A o trybunale konsytucji nic?

26.06.19, 22:37
Otóż TK potwierdził, że można odmówić wykonania usłgi ze względów światopoglądowych. Min.Ziobro szczęśliwy, że wreszcie wolność triumfuje.
I co drogie emamy? Chciałabym widzieć wasze miny, jak wam dostawca ubera odmówi dostawy, boście katoliczki, a on hindus. Albo ekspedientka nie sprzeda czegoś zasłaniając się sumieniem, przecież jesteście z facetem, a bez obrączki na palcu.
    • 1elka26 Re: A o trybunale konsytucji nic? 26.06.19, 23:00
      Słońce za mocno przygrzało? Przecież nie chodzi o odmowę wykonania danej usługi ze względy na orientacje, poglądy czy też płeć osoby zlecającej usługę lecz o odmowę wykonania konkretnej usługi gdyż jest ona niezgodna z poglądami osoby wykonującej zleconą usługę.
      Drukarz miał rację, odmawiając druku materiałów zawierających treści niezgodne z jego poglądami. Na tym właśnie polega prawdziwa tolerancja i wolność. Szkoda, że są to pojęcia tak trudno przyswajane przez przedstawicieli "postępowej lewicy".
      Brawo dla TK za odważną i słuszną decyzję.
      Oczywiście, lewactwo przypuści teraz wściekly atak posługując się bzdurnymi argumentami podobnymi do tych jakie możemy przeczytać w poście startowym.
      • tanebo2.0 Re: A o trybunale konsytucji nic? 26.06.19, 23:03
        A czy taksówkarz może odmówić zawiezienia faceta z krzyżykiem na szyi do burdelu?
        • nangaparbat3 Re: A o trybunale konsytucji nic? 26.06.19, 23:12
          Na pewno panie mogą odmówić usługi.
      • droch Re: A o trybunale konsytucji nic? 26.06.19, 23:35
        Możesz nie dostać w aptece leku przeciwbólowego, gdy farmaceuta będzie wyznawać zasadę, że "cierpienie uszlachetnia". tak, to będzie prawdziwa wolność.
        • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 26.06.19, 23:55
          Możesz nie dostać w aptece leku przeciwbólowego, gdy farmaceuta będzie wyznawać zasadę, że "cierpienie uszlachetnia". tak, to będzie prawdziwa wolność.

          Teraz to już zdrowo bredzisz.
          • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 00:00
            Jeżeli może odmówić wydania tabletek na receptę, bo wie lepiej od pacjenta i lekarza, to dlaczego miałby nie odmówić sprzedania tabletek bez recepty?
            • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 00:15
              Jeżeli może odmówić wydania tabletek na receptę

              A może?

              Mnie się, owszem, zdarzało, ale nie dlatego, że "wie lepiej", tylko dlatego, że dawkowanie było nieodppowiednio przepisane. I nie jest to widzimisię farmeceuty, tylko NFZ-u.

              • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 00:30
                A mi pani powiedziała, że nie zrealizuje mi recepty i mam iść do innej apteki. I jakoś nie sądzę, żebym była jedyną osobą w takiej sytuacji.
                • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 00:45
                  "Mi" też powiedziała, bo nie miała w aptece leków, które miałam na recepcie, owszem.

                  W dodatku zdarzało mi się to wielokrotnie! tongue_out



                  I w ogóle nie uzasadniła, dlaczego nie zrealizuje recepty, czy tak się skupiłaś na swoim fochu, że uznałaś to za nieistotne?

                  Jakiej specjalizacji lekarz przepisał leki?
                  • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 00:52
                    W dodatku na tej recepcie mam sporo leków, a apteki miewają leki typowe typu syropek na kaszelek, nietypowe muszą zamawiać.

                    W zasadzie się nie zdarza, żeby apteka miała wszystko w przepisanej ilości.

                    Zazwyczaj więc aptekarz ODMAWIA wydania mi wszystkich leków!!!! i każe za jakiś czas przyjść po resztę.

                    No chyba to zgłoszę do Strasburga.

                  • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:00
                    Owszem, uzasadniła. "Mam jedno opakowanie, na recepcie są trzy, nie zamówię tego leku, proszę iść gdzie indziej zrealizować receptę".
                    Dla równowagi: kiedyś były braki tego leku, bo kilka partii zostało wycofanych, farmaceutka przy mnie obdzwoniła okoliczne apteki, w tej w której był zarezerwowała dla mnie przepisaną ilość. Można? Można.
                    Zdarza mi się wielokrotnie, że nie ma tylu opakowań w aptece, ile jest przepisanych i farmaceuta albo 1. wydaje mi tyle ile jest, a resztę zamawia na następny dzień albo 2. jeżeli mogę zaczekać 1-2 dni, to zamawia lek i całość recepty realizuję po dostawie. Można? Można.
                    Wracając do pierwszej sytuacji: tak, pani nie chciała mi sprzedać leku z powodu swojego a nie mojego focha, ja byłam gotowa zostawić receptę i odebrać lek za kilka dni. Pani odmówiła zamówienia leku na receptę i odesłała mnie do innej apteki. Czy przedstawiam sytuację wystarczająco jasno?

                    A specjalizacja lekarza nie ma nic do rzeczy, miał odpowiednią do wystawienia recepty na ten konkretny preparat.
                    • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:06
                      Nie sugeruję, że nie miał, tylko byłam ciekawa, czy to być może ginekolog.

                      Zatem a) pani faktycznie się nie chciało; b) (i to zdarzało mi się również) dana apteka współpracuje z konkretną hurtownią, a hurtownia takiego leku nie ma.

