Dodaj do ulubionych

Uliczny podryw czyli historie bez przyszlosci

09.06.19, 17:08

Dziewczyny i chlopaki, na pewno zdarza lub zdarzalo wam sie byc obiektem ulicznego podrywu, ktory zapamietalyscie z roznych powodow: tekst mogl byc oklepany ale podrywacz oryginalny z innych wzgledow, tekst byl obrzydliwy, cala sytuacja byla dziwna, bylo bardzo smiesznie albo oryginalnie itd

Mnie dzisiaj jeden facet zaczepil na ulicy ( a wczesniej stal za mna w kolejce w piekarni) i zapytal czy mam na imie Google, bo jestem wszystkim czego szuka, chcial na kawe do tej piekarni wracac, no ale nie😃

No i przypomnialo mi sie jeszcze z glupich tekstow- taki zydowski mlodzieniec ( wychodzil z synagogi z kipa na glowce) czternastoletni bym powiedziala, mnie kiedys zawolal mowiac ze cos upuscilam, ja patrze szukam co to mi wypadlo, a on na to ze to bylo jego serce ( po francusku wychodzi taka gra slow) - o czym sobie to dziecko musialo fantazjowac w synagodze tylko jehowa wie😁

Z obrzydliwych- szlam sobie raniutko do pracy i ktos nagle do mnie z tylu podchodzi i mi mowi, ze wlozylby mi do tylka i we mnie tryskal (poczulam sie zgwalcona slownie- co za wstretne prosie), po czym szybko sie oddalil, w robocie po prostu ryczeli ze smiechu jak im opowiedzialam, i to jeszcze dlugo

Z dziwno- uroczych- czekalam na tramwaj, pelno ludzi, jeden starszy elegancki pan sie ewidentnie na mnie patrzy, nasze spojrzenia sie raz skrzyzowaly, potem odwrocilam glowe, przyjechal tramwaj i jak do niego wsiadalam, ten pan podszedl szybciutko z tylu i mi wyszeptal do ucha jedno slowo: Cudowna, po czym zostal na przystanku

Ze smiesznych- wracalam z pracy na nogach wchodzac po takiej naprawde stromej i dlugiej ulicy, cos mi strzelilo do lba zeby do krotkiej rozkloszowanej sukienki zalozyc nigdy nie noszone buty na wysokim obcasie, na gole stopy, wiec te stopy po calym dniu juz mi krwawia, no ale musze dojsc- wiec wizualizujcie: nie dosc ze na obcasach na ktorych srednio umiem chodzic, to jeszcze pod gore, a kazdy krok byl tortura obdartych stop
i mija mnie taki fajny facet na rowerze tzn zjezdza z tej gorki, a ja musialam jakos tesknie na niego spojrzec bo sobie wyobrazilam ze siedze na tym rowerze i po prostu zjezdzam bez zadnego wysilku, facet hamuje gwaltownie i mowi ze slicznie wygladam, a mnie sie chce tylko plakac wiec mowie dziekuje i ruszam dalej w ta droge krzyzowa pod gore, a facet zjezdza w dol, kustykam tak powoli i nagle ten facet wraca i jedzie tuz za mna/ kolo mnie w moim rytmie i mowi ze moglby tak bardzo dlugo dla przyjemnosci, i ja sie wtedy rozplakalam i ucieklam😁 bo facet mi sie podobal ( bylm singielka) a bylam w takim stanie ze nie mialam sily na zupelnie nic, chcialam tylko sie dowlec do domu


Dawajcie wasze!



Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
Obserwuj wątek