują się nie pracować i twierdzą że "mąż dobrze zarabia, więc ja nie muszę" w sytuacji, w której po prostu stać ich na bieżące życie i niewielkie oszczędności. A co, jak panu się coś stanie, albo na przykład postanowi znaleźć sobie koleżankę?
      Generalnie opcji niepracowania raczej nigdy nie rozważałam, choć mąż z kategorii tych, że stać by nas było, przy czym raczej w tej drugiej wersji.
      • nota_bene0 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:55
        chicarica napisała:

        > Dla mnie "stać" oznacza, że musiałoby go też być stać na opłacanie mi sutego ub
        > ezpieczenia.
        > Zadziwiają mnie kobiety, które decydują się nie pracować i twierdzą że "mąż dob
        > rze zarabia, więc ja nie muszę" w sytuacji, w której po prostu stać ich na bież
        > ące życie i niewielkie oszczędności.

        Znam takie z otoczenia, im się po prostu nie chce, poza tym nie mają możliwości zatrudnienia się, oprócz tych najprostszych prac, które jedynie mogłyby wykonywać.

        A co, jak panu się coś stanie, albo na prz
        > ykład postanowi znaleźć sobie koleżankę?
        Tak myślące panie nie zakładają, że może do tego dojść. Są przecież cudowne, jedyne, więc, no nie, a w życiu!
    • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:18
      Tak. Co innego, gdybym miała swoje źródło dochodów i byłabym rentierką. Na cudzym wisieć nie będę. Aha, mnie by wystarczyło mieć na zwyczajne życie, luksusy nie są mi potrzebne.
    • czekoladazkremem Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:19
      Pod warunkiem podpisania intercyzy i zabezpieczenia okrągłą sumką na koncie. Konkubinat nie wchodziłby w grę, tylko ślub. Chętnie bym spędziła resztę życia na podróżach i wizytach w spa. Jeżeli mam do wyboru wstawać skoro świt i przez cały dzień latać z wywieszonym ozorem albo leżeć i pachnieć to wybieram to drugie. A jak pan znajdzie sobie lepszy model to trudno, grunt, żeby zabezpieczenie było. Ja jestem bardzo zdolna i elastyczna, zawsze sobie poradzę.
    • kota_marcowa Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:30
      Generalnie tak, chyba, że byłby faktycznie milionerem wink
      Wtedy jeździłabym sobie po całym świecie, a w czasie wolnym bawiła w wolontariat.
      Nie nadaję się na kurę domową, tudzież perfekcyjną panią domu, nie lubię tego i nie chciałabym tak żyć.
      • mrs.solis Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 14:47
        Ja bym zalozyla koci zlobek smile Bralabym na przetrzymanie kocieta, ktore szukaja domu.
        • chocolate-cakes Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:14
          Ja też smile
        • lily_evans11 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 14:08
          To można robić i pracując. Większość ludzi z kocich fundacji godzi normalne życie z prowadzeniem domów tymczasowych wink.
    • lauren6 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:35
      Tak.
    • danaide Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:41
      E tam, jak się ma naprawdę bogatego męża to życie oferuje zbyt wiele możliwości, by gnić na etatach. Można być freelancerem, udzielać się na różne sposoby, choćby charytatywnie, organizować przyjęcia, których celem nie jest li tylko pitupitu i dodna.
      A tak w ogóle należałoby wyjść od definicji słowa: "spora".
      • cosmetic.wipes Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 14:00
        danaide napisała:

        > E tam, jak się ma naprawdę bogatego męża to życie oferuje zbyt wiele możliwości
        > , by gnić na etatach.

        Zdaje ci się, że jeśli ktoś pracuje, to koniecznie na etacie?
        • triismegistos Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:08
          Większość ludzi jednakowoż tak.
          • cosmetic.wipes Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:26
            A ta mniejszość się op...la?
          • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:28
            To nie znaczy, że nie można inaczej
        • danaide Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 22:56
          Nic mi się nie zdaje, ale zobacz ilu ematkom przy chłopie ze sporą kasą marzy się "pół etaciku". Więc to nie mi nie staje wyobraźni.
      • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 15:25
        A bycie freelancerem to nie praca? A co? Działalność charytatywna?
        • danaide Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 22:56
          To może inaczej - nie freelancerem a wolnym człowiekiem, który gdy chce pracować sam decyduje jak pracuje i z kim.
        • lily_evans11 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 14:10
          Chodzi o powrót do źródłoslowu, freelancer to powinien być faktycznie wolny strzelec decydujący, czym się zająć i kiedy, a nie prekariusz.
          • riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 14:56
            Oczywiście. Freelancerem jest Krzysztof Ibisz, który decyduje jaką imprezę mu się opłaca poprowadzić, a jaką nie. Paniusia od pijaru zatrudniona na okresowej śmieciówce, albo wystawiająca bieda faktury jest prekariuszem, a nie freelancerem.
            • tiszantul Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 15:19
              Moim zdaniem to już funkcjonuje w świadomości społecznej. To znaczy kiedyś "freelancer" brzmiało dumnie, dzisiaj to dyplomatyczne określenie prekariusza, stąd i coraz rzadziej słychać, żeby ktoś tak mówił sam o sobie.
              • riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 15:22
                Masz rację, choć jak widać nie dotyczy to niektórych pań na tym forum. Nadal są dumne z faktu, że ktoś je robi w balona.
              • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 18:51
                Kwestia środowiska, w moim jest sporo freelancerów. Jak ktoś np. fotografuje i publikuje te fotografie w różnych mediach + ma zlecenia komercyjne + ma swoje wystawy to jak go niby nazwać?
            • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 18:50
              Jak ktoś jest zatrudniony w jednej firmie to nie jest freelancerem bez względu na to, jaką ma umowę, to chyba oczywiste. Nie słyszałam nigdy, żeby ktoś taki określał się w ten sposób.
          • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 18:49
            Nie musisz mi tłumaczyć, bo jestem freelancerem. Oczywiście wolność ograniczona ustaleniami z klientem, bo jak się zobowiążę, że coś zrobię to robię w określonym terminie.
            • danaide Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 21:45
              To powiem tak - żona naprawdę bogatego faceta jest o oczko wyżej - to nie ona się zobowiązuje, że zrobi coś w określonym terminie, to dla niej się robi w określonym terminie, bo to ona wymyśliła, co ma być zrobione wink
              • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:08
                No nie, taka Pieńkowska wchodzi na wizję, jak ma wejść, a nie jak jej się zechce. Nie ma, że wyświetlą program kontrolny, bo żona bogatego męża jeszcze się maluje, albo kawę dopija.
                I myślisz, że jako żona milionera wolałabym zlecić komuś przeprowadzenie wywiadu, niż sama to zrobić? A w życiu! co najwyżej powiedziałabym: kochanie, przedzwoń tam do Poroszenki, niech mi opowie o tym stanie wojennym wink Ale dedlajn jest dedlajn.
                • danaide Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:35
                  Taka Pieńkowska była dziennikarką zanim poznała swojego męża i widać pasuje jej to nadal. Tak naprawdę wiele zależy od tego kto kim był, co osiągnął i czy chciał się w tym dalej rozwijać, czy miał takie możliwości (osobiste, a nie tylko finansopochodne). Sama wiesz, że współcześnie jest cały biznes nazwijmy to roboczo okołoglamourowy, który nie wymaga od nikogo słuchania redaktorów wydania. Bo sądzisz, że wiele kobiet chce gadać o stanie wojennym? No weź...
                  • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:41
                    Ja się odnoszę tylko do tego, że żona milionera nie musi się do niczego stosować. Musi, jeśli ma taki zawód, który się z tym wiąże. Pieńkowska zapewne pracuje bez konieczności ekonomicznej, może zrezygnować. Ale jak chce pracować to ma pewne zobowiązania. Natomiast jak masz na myśli panią, która wypina sztuczne cycki i glonojada na instagramie to istotnie, nie musi się niczym przejmować.
                    • danaide Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:43
                      Zacznijmy od tego, że my musimy. Ona może. A to jest naprawdę duża różnica.
                      • grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:47
                        Z chwilą, kiedy się podjęła to już musi wyjść na wizje o określonej porze i tyle.
                        Zresztą - my też nie musimy. Możemy nie pracować i żyć z zasiłków
    • tt-tka Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:54
      Na pewno. Raz, lubie swoja prace, dwa, lubie miec wlasne pieniadze, trzy, maz, partner, konkubent moze zniknac z mojego zycia w dowolny sposob i co wtedy ? tongue_out
    • muchy_w_nosie Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 11:59
      Tak, ale wówczas mogłabym wymyśleć sobie jakiś fajny biznes i go rozwijać bez stresu że na chleb braknie.
    • paniusiapobuleczki Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 12:02
      Owszem, ale tylko na połówkę etaciku.
    • agonyaunt Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 12:03
      Gdyby zarabiał ciężką pracą, to tak, bo głupio by mi było gdyby facet się zaharowywał na moje waciki. Poza tym ciężka praca najczęściej wiąże się z nieobecnością, więc chciałabym sobie czymś zająć czas (bo ile można czytaćsmile).

      Gdyby zarabiał na bezwysiłkowych inwestycjach, to przestałabym pracować dla pieniędzy, ale robiłabym coś od czasu do czasu dla podtrzymania umiejętnoścismile
    • cosmetic.wipes Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 13:51
      Oczywiście, że tak. Musiałabym być obłożnie chora, żeby zawisnąć finansowo na facecie.
    • daisy Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 14:36
      Założyłabym piękną księgarnię, a do niej wydawnictwo! I odwrotnie. Takie Dwie Siostry. smile
      I podróżowałabym po całym świecie rowerem, pociągami i okrętami.
      • lellapolella Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 15:12
        Hej, masz moje marzenie! Tzn. wydawnictwo, księgarnię mogłabym odpuścić lub zamienić na czytelnięwink
        Co do meritum, pracowałabym - lubię bardzo moją robotę, choć część tych bogactw miły mógłby przelewać mojemu pracodawcy, żeby mi podniósł stawki. Tak dwukrotniesmile
        • daisy Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 15:21
          To co, zakładamy? Na łożu śmierci będziemy żałować!
          • lellapolella Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:28
            Zaraz jak tylko mąż zarobi tę furę kapusty!
            PS. Albo kiedy po bankach za złotówkę, przyjdzie pora na wydawnictwa za złotówkęwink
            • daisy Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 22:49
              Kochana, nie doczekamy się. Możemy spróbować po bożemu, może kapusta przyjdzie z czasem i do nas. smile
    • escott Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 14:57
      Zależy. Czasem w życiu mam moją wymarzoną pracę (jak teraz) i tej to bym nie oddała za nic i zresztą jej związek z moimi dochodami jest umiarkowany. Ale na pewno nie wykonałabym już bardzo wielu z rzeczy, które często musiałam robić, żeby się utrzymać (ponieważ brzmi to chyba nazbyt tajemniczo i ekscytująco, to może wyznam, że chodzi głównie o tłumaczenia). Raczej nie byłabym zdolna do pracowania wyłacznie w imię niezależności finansowej - raz, że nie mam takiego poczucia, że nie mogłabym jej łatwo odzyskać, gdyby nie dajcie bogowie coś złego, a dwa, że sama niezależność finansowa nie ma dla mnie żadnej wartości, tj. niezależność to jest dla mnie dokładnie wtedy, jak mogę robić w życiu co chcę, a w garze też coś się znajdzie. Ważne zastrzeżenie jest takie, że absolutnie nie w każdym układzie i nie z każdym facetem można tego typu nieależność uzyskać, jeśli tylko on zarabia.
    • psiamama6 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 15:05
      Absolutnie nie zrezygnowałabym z pracy. Chyba, ze bym tej pracy nie znosiła. Miałam taki okres w życiu, ze nie pracowałam (z powodu choroby, finansowo byłam zabezpieczona) i po jakimś czasie nudziło mi się tak, ze dostałam depresji. Brak pracy odcina cię od ludzi, chyba to mi najbardziej przeszkadzało - inni szli do pracy , na lunche, albo spotykali się po pracy , a ja tkwiłam w domu.
    • chocolate-cakes Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:12
      Tak ale na pół etatu
    • ewcia1980 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:17
      Zdecydowanie tak, pracowałabym, tyle, że nie w tym miejscu gdzie pracuję obecnie.

Pełna wersja