                      No dobrze. Pani była leniem patentowanym i nie chciało jej się. Niemniej nie ze względów światopoglądowych, a prozaicznego lenistwa. tongue_out
                      • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:08
                        I zanim się rzucisz o kwestię ginekologa: z jego receptami wiążą się na ogół kwestie światopoglądowe. Nie odczytuj tego jako atak na siebie.
                        • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:20
                          W życiu by mi nie przyszło do głowy potraktować jako atak na siebie przypuszczenie, że chodzę do ginekologa.
                          • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:24
                            Nie udawaj głupa. Nie chodzi o chodzenie do ginekologa, ale o receptę od tegoż.

                            Robisz na forum dużo rabanu, większość bez powodu. Czyżby *****, zwany inaczej "animatorem forum"? tongue_out
                            • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:24
                              Co robię??
                              • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:30
                                Z klasyka: wiele hałasu o nic.
                                • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:36
                                  Aha. Odmowa wydania leku na receptę to nic takiego, nie ma się o co bulwersować. No cóż. Szczęśliwego życia.
                                  • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:41
                                    Napisałam "NA FORUM", zatem miałam na myśli całokształt twojej twórczości.

                                    Ale bez wątpienia znów wykręcisz kota ogonem.

                                    • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:50
                                      Ależ skąd, nic nie będę wykręcać, proszę bardzo, wymień 5 wątków, w których robię dużo rabanu. To nie powinno być trudne.
                        • cosmetic.wipes Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 10:55
                          taki-sobie-nick napisała:

                          > I zanim się rzucisz o kwestię ginekologa: z jego receptami wiążą się na ogół kw
                          > estie swiatopogladowe


                          Ginekologia jest teraz światopoglądem?

                          Bylam przekonana, że to medycyna.
                      • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:16
                        Nie bądź śmieszna. Doskonale wiesz, o co poszło. Zupełnie nie o to, że pani nie chciało się kliknąć w formularz zamówienia i nie o to, że w hurtowni nie było tego leku. Apteka była apteką patronacką, a lek jest popularny i poza tą jedną specyficzną sytuacją, kiedy były ogólne braki, jest bez problemów dostępny w hurtowniach. Tak, pani odmówiła sprzedaży ze względów światopoglądowych.
                        Oczywiście postąpiłam jak rasowa ematka i wysmarowałam pismo do wszystkich świętych. Oczywiście nie dostałam znikąd odpowiedzi. Mimo to za jakiś czas apteka straciła patronat jednego z największych producentów leków. Oczywiście szalenie mnie to ucieszyło. Ale do apteki więcej nie poszłam nawet po witaminę C. Chodzę do takich, w których dobro pacjenta jest ważniejsze od światopoglądu, który to dobro ma w głębokim poważaniu.
                        • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:22
                          Doskonale wiesz, o co poszło.

                          Nie wiem, o co poszło, bo z twojego opisu nie wynika przyczyna odmowy. Tym bardziej nie wiem, jakie leki są dostępne w hurtowniach, a jakie nie (zwłaszcza że apteki współpracują z różnymi hurtowniami i w jednych leki są, w innych ich nie ma).

                          Jak dotąd nie udowodniłaś w żaden sposób, że odmowa zamówienia leku wiązała się ze światopoglądem.

                          Też potrafię napisać, na przykład, "Lekarz Taki-i-taki" odmówił mi wypisania leku, nie powiem jakiego, nie powiem, jaki lekarz, ale na pewno niezgodnie ze światopoglądem!"

                          • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:34
                            Owszem, z mojego opisu wynika, że pani nie chciała mi sprzedać leku, bo nie chciała mi go sprzedać. Takie postępowanie ma ścisły związek ze światopoglądem i trzeba dużo złej woli, żeby temu zaprzeczać. Zwłaszcza, ze wprost napisałam, że tak właśnie było, a chyba ja wiem najlepiej jak przebiegała moja wizyta w tej aptece. Oczywiście możesz napisać, że kłamię, kto upartemu zabroni.

                            AA pytanie o specjalność lekarza jest bez sensu, bo lekarz każdej specjalności - tak samo ginekolog jak hipertensjolog i każdy inny - przepisuje leki zgodnie ze swoją wiedzą i foch farmaceuty, że on od jednych lekarzy recepty realizuje a od innych nie jest nie tylko nieprofesjonalny, ale niebezpieczny dla pacjentów.
                            • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:40
                              Owszem, z mojego opisu wynika, że pani nie chciała mi sprzedać leku, bo nie chciała mi go sprzedać. Takie postępowanie ma ścisły związek ze światopoglądem

                              Oczywiście. Pani z pewnością była kryptoprawicą i uparła się, żeby nie sprzedać ci leku, powiedzmy, na trądzik, bo jej sumienie nie pozwalało.
                              • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:42
                                Oczywiście, i najlepiej wiesz, co jest w hurtowniach farmaceutycznych. tongue_out
                              • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:46
                                No tak jak pisałam: kto upartemu zabroni.
                                • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:46
                                  Zarzucam ci jakieś kłamstwo? tongue_out
                                  • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 01:51
                                    Robisz to, co JKM zarzucał któremuś rządowi.
            • tapatik Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 12:41
              amast napisała:

              > Jeżeli może odmówić wydania tabletek na receptę, bo wie lepiej od pacjenta
              > i lekarza, to dlaczego miałby nie odmówić sprzedania tabletek bez recepty?

              O ile mi wiadomo - nie może.
              Jakiś konkretny przykład?
              • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 21:57
                Jej chodziło o to, że jakoby nie miał tabletek na składzie i nie chciało mu się zamawiać.

                ("Jakoby" nie oznacza "jakby", tylko "rzekomo, podobno").
              • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 22:27
                Konkretny przykład leku czy konkretny przykład apteki czy konkretny przykład pani z nazwiska?
                • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 22:35
                  Poproszę przykład leku z jednoczesnym podaniem przykładu apteki.

                  Albo samej apteki.
                  • amast Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 22:43
                    Warszawa, Przy Bażantarni 11.
                    A teraz podaj te 5 wątków z pierdyliona, w których robię raban. Chyba, że ciągle przeglądasz w historię w poszukiwaniu najciekawszych. To poczekam.
                    • taki-sobie-nick Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 22:56
                      No to zgłoś farmaceutkę do prokuratury.

          • droch Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 00:09
            Dlaczego chcesz zmuszać farmaceutę do postępowania niezgodnego z jego sumieniem?
            • tanebo6.0 Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 05:06
              Dlaczego sumienie farmaceuty jest wazniejsze od sumienia klienta?
              • droch Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 16:25
                To pytanie do wybitnych prawników zasiadających obecnie w TK.
                A dziś z kolei Bosak wypłakuje się, że fb nie chce mu świadczyć usług, chociaż wcześniej był mową, myślą i uczynkiem za drukarzem. To jak to jest z tą wolnością?
                • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 16:34
                  droch napisał:
                  > A dziś z kolei Bosak wypłakuje się, że fb nie chce mu świadczyć usług, chociaż
                  > wcześniej był mową, myślą i uczynkiem za drukarzem.
                  > To jak to jest z tą wolnością?


                  No jak to jak - dla prawactwa "bujać to my ale nie nas" big_grin
                • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 17:03
                  droch napisał:


                  > A dziś z kolei Bosak wypłakuje się, że fb nie chce mu świadczyć usług, chociaż
                  > wcześniej był mową, myślą i uczynkiem za drukarzem. To jak to jest z tą wolnośc
                  > ią?

                  FB jest faktycznym monopolem i to co robi z prawicowymi kontami i stronami nazywa się cenzurą i jest niedopuszczalne w sytuacji, kiedy stanowi w zasadzie jedyną firmę na rynku oferującą tego typu usługi na dużą skalę. To samo You Tube.
                  Drukarni jest multum i można sobie wybrać - do wyboru, do koloru.
                  • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 17:08
                    dramatika napisał(a):
                    > nazywa się cenzurą i jest niedopuszczalne

                    Błahahahahahahahahaha big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

                    Prawacki klizm i hipokryzja nie znają granic big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                    • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 17:24
                      araceli napisała:


                      > Prawacki klizm i hipokryzja nie znają granic big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

                      Nie rozumiem co cię w zasadzie powstrzymuje przed nie tylko wycinaniem poszczególnych słów ze zdania w poście, ale na przykład przed wycinaniem tych słów i łączeniem ich tak, aby ci pasowało do lewackiej narracji? Na pewno z tych kilku moich postów w tym wątku będziesz w stanie wyciąć słowa tak, aby stworzyły zdanie, które udowodni każdą chorą bzdurę, którą sobie uroisz. Nie krępuj sięsmile
                      • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 17:27
                        dramatika napisał(a):
                        > wycinaniem poszczególnych słów ze zdania w poście

                        Netykieta forum:
                        "Odpowiadając na post, cytuj tylko potrzebne fragmenty, a resztę wycinaj. Nigdy nie cytuj sygnaturek (podpisów)!"
                        forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
                  • droch Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 18:00
                    Cytujesz orzeczenie TK, czy sobie dopisujesz coś-tam, coś-tam? big_grin
                    TK orzekł wyraźnie - przedsiębiorca sam decyduje, komu świadczy usługi czy oferuje towar. Nie płakać teraz...
                    • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 18:15
                      droch napisał:

                      > Cytujesz orzeczenie TK, czy sobie dopisujesz coś-tam, coś-tam? big_grin
                      > TK orzekł wyraźnie - przedsiębiorca sam decyduje, komu świadczy usługi czy ofer
                      > uje towar. Nie płakać teraz...

                      Orzeczenie TK to jedno, a regulacje antymonopolowe to drugie. Jedno z drugim nie ma wiele wspólnego. TK ma rację co do zasady, jednak w warunkach wolnego rynku, a nie w warunkach monopolu.
            • tapatik Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 18:24
              droch napisał:

              > Dlaczego chcesz zmuszać farmaceutę do postępowania niezgodnego z jego sumieniem?

              Jeżeli farmaceuta nie chce sprzedać leków antykoncepcyjnych to narusza moje prawo do zakupu tychże leków. Prawo mówi, że apteki mają obowiązek ściągnąć każdy lek na życzenie klienta i nie może być sytuacji, w których ganiam po aptekach w poszukiwaniu leku.
              Tym bardziej, że leki można kupować tylko w aptekach, a ilość aptek jest reglamentowana.
              O tym wszystkim można się dowiedzieć studiując farmację, więc przyszły farmaceuta może zrezygnować ze studiów i iść na inne, jeśli te warunku mu nie odpowiadają.
      • dzikka Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 09:05
        Ale ty jesteś ograniczona. To nie obraza to fakt. Tylko osoba ograniczona nie rozumie co niesie za sobą ten wyrok TK. Znajomość historii się kłania.
      • saszanasza Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 09:51
        1elka26 napisał(a):

        > Słońce za mocno przygrzało? Przecież nie chodzi o odmowę wykonania danej usługi
        > ze względy na orientacje, poglądy czy też płeć osoby zlecającej usługę lecz o
        > odmowę wykonania konkretnej usługi gdyż jest ona niezgodna z poglądami osoby w
        > ykonującej zleconą usługę.

        Mam więc nadzieję, że moderacja z hukiem cię zbanuje, powołując się na klauzulę sumienia i rozbieżność światopoglądową😁 Osobiście poprę tę inicjatywę gdyż i moje sumienie nie pozwala mi na przebywanie w jednej przestrzeni z takim ograniczonym trollem jak ty.
        • 1elka26 Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 11:37
          saszanasza napisała:

          >
          > Mam więc nadzieję, że moderacja z hukiem cię zbanuje, powołując się na klauzulę
          > sumienia i rozbieżność światopoglądową😁 Osobiście poprę tę inicjatywę gdyż i
          > moje sumienie nie pozwala mi na przebywanie w jednej przestrzeni z takim ograni
          > czonym trollem jak ty.
          >
          Cóż za piękny przykład, mozna powiedzieć podręcznikowy, braku tolerancji. Zapewne jest to rozumowanie zgodne z "wartosciami europejskimi"? Jednym słowem, albo masz jedynie słuszne, w domysle - lewicowe - poglady, albo jesteś "cham, ćwok, nieuk, swołocz i woda na mlyn odwetówców i woon" - cytując klasyka kabaretu.
          Nadal nie rozumiesz, że nie ma znaczenia kto ma jakie poglądy, orientację, kolor skory itd.? dopóki nie zmusza ciebie do wykonania czynności sprzecznej z twoimi pogladami?

          Pomimo, że wyzywasz mnie od trolli, nie wiadomo na jakiej podstawie, to jednak nie mam problemu z obecnościa na forum osoby która ma problem z tolerancją.
          >
          >
          • saszanasza Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 11:41
            1elka26 napisał(a):

            > saszanasza napisała:
            >
            > >
            > > Mam więc nadzieję, że moderacja z hukiem cię zbanuje, powołując się na kl
            > auzulę
            > > sumienia i rozbieżność światopoglądową😁 Osobiście poprę tę inicjatywę g
            > dyż i
            > > moje sumienie nie pozwala mi na przebywanie w jednej przestrzeni z takim
            > ograni
            > > czonym trollem jak ty.
            > >
            > Cóż za piękny przykład, mozna powiedzieć podręcznikowy, braku tolerancji

            Dokladnie takim samym brakiem tolerancji wykazał się ów drukarz. Tak trudno ci to pojąć?

            . Zape
            > wne jest to rozumowanie zgodne z "wartosciami europejskimi"? Jednym słowem, alb
            > o masz jedynie słuszne, w domysle - lewicowe - poglady, albo jesteś "cham, ćwok
            > , nieuk, swołocz i woda na mlyn odwetówców i woon" - cytując klasyka kabaretu.

            O tak! W przypadku osoby która te druki zleciła, zapewne było to pedalstwo, lewak i gorszy sort.


            > Nadal nie rozumiesz, że nie ma znaczenia kto ma jakie poglądy, orientację, kolo
            > r skory itd.?

            To idź do tego drukarza i mu to powiedz,
            >
            > Pomimo, że wyzywasz mnie od trolli, nie wiadomo na jakiej podstawie, to jednak
            > nie mam problemu z obecnościa na forum osoby która ma problem z tolerancją.
            > >
            > >
            Jeszcze nie....ale pamiętaj....klauzula sumienia zaczyna roztaczać coraz szersze kręgi😁
      • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 21:01
        1elka26 napisał(a):

        > Przecież nie chodzi o odmowę wykonania danej usługi
        > ze względy na orientacje, poglądy czy też płeć osoby zlecającej usługę lecz o
        > odmowę wykonania konkretnej usługi gdyż jest ona niezgodna z poglądami osoby w
        > ykonującej zleconą usługę.


        A jakiz to swiatopoglad zabrania klikniecia w slowo DRUKUJ albo KOPIUJ?



        • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 21:53
          iwles napisała:


          > A jakiz to swiatopoglad zabrania klikniecia w slowo DRUKUJ albo KOPIUJ?

          A co ci szkodzi krzyż w sądzie, urzędzie czy sali lekcyjnej? Przybijają cię do niego czy jak? tongue_out
          • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 22:09
            Swiety Krzyz porownujesz do klikniecia myszka?
            Moze byc 😄
            • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 22:17
              iwles napisała:

              > Swiety Krzyz porownujesz do klikniecia myszka?
              > Moze byc 😄

              Dla mnie nie jest specjalnie święty, ale dla kogoś, komu przeszkadza, pewnie tak tongue_out
              • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 22:22
                Nie obawiasz sie, ze takim porownaniem mozesz urazic czyjes uczucia religijne ? 😜
                (Krzyz=klikanie myszka).
          • saszanasza Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 08:49
            dramatika napisał(a):

            > iwles napisała:
            >
            >
            > > A jakiz to swiatopoglad zabrania klikniecia w slowo DRUKUJ albo KOPIUJ?
            >
            > A co ci szkodzi krzyż w sądzie, urzędzie czy sali lekcyjnej? Przybijają cię do
            > niego czy jak? tongue_out


            A takiż, że jest niezgodny z Konstytucją. Rozumiem, że „klauzula sumienia” to teraz siostra bliźniaczka Konstytucji i nadrzędny akt normatywny....podasz podstawę prawną?
    • super_hetero_dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 06:22
      Niech odmówi. Niech nie sprzeda. W czym problem? Przecież to on nie zarobi. Czy Ty, chcąc nabyć chleb, masz prawo wybrać sobie piekarza, od którego kupisz? Wiesz,co to takiego umowa?
      • bubba_13 Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 14:00
        Przeraża mnie poziom prymitywizmu zawarty w Twojej wypowiedzi...
      • saszanasza Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 09:01
        super_hetero_dyna napisał(a):

        > Niech odmówi. Niech nie sprzeda. W czym problem? Przecież to on nie zarobi. Czy
        > Ty, chcąc nabyć chleb, masz prawo wybrać sobie piekarza, od którego kupisz? Wi
        > esz,co to takiego umowa?

        A wiesz co to takiego być ofiarą klauzuli sumienia? Dowiesz sie, jak bedziesz....
        • super.hetero.dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 13:51
          A wiesz, co to takiego być ofiarą łamania sumienia? Dowiesz się, jak będziesz.
    • tryggia Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 08:05
      Wiem, że każdy z nas chciałby mieć to chce teraz, zaraz, od każdego.
      Ale skoro wolność wyboru jest wartością, to prawo do niej mają wszyscy.
      Mogę wybrać partnera, wyznanie - mogę wybrać jaką decyzję podejmę.
      Oczywiście że świadomością konsekwencji.
      Może taki usługodawca stracić jakąś część klientów, w porządku. On nie sprzeda - jeden zrozumie, inny się zrazi i namowi znajomych do omijania miejsca. Ta usunie ciąże - jeden wesprze, inna się odsunie. Ten odejdzie z KK - ci nadal będą się z nim przyjaznić, tamci nie.
      A w stosunku do jednych i drugich też mamy jakieś postawy.
      To tak powinno działać. Każdy z nas ma prawo myśleć, czuć i wybierać. Zmuszanie do postaw niezgodnych z wewnętrznym poczuciem (poza zachowaniami niezgodnymi z ogólnym prawem - nie zabijaj, nie kradnij itd.) jest nadużyciem.
      • alicia033 Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 09:44
        tryggia napisała:

        > Wiem, że każdy z nas chciałby mieć to chce teraz, zaraz, od każdego.
        > Ale skoro wolność wyboru jest wartością, to prawo do niej mają wszyscy.
        > Mogę wybrać partnera, wyznanie - mogę wybrać jaką decyzję podejmę.
        > Oczywiście że świadomością konsekwencji.
        > Może taki usługodawca stracić jakąś część klientów, w porządku. On nie sprzeda
        > - jeden zrozumie, inny się zrazi i namowi znajomych do omijania miejsca. Ta usu
        > nie ciąże - jeden wesprze, inna się odsunie. Ten odejdzie z KK - ci nadal będą
        > się z nim przyjaznić, tamci nie.
        > A w stosunku do jednych i drugich też mamy jakieś postawy.
        > To tak powinno działać. Każdy z nas ma prawo myśleć, czuć i wybierać.

        to, co promujesz i nazywasz "konsekwencjami" to się nazywa DYSKRYMINACJA.
        W cywilizowanych krajach w przestrzeni publicznej nie ma na nią miejsca. W Polsce- jak widać, wspiera ją "trybunał konstutucyjny". I tryggia.
        I mogę postawić diamenty przeciwko orzechom, ze gdyby przedmiotem sprawy było to, że ktoś odmówił katolikom wydrukowania plakatów, to wyrok tego "TK" byłby dokładnie przeciwny.

        >Zmuszanie do postaw niezgodnych z wewnętrznym poczuciem (poza zachowaniami niezgodnymi z ogólnym prawem - nie zabijaj, nie kradnij itd.) jest nadużyciem.

        czyli odmówienie np. w restauracji obsługi Żyda czy Niemca (albo rudowłosego), bo takie ma poglądy, będzie dla ciebie o.k., tak, tryggia? Widzisz już, do czego prowadzi promowana przez ciebie "wolność"?
        Nadużyciem to jest wspieranie przez prawo zachowań dyskryminujących obywateli. Dopóki obywatel nie robi/nie chce zrobić niczego niezgodnego z ogólnym prawem, to w przestrzeni publicznej (a prowadzenie działalności gospodarczej i oferowanie usług się w niej mieści) powinien mieć prawo do zrobienia tego po prostu.
        Prawo, jeszcze raz to powtórzę, powinno stać na straży właśnie tego, że ze względu na swoje poglądy, rasę etc., zrealizuje to tak samo szybko, niezaleznie od swoich poglądów, rasy, wyznania, koloru skóry, orientacji seksualnej itd.
        Wyrok tego kadlubkowego "tk" to wszystko postawił na głowie.


        • tryggia Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 10:50
          Ale nie rozumiesz, że to musi działać w obie strony? Oczywiście potem ty możesz omijać taką knajpę szerokim łukiem.
        • super.hetero.dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:06
          > to, co promujesz i nazywasz "konsekwencjami" to się nazywa DYSKRYMINACJA.

          Nie. Dyskryminacja jest wtedy, kiedy ze względu np. na Twoje preferencje seksualne PAŃSTWO odmawia Ci prawa do głosowania albo do zatrudnienia w swoim przedsiębiorstwie bądź instytucji. Nie ma dyskryminacji, kiedy Ty, ze względu np. na preferencje seksualne, wybierasz sobie, od kogo kupisz chleb albo gazetę. Albo komu sprzedasz swoje mieszkanie. Umowa zawierana pod przymusem nie jest umową, tylko niewolnictwem.
      • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 09:50
        tryggia napisała:
        > Ale skoro wolność wyboru jest wartością, to prawo do niej mają wszyscy.

        No pacz pani - mogę wybrać cię zabić albo zgwałcić? Mogę wybrać ci zapłacić mniej za pracę bo jesteś kobietą?
        • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 11:05
          araceli napisała:

          > Mogę wybrać ci zapłacić mniej za pracę bo jesteś kobietą?

          A mogę sobie wybrać pracę dla pracodawcy X, bo Y jest męską szowinistyczną świnią dyskryminującą kobiety?
          • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 12:08
            dramatika napisał(a):
            > A mogę sobie wybrać pracę dla pracodawcy X, bo Y jest męską szowinistyczną świn
            > ią dyskryminującą kobiety?

            Możesz nawet powiesić się na najbliżej gałęzi.
            • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 12:15
              araceli napisała:
              > dramatika napisał(a):
              > > A mogę sobie wybrać pracę dla pracodawcy X, bo Y jest męską szowinistyczn
              > ą świn
              > > ią dyskryminującą kobiety?
              >
              > Możesz nawet powiesić się na najbliżej gałęzi.


              PS. Tak w ogóle Dramatriczko - w twoim wymarzonym świecie dyskryminacja cudzołożnic i ich bękartów też nie będziecie zakazana. Walcz - walcz i ucz córusię tańca na rurze, żeby miała z czego wyżyć.
              • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 12:37
                araceli napisała:

                > znowu coś o bękartach, cudzołożnicach i pracy na rurze.

                Hue, hue, jedno niewinne pytanko wyzwoliło od razu potok guana z usteczek nadmuchanych miłością i tolerancją xD
                • araceli [...] 27.06.19, 12:46
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • saszanasza Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 10:07
        tryggia napisała:

        > Zmuszanie
        > do postaw niezgodnych z wewnętrznym poczuciem (poza zachowaniami niezgodnymi z
        > ogólnym prawem - nie zabijaj, nie kradnij itd.) jest nadużyciem.
        >

        Ale to stwarza pole do nadużyć. Co byś powiedziała jakby cię teraz moderacja wycięla i zbanowała, bo piszesz niezgodnie z jej światopoglądem a jej klauzula sumenia nie dopuszcza na forum bytności osób o innych poglądach niz ona?
        • tryggia Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 10:48
          W pewnym sensie tak się dzieje 😉
          Ale ewentualna złość wynika z przekonania moje ok-twoje nieok.
          Gdybyśmy naprawdę wierzyli w prawo do wolności, to decyzja moderacji byłaby do zrozumienia.
    • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 09:51
      Kawki prezesika z magister przybłędą po coś były.
      • biologiczny_zegar Tak jest. Dodam: prawo to nie prywatne widzimisię. 27.06.19, 18:39
        araceli napisała:

        > Kawki prezesika z magister przybłędą po coś były.
        >

        Tak jest. Towarzystwo z wyrokami TSUE.

        Dodam: prawo to nie prywatne widzimisię.

        W konkretnym przypadku to jawne działanie w złej wierze, contra bona fide. To czyn zabroniony prawem.

        Odmowa wykonania usługi jest możliwa tylko w przypadku okoliczności zabronionej prawem.

        Prywatny przedsiębiorca lub instytucja może tudzież odmówić wykonania usługi, pod warunkiem gwarancji statutowej jawności zakresu usług.

        • dramatika Re: Tak jest. Dodam: prawo to nie prywatne widzim 27.06.19, 18:51
          biologiczny_zegar napisał:


          > Tak jest. Towarzystwo z wyrokami TSUE.

          TSUE - srue. Obrońcom praworządności jakoś dziwnie nie przeszkadza, że sądy na co dzień w sprawach zwykłych obywateli orzekają wbrew wyrokom TSUE. Liczą się tylko stołki sędziowskie - za nie pożyteczni idioci daliby się pokroić. A jutro w swoich własnych sprawach zostaną zmieceni przez sądy wbrew prawu UE. Kwintesencja lewactwa.

          > Odmowa wykonania usługi jest możliwa tylko w przypadku okoliczności zabronionej
          > prawem.

          Jesli tak jest, to należy to zmienić, bo to jest złe prawo.
          • biologiczny_zegar Powtarzam: prawo to nie nasze widzimisię. 27.06.19, 23:51
            Powtarzam: prawo w pluralistycznym z definicji społeczeństwie to nie nasze widzimisię.

            Kolejne europejskie wyroki + kolejne bolesne finansowe kary to zdaje się jedyna skuteczna odpowiedź szemranemu towarzystwu z Nowogrodzkiej.

            Do żenujacych wypocin o TSUE się nie odniosę, bo szkoda mi cennego czasu...
        • demodee Re: Tak jest. Dodam: prawo to nie prywatne widzim 27.06.19, 20:39
          > Odmowa wykonania usługi jest możliwa tylko w przypadku okoliczności zabronionej prawem.

          Czyli kierownik sali w pięciogwiazdkowej restauracji nie może zabronić wejścia towarzystwu ubranemu w stroje poplażowe? Bo stroje poplażowe nie sa zabronione prawem...
    • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 13:29
      araceli napisała:


      > Czyli jednak jesteś tak głupia, że myślisz, że dyskryminacja ciebie dotyczyć ni
      > e będzie. Typowe.

      No i co z tego, że ktoś będzie dyskryminowany? Niech idzie do innego usługodawcy - z wyłączeniem monopoli, oczywiście.
      • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 13:37
        dramatika napisał(a):
        > No i co z tego, że ktoś będzie dyskryminowany? Niech idzie do innego
        > usługodawcy - z wyłączeniem monopoli, oczywiście.


        Aha - KTOŚ. KTOŚ INNY. Nie twoje dziecko tylko KTOŚ. I tak - pójdzie do innego usługodawcy. Do lewaka. Do lewackiej szkoły. Ogarniasz?
        • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 13:48
          araceli napisała:


          > Aha - KTOŚ. KTOŚ INNY. Nie twoje dziecko tylko KTOŚ. I tak - pójdzie do innego
          > usługodawcy. Do lewaka. Do lewackiej szkoły. Ogarniasz?


          A ty ogarniasz, że jak ktoś jest prostytutką, to niekoniecznie musi mieć mentalność 5 latka i jak najbardziej może rozumieć konsekwencje bycia prostytutką?
          Ja bym na przykład rozumiała konsekwencje i bynajmniej nie robiła halo z tego, że ktoś może mieć problem z moim prowadzeniem się.
          Prawdziwym problemem są monopole. Dzisiaj wszystkie szkoły wyższe są kwintesencją lewackości i nie ma w zasadzie żadnego wyboru. Cały internet - google, FB, YT, rzyga tęczą i też nie ma żadnego wyboru, a prawica jest banowana i "wyłączana". Nie mów mi więc "co by było gdyby" wymyślając absurdalne sytuacje, bo to się dzieje już teraz w realnym życiu.
          • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 13:55
            dramatika napisał(a):
            > A ty ogarniasz, że jak ktoś jest prostytutką, to niekoniecznie musi mieć mental
            > ność 5 latka i jak najbardziej może rozumieć konsekwencje bycia prostytutką?

