W temacie pomocy schroniskowym psom.

20.03.19, 00:03
Ciśnienie mi skoczyło, na ludzką obłudę. Na fejsie co jakiś czas pojawiają się udostępniane przez ludzi zdjęcia psów do adopcji. Pod spodem dziesiątki komentarzy w stylu - up psinko, obyś znalazł domek itp. Ok, nie wnikam czemu nikt z tych miłośników zwierząt, tego pieska nie adoptuje, każdy ma powody, no może i ma. Kiedyś wlazłam w profil jednej kobiety która rozpaczała nad losem porzuconego kundelka a tam u niej, na zdjęciach, dwa rasowce. Takie miłośniczki zwierząt są u mnie od razu podejrzane, bo kundelkami ze schronisk niech się ktoś inny zajmie a ja sobie sprawię modną rasę wink
Ale do rzeczy, mam koleżankę, od kilku lat ma rasowca z pseudohodowli. Super pies, zdrowy, piękny ale dobrze wiem, że kupiony ze względu na wygląd, bo kręciły ją wtedy rasy myśliwskie. Na psa z hodowli szkoda było jej kasy, no ale jej sprawa. Od jakiś 3 miesięcy bardzo zaczęła udzielać się na fejsie, na stronie naszego schroniska. Udostępniała fotki na swoim profilu, nawet wstawiała zdjęcia jak chodzi na spacery z tymi psiakami (są u nas takie otwarte dni, dla chętnych). Pod zdjęciami wypisywała czułe słówka na temat psiaka, jaki to on kochany i spragniony miłości i domku. No i czego się właśnie dowiaduję? Kupili kolejnego rasowca! Szczeniaka. Najprawdopodobniej też z pseudohodowli.
I gdzie to serce dla bezdomnych psów ? Obłuda w czystej postaci!
I wiecie co? uważam, że jest wiele takich osób. Inaczej te schroniska nie pękałyby w szwach.

No musiałam się wygadać uncertain nie jestem jakąś wielką miłośniczką zwierząt domowych. Ale lubię, szanuję i dlatego teraz nie mam psa, bo nie miałabym dla niego czasu. Uważam, że zrobiono wielki błąd, że przy okazji tej nowej ustawy o ochronie zwierząt, nie ma tam zapisu o obowiązkowej sterylizacji każdego niehodowlanego psa i kota. Zakazano eutanazji ale nie wprowadzono obowiązkowej sterylizacji. W ciągu kilku lat, w ten sposób, ilość mieszańców się zwielokrotniła a gminy nie wyrabiają się finansowo w utrzymywaniu schronisk.
Gdyby psa można było kupić tylko w hodowli, za te 1500-2000 tys., to byłby "towarem" luksusowym. Taki zwierzak byłby szanowany, bo jego zakup, byłby przemyślany, często rodzina musiałaby odkładać przez jakiś czas, żeby pozwolić sobie na psa.
Ktoś mi wyjasni dlaczego miłośnicy zwierząt, stowarzyszenia nie optowały za obowiązkową sterylką dla nierasowych ? Przeciez w ciągu kilku lat zniknąłby problem z bezdomnością zwierząt....
    • 45rtg Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:10
      marusia.00 napisała:

      > Ale do rzeczy, mam koleżankę, od kilku lat ma rasowca z pseudohodowli. Super pi
      > es, zdrowy, piękny ale dobrze wiem, że kupiony ze względu na wygląd, bo kręciły

      A niby ze względu na co kupuje się psa?
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:18
        Ze względu na wygląd ? Pewnie w wielu przypadkach tak, i ok. Tylko po co ta obłuda i rozczulanie się nad losem kundli?
        • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:21
          marusia.00 napisała:

          > Ze względu na wygląd ? Pewnie w wielu przypadkach tak, i ok. Tylko po co ta obł
          > uda i rozczulanie się nad losem kundli?

          Gdyby śmiała się nie rozczulać nad losem kundli, założyłabyś wątek "Co za bezduszność! Ma rasowca, a bezdomne kundelki jej nie obchodzą!"

          (a ciśnienie skoczyło ci z powodu obłudy)
          • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:35
            taki-sobie-nick napisała:

            > marusia.00 napisała:
            >
            > > Ze względu na wygląd ? Pewnie w wielu przypadkach tak, i ok. Tylko po co
            > ta obł
            > > uda i rozczulanie się nad losem kundli?
            >
            > Gdyby śmiała się nie rozczulać nad losem kundli, założyłabyś wątek "Co za bezdu
            > szność! Ma rasowca, a bezdomne kundelki jej nie obchodzą!"
            >
            > (a ciśnienie skoczyło ci z powodu obłudy)

            Absolutnie nie założyłabym takiego wątku. Sama kupiłabym w hodowli z wielu względów. To nie o to mi chodzi. Chodzi o obłudę, - "jestem taka wrażliwa, tak kocham biedne psiulki ze schronu, udostępniam ich fotki, żeby znalazły kochający domek... ale sama to jednak wolę rasowca, niż tego szarego, podstarzałego kundelka" - i dokładnie takimi zdrobnieniami operują Ci ludzie. Zawsze mnie to mierziło i czułam że to troska na pokaz.
            • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:37
              ale sama to jednak wolę rasowca, niż tego szarego, podstarzałego kundelk
              > a"

              Zaraz szarego i podstarzałego. Niektóre z tych psów są całkiem ładne. tongue_out Poza tym ciesz się, że przynajmniej udostępnia psiulka, może ten znajdzie dom. A zdrobnienia są upierdliwe.
            • basiastel Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 16:37
              Żebyś wiedziała ile osób adoptuje te stare, schorowane psy - często na ich kilka ostatnich miesięcy. Tych trzeba podziwiać, resztę olać.
        • 45rtg Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:23
          marusia.00 napisała:

          > Ze względu na wygląd ? Pewnie w wielu przypadkach tak, i ok. Tylko po co ta obł
          > uda i rozczulanie się nad losem kundli?

          A gdzie tu obłuda? No rozczula się, bo ją kundle rozczulają. Ale żeby zaraz zakładać kolekcję psów w domu?
          • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:30
            No powiększyła właśnie kolekcję rasowym szczeniakiem wink
            • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:31
              marusia.00 napisała:

              > No powiększyła właśnie kolekcję rasowym szczeniakiem wink

              Skąd wiesz, że z pseudohodowli, a nie z hodowli?

              I ile ma kosztować ten pies z hodowli?
              • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:37
                Oj bo wiem, bo to znajoma, mamy mnóstwo wspólnych znajomych.
                • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:38
                  marusia.00 napisała:

                  > Oj bo wiem, bo to znajoma, mamy mnóstwo wspólnych znajomych.

                  I wszyscy ci znajomi znają się na hodowlach psów?
                • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:38
                  marusia.00 napisała:

                  > Oj bo wiem, bo to znajoma, mamy mnóstwo wspólnych znajomych.

                  A ona wie, że to z pseudohodowli?
            • 45rtg Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:44
              marusia.00 napisała:

              > No powiększyła właśnie kolekcję rasowym szczeniakiem wink

              No i? Widać kundle ją rozczulają, ale podobają się jej rasowe.
              • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:50
                45rtg napisał:
                >
                > No i? Widać kundle ją rozczulają, ale podobają się jej rasowe.
                I ma prawo, ale niech nie udaje, że los schroniskowych zwierząt leży jej na sercu. W przeciwnym razie mając miejsce, czas i finanse na drugiego psa, dałaby dom bezdomniakowi.
                • 45rtg Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 09:19
                  marusia.00 napisała:

                  > 45rtg napisał:
                  > >
                  > > No i? Widać kundle ją rozczulają, ale podobają się jej rasowe.
                  > I ma prawo, ale niech nie udaje, że los schroniskowych zwierząt leży jej na ser
                  > cu. W przeciwnym razie mając miejsce, czas i finanse na drugiego psa, dałaby do
                  > m bezdomniakowi.

                  Śmieszna jesteś.
                • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 00:12
                  marusia.00 napisała:

                  > 45rtg napisał:
                  > >
                  > > No i? Widać kundle ją rozczulają, ale podobają się jej rasowe.
                  > I ma prawo, ale niech nie udaje, że los schroniskowych zwierząt leży jej na ser
                  > cu. W przeciwnym razie mając miejsce, czas i finanse na drugiego psa, dałaby do
                  > m bezdomniakowi.

                  Sugerujesz, że ma pisać coś w rodzaju:

                  "Reksio szuka domu. Ja osobiście jestem obłudna, bo mam tylko rasowce, ale wrzucam Reksia, bo może ktoś z was go zechce." tongue_out
                  • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 11:43
                    O to to, pewnie że tak nie napisze publicznie, ale taka jest dokładnie prawda tongue_out
                    • 45rtg Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 14:17
                      marusia.00 napisała:

                      > O to to, pewnie że tak nie napisze publicznie, ale taka jest dokładnie prawda :
                      > P

                      Już? Poczułaś się lepsza? Czy może jeszcze potrzebujesz pojeździć po innych ludziach, żeby sobie podbić samoocenę?
    • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:32
      Ktoś mi wyjasni dlaczego miłośnicy zwierząt, stowarzyszenia nie optowały za obowiązkową sterylką dla nierasowych ?

      Wszystkich czy tylko bezdomnych?
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:39
        No żeby był sens, to wszystkich. W przeciwnym razie to się nigdy nie skończy. Będą się rozmnażały w nieskończoność, schroniska nie będą wyrabiać, ludzie nie będą szanować (bo za darmo) i wyrzucać do lasu. A rozwiązanie jest takie proste...
      • arwena_11 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 08:53
        oczywiście, że optują. Tylko to jest kasa. Jak się znajdzie - to każda suka/pies odłowiony jest poddawany sterylce ( zdarzają się też aborcyjne ). Najciężej idzie z tłumaczeniem ludziom na wsiach. Bo tam pokutuje myślenie, że suka powinna mieć chociaż raz szczeniaki. No i oczywiście niechęć do wydawania kasy.
        Ale jak ktoś zapłaci za sterylkę - to się nawet zgodzą. Znam stowarzyszenia, które zbierają kasę na sterylki. Wiadomo ile kosztuje kota ile psa. Ostatnio znowu pisali ile udało się zrobić z zebranych pieniędzy.
        • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 11:28
          Ja to wszystko wiem i bardzo mnie to cieszy. Ale to dotyczy głównie psów schroniskowych, z fundacji a więc już porzuconych. Powszechna, obowiązkowa sterylka, spowodowałaby że tych psów za kilka lat prawie by nie było, bo populacja mieszańców by praktycznie wyginęłą.
          I nie, uwierz że nie tylko na wsiach, w miastach też opinia o konieczności urodzenia przez sukę, trzyma się całkiem dobrze. Podobnie z psami - nie ma powodów odbierać im męskości....
          Ludzie potrzebują bata w postaci rozporządzenia do ustawy. A koszty ? no sorry, ja od dawna uważam, że gdyby pies, stałby się choć trochę bardziej "towarem luksusowym" to przysłowiowy Janusz, z Grażyną, 3 razy by się zastanowili, zanim wzięliby szczeniaka od sąsiada wink
          • arwena_11 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 13:03
            Wiesz co? Znam przypadek odebrania pani rasowych psów, które kupiła za grubą kasę. Trzymała yorka i jeszcze jednego takiego małego maltańczyka? w kojcu we własnych odchodach.
            Druga pani yorkusiem się zajmowała cudownie, a w kojcu głodował kundelek - i ta pani to NAUCZYCIELKA. Ciekawe czego uczyła dzieciaki.
            • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 13:19
              No są ludzie szuje i zawsze tacy będą się zdarzali. Jednak większość porzuconych to mieszance a "rasowe" z pseudohodowli są wykorzystywane do rozrodu i zarabiania. Temu wszystkiemu można byłoby przeciwdziałać właśnie obowiązkową sterylką.
    • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:42
      E no, zobacz, ile kosztują różne mruczki.

      www.koty.pl/ile-kosztuja-najdrozsze-koty-swiata/

      Swoją drogą, uważam, że ludzie kupujący kota łysego lub na pół dzikiego nie są normalni.
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:47
        Nie bardzo rozumiem co mają ceny do tematu ale ok wink Przeciętny rasowiec kosztuje między 1500 a 2 tys.
        • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:50
          A taki mały OT.
    • anagat1 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 00:59
      Nie wiem, czy fair jestes. Mieszkam w Irlandii, w schroniskach I u hycli pelno rasowcow. Jack Russell/ jamniki/ borderow tysiace, pelno chartow i lurcherow. Springer spaniels, owczarki, huski, akity jamniki czasem. Ostatnio dogi niemieckie byly nawet. Sama mam bordera (9 lat temu wziety ze schroniska). Marzy mi sie Lurcher jako drugi pies. Tez bedzie ze schronu. Udostepniam na Fb, dzialam okazjonalnie jako dt. Mam nadzieje, ze nikt nie ocenia mnie tak, jak ty kolezanke, bo mam psy wygladajace na rasowce.
      • anagat1 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:00
        Hmm nie wiem, Co ja z tymi jamnikami, bo one jednak rzadko tutaj big_grin
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:07
        Ale bierzesz psy ze schroniska tak ? więc jesteś wiarygodna, prowadzisz DT. Mi chodzi o to że publicznie prezentuje miłość do bezdomnych psów, namawia ludzi do adopcji kundelków ale do domu, dla siebie kupuje rasowce, w dodatku bez papierów.
        Nie mam nic do tego, że komuś podobają się okreslone rasy.
        • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:12
          marusia.00 napisała:

          > Ale bierzesz psy ze schroniska tak ? więc jesteś wiarygodna, prowadzisz DT.

          Marusia, irytujesz mnie. A ile psów ze schroniska w jakiej jednostce czasu ma się obowiązek przygarnąć, żeby mieć moralne prawo udostępnienia ogłoszenia "Kundel Reksio szuka domu"?
          • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:21
            Przykro mi że Cię irytuję big_grin
            Ile trzeba wziąć psów ze schroniska, żeby mieć moralne prawo wciskać je innym ? no chociaz jednego w życiu ! o ile w ogóle ma się psy. Pańcie z yorkami, czy maltańczykami, albo innymi beaglami, płaczące nad losem burego Reksia i pytające - "czy naprawdę nikt nie może dać mu domku?" są dla mnie obłudne. Czy to jest niezrozumiałe? dziwne ? dla mnie obłuda w czystej postaci.
            Udostępniac fotki sobie można do woli.
            • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:31
              marusia.00 napisała:

              > Przykro mi że Cię irytuję big_grin

              A teraz, Marusia, trudne zadanie.

              Z punktu widzenia owego burego Reksia:

              - lepiej jest, kiedy informację o Reksiu pańcia udostępni (zwiększając tym samym pulę potencjalnych chętnych na Reksia),

              czy lepiej jest, kiedy pańcia nie udostępni.
            • katja.katja Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 09:08
              A kobiety w ciąży nie powinny popierać adopcji dzieci, bo to obłuda.
            • szmytka1 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 10:31
              Tak uwazam, ze marusiu masz tacje. Podzielam twoje zdanie.
            • boo-boo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 23:52
              No to cię zszokuję- nie mam na stanie aktualnie żadnego psa. Jestem na FB na grupie ON-ki do adopcji. Udostępniam ile się da- może ktoś się zdecyduje. I nie- nie mogę mieć psa.
              Idąc twoim tokiem myślenia powinnam nie udostępniać- niech ludzie nie wiedzą.
      • majenkir Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:08
        anagat1 napisała:
        > pelno chartow i lurcherow.

        😭😭😭
        • anagat1 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 20:00
          Noo niestety kochana. Tak jak tu traktowane sa te cudowne psy, to masakra. Mialam na dt Lurchera po amputacji telnej lapy. Co to byl za kochany pies. Nie chcialo sie go oddawac!
    • peonka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:19
      Różnie bywa. Psuedohodowle zdecydowanie potępiam. Ale sama mam jamnika - wygląda jak rasowy jamnik, jednak jest adoptowany. Sądząc po zdjęciach, straszna hipokrytka ze mnie, bo też udostępniam bezdomniaki. A nawet jeśli moj jamnik by był z hodowli, to mamy jeszcze "prawie owczarka" z fundacji. Jeden nasz kot był kupiony od znajomych (nie rasowy), drugiego mąż ściągnął z drzewa koło domu. Nikt go nie szukał (kota), zostal i był najwspanialszym kotem na świecie. Hipokrytka?

      Jestem za tym, żeby wszystkie psy były ze schronow, dopóki choć jeden tam czeka, ale życie nie jest czarno-białe. Ludzie współczują też sierotkom z domów dziecka, w większości pewnie szczerze, ale sami maja dzieci biologiczne...
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:28
        Ale ja tu oceniam konkretnie moją koleżankę, innych mogę jedynie podejrzewać.
        Reasumując, burki na krótkich łapkach mają nikłe szanse na adopcje. Jedyna ich szansa, to że jak są jeszcze puchatą, śliczną kuleczką, trafią do rodziny, która je pokocha na tyle że nie wyrzuci, gdy już wyrosną na burki.

        Jeśli ludzie wolą rasowce, nawet te bez papierów, z fundacji, schronisk, to dlaczego systemowo nie ograniczy się rozmnażania mieszańców? Po prostu zagadką dla mnie jest dlaczego dopuszczono do zakazu eutanazji? przecież te psy skazane są na dożywotnie schroniska, masakra.
        • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:33
          marusia.00 napisała:

          > Ale ja tu oceniam konkretnie moją koleżankę, innych mogę jedynie podejrzewać.
          > Reasumując, burki na krótkich łapkach mają nikłe szanse na adopcje.

          To weź tego piesa z linka. Kawał zwierzaka, 24 kilo jak nic, a żre pewnie jak cielak. Łapy ma długie, a jakoś nikt go nie chce.
          • majenkir Re: 20.03.19, 02:38
            taki-sobie-nick napisała:
            Łapy ma długie, a jakoś nikt go nie chce.


            Bo ma byc "jedynym psem", a z reguly ludzie adoptujacy maja juz zwierzeta.
            To duzy pies z jakimis zaburzeniami - ciezko mu bedzie znalezc dom sad.
        • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:35
          marusia.00 napisała:

          > Ale ja tu oceniam konkretnie moją koleżankę, innych mogę jedynie podejrzewać.
          > Reasumując, burki na krótkich łapkach mają nikłe szanse na adopcje. Jedyna ich
          > szansa, to że jak są jeszcze puchatą, śliczną kuleczką, trafią do rodziny, któr
          > a je pokocha na tyle że nie wyrzuci, gdy już wyrosną na burki.
          >
          > Jeśli ludzie wolą rasowce, nawet te bez papierów, z fundacji, schronisk, to dla
          > czego systemowo nie ograniczy się rozmnażania mieszańców?

          Kto woli, ten woli. Spotkałam sporo osób, które przygarnęły krzywe burki, przeważnie niezamożnych starszych pań.
          • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 01:41
            I chwała im za to. Moja teściowa zbierała znajdy z ulicy, w domu miała takie dwa. I o niej naprawdę mogłam powiedzieć, że miała serce do zwierząt.
            Serio mam nieraz ochotę zapytać na fb, takiej jednej z drugą lamentującej, dlaczego same nie przygarną wink Tę moją koleżankę zapytam w prost, czemu kupiła rasowego szczeniaka zamiast tego czarnego kundelka ze schronu, z którym wstawiała fotki na fb.
            Ale ok, kończę temat.
            • aga_mon_ber Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 06:55
              Ja jestem na tyle bezczelna, że potrafię o to zapytać.
              Znam babkę, która kupiła sobie rasowego pieska, ponieważ z rodziny ktoś tam kupił, więc i ona chciała mieć takiego samego. Serce ma tylko i wyłącznie dla swojego rasowca. Pozostałe traktuje z pogardą, co nigdy mi się nie podobało. Któregoś razu szła z nim na spacer i mijałam ją wraz z mężem. Ona dumna, że może się przed nami psem pochwalić a mój mąż zażartował- a cóż to za "potwór"? Gdyby jej wzrok mógł zabijać, mój mąż padłby w tym momencie trupem. Później miała do mnie pretensję, że mój mąż nazwał jej psa "potworem" hehe :0
    • kozica111 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 05:21
      Ludzie sa w konstrukcji dośc prości.Jako dzieci wola miec duże ładne piórniki, tornistry, potem markowe spodnie, kurtke za 2500 wink, następnie vana i psa który jest rasowy.To ich dowartościowuje.Kim byliby bez tej oprawy?No kim...właśnie....
      • ajaksiowa Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 06:22
        Kto miałby zapłacić za sterylkę bezdomniaków?gminy?Karuna zbiera kasę na takie akcje.Mnie też irytuje ten temat ale widocznie jakiemuś lobby zależy aby schroniska rosły w siłę a ,,temat,,był wiecznie żywy.Twoja koleżanka robi coś dobrego i chwała jej za to,natomiast Twoje podej$cie ze należy usypiać niechciane zwierzęta jest dla mnie małoduszne 😬
        • ajaksiowa Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 06:37
          ,,Krzywe Burki,,😂😂
        • thea19 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 08:34
          No przecież, że gminy płacą za sterylkę. Baaaa, płacą za sterylkę psów posiadających dom i właściciela.
          • ajaksiowa Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 08:54
            Ale to jest sterylka dobrowolna,a powinna być obowiązkowa szczególnie na wsiach.Znajomi znajomej nabyli yorke z pseudohodowli i zamieezają ją rozmnożyć.I to młodzi ludzie z małymi dziećmi ,rzecz się dzieje w Stolicy😬
            • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 09:07
              Dokładnie tak. Obowiązkowa. Dla właścicieli.
              Nie chcę usypiac bezdomnych zwierząt, choć ich los jest tragiczny w przepełnionych schroniskach. W wielu przypadkach tak naprawdę nie wiadomo co jest gorsze. Natomiast kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie wprowadzono w nowej ustawie, obowiazkowej sterylki. Liczyć nie potrafią? Chyba logiczne że ustawa zakazujaca eutanazji starszych psów w schroniskach,w ciągu kilku lat spowoduje zwiększenie się ilości bezdomniaków.
              • basiastel Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 16:49
                Na Paluchu nigdy w swojej historii nie mieli tak mało psów, jak teraz. Dzięki akcjom adopcyjnym wolontariuszy, nie eutanazji.
                • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 21:43
                  No tak, znane w całym kraju schronisko w stolicy, ma być reprezentacyjne w statystykach ?
                  Przejedź się po schronach na prowincji wink
      • ykke Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 05:33
        kozica111 napisała:

        > Ludzie sa w konstrukcji dośc prości.Jako dzieci wola miec duże ładne piórniki,
        > tornistry, potem markowe spodnie, kurtke za 2500 wink, następnie vana i psa który
        > jest rasowy.To ich dowartościowuje.Kim byliby bez tej oprawy?No kim...właśnie.
        > ...
        Ludzie źle wychowani mają takie wartosci.
    • aga_mon_ber Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 06:47
      Mnie z kolei wkurzają komentarze typu "ojej, jaki śliczny piesio, ale ja go wziąć nie mogę... " i inne tego typu bzdury.
      I jeszcze, gdy pies zostaje zwrócony do schroniska, ponieważ pogryzł nowych właścicieli czy nie akceptuje jednego z domowników. To logiczne, że ci ludzie będą bali się trzymać takiego psa, gdyż stwarza realne niebezpieczeństwo. I co się dzieje? Na tych ludzi, wylewa się wiadro pomyj. Każdy się użala, ale żadne z nich tego pieska do siebie nie weźmie.
      • jola-kotka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 07:27
        I tu mamy odpowiedz dlaczego sa tacy co kupuja a nie adoptuja. Pomijajac ze faktycznie kupuje sie bo dana rasa to czesto ludzie zwyczajnie boja sie adoptowac psa wladnie ze wzgledu na problemy jakie moga z tego wyniknac. Ale ja uwazam ze jak juz sie powiedzialo a i do adopcji doszlo to sie mowi b i walczy o takiego psa o jego psychike wyzwa sie specjaliste i z psem pracuje a nie sie go oddaje. Adopcja psa to mega ryzyko i mega odpowiedzialnosc , ruletka . To nie jest kupno soczka w sklepie- jak nie bedzie smakowal to do kosza. Dlatego tutaj ocenianie wyborow ludzkich kupno/adopcja jest bardzo glupie.
        • aga_mon_ber Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 07:35
          Z rasowcem też nie do końca wiesz, jak będzie.
          • kanga_roo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 08:03
            no właśnie wiesz - masz informacje o psich rodzicach i dziadkach, wiesz, że musiały spełnić określone kryteria, żeby dostać papiery na psy hodowlane. i nie chodzi tylko o wygląd zewnętrzny.
            mnie bardzo ciągnie do schroniskowych biedaków, ale mam w domu dwoje dzieci, kota przybłędę, starszą sukę i dwa króliki. jeśli wezmę psa po przejściach, może się okazać, że trzeba będzie już zawsze izolować np króliki (biegają luzem), albo że pies w stresie będzie niebezpieczny dla dzieci. albo że się nie dogada z moim psem. nie odważę się. mogę rozważać psa od kogoś (tak trafiła do nas nasza suka), albo z fundacji, która się zwierzakiem zajęła, poznała i może opisać jego charakter i problemy (z fundacji mamy króliki).
            do tego zwierzak o nieznanej przeszłości często oznacza większe koszty opieki weterynaryjnej.
          • boo-boo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 23:48
            Nie do końca. Po pierwsze jak kupujesz z normalnej hodowli to masz info o rodzicach i przodkach. Po drugie przeważnie kupujesz szczeniaka więc masz wpływ na to, co sobie wychowasz. Z dorosłym psem po przejściach już nie jest tak kolorowo - zwłaszcza jak się ma dzieci. I tego się ludzie najbardziej obawiają. I jeszcze jedna kwestia- nie słyszałam żeby hodowca przyjeżdżał do kogoś do domu na wizyty przed zakupowe- sprawdzić kupujących.
            Rozumiem, że schrony i fundacje (przede wszystkim) chcą znaleźć swoim podopiecznym jak najlepsze domy ale jak czytam o tych ceregielach przed adopcyjnych to serio - wolałabym iść i kupić z hodowli. Kolejna sprawa- dużo się czyta o tym, że psy zabrane wracają- z rożnych powodów- wygląda na to, że czasami pies jest wypychany na siłę z zatajeniem informacji o nim samym- charakter i temperament psa okazuje się inny niż deklarowany.
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 09:23
        aga_mon_ber napisała:

        > Mnie z kolei wkurzają komentarze typu "ojej, jaki śliczny piesio, ale ja go wzi
        > ąć nie mogę... " i inne tego typu bzdury.

        O to to to. Taka szlachetna pomoc, ale cudzymi rękoma 😉

        > I jeszcze, gdy pies zostaje zwrócony do schroniska, ponieważ pogryzł nowych wła
        > ścicieli czy nie akceptuje jednego z domowników. To logiczne, że ci ludzie będą
        > bali się trzymać takiego psa, gdyż stwarza realne niebezpieczeństwo. I co się
        > dzieje? Na tych ludzi, wylewa się wiadro pomyj. Każdy się użala, ale żadne z ni
        > ch tego pieska do siebie nie weźmie.

        Dokładnie tak. Łatwo być szlachetnym, nie biorąc odpowiedzialnosci.
    • jola-kotka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 07:20
      Ale ze jak masz wlasne dzieci to nie moze ci byc szkoda tych w domach dziecka? Bez sensu to co piszesz. Sa tacy co adoptuja psa i tacy co kupuja i tu juz jest wolny wybor kazdego. Potepianie w jedna lub druga ta grupe ludzi jest jakims dziwnym zjawiskiem jak dla mnie.
      • berdebul Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 08:53
        Przeczytaj jeszcze raz. Z PSEUDOhodowli. Większość tych przybytków krzywdzi psy, oraz nie płaci podatków.
        • jola-kotka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 00:44
          Pseudo to nie sa miejsca o ktorych ja wogole mysle zeby tam kupic psa.
    • heca7 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 07:53
      Trollujesz i tyle.
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 09:09
        Ja ? Chyba zwariowałaś ☺ Temat jak każdy inny.
    • jehanette Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 08:56
      Nie znam stowarzyszenia pro-zwierzęcego które nie gardłowałoby za sterylką zwierząt niehodowlanych... to po prostu politycy mają to głęboko w... sad
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 09:12
        Ok, mówią o tym, nawołują do sterylek. Ale przy konstruowaniu ustawy, chyba za mały nacisk na to położyli, w sensie lobbystycznym.
        • joanna_poz Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 09:52
          bo prawda jest taka, że nie byłoby jak wyegzekwować tego obowiązku sterylizacji, wiec taki zapis byłby fikcją.
          no jak Ty to sobie wyobrazasz?

          słuzby chodziłyby po domach i sprawdzaly, czy aby pies jest wykastrowany? a jak nie to obowiązkwoa kastracja?
          • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 10:34
            Pewnie byłoby tak samo jak z obowiązkowymi szczepieniami. Jakoś ludzie to robią, bo grożą kary. Kilka lat może by trwało przyzwyczajenie aż w końcu stałoby się to normą. Niestety jesteśmy narodem, który należy przymuszać do takich rzeczy.
            • joanna_poz Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 10:39
              nie żartuj.
              mało kto płaci podatek za psa, bo jest to tez nie do wyegzekwowania.
              a co dopiero sterylizacja/ kastracja.
          • ajaksiowa Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 10:44
            Nie byłoby trudne gdyby każdy urzędnik był rozliczany ze swojej pracy,każda gmina ma swojego gospodarza itd.Organizacje prozwierzęce chętnie by pomogły.Zacząć trzeba od rozpragowania pomysłu i petycji do rządzących coby ustawę sporządzili,pieniądze też można pozyskać.......😄
        • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 00:14
          marusia.00 napisała:

          > Ok, mówią o tym, nawołują do sterylek. Ale przy konstruowaniu ustawy, chyba za
          > mały nacisk na to położyli, w sensie lobbystycznym.

          Bo co z nich za lobby.
    • 3-mamuska Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 17:19
      Trzeba jej walnąc komentarz pod zdjęciem nowego szczeniaczka....
      Ze w schronie tyle psów czekających na domu a ty kupujesz i to z pseudo. I tyle.
    • boo-boo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 21:57
      "...a tam u niej, na zdjęciach, dwa rasowce. Takie miłośniczki zwierząt są u mnie od razu podejrzane, bo kundelkami ze schronisk niech się ktoś inny zajmie a ja sobie sprawię modną rasę "

      Aha....czyli ktoś ma sobie odmówić kupna psa o jakim np. pół życia marzył i ma wziąć ze schronu bo komuś innemu się pies znudził i postanowił go mieć w doopie.
      Następnym razem jak ktoś na forum będzie pytał o sprawdzona hodowlę psów/kotów weź napisz prosto z mostu żeby się do schronu udał i brał co mają na stanie, a nie jakieś fanaberie o rasowcu wypisywał.
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 23:16
        bo bo weź poczytaj ze zrozumieniem, bo mam wrażenie, że przeleciałaś kilka postów. Nikomu nie odmawiam prawa do posiadania wymarzonej rasy. Sama miałam pudla (w dzieciństwie) i maltańczyka kilka lat potem. Teraz nie mam żadnego, bo nie mam czasu na psa, choć bardzo bym chciała.
        Mnie mierzi obłuda "miłośników psów", którzy lansują się na fejsie, lamentując nad losem bezdomniaków i namawiając ludzi do adopcji. Jednocześnie, nie mając odwagi, sami adoptować, ze względu na ewentualne problemy psychiczne psa, jego brak rasowości, czy jeszcze inne powody, biorąc sobie za to rasowca, często z pseudohodowli. A to wszystko na przykładzie mojej koleżanki ale równiez obserwacji ludzi przy różnych akcjach na fb.
        • boo-boo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 20.03.19, 23:39
          Ale jaka obłuda.....to już nie można posiadać rasowego psa i źle się czuć z faktem, że schroniska są przepełnione ?
          Jakie lansowanie, co ty bredzisz.
          Równie dobrze możesz napisać, że wszystkim jedzącym ile chcą tak na prawdę nie jest żal głodujących dzieci w krajach trzeciego świata.
          • jola-kotka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 00:45
            👍👍👍
          • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 11:33
            Serio uważasz, ze teksty typu: no weeeźcie mu dajcie domek!!!! może znajdzie się jakaś dobra duszyczka i go przygarnie? on jest taki smutnyyyyyyy!!!! długo już nie pożyje w tym schronisku...." plus pierdyliard płaczących emotek nad losem psiaka. A taka laska jednocześnie co kilka lat sprawia sobie rasowca, to tak, jest to dla mnie obłuda w czystej postaci a na pewno nie miłość do zwierząt wink
            • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 11:35
              Uczciwie byłoby na jej miejscu dopisać - ja nie wezmę, bo ja jednak wolę rasowe psy.
              • boo-boo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 13:25
                Tu nie chodzi o to, że ktoś woli rasowe psy. Tu chodzi o fakt, że ktoś nie podejmie się próby ułożenia dorosłego psa po przejściach albo szczeniaka mieszańca z którego nie wiadomo co wyrośnie. Taka osoba idzie i kupuje rasowego bo jak ma zapłacić to nie za kota w worku- wie kim są rodzice i co z niego wyrośnie- przynajmniej gabarytowo. Więc sorry- ale nie piernicz.
                • jola-kotka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 23.03.19, 02:14
                  👍
            • taki-sobie-nick Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 22.03.19, 22:26
              marusia.00 napisała:

              > Serio uważasz, ze teksty typu (...)

              Serio uważam, że teksty typu cytowanych... co robią? albo co się z nimi dzieje?

              Bo nie dobrnęłaś do orzeczenia.
    • ykke Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 05:27
      A niech z kolei mi ktoś wyjaśni, dlaczego gminy nie wyrabiją finansowo??? Dlaczego jest ustalany tak niski budzet na schroniska? Na podstawę, na godne warunki i przestrzeń dla tych psów??? To jest dopiero koszmar.
    • ykke Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 06:20
      Kupowanie zwierzęcia z pseudohodowli to sk..wysyństwo.I tyle.
      • ajaksiowa Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 06:34
        Nie dajmy się zwariować bo dojdzie do tego że na człowieka z rasowcem będziemy patrzeć ,,wilkiem,,winkMatka Teresa z Kalkuty powiedziała,,nie walcz ze złem,czyń dobro,,i tego się trzymajmy ......😄
        • ykke Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 08:28
          ajaksiowa napisała:

          > Nie dajmy się zwariować bo dojdzie do tego że na człowieka z rasowcem będziemy
          > patrzeć ,,wilkiem,,winkMatka Teresa z Kalkuty powiedziała,,nie walcz ze złem,czyń
          > dobro,,i tego się trzymajmy

          Nie będę dobra po próżnicy rozsiewać żeby mi jeden z drugim.niszczyli efekty. Trzeba zwalczać zło. Ewidentnie.
      • jola-kotka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 23.03.19, 02:14
        👍👍👍❤️
    • arwena_11 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 08:48
      Wychowywałam się z bokserkami mojej babci - rasowe, z hodowli. Ale to były chyba jej jedyne psy rasowe. A psy miała "od zawsze". Pamiętała każdego. Kot był znajdą.

      W 1999 roku znalazłam w lesie ON z podciętą przez sznur szyją - podejrzewamy, że ktoś go przywiązał do drzewa i się urwał. Był z nami 10 lat. Wet nawet proponował staranie się o rodowód, bo spełniał idealnie wymagania rasy. Teraz moi rodzice mają sukę też odłowioną z lasu. Też podobno rasowa ( owczarek Kraski ) i są podejrzenia, że gdzieś tam jest nielegalna hodowla, bo co jakiś czas znajdowane są psy w tym typie. Suka, która przez pierwsze 2-3 lata bała się własnego cienia, która bała się wejść do domu, uznawała tylko mojego tatę ( bo to on wyciągnął ją z kojca w schronisku ) i moją córkę. Teraz ( jest u rodziców od 2012 roku ) zaczyna się normalnie zachowywać, ale nadal obcych się boi.
      U mnie kocia bida z podwórka, którą córka przyniosła 5 lat temu. Z 300g biedactwa wyrósł kocurek 7kg tongue_out

      Nie zawsze rasowy, oznacza z hodowli. U nas też byś stwierdziła, że sobie rasowce wzięliśmy - a prawda taka, że były to bidy, które ratowaliśmy wiele miesięcy/lat i włożyliśmy w nie kupę kasy.
      • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 11:41
        Nie stwierdziłabym tak. Ten wątek powstał na podstawie mojej kolezanki, ona nie adoptuje, kupuje w pseudo, a na fejsie płacze nad losem bezdomniaków. Wiele osób bierze rasowce z fundacji, wiele ras ma swoje fundacje i super. Przykład mojej ciotki, całe życie rotwailery, wszystkie 4 (po kolei) to były psy adoptowane. Mieli jeszcze sukę amstafa, na ostatnie 3 lata jej życia.
        • boo-boo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 13:28
          Nie odwracaj teraz kota ogonem. Nie tyczy się tylko twojej koleżanki.

          "Kiedyś wlazłam w profil jednej kobiety która rozpaczała nad losem porzuconego kundelka a tam u niej, na zdjęciach, dwa rasowce. Takie miłośniczki zwierząt są u mnie od razu podejrzane, bo kundelkami ze schronisk niech się ktoś inny zajmie a ja sobie sprawię modną rasę"

          Wszystkim, którzy mają rasowe psy i zamieszczają na swoich profilach apele z prośbą o adopcję psa zarzucasz nieszczerość.
          • marusia.00 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 13:44
            Mysl sobie co chcesz aie nie wszystkim. Tylko tym którzy kosztem innych chcą ratować mieszance a sami wolą te ładniejsze. I nie, nie spędza mi to snu z oczu, nieraz wkurza a najczęściej śmieszy.
            • joanna_poz Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 14:30
              oceniasz ludzi po pozorach.
              i wielu zarzucasz nieszczere intencje.

              napisz, co Ty konkretnie robisz w temacie pomocy schroniskowym psom?
              bo kolezanka, która obsmarowałas coś tam chociaz robi (chocby te spacery z psami ze schroniska).
              a Ty?
            • boo-boo Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 21.03.19, 14:32
              Brnij dalej w te głupoty- brnij dalej.
              teraz jeszcze napisz, że wszystkie tutaj co mają dzieci są potyrpane bo mają swoje własne dzieci zamiast adoptowanych z bidula i jeszcze niektóre mają czelność wspomagać rożne organizacje charytatywne zbierające kasę na dzieci z domów dziecka.
              Nawet do błędu nie potrafisz się przyznać.
            • jola-kotka Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 23.03.19, 02:17
              Ale jak napisze komentarz to gdzie ten czyis koszt?
    • czekoladazkremem Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 23.03.19, 09:32
      Ja mam sąsiadkę, która też rozpływa się nad "biednymi psinkami na Facebooku, a jej własne psy siedzą zamknięte w betonowym kojcu całymi dniami, jeśli wypuszczane, to tylko na ogród - niewielki zresztą, nikt z nimi nie chodzi na spacery.
    • miriam_73 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 23.03.19, 09:52
      No cóż, widac jestem hipokrytka, bo mamy dwa rasowce chihuahua, ktore kiedys, prawie 9 lat temu zakupil mąż, ja wnioslam w posagu 2 koty, jednego rasowca z bdb hodowli, a druga z przytulku, adoptowana. Udostepniam psiaki i kty, bo uwazam, ze to zwieksza ich szanse na dom. Sama nie moge im go zaoferowac, ale zwiekszam ich szanse. Plus pomagamy schronowi z ktorego wziełam Kicie. Kasa, bo inaczej nie możemy. I wali mnie to jak to oceniasz i co uwazasz za hipokryzje. Zajmij sie soba a nie ocenianiem innych.
      • arwena_11 Re: W temacie pomocy schroniskowym psom. 23.03.19, 10:10
        O ty niedobra. Powinnaś oddać te rasowe i wziąć kundelki? tongue_out Wtedy byś nie była hipokrytką według autorki.

        W sumie na takiej samej zasadzie - ktoś ma małe psy - a udostępnia duże. Czyli hipokryta. Ktoś ma nawet nierasowe, ale udostępnia kalekie - też hipokryta.
Pełna wersja