rosapulchra-0
10.01.19, 15:43
wyjeżdżacie na dwutygodniowy urlop?
Moi sąsiedzi wyjechali na urlop kilka dni przed świętami. Zostawili system włączonych świateł w pokojach, ale samochodu przed domem nie ma od kilku tygodni, a za ścianą nie słychać żadnych odgłosów.
No i przedwczoraj jechałam po 18. po córkę i zobaczyłam, że na piętrze w obu pokojach świeci się światło. Do tej pory świeciło kilka godzin w jednym z pokoi, a następnie w drugim, potem w trzecim i kolejnych pomieszczeniach z oknami. Zobaczyłam też, że ktoś w jednym pokoju coś robi, jakby pościel zmieniał, układał kołdrę lub prześcieradło. Takie odniosłam wrażenie, ale równie dobrze mógł łóżko podnosić. Samochodu sąsiadów przed ich domem nie było. Gdy wróciłam po jakichś dwóch godzinach to w oknach było ciemno, a na miejscu parkingowym sąsiada stało jakieś obce auto. Od tamtej pory nic się nie wydarzyło, a sąsiedzi jeszcze nie wrócili.
No i zastanawiam się, czy dali komuś klucze, żeby im dom sprawdził, czy może nieostrożnie się pochwalili komuś o swoim urlopie i ten ktoś to wykorzystał?
Dopóki sąsiedzi nie wrócą, to i tak niczego się nie dowiem.