Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie?

07.01.19, 15:13
"To was kocham".

Nie mogę się pozbierać po tym materiale, chociaż wiem, że podobnych historii są dziesiątki. Taki kochany niekochany dzieciak.

uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/nie-chce-byc-w-domu-dziecka-szukamy-rodziny-dla-kuby-oficjalna-strona-programu-uwaga-tvn,282192.html

"- Chcę mieć rodzinę, mamę i tatę. Chcę, żeby mnie kochali i żeby nie zrobili tak, jak moja prawdziwa rodzina – wyznaje dziewięcioletni Kuba, który przebywa w Domu Dziecka w Orzeszu.
Chłopiec trafił do domu dziecka dwa lata temu po tym, jak porzuciła go matka.
- Od samego początku pragnął mieć rodzinę. Był świadomy swojej sytuacji. Początkowo miał nadzieję na powrót do mamy, ale z biegiem czasu stracił do niej zaufanie – mówi Anna Wójcik, kierownik Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Sosnowcu.
Zdrowy i pogodny chłopiec miał duże szanse na adopcję, jednak rok temu zachorował.
U Kuby pojawiły się komplikacje po zwykłym przeziębieniu."



    • ajaksiowa Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 15:42
      Ludzie powinni się bić o tego Dzieciaka :,(
      • verdana Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 15:53
        Problem jest taki, ze ten dzieciak ma brata, o którym jakos nic nie powiedziano i cała ta akcja jest podejrzana - rodzeństwa nie należy rozdzielać, ale adopcja chorego dziecka jeest tańsza, niz trzymanie obu chłopaków w wyspecjalizowanej rodzinie zastępczej. Innymi słowy - adopcja tego dziecka jest szansą - na oszczędności, a nie na lepsze życie, bez brata, który jakoś przestał sie nagle liczyć.
        • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:10
          Może rozdzielenie chlopcow to dla nich obu szansa na rodzine?
          • hrabina_niczyja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:15
            sofia_87 napisał(a):

            > Może rozdzielenie chlopcow to dla nich obu szansa na rodzine?

            Rodzinę tworzą właśnie ci dwaj chlopcy- bracia. Rozdzielenie ich to żadna szansa, to skur... czystej wody. Już sam reportaż działa na mnie nerwowo, takie pokażemy dzieciaka może ktoś weźmie.
            • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:42
              Serio? Nie wiesz nawet czy chłopcy sa ze sobą blisko, a jak widać chocby na forum, rodzeństwo nie zawsze się kocha.
              Ten chlopiec chce mieć rodzicow, mowi to wprost, co więcej, on z uwagi na stan zdrowia bardzo tych rodzicow bardzo potrzebuje, może bardziej niż jego zdrowy brat.
              Akuart dzięki takim reportażom kilkoro dzieci, takich "trudnych" do adopcji znalazło dom
              • 35wcieniu Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:45
                To jest dziecko. Jedyną szansą żeby miało relacje z BRATEM jest wspólna adopcja, a nie zakładanie że nie zawsze rodzeństwo musi się kochać. To są dzieci. Mogą zdecydować o zerwaniu kontaktów jako dorośli ludzie, ale nikt nie powinien ich rozdzielać kiedy mają po te 10 czy ile tam lat.
                • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:54
                  Tak, to sa dzieci, a być może warunek wspólnej adopcji pozbawi ich szansy na dom i pozostawi w DD az do doroslosci...
                  • 35wcieniu Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:03
                    A rozdzielenie pozbawi ich jedynej rodziny, którą w tej chwili mają- rodzeństwa.
                    • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:23
                      Ale może da im nowe rodziny.
                      Przeciez ten chlopiec z reportażu będzie zawsze potrzebowal pomocy, co go czeka po DD? DPS, gdyż nie sadzisz chyba ze brat, tez po DD będzie w stanie zapewnić mu opieke, nawet gdyby tego chciał.

                      To jest trudna decyzja, bardzo trudna, ale dla mnie jednak mniejszym zlem jest proba dania temu chłopu rodziny, która się nim zaopiekuje. W ten sposób może znajda się tez chętni do adoptowania jego brata.
                      Przeciez te dzieci wiedza, ze sa bracmi, jeśli będą chcieli mogą być w stalym kontakcie
                      • verdana Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:26
                        Nie. W przypadku adopcji wcale niekoniecznie. Rodzina adopcyjna nie ma obowiązku utrzymywać kontaktu z rodziną dziecka. A brat jest duży, wcale niekoniecznie pójdzie do adopcji, ale jest zdrowy i został potraktowany jako zbędna rzecz. W takim przypadku jest potrzebna dobra rodzina zastępcza, a nie adopcja. A jesli adopcja - to nie dlaczego oby chłopców?
                        • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:31
                          Obowiazku nie ma, ale przecież można to ustalić.
                          Tylko pytanie co z tym chłopcem w rodzinie zastępczej jak skończy 18 lat, przecież on zawsze będzie potrzebowal opieki.
                          Powszechnie wiadomo, ze rodzeństwu trudniej znaleźć jest rodzine adopcyjna, zwłaszcza gdy w gre wchodzi dziecko specjalnej troski.
                          Nie wiem w jakim wieku jest zdrowy brat
                          • verdana Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:33
                            Bedzie potrzebował też opieki, jak rodzice się zestarzeją. Szczególnie, ze brata już mieć nie będzie. I niekoniecznie adopcja jest najlepszym rozwiazaniem, dzielenie rodzeństwa na pewno jest rozwiązaniem gorszym, niż rodzina zastępcza, wyszkolona do zajmowania sie dziećmi specjalnej troski.
                            • lauren6 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:29
                              Pytanie jak bardzo niepełnosprawny jest brat pominięty w reportażu. Jeśli mówimy o dziecku bardzo upośledzonym, które i tak nie ma szans na nawiązanie równej relacji ze zdrową osobą to nierozdzielanie rodzeństwa też jest okrutne wobec zdrowego brata. W rodzinie adopcyjnej mógłby mieć dużo lepsze warunki do rozwoju niż w domu dziecka czy rodzinie zastępczej.
                              • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:33
                                Dokładnie, brzmi to brutalnie, ale chłopcy mają większą szansę na dom osobno niż razem
                                • heca7 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:53
                                  Z bratem czy bez , zdrowy czy upośledzony ten chłopiec jest niestety ofiarą nieodpowiedzialnych i głupich ludzi. Szkoda go jak każdego porzuconego dzieciaka.
                                  • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:59
                                    A czy ktoś twierdzi inaczej?
                                    Ale przyznasz, że sytuacja dziecka porzuconego i uposledzonego jest jeszcze trudniejsza.
                                    Dlatego trzeba wykorzystać każda szansę, byle tylko dzieciak nie skończył w DPS
                                    • heca7 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 21:27
                                      Sytuacja właściwie beznadziejna.
                                    • katja.katja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 12:45
                                      W DPS-ach są całkiem przyzwoite warunki.
          • boo-boo Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:38
            Rozdzielanie dzieci w takich przypadkach to czyste nie napiszę co.
          • maaria33 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:40
            Dlatego trzeba kłamać? (pominięcie tak istotnej informacji jest kłamstwem)
          • rosapulchra-0 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:19
            Może rozdziel swoje dzieci. Każde z nich będzie mieć większą szansę na mądrzejszą matkę.
            • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:30
              Twoje nie mają na to szans, ani na mądra matkę ani mądrego ojca.
              A moje dzieci mają dwoje rodziców, którzy ich kochają. Tutaj jest chłopiec, poważnie chore dziecko, jeszcze dziecko, które być może ma jakąś szansę na dom i rodziców. Za kilka lat ten sam chłopiec jako nastolatek, chory i z problemami wynikajacymi z faktu odrzucenia, nie będzie miał żadnych szans na rodzinę.
              Z DD trafi do DPS, ale cóż, najważniejsze żeby go zobaczyć bratem nie rozdzielili, lepiej żeby byli razem w DD
              • cruella_demon Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:42
                Mnóstwo takich (chorych) dzieci trafia z DD do DPS, bo nikt ich nie chciał adoptować. Nikt ich nie lansuje. Ciekawe, czemu tak chcą wypchnąć akurat to konkretne dziecko.
                • sofia_87 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:50
                  Przecież to nie pierwsze dziecko , które potrzebuje pomocy z reportażu TVN. Dobrze ze zwracają uwagę ludzi na takie dzieci, może choć jedno z nich dzięki temu nie skończy w DPS
      • hrabina_niczyja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:07
        ajaksiowa napisała:

        > Ludzie powinni się bić o tego Dzieciaka :,(

        To się bij. Nic mnie tak nie wkurza jak takie teksty. To nie piesek albo kotek czy inny chomiczek.
        • 35wcieniu Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:15
          Z pieskami też wkurza: "przygarnęłabym od razu ale..... (20 powodów)".
          Nie chcesz się bić, nie chcesz adoptować, nie chcesz przygarnąć - to zamilcz a nie gdybaj.
          • hrabina_niczyja [...] 07.01.19, 16:21
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 35wcieniu Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:31
              Czy Ty piszesz do mnie? Bo jeżeli tak to radzę przeczytać co napisałam. PRZYZNAŁAM CI RACJĘ.
      • betty_bum Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:23
        Ludzie powinni bić się o tego dzieciaka pomyślały razem z Tobą miliony ludzi i poszli zajmować się swoimi sprawami
      • konsta-is-me Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 21:09
        To czemu ty sie nie bijesz?
    • whitney85 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:03
      Ale fajny chłopczyk smile
    • ichi51e Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:33
      Jakies 2 dno jest w twj historii. W pl duzo osob chce adoptowac dzieci do adopcji malo. A raklamuja dzieciaka jak garnek... “potrzebuje tylko czasu i milosci” to takie typowe gadanie agencji adopcyjnej
      • zeldaf Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:43
        Macie rację. Nie pomyślałam, poplynelam na emocjach. Narażają dzieciaka na kolejne rozczarowania, szastaja wizerunkiem w mediach, tymczasem powinien z bratem już dawno być w rodzinie zastępczej.
        • lily_evans11 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 16:59
          Byłoby to kosztowne. Faktycznie próbują upchac komuś biednego, chorego chłopca po taniości, żeby państwo nie musiało już finansować opieki nad nim.
          • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 18:35
            "Faktycznie próbują upchac komuś biednego, chorego chłopca po taniości, żeby państwo nie musiało już finansować opieki nad nim."

            Dokładnie tak jest.
      • berdebul Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:00
        Dziecko jest ma niepełnosprawność intelektualną, o takie dzieci nikt się nie bije.
      • wheels.of.fire Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:07
        Dzieci do adopcji mało, bo one mają rodziców. Nie można od tak adoptować dziecka, póki jego rodzicom nie zostaną bezpowrotnie odebrane prawa rodzicielskie.
        • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 09:45
          "Dzieci do adopcji mało, bo one mają rodziców. "

          Dzieci do adopcji mało, bo system wspiera nie dzieci tylko rodziców biologicznych i daje im szanse w nieskończoność, nawet jeśli gołym okiem widać, że mają dziecko w dudzie sad Ale sędzia stwierdzi, że potrzeba jeszcze się przyjrzeć. Pół roku się przyglądają, potem badanie więzi, potem kolejna rozprawa i tak mija rok. Sytuacja często powtarza się kilka razy, bo sędzia "musi być pewna". A dziecko, z malucha, który ma 100% szans na adopcję, staje się zaniedbanym, zwichrowanym emocjonalnie kilkulatkiem, w którego trzeba włożyć masę czasu, wysiłku i pieniędzy (si!) żeby wyprowadzić, z tego syfu. Co nie zawsze się zresztą udaje, bo wiele dzieci po takiej historii ma zaburzenia więzi i cały wysiłek rodziców adopcyjnych idzie jak krew w piach sad Wbrew pozorom, lepiej jest adoptować rodzeństwa, bo unika się właśnie sytuacji z zaburzeniami więzi (RAD).
          A jeśli chodzi o prawa rodzicielskie, nie ma czegoś takiego jak "bezpowrotne odebranie", bo nawet po pozbawieniu władzy rodzicielskiej, o ile dziecko nie zostało adoptowane, rodzice biologiczni mogą ubiegać się o jej przywrócenie.
          • ichi51e Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 12:35
            Rodzenstwa lepiej tez nie do konca zawsze mi sie przypomina ta parka z bloga co zyla ze soba w zwiazku kazirodczym i rad miala
            • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 14:36
              "parka z bloga co zyla ze soba w zwiazku kazirodczym i rad miala"

              W grę tam wchodziło upośledzenie umysłowe i zaburzenia osobowości.
              Zasadniczo dzieci w normie intelektualnej, jeśli stworzyły więź z rodzeństwem, nie mają RAD
              • katja.katja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 17:01
                Ile jest dzieci (w Polsce) do adopcji o których można powiedzieć, że są zdrowe psychicznie i w normie IQ?
                • ichi51e Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 17:07
                  Bog jeden wie. Sa zapewne ale w wiekszosc nie wycieraja sie po domach dziecka tylko od razu ida do adopcji ze wskazaniem.
                  • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 20:43
                    "od razu ida do adopcji ze wskazaniem."

                    Od kilku lat adopcja ze wskazaniem jest zabroniona dla osób spoza rodziny. Przy podejrzeniu nieprawidłowości wkracza prokuratura. Ostatnie adopcje ze wskazaniem dla osób niespokrewnionych lub niespowinowaconych były orzekane chyba w 2013 roku.
                • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 20:49
                  "Ile jest dzieci (w Polsce) do adopcji o których można powiedzieć, że są zdrowe psychicznie i w normie IQ?

                  Bardzo dużo. Większość dzieci ma problemy wynikające z zaniedbań, które są do nadrobienia w relatywnie krótkim czasie.
                  Znam wiele rodzin z adoptowanymi dziećmi. Wszystkie są w normie intelektualnej, problemy były np. z obniżonym napięciem mięśniowym, z zaniedbaniami edukacyjnymi, z niedożywieniem.
                  Zdrowie psychiczne nie ma nic wspólnego z inteligencją.
                  Poza zaburzeniami dziedzicznymi są problemy wynikające z traumy (traktowanie w rodzinie biologicznej, porzucenie, pobyt w placówce), które można terapyetyzować skutecznie.
                  Oczywiście, to jest praca i wysiłek RA. Nie ma opcji żeby dziecko z takim startem nie miało problemów. Ale nie ma co demonizować.
    • afro.ninja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 17:10
      Niestety takie reportaze moga wyrzadzic wiecej szkody, niz pozytku. Pamietam taki, gdzie byl chlopiec chory na mukowiscydoze, czy cos z jelitami, ale nieuleczalnie i opiekowala sie nim starsza kobieta, ktora byla dla niego rodzina zastepcza. Reportaz tez rodzieral serca, bo chlopiec bardzo sympatyczny, a kobieta starsza i chora, nie miala sie juz nim sily zajmowac. I znalazla sie rodzina, nawet pokazali jak go zabierali do domu. I co? I go oddali. I tv znow nagrala rzewny reportaz, ale juz tak na emocjach nie grali jak wtedy.
      • vessss Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 22:01
        Pamiętam tego chłopca, od razu o nim pomyślałam czytając wątek. Nie znałam jego dalszych losów a tu d... uncertain
    • cruella_demon Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 18:42
      Nie wiem. Dla mnie to wszystko jest jakieś podejrzane. Reklamują to dziecko jak zepsuty towar.

      • katja.katja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:16
        Ale po co w kraju wypełnionych obrońcami życia reklama dziecka do adopcji? Obrońcy życia powinni się faktycznie bić o możliwości adopcji tego chłopca (i wielu innych chorych dzieci z uregulowaną sytuacją prawną).
        • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:43
          "Obrońcy życia powinni się faktycznie bić o możliwości adopcji tego chłopca (i wielu innych chorych dzieci z uregulowaną sytuacją prawną)."

          A jakoś nie chcą... Ciekawe dlaczego 🤔
          • taki-sobie-nick Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 21:52
            mamaaspiama napisała:

            > "Obrońcy życia powinni się faktycznie bić o możliwości adopcji tego chłopca (i
            > wielu innych chorych dzieci z uregulowaną sytuacją prawną)."
            >
            > A jakoś nie chcą... Ciekawe dlaczego 🤔

            Nikt nie chce. Ani prawica, ani lewica.
            • katja.katja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 12:44
              Lewica nie uważa, że chory płód to dar Boży i musowo trzeba go urodzić.
          • zeldaf Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 09:15
            I dobrze. Jeszcze mu brakuje oszołomów z bożą misją, którzy go wezmą i oddadzą, bo się Chrystus nie stawi do codziennych obowiązków.

            Swoją drogą usiłują go przedstawić jako dziecko całkowicie samodzielne (scena z robieniem kanapki). Po co? Przecież to naraża chłopczyka na nieudaną adopcję lub zaniedbanie.
            • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 09:33
              "Po co? Przecież to naraża chłopczyka na nieudaną adopcję lub zaniedbanie. "

              Po to dokładnie żeby dziecko wypchnąć z systemu. Potem niech się rodzice adopcyjni już martwią, państwa nie będzie już nic kosztował, bo nawet na pińcetplusa RA się nie załapią.
              • cruella_demon Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 12:51
                No dokładnie, dlatego nie zgadzam się z tymi wszystkimi postami pochwalnymi, jak to dziecko ma szansę na nowy dom.
                Bo IMO ukrywają ciężką niepełnosprawność tego dziecka.
                Ludzie obejrzą chwytającego za serce dzieciaczka, który to i kanapkę potrafi zrobić i nie potrzebuje niczego więcej oprócz miłości, a dostaną mocno niepełnosprawne dziecko, z atakami padaczki, upośledzone, wymagające specjalistycznego leczenia, leków, rehabilitacji i terapii, które to nigdy nie będzie samodzielne.
                Między wierszami jest powiedziane, ze dzieciak nie nadaje się do rodziny z dziećmi.
                Nowi opiekunowie poczują się oszukani i dzieciak trafi z powrotem do DD jako zwrot.
                • katja.katja Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 13:45
                  Czyli jednak TVN kłamie big_grin
                  • cruella_demon Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 13:49
                    No chyba big_grin
                  • zeldaf Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 14:04
                    Wszyscy kłamią. Dr House.
    • taki-sobie-nick Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:25
      Co go tak lansują? Nie ma w tym Domu Dziecka innych dzieci?

      "Zdrowy i pogodny chłopiec miał duże szansę na adopcję". To czemu w wieku 8 lat jeszcze był w ośrodku?
      • ichi51e Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:38
        Jak zwykle nic nie wiadomo poza lzawa historia w ktorej jednoczesnie mowi sie
        “Zdrowy i pogodny chłopiec miał duże szanse na adopcję, jednak rok temu zachorował.(...)Dostał wirusowego zapalenia mózgu, w wyniku którego dostał padaczki, a następnie zapadł w śpiączkę. Po wybudzeniu, okazało się, że Kuba nie funkcjonuje tak, jak wcześniej. Jest dzieckiem wymagającym specjalnej troski (.,,)Chłopiec jest niepełnosprawny intelektualnie w stopniu umiarkowanym. Ma problemy z mówieniem, z pamięcią, mniej sprawnie porusza się, ma padaczkę. Jednocześnie Kuba jest bardzo kontaktowy, czyta, pisze, zadaje dużo pytań. Jest zwyczajnym, pełnym uroku i szczerości chłopcem. Zdecydowany, samodzielny i uśmiechnięty. Jeśli chodzi o rozwój poznawczy on przoduje w grupie. Kuba jest uczniem trzeciej klasy w specjalnym ośrodku. Taki właśnie będzie potrzebny, gdy przeprowadzi się do nowej rodziny. (...) Obecni opiekunowie chłopczyka uważają, że najlepsza dla Kuby byłaby rodzina, która nie ma jeszcze dzieci, bądź ma dużo starsze od - Kubie wystarczy miłość i chęć pomocy na normalnych zasadach. Nie trzeba być superbohaterem. Wystarczy trochę czasu, serca i tyle “

        Prawdy i klamstwa przeplataja sie. Na koniec lzawy apel “nie trzeba nam zabawek i slodyczy niech ktos po prostu tego Kubusia wezmie!”
        • mamaaspiama Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 07.01.19, 20:45
          "- Kubie wystarczy miłość i chęć pomocy na normalnych zasadach. Nie trzeba być superbohaterem. Wystarczy trochę czasu, serca i tyle “

          Tak tak, wcale nie potrzebuje leków, rehabilitacji, zajęć dodatkowych, utrzymania do końca życia i pomysłu co zrobić kiedy rodzice odejdą z tego świata. Po prostu nic a nic więcej niż miłość. Jakie to kurna proste!
    • an.16 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 09:25
      Parę miesięcy temu adoptowałam kotka. Nawet w schronisku rodzeństwo jest razem i jeżeli jest 2 kociąt nie można ich rozdzielać. Adopcja wyłącznie wspólna. Dzieci mają gorzej.
      • lily_evans11 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 09:45
        Zależy od schroniska/fundacji...
        U nas tylko piszą, że wskazana byłaby adopcja razem, ale pozbywają się zwierzaków także pojedynczo, jeśli nie ma chętnych.
    • arista80 Re: Przyjechaliście specjalnie tylko do mnie? 08.01.19, 17:18
      Ktoś tu wcześniej wspomniał, że chłopak ma ponoć brata? Dlaczego tv kompletnie o tym nie wspomina, no i gdzie jest ten brat?
      Kompletnie nie czaję oddania do DD dziecka, które ma już 7 lat (i na ten moment był ponoć jeszcze zdrowy).
      Tu jest strasznie dużo niewiadomych.
Pełna wersja