            A co to ma do tematu wątku jakim jest legalizacja dyskryminacji? Twoje dziecko nie wybrało sobie takich odpadów jak ty i twój ex na rodziców a mimo to walczysz o to, żeby poniosło negatywne tego konsekwencje.

            Absurdalne sytuacje? Swego czasu był głośny wywiad z panią Terlikowską, która mówiła o tym jak z mężem posyłają dzieci do szkół katolickich bo chcą, żeby stykały się z osobami o odpowiedniej moralności, zasadach. Szkoła to nie tylko wyniki w nauce - prywatnym i elitarnym zależy na osobach na poziomie (albo z baaardzo grubym portfelem).

            Absolutnie oczywistym dla mnie jest to, że nie ogarniasz sytuacji, gdzie ktoś dyskryminowałby ciebie albo twoje dziecko bo jak rasowej prawaczce zawsze ci się wydaje, że "bujać to my a nie nas" big_grin
            • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 14:27
              araceli napisała:

              > Twoje dziecko
              > nie wybrało sobie takich odpadów jak ty i twój ex na rodziców a mimo to walczys
              > z o to, żeby poniosło negatywne tego konsekwencje.

              Znowu chochoł i oszołomskie ujadanie. O co tym razem teraz walczę twoim zdaniem, oprócz prawa do "bicia po mordach" kobiet i o świat, w którym kobiety zarabiają prostytucją?

              > Absurdalne sytuacje? Swego czasu był głośny wywiad z panią Terlikowską, która m
              > ówiła o tym jak z mężem posyłają dzieci do szkół katolickich bo chcą, żeby styk
              > ały się z osobami o odpowiedniej moralności, zasadach. Szkoła to nie tylko wyni
              > ki w nauce - prywatnym i elitarnym zależy na osobach na poziomie (albo z baaard
              > zo grubym portfelem).

              No i prawidłowo. Niemniej w realu nie tak restrykcyjnie - szkoły katolickie często nie mają wygórowanego czesnego oraz przyjmują takze niekatolików. Tyle że to nie pasuje do teorii o złowrogim prawackim ucisku big_grin Ba, być może za lewackich rządów katolickie szkoły, które uchodzą za dobre, musiałyby być odpłatne w 100%.

              > Absolutnie oczywistym dla mnie jest to, że nie ogarniasz sytuacji, gdzie ktoś d
              > yskryminowałby ciebie albo twoje dziecko bo jak rasowej prawaczce zawsze ci się
              > wydaje, że "bujać to my a nie nas" big_grin

              Prawacy są obecnie masowo dyskryminowani w internecie i to za sprawą lewackich monopoli.
              • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 14:33
                dramatika napisał(a):
                > O co tym razem teraz walczę twoim zdaniem

                O odmowę świadczenia usługi czyli dyskryminację.


                > No i prawidłowo.

                Czyli tak jak pisałam - przyklaskujesz dyskryminacji własnego dziecka. Prawidłowo odmówić jej wstępu do szkoły ze względy na niemoralne prowadzenie matki. Niech będzie jak sobie życzysz! Twoja córusia będzie miała 'wybór' - iść do lewackiej szkoły albo nauczyć się zarabiać d..ą. Tego chce jej mamusia...
                • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 14:40
                  araceli napisała:


                  > O odmowę świadczenia usługi czyli dyskryminację.

                  Odmowa świadczenia usługi nie ma żadnych negatywnych skutków dla usługobiorcy (w warunkach nie-monopolistycznych) oprócz infantylnego bólu dupy. Normalny człowiek nie robi z tego problemu, idzie do innego usługodawcy.

                  > Czyli tak jak pisałam - przyklaskujesz dyskryminacji własnego dziecka. Prawidło
                  > wo odmówić jej wstępu do szkoły ze względy na niemoralne prowadzenie matki. Nie
                  > ch będzie jak sobie życzysz! Twoja córusia będzie miała 'wybór' - iść do lewack
                  > iej szkoły albo nauczyć się zarabiać d..ą. Tego chce jej mamusia...

                  Jak ktoś się niemoralnie prowadzi to powinien wiedzieć, że spotkają go - lub jego rodzinę - w związku z tym pewne konsekwencje. No chyba że ma 5 lat lub jest lewakiem z syndromem wiecznej ofiary lub debilnym prowokatorem. "No ale jak to, chodzę po ulicy z kootasem na kiju na paradzie i nie chcą mi dziecka przyjąć do "katolika" albo wydrukować "tęczowych" plakatów? Buuuuuu".
    • semihora Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 15:57
      Cóż. Liczę na to, że kto mieczem wojuje... Chciałabym zobaczyć miny tych idiotów, gdy to im się odmówi usługi.
    • valla-maldoran Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 17:32
      Choć wiem, że to polityczna decyzja, podyktowana osobistymi przekonaniami, to jednak się z nią zgadzam.
      Uważam, że prywatny przedsiębiorca/usługodawca itp. powinien mieć prawo sam decydować, co zrobi, jakich klientów przyjmie itp.
      Ten drukarz nie jest jedyny w mieście, więc można skorzystać z usług innego.
      Tak samo uważam, jeśli chodzi o palenie. Każdy właściciel powinien sam decydować, czy chce gości palących czy niepalących, z dziećmi czy bez, z psami/kotami/wężami itp. czy bez.
      Wszelkie przybytki państwowe muszą być dostępne dla wszystkich, ale prywatne?
      • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 21:11
        Czyli nie bylabys zdziwiona, gdybys chciala zrobic zdjecie do paszportu, a fotograf by odmowil, bo twoja aparycja nie spodobslaby mu sie?
        A co bys zdrobila, gdyby taka sytuacja spotkala cie w kilku zakladach fotograficznych?
        • demodee Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 21:33
          Ja bym chodziła po różnych zakładach, póki by mnie jakiś nie sfotografował.

          Tak samo jak chodziłabym po różnych pracowniach krawieckich, dopóki by mi któraś krawcowa nie uszyła sukienki według mojego projektu, a nie, że ""nie da się tego uszyc".

          Ewentualnie zrezygnowałabym i uszyła sama. Albo odpuściła sobie tę sukienkę.
          • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 22:17
            demodee napisała:

            > Ja bym chodziła po różnych zakładach, póki by mnie jakiś nie sfotografował.


            Tak calkiem spokojnie i z pokorą?
            A gdyby wszyscy odmowili? Teoretycznie mozliwe, szczegolnie w niewielkiej miejscowosci ☺


            > Tak samo jak chodziłabym po różnych pracowniach krawieckich, dopóki by mi która
            > ś krawcowa nie uszyła sukienki według mojego projektu, a nie, że ""nie da się t
            > ego uszyc".


            A nienie, nie uszylaby ci takiej sukienki, bo wg niej taki kroj jest nieprzyzwoity, zbyt krotka, albo zbyt wycieta, albo material za bardzo swiecący


            > Ewentualnie zrezygnowałabym i uszyła sama. Albo odpuściła sobie tę sukienkę.


            No ale w imie czego mialabys rezygnowac? Dlaczego?
            • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 22:31
              iwles napisała:


              > A nienie, nie uszylaby ci takiej sukienki, bo wg niej taki kroj jest nieprzyzwo
              > ity, zbyt krotka, albo zbyt wycieta, albo material za bardzo swiecący

              Normalny człowiek poszedłby do innej krawcowej, a gdyby wszystkie w promieniu, powiedzmy, 3 h jazdy samochodem odmówiły wykonania zbyt krótkiej sukienki rozważyłby albo emigrację/przeprowadzkę, albo by się dostosował do wymogów kulturowych regionu, w którym żyje. Lewak natomiast postanawia zniszczyć zwyczaje modowe danego regionu, czyli jego kulturę big_grin Oto skrócony opis marksizmu kulturowego, amen.

              > No ale w imie czego mialabys rezygnowac? Dlaczego?

              Bo dorosły człowiek nie musi mieć wszystkiego na zawołanie i liczy się z ograniczeniami, które wynikają z życia w konkretnej rzeczywistości. O ile te ograniczenia nie łamią praw człowieka, a wynikają z życia w konkretnej kulturowej rzeczywistości i interakcji z ludżmi o różnych światopoglądach, to bierze te ograniczenia na klatę w imię porządku społecznego. To się nazywa tolerancja, dokładniej rzecz ujmując jej prawdziwe znaczenie.

              • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 22:54
                dramatika napisał(a):


                >
                > Bo dorosły człowiek nie musi mieć wszystkiego na zawołanie i liczy się z ograni
                > czeniami, które wynikają z życia w konkretnej rzeczywistości.


                > bierze te ogranic
                > zenia na klatę w imię porządku społecznego.



                To kiedy znikniesz z forum? W imie porzadku spolecznego?
                • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 23:07
                  iwles napisała:


                  > To kiedy znikniesz z forum? W imie porzadku spolecznego?

                  To forum to nie norma kulturowa, tylko patologia big_grin No i zresztą tylko moze w pięciu procentach. Reszta to normalne osoby, które albo nie widzą sensu w udowadnianiu lewakom, że nie są wielbłądami, albo mają to gdzieś, albo zwyczajnie nie są na tyle odporni psychicznie, by przyjąć na klatę na przykład stek wyzwisk czy insynuacji.
                  Dla mnie to rozrywka, coś jak wizyta w parku osobliwości.
                  • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 23:27
                    Hle hle hle.
                    Docen to, ze mozesz tu byc. I bierz przyklad. Tak wyglada demokracja.
                    • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 00:00
                      iwles napisała:


                      > Docen to, ze mozesz tu byc. (...)Tak wyglada demokracja.

                      No, a agora mogła zabić, czyli zbanować big_grin
                      Demokracja ludowa pełną gębą wink
                      No korzystam póki można, bo nie ma wątpliwości, że w miarę postępów w budowie socjalizmu walka klasowa będzie się zaostrzać i trzeba będzie w końcu schować do szafy pozory wolności. Na końcu każdego zrealizowanego marksizmu był terror, teraz nie będzie inaczej.
                      • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 06:55
                        Czyli obecna wladza dąży DOKŁADNIE w tym kierunku. Czego przykladem jest omawiane tu postanowienie TK.
                        • 1elka26 Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:20
                          Słowo daję, chyba tylko lewacy potrafią wyciągać tak bzdurne wnioski. Więc może jeszcze raz. Nie ma problemu z tym kto zamawia wykonanie danej usługi, czy jest gejem, ateistą, muzułmaninem i kimkolwiek innym.
                          W tym przypadku drukarz nie miał problemu z tym KTO chciał zamówić usługę ale z tym CO chciał drukować. Gdyby geje chcieli u niego wydrukować np. materiały na studia nie mieliby problemów. Gdyby plakat lgbt przyszedł drukować jakiś lewicujący katolik też by mu odmówiono. Tak trudno zrozumieć?
                          • super.hetero.dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:26
                            Oni zrozumieliby dopiero wtedy, gdyby jakiś drukarz-lewak został ukarany grzywną za odmowę wydrukowania plakatu "zakaz pedałowania".
                            • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:28
                              super.hetero.dyna napisał:
                              > Oni zrozumieliby dopiero wtedy, gdyