Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole

19.03.19, 22:18
Pytanie do osób z wyższym wykształceniem (pp, to chyba tylko kwestia podyplomowki), czy spełniających inne wymogi formalne.
    • profes79 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:21
      Za żadne skarby świata. Miałem okazję prowadzić zajęcia w ramach WOS w łódzkim liceum i mimo obecności stałego nauczyciela i spokojnej klasy było to traumatyczne przeżycie...
      • katja.katja Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 07:52
        Za moich czasów do liceum chodziła elita. Na zajęciach panowała cisza i spokój.
    • ficus_carica Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:23
      Ja za żadne pieniądze, ale nauczyciele, którzy są czynni zgodzili się za tyle, ile mieli zaproponowane
      • little_fish Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:25
        Sugerujesz, że powinnam pracować za stawkę, jaką zaproponowano mi 20 lat temu???
      • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:35
        Czy pracujesz za tą stawkę za którą przyjęli cię do pierwszej pracy? Od pierwszej pracy o ile procent wzrosło ci wynagrodzenie?
      • kub-ma Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:03
        No, kilkanaście lat temu to wyglądało trochę inaczej.
        • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:10
          W 97 roku w szkole zarabiałam grosze. Rok później zmieniłam pracę, zyskałam 50 procent i po kolejnym roku uciekłam. Moją pierwszą pracę nie w oświacie wspominam jako koszmar. Później było różnie ale z prawdziwą przyjemnością wróciłam po latach do pracy w szkole.
      • turzyca Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:53
        >ale nauczyciele, którzy są czynni zgodzili się za tyle, ile mieli zaproponowane

        Tzn. jak chcesz to liczyć? W liczbach bezwzględnych? Czyli nauczycielowi, co zaczynał 20 lat temu to jakieś 1000 PLN, a temu co 25 lat temu to 5 000 000? Czy np. w proporcji do średniej pensji w gospodarce? Typu jeśli 10 lat temu pensja dyplomowanego to było 110% średniej i dochodziło się do tego szczebla po 10 latach pracy, to nadal powinno być 110% i powinno się dochodzić do tego szczebla w 10 lat?
    • enfant_terrible7 [...] 19.03.19, 22:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:29
        Rozumiem, że za cały etat masz więcej niż 8.000 i dlatego nie jesteś nauczycielem?
      • kub-ma Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:05
        enfant_terrible7 napisała:

        > Jako że to praca na pol etatu to 3 tys. jest ok bo 6 tys. byłoby za cały etat.

        Jako że to nie jest praca na pół etatu, to 3 tys. jest za mało.

        > Ale w podstawówce 4 tys. bo praca z tymi debilnymi dzieciakam
        > i i jeszcze glupszymi rodzicami jest bardzo obciążająca psychicznie.

        I już wiadomo, że się nie nadajesz.
        • bergamotka77 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:41
          Masz rację - 18 h to nie jest nawet pół etatu normalnych ludzi.
          • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 20:59
            Brak słów, no nie ma z kim rozmawiać...
          • iwles Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:14
            bergamotka77 napisała:

            > Masz rację - 18 h to nie jest nawet pół etatu normalnych ludzi.
            >

            A kim ty jestes "normalny ludziu"?
      • marusia.00 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 00:26
        No ale w ramach tego "pół etatu" to tylko godziny lekcyjne. Zero rozmów z rodzicami, prowadzenia dokumentacji, udziału w komisjach ewaluacyjnych, zespołach zawodowych, wycieczkach, zebraniach i innym pierdyliardzie nauczycielskich obowiązków.
        A i niech rodzice nawet nie marzą o konsutacjach czy pisaniu wiadomości do nauczyciela a już o nr telefonu, niech nawet trójka klasowa nie prosi. W końcu dlaczego nauczyciel ma zajmowac sobie głowę i czas problemami i telefonami rodziców.
        • pierwszykot Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 23:46
          No i zero sprawdzania klasowek. Bo to juz powyzej 18 godzin ...a na zielone szkole to rodzice niech biorą urlopsmile bo 1 doba ma więcej niż te 18 godz smile
          marusia.00 napisała:

          > No ale w ramach tego "pół etatu" to tylko godziny lekcyjne.
    • daniela34 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:27
      Okazjonalnie prowadzę lekcje dla młodzieży i nawet to lubię (nieodpłatnie). Ale uczyć w szkole nie chciałabym za żadne pieniądze. Odpowiedzialność za cudze dziubdziusie mnie o wysoce oryginalnych pomysłach mnie przerasta
      • daniela34 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:28
        O jedni "mnie" za dużo
      • taki-sobie-nick Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:41
        daniela34 napisał(a):

        > Okazjonalnie prowadzę lekcje dla młodzieży i nawet to lubię (nieodpłatnie). Ale
        > uczyć w szkole nie chciałabym za żadne pieniądze. Odpowiedzialność za cudze dz
        > iubdziusie mnie o wysoce oryginalnych pomysłach mnie przerasta

        Dziubdziusie to pikuś. Gorzej z rodzicami, którzy zaklinają się, że ich dziubdziuś nigdy by nie zrobił czegoś takiego,

        a jeżeli ewentualnie jednak zrobił, to ty jako nauczyciel masz go wychować,

        oczywiście nie stosując żadnych nieakceptowanych przez dziubdziusia (i rodziców) metod.
    • kornelia_sowa Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:44
      Za żadne.
      Nie posiadam niewyczerpanych pokładów cierpliwości= zdaję sobie sprawę, ze się nie nadaję.

      Nie nadaje się też wielu nauczycieli, ale nie umieli określić swoich predyspozycji a raczej ich braku do tego zawodu teraz im ciężko bardzo.

      Poza tym zanudziłabym się na śmierć klepiąc co roku te same teksty. Co rok znowu o unii polsko litewskiej, o układzie oddechowym, itp.
      Niektórym to nie przeszkadza, co więcej nieustannie przygotowują się, zeby opowiadać jedno i to samo
      • stephanie.plum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:54
        nie zanudziłabyś się; co roku są inni uczniowie, inne zabawne komentarze, inne głupie pytania...

        nuda to najmniejszy problem.
        • mamalgosia Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:16
          Nuda w szkole???? Nigdy. Problemem jest nadmiar wrazen, wydarzen, problemow. Nuda?????
      • kub-ma Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:14
        kornelia_sowa napisała:

        > Poza tym zanudziłabym się na śmierć klepiąc co roku te same teksty. Co rok znow
        > u o unii polsko litewskiej, o układzie oddechowym, itp.
        > Niektórym to nie przeszkadza, co więcej nieustannie przygotowują się, zeby opow
        > iadać jedno i to samo

        To nie jest tak, ze jedno i to samo i trzeba się przygotować. Przygotować trzeba głównie odpowiednie metody pasujące do danej grupy.
        Nudno jest dopiero, gdy masz np. pięć klas na tym samym poziomie i realizujesz ten sam temat jednego dnia smile Chociaż nawet wtedy wymyślam, prowadzę trochę inaczej
      • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 07:13
        Wielu ludzi źle wybrało zawód.
        W przypadku nauczycieli dodatkowo problem jest taki, że 20 lat temu szli do pracy szkole, a muszą pracować w czymś co jest skrzyżowaniem ośrodka resocjalizacji z oddziałem chorób psychicznych po którym jeszcze łażą w butach rodzice.
        Co do klepania co rok tego samego, to zupełnie nietrafiony argument. Na tle innych to akurat monotoni i nudy tam brakuje.
      • arwena_11 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:45
        Mnie drażnią cudze dzieci - więc praca w szkole odpada. Nauczyciel powinien lubić dzieci i mieć cierpliwość.
        Mam niestety wrażenie, że do szkoły trafiają ludzie, którzy bardzo nie lubią dzieci i chętnie się na nich wyżywają.
        • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 14:37
          Skąd chciałabyś wziąć pół miliona ludzi, których nie drażnią cudze dzieci i to często w ilości 30 sztuk z których części nie da się lubić? Wystarczy, że nauczyciel będzie skutecznie ukrywał niechęć lub obojętność i skutecznie uczył. Poza tym oprócz dzieci trzeba byłoby jeszcze lubić rodziców, a to już chyba bardzo trudne.
          • arwena_11 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 15:21
            Jeden problem - baardzo duża część nauczycieli nawet nie ukrywa, że nie lubi dzieci
            • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 15:32
              Może za mało im płacą, żeby jeszcze teatrzyk odstawiali.
              • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 15:34
                Pani na poczcie ma minę jaką ma, a już lepiej opłacana pani w banku wita mnie szerokim uśmiechem. Ciekawe dlaczego, skoro obie mnie nie znająwink
                • arwena_11 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 17:18
                  A wyżywają się na tobie i drą na ciebie? Bo nauczyciele nie mają z takim czymś problemu. Pani na poczcie nie będzie cię mobbingować. Nauczycielka jak najbardziej.
                  • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 20:13
                    Nie wyżywają, ale nauczyciele też się raczej nie wyżywali ani na mnie ani na dziecku. Znajomi tez nie opowiadali o takich przygodach, znam tylko takie historie z telewizji. Katechetka i historyk stosowali przemoc fizyczną, ale to było 30 lat temu i nie ma co ukrywać, że było wtedy inne przyzwolenie i inny odbiór takich zachowań i wykonaniu nauczycieli i rodziców. Oczywiście byli niemili czy nawet chamscy nauczyciele, ale daleko temu było do traumy.
                    Psychopatę spotkałam dopiero na studiach.
                  • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:04
                    Nauczyciel nie drze się na dzieci. Szkoda zdrowia. Właśnie chodzi o to żeby nie dać się wyprowadzić z równowagi
                    • arwena_11 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:38
                      O jak najbardziej potrafi się drzeć, potrafią wyzywać od głupoli i idiotów.
                      • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:44
                        No może kiedyś tak było, nie wierzę, że współczesny nauczyciel kogoś wyzywa...
                        No chyba, że żart typu głupi to ma zawsze szczęście jest wyzwiskiem, bo o takim przypadku słyszałam o innych nie.
                        • nocnamagia Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:51
                          To że nie wierzysz nie oznacza, że tak nie jest.
                          • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:57
                            No kurcze pracuje już parę lat w szkole i nie spotkałam się z wyzywaniem dzieci... Są nauczyciele, którzy podnoszą głos albo i na wysokich to ach prowadzą lekcje, no ale nie ma wyzwisk...
                            • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:59
                              Oj przeczytałam wyzywają a nie wzywają... No, ale jak ktoś się drze na ucznia, to raczej inni to słyszą, wiec można to zgłosić...
                              • arwena_11 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 07:48
                                Taaa, zgłosić. Już tu raz opisałam jak rodzice z klasy córki mojej koleżanki złożyli skargę. Dowiedzieli się, że powinni być wyrozumiali, bo pani ma ciężki okres. A co to kogo obchodzi.
                                • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 12:18
                                  No głupie tłumaczenie...
                            • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:18
                              A ja się spotkałam. Pani została wysłana na odpoczynek do kuratorium i po 2 latach wróciła. Teraz nie krzyczy, z uśmiechem na ustach sączy jad, gdy poszła na dłuższe zwolnienie uczniowie szczerze mówili, że mają nadzieję, że tym razem nie wróci. Uważam to za jedną z większych porażek nauczyciela - dać uczniom tak w kość, że cieszą się z jego ciężkiej choroby.
                              • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 12:18
                                No to rzeczywiście... No może ja na trochę lepszych nauczycieli trafiam i mam spokojniejszych znajomych...
      • asia_i_p Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 17:11
        To nie tak.
        Nie wiem, jak w innych przedmiotach, ale w angielskim podręczniki się zmieniają, więc mam świeże teksty. Co więcej, reakcja klasy na tekst czy nagranie jest inna w zależności od klasy.
        Ot, teraz robię ten sam podręcznik drugi raz. W zeszłym roku uczniowie spytani, co wiedza o Szekspirze opowiedzieli coś innego, w tym roku co innego, np. jeden zasugerował, że napisał "Hamleta", a drugi go poprawił, że nie, że Hamlet to był taki pisarz.
        Nie ma nudy.
        • asia_i_p Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 17:30
          A jeszcze przede mną doświadczenie, które w zeszłym roku było chyba najbardziej dla mnie fascynujące. Poprzedni rocznik co prawda nie uważał Hamleta za pisarza, ale jednak wyszło przy tym tekście, że nie znają. I już nie poznają w czasie edukacji szkolnej.

          Uzanałam, że mowy nie ma, żeby przyłożyła rękę do wypuszczenia w Polskę za te 6 lat (trzecia licealna + pięć lat studiów) ludzi wykształconych, elity w sumie, nieznających Hamleta, więc im puściłam ekranizację Zefirellego. Czasochłonne to było bardzo, bo musiałam przygotowywać na kartkach tekst z filmu (nieuproszczony Szekspir) zestawiony z dostępnym dla nich przekładem na współczesny angielski z nofearshakespeare i na każde 10 minut filmu schodziło mi pół godziny przygotowań, ale efekt!

          Wyobraź sobie młodych ludzi, inteligencja powyżej przeciętnej, otrzaskanie kulturalne w normie lub powyżej (byli w klasie fascynaci Lyncha na przykład), pierwszy raz w życiu oglądających Hamleta. Oni łapali każdą subtelność, ale nie znali fabuły! Szczerze się gorączkowali, czy Hamlet zabije stryja czy nie, zastanawiali się, czy rzeczywiście zwariował, przeżywali, czy zginie w pojedynku. Oglądali Shakespeara tak, jak chciałby być oglądany, myślę, że gdzieś tam z tyłu klasy siedział niewidzialny i płakał z radości, że ktoś wreszcie przejmuje się Hamletem, a nie tym, czy lepiej interpretuje go ten czy tamten aktor.

          W tym roku druga klasa też nie zna Hamleta, więc powtórka, już zacieram ręce na samą myśl.
          • umzak Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 14:49
            Chciałabym żebyś uczyła me dzieci
      • izabelka55 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 21:02
        Może mówią o tym samym, ale w inny sposób? Inne metody wykorzystują? No o to chodzi, żeby się nie znudzić, trzeba mieć pomysły. No, ale nie wszyscy potrafia to zrozumieć...
    • madame_edith Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:47
      Za zadne, bo sie a) nie nadaje b) mam duze potrzeby finansowe 😁
    • stephanie.plum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 22:51
      uczyłam za 1400 zł, ale miałam niepełny etat - 14 godzin lekcyjnych tygodniowo, o ile się nie mylę.

      w sumie byłam belfrem przez osiem lat, na początku było super (początkowej pensji nie pamiętam), ostatnie lata - beznadziejne. nie wiem, dlaczego.
      odeszłam, na razie nie tęsknię.
    • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:04
      Uczę w szkole za 2888 brutto (po ostatniej podwyżce) plus dodatek motywacyjny i kilka nadgodzin. Wynagrodzenie jest wprost proporcjonalne do ilości pracy. A jestem bardzo sumiennym pracownikiem. Oprócz tego prowadzę własną działalność, mam ferie i wakacje. Najgorzej wspominam czas, gdy pracowałam w systemie 40 godzinnym a termin 10 dniowego urlopu zaklepywałam w lutym. Pensja była nieco wyższa z naciskiem na „nieco”. Mam blisko 25letni staż pracy. W historii zawodowej są szkoła średnia, korporacja, kilka średnich firm, własna działalność, uczelnia, współpraca z poradniami i przychodniami. Od września z ulgą wróciłam do szkoły. Mam opłacane składki, sporo wolnego czasu, fajnych współpracowników i bardzo lubię to, co robię.
      • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:32
        I jeszcze miałam dość krótki epizod w szpitalu. Etat 40 godzin, praca z pacjentami onkologicznymi, po udarach, ze schorzeniami neurologicznymi, po wypadkach, za pensję identyczną jak w szkole ale za 40 godzin i wieczne użeranie się z panią profesor podczas planowania urlopu (urlopy były bardzo niemile widziane), o pójściu na zwolnienie lekarskie nie wspomnę. Do tego stosy dokumentacji i procedur przy których papierologia w szkole to pestka. Pracowałam tam, bo zależało mi na zdobyciu doświadczenia i jak tylko poczułam, że wiem wystarczająco sporo, zrezygnowałam z ulgą.
      • mokka39 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:38
        ale jesteś pedagogiem/psychologiem a nie nauczycielem, więc to jednak nie to samo. Rzadko pracujesz z całą klasą na raz, zwykle z pojedynczymi osobami, nie sprawdzasz sprawdzianów, nie masz wychowawstwa i mnóstwa czynności z tym związanych, nie prowadzisz codziennie kilku godzin lekcyjnych z całą klasą. A dostosowania dla uczniów z opiniami i orzeczeniami też robimy my nauczyciele, a nie pedagog/psycholog. Z całym szacunkiem, ale praca pedagoga/psychologa czy bibliotekrza w szkole ma zupełnie inny charakter.
        • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:55
          Uczę też polskiego. W ramach nadgodzin. Mam 1 klasę. Wiele lat temu, gdy pracowałam w szkole średniej uczyłam angielskiego i nie pracowałam jako specjalista.
        • szeptucha.z.malucha Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 19:51
          Śmiem wątpić, że znasz obciążenia pracy psychologa/ pedagoga. Bycie specem od trudnych przypadków i rzucanie co chwilę zaplanowanych zajęć, bo gdzieś jakaś interwencja, bo uczeń rzuca krzesłami, bo rozpracowujemy ustawkę po lekcjach, a potem rozmowy z rodzicami, zespoły wychowawcze też jest obciążające.
          Dla mnie praca w zk była bardziej przewidywalna niż w sp.
        • szeptucha.z.malucha Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 19:53
          Śmiem wątpić, że znasz obciążenia pracy psychologa/ pedagoga. Bycie specem od trudnych przypadków i rzucanie co chwilę zaplanowanych zajęć, bo gdzieś jakaś interwencja, bo uczeń rzuca krzesłami, bo rozpracowujemy ustawkę po lekcjach, a potem rozmowy z rodzicami, zespoły wychowawcze też jest obciążające.
          Dla mnie praca w zk była bardziej przewidywalna niż w sp.
          I
          • szeptucha.z.malucha Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 20:00
            I jeszcze pretensje nauczycieli, że nie przyszłam na zawołanie do hałasującej klasy, gdy np. pracowałam z dzieciakiem zgłaszającym molestowanie lub zamiary S.
            Choć lubiłam pracować z nauczycielami, to niektórzy nie eidząc mojej pracy myśleli, że w tym czasie z jednym dzieckiem gram w grzybobranie.
            Tą drogą - ja polonista, ty psycholog Gucio wiesz, nigdzie nie dojdziemy.
            Każda praca ma swoje obciążenia. Ta, która wiele sprawności wymaga, powinna być odpowiednio wynagradzana.
            I bycie nauczycielem, czy np. kierownikiem hali produkcyjnej nie jest ani lepsze, ani gorsze. Jest inne.
      • hanusinamama Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 23:18
        Ale masz swoja działaność. Czyzby szkoła jezykowa??? Wiec to co innego. Tez mam znajoma ktorej wsi niska pensja bo ona ma bogatego męża...
    • mamalgosia Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:10
      Pracuję w fajnym liceum. Bylabym zadowolona z zarobku 3300-3500. Gdybym miala 4 tys, bylabym zachwycona.

      Pracowalam w wielu szkolach i tak: do pracy w technikum poszlabym za minimum 4 tys. Do gimnazjum (gdyby takowe bylo) rejonowego za minimum 5 tys. Na prace w podstawowce rejonowej zdecydowalabym sie albo za 10 tys, albo wcale
      • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:13
        Pracę w liceum też wspominam najmilej. Technikum nie było złe, najgorzej uczyło mi się w klasie odzieżowej i rolniczej. Klasy ekonomiczne były w miarę ok. Teraz pracuję w podstawówce i też jest fajnie.
        • kub-ma Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:16
          rosa-fira napisał(a):

          > Ter
          > az pracuję w podstawówce i też jest fajnie.

          A masz wychowawstwo?
          • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:24
            Nie mam, miałam kiedyś, ale nie przypominam sobie, żebym miała traumę z tego powodu. Niewykluczone, że trafiłam na fajną szkołę, koleżanki z wychowawstwem też jakoś szczególnie nie narzekają.
            • kub-ma Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:34
              A ja najwięcej pracy papierowej i nie tylko, mam w związku z wychowawstwem. I jest to bardzo czasochłonna część mojej pracy.
              Inni nauczyciele też tak to postrzegają. Przy rekrutacji wręcz niektórzy proszą o etat bez wychowawstwa.
            • nangaparbat3 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 23:45
              A ilu masz uczniów objętych pomocą psychologiczno-pedagogiczną z pełną dokumentacją wg rozporządzenia?
              • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:25
                Jako specjalista czy nauczyciel? Jako specjalista pracowałam i pracuję z dziećmi z orzeczeniami. Niejednokrotnie to naprawdę ciężki kakiber. W klasie mam jedno z orzeczeniem, 3 opinie i dwoje, którzy powinni mieć orzeczenie a nie mają. ZA w kombo z ADHD, dysleksje, niedostosowania.
                • katja.katja Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:27
                  A jak radzą sobie w tej klasie zwykli uczniowie?
                  • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:44
                    Tak jak w innych klasach. W każdej są jakieś trudniejsze przypadki, najmniej problemów sprawiają ci z diagnozą. To są dzieci w terapii, a nauczyciele mają klucz do postępowania z nimi. Najgorsi są ci bez diagnozy.
                    • nangaparbat3 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:50
                      Ale to jest właście praca specjalisty w szkole - dać nauczycielom klucz.
                      • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 10:00
                        Klucze dają poradnie w których dzieci są diagnozowane. Psycholog szkolny daje raczej wskazówki i gasi pożary. Tak jest u nas. Ja nie jestem psychologiem, więc kluczy dawać nie muszę. Z racji sporego doświadczenia dość często jestem pytana o rady, ale to nie moja działka.
                        • asia_i_p Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 12:00
                          Poradnie nie dają kluczy, poradnie dają opinie wystawione metodą kopiuj wklej. Przynajmniej do nas z takimi opiniami uczniowie przychodzą. Bardzo mało zindywidualizowanymi.
                • nangaparbat3 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:48
                  Jeszcze raz: ile - jako specjalista - masz dzieci objętych pomocą psychologiczno-pedaogiczną w szkole, w formie zgodnej z rozporządzeniem
                  prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001591/O/D20171591.pdf
                  • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:54
                    4
                    • nangaparbat3 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:55
                      Na ilu uczniów?
                    • asia_i_p Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 11:58
                      Ja w mojej poprzedniej KLASIE miałam ośmioro. W szkole jest kilkadziesiąt osób z dostosowaniami.
              • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:41
                Nawiązując do pytania o liczbie uczniów z orzeczeniami. Wczoraj miałam okazję mieć zastępstwo w świetlicy. 5 godzin. I to było, przyznaję, doświadczenie ekstremalne. Świetlica duża, ale w godzinach szczytu jest w niej blisko setka rozwrzeszczanych dzieci. I 3-4 nauczycieli do opieki. Trzeba było zaprowadzić ich na obiad (w dwóch turach), dopilnować, żeby widelcami nie poprzekłuwali sobie różnych części ciała, nie poparzyli, nie biegali i zachowywali się przy jedzeniu w miarę kulturalnie. Po powrocie, z częścią należało odrobić lekcje, część animować a części, która nie miała ochoty na nic, pilnować i dbać o ciszę. W tym czasie dzieci przychodziły, żeby zaprowadzić je do pielęgniarki bo: boli głowa, brzuch, palec, plecy, nos (serio) a na koniec objawiła się wszawica u dziewczynki, która poprosiła o związanie włosów gumkąsmile Potwierdzona dyskretnie przez pielęgniarkę, która następnie poinformowała telefonicznie rodziców. Rodzice się nie spieszyli, dziewczynka w tym czasie zdążyła zarazić zapewne całkiem spore grono koleżanek.
                • nangaparbat3 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:53
                  Nie pytam o liczbę uczniów z orzeczeniami. Pytam o liczbę dzieci objętych opieką (link do rozporządzenia w poprzednim poście).
                  Piszesz, że

                  Do tego stosy dokumentacji i procedur przy których papierologia w szkole to pestka.

                  I to mnie zastanowiło.
                  Ta "pestka".
                  • nangaparbat3 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 09:54
                    Przeprszam, nie "opieką" tylko "pomocą psychologiczno-pedagogiczną w szkole". Dla jasności.
                  • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 10:03
                    Wszystkich uczniów mam 70, 4 z orzeczeniami (zajęcia indywidualne).
                    • szeptucha.z.malucha Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 10:49
                      Ja miałam około 50 regularnie, połowa z orzeczeniami. Pół na pół zajęcia grupowe/ na indywidualne. Drugie 50 doraźnie. Poza tym gaszenie pożarów mniej więcej 2/3 razy dziennie. Czasem taki pożar zajmował mnie na 2-3 godziny. Do tego projekty, organizacja różnych wydarzeń, wychowawstwo, papierologia, która pestką nie była. Dla jednej osoby to niewykonalne, zwłaszcza, że przy moich 22 h w szkole spędzałam 36 h ( zegarowych)/tydzień a do tego robota w domu. Najpierw prosiłam o jeszcze jeden etat do ogarnięcia (ten był przyznany dla szkoły 6- latki a nie 8- latki) a potem przy ciągłym „ nie da się” podziękowałam, bo poczucie, że ciągle czegoś się nie zdążyło i choćby na głowie chodzić to się nie uda oraz zawalenie życia rodzinnego to za duży koszt dla mnie.
                      Do szkoły nie wrócę, choć tego rodzaju pracy trochę mi brakuje.
                      Ale teraz mam inną, z godziwą stawką za godzinę i możliwością pochylenia się nad każdym przypadkiem.
    • jola-kotka Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:10
      Nie ma takich pieniedzy za ktore bym sie zgodzila.
    • jeziorowa Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:45
      Mogłabym uczyć za pensję, która pokrywałaby moje wydatki, czyli sporo więcej niż szkoły oferują. Myślę, że wystarczyłaby kwota jak za wykłady komercyjne.
    • emka_bovary Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 19.03.19, 23:53
      Pracuję. Trzyma mnie nie zadna misja, ale godziny pracy - w sensie ich liczba i wolne przewaznie popoludnia. Wylamuje sie i w odroznieniu od innych wypowiadajacych sie tu nauczycielek przyznaje, ze nie pracuje 40 godzin tygodniowo. Na konferencje i szkolenia oczywiscie chodze, ale nie ma ich az tak duzo jak twierdza niektorzy (a wiem, ze w niektorych innych szkolach w moim miescie jest ich nawet mniej niz u mnie). No i oczywiscie trzyma mnie w tej pracy liczba wolnych dni. Juz teraz nie moge sie doczekac prawie dwoch miesiecy wakacji smile. Oczywiscie utrudnieniem jest to, ze nie mozna wziac urlopu w innym terminie niz wakacje i ferie zimowe (plus wolne w okolicach swiat i na poczatku maja, jesli nie ma sie dyzuru, ale np. w mojej szkole kazdy ma dyzur tylko dwa razy w roku szkolnym). Jednak u mnie nie ma problemu z wzieciem dnia czy dwoch urlopu bezplatnego, gdy jest potrzeba - choc oczywiscie to uderza po kieszeni. Ogolnie sa plusy i minusy, jak wszedzie. Poza oswiata tez nie wszedzie zarabia sie kokosy.
      • just-a25 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 14:34
        Madra i szczera odpowiedz...wierzcie ze sa zawody tez z trudnymi ludzmi.Praca w mops w swiadczeniach rodzinyych od lipca do grudnia po 11h i wszystkie soboty..max za 2350...ktos uwierzy?
        • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 14:44
          Dlaczego taki pracownik MOPSu nie rozważy zostania nauczycielem?
          • 35wcieniu Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 15:42
            Bo skonczyl studia na kierunku praca socjalna lub inne, a nie biologie czy filologie?
            • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 15:48
              Podobno, żeby uczyć w szkole podstawowej wystarczy zrobić zaoczną podyplomówkę.
              • 35wcieniu Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 16:12
                Nie wiedzialam. Serio? W nauczaniu poczatkowym, tak?
          • just-a25 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 15:43
            Chcialam tylko wskazac ze nauczyciele wcale nie maja zle...lata temu widzialam pasek od wyplaty kuzynki uczacej religii..oczy wyszly na wierzch
          • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 16:15
            Z tego samego powodu dla którego nauczyciel nie zostaje pracownikiem korporacji.
            • little_fish Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 16:21
              Niektórzy zostają.... 😉
            • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 16:28
              Jeden zostaje inny nie.
              Moim zdaniem wielu ludzi zbyt szybko przestaje wierzyć w siebie, traci inicjatywę i nadzieję na możliwość zmiany, boi się ryzyka. Czasem dopiero utrata pracy przełamuje impas.
              • bistian Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 17:40
                betty_bum napisał(a):

                > Jeden zostaje inny nie.
                > Moim zdaniem wielu ludzi zbyt szybko przestaje wierzyć w siebie, traci inicjaty
                > wę i nadzieję na możliwość zmiany, boi się ryzyka. Czasem dopiero utrata pracy
                > przełamuje impas.

                Święte słowa, powinny pójść w ramkę. wink
                Dla niektórych utrata pracy to najlepsza rzecz, jaka się im trafiła.
          • amsterdama Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 17:39
            betty_bum napisał(a):

            > Dlaczego taki pracownik MOPSu nie rozważy zostania nauczycielem? No to pojechałaś. Ze względu na moją sympatię do nauczycieli, uważam, że powinnaś ich przestać reprezentować na tym forum.
            A odpowiadając w Twoim tonie- jeśli Ci nie pasują zarobki, skończ inne studia, podejmij pracę w innym, lepiej płatnym zawodzie ( ale to tylko do Ciebie, nie kieruję tego do innych nauczycieli).
            • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 18:52
              A bo żebym tak raz tylko robiła.
              Zmieniałam firmy, zawód, branżę, formy zatrudnienia, stanowiska i pewnie jeszcze kilka razy w życiu to mnie czeka. Jeśli widzisz, że w jednej pracy nie jesteś w stanie osiągnąć tego co chcesz czy to poziomu zarobków czy innych ważnych w danym momencie celów, to pozostaje zmiana. Teraz akurat kombinuję jak mogłabym się przekwalifikować, jak wykorzystać wiedzę i umiejętności, może jakoś je uzupełnić, żeby móc zarabiać siedząc pod palmą przez większą część roku.
              Szacuje się, że osobę wchodzącą teraz na rynek pracy czeka 17 poważnych zmian w życiu zawodowym.

    • aerra Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 00:13
      Pytanie jest nieco bez sensu.
      Skoro zarabiam x to wiadomo, że za mniej pracy zmieniać nie będę (tym bardziej, że swoją lubię). Jakby mi natomiast dali więcej, a no nie wiem, strasznie pragnęłabym odmiany to mogłabym się zastanowić.
      Chyba, że tak naprawdę pytanie brzmi: jakbyś nie miała pracy, to za ile poszłabyś pracować do szkoły?
      a) bez mojej pensji sytuacja rodzinna jest trudna - to poszłabym za tyle ile by mi dali, skoro to znaczący wpływ do budżetu
      b) bez mojej pensji sytuacja rodzinna jest całkiem niezła i pensja niewiele zmienia - to skoro pracuję z nudów, to kasa też nie ma wielkiego znaczenia...

      Przy czym ja jak najbardziej popieram to, że nauczyciele powinni zarabiać dobre pieniądze, bo niestety czymś specjalistów przyciągnąć do pracy trzeba i nie można liczyć ani na paru pasjonatów, ani na desperatów z a) i b) - a dobry nauczyciel to skarb i ma olbrzymi wpływ na dzieci, które uczy. Powinno nam (jako społeczeństwu) zależeć, żeby edukacja była na wysokim poziomie, a do tego potrzebne są też odpowiednie płace.
    • czekoladazkremem Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 04:59
      Za żadne skarby świata, nie w dzisiejszych czasach, szkoda życia i zdrowia na użeranie się z bezczelnymi i leniwymi bachorami, roszczeniowymi i rozhisteryzowanymi niepracującymi mamuśkami, których w dobie pincetplusa jest coraz więcej a ich zadaniem jest uprzykrzanie życia nauczycielom. Never.
    • anorektycznazdzira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 06:31
      Za 4-5 tys na rękę,
      gdybym nie miała tej pracy, którą mam
    • shumari Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 07:03
      Ja jestem dyrektorem przedszkola w szkole miedzynarodowej i zarabiam bardzo dobrze. Do tego dochodzą benefity w postaci darmowego mieszkania, prywatnej opieki medycznej, corocznych biletów lotniczych dla całej rodziny do wskazanego miejsca zameldowania, transportu do i ze szkoły, oraz - co najważniejsze - darmowej edukacji w tejże szkole dla moich dzieci.
      Lubie swoją prace, chociaż do domu wracam styrana jak wół (chociaż wedle powszechnej opini nauczyciel przecież i tak nic nie robi). Nie widzę się w innym zawodzie, kocham swoje maluchy, chociaz czasami mam ochotę zamknąć w ciemniej kozie wink
      Ale w Pl za takie pieniądze i przy takiej podstawie programowej w życiu nie podjęłabym się tej pracy.
      • sarah_black38 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 07:46
        A ja ze swojej pracy jestem bardzo zadowolona, robię to co lubię i robię to dobrze. Jeżeli chodzi o płace to może być, tylko ja mam duży, ponad trzydziestoletni staż, mam kilka nadgodzin, dodatek motywacyjny za dobrą pracę smile i pracuję na dwie szkoły. Wiąże się to oczywiście z podwójnymi obowiązkami, więc nie pracuję 3-4 godzin dziennie, tylko ze szkoły nie wychodzę nigdy wcześniej niż ok. szesnastej smile, a pracę zaczynam tuż po siódmej. Oczywiście wolałabym zarabiać dużo więcej i jestem jak najbardziej za strajkiem i podwyżkami.
        Dodatkowo mąż dobrze zarabia więc finansowo jest ok.
    • inka754 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 07:42
      Gdybym wybrała studia np. na kierunku historia i specjalizacji nauczycielskiej (dotyczy to każdego innego przedmiotu), to za tyle ile by mi zaproponowali, ponieważ wybierając taką a nie inną specjalizację (nauczycielska) wiedziałam na co się piszę. I wszystko w temacie.
      • bistian Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 07:59
        inka754 napisał(a):

        > wybierając taką a nie inną specjalizację (nauczycielska) wiedziałam na co
        > się piszę. I wszystko w temacie.

        Jeśli ktoś sobie przypomni, to przyzna, że za Mazowieckiego nauczyciele mieli dobre pensje.
        Dopiero później ten zawód zdziadział i systematycznie gna do upadku.

        Tak więc, nie masz racji, nie każdy tak to widział.

        Teraz, mężczyźni w szkołach, zazwyczaj mają jeszcze inne zajęcia po pracy. Są też tacy, którzy wykorzystują wakacje na dodatkową pracę w celu podreperowania budżetu.
      • milva24 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:02
        Naprawdę? Ja skończyłam dawno temu studia o specjalności nauczycielskiej i nie chciałabym pracować w szkole za nic. Kiedy zaczynałam studia miałam jakieś tam poczucie misji i zero wiedzy o życiu. Kiedy kończyłam byłam od paru lat sama na swoim utrzymaniu i już wiedziałam (po praktykach) jakie jest podejście i szacunek do nauczycieli. Co prawda siłą rozpędu złożyłam podania o pracę do szkół ale zaproponowano mi wtedy 1/3 etatu za którą nie byłabym w stanie się uyrzymać. Poszukałam więc pracy poza szkolnictwem i bardzo to sobie chwalę. Do pomysłu pracy w szkole nigdy nie wróciłam. To nie pańszczyzna, nawet jeśli ktoś z jakichś przyczyn jest z wykształcenia nauczycielem pracować w szkole nie musi.
      • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:13
        Uważasz, że kierunek studiów musi determinować całe życie zawodowe? Filozof musi utrzymywać się z filozofowania, a fizyk nie może zrobić kariery w finansach?
      • frey.a86 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:16
        Dlatego mamy takich beznadziejnych nauczycieli. Nikt zdolny i ambitny nie wybierze takich studiów, pomijając może paru pasjonatów. Także trafiają tam głównie ci, którzy nie mieli szans dostać się gdziekolwiek indziej, a studiują po to, by przedłużyć sobie młodość i zrobić "magistra" (w wielu rodzinach pokutuje przekonanie, że trzeba). No i później uczą w szkołach, bo ktoś musi.

        Jak inaczej zachęcić młode, zdolne osoby z dobrymi wynikami matury do studiowania kierunków nauczycielskich, jak nie dobrymi zarobkami po skończonych studiach?
    • cauliflowerpl Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:00
      Za żadne. Musialoby nie byc innej pracy zebym poszla "cudze dzieci uczyc"
    • katja.katja Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:17
      Jestem introwertyczką, nie lubię tłumów i dużej ilości hałasu, więc za żadną kwotę.
    • kosmos_pierzasty Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:41
      Nie nadaję się do tego.
    • grru Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:53
      Bardzo chciałam uczyć w szkole, ale to były czasy, że było trudno się dostać. Mogłabym uczyć i przy obecnych zarobkach.
      • amsterdama Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 16:50
        A ja bym mogła mieć z Tobą j. polski i słuchać Twoich rymowanek.
        • grru Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 22:35
          Rymowanki stosowałam jak uczyłam polskiego obcokrajowców. Bardzo fajna praca
    • jehanette Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 08:57
      Za żadne pieniądze, bo nie mam do tego ani powołania, ani chęci, ani predyspozycji.
    • madami Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 09:00
      Ja za żadne skarby świata wink ale nauczyciel powinny zarabiać jakie 8 na rękę - wtedy nastąpi selekcja pozytywna
      • taki-sobie-nick Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 00:21
        madami napisała:

        > Ja za żadne skarby świata wink ale nauczyciel powinny zarabiać jakie 8 na rękę -
        > wtedy nastąpi selekcja pozytywna

        Selekcja pozytywna powinna następować w trakcie studiów oraz praktyk zawodowych.
        • little_fish Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 11:54
          Dokładnie. Podniesienie pensji spowoduje, że będzie więcej chętnych do zawodu. Ale czy właściwych?
          • szeptucha.z.malucha Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 12:02
            Przynajmniej będzie można wybierać a nie cieszyć się, że w ogóle ktoś spełnia minimum kwalifikacji.
          • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 12:23
            Wśród 2 chętnych trudniej jest znaleźć dobrego kandydata niż wśród 10.
            Jeszcze długo nie będzie tak, że dobrzy absolwenci i to jeszcze z wysokimi kompetencjami społecznymi będą rozważać pracę w szkole, to kwestia pieniędzy, ale też opinii o zawodzie, warunków pracy. Sytuacja może zmienić się w przypadku kryzysu, wzrostu bezrobocia.
            Zwracałyście uwagę, że w niektórych miejscach zatrudnia się ludzi w oparciu o inne kryteria niż kompetencje, z tym niestety trudno będzie walczyć. Jakimś rozwiązaniem byłoby uzależnienie wynagrodzenia dyrektora od oceny szkoły, jego pracy przez rodziców i nauczycieli, organ prowadzący i kuratorium, wtedy jest szansa, że w trosce o swoje konto będzie z głową dobierał kadrę i dbał o jakość.
        • asia_i_p Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 12:24
          Do selekcji pozytywnej potrzebujesz mieć na start więcej ludzi niż masz miejsc i to zróżnicowanych ludzi.
      • marusia.00 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 13:37
        Żadnej selekcji pozytywnej nie będzie, dopóki będzie funkcjonowała Karta Nauczyciela. Nie da sie zwolnic przecietnego, nawet kiepskoego mauczyciela, zeby na jego miejsce przyjąć wybitnego. Na przyklad podkupic go z sąsiedniej szkoły. Zresztą zrównanie zarobki nauczycieli też na to nie pozwalają.
        Karta Nauczyciela chroni nauczycieli, niestety rowniez tez tych kiepskich, powoduje marazm w szkole, demotywuje do pracy. "Bo co mi można zrobić?"
        Te 18h też jest chore. I nie uważam, że nauczyciel tyle pracuje, wielu pracuje więcej niż 40h. Gdyby nauczyciel był w szkole od 7.30 do 15.30 byłoby to dla niego znacznie korzystniejsze. Dyrektor miałby do dyspozycji nauczycieli na zastępstwa. Nauczyciele nie nosiliby pracy do domu, wszystkie zespoły musiałyby się odbywać do 15.30 itd. No ale.... brak warunków lokalowych (gabinetów do pracy), co z wywiadowkami? Wycieczkami? Państwa po prostu na to nie stać, bo nauczyciele za wiele rzeczy, musieliby mieć dodatkowo płacone jak w każdym urzędzie czy firmie.
        • triss_merigold6 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 13:47
          Jakim cudem do 15:30 skoro lekcje zerowe zaczynają się o 7:15, a normalne w wielu szkołach kończą się o 16:30?
        • bistian Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 14:39
          marusia.00 napisała:

          > Żadnej selekcji pozytywnej nie będzie, dopóki będzie funkcjonowała Karta Nauczy
          > ciela. Nie da sie zwolnic przecietnego, nawet kiepskoego mauczyciela, zeby na j
          > ego miejsce przyjąć wybitnego. Na przyklad podkupic go z sąsiedniej szkoły.

          Żarty. smile Jeśli będzie dobry, to rynek da mu dwa razy taką pensję, jaką zaproponuje szkoła. Nie da się podkupić dobrego nauczyciela do innej szkoły, nie przy tych pensjach.
        • little_fish Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 15:39
          Jakie zespoły czy rady do 15.30 jak zajęcia trwają do 16.30 a czasem 17.20?
    • an.16 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 14:26
      Gdybym była nauczycielką szukającą pracy, zgodziłabym się pracować za obowiązującą stawkę. Ale nie jestem i pytanie jest głupie.
      • betty_bum Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 14:42
        Każda osoba z wyższym wykształcenie może zostać nauczycielem. Pytanie przy jakiej pensji zaczęłabyś rozważać taką pracę z jej zaletami i wadami.
        • an.16 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 16:28
          Dalej twierdzę, że pytanie jest bez sensu. Podobnie jak za ile podjęłabyś się pracy sprzątaczki czy kasjera w biedronce. Albo sprzedawcy ubezpieczeń. Jeżeli ktoś ma satysfakcjonująca pracę zgodna z kwalifikacjami niekoniecznie rozważa podjęcie innej nawet z wyższymi zarobkami. I nie każda osoba z wykształceniem wyższym może ot tak być nauczycielem. Potrzebne są kwalifikacje pedagogiczne.
      • nangaparbat3 Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 20.03.19, 23:50
        Pytanie nie jest głupie, skoro zdecydowana większość odpowiada "za żadne".
        • rosa-fira Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 10:13
          Niekoniecznie. Ja za żadne pieniądze nie chciałabym pracować jaki analityk. Codzienne wklepywanie danych w tabelki i ich analiza wpędziłbyby mnie szybko w głęboką depresję. Równie przerażająco jawi mi się praca informatyków i programistów. Kwestia predyspozycji.
          • umzak Re: Za ile zgodziłybyście się uczyć w szkole 21.03.19, 15:00
            Skąd pomysł że analityk wklepuje dane do tabelek ? Takie dane wyciąga się gotowe z systemu ( nawet w średnich firmach)
Pełna wersja