esperantza
31.05.19, 15:34
Polecam lekturę szczególnie tym, którzy myślą ze ich dzieci są „bezpieczne” jeśli nie uczestniczą w obecnej kumulacji.
Rocznikowi 2008 współczuje chyba nawet bardziej niż własnym gimnazjalistom, którzy chociaż mieli szanse na realizacje pełnego programu gimnazjum.
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24846094,armagedon-w-stolecznych-szkolach-a-kumulacja-rocznikow-szybko.html