Dodaj do ulubionych

Która godzina? 9.0

11.06.19, 07:08
Szykuje się kolejny afrykański dzień.

Tata gada tak, że buzia mu się nie zamyka, próbuje zginać nogi, sam zjadł łyżeczką, w dodatku kwaśną galaretkę owocową, ponoć crp mu do zera spadło.

Klamkas, dziękuję, na razie mam namiar na rehabilitantkę i wczoraj z nią rozmawiałam, ale będę mieć na uwadze Twoją propozycję i będę o niej pamiętać bo różnie bywa.

Miłego dnia, dziewczyny!
I samych dobrych emocji dzisiaj! ❤

Kciuki za te princessy, które ich potrzebują. Przytulam motywacyjnie oraz ze zrozumieniem i sympatią ❤

07.06
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 07:10
      Bardzo się cieszę, że Twój tato ma się lepiej!
      Dzięki za kciuki i emocje, nawał roboty i gęsta atmosfera w pracy; mam nadzieję że dziś uda mi się ugryźć w język.
    • gama2003 Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 16:58
      Super, że zdrowie wraca. Tak trzymać i nie puszczać.

      Żyjecie w te upały ? Mam przeraźliwie aktywny tydzień i padam z przegrzania. I tak do przyszłej środy. Kiedyś uwielbiałam lato, ale 30 st to bywało w słońcu i wystarczało. To teraz to jest piekło, pachnące miejską smołą czyli zawodowe. W takich tropikach nie umiem pracować a kołysać się na pelikanie w basenie nie mam szans. Przychodzę do domu i padam bezwładnie.

      16.57
        • gama2003 Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 17:41
          Jadę do Ciebie ! Moim ideałem jest słoneczne max 25. W słońcu dziś dwa razy tyle i cały tlen wyoddychany. Nie macham w pracy łopatą, jedynie mózgiem i trochę połazić muszę a to i tak za trudne.
          No i moje ćwiczenia zawieszone do zmroku, muszę, muszę, muszę bo ...chcę.

          17.40
    • cruella_demon Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 18:30
      Dobrze, że twój tata ma się lepiej.
      Za to ja jak wyszłam z psem i wyrzucić śmieci epicko wyebałam się pod śmietnikiem na oczach połowy sąsiadów. Dobrze że chociaż śmieci nie rozsypałam tongue_out
      Piecze mnie kolano, ale znacznie bardziej obite ego wink
      18.30
      • katja.katja Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 20:38
        U mnie dwie plotkary (to było wczoraj po weekendzie) gapiły się na mnie jak w jednej ręce miałam zwykły worek śmieci, a wd drugiej (segreguję) butelkę po winie. Wybałuszały gały i pewnie dupsko obrobiły bo ola Boga! butelka wina wypita przez dorosłych przez weekend to patologia!
        20:38
    • marusia_ogoniok_102 Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 18:37
      Zapłaciłam za kawę stówką (przysięgam, że stówką!). Pan wydał mi z pięćdziesięciu. Zauważyłam, ale on upierał się, że na pewno dałam 50. Ja na to, że na pewno nie dałam 50, bo pamiętam, jak z domu brałam mój ostatni banknot stuzłotowy. Kamera nie rozstrzygła sprawy. W końcu dostałam resztę ze stówy, ale pan cały czas twierdzi, że dałam pięćdziesiątkę. Mam wpaść w czwartek, żeby zobaczyć, co wyszło po zamknięciu kasy.
      Kurde, na pewno miałam w ręku stówę, na pewno w skarbonce była stówa, przecież ja nue jestem aż taką daltonistką, żeby stówy od pięćdziesiątki nie odróżniać! Ale teraz to już sama nie wiem, może ta stówa to była jakaś halucynacja z niedożywienia albo miraż spowodowany upałem? Ale no, dam sobie ręku i nogę uciąć!
      I nie wiem, co zrobię, jak w czwartek okaże się, że na podliczeniu wyszło, że nie miałam racji i co mogę wtedy zrobić, poza tym, że odżałować i oddać uncertain bo, cholera, mam pewność, że się nie mylę! Brałam stówę, jeszcze jęczałam, że to moja ostatnia, a innych banknotów nie miałam! sad

      18:37
    • qs.ibidem Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 18:46
      Dopisuję się do dobrych wieści; kupiłam nowy kostium kąpielowy oraz roczny abonament to klubu sportowego z basenami. Ależ jestem zmotywowana! A co najważniejsze, wprawiło mnie to w dobry humor.

      18:46
          • 21mada Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 20:37
            Płaca jak idą popływać, a nie za cały rok z góry, czy pływają czy nie. Ja nie uznaje innej opcji niż pay as you go. Abonamenty to zdzieranie kasy z naiwniaków, którzy i tak z nich nie korzystają.
            • qs.ibidem Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 22:17
              "Naiwniacy, którzy nie korzystają" - nie moja grupa!
              Gdybym chciała w tym klubie płacić wtedy kiedy pływam - ze 2 razy w tygodniu - starczyłoby mi na dwa miesiące. A tak - mam cały rok. Mało na tym; dla każdego dziecka roczny wykupiłam! Polecam oferty czerwcowe smile
              Kto nie skorzysta we wrześniu zapłaci 3 razy tyle.

              Zgaduję, że zyskujesz przy bliższym poznaniu i dłuższej znajomości (jest inne wyjście?!) roczny karnet dla ciebie zatem byłby w sam raz!

              22:18
      • nisar Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 19:03
        Nienawidzę upału, czekanie mnie wykańcza, kolejny kandydat po podpisaniu listu intencyjnego zrezygnował z pracy. Czuje się jak Syzyf - robię i robię a efekty zadne. To nie jest najlepszy tydzień.

        19:03
    • wapaha Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 19:02
      Upały nas wyrzuciły na drugą stronę ?
      Chyba w naszym zamku trzeba zainstalowac nową klimatyzację


      Dzisiaj jeden dzień wolnnego- i poranne bieganie. 26 km w dzungli...było tak wilgotna że mokrość po mocnej nocnej burzy nie chciała parować. Drogę przecięła mi raz wiewórka a raz myszka wink

      18:03

      Edit


      Hura, nowy wątas i mój pierwszy wapahowy wątek na forum!
      I to nasz zamkowy księżniczki !! wink

      18:06


      To wszystko przez te upały !

      19:02
    • ira_08 Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 20:39
      Chciałam rano założyć nowy odcinek, ale nie widziałam czym godna!

      Kciukasy pomogły - idę na II etap rozmowy. Dziękuję księżniczki! I usłyszałam dziś od klienta, że moja praca jest taj zayebista, że brakło skali smile To był dobry dzień - chociaż bez treningu. Wyrzuty sumienia zaleję witbirem.

      20:39
    • mid.week Re: Która godzina? 9.0 11.06.19, 22:15
      Boziu jak gorąco!

      Stoczyłam dziś bitwę z osami, bo zrobiły sobie gniazdo na balkonie. Ubrałam spodnie narciarskie, kurtkę puchową, kowbojski kapelusz na który naciagnęłam firankę i tak wystrojona poszłam je psikać. Nie wiem czy to było konieczne, chyba na sam mój widok umarły ze śmiechu. Wojna wygrana, strat nie ma, jedno użądlenie.
      RIP Osy, niech wam będzie dobrze w owadzim raju.

      Mam zapalenie zatok, okropnie dużo, potwornie drogich lekarstw i zwolnienie...

      22:15
        • mid.week Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 10:21
          śmiejcie się na zdrowie! Ja też rżałam przed lustrem, królewna aż się położyła na łóżku, pies był zadziwiony jak wtedy kiedy pierwszy raz w życiu zobaczył kucyka szetlandzkiego... Myślę, że parę osób siedzących na ławeczkach pod blokiem również poprawiło sobie mną humor smile

          Ze mną dużo lepiej, przepłukałam sobie zatoki specjalnym płynem (okropnie uczucie), zaczynają działaś leki rozrzedzające, paracetamol zbił gorączkę - jaaaaaaka ulga!
          W sumie mogłabym iść do roboty.
          e nie... tongue_out

          10:21
          • klamkas Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 10:28
            Dobrze, że zdrowiejesz. Ja przeciwnie, coraz bardziej smarkam i chrypię. Do pracy nie idę, bo straszy tam klimatyzacją. Płukać nosa nie mogę, bo zbyt zatkany... Ale przynajmniej mogę się bezkarnie wylegiwać w te upały wink.

            10.28
            • mid.week Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 10:39
              No nie, na bieganie to dziś za słaba jestem, dam sobie spokój wink

              Klimatyzacja to zuo! To przez nią taka jestem obolała sad
              Klamkas mój nos był jak zabetonowany i ....e nie napiszę co wyleciało do umywalki! smile Ale pomogło, jest o niebo lepiej.

              10:39
                • mid.week Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 10:57
                  Mamy najgorsiejszą sad
                  Jest coś nie tak z instalacją. Część robił deweloper a cześć nasz podwykonawca. Ci nasi podłączyli się do obiegu w budynku. I teraz działa, albo nie działa, działa trochę, trochę nie działa. Od 3 miesięcy szukają przyczyny i nie mogą znaleźć. Deweloper zwala na podwykonawcę, podwykonawca na dewelopera. Ostatnio była ekipa i kazali włączyć na full - ja siedzę tuż pod wylotem sad Po kolei chodzimy na zwolnienia. Jestem piąta trafiona.

                  10:57
    • pani-nick Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 06:04
      Dzień dobry Principessy,
      Znalazłabym Wam kto obchodzi imieniny, ale spałam 4,5 godziny, na poddaszu, przy zapalonym świetle.
      Potrzeba mi kawy. Dużo kawy.
      Wczoraj udało mi się spacyfikować mamuśkę, której odbiło na koniec roku szkolnego i zarządała od pozostałych większego zaangażowania: czytaj kupna jakiś durnych upominków dla dzieci, ewentualnie zamówienia książek, ale na już, bo ona musi zamówić, zgodziła się ostatecznie na to, żeby dzieci wyszły po prostu na lody z wychowawca, ale koniecznie w dniu rozdania świadectw, broń Boże dzień przed, bo to ma być celebrowanie zakończenia roku, a nie zwykle wyjście na lody 🤦‍♀️
      Ludzie naprawdę problemów nie maja...
      W każdym razie załatwiłam temat krótko i na temat.
      Szybko się uczę ...
      6:03
      • mid.week Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 08:03
        To ja uzupełnię twój raport dzienny:

        Imieniny obchodzi dziś cała masa ludu!!! Jan, Mieczysława, Onufry oraz Antoni, Antonina, Bazylides, Bernard, Bolesław, Celestyna, Czesław, Czesława, Cyryn, Cyryna, Gwido, Gwidon, Janina, Jarogniew, Jarogniewa, Kacper, Kasper, Kazimierz, Leon, Leona, Mieczysław, Nabor, Nabur, Narcyz, Nazariusz, Nazary, Olimpiusz, Placyd, Przybyrad, Stefan, Tadea, Władysław, Władysława, Włodzimierz, Wyszemir, Zygmunt.

        Swięta
        Dzień Stylisty Paznokci
        Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Pracy Dzieci
        Międzynarodowy Dzień Falafela
        Dzień Komornika Sądowego

        Kręci mnie falafel i paznokcie. Z racji zapalonych zatok mam dzisiaj czas na takie rzeczy. Królewnie listy nie okażę, bo jest styrta śmieci do wyniesienia wink

        Kocham szkolne zakończenia roku i pomysły rodziców. Miałam doroczne przeprawy w poprzedniej szkole córki (licytacje, kto wymyśli droższy prezent i wskaże więcej nauczycieli do obdarowania kwieciem). Teraz młoda chodzi do takiej klasy w której nikt nikomu nie udostępnia telefonów ani maili, nie ma zbiórek (tylko na pierwszym zebraniu jest składka na cały rok), nie ma konta skarbnika (to akurat niewygodne), a rodzice uważają że 10 i więcej latki są w stanie samodzielnie ogarnąć kwestię kwiatów na zakończenie roku. Raj!

        Zapowiadają u mnie na dzisiaj burze, kocham grzmoty i pioruny wink

        8:03

    • marusia_ogoniok_102 Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 18:41
      Obok przejścia podziemnego przy Galerii Krakowskiej rozstawili się agitatorzy "przeciw ustawie 447". Drą japy z megafonu chyba od dwóch tygodni. Krew mnie zalewa, jak tamtędy przechodzę. I jeszcze śmią wycierać se gęby "Żegotą". A idę o zakład, że pierwsi by sąsiada-Żyda wydali gestapo za litr bimbru i kilo cukru uncertain

      18:40
      • ira_08 Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 19:00
        A ić, nie mów nawet sad Dobrze, że rzadko tam bywam.

        Kurczę księżniczki. Niby mamy rynek pracownika, ale jak tak pochodziłam po różnych rozmowach, to ja się wcale nie dziwię, dlaczego niektórzy nikogo nie mogą znaleźć pracownika. Oprócz firmy, w której się kiedyś nie zatrudniłam (o tym już tu jęczałam), w każdej jest jakieś ALE. Albo godziny pracy, albo lokalizacja na wygwizdowie, albo szef buc, albo projekty na karton i ślinę... Niby wielkie miasto.

        Hitem jest jedna rekrutacja, na której byłam w kwietniu albo końcem marca, a ogłoszenie podbijają do dzisiaj. I nie, nie szukają projektanta statków kosmicznych ze znajomością khmerskiego.

        Biegać mi się nie chce, duszno. Chce mi się jeść i pić piwa pszeniczne, ewentualnie musujące wina.

        19:00
            • cauliflowerpl Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 19:39
              Ja też byłam na spotkaniu, ale już nie rozważam tego w kontekście "ojej, nie pojeżdżę". Najważniejsze to się nie napić bo nazajutrz kac, niezależnie od dnia tygodnia.
              Idę do garów, mam klopsiki od teściowej to powinno szybko pójść.
              Moja teściowa (a zważcie, że nie piszę o niej ani P.O. teściowa ani inaczej, znaczy się lubię ją bardzo) zawsze jak robi klopsiki to mi podsyła smile A pyszne robi.
              19:39
        • klamkas Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 19:38
          O tak, chłodne białe wino, albo dobry pszeniczniak... z moim gardłem i kinolem mogę tylko pomarzyć sad

          Dla mnie hitem rekrutacyjnym jest ogłoszenie, które wisi już grubo ponad rok. Szukają naprawdę bardzo wąskiego specjalisty z zakresu fizykochemii powierzchni (i tu jeszcze kilka węższych warunków, które kandydat musi spełniać), z co najmniej dr przed nazwiskiem i co najmniej 3-letnim doświadczeniem na stanowisku kierowniczym. Płaca bardzo bardzo zachęcająca (ładna 4-cyfrowa kwota). Jest jedno drobne ale: oferta tylko dla osób zarejestrowanych w Urzędzie Pracy big_grin.

          Pomijając wszystko inne - wyobrażacie sobie minę urzędniczki, która rejestruje specjalistę tej klasy? ;p

          19.38
      • mid.week Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 19:05
        Protestują przeciwko zrobieniu raportu o (nie)zwróconym mieniu, który nie jest nawet aktem prawnym a nawet jeśli by był to nie egzekwowalnym poza granicami USA? Upał...

        19:05
        • gama2003 Re: Która godzina? 9.0 12.06.19, 22:35
          Upał, upał wszędzie....
          Czuję się jak zombiak. Nie oglądam prognoz by się nie dołować. Nie umiem w taką pogodę funkcjonować w mieście i z każdym rokiem jest gorzej. Muszę się uczyć, duda, nic mi nie wchodzi do rozgrzanego czerepu. Mam egzamin jutro i w piątek. W piątek gorszy. Nawet nie mam siły się denerwować aktywnie. Jak byłam piękna i młoda to takie naukowe porcje łykałam z palcem w dudzie. A teraz kurde czytam i nic nie rozumiem....


          22.35
    • agua_de_coco Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 06:06
      Dzień dobry, dziś mały piątek, Dzień Dobrych Rad (coś dla ematek) i Dzień Siostry.
      Imieniny obchodzą: Akwilina, Antoni, Chociemir, Gerard, Gerarda, Gracja, Grzegorz, Herman, Lubowid, Lucjan, Peregryn, Rambert i Tryfiliusz.
      Miłego dnia!
      06:06
      • nisar Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 06:27
        Mały piątek, nie słyszałam, a jakie trafne smile

        U nas czuć lekki powiew zza okna, prognoza twierdzi, żeby się nie cieszyć zanadto, bo zaraz się skończy, ale miło choć przez chwilę. Ze szkoły dostaliśmy mail, żeby "wrażliwsze dzieci zostawić w domu albo ograniczyć czas pobytu w szkole". Nie wiem, czy młody jest "wrażliwszy", ale zważywszy, że w poniedziałek i wtorek albo latali po upale na boisku, albo oglądali filmy uznałam, że ograniczę mu czas pobytu w szkole. Do zera.

        Byłam u fryzjera - ta sama farba wyczarowała mi na głowie coś kompletnie innego, jeszcze nie wiem, czy jestem zachwycona, czy zdołowana tym faktem.

        Miłego dnia i cudownej letniej burzy życzę Wam i sobie (uwielbiam burze)

        6:27
        • cauliflowerpl Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 06:54
          U mnie zapowiadaj letnią burzę na popołudnie a mimo to jadę do pracuni rowerem.
          Właśnie gadałam z nowym znajomym, w sobotę gra na moim mega koncercie. Zdradził mi, że na koniec wszystkie orkiestry zagrają jeden sanferminowy numer. 6 tysięcy muzyków!!! Będę ryczeć.
          Tak, bezdzietna czterdziestka ekscytuje się dalej szalona imprezą pod tytułem stulecie miejskiej orkiestry dętej big_grin
          6:54
        • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 07:45
          Nie znałaś Małego Piątku? Mały Piątek jest super, jak ten chłodniejszy wiaterek podczas fali upałów wink
          Na balkonie marne 22, po wczorajszym dniu jakby zima.
          U mnie burza miała być wczoraj wieczorem ale przeszła bokiem - a też uwielbiam!
          Powiesiłam na balkonie donicę z wodą ale żaden piórek nie przyleciał. Mam ochotę zrobić sobie takie coś
          tipy.interia.pl/artykul_7849,jak-zrobic-mala-fontanne.html

          Też bym zwolniła moją królewnę, ale tak nawywijała w ciągu roku szkolnego, że będzie chodzić do ostatniej minuty. Zero litości. Jeżu leśny, dlaczego nastolatki są takie irrrrrytujące? Będzie miała w wakacje egzamin z historii (z historii!!!!!! co za przypał sad ) a ja do jego czasu będę miała wojnę nerwów, walkę z oporną materią, zachęcanie, przekonywanie, mobilizowanie, podnoszenie wiary w siebie, trenowanie technik pamięciowych i wspólną naukę... Nie wiem jak to przeżyję, na samą myśl, że nie wywalę jej z domu na 4 tyg kolonii i nie odpocznę od fochów jestem skrajnie nieszczęśliwa. Na dodatek w pracy sajgon, kumulacja roboty i wstrzymane urlopy sad

          Kolor na pewno ładny, też mam wątpliwości przy każdej zmianie smile

          7:45
          • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 09:34
            Kurczę, Mid, współczuję bardzo.
            Poprawka w sierpniu?
            Jeśli tak, to może młoda by teraz pojechała? Ty byś odpoczęła, ona również, a po powrocie może by trochę łatwiej weszło do główki co trzeba?
            A może byś spróbowała biofeedbacku dla młodej? Plus eye q przez dłuższy czas?
            I czy młoda nie mogłaby się uczyć z kimś obcym? Wiem, jak to jest uczyć własne dziecko, aż mnie ciary przechodzą jak Cię czytam i wracają wspomnienia.

            09:34
              • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 10:06
                Z wit. B na własną rękę bym nie ryzykowała. Przez tydzień, dwa -ok, ale nie dłużej.
                Mój młody brał zamiennik EyeQ - Galomega Formuła IQ i naprawdę sobie chwalił. Twierdził, że lepiej się po tych kapsułkach skupia. Biofeedback też musi być skuteczny, skoro młody w klasie maturalnej sam się zapisał i chodził. (wcześniej korzystał w 4 i 5 klasie sp).

                10:06
                • zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 10:10
                  No ja dawałam młodszemu przez 3 m-ce - Karnozynę i Inozynę. Ze spektakularnym efektem jeśli chodzi o rozwój mowy. Nasza neurolog była sceptyczna. Tylko eye q zalecała. Zrobiłam po swojemu i nie żałuję. smile

                  10:10
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:09
                      Po dwóch tygodniach podawania -zaczął mówić bardzo dużo, nowe słownictwo pojawiało się z prędkością światła, pojawiły się zdania złożone. Minus- w jego przypadku zaczął też mówić bardzo szybko co przełożyło się na to, że siadła wyraźność i żeby go zastopować trochę, żeby móc popracować nad artykulacją - trzeba było na razie przestać suplementować. Żeby nie było - biorę to samo co młodszy cały czas + aashwagandha i potrójna dawka kwasu foliowego +cały bkomplex i zaczęłam się czuć o wiele lepiej psychicznie i międzyczasie odstawiłam leki od psychiatry. Witaminy biorę cały czas i zmian na gorsze w zachowaniu nie widać smile

                      11:09
                      • agua_de_coco Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:34
                        Ja jestem w trakcie badań na witaminy B, bo też stwierdziłam, że u mnie to może być to.
                        Co to dziecka, to szkoda, że nie ma suplementów na wyraźną mowę wink zajęcia z logopedą i ćwiczenia w domu rozwinęły właśnie zasób słów, jest w stanie zbudować długą wypowiedź, z intonacją, tylko co z tego, jak prawie nic z tego nie można zrozumieć uncertain
                        11:34
            • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 10:06
              Sama sobie współczuję.
              Pani psycholog stwierdziła, że ona ma totalny brak motywacji wewnętrznej i wysoko rozwiniętą prokrastynację. Wie, że jutro na kartkówkę i nic nie umie, ale skoro koleżanka idzie do H&M to ona pójdzie też i w tym momencie nawet nie ma refleksji "czy ja aby dobrze robię? czy zdążę się nauczyć?", ona leci do przyjemniejszego zajęcia jak ćma do światła. W związku z czym jeśi w takiej chwili mówię jej "nie, nie możesz tam iść bo...." to ona nawet nie słucha argumentów, od razu jest eksplozja, wybuch, wkurzenie, pyskowanie. Potem przeprasza. No ale to potem, ja już się zdążę zagotować, bo dla mnie iść na shopping w momencie kiedy nic nie umiem na kartkówkę z przedmiotu z którego jestem zagrożona to szczyt szczytów. Te cechy powodują też, że jak siada nad nudną historią i nawet jest wstęnie zmotywowana, to po jakimś czasie się "zawiesza". Odpływa myślami, coś sobie rysuje w zeszycie, nic nie wchłania. I znów - brak przebłysku "ej moment, muszę się zebrać w garść i nauczyć więc skupiam się i kuję", jak u "zdrowej" osobowości, która nudzi się ale wie że musi. Tak jest ze wszystkim, włacznie ze sprzątaniem pokoju. Mówię "idź posprzątaj" - "ok mamusiu, już się zabieram". Wchodzę po godzinie - na podłodze sterta ciuchów, na biurku bez zmin, szafa otwarta na oścież, a ona leży z telefonem/książką (bo akurat Zosia zadzwonił/ bo akurat miała ją odłożyć na półkę i zaczęła czytać) i luzik... Jak to wolny czas i nic więcej nie ma do zrobienia to po prostu mówię - dokończ, ale jeśli za 10 minut jesteśmy gdzie umówione, albo po sprzątaniu miała się uczyć to najpierw chce m się płakać, a zaraz potem mam ochotę ją zabić.
              Nie wiem czy suplement na poprawę koncentracji w tym przypadku coś da.
              Nie wiem czy stać mnie na korepetycje z każdego przedmiotu.
              Wróć - to akurat wiem - nie, nie ma takiej opcji. Ma już z matematyki i fizyki...

              10:06
              • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 10:23
                Brak motywacji a prokrastynacja to trochę odrębne tematy. U podłoża prokrastynacji stoi perfekcjonizm (a emocja podstawowa to lęk).
                O motywacji to w ogóle można mówić jak jest chociaż minimalna chęć. Jak nie ma chęci to żadne sztuczki nie pomogą. Może jedynie konsekwencje.
                Pewnie pytałaś córkę czy chce chodzić z tymi samymi dziećmi do klasy?

                10:23
                • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 10:36
                  Takie rozmowy mamy co 2 tygodnie.

                  (u mnie własnie zagrzmiało!)

                  Nie chce stracić roku, boi się spaść niżej bo trafi do klasy z baaardzo nieciekawymi personami.

                  Ja zauważyłam, że nawet jak się uczy ze mną to też nie zapamiętuje wszystkiego. Przy czym dla mnie dany temat jest równie nowy jak dla niej. Ja kończę i potrafię odpowiedzieć na każde pytanie, ona na większość ale nigdy nie na 100%. Na drugie dzień ilość informacji jeszcze spada. Idzie na sprawdzian i ma np -3.. Zaczynam się zastanawiać czy może faktycznie do tego dochodzi brak koncentracji, a zerowa motywacja jest zniechęceniem z braku wyników?

                  10:36
                  • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 10:42
                    Pytałaś ją, co musi zrobić by nie spaść do niższej klasy?

                    Za pierwszym razem ma prawo nie pamiętać. Od zapamiętywania są powtórki. Ona jest słuchowcem, wzrokowcem, kinestetykiem?
                    Na pewno przydałby się młodej sukces.

                    Tak, grzmi, niech już lunie, a nie tylko straszy.

                    10:41
                    • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:10
                      Musi zdać w sierpniu poprawkę. Jak nie zda może jeszcze przejść do 8klasy warunkowo. Z tym, że będzie musiała ten materiał i tak zdać. No ale dla niej to super wiadomość - może się nie uczyć w lipcu, bo po co w takim razie? (jestem zła, że pani jej powiedziała o tym, ale nie zdążyłam się spotkać i ustalić strategii) To, że narobi sobie jeszcze większych kłopotów odsuwa z głowy.

                      Zazwyczaj nie ma czasu na powtórki, bo przychodzi z informacją o kartkówce dzień przed.
                      Jak są wpisy w Librusie o sprawdzianach to wymuszam wcześniejsze kucie. Z tego co obserwuję to słuchowcem. Trochę też kinestetykiem -czuciowcem (czasami stwierdza że czegoś "nie czuje" jako odpowiednik "nie rozumiem'). Kiedy opowiadam jej historię staram się wpleść emocje z tym związane jakie w tym czasie panowały. Kiedy robimy wojnę pozycyjną i jest o okopach i zasiekach opowiadam jak żołnierze kulą się przed ostrzałem w okopie, zasłaniają sobie uszy bo huk ich ogłusza, jak ranią się czołgając przez druty kolczaste. I że Pierr tak sobie wbił kolec w dupsko, że aż zawołał "Auuuu MERDE!!" Na daty mamy technikę z kursów pamięci, działa - zapamiętuje je naprawdę dobrze. Lubi takie proste rzeczy zapamiętywać.

                      11:10
                      • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:20
                        Jak mój synsmile I też mu "opowiadałam" wiedzęsmile
                        Mid, a może po prostu odpuść?
                        Wiem co czujesz czytając te słowa. A przynajmniej wiem, jak ja bym się czułasmile
                        Z moich 21 lat doświadczenia w wychowaniu dzieci skrajnie różnych ode mnie, wynika, że jedynie naturalne konsekwencje powodują jakąś zmianę. Nauka to obszar szkoły - nie domu. Niech szkoła ją motywuje a nie matka.
                        Nie sugeruję, żebyś totalnie olała naukę, ale raczej byś puściła sznurki i pozwoliła na zderzenie się z konsekwencjami. Tylko w ten sposób się dojrzewa.
                        Słuchowiec powinien dość sporo zapamiętywać z lekcji. Czy ona coś z lekcji pamięta?
                        Porozmawiaj z nauczycielką na librusie, dowiedz się jak faktycznie wygląda sytuacja i jeśli młoda będzie miała możliwość przejścia do następnej klasy, to ja bym na Twoim miejscu odpuściła. Niech jedzie na wakacje w lipcu, odpoczniecie obie, a potem niech się młoda mierzy z wyzwaniami. To nie jest czwartoklasistka, za rok będzie miała .. 15 lat?

                        11:20
                        • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:23
                          Zapomniałam, a to w sumie najważniejsze: odpowiedzialność.
                          Nauka to w sumie sprawa młodej. Ma wybór (ja swojej muszę to tak przedstawiać, bo ona nie cierpi nie mieć wyboru, być pod presją), czyli: zda poprawkę, idzie do ósmej klasy, ma spokój z historią. Nie zda - musi w trakcie roku uczyć się podwójnie. Plus przygotowanie do egzaminów. Niech wybiera.
                          Wiem, że wybierze: to ja się pouczę późniejsmile Ale to będzie jej decyzja i poniesie za nią odpowiedzialność. Najwyżej będzie miała przez rok pod górkę.

                          11:23
                          • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:31
                            Pamiętaj, że samo zdawanie poprawki to już konsekwencja. Na przyszłość będzie pamiętała, że jak nie chce mieć spieprzonych wakacji, to przyda jej się jednak trochę chcieć.
                            Spokojnie. Ja wiem, że się martwisz. Jak bym mogła cofnąć czas, to bym cofnęła i jedyne co zrobiła to przestała się zamartwiać (nie stała się żadna katastrofa, wręcz przeciwnie). Teraz ponoszę tego skutkiuncertain

                            11:31
                        • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:42
                          Wiesz, my jej cały czas powtarzamy, że to jej wybory, jej decyzje i jej konsekwencje. Ze nie będziemy chodzić do nauczycieli i prosić w jej imieniu o nic. Ze ja mogę iść i ewentualnie poprosić aby musiała powtarzać rok, bo wg mojego sumienia jej wiedza nie wystarcza do zaliczenia, a kłamać nie będę. Ze nie będziemy jej przenosić do trzeciej szkoły bo spadnie do klasy z chłopaczyskami których nie lubi. Itp itd.
                          Jak się pali to przychodzi i prosi o pomoc. Myślisz, że mam jej teraz powiedzieć " czasie roku szkolnego byłam do twojej dyspozcyji, ale teraz musisz sobie poradzić sama?" i nie przypominać, nie pytać, nie zachęcać "poucz się, poco ci większy kłopot?"
                          Ona wspomina coś o korepetycjach z historii. Ale ja mam wrażenie, że po prostu jej się nie chce tego czytać. Szuka najłatwiejszego załatwienia sprawy. Niech ktoś mi to do głowy włoży a ja pójdę odpowiem na mierny i będzie luzik. I mam dylemat - szukać korepetytora czy to znowu utwierdzanie jej w przekonaniu że coś się za nią zrobiło?

                          11:42
                              • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 13:00
                                serio pytam co robić?
                                odmowic pomocy teraz jak przyjdzie? mam problem z tym bo to dziecko, bo to nauka. z drugiej strony gdzieś tam w lewej półkuli mi cos klika ze moze powinnam....?
                                • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 15:42
                                  Wiem z czym masz problem, rozumiem. Tylko musisz przyjąć do wiadomości, że Twoja córka czy z dys, czy z ADD, wkrótce pójdzie w świat i mama już za nią nie ogarnie tego co trzeba. Lepiej, żeby stopniowo, małymi krokami brała za siebie odpowiedzialność, mając za sobą matkę w razie W, niż uczyła się ponoszenia konsekwencji w wieku 16-17 lat, albo i później.
                                  15:42
                          • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 15:55
                            Jeszcze jedno, gadanie o konsekwencjach, to nie to samo co ponoszenie konsekwencji. Moje, póki na własnej skórze nie doświadczyły, gadanie matki wpuszczały jednym uchem, a drugim wypuszczały.

                            15:55
                          • klamkas Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 17:31
                            To co opisujesz to jakiś koszmar, serio.

                            Na korepetycje z historii bym się w życiu nie zgodziła (co innego matematyka czy fizyka, gdzie faktycznie można nie rozumieć). A w kwestii pomocy - to może jakaś umowa pół na pół? Czyli (przykładowo) "jak przeczytasz rozdział 2-3 razy sama, to możemy potem to razem omówić". Wykonywanie pełni pracy za nią (czyli ty czytasz i przygotowujesz wykład, a ona co najwyżej wkuje daty) wydaje mi się do niczego dobrego nie prowadzić...

                            W końcu chyba rozhula się ta burza, co?

                            17.30
                      • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:20
                        A najlepsze:

                        Pytam się wczoraj - możesz mi dać książkę od historii, chcę ci jakoś podzielić sensownie materiał i zobaczyć w ogóle ile tego jest do nauki?
                        "nie mam - oddałam już do biblioteki w szkole"
                        "dlaczego ją oddałaś? przecież ją potrzebujesz?"
                        "no faktycznie głupio, mogę iść do patrycji?"

                        wiesz co mi się robi z ciśnieniem w środku?

                        11:20
                        • pade Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 11:27
                          Wiembig_grin
                          Wiem, współczuję Ci bardzo, wszystko przerabiałam. Z obojgiem zresztą. Byłam na dnie rozpaczy, w letargu bezsilności, w wulkanie wściekłości, wszędzie byłam.
                          Tylko zauważ, że póki co, to Ty się bardziej przejmujesz nauką niż ona. To Tobie zależy a nie jej. To nie jest dobra tendencja. To trzeba odwrócić.
                          Przekaż jej odpowiedzialność, w stylu: córo moja, masz już tyle lat, pomagałam Ci jak umiałam, ale ja już szkołę skończyłam. Jesteś cudna dziewczyna, wierzę w Ciebie, dasz radę, jak będziesz potrzebowała pomocy-wal jak w dym. Ale od dziś Twoja szkoła - Twoja sprawa. Ja jestem odpowiedzialna za swoją pracę, Ty za szkołę.

                          11:27
                          • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 12:22
                            bo prosila zebym jej w tym pomogła.
                            nie, nie wyrywam sie przed szereg, szczerze mówiąc to chciałabym aby sie uparła ze sama da radę. niech sobie naeet nie zda, nie mam z tym problemu. Glupieje od tych skrajności - najpierw " pomoz mi" potem foch jak mówię no ok to teraz zróbmy to i to.
                            ech
                            glupio odmowic dziecku pomocy kiedy
                              • wapaha Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 13:49
                                Nie znam dokładnie Waszych relacji ale jeżeli takie prosby sa czeste a w dodatku na ostatnia chwilę i wynikaja z lenistwa a nie realnej potrzeby to pomoglabym ale na zasadzie : zrib to sama a ja sprawdze czy dobrze. Zeby wysiłek byl jej i konsekwencje - negatywne lub pozytywne

                                13:49
                              • mid.week Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 12:41
                                w sensie ze dialog zaczyna się od mojego pytania? tak, ale w dniu kiedy sie dowiedziala o poprawce stwierdzila od razu ze ma stracha bo to duzo i czy jej pomogę bo nie wie jak zacząć.
                                Dlatego zapytalam o książkę, jestem na l4 to mam czas akurat sie tym zająć.

                                12:41
                                  • niennte Re: Która godzina? 9.0 13.06.19, 13:01
                                    Nie jesteś nadgorliwa.
                                    Moje dzieci - ogólnie dobre uczennice - lubiły przede mną "wydawać lekcje". Musiałam słuchać i porównywać z ich notatkami na kartkach. Najlepsza była starsza, studiująca stacjonarnie fizykę, która zmuszała mnie przed egzaminami do wysłuchiwania czegoś, o czym i tak nie miałam pojęcia smile Ale ona musiała mówić na głos i mieć słuchacza smile
                                    Obie też nienawidziły historii, zwłaszcza w liceum. Ale robiły dokładne notatki na lekcji i potem kuły to na pamięć. Wyniki zawsze miały na ponad 4,5 (w dawnych czasach bez celujących), po czym jedna dostała histerii na ustnej maturze i nie zdała sad Tak więc rożnie bywa.

                                    Co do Twojej młodej, czy tak zawsze było? Czy dotyczy tylko jednego przedmiotu? Czy to tylko okres dojrzewania czy ogólnie przeciętna uczennica?
                                    Bo albo trzeba się sprężyć i pomóc nadrobić braki, albo odpuścić i pozwolić się uczyć, byle były pozytywne oceny. Teraz na pewno trzeba pomóc: podzielić materiał, odpytywać, utrwalać. Nie przez całe wakacje i nie truć bez przerwy, ale ustalić jakiś harmonogram i realizować go.
                                    Oddanie podręcznika z przedmiotu, z którego się ma poprawkę, to szczyt bezmyślności, niestety, inaczej nie da się tego nazwać.

                                    13;00