triismegistos Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 16:43 Jakby mój facet zarabiał tyle, że byłoby mnie stać na luksusy na pewno rzuciłabym moją obecna robotę. Zapewne bym wtedy robiła to samo, tylko na wlasny rachunek. Odpowiedz Link Zgłoś
greenbutterfly Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 17:24 Tak. Jestem na poczatku pracowania poniewaz koncze jeszcze studia. Jednak mam zajecie ktore sobie wymarzylam i zrobilam wszystko by je miec. Nawet studia, trudne bardzo za to w jakim miejscu! Nie chcialabym zostawiac moich planow zawodowych nawet wtedy gdy o moim mezu bedzie kiedys glosno Ciesze sie na siebie i nasza rodzine w przyszlosci, luksus w zyciu mozna osiagnac na wiele sposobow Odpowiedz Link Zgłoś
anahera Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 03:24 co studiujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
anagat1 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 17:57 Nie nie i nie.. Juz i tak dosc sie napracowalam ( chociaz tak naprawde, gdybym miala kase, to bym zrobila stome i zostala dentysta). Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 18:01 serio? mając dużą kasę zajęłabyś się grzebaniem w cudzej jamie ustnej? fuuj Odpowiedz Link Zgłoś
norra.a Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 24.11.18, 22:48 Oczywiście, bez pracy człowiek gnuśnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 15:06 norra.a napisała: > Oczywiście, bez pracy człowiek gnuśnieje. Wół roboczy owszem. Kreatywny człowiek, który ma w sobie fantazję i ciekawość świata - nie. Polecam film "Maska" (1994) z Camerone Diaz, z założeniem że tytułowa maska to pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
norra.a Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 08:53 Całkiem możliwe... Nie każdy jednak ma w sobie tyle dyscypliny, żeby pracować nad sobą gdy nie musi. Fantazja i ciekawość świata czasem przegrywają ze zwykłym wygodnictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna05 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 01:23 Tak. Zawsze pracowałabym (i pracuję, a mąż ma się nieźle zawodowo). Kocham swoją pracę, nie wyobrażam sobie bez niej życia. No i tak myślę, a właściwie to mam nadzieję, że jest też pożyteczna społecznie i daje radochę ludziom, więc nie - nie przestałabym pracować w żadnym razie. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 15:03 Pracowalabym bo dobrze miec swoje pieniadze Za to przestalabym pracowac/pracowalabym malo gdybym miala inne (stale i pewne) dochody, tak zeby nie martwic sie o emeryture i o to co dzieciom zostawie. Jakies tam zajecie bym sobie znalazla ale wtedy nie musialabym sie zastanawiac czy jest oplacalne. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 15:13 Uwaga na boczku. Nienawidzę panius żyjących za mężową kasę i chłodzących do pracy dla fun-iku lub dla maleńkiego alibi swego nieróbstwa. Pracowałem w miejscach, gdzie było ich sporo. "Prestyż" jako motyw chodzenia do tej robótki pozwalał pracodawcy płacić ludziom grosze oraz traktować normalnych pracowników jak śmieci (bo wszak zawsze można go zastąpić pindą od męża oberdyrektora w korpo). Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 18:52 Jak jest się fachowcem to nie trzeba się bać zastąpienia przez pindę. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 20:45 Przepraszam, ale rozkosznie pierniczysz. Pracowałem w telewizji państwowej i doskonale wiem, kogo tam zatrudniano. Do roboty na wizji i radosnego pleplania w śniadaniówce można PRZYUCZYĆ każdego, o ile nie ma rażącej wady wymowy, odrażającej facjaty i IQ jamochłona. Młode dupencje z polecenia od nadzianych i ustosunkowanych mężów (rozmaite Maje w ogrodzie itp.) nie były brzydkie, szpetne ani głupie. Co nie znaczy, że gdyby przyjmowano z castingu nie znaleziono by 1000 razy lepszych kandydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 21:34 Dlatego zwinęłam się z Woronicza po kilku miesiącach Jak mówimy o stanowisku, na które wystarczą kwalifikacje i umiejętności byle pindy to nie wiem, co się dziwisz. Jak szukam sprzątaczki to nie potrzebuję osoby z doktoratem. Jak wystarczy, że ktoś jest bez wady wymowy, garba, pryszczy i ma iq w normie to po cholerę robić casting, jak ma się wystarczająco dobrą kandydatkę z polecenia? Dlatego napisałam o fachowcach. Jak pracujesz na stanowisku, które wymaga konkretnych umiejętności i wiedzy to pindzie ci niestraszne. Moich tematów by żadna pinda od ustosunkowanego męża nie dostała, bo nie wiedziałaby, jak się do tego zabrać. Ale jak pisałam teksty lajfstajlowe to jasne, że mógł je wygenerować pierwszy lepszy mediaworker. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:21 Oj, nie rozumiemy się. "Śpiewać każdy może" jak to kiedyś stwierdził na opolskiej scenie Stuhr. Sęk w tym, że Edith Piaf była jedna na setki milionów. I to niestety wcale nie znaczy, że szef koncernu płytowego będzie teraz mozolnie wyszukiwał nowej Piaf. Nie, można np. wziąć pewną córunię bankiera i dzięki pieniążkom tatusia (zapewnione finansowanie!) robić z niej na siłę "gwiazdę", mimo że wszyscy widzą, że jest kiepska (na szczęście ostatnio pani ta wydała się za jakiegoś profesora medycyny-starego kawalera i znikła nam szczęśliwie z oczu). Ty sugerujesz w swoim wpisie, że między Edith Piaf a Natalią Lesz różnicy zbyt wielkiej nie ma. Bo przecie, żeby robić figury gimnastyczne na scenie pod playback "wystarczą kwalifikacje i umiejętności byle pindy". No nie!, murwa nać, nie wystarczą! Mimo upływu prawie 30 lat, jest NADAL ZASADNICZA RÓŻNICA pomiędzy gwiazdami telewizji wyłonionymi z AUTENTYCZNEGO castingu, takimi jak Tomasz Lis czy Krzysztof Ibisz, a rozmaitymi dupencjami z polecenia. Śniadaniówkę może zrobić dupencja, albo Wellman. Ta druga wygląda strasznie, ale znajomością swego fachu i kompetencjami , w rozmowie z większością interlokutorów bije dupencję na głowę. Dotarło? Spójrz nieco szerzej niż wąziutka ksobna perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:46 Sugeruję tylko, że jak chcesz sprzedawać płyty z płaskim popem to nie potrzebujesz do tego Edith Piaf. Jak chcesz zrobić program z pytaniami w stylu: Jakie majtki lubisz nosić, to nie zatrudniasz do tego Lisa. Robisz program dla pind to zatrudniasz pindę i tyle. A Wellman to mam wrażenie, że się w śniadaniówce marnuje, bo z gówna bata nie ukręcisz. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 22:55 Dzięki społecznemu przyzwoleniu na takie podejście jakie prezentujesz, Pan Ibisz będzie do końca życia zarabiał krocie na eventach, bo nie wyrośnie mu żadna licząca się konkurencja. Co to znaczy "płaski pop" ???? Roxette leci w rozgłośniach do tej pory, a ludzie walą na koncerty, mimo, że 60-letnia Marie Frederiksson była ostatnio wnoszona na scenę. To poprzez zatrudnianie i promowanie pind z polecenia z popu czy z telewizji śniadaniowej robi się szajs. Format śniadaniówki czy pop jako gatunek muzyki nie są szajsem z definicji. W popie byli Bee Gees i Abba, ale także jest Ivan Komarenko ) Prezentujesz koszmarne poglądy. Rozgrzeszasz międzyludzki syf, który rodzi dalszy syf. A potem z uśmiechem stwierdzasz, że syf to musi być syf, więc niech go robi syfiara. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 23:02 Mam koszmarniejsze poglądy niż Ci się zdaje... Uważam, że znakomita większość ludzi nie zasługuje na nic więcej niż syf. To się nie zmienia od lat. Od odbiorców koszmarnych objazdowych przedstawień, czytelników najpodlejszej prasy z sensacyjkami, widzów najtandetniejszych oper mydlanych po miłośników płaskiego popu czy programów typu Rolnik szuka żony. To są ludzie, którzy nie zrozumieją niczego na wyższym poziomie i nie potrzebują. Dlatego nie ma co karmić świni truflami, jak obierki wystarczą. A sztuka wysoka ma się dobrze tylko ma wąskie grono odbiorców, tak jak zawsze było. Tylko teraz plebs jest przynajmniej teoretycznie piśmienny, ale poziom się nie zmienił. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 23:28 Ufff... dłuuugo byśmy musieli dyskutować... powiem tylko krótko - mylisz się, i to bardzo. Czy uważasz , że za komuny poziom przeciętnych ludzi był wyższy? No chyba wręcz przeciwnie!!! Polska wiocha tamtych czasów to była masakra , podobnie jak świat chłoporobotników z hut czy kopalń. A jednak masowo "karmiono świnie truflami" - telewizja Kabaretu Starszych Panów czy późniejsza za Gierka prezentowała bardzo wysoki poziom. Reżyseria Gruzy festiwalów w Sopocie to był najwyższy światowy poziom (zobacz jak był technicznie zrobiony koncert Boney M. w 1979r. i ile milionów wyświetleń mają teraz jego fragmenty na yt). Na operę pokazywaną w pipidówie większość lokalsów kładła laskę, ale trafił się też taki ojciec Bogusława Kaczyńskiego w Białej Podlaskiej, któremu to się spodobało i który zaszczepił swoją miłość synowi. Który to z kolei wyrósł na giganta , co to ze szczoteczką do zębów i jedną koszuliną w walizce pojechał spotkać się z Marią Callas. W 1981 roku wielu ludzi na seansach kinowych "Misia" rozumiało tylko niektóre gagi, jednak z czasem po wielokrotnym obejrzeniu tego dzieła, dotarło do nich znacznie więcej. Jeśli będziesz paść ludzi programem "Zdrady" i "Pamiętnikami z wakacji" to oni poza swój poziom nie wyjdą ani o jotę. Wręcz się w nim zasklepią. Natomiast jeśli posłuchają mojej znajomej, artystki disco polo Danieli Zabłockiej z miasta Łodzi, to oprócz "Dżigi, dżigi" i "Bobasku, bobasku chodź ze mną do lasku" wysłuchają też Armstronga (to ona śpiewała w życiu głównie jazz i zawsze coś z tego wplata na koncertach). Taki człowiek BYĆ MOŻE i być może tylko 1 na 10 000 , ale sięgnie i po Armstronga. Jak będziesz siać, to doczekasz się jakichś plonów. Jak będziesz tylko jeździć salonką po ugorze, to niczego się nie doczekasz. A jak chwasty się mocniej rozplenią, to utkniesz w tym syfie, bo się nie da dalej przejechać. Wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 23:35 Może i się mylę, ale kilka lat pracy w portalach internetowych i patrzenie w statystyki wyświetleń zdecydowanie mi podniosło poziom cynizmu. Chce motłoch krwi i cycków? Niech ma. nie ma co się wysilać z wartościowymi treściami. A różnica między PRL a teraz jest zasadnicza - wtedy świnia dostała tylko trufle, to obwąchała, obwąchała i chociaż skubnęła. Teraz ma dwadzieścia pełnych koryt, więc poleci po obierki, które zna. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 23:54 grrru napisała: > A różnica między PRL a teraz jest zasadnicza - wtedy świnia dostała tylko trufl > e, to obwąchała, obwąchała i chociaż skubnęła. Teraz ma dwadzieścia pełnych kor > yt, więc poleci po obierki, które zna. Problem się robi , jak już nigdzie nie ma trufli. Wszędzie same obierki. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 12:10 Muszę powiedzieć, że jestem w dużym szoku Riki, bo nie spodziewałam się że pod tą gruba warstwą cynizmu, zmanierowania i ogólnej bucówy (bez obrazy, taką masz kreację na forum) kryje się taki... idealizm. I to o zabarwieniu socjalistyczno-pozytywistycznym. Jestem pod głębokim wrażeniem. I w dużej mierze się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 15:40 No cóż, moje podejście jest efektem życiowych doświadczeń. Na początku lat 90-tych zarabiałem duże pieniądze na muzyce disco polo i promowanie tego szajsu wydawało mi się bardzo śmieszne. Uważałem, że to fajna odtrutka na przeintelektualizowanie polskiej kultury, rozmaite poezje śpiewane itp. No, minęło paręnascie lat i okazało się, że to, co miało być zgrywem, atrakcją z obrzeży obrzeży, stało się mainstreamem i zalało nas wszystkich. Zenek jest już multimilionerem. Przyłożyłem rękę do czegoś bardzo złego i wyciągnąłem wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
tiszantul Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 00:47 > Sugeruję tylko, że jak chcesz sprzedawać płyty z płaskim popem to nie potrzebuj > esz do tego Edith Piaf. Jak chcesz zrobić program z pytaniami w stylu: Jakie ma > jtki lubisz nosić, to nie zatrudniasz do tego Lisa o płaskim popie napisał już riki, więc może tylko przypomnę, że Lis pracuje obecnie w niemieckiej telewizji internetowej dla Polaków, która statystyki oglądalności musi nabijać za pomocą autostartu - tak jak Wyborcza musi coraz częściej rozdawać "płatny dostęp" bezpłatnie, w tym samym celu pompowania statystyk. Zdaje się, że Lis kieruje też jakimś niemieckim pismem - ten sam właściciel co telewizji internetowej. Starsi ludzie mówią, że kiedyś dawno temu Lis był niezłym dziennikarzem, tylko coś poszło nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 09:04 To czy jest fachowcem i dobrym dziennikarzem nie ma związku z tym, czy kieruje pismem niemieckim, polskim czy amerykańskim. Odpowiedz Link Zgłoś
anahera Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 03:28 Nie kazdy moze spiewac. Konia z rzedem temu kto zrobi ze mnie spiewaczke Odpowiedz Link Zgłoś
tiszantul Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 00:38 > Moich tematów by żadna pind > a od ustosunkowanego męża nie dostała, bo nie wiedziałaby, jak się do tego zabr > ać Po prostu jesteś wąską specjalistką, tak bywa, szczególnie na ematce, natomiast patrząc całościowo, to mało jest ludzi niezastąpionych. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 08:58 Ależ mnie można zastąpić, są lepsi ode mnie. Ale nie można mnie zastąpić pierwszą osobą z brzegu tylko dlatego, że ma większe cycki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 25.11.18, 15:28 Mogłaś już dawno zaspokoić ciekawość. Ematki już sto razy odpowiadały na takie pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 21:39 tak lubię swoją prace nie lubię siedzieć w domu bardzo wysoko cenię swoją niezależność Odpowiedz Link Zgłoś
tiszantul Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 00:28 > lubię swoją prace > nie lubię siedzieć w domu > bardzo wysoko cenię swoją niezależność wstawanie codziennie o 6 rano, godzina drogi do pracy, osiem godzin w pracy (oby tylko), godzina drogi do domu - w znakomitej większości wypadków tak wygląda "niezależność". To dobrze, że tyle ematek "lubi swoją pracę", bo przecież w innym wypadku byłby to koszmar. Fajnie też, jak ktoś nie lubi przebywać ("siedzieć") we własnym domu - to idealny pracownik. Jak wróci o 18, to wystarczy, że przemęczy się te trzy godziny (czwarta godzina na zabiegi żywieniowe i higieniczne) i już może iść spać o 22, bo inaczej nie wstanie o 6. Do tego coraz częściej robota na plantacji u zagranicznego kapitału - pracuje Polak, zarabia i bogaci się Niemiec Odpowiedz Link Zgłoś
joanna05 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 16:32 Niekoniecznie. Ja wstaję, kiedy chcę (bywa, że o 8, ale i po 10 się zdarza). Spać chodzę między 2 a 3 zwykle, bo lubię w nocy działać. Do pracy jadę 20-30 minut. Czas pracy nienormowany - czasem wpadam do firmy na 3-4 godziny, a resztę spraw ogarniam rano w domu i późnym wieczorem, bywa że na 8 przychodzę, choć nieczęsto. Staram się pracować 5 razy w tygodniu, choć gdy się dużo dzieje, to zdarza się więcej. Wracam czasem o 17, czasem o 16, a czasem o 20 - w zależności od potrzeb. Nie pracuję dla Niemca W domu też nie "przebywam" - pracuję, biegam z psem, mam dużo czasu na swój ulubiony sport, ogarniam dom, ogródek i dzieci. Bywa, że to mąż pracuje u mnie, a nie ja u niego, ale raczej okazyjnie, bo ma swoje zajęcie. Okres tuż po studiach, gdy zakładaliśmy firmę i pracowaliśmy razem wspominam jednak bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 21:49 Nie pracowałabym, gdybym miała inne niezależne od partnera czy męża źródło utrzymania. Opcja bycia na łasce finansowej jakiegokolwiek faceta jest wykluczona, za dużo w życiu widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
nutella_fan Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 21:53 Pracowalabym. Muszę mieć swoje prywatne pieniądze i swoje konto. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 26.11.18, 21:56 Tak, pracowałabym dalej w swoim zawodzie, ale mniej albo w inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 00:01 Tak, pracowałabym, kobieta zawsze powinna mieć własne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
tiszantul Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 01:02 Zaciekawiły mnie wywody o niezależności, więc trochę zmienię pytanie - czy gdyby mąż/konkubent zaproponował ematce pracę w swojej firmie za wynagrodzeniem dwa razy wyższym niż u dotychczasowego pracodawcy, to co w takim wypadku zrobi miłośniczka niezależności Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 09:22 tiszantul napisała: > - czy gdyb > y mąż/konkubent zaproponował ematce pracę w swojej firmie za wynagrodzeniem dwa > razy wyższym niż u dotychczasowego pracodawcy, to co w takim wypadku zrobi mił > ośniczka niezależności Rozumiem zamysł pytania, ale jest ono źle postawione. Nie znam żadnego myślącego mężczyzny, który by coś takiego zaproponował. Pani, z którą dzieli się łoże i pracę natychmiast przestaje pracować. Pani od łóżka sprowadzona do miejsca pracy będzie robić wszystko, ale nie pracować. Głównie będzie kokosic się na grzedzie, wydawać głupie polecenia wszystkim, którym da się je wydać oraz psuć atmosferę pracy i stosunki międzyludzkie. Zaliczone, przecwiczone. Od tej reguły nie ma wyjątków, chyba, że Pani sama jest mocno biznesowa i ma lata doświadczenia. Ale wtedy to i ona nie pcha nosa do cudzego prosa. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 10:04 Jeżeli mój mąż /partner/konkubent zarabia masę kasy to jego stać na luksusy a nie mnie Nigdy nie traktowałam cudzych pieniędzy jak własnych i dlatego chcę/ lubię/ musze mieć swoje własne. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Pytaneczko na drugie sniadaneczko :-D 27.11.18, 17:18 jakby część mająteczku i pieniążków było moją odrębną własnością to wtedy mogłabym leżeć i pachnieć Odpowiedz Link Zgłoś