Dodaj do ulubionych

A o śmierci w klinice medycyny naturalnej było?

23.01.19, 08:10
Tak teraz wyglada ich strona: klinika100.pl/
Dramat. 35 latka osierociła niespełna roczne bliźnięta. A ja ostatnio rozważałam wlewy witaminowe... sad
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:13
      glupich nie sieja, nie orza
    • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:18
      Co Cię skłoniło do rozważania wlewów witaminowych? Taniej przelać jajko, okadzać albo wziąć paracetamol <remedium na wszystko, podstawowy lek w mniej cywilizowanych krajach>
      Wyrazy współczucia dla osieroconych dzieci i pytanie, czym kierował się mąż, pozwalając pani na tak dziwną terapię.
      • spanish_fly Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 09:51
        A wiadomo w ogóle jakiej terapii poddała się zmarła?
        • ficus_carica Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:20
          Jak widać nieskutecznej.
        • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:29
          Najwyraźniej alternatywnej. Wobec rozumu.
      • katja.katja Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:39
        Zazwyczaj ciągnie swój do swego.
      • majaa Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 15:52
        A to 35-letnia kobieta musi pytać męża o pozwolenie? A może profilaktycznie powinien był ją do kaloryfera przywiązać?
        • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 16:05
          Matka 8-miesięcznych bliźniąt? Powinna, chociażby w trosce o dobro dzieci, zwłaszcza jeśli zabieg niekonieczny i pod narkozą.
          • memphis90 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 20:46
            A to był zabieg pod narkozą? Tak czy inaczej nie widzę możliwosci, żeby mężczyzna miał wyrażać/ nie wyrażać zgody na jakiekolwiek zabiegi na MOIM ciele.
            • ficus_carica Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 10:40
              Ja bym tam wolała, żeby mnie chłop powstrzymał przed wlewaniem sobie w żyły trucizny. Oczywiście gdybym na tyle oczadziala, żeby to w ogóle rozważać.
              • memphis90 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 12:53
                Z tym, że ocena co jest trucizną a co nie, jest subiektywna. Znam takich, dla których szczepionki czy leki medycyny konwencjonalnej to trucizna, znałam takiego, dla którego chemioterapia była gorsza niz nowotwór (znałam, bo nie żyje - chemiowrazliwy nowotwór o całkiem niezłym rokowaniu okazał się wyjątkowo odporny na medytację i indyjskie zioła) - wolałabym, żeby tacy nie mieli co do zasady prawa do odgórnej decyzji o moim ciele i zdrowiu. Wszelkie decyzje, choćby i durne, należą do mnie.
              • aleksandra9999 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 19:47
                Najpierw poczytajcie sobie o DMSO, który jest stosowany na całym świecie jako preparat leczący wiele nieuleczalnych chorób, a później wydawajcie osądy typu "trucizna". Dr Stanley Jacob którzy był pionierem medycznego wykorzystania DMSO brał uncję (prawie 30 ml) tego doustnie codziennie przez ponad 40 lat. Jedynym efektem ubocznym wydaje się być, że nie był chory od lat. Sama stosuje ten preparat i czuję się lepiej. Przemysł farmaceutyczny krytykuje ten preparat, podobnie jak Chloryn sodu (MMS), ponieważ ludzie wychodzą z chorób i nie korzystają z leków syntetycznych.
                • ficus_carica Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 20:37
                  Pijesz domestosa?
    • lauren6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:26
      Rozważałaś wlewy witaminy prawoskretnej czy lewoskretnej? big_grin

      O tych wlewach słyszałam w kontekście alkoholiczek, które po dłuższym balowaniu stawiają się w ten sposób na nogi. Po co matka dzieciom robiła sobie takie rzeczy?
      • 35wcieniu Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:34
        Nie wiem po co ona akurat i co robiła, ale te wlewy to jest jakiś hit i robi to coraz więcej zdawałoby się normalnych osób. Koleżanka mieszka koło takiej "kliniki" i mówi że to jest szokujące, masowo przychodzą rozmaici ludzie, ostatnio podobno dużo żołnierzy big_grin
        • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 09:32
          Głupota i mitomania. Wiekszosc witamin jest i tak w nadmiarze usuwana z organizmu. Czesci nie mozna przedawkowac bo wtedy sa trucizną. Naprawde normalnie odzywiający sie człowiek bez zadnych super foodów ani mielonych owoców acai nie potrzebuje suplementacji. Jedyna witamina jaka nalezy suplementować to witamina D. Tylko nie wlewem a łyżeczką....
          • vodyanoi Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 09:39
            30 lat temu suplementować kazano witaminę C. Doskonale to pamiętam, to był lek na wszystko.
            Ciekawe, kiedy ta witamina D okaże się takim samym wymysłem...
            • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 09:53
              Nie wtedy tez witamine d suplementowano tylko ze u dzieci był strach ze urosną za duze. I dawniej ludzie wiecej czasu na słoncu spedzali. Nawet jak w fabryce pracowali to do pracy szli na piechote. Rolnik suplementować nie musiał. Nie stosowano tez kremów z filtrem. dzisiaj nawet jak dzieciak siedzi na słoncu to wysmarowany wydajnym filtrem. Suplementowanie witaminy D nie ejst jakąś nowo-modą.
        • aleksandra9999 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 19:49
          Zgadza się, jest to hit, który jest tępiony przez przemysł farmaceutyczny.
      • mary_lu Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:42
        To co się leje w ludzi po przepiciu a „medycyna alternatywna” polegająca na podawaniu przeroźnych substancji w ogromnych dawkach to dwie różne rzeczy.
        • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:47
          W ludzi po przepiciu oraz w lekarzy na dyżurach czy ratowników medycznych na czterech etatach leje się elektrolity i minerały oraz nawadnia.
          Aczkolwiek ileś lat temu słyszałam o chwilowej korpomodzie na lewatywy z kawy.
      • vodyanoi Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:51
        O wlewach nie słyszałam, ale ostatnio byłam świadkiem kilku rozmów ludzi z pracy. Normalnych ludzi, wykształconych, zdrowych psychicznie, w dodatku obeznanych z medycyną (np. żona lekarka, ojciec lekarz). Rozmawiali z takim zaangażowaniem o tym witaminach lewo i prawo, jako remedium na wszystkie bolączki, że aż się nie odezwałam ani słowem.
        Nie zdziwiłabym się, gdyby swoim dzieciom te wlewy postanowili robić.
        • lauren6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 09:39
          Wiesz, mamy na forum taką jedną żonę prawnika, która pisze na forum rzeczy ocierające się o KK. Dlatego nie stawiałabym znaku równości między wiedzą medyczną, a żoną lekarza. Pani może być zwykłym garkotłukiem bez elementarnej wiedzy (inaczej by wiedziała to co wyżej napisała hanusinamama).
        • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:34
          Żona lekarza, podobnie jak żona prawnika, architekta systemów IT, weterynarza, ślusarza, fizyka etc. nie nabywa wiedzy w przedmiocie z tytułu sypiania z mężem. Pani żona lekarza może być ozdobnym tłukiem, i jej zadaniem jest prowadzenie domu i zajmowanie się dziećmi i tyle.
          • martishia7 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:39
            Ja nie wiem czy Korwin by się z Tobą zgodził big_grin Wszak jego zdanie m kobieta via nasienie nabywa męska mądrość.
            • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:56
              Bracia Samcy też wdrażają innowacyjne podejście do genetyki i twierdzą, że wszystkie nasienie pierwszego partnera seksualnego kobiety trafia do jej DNA więc potem mają je dzieci pani z innym panem.
              • martishia7 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:06
                Dobra. Otworzyłam ze zdziwienia usta, zamknęłam. Otworzyłam jeszcze raz, zamknęłam. Machnęłam ręką. Poddaję się. Nie ma dla nich nadziei.
                • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:09
                  Znaczy, jak bachor rudy po listonoszu to nie dlatego, że pani zrobiła skok w bok, tylko dlatego, że był tym, który zdjął sim locka.
                • lauren6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:39
                  Nie znacie?
                  https://i0.wp.com/detektywprawdy.pl/wp-content/uploads/2015/09/slowiankochronswojegeny.jpg?resize=237%2C300
              • fawiarina Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 12:24
                Czytałam ich wypociny na ten temat. Boskie są. Na poparcie swojej tezy przywołują praktyki hodowców kotów rasowych czy innych psów i mówią, że jak suka raz się z kundlem puści to już nigdy rasowego szczeniaka nie urodzi. Niektórzy coś pitolą o jakiejś kosmicznej energii, którą pierwszy wytrysk na zawsze naznacza jajniki kobiety. Och, kocham to forum!
                • lauren6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 12:46
                  Tak, czytałam, że kobieta, która "da" komuś spoza Polski już na zawsze pozostanie skundlona.
                  • lauren6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 12:47
                    W teorii chodziło o to, że kobieta w czasie pierwszego razu krwawi, więc nasienie pierwszego partnera poprzez krew na zawsze zanieczyszcza jej DNA big_grin
                    • poecia1 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 16:40
                      Kolejny argument za stosowaniem prezerwatyw.
                    • 1matka-polka Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 18:01
                      To chyba im się coś pomyliło. Kobieta dopiero kiedy zajdzie w ciążę, to zostaje w niej na zawsze część DNA dziecka, czyli pośrednio DNA ojca a nawet można powiedzieć, że teściowej.
                      • memphis90 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 20:49
                        Tak, ale jajeczka powstają w okresie życia płodowego i żadne DNA dziecka/pierwszego samca/schabowego nie zmutują jajeczek.
                    • ficus_carica Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 18:05
                      lauren6 napisała:

                      > W teorii chodziło o to, że kobieta w czasie pierwszego razu krwawi, więc nasien
                      > ie pierwszego partnera poprzez krew na zawsze zanieczyszcza jej DNA big_grin

                      Strach się zaciąć nożem przy krojeniu schabu na kotlety.
                      • szorstkawelna Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 19:45
                        big_grin
                    • obrus_w_paski Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 20:42

                      Ze tez wy macie zdrowie na czytanie tamtego forum. Ja się ich zwyczajnie boje, chociaż nie powiem, wątki o wspieraniu w niefapaniu byly momentami zabawne

                      lauren6 napisała:

                      > W teorii chodziło o to, że kobieta w czasie pierwszego razu krwawi, więc nasien
                      > ie pierwszego partnera poprzez krew na zawsze zanieczyszcza jej DNA big_grin
                • cauliflowerpl Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 16:43
                  "Och, kocham to forum!"
                  O, sporo nas big_grin
        • mary_lu Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 18:08
          No to jeszcze pół biedy, jak sobie zwyczajni ludzie pogadają o skrętach witaminy. Gorzej, że kilka znanych mi oddziałów przestało mieć w zapasach dożylną witaminę c, bo lekarze i pielęgniarki każdą ilość wynieśli. Teraz jest na zamówienie dla konkretnego pacjenta.
    • tanebo2.0 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 08:29
      Biedny ojciec, biedne dzieci...
    • iwles strona nieaktywna. 23.01.19, 08:34

      Możesz streścić ?
      • bei Re: strona nieaktywna. 23.01.19, 09:27
        epoznan.pl/news-news-91957-Smierc_pacjentki_w_szpitalu_przy_Szwajcarskiej._Kobieta_trafila_tam_z_kliniki_medycyny_naturalnej
      • verydry Re: strona nieaktywna. 23.01.19, 09:47
        Strona jest nieaktywna, bo to strona kliniki. Chciałam sprawdzić, jakie zabiegi z użyciem gazu bojowego oferowali, ale jak widać szybciutko stronę zawiesili.
        • memphis90 Re: strona nieaktywna. 23.01.19, 15:24
          Strona się konserwuje. Pewnie w DMSO.
    • bei Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 09:25
      Reklamują te kroplówki jako remedium na wszystko- na zimowe zmęczenie, na poprawę jakości skory, włosów, paznokci itd.
      Domyślam się, ze skoro trafiła na taka terapie to już jej coś było- może po ciąży bliźniaczej i opiece nad bliźniakami była już przemęczona. W czasie kroplówki mogła zasłabnąć i wówczas popełniono błąd przy reanimacji. Pomylono gazy. Tragiczną Pomyłkę przypłaciła śmiercią.
      • pani07 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:59
        Straszne, a jak czytam , że :
        "Według lokalnych mediów, 36-latce w "pseudoklinice" podano najprawdopodobniej tzw. DMSO (dimetylosulfotlenek), środek stosowany m.in. jako rozpuszczalnik, w dużych dawkach działający toksycznie, ale przez zwolenników tzw. medycyny naturalnej uznawany za "cudowny lek".

        Czytaj więcej na www.rmf24.pl/fakty/polska/news-36-latka-zmarla-po-pobycie-w-klinice-medycyny-naturalnej-jes,nId,2798234#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

        To brzmi to jeszcze gorzej, rodziny żal, tych maleńkich córeczek żal sad
        • aleksandra9999 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 20:00
          Musieli popełnić jakieś błędy, ponieważ DMSO nie jest toksyczny, a jest rzeczywiście cudownym lekiem. Leczy wiele chorób. Mam nadzieję, że przeprowadzą dokładne i rzetelne badania, a nie znajdą okazję do wprowadzenia zakazu sprzedaży tego preparatu, bo farmacja nie ma z tego zysków. Wielu znanych lekarzy leczy tym środkiem i super efektami. Radzę poczytać o DMSO, a nie wydawać w ciemno krzywdzących opinii o tym preparacie. Ja to stosuję i będę stosować.
          • livia.kalina Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 20:30
            a ten preparat, który zabił kobietę to rozdawany jest za darmo, charytatywnie? Nikt na nim nie zarabia?
            • aleksandra9999 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 22:17
              Kosztuje niewiele i leczy i nie musisz brać drogich leków farmakologicznych do końca życia, którymi się i tak nie wyleczysz. Poszukaj sobie portale, na których ludzie opowiadają o wyleczeniu się z różnych chorób, z którymi nie poradziła sobie tradycyjna medycyna.
          • thea19 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 20:30
            to sobie stosuj, kiedys robili puder z olowiu i byl przez wyzsze sfery stosowany
      • memphis90 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 15:25
        > W czasie kroplówki mogła zasłabnąć i wówczas >popełniono błąd przy reanimacji. Pomylono gazy.
        Znaczy się co - zamiast naciskać worek ambu pierdziano jej w nos...?
    • zonda-m Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 09:53
      To nie wlew witaminowy był tylko z dmso. Poważniejsza sprawa. Podobno już siódmy z kolei.
      • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:12
        PO co oni ludziom robią wlewy z dmso?
        • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:17
          Ok doczytałam to ma leczyc tez wszystko...jezusicku. Ja rozumiem ze ludzie ostatnim stadium raka szarpną sie na wszystko zeby zyc ale zeby dawać sobie wlewać nie-wiadomo-co aby miec wiecej energii albo zeby organizm odmłodzić. Na serio zabrać trzeba religie ze szkoły a w jej miesce wiecej lekcji chemii, biologii i fizyki. I ekonomia z wyjasnieniem co to sa parabanki, jak działa kredyt i karta kredytowa. NIby 21 wiek a jakby nadal średniowiecze!!!!
          • milva24 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:31
            Popieram!
            • samawsnach Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:43
              Już kilka razy rzuciła mi się w oczy informacja, że badano skuteczność uderzeniowych dawek wit. C w leczeniu sepsy. Wyniki podobno były obiecujące. Jednak niezależnie od tego, to ja rozumiem to tak, że skoro ktoś to w ogóle bada, to nie jest to temat tak w ogóle od czapy.
              • samawsnach Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:46
                Niewłaściwie mi się podpięło, w każdym razie dane dotyczyły tylko wit, C, o innych preparatach nie słyszałam nawet do tej pory.
              • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:49
                Ale on nie leczy sepsy (warto przeczytac całośc publikacji a nie co sie obiło). Witamina c w duzej dawce pomaga uniknąc szoku oksydacyjnego w organizmie natomiast samej sepsy nie wyleczy. Była stosowana w badaniach jako lek wspomagający. I niestety wyniki badań nie są tez jednoznaczne. Badanie takie ma sens jezeli jest powtaralne i wyniki wychodzą podobne...a okazało sie ze nie były powtarzalne. Dzisiaj naukowiec zazwyczaj chce osiągnąc sukces, wykazać ze cos działa, miec publikacje i co za tym idzie punkty oraz sławę. Nie pierwszy raz badania są robione tak aby "potwierdzić tezę". Poza tym nawet jezeli duza dawka witaminy C działa wspomagająco przy leczeniu sepsy....to nie znaczy ze leczy tez raka, miazdzyce, działa odmładzająco i jestem lekiem na całe zło!!!!
          • verydry Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:39
            W przypadku tej kliniki zniechęciłby mnie już jej wygląd zewnętrzny oraz fotki personelu znalezione w głębi internetu, a które jak mniemam pochodzą ze zlikwidowanej na szybciutko strony.

            Są placówki profesjonalne, stricte medyczne, wykonujące kroplówki z różnych witaminowych koktajli. Do pani Ziuty, czy pana Gienka bym przecież nie szła.
          • fawiarina Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 12:26
            Podpisuję się pod tym. Edukację zdecydowanie trzeba zmienić.
        • wieczorny-motyl Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:43
          hanusinamama napisała:

          > PO co oni ludziom robią wlewy z dmso?
          "Lekarz" po AGH uznaje to za cudowny środek wspomagający dosłownie wszystko.
          • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 12:28
            NO tak to jest na poziomie strukturyzatora wody....
            • anorektycznazdzira Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 19:39
              nie, to jest dużo gorsze, bo strukturyzator ma podobne działanie jak zakopanie kury za stodołą
              a DMSO jest silnie toksyczne w "odpowiedniej" dawce
              • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 10:05
                Wiem ze jest toksyczne bo jestem chemikiem i nie wiem jak ktos moze dać to sobie wstrzykiwać. Mowie i zasadzie "działa na wszystko leczy wzystko" ...zupełnie jak strudktyruzowana woda. Ale masz racje strukturyzator robi spustoszenie jedynie w portfelu
          • aleksandra9999 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 22:13
            podpisuję się pod tym stwierdzeniem
            >wieczorny-motyl napisała:

            > hanusinamama napisała:
            >
            > > PO co oni ludziom robią wlewy z dmso?
            > "Lekarz" po AGH uznaje to za cudowny środek wspomagający dosłownie wszystko.
    • agrypina6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:34
      A na co chciałaś te wlewy witaminowe? Bo jak mają kogoś uleczyć z nowotworu, to może być ciężko. Ale każdy dorosły ma prawo leczyć się wybraną metodą.
      • verydry Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:36
        Chciałam mieć więcej energii (ostatnio dopada mnie przesilenie) i promienną cerę wink
          • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:51
            Brawo!!!!! A tak na serio to co ten wlew ma pomoc na promienną cere? Nadmiar witami c jest zwyczajnie wysikiwany(podobnie pozostałe witaminy rozpuszczalne w wodzie). Orgaznim umie kumulować tylko te rozpuszczalne w tłuszczach (ale chya tych nie robie we wlewach mam nadzieje). Niektore witami mogą doprowadzić do cięzkiej choroby w przypadku przedawkowania (witamina A jest w dyuzych dawkach toksyczna).
            • thea19 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:00
              witamina c brana w mega dawkach powoduje powstawanie kamicy nerkowej
            • aandzia43 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:55
              hanusinamama napisała:

              > Brawo!!!!! A tak na serio to co ten wlew ma pomoc na promienną cere? Nadmiar wi
              > tami c jest zwyczajnie wysikiwany(podobnie pozostałe witaminy rozpuszczalne w w
              > odzie). Orgaznim umie kumulować tylko te rozpuszczalne w tłuszczach (ale chya t
              > ych nie robie we wlewach mam nadzieje). Niektore witami mogą doprowadzić do cię
              > zkiej choroby w przypadku przedawkowania (witamina A jest w dyuzych dawkach tok
              > syczna).

              No nie bardzo są wysikiwane wszystkie rozpuszczalne w wodzie, bo witaminy z grupy B jak najbardziej można przedawkować.
              • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 12:30
                Tak ale tez sie je wysikuje. Tak naprawde wszystko w nadmiarze szkodzi. Witamine c sie wysika ale długotrwale moze powodować kamice jak juz tu ktos napisał...Chodziło mi o długotrwały efekt. Te rozpuszczalne w wodzie orgaznim wydala jak sa w nadmiarze.
        • tt-tka Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:49
          verydry napisała:

          > Chciałam mieć więcej energii (ostatnio dopada mnie przesilenie) i promienną cer
          > ę wink

          To ja bym zalecila wiecej kapustki kiszonej, zurawiny i spacerow, a jesli jeszcze do tego mozesz zamowic i zrealizowac troche sloneczka... smile
          Wit. D ewentualnie. W tabletkach.
          • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 10:53
            Lub w kropelkach. 2 jabłka dziennie, 1 marchewka. Teraz sezon na pomatancze: moze witaminy c az tak duzo nie maja jak sie twierdzi ale maja, do tego sporo wapnia jak na owoce. I tanie.
            • verydry Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:05
              Tylko ja lubię szybko, zaraz i na jużwink
              • thea19 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:09
                to wez chlopa na szybki numerek, przynajmniej przyjemnie bedzie, zdrowo i za darmo (chyba)
              • agrypina6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:10
                Ale to nie jest dobrze. Lepiej pomału się suplementowac, niż na raz przyjść naście gram witaminek.
              • tt-tka Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:10
                verydry napisała:

                > Tylko ja lubię szybko, zaraz i na jużwink

                A no, skoro lubisz... wez amfe i strzel sobie profesjonalny makijaz, i poweru nabierzesz, i swietlistej cery. Co prawda tylko na dwa dni, potem bedzie gorzej niz bylo, noale... zawsze mozna powtorzyc jedno i drugie, prawda ? tongue_out

                No niestety na trwalsze efekty pracuje sie tez trwale i wytrwale, ale to taki banal, ze az wstyd pisac.
                • triss_merigold6 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:18
                  Lepiej kokainę chyba.
                  • verydry Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:23
                    Oj nie wiem, czy nie wyszłoby o wiele drożej. Poza tym efekty długofalowe są raczej odmienne od tych po witaminach big_grin
                    • tt-tka Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:31
                      No ale tobie chodzi o efekt szybki, czyli dorazny, czyz nie ? tongue_out
              • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:38
                Na skróty zazwyczaj konczy sie źle. Poza tym co z tego ze teraz ci dadzą wlew witaminoy na juz...nadmiar wysikasz. za dwa dni znowu wlew?
              • tairo Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 16:57
                Szybko, zaraz i na już to idź do najbliższego solarium na 2-3 minuty. Za krótko, żeby się opalić, ale na samopoczucie pomaga takie krótkie doświetlenie.
                • zawsze-w-drodze Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 17:26
                  Czerniak w gratisie.
                  • tairo Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 18:12
                    Tak, tak, dziesięć i jedenasty malutki.
        • taki-sobie-nick Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 20:48
          verydry napisała:

          > Chciałam mieć więcej energii (ostatnio dopada mnie przesilenie) i promienną cer
          > ę wink

          Obsesja energii i pięknego wyglądu. Przesilenie przeczekujemy, cerą nie przejmujemy się.
          • verydry Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 10:22
            Obsesja chyba nie. Raczej potrzeba chwili smile Taki urok zimy. Poki co hurtowo kupuje i jem natkę pietruszki, szpinak i jabłka. Oczywiście nie jako główne posiłki 😀
            • taki-sobie-nick Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 22:33
              verydry napisała:

              > Obsesja chyba nie.

              Nie twoja, tylko ogólnospołeczna. Masz mniej energii, to masz i tyle. Warzywka konsumuj. tongue_out
    • cauliflowerpl Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 11:13
      Naturalna... selekcja
    • woman_in_love to co znamienne i zabawne niestety, to to, że 23.01.19, 11:15
      specjaliści od medycyny naturalnej - gdy zobaczyli że im pacjentka umiera - od razu wezwali karetkę i medycynę nowoczesną na pomoc.
      Jak widzicie, nawet oni i właściciele tych przybytków wiedzą, że robią ściemę i oszustwo, a jak trwoga to do .... prawdziwego lekarza trzeba big_grin.
      • agrypina6 Re: to co znamienne i zabawne niestety, to to, że 23.01.19, 13:01
        I to jest dobre podsumowanie tematu.
        • livia.kalina Re: to co znamienne i zabawne niestety, to to, że 23.01.19, 14:00
          Miałam kiedyś taką historię: jadę samochodem i widzę jak tuż przy drodze leży stqrszy mężczyzna. Zatrzymuję się, podbiegam- człowiek po alkoholu ale nieprzytomny i z widocznymi obrażeniami- zakrwawiony. Zaczynam, na miarę możliwości udzielać pomocy a przede wszyskim chcę usunąć z drogi. Pomaga mi jakiś przechodzień a z tuż obok znajdującej się kliniki kręgarskiej wybiega recepcjonistka i mòwi, że dzwoni po pogotowie. Klinika medycyny naturalnej, kręgarze ale ma też szyld - zabiegi chirurgiczne, więc zakładam, że wykonuje je jakiś lekarz. Wołam więc do kobiety, żeby póki co zawołała jakiego lekarza, który by fachowo udzielił pomocy do przyjazdu karetki. Na to kobieta przewraca oczami i mòwi, że takich specjalistów do człowieka w potrzebie lepiej nie wołać.
    • ficus_carica Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 15:44
      Tu kopia strony:

      webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:BfKv63P1zsIJ:klinika100.pl/terapie-onkologiczne/+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-b
      I kilka cytacików stamtąd:

      "KURKUMINA
      Kurkumina w postaci wlewu dożylnego polecana jest w wielu schorzeniach przewlekłych i nowotworach, ponieważ:
      Działa antynowotworowo
      Hamuje powstawanie przerzutów nowotworowych
      Jest silnym immunostymulatorem
      Działanie neuroprotekcyjnie , kardioprotekcyjnie, hepatoprotekcyjnie
      Hamuje angiogenezę w nowotworach
      Działa przeciwzapalnie
      Uwrażliwia na chemio i radioterapię poprzez swoje działanie synergistyczne
      Hamuje agregację płytek
      Hamuje zakrzepicę
      Obniża poziom cholesterolu
      Zwiększa wydzielanie żółci
      Przyspiesza gojenie się ran
      Chroni przed uszkodzeniem wątroby
      Chroni przed zaćmą
      Chroni przed toksycznością płucną i zwłóknieniami
      Hamuje stwardnienie rozsiane
      Hamuje replikację HIV
      Zapobiega zawałowi serca
      Wykazano, że kurkumina ma zastosowanie w wielu chorobach nowotworowych: rak prostaty, rak piersi, rak jelita grubego, rak trzustki, rak jelita cienkiego, białaczka, rak płuca, glejak wielopostaciowy, mięsak, rak jajnika, nowotwory głowy i szyi, rak tarczycy, rak skóry.
      Badania związane ze stosowaniem kurkuminy podczas leczenia chemioterapią, pokazały że jej podawanie wywołuje efekt synergiczny przy zastosowaniu chemioterapii.
      Terapie dożylne w ramach badań prowadzonych nad pozytywny kurkuminą stosowane są jako terapie samodzielne oraz w skojarzeniu z chemioterapią.


      DMSO
      substancja bardzo doceniania w medycynie naturalnej, wykazuje bardzo silne działanie przeciwnowotworowe, przeciwbólowe i przeciwzapalne;
      rozszerza naczynia krwionośne, przyspiesza gojenie się ran, likwiduje opuchliznę i rozluźnia mięśnie;
      wzmacnia odporność, jest zabójczy dla bakterii, wirusów i grzybów;
      bardzo pomaga w chorobach oczu takich jak zaćma, jaskra, zwyrodnienie plamki żółtej i problemach z siatkówką;
      poprawia krzepliwość krwi i jej cyrkulację, poprawia pracę serca;
      wpływa na leczenie infekcji pęcherza moczowego i jego przewlekłych zapaleń;
      hamuje rozwój bakterii Helicobacter pylori, zwalcza kamienie żółciowe i wrzody trawienne"
      • livia.kalina Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 15:54
        Czyli "pomaga na wszystko" i tylko taki drobny szczegół, że moźe też zabić.
        • memphis90 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 17:32
          To już wiemy, co uaktualniają na stronie:
          "
          DMSO - jest zabójczy dla bakterii, wirusów, grzybów oraz ludzi".
    • beataj1 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 16:00
      Szczerze, chyba by sie tej rodzinie przydał nadzór kuratorski bo istnieje ryzyko ze tatuś dzieci będzie leczył kroplowkami z pestycydami albo głodem albo cieciorką.
    • lot_w_kosmos Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 16:55
      A pamiętacie dziewczynę, która sobie dała wsyrxyknąć kad jakiejś żaby? Widzę podobienstwo. Nauka jednak idzie w las...
      • lot_w_kosmos Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 16:55
        * wstrzyknąć jad
        • katja.katja Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 10:26
          Kiedyś WO pisało o oczyszczaniu duchowym w jakiejś dziczy. Przyjeżdżali tam Państwo z Warszawki (między innymi był wywiad z jedną taką dziewczyną) by napić się jakiegoś tamtejszego trunku w większej grupie po czym rzygali i s...rali (warunkiem przejścia rytuału było to robienie publicznie tj. w tej grupie). Potem czuli się wspaniale oczyszczeni i szczęśliwi.
    • taki-sobie-nick Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 19:32
      Pokój Jej duszy.
    • anorektycznazdzira Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 19:46
      DMSO używamy w labie do mrożenia komórek z hodowli w ciekłym azocie (do równoważenia środowiska wodnego),
      z czego jest słynny, nie tylko u nas ale w każdym labie z biologią komórkową? Otóż:
      jak go dodasz do probówki z komórkami to do azotu BIEGNIESZ, żeby ich nie zdążył wykończyć. To samo, jak rozmrażasz, tu biegniesz to separatora żeby błyskawicznie komórki wyciągnąć.
      Jak można to ładować w żywego człowieka i nie mieć sprawy w prokuraturze?!
      • hanusinamama Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 10:08
        Dożylnie!!!! Ja jestem w szoku. Pisałam juz zamiast religii wiecej lekcji biologi, chemi i fizyki. Siłą by mi to msili chyba pdoać bo dobrowolnie w zyciu bym nie pozwoliła...
      • karmelowa_bombonierka Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 25.01.19, 00:49
        Aż tak bym nie demonizowała. Kilka komórek w jakim płynie trudno porównać do żywego organizmu. Dużego. Jem sobie chętnie galaretę z octem jabłkowym i nie umieram (a podobni nawet zdrowy jest), a jakbym go wlała do takiej hodowli jak sobie w trzewia to komórki pewnie też by szczęśliwe nie były.

        Używam DMSO (absolutnie nie dożylnie a jedynie na skórę) i używa go moich znajomych.
        Pomógł - nieraz spektakularnie w przypadłościach w których medycyna konwencjonalna sobie nie radziła lub to radzenie było okupione braniem bardzo obciążających leków.

        - po kilkudziesięciu latach ogromnych problemów z bardzo źle gojącymi się wszelkimi rankami na dłoniach (najmniejsze zadrapanie jątrzy mi się, paprze, boli, puchnie, z racji zawodu dużo chodze w rękawiczkach winylowych - to dodatkowo jest masakra, tydzień i dwa mi się wszelkie zranienia palców czy zadarte skórki goją) - teraz wystarczy że kilka razy psiknę na oczyszczoną rankę i po 2-3 dniach śladu nie mam. Ostatnio miałam poważną ranę palca i to bardzo głęboką, po tygodniu nawet blizny nie było.
        - u bliskiej mi osoby wyleczyło obecne od zawsze łojotokowe zapalenie skóry na twarzy i klacie, nie reagujące na nic, sterydy nieco tylko przytłumiały stan zapalny a po kilku dniach ich działanie mijało. Po kilku dniach psikania - wszystko znikło, teraz po pewnym czasie wystarczy psiknięcie raz na kilka dni. Skóra poza tym że wyleczona, wygładziła się bosko, jest super w dotyku. Dorosły facet z ciężką chorobą skóry od zawsze ma obecnie buźkę jak po serii zabiegów odmładzających. Poza tym że bez śladu zapalenia.
        - masa ogromnej poprawy w ciężkich przypadkach zwyrodnień czy innych problemów bólowych stawów. To one są powodem że sugeruję znajomym poczytanie o DMSO jeśli sami się z tym zmagają lub ich bliscy. Poprawy bywają naprawdę spektakularne, a są to sytuacje gdy problem trwa od dawna a medycyna rozkłada ręce i jedyne co może zaproponować to leki przeciwbólowe lub blokady dostawowe.
        - super pomaga na wszelkie stany zapalne w jamie ustnej.

        Jak we wszystkim - trzeba zachować umiar.
        Ale naprawdę, nie demonizowałabym DMSO bo naprawdę potrafi pomóc, częstokroć działając o wiele skuteczniej niż leki apteczne - które co podkreślę - rzadko są obojętne dla organizmu.
        Nie wypowiadam się na temat podawania dożylnego.
        Piszę o podawaniu na skórę i śluzówki.

        Zainteresowałam sie nim szukając pomocy dla bliskiej osoby z zaawansowanym ŁZS, postanowiliśmy spróbować na zasadzie - co nam szkodzi, potem sama się wieść rozeszła wśród moich znajomych. Mam wiele "przypadków" do obserwacji.

        Ale podkreślam - nie piszę o dożylnym podawaniu.
        Choć zapewne jest to robione wcale nie rzadko w ciężkich przypadkach chorób a jakoś masowo nie słychać o przypadkach śmierci po podaniu DMSO.
        Nie wiemy na co była chora kobitka która umarła. Może na coś takiego że sam fakt podania kroplówki wywołał zapaść bo np. była ona podana za szybko.



        • karmelowa_bombonierka Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 25.01.19, 00:50
          Przepraszam za literówki, pora późna wink
    • 21mada Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 23.01.19, 21:00
      Czy to ty, shellerko???
    • aandzia43 Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 11:52
      Ale ludzie to mają na......e na mózgi - DMSO to trucizna, chemia na raki też trucizna, chemii eko-sreko-pojeby boją się jak diabeł wody święconej, a DMSO leją sobie w żyły bo ich "oczyszcza z bakterii" big_grin Padłam! big_grin
    • majenkir Re: A o śmierci w klinice medycyny naturalnej był 24.01.19, 22:01
      Jakos mi sie to kłóci - medycyna NATURALNA i wlewy DOŻYLNE....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka