Dodaj do ulubionych

A trumna z sosnowych desek?

15.02.19, 15:41
Zakładając, że kremacja to nie to.

Bo miałam takie zdarzenie:

Sama uczestnicząc w wyborze trumny, patrzyłam wstydliwie pożądliwym wzrokiem na tę najprostszą z sosnowych desek. No ale wiadomo - nie wypada. Bo reszta brzydsza.
Nawet z nikim się nie podzieliłam refleksją.

Po jakimś czasie rozmawiam ze znajomą, która także wybierała trumnę i słyszę: "Ja to bym najchętniej wzięła tę sosnową, bo najładniejsza, no ale jak to tak".

I tu mi się zapaliło światełko.

Temat do dyskusji:

Słusznie obie niezależnie powstrzymałyśmy się przed wyborem, który wg nas byłby estetycznie najbardziej pożądany?

Co jest nie tak z najprostszą, naturalną, estetyczną trumną?
Poza ceną wink
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 15:46
      To się tak mówi tylko.
      Wybierałam ojcu.
      I były różne.
      A siostra mówi : tatuś tak kochał las, robić w nim coś, drzewa ścinać, miał dużo ladu, sadził kilka hektarów. Miał kolegę stolarza, który robił mu ciągle piękne meble, ławki, huśtawki.
      Weźmy mu piękną, dębową.
      No wzięłysmy.
      • kosmos_pierzasty Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 15:51
        Ale co się tak mówi?
        No bo w obu przypadkach stanęło właśnie na możliwie prostej dębowej, choć pchało i ją i mnie w inną stronę, jak to opisałam.
        Nie chcę dyskutować z gustami. Te proste dębowe też ładne. Jednak już bardziej kosztowne.
        Moje pytanie brzmi raczej, czemu nie wypada pożegnać bliskiego w najtańszej trumnie, nawet jeśli estetycznie taka właśnie najbliższym odpowiada najbardziej? I czy słusznie uważam, że nie wypada?
        Sama bym nie miała nic przeciwko. Wolę być skremowana, ale ta trumna z prostych desek stosunkowo ponętna, więc jeśli ktoś by się upierał... to wybrałabym dla siebie właśnie taką. Ale to by chyba było odebrane jako na złość żałobnikom? Czy nie?
        • aqua48 Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 16:57
          kosmos_pierzasty napisała:

          > Moje pytanie brzmi raczej, czemu nie wypada pożegnać bliskiego w najtańszej tru
          > mnie, nawet jeśli estetycznie taka właśnie najbliższym odpowiada najbardziej? I
          > czy słusznie uważam, że nie wypada?

          Niesłusznie. Jeśli nie ma dyspozycji zmarłego trumnę i inne rzeczy wybiera organizator pogrzebu. Nie wypada jedynie tego komentować.
          Mnie też się podobają sosnowe trumny i w takiej pochowałam moją Mamę. Wiem że i jej się takie podobały.
        • aerra Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 17:16
          Mnie się jakoś gryzie wyrażenie "ponętna trumna". No ni hu hu żadna trumna nie jest dla mnie ponętna. Urny zresztą też nie.
          Przy czym ja bym nie miała problemu, żeby kogoś/się pochować w najtańszej, jakby taka mi/zmarłemu (znaczy za życia jeszcze, nie że szósty zmysł uskuteczniam) się najbardziej podobała. Na razie nie miałam okazji trumny nikomu wybierać. I się nie zapowiada, bo wszyscy już chyba chcą być skremowani.
        • mrs.solis Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:36
          Wydaje mi sie , ze to strach przed tym co ludzie powiedza, albo przed samym soba, ze zalujemy pieniedzy . Dlatego ja powiedzialam mezowi, ze jak umre pierwsza zeby dal sobie spokoj z wydawaniem kupy kasy na pogrzeb. Niech kupi trumne tekturowa i da mnie skremowac.
        • ajr27 Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 22:27
          A to nie wiąże się również z pewnym przesądem, że sosnowa najszybciej się rozpadnie? Nie tylko o cenę chodzi, ale też o solidność dębowej. Uczestniczyłam kiedyś w kremacji bliskiej osoby pochowanej w trumnie sosnowej w siermiężnych latach 80. Stresowałyśmy się z matką, czego to my nie zobaczymy. Okazało się, że tylko jeden narożnik lekko pękł. Po 12 latach od pogrzebu!
    • margotka28 Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 15:52
      a u mnie było wiadomo, że mama chce być skremowana. Lubiła kolor czerwony, wybrałyśmy za jej życia - umierała na nowotwór. Miała taką, jaką chciała. Na cenę nie patrzyłam, ale wybrała taką z najtańszych. I w tym wyborze zupełnie nikt nie myślał o tym, co sobie ktoś pomyśli albo czy wypad czy nie.
    • 35wcieniu Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 16:00
      Nie wiem czy slusznie, pewnie z perspektywy czasu nie ma to zadnego znaczenia.
      A z sosnowymi sie spotkalam kilka razy na pogrzebach wiec chyba maja wziecie. W tych znanych mi przypadkach nie chodzilo o zadne oszczednosci, po prostu rodzina taka chciala i juz. W jednym z tych przypadkow wiem ze motywacja byla taka ze jasna trumna bardziej nadaje sie dla mlodej osoby, a z kolei bialego koloru ta osoba nie lubila. Sadze ze trudno w takiej sytuacji o racjonalnie umotywowany wybor, bo w czym jedna mialaby byc lepsza od drugiej, ostatecznie koncza w tym samym miejscu, gdzie ogladane nie sa.
    • gama2003 Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 16:17
      Mam coś w rodzaju trumnofobii.
      Nie podoba mi się żadna. Przeraża każda.
      Taka prosta sosnowa straszy trochę mniej. Prosta myślę o absolutnie prostej. A idealne byłoby kartonowe pudełko w piękne kwiaty w klimacie prowansalskim. I kremacja.
      Te ogromne, błyszczące, złoto i srebrno okuwane są dla mnie czymś kompletnie niezrozumiałym. Nie oceniam, ktoś chce tak, niech ma. Kiedyś usłyszałam określenie moda pogrzebowa, takie targi się odbywają, to ogromny przemysł. Aż mnie w dołku ściska. Nie rozumiem potrzeby rozmachu i,, pokazywania,,. Bo co ludzie powiedzą.
      • sasha_m Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 17:48
        No ale widzisz, masz zdanie, że pudełko w prowansalskie kwiaty byłoby idealne. Czyli tak byś sobie życzyła, może to zalążek nowej mody? Bo, prawdę mówiąc, ja też bym takie chciała. Moje dzieci od razu wiedziałyby, które dla mnie wybrać, gdyby zobaczyły te kwiaty. Bo ja kocham kwiatowe wzory i wszyscy o tym wiedzą. I najlepiej, gdyby urna też była w kwiaty. Jest to jakiś pomysł dla przemysłu funeralnego 😀
          • sasha_m Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 19:11
            O to to 😍 Urny w kwiaty też są, ale z telefonu nie mogę wkleić. W każdym razie wieniec ma być z polnych kwiatów. Żałobnicy za to zamiast kwiatów niech wrzucą kilka złotych do puszki, na schronisko dla zwierząt albo na dom dziecka lub WOŚP. Co do oprawy muzycznej, jeszcze nie zdecydowałam, muszę pomyśleć. Kto powiedział, że nie można sobie zaplanować własnego pogrzebu? 😉
            • iwoniaw Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 19:19
              Jak nie można, jak od tysięcy (!) lat w wielu kulturach to jest norma? Teraz ludzie trochę rzadziej może o tym mówią publicznie, ale jeszcze w pokoleniu moich dziadków wybieranie "ubrania do trumny" czy nagrobka (często "realizowanego" jeszcze za życia "właściciela" i czekającego tylko na ostatnie szlify - tablicę z datą zgonu) nie było takie rzadkie, więc...
              • wapaha Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 19:24
                Ja już pisałam kiedyś.
                Moi bliscy wiedzą, że jak umrę mają oddać moje zwłoki na jakąś Akademię Medyczną do badań. Tam "preparaty" są popielone i chowane we wspólnej "mogile". Jeśli się nie uda, narządów nikt nie zechce ani pobrać ani badać- kremacja, Whisky in the Jar Metallicy i zero smutku !!
                A potem -do rozsypania gdzieś nad wodą ( może doczekam że za 50 lat tak będzie )
              • sasha_m Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 19:33
                Tak, moja babcia ubranie do trumny miała od lat przygotowane. Aż majtki i rajstopy rozlazły mi się w palcach, a biustonosz okazał się za duży. Jak i całe ubranie, bo babcia kurczyła się z wiekiem i nie wzięła tego pod uwagę.
                Mocno starsi ludzie jakoś inaczej do tego podchodzą.
                • wapaha Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 19:36
                  Moja babcia tak samo. Od maleńkości wiedziałam gdzie w szafie wisi sukienka "do trumny". Często ją oglądałam z babcią i rozmawiałyśmy o ( jej) śmierci. Sukienkę udało się założyć ale był problem z butami
            • bi_scotti Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 20:35
              sasha_m napisała:

              > Kto powiedział, że nie można sobie zaplanować własnego pogrzebu? 😉

              Dlaczego nie mozna? Ja znam co najmniej kilka osob, ktore nie tylko zaplanowaly ale juz z gory zaplacily. Wciaz sa jak najbardziej alive big_grin Jedna znajoma to mi wrecz powiedziala, ze zrobila good deal, bo kto wie ile taki pogrzeb (z muzyka, policja, kwiatami etc.) bedzie kosztowal gdy juz w koncu umrze big_grin Cheers.
                • bi_scotti Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 21:01
                  Nie literowka. Mozesz zaplacic policji zeby eskortowala orszak (?) z kosciola lub funeral home na cmentarz. Ludzie jada swoimi samochodami z tabliczka, ze "Funeral" a oplaceni police officers na motorach z przodu, z tylu, moze byc po bokach - zalezy ile zaplacisz - za ilu zaplacisz wink Mysle, ze moglas widziec na jakichs filmach ... Kosztowna zabawa tongue_out Cheers.
              • snajper55 Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 22:19
                bi_scotti napisała:

                > sasha_m napisała:
                >
                > > Kto powiedział, że nie można sobie zaplanować własnego pogrzebu? 😉
                >
                > Dlaczego nie mozna? Ja znam co najmniej kilka osob, ktore nie tylko zaplanowaly
                > ale juz z gory zaplacily. Wciaz sa jak najbardziej alive big_grin Jedna znajoma to m
                > i wrecz powiedziala, ze zrobila good deal, bo kto wie ile taki pogrzeb (z muzyk
                > a, policja, kwiatami etc.) bedzie kosztowal gdy juz w koncu umrze big_grin Cheers.

                Ale jest też ryzyko, że firma zbankrutuje lub zostanie zlikwidowana.

                S.
                • bi_scotti Re: A trumna z sosnowych desek? 17.06.21, 01:53
                  Optimist are you, eh? big_grin Oczywiscie, ryzyko istnieje ale tak szczerze mowiac, to funeral homes wydaja sie byc jednymi z najpewniejszych firm tego swiata - chyba nawet more stable niz bakeries, bo coraz mniej ludzi je chleb ale jesli chodzi o umieranie to ... well ... nie bardzo da sie powstrzymac przed wink Cheers.
        • zurekgirl Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 20:34
          W jakims angielskim serialu BBC (ostatnie dwa lata) pewien architekt zostal pochowany w najtanszej trumnie z papieru, zona i dzieci ozdobily plakatowkami. Podobalo mi sie. Tez mam trumnofobie. Jak moja mama skomentowala, ze ta wezmiemy dla taty, ta ladna, to mi wszystko opadlo. Kazda trumna jest tak samo brzydka i smutna.
    • iwoniaw Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 16:36
      Tak sobie pomyślałam, że byłam w życiu na wielu pogrzebach, w zdecydowanej większości pochówki w trumnie - i, szczerze mówiąc, różne rzeczy z tych uroczystości pamiętam, także takie czysto dekoracyjno-fizyczne, ale jako żywo nie przypominam sobie, żeby któraś trumna zwróciła moją uwagę, a tym bardziej, żeby mi choć obrzeżem myśli przebiegła refleksja o rodzaju surowca użytego do jej produkcji. Jedyne, co rozróżniam, to biała-ciemna/czarna-"drewniana", ale też nie oceniam tego nawet w myślach w kategoriach ładniejsza/brzydsza/lepsza/gorsza, tylko jakoś tak jako domyślne przyjmuję "pewnie taka się spodobała rodzinie" i tyle.
      Ale w sumie jak teraz o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że mogłabym wybrać najprostszą trumnę nie tylko z powodu estetyki, ale "nawet" z powodu ceny (w sensie, że najtańsza i można zapłacić mniej niż więcej). Nie sądzę bowiem, żeby zmarłemu to robiło różnicę, a ja nie mam żadnego dyskomfortu, że oszczędzam na czymś tak nieistotnym. (A w ogóle to bym wolała kremację).
    • kochamruskieileniwe Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 16:50
      Nic nie jest "nie tak"
      Prawdę mówiąc- one też mi się najbardziej podobają.
      I - taką wybraliśmy ojcu. Wiedzieliśmy, że on byłby też zadowolony.
      No i o pogrzebie kilka osób powiedziało, że bardzo ładną trumnę wybraliśmy i w sumie rzadko się takie widuje suspicious
      - uprzedzam, w tym co nam to mówili nie było poddtekstów - tego jestem pewna.
      Ale, generalnie są pewne aspekty życia, gdzie wybieram to co ja chcę/podoba mi się i mam w głębokim poważaniu co moga ludzie o tym powiedzieć.
      Po wielu latach - nauczyłam się tego.
      • kosmos_pierzasty Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 17:51
        Ale na jakiej zasadzie? Bo ja patrzę z punktu widzenia żyjących, obecnych na pogrzebie - że rodzina odpowiada za to, by to pożegnanie było odpowiednie. Ludzie, jak sądzę, mają jakieś oczekiwania pod tym względem. Nie upieram się, ale z takiego założenia wychodziłam.
        • wapaha Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 17:58
          Ja widzę punkt styczny z tamta dyskusją a jest nim : tradycja/rytuał/ale też "co ludzie powiedza". Czyli robi się tak a nie inaczej, bo...patrz wyżej.
          Myślisz rozsądnie- ale zastanów się : jakie korzyści może mieć zmarły ( żadnych tu jesteśmy zgodne ) i jego rodzina z zakupy trumny dębowej,topolowej, z buka czy olchy tudzież z hebanu ? Poza wiarą, że robią coś dobrego dla zmarłego, że robią coś by pokazać innym jak kochali, bo jest tradycja by brać drewno najlepsze i najtrwalsze ( znowu wiara) - jakie widzisz inne przesłanki ?
          • kosmos_pierzasty Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:05
            No wiem, ale tu najwłaściwszym punktem odniesienie byłaby chyba zwykła presja grupy, tudzież oczekiwania, i pytanie brzmi czy tylko wyobrażone. Być może.
            Ale właśnie - osoba wybierająca jedną trumnę spośród wielu w zakładzie pogrzebowym może mieć zupełnie inne odczucia, niż osoba uczestnicząca w pogrzebie, widząca tylko jedną i uczestnicząca w całym rytuale, gdzie inne rzeczy odwracają uwagę od samej trumny.
            • wapaha Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:08
              Dokładnie Kosmos. I wydaje mi się, że osób z podejściem podobnym do mojego jest więcej, ale tak jak Ty w tej rodzinie nie wybrałaś sosnowej deski, mimo że taka ci sie podobała i tak wolałaś z różnych względów-bo silniejsza była presja grupy, oczekiwania itd - tak inni nie wybierają dla swoich bliskich pochówku takiego jak sami chcą, ale poddają się właśnie tej presji, trwającej setki lat. Jednak nie przełamują jej. To co pisałaś o mechnizmie psychologicznym- a ja się nie zgodziłąm i nadal tak uważam. Mechanizm psychologiczny ok, każdy z nas ma jakiś, w jakiś sposób radzi sobie z różnymi traumami i stresami ale w tym przypadku mechanizm ten musi być poddany konkretnym rytuałom
              • kosmos_pierzasty Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:34
                Myślę, że i jedno i drugie jest prawdą. Tzn. jedna sprawa to proces, przez który każdy przechodzi mniej lub bardziej konwencjonalnie, a druga to rytuał, gdzie nawet jak człowiek sam jest bardziej otwarty na różne opcje, to jednak w tak poważnej sytuacji, jaką jest pogrzeb w rodzinie, chcąc nie chcąc (pewnie różne osoby w różnym stopniu) liczy się z oczekiwaniami.

                Choć nie ukrywam, że po tym wątku łatwiej by mi było (i może kiedyś będzie) podjąć decyzję zgodną z własnym gustem, niż gdy bez przygotowania byłam skonfrontowana z istniejącymi możliwościami. A przedstawiciel zakładu też oczywiście praktycznie pominął najtańszą opcję - bo przecież nie ma w tym interesu, by ją uwzględniać.
          • snajper55 Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 20:18
            wapaha napisała:

            > Ja widzę punkt styczny z tamta dyskusją a jest nim : tradycja/rytuał/ale też "c
            > o ludzie powiedza". Czyli robi się tak a nie inaczej, bo...patrz wyżej.
            > Myślisz rozsądnie- ale zastanów się : jakie korzyści może mieć zmarły ( żadnych
            > tu jesteśmy zgodne ) i jego rodzina z zakupy trumny dębowej,topolowej, z buka
            > czy olchy tudzież z hebanu ? Poza wiarą, że robią coś dobrego dla zmarłego, że
            > robią coś by pokazać innym jak kochali, bo jest tradycja by brać drewno najleps
            > ze i najtrwalsze ( znowu wiara) - jakie widzisz inne przesłanki ?

            Chcemy aby ludzie nam bliscy, ludzie których kochamy, mieli jak najlepsze rzeczy. Wolimy dać złoty pierścionek z brylantem od posrebrzanego z cyrkonią. Rzeczami wyrażamy nasz stosunek do nich. Tu działa ten sam mechanizm.

            S.
    • verydry Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 17:51
      www.google.com/search?q=trumna+czarna+lAkier&rlz=1CDGOYI_enPL818PL818&oq=trumna+czarna+lAkier&aqs=chrome..69i57.8775j1j4&hl=pl&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#imgrc=vy1O84Rlq_vfQM:
      O.... patrzajta przeto!
    • eilian Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 17:56
      Wybierając dla bliskich np. rodziców myślę, że miałabym obawę, że zostanę posądzona o skąpstwo (te wszystkie ciotki, które mają tradycyjne nastawienie itd.). Ale sama to bym najbardziej chciała być pochowana właśnie w najprostszej, kartonowej, tylko w jakieś ładne kwiaty, bo te na zalinkowanej stronie są bardzo ponure. Uważam, że marnowanie drewna i pieniędzy na ten cel jest kompletnie bez sensu.
      • kosmos_pierzasty Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:00
        eilian napisała:

        > Wybierając dla bliskich np. rodziców myślę, że miałabym obawę, że zostanę posąd
        > zona o skąpstwo (te wszystkie ciotki, które mają tradycyjne nastawienie itd.).

        O tym właśnie piszę. I gdyby nie podobne refleksje znajomej, to zapewne zapomniałabym o temacie. Ale skoro jest nas dwie, to zaczynam zastanawiać się, czy jednak może i więcej i bez sensu się krępowałyśmy.
    • jola-kotka Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:17
      Raczej kazdy chyba w mniejszym czy wiekszym stopniu na takie tematy rozmawia co gdyby ... . U wiekszosci nawet nagla smierc nie bylaby powodem do - ja nic nie wiem co ona/ on by sobie zyczyl. Mnie to jest obojetne jesli osobax mi mowi ze nie chce kremacji ok, inna chce ok. Ma byc worek plastikowy ok, trumna biala, zolta, zielona czy brazowa ,zlote okucia, srebrne jej wybor. Ja prowokuje takie rozmowy wiedzialam czego chciala moja babcia , dwoch dziadkow i takie pogrzeby mieli nawet wiedzialamjak chca byc ubrani. Wiem jesli chodzi o moich rodzicow i babcie ktora jeszcze mam. Meza. Nie sa to dla mnie tematy tabu. Na przestrzeni lat o kazdym taka sobie wiedze zdobywam. I gdy dochodzi do tego ze juz trzeba to zrobic. Kieruje sie ta zdobyta wiedza . Jesli by ktos mi powiedzial ze chce najtansza trumne czy cos takiego to by mial. Pogrzeb organizuje dla zmarlego , tak jak on tego chcial i gdzies mam o co mnie posadza. Jak babcia chciala biala trumne to miala. Gadali ze 80 lat i biala. Niech gadaja tyle ich co sobie pogadaja. Zawsze znajdzie sie ktos kto powie ze za skromnie za bogato a losos na stypie za tlusty. Myslenie o zdaniu innych jest glupota i strata czasu oraz wlasnej energi w tak przeciez trudnej, ciezkiej chwili dla nas.
    • hanusinamama Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:20
      Ja sie zastanawiam czy do kremacji mozna isc w kartonowej? No bo szkoda palic (zakopywac w sumie tez) iles tam drewna. Moze sobie w testamencie zapisze zeby mnie w kartonie skremować....Sosnnowe trumny mi sie podobają. Widziałam raz pogrzeb w takowej. Osoba umierajaca na raka sobie zazyczyła taką, rodzina miała w d... co inni pomyślą.
    • bei Re: A trumna z sosnowych desek? 15.02.19, 18:23
      Kierowałam się tym, które drewno najdłużej nie podda się rozkładowi, chciałam chronić ciało. Trumna była ładna.
      Wybierałam dla mamy. Musiałam wówczas wiele wybierać- miejsce na cmentarzu, ubranie do trumny itd
    • alicia033 Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 17:16
      kosmos_pierzasty napisała:

      > Co jest nie tak z najprostszą, naturalną, estetyczną trumną?

      Nic.
      Ostatnia trumną, na której wybór miałam wpływ była z drewna topoli. Tańsza i szybciej rozkładająca się, niż sosnowa.

      Off topic - dla tych, wg. których topola to chwast - topola to przede wszystkim doskonały i podstawowy materiał w przemyśle papierniczym. Z jej pulpy można uzyskać jasny papier bez dodawania hektolitrów ciężkich wybielaczy.
    • bo_jestem_jedna Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 17:25
      Nie mam rozkim pod tytulem ‘co ludzie powiedza’ na ogol, a jak przyjdzie mi to do glowy to tym bardziej neguje i wybieram to co kosztuje mniej, a jest w miare gustowne, to znaczy nie razi jakoscia/wygladem.
      Nie umiem odpowiedziec czemu ludzie pozwalaja sobie na przejmowanie sie tym co inni pomysla i na tej podstawie podejmuja dezycje. Po pomyslec ok, ale zrobic to nie.
    • gryzelda71 Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 17:36
      Jak to co jest. Co ludzie powiedzą hehe. Pogrzeb jest dla żywych. Wybierałam 2 lata temu trumnę bo mi się podobała. A że najdroższa cóż. Pożegnanie zmarłego takie, że uczestnicy byli wzruszeni i , dziwnie brzmi, zadowoleni, i za każdym razem wspominają, przy mnie oczywiście.
    • lilia.z.doliny Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 19:20
      Boze, to bylo straszne. Najsteaszniejsze. Zalatwilam wszystko w zakladzie pogrxebowym, pani prowadzi mnie do pomieszczenia obok i kaze wybrac dla mamy trumne. Przeroslo mnie wtedy wszystko. Ta.- pokazalam.pierwsza i wyszlam. Do dzisiaj nie wiem z czego byla zrobiona i ile kosztowala. Naprawde nie wiem. Chyba jakas jasnobrazowa
      • taniarada Re: A trumna z sosnowych desek? 16.06.21, 20:28
        lilia.z.doliny napisała:

        > Boze, to bylo straszne. Najsteaszniejsze. Zalatwilam wszystko w zakladzie pogrx
        > ebowym, pani prowadzi mnie do pomieszczenia obok i kaze wybrac dla mamy trumne.
        > Przeroslo mnie wtedy wszystko. Ta.- pokazalam.pierwsza i wyszlam. Do dzisiaj n
        > ie wiem z czego byla zrobiona i ile kosztowala. Naprawde nie wiem. Chyba jakas
        > jasnobrazowa
        >
        Ludzkie to jest.Wszyscy kiedyś staniemy do anielskiego orszaku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka