Dodaj do ulubionych

niewychowany czy.....

01.04.19, 16:29
Miejsce akcji: przyszpitalna przychodnia okulistyczna.
Tłum ludzi w większości starszych, wielu o laskach, kulach, z balkonikami
Okres oczekiwania na przyjęcie do lekarza dość długi, a dla osoby niepełnosprawnej nawet 15-20 minut na stojąco to wieczność.
Krzesełka jedno przy drugim, nie ma juz miejsca na kolejne. Duszno.
Na jednym z krzesełek siedzi 8-10 latek i gra na telefonie. Nie jest pacjentem, towarzyszy mamie?, babci.
Do poczekalni wchodzi mocno starszy pan ledwo trzymając sie na nogach. Pani w średnim wieku ( obca) zwraca się do dziecka, zeby ustapiło miejsca. Malec na to, ze tego nie zrobi, bo kto pierwszy ten lepszy i dalej gra. Nieco głosniej. Opiekunka ( pacjentka) nie reaguje choć słyszy to.
Pan w mocno srednim wieku ustępuje miejsca staruszkowi.
Jak oceniacie zachowanie chłopaka i jego opiekunki?
Chwilę potem na drzwiach pojawia sie kartka " O kolejności wejścia do gabinetu decyduje lekarz". Opiekunka chłopaka wchodzi do gabinetu jako ostatnia.
Opowiedziała mi to zaprzyjaźniona okulistka.
Obserwuj wątek
    • 21mada Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:33
      Okulistka bezczelna. Organizacja w przychodni poniżej krytyki. Dlaczego wszyscy stoją w kolejce zamiast umówić pacjentów na konkretna godzinę? Dlaczego nie ma wystarczającej liczby krzeseł?
      • sofia_87 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:43
        To prawda, ze beznadziejna organizacja, pacjenci powinni być poumawiani na konkretna godzine.
        Ale na wieksza ilość krzeseł pewnie po prostu nie ma miejsca.
        Brawo dla okulistki, mój tata pewnie postapilby tak samo smile.
        Choć na wychowywanie opiekunki chłopaka już za pozno, ale może chociaż zacznie przychodzić na wizyty lekarskie bez tego bachora.
      • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:48
        Przychodnia przyszpitalna. Nie da sie wszystkich poumawiac na godzinę. Ten przychodzi na kontrole pooperacyjna w ramach interwencji po ostrym dyżurze, tamten w ramach "szybkiej ściezki" itd. Kolejka puchnie i się wydłuza, bo ten musi byc przebadany dłużej do tamtego musi byc poproszony dodatkowy lekarz na konsultację, inny wymaga pilnego połozenia do szpitala. Tak więc organizacja nie jest zła, jest jedyna możliwa. Miejsca na krzesła po prostu nie ma.
          • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:57
            NieP-lenie, moja złota, tylko życie.
            Co zrobić z pacjentem, który MUSI byc skontrolowany po zabiegu? Dodam, ze zabiegu na ostro? Kontrola musi byc w ciągu 24 godzin.
            Co zrobic z osobami z "szybkiej ściezki"?
          • dziennik-niecodziennik Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:01
            Nie da. Do przychodni przyszpitalnych przychodza tez pacjenci ze szpitala w ramach konsultacji (mnie w patologii ciazy prowadzili do okulisty i kardiologa, do kardiologa dziecięcego znoszono dzieci z pediatrii itd). Tego sie nie przewidzi, a pacjenci ze szpitala maja przewaznie pierwszenstwo przyjecia.
            • aguar Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:04
              Moim zdaniem w obecnych czasach się da. Można nawet założyć stronę internetową i te terminy na bieżąco przesuwać, a pacjenci by sobie sprawdzali. Mieliby jako alternatywę choćby spędzić ten czas w pobliskim parku czy barze lub w domu, jeśli blisko mieszkają. Tak - najłatwiej powiedzieć, że się nie da i dziecko winne.
              • sofia_87 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:07
                Ilu znasz 70-90 latka z problemami ze wzrokiem, którzy sprawnie smigaja w necie?
                A dziecko niewychowane, tyle w temacie. Co więcej, to dziecko było tam na doczepkę, wiec w zasadzie powinno być niekłopotliwe, a opiekunka powinna się o to postarać.
                Tak czy inaczej, brawa dla okulistki smile
              • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:07
                Powtarzam - choroby oczu w znakomitej większości dotykaja ludzi w podeszłym wieku. Jak ma osoba 90+ sprawdzać na komputerze? Super pomysł, aby zima spacerowac po parku. Śmieszna jesteś. Jest to szpital. Niewielu mieszka blisko. Wielu natomiast przyjeżdza z drugiego końca sporego województwa.
                • aguar Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:10
                  No ale można by chociaż dać szansę tym, co inaczej by chcieli spędzić ten czas albo co ma im kto przeczytać informację ze strony. Przecież nie chcę likwidować poczekalni. Nie uważam, że to musi tak działać, jak w ubiegłym wieku i nic się nie da zrobić!
                  • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:13
                    Powtarzam- jest to przychodnia przyszpitalna. Wiekszości procedur nie da się przewidzieć. Nie da się przewidzieć ILE czasu spędzi w gabinecie pacjent X czy pacjentka Y.
                    Bo ten musi miec dodatkowe badanie, tamten rozszerzone źrenice, ów wolniej reaguje na lek, do kogos trzeba poprosic konsultanta, kogos innego przyjąc w trybie pilnym itd.
                  • sofia_87 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:14
                    Tak się sklada, ze w specjalistycznej przychodni przyszpitalnej naprawdę niewiele da się zrobić.
                    A przeczytanie informacji ze strony nie gwarantuje, ze zawarte na niej informacje będą aktualne za pol godziny, w tym czasie może przyjechać kilku pacjentow i powstanie problem z kolejnoscia, no i kto mialby zamieszczać te informacje na bieżąco? Nie zauwazylas jakie sa problemy z personelem w szpitalach?
                      • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:24
                        A co zrobić jeżeli trzeba kogos przyjąć w trybie pilnej konsultacji? Co jesli u pacjenta stwierdzi sie komplikacje np. rozwarstwienie siatkówki u ciężarnej? Co jesli badanie trwa nie 15 a 45 minut i to nie u jednego ale 5 pacjentów?
                          • 35wcieniu Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:36
                            Poinformować jak? Musiałaby być osoba zajmująca się tylko tym, przesuwaniem, obdzwnianiem, wśród dziadków jest masa osób niekorzystających z telefonu - jak im dac znać, co z nimi zrobic jak nie da rady się z nimi skontaktować i jednak poprzychodza tak jak mieli ustalone? No i co z tymi, któzy umówieni wcale nie byli, ale przychodzą w trybie nagłym,że tak to ujmę?
                          • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:36
                            I co ci ludzie mieliby ze soba zrobić skoro wielu z nich ma problemy z poruszaniem się? A co w sytuacji, w której beda przyjęci o 16.00 bo 2 pacjentów nie przyjdzie a trzeci ma wizyte kontrolna, która trwa 5 minut?
                          • dziennik-niecodziennik Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 09:50
                            no ale tego nie wiesz. bo moze ktos widząc obsuwe dwugodzinną zrezygnuje z wizyty (nie informując o tym przychodni) i w ciagu tych dwóch godzin sie wszystko wyrówna. tak to wołają do gabinetu, jak nie ma tego z odpowiedniej godziny to wylatuje, wołają następnego i sie kręci.
                            nie mowiac o tym ze nie kazdy ma szpital pod nosem, dojazd trwa, moze nie zdążyc dojechac na swoją nową godzinę i znow bedzie komplikacja.
                            nie mowiac juz całkiem o tym ze jakby do mnie szpital dzwonił co 20 minut informując żebym przyjechała jednak za godzinę, a moze jednak za dwie, a wlasciwie to za trzy, a moze jednak za godzinę, a dlaczego pani jeszcze nie ma - to kogos bym zagryzła.
                    • evee1 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 10:51
                      Hmm, moja mama miała właśnie dzisiaj operację zaćmy. Już drugą. Do tej pory w przychodni przyszpitalnej (a, jakże) była już z pięć razy. Za każdym razem umawiania była na godzinę (raz na 8, raz na 10:45, potem na 2:45, itp) i najdłużej zdarzyło jej się czekać niecałe dwie godziny. Ja rozumiem, że są nieprzewidziane przypadki, osoby, które muszą być przyjęte natychmiast, ale bez przesady, nie oznacza to, że wszyscy pacjenci muszą tam tkwić od samego rana, aż zostaną przyjęci.
              • 3-mamuska Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 14:01
                aguar napisała:

                > Moim zdaniem w obecnych czasach się da. Można nawet założyć stronę internetową
                > i te terminy na bieżąco przesuwać, a pacjenci by sobie sprawdzali. Mieliby jako
                > alternatywę choćby spędzić ten czas w pobliskim parku czy barze lub w domu, je
                > śli blisko mieszkają. Tak - najłatwiej powiedzieć, że się nie da i dziecko winn
                > e.

                Ta staruszek w kraju sprawdzi 🤣🤣🤣🤣🤣

                A co dzieciak niewinny rozpuszczony rozczeniowe bachor, w pierdyknieta z główkę opiekunka. Która na stare lata odczuje dziubdziusia charakterek.
          • astrologia333 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:48
            Aguar niekoniecznie. Zależy.
            Weźmy np moją pracownię rezonansu. Jedna z lepszych, w jednych z lepszych szpitali. Umawua na godziny. Dostaję się karteczkę co trzeba mieć ze sobą, że trzeba być na czczo, że trzeba wziąć okulary itp. Przyjść trzeba pół godziny przed.
            Pracownia ma umowę z szpitalem. Szpital ( oddział neuro) rozdaje rezonanse praktycznie każdemu. I bardzo dobrze. Jednak jak się skumulują pacjenci zwykli i pacjentami z oddziału neuro to trzeba czekać, czasem trochę. Krzeseł jest 15. Jeśli zwykli pacjenci przychodzą z kimś - bywa różnie.
            Nie zwalnia to dziecka zdrowego i jego opiekuna do braku kultury.
        • milamala Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 19:41
          agata16.06 napisała:

          > Tak więc organizacja nie jest zł
          > a, jest jedyna możliwa. Miejsca na krzesła po prostu nie ma.

          W przychodni przyszpitalnej miejsc na krzesla nie ma. Skandal. Miejsce nie nadaje sie na prychodzie przyszpitalna.
          Po drugie zawsze i wszedzie wszystko mozna zorganizowac tak aby nikt nie musial czekac w kolejce.
          W Holandii gdziekolwiek i do jakiegokolwiek lekarza sie udajesz, po cokolwiek jestes umowiona na godzine i nie musisz czekac w kolejce. Nawet na odpowiednik polskiego SORu w naglych wypadkach tez jestes umawiana na godzine. Nigdzie ale to nigdzie nie czekasz wiecej niz 15 minut i nigdzie ale to nigdzie nie trzeba stac zamiast siedziec.
          Organizacja w tej przychodzi jest koszmarna i nie ma na to usprawiedliwienia.
          • droch Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 19:54
            > W przychodni przyszpitalnej miejsc na krzesla nie ma. Skandal. Miejsce nie nadaje sie na prychodzie przyszpitalna.

            Tu niedasię, niedasię, niedasię... Nie zawsze nawet nawet chodzi o pieniądze, ale o jakąś chorą niechęć do zmian. Okulistka foszy się na oczekujących godzinami w poczekalni, zamiast poprosić kogoś z personelu o dostawienie krzesła.
            Jak w PRL, strach było zwrócić uwagę kelnerowi, że herbata jest zimna, bo można było zebrać po masce.
          • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 04.04.19, 20:21
            W nagłych przypadkach na godzinę? Czy wiesz o czym piszesz? Planuję na godzine 17.40 zawał a o 18.15 zaplanował, ze będzie miał duszność. Udar o 21.30 a wypadek samochodowy 10 minut przed północą.
            Czekasz nie dłużej niż 15 minut nawet gdy trwa reanimacja..... Bo ta musi sie skończyć ( bez względu na to czy pacjent zaskoczy czy nie przed godziną 6.15 bo o tej wkracza ten co na te porę zaplanował sobie zatorowość płuc.
            • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 06.04.19, 16:06
              No własnie dokładnie to próbowałam wytłumaczyć w jednej z ostatnich wypowiedzi w tym wątku mówiąc o "złotej godzinie", ale nie.... w Holandii nie ma to zastosowania. Udar, zawał, tętniak rozwarstwiający, ostry brzuch - to wszystko da sie zaplanować i zapisać. Z dokładnością do 15 minut.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:54
        U nas są poumawiani a i tak przychodzą i stoją w kolejkach (ci starsi) czyhają a może uda się wejść, kiedys miałam tak, że wpadłam na ostatnią chwilę, normalnie grupa oczekujacych zaczęła mnie rugać! A wizyty były o czasie.
        • marusia.00 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:18
          U mojego rodzinnego to samo 😀 przychodzę 10 min przed umowioną wizytą, mówię "dzień dobry, mam wizytę na 8.30, czy ktos ma godzinę umowioną przede mną?" Jeszcze mi się nie zdarzył głośny protest. Mina, niezadowolone mruczenie ale siedzą pokornie. Niech siedzą, na własne życzenie 😉
          • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:22
            Czyms innym jest wizyta u lekarza rodzinnego a czyms innym w przychodni przyszpitalnej. Czasem jednak nawet u lekarza rodzinnego ktos, kto poczuje się źle wejdzie po za kolejnością. Pacjent zgłasza bóle w klatce piersiowej, lekarz wychodzi do poczekalni i bierze go w pierwszej kolejności - ekg i wychodzi zawał. W tej sytuacji kolejka musi siedziec i czekac, bo lekarz wzywa karetkę i nie ma prawa odejść od pacjenta. Musi go monitorowac.
            • marusia.00 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:15
              No ale to chyba logiczne jest. I każdy rozsądny to rozumie. Co nie oznacza, że ludzie nie zapelniają poczekalni zupelnie niepotrzebnie. No i niestety są to zazwyczaj starsi ludzie. Sama dziś puściłam na pobranie krwi dziewczynę w wysokiej ciąży. Wyglądała i czuła się raczej dobrze ale doskonale wiem jak miło siedzi się w 8 miesiącu na tych twardych krzeselkach.
              • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:46
                Niekoniecznie. Może się zdarzyć ktos kto zrobi dżihad, bo był zapisany na 12.15, wyszedł z biura a tu lekarz siedzi przy staruszce z zawałem i ani mysli przyjmować i kolejka rosnie. A tu trzeba wezwac pogotowie, to musi przyjechac, chorego trzeba przekazac - jak nic 30-45 minut w plecy.
                Starsi ludzie są rózni. I pamietaj - czas szybko leci, za kilkadziesiąt lat i ty będziesz w poczekalni i byc może osoba młodsza o pokolenie uzna, ze siedzisz niepotrzebnie, a tobie albo zabraknie leków, albo skoczy cisnienie, albo bedą bolały stawy.
              • anoreska Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 17:42
                A widzisz, dla niektórych nie jest i nie wszyscy rozsądni. Akcja na korytarzu przychodni, zaangażowany lekarz i 2 pielęgniarki, trzecia dzwoni po karetkę. Obserwująca wszystko pacjentka czekająca na zastrzyk ( na chodzie, bez wielkiego bólu) z irytacją w głosie : no ile jeszcze muszę czekać?!!. Kurtyna...
    • aguar Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:40
      Pewnie ktoś nie miał, co zrobić z dzieckiem...I tak najlepsze, co można zrobić w takiej sytuacji, to posadzić i niech gra. Raczej alternatywą nie byłoby, że stałby spokojnie, tylko "rozsadzał" tę poczekalnię. W ogóle to nie miejsce dla dziecka, w jakiś sposób był pokrzywdzony, że się tam znalazł, czepianie się go było wredne.
      • agata_abbott Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:45
        Posadzić - jasne. Ale ja w takiej sytuacji posadzilabym dziecko gdzieś w kącie, na podłodze, a sama ewentualnie siadlabym koło niego.

        A co do pytania z posta startowego - dzieciak niewychowany, jego opiekun również.
      • nowel1 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:46
        Nie wierzę... święte dziecko, nie może doświadczyć w życiu żadnego dyskomfortu, nie można oczekiwać, że ktoś je nauczy empatii, uprzejmości, szacunku - bo to je krzywdzi?
        Przerażają mnie takie wypowiedzi.
      • krisdevalnor Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:51
        aguar napisała:

        > Pewnie ktoś nie miał, co zrobić z dzieckiem...I tak najlepsze, co można zrobić
        > w takiej sytuacji, to posadzić i niech gra. Raczej alternatywą nie byłoby, że s
        > tałby spokojnie, tylko "rozsadzał" tę poczekalnię. W ogóle to nie miejsce dla d
        > ziecka, w jakiś sposób był pokrzywdzony, że się tam znalazł, czepianie się go b
        > yło wredne.
        No wez, prosze cie. Nie wyobrazam sobie zeby moj syn tak sie zachowal, spalilabym sie ze wstydu jakiego buraka wychowalam. Dlaczego jest tylko alternatywa miedzy graniem i "rozsadzaniem" poczekalni? Osmiolatek nie moze usiedziec spokojnie pol godziny na tylku, naprawde? O matko, co za czasy nastaly. Nic dziwnego, ze tyle chamstwa i rozpuszczonych bachorow dookola jezeli tak sie dzieci wychowuje.
          • aguar Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:57
            No mam dziecko w tym wieku. I w takiej sytuacji by było: Kiedy wreszcie wejdziemy? Nudzi mi się! Co mam robić? Na stojąco mi się niewygodnie gra! itd. Zacząłby biegać, skakać, może zaglądać do pomieszczeń, może kogoś by potrącił. Na pewno lepiej dla tych staruszków, jak siedzi spokojnie i gra.
            • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:01
              Myslę, serio, że jeżeli dziecko w tym wieku tak się zachowuje to powinien je zobaczyć psychiatra. Bo nie jest to normalne zachowanie 8-10 latka.
              Pamiętam jak moje dziecko w wieku 4-5 lat znalazło sie w podobnej sytuacji i zachowywało sie w sposób cywilizowany.
              • krisdevalnor Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:45
                agata16.06 napisała:

                > Myslę, serio, że jeżeli dziecko w tym wieku tak się zachowuje to powinien je zo
                > baczyć psychiatra. Bo nie jest to normalne zachowanie 8-10 latka.
                > Pamiętam jak moje dziecko w wieku 4-5 lat znalazło sie w podobnej sytuacji i za
                > chowywało sie w sposób cywilizowany.
                Dokladnie. Mysle zupelnie tak samo. Chociaz moze psychiatra nie pomoze, po prostu tak sobie glupio dziecko wychowalas. Pewnie nigdy same soba nie umialo sie zajac ani na cos poczekac, wszystko musialo miec tu i teraz, przerywalo rozmowy doroslym itp. Pepek swiata po prostu. Wyobraz sobie, ze istnieja tez dzieci dobrze wychowane, ktore usiedza na miejscu dluzej niz 5 minut. Moj syn ma 6 lat i wie kiedy jest czas na bieganie i skakanie a kiedy ma np.czytac sobie sam albo po prostu siedziec i czekac.
              • taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:42
                agata16.06 napisała:

                > Myslę, serio, że jeżeli dziecko w tym wieku tak się zachowuje to powinien je zo
                > baczyć psychiatra.

                Na psychiatrę na późno. Resocjalizator.

                Po pierwsze, 8-10-latek nie jest żadnym "malcem".

                Skrajnie egoistyczny, niewychowany bachor.
            • sofia_87 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:02
              Skoro nie umiesz zapanować nad dzieckiem w tym wieku, wieku szkolnym, to może po prostu nie zabieraj go pomiędzy ludzi?
              A takiego dzieciaka jak Twój syn to porzadna ochrona wyprowadzilaby za drzwi, niech tam biega, skacze
                • kyrelime Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 23:23
                  A co sie robi z 2-3-latkiem, dla którego takie zachowanie jest bliżej normy rozwojowej? Ja za swoim chodziłam, tłumaczyłam mu, że tu nie zaglądamy, bo to jest pokój pań pielęgniarek itd. Nawet jezeli to dziecko byłoby niepelnosprawne to przecież tez trzeba je wychowywac, uspoleczniac. Pomijam sytuacje, gdy dziecko jest tak gleboko niepelnosprawne, że nie ma z nim możliwości logicznej rozmowy, ale tutaj przecież nie o takim dziecku mowimy.
                • sofia_87 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 09:39
                  A choćby przywiazac pod szpitalem, nie widzer powodu aby ktoś kto się zle czuje, jest chory i zmeczony, musial jeszcze w ramach "bonusa" znosic dziecko, którego rodzice nie umieli wychowac
            • kouda Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:06
              No ja tez mam w tym wieku - skoro on nie jest pacjentem, to zostawiam go na najbliższym orliku pod telefonem i idę. Ostatecznie w domu. Gdyby wszyscy naprawdę byli specjalnej troski sama kazałabym zwolnić miejsce, skoro opiekunka tego nie zrobiła i nie zareagowała to widocznie aż tak złe nie było i kto i by tez mógł ustąpić
            • default Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:13
              >>>>>>Zacząłby biegać, skakać, może zaglądać do pomieszczeń, może kogoś by potrącił.
              W takiej sytuacji można by go uwiązać przed wejściem do przychodni. Np. do stojaka na rowery. Chociaż nie, bo by je rozmontował. To może do drzewa.
                • taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:45
                  agata16.06 napisała:

                  > Bo jest wychowane. Bo nie jest pepkiem swiata. Bo chesz, zeby było mu dobrze w
                  > życiu. I będzie.

                  Nie będzie. Później, kiedy trzeba będzie do niego wezwać pogotowie, jakiś inny były dziubdziuś go zignoruje, bo mu się źle grę przerywa.

                  Weźcie wy (nie piszę o Agacie) ruszcie głowami i pomyślcie, jak będzie wyglądało społeczeństwo takich dziubdziusiów, kiedy już dziubdziusiami być przestaną.

            • aaa-aaa-pl Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:58
              8 latek to 2 lub 3 klasa ... i tak gania po tych pomieszczeniach, bolnudzi mu się?
              To może przestań go zabawiać w każdej minucie życia- niech się trochę ponudzi...
              Później takie dziubaski w szkole, gdy każe im się poczekać 3 minuty ( na cokolwiek), to głośno artykułują swoje niezadowolenie.
            • kyrelime Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 23:11
              Ok te pytania to norma. Jesteś matką, więc rozmawiasz z tym dzieckiem, odpowiadasz mu na te pytania zgodnie ze stanem faktycznym i tyle. Takie duże dziecko można wysłać po żelki do automatu, wode do picia do sklepu obok czy cos tam jest w pobliżu. Jeżeli chce chodzić i zaglądać do pomieszczeń to też rola matki, żeby ten godny 3-latka pomysł ukrócic nim zacznie go realizować. Tak imo ma być- to opiekun ponosi konsekwencje pobytu dziecka w poczekalni a nie obcy schorowani ludzie.
      • kyrelime Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 17:11
        Można to biedne pokrzywdzone dziecko wziąć na kolana. Może sobie przycupnąć z telefonem gdzieś na podłodze. Jeśli już ktoś decyduje się brać dziecko ze sobą to sam powinien ponosić tego konsekwencje. I co to za argument z roznoszeniem przychodni? Dwulatka powinno sje trzymać przy sobie, pięciolatek natomiast powinien już mieć wpojone zasady, że po przychodni się nie biega, a starsi czy niepełnosprawni ludzie mają pierwszeństwo jeśli chodzi o wolne miejsca siedzące. Jesli kilkulatek jest napobudliwy i nie wytrzyma bez roznoszenia przychodni to nie należy go zabierać. Pretensji do dziecka bym nie miala,do opiekuna owszem.
      • bukietlisci Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:20
        ale pojechałyścieD:
        moje dziecko by ustąpiło miejsca. ale to moje. dziecko brata by nie ustąpiło. dziecko brata ma ogień w t...ku. ma dziewięć lat i wszędzie go pełno. teoretycznie wie co wolno a czego nie. w praktyce go nosi. owszem, zdrowy psychicznie, chowany na któtkiej smyczy. po prostu taki jest. bo dzieci są różne. jedno usiedzi trzy godziny i se będzie malowankę malować/książkę czytać. drugie po dziesięciu minutach ma pięćset pomysłów na minutę i musi , po prostu musi bo się udusi ... i jedno i drugie jest dobrze wychowane , i jedno i drugie jest... dzieckiem.
        potrafię doskonale zrozumieć, że ktoś posiadający taki egzemplarz posadził go na krześle i modlił się o szybkie przyjęcie.
        nie potrafię zrozumieć dorosłych :@: kobiet które tu przechwalają się na wprzódki : a mój trzylatek to by ustąpił, a mój dziesięciolatek to jest wychowany, a mój a mój a mój. wiem , że to takie jematkowe, ale zrozumieć nie potrafię.
        natomiast... jestem wręcz chorobliwie cięta na różnych sprawiedliwych co to pouczają obce dzieci. a weź ustąp, a bądź cicho, a przesuń się, a nie skacz, a skacz itp. zasadniczo uważam, że siedzący obok opiekun dziecka wie , co robi i jakieś powody ma skoro robi/nie robi tego co robi/nie robi.
        • bukietlisci Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:26
          a na marginesie; ale byłoby niemiło gdyby okazało się że ów mały niewychowany cham z postu początkowego to: dziecko austyczne/ma chore nogi/jest po operacji /itd. wszak opiekunka nie musiała opowiadać na lewo i prawo czemu dziecko siedzi. a tu , już - sprawa się odbyła, wyrok wydany. już w przychodni wyrok wydano ( okulistka złośliwie przyjęła opiekunkę dziecka na końcu)/ jakże ja nie znoszę takich ludzi....
          pomyślmy:
          czy chłopiec kogoś kopnął?
          zwyzywał?
          coś ukradł?
          kogoś opluł?
          podstawił nogę biednemu staruszkowi?
          nie. nie. dziecko grzecznie siedziało. nie ustąpiło miejsca, co nie było może najgrzeczniejsze ale ciągle jeszcze nie karalne.
          • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:42
            Wiesz bardzo jestem ciekawa jak bys zareagowała gdyby Twój ojciec/dziadek/ matka/babcia w słusznym wieku i schorowany został zaatakowany przez jakiekolwiek dziecko. Czy wiesz, ze upadek takiej osoby moze skończyć sie złamaniem szyjki kosci udowej a w konsekwencji smiercią?
            Nie zawsze będziesz młoda, silna, przebojowa i zdrowa. Wystarczy wypadek samochodowy albo potrącenie na pasach gdy z osoby w pełni sprawnej staniesz sie kaleką. I wtedy zmieni ci sie optyka.
            A na jakiej podstawie okulistka miała przyjąc najpierw pania X a potem Y? O kolejności decyduje lekarz, byc moze uznała, ze będzie przyjmowała według PESELU - ci o niższym prędzej. Też to nie jest karane.
            A na marginesie - chłopak był zdrowy, silny.
            • bukietlisci Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:51
              ale jak to dziecko zaatakowało staruszka????? bo powiedziało, że nie ustąpi miejsca???? to był ten atak????
              dlaczego życzysz kolejnej osobie starości/niepełnosprawności itd??? empatii mnie nie brakuje, nie musisz tak złorzeczyć.
              skąd wiesz, że dziecko było zdrowe? bo wyglądało zdrowo??? to dopiero brak empatii/ aż przykre.
              młodym dziewczęciem będąc wracałam ze szpitala po bardzo nieprzyjemnym badaniu. tak się złożyło, że byłam sama. stałam sobie na przystanku opierając się o słupek, a trzymałam ten słupek oburącz aby nie upaść z bólu. pod ręce wzięło mnie dwóch dresów . wzięłi, posadzili na ławeczce ( z której z popłochem uciekły dwa mochery) . spytali, co mi jest, jak mi pomóc. co dalej było, nieważne. ale dotąd pamiętam uwagi mocherów, że przed południem a ta małolat ( ja) już pijana.
              jak cię tak czytam, to przed oczami mam te dwie święto...bliwe mochery na ławce na przystanku. wszystkowiedzące i podłe. stare i w swej starości zajadłe i ślepe.
              • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:58
                to nie ja piszę, że dziecko zaatakowało, natomiast ty uważsz, ze skoro nie opluło, nie kopnęło, nie ukradło to ideał.
                Nie zyczę kolejnej osobie niczego czego jej nie moze dosiegnąć. Czas szybko leci, z wiekiem stajemy się coraz bardziej niepełnosprawni, uzależnieni. Jesli nie umrzemy młodo zestarzejemy sie ze wszystkimi tego konsekewncjami.
                Dziecko nie wyglądało na chore ( relacja kolezanki), był to 8-10 letni byczek, dobrze wygladający, rumiany.
                Zaiste bardzo jesteś empatyczna pisząc to co piszesz o starszych ludziach ( mohery- a skąd wiesz, nie kazdy senior jest radiomaryjny). Az strach sie bac jaka bedziesz jak sie zestarzejesz.
                P.S. Zwykle gdy ktos czuje sie xle to to widać. Zobaczyły dresy.....
                • bukietlisci Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:04
                  ja obejmowałam słupek. oburącz. trudno było nie zauważyć, że coś jest nie tak. mochery uznały, że jestem pijana. dresy nie uznały. dresy widać zobaczyły...
                  a dziecko mogło być rumianym byczkiem ( jesteś coraz bardziej niewiarygonda.) co nie zmienia faktu, że mogło być chore.
                  i owszem, napisałaś że ...." został zaatakowany przez".
                  zaiste, szkoda mi tego dzieciaka. nie znam go, ale mi go szkoda.
                  • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:08
                    A nie szkoda ci mocno starszeo człowieka, który, zeby dostać się do przychodni musiał wstać bladym sitem ( bo człowiek mocno starszy wszystkie czynnosci robi znacznie dłużej). Czy nie zal ci człowieka, który najprawdopodobniej ma klika( naście) innych chorób, bo w tym wieku sie ma? Czy nie żal ci człoeieka, który ledwo trzymał się na nogach oczekujac na przyjęcie / Czy nie zal ci chorego człowieka po prostu?
                    • taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:15
                      agata16.06 napisała:

                      > A nie szkoda ci mocno starszeo człowieka, który, zeby dostać się do przychodni
                      > musiał wstać bladym sitem ( bo człowiek mocno starszy wszystkie czynnosci robi
                      > znacznie dłużej). Czy nie zal ci człowieka, który najprawdopodobniej ma klika(
                      > naście) innych chorób, bo w tym wieku sie ma? Czy nie żal ci człoeieka, który l
                      > edwo trzymał się na nogach oczekujac na przyjęcie / Czy nie zal ci chorego czło
                      > wieka po prostu?

                      Nie, bo nie można wykluczyć, że przyszedł do lekarza realizować hobby, jakim jest chodzenie po przychodniach. Ktoś to pisał. tongue_out
                  • taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:11
                    dresy nie uznały. dresy widać zobaczyły...

                    Zapomniałaś niestety, że wredne dresy bardzo często występują w kampaniach społecznych w roli homofobów, islamofobów i innych -fobów. [sarkazm]

                    A po czym było widać, że moher (tak, to się pisze przez "h"?) Po prostu dwie starsze panie? I czyżby potrzeba ci było aż tyle miejsca, żeby obie musiały zwiać?

                    "Pijana" zapewne dlatego, że jest to najczęstsze skojarzenie. Kiedy Bartosz Topa grał w spocie autystyka, też mnóstwo widzów uznało, że "grał pijanego", i wykluczam, jakoby owi widzowie byli w 100% moherami.

                    Że młodej osobie może coś być, to ja wiem, a sama ustępuję nawet zdrowym chłopom, jeśli niosą worek cementu, i jeszcze im drzwi przytrzymuję.
                    • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:15
                      Ja też. Owszem, w każdym wieku mozna zachorować. Kiedyś zawały u 30 latków ( w tym kobiet) były rzadkością i tym sie mówiło dziś są coraz powszechniejsze, ale nie o tym jest ten wątek.
          • taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:47
            bukietlisci napisał(a):

            > a na marginesie; ale byłoby niemiło gdyby okazało się że ów mały niewychowany c
            > ham z postu początkowego to: dziecko austyczne/ma chore nogi

            Tak, na pewno wszystko mu jest. W powyższych przypadkach opiekunka powinna była go wytłumaczyć.
            • bukietlisci Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:55
              jaja sobie robisz??? tłumaczyc dorosłym ludziom że dziecko jest chore? a niby dlaczego?
              sorry, w takiej sytuacji miałabym na względzie dobrostan chorego dziecka. tłumaczenie całej poczekalni że Adaś nie ustąpi bo jest autystą/miał ostanio skomplikowaną operację i nie może stać/ ma od dwóch dni sraczkę i wszystko go boli - byłoby zwyczajnie podłe. i niepotrzebne.
              • taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 20:57
                bukietlisci napisał(a):

                > jaja sobie robisz??? tłumaczyc dorosłym ludziom że dziecko jest chore? a niby d
                > laczego?

                Żeby nie zostało uznane za chama. Bynajmniej nie robię sobie jaj. Jesteś wielonickowcem?
                • bukietlisci Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:16
                  za chama? bo czegoś nie zrobiło? paradne
                  mohera przyjmuję na klatę.
                  do agaty: nie ma co uderzać w ckliwe tony. oczywiście, że żal mi chorego człowieka. starego, młodego, dziecka chorego. żal. i pomagam, nie utrudniam, robię co się da. natomiast nie zgadzam się na szczucie na małe dziecko. dziecko , o którym nic nie wiemy. bo to podłe i złe.
                  • agata16.06 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:24
                    Nie, nie są to ckliwe tony. Zal ci małego dziecka? 8-10 latek to nie jest małe dziecko. To szkolniak! Zal ci każdego człowieka? Nie wynika to z twoich wypowiedzi. Czy jest to szczucie? Nie! Jest to pokazanie jak podła jest matka/babka dzieciaka a on jak niewychowany. Tyle.
                  • taki-sobie-nick Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:25
                    bukietlisci napisał(a):

                    > za chama?

                    Tak, za chama. Określenie "paradne" wprowadziłam na forum ja. tongue_out

                    Możesz sobie przyjmować, co nie zmienia faktu, że skoro ty je sklasyfikowałaś automatycznie jako "mohery" (stereotyp), to one miały prawo cię sklasyfikować jako "pijaną" (stereotyp).
                    • bukietlisci Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:36
                      a nie .nie.
                      uwaga
                      podeszłam do przystanku. miejsc siedzących wolnych nie bylo. stanęłam przy słupku. objęłam go rękami. wysłuchiwałąm, jaką to patologią jestem bo pewnie pijana. " a wie pani, tu mi strzyka a karkówka na rogu po 9.90/ a w radiu mówi że .... bo ojciec twierdził...." kontynować nie będę bo i po co. klasyczne mohery. tak, sklasyfikowałam. czy obraźliiwie? raczej nie, bo "dresy" mają także wydzięk negatywny i dobrze się nie kojarzą. a dresy ( wielkie, łyse , w dresach i tatuażach) okazali się ludźmi. po prostu.
                      czytaj. rozum. próbuj zrozumieć. nieważne, czy to był moher , dres czy małe dziecko. czy okulistka w przychodni. empatia. empatia jest ważna. nie oceniać po wyglądzie. nie oceniać po pozorach. w opowieści agatyxxx ten dzieciak za chwilę nie będzie tylko "wyglądajcy zdrowo i rumiano? zaraz okaże się że on do tej poczekalni wjechał na rolkach wykonując potrójne salto i recytując Szekspira w oryginale. taki na pewno był zdrowy silny.
                      wątkodajka jest mocno niewiarygodna. dla mnie. i na tym kończę
                  • la_mujer75 Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 22:01
                    To nie jest małe dziecko.
                    Mam syna z ZA i tym bardziej pilnuje go i uczę jak ma się zachowywać w miejscach publicznych.
                    Wiem, że są różne dzieci i czasami rodzice mają wielki problem z "utemperowaniem" dziecka, które na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie zdrowego i "normalnego". Ale jest różnica między rodzicami, którzy próbują WYCHOWYWAĆ DZIECKO, a rodzicami, którzy mają w dudzie, co ich synus porabia. Tu był przypadek numer II - opiekun w ogóle nie zareagował.
                    I dziecko trzeba od małego uczyć empatii, bo potem wyrosną na takich ludzi, którzy w dudzie będa mieli innych.
          • babcia.stefa Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 11:41
            > dziecko austyczne/ma chore nogi/jest po operacji /itd.

            W tym wypadku: wuj to kogo obchodzi. Skoro w poczekalni zdrowych nie ma, to starsi mają pierwszeństwo z racji wieku, a autystykiem powinna zająć się opiekunka.
                • sofia_87 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 12:18
                  Ale bierzesz pod uwagę, ze do szpitala NIKT nie przychodzi dlatego, ze chce oraz, ze to nie był problem pacjentow, osob starych i schorowanych, ze bachor nie chciał tam przychodzić oraz, ze jego opiekunowie mieli sytuacje awaryjna
                  Inne osoby byly chore, starsze, zmeczonei, chłopak był na "doczepkę", wiec tak wlasnie powinien był się zachowywac
        • kyrelime Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 21:07
          Jasne, że dzieci są różne. Ale to opiekun bierze na klatę ewentualne wybryki dziecka. Czemu inni pacjenci mają cierpieć (tutaj starszy człowiek ma stać, a nie jest w stanie,bo jest już osobą niepełnosprawną), a nie opiekun dziecka? Jeżeli dziekco miało jakikolwiek z wymienionych przez Ciebie problemów to miejsca mógł ustąpić opiekun dziecka i tyle. Ja mam dzieci w wieku 5 lat i 1. Wiadomo, że zachowują się różnie, jak to dzieci, zwłaszcza młodszy, któremu nie przetłumaczysz racjonalnie, że ma nie biegać i krzyczeć. Ale to ja odpowiadam za ich zachowanie jako ich opiekun i biorę na klatę ich nieodpowiednie zachowanie. Też mnie wkurzaloby jakby ktoś moje dziecko strofowal- tym bardziej uwazam za swój obowiązek panować nad ich zachowaniem. Jezeli dziecko faktycznie byloby np.po.operacji to opiekun powinien powiedzieć, gdy rozpetala sie dyskusja- przepraszam, ale moje dziecko nie jest w stanie stać z przyczyn zdrowotnych. I tyle.
        • sofia_87 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 09:52
          To może siedzący obok opiekun powinien ustapic miejsca? Dlaczego z powodu niewychowanego dziecka, w dosdatku całkowicie zbędnego w tamtej przychodni, miał cierpieć obcy człowiek?
      • ratunku1981 Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 12:46
        Czepianie się dziecka jest wredne? Dzieciak jest niewychowany, tak samo jego matka/babcia. Gdyby opiekunka miała trochę kultury zwróciła by dzieciakowi uwagę. Dzisiaj Brajanki i Dzesiki mogą wszystko bo nikt ich nie wychowuje.
        • iwoniaw Re: niewychowany czy..... 02.04.19, 13:56
          Dzisiaj Brajanki i Dzesiki mogą wszystko bo nikt ich nie wychowuje

          Za to Kazimierze i Jadwigi zawsze mogą spróbować ich nakierować na właściwe zachowanie - polecałabym jednak raczej przykład osobisty, niż kuriozalne zachowania, niczym u opisanego w wątku personelu medycznego big_grin
      • mallard Re: niewychowany czy..... 03.04.19, 12:09
        aguar napisała:

        > W ogóle to nie miejsce dla dziecka, w jakiś sposób był pokrzywdzony, że się tam znalazł, czepianie się go było wredne.

        Oczywiście! Należało przed nim uklęknąć i gorąco się do niego pomodlić! 😀
    • iwoniaw Re: niewychowany czy..... 01.04.19, 16:45
      Beznadziejna organizacja przychodni, koszmar. Nie da się ludziom wyznaczyć wizyt na konkretną godzinę? Już chyba wszędzie, gdzie chodzę, jakoś się da, a tam nie?

      Chwilę potem na drzwiach pojawia sie kartka " O kolejności wejścia do gabinetu decyduje lekarz"

      A do tej chwili o tym decydował kto?