Dodaj do ulubionych

Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy?

06.01.19, 19:03
Gdybyscie musialy badz chcialy zmienic zawod w wieku 40 czy 40 kilku lat, to co byscie wybraly?
Jak wygladaja realia w przypadku osob po 40 zaczynajacych dopiero kariere w nowym zawodzie?
Jakie kierunki obecnie daja szanse na znalezienie sensownej pracy? Nie mowie o robieniu wielkiej kariery ani o zarabianiu milionow, po prostu o normalnej pracy za pieniadze pozwalajace godnie przezyc.

Czy zdecydowalybyscie sie na robienie kolejnych studiow licencjackich po 40.? Czy w ogole jest sens to robic?
A jesli nie studia to co?

Moja sytuacja: absolwentka licencjackiej anglistyki, srednio renomowana szkola wyzsza. Przez kilka lat, zaraz po studiach, pracowalam jako nauczyciel w podstawowce, ale nie chce tego znowu robic. Zreszta nie da sie z etatu w szkole utrzymac.
Przez wiele lat zajmowalam sie dziecmi i dorywczo robilam tlumaczenia i korepetycje, bylo ok no ale byl jeszcze ex-maz, wiec koszty zycia dzielily sie na dwie osoby pracujace. Ostatnich kilka lat to praca w duzej firmie jako pani z biura, taka od wszystkiego, z ktorej to pracy niedawno odeszlam bo zmienila sie obsada i po rostu dusilam sie tam.
Prawda jest taka, ze ja tak naprawde niewiele umiem. Brakuje mi tego konkretu, konkretnych umiejetnosci, praktycznego kierunku. Moj jedyny atut, perfekcyjny jezyk bylby dla mnie zrodlem utrzymania gdybym chciala i lubila uczyc, ale ja nie chce tego robic w pelnym wymiarze godzin, poza tym nie mam jakiegos super hiper podejscia do dzieci i mlodziezy, a bez tego przy dzisiejszej konkurencji ciezko. Poza tym denerwuje mnie sezonowosc tej pracy, to, ze wakacje to martwy okres, ze musisz dorabiac i szukac klientow jesli chcesz godnie zyc.

Co mnie interesuje: psychologia, dietetyka, zdrowie, literatura. Umysl mam raczej humanistyczny, ale mysle, ze poradzilabym sobie z kierunkiem bardziej scislym. Rozwazalam nawet zostanie ksiagowa, akurat liczyc umiem doskonale wink.
Jestem w kropce jesli chodzi o moja przyszlosc zawodowa.
Czuje sie jakbym zmarnowala wiele lat na pozostawanie w pracy, w ktorej tak naprawde nie rozwijalam sie, i przegapilam ten moment kiedy powinnam byla sie doksztalcic.
Chwilowo przebywam za granica, zarabiam uczciwe pieniadze w prostej pracy, odkladam i mysle. Latem wracam do Polski i musze podjac decyzje co dalej...
Na szczescie potomstwo odchowane, tak wiec moge skupic sie na sobie, pytanie tylko w jakim kierunku pojsc?
Ematki, ktore zyja z dokopywania innym, panie z imponujaca kariera i tendencja do patrzenia na wszystko i wszystkich z dobrotliwa poblazliwoscia tudziez wyzszoscia, wszelkie wonskie specjalistki itp., itd. uprzejmie prosze o niewypowiadanie sie w tym watku (jesli celem ma byc dokopanie mnie tudziez innym, ktorym sie nie udalo) albo o wypowiadanie sie konkretnie i na temat.
Dziekuje.
Obserwuj wątek
      • mojave Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 06.01.19, 19:22
        Moja przyjaciółka, lat 41, inzynier budownictwa, całe życie w zawodzie, skonczyla w zeszłym roku roczny kurs dietetyka i otworzyła swój gabinet, zaczyna jej się powoli kręcić. Przy czym ona jest pasjonatka tematu, ma duża wiedzę i jest żywą reklamą gabinetu.
        • aguar Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 06.01.19, 19:44
          Jakich porażek? Masz wykształcenie, pracujesz przez większość życia, utrzymywałaś dzieci! A teraz, jak rozumiem, marzysz o czymś, co pozwalałoby Ci zarabiać i co byś lubiła robić.
          Uważam, że na dietetyków i różnych terapeutów alternatywnych, coachów itd. itp. jest nadal moda i popyt. Tutaj masz dla przykładu stronę osoby, która nie jest ani dietetykiem, ani lekarzem, ani psychologiem a zarabia kasę www.gabinetdietoterapia.pl/omnie/
          Chociaż więcej szacunku mam dla osób, które nie bogacą się wciskając innym kity, czyli zostają np. księgowąsmile
          • niewonska_specjalistka Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 06.01.19, 19:58
            No wlasnie... mimo humanistycznych korzeni jednak jestem zbyt konkretna na jakies hardcorowe voodoo, ziololecznictwo i bycie dietoterapeuta/coachem dietetycznymtongue_out. Strasznie nie lubie takiego srutututu o niczym w sumie, oczywiscie, ziola, aromaterapie i inne masaze (wlaczajac masaz egowink na pewno pomagaja w utracie wagi, zdrowym zyciu i byciu szczesliwsza... ale podstawa to dieta i ruch, czysta biologia i chemia, plus to, jak dziala nasza psyche, co tez z biologia sie wiaze.
            Jesli mialabym do wyboru zostac dietoterapeutkawink lub ksiegowa, to wolalabym to drugie!
            • camaretto Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 03.11.19, 09:40
              Ja z kolei jako księgowa nie chciałam zaistnieć "po kursie", którego nie wstydziły się robić niedoszła gościówa po geografii, studium WOT, ale jako dziennikarka nie mogła zaistnieć, więc została jeszcze i niby"księgową po kursie".
              Inna koompela po 40 dostała z kolei wymiernie - po ekonomii na Akademii, angielski, księgowość, teraz któryś g... płatny, ale staż,była pani kierownik du,żej korpo finansowej, "na mordzie" z pracy.
              Ale prosić się dwa razy to nie był mój fanklub.Co i jak? Kurs otrzymałam z życia dopiero w UP, gdzie w Wawie chciałam ,beszczelniacko,w ogóle coś uzyskać ;D.
              Lubię księgowość, wykorzystuję często w życiu., Ale czuję się raczej ekspertem - tłumaczem języków obcych,z którymi zresztą pracuję od lat.
              Chciałam mieć zatem przynajmniej "dyplomik" z UP, bo nie potraktowano mnie poważnie,jeśli chodzi o kurs zawodowy płatnie z UP jako "ekspert ziołowy" - chciałam założyć firmę, albo dostać pracę w tym sektorze,pracowałam i zajmowałam się przez lata tematem zioła, odnowa biologiczna, zresztą teraz to procentuje.Ale ... paniom nie podpadała"umowa - czasn ieokreślony", z którą nie wiedziały co zrobić.
              Angielski - żeby móc wpisać "stopień komunikatywny " byle gdzie,grunt, że po kursie... NIE, pani ma przecież biegły taki, biegle inny, po co tam jeszcze angielski?
              To nie ,tamto nie... napłakałam za to na kobiety przede mną, firmę zignorowano, zatrudnienia to miałam pokazać propozycję od razu, to oni się dostosują.. NIE!!!!
              Jeśli kogoś byłow ogóle w Wawie stać na budkę z ziołami i ZUS, to nie na pracownikia i siedział sam do oporu.Opłaty zarzynały wszystko.
              Wizaż... po 40 ...mamy, kursy grupowe...
              Kurka,młodziutkie dziewczyny i ja jako nowo odkryta kosmetyczka? No,35+, że jeszcze ładnie wyglądałam, dzięki ziołom zresztą, samemu wymyślonym, to był chyba ten cud,ale nie poszłam na to, zasady ogólnie znane, prowizja i szlus umów.
              Po ankiecie trwającej ponad godzinę, zostałam potraktowana sztampowo,jako niezorientowana"młodzież "w temacie zawód i zapisana, to chyba biurokratycnna perwersja, do pani pedagog.Wq...łamsię,niedojechałam prez korki warszawskie na czas, więcpani -poszłado domu, jak w Wawie wUP zwykle bywa,np. o 14:05 panie już nie przyjmują petentów.
              Poszłam na moje ukochane szycie, w temacie Art - design, i malarstwo zawsze byłam mocna. Zapłaciłam.Skończyłam, jestem orócz tłumacza technicznego - ekonomisty zawodową krawcową i bioterapeutą
              W oparciu o bioterapię i felinoterapię (cała tajemnica, wiadomo,kota na kolanach odchudza panią głodówką,regulując przy okazji hormony odwieprzowe do 0)schudłam ponad 10 kilo i dalej chudnę,wymyślam diety lecznicze, powracając do zdrowia po prawie10 latach mordęgi, treningu fizycznego ,który zresztą uwielbiam,ale niezależnie od spalania,nie byłam w stanie "spuścić" wagi a organizm usechł raczej na wiórek i wygląd "otyłego nerkowca" się nie zmieniał.
              Leczę sięm. in. kokosem i ananasem, oraz olejem winogronowym,teraz krzyczą, że to uzdrawiające. Jeszcze neidawno B17 i pestki z winogron, zwłaszcza czerwnych były"niezjadliwe",dziśo tym i kakao krzyczy cały internet.
              ??? I don't know, moim zdaniem najlepiej zaufaćsobie, tak to jeden utyje na rybkach "Frosty", pisemko i dietetykpo kusie wypromuje firmę mrożonek...a ty będziesz"otylszy", bo ryby anina lekarstwo, a ty nienajedzony,zajadaszgłód frytami na oleju wysokooktanowym.
              *** i bęc ten klub. Wolę wróżyć, czarymary - to mi przynajmniej wychodzi ;D
                  • camaretto Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 03.11.19, 14:50
                    Nawet bardzo, im więcej zdrowia i pary, tym ładniej widoczne 35+ to wiek w którym zwłaszcza powinnyśmy o siebie dbać.
                    Za to...w liczbie "dwa głosiki"...to efekty mi już z forów znajome,szkoda, że biurokracją straszące nas , mimo zmiany rządów. I jeszcze kłopoty z czytaniem, a i tak myślałam że wypełnianie ankiet to góra piśmiennictwa dostępnego w biurze ;D
                    Na szczęście, rodzina i koledzy w ministerstwach i urzędach państwowych to przeszłość, emeryturai spać
                    big_grin
                    Pozdraiwam. Życzę uczciwszej nauki czytania, po polsku, jeśli to potrzebne.
                    Ja zwykłam lekcje dawać w przypadku kłopotów z nauką języka obcego.
                  • camaretto Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 04.11.19, 14:39
                    Jeżeli to troll- antyterrorysta, to źle trafiony,jeszcze nie zatopiony.
                    Fascynuję się satyrą, karykaturą, oraz teoriami spiskowymi, ale Smoleńsk i te sprawy,jak np. Jusup antyterrorysta ;D ( był taki młodzian, tylko nie na Gazecie) to nie moja sprawa.
                    Tak że jeśli Sahara, to jestem w stanie zapronować tylko względną meliorację terenu, obiekty jak kolektory słoneczne ju żw Warszawie są, jeśli chodzi o energię Europa- na szczęście radzi sobie coraz lepiej, a ja jestem od dawna ekozakręcona, proszę o kontaktowy do SS jeżeli chodzi o szybkie zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie, myślę .że będą jacyś zainteresowani, w końcu wojny to nie polski problem.
                    Tak że provokacje - to żaden temat, bioterapia to też techniki takie jak bioptron, a zielarstwo i odnowa biologiczna, produkty BIO, języki obce, to również mój konik i przyjaciół Królika.Stąd piszę. Niedawno dowiedziałam się na przykład, że moje niby "ulubione "niegdyś kierunki to nie deficytteraz, ale zapełnione miejsca pracy - bez przyszłościrynkowej. Sama w podobnym wieku,ciągle jestem na krawędzi rynkowej.To samo koleżanki, jedna ma wieczne kłopoty,bo po wiecznym kształceniu z angielskiego i polskiego nigdy nie mogła sprostać szkolnym wymaganiom. Inna - uwielbia dzieciaczki, małe nie stanowią problemu, ale to utrzymuje ją w zawodzie, po SGH nie ma co robić, a uczyć dzieci umie. Inaczej -krycha zawodowa. Po pewnym wieku jesteśmy też, z naszym babskim losem,skazane na corazgorszetraktowanie zawodowe,stądwpisałam też moje zaskoczenie, bo obok koleżanką ktoś się z księgowości zainteresował , ale ona nawet z dyplomem, po latach szukania pracy, ładna dziewczyna,nie wie ile zaproponują w firmie... po stażu,na ile wypadnie, na to bęc.
                    Jest gotowa przyjąć każdą propozycję,właśnie zastanawiałam się,bo parę lat temu nie było nawet mowy o zejściu do poziomu stażysty w ogóle.
                    Ta z językiem angielskim ciuła,gdyby nie rodzina, byłoby krucho. Znajomość Ameryki wcale jej nie pomaga, i tak ją wyrzucają.. Ja w końcu znalazłszy jakieś lepsze możliwości nawet niż ona w college konwersacji,znalazłam przynajmniej przyjaciół i odkrywam następny język.
                    Zal kolezanek,jeszcze chwila temu bylyśmy piękne i młode.

                    Ja na miejscu koleżanki zainteresowałabym się dietetyką i zdrowiem, zwłaszcza, że u mnie "czary "były konieczne, bo orgnizmchoryrobi sięcorazbardziej zapuszczony,no i starzejesię,człowiek gnuśnieje, a fitness training, sport i dieta to coś to cała moja rodzina i przyjaciele lubi. Umiar pomaga też na...terapię kłopotów z odżywianiem,tak częstych w welkichśrodowiskach,właśnie słodziki ograniczyłam, bo węglowodany też są potrzebne organizmowi,i tłuszcze,byle nie zbyt wiele.Bulimia i anoreksja to tak częste tematy,otyłość to plaga,ja odżywam po chorobie,bo od "fałszywej" nadwagi miałam ciągłe kłopoty, a teraz i kondycja, i sport się przydaje.
                    Za to terapia wręcz konieczna (a choćby ostatnio ratowała się bulimiczka w oparciu o grupę forum) i dietetycy,mamy dobre możliwości i koszmar kobiet po 40, które chciałyby się i ładniej ubrać, i narmalniej odżyć po dzieciach,i być atrakcyjniejsze ;D. Specjalistów za to brak na rynku.
                    Gdyby nie oni, i koledzy z sali fitness wiele "z nas" by już normalnie nie funkcjonowało,zapuszczonych" do bólu". A tak ,wiele kobiet się uratowało,swoją pracę,zdrowie, urodę... Sama działam "pozytywnie " wtym sektorze,bo kobiety tracą wiarę w siebie,,robiąsię depresywne, a dla nas móc się ładniej ubrać,albo bez bólu znów chodzić to ważne.
                    Wielu osobom grozi niebezpieczeństwo na skutek zaburzeń odżywiania. Mądry dietetyk to właśnie to czym ona się quasi i tak interesuje. ;D

                    PS.Jeśli chcesz,to spożywaj,dlaczego nie ? Leczy z różnych infekcji.My kobiety główne kawusią i ciastkiem zainteresowane...realiów widać mało na Saharze, tatamorgana...
            • zosia_1 Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 17.03.20, 09:17
              "Jesli mialabym do wyboru zostac dietoterapeutkawink lub ksiegowa, to wolalabym to drugie! " - czy na pewno wiesz jak funkcjonuje zawód księgowego? od zeszłego roku zmiany w przepisach w każdej dziedzinie non stop, ministerswto samo nie wiem c w pzrepisach powystawiało, przepisy są ze soba niepsójne, ksiefgowe z wieloletnim stażem nie wiedzą co robić, albo każda robi inaczej na podstawie tych samych przepisów, na Krajwoej infolinii autentyczne odpowiedzi pań konsulantek to :nie wiem" powtarzane po wielokroć. Nie wiem skad jest opinia ,że księgowa to taki świetny zawód, gdybym umiała coś innego zajeła bym sie tym, orka po pachy, terminy, nerwy i klienci, którzy maja podobne zdanie o pracy ksie gowego jak TY. Musiałąbyć sie tego zawodu uczyć od podstaw np na kursie + staż w biurze rachunkowym za grodze
          • figgo Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 23.12.20, 21:23
            jestem księgową od prawie 30 lat i marzę o zmianie pracy, nienawidzę tego co robię, nie wiem jak można się w to pakować, jeszcze w obecnych czasach (przepisach)...można się zaorać, jak nie księgowanie to czytanie przepisów, inni odpoczywają, a ja czytam, uczę się, szukam rozwiązań, bo trzeba na już...i tak w kółko, albo zaraz znów jakiś termin podatkowy, albo bilans i lata lecą, a ja nic nie użyłam, wiecznie w tonach papierów....wieczny stres, bo może to jednak nie do końca tak, może coś źle zrobiłam...każda literka cyferka ważna...prawie 10 lat samych studiów...niby dużo umiem, choć według mnie za mało, ale ja tego nie cierpię, czytam przepisy i widzę od razu, gdzie kogo, jakie firmy mogą targać, z drugiej strony klienci, chcieliby w ogóle nie płacić podatków, a ja między młotem i kowadłem...wiedza ludzi o finansach i prowadzeniu biznesu w 80% żadna, ale każdy uważa się za wszechwiedzącego, i...ech ...jakieś mnie jasnowidztwo opanowało, rozmawiam z potencjalnym klientem...coś z tyłu głowy podpowiada mi to i to i to...nom ale jakoś się dogadujemy i zaczynam obsługę nowego klienta i z czasem to jasnowidztwo sprawdza się po kolei...ech...i zastanawiam się już czy nie wypowiedzieć umowy...nie mam zdrowia do takich ludzi...i cierpliwości mi już brak...chcę zmienić, tylko na co??? nawet kiedyś próbowałam cv wysyłać w innym kierunku, ale przecież jak to dyrektor finansowy i chce zmienić na niższe stanowisko...ludziom się to głowie nie mieści, że ktoś może już czegoś nie chcieć, ba w Polsce to jak się raz wejdzie w jakiś zawód, to o nie nie, nie wolno zmieniać...do śmierci mam księgować...załamka...sorry za marudzeniesad(( może ktoś ma jakiś pomysł na nowy zawód dla księgowo-informatyko-biznes-podatki, aaa umiem robić biżuterię, ale że ja oczywiście muszę to idealnie zrobić, to na tym nie da się zarobić...jedne kolczyki 6 godzin, owszem piękne, tylko czasu za dużo, a za niska cena na rynku, owszem wyłącza mi myślenie o podatkach i księgowoścismile))))
        • nenia1 Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 06.01.19, 20:24
          Dziewczyny piszą w wątku o księgowości więc przykładowo mogą to być szkolenia zawodowe organizowane przez Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, gdzie nie ma wykładów na temat historii myśli ekonomicznej z XIX wieku, za to jest dużo konkretnych zajęć i ćwiczeń praktycznych zakończonych nadaniem certyfikatu księgowego (różne szczeble).
          • lot_w_kosmos Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 06.01.19, 20:45
            Popieram Kurs księgowości w SKwP.
            Bardzo konkretna wiedza, wielostopniowość, certyfikat i egzamin państwowy.

            Dodatkowo polecam znaleźć biuro rachunkowe, w którym przyuczysz się do zawodu. Pójść, poprosić o etat choćby na pół roku, jak dadzą pełnoplatny to super, ale jak to będzie choćby częśc etatu czy niższa pensja, to brać i uczyć się konkretów, a żeby godnie żyć dawać korki z anglika.

            Trzeba się po prostu pomeczyc, zagryzc zęby, żeby potem był efekt.
            Jeśli mieszkasz w dużym mieście, to może pójdziesz to jakiejś korpo do księgowości, gdzie jeszcze wymagają doskonałej znajomości języka.
            Bo powiem szczerze, szkoda zaprzepascic ten atut.
              • marta.idkowiak Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 16.10.19, 15:33
                Jeśli znasz angielski komunikatywnie (B2) i ukończysz kurs księgowości w SKwP to budowałabym CV pod korporację z obcym kapitałem. Statystycznie im większa firma i więcej obcego kapitału tym wyższe zarobki. Zadbaj koniecznie o Twój wielki atut: angielski. Może kurs Business English? Jest wiele dobrych aplikacji, m.in. etutor.pl, polecam bo używam. Na kursie zadbaj o relacje z kursantami i wykładowcami, to często jest najlepsza droga do nowej pracy smile Powodzenia! Marta Idkowiak idkowiak.pl
        • ja_mamma Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 13.12.20, 18:04
          ewamaria.star napisała:

          > nenia1 napisała:
          >
          > > Lepiej w tym wieku robić sensowne kursy zawodowe, studia są przereklamowa
          > ne.
          >
          > Ja teraz studiuje i widzę wiele starszych od siebie osób. Widzialam nawet osobę
          > po 60. studia nie są przereklamowane i są dla wszystkich, nigdy nie jest za pó
          > źno, żeby się uczyc.
          Wątek dotyczy zmiany kariery po 40-tce. ZMIANY a nie studiowania w celu uzupełnienia wykształcenia w zawodzie, który się wykonuje. Wyobrażasz sobie dajmy na to panią z Biedronki (z całym szacunkiem dla osób tam pracujących), która po 40-tce robi studia i przed 50-tką zaczyna pracę jako dietetyczka? No proszę Cię...
          • ewamaria.star Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 13.12.20, 18:09
            ja_mamma napisała:

            > ewamaria.star napisała:
            >
            > > nenia1 napisała:
            > >
            > > > Lepiej w tym wieku robić sensowne kursy zawodowe, studia są przerek
            > lamowa
            > > ne.
            > >
            > > Ja teraz studiuje i widzę wiele starszych od siebie osób. Widzialam nawet
            > osobę
            > > po 60. studia nie są przereklamowane i są dla wszystkich, nigdy nie jest
            > za pó
            > > źno, żeby się uczyc.
            > Wątek dotyczy zmiany kariery po 40-tce. ZMIANY a nie studiowania w celu uzupełn
            > ienia wykształcenia w zawodzie, który się wykonuje. Wyobrażasz sobie dajmy na t
            > o panią z Biedronki (z całym szacunkiem dla osób tam pracujących), która po 40-
            > tce robi studia i przed 50-tką zaczyna pracę jako dietetyczka? No proszę Cię...

            No napisałam, zeja widuję starsze osoby na studiach, mimo że to dopiero bachelor. Czyli jednak starsze osoby podejmują się tego, nie tylko po 40,a nawet jeszcze później. Nie wiem jak sobie wyobrażam takie osoby, ale jeżeli tego chcą, to pewnie sobie poradzą. Europa to nie Japonia i taka zmiana zawodu to nic niespotykanego.
      • niewonska_specjalistka Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 07.01.19, 20:03
        Bede wracac albo do Warszawy, albo do Trojmiasta. Troche mam skomplikowana sytuacje rodzinna i osobista, ale to osobny watek.

        Olsnilo mnie, po sugestiach na temat pracy w ksiegowosci, co jeszcze ewentualnie moglabym i chcialabym robic.
        Place, kardy, prawo pracy, te klimaty. Wiem, ze zarowno w Warszwie jak i w Trojmiescie jest szeroka oferta studiow podyplomowych z zakresu zarzadzania zasobami ludzkimi, sa tez roznorakie kursy typu kadry i place z programem Platnik tudziez Symfornia chyba? I tak sie zastanawiam co byloby lepsze i dawalo wieksze szanse na prace, zwlaszcza przy braku doswiadczenia.
        JAkis czas temu nawet patrzylam na program takiej podyplomowki na SGGW i SGH, wygladaly znosnie, tak na pierwszy rzut oka.
        Zawsze interesowaly mnie zagdanienia typu place i prawo pracy, tylko znowu myslenie, czy nie jestem za stara i czy jest zapotrzebowanie na to, zeby takie stare babsko sie bralo za bycie pania kadrowa wink
        Podoba mi sie tez pomysl zalapania gdzies kawalka etatu do biura rachunkowego do przyuczenia.
    • eukaliptusy Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 22.10.19, 08:54
      Szukaj pracy jako office manager, zajmująca się po trochu kadrami/księgowością. Wiele mniejszych firm czy oddziałów firm ma takie stanowiska Dzięki temu zdobędziesz praktyczne doświadczenie i będzie ci łatwiej gdzieś się dalej zaczepić. Znajdź kogoś w tym fachu, kto ci doradzi w sprawach praktycznych na początku, żebyś zrobiła dobre wrażenie. Potem możesz inwestować w edukację.
    • mauricella Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 22.10.19, 17:16
      Kolezanka zaczela od kursu ( podobnego):
      crde.com/index.php?akcja=elearn&id=40&pdm=3https://www.pharmiweb.jobs/job/1001182/project-assistant-poland/
      poczytala:
      bkwp.pl/news/details/31
      I aplikowala na podobne stanowisko:
      kcr-sa.hrsys.pl/praca/kcr-sa/Learning-and-Development-Assistant-PL
      pl.indeed.com/poka%C5%BCprac%C4%99?jk=1f7c0974597ffdc5&qd=N3M2VNwihxAGM7mqqFcKXshSrgAv5LuTu6-Q-VySOpVN6QcSqghexrB2GSCzMzumkIK6DunTmKlx5CSwNiAqQc8lKnoDv6hsOWXGj25MEWPqAhSzImzghGm1GoZ7nsAp&chnl=wickedin-pl-jobs-partner&atk=1dnpvgcjuhde3800&jsa=2381&inchal=apiresults&utm_source=publisher&utm_medium=organic_listings&utm_campaign=affiliatezadowolona
    • tapatik Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 25.10.19, 10:20
      Pytanie dość dziwne, bo ja na przykład uczę się programowania, bo mnie to kręci i jest duże zapotrzebowanie na programistów.
      Natomiast nie zachęcam, abyś poszła w moje ślady, bo ciebie programowanie nie musi kręcić.

      Zdarza się, że co jakiś czas zmieniamy zawód, bo zmienia się sytuacja na rynku no i my sami też się zmieniamy.
      Nie trzeba w tym celu robić kolejnych studiów, czasem wystarczy kurs.

      Najpierw podejmij decyzję co chcesz w życiu robić.
    • vasaria Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 03.11.19, 10:10
      Nie czytałam odpowiedzi. Moja koleżanka po studiach magisterskich w innym temacie, w wieku lat 39 podjęła studia pielęgniarskie. W roku 2020 je kończy. Praca czeka. W trakcie studiów jej koleżanki (często prawie połowe młodsze) miały płatne staże (płatne pond 2 tys netto na rękę), ona jednak pracuje na pełny etat, więc nie mogła ich podjąć. W lutym rzuca pracę i zaczyna pracę w zawodzie pielęgniarki.
      Druga znajoma, dotychczas średnie wykształcenie, skończyła studia licencjackie w wieku 44 lat. Dotychczas była opiekunką osób starszych, obecnie jest pracownikiem socjalnym. Pracę dostała od ręki.
      • camaretto Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 08.11.19, 10:29
        Ja z moim doświadczeniem, posiadając wykształcenie MEN i szeroki zakres doświadczeń zawodowych, w tej sytuacji mogę robić,co robię, i pracować w każdym z tych sektorów z uprawnieniami, jeżeli zechce mi się uzupełniać, to voille'a, ale i tak muszę czekaćaż ruszy się na polski rynek.wolę publikować i w ten sposób społecznie go wesprzeć, kliki bowiem nie robią nic od lat.
        Ekonomista, to trochę prawnik, trochę księgowy, trochę znawca ludzi i HR..(KADRY)... tu nie wystarcza doświadczenie ogólniaka, a ja jako niedoszły artysta, za biedny na ulubione studia, dawno wypadłe z rynku pracy (np. ASP- przykład -wzornictwo i design), ciągle byłam na zasadzie szmacianej laleczki po ogólniaku w Polsce, z certyfikatami, owszem, których jednak nikt w Polsce ani nie kojarzył, ani nie rozumiał.
        A tak mam praktycznie, wszystko zalegalizowane, reszta i takto aktualność i doświadczenie życiowe, dziwnie bo klubowo - sięgające 25 lt "nie istniejącej "lecz autentycznej pracy. Niestety, przez głupotę kosmiczną rządów i biurokracji,nieudowadnialnej fizycznie. Podejrzewam jedynie , że bohaterka wątku identycznie jest"wykluczana społecznie" jak i ja, bo na Zachodzie przebywała fizycznie i długo, nie angażując się - bo nie mogła - w polski "kadrowy" Wyścig szczurów", ja np. "odkryłam" nagle,że w Polsce pogoń za ZUS itd przekracza moje pojęcie o rynku pracy, i dlatego wyrzuciłam śmieszną teraz administrację państwową do śmieci, walcząc z czasem w sposób bardziej efektywny .
        Stąd i satysfakcja, i poczucie wygranych, bo tu jestem na wysokim poziomie jeśli idzie o konkurencję zawodową,a nijak się mnie nie tyczą oczekiwania "typowe" dla HR o poziomie "podstawiowy / średni / zawodowy"
        Zresztą, taka praca (jak i w całej Europie - Supermarket górą) zniszczyła mi zdrowie ,to samo niski poziom służby lekarskiej, w oparciu o NFZ, wszyscy satyrycy ;D wybuchną śmiechem,jak myślę.
    • kropka_zua Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 13.11.19, 11:34
      generalnie perfekcyjny angielski to spoko opcja. Możesz zatrudnić się np w it jako obsługa zagranicznych klientów, zająć się copywritingiem (na zlecenia po ang nie będziesz narzekać, jeśli dobrze piszesz). Wtedy byś mogła sobie pisać o zdrowiu albo psychologii (te branże sporo inwestują w teksty).
      • zamekcentralny Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 21.11.19, 00:18
        kropka_zua napisał(a):

        > generalnie perfekcyjny angielski to spoko opcja. Możesz zatrudnić się np w it j
        > ako obsługa zagranicznych klientów, zająć się copywritingiem (na zlecenia po an
        > g nie będziesz narzekać, jeśli dobrze piszesz). Wtedy byś mogła sobie pisać o z
        > drowiu albo psychologii (te branże sporo inwestują w teksty).

        Jak sie zaczac wkrecac w copywriting.Moj niemiecki jest naprwde dobry a szef idio#%#ta
    • rozalia_olaboga Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 13.11.19, 12:10
      Jak tam? Wróciłaś, robisz coś?
      Dopiero znalazłam twój wątek. Może poszłabys na studia tam, gdzie mieszkasz? W UK na przyklad pielęgniarstwo gwarantuje dość dobrze płatna pracę, a w czasie studiów można dostać kredyt studencki i tzw maintenance fee (lub podobne - bezzwrotna pomoc finansowa na życie w czasie studiów).
      • scaliopes Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 09.12.19, 19:29
        Mam 40+ i po dwóch latach uczenia się po kolejnej zmianie stanowiska (pierwsze zwykłego gryzipiórka, drugie specjalisty), pracę lepiej płatną niż moje koleżanki po fachu, w tym samym zawodzie pracujące od kilkunastu lat - z reguły przez całe swoje życie zawodowe.
        Zmiany wymagają głównie odwagi, samozaparcia i wyszukiwania okazji. Nie mam dwudziestoletniego stażu w moim zawodzie, ale po pięciu latach od zakrętu zawodowego to nie ja szukam, a do mnie dzwonią z ofertami pracy, bo postawiłam na specyficzną wiedzę i cały czas ją rozwijam, z krótkim stażem mam już status specjalisty. Wybiłam się dzięki jednemu - kiedy moje koleżanki nosem kręciły na szkolenia, ja brałam udział w każdym możliwym, który dawał mi konkretną wiedzę, nie ograniczając się do tych stricte powiązanych ze stanowiskiem.

        Z przekonaniem, że życie po 40 opiera się tylko o to, co zbudowaliśmy do 40 roku życia, to przy zawirowaniach życiowych mając 41 można się położyć i czekać na śmierć - a to zdecydowanie wbrew mojej filozofii życiowej. Przez lata to życie można marnować, trzymając się czegoś tylko dlatego, że po 40 zmieniły się realia, coś się w życiu rozpadło i nie ma się odwagi czegoś zmienić.
    • ppo Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 23.01.20, 11:15
      Zależy jaki zawód, w jakiej jesteś formie, jaką masz sytuacje rodzinną itp. Na pewno nic ciężkiego fizycznie, bo zdrowie szybko się posypie, nawet jeśli teraz czujesz się nieźle. Dla anglistki to może tłumacz przysięgły? Trzeba zdać niełatwy egzamin, ale potem robota nie za trudna, umysłowa i za nienajgorszą kasę (lepiej i spokojniej niż np. w szkole z dzieciakami).
    • mb4 Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 03.03.20, 22:13
      Dzień Dobry, W wolnej chwili smile zwracam się z prośbą do kobiet ,które po 30 r.ż zdecydowały się na zmianę ścieżki zawodowej o wypełnienie ankiety do mojej pracy mgr.( ankieta całkowicie anonimowa). Z góry bardzo dziękuję.

      Nazywam się Magdalena Baryła i jestem studentką psychologii na Uniwersytecie SWPS. Piszę pracę magisterską pod opieką naukową dr Joanny Kwaśniewskiej na temat związków między satysfakcją z życia wśród kobiet, które zmieniły zawód w wieku dojrzałym,
      w zależności od rodzaju motywacji do podjęcia decyzji i wsparcia społecznego .

      Moją grupą badawczą są kobiety, które zmieniły zawód po 30 r.ż. Jeżeli jesteś jedyną z nich, proszę Cię bardzo o pomoc w badaniu, które polega na uzupełnieniu metryczki oraz trzech kwestionariuszy ( w tym krótki kwestionariusz SWLS dwukrotnie :jakie odczucia towarzyszyły przed zmianą zawodu oraz jakie odczucia towarzyszyły po zmianie zawodu ). Przeciętnie zajmuje to 15 minut.
      Niniejsze badanie jest całkowicie anonimowe, a wyniki nie są analizowane indywidualnie, a jedynie zbiorczo.
      Serdecznie zapraszam i z góry dziękuję za udział. Link do ankiety: forms.gle/cBS2eToLtt2aanAt8
    • anahera Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 04.03.20, 08:18
      Nie wiem jakie zawody sa chodliwe w Polsce wiec pod tym katem sie nie wypowiem, mieszkam zagranica od wielu lat. Ale pokrzepie doswiadczeniem z 1szej reki: poszlam na studia w wieku 41 lat. 6 lat minelo jak z bicza, w grudniu dostane dyplom lekarza weterynarii. Bywa ciezko, bardzo ciezko. Reszta zycia toczy sie dalej, malzenstwo, dzieci, dom, czlowiek czasem walczy o czas na odrobine normalnosci. Ale sa takie dni jak dzis kiedy zdalam praktyczny egzamin z anestezjologii i unosze sie lekko w powietrzu smile. Wystarczy uwierzyc w 6 niemozliwych rzeczy przed sniadaniem big_grin
    • jestem_robotem Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 06.03.20, 07:04
      Ja zmieniłem zawód tuż przed 40, będąc na szczycie kariery w mojej firmie. Ale wykorzystałem moją pozycję jak trampolinę czy też pas rozbiegowy. Uważam że obecne czasy wymuszają takie postępowanie. Jeżeli nie wykonasz tego kroku czeka Cię depresja i zadawanie sobie pytania do końca życia, co by było gdyby. Polecam porady psychologicznego info-huba Miłosza Brzezińskiego, który mówi dokładnie na ten temat w audycjach Polskiego Radia 4 (do odnalezienia na stronie PR4) lub swoich licznych publikacjach. Powodzenia.
    • noemi29 Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 06.03.20, 07:44
      U mnie sytuacja wygląda tak:
      Jak skończę edukację, to akurat będę miała 40 lat. Nie zmienię pracodawcy, ale dołączę do "elitarnego" wydziału. Będę robiła coś zupełnie innego, ale doświadczenie zdobywane obecnie, bardzo mi się przyda.
      Nauka jest dla mnie ciężka, żmudna i rzeczy zupełnie dla mnie z kosmosu, muszę płacić za "korki" , ale zaparłam się , bo wiem, że warto.
      • elka1i2 Re: Zmiana kariery po 40, co, jak, gdzie, kiedy? 07.03.20, 11:19
        ....podobno kazda praca jest trudna. Nauczyciele faktycznie nie maja najgorzej, ale jesli nie masz sily uzerac sie z cudzymi dziecmi, to szukaj innej drogi. Bo faktycznie uzeranie sie zabiera sily i energie..a jesli do tego dojdzie dyrektor nie placacy na czas miesiacami (choc praca jest od wrzesnia do dnia zakonczenia roku szkolnego)to rozne plany ci sie posypia. Zwlaszcza, ze czesto plan w szkole jest ustalony i mozesz dostac wariant z tyloma okienkami, ze nie dasz rady tak funkcjonowac. Dziwie sie, ze tak chetnie myslisz o powrocie do Polski, bo chyba tam, gdzie jestes jest jednak minimalnie lepsza kultura pracy (nie uwazam sie za eksperta jakby co).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka