Dodaj do ulubionych

A jak ważne dla Was osobiście są symbole statusu?

04.01.19, 11:52
Że tak pociągnę temat.
Ale te, które uważacie za naprawdę świadczące o zamożności, niekoniecznie ecco.
Przywiązujecie wagę do nich? I czemu tak lub nie?
Oceniacie ludzi na ich podstawie?

Mam znajomych którzy bardzo dużą wagę przywiązują do takich rzeczy.
Mój mąż z kolei na drugim biegunie, nie można mieć tematu w głębszym poważaniu niż on.

Sama parę razy się skusiłam na jakiś gadżet, ciuch czy torbę, ale bawiło mnie to przez chwilę, a teraz elegancka torba wisi sobie na wieszaku, a ja wolę taką filcową za 25 zł (ale się ucieszyłam, gdy ją znalazłam smile ). Więc sama już nie wiem. Temat z jednej strony nie jest mi zupełnie obcy i widzę, że na otoczenie czasem działa odpowiedni wizerunek, ale z drugiej w gumofilcach tongue_out też się dobrze czuję. OK, nie noszę ich wśród ludzi big_grin Ale zamiast eleganckich kozaków na obcasie ostatnio zdecydowanie częściej noszę botki z tworzywa za 50 zł po przecenie, a kozaki stoją... No to chyba zafiksowana na wizerunku nie jestem. Z wiekiem to nawet wybór drogich perfum zaczął mi się wydawać nonsensowny... Staczam się? wink

Obserwuj wątek
        • maaria33 Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:12
          Zjadłam ze sobą beczkę soli wink to raczej wiem.

          Nie mam już 15 lat (mimo wszytsko - na szczęscie) i mniej więcej wiem co lubię a czego nie. I nie jest oczywistym to, że moje potrzeby jest w stanie zaspokoić marka/przedmiot/usługa X czy Y - to czysty przypadek.

          Dla przykładu: concert Rolling Stonesów w Warszawie był dla mnie za drogi (bilety chyba 300-600 pln, pomijam te lepsze). Moją "miłość" do RS wyceniam na 50-100 pln. smile Z drugiej strony potrafię kupic bilet za 10 euro i tłuc się pół Europy (i nie tylko) i tłuc się na koncerty, o których "nikt" nie słyszał (mówi sama cena - np 10-20 euro)
    • saszanasza Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:03
      Nosze torbę materialową, marek na mnie nie uswiadczysz, no może z wyjatkiem „Cudownego” Iphona SE w ręku😉 i Certiny na nadgarstku.
      Dla mnie Iphone to telefon jak każdy inny a nie wyznacznik statusu materialnego, zwlaszcza, kiedy można sobie go kupić na raty lub za 1 zł u operatora.
      Generalnie nie zwracam uwagi na to kto co ma, nie znam marek samochodów sasiadów i nie zwracam uwagi na to jak się noszą.
      Drażni mnie tylko epatowanie markami i zbyt duża ich kumulacja na ciele, czasami widzę osoby z krzyczacymi na sobie markami zwlaszcza sławnych „projektantow”, ktorych nie da sie nie zauważyć, choćbyś sie baaardzo starał. Tego nie lubię.

      Poza tym chyba jestem w tym wieku, że szukam czegoś, w czym wygladam ładnie, a nie czegoś, co jest markowe.
    • pade Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:09
      W ogóle nie przywiązuję. I mam alergię na logo. Ubranie z wielkim logo np. jest dla mnie synonimem bezguścia a nie luksusu.
      Za to przywiązuję wagę do jakości i funkcjonalności, dlatego mogą się u mnie pojawiać rzeczy uznawane za jakiś tam symbole.
      Wizerunek? Nie mam pojęcia jaki przedstawiam sobą wizerunek. Lubię być ładnie ubrana (wg mnie oczywiście), rzeczy mają być przede wszystkim wygodne i być z porządnych materiałów. Sprzęty, których używam mają mieć potrzebne mi funkcje i względnie wyglądać. Telefon ma mieć kalendarz, aparat, nie rozładowywać się po jednym dniu i mieć odpowiednią pamięć. Buty mają być bardzo wygodne, wyglądające i nie rozlatujące się po sezonie. Auto ma jeździć i nie lądować w serwisie, chyba, że na przegląd. No i muszę mieć w nim miejsce na nogi i wygodny fotel.
      Gadżety - hmm, torebki za parę tysięcy mnie nie interesują, tak samo jak bardzo drogie ubrania, natomiast za meble, które by mi się podobały i jednocześnie były wysokiej jakości byłabym w stanie dać sporo. Tylko teraz jest kwestia tego, ile to dla kogoś jest sporosmile
    • no_easy_way_out Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:15
      Nie czytalem waszych wczesniejszych watkow, ale u mnie jest tak:

      - Buty maja byc wygodne (wg. mnie), ladne (wg. mnie, ale tez czasami podpytam o opinie kogos co sadzi), dobrze jesli w miare wytrzymale. Marka jest bardzo dlugoplanowa, chociaz mam swoja jedna sprawdzona - co prawie gwarantuje wlasnie lepsza wytrzymalosc.
      - Ciuchy - maja byc ladne i wygodne. Markowe czesciej sa, ale osobiscie nie mam pojecia czy to co ktos nosi jest markowe czy nie. Powaznie. Patrze, czy ktos jest schludny i kompatybilny z moim gustem czy nie, w tym sensie tego kogos "oceniam". Ale sa ludzie ,ktorzy tak "ocenieni" przeze mnie sa mniej schludni i niekompatybilni z moim gustem - i na tym ocenianie sie konczy. Nie przeszkadza mi to ich lubiec/nie lubiec, chetnie/mniej chetnie z nimi rozmawiac. Bez znaczenia.
      - Telefon - bez znaczenia kompletnie. Akurat mam prawie nowego iPhone'a -ale to tylko dlatego ze mi wcisneli taki w pracy. OK, jak daja - biore, spoko. Jakie maja inni - nawet nie wiem jakie maja moi blizsi znajomi.
      - Auto - jezdze ponad 20-letnim autem, od 6 lat juz. W UK to juz w zasadzie tzw. youngtimer. Czysto z wyboru. Nie planuje wymieniac, choc mozliwe ze kupie drugie. Na dluzsze podroze jednak potrzebuje cos wiekszego, wygodniejszego.

      Dodam, ze z racji zawodu czesto mam do czynienia z moze nie milionerami, ale ludzmi calkiem majetnymi. Nie zauwazylem zadnej tendencji do przesadnego podkreslania statusu. Moze tacy sa, ale nie kojarze zadnego.
      Przyklad: facet, z ktorym czesto gram w squasha wyglada niepozornie. Australijczyk. Ma prace, w ktorej zarabia wiecej niz 3-krotnosc sredniej pensji w UK. Ma 11 nieruchomosci w 3 krajach (nie wiedzialem o tym od razu). Niektore 100% jego, niektore sie splacaja. W sumie milioner wlasciwie wiec. Jednoczesnie jezdzi 12-letnia Honda, ubrany przecietnie. Czy markowo serio nie wiem. Gdy gramy w squasha ma zwykly prosty lekki dres.
      • black_halo Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 18:02
        Marka jako taka ma dla mnie małe znaczenie. Liczy się jakość.

        Buty też mają być wygodne, kupuje jakiejś małej polskiej marki. Szyją fajne skórzane półbuty, które idealnie mi pasują do garniturów w robocie.

        Garnitury i kostiumy do pracy szyję u krawcowej, czasem uda mi się coś upolować w sieciowkach i na wyprzedażach. Np. niedawno kaszmirowy sweter ze Stefanela ale nie widać na nim marki. W ogóle zgrzebnie wygląda ale ciepło się nosi.

        Lubię kupić coś dobrej jakości i często przeglądam sklepy internetowe ale kupuję mało.

        Mam jedną torebkę z wyprzedaży w Paryżu, marka nazywa się Rue Princesse ale już chyba nie istnieje. Natomiast torebka też nie ma logo ani nie jest jakimś znanym dizajnem. Mam ją od 7 lat i to najlepiej wydane 150 euro w życiu.

        Niestety zdradza mnie służbowy mesio.
      • heca7 Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:20
        Mam podobnie. Chyba tylko marką samochodu epatuję (podobał mi się bardzo więc kupiłam, jest naprawdę wygodny). Ale podejrzewam, że gdyby zdjąć bardzo charakterystyczny znaczek to niewiele osób by się domyśliło co to za marka. Ale ja nie zamierzam dopłacać za zdejmowanie emblematów wink Ubrania, buty i dodatki mam raczej przeciętnie markowe, jedne droższe, drugie tańsze. Mają być wygodne, ładne, bez krzykliwych, wielkich napisów, trwałe i takie, które mogę kupić przymierzając wink Bo zwykle okazuje się, że gdzieś tam źle na mnie leży albo rękawy za krótkie. Cena jest ostatnią rzeczą , na którą patrzę.
        • jak_matrioszka Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 14:55
          Ja chyba marka auta nie epatuje, bo auto mamy nieszczególnie wybitnej marki. A znaczki na ubraniach, butach czy torebkach traktuje jako element ozdobny, na równi z lamówka, rysunkiem czy wstawka innego materiału w monokolorystycznej całości. Jak coś mi sie podoba, to kupuje i nie wybrzydzam, że gdzieś widać kto za tym stoi. Niektóre loga podobaja mi sie tak bardzo, że moge je nosić jako ozdobe. I nie chodzi mi o nadruk LV na torebce, ale loga firm nie majacych nic wspólnego z moda, jak np. ubezpieczeniowa Gjensidige.
          Kiedyś kolega mruknał "o, w sweterku od TH sie lansujesz", a ja ze skóry wyłaziłam chcac sie dowiedzieć jak on to rozpoznał. "Masz napis na ściagaczu, osiołku" uświadomił mnie w końcu, jak już mu sie znudziło wciskanie mi kitu, że "takie rzeczy to każdy widzi". Przy mnie nie trzeba specjalnie usuwać, ja sie i tak nie połapie jak bedzie mniejsze niż 10cm w każda strone wink
          • heca7 Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 15:23
            Po prostu nie wybieram na podstawie ceny. Nic w stylu- skoro kosztuje 2 tysiące to musi być modne. Wiele drogich rzeczy jest koszmarnie brzydkich a dodatkowo nietrwałych. Niedobrze mi się robi jak widzę bluzkę typowo na raz, jak szmata nooo ale moda. Myśl, że po trzech praniach będzie się nadawała do kosza psuje mi przyjemność jej posiadania i nie kupuję.
    • zasiedziala Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:23
      Ja nie do końca wiem co dla mnie mogłoby być symbolem statusu materialnego, więc nie znam odpowiedzi na to pytanie. Obracam się raczej wśród ludzi o podobnym statusie materialnym do mojego, z naprawdę bogatymi nie mam do czynienia lub o tym nie wiem.
      Natomiast zwracam uwagę na symbole świadczące o przynależności do konkretnej grupy, najbardziej chyba na to co kto czyta, jak mieszka i jak podróżuje. I nie ukrywam, że na tej podstawie oceniam ludzi przy pierwszym kontakcie. Jednak ta ocena jest często weryfikowana z czasem.
      • kosmos_pierzasty Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:39
        Ja jeśli już oceniam, bo staram się nie, to nie znoszę braku dobrego wychowania. Tak, to jest ta sfera, gdzie można mnie zrazić maksymalnie przy pierwszy kontakcie. Brak znajomości podstaw. Faceci wyciągający do mnie łapy przy powitaniu w sytuacjach prywatnych, "dobre" gospodynie wparowujące na moje imprezy z własnym jedzeniem, telefony o dziwnych godzinach, w dziwnych porach, pomiatanie obsługą w restauracji... Brrr... Jak ktoś się tak "wykaże" na początku znajomości, to musiałby mocno nadrabiać w innych sferach, np. ciekawe podróże i opowiadanie o nich w sposób naturalny smile, żebym dała drugą szansę.
        • grrru Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:46
          Myślałam, że tylko ja nie znoszę tego "nie przychodzi się z pustymi rękoma". Brrr, koszmarny zwyczaj. Pomijam imprezy swobodne, w gronie najbliższych znajomych, gdzie wiadomo, że X zawsze przynosi wino swojej produkcji, a Y swoje ciasto, które jest absolutnym mistrzostwem.
          • kosmos_pierzasty Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:07
            Żeby poznać "prawdziwy stosunek" trzeba beczkę soli z kimś zjeść. Brak znajomości podstaw sprawia, że zanim tę beczkę zjecie, będziesz tysiąc razy zastanawiać się, czy on zachował się niewłaściwie przez złośliwość, głupotę, czy z braku wychowania... Nie chce mi się w coś takiego bawić. Nie zależy mi na takim rozszyfrowywaniu.
                • kosmos_pierzasty Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:22
                  Ale te dwie sprawy często idą w parze - źle traktuję innych, bo jestem lepszy.
                  Udaję, że nie zauważyłam przytyku tongue_out

                  Piszę o względach praktycznych - szkoda życia na kontakty, które są nieczytelne przez brak znajomości kodu. Co innego jak ktoś ten brak nadrabia czymś dla mnie fajnym, wtedy zawsze można dopytać, skoro to ogólnie - jak zakładam - jednak fajna osoba. Napisałam, daję czasem drugą szansę, jasne. Może i ktoś daje mnie, bo uznaje, że a nuż warto wink Nie wnikam.

                  A Ty, Pade, nigdy niczym się nie zniechęcasz? To ile spotkań poświęcasz nowej osobie, zanim określicie, czy jesteście z tej samej bajki na jakiejkolwiek płaszczyźnie i czy macie ochotę kontynuować znajomość?
                  • kosmos_pierzasty Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:31
                    Poza tym bywało i tak, że najpierw osoba nie wie, kto pierwszy podaje rękę, a potem niedługo wychodzą inne kwiatki na poziomie przedszkolaka lub mniej sympatycznie - pana spod budki z piwem (nie obrażając takich panów, bo też są różni). To naprawdę nie jest zły prognostyk. Po co się na to narażać? Przy znajomości zasad, nawet ewentualne konflikty przebiegają w sposób cywilizowany. Po to te zasady wymyślono.
                    • nihiru Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 15:19
                      kosmos_pierzasty napisała:

                      > Poza tym bywało i tak, że najpierw osoba nie wie, kto pierwszy podaje rękę, a p
                      > otem niedługo wychodzą inne kwiatki na poziomie przedszkolaka

                      Swoją drogą, z tym podawaniem ręki to inne kwiatki wychodząbig_grin.
                      Taka sytuacja jest nagminna: stoi grupka mężczyzn i kobiet do której podchodzi mężczyzna. Witając się, ten pan wyciąga rękę tylko do panów. Z paniami wita się bez kontaktu.
                      Teoretycznie prawidłowo, w praktyce trochę głupiobig_grin
                      • mdro Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 16:42
                        Teoretycznie też nieprawidłowo, wyciągnij do takiego rękę, to zobaczysz kompletny popłoch i niezrozumienie big_grin

                        Niemniej ja zdecydowanie odmiennie oceniłabym sytuację, w której ktoś z dobrego serca przynosi na wizytę ciasto czy nawet sałatkę (choć ta może koncepcyjnie zupełnie do posiłku nie pasować), przy posiłku mówi "smacznego" czy nawet pierwszy wyciągnie rękę do powitania, gdy powinien na tę wyciągniętą rękę poczekać (choć to reguły są czasem wzajemnie się wykluczające wink) od bycia niegrzecznym dla osób obsługujących czy podległych.
                        • jolie Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 17:42
                          Zgadzam się z Mdro. Ciasto przyniesione przez gościa to dla mnie sprawa innego kalibru niż chamstwo wobec obsługi. Bardzo drażni mnie natomiast, gdy gość - ktoś, kogo znam słabo i nie jestem mocno zżyta, zaczyna chodzić po mojej kuchni, otwiera szafki i robi sobie herbatę. Oceniam to negatywnie, zresztą nie ufam ludziom "wyluzowanym i bezpośrednim" w ich własnym mniemaniu, uciekam od takich osób.
                  • pade Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:34
                    Oceniam po stosunku do własnych dzieci i po wartościach.
                    Na pewno nie po tym, czy ktoś wie, którego sztućca używa się do małży, bo sama tego nie wiemsmile Kultura owszem, ale w sensie braku chamstwa, życzliwy stosunek do świata. Na pewno odpadają z mojego stałego towarzystwa osoby, które muszą coś mieć czy gdzieś być albo coś zrobić, bo taki jest trend. Rozumiem w tym względzie tylko nastolatkismile
          • nihiru Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 15:13
            pade napisała:

            > Wyuczone gesty i znajomość tego co wypada a co nie, stanowi dla Ciebie większą
            > wartość niż prawdziwy stosunek do człowieka?

            Te "wyuczone gesty" zostały wymyślone po to, żeby ludziom przyjemniej się ze sobą żyło. Generalnie w dobrym wychowaniu chodzi o to, żeby mieć na względzie uczucia innych osób a nie tylko czubek własnego nosa.
            Poszczególne gesty mogą się zmieniać czy zanikać ale istota powinna zostać.
            Brak dobrego wychowania jest moim zdaniem przyczyną zalewającego nas chamstwabig_grin

            Zdziwiona jestem, że akurat Tobie to muszę tłumaczyćbig_grin
    • betty_bum Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:25
      Obracam się w różnych kręgach, potrafię wyłapać niuanse często świadczące o statusie, ale zupełnie inne niż logo czy drogi zegarek.
      Nawet potrafię grać w tą grę, jeśli muszę.
      Różne fazy mam za sobą, od kilku lat czułam się dojrzała, spełniona i oderwana od spraw przyziemnych, typu wygląd i ciuchy, ale przesadziłam i kilka sytuacji mi to uświadomiło.

      • aandzia43 Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 14:37
        betty_bum napisał(a):

        > Obracam się w różnych kręgach, potrafię wyłapać niuanse często świadczące o sta
        > tusie, ale zupełnie inne niż logo czy drogi zegarek.

        Ja wyłącznie z racji pracy mam możliwość oglądać z bliska ludzi zamożnych i bardzo zamożnych. Uświadomiłam sibje wlasnie, ze gdyby nie to, to tkwilabym pewnie w bańce blogiej nieświadomości co znamion statusu i innych takich kwiatków smile Poza tym młodsze koleżanki utrzymują mnie w jakiejś absolutnie elementarnej wiedzy na temat marek odzieży i różnych przedmiotów. Dzięki wam, o młodzieży!
      • betty_bum Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 21:02
        Zamiast prosić o dowód zaczęli prosić o legitymację zusu😉
        No może jeszcze nie tak, ale zaczęłam czuć się zaniedbana, wygodne ciuchy przestały dodawać uroku, a w dodatku pewne rzeczy łatwiej załatwić, kiedy innym łatwiej określić według prostych kryteriów status danej osoby.
        Żadna to tajemnica, że wizerunek jest elementem manipulacji otoczeniem😉
    • shumari Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:50
      To ja sie przyznam, bez żadnych wyrzutów sumie ze bardzo lubie markowe ciuchy - głównie za jakoś wykonania. Mam swoją ulubione markę TH jestem jej raczej wierna. Zazwyczaj ciuchy kupuje w wioskach outletowych, wiec nie szpanuje ilością wydanej kasy bo nieraz kupiłam spodnie w cenie tych tescowych. Generalnie mam swoje sklepy z których ciężko mi zrezygnować- i nie są to top marki. Np bieliznę tylko w M&S, buty w clarksie, chociaż ostatnio coraz rzadziej mi się podobają. Okulary w spectsaver gdzie za 100 funtów mam dwie pary markowych. Dla porównania moja mama w podwarszawskim optyku za zwykle okulary zapłaciła ok 200 zł. Kiedyś kupiłam w CCC sandałki za 110 zl- nie pochodziłam w nich do końca sezonu bo rozwaliły mi się obcasy. Reklamacji od razu. Ie uwzględniono, wiec musiałam kupić na biegu druga pare- kolejna stówa.
      Dlatego śmiem uważać, bardziej ekonomicznie jest kupić coś porządnego niż kilka bubli, które niewytrzymaja sezonu
    • jak_matrioszka Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 12:50
      Nie mam chyba nic, co by świadczyło o wyższej klasie niż ta, która rzeczywiście reprezentuje. Nie mam pojedyńczej sztuki Gucci czy Prady, nawet w formie drobiazgu, bo skoro nie stać mnie na całość garderoby z tego sklepu, to tym bardziej nie wydam dużej jak na mnie kasy na drobiazg. Bedac w tej mojej klasie moge być postrzegana na trzy sposoby. Bogatsi ode mnie i zwracajacy uwage na stan posiadania szybko zakwalifikuja mnie jako "obca". Rowni mi, oraz ludzie nie majacy rozeznania w markach bez wzgledu na ich poziom zamożności, powiedza, że sie specjalnie nie wyróżniam. Biedniejsi ode mnie, ale zwracajacy uwage i majacy rozeznanie w szerokiej ofercie sklepów moga mnie zaliczyć jako mniej lub bardziej zaawansowanego snoba. Każda grupa bedzie miała racje. Nie mam milionów, wiec oczywisty jest mój brak przynależności do elity, nawet tej niezbyt ścisłej. Mam Moje buty kosztuja średnio ok. 500-600zł, a można przecież buty można kupić za 50-60zł, wiec z punktu widzenia niektórych, wydaje niepotrzebne dużo. Nie jestem jednak żadnym wyjatkiem, takich jak ja jest dużo, i dla siebie nawzajem nie stanowimy żadnego dziwowiska. W ramach grupy pojedyńcze odstepstwa od klasy zamożności sa akceptowalne w pewnych ramach, tzn. zegarek czy torebka wartości kilku pensji nie wyautowuje właściciela, ale jest przez otoczenie traktowana jako "jej/jego hobby".

      Nowa rzecz, która jest kupiona nie z konieczności, ale ze wzgledu na walory estetyczne, zawsze cieszy. Nie ma tu różnicy, czy ktoś kupił torebke za 100zł, czy za 100 tysięcy zł, cieszy i tyle. I nie na co tu mówić o zafiksowaniu, chyba że ktoś musi nowe kupować regularnie, ale wtedy to ta regularność jest fiksacja, nie konkretna rzecz.
    • mysiulek08 Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:24
      Na to jak mnie postrzegaja przez pryzmat markowych rzeczy mam wywalone od zawsze. Ale wole Volvo od Toyoty, skorzana torbe i buty, markowy zegarek, sprzety agd czy elektronike (ale tu nie appla) czyli jakosc i wytrzymalosc nawet jesli to oznacza znane logo, byleby bylo jak najmniej widoczne, bo wielkie odpada.Perfum nie uzywam a za pielegnacyjne kosmetyki niszowej w sumie firmy (choc znanej) potrafie wydac sporo. Przez przypadek mieszkamy w najbardziej snobistym miescie kraju 😀
    • boo-boo Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:25
      Symbole statusu smile smile smile ....dawno się tak nie uśmiałam. Mam to w nosie epatowanie zamożnością.
      Nie-nie oceniam ludzi na takiej podstawie. Znam kilka osób (na szczęście nie utrzymuję kontaktów), które przywiązują wagę do tych symboli i powiem szczerze- pustka we łbie. Na każdym kroku zwracanie uwagi na to co mają z jednoczesnym pytaniem innych ile ich co kosztowało i z automatu porównywanie do swoich "osiągnięć". Takie towarzystwo to nie moja bajka.
      Mam za to znajomych co w życiu finansowo raz na wozie raz pod wozem i nigdy mi to nie przeszkadzało - ani tym bardziej im mój stan posiadania- bo nigdy "symbolami statusu" w oczy im nie świeciłam- nie posiadam takowych.
    • aerra Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:30
      Dla mnie marka ma jedynie takie znaczenie, że staram się nie kupować rzeczy tych marek, które np. wykorzystują dzieci. Albo prowadzą inne niezupełnie etyczne działania.
      Poza tym - dany produkt na spełniać konkretne wymagania, a znaczek na nim jest totalnie nieistotny. I jeśli chodzi o mnie to najlepiej jak jest mały i niewidoczny.
    • hungaria Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:45
      Dlaczego wybór perfum jest nonsensowny? Piękny zapach to magia. A te droższe przez swoją niszowość są też o wiele ciekawsze i mniej banalne.

      Lubię dobrą jakość i ma ona wg mnie jedną, podstawową zaletę - starcza na dłużej, więc pozwala oszczędzać czas (nie musisz ciągle szukać i dokupować nowego). Poza tym kaszmirowy sweter jest bardziej miły w dotyku niż taki z 60% akrylu, lepiej nosi się dobrze skrojone rzeczy itp.

    • gama2003 Re: A jak ważne dla Was osobiście są symbole stat 04.01.19, 13:52
      Zmieniałam w życiu,, statusy,, i na loga zobojętniałam bardzo szybko. Choć pierwszy mega dla mnie drogi polar wspominam ze wzruszeniem. Czułam się bogata i nosiłam latami. Nadal go mam i lubię. Noszę, choć logo może wzruszać dinozaury równolatki.
      Symbole statusu to dla mnie poduszka finansowa, albo najlepiej pierzyna i spokój w tym względzie. A tego się u nikogo raczej nie ogląda. Znam bankrutów szpanujących gadżetami. Do tego za Chiny nie odróżniam oryginałów od podróbek. Nie zajmuje mnie to zupełnie. Lubię ładnie wyglądać, ale w tym temacie fajna rzecz upolowana w ciuchami cieszy chyba najbardziej. Nie ma chyba nic śmiesznejszego od dorosłej/dojrzałej/podstarzałej osoby z logo jak banerek reklamowy. A najlepiej kilkoma naraz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka