Masturbacja dziecięca w standardach WHO

01.03.19, 17:07
"Petycyjny" wątek a2-a poleciał na oślą, a trochę szkoda, bo pojawiła się tam interesująca wątpliwość, dotycząca tematu w gruncie rzeczy pobocznego wobec kwestii LGBT, której to wątpliwości jakoś nikt rzeczowo nie wyjaśnił.

W pewnym momencie dyskusji a2-a przywołuje następujące zdanie z petycji:
Zajęcia te – które mają realizować kontrowersyjne standardy WHO – będą ponadto zachęcały dzieci już w okresie wczesnego dzieciństwa do czerpania „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała” i masturbacji.

...i spotyka się ze zmasowanym odporem.
Ematki piszą: "jawne kłamstwa"; "uwierzyłeś, że ktoś będzie uczył małe dzieci masturbacji - jesteś idiotą"; "przejrzałam (dokument) i nie widzę nawet wzmianki o masturbacji nie mówiąc o planach instruowania w tym względzie dzieci".

No dobra: link do dokumentu jest np. tutaj.
Na stronie 37 zaczyna się Matryca edukacji seksualnej - tabelka, podzielona na części odpowiadające poszczególnym przedziałom wiekowym, w której wymieniono treści, jakie powinny być przedstawione dzieciom w danym wieku. Są trzy kolumny (nie licząc skrajnej, służącej jedynie podziałowi zagadnień na działy); pierwsza z nich ma nagłówek Informacje (wiedza) - Przekaż informacje na temat (czyli wymienionych w niej tematów nie trenuje się w praktyce, ale owszem, należy dzieci o nich uczyć teoretycznie).

W pierwszej części tabelki (dotyczącej dzieci od 0-4 lat), w owej pierwszej kolumnie, w dziale Seksualność pojawia się fraza: Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa. Ona się potem powtarza dla wieku 4-6; dla kolejnych też pojawiają się wzmianki o masturbacji, sformułowane bardziej skrótowo.

Nie da się po prostu tego przeczytać inaczej: WHO zaleca, aby dzieciom od 0-6 lat przekazać informacje o masturbacji i płynącej z niej przyjemności. Nie ma mowy wprost o zachęcaniu i w tej mierze sformułowanie z petycji jest istotnie nadużyciem - chociaż poinformowanie kogoś, że taka-a-taka czynność jest przyjemna, może być uznane za pośrednie zachęcanie. Nie ma też mowy o żadnych ćwiczeniach praktycznych (ani w standardach WHO, ani w petycji) - adekwatność sformułowania "nauka masturbacji" nie jest więc oczywista, bo zależy od tego, czy za naukę uznamy sam goły teoretyczny instruktaż.
Ale nadużyciem jest też twierdzenie, że nie ma w dokumencie wzmianki o masturbacji. Jest. I o przekazywaniu wiedzy o niej dzieciom przedszkolnym też jest.

Być może dla wielu (większości?) ematek jest to w porządku: one chcą, aby ich dzieciom opowiedziano, co to jest masturbacja, przed 6 rokiem życia (zapewne na wypadek, gdyby same na to nie wpadły). Ale większość polemicznych wypowiedzi była raczej w tonie tam nic takiego nie ma niż owszem, tak jest i tak ma być. A ja na przykład nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, który się nie masturbuje (a dalece nie wszystkie pięciolatki to robią), miał być koniecznie informowany, że mógłby to robić i w dodatku byłoby to przyjemne. Dokładnie tak samo, jak nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, który nie dłubie w nosie, miał być koniecznie informowany, że mógłby to robić.

No więc ja nie rozumiem i proszę, żeby mi ktoś wytłumaczył (mogą być dziewczyny, które dyskutowały w tamtym wątku: mdro, kropkacom, iwles, mama303 - albo ktokolwiek inny):
Czy to jest tak, że ja coś źle rozumiem i realizowanie tego konkretnego zapisu ze standardów WHO nie polega na opowiadaniu przedszkolakom o masturbacji - a jeśli tak, to na czym polega?
Czy może dobrze rozumiem, chodzi właśnie o opowiadanie przedszkolakom o masturbacji, a jeśli mnie się ten pomysł nie podoba, to jestem zacofaną obskurantką?
    • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:12
      POlega na poinformowaniu, ze dotykanie wlasnego ciala moze jest radosne i przyjemne. Oraz, ze niektore dzieci w ten sposob dotykaja sfer intymnych i wtedy sie to nazywa masturbacja i jest to ok.
      Wiec, nie, nie jest to instruktaz, zacheta, ani wyskakiwanie przed szereg, tylko POINFORMOWANIE w sposob neturalny, ze takie zachowania istnieja i sa normalne.
      • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 19:54
        jasne.
        dajmy na to, że moje dziecko nie masturbuje się nałogowo.

        należy je POINFORMOWAĆ, że mogłoby to robić?

        niech no jakaś przedszkolanessa spróbuje.
        • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:10
          Kumasz roznice miedzy poinformowaniem, ze cos istnieje, a poinformowaniem, ze mogloby to robic?
          • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:20
            Naprawde sa dzieci ktore trzeba informowac ze dotykanie siusiaka czy cipci jest przyjemne?
            • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:38
              Nie o to chodzi. Chodzi o poinformowanie ze jest to ok.
              • chicarica Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:42
                A nie jest?
            • rosapulchra-0 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:12
              Nie znasz innych synonimów?
          • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:04
            haha, bardzo śmieszne.
        • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:11
          Ale dlaczego od razu nałogowo?
        • livia.kalina Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:30
          stephanie.plum napisała:

          > jasne.
          > dajmy na to, że moje dziecko nie masturbuje się nałogowo.
          >
          > należy je POINFORMOWAĆ, że mogłoby to robić?
          >
          Naprawdę sądzisz, że celem edukacji, jakiejkolwiek jest wpędzanie kogokolwiek w nałóg, jakikolwiek?
          >
    • qs.ibidem Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:18
      Nie pisałam w tamtym wątku, ale zalecenia WHO rozumiem bez problemu: jeśli dziecko dotyka intymnych części ciała w sposób nam, dorosłym, przypominający masturbację, należy je poinformować, by robiło to na osobności i że nikt obcy dorosły nie może go w tym miejscu dotykać. To jest odpowiednia i właściwa informacja dla dziecka. WHO walczy z podejściem; łapy powyrywam a ty oślepniesz, a na uwagi, że jest molestowane; wstydziłbyś się, takie rzeczy opowiadać.
      • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:22
        100/100
        • aguar Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:40
          Ja też daję 100/100
      • piekna_remedios4 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:21
        Dokładnie tak. Właśnie w ten sposób mówiłam o tym córce, kiedy miała taki etap w wieku przedszkolnym. Że można, ze rozumiem, ale bardzo proszę robić to na osobności.
      • katriel Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 02:38
        > jeśli dziecko dotyka intymnych części ciała w sposób nam, dorosłym, przypominający masturbację,
        > należy je poinformować, by robiło to na osobności
        > i że nikt obcy dorosły nie może go w tym miejscu dotykać

        OK, i to jest dla mnie jak najbardziej w porządku.
        Tylko zupełnie nie widzę, w którym miejscu standardów jest napisane, że zalecenie informowania dotyczy wyłącznie dzieci, które już same z siebie masturbację odkryły. I dlatego obawiam się, że to, co jest jasne dla ciebie, absolutnie nie będzie jasne dla każdej pani edukatorki seksualnej, która zapragnie te wytyczne realizować.
        • demodee W przedszkolu 02.03.19, 06:55
          Pani: A dzisiaj, drogie dzieci, powiem wam o cukierkach. Cukierki się je i ich jedzenie daje przyjemność.
          Ewunia: Psze pani, psze pani, ja znam cukierki, często je jem i to jest naprawdę przyjemne! Lepsze niż zabawa z koleżankami albo rysowanie czy bieganie po lesie.
          Adaś: Co to są cukierki? Ja nie znam. Ale skoro Ewa tak to lubi i pani też mówi, że to przyjemne, to muszę spróbować.
        • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:04
          Caly ten watek pokazuje ze sa rodzice ktorzy uwazaja dziecko za swoja wlasnosc w pewnym sensie. Oni sami sie masturbacja brzydza boja nie stosuja - wiec ich dziecko tez nie powinno sie o tym najlepiej nigdy dowiedziec. A taka postawa nie jest w interesie dziecka.
          • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:26
            > Oni sami sie masturbacja brzydza boja nie stosuja - wiec ich dziecko tez nie powinno sie o tym najlepiej nigdy dowiedziec. A taka postawa nie jest w interesie dziecka.

            Rozmowa z dzieckiem o masturbacji ma sens wtedy, gdy to dziecko się masturbuje. Wtedy trzeba uświadomić dziecko, żeby nie dotykało okolic intymnych brudnymi rękami, żeby nie używało do masturbacji przypadkowych przedmiotów itd. Opowiadanie o masturbacji dziecku, które się nie masturbuje, jest niepotrzebną jego seksualizacją.

            Trzeba więc przede wszystkim oddzielić dzieci masturbujące się od niemasturbujących. Ale jak to ma zrobić pani w przedszkolu? Wypytywać przy całej grupie, czy może brać na zwierzenia indywidualne? Wiadomo, że taki rozdział nie jest możliwy w placówkach - największą wiedzę o seksualności małych dzieci mają ich rodzice/opiekunowie. I to do nich powinien być skierowany strumień wiedzy, jak z dziećmi rozmawiać o seksualności człowieka, nie do zawodowych edukatorów seksualnych.

            > Caly ten watek pokazuje ze sa rodzice ktorzy uwazaja dziecko za swoja wlasnosc w pewnym sensie.
            Ja bym powiedziała, że ten wątek pokazuje, jak silne są naciski, by odebrać władzę rodzicielską rodzicom i przekazać ją w ręce globalnych organizacji (np. WHO).
            • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:41
              > Rozmowa z dzieckiem o masturbacji ma sens wtedy, gdy to dziecko się masturbuje.

              A o seksie wtedy, kiedy dziecko uprawia seks. suspicious
              • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:55
                > A o seksie wtedy, kiedy dziecko uprawia seks. A o seksie wtedy, kiedy dziecko uprawia seks.
                Oczywiście nie. Trzeba przestrzegać przed zagrożeniami: wykorzystaniem (małe dzieci), choroby i niepożądana ciąża (dzieci starsze i młodzież). Poza tym tematy seksualności ludzkiej dziecko obserwuje w życiu ("Ciociu, a pani Ewa będzie miała dzidziusia, a przecież nie ma męża! To jak ona to zrobiła, przecież dzidziuś jest wtedy, jak mąż z żoną idą razem spać?").
                • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:03
                  Aha, czyli zagrożenia i prokreacja. Że seks moze byc źródlem przyjemności, jest ważnym elementem związku, wzmacnia więź między partnerami, nie mówimy.
            • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 09:00
              No nie do konca bo dzieci jesli sie dotykaja to robia to raczej z ciekaowsci checi poznania swojego ciala zabawy itd nie ma to podloza seksualnego - dlatego naprawde mozna dzieciom mowic ze tak jak nie wkladamy brudnych lapek do pysia bo bakterie tak samo siusiaka brudna raczka lepiej nie dotykac bo tez same bakterie! Lapki trzeba myc tak czy siak.
              Dwa tak to juz jest na swiecie ze pupa i cipcia to sa okolice tylko nasze i nikt nie ma prawa ich dotykac czy ogladac bez naszej zgody. NIKT. Wiec nie bawimy sie przy ludziach.
              Rozsadny rodzic juz od malego pyta dziecka czy moze choc moze to sie wydaje niektorym glupie.
              • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 09:20
                > dzieci jesli sie dotykaja to robia to raczej z ciekaowsci checi poznania swojego ciala zabawy itd nie ma to podloza seksualnego
                Nie masz racji. Dzieci eksplorują i bawią się różnymi częściami ciała, np. małżowina uszna to jest fascynujący obiekt i zabawka. A jednak WHO nie postuluje, żeby w przedszkolach organizować pogadanki o tym, jak przyjemnie jest dotykać i bawić się uszami - własnymi lub kolegi.
            • piekna_remedios4 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 17:21
              Omg ty serio myślisz, że przedszkolak masturbuje się przy użyciu przedmiotow??? Nie mam więcej pytan, widać od razu, że w życiu się z tym nie zetknęłaś oprócz czytania z wypiekami w necie.
              • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:17
                > Omg ty serio myślisz, że przedszkolak masturbuje się przy użyciu przedmiotow??? Nie mam więcej pytan, widać od razu, że w życiu się z tym nie zetknęłaś oprócz czytania z wypiekami w necie.

                Nigdy nie widziałaś małej dziewczynki chodzącej po pokoju z pluszakiem między nogami?
                • piekna_remedios4 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 20:27
                  i ten pluszak między nogami to "przypadkowy przedmiot"? Chyba cię zdeko poniosła fantazja
                  • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 07:03
                    > i ten pluszak między nogami to "przypadkowy przedmiot"? Chyba cię zdeko poniosła fantazja

                    Masz rację. Ten pluszak to nie jest przypadkowy przedmiot, tylko ukochany misiaczek. No to jak - z ukochanym misiaczkiem to można czy nie można?
                    • piekna_remedios4 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 16:43
                      można zawsze, z misiaczkiem lub bez. Masz z tym jakiś problem? Czytam twoje wpisy i twierdzę, że masz - przeogromny problem z tym, że dzieci się masturbują.
                • mikk25 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 20:32
                  Ja widziałam dziecko, które w wieku kilku miesięcy zorientowało się, że coś przynosi ulgę przy kolkach itd.
                  Nie jest wykluczone, że w przedszkolu mogło uświadomić kolegów, a na pewno nie umiało się za bardzo z tym kryć. Onanizm niemowlęcy jest nie taki rzadki jak się niektórym wydaje i może trwać wiele lat.
                  • piekna_remedios4 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 16:44
                    no dobrze, ale co z tego? Przeraża cię to czy szokuje czy uważasz, że powinno być zakazane czy co?
                  • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 13:49
                    Ja trwa już kilka lat to nie będzie niemowlęcy wink
              • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:03
                piekna_remedios4 napisał(a):

                > Omg ty serio myślisz, że przedszkolak masturbuje się przy użyciu przedmiotow???
                > Nie mam więcej pytan, widać od razu, że w życiu się z tym nie zetknęłaś oprócz
                > czytania z wypiekami w necie.

                i kupuje je on line w specjalnym sex shopie dla przedszkolaków polecanym przez WHO big_grinbig_grinbig_grin
                • demodee W przedszkolu 03.03.19, 07:10
                  > i kupuje je on line w specjalnym sex shopie dla przedszkolaków polecanym przez WHO

                  Adaś: Psze pani, a Ewka to ciągle za mną łazi i przeszkadza mi bawić się w kierowcę formuły 1.
                  Pani: Ewo, dlaczego przeszkadzasz Adasiowi?
                  Ewcia: Bo ja chcę, żeby on się ze mną pobawił w lekarza, psze pani.
                  Pani: Adasiu, zamiast bawić się sam, pobaw się z Ewą.
                  Adaś: Ale psze pani, ona chce, żebym ja był pacjentem a ona urologiem! I mówi, że dotykanie miejsc intymnych jest przyjemne i ona chce, żeby mi było przyjemnie.
                  • piekna_remedios4 Re: W przedszkolu 03.03.19, 16:45
                    wiesz co, skończ już te fantazje, bo niesmacznie się robi. Oblech z ciebie.
                    • demodee Re: W przedszkolu 05.03.19, 12:13
                      > wiesz co, skończ już te fantazje, bo niesmacznie się robi. Oblech z ciebie.

                      Ale co Cię tak bulwersuje, piękna? Przecież dzieci zawsze w zabawach przedstawiały świat, który je otacza. Jedne bawią się w kierowcę, inne w hydraulika, w sprzedawcę w warzywniaku, inne bawią się w lekarza lub pacjenta (gdy mają w rodzinie lekarza lub osobę chorą).

                      Moim zdaniem bulwersujące i obleśne jest, że kwestie intymne wywlekać się będzie w przedszkolu publicznie (w grupie dzieci) i przedstawiać je jako przyjemne. Czyli zachęcać do takich zachowań. Zamiast pominąć je milczeniem - bo po co mówić dzieciom, że masturbacja jest przyjemna? Te które się masturbują o tym wiedzą, a tym, które się nie masturbują, ta wiedza nie jest potrzebna.
                      • madami Re: W przedszkolu 05.03.19, 13:48
                        Jeżeli przedstawiony dialog jest prawdziwą zaobserwowaną sytuacją to obracasz się w dość hmmm specyficznym środowisku, obcym wielu z nas, przedstawicielek świata i umysłu otwartego na człowieka, zwolenniczek rozmawiania i dyskutowania i nie udawania, że dane zjawisko nie występuje

                        Jeżeli przedstawiony dialog jest wytworem twej wyobraźni to hmmmm dość to obleśne, masz dość dziwne skojarzenia, jakaś fiksacja na seksie?
                        • demodee Re: W przedszkolu 05.03.19, 16:49
                          > obracasz się w dość hmmm specyficznym środowisku, obcym wielu z nas, przedstawicielek świata i umysłu otwartego na człowieka, zwolenniczek rozmawiania i dyskutowania i nie udawania, że dane zjawisko nie występuje

                          Hmmm, w niespecyficznym środowisku ematek - otwartych na człowieka - zjawisko dziecięcych zabaw w lekarza nie występuje?

                          > hmmmm dość to obleśne, masz dość dziwne skojarzenia, jakaś fiksacja na seksie?

                          Hmmm, co masz dokładnie na myśli?
                • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 16:53
                  > i kupuje je on line w specjalnym sex shopie dla przedszkolaków polecanym przez WHO
                  E tam. Rodzice kupili mu zwykły plastikowy zestaw "Mały lekarz" w osiedlowym sklepie z zabawkami. Nigdy nie bawiłaś się "Małym lekarzem"?
                  • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 17:06
                    Łomatko - tobie zabawa w lekarza się z seksem kojarzy wink znowu fiksacja....
          • demodee W przedszkolu 02.03.19, 19:25
            Pani: A jak się zgubicie w parku i podejdzie do was obcy pani i pokaże cukierka, i poprosi, żebyście go rozwinęli z papierka, to pamiętajcie, żeby cukierka nie brać i nie dotykać, tylko uciekać od tego pana.
            Ewunia: Ale psze pani, jak to? Przecież wczoraj mówiliśmy, że cukierki są dobre i przyjemnie jest je jeść, więc jeśli jakiś pan chce nam cukierka dać, to chyba trzeba skorzystać?
            Adaś: Czuję się skonfundowany...
      • mamaaspiama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 07:57
        Dokładnie o to chodzi.
      • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:12
        10/10
        • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:17
          Dodam, że takie faktyczne lub metaforyczne bicie po łapach za masturbacje, może mówiąc eufemistycznie nie pomóc w życiu seksualnym osoby dorosłej, szczególnie kobiety. Tzn. może poglębic jakieś opory, wstyd, zahamowania, przekonanie, że robi sie coś niewłaściwego. Oczywiście u dziewczynek to tylko jeden z elementów, bo drugim jest nadal podejście, że seks najlepiej wtedy, kiedy mówiac ogólnie się opłaca lub kiedy druga strona wykaże się i na niego zasłuży.
      • psychoseksuolozka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 13.03.19, 22:07
        Miałam to samo nspisać.
        Panika moralną.
    • tanebo2.0 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:18
      I po to bozia stworzyła wszechświat, po to Abraham chciał zabić syna, po to Jeshua został ukrzyżowany, żeby nie walić konia?
      • beneficia Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:07
        Opowieści plemienne zestawione z dokumentem WHO 😁 myślę, że przesadzasz.
        Jak tam ręka?
      • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:09
        dość infantylny komentarz.
        całkiem na miejscu dla przedziału wiekowego 4 - 6 lat.
    • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:21
      Widzisz, może chodzi o to, żeby dzieciak, który to robi, nie czuł się winny, że to robi, bo to coś złego i zboczonego. Masturbacja absolutnie nie jest szkodliwa, wprost przeciwnie, a dzieci to robią, więc może dobrze im wyjaśnić, że to naturalna rzecz.
      • fredzia098 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:38
        Ale nie wszystkie to robią. Bardzo często zaczynają dopiero w wieku dojrzewania. Nie widzę powodu, aby kilkuletnie dziecko które wcale nie jest zainteresowane swoim ciałem, seksualnością, koniecznie uświadamiać i wzbudzać zainteresowanie tym tematem. I bardzo nie podoba mi się pomysł takich szkoleń w przedszkolach i podstawówkach. O molestowaniu trzeba dziecko uczyć , nie ulega to wątpliwości. Dziecku które się masturbuje też trzeba powiedzieć ,że to normalne. Ale nie uświadamiać na siłę. Mnie, jako 8 letnie dziecko ksiądz w konfesjonale pytał czy "to" robię. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Więc mi wytłumaczył ze szczegółami, uświadomił, stary buc . Dla was to nie jest molestowanie. Bo dla mnie jest. I tak samo chcą uświadamiać w szkole niewinne, nieświadome dzieci. To może być gwałt na ich psychice.
        • manon.lescaut4 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:46
          Ha No i właśnie o to chodzi, by dzieciom oszczędzić takich doświadczeń i by się o „tym” dowiedziały od sobie znanych, miłych, kompetentnych pedagogów, którzy to wytłumaczą po dziecięcemu i delikatnie.
          Tak. Tez uważam, ze to co Cię spotkało, to było molestowaniesad Stary, zboczony, obleśny klecha.
        • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:57
          Nigdzie nie jest napisane, ze nalezy wzbudzac zainteresowanie tematem. Tym bardziej "szkolenie" w temacie.

          Jak chcesz uczyc o molestowaniu bez uprzedniego nauczenia dziecka co jest norma? Jak chcesz mu wytlumaczyc, ze bycie dotykanym po miejscach intymnych (i dotykanie kogos bez pytania) jest niedobre, jednoczesnie nie wytlumaczywszy, ze samo siebie moze jak najbardziej dotykac. Pominiesz ten temat milczeniem? Nie da sie miec ciastka i zjesc ciastka. Musisz zaczac od pozytywnego przekazu, zeby wytlumaczyc negatywny przekaz.
          To co zrobil ksiadz jest niedopuszczalne. I nikt raczej nie postuluje uswiadamiania w taki sposob.
        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:57
          W takich sytuacjach sprawa jest prosta (wiem, ze chodziło o Ciebie, ale może komus, kto ma dzieci się przyda albo może i Tobie). Tłumaczy się dzieciom co jest molestowaniem i czego obcym ludziom nie wolno do nich mówic/robic itd. Plus dobry kontakt z dzieckiem. Jak dziecko cos zgłasza, rodzic zgłaszasz służbom. Wszystko jedno - ksiądz, nauczyciel, osoba która przyszła na szkolenie do przedszkola/szkoły. Nie ma równych i równiejszych. Odpowiedzialność karną ponieść powinien kazdy i jako społeczenstwo takie osoby powinnismy eliminowac. Takich dewiantówi jest skonczona ilosc, jak będziemy reagowac wszyscy, wreszcie się ich wsadzi suspicious
        • ahkaa Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:12
          fredzia098 napisał(a):

          > Ale nie wszystkie to robią. Bardzo często zaczynają dopiero w wieku dojrzewania
          > . Nie widzę powodu, aby kilkuletnie dziecko które wcale nie jest zainteresowane
          > swoim ciałem, seksualnością, koniecznie uświadamiać i wzbudzać zainteresowanie
          > tym tematem. I bardzo nie podoba mi się pomysł takich szkoleń w przedszkolach
          > i podstawówkach. O molestowaniu trzeba dziecko uczyć , nie ulega to wątpliwości
          > . Dziecku które się masturbuje też trzeba powiedzieć ,że to normalne. Ale nie
          > uświadamiać na siłę. Mnie, jako 8 letnie dziecko ksiądz w konfesjonale pytał cz
          > y "to" robię. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Więc mi wytłumaczył ze szczegółami
          > , uświadomił, stary buc . Dla was to nie jest molestowanie. Bo dla mnie jest. I
          > tak samo chcą uświadamiać w szkole niewinne, nieświadome dzieci. To może być g
          > wałt na ich psychice.

          Widzisz, jakby ktoś ci wcześniej powiedział w cywilizowany sposób to by cię stary buc nie uświadomił w obleśny sposób. I to jest istota problemu.
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:34
          Ale kilkultaki ktore to robią nie robia tego z zainteresowania sexualnoscią!!!! Ludzie jakbym sie obudziła 100 lat temu. One tak rozładowują emocje albo zwyczajnie sprawia im to przyjemnosc. KOniec. Amen. Boisz sie ze ktos twoje dziecko sexem zainteresuje? Spokojnie samo sie zainteresuje.
        • mama.nygusa Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:49
          Co jako 8 letnie dziecko robilas w konfesjonale? Wczesniej przyjelas komunie sw?
          • mamaaspiama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:02
            W latach 70-80tych komunia była w 2 klasie podstawówki, czyli w wieku 8 lat.
        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 16:01
          fredzia098 napisał(a):

          > Ale nie wszystkie to robią. Bardzo często zaczynają dopiero w wieku dojrzewania
          > . Nie widzę powodu, aby kilkuletnie dziecko które wcale nie jest zainteresowane
          > swoim ciałem, seksualnością, koniecznie uświadamiać i wzbudzać zainteresowanie
          > tym tematem.

          ale może warto zainteresować dziecko tematem aby zapobiec ewentualnemu wykorzystaniu jego niewiedzy przez kogoś kto ma złe intencje.
          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 19:17
            mama303 napisała:


            > ale może warto zainteresować dziecko tematem aby zapobiec ewentualnemu wykorzys
            > taniu jego niewiedzy przez kogoś kto ma złe intencje.

            Do tego naprawdę nie potrzeba uczyć 12 letniego dziecka „negocjowania i komunikowania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu”.
            • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 19:39
              dramatika napisał(a):


              > Do tego naprawdę nie potrzeba uczyć 12 letniego dziecka „negocjowania i komunik
              > owania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu”.

              jak najbardziej trzeba! Dzieci musza wiedziec , że seks może być i bardzo przyjemny i bardzo nieprzyjemny i musza umieć to rozpoznawać i sie komunikowac w temacie.
    • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:25
      A jak dziecko pyta: skąd się wziąłem? to co odpowiadasz? Ze z kapusty?
      Czy mowisz prawde? Uwazasz zatem, ze taka rozmowa z dzieckiem jest zachęcaniem go do seksu?
      • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:36
        Oczywiscie ze tak. Jak sie z dzieckiem nie rozmawia do 18 o sexie i niczym z tym zwiazanym (wyrzucic ze szkół rozmnażanie okryto i nagonasiennych...a fu zboczone toto) to dziecko nawet nie pomyśli....ehe.smile
      • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:01
        nie widzisz różnicy między masturbacją a seksem?
        tak tylko pytam, z ciekawości, bo ja taką różnicę zauważam.
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:25
          Doczytaj ten teks WHO w całości. Tam nie ma planów na lekcje "jak sie masturbować" poza tym ten zapisa jest ogólny, ma byc dostosowany odpowiednio do grupy wiekowej. Inaczej o tym pogadasz z 8 a inaczej z 18 latkiem tak?
          • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:06
            racja.

            inaczej pogadam, a z moim przedszkolakiem nikt poza mną i jego ojcem o tym gadać nie powinien, w wyniku żadnych odgórnych zarządzeń.
            • livia.kalina Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:35
              Na tym polega edukacja powszechna, że ktoś poza rodzicami przekazuje obiektywną wiedzę naukową. Zwolennicy teorii o płaskiej ziemi, przekonani o szkodliwości masturbacji, jak również wierzący w chemitrals, czy zaprzeczający teorii ewolucji mogą się czuć dyskryminowani. Pozostaje zatem edukacja domowa.
          • aga_mon_ber Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 22:07
            Tak, bo 18 latek to będzie gadał o masturbacji z matką czy ojcem big_grin
        • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:54
          stephanie.plum napisała:

          > nie widzisz różnicy między masturbacją a seksem?
          > tak tylko pytam, z ciekawości, bo ja taką różnicę zauważam.
          >


          Nie rozumiem o co ci chodzi, bo mi o to, czy informacyjna rozmowa na dany temat jest wg ciebie zawsze instruktazem i namawianiem do zrobienia ?
    • manon.lescaut4 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:31
      WHO jako główna organizacja zajmująca się zdrowiem człowieka, musi podchodzić obiektywnie i opierając się na ludzkiej fizjologii, do ciała i jego funkcji. Dzieci rodzą się z ukształtowanymi genitaliami, nie jest tak, ze im „wyrastają” w okresie dojrzewania. I zdarza się, i to często, ze dziecko naturalnie zainteresowane eksplorowaniem świata i siebie, odkryje te nieznana dotąd przyjemność. Dziecko, któremu jakakolwiek seksualność i związane z nią odczucia były do tej pory obce. Dobrze wiec, żeby ktoś kompetentny szczerze i zgodnie z etapem rozwojowym, wytłumaczył im, co się właśnie dzieje. Bez zachęcania ale i bez idiotycznego religijnego zakazu dotykania atfffu grzesznych części ciała. Ciało jak ciało, dziecko wie, ze ma nogi, ręce, szyje, paluszki, głowę, to ma i siusiaka lub pochwę. I skoro samo te części odkryło, niech wie, do czego sluza.
    • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:49
      Nie jesteś zacofaną obskurantką. Weszłam tylko w tabelkę, nie czytałam całości, ale wg mnie masz powody do wątpliwości. Pominąwszy fakt, że w dzisiejszych czasach przeciętnie ogarniety rodzic (albo nawet kretyn umiejacy współpracowac z psychologiem przedszkolnym/szkolnym/pediatrom) jest w stanie bez problemów ogarnąć edukacje dziecka w tym zakresie, to ogóle wprowadzenie czegokolwiek wg takich wytycznych może być potencjalnie naprawdę bardzo szkodliwe dla dzieci. Ciekawa jestem czyje pójda na króliki doswiadczalne nowego pomysłu. Nie chce mi się analizować po kolei potencjalnych skutków dla psychiki dzieciaka poddanego, zwłaszcza mało umiejetnie takiej "edukacji", ale polecam ogarnietym rodzicom wczytanie się i pogrzebanie w wiedzy fachowej.
      • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:50
        * pediatrą, nosz... zawsze jak się spiesze cos wychdzi tongue_out
      • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:59
        A jak dziecko nie ma ogarnietego rodzica, albo ma rodzica ktory straszy pieklem za dotkniecie siusiaka? To co? NIe bedzie mialo skrzywionej psychiki wg Ciebie. Czy bedzie mialo bardziej skrzywiona bo ktos mu w szkole powie, ze dotkniecie siusiaka jest jednak ok i ludzie to robia i nie ma sie czego wstydzic?
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:32
          MOjego kolege matka straszyła ze mu odetnie i on bedzie dziewczynką. Wyszło to na terpaii (terapia z innego powodu ale tez winna była szanowna mausia). Wyszło przy okazji, ze chłopak nie umiał normalnych relacji z dziewczynami miec. Po terapii ma żonę i 3 dzieci.
          • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:24
            Jak ma żonę i trojke dzieci, to mu sie chyba troche urosło. Przykładasz mentalnosc która była kiedys do dzisiejszej.
            • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 22:52
              Pewna jesteś, ze dzisiaj nikt tak nie robi?
              • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 23:07
                A znasz ludzi, którzy tak robią? Bo ja nie i powaznie wątpię, by gdziekolwiek poza patologia takie rzeczy mialy miejsce. Kiedys ojciec bił dziecko paskiem i to było "wychowywanie". Dzisiaj to jest nie do pomyslenia. Czasy sie zmieniły, dostęp do wiedzy jest duzo większy i nie mozna przykładac dawnych norm do terażniejszosci. W dodataku na tej podstawie ubezwłasnowalniac wszystkich jak leci. Nie rozumiem skąd zalożenie, ze kazdy jest niewydolny wychowawczo. Większość rodzin to jednak nie jest patologia, a patologia ma kuratorów, asystentów rodziny itd.
        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:31
          A dlaczego zakłądac, ze kazdy rodzic jest nieogarniety i nie umie szukac wiedzy nawet jak jej nie ma? W społeczenstwie jest jakis odsetek psychopatów, pedofili, zoofili i innych zaburzonych, a jednak nie bada się kazdego pod tym kątem, prawda? To jakas odpowiedzialnosc zbiorowa ma byc?
          A kto poniesie koszty źle przeprowadzonej edukacji w szkole czy przedszkolu? Na dziecku się to odbije dokłądnei tak, jak przy nieogarnieym rodzicu z twojej wypowiedzi. Tyle, ze edukator pójdzie do domu, do normalnej rodziny i ma spokój. Rodzic sie za to bedzie uzerał ze skutkami jego głupoty. Puki to rodzice ponoszą koszt wychowania dzieci i popełnianych przez nie błędów, to wybacz, ale jednak większosc bedzie wolała chuchac na zimne i nie miec potem kłopotów. Co innego głupi nauczyciel historii, matematyki (wstawic dowolne) a co innego głupi edukator seksualny. Do lekarza tez chodzisz jak leci, czy jednak starasz sie wybrac najlepszego?
      • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:04
        umi napisała:

        > to ogóle wprowadzenie czegokolwiek wg takic
        > h wytycznych może być potencjalnie naprawdę bardzo szkodliwe dla dzieci.

        Skąd ta rewelacja? Czyżby z "wiedzy fachowej" dostępnej nawet kretynom? Może zacytuj te prace naukowe.

        I biegusiem trzeba poinformować WHO, że badania psychologów, na których się opierają, są nic nie warte, bo ogarnięta forumowiczka Umi wie lepiej smile.
        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:23
          Czego nie umiesz zrozumiec? Ze taki program u malutkich dzieci do lat 4 "zrealizowany" przez nieodpowiednią osobe moze się bardzo źle dla tych dzieci skoncyzc? Do kogo masz większe zaufanie w kwestii wychowania własnych dzieci - do siebie i specjalistów, których sama mozesz wybrac i skontrolowac, czy nie sa partaczami, czy do przypadkowych "edukatorów" których Ci narzuca odgórnie? Poza tym mamy XXI nie XIX wiek, a Polska nie jest krajem islamskim (na razie). Sex chwilowo nie jest tabu i to naprawde nie jest wiedza tajemna, która by przerastałą mozliwosci przecietnego rodzica w dzisiejszych czasach. Poza tym nieodpowiedzialni nauczyciele dowolnych przedmiotów nie są jakims wyjatkiem, naprawde sądzisz, ze kazdy z takich edukatorów będzie kryształowy i idelanie przygotowany? Kto potem poniesie konsekwencje leczenia takiego dzicka - finansowe, ale też czas zmarnowany na chodzenie do psychologa - edukator-partacz, czy rodzic, kóry zostanie z problemem?
          • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:42
            Bardzo źle, tzn. co się zdarzy na przykład?
            • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 07:00
              Na przykład zdarzy się, że informacje tzw. "edukatora", że istnieje coś takiego jak "przyjemność z dotykania własnego ciała", wzbudzą naturalną dziecięcą ciekawość, dziecko tę wiedzę wykorzysta w praktyce i zacznie się masturbować. Być może, Twoim zdaniem, nic w tym złego. Jednakowoż oznacza to, że ten tzw. "edukator - uwaga! - doprowadził małoletniego do wykonania innej czynności seksualnej, czyli popełnił czyn z art. 200 § 1. KK

              § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,
              podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.


            • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:14
              Sumire, nie wiem, co Ci napisać. Naprawdę doceniam, ze wdałaś sie w dyskusję ze mną, mimo że mamy zupełnie inne poglądy. Gdyby temat był u mnie mniej wq.rwogenny, z przyjemnościa bym popisała. Ponieważ jednak podnosi mi cisnienie za bardzo, wybacz, ale nie pociągnę tego. Zostawiam to bardziej wytrwałym i mniej nerwowym dysputantom smile
              Katriel napisała bardzo ładny moim zdaniem post startowy, dlatego się włączyłam. Natomiast teraz wszelkie najbardziej nawet merytoryczne odpowiedzi z mojej strony będą kopaniem sie z koniem. Mogę cos wyjasniac komus, co do kogo mam chociaz cień podejrzenia, ze mu sie to moze jakos przydac. Moze to wykorzystac, albo nie, ale jest szansa że sie nie wysilam po nic. Tutaj mam 100% pewnosci, ze będę się produkowac dla samego produkowania, do tego irytowac każdą Twoja odpowiedzią. Zamiast pisac przez x postów, moge od razu napisać to, co i tak napisałabym na koncu: Masz swoje zdanie, z własnych powodów i puki nie wciskasz go innym na siłę i nie zmuszasz ich do ponoszenia konsekwencji Twoich pogladow, ja to zdanie szanuję.
              • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:50
                Ale dlaczego po prostu nie odpowiesz na pytanie?
              • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:53
                umi napisała:
                > Katriel napisała bardzo ładny moim zdaniem post startowy, dlatego się włączyłam
                > . Natomiast teraz wszelkie najbardziej nawet merytoryczne odpowiedzi z mojej st
                > rony będą kopaniem sie z koniem. Mogę cos wyjasniac komus, co do kogo mam choci
                > az cień podejrzenia, ze mu sie to moze jakos przydac. Moze to wykorzystac, albo
                > nie, ale jest szansa że sie nie wysilam po nic.

                Podziwiam ludzi, którzy piszą dłuuuugie posty o treści 'wiem ale nie powiem bo ci idioci dyskutanci nie zrozumieją mojego genialnego przekazu'... big_grin
                • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:49
                  Bo masz w hmm.. nosie... moją odpowiedź i nie jest Ci ona do niczego potrzebna.
                  • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:51
                    Czyli "bo nie mam żadnych więcej argumentów na poparcie tego, co wypisuję".
                    • umi [...] 04.03.19, 12:59
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:06
                        To może anger management rozważ, jeśli forum może sprawić, że wyżywasz się na ludziach?
                        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 22:48
                          Nie wyzywam się smile Pokojowy człowiek jestem. Chociaż chyba moderacja za coś wyżyła się na mnie. Co ja takiego napisałam, że mnie wykropkowali???
                • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:52
                  Dziękuję za uznanie big_grin Tzn. ja naprawdę nie chcę urazić nikogo. Sumire juz ze mną dyskutowała i to była kulturalna dyskusja, więc jej tym bardziej. Ale gadać do ściany tez nie chcę.
          • livia.kalina Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:19
            >Ze taki program u malutkich dzieci do lat 4 "zrealizowany" przez nieodpowiednią osobe moze się bardzo źle dla tych dzieci skoncyzc?

            Generalnie edukacja prowadzona przez nieodpowiednie osoby może się bardzo źle skończyć dla dzieci, i to w różnym wieku. Np religia nauczana przez księdza pedofila. I co w związku z tym? Rezygnujemy z nauczania religii?
            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:23
              livia.kalina napisała:


              > Generalnie edukacja prowadzona przez nieodpowiednie osoby może się bardzo źle s
              > kończyć dla dzieci, i to w różnym wieku. Np religia nauczana przez księdza pedo
              > fila. I co w związku z tym? Rezygnujemy z nauczania religii?

              Argument z anusa, bo lekcje religii są nieobowiązkowe. No chyba że ta cała akcja z uświadamianiem, że od masturbacji nie idzie się do piekła też będzie dla chętnych - wtedy nie ma problemu, możemy się tylko pośmiać.
              • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:30
                Biologia tez jest dobrowolna? Wiesz, anatomia, dojrzewanie , rozwoj czlowieka i te sprawy,
              • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:00
                Wiesz dramatika, prawda jest taka, że czy lekcje w szkole będą, czy nie, twoje dziecko będzie się masturbować, gdy tylko odkryje, że to fajne. A nastąpi to dlatego, że w odróżnieniu od religii dojrzewanie seksualne jest obowiązkowe i każdy zdrowy człowiek ten etap w życiu musi przejść.
                I choćby tacy jak ty próbowali zakopywać seksualność człowieka jak najbardziej pod dywan, żeby przypadkiem nikt seksu za bardzo nie polubił, to będzie to naturalna część ludzkiego życia, w dodatku część ważna pod wieloma względami. Upieranie się, żeby nie mówić o tym, co wszyscy robią, niczemu nie służy.
                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:13
                  sumire napisała:

                  > Upieranie się, żeby nie mówić o tym, co wszyscy robią, niczemu nie służy.

                  Upieranie się przy twierdzeniu, że jestem przedstawicielką nieuświadomionego ciemnogrodu, który nie wie czym jest i jak przebiega rozwój seksualny człowieka oraz nie uprawia seksu z obawy przed wiecznym potępieniem, też za bardzo niczemu nie służy, a już na pewno konstruktywnej dyskusji. W waszym języku takie insynuacje nazywa się chyba "bierną agresją" tudzież "działaniem przemocowym" w praktyce nie róznice się niczym od wyzwania dyskutanta od debila. Nie ma problemu, jestem przyzwyczajona, ale nie zamierzam udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:18
                    dramatika napisał(a):
                    > > Upieranie się, żeby nie mówić o tym, co wszyscy robią, niczemu nie służy.

                    > Upieranie się przy twierdzeniu, że jestem przedstawicielką nieuświadomionego ci
                    > emnogrodu, który nie wie czym jest i jak przebiega rozwój seksualny człowieka


                    Przecież ona zupełnie nie o tym pisała.
                  • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:26
                    "pieranie się przy twierdzeniu, że jestem przedstawicielką nieuświadomionego ciemnogrodu, który nie wie czym jest i jak przebiega rozwój seksualny człowieka oraz nie uprawia seksu z obawy przed wiecznym potępieniem,"
                    Nie jesteś z nami, znaczy że jesteś przeciwko nam. Prymitywne prawo chroniące grupę przed rozpadem. Najzabawniejsze jest to, że hejtuja w ten sposób lewacy, którzy twierdzą, ze każdemu należy się szacunek, wolność i tolerancja XD
                  • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:41
                    OK. Nie jesteś przedstawicielką ciemnogrodu. Wiesz, jak przebiega rozwój seksualny człowieka. Zakładam, że zdajesz sobie sprawę z tego, jaki jest ważny. Dlaczego zatem nie chcesz, żeby przekazywano wiedzę o nim osobom, które zasadniczo bardzo tej wiedzy potrzebują, w sposób profesjonalny?
                    I jak chcesz oczekiwać konstruktywnej dyskusji, wypisując o lewackich agendach i pedofilskich lobby? Jeszcze brakuje tu czegoś o ideologii gender i będziemy mieć komplet.
                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:49
                      sumire napisała:

                      > Dlacz
                      > ego zatem nie chcesz, żeby przekazywano wiedzę o nim osobom, które zasadniczo b
                      > ardzo tej wiedzy potrzebują, w sposób profesjonalny?

                      Bo sama sobie doskonale poradzę z przekazywaniem dziecku odpowiedniej wiedzy oraz szanuję zdanie kogoś, kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uważa, że to temat tabu. Krzywdy tym dziecku nie zrobi, o ile nie będzie go rzeczywiście polewał wrzątkiem jak go przyłapie oraz będzie pilnował neta. Większe zagrozenie widzę w nadgorliwiści urzędniczej, która już teraz nie widzi sprzeczności tych "wytycznych" z polskim prawem i tutaj w pełni zgadzam się z superheterodyną.
                      • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 15:11
                        dramatika napisał(a):

                        Bo sama sobie doskonale poradzę z przekazywaniem dziecku odpowiedniej wiedzy or
                        > az szanuję zdanie kogoś, kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uw
                        > aża, że to temat tabu. Krzywdy tym dziecku nie zrobi.

                        Zrobi.
                        Skoro szkoła nie jest twoim zdaniem właściwym miejscem do edukacji seksualnej, a ponadto rodzic twoim zdaniem też nie musi takiej wiedzy przekazywać, to skąd dzieciak ma ją zdobyć? A może lepiej, żeby nastolatkę uświadomił napalony kolega? Jak zajdzie w ciążę, to się od razu wszystkiego dowie przecież.
                        • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 15:14
                          A jak nastolatka płci męskiej uświadomi napalona koleżanka, to co innego, OMG, a gdzie gender? Wszędzie te podwójne standardy...
                          • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 16:10
                            Wiesz, kolego, choć wchodzenie w życie seksualne w sposób gwałtowny i bez szczególnej wiedzy może zaowocować niezłą traumą i kłopotami u obu zaangażowanych stron, u dziewczynek problem jest nieco większy, ponieważ dla nich ciąża dodatkowo stanowi niebagatelne zagrożenie. Jeżeli jednakże dramatka uważa, że rodzic nie robi żadnej krzywdy dziecku, z którym nie chce rozmawiać o seksie, to cóż. Najważniejsze, żeby w szkołach nie uczyli, jak się masturbować (choć nikt nie ma takiego zamiaru).
                            • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 16:32
                              "może zaowocować niezłą traumą i kłopotami u obu zaangażowanych stron, u dziewczynek problem jest nieco większy"
                              Widzisz kolego, sam przyznajesz że nie ma sprawiedliwości na tym świecie...
                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:04
                          sumire napisała:


                          > Skoro szkoła nie jest twoim zdaniem właściwym miejscem do edukacji seksualnej,
                          > a ponadto rodzic twoim zdaniem też nie musi takiej wiedzy przekazywać, to skąd
                          > dzieciak ma ją zdobyć? A może lepiej, żeby nastolatkę uświadomił napalony koleg
                          > a? Jak zajdzie w ciążę, to się od razu wszystkiego dowie przecież.

                          Myślałam, że mówimy o masturbacji, a nie uświadamianiu skąd biorą się dzieci. Zdaje się, że na biologii w szkole jest o tym mowa i nie widzę powodu, by poszerzać program o wiedzę co komu sprawia przyjemność i w jakiej konfiguracji.
                          • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:20
                            Masturbacja to też biologia. To anatomia.
                            I jest to czynność nieszkodliwa. W odróżnieniu od nieuświadamiania dzieci, które może mieć opłakane konsekwencje.
                            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:50
                              sumire napisała:

                              > Masturbacja to też biologia. To anatomia.

                              Taaa. Cóż za postępowe podejście - z intymnej czynności między ludźmi obdarzającymi się uczuciem zrobić instrukcję obsługi tartaku. Poza tym anatomia to budowa narządów, w tym płciowych, a nie seksuologia.

                              > I jest to czynność nieszkodliwa. W odróżnieniu od nieuświadamiania dzieci, któr
                              > e może mieć opłakane konsekwencje.

                              Idź na forum praktyków i zapytaj jak bardzo jest to nieszkodliwa czynność, jeśli moje próby metodycznego tłumaczenia jak krowie na rowie nic nie dały:

                              "polecam zabawy solo bez pornografii, bo z porno zaczniesz powoli przyzwyczajać się do nienaturalnej drogi zwiększania podniecenia, która może potem negatywnie odbić się na kontaktach intymnych z kobietami w realu."
                              "Ostatnio wytrzymałem ponad miesiąc, bez porno, walenie 2x w tygodniu. Naprawdę czuć było różnice, nie jakieś supermoce jak to niektórzy opowiadają. Po prostu jakiś taki czysty umysł się robi"
                              "Chciałbym skończyć z fapaniem ale czy to jest możliwe"
                              "Masturbacja doprowadziła do tego, że przestałem się cieszyć z swojej pasji i wiele negatywnych efektów dzięki niej otrzymałem"
                              "Mój najdłuższy w życiu no fap trwał mniej więcej podobny okres, co napisałeś. Czułem się wtedy doskonale"
                              "Przez masturbację bardzo uzależniłem się od własnego dotyku. Byłem w stanie zbić napięcie seksualne poprzez kilka minut macania się bez dochodzenia. Nawet z lekkim podnieceniem nie byłem w stanie pracować nad swoimi rzeczami"
                              "Kobieta zadowolona bo nie samym penisem człowiek żyje, ale ja nie czuję się spełniony, kiedy co chwile potrafił mi opadać, bo to nie ja go trzymałem. - Wszystko to jest wynikiem masturbacji raz dziennie + dotykania się"


                              I tak w zasadzie bez końca. Wiele razy czytałam tutaj heheszki z tego forum, ale dla mnie ono jest smutne. Zamiast słuchać debilów z WHO z marksistowską sieczką w głowie pora chyba na prawdziwą edukację.


                              • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:54
                                dramatika napisał(a):
                                > Idź na forum praktyków i zapytaj jak bardzo jest to nieszkodliwa czynność,

                                A to ciekawe bo na przykład jak podjęto walkę ze szkodliwym cukrem w szkołach to prawactwo pierwsze podniosło kwik, że dzieciom wolność żarcia drożdżówek zabrano. Widać przejmowanie się szkodliwości macie bardzo wybiórcze big_grin
                              • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:05
                                Oczywiście, że to jest anatomia. Uczysz się swojego ciała. I co więcej, ta wiedza przynosi wydatne korzyści w dorosłym życiu seksualnym.

                                I tak. Są ludzie uzależnieni od masturbacji.
                                Są również ludzie uzależnieni od mycia rąk. Albo jedzenia. I co ty na to?
                                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:27
                                  sumire napisała:

                                  > Oczywiście, że to jest anatomia. Uczysz się swojego ciała. I co więcej, ta wied
                                  > za przynosi wydatne korzyści w dorosłym życiu seksualnym.
                                  >
                                  > I tak. Są ludzie uzależnieni od masturbacji.
                                  > Są również ludzie uzależnieni od mycia rąk. Albo jedzenia. I co ty na to?

                                  Seks to nie jest obsługa snopowiązałki - tu pokręcisz, tam naciśniesz guzik i cieszysz się efektem. To jest skomplikowany mechanizm i nie polega tylko na mechanicznym pocieraniu częsci ciała, a przynajmniej wypadałoby, aby seksu do tego nie sprowadzać, bo stąd właśnie mogą sie brać zaburzenia seksualne, co obrazowo tłumaczy smutne forum dla młodych facetów.
                                  Nie chodzi tylko o uzależnienie, ale też o nieprawidłowe nawyki prowadzące do zaburzeń. Ktoś się tak przyzwyczaja do zaspokajania się w określony sposób, że nie moze satysfakcji osiągnąć poprzez stosunek seksualny (dotykanie w okreslony spsoób, określone fantazje). Pornografia natomiast powoduje stopniową obojętność na dany bodziec seksualny i prowadzi do szukania coraz dziwniejszych perwersji. Zbyt częsta masturbacja może też prowadzić do wręcz przeciwnego efektu, czyli ciągłego pobudzenia i natrętnych myśli.
                                  Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Niestety małe dziecko nie ma żadnej kontroli nad wywoływaniem u siebie tego typu reakcji organizmu i nie poprawi tego zapewnienie rodzica, że może się masturbowac, byle nie przy ludziach.


                                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:33
                                    dramatika napisał(a):
                                    > Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Niestety małe dziecko nie ma żadnej ko
                                    > ntroli nad wywoływaniem u siebie tego typu reakcji organizmu i nie poprawi tego
                                    > zapewnienie rodzica, że może się masturbowac, byle nie przy ludziach.

                                    Czyli jak przyłapiesz dziecko na masturbacji to co? Powiesz mu jakie to złe?
                                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:58
                                      araceli napisała:


                                      > Czyli jak przyłapiesz dziecko na masturbacji to co? Powiesz mu jakie to złe?

                                      Nie araceli, podobnie jak nie zleję córki pasem, gdy zacznie się malować w wieku, w którym mi się wydaje, ze nie powinna.
                                      • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:06
                                        dramatika napisał(a):
                                        > araceli napisała:
                                        > > Czyli jak przyłapiesz dziecko na masturbacji to co? Powiesz mu jakie to z
                                        > łe?
                                        >
                                        > Nie araceli, podobnie jak nie zleję córki pasem, gdy zacznie się malować w wiek
                                        > u, w którym mi się wydaje, ze nie powinna.

                                        Odpowiesz na pierwsze pytanie?
                                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:14
                                          araceli napisała:


                                          > Odpowiesz na pierwsze pytanie?

                                          Nie, araceli, bo po pierwsze nie mam pojęcia jakie to pytanie, po drugie jeśli go nie przeoczyłam i nie odpowiedziałam, to znaczy że uznałam, że nie ma sensu na nie odpowiadać, a po trzecie, jeśli ci się wydaje, że z tobą rozmawiam i odpowiadam na twoje pytania z anusa, to tylko ci się wydaje. Twoje niektóre komentarze inspirują mnie tylko do wyrażenia zdania na jakiś temat, bynajmniej nie po to, aby cię do czegokolwiek przekonywać ani z tobą w ogóle rozmawiać. Innymi słowy - tak, traktuję cię trochę instrumentalnie, wybacz.
                                          • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:28
                                            dramatika napisał(a):
                                            > Nie, araceli, bo po pierwsze nie mam pojęcia jakie to pytanie,

                                            Jest w zacytowanym fragmencie. Na drugie odpowiedziałaś ale pierwszego nie zauważyłaś? tongue_out
                                  • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:08
                                    Wiesz co, jest taka bardzo dobra sztuka, na motywach której potem powstał film - "Equus". O chłopcu, który wierzy, że Bóg widzi jego złe uczynki, w tym masturbację i pierwszy seks. I czuje się bardzo winny z tego powodu. I to doprowadza do wielkiej tragedii.
                                    Myślę, że ty i dynia powinniście to obejrzeć.
                                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:21
                                      sumire napisała:


                                      > Myślę, że ty i dynia powinniście to obejrzeć.

                                      Idź i głoś swoją lewacką ewangelię na forum "bracia samcy", na pewno ich od razu przekonasz, że "fapowanie" jest OK, a ich zaburzenia wynikają ze strachu przed karą wymierzoną przez księdza pedofila.
                      • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 15:15
                        dramatika napisał(a):

                        >
                        > Bo sama sobie doskonale poradzę z przekazywaniem dziecku odpowiedniej wiedzy or
                        > az szanuję zdanie kogoś, kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uw
                        > aża, że to temat tabu.


                        Postulujesz za wyrzuceniem z lekcji biologii dojrzewania, anatomii i rozmnazania?
                      • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 16:30
                        dramatika napisał(a):
                        > kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uw
                        > aża, że to temat tabu. Krzywdy tym dziecku nie zrobi,

                        Znajoma mojej matki uważała, że nie należy nastolatków uczyć o seksie a o antykoncepcji to już w ogóle bo katolikom to niepotrzebne. Jej córka została matką w wieku 17 lat. Żadna krzywda?
                        • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 16:36
                          A logiki to gdzie się uczyłeś araceli?
                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:12
                          araceli napisała:

                          > Jej córka została matką w
                          > wieku 17 lat. Żadna krzywda?

                          No skoro jest katoliczką, to chyba żadna?
                          Zajmij się swoim tyłkiem, a nie cudzym.
                          • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:20
                            dramatika napisał(a):
                            > No skoro jest katoliczką, to chyba żadna?

                            A tobie się wydaje, że 17-latka to mężatką była? Akurat najgorzej to ją właśnie 'miłosierni' katolicy potraktowali. Niestety jej dziecko również.
                    • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 15:05
                      "Jeszcze brakuje tu czegoś o ideologii gender"
                      Nieuważnie czytasz, króliczku. Uwaga cytuję:
                      "Nie wiem czy istnieją rzetelne badania, bo kto niby miałby je finansować, jak cała kasa idzie na różne teorie udowadniające, że jeszcze w drugim pokoleniu po laicyzacji dzieci narażone są na straszenie piekłem z powodu onanizmu. A także na inne poważne analizy w rodzaju
                      "Kultura gwałtu i performatywność queer w psich parkach w Portland""

                      "Idź ... poczytaj jaki ciężki los mają psy w Portland. Ups, chyba jednak nie będziesz mogła - artykuł został wycofany jako fejk, ale wcześniej przez miesiące był recenzowany przez wypuszczeniem do druku i ostatecznie wydrukowany w powaznym naukowym piśmie. Ciekawe ile takich fejków naukowe łono nosi big_grin Na twoim miejscu z większą ostrożnością podchodziłabym do "badań naukowych" zwłaszcza w tematach dotyczących seksu, jako tych objętych szczególną uwagą poprawności politycznej."

                      To było o ideologii gender i o publikowaniu w czasopismach naukowych artykułów z fałszywymi wnioskami wyciągniętymi z fałszywych badań ale za to z ideologicznie poprawną tezą smile
                • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:15
                  "twoje dziecko będzie się masturbować, gdy tylko odkryje, że to fajne. A nastąpi to dlatego, że w odróżnieniu od religii dojrzewanie seksualne jest obowiązkowe"
                  Aseksualni raczej nie będą. Co by daleko nie szukać, ematki które czuja pożądanie tylko przy mężu a jak go nie ma to im się libido wyłącza big_grin
                  • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:34
                    Biorąc pod uwagę, że ludzi aseksualnych jest na świecie bardzo mało, raczej nie upatrywałabym w tym nadziei. No i nie mówimy o ludziach w wieku przeciętnej ematki, tylko o ludziach znacznie, znacznie młodszych.
              • livia.kalina Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:02
                >Argument z anusa, bo lekcje religii są nieobowiązkowe.

                Niespecjalnie rozumiem- nieobowiązkowe lekcje religii prowadzone przez księdza pedofila są ok?
                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:11
                  livia.kalina napisała:


                  > Niespecjalnie rozumiem- nieobowiązkowe lekcje religii prowadzone przez księdza
                  > pedofila są ok?

                  Są tak samo "OK" jak lekcje matematyki prowadzone przez nauczyciela - pedofila, tylko nie masz tego świadomości, bo ci wmówiono, że pedofilami mogą być tylko księża.
                  • livia.kalina Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 20:08
                    Nikt mi nic nie wmówił a ja ci pokazuje, jak nie trafiona jest twoja argumentacja. Każde zajęcia źle dla dzieci prowadzone, mogą przynieść szkody. To nie jest żaden argument, że należy z zajęć zupełnie zrezygnować.
      • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:08
        umi napisała:
        > Weszłam tylko w tabelkę, nie czytałam całości,

        A trzeba było...

        > jest w stanie bez problemów ogarnąć edukacje dziecka w tym zakresie,

        Ale nie wszyscy to robią. Pomijając klasyczne rodziny patologiczne np. dla zagorzałych katolików seks to tabu i wychowanie przez zawstydzanie.
        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:16
          Zagorzali wyznawncy islamu są jeszcze gorsi. I co w związku z tym? Każdego od razu uznamy za patologię albo fanatyka religijnego i będziemu mu wychowywac dzieci? To ma byc panstwo policyjne czy cos w tym stylu?
          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:53
            umi napisała:


            > To ma byc panstwo policyjne czy cos w tym stylu?

            Nie jest to niczym niezwykłym np. w Holandii czy Norwegii, gdzie dziecko de facto jest "własnością" państwa, a nie rodziców. Marksiści chcą to wprowadzić wszędzie - jest to związane z ogólną tendencją do odbierania wszelkich przymiotów władzy jednostce, aby móc łatwiej poddawać ją kontroli, niby dla jej własnego dobra.
            • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 20:06
              dramatika napisał(a):
              > Marksiści chcą

              Twoja paranoja jest strasznie nudna...
          • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:59
            umi napisała:
            > Zagorzali wyznawncy islamu są jeszcze gorsi. I co w związku z tym?

            To w związku z tym że nie należy iść w gorszą stronę.

            > Każdego od razu uznamy za patologię albo fanatyka religijnego
            > i będziemu mu wychowywac dzieci?

            Przeciwko nauczaniu teorii ewolucji też jesteś przeciwna bo twoja religia mówi co innego i nikt "państwowo" ci dziecka wychowywać nie będzie? big_grin
            • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:57
              To w związku z tym że nie należy iść w gorszą stronę - Tak, ale samo to stwierdzenie jest truizmem i nie na temat. BRW, pójscie w gorszą stronę to też automatyczne ubezwłasnowalnianie każdego.

              Przeciwko nauczaniu teorii ewolucji też jesteś przeciwna bo twoja religia mówi co innego i nikt "państwowo" ci dziecka wychowywać nie będzie? - Jaka moja religia? Czemu implikujesz mi jakąkolwiek religię? Czemu do wszystkiego zawsze musi byc religia? Co Wy z tą religią macie???? W każdym wątku religia uncertain Życ nie mozecie bez religii, czy jak??? I czemu porównujesz teorię ewolucji do edukacji seksualnej wg standardów z zalinkowanej w poscie głównym Matrycy, adresowana do malutkich dzieci?
              • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:59
                *BRW = BTW, słownik poszalał.
              • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:19
                umi napisała:
                > I czemu porównujesz teorię ewolucji do edukacji s
                > eksualnej wg standardów z zalinkowanej w poscie głównym Matrycy, adresowana do
                > malutkich dzieci?

                Nie uczono cię, że niegrzecznie jest odpowiadać pytaniem na pytanie?

                Jakbyś odrobinę pomyślała zamiast przyjmować pozycję agresywno-obronną to być wiedziała dlaczego. Ale wyraźnie zaznaczyłaś, że dyskusja cię nie interesuje nie wiem zatem co w ogóle robisz na forum dyskusyjnym big_grin
                • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 22:59
                  Przykro mi, jesli zadawanie pytan Cię jakoś obraza, ale niestety musze pytac dalej bo nijak nie wiem, czego Ty ode mnie chcesz:
                  1. Zadałam pytanie, bo było uzasadnione. Odpowiadac nie musisz, ale nie dziw się, ze wtedy ja tez nie odpowiem, bo co mam odpowiedziec na cos takiego? No i dalej nie widze związku z wpychaniem kazdemu religii i dopasowywaniem motywów religinych do każdej sytuacji.
                  2. Gdzie Ci napisałam, że mnie nie interesuje dyskusja??? Napisałam Sumire (bo ma ustalone poglądy i byłoby to tylko nakręcanie sporu, które w tym temacie mnie nie interesuje, skoro i tak znam zakonczenie takiej dyskusji). Jestes Sumire w drugim nicku??? Jesli tak to wybacz, nie łapię się w dublowaniu nicków suspicious Chociaz po tym poście moze faktycznie dyskusja nie ma sensu, bo i tak nie mam Ci co odpisac.
      • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:30
        Pytanie czy ogarnia> Bo jezeli za masturbacje dzecko dostaje po "łapkach". A w przypadku, gdy jest molestowane nie wie jak i komu o tym powiedziec oraz ze to nie ono jest winne - a takich przypadków jest masa....to chyba jednak rodzice sie nie wykazują. Normalny rodzic bedzie wiedział, ze dziecieca masturbacja to norma. Normalny powie co to zły dotyk. I nie wazne kto to robi: ojciec, dziadek czy sam biskup- robi źle trzeba przyjsc powiedzieć. Natomiast jest masa domów, gdzie dziecko jest karane za masturbacje a jednoczesnie rodzic wstydzi sie zgłosic molestowanie włąsnego dziecko, bo bedzie wstyd "w całej wsi".
        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:14
          Ale my piszemy o realiach obecnych czy przeszłosci? Bo ja biore pod uwage jedynie obecne, jako że cała ta Matryca dotyczy teraźniejszości, nie przeszłości. W dzisiejszych czasach rodzice, jesli czegos nie wiedza, albo coś ich niepokoi to - niespodzianka - pytają. Mamy czasy w których w szkołach/przedszkolach są psychologowie. Mamy powszechnie dostepną słzbę zdrowia, więc kazde dziecko ma swojego pediatrę. Nikt w dzisiejszych czasach nie zyje na pustyni i ma wokol siebie ludzi. I w zakresie seksualnosci spokojnie moze problem ogarnąć, jak nie samodzielnie, to dopytajac, kiedy cos go niepokoi. I niepsodiznka - ludzie tak robią. Nie trzeba za nich ze wszystkim myslec i automatycznei zakłądać, ze kazda rodzina jest niewydolna wychowawczo i ze zwykłymi podstawami sobie nie poradzi.
          Ty piszesz o jakiejs patologii, gdzie dziecko nie tylko za masturbacje jest pewnei karane i gdzie powinien byc asystent rodziny, bo ludzie sa niewydolni. I jak będzie, to ich nauczy, jak dorosli ludzie sobie radza i gdzie szukaja pomocy jak sobie pomoc nie umieją. Nie sprowadzaj moze wsyzsykich rodziców do patologii, co?
      • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:16
        pełna zgoda
    • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 17:58
      > A ja na przykład nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, któr
      > y się nie masturbuje (a dalece nie wszystkie pięciolatki to robią), miał być ko
      > niecznie informowany, że mógłby to robić i w dodatku byłoby to przyjemne. Dokła
      > dnie tak samo, jak nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, który nie dłu
      > bie w nosie, miał być koniecznie informowany, że mógłby to robić.

      Porównanie masturbacji do dłubania w nosie jest od czapy, ale też dość dobrze odzwierciedla poziom zrozumienia problemu. Przydałoby się przed informowaniem dzieci poinstruować także niektóre mateczki.

      A czy w ogóle należy dzieci informować o czymkolwiek, to już szersze zagadnienie. Np. po co sześciolatek, który nigdy nie odczuwał potrzeby dodania 2+2, miałby być informowany, że to jest 4? Albo po co dwunastolatek, którego nigdy nie bolały nerki, miałby być informowany, co to jest układ wydalniczy i do czego służy? Po co w ogóle przekazywać dzieciom wiedzę, o którą przecież nie proszą?
      • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:00
        Dlatego, ze znakomita wiekszosc dzieci do lat 4 sie masturbuje. Wiec Twoje zalozenia sa kompletnie zbedne.
        • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:00
          falszywe, mialo byc...
        • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:04
          brenya78 napisał(a):

          > Dlatego, ze znakomita wiekszosc dzieci do lat 4 sie masturbuje. Wiec Twoje zalo
          > zenia sa kompletnie zbedne.

          Chyba nie załapałaś...
          • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:29
            W istocie...
            • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:43
              brenya78 napisał(a):

              > W istocie...

              smile
      • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:13
        a jak miło rozluźnia człowieka alkohol, też informujemy?

        albo, w jaki sposób skutecznie podciąć sobie żyły? to wszak też wiedza.
        • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:23
          stephanie.plum napisała:

          > a jak miło rozluźnia człowieka alkohol, też informujemy?
          >
          > albo, w jaki sposób skutecznie podciąć sobie żyły? to wszak też wiedza.

          Nadużycie alkoholu, zwłaszcza przez dziecko, nie mówiąc już o podcinaniu sobie żył, jest bardzo niebezpieczne. Masturbacja nie jest niebezpieczna i jest normalnym elementem ludzkiego rozwoju. Kolejne porównanie od czapy i kolejny dowód, społeczeństwo potrzebuje jeszcze sporo edukacji.
          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:38
            al_sahra napisał(a):

            > Masturbacja nie jest niebezpieczna i jest norma
            > lnym elementem ludzkiego rozwoju.

            Na etapie wczesnodziecięcym może być niebezpieczna, jak każda łatwo dostępna przyjemność. Można mieć kontrolę nad tym, czy dziecko je lody zamiast obiadu, natomiast ciężko jest kontrolować jego skłonność do rozładowania (jakiegokolwiek) napięcia czy walczenia z nudą poprzez masturbację, zwłaszcza jesli mu się przekazuje, że masturbacja "jest OK". Dziecko w ten sposób "rozbudzone" czy "uświadomione" moze mieć problemy z próbowaniem osiągnięcia satysfakcji i przyjemności w inny, mniej dostępny sposób, np. poprzez naukę i poznawanie świata.
            • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:50
              dramatika napisał(a):

              > Na etapie wczesnodziecięcym może być niebezpieczna, jak każda łatwo dostępna pr
              > zyjemność.

              Masz prawo do swojej opinii jako laika. Naukowe badania doświadczonych psychologów i pediatrów, oparte o obserwację dużej liczby dzieci, poparte analizą statystyczną i zgodne z tym, co wiemy o rozwoju ludzkiego mózgu i ludzkich zachowań, mówią co innego.
              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:59
                al_sahra napisał(a):


                > Masz prawo do swojej opinii jako laika.

                Jak to niedawno powiedział heterodyna, czy jak mu tam, nie potrzeba 5 naukowców, żeby stwierdzić, ze pada deszcz. Pewne rzeczy są oczywiste i rozumiane intuicyjnie.
                Skoro uświadamianie dzieci, że masturbacja nie jest niczym złym, to dlaczego nie pójść dalej - dlaczego mamy się nie godzić na "cywilizowaną" pedofilię? W wielu kulturach istnieje wczesna inicjacja seksualna. Jeśli dorosły będzie delikatny i będzie ładnie "tłumaczył", to przyjemność może być jeszcze większa niż podczas masturbacji, a napięcie można rozładować w bardziej satysfakcjonujący sposób. Obrzydliwe, kosz - no ale dlaczego, czym różni się pełna akceptacja masturbacji dzieci od tego, że ktoś dorosły im w tej masturbacji pomoże? Tutaj jest naprawę bardzo cienka granica i wielu postępowców ją przekracza w sposób, jaki opisałam.
                Pewne tematy powinny w jakimś zakresie pozostawać tematami tabu, niemniej zgadzam się, ze trzeba raz na zawsze pozbyć się tych narosłych przez katolicyzm wymyślnych kar za onanizm. Te wytyczne WHO jednak granicę przekraczają i to w nieakceptowalny sposób.
                • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:17
                  dramatika napisał(a):

                  > Pewne rzeczy są oczywiste i rozumiane intuic
                  > yjnie.

                  Wbrew Twojemu aroganckiemu przekonaniu, że zjadłaś wszystkie rozumy w dziedzinie psychologii, ludzka seksualność to bardzo złożone zagadnienie. Oddzielenie ziarna od plew, tzn. prawdy naukowej od wyobrażeń i przesądów, w tym religijnych, jest bardzo trudne. A wydedukowanie, jaki wpływ mają różne dziecięce doświadczenia na kształtowanie psychiki jest praktycznie niemożliwe na podstawie wyrywkowych obserwacji i anegdotycznych "dowodów". Dlatego właśnie od czasów Kinseya seksuolodzy starają się prowadzić rzetelne badania zamiast opierać się na przekonaniu, "że to wszystko przecież oczywiste".

                  Oczywiście ponieważ temat jest w dużej mierze objęty społecznym tabu, osoby prymitywne zawsze znajdą okazję, żeby z takich badań i rekomendacji robić sobie głupawe żarciki. Nic nowego pod słońcem.
                  • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:26
                    nie ma to jak złośliwe wycieczki osobiste, nieprawdaż?
                    • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:42
                      stephanie.plum napisała:

                      > nie ma to jak złośliwe wycieczki osobiste, nieprawdaż?

                      Jest takie powedzenie o stole i nożycach...

                      Jeśli nie robiłaś sobie głupawych żarcików, to przecież się do Ciebie nie stosuje, prawda?
                • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:28
                  dramatika napisał(a):
                  > Pewne rzeczy są oczywiste i rozumiane intuicyjnie.
                  > Skoro uświadamianie dzieci, że masturbacja nie jest niczym złym, to dlaczego ni
                  > e pójść dalej - dlaczego mamy się nie godzić na "cywilizowaną" pedofilię?

                  Intuicja wbrew powszechnemu mniemaniu nie jest biologicznym instynktem tylko jest uogólnioną wiedzą i doświadczeniem. W twojej aż krzyczą echa wychowania seksualnego poprzez zawstydzanie, tabu, opresję, straszenie piekłem. Seks = zło więc jak tylko pojawiają się aspekty seksualne w kontekście dzieci to "intuicja" ci krzyczy. Stąd spisegggg i porównania do pedofilii. Strach, instynkty obronne.
          • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:12
            mnie możesz edukować, ile dusza zapragnie.

            moje dziecko w wieku przedszkolnym samo znajdzie, w swoim czasie, drogi do pobudzania ośrodka nagrody.
            póki co, zamiast się masturbować, w piłkę niech pogra. albo porysuje.
        • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:02
          stephanie.plum napisała:
          > a jak miło rozluźnia człowieka alkohol, też informujemy?

          Religijne wychowanie seksualne czyli tresura przez zawstydzanie daje takie właśnie bardzo przykre skutki - brak podstawowego rozróżniania pojęć.
          • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:47
            A ta forumka to niestety wręcz wzorcowy przykład takiej postawy.
        • grru Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:15
          Nie uczyłaś się w szkole o działaniu alkoholu?
          • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:18
            mowa jest o przedszkolu.
            • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:26
              stephanie.plum napisała:
              > mowa jest o przedszkolu.

              Sama przecież użyłaś tego porównania.
              • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:27
                a to przepraszam.
        • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:51
          Naprawdę porównujesz przyjemność płynącą z masturbacji do podcinania sobie żył? Ja wiem, że niby bozia mówi, że masturbacja jest be, ale ogarnij się. Ktoś dał ci dziecko na wychowanie i twój fanatyzm już nie ma wpływu tylko na ciebie. sad
    • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:06
      katriel napisała:
      > Czy to jest tak, że ja coś źle rozumiem i realizowanie tego konkretnego zapisu
      > ze standardów WHO nie polega na opowiadaniu przedszkolakom o masturbacji
      > - a jeśli tak, to na czym polega?

      A wystarczyło przeczytać wstęp:

      s34.
      "Matryca stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych. Matryca została opracowana tak, aby jej struktura odpowiadała różnym grupom wiekowym. Obejmuje osiem głównych kategorii tematycznych. Może być stosowana w elastyczny sposób, co umożliwia dopasowanie zawartych w niej informacji do potrzeb poszczególnych osób albo grup. Może ona znaleźć także zastosowanie dla osób z konkretnymi potrzebami, jak również w mniejszościowych grupach społecznych. Matryca stanowi ramę, na podstawie której nauczyciele mogą wybrać tematy szczególnie interesujące daną grupę osób."
      • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:02
        to dopiero jest bełkot...
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:26
          NO widać z wczesniejszych twoich wpisów ze nie czytałas całości oraz nie zrozumiałaś wklejonych tu fragmentów...
          • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:13
            a bo ja taka tępa dzida jestem.
            • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:52
              Poniekąd na wlasne życzenie.
        • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:59
          stephanie.plum napisała:
          > to dopiero jest bełkot...

          No 4-6 latek nie zrozumie. Po tobie można spodziewać się więcej.
          • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:13
            coraz bardziej przekonuję się, że 4-6 latki nie są wcale głupie...
            • zuleyka.z.talgaru Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 09:00
              A uważałaś, że są? Aroganckie podejście...
        • aga_mon_ber Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 22:05
          Bo to tekst dla głupoli. Tylko głupol to ogarnie. Ci inteligentniejsi mojego czy twojego pokroju, są ponad to.
          Zobacz, ile tu udzielających się mamusiek, ma zryty beret.
          Najpierw będą się obmacywać sami ze sobą, potem między sobą a na koniec, będą obmacywać się z dorosłymi wink
        • mamaaspiama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:05
          "to dopiero jest bełkot..."

          Ale czego nie rozumiesz? Chętnie wyjaśnię.
    • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:21
      Sa nadal ludzie uwazajacy, ze masturbacja to cos złego. Moze jeszcze ze sie od tego ślepinie? Albo łuski na ciele rosną. Dzieci sie masturbują nie ma to zwiazku z sexem. A jak widać panie i panowie z kompleksem "za mało przyjenosci z sexu miałem w życiu" we wszystkim potem sex widzą. Głodnemu chleb na myśli....
      • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 10:40
        Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołanie ręki i nie musi się wysilać.
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 15:50
          A co akurat w tym złego? Ze co? Nie musi isc do slubu w kosciele zeby miec przyjemnosc? Tak. Tak szczerze nigdy sie nie masturbowałes/łas?
          • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:46
            Ja mówię o życiu i rozwoju. To ja Józek i zdecydowanie więcej w życiu się masturbuję, niż uprawiam seks.
            • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:44
              Ale wątpie aby to był powód twoich nie powodzeń. Józku nawet ludzie w związkach sie masturbują. Masturbacje kosciół zmienił w wiekiego potwora dawno temu a nadal jako taki jawi sie wielu osobom...
              • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 21:00
                A cóż to za argument, że ludzie się masturbują. Ludzie także uprawiają seks, piją alkohol, pala papierosy. Całkiem legalnie. I wcale nie prowadzi to do wniosku, że trzeba przedszkolakom przekazywać wiedzę o przyjemnościach płynących z uprawiania seksu, picia wódki i palenia papierosów.
              • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 16:18
                Dzieci nie powinno się zachęcać do masturbacji i już.

                hanusinamama napisała:

                > Ale wątpie aby to był powód twoich nie powodzeń. Józku nawet ludzie w związkach
                > sie masturbują. Masturbacje kosciół zmienił w wiekiego potwora dawno temu a na
                > dal jako taki jawi sie wielu osobom...
                • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 20:00
                  Mówienie o czymś nie jest równoznaczne z zachęcaniem do tego.
                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:06
                    sumire napisała:

                    > Mówienie o czymś nie jest równoznaczne z zachęcaniem do tego.

                    Z wklejonej tutaj tabelki możemy dowiedzieć się, ze WHO zaleca, aby przekazywać dzieciom 0-4 lat informacje na temat radości i przyjemności z dotykania własnego ciała oraz masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa Dodać należy, że WHO zaleca, aby przekazywać te informacje dzieciom 0-4 lat w kontekście seksualności, a nie np. w kontekście rozładowania napięcia niezwiązanego z seksualnością.
                    Inaczej mówiąc zaleca się, aby dzieci uświadamiać (informować), że istnieje coś takiego jak masturbacja i że sprawia ona radość i przyjemność. Wszystkie dzieci, oczywiscie językiem dostosowanym do wieku i tak dalej.
                    Jeśli zatem powiemy 4-latkowi, że jak zacznie masować sobie siusiaka, to będzie mu bardzo przyjemnie, to na pewno 4-latek na takie dictum niewzruszony powróci do konsumpcji jagielnika. Pytanie zatem po co go o tym informować.
                    • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:47
                      W odróżnieniu od oburzonych na formułkę "przyjemność z dotykania własnego ciała" zapoznałam się z tą matrycą w całości i zauważyłam, że to nie masturbacja jest w niej dominującym tematem - raczej jednym z pobocznych. Często za to ta matryca wspomina o komunikacji, o zgodzie, o zaufaniu i miłości, o tym, że niektórzy ludzie mogą być źli i dziecko powinno wtedy śmiało zwracać się o pomoc, że powinno pamiętać, że jego ciało należy tylko do niego.
                      Powiedziałabym, że jak na efekt działań lobby pedofilskiego, ma to raczej zaskakujący wydźwięk, bo wyraźnie ostrzega przed tymże "lobby". I przed wpływem mediów. I przed presją rówieśników. Ale cóż. Ktoś przeczytał jedno słowo z liczących kilkadziesiąt stron standardów i poooooszło...
        • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:13
          heavy_metal_thunder napisał:

          > Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołanie ręk
          > i i nie musi się wysilać.

          faktycznie straszne

          a jak godzinę popracuje w kamieniołomie ot już ok?
          • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 00:45
            Praca hartuje człowieka i uczy, że nie ma nic za darmo.
            • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 09:13
              Mnóstwo rzeczy jest za darmo - dobre słowo, dobry uczynek, miły uśmiech - rozumiem, że tobie całkowicie obce?
              • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 10:57
                I na te rzeczy trzeba sobie zasłużyć. Ludzie rzadko są bezinteresowni.
            • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:45
              I to mowi ematkowa jęczyżopa, ktora tu zabłynesłea wpisami "jak to inni maja piękne i lekkie życie". A weź Józek sie ogarnij.
              • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 21:41
                Mówię to ja, który być może był uzależniony od masturbacji i min. przez to był mało ambitny. Ja niestety jestem trochę hedonistą i przez to jestem w miejscu, w którym jestem.
                • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 22:54
                  Józek mowimy o masturbacji dzieci a nie 16latków...Poza tym masturbował sie kazdy, mało kto sie uzależnił.
                  • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 23:49
                    Uważam, że małe dzieci nie powinny się za to zabierać. Ja się uzależniłem, bo wyglądałem jak wyglądałem, o dziewczynie mogłem kiedyś pomarzyć. Nie było to jakieś nałogowe i wiele razy w środku dnia, ale czasem cały dzień myślałem o masturbacji gdy wrócę do domu.
        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 18:39
          heavy_metal_thunder napisał:

          > Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołanie ręk
          a to nie wiedziałeś o tym?
          • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 22:34
            mama303 napisała:

            > heavy_metal_thunder napisał:
            >
            > > Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołan
            > ie ręk
            > a to nie wiedziałeś o tym?
            >

            ale dopiero po przerzuceniu tony węgla wink
            ....albo napisaniu podania
            najpierw "trzeba zasłużyć" wink
            a potem sruuu jest przyjemność
      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 07:07
        Faktycznie, są tacy ludzie. Na przykład uważają tak autorzy Kodeksu Karnego, który za doprowadzenie małoletniego do masturbacji (czyli innej czynności seksualnej) przewidują od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Najwyraźniej więc uważają masturbację małoletniego za coś złego.
        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:40
          Wreszcie ktos uzywa mózgu w dyskusji. I nawet wykropkowane słowa nie lecą. Podziwiam opanowanie.
        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 18:37
          super_hetero_dyna napisał(a):

          >Najwyraźniej więc uważają
          > masturbację małoletniego za coś złego.

          uważają doprowadzenie do masturbacji za cos złego, samo doprowadzenie bo to jest rodzaj molestowania i przemocy. Masturbacja małoletniego nie jest zakazana smile
          • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 20:54
            Jakoś dziwnym trafem nie jest karalne doprowadzenie dziecka do rozwiązywania zadań z matematyki, choć tez jest to rodzaj przemocy. Najwyraźniej więc jest cos złego w masturbacji dziecięcej. Może na przykład to, że zainteresowania seksualne w młodym wieku szkodzą rozwojowi dziecka.
            • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:51
              Dziecko ktore sie molestuje nie łaczy tego z sexem. To ze tobie kosciół mózg wyprał nie znaczy ze tak jest. Człowieku dziecko to robi bo jest przyjemne. Nawet jezeli sam tego nie robisz bo ci 3 oko wyorsnie albo włosny wypadną...to iinni robią i wierz mi jest to przyjemne. Jakbym sie żywcem w śrendiowiecze przeniosła. Aaz strach myslec co zrobisz swojemu dziecku jak na tym przyłapiesz...
              • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:13
                Ty chyba nie zrozumiałaś - doprowadzenie małoletniego do wykonania innej czynności seksualnej (np. do masturbacji) jest PRZESTĘPSTWEM i to poważnym, bo zagrożonym karą nawet 12 lat więzienia. Zupełnie nieistotne jest, z czym się to kojarzy dziecku. I z czym się to kojarzy Tobie. Zatem swoją żałosną "argumentację" wsadź sobie w 4 litery. Swojemu dziecku nic bym nie zrobił, jakbym go przyłapał, natomiast "edukatora", który by go do tego przywiódł, szybciutko umówiłbym na spotkanie w cztery oczy z prokuratorem.
                • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:22
                  Dynka, ty jestes niereformowalny beznadziejny przypadek, bez umiejetnosci czytania ze zrozumieniem SZOK !
                  • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:33
                    No to czego ja nie zrozumiałem?
                    • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:43
                      Slowa DOPROWADZENIE do czynnosci. To po pierwsze.
                      A po drugie - ty czytales na czym "zajecia" mają polegac?

                      Analogicznie - czy lekcje biologii o rozmnazaniu sa wg ciebie doprowadzaniem nieletnich do czynnosci seksualnych?
                      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:15
                        "Doprowadzenie" oznacza takie działanie, które DOPROWADZA do wykonania czynności. Czyli między działaniem, a wykonaną czynnością zachodzi związek przyczynowy. Jeśli więc osoba młodociana podejmuje inną czynność seksualną jako konsekwencję czyjegoś działania (np. zachęty), to znaczy, że została DOPROWADZONA do wykonania tej czynności. Coś jeszcze Ci wyjaśnić, nieświadome dziecię?
                    • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 22:56
                      Czy innym jest masturbowanie się. Kazdy moze i to nie ejst ani zakazane ani szkodliwe. Natomiast doprowadzenie osoby zaleznej w jakis sposob od ciebie do tego jest. Twoja zona sie moze masturbować. Ty nie masz prawa jej do tego zmusic?? Rozumiesz?
                      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:03
                        Seks też nie jest zakazany. Jeśli nie z osobą małoletnią. W art. 200 KK nie ma mowy o stosunku zależności. To nie ma żadnego znaczenia. Doprowadzenie osoby małoletniej do innej czynności seksualnej jest karalne bez względu na zależność. Rozumiesz?
                        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:21
                          super_hetero_dyna napisał(a):

                          > Seks też nie jest zakazany. Jeśli nie z osobą małoletnią. W art. 200 KK nie ma
                          > mowy o stosunku zależności. To nie ma żadnego znaczenia. Doprowadzenie osoby ma
                          > łoletniej do innej czynności seksualnej jest karalne bez względu na zależność.
                          > Rozumiesz?

                          nie tylko małoletniej osoby
                          • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:49
                            Art. 200 KK mówi tylko o osobach małoletnich.
                      • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:37
                        hanusinamama napisała:

                        > Czy innym jest masturbowanie się. Kazdy moze i to nie ejst ani zakazane ani szk
                        > odliwe. Natomiast doprowadzenie osoby zaleznej w jakis sposob od ciebie do tego
                        > jest. Twoja zona sie moze masturbować. Ty nie masz prawa jej do tego zmusic??
                        > Rozumiesz?
                        Ani zmusić ani zabronić, to jej prawo do jej ciała. Choć jak dobrze wiemy niektóre środowiska chcą nas tych praw pozbawić
                • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:49
                  super.hetero.dyna napisał:

                  > Ty chyba nie zrozumiałaś - doprowadzenie małoletniego do wykonania innej czynno
                  > ści seksualnej (np. do masturbacji) jest PRZESTĘPSTWEM i to poważnym, bo
                  > zagrożonym karą nawet 12 lat więzienia.

                  a Ty myslisz że po co ktoś może chcieć doprowadzac dziecko do masturbacji???? dla własnych przeżyć i to jest karalne! dziecko jest wtedy narzędziem!
                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:08
                    mama303 napisała:


                    > a Ty myslisz że po co ktoś może chcieć doprowadzac dziecko do masturbacji???? d
                    > la własnych przeżyć i to jest karalne! dziecko jest wtedy narzędziem!

                    A jak doprowadza, żeby to dziecko miało przede wszystkim przyjemność (oczywiście nie związaną z seksem, o nie) to już jest OK? Toż to dopiero gratka dla wszystkich dobrych wujków.
                    Ręce i cycki opadają.
                    • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:18
                      Jakoś przecież muszą zredukować dysonans poznawczy.
                    • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:39
                      dramatika napisał(a):


                      > A jak doprowadza, żeby to dziecko miało przede wszystkim przyjemność (oczywiści
                      > e nie związaną z seksem, o nie) to już jest OK?

                      słyszałas o takiej sytuacji czy klepiesz od rzeczy?
                  • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:17
                    Ustawa nie określa celu takiego doprowadzenia, zatem cel jest obojętny.
                    • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:40
                      super_hetero_dyna napisał(a):

                      > Ustawa nie określa celu takiego doprowadzenia

                      bo cel jest jasny.
                      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:09
                        Nieprawda. Cel jest w tym przypadku nieistotny. Gdyby było inaczej, byłoby to wprost napisane. Tak jak w §4: "Karze określonej w §3 podlega, kto w celu swojego zaspokojenia seksualnego lub zaspokojenia seksualnego innej osoby prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej."
                        W zakazie opisanym w §1 nie ma takiego uszczegółowienia, co oznacza, że czyn jest karalny bez względu na cel.

                        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 20:32
                          super_hetero_dyna napisał(a):

                          > > W zakazie opisanym w §1 nie ma takiego uszczegółowienia, co oznacza, że czyn je
                          > st karalny bez względu na cel.
                          jest jednoznaczny, nie trzeba uszczegóławiać
                          • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 20:49
                            Jeśli nie ma uszczegółowienia, to znaczy, ze cel jest obojętny. Możesz sobie iść w zaparte do woli. Na prokuratorze nie zrobi to żadnego wrażenia.
                            • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:01
                              super_hetero_dyna napisał(a):

                              > Możesz sobie iść w zaparte do woli. Na prokuratorze nie zrobi to żadnego wrażenia.

                              do dobrze bo cel jednoznaczny
                              • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:58
                                Możesz sobie pogadać. Tyle Twojego. Argumentów nie masz żadnych.
            • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:45
              super_hetero_dyna napisał(a):

              > Jakoś dziwnym trafem nie jest karalne doprowadzenie dziecka do rozwiązywania za
              > dań z matematyki, choć tez jest to rodzaj przemocy. Najwyraźniej więc jest cos
              > złego w masturbacji dziecięcej. Może na przykład to, że zainteresowania seksual
              > ne w młodym wieku szkodzą rozwojowi dziecka.

              co Ty bredzisz? masturbacja dziecka jest fizjologią i nie szkodzi rozwojowi dziecka pod warunkiem oczywiscie, że nikt go do tego nie skłania. szkodzic może zabranianie i wpędzanie w jakies poczucie winy z tego powodu, stąd standardy WHO.
              • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:17
                Nieprawda.
                • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:42
                  super_hetero_dyna napisał(a):

                  > Nieprawda.

                  ale co nieprawda?
                  • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:10
                    To, co napisałaś.
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:49
          Dorowadził w tym przypadku oznacza co innego. Sorry ale jezeli dziciak sam to sobie robi to nie ejst przestępstwo (moze jeszcze rączki za to ucinać? Serio tak bardzo sie boicie ze wasze dzieci beda sie masturbnować??? Ja wam powiem gorsze jest szansa ze majac 16-17 lat bedą sex uprawiać....oddychać głeboko, proszę nie wstawać za szybko bo jeszcze wam ta wiadomość zaszkodzi....ręce opadają. Ja nie wiem ze tych samych, ktorych masturbujące sie dziecko doprowadza do zawału jakoś nie obruszają informacje jak ksiadz dziecko molestuje.. Dziwny zbieg okolicznosci
          • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:18
            Oznacza to, co w języku polskim oznacza. Doprowadzić, czyli spowodować wykonanie takiej czynności przez małoletniego. Ustawa nie precyzuje, w jaki sposób musi to doprowadzenie wyglądać. Wystarczy istnienie związku przyczynowo-skutkowego.
            Twoje natręctwa związane z kościołem mnie nie interesują. Nie jestem psychiatrą. Nie pomogę.
            • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 22:58
              I uwazasz ze mowienie o tym czym jest masturbacja oraz ze jest ok- to jest doprowadzenie do takiej czynnosci? Jak ci na wychowaniu do zycia w rodzinie mowią o antykoncepcji i sexie to znaczy ze doprowadzaja nastolatki do sexu? Rozbiegnij się i walnij z baranka w ściane, moze ci sie klepki poustawiają jeszcze...
              • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:13
                Jeśli pod wpływem takiej zachęty, bo opowiadanie dziecku o czymś, że jest fajne, to zachęta, dziecko podejmie takie czynności to jest między tymi zdarzeniami związek przyczynowy, zatem występuje doprowadzenie, w rozumieniu art. 200 §1 KK. I swoimi burackimi odzywkami nic na to nie poradzisz.
    • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:26
      MOzna by pomyśleć, ze macie na względzie bezpieczenstwo małych dzieci i ochrone ich przed molestowaniemm...biorąc pod uwage jak zaparcie bronicie kosciólkowych pedofili- widać jaka jest prawda...
      • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:08
        Jeśli lewicowi pedofile są bronieni przez tutejszą moderację, a posty na ich temat są usuwane, to znaczy, że obrona pedofili jest w porządku.
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:52
          Aha czyli jak lewicowy pedil (jaki napisz bo nie wiem o czym piszesz) był broniony to ty sobie mozesz swoich ksiezy bronic?? A ciekawa logika, taka katolicka.
          • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:23
            Jeśli moderacja chroni lewackich pedofilów, cenzurując informacje o nich, to znaczy, że nie lewactwu nie przeszkadza pedofilia, tylko kościół. Pedofilia jest tylko pretekstem. I tak to należy traktować. Krytykujecie kościół nie z powodu pedofilii tylko z powodu swojej lewackiej nienawiści do religii katolickiej.
            • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 23:01
              Aaaaaaaaaa no tak. Przeciez atak na pedofili w sutannach to atak na kosciół. Ja KK nie atakuje, dynda mi co wy tam robicie. Mozecie tydzien krzyzem leżeć. Natomiast jak ksiadz wykorzystuje dziecko, inni go kryje a wierni przymyją oko "bo to ksiądz" to jest coś okropnego. I jeszcze raz pytam. O jakich to lewackich pedofilach moderacJA wygasiła. Napisz konkretnie o kim.
              • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:21
                Nie rozumiesz? Gdyby lewactwu naprawdę chodziło o pedofilię, to Daniel Cohn-Bendit nie siedziałby teraz w Parlamencie Europejskim, tylko w więzieniu, razem ze swoimi licznymi lewackimi towarzyszami. Ale lewactwo pedofilię natychmiast zalegalizuje, jak tylko upora się ze znienawidzonym kościołem. Gdybyś KK naprawdę Ci wisiał, tak jak bezczelnie kłamiesz, to byś o nim nie wspominała. Jednak Twoja nienawiść wylewa się z twoich postów śmierdzącą strugą i kłamliwymi deklaracjami tego smrodu nie przykryjesz.
              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 09:58
                hanusinamama napisała:

                > I jeszcze raz pytam. O jakich to lewackich p
                > edofilach moderacJA wygasiła. Napisz konkretnie o kim.

                Jesteś pewna, że chcesz, aby zburzono twój jednokierunkowy sposób myślenia ukształtowany przez gazetę, wyborczą i inne tvny?
                Jeśli tak, to proszę bardzo, taki przykład:
                www.rp.pl/artykul/388324-Znany-gej-na-czele-siatki-pedofilow.html
                A jesli chodzi o lewackiego pedofila, którego wygasiła moderacja, to pewnie chodziło o Daniela Cohn-Bendita. Zresztą wiele partii lewicowych opowiadało się w latach 80 za zalegalizowaniem pedofilii, o czym pisała nawet gazeta, zanim jej całkiem odklepało:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14449270,Pedofilia_nie_byla_problemem_wylacznie_partii_Zielonych.html
                Piszę o tym nie po to, aby usprawiedliwiać pedofilię w kościele i uprawiać retorykę "a bo u was biją murzynów". Piszę o tym, aby uzmysłowić, a przynajmniej podjąć taką próbe, że pedofilia to problem ogólnospołeczny, już nawet bez wnikania jaka ideologia jest za to odpowiedzialna. Lewackie media robią jak najbardziej dobrą robotę nagłaśniając problem pedofilii w kościele, jednak potrzeba szerszego spojrzenia i dostrzeżenia, że każda grupa zawodowa mająca kontakt z dziećmi jest grupą podwyższonego ryzyka - bo po prostu do takiej roboty ciągną różne męty bez względu na światopogląd. Owszem, niech będzie, że to rola prawicowych mediów jest zwracanie uwagi na całą resztę oprócz pedofili w sutannach - problem polega na tym, że w debacie publicznej nie ma zadnej równowagi. Prawicowi działacze, publicyści, media, cała prawa strona traktowana jest jak banda "szurów" i "foliarzy" którym po prostu nalezy odebrać mikrofon, zgodnie z zasadą tolerancji represywnej, czyli konieczności wypalenia konserwatywnego światopoglądu do gołej ziemi.
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:53
          O kim konkretnie piszesz....ja mowie o tych prawicowych. Kosciółkowych. W sutannach.
      • a2-a Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:51
        hanusinamama napisała:

        > MOzna by pomyśleć, ze macie na względzie bezpieczenstwo małych dzieci i ochrone
        > ich przed molestowaniemm...



        Dokładnie o to chodzi, aby bronić małe dzieci.
        Warto ergo zrozumieć co się kryje pod pojęciem "zabawa w doktora": 

        "Władze zachęcają do zabawy w doktora

        "Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco uwagi. Zbyt rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko w ten sposób dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" – czytamy w broszurze "Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez Federalne Centrum Oświaty Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do rodziców dzieci w wieku od roku do trzech lat.

        Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby ojciec okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest dziewczynką. Najlepiej za pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami podniecając go. Ojciec powinien robić tak samo"..." 

        Całość tu: 
        archiwum.rp.pl/artykul/695313_Wladze_zachecaja_do_zabawy_w_doktora.htm
        • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 09:32
          Niemieckie źródło, gdyby ktoś nie wierzył:

          www.spiegel.de/politik/deutschland/koerper-liebe-doktorspiele-von-der-leyen-stoppt-umstrittene-aufklaerungsbroschuere-a-497527.html
          ""Scheide und vor allem Klitoris erfahren kaum Beachtung durch zärtliche Berührung (weder durch Vater noch Mutter) und erschweren es damit für das Mädchen, Stolz auf seine Geschlechtlichkeit zu entwickeln.""

          W polskim tłumaczeniu zabrakło, że łechtaczki i pochwy są również zaniedbywane przez matki, nie tylko przez ojców.
    • rosapulchra-0 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 18:52
      Ciekawe, czy twórcy tego pomysłu zetknęli się kiedyś z problemem masturbacji wśród naprawdę małych dzieci, np. rocznych. I ciekawe, jaki mają pomysł na rozwiązanie takiego problemu, bo wbrew pozorom to jest problem i to całkiem powa.żny.
      • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 19:40
        Zapewne się zetknęli. Niemniej program raczej nie jest kierowany do rocznych dzieci.
      • eliksir_czarodziejski Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 19:49
        Możesz napisac coś więcej co to za poważny problem?
        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 19:59
          Toż to grzech i obsceniczność....
          • rosapulchra-0 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:21
            Komentarz na poziomie domoroslej gimbazy. Masturbacja u rocznego dziecka jest problemem, bo może być zinterpretowana jako choroba, a przecież nią nie jest. I często nieuświadomieni rodzice reagują nieadekwatnie do sytuacji. Dobrze by było wyedukować dorosłe społeczeństwo pod tym względem.
            • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 15:51
              Mysle ze sie nie da. Pokolenie stracone. Dlatego dzici muszą byc edukowane, ich dzieci juz nie bedą posądzane o bezecenstwa bo sie masturbują....
              • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:19
                Pokolenie stracone to Wy - zindoktrynowani przez lewacką propagandę. Lewaccy "edukatorzy" powinni być wsadzani do więzień, tam gdzie ich miejsce, a dzieci uczone tabliczki mnożenia i kaligrafii, a nie masturbacji.
                • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:55
                  Ja nie ejstem przez nic zindoktrynowana. Nie chadzam do kocioła, wiec mózg nie mam wyprany. O tym czym jest dziecieca masturbacja wiem. Nie łaczy sie to z sexem. Jest przyjemnoscią. Nie rosną od niej dodatkowe, ręce, nie ślepienie się. I ty piszesz o indoktrynacji?
                  • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 14:31
                    Ależ jesteś. Przecież nie urodziłaś się z komunistycznymi poglądami, tylko ktoś Ci wyprał mózg i na czerwoną breję przerobił. Masturbacja jest inną czynnością seksualną bez względu na to, z czym to łączy dziecko. Podobnie, jak w przypadku, jakby jakiś lewak podobny do Daniela Cohn-Bendit dał jakiejś pięciolatce ptaszka do zabawy, to choćby się to dziecku kojarzyło ze Smerfami, jest to w rozumieniu Kodeksu Karnego inna czynność seksualna.
                    • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 17:56
                      super.hetero.dyna napisał:

                      > Masturbacja jest inną czynnością
                      > seksualną bez względu na to, z czym to łączy dziecko.

                      i cobyś zrobił z masturbujacym się dzieciakiem? zlał?
                      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:20
                        Napisałem już - dzieciakowi nic bym nie zrobił. Na "edukatora" złożył doniesienie do prokuratury.
                        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:44
                          super_hetero_dyna napisał(a):

                          > Napisałem już - dzieciakowi nic bym nie zrobił. Na "edukatora" złożył doniesien
                          > ie do prokuratury.

                          człowieku ochłoń! edukator nie uczy masturbacji! czy Ty jesteś chory jak Kwaśniewski z OrdoIuris?
                          • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 23:04
                            NO cos ty...edukator uczy technik masturbacji...za to ksiadz pedofil to ofiara.
                          • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:26
                            Ależ owszem, uczy. Jeśli, przekazując informacje w sposób zachęcający, doprowadza do tego, że dziecko, które wcześniej tego nie robiło, zaczyna się masturbować, to znaczy, że je tego nauczył. Ja rozumiem, ze masz ogromną potrzebę zredukowania dysonansu poznawczego, ale ja Ci w tym nie pomogę.
                            • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 20:34
                              super_hetero_dyna napisał(a):

                              > Ależ owszem, uczy. Jeśli, przekazując informacje w sposób zachęcający, doprowad
                              > za do tego, że dziecko, które wcześniej tego nie robiło, zaczyna się masturbowa
                              > ć, to znaczy, że je tego nauczył.

                              ale skąd czerpiesz takie informacje,że edukator będzie tak robił? Chora wyobraźnia?
                              • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 20:52
                                Tak. Wyobraźnia. Wyobraziłem sobie i popatrz:

                                https://i.wpimg.pl/669x0/portal-abczdrowie.wpcdn.pl/imageCache/2019/02/26/lgbt_f09a.-x0y0xx0yy0.jpg
                                • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 18:58
                                  super_hetero_dyna napisał(a):

                                  > Tak. Wyobraźnia. Wyobraziłem sobie i popatrz:
                                  i gdzie ta nauka masturbacji?
                                  • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 19:37
                                    Czytać też nie umiesz?
                                    • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:03
                                      super_hetero_dyna napisał(a):

                                      > Czytać też nie umiesz?

                                      no własnie umiem i to ze zrozumieniem
                                      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:50
                                        No właśnie udowodniłaś, że nie.
                        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 23:03
                          Czyli jak twoje dziecko sie bedzie masturbować to ok? Nie uwazasz ze sie krzywdzi. Jak to sie u was wesoło nazywa??? Samogwałt? Toz to grzech. Nie wiem ale chyba nawet cudzołóstwo. A nie oślepnie???
                          • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:29
                            Nie uważam, że to ok, bo dla prawidłowego rozwoju dziecka zainteresowania sferą seksualną są szkodliwe. Gdyby nie było, to by nie było art. 200 KK.
                    • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 23:02
                      Wychowałam sie w katolickim domu. Tatus szczerze komunistów nienawidzi.
                      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:31
                        No i co z tego? Mało to w historii lewicowych łajdaków, którzy wychowali się w dobrych, religijnych rodzinach? A taki np. towarzysz Stalin to w jakiej rodzinie się wychował?
                        • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:33
                          super_hetero_dyna napisał(a):
                          > No i co z tego? Mało to w historii lewicowych łajdaków, którzy wychowali się w
                          > dobrych, religijnych rodzinach? A taki np. towarzysz Stalin to w jakiej rodzini
                          > e się wychował?

                          Czyli rozumiesz, że religia ryje beret? big_grin
                          • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 09:36
                            "Czyli rozumiesz, że religia ryje beret? "
                            Zauważ, że lewacka ideologia, którą wyznajesz, różni się od religii tylko paroma mało istotnymi szczegółami.
                          • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 09:40
                            Nie. Nic takiego napisałem. To, co ryje beret, to zbrodnicza ideologia marksistowska, a z tego, co napisałem, wynika tylko tyle, że wychowanie w religijnej rodzinie nie zabezpiecza przed tym w 100%.
                            Jakbym napisał, że historia zna wiele przypadków, kiedy stosunek w prezerwatywie skończył się ciążą, to Ty wyciągnęłabyś z tego wniosek, że prezerwatywa sprzyja ciąży?
        • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:04
          Tez sie zastanawiam...
      • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:16
        rosapulchra-0 napisała:

        > Ciekawe, czy twórcy tego pomysłu zetknęli się kiedyś z problemem masturbacji w
        > śród naprawdę małych dzieci, np. rocznych. I ciekawe, jaki mają pomysł na rozwi
        > ązanie takiego problemu, bo wbrew pozorom to jest problem i to całkiem powa.żny

        ”Twórcy tego pomysłu” to uznani pediatrzy i psycholodzy dziecięcy z najlepszych uniwersytetów i zetknęli się pewnie z najróżniejszymi zjawiskami, zwłaszcza że masturbacja u bardzo małych dzieci i niemowląt (infant masturbation) jest również dość częsta. Ale sama w sobie problemem nie jest. Staje się problematyczna, kiedy prowadzi do pomyłek w diagnozie (np. zaburzeń ruchowych albo nawet epilepsji - wbrew pozorom omyłkowa diagnoza jest dość częsta, bo u b. małych dzieci manualna stymulacja może nie mieć miejsca, a zamiast tego występują różne inne ruchy). Pediatrzy zalecają nieinterweniowanie w przypadku, kiedy masturbacja u niemowlęcia nie łączy się z żadnymi komplikacjami. W późniejszym wieku ważne jest wytłumaczenie dziecku, że to jest czynność prywatna i zaleca się ostrożną obserwację, czy nie zachodzi niepożądana interakcja z innymi dziećmi, np. zmuszanie innych dzieci do niechcianej masturbacji.
        • rosapulchra-0 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:23
          Nie neguję tego, kim są twórcy. Jestem ciekawa, co ci twórcy zalecają w takich sytuacjach i gdzie o tym można przeczytać.
          • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:04
            rosapulchra-0 napisała:

            > Nie neguję tego, kim są twórcy. Jestem ciekawa, co ci twórcy zalecają w takich
            > sytuacjach i gdzie o tym można przeczytać.

            Napisałam ogólnie, co zalecają, a przeczytać można np. na stronach towarzystw naukowych, np American Academy of Pediatrics.
            • rosapulchra-0 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:56
              Czyli nie wiesz.
              • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:34
                rosapulchra-0 napisała:

                > Czyli nie wiesz.

                ???

                Wyjaśniłam powyżej bardzo łopatologicznie. Czego nie zrozumiałaś?
    • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 19:51
      Jezu Chryste, co za upupianie dzieci.

      może jeszcze na dzień babci będzie pokaz masturbacji.
      • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:00
        Warto czytać co się komentuje. Tam nie ma nic o pokazach. Ale jak ktos chce wysmiać to własnie tak powie...
        • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:06
          uff, to mi ulżyło, że nie ma nic o pokazach.

          poważnie - są małe dzieci mające problem nałogowej masturbacji.

          kto się zetknął z tym w praktyce, ten wie, że ostrożność w podchodzeniu do tego tematu naprawdę nie wynika z obskurantyzmu, chęci wzbudzania poczucia winy czy straszenia ślepotą
          to bardzo delikatna materia, i sorki, ale jako temat zajęć w przedszkolu tego nie widzę.
          • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:13
            Po co wyskakujesz z problemem nalogowej masturbacji? Dzieci sie masturbuja. Jest to fakt. Nie wszystkie maja problem z nalogiem. To tez jest fakt. Program edukacyjny przeznaczony jest dla wszystkich dzieci, a nie dla dzieci, ktore maja problem.
            • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:14
              a w jaki sposób odsiejesz z zajęć te, które mają problem, lub są nim zagrożone, hę?
              • brenya78 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:22
                dlaczego mam je odsiewac??
                • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:15
                  nie no, dlaczego?

                  ważne to wypełnić program.
                  • mid.week Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:22
                    tak to działa we wszystkich przedmiotach....
                    • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:21
                      masturbacja jako przedmiot...

                      to jakiś latający cyrk...
              • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:26
                stephanie.plum napisała:

                > a w jaki sposób odsiejesz z zajęć te, które mają problem, lub są nim zagrożone,
                > hę?

                A w czasie zajęć technicznych jak odsiejesz dzieci, które mają myśli samobójcze albo skłonności do przemocy, żeby nie dawać im ostrych narzędzi?

                Każdą edukacyjną inicjatywę można sprowadzić w ten sposób do absurdu.
          • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:29
            Ale po co wrzucasz to do jednego worka? Sa lduzie majacy problem z sexem, sexoholicy....czy z tego powodu reszta populacji ma zrezygnować z sexu? Poza tym jaki to problem to jzu tu keidys czytałam. jedna matka pisała, ze to problem bo ją (matkę) to oburza.
            • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:16
              szkoda, że WHO nie zaleca zajęć z logiki dla przedszkolaków...
              • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:55
                Lub dla ich opiekunów prawnych.
              • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 15:52
                WHO to swiątowa organizacja ZDROWIA!!!! wiec zajmuje się zdrowiem.
          • rosapulchra-0 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:25
            stephanie.plum napisała:

            > uff, to mi ulżyło, że nie ma nic o pokazach.
            >
            > poważnie - są małe dzieci mające problem nałogowej masturbacji.
            >
            > kto się zetknął z tym w praktyce, ten wie, że ostrożność w podchodzeniu do tego
            > tematu naprawdę nie wynika z obskurantyzmu, chęci wzbudzania poczucia winy czy
            > straszenia ślepotą
            >[b] to bardzo delikatna materia, i sorki, ale jako temat zajęć w przedszkolu tego n
            > ie widzę.[\b]
            >

            O to to!
            Ja również nie widzę takich zajęć w przedszkolach czy pierwszych klasach podstawówki.
          • escott Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 00:34
            Jestem bardzo ciekawa danych na temat częstotliwości występowania tego problemu... Absolutnie żadne uzależnienie, od niczego, nie wynika z tego, że ktoś został poinformowany na jakiś temat. Uzależnienia są odpowiedzią na głębsze trudności, wynikają z potrzeb, a także zaburzeń pracy mózgu występujących zupełnie niezależnie od tego, czy komuś padnie na uzależnienie od zakupów, narkotyków czy masturbacji. Więc serio zmyślacie kompletnie wielki "problem" z uzależnionymi od masturbacji dziećmi, a już wizja, że przedszkolaki się uzależnią, bo się dowiedzą to czyste kołtuństwo, a raczej próba racjonalizacji własnego kołtuństwa przez jakieś wyssane z tyłka teoryjki niemające poparcia w niczym.
          • mamaaspiama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:09
            "są małe dzieci mające problem nałogowej masturbacji."

            I udawanie, że nie ma tematu pomoże tym dzieciom?
            Aaahaaaaa 🙄
            • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:55
              Tak bardzo po kościelnemu wink
            • mid.week Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 09:02
              To jest tzw terapia milczeniem, nurt psychologii kościelnej. Zgodnie z tą doktryną nie ma pedofilii, podatków od darowizn, łapówek i całego niewygodnego syfu.
    • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 19:57
      Chyba bardziej chodzi o rodzicow ktorzy wrzeszcza na dzieci ze rece na koldre ze kregoslup zgnije ze futro wyrosnie... chyba lepiej zeby dziecko z takiego domu uslyszalo ze jadnak jest normalne - im wczesniej tym lepiej.
      • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 20:05
        A reszcie wszystko jedno chyba bo w domu spotkala sie z akceptacja i zrozumieniem
      • aga_mon_ber Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 22:01
        Ciekawe co byś zrobiła, gdyby dziecko sobie trzepało czy grzebało bez krępacji, na twoich oczach big_grin Fajnie byłoby zobaczyć twoją minę w tym momencie.
    • mid.week Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:20
      Pytanie podstawowe - co jest złego w masturbacji? I dlaczego dzieci mają o niej nie wiedzieć?
      • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:42
        mid.week napisała:

        > Pytanie podstawowe - co jest złego w masturbacji? I dlaczego dzieci mają o niej
        > nie wiedzieć?

        Masturbacja jest silną przyjemnością osiągalną beż zadnego wysiłku czy umiejętności. Dla dziecka świadomość, że może taką przyjemnosć serwować sobie bezkarnie, byleby na osobności, MOŻE być zgubne - tak jak alkohol czy narkotyki dla osoby, która nie ma wpojonego żadnego mechanizmu samokontroli. Istnieje zaburzenie polegające na tym, że małe dzieci nadmiernie się masturbują i w związku z tym ich rozwój jest zaburzony - choć jak przypuszczam pewnie WHO i wszelcy psychologowie rozwojowi postępowego świata już uznali, że nie jest to żadne zaburzenie.
        Oczywiście widzę sens w odmitologizowaniu tematu masturbacji, który narósł szkodliwymi mitami w wyniku działań kościoła, który działa zerojedynkowo, bo tak prościej dla ciemnego ludu. Temat jest jednak delikatny i ciężko nie popaść w drugą skrajność, zwłaszcza że ludzie nie rozumieją, że za tego typu wytycznymi WHO nie stoi jakis dobroduszny lekarz, który chce dla wszystkich ludzi zdrowia i szczęścia.
        • mid.week Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:54
          alkoholu i papierosów rodzice przed dziecmi jednak nie ukrywają...
          • aga_mon_ber Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 21:59
            To może uczmy dzieci palić, pić i ćpać od najmłodszych lat. I będzie git.
            • mid.week Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:50
              A trzymanie wina w domu jest uczeniem dziecka pić? Skoro używki na widoku nie powodują alkoholizmu u dzieci to możemy śmiało założyć że mówienie o istnieniu masturbacji nie spowoduje że przedszkolaki zaczną masowo ściągać gacie w onanizować się jak opętane.
              • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:12
                E no co ty, na pewno będą, przecież informacja to natrętna seksualizacja, będą się masturbować aż palce im poodpadają
                A jak młoda dziewczyna dowie się o istnieniu aborcji to zaraz zacznie w ciąże zachodzić i skrobać się co miesiąc...
        • bazia8 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 22:09
          widzę niezdrowe zainteresowanie tematem u kolegi. Ach, ile jeszcze tych trolololo trzeba wygasić na wiosnę!
        • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:24
          "Nadmierne" skupienie na mastrubracji u małych dzieci nie wynika za hedonistycznym zaspakajaniu się i skupianiu na przyjemności, zwykle te dzieci odreagowują nieprzyjemne sytuacje - głównie rodzinne, rozładowuje stres, przeciętne dziecko jest ciekawe świata, poznaje nowe, poznaje też siebie to nieodłączny element dorastania.

          Ciekawa jestem jak mastrurbacja zaburza rozwój - czy rosną włosy między palcami czy wyrastają płetwy?
          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:55
            madami napisała:


            > Ciekawa jestem jak mastrurbacja zaburza rozwój - czy rosną włosy między palcami
            > czy wyrastają płetwy?

            Mechanizm jest prosty. Po co uczyc się i studiować, skoro można pić w parku tanie wino i brać rentę alkoholową/grant na badania gender/przyczepić się łańcuchem do drzewa.
            No i wreszcie - po co się uczyć i poznawać świat, co wymaga trochę wysiłku, skoro można włożyć sobie rękę w majtki.
            • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:58
              dramatika napisał(a):

              > po co się uczyć i poznawać świat, co wymaga trochę wysiłku, sk
              > oro można włożyć sobie rękę w majtki.

              Coraz lepiej. Masturbacja uniemożliwia naukę i poznawanie świata.

              Ktoś Ci to powiedział, czy to własne obserwacje?
              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 01:11
                al_sahra napisał(a):

                > dramatika napisał(a):
                >
                > > po co się uczyć i poznawać świat, co wymaga trochę wysiłku, sk
                > > oro można włożyć sobie rękę w majtki.
                >
                > Coraz lepiej. Masturbacja uniemożliwia naukę i poznawanie świata.
                >
                > Ktoś Ci to powiedział, czy to własne obserwacje?

                Dokładniej - masturbacja i moze zaburzyć rozwój dziecka, dokładnie tak samo jak seks dziecka z dorosłym, czyli pedofilia. Nie bez przyczyny pedofilia jest uznawana przez naszą kulturę za największe tabu i obrzydliwość, mimo że pedofile nie muszą uciekać się do przemocy i gwałtu. Wręcz przeciwnie - ci, którzy nie gwałcą, a są "dobrymi wujkami" są uznawani za szczególnie obrzydliwych. Ciekawe dlaczego, skoro nie dochodzi do przemocy, a dziecko moze być zadowolone, jest do działanie skrajnie odrażajace. Widzę tu dużą niekonsekwencję.
                Jako osoba wyrosła w takim, a nie innym społeczeństwie, nie byłam wolna od nie zastanawiania się nad tą kwestią i rzeczywiście, oczy otworzył mi pewien "misjonarz". Nie zamierzam jednak wklejać ani cytatów, ani linków - i tak nikt tego nie obejrzy, ani nie przeczyta na forum polegającym na wymianie zdań zwyczajnych użytkowników. To bardzo rzadkie we współczesnym internecie i stawiam sobie jako godny szacunku cel, by czyjeś poglądy sformułowane w postaci wielogodzinnych wykładów skompilować do postaci pojedyńczych wypowiedzi na potrzeby forum, jako niestety zanikającej formy komunikacji w internecie.
                • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 01:30
                  Zastanawiam sie, co trzeba miec w głowie, zeby porownywac dziecięcą masturbację z pedofilią? Stawiac miedzy nimi znak równości ???
                  • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:39
                    iwles napisała:

                    > Zastanawiam sie, co trzeba miec w głowie, zeby porownywac dziecięcą masturbację
                    > z pedofilią? Stawiac miedzy nimi znak równości ???
                    >

                    surowe katolickie wychowanie? Oni wszystko co związane z seksem boją się jak ognia piekielnego, naturalną fazę rozwojową porównują z abberacją seksualną, naturalnie rozwinięty pociąg do tej samej płci z chorobą, którą trzeba leczyć - jednym słowem nie akceptują człowieka jako dzieła bożego co jest dość ciekawe nieprawdaż?
                    • tiszantul Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:40
                      > surowe katolickie wychowanie? Oni wszystko co związane z seksem boją się jak og
                      > nia piekielnego, naturalną fazę rozwojową porównują z abberacją seksualną, natu
                      > ralnie rozwinięty pociąg do tej samej płci z chorobą, którą trzeba leczyć

                      Już widzę postępowe forumowiczki zachwycone, że ich 10-latek przejawia "naturalny pociąg do tej samej płci" oraz regularnie się masturbuje, a przecież teoretycznie można by się tym pochwalić na forum jako przejawem otwartości, nowoczesności i wyzwolenia z katolickich przesądów.

                      Jeszcze niedawno homoseksualizm również w środowiskach postępowych był uważany za aberrację. Dzisiaj oświeceni sobie przegłosowali, że gej jest okej, więc można przejść do seksualizacji dzieci. Logika działań jest taka, że za jakiś czas aberracją okaże się heteroseksualizm, a małżeństwo już 15 lat temu w gazetach dla oświeconych typu "Wysokie Obcasy" było przedstawiane jako aberracja, bo lepiej jest być "singlem" i "spełniać się zawodowo" ku chwale zagranicznego kapitału
                      • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:44
                        A myślałoś, że 10-latki się nie masturbują? Dopiero teraz zaczną, wskutek agresywnej promocji lubieżnych zachowań?
                        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:02
                          NO pewnie a 16 latki z domów katolickich nie myslą o sexie nic a nic. Dopiero po lekcja o wychowaniu sexualnym zaczynają....smile Usmialam się. Mam nadzieje ze chłopcy w katolickiech domach nie są przyłapywani na masturbacji, bo boje sie jaką karę dostaną. Chłostę? Leżenie krzyżem??? Pielgrzymka do czestochowy na kolanach?
                      • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 19:45
                        Nie chodzi o zachwyt, my po prostu akceptujemy człowieka jakim jest lub jakim został stworzony, z jego naturalną seksualnością, z jego naturalnymi fazami rozwojowymi, pomagamy małemu człowiekowi zrozumieć samego siebie, dajemy mu miłość i akceptację niezależnie czy odkrył masturbację czy nie wink co więcej owa masturbacja nie spędza nam snu z powiek, nie koncentrujemy się na niej nadmiernie bo wiemy, że minie albo zmieni się wraz z fazami rozwojowymi, nie mamy kręćka na puknkcie seksu i prokreacji, u nas to przychodzi radośnie, w akceptacją partnera, z szacunkiem i dla jego ciała i psychiki. Tak naprawdę można żyć trzeba tylko wyjść poza surowe, abstrakcyjne, katolskie klapki na oczach.
                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 20:32
                          madami napisała:

                          > Nie chodzi o zachwyt, my po prostu akceptujemy człowieka jakim jest lub jakim z
                          > ostał stworzony

                          Człowiek został stworzony jako istota, która nie lubi się przemęczać. A najłatwiej się nie przemęczać wykorzystując to, że inny człowiek się męczy. Takze proponuję ostrożność w infantylnej akceptacji natury człowieka, który z natury nie jest istotą moralną i zawsze potrzebował solidnego bata nad głową, żeby nie stosować wyzysku, a przynajmniej od momentu, w którym w ogóle doszedł do wniosku, że wyzysk jest zły, czyli od całkiem niedawna.
                          Co do seksualności, natura człowieka także nie jest żywcem wyjęta z bajeczek dla grzecznych dzieci, ponieważ najłatwiej zaspokoić popęd przemocą. A w przypadku dzieci łatwa przyjemność może zaburzyć ich rozwój na takiej samej zasadzie jak pozostawienie go samego z tabletem na cały dzień. Dlatego także sfera seksu wymaga regulacji i nałożenia ograniczeń, a nie infantylnego założenia, ze skoro natura nas tak stworzyła, to nie mogła się mylić.
                          • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 22:33
                            dramatika napisał(a):

                            > Człowiek został stworzony jako istota, która nie lubi się przemęczać. A najłatw
                            > iej się nie przemęczać wykorzystując to, że inny człowiek się męczy. Takze prop
                            > onuję ostrożność w infantylnej akceptacji natury człowieka, który z natury n
                            > ie jest
                            istotą moralną i zawsze potrzebował solidnego bata nad głową, żeby
                            > nie stosować wyzysku, a przynajmniej od momentu, w którym w ogóle doszedł do wn
                            > iosku, że wyzysk jest zły, czyli od całkiem niedawna.
                            > Co do seksualności, natura człowieka także nie jest żywcem wyjęta z bajeczek dl
                            > a grzecznych dzieci, ponieważ najłatwiej zaspokoić popęd przemocą. A w przypadk
                            > u dzieci łatwa przyjemność może zaburzyć ich rozwój na takiej samej zasadzie ja
                            > k pozostawienie go samego z tabletem na cały dzień. Dlatego także sfera seksu w
                            > ymaga regulacji i nałożenia ograniczeń, a nie infantylnego założenia, ze skoro
                            > natura nas tak stworzyła, to nie mogła się mylić.

                            współczuję, serio
                            smutne twe życie - lenistwo, przemoc, zaburzenia...
                            • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:37
                              "współczuję, serio
                              smutne twe życie - lenistwo, przemoc, zaburzenia... "
                              Tak samo jak i twoje, tyle że u ciebie dochodzi jeszcze wyparcie, poziom lewicowa aktywistka.
                          • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:47
                            dramatika napisał(a):

                            > Człowiek został stworzony jako istota, która nie lubi się przemęczać. A najłatw
                            > iej się nie przemęczać wykorzystując to, że inny człowiek się męczy. Takze prop
                            > onuję ostrożność w infantylnej akceptacji natury człowieka, który z natury n
                            > ie jest
                            istotą moralną i zawsze potrzebował solidnego bata nad głową, żeby
                            > nie stosować wyzysku, a przynajmniej od momentu, w którym w ogóle doszedł do wn
                            > iosku, że wyzysk jest zły, czyli od całkiem niedawna.
                            > Co do seksualności, natura człowieka także nie jest żywcem wyjęta z bajeczek dl
                            > a grzecznych dzieci, ponieważ najłatwiej zaspokoić popęd przemocą. A w przypadk
                            > u dzieci łatwa przyjemność może zaburzyć ich rozwój na takiej samej zasadzie ja
                            > k pozostawienie go samego z tabletem na cały dzień. Dlatego także sfera seksu w
                            > ymaga regulacji i nałożenia ograniczeń, a nie infantylnego założenia, ze skoro
                            > natura nas tak stworzyła, to nie mogła się mylić.

                            Regulacje i nałożenie ograniczeń. Czyli co, tylko w trakcie owulacji i tylko na misjonarza, żeby nie było zbyt kinky?

                            Obawiam się, że twoje wpisy w tym wątku bardzo dużo o tobie mówią.
                            • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:50
                              "Czyli co, tylko w trakcie owulacji i tylko na misjonarza, żeby nie było zbyt kinky?"

                              O, zbliżamy się do BDSM big_grin
                              • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:51
                                1matka-polka napisała:
                                > "Czyli co, tylko w trakcie owulacji i tylko na misjonarza, żeby nie było zbyt k
                                > inky?"
                                >
                                > O, zbliżamy się do BDSM big_grin


                                Oł łał - nie po misjonarsku to już BDSM big_grin Czarno-biały prawacki świat big_grin
                                • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:55
                                  "Oł łał - nie po misjonarsku to już BDSM big_grin Czarno-biały prawacki świat big_grin"
                                  Hello!!! BDSM, to bardzo popularny, pospolity i najzwyklejszy rodzaj seksu i nic nikomu do tego, kto kogo w łóżku po mordzie i nie tylko leje big_grin
                                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:00
                                    1matka-polka napisała:
                                    > nikomu do tego, kto kogo w łóżku po mordzie i nie tylko leje big_grin

                                    Akurat pranie po mordzie (szczególnie żon) to dość popularna prawacka praktyka big_grin
                                    • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:04
                                      "to dość popularna prawacka praktyka "
                                      Czyli moda na BDSM nadal na topie.
                                      • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:09
                                        1matka-polka napisała:
                                        > Czyli moda na BDSM nadal na topie.

                                        BDSM zakłada świadomą zgodę obu stron, prawackie pranie po mordzie już nie bardzo.
                                        • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:20
                                          "BDSM zakłada świadomą zgodę obu stron"
                                          Jakoś niespójne psychologicznie jest dla mnie założenie, żeby zdrowa psychicznie osoba może chcieć osiągać satysfakcję podczas bicia, czy poniżania..
                                          • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:27
                                            No widzisz, a jednak zdaniem niektórych seksuologów nawet 1/3 ludzi miewa tego typu skłonności. Musisz to jakoś przetrawić. Plus raczej na ogół nie jest to bicie, żeby wyrządzić realną krzywdę, inaczej niż u niesławnego pana radnego z PiS.
                                            • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:29
                                              "No widzisz, a jednak zdaniem niektórych seksuologów nawet 1/3 ludzi miewa tego typu skłonności."
                                              To wcale nie oznacza, że nie są zaburzeni i straumatyzowani od małego...
                                              • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:48
                                                Można się zastanawiać, czy bardziej zaburzony jest ten, kto od czasu do czasu lubi dostać klapsa, czy ten, kto uważa, że edukacja seksualna to zło, bo dzieci przez nią wyrosną na zboczeńców.
                                                • dramatika [...] 04.03.19, 11:02
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • sumire [...] 04.03.19, 11:18
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 11:47
                                                    sumire napisała:

                                                    > Co może być w tym złego, naprawdę nie pojmuję.

                                                    Poczytaj cytaty z wycofanej w 2014 r niemieckiej broszury przeznaczonej dla rodziców i pedagogów. Możemy uprzejmie założyć, że jej autorzy to kompletni, ale nieszkodliwi idioci, którzy chcieli dobrze, ale nie zmienia to faktu, że wyszło jak wyszło.
                                                    I naprawdę mniejsza o przyczyny tego, że zawsze wychodzi im mniejsza lub większa perwersja - czy stoi za tym jakiś światowy spisek mający zrobić ze społeczeństw zachodu onanistów - debili, czy po prostu czysta głupota napędzana ślepa nienawiścią do agendy kościoła, która już dawno temu straciła na jakimkolwiek znaczeniu.
                                                    Dziś dziecko jednym kliknięciem może się dowiedzieć o co chodzi w seksie i to w mało delikatny sposób - rodziców to trzeba edukować jak sprawić, żeby nie klikało bez kontroli, bo to jest prawdziwym zagrozeniem jeśli chodzi o edukację seksualną (a raczej przeedukowanie), a nie to, że ktoś 50 lat temu dzieci straszył ogniem piekielnym z powodu onanizmu. Tego problemu już nie ma, jest wręcz odwrotnie - dzieciaki coraz częściej traktują pierwszy seks instrumentalnie, bez powiązania z zaangażowaniem uczuciowym, co jest spowodowane "edukacją seksualną" napływającą ze strony mediów i przemysłu rozrywkowego. Może zatem lepiej nie powierzać czesci władzy rodzicielskiej w ręce systemu, który albo działa w sposób skrajnie głupi, mimo niby dobrych chęci, albo celowo chce osiągnąć jakieś brudne cele, tylko samemu zająć się własnym dzieckiem.
                                                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 11:43
                                                    dramatika napisał(a):
                                                    > Edukacja seksualna nie jest złem. Złem jest to, że lewacka agenda zawsze, predz
                                                    > ej czy później, sprowadzi ją do perwersji

                                                    Przyjemność z seksu, seks dla samej przyjemności, seks bez konsekwencji, seks przy świetle... PERWERSJA big_grin big_grin big_grin
                                                  • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 11:47
                                                    Seks masz uprawiać dla dzieci i pińceta, nie dla przyjemności. Przyjemność sprowadza człowieka na złą drogę.
                                                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 11:52
                                                    sumire napisała:
                                                    > Seks masz uprawiać dla dzieci i pińceta, nie dla przyjemności.
                                                    > Przyjemność sprowadza człowieka na złą drogę.

                                                    A to jest właśnie esensja KK! Oczywiście wersja dla ludu nie dla kleru tongue_out
                                                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:17
                                                    araceli napisała:

                                                    > PERWERSJA big_grin big_grin big_grin

                                                    Mowa o seksualności dzieci, więc rzeczywiscie, perwersja to niewłaściwe słowo. To, co tym "lekarzom" wychodzi zawsze przy tego typu "wytycznych" dla rodziców żyjących w ciemnogrodzie mozna nazwać tylko pedofilską dewiacją, bo tym jest obsesyjne widzenie zagrożenia seksualną nerwicą tam, gdzie to zagrożenie kompletnie nie występuje.
                                          • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:32
                                            1matka-polka napisała:
                                            > Jakoś niespójne psychologicznie jest dla mnie założenie, żeby zdrowa psychiczni
                                            > e osoba może chcieć osiągać satysfakcję podczas bicia, czy poniżania..

                                            Dla mnie niespójna jest śpiewka prawackich kobiet "jak facet nie bije to wątroba gnije"... ale co tam... big_grin
                                            • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:35
                                              "Dla mnie niespójna jest śpiewka prawackich kobiet "jak facet nie bije to wątroba gnije""
                                              Dla mnie w sumie też. Nie wiem o co ci chodzi, ja naprawdę mam w dudzie czy ktoś jest bardziej lewy, czy prawy wink Interesuje mnie za to, jaką mają zawartość mózgu i jak do niej doszli ci ze skrajnych końców.
                                        • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:21
                                          araceli napisała:

                                          > 1matka-polka napisała:
                                          > > Czyli moda na BDSM nadal na topie.
                                          >
                                          > BDSM zakłada świadomą zgodę obu stron, prawackie pranie po mordzie już nie bard
                                          > zo.
                                          >

                                          może lubi BDSM ale wypiera
                                          za to można z radością po prawacku się ponastawiać i mieć uciechę wink
                                          • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:27
                                            Ja nigdy nie byłam i nie jestem prawaczką, choćbyś nie wiem jak bardzo zaklinała rzeczywistość wink
                              • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:56
                                Jest masa opcji między pozycją misjonarską a BDSM, misiu. Edukacja seksualna, obok innych ważnych rzeczy, również to pozwala ludziom zrozumieć.
                                • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:58
                                  A co, BDSM już niemodne, kurczaczku?
                          • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:05
                            Jejku gdzie ty żyjesz???? Jak sex nie jest rgzechem...to jest przemocą. Serio współczuje niektorym tutaj.
                        • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:03
                          Ja mysle ze jak człowiek traktuje sex jakoczęść życia to nie ma na jego punkcie pierdolca. Jak ci ktos całe zycie mowi ze cos bardzo przyjemnego jest baaaaaaaaaaardzo złe i grzeszne- to się mózg lasuje. Ot efekty.
        • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:46
          dramatika napisał(a):

          > zwłaszcza że ludzie nie rozumieją, że za tego typu wytycznymi WHO
          > nie stoi jakis dobroduszny lekarz, który chce dla wszystkich ludzi zdrowia i s
          > zczęścia.

          Chyba każdy średnio rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę, że za tymi wytycznymi stoją ciemne siły lewactwa, epatujący swoją odmiennością geje, grabiący polskie mienie Żydzi, cykliści, Tusk i Soros.
          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 00:43
            al_sahra napisał(a):


            > Chyba każdy średnio rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę, że za tymi wytyczn
            > ymi stoją ciemne siły lewactwa, epatujący swoją odmiennością geje, grabiący pol
            > skie mienie Żydzi, cykliści, Tusk i Soros.

            Tylko przez grzeczność nie dam sobie tego do sygnaturki udając, że nie ma tam sarkazmuwink Zresztą co za zabawa, gdy nick z dupy.
            Znane jest moje zdanie, ze świat ogarnięty jest neomarksizmem i właśnie stąd WHO musi twierdzić to, co twierdzi. Można to potraktować jako teorię spiskową podobnej do tej, że to ziemia krązy wokół słońca, a nie na odwrót.
            • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 00:55
              dramatika napisał(a):

              > Tylko przez grzeczność nie dam sobie tego do sygnaturki udając, że nie ma tam s
              > arkazmuwink

              Sama napisałaś wystarczająco bzdur w tym wątku, możesz sobie wybrać i nie musisz podpierać się cytatami.
            • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:38
              "świat ogarnięty jest neomarksizmem"

              I bardzo dobrze. Dzięki temu mamy powszechną edukację, służbę zdrowia, ubezpieczenia, płace minimalne itd.
              W twoim prawaczkowym religijnym świecie tego nie było.
              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:42
                woman_in_love napisała:


                > I bardzo dobrze. Dzięki temu mamy powszechną edukację, służbę zdrowia, ubezpiec
                > zenia, płace minimalne itd.

                Zapomniałaś wspomnieć o emeryturach tongue_out
        • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:13
          dramatika napisał(a):
          > zwłaszcza że ludzie nie rozumieją, że za tego typu wytycznymi WHO
          > nie stoi jakis dobroduszny lekarz, który chce dla wszystkich ludzi zdrowia i s
          > szczęścia.

          Spiseegggg!!!! big_grin big_grin big_grin

          Ludzie - życie w takiej paranoi musi być bardzo ciężkie... Wszędzie na biedną Piepe czyhają. Wszędzie!
        • dzikka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:41
          Dramatika, proszę podać fakty i źródła na które się Pani powołuje twierdząc o zgubnej i uzależniającej masturbacji u dzieci. owszem istnieje masturbacja instrumentalna ale dotyczy dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi, dotyczącymi środowiska w jakim się wychowują.
          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:56
            dzikka napisała:

            > Dramatika, proszę podać fakty i źródła na które się Pani powołuje twierdząc o
            > zgubnej i uzależniającej masturbacji u dzieci.

            Nie jesteśmy na FB, tylko na ematce, tutaj do prawaków mówi się per "ruski trollu", a nie "Pani". To tak w kwestii formalnej wink
            Nie wiem czy istnieją rzetelne badania, bo kto niby miałby je finansować, jak cała kasa idzie na różne teorie udowadniające, że jeszcze w drugim pokoleniu po laicyzacji dzieci narażone są na straszenie piekłem z powodu onanizmu. A także na inne poważne analizy w rodzaju
            "Kultura gwałtu i performatywność queer w psich parkach w Portland" (z pozdrowieniami dla 1matki_polki wink )

            • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:21
              dramatika napisał(a):
              > Nie wiem czy istnieją rzetelne badania,

              I tyle w temacie.
              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:30
                araceli napisała:


                > I tyle w temacie.

                Idź araceli poczytaj jaki ciężki los mają psy w Portland. Ups, chyba jednak nie będziesz mogła - artykuł został wycofany jako fejk, ale wcześniej przez miesiące był recenzowany przez wypuszczeniem do druku i ostatecznie wydrukowany w powaznym naukowym piśmie. Ciekawe ile takich fejków naukowe łono nosi big_grin Na twoim miejscu z większą ostrożnością podchodziłabym do "badań naukowych" zwłaszcza w tematach dotyczących seksu, jako tych objętych szczególną uwagą poprawności politycznej.
            • 1matka-polka Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:23
              "Nie jesteśmy na FB, tylko na ematce, tutaj do prawaków mówi się per "ruski trollu", a nie "Pani". To tak w kwestii formalnej"
              big_grin
      • stephanie.plum Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:28
        moim zdaniem - dzieci MAJĄ PRAWO do intymności, i odkrycia tych spraw wtedy, gdy do tego dojrzeją, a nie podczas urawniłowki w przedszkolu.
        • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 01.03.19, 23:51
          stephanie.plum napisała:

          > moim zdaniem - dzieci MAJĄ PRAWO do intymności, i odkrycia tych spraw wtedy, gd
          > y do tego dojrzeją, a nie podczas urawniłowki w przedszkolu.

          Znakomita większość dzieci odkrywa to właśnie w bardzo mlodym wieku, a że brak wiedzy w społeczeństwie jest jaki jest (co widać m. in. w tym wątku), warto je uświadamiać, że to nic złego zanim jakiś niedouczony dorosły zwichnie im psychikę wmawianiem, że to szkodliwe albo grzech.
        • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 00:01
          A podczas urawnilowki na religii moga poznawac?
          • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 00:15
            woman_in_love napisała:

            > A podczas urawnilowki na religii moga poznawac?

            tu to nie bo to jedyna słuszna prawda wink
        • umi Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 07:58
          Nie przetłumaczysz. Tutaj połowa piszących najchętniej zwaliłaby całe wychowanie ICH dzieci na panstwo. Nie myslec, nie wysilac się, niech inni wszystko za nas zrobią. A potem miec pretensję, jak się ma jakies problemy uncertain Juz wiem, skad się biorą roszczeniowi rodzice, którzy uwazaja, ze nauczyciel ma całą wiedze cudownie wtloczyć do głowy iich dziubdziusiowi, najlepiej przy zerowym wysiłku ze strony tego dziubdziusia uncertain
      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:21
        mid.week napisała:

        > Pytanie podstawowe - co jest złego w masturbacji? I dlaczego dzieci mają o niej
        > nie wiedzieć?

        A co jest złego w seksie? A jeśli nic złego, to dlaczego ustawa zakazuje seksu z dziećmi? Najwyraźniej stwierdzenie "nie ma nic złego w seksie" jest prawdziwe nie zawsze, a jedynie pod pewnymi warunkami. I tych warunków, jak się dokładnie przyjrzeć, jest całkiem sporo. Żeby wymienić tylko - wiek, miejsce, czas, dobrowolność, relacja między stronami itd.
        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 09:42
          super_hetero_dyna napisał(a):


          > A co jest złego w seksie? A jeśli nic złego, to dlaczego ustawa zakazuje seksu
          > z dziećmi?

          Cóż, jestem przekonana, że w końcu dojdziemy do pytania, że tak naprawdę co nas powstrzymuje, zwłaszcza że traktowanie seksu jako tabu narzucił nam zły kościół katolicki. Są skrajne odłamy lewicy już zadające sobie to pytanie i próbujące w ten sposób "odmitologizować" pedofilię, a koncepcja ta była popularna u progu rewolucji seksualnej w latach 70 i 80 ubiegłego wieku.
          • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 10:02
            Jezu ludzie naprawde trzeba wam tlumaczyc dlaczego seks z dziemi nie jest ok?
            Po pierwsze i najwazniejsze dlatego ze dziecko nie jest w stanie wyrazic swiadomie zgody. Bo dorosly ma gigantyczny lewar nad dzieckiem. To ten sam mechanizm jak z mobbingiem - no przeciez dorosly i mogla odmowic... zawsze w takim ukladzie ktos jest wykorzystywany i to jest nie ok i nie moze byc akceptowane.
            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 10:53
              ichi51e napisała:

              > Jezu ludzie naprawde trzeba wam tlumaczyc dlaczego seks z dziemi nie jest ok?
              > Po pierwsze i najwazniejsze dlatego ze dziecko nie jest w stanie wyrazic swiado
              > mie zgody. Bo dorosly ma gigantyczny lewar nad dzieckiem.

              Niezłe. Seks z dziećmi jest zły, bo dorosły może wykorzystać swoją silniejszą pozycję? Tylko dlatego? big_grin Co za problem zakazać, oczywiście ustawowo, przemocy w seksie z dziećmi, podobnie jak ma to miejsce w przypadku ingerencji we władzę rodzicielską? Mozna by utworzyć specjalne urzędy do sprawdzania czy nie ma nadużyć itd. Pełne pole do popisu dla lewackich ideologówbig_grin
              Serio, obserwowanie sieczki, jaką mają niektórzy w głowach jest fascynujące.
              Przyjmij, że kompletny aseksualizm dzieci w naszej kulturze wynika w większości ze sztucznych uwarunkowań kulturowych, narzuconych przez religię. Oczywiście natura sama stworzyła dzieci w zasadzie aseksualne, co ma swoje praktyczne uzasadnienie, ale wiele kultur, w tym rozwiniętych, nie traktuje połączenia seksu i dzieci jako tabu. Wczesna (nawet od 6 r.ż) inicjacja seksualna, masturbowanie dzieci przez rodziców, śluby z dziećmi i inne tego typu rzeczy, są zupełnie naturalne w wielu kulturach.
              Logiczną konsekwencją odrzucenia purytanizmu naszej kultury wynikającego z religii jest przekraczanie kolejnych granic i pora się z tym pogodzić, jeśli nie chce się uchodzić za hipokrytę.
              • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 11:28
                dramatika napisał(a):


                > Niezłe. Seks z dziećmi jest zły, bo dorosły może wykorzystać swoją silniejszą p
                > ozycję? Tylko dlatego? big_grin

                Ichi ci napisała "po pierwsze". Nie manipuluj. Ale tak, jakiekolwiek wykorzystywanie własnej przewagi w seksie jest złe.

                > Logiczną konsekwencją odrzucenia purytanizmu naszej kultury wynikającego z reli
                > gii jest przekraczanie kolejnych granic i pora się z tym pogodzić, jeśli nie ch
                > ce się uchodzić za hipokrytę.

                W tej purytańskiej kulturze, jak się okazuje, roi się od pedofilów, także w środowisku najbardziej tę czystość moralną promującym. I co teraz?
                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 11:42
                  sumire napisała:


                  > W tej purytańskiej kulturze, jak się okazuje, roi się od pedofilów, także w śro
                  > dowisku najbardziej tę czystość moralną promującym. I co teraz?

                  Cóż, to KK, naturalnie, stał się główną ofiarą rewolucji seksualnej. Najpierw autorytet KK został zniszczony, jako że to KK był winien nerwicom poprzez mitologizację seksu - taki był zresztą plan. No a potem, w wyniku gwałtownie spadającej liczby powołań, zaczęto przyjmować do seminariów wszystkich jak leci, w tym akceptować najgorsze męty i przymykać oko na patologie. Teraz następuje tylko szybkie dobijanie leżącego.
                  • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 11:48
                    "Ofiarą". LOL. Celibat od zawsze był mitem, wprowadzonym zresztą tylko po to, by zatrzymać w kościele majątek. Nigdy nie chodziło w tym o żadną moralność. Co nie przeszkadzało klechom tłuc z ambony, że seks to zło, rączki na kołdrze i jeśli seks, to tylko z żoną i tylko w celach rozmnażania, nie daj Bóg dla przyjemności.
                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:02
                      sumire napisała:

                      > Celibat od zawsze był mitem, wprowadzonym zresztą tylko po to, b
                      > y zatrzymać w kościele majątek. Nigdy nie chodziło w tym o żadną moralność. Co
                      > nie przeszkadzało klechom tłuc z ambony, że seks to zło, rączki na kołdrze i je
                      > śli seks, to tylko z żoną i tylko w celach rozmnażania, nie daj Bóg dla przyjem
                      > ności.

                      Oczywiście, że celibat ma swoje pragmatyczne uzasadnienie, a księża niekoniecznie się do niego stosują. Co innego jednak naganne zachowanie niektórych księży, a co innego oficjalna doktryna i jej wpływ na kulturę.
                      • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:10
                        Nie, to nie jest co innego, ponieważ to pokazuje, że cała ta doktryna to jedna wielka hipokryzja, która w kulturę wniosła więcej złego niż dobrego.
                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:28
                          sumire napisała:

                          > Nie, to nie jest co innego, ponieważ to pokazuje, że cała ta doktryna to jedna
                          > wielka hipokryzja, która w kulturę wniosła więcej złego niż dobrego.

                          Ta rzekoma hipokryzja (pomijam ostatnie dziesięciolecia degradacji kościoła wywołanej marksizmem) wynika z tego, że człowiek niełatwo poddaje się przymusowi, nawet strażnicy moralności, a religia katolicka nakładała wyjątkowo restrykcyjne ograniczenia (zwłaszcza w realiach czasów antycznych). Naturalnie nie tylko zwykły szary lud się przed tymi ograniczeniami bronił, bo taka jest natura ludzka - otrzymać przyjemność i satysfakcję jak najniższym kosztem, nawet kosztem wolności i nietykalności drugiego człowieka. Historia KK mogłaby wiele nauczyć ludzi, gdyby nie byli oślepieni bezmózgim antyklerykalizmem, na przykład tego, że nie wystarczy czegoś po prostu "ustawowo" zakazać NAWET przy przekazie, że "ustawę" napisał sam Bóg. Ludzie i tak będą próbowali kraść, zabijać i gwałcić. Kościół wielokrotnie zabierał się do egzekwowania swojego prawa od dupy, nomen omen, strony, popełniał wiele rażących błędów, bo tworzą go ludzie, którzy z natury nie są niestety moralni i którzy moralności muszą się cały czas uczyć i poddawać jej ograniczeniom przy pomocy przymusu. Powtarzam jednak, trzeba być nieźle zaślepionym, żeby takie 10 przykazań traktować tylko jako wykwit raka toczącego od 1000 lat naszą cywilizację.
                          • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:32
                            W czasach antycznych, powiadasz. Ooook... big_grin

                            A co ma 10 przykazań do traktowania seksu jako czynności grzesznej, wstydliwej niemalże? Co dobrego przyniosło wmawianie tego ludziom?
                            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:43
                              sumire napisała:


                              > A co ma 10 przykazań do traktowania seksu jako czynności grzesznej, wstydliwej
                              > niemalże? Co dobrego przyniosło wmawianie tego ludziom?

                              Nie będę się powtarzać, więc zacytuję swoją inną wypowiedź z tego wątku. Wypowiadałam sie o rozwoju dziecka, ale można to też rozciągnąć na całą sferę seksu, przynajmniej do pewnego stopnia. Po prostu pewien umiar w traktowaniu seksu jest jak najbardziej wskazany z praktycznego punktu widzenia. Podkreślam jednak, że sama uważam, iż podejście KK do seksu jest (a przynajmniej przez długi czas było) zbyt restrykcyjne. Kościół po prostu poszedł na skróty wprowadzając zasadniczo całkowity zakaz czerpania przyjemności (na ile to oczywiście możliwe), aby uniknąć problemów z tłumaczeniem ludziom na czym miałby polegać zdroworozsądkowy umiar.

                              W dużym uproszczeniu - dziecko rozwija się lepiej, jeśli wykształci się u niego czerpanie przyjemności z aktywności wymagających wysiłku, czyli z nauki. Wiadomo, że człowiek jest tak skonstruowany, że szuka przyjemności - lubi dobrze zjeść, odpocząć, najlepiej bez wysiłku. Jeśli zaspokoi swoją potrzebę dostarczenia sobie przyjemności w najprostszy możliwy sposób, a jednocześnie dający ogromną dawkę zadowolenia, to będzie miał mniejszą motywację, by tych przyjemności szukać w aktywnościach wymagających więcej wysiłku niż włożenie ręki w majtki. Innymi słowy można wieść szczęśliwe życie jedzać, pijąc i leząc na kanapie przez TV i nikt nie przeczy, że życie w prymitywnej kulturze może być dla człowieka w pełni satysfakcjonujące, ale można też wieść szczęscliwe życie prowadząc badania nad lekiem na raka, co wymaga od człowieka ogromnego wysiłku i wielu ograniczeń na przestrzeni wielu lat.
                              • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:57
                                Znaczy chcesz powiedzieć, że jeśli nastolatek się masturbuje, to ma mniejsze szanse na pracę w CERN jako dorosły, niż gdyby się nie masturbował?
                                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 13:29
                                  sumire napisała:

                                  > Znaczy chcesz powiedzieć, że jeśli nastolatek się masturbuje, to ma mniejsze sz
                                  > anse na pracę w CERN jako dorosły, niż gdyby się nie masturbował?

                                  Jeśli chcesz sprowadzić temat do absurdu, to droga wolna.
                                  Faktem jest jednak, że wiele ograniczeń religijnych, które wydają się dziś anachroniczne, wynika z czystego pragmatyzmu, np. koszerność.
                                  I tak, odarcie dzieci z seksualności także wynika z pragmatyki. Dziecko będzie miało większą motywację do szukania przyjemności w rzeczach pożytecznych, jeśli nie będzie znało możliwie długo przyjemności osiąganej w najprostszy możliwy sposób. Oczywistość tego wnioskowania zaciera się wraz z wiekiem człowieka, kiedy to pojawia się popęd seksualny i jego zaspokajanie jest konieczne do prawidłowego rozwoju. Jednak jak w każdej aktywności, ktora daje dużą przyjemność małym kosztem, konieczny jest umiar, który zapobiegnie zachowaniom nawykowym i związanymi z tymi ewentualnymi zaburzeniami i patologiami, prowadzącymi w skrajnych przypadkach do wręcz niemożności uprawiania seksu (casus fapowania do jpegów i szok wywołany tym jak wygląda normalna kobieta). Człowiek uzalezniony od masturbacji czy seksu jest nie do końca zdrowy i jako taki ma rzeczywiscie mniejsze szanse na pracę w CERNie.
                                  • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 15:58
                                    Jak wielu ludzi, którzy się masturbują, jest od tego uzależnionych?
                                  • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 20:10
                                    dramatika napisał(a):

                                    >Człowiek uzalezniony od mastur
                                    > bacji czy seksu jest nie do końca zdrowy i jako taki ma rzeczywiscie mniejsze s
                                    > zanse na pracę w CERNie.
                                    dośc swobodnie sprowadziłaś zjawisko masturbacji dośc powszechne i fizjologiczne do uzaleznienia. czemu to ma słuzyć?
                                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 20:41
                                      mama303 napisała:


                                      > dośc swobodnie sprowadziłaś zjawisko masturbacji dośc powszechne i fizjologiczn
                                      > e do uzaleznienia. czemu to ma słuzyć?

                                      Zachęceniu, byś użyła szarych komórek i wytrąceniu cię z infantylnego przekonania, że wszystko to, co stworzyła natura jest z definicji dobre. Stosunek wielkości dróg rodnych kobiety do główki rodzącego się dziecka też jest dziełem natury, tak samo jak towarzyszący porodowi nieludzki ból. To, że masturbacja jest aktem fizjologicznym i służy do wyładowania niezaspokojonego popędu płciowego w warunkach, w których nie można go zaspokoić seksem nie znaczy, że nalezy jej się poddawać bez ograniczeń.
                                      • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:51
                                        dramatika napisał(a):

                                        > Stosunek wielko
                                        > ści dróg rodnych kobiety do główki rodzącego się dziecka też jest dziełem natur
                                        > y, tak samo jak towarzyszący porodowi nieludzki ból.
                                        i co ma niby z tego wywodu wynikać?
                                        >To, że masturbacja jest ak
                                        > tem fizjologicznym i służy do wyładowania niezaspokojonego popędu płciowego w w
                                        > arunkach, w których nie można go zaspokoić seksem nie znaczy, że nalezy jej się
                                        > poddawać bez ograniczeń.
                                        Bez ograniczeń to sie niczemu nie nalezy poddawać nawet modlitwie tongue_out
                                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:01
                                          mama303 napisała:


                                          > Bez ograniczeń to sie niczemu nie nalezy poddawać nawet modlitwie tongue_out

                                          A teraz idź i wytłumacz to dwulatce z tym misiem między nogami. I nie mam na myśli modlitwy.
                                          • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:45
                                            dramatika napisał(a):


                                            > A teraz idź i wytłumacz to dwulatce z tym misiem między nogami. I nie mam na my
                                            > śli modlitwy.

                                            ale co ja mam tłumaczyć?. Ty masz jakąś fiksację! a jak dziecko będzie nałogowo np. wsuwało słodycze albo gapiło się w smartfona to tez chyba jakos nalezy reagować.
                          • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 15:32
                            dramatika napisał(a):
                            > Ta rzekoma hipokryzja (pomijam ostatnie dziesięciolecia degradacji kościoła wyw
                            > ołanej marksizmem) wynika z tego, że człowiek niełatwo poddaje się przymusowi,

                            Oł łał. Kler nie mógł 'poddać się przymusowi' i jak piszesz - potępiając niewolnictwo sam czerpał z niego korzyści! O jacy biedni!

                            IMO dyskusja z tobą nie ma sensu bo piszesz "KK jest cudowny bo w gębie to piękne ideały ma" a druga strona pisze ci jaki jest REAL. Real jest istotny a nie kłamstwa, którymi się karmisz. Twój bezmózgi klerykalizm totalnie cię obezwładnia. Piszesz, że mamy się uczyć z TEORII kościoła. TEORII???? big_grin
                            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 19:03
                              araceli napisała:


                              > a. Piszesz, że mamy się uczyć z TEORII kościoła. TEORII???? big_grin

                              Ależ możesz się poddać innej ideologii, która wprost pisze, że należy terrorem przejmować władzę, nie ma problemu. Jak najbardziej zgodne z naturę ludzką i nie trzeba się hamować - można bezkarnie kraść i do tego kopulować na potęgę z kim popadnie.
                              • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 20:06
                                dramatika napisał(a):
                                > Ależ możesz się poddać innej ideologii, która wprost pisze, że należy terrorem
                                > przejmować władzę, nie ma problemu.

                                Czyli różnica między twoją "ideologią" a tą, której nienawidzisz jest taka, że twoja mówi A a robi B a ta, która nienawidzisz mówi B i robi B?

                                Pięęęęęęknie big_grin Samozaorane level prawactwo!
                                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 21:13
                                  araceli napisała:


                                  > Czyli różnica między twoją "ideologią" a tą, której nienawidzisz jest taka, że
                                  > twoja mówi A a robi B a ta, która nienawidzisz mówi B i robi B?

                                  To ty twierdzisz, że przedstawiciele kościoła przodowali w nieprzestrzeganiu swoich własnych zasad i rozwiązłości seksualnej. Ja twierdzę tylko, że zdarzały się i zdarzają czarne owce oraz twierdzę, że kompletnym idiotyzmem jest ocenianie sytuacji społecznej sprzed kilkuset lat współczesną miarą.
                                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 21:22
                                    dramatika napisał(a):
                                    > To ty twierdzisz, że przedstawiciele kościoła przodowali w nieprzestrzeganiu sw
                                    > oich własnych zasad i rozwiązłości seksualnej. Ja twierdzę tylko, że zdarzały s
                                    > ię i zdarzają czarne owce oraz twierdzę, że kompletnym idiotyzmem jest oceniani
                                    > e sytuacji społecznej sprzed kilkuset lat współczesną miarą
                                    .

                                    Czyli to co piszesz jest kompletnym idiotyzmem. Oł łał. Rzadko kiedy ludzie są tacy samokrytyczni big_grin

                                    Ale spoko Piepe. Wszystko jasne. Dla ciebie ważne są słowa. Kler mówi - Piepe wierzy. Bezrozumny klerykalizm. Myślenie i konfrontacja z realem poza zasięgiem prawaczki. Rozumiemy smile
                                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 21:29
                                      araceli napisała:


                                      > Czyli to co piszesz jest kompletnym idiotyzmem. Oł łał. Rzadko kiedy ludzie są
                                      > tacy samokrytyczni big_grin

                                      Zdaje się to ty i ten drugi troll zarzucacie kościołowi, ze w warunkach gospodarki i życia społecznego opartego na niewolnictwie, przemocy i wojnach od tysięcy lat sam był częścią tego systemu i nie dość stanowczo próbował się utrzymać zbierając korzonki w lesie i w ten sposób robić antyniewolniczą rewolucję w 5 lat.
                                      • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 21:34
                                        dramatika napisał(a):
                                        > Zdaje się to ty i ten drugi troll zarzucacie kościołowi, ze w warunkach gospoda
                                        > rki i życia społecznego opartego na niewolnictwie, przemocy i wojnach od tysięc
                                        > y lat sam był częścią tego systemu

                                        Fakt historyczny posiadania przez kościół wsi z chłopami na wyposażeniu jest oczywiście bezkrytycznej klerykałce Piepe jest nieznany? A może to był ten 'wyjątek' - tylko co setny biskup włości miał???

                                        Ale jak to z Piepe bywa - jak fakty przeczą teorii to tym gorzej dla faktów big_grin
                                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 22:16
                                          araceli napisała:


                                          > Fakt historyczny posiadania przez kościół wsi z chłopami na wyposażeniu

                                          Tak jak pisałam - wymagasz od kościoła, będącego częścią systemu polegającego na niewolnictwie, bo innej metody funkcjonowania gospodarki jeszcze do niedawna nie znano, utrzymania się przy pomocy zbierania korzonków i w ten sposób walczenia z niewolnictwem, najlepiej z poszanowaniem wartości europejskich?
                                          Zdajesz sobie w ogóle sprawę, że za czasów kolonizacji Ameryki nie rozważano czy Indianie mają być niewolnikami, czy nie, ale czy w ogóle SĄ ludźmi? Według twojego prymitywnego rozumowania należałoby potępić kościół, że w tej sytuacji jednak orzekł, że są oni ludźmi - to by przecież oznaczało, wg standardów WHO, TSUE i KE kościół to organizacja nazistowska, skoro w ogóle rozważała tę kwestię.
                                          To właśnie nazywam idiotyzmem.
                                          • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 07:08
                                            dramatika napisał(a):
                                            > Tak jak pisałam - wymagasz od kościoła,

                                            W przeciwieństwie do ciebie jestem mocno osadzona w realu dlatego doskonale zdaję sobie sprawę, że wymaganie czegokolwiek od KK jest totalnie bezsensowne. Tak samo jak liczenie na to, że oczadziała klerykałka ogamie, że pisanie, że dzięki instytucji posiadającej niewolników i czerpiącej zyski z niewolnictwa kiedykolwiek dokonał się 'skok cywilizacyjny nieoparty na niewolnictwie' jest błędem logicznym na poziomie 0.
                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:01
                    dramatika napisał(a):
                    > Cóż, to KK, naturalnie, stał się główną ofiarą rewolucji seksualnej.

                    Bo nadużyć seksualnych w KK przed rewolucją nie było big_grin big_grin : D Ty to masz odlot big_grin
                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:09
                      araceli napisała:


                      > Bo nadużyć seksualnych w KK przed rewolucją nie było big_grin big_grin : D Ty to masz odlot
                      > big_grin

                      Jak rozumiem chcesz nam tu powiedzieć, że zakorzeniony w naszej kulturze wstręt do pedofilii oraz, do niedawna, restrykcyjne traktowanie seksu w ogóle, był wynikiem ogólnego sprzeciwu wobec rozwiązłości przedstawicieli kościoła? Hahaha.
                      • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 15:33
                        dramatika napisał(a):
                        > Jak rozumiem chcesz nam tu powiedzieć, że zakorzeniony w naszej kulturze wstręt
                        > do pedofilii oraz, do niedawna, restrykcyjne traktowanie seksu w ogóle, był wy
                        > nikiem ogólnego sprzeciwu wobec rozwiązłości przedstawicieli kościoła? Hahaha.


                        Przypomnij nam jaki do niedawna był wiek przyzwolenia na seks w Watykanie? 12 lat?
                        • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 06:31
                          Tylko czy lewakom w ogóle wypada powoływać się na Watykan? Poza tym mowa jest nie o 12 latach. Lewaccy pedofile domagają się zejścia do 0.
                  • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:28
                    dramatika napisał(a):


                    > Cóż, to KK, naturalnie, stał się główną ofiarą rewolucji seksualnej. Najpierw a
                    > utorytet KK został zniszczony, jako że to KK był winien nerwicom poprzez mitolo
                    > gizację seksu - taki był zresztą plan. No a potem, w wyniku gwałtownie spadając
                    > ej liczby powołań, zaczęto przyjmować do seminariów wszystkich jak leci, w tym
                    > akceptować najgorsze męty i przymykać oko na patologie. Teraz następuje tylko s
                    > zybkie dobijanie leżącego.

                    Kto niby zniszczył autorytet KK? Przyszedł sobie i zniszczył?

                    KK poprzez swoje decyzje i czyny doprowadził do braku autorytetu, zresztą czy kiedykolwiek go miał? Na niewymuszony strachem autorytet trzeba sobie zapracować.
                    • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:37
                      madami napisała:
                      > Kto niby zniszczył autorytet KK? Przyszedł sobie i zniszczył?


                      Sam sobie zniszczył właśnie oderwaniem głoszonych "ideologii" od rzeczywistego ich wykonania.
                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:54
                      madami napisała:

                      > Kto niby zniszczył autorytet KK? Przyszedł sobie i zniszczył?

                      Nie słyszałaś o rewolucji seksualnej, Freudzie, Reichu, Frommie? To są kaznodzieje nowej wspołczesnej "religii", która wyparła chrześcijaństwo i jeśli pytasz o personalia, to można wskazać właśnie ich, choć nie tylko ich, ponieważ tych, którzy chcieli pociupciać bez konsekwencji była cała niezmierzona rzesza. Oni "tylko" wymyslili stosowną ideologię podpartą "badaniami", widzącą człowieka jako uciemięzonego zahamowaniami seksualnymi, którego trzeba natychmiast wyzwolić.
                      Kościół - czy był autorytetem, czy nie - nadawał się do zepchnięcia na margines, bo jego podejście do seksu wywoływało w ludziach nerwice, które z takim zapałem badał Freud.
                      A więc nie, Kościół nie stracił na znaczeniu w wyniku wstrętnej pedofilii, rozwiązłości i wszelkich patologii tego świata, ale z prostej przyczyny - zakazywał ciupciać bez ograniczeń.
                      • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 11:35
                        dramatika napisał(a):
                        > Nie słyszałaś o rewolucji seksualnej, Freudzie, Reichu, Frommie? To są kaznodzi
                        > eje nowej wspołczesnej "religii", która wyparła chrześcijaństwo

                        Tak - przyszła i pałką wyparła. Hipokryzja i przemoc stosowana przez wieki absolutnie nie miała z tym nic wspólnego. Freud magiczną różdżką machnął i już big_grin
              • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:57
                Mainupulujesz wypowiedzią Ichi i tyle. Czytasz co chesz przeczytać. Jak ktos dzieciecą masturbacje porównuje do sexu to nie ma o czym z tobą gadać. I strach pomyśleć co dziecku zorbisz jak na tym przyłapiesz. Rączki poobrywasz czy każesz lezec krzyżem pół dnia....
        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 19:44
          super_hetero_dyna napisał(a):

          > A co jest złego w seksie? A jeśli nic złego, to dlaczego ustawa zakazuje seksu
          > z dziećmi? Najwyraźniej stwierdzenie "nie ma nic złego w seksie" jest prawdziwe
          > nie zawsze, a jedynie pod pewnymi warunkami.

          no właśnie! i o tym dzieci powinny sie uczyć. kiedy seks jest przyjemny a kiedy nie.
          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 19:57
            mama303 napisała:


            > no właśnie! i o tym dzieci powinny sie uczyć. kiedy seks jest przyjemny a kiedy
            > nie.

            Kwiczę. To znaczy trzeba mówić dzieciakom co to dokładnie znaczy, że coś sprawia przyjemność?
            Plączecie się aż miło. Wynika to z tego, że z pewnych ograniczeń kulturowych nie chcecie z jakiegoś powodu rezygnować, a z pewnych tak. Tymczasem wyboru żadnego nie będzie, bo to logiczne, że skoro seks jest przyjemny, to nic w nim złego. W każdej sytuacji i każdym wieku.
            • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 20:05
              dramatika napisał(a):


              > Kwiczę. To znaczy trzeba mówić dzieciakom co to dokładnie znaczy, że coś sprawi
              > a przyjemność?
              dokładnei tak! same moga się w tym pogubić. Od tego sa dorośli żeby dzieciom tłumaczyć zawiłości tego świata i tego, że np. cos bardzo przyjemnego może sie stać w pewnych sytuacjach bardzo dotkliwe, że cos przyjemnego może przynieśc poważne konsekwencje itd itp.
              A Ty dalej kwicz i nic dziecku nie mów, samo sie wszystkiego domyśli albo mu starszy kolega powie albo "dobry" wujek albo obejrzy jakiegos przypadkowego pornosa!
          • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 20:59
            Nie. Dzieci powinny uczyć się tego, co jest im aktualnie potrzebne, a seks do tego nie należy. Lewaccy pedofile powinni być odcięci od jakichkolwiek kontaktów z dziećmi.
            • dziennik-niecodziennik Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:09
              sutannowi pedofile też?...
              • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:54
                Oczywiście. Całe kościelne homolobby, spośród którego rekrutują się pedofile, należy powsadzać do więzień.
            • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 18:56
              super_hetero_dyna napisał(a):

              > Nie. Dzieci powinny uczyć się tego, co jest im aktualnie potrzebne

              a do czego jest dzieciom/młodziezy aktualnie potrzebna np. nauka historii antycznej czy fizyki jądrowej? .... dzieci uczą sie w szkole najczesciej "na przyszłość" bo sie do zycia przygotowują.
              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:00
                mama303 napisała:

                > dzieci uczą sie w szkole najczesciej "na przyszł
                > ość" bo sie do zycia przygotowują.

                Kocham twoje wstawki, relaksują mnie big_grin
                Proponuję na przyszłość uczyć niemowlaki kulturalnego picia alko z umiarem, niech się wprawiają od najmłodszych lat.
                • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 19:48
                  dramatika napisał(a):


                  > Proponuję na przyszłość uczyć niemowlaki kulturalnego picia alko z umiarem, nie
                  > ch się wprawiają od najmłodszych lat.

                  no i w sumie się uczy własnym przykładem. Sprowadzasz wszystko do absurdu i nie wyglądasz na zrelaksowaną wcale tongue_out
              • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 09:54
                Znajomość historii i fizyki potrzebna jest ogólnie po to, żeby człowiek miał świadomość, na jakim świecie żyje. Fizyka jądrowa czy historia antyczna to fragmenty tych dziedzin, które w całości są bardzo obszerne, więc zapoznanie się z nimi musi być rozłożone na wiele lat, żeby skończyć w sam raz wtedy, kiedy ta wiedza będzie potrzebna. Ale mimo to jednak nie zawraca się tym głowy dzieciom w wieku 0-4 lat, prawda? W porównaniu z całą tą wiedzą, znajomość ludzkiej fizjologii w zakresie rozmnażania się, to materiał, na który wystarczy połowa semestru, a dla z lekka ociężałych umysłowo - cały. Nie ma więc najmniejszego powodu, żeby zajmować się tym wcześniej, niż na początku szkoły średniej. A z całą pewnością nie w wieku przedszkolnym.
                • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 20:42
                  super.hetero.dyna napisał:

                  > Znajomość historii i fizyki potrzebna jest ogólnie po to, żeby człowiek miał św
                  > iadomość, na jakim świecie żyje.
                  a edukacja seksualna, żeby miał samoświadomość przede wszystkim.
                  > Fizyka jądrowa czy historia antyczna to fragme
                  > nty tych dziedzin, które w całości są bardzo obszerne
                  seksuologia jest tez bardzo obszerna. Ludzie robią z tego specjalizacje
                  > Ale mimo to jednak nie zawraca się tym głowy dzieciom w w
                  > ieku 0-4 lat, prawda? W porównaniu z całą tą wiedzą, znajomość ludzkiej fizjolo
                  > gii w zakresie rozmnażania się, to materiał, na który wystarczy połowa semestru
                  a Ty uważasz że seks to rozmnażanie się? Widac że jestes niedoedukowany.
                  • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 20:56
                    > a edukacja seksualna, żeby miał samoświadomość przede wszystkim

                    Bełkot.

                    > seksuologia jest tez bardzo obszerna. Ludzie robią z tego specjalizacje

                    No popatrz. Jak oni dotychczas robili te specjalizacje, skoro żadnej "edukacji seksualnej" a'la WHO nie mieli?

                    > a Ty uważasz że seks to rozmnażanie się? Widac że jestes niedoedukowany.

                    A Ty co uważasz? Że to sposób zarobkowania? Widać, że edukowali Cię nie ci, co powinni.
                    • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 19:04
                      super_hetero_dyna napisał(a):

                      > No popatrz. Jak oni dotychczas robili te specjalizacje, skoro żadnej "edukacji
                      > seksualnej" a'la WHO nie mieli?

                      nie odwracaj kota ogonek,twierdziłeś, że to niewielka dziedzina nauki

                      > A Ty co uważasz? Że to sposób zarobkowania?
                      zarobkowania też.
                      >Widać, że edukowali Cię nie ci, co
                      > powinni.

                      a Ciebie nikt nigdy chyba nie wyedukował a sam tez nie dokształciłeś sie w temacie, jeśli uprawiasz seks jedynie w celu rozmnażania. współczuje małżonce smile
                      • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 19:50
                        > nie odwracaj kota ogonek,twierdziłeś, że to niewielka dziedzina nauki

                        Ja nie pisałem o seksuologii, manipulantko, bo to jest wiedza specjalistyczna, którą nabywa się na studiach medycznych. Pisałem o podstawowych informacjach o seksualności człowieka, które mogą być użyteczne dla zwykłego człowieka, nie aspirującego do zawodów medycznych.

                        > a Ciebie nikt nigdy chyba nie wyedukował a sam tez nie dokształciłeś sie w temacie, jeśli uprawiasz seks
                        > jedynie w celu rozmnażania. współczuje małżonce

                        Seks, czy tego chcesz, czy nie, manipulantko, tak samo wiąże się z rozmnażaniem, jak jedzenie z odżywianiem. Taka jest funkcja biologiczna jednego i drugiego. Spytaj pani od biologii, jeśli nie wierzysz. Owszem, można uprawiać seks tylko dla przyjemności, tak samo jak jeść tylko dla przyjemności (polecam poguglać za informacjami o roli piórka w starożytnym Rzymie). Ale my tu, dziewczynko, rozmawiamy o nauce, a nauka postrzega sferę współżycia płciowego jako ściśle związana z funkcją rozrodczą człowieka. Współczuję Twoim nauczycielom.
                        • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:15
                          super_hetero_dyna napisał(a):


                          > Ja nie pisałem o seksuologii, manipulantko, bo to jest wiedza specjalistyczna,
                          > którą nabywa się na studiach medycznych. Pisałem o podstawowych informacjach o
                          > seksualności człowieka

                          Fizyke tez sie studiuje a w szkole podstwowej sa podstawy jedynie

                          > Seks, czy tego chcesz, czy nie, manipulantko, tak samo wiąże się z rozmnażaniem
                          > , jak jedzenie z odżywianiem.

                          może sie wiązać ale nie musi i najczęsciej nie nie wiąże. Chyba że u Ciebie to ponownie współczuje małzonce.


                          > Owszem, można uprawiać seks tylko
                          > dla przyjemności, tak samo jak jeść tylko dla przyjemności
                          niestety nie możesz jeść tylko dla przyjemności bez odżywiania a seks bez rozmnażanie możesz uprawiać, serio, spróbuj! to fajne jest


                          > nauka postrzega sferę współżycia płciowego jako ściśle związ
                          > ana z funkcją rozrodczą człowieka.

                          a wiesz że mozna uprawiac seks bez współzycia?
                          • super_hetero_dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:51
                            Przykro mi, nie masz wystarczających kwalifikacji do dalszej dyskusji. Ani etycznych, ani intelektualnych. Bye.
    • woman_in_love Masturbacja dziecięca w standardach Kościoła Katol 01.03.19, 23:09
      -ckiego:

      Rok 2008: Czy bawiłem się w nieskromne zabawy z kolegą/ koleżanką?
      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/pytania-o-seks-przed-pierwsza-spowiedzia,56832.html
      Rok 2018: "Czy nie wyobrażałem sobie siebie lub innych osób w scenach pornograficznych?", "Czy nie bawię się swoim ciałem, dotykając miejsc intymnych?".
      mamadu.pl/131459,lista-grzechow-spowiedz-pierwsza-komunia
      • malia Re: Masturbacja dziecięca w standardach Kościoła 02.03.19, 10:18
        No i pozamiatane big_grin
        Teraz każda oburzona będzie udawała, że nie widzi wpisu big_grin
      • madi138 Re: Masturbacja dziecięca w standardach Kościoła 02.03.19, 11:59
        No ale KK przecież wolno. Nawet jak ksiądz molestuje dziecko to przecież też nic takiego, chwila słabości, heehehe....
        Banda hipokrytów sad
      • lilia.z.doliny Re: Masturbacja dziecięca w standardach Kościoła 03.03.19, 08:15
        Czy nie wyobrażałem sobie siebie lub innych osób w scenach pornograficznych?", "Czy nie bawię się swoim ciałem, dotykając miejsc intymnych?

        oszfak!
        to autentyk? biorac pod uwage rozne dane ( np ilosc katolikow w pl), doninujace modele wychowawcze ("wychowawcze"), nie powinna nikogo dziwic liczba swirow, dewiantow i zboczencow. Gros zaburzen u doroslych ma poczatek w zaciszu domowym. i histerii seksualnej wykwitajacej u oburzonych mamuś, surowych ojcow i ciekawskich spowiednikow.
    • edelstein Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 08:57
      Ciekawa rzecz, jak na religii katecheci rzucaja haslami o grzechu jakim jest masturbacja i strasza pieklem to jest ok.Jak mowi sie,ze masturbacja to naturalny Element rozwoju seksualnego to jest be.
      • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:58
        BO na religii mozna mowic o wszystkiem i "lewackie" dzieci nawracać. A jak ktoś chce tłumaczyc czym jest fizjologia to grzeszy i kłamie....smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 09:05
      Po lekturze wątku - myślę, że najpierw dorośli by musieli przejść szereg szkoleń, albo terapii, żeby swoje traumy przepracować.
      • thebeat Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 09:30
        Traumy, które chyba nieświadomie chcą przekazywać następnym pokoleniom.
      • aguar Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 09:58
        Tak, mam wrażenie, że większość ma tu wyprane mózgi przez religię katolicką, która uczy, że masturbacja to grzech i zło. I niby na poziomie rozumu wie, że to NIC ZŁEGO. Ale jednak gdzieś tam w podświadomości tli się jakaś obawa, że lepiej na wszelki wypadek z tym tematem uważać...Bo skoro jest to wyłącznie dobre i przyjemne, to w jaki sposób mogłoby jakiemuś dziecku zaszkodzić nawet jeśli by spróbowało pod wpływem zajęć???
        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:07
          aguar napisała:

          > Tak, mam wrażenie, że większość ma tu wyprane mózgi przez religię katolicką, kt
          > óra uczy, że masturbacja to grzech i zło.

          Masz złe wrażenie.
          Kościół Katolicki ma skostniałe podejście do tematu masturbacji, bo musiał kierować do ludu proste, nieskomplikowane przekazy. Zamiast mówić "tak, ale z umiarem" wolał po prostu całkowicie zakazać i w ten sposób załatwić temat ucinając wszelkie domysły i wątpliwości jak należy rozumieć umiar.
          Człowiek myślący, zamiast oburzać się na takie potraktowanie tematu przez organizację, która wyrosła w czasach średniowiecznych i na miarę tamtych czasów dostosowała przekazy dla wiernych, zastanowiłby się dlaczego w ogóle KK traktuje masturbację jako zło i tabu. A może jest w tym jakaś głębsza racja i mądrość, do której człowiek doszedł już setki lat temu i zapomniał o niej wraz ze zmniejszającym się znaczeniem Kościoła?
          Wiele prymitywnych kultur (prymitywnych w znaczeniu rozwoju technologii, wiedzy, nauki) ma całkowicie odmienne (od naszego) podejście do masturbacji dziecięcej - nie jest tematem tabu, często nawet istnieje przyzwolenie na seks między dziećmi, gdy naturalnie lub przez obserwację odkryją, ze można go uprawiać. Tymczasem to cywilizacja oparta na chrześcijaństwie i związanymi z nim wieloma ograniczeniami, nie tylko w sferze seksu, osiągnęła szczyt rozwoju. Jasne, że to duże uproszczenie, aby widzieć jednoznaczną zależnośc między purytanizmem i ograniczeniami, a zwiększonym rozwojem człowieka, zwłaszcza że nie tylko prymitywny kultury mają "luźne" podejście do seksu. Na pewno na rozwój cywilizacji łacińskiej miało wpływ wiele innych czynników, a nie tylko nakaz trzymania rąk na kołdrze. Wielu jednak widzi tę drobną zalezność i jest ona poparta nie tyle psychologią rozwojową człowieka, co obserwacjami na elementarnym poziomie.
          W dużym uproszczeniu - dziecko rozwija się lepiej, jeśli wykształci się u niego czerpanie przyjemności z aktywności wymagających wysiłku, czyli z nauki. Wiadomo, że człowiek jest tak skonstruowany, że szuka przyjemności - lubi dobrze zjeść, odpocząć, najlepiej bez wysiłku. Jeśli zaspokoi swoją potrzebę dostarczenia sobie przyjemności w najprostszy możliwy sposób, a jednocześnie dający ogromną dawkę zadowolenia, to będzie miał mniejszą motywację, by tych przyjemności szukać w aktywnościach wymagających więcej wysiłku niż włożenie ręki w majtki. Innymi słowy można wieść szczęśliwe życie jedzać, pijąc i leząc na kanapie przez TV i nikt nie przeczy, że życie w prymitywnej kulturze może być dla człowieka w pełni satysfakcjonujące, ale można też wieść szczęscliwe życie prowadząc badania nad lekiem na raka, co wymaga od człowieka ogromnego wysiłku i wielu ograniczeń na przestrzeni wielu lat.
          • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:14
            Jest wręcz przeciwnie: wcale nie jest tak, że "cywilizacja oparta na chrześcijaństwie i związanymi z nim wieloma ograniczeniami, nie tylko w sferze seksu, osiągnęła szczyt rozwoju".

            Dopiero "odrzucenie" tego chrześcijaństwa i religiancta, umożliwił ten rozwój. I od razu tu przypomnę, że taki np. Kopernik miał dużo szczęścia, że nie spłonął na stosie, bo jego dzieła trafiły na Indeks Ksiąg Zakazanych. Gdyby ten biedak i mliony mu podobnych kierowali się zasadami "chrześcijaństwa" tak jak ty, to nadal byśmy siedzieli w średniowieczu.
            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:52
              Na potrzeby tego wątku operuję skrótami myślowymi. Wielokrotnie już na tym forum pisałam, że moim zdaniem nie tyle samo chrześcijaństwo przyczyniło się do rozwoju cywilizacji łacinskiej, to ścieranie się władzy świeckiej i duchowej na przestrzeni tysiąca lat. Innymi słowy złe jest zarówno państwo religijne, jak i państwo całkowicie świeckie - musi istnieć równowaga czy wręcz wieczna walka między obiema agendami. Pisząc "złe" mam na myśli złe dla rozwoju nauki, technologii, bo wiadomo że wielu Muzułmanów jest szczęśliwych żyjąc w państwie religijnym, tak samo wielu Koreańczyków żyjąc w państwie całkowicie świeckim. Prymitywne kultury też są całkiem szczęśliwe radośnie i bez zahamowań kopulując od najmłodszych lat.
              Do tego nie bez znaczenia jest rodzaj władzy duchowej - uważam, że to właśnie chrześcijaństwo, w połączeniu z władzą świecką, doprowadziły do rozwoju cywilizacji wysokich technologii. Z każdą inną religią by się to po prostu nie udało i uważam tak z prostej przyczyny - bo się nie udało. Inne cywilizacji i kultury czerpią wiedzę z naszej, przynajmniej jeśli chodzi o technologię i naukę (bo wiadomo, że istnieją mniej opresyjne systemy religijne dające człowiekowi lepszy rozwój stricte duchowy).
              Tymczasem obecnie żyjemy w czasach, gdy władza świecka niebezpiecznie przechyla szalę kontroli nad człowiekiem na swoją stronę. Znamy z historii, że najczęściej prowadzi to do różnego rodzaju totalitaryzmów. Wkraczanie w sferę tabu, jakiego dokonuje władza świecka pod postacią podjęcia tematu masturbacji dziecięcej, jest być może jednym z wielu sygnałów, że zaczyna się dziać coś bardzo niepokojącego.
              • saszanasza Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 15:46
                dramatika napisał(a):

                > Na potrzeby tego wątku operuję skrótami myślowymi. Wielokrotnie już na tym for
                > um pisałam, że moim zdaniem nie tyle samo chrześcijaństwo przyczyniło się do ro
                > zwoju cywilizacji łacinskiej, to ścieranie się władzy świeckiej i duchowej na p
                > rzestrzeni tysiąca lat.

                Ale zdajesz sobie sprawę, że dopóki na świecie nie pojawilo sie chrześcijaństwo inne religie politeistyczne koegzystowały ze sobą bez problemu. Chrześcijańswo zaburzyło ten porządek uzurpując sobie prawo do jedynej słusznej religii i mordując tych, ktorzy wyznawali inne.
                Przez 3 stulecia Rzymianie wymordowali ok kilkantysięcy chrześcijan, a przez 1500 lat chrześcijanie wymordowali miliony innych chrześcijan.

                Proponuję ogarnać więcej wiedzy historycznej niż tej którą faszerują cię w kościele.
                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 16:02
                  Wskaż, w którym miejscu gloryfikuję chrześcijaństwo. To, że zauważam, iż przyczyniło się do stworzenia cywilizacji wysokich technologii nie świadczy o tym, że popieram zabijanie ludzi z powodów religijnych (ani żadnych innych), na co zresztą chrześcijaństwo nie miało monopolu. Nawet nie piszę, że cywilizacja wysokich technologii jest wartością samą w sobie - stwierdzam tylko fakt, ze istnieje i wskazuję prawdopodobne przyczyny jej rozwoju. Być może lepiej dla ludzkości byłoby zatrzymanie się w rozwoju na etapie grzebania w majtkach i życia w buszu, jesli to miałoby zapewnić brak wojen ideologicznych. W każdym razie mam wrażenie, że wielu ludzi tak właśnie myśli próbując ludzkość cofnąć w rozwoju o te kilka tysięcy czy nawet kilkadziesiąt tysięcy lat. Co jednak zabawne, nie chcą przy tym rezygnować z pralek i telewizorów.
                  • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 16:14
                    Cywilizacja wysokich technologii powstała w LEWACKIM świecie zachodnim i krajach, które były bardziej ateistyczne niż religijne.
                    • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 16:40
                      woman_in_love napisała:

                      > Cywilizacja wysokich technologii powstała w LEWACKIM świecie zachodnim i krajac
                      > h, które były bardziej ateistyczne niż religijne.

                      Taa, lewica motorem postępu. Gdyby nie protestancki etos pracy i katolicki moralny zamordyzm, to lewactwo już 100 lat temu rozpierdzieliłoby całą wypracowaną przez innych kasę na ustawy zakazujące czynienia zła i inne utopie, które wymagają biurokracji przydatnej tylko tym, którzy wolą zarobić, ale się nie narobić. Mamy zresztą dowody historyczne na to, jak lewica sobie radzi gospodarczo czy społecznie - prędzej czy później tworzy totalitaryzmy. Teraz też widzimy jak lewacka Europa się dynamicznie rozwija, starzejąc się i wymierając, a resztki energii wkładając w tworzenie kolejnych piętrowych szwindli finansowych mających utrzymać w pionie finansowego kolosa na glinianych nogach, na którym oparta jest cała zachodnia gospodarka. Tak się po prostu konczy wiara w to, że można bez przymusu, wysiłku, restrykcyjnych zasad moralnych i cięzkiej pracy, a tylko przy pomocy "dobrych chęci" do czegoś dojść. Nie bez powodu różni tacy chcą z nas zrobić infantylnych przetwarzaczy medialnej papki zajętych głównie onanizmem, żeby nie doszło do masowych buntów przeciwko gospodarczemu u społecznemu syfowi, w jaki pakuje nas od 100 lat lewacka agenda.
                      • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 16:49
                        Ustalmy jedno: katolicki zamordyzm nie przydał się jeszcze nikomu i do niczego.
                        A protestancki etos pracy jest faktycznie motorem postępu, chodziło mi tylko o to, żeby to z ciebie wyciągnąć big_grin.
                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 16:59
                          woman_in_love napisała:


                          > A protestancki etos pracy jest faktycznie motorem postępu, chodziło mi tylko o
                          > to, żeby to z ciebie wyciągnąć big_grin.

                          No ale jak to, skoro preotestantyzm jest częścią zarazy tego świata, czyli chrześcijaństwa? To w końcu chrześcijaństwo jest złe, czy nie jest?
                          Tak to jest, jak się ma w mózgu ideologiczny beton, zamiast szarych komórek.
                          • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:16
                            Jedyny ideologiczny beton religijny masz ty.
                      • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 17:26
                        Te restrykcyjne zasady moralne to raczej po prawej stronie nie obowiązują.
                        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:03
                          sumire napisała:

                          > Te restrykcyjne zasady moralne to raczej po prawej stronie nie obowiązują.

                          A pewnie. Sekularyzacja obejmuje wszystkich, a nie tylko "postępowców" wierzących, że lewica jest w stanie zorganizować sprawne społeczeństwo. Ba, najbardziej chyba zlewaczał sam kościół katolicki.
                          Kiedyś jednak można było podpisać umowę biznesową na kawiarnianej serwetce i mieć pewność, że nie zostanie się, excusez le moi, wydymanym. Teraz nawet do szacownej instytucji zwanej bankiem trzeba iść ze sztabem prawników, żeby cię po prostu nie okradli z kasy będąc przy tym całkowicie bezkarnym.
                          Nie jest dziś niczym wstydliwym wykonywanie nikomu nie przydatnej lub nawet szkodliwej pracy zawodowej, ba, ludzie już nawet nie rozumieją znaczenia słowa kradzież. Prawo się relatywizuje i zniekształca poprzez korupcję zwyczajną i polityczną - można stosować odpowiedzialność zbiorową, uznawać za winnych tych, którzy nie mają wyroku, lub po prostu nie karać przestępców z określonych srodowisk i własnie nie zduszanie w zarodku patologii w kościele i nie karanie jej z całą surowością jest wynikiem tej degrengolady. To, co robi obecnie lewica marksistowska w kwestii pedofilii w KK jest walczeniem z problemem, który sama stworzyła.
                          To wszystko jest własnie - w dużej mierze - efektem poluzowania kodeksu moralnego, jakim nas krępował zły KK, póki nie zlewaczał (a przynajmniej jego znaczna część)
                          • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:09
                            Zdajesz sobie sprawę, że ten kodeks moralny złego KK kiedyś nakazywał palenie na stosie lub topienie kobiet?
                            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 18:48
                              sumire napisała:

                              > Zdajesz sobie sprawę, że ten kodeks moralny złego KK kiedyś nakazywał palenie n
                              > a stosie lub topienie kobiet?

                              Tak, zdaję sobie sprawę. Kiedyś ludzie byli skłonni robić wiele róznych złych rzeczy (np niewolnictwo) i zezwalały na to same systemy religijne. Te systemy jednak także podlegają rozwojowi i rewizji doktryny - od tego właśnie są naciski władzy świeckiej, chociaż akurat w przypadku niewolnictwa to właśnie KK jako pierwszy je oficjalnie potępił, choć jeszcze długo potem nie mógł się uwolnić od czerpania z niego korzysci.
                              • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:01
                                dramatika napisał(a):
                                > Tak, zdaję sobie sprawę. Kiedyś ludzie byli skłonni robić wiele róznych złych r
                                > zeczy (np niewolnictwo) i zezwalały na to same systemy religijne. Te systemy je
                                > dnak także podlegają rozwojowi i rewizji doktryny

                                Ależ wtedy ludzie uważali, że 'akurat teraz' to jest ta właściwa doktryna big_grin
                                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:14
                                  araceli napisała:


                                  > Ależ wtedy ludzie uważali, że 'akurat teraz' to jest ta właściwa doktryna big_grin

                                  Ale się mylili i już do niewolnictwa nie próbujemy wracać, przynajmniej na masową skalę w naszej kulturze. Jednak w kwestii lewactwa ludzkość jest zadziwiająco niewyuczalna - ciągle i ciągle próbuje je wprowadzać, mimo przykładów, że to nie działa, jeśli nie w sposób namacalno bezpośredni w postaci totalitaryzmów i bezpośredniego terroru, to w sposób doprowadzający do praktycznego wymierania całych społeczeństw, czego przykładem jest zachodnia Europa. Jeszcze co prawda do końca nie wymarliśmy i na razie "tylko" się starzejemy, ale obawiam się, ze musimy się sami zdepopulować by w końcu do nas dotarło (a raczej do naszych potomków), że nie, jednak Marks nie miał racji.
                                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:58
                                    dramatika napisał(a):
                                    > Ale się mylili

                                    Więc co ci pozwala myśleć, że ty i 'teraz' się nie mylisz? Ekstremalna pycha czy ekstremalna głupota?
                                  • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:18
                                    Właśnie: myliliście się i nadal mylicie.
                          • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:05
                            dramatika napisał(a):
                            > Kiedyś jednak można było podpisać umowę biznesową na kawiarnianej serwetce i mi
                            > eć pewność, że nie zostanie się, excusez le moi, wydymanym.

                            Twoje wizje są tak oderwane od rzeczywistości, że aż trudno komentować. Wydymacze byli ZAWSZE i WSZĘDZIE. Wiara w 'dawne' ideały to taka mrzonka, że aż zęby bolą big_grin Jeszcze zapuść wizję, że kiedyś to mężczyzna na dom pracował a kobieta w pięknej sukience czekała na niego z obiadem w domu z gromadką dzieci... big_grin
                            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:16
                              araceli napisała:

                              > Jeszcze zapuść wizję, że kiedyś to mężczyzna na dom pracował a kobieta w
                              > pięknej sukience czekała na niego z obiadem w domu z gromadką dzieci... big_grin

                              Cóż, przynajmniej były jakieś dzieci.
                              • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 20:00
                                dramatika napisał(a):
                                > araceli napisała:
                                > > Jeszcze zapuść wizję, że kiedyś to mężczyzna na dom pracował a kobieta w
                                > > pięknej sukience czekała na niego z obiadem w domu z gromadką dzieci...
                                > big_grin
                                >
                                > Cóż, przynajmniej były jakieś dzieci.

                                Owszem - niepiśmienne, pracujące w fabrykach. Dla prawactwa ważne jedynie, że białe i składające rączki w modlitwie do tego odpowiedniego niewidzialnego przyjaciela...
                                • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 21:25
                                  araceli napisała:


                                  > Owszem - niepiśmienne, pracujące w fabrykach. Dla prawactwa ważne jedynie, że b
                                  > iałe i składające rączki w modlitwie do tego odpowiedniego niewidzialnego przyj
                                  > aciela...

                                  Tak, jeszcze napisz, że to KK wpychał ludzi w łapska XIX wiecznego kapitalizmu, bo przecież KK jest naturalnie winny wszelkim patologiom tego świata.
                                  Śmieszne, że jako osoba nie będąca nawet katoliczką uchodzę na tym forum za obrończynię wszelkich błędów i wypaczeń KK i to tylko dlatego, ze nie zalewa mi oczu czerwona mgła prymitywnego, bezrefleksyjnego antyklerykalizmu, zaszczepionego by eliminować wszelkie ewentualne przejawy pracy mózgu wszystkim, którym na samodzielne myślenie pozwolić nie można, czyli w zasadzie całemu polskiemu społeczeństwu. Jesteś gwałcona polityczno - marketingowa papką polskojęzycznych mediów prosto w mózg i jeszcze jesteś dumna z "poglądów", które ten gwałt spłodził, tylko pogratulować.
                                  • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 21:45
                                    dramatika napisał(a):
                                    > czerwona mgła prymitywnego, bezrefleksyjnego antyklerykalizmu, zaszczepione
                                    > go by eliminować wszelkie ewentualne przejawy pracy mózgu wszystkim,

                                    Czerwona nie. Brunatna tak. Brunatna mgła nienawiści, pychy, głupoty, paranoi...
                                  • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 14:39
                                    "Śmieszne, że jako osoba nie będąca nawet katoliczką"

                                    BUHAHAHA, true...
            • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:59
              woman_in_love napisała:

              > Dopiero "odrzucenie" tego chrześcijaństwa i religiancta, umożliwił ten rozwój.
              > I od razu tu przypomnę, że taki np. Kopernik miał dużo szczęścia, że nie spłoną
              > ł na stosie, bo jego dzieła trafiły na Indeks Ksiąg Zakazanych. Gdyby ten bieda
              > k i mliony mu podobnych kierowali się zasadami "chrześcijaństwa" tak jak ty, to
              > nadal byśmy siedzieli w średniowieczu.

              Warto pamiętać, że to dotyczy nie tylko odkryć Kopernika, Galileusza czy Giordano Bruno (temu ostatniemu się nie udało), ale wszystkich przełomowych odkryć naukowych (Darwina, Einsteina, współczesnej fizyki, kosmologii, nawet psychologii), które Kościół akceptował z dużym opóźnieniem albo wcale. Trzeba naprawdę doskonale pokrętnego myślenia, żeby postęp nauki przypisywać ogólnie zasługom Kościoła i jego nawoływaniu do ascezy, a w szczególności zakazowi masturbacji.
              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:12
                al_sahra napisał(a):

                > Trzeba naprawdę dos
                > konale pokrętnego myślenia, żeby postęp nauki przypisywać ogólnie zasługom Kośc
                > ioła i jego nawoływaniu do ascezy, a w szczególności zakazowi masturbacji.

                Przyjmuję do wiadomości, że nie dostrzegasz tu żadnej zależności, ale ciężko mi się odnieść do tej opinii, skoro jest w zaden sposób nie uzasadniasz poza infantylnym stwierdzeniem, że to myślenie pokrętne i basta.
                Jak najbardziej mozna się zgodzić, że kosciół był hamulcowym wielu odkryć naukowych. Koncepcja kościoła dotycząca natury wszechświata po prostu w wielu przypadkach się, delikatnie mówiąc, nie spinała, więc następowały tarcia na linii kościół - nauka. Może gdyby ta koncepcja była bliższa rzeczywistości, to rozwój cywilizacyjny przebiegłby w 100, a nie 1000 lat -takie przypuszczenie jak najbardziej ma podstawy i nikt temu nie przeczy. Pytanie jednak czy w ogóle odkrylibyśmy kiedykolwiek procesor, gdybyśmy byli bardziej zajęci tańczeniem z piórkiem w tyłku wokół ogniska czy dostarczaniem sobie satysfakcji w sposób wymagający najmniej wysiłku.
                • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:22
                  Ja widzę, że Tobie to się w głowie nie mieści, ale można łączyć radość z odkrywania własnego ciała i satysfakcję seksualną z produktywnym, a nawet twórczym życiem. Jeżeli jakieś traumy z przeszłości nie pozwalają w to uwierzyć, to można to przepracować z psychologiem.
                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:54
                    al_sahra napisał(a):

                    > Ja widzę, że Tobie to się w głowie nie mieści, ale można łączyć radość z odkryw
                    > ania własnego ciała i satysfakcję seksualną z produktywnym, a nawet twórczym ży
                    > ciem.

                    Byłoby pięknie, gdyby tak było, człowiek to jednak dość prosta konstrukcja i jeśli nie będzie zmuszony do podjęcia wysiłku, to go po prostu nie bedzie podejmował. Jesli będzie miał możliwość osiagania satysfakcji bez ograniczeń w najprostszy sposób, to nie będzie podejmował prób osiągania tej satysfakcji w inny sposób, bo niby po co.
                    Upraszczam maksymalnie opis tego mechanizmu, bo wiadomo, że człowiek nigdy nie żyje w próżni, rodzi się zawsze w jakimś środowisku i zawsze jest poddany ograniczeniom, nawet w najprostszej kulturze. Nawet w takich kulturach, nazwijmy to prymitywnych, człowiek zawsze ma motywację do aktywności wykraczającej poza proste biologiczne akty (jedzenie, spanie, kopulowanie), a tą motywacją jest osiaganie satysfakcji wywołanej podziwem innych osób. Nie trzeba do tego zadnego systemu religijnego, by człowiek odkrył tę prostą zależność. Jednak wywołanie podziwu innej osoby wiąże się z podjęciem często ogromnego wysiłku i w wiekszości przypadków człowiek dochodzi do granicy, kiedy bardziej opłaca mu się zrezygnować z wysiłku niż osiągnąć głęboką satysfakcję wywołaną podziwem. Niemniej mamy przykłady prehistorycznych rysunków naskalnych kunsztem nie odbiegających od umiejętności warsztatowych największych artystów świata i piszę to bez żadnej przesady. Mamy przykłady prehistorycznych budowli, które były budowane nie w celach praktycznych, ale religijnych - człowiek zatem w naturze ma zakodowaną aktywność wykraczającą poza biologiczne przetrwanie. Niemniej ta aktywność nie jest wyzwalana naturalnie, a przynajmniej jej najbardziej wartościowe przejawy (nauka, sztuka, technologia). To w kulturze bardziej rozwiniętej, a więc nakładającej najwięcej ograniczeń i wyzwań, człowiek musi się naprawdę napocić, aby wywołać podziw drugiej osoby i związaną z tym satysfakcję (lub inne korzyści) i to w wyniku tych wysiłków powstaje rozwój cywilizacyjny.
                    • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 13:03
                      Odpowiem Ci już ostatni raz, bo ileż można: naprawdę satysfakcja seksualna nie przeszkadza w produktywnym życiu. Na osobiste traumy polecam psychologa.
                      EOT
                    • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 13:09
                      W naszym rejonie, człowieka do podjęcia wysiłku zmuszał KLIMAT a nie żadne religijne pierdololo. I to zupełnie wystarczy.
                      • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 13:32
                        woman_in_love napisała:

                        > W naszym rejonie, człowieka do podjęcia wysiłku zmuszał KLIMAT a nie żadne reli
                        > gijne pierdololo. I to zupełnie wystarczy.

                        Ta i zapewne to klimat był przyczyną wyścigu kto wybuduje najwyższy i najbardziej okazały kościół.
                        • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 13:47
                          Ojej, budowa kościołów jako miara postępu hue hue.
                          Szkoda że nie akweduktów albo dróg jak za Rzymu.
                          • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 14:06
                            woman_in_love napisała:

                            > Ojej, budowa kościołów jako miara postępu hue hue.

                            Podważanie wpływu budownictwa sakralnego na rozwój wyrafinowanych technologii budowlanych (sklepienie gotyckie itp) świadczy o głębokiej ignorancji, po prostu. Światopoglądowe zabetonowanie wymazuje ci nawet elementarną wiedzę ze szkoły podstawowej.
                            Podkreśliłabym, że kościoły to tylko drobny przykład obrazujący, że człowiek ma skłonność do aktywności wykraczającej poza biologiczne przetrwanie w danych warunkach (także klimatycznych). Nie chodzi też o udowadnianie, że gdyby nie koscioł katolicki, to nie mielibyśmy budownictwa, to byłoby absurdalne - najprawdopodobniej mielibyśmy inne budownictwo, o innej formie. Niemniej też musielibyśmy mieć jakiś mechanizm, który by człowieka motywował do zbudowania czegoś bardziej skomplikowanego niż prosta chata z błota. Starożytni Rzymianie też mieli taki mechanizm, ale dziwnym trafem nie pozwolił im na stworzenie tomografu - no chyba że założymy, że go w końcu stworzyli naszymi rękami jako ich cywilizacyjnych kontynuatorów.
                            • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 14:28
                              Sklepienia gotyckie wywodzą się z rzymskich sklepień krzyżowych. "Wyrafinowane" budownictwo sakralne nie było nam do niczego potrzebne. Gdyby nie zgubny wpływ KK, który cofnął naukę i technikę o paręset lat, to wielu rzeczy nie trzeba by odkrywać na nowo i bez problemu ten tomograf by powstał wcześniej.
                              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 15:23
                                woman_in_love napisała:

                                > Gdyby nie zgubny wpływ
                                > KK, który cofnął naukę i technikę o paręset lat, to wielu rzeczy nie trzeba by
                                > odkrywać na nowo i bez problemu ten tomograf by powstał wcześniej.

                                Nie rozumiem zatem dlaczego to Chińczycy czy Hindusi nie wymyślili procesorów, skoro nie byli skażeni uwsteczniającą religią chrzescijańską.
                                • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 16:17
                                  Bo religie uwsteczniają tak ogólnie. Natomiast procesor powstał w lewackim, mocno ateistycznym i "zepsutym" świecie zachodnim.
                                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 17:16
                                    woman_in_love napisała:

                                    > Bo religie uwsteczniają tak ogólnie. Natomiast procesor powstał w lewackim, moc
                                    > no ateistycznym i "zepsutym" świecie zachodnim.

                                    Tak się nieszczęśliwie składa dla twojej argumentacji, że lewactwo i zeświecczenie, choć istniały, miały znacznie mniejszy wpływ (do pewnego czasu) na państwa z naszego kręgu kulturowego niż np. na Rosję czy Chiny. I to właśnie dlatego Europa i USA miały szansę się dynamicznie rozwijać - własnie w oparciu o wartości chrześcijańskie. Jeszcze 15 lat temu Europa się od tych wartości nie odżegnywała, ale wraz z zalewem europejskiej odmiany lewactwa rozprzestrzeniającej się w zasadzie nieprzerwanie od lat 70 ubiegłego wieku, powoli spada w przepaść. Trzeba oddać, że ZSRR także stworzył technologię pozwalającą np. na loty kosmiczne, kosztem jednak skrajnego wyzysku i mordów.
                                    • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:11
                                      Najbardziej rozwinięte państwa rozwijały się owszem na chrześcijaństwie ale nie na katolicyzmie, który skłonny jest raczej do hamowania postępu i rozwoju
                                • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 19:03
                                  Mieli swoje uwsteczniajace systemy...
                            • saszanasza Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:41
                              dramatika napisał(a):

                              > woman_in_love napisała:
                              >
                              > > Ojej, budowa kościołów jako miara postępu hue hue.
                              >
                              > Podważanie wpływu budownictwa sakralnego na rozwój wyrafinowanych technologii b
                              > udowlanych (sklepienie gotyckie itp) świadczy o głębokiej ignorancji, po prostu

                              A sam pomysł budownictwa (sic!) skąd sie wziął? Gdyby ktoś nie nauczył się budować, nie byłoby budownictwa sakralnego. Chciałam zauważyć, że budownictwo już funkcjonowało przed epoka agralną, w czasach kiedy istniały inne wierzenia. Budownictwo sakralne to jedynie skutek indoktrynacji religijnej na podwalinach techniki, ktora człowiek wypracował dawno, dawno temu i kształtował przez wieki.
                              • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 23:04
                                saszanasza napisała:

                                > Chciałam zauważyć, że budownictwo już f
                                > unkcjonowało przed epoka agralną, w czasach kiedy istniały inne wierzenia.

                                Przeoczyłaś moje zastrzeżenie, że nie twierdzę, jakoby bez katolicyzmu nie można było wykształcić technik budowlanych. Byłoby to idiotyczne, skoro mamy przykłady doskonałej architektury z róznych rejonów świata, nie powiązanej z chrześcijaństwem. Zastrzeżenie wystosowałam dla wyjątkowo opornych na logiczne myślenie, ale jak widac nie wystarczyło.

                                Tam, gdzie klimat i przede wszystkim brak rozwiniętej kultury pozwalał, ludzie często poprzestawali na chatach z błota i tyle. Za to takie np. Göbekli Tepe świadczy o tym, że ludzie dysponujący prymitywnymi technikami już jakieś 12 tys lat temu byli w stanie podjąć nieludzki wysiłek po to tylko, aby uczcić najprawdopodobniej jakieś bóstwo, bo niczego praktycznego to gigantyczne założenie nie przypomina.
                                Potrzebne jest po prostu istnienie jakiejś kultury, która zawsze wiąze się z ograniczeniami, które człowiek sam na siebie nakłada i to dzięki istnieniu kultury dochodzi do rozwoju cywilizacyjnego.
                                Chrześcijaństwo jest jednak o tyle wyjątkowe, że to właśnie w kulturze na nim opartej doszło w zasadzie pierwszy raz w znanej historii ludzkości do skoku cywilizacyjnego nie opartego na niewolnictwie czy wojnie. Oczywiście zaślepieni antyklerykalizmem będą udowadniać, ze bezkrwawy rozwój nastąpił pomimo chrześcijaństwa, nei potrafią jednak wyjaśnić, dlaczego w wolnej od chrześcijaństwa reszcie świata już tysiące lat temu nie latano samolotami.

                                • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 23:11
                                  Ależ rozwój był i przed chrześcijaństwem. Była też kultura. Chrześcijaństwo cofnęło nas i zahamowało rozwój na paręset lat, a później nastąpił ponowny rozwój, oparty o to co stworzono w starożytności, bo to do DO ANTYKU się odwoływano a nie biblii.

                                  "Chrześcijaństwo jest jednak o tyle wyjątkowe, że to właśnie w kulturze na nim opartej doszło w zasadzie pierwszy raz w znanej historii ludzkości do skoku cywilizacyjnego nie opartego na niewolnictwie czy wojnie. "
                                  BUHAAHAHAHAHAHAHAAHAHHAHAAAAHHA
                                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 23:17
                                    woman_in_love napisała:

                                    > później nastąpił ponowny rozwój
                                    > , oparty o to co stworzono w starożytności, bo to do DO ANTYKU się odwoływano a
                                    > nie biblii.

                                    I to pewnie antyk oparty na niewolnictwie zainspirował naszą cywilizację do walki z wyzyskiem? A nie, czekaj, jak to było... "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe".
                                    • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 23:34
                                      No widzisz, czyli marksiści i socjaliści to też pozytywny wytwór chrześcijaństwa big_grin.
                                      • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 09:15
                                        woman_in_love napisała:

                                        > No widzisz, czyli marksiści i socjaliści to też pozytywny wytwór chrześcijańst
                                        > wa big_grin.

                                        No i tu powracamy do tematu wątku.
                                        Neomarksizm właśnie powstał dlatego, że cześci ludzkości nie podobał się, skrótowo ujmując, nakaz trzymania rączek na kołdrze. Stąd rewolucja seksualna, Freud, psychoanaliza i udowadnianie, że traktowanie seksu jako tabu prowadzi do nerwic i jest przyczyną wszystkich problemów człowieka. Już Marks, jeszcze przed manifestem komunistycznym, był zafascynowany tzw. kulturami prymitywnymi i to zostało neomarksistom do dzis pod postacią afirmacji neopogaństwa.
                                        Marksizm i ruchy lewicowe na nim oparte powstały właśnie jako sprzeciw wobec chrześcijaństwa i podstawowym ich postulatem było zlikwidowanie religii, głównie katolickiej. Narzędziem do tego miała być rewolucja seksualna.
                                        I ja, wbrew pozorom, nie twierdzę że to było całkiem złe. W wyniku zerojedynkowego podejścia KK do seksu rzeczywiście czlowiek naszej cywilizacji był w pewnym sensie okaleczony i być może potrzebna była rewizja doktryny, by trochę poluzować łańcuch bez szkody dla utworzonej przez "białego człowieka" kultury. Tyle że to sie nie zatrzymało na przytemperowaniu KK w zwalczaniu wszelkich przejawów aktywności seksualnej człowieka - walec neomarksizmu się cały czas rozpędza prowadząc do patologii w drugą stronę. Stąd pięćdziesiąte ruchy feminizmu prześcigające się w wymyślaniu coraz bardziej absurdalnych teorii, dodawanie kolejnych literek do LGBT i tego stąd właśnie wytyczne WHO w sprawie masturbacji dzieci.
                                        • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 09:43
                                          Owszem, z traktowania seksu jako tabu nie wynika nic dobrego.
                                    • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 00:49
                                      Akurat zlota zasada to juz w starozytnym Egipcie byla znana...
                                • saszanasza Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 01:04
                                  dramatika napisał(a):

                                  > saszanasza napisała:
                                  >
                                  > > Chciałam zauważyć, że budownictwo już f
                                  > > unkcjonowało przed epoka agralną, w czasach kiedy istniały inne wierzenia
                                  > .
                                  >
                                  >
                                  > Chrześcijaństwo jest jednak o tyle wyjątkowe, że to właśnie w kulturze na nim o
                                  > partej doszło w zasadzie pierwszy raz w znanej historii ludzkości do skoku cywi
                                  > lizacyjnego nie opartego na niewolnictwie czy wojnie.

                                  No chyba zartujesz i to bardzo! Jak pisałam powyżej chcrseścijanstwo bylo jedyna religia ktora wyparła pozostałe siłą. Zreszta wystarczy przeczytać biblię w ktorej roi sie od aktów przemocy.
                                  Potem mamy krucjaty, mordowanie protestantów....
                                  W kwestii niewolnictwa polecam ta lekturę:
                                  www.racjonalista.pl/kk.php/s,581
                                  • chatgris01 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 10:15
                                    saszanasza napisała:

                                    > No chyba żartujesz i to bardzo! Jak pisałam powyżej chrześcijaństwo było jedyna religia która wyparła pozostałe siłą. Zresztą wystarczy przeczytać biblię w której roi się od aktów przemocy.
                                    > Potem mamy krucjaty, mordowanie protestantów....


                                    Yyyyy, przecież w Biblii to jeszcze nie chrześcijaństwo surprised
                                • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 08:13
                                  dramatika napisał(a):
                                  > Chrześcijaństwo jest jednak o tyle wyjątkowe, że to właśnie w kulturze na nim o
                                  > partej doszło w zasadzie pierwszy raz w znanej historii ludzkości do skoku cywi
                                  > lizacyjnego nie opartego na niewolnictwie czy wojnie

                                  Uśwoadom nas maluczkich kiedy był ten moment w historii, gdzie w skład majątków możnowładców (w tym kleru) nie wchodziły całe wsie z chłopcami na wyposażeniu big_grin
                                  • ichi51e Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 09:38
                                    slynne np karczmy ktore byly wlasnoscia kosciola (choc zarzadzane przez najemnych zarzadcow czesto zydow) i chlopi z danej parafii byli do nich przypisani jak cie ktos przyuwazyl ze pijesz w sasiedniej parafii mogli cie wybatozyc bo Pana Boga okradasz...
                                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 09:55
                                    araceli napisała:


                                    > Uśwoadom nas maluczkich kiedy był ten moment w historii, gdzie w skład majątków
                                    > możnowładców (w tym kleru) nie wchodziły całe wsie z chłopcami na wyposażeniu
                                    > big_grin

                                    To, że nasza cywilizacja w końcu odeszła od niewolnictwa i udało jej się w znacznym stopniu wyeliminować wyzysk, który był także udziałem KK i temu nigdzie nie przeczę jest przede wszystkim zasługą właśnie KK, który jako pierwszy i przez 300 lat jedyny potępił oficjalnie niewolnictwo (encyklika Sublimus Dei). Rozumiem, że taka konstatacja może wywoływać gwałtowny sprzeciw, jako że od lat wczesnodziecięcych jesteśmy atakowani zewsząd jednostronną retoryką podkreślającą tylko błędy KK na przestrzeni wiekow. Tutaj trochę przemilczanych faktów:
                                    sredniowieczny.pl/nawracali-indian-sila-12-faktow/
                                    • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 10:00
                                      dramatika napisał(a):
                                      > To, że nasza cywilizacja w końcu odeszła od niewolnictwa

                                      Odpowiesz na pytanie, które zadałam. Bo pitolenie "KK wielki jest i basta" zupełnie mnie nie interesuje. Pytam o KONKRETY na poparcie twoich powtarzanych w kółko twierdzeń.
                                      • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 10:32
                                        araceli napisała:


                                        > Pytam o KONKRETY na poparcie twoich powtarzanych w kó
                                        > łko twierdzeń.

                                        Odpowiadasz na post, na końcu którego podałam linka do konkretów.
                                        • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 11:17
                                          dramatika napisał(a):
                                          > Odpowiadasz na post, na końcu którego podałam linka do konkretów.

                                          Proszę o odpowiedź NA MOJE PYTANIE.
                                    • araceli Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 10:02
                                      > jest przede wszystkim zasługą właśnie KK, który jako pi
                                      > erwszy i przez 300 lat jedyny potępił oficjalnie niewolnictwo (encyklika Sublim
                                      > us Dei).

                                      Na marginesie - potępił i przez wieki po tym czerpał z niej zyski? Oł łał! Równe świnie i równiejsze - edycja KK tongue_out
                                    • woman_in_love KK nie potępił niewolnictwa a usankcjonował go 03.03.19, 12:43
                                      Bulla Dum Diversas:

                                      „Wasza Królewska Mość, w najświętszym zamiarze, poprzez naszą apostolską władzę wyrażoną w tym akcie, udzielamy ci pełną i swobodną moc inwazji, podboju, walki, ujarzmiania Saracenów, pogan i innych niewiernych oraz innych wrogów Chrystusa (...) a także kiełznania tych osób w wieczystą niewolę; ich królestwa, księstwa, pałace oraz inne dobra możesz przejmować na własność swoją i swoich następców, królów Portugalii. (...) dla chwały Bożego imienia i wywyższenia wiary tudzież dla zbawienia swojej duszy..."

                                      I to tylko jeden z wielu przykładów. Wszystko co robił później, to jedynie wycofywał się ze swoich barbarzyńskich dogmatów pod wpływem zmian społecznych, często gęsto odbywających się w sprzeciwie przeciw KK.
                                      • dramatika Re: KK nie potępił niewolnictwa a usankcjonował g 03.03.19, 13:04
                                        woman_in_love napisała:

                                        > Bulla Dum Diversas:

                                        Odpowiem słowami mądrzejszego ode mnie:

                                        Bardzo dziekuję za przypomnienie tego dokumentu, który jest jednym z istotnych w czasie omawiania historii Kościoła w zakresie podstawowego kursu tejże.

                                        Pomimo, że powszechnie znany, nigdy nie dość przypominania społeczeństwu, które stało się ahistoryczne, więc podstawy uważa za objawienia.

                                        Dla poszerzenia kontekstu Czytelnikom Pana bloga garść uwag.

                                        Chrześcijaństwo w formie zinstytucjonalizowanej w zamian za 'legalizację' w państwie żądało od władzy:

                                        1. Bezwarunkowego zaimplementowania małżeństwa monogamicznego dożywotniego.

                                        2. Rozdziału Kościoła od państwa (autonomii).

                                        3. Zniesienia prawa msty i zastąpienia go sądownictwem królewskim (najbardziej opornie przyjmowany postulat, bo po co? skoro 'msta' działa?)

                                        4. STOPNIOWEGO znoszenia niewolnictwa.


                                        Nas interesuje pt 4.

                                        Dlaczego stopniowego?

                                        Rewolucyjne sekty chrześcijańskie (gnostycy różnych odłamów) wprowadzali postulat natychmiast. Niestety, nie ma tych gnostyków, ani ich uwolnionych niewolników - ekonomiki gwałtownie pozbawione rąk do pracy umierały, a wraz z nimi gnostycy - z głodu.

                                        Zazwyczaj tolerowano niewolnictwo powierzając 'handel' niewiernym. We wczesnym śreniowieczu 'wysługiwano się' handlarzami żydowskimi, z czego nie nalezy czynić im zarzutu, skoro popyt był.

                                        Trzeba pamiętać, że niewolnictwo było stanem NORMALNYM i naturalnym przed Chrześcijaństwem i będzie nim PO NIM, vide: ideologia III Rzeszy (przecież jak najbardziej 'naukowa'; eugenika, etc...)

                                        Obok niewolnictwa formalnego nalezy również zastanowić się na niewolnictwem faktycznym, np. jesli współczesni Włosi mają przez cztery pokolenia spłacać długi zaciągnięte przez rządy lichwiarzom, poświęcając na to circa 80% realnych dochodów, to co to jest jak nie niewolnictwo (dziedziczne!).

                                        A wracając do tematu. Papież w jego 'job description' ma zadanie przekazania wiary w stanie nienaruszonym; jego przymioty osobiste podlegają ocenie (ludzkiej i boskiej) na prawach zwykłego człowieka, be taryfy ulgowej (nie ma dogmatu o świętości papieża, jest o nieomylności w sprawie moralności i wiary).

                                        W tym sensie Mikolaj V wykonał swoją robotę, a reszta jego poglądów podlega ocenie etycznej, i z dzisiejszej perspektywy jego poglądy ocenilibyśmy jako niesmaczne, o ile na siłe chcielibyśmy oceniać średniowiecze z naszej perspektywy 'karłów na barkach olbrzymów', co jest błędem, ale jest fajne.

                                        Warto tu jeszcze wspomnieć, że w średniowieczu toczył się spór pomiędzy włądzami świeckimi a kościelnymi nie o to, czy mieszkańcy nowoodkrytych lądów mogą być niewolnikami, ale o to czy w ogóle SĄ LUDŹMI (sic!). Wbrew autorytem świeckim papiestwo opowiedziało się za człowieczeństwem, dlatego Indian w Ameryce Południowej nie spotkał los bizonów i Indian w Ameryce Północnej (tu działała protestancka doktryna predestynacji).

                                        A że nie spotkał widać po twarzach ludzi na ulicach Rio, Limy, Caracas.

                                        A na koniec warto wspomnieć, że poglądy Marcina V nie były powszechne; w całkowitej opozycji z jego poglądami na sprawy niewolnictwa stały poglady takich papiezy jak:

                                        Paweł III, Pius II, Eugeniusz IV, którzy uważali niewonictwo za 'wielką zbrodnię'.

                                        Formalnie niewolnictwa zakazał Urban VII, co powtórzył Benedykt XIV

                                        O wprowadzenie ścigania praktyk niewolniczych apelował do Kongresu Wiedeńskiego Pius VII, ale był to już wiek racjonalizmu, więc nie przeszło, bo niewolnictwo było liberałom potrzebne w majątkach w Nowym Świecie.

                                        Grzegorz XVI powtórzył potępienie niewolnictwa 1939, żeby przypomnieć stanowisko Kościoła tuż przed nadejściem złotych czasów niewolnictwa, bo czymże był nazizm i czym był i jest komunizm, jak nie wielkim gułagiem? Warunki nie powinny nas mylic, bo historycznie niewolnicy mieli częstokroć lepiej (lepsze jedzenie i mniej zmartwień) niż dzisiejszy mieszkaniec W-wy spłacający ratę kredytu we frankach.

                                        Pewnie kolejny papież znów będzie musiał przypomnieć.

                                        Tak czy siak, ciekawa notka, ciekawy dokument, świadectwo czasów.

                                        • woman_in_love Re: KK nie potępił niewolnictwa a usankcjonował g 03.03.19, 14:03
                                          Ble ble ble big_grin
                                          Ależ wy mataczycie i kłamiecie. To tylko pokazuje jakim złem jesteście.
          • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:50
            Kiedyś tu była taka forumowiczka, Piepe, regularnie wypuszczała z siebie podobny pseudointelektualny strumień świadomości na temat mądrości Kościoła. Było nawet kiedyś o tym, że ”katolicyzm stworzył cywilizację wysokich technologii” czy jakoś tak. To Ty?
            • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 11:58
              al_sahra napisał(a):

              > Kiedyś tu była taka forumowiczka, Piepe, regularnie wypuszczała z siebie podobn
              > y pseudointelektualny strumień świadomości na temat mądrości Kościoła.

              Nie wiem dlaczego tak wiele osób ma problem z tym, że sobie zmieniłam nicka. Nie mam zamiaru tego analizować - jeśli Ci to pomoże, wpisz sobie do sygnaturki mój stary nick i głoś ewangelię, jakiego to strasznego czynu dokonałam. Uprzedzam, że dla kaprysu mogę sobie zmienić jeszcze kilka razy nicka, więc warto się na to zawczasu psychicznie przygotować.
              • al_sahra Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:02
                dramatika napisał(a):

                > Nie wiem dlaczego tak wiele osób ma problem z tym, że sobie zmieniłam nicka. Ni
                > e mam zamiaru tego analizować - jeśli Ci to pomoże, wpisz sobie do sygnaturki m
                > ój stary nick i głoś ewangelię, jakiego to strasznego czynu dokonałam. Uprzedza
                > m, że dla kaprysu mogę sobie zmienić jeszcze kilka razy nicka, więc warto się n
                > a to zawczasu psychicznie przygotować.

                Ogarnij się. Gdzie ja pisałam, że mam problem z Twoim nickiem i że mnie obchodzi, że go zmieniasz? Pytałam tylko, czy to Ty, bo ten bełkocik mi coś przypomniał. ”Po bełkocie ich poznacie je”.
      • livia.kalina Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 12:39
        To jest prawda tylko trudno taką edukację zorganizować dla tych, którym się zdaje, że wiedzą już wszystko, co powinni wiedzieć a za rozszerzenie tej wiedzy chyba ich strzeli za karę piorun kulisty. Te dzieci, które edukujemy teraz, też będą kiedyś dorosłymi i one już takiego problemu mieć nie będą.
    • heavy_metal_thunder Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 10:27
      Jeśli dzieci będą masowo uprawiać masturbację, to może zaburzyć to ich rozwój i zniechęcać do wysiłku, bo masturbacja ich nauczy że przyjemność można mieć na zawołanie.
      • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 13:12
        Jeśli dzieci będą masowo chodzić na religię, to może zaburzyć to ich rozwój i zniechęcać do wysiłku, bo religia ich nauczy że zbawienie można mieć na zawołanie, wystarczy się wyspowiadać co jakiś czas.
        • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 13:31
          woman_in_love napisała:

          > Jeśli dzieci będą masowo chodzić na religię, to może zaburzyć to ich rozwój i z
          > niechęcać do wysiłku, bo religia ich nauczy że zbawienie można mieć na zawołani
          > e, wystarczy się wyspowiadać co jakiś czas.

          Prymitywne uproszczenie. Akurat religia katolicka jest jedną z tych, które nakładają na człowieka najwięcej ograniczeń i nie, nie wystarczy wyspowiadać się raz na ruski rok by mieć zapewnione miejsce w niebie. Całkowcie inna sprawą jest podejście samych wiernych do tych ograniczeń - wynika po prostu z utraty znaczenia kościoła, a utrata tego znaczenia i jej przyczyny jest jeszcze innym tematem.
          • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 13:33
            Oczywiście, że wystarczy się wyspowiadać się raz na ruski rok.
            A najlepiej to nawrócić się na łożu śmierci hue hue.
          • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 02.03.19, 22:09
            Nakłada ograniczenia na zwykłego szarego człowieka rzucającego na tacę, natomiast kleru żadne ograniczenie nie dotyczą, oni mogą wszystko....
            • tiszantul Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:53
              > Nakłada ograniczenia na zwykłego szarego człowieka rzucającego na tacę, natomia
              > st kleru żadne ograniczenie nie dotyczą, oni mogą wszystko

              Zdumiewające, ile emocji budzi wspieranie materialne Kościoła przez wiernych. Dziesięć złotych na tacę cztery razy w tygodniu to taki dramat? Przecież to jest 10 euro w skali miesiąca, a mieliśmy wątki, że 2500 na osobę miesięcznie to wegetacja i dla ematek 10 złotych to podobno nie jest bulwersująco wysoka suma pieniędzy
              • tiszantul Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 12:55
                > Dziesięć złotych na tacę cztery razy w tygodniu to taki dramat

                Nie popadajmy w przesadę, oczywiście cztery razy w miesiącu
              • super.hetero.dyna [...] 04.03.19, 09:19
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • iwles Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 09:43

                  chamstwem nad chamstwami jest łączenie pedofilii z dziecięcym naturalnym rozwojem (a tym własnie jest dziecięca masturbacja - naturalnym etapem rozwoju).

                  • super.hetero.dyna Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:15
                    Naturalnym etapem rozwoju jest tylko wtedy, jeśli spontaniczna, a nie indukowana przez pedofilską indoktrynację. Chamstwem nad chamstwami jest określanie pedofilskiej indoktrynacji mianem "naturalnego rozwoju".
                  • dramatika Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:20
                    iwles napisała:


                    > chamstwem nad chamstwami jest łączenie pedofilii z dziecięcym naturalnym rozwoj
                    > em (a tym własnie jest dziecięca masturbacja - naturalnym etapem rozwoju).

                    OK, naturalny etap rozwoju. Problem polega na tym, że lewactwo się na tym nie zatrzyma i widać to było już chociażby w Niemczech w roku 2007, kiedy to Federalne Centrum Oświaty Zdrowotnej wydało broszurę "Miłość, ciało i zabawy w doktora", w której udziela ciekawych zaleceń rodzicom i pedagogom. Czytamy w niej:

                    [i]Matki nazywają pieszczotliwie penisy swoich synów i wyrażają w ten sposób swoje uznanie. Z kolei pochwa i łechtaczka doświadczają zbyt małej uwagi przez nazwanie i czułe dotykanie (zarówno ze strony ojca, jak i matki), co utrudnia dziewczętom rozwinąć dumę ze swojej płci."
                    „Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami podniecając go. Ojciec powinien robić tak samo”.

                    W serwisach informacyjnych czytamy:
                    Broszura należała do lektur obowiązkowych w dziewięciu landach niemieckich. Stosowano ją podczas szkolenia wychowawców w żłobkach, przedszkolach oraz szkołach podstawowych. Przez 6 lat wydano ponad 650.000 broszur. Obecnie została ona wycofana z użytku

                    Rzeczywiście, wielka ulga, że broszura została w końcu wycofana. Obawiam się jednak, że obecnie dla wielu postępowych mamusiek takie "zalecenia" to nic złego - w końcu przecież wydawcy broszury na pewno nie mieli na myśli nic złego, chcieli tylko odmitologizować sferę nie tyle seksu, co narządów płciowych u dzieci. To ci, którzy są oburzeni na pewno mają jakieś pedofilskie skonności, skoro wszyskto im się kojarzy. A w takiej Japonii matki masturbują swoje dzieci aby je uspokoić i nie ma to nic wspólnego z seksem. Ciemnogród i zacofanie!

                    Naprawdę, zaczynam widzieć głęboki sens i mądrość kościoła w tym, że zamiast zalecać umiar i zdrowy rozsądek, po prostu otoczyło seks sferą tabu. Ludzie to po prostu idioci i trzeba ich trzymać na krótkim łańcuchu, żeby się im w główkach nie popierniczyło.

                    • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 19:45
                      "Ludzie to po prostu idioci i trzeba ich trzymać na krótkim łańcuchu, żeby się im w główkach nie popierniczyło."

                      Ojej, dobrze że kościoła i ciebie nie trzeba trzymać na krótkim łańcuchu, żeby się wam w główkach nie popierniczyło big_grin
                  • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 10:23
                    iwles napisała:

                    >
                    > chamstwem nad chamstwami jest łączenie pedofilii z dziecięcym naturalnym rozwoj
                    > em (a tym własnie jest dziecięca masturbacja - naturalnym etapem rozwoju).

                    oni w swoim rozwoju pominęli wiele naturalnych faz, wyprane mózgi....
      • hanusinamama Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 13:00
        A co to jest masowa masturbacja??? Józek napisz proszę. Czekam.
    • mama303 Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 03.03.19, 15:50
      ja to rozumiem raczej jak edukacje rodziców i nauczycieli. Jak widać w tym i innych watkach bardzo potrzebną.
    • sabciasal Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 11:31
      a na stronie 13 tegoż dokumentu WHO ładnie wyjaśniono:
      "Edukacja seksualna musi być dostosowana do wieku. Zwrot „dostosowany do wieku” ma niezwykle istotne znaczenie w tym kontekście. W rzeczywistości bar-dziej prawidłowe jest użycie zwrotu „dostosowany do rozwoju”, ponieważ nie wszystkie dzieci rozwijają się w tym samym tempie. Pomimo tego w tym dokumencie termin „dostosowany do wieku” będzie stosowany zarówno w tym znaczeniu, jak i w znaczeniu „dostosowany do rozwoju”. Termin ten odnosi się do stopniowego rozwoju, co ma znaczenie dla zagadnień przed-stawionych w tym dokumencie. Istotne bowiem jest, jak bardzo szczegółowo należy przedstawiać poszczególne informacje w określonym wieku lub stadium rozwoju. Czteroletnie dziecko może zapytać skąd się biorą dzieci, a odpowiedź „z brzuszka mamy” jest zazwyczaj wystarczająca i dostosowana do wieku. To samo dziec-ko może później zacząć się zastanawiać „w jaki sposób dzieci dostają się do brzuszka mamusi?” i w tym momencie inna odpowiedź będzie dostosowana do wieku. Natomiast odpowiedź „jesteś jeszcze za mały na takie pytania” nie jest odpowiednia. Dostosowanie do wieku wyjaśnia, dlaczego te same zagadnienia dotyczące edukacji seksualnej mogą wymagać zmiany odpowiedzi; wraz z procesem dojrzewania udzielane wyjaśnienia będą miały bardziej całościowy charakter."
      • livia.kalina Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 04.03.19, 12:44
        Szalenie to demoralizujące, neomarksistowskie kulturowo i lewackie.
    • a2-a Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 08:51
      Kto ma wątpliwości w sprawie narzucania kontrowersyjnych standartów WHO, może podpisać Kartę Wolności.
      To nie jest inicjatywa przeciwko komuś, Ruch 4 Marca powstał po to, aby bronić przede wszystkim dzieci przed złymi skutkami rewolucji seksualnej.

      mamaitata.org.pl/petycje/rodzice-rodzicom-karta-wolnosci
      • saszanasza Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 05.03.19, 17:57
        a2-a napisał:

        > Kto ma wątpliwości w sprawie narzucania kontrowersyjnych standartów WHO, może p
        > odpisać Kartę Wolności.
        > To nie jest inicjatywa przeciwko komuś, Ruch 4 Marca powstał po to, aby bronić
        > przede wszystkim dzieci przed złymi skutkami rewolucji seksualnej.

        Zgubnym skutkiem rewolucj seksualnej jesteś ty i twoi przyjaciele klechy-pedofile
        >
        >
        >
      • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 20:02
        Karta Wolności (od Rozumu im. Niepokalanej Matki i Dziewicy)
        • a2-a Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:24
          Skoro takie jest zainteresowanie Kartą Wolności, to warto zamieścić jej treść:
          "Każdy z rodziców pragnie szczęścia swojego dziecka. Dążymy do tego, aby zapewnić dziecku dobre warunki bytowe, edukację, stworzyć bezpieczne środowisko dla rozwoju. Starania te okupione są olbrzymim trudem wychowawczym, poświęceniem ogromnej ilości czasu i środków.

          Chcemy, aby nasze rodziny i dzieci były bezpieczne, abyśmy jako wolni ludzie decydowali o sposobie i systemie wartości, w jakim nasze córki i synowie są kształtowane i wychowywane.

          Ostatnio władze Warszawy przyjęły Kartę LGBT+, program, który ma być realizowany w szkołach, urzędach oraz przedsiębiorstwach prywatnych i państwowych.

          Karta ta wprowadza rekomendacje wg których dzieci już od najmłodszych lat mają podlegać działaniom wywołującym ogromne wątpliwości.

          Zgodnie z zapisami Karty LGBT+, która jest oficjalnym dokumentem władz stolicy, w każdej szkole ma się znaleźć "latarnik" promotor mniejszości seksualnych. W programie nauczania pojawi się "nowoczesna edukacja seksualna" zgodna z zaleceniami WHO. Wiedza, postawy i umiejętności, jakie ma przekazywać edukacja seksualna są dokładnie i konkretnie opisane w oficjalnym dokumencie Światowej Organizacji Zdrowia. Wg dokumentu dla dzieci w wieku 0-4 lat zaplanowano naukę masturbacji a dla 6-latków naukę o środkach antykoncepcyjnych. 9-latki dzieci mają być uczone jak praktycznie stosować prezerwatywy.

          Karta zobowiązuje też przedsiębiorców, aby w swoich miejscach pracy promowali mniejszości seksualne. To tylko niektóre przykłady.

          Jesteśmy zbulwersowani tymi rewolucyjnymi zapisami i możliwymi skutkami, jakie ich wdrożenie może mieć na wrażliwość i kształtowanie naszych dzieci.

          Karta LGBT+ narusza nasze podstawowe poczucie bezpieczeństwa i wolności. W opinii prawników wdrożenie jej wytycznych może też prowadzić do naruszenia szeregu postanowień Konstytucji RP.

          Apelujemy do rodziców o czujność i ostrożność w posyłaniu dzieci na zajęcia o silnym nacechowaniu ideologicznym.

          Nie pozwólmy aby skrajnie zideologizowana grupa przejęła wychowania naszych dzieci i zawłaszczyła nasze firmy.

          Apelujemy do polityków i mediów wszystkich stron: powstrzymajcie to szaleństwo! Nie milczcie, gdy w grę o przyszłość i zdrowie naszych dzieci wchodzą radykalni ideolodzy.

          Wspólnie obrońmy nasze dzieci, nasze firmy, instytucje, naszą wolność."

          ruch4marca.pl/
          • woman_in_love Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:33
            A kiedy Karta Wolności od dewiacji religiantów twojego pokroju?
          • madami Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 06.03.19, 21:35
            A świstak siedział i zawijał....
    • zona_glusia Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 00:15
      Wydaję mi, że tu jest wytłumaczone dobrze, zwłaszcza w odpowiedzi na wątpliwości czytelnika. Autor jest dziennikarzem katolickiej "Więzi".
      jerzysosnowski.pl/2019/03/12/nie-dla-stanowiska-mojego-biskupa/
      • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 12:03
        Ja bym chciała, żeby ktoś mi wytłumaczył sens rozmawiania z dziećmi o masturbacji przez seksedukatorów:

        1. Dzieci, które się masturbują, wiedzą, że to jest przyjemne, po co o tym z nimi rozmawiać? Żeby przestały? Dlaczego? Masturbacja umiarkowana nie jest szkodliwa.
        2. Dzieci, które się nie masturbują, kiedyś zaczną. Po co z nimi o tym rozmawiać? Żeby nie zaczynały? Dlaczego? Masturbacja umiarkowana nie jest szkodliwa.
        • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 12:54
          Po to, żeby wiedziały, że nie robią niczego złego.
          • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 17:20
            > Po to, żeby wiedziały, że nie robią niczego złego.

            A co, jeśli rodzice dziecka uważają, że nie powinno się ono masturbować, bo to niczego dobrego nie prowadzi, tylko grać w piłkę z kolegami, odrabiać pracę domową z matematyki i czytać powieści przygodowe? I dziecko to powie wprost na zajęciach z seksedukacji?

            Czy seksedukator wycofa się ze swego stanowiska, bo ludzie mają prawo wychowywać dzieci według własnych reguł, czy będzie się upierał, że ma rację?
            • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 17:26
              Zacznijmy od tego, że przeciwni masturbacji rodzice nie będą musieli posyłać dziecka na nauki tejże big_grin
              • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 18:03
                > Zacznijmy od tego, że przeciwni masturbacji rodzice nie będą musieli posyłać dziecka na nauki tejże

                Ale chyba ta seksedukacja to nie będzie tylko nauka masturbacji? Nawet to podobno ma być margines niewart wzmianki? A głównie przekazywane mają być treści o tym, jak się chronić przed pedofilami, rówieśnikami, którzy zmuszają do zabawy w lekarza i coś tam jeszcze podobnego, pożytecznego.
                • sumire Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 19:01
                  Ty kumasz ironię w ogóle?
                  • demodee Re: Masturbacja dziecięca w standardach WHO 14.03.19, 19:18
                    > Ty kumasz ironię w ogóle?

                    "W ogóle" kumam, ale w tym przypadku jakoś nie...

                    Chyba, że chodzi Ci o "ironię losu", że rodzic będący przeciwko przedwczesnej seksualizacji dziecka pośle go na zajęcia, żeby edukatorzy od Karty LGBT uczyli potomka, jak się chronić przed złym dotykiem, bo jak nie pośle, to się dzieciak w szkole o tym nie dowie.
Pełna wersja