Dodaj do ulubionych

żałoba po gimnazjach

24.05.19, 08:23
Wypisuję dyplomy dla dzieci z najróżniejszych szkół, w tym klas III gimnazjów - których już nie ma. Gimnazjaliści chodzą do liceów albo podstawówek, własciwie mogłabym poprostu napisać: Jaś Kowalski z SP 30, więc dodaję w nawiasie "gimn.", wydaje mmi się, że tak należy.
Ale jest mi strasznie smutno - mamy tysiące dzieci, które straciły swoją szkołę, są gdzieś tam przyczepione, ale trochę niczyje. Zauważyłam to już wcześniej zresztą, dla większości kończących już rok temu gimnazja profilaktyka prawie nie istniała, w przeciwieństwie do tego, co było wcześniej.
Miałam poważne zastrzeżenia co do poprzedniego systemu, uważam, że zmiana środowiska co trzy lata nie nie jest dobra wychowawczo, przez pierwszy rok trwa adaptacja i ustalanie hierarchii, a nauczyciele nie znają jeszcze swoich uczniów, więc często trudno im pomóc czy zaradzić, w drugim zawsze następuje coś w rodzaju "odpuszczenia", a w trzecim wszyscy skupiają się na egzaminach czy maturze. Pamiętam liceum czteroletnie - najlepsza była praca z klasami trzecimi, aktywnymi naukowo i społecznie, dobrze osadzonymi w szkole, ale jeszcze nie skupiającymi się na maturze.
Więc niby powinnam cieszyć się z reformy.
A tu widzę - to co było, zwyczajnie zaorano. Gimnazja przez lata okrzepły, powstały świetne zespoły nauczycieli uczących nowocześnie, zaangażowanych. Już nie mówię o bazie. To się zwyczajnie rozpadło, a raczej to rozwalono, z dziećmi w środku, coś jakby porąbać łódź z pasażerami na pokładzie.
Można było zachować gimnazja, robiąc czteroletnie szkoły: podstawową, gimnazjum, ponadgimnazjalną. Można by nabrać oddechu na każdym poziomie, uczyć, a nie przygotowywać do kolejnego egzaminu, a wieloletnia cieżka praca nad stworzeniem gimnazjów nie zmarnowałaby się, co najmniej dwa roczniki dzieci nie przeżywałyby rozpadu swojej szkoły.
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 08:36
      >Można było zachować gimnazja, robiąc czteroletnie szkoły: podstawową, gimnazjum, ponadgimnazjalną. Można by nabrać oddechu na każdym poziomie, uczyć, a nie przygotowywać do kolejnego egzaminu, a wieloletnia cieżka praca nad stworzeniem gimnazjów nie zmarnowałaby się, co najmniej dwa roczniki dzieci nie przeżywałyby rozpadu swojej szkoły.

      Więcej - można było wykorzystać posłanie przez PO do szkół sześciolatków i przedłużyć liceum do czterech lat, przywracając maturę w wieku 19 lat. Dlaczego cały czas myślimy w paradygmacie 12 lat szkoły? Dlaczego nie możemy powiedzieć, że przedłużenie nauki jest korzystne?

      Nie podobała mi się reforma gimnazjalna, z perspektywy wielkiego miasta była bez sensu. Po czym okazało się, że twórcy tamtej reformy mieli rację, uzyskali założone cele, jakość kształcenia w całym kraju się poprawiła. Tamta reforma miała konkretne, mierzalne cele i faktycznie była potrzebna, żeby stworzyć nowoczesne szkolnictwo. Potrzeba było jeszcze kilku kroków, np. lepszego szkolnictwa zawodowego, co w ostatnich latach w końcu zaczęto robić. Szkoda, że to wszystko jest teraz zaprzepaszczane w tak durny sposób. Boję się wyników kolejnych testów PISA.
    • kasiabing Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 09:10
      Byłam ostatnim rocznikiem który kończył 8 klasową podstawówkę ( mam na myśli poprzednią reformę).
      Wtedy wszyscy płakali, że gimnazja to zło i że jak to będzie. Później wszystko się ułożyło, teraz płacz za gimnazjami. Pozostaje mieć nadzieję, że też jakiś się ułoży, chociaż znając partię rządzącą można mieć obawy.
          • turzyca Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 10:39
            >Wtedy w dodatku coś poszło nie tak z maturami, mam na myśli rocznik 86, 87, czyli już roczniki gimnazjalne.

            Bo Łybacka chciała się przypodobać. Nową maturę miały zdawać roczniki 83, 84, 85 (w latach 2002, 2003, 2004), po to właśnie, żeby dopracować maturę, zobaczyć jak sobie uczniowie radzą z matmą itd. Te roczniki i tak miały egzaminy na studia, więc maturę trzeba było tylko zdać, stopień się nie liczył. Łybacka cofnęła nowa maturę argumentując, że powinna być dopiero dla uczniów idących nowym trybem.
      • berdebul Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 09:29
        Gimnazja już się ułożyły, można było rozwazyc zmianę podstaw programowych, ale od pełnych cykli, a nie tak jak teraz. Szkoda gimnazjów, bardzo dobry twór, pozwalający zmienic środowisko i wystartować z czystą kartą. Pozwalał tez na profilowanie zainteresowań.
        • kurt.wallander Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 09:35
          berdebul napisała:

          > Gimnazja już się ułożyły, można było rozwazyc zmianę podstaw programowych, ale
          > od pełnych cykli, a nie tak jak teraz. Szkoda gimnazjów, bardzo dobry twór, poz
          > walający zmienic środowisko i wystartować z czystą kartą. Pozwalał tez na profi
          > lowanie zainteresowań.

          Z kolei istniały tez cały czas gimnazja rejonowe, często w zespole szkół z podstawówką, więc jesli ktoś nie chciał zmieniać środowiska, to nie musiał. Mógł pozostać w znanym sobie środowisku, ze znanymi nauczycielami i kolegami i koleżankami.
          • zona_glusia Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 10:14
            Można było wybrać jeszcze inaczej. Zdecydować się na model 6 + 6, czyli wybrać gimnazjum przy liceum. Dla zdolnych dzieci było to świetne wyjście, zapewniające wysoki poziom nauczania i stabilizację w wieku dojrzewania.
          • joxanna1 Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 11:05
            No właśnie chciałam to napisać.
            Po pierwsze - był wybór: jak rodzice uważali, że zmiany są cenne - to można było pójść do gimnazjum nierejonowego. Jak rodzice cenią sobie trwanie bez zmian towarzystwa - to mieli to nawet dłużej, niż teraz.

            Ja natomiast wierzę, żę dobrze jest przewietrzyć od czasu do czasu środowisko. Dorośli już bardzo się nie zmieniają. Dzieci - między 10 a 15 lat to są kompletnie inne osoby i naprawdę nie widzę powodu, żęby na siłę upychać w tym samym środowisku koleżeńskim.
        • triss_merigold6 Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 17:58
          Przychylam się do diagnozy.
          Niestety, bo wolałabym, żeby Polska swego czasu przeszła reformację, zmianę gospodarki rolnej na czynszową, rzetelną rewolucję przemysłową i postawiła na państwową armię z poboru zamiast na ułomną formę pospolitego ruszenia czy piechoty łanowej.
    • iwoniaw Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 10:16
      Zgadzam się, że już sama likwidacja gimnazjów zaprzepaści to, co przez lata wypracowały i generalnie mogę się podpisać pod większością tego, co już w tym wątku napisano, ale i tak nic mnie nie rozwala bardziej, niż tryb tej likwidacji. Tj. wrzucenie obecnych klas 6-8 w nową podstawę dla klas 7-8 bez żadnego pomyślunku, po 6 latach starej podstawówki. Jakby nie można było zacząć od wprowadzania nowej podstawy w ubiegłorocznych klasach 4 (tegorocznych 5), a starszym dać spokojnie skończyć gimnazjum i zaliczyć kompletny cykl edukacyjny.

      Oczywiście najlepiej byłoby moim zdaniem zrobić to, o czym ktoś wspomniał wyżej - gimnazjom dać święty spokój, 6-latki posłać obowiązkowo do I klas (a 5-latki do obowiązkowych zerówek przygotowujących), a o rok wydłużyć szkoły ponadgimnazjalne i wrócić do 4-letnich liceów.
      • glanaber Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 13:30
        iwoniaw napisała:

        > Zgadzam się, że już sama likwidacja gimnazjów zaprzepaści to, co przez lata wyp
        > racowały i generalnie mogę się podpisać pod większością tego, co już w tym wątk
        > u napisano, ale i tak nic mnie nie rozwala bardziej, niż tryb tej likwidacji. T
        > j. wrzucenie obecnych klas 6-8 w nową podstawę dla klas 7-8 bez żadnego pomyślu
        > nku, po 6 latach starej podstawówki. Jakby nie można było zacząć od wprowadzani
        > a nowej podstawy w ubiegłorocznych klasach 4 (tegorocznych 5), a starszym dać s
        > pokojnie skończyć gimnazjum i zaliczyć kompletny cykl edukacyjny.
        Też to mnie chyba najbardziej rozwaliło. Posunięcie poziomem absurdu dorównujące Paragrafowi 22 lub dziełom Monty Pythona

        > Oczywiście najlepiej byłoby moim zdaniem zrobić to, o czym ktoś wspomniał wyżej
        > - gimnazjom dać święty spokój, 6-latki posłać obowiązkowo do I klas (a 5-latki
        > do obowiązkowych zerówek przygotowujących), a o rok wydłużyć szkoły ponadgimna
        > zjalne i wrócić do 4-letnich liceów.


        Z tym też się zgadzam w 100%
        >
        >
    • kanna Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 11:32
      Będąc młodom specjalistkom wink brałam udział w transformacji oświatowej i powstawaniu gimnazjów. Pamiętam warsztaty integracyjne, które prowadziłam. Widziałam, jaką szansą edukacyjną dla młodzieży były gimnazja - można było wybrać lepsze, niż rejonowa podstawówka.
      Pamiętam, jak mój syn świetnie się w gimnazjum odnalazł, były trudne momenty, ale kadra natychmiast je rozwiązała. Wychowawczyni w 1 gimnazjum powiedziała do dzieciaków - "Moje klasy są zawsze najbardziej zgrane, z wami tez tak będzie". W gimnazjum w klasach były tylko 24 miejsca. Klasa nie mogła być liczniejsza. Poszły duże środki na szkolenie specjalistów i wsparcie pedagogiczne dzieciaków. Te trzy lata to był dobry czas na dojrzewanie, usamodzielnienie się, odnalezienie w nowej grupie. Test po 6 klasie pozwalał poznać realne możliwości dziecka (bo stopnie mają się nijak do możliwości). Znam furę dzieci z 3, które na testach dorywały 98 - 100 %.

      Starszy dzieć skończył gimnazjum, młodszy nie zdążył uncertain

      Ja też jestem w żałobie sad
      • turzyca Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 12:16
        Przy czym ja bym nie płakała po gimnazjach aż tak, gdyby to, co opisujesz - wsparcie pedagogiczne, koncepcje pracy, rozwoju - były zachowane. A tego nie ma. Przepadły lata pracy, przepadły szanse dzieciaków.

        I jasne, nie wszędzie było idealnie. Ale ta zmiana nie poprawia tych nieidealnych miejsc, tylko zwiększa ich liczbę.
        • dzikka Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 14:25
          Turzyca, i to jest całe clou. Gimnazja miały najlepiej przygotowana kadrę pedagogiczną. A także bazę edukacyjną. Cieszę się, że moje dziecko kończy gimnazjum, że załapała się i doświadczyła tego etapu, widzę jak bardzo ja te trzy lata zmieniły, rozwinęły. współczuje wszystkim ,których tego pozbawiono. I uważam, że w dzisiejszych czasach bardzo ważne jest aby w pewnym momencie właśnie zmienić środowisko, budować samemu swoja pozycję. Gimnazjum to dawało.
      • glanaber Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 13:36
        kanna napisała:


        > Starszy dzieć skończył gimnazjum, młodszy nie zdążył uncertain
        >
        > Ja też jestem w żałobie sad
        >
        Identycznie: starszy skończył gimnazjum, był to bardzo dobry okres w jego edukacji. Młodsze dziecię jest ofiarą 2 reform: jedyny przymusowy cały rocznik 6-latkowy + likwidacja gimnazjów. Aż strach myśleć, co nas jeszcze może czekać do matury - o ile w ogóle nadal będą matury sad
      • arwena_11 Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 14:12
        No chyba nie zupełnie. Na początku wszystkie gimnazja były rejonowe. Dopiero po kilku latach najlepsze tak okroiły rejon, że nie było w nim żadnego budynku mieszkalnego big_grin lub uciekały z rejonu w dwujęzyczność, sport itd.
      • nenia1 Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 15:31
        kanna napisała:

        > Będąc młodom specjalistkom wink brałam udział w transformacji oświatowej i powsta
        > waniu gimnazjów. Pamiętam warsztaty integracyjne, które prowadziłam. Widziałam,
        > jaką szansą edukacyjną dla młodzieży były gimnazja - można było wybrać lepsze,
        > niż rejonowa podstawówka.
        > Pamiętam, jak mój syn świetnie się w gimnazjum odnalazł, były trudne momenty, a
        > le kadra natychmiast je rozwiązała.

        Zazdroszczę, moja córka była pierwszym gimnazjalnym rocznikiem i wspominam fatalnie.
        Ale pewnie wpływ miało też to że wcześniej chodziła do dobrej podstawówki i miała zgraną klasę.
    • noemi_i Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 12:10
      Z tymi gimnazjami to trudna sprawa. Jak były to było narzekanie, że zbieranina młodzieży w najgorszym wieku, siedlisko patologii, beznadziejny pomysł, kiedyś było lepiej. Z drugiej strony u nas co reforma to bardziej bzdurna, podejście do niej też na zasadzie jakoś to będzie, przepełnione szkoły, problem z nauczycielami, generalnie wyszła klapa.
    • szeptucha.z.malucha Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 13:06
      Ja już oczy wypłakałam. Moje dziecię jest gatunkiem wymierającym i jak super odnalazło się w pierwszej klasie gimnazjum, tak od drugiej zdegradowane do podstawówki, bez wcześniejszych fajerwerków, straciło wiele szans.
      Uważam, że trzeba było ulepszać, może wydłużyć a nie zawracać Wisły kijem. Teraz mamy potop edukacyjny.
      • dzikka Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 14:30
        Moja dzięki wspaniałej kadrze nauczycielskiej dotarła do 3 klasy właściwie bez żadnych strat. Mam nadzieję, że mimo tego potopu i koszmaru rekrutacji w tak uwłaczających warunkach, nasze dzieci dostaną się do wymarzonych szkół.
    • tol8 Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 13:44
      A te nasze dzieci dostaną świadectwo ukończenia gimnazjum czy SP? Mowa o trzecioklasistach. Są szkoły przekształcone w SP, z oddziałami gimnazjalnymi i wygaszane gimnazja. Jak to będzie wyglądało?
    • natalia.nat Re: żałoba po gimnazjach 24.05.19, 15:54
      Zgadzam się całkowicie.
      Ogromny żal za zniszczenia czegoś, na co poszło dużo pieniędzy i wysiłku, czegoś co już dobrze działało i co najwyżej wymagało pewnych drobnych zmian. Zaorali od tak sobie, bo mogli, bez żadnych szerszych konsultacji i zapytania się obywateli o zdanie. Dodatkowo zrobili to bez ładu i składu, byle szybko, byle jak i mamy teraz to, co mamy.
      Mnie się to nie mieści w głowie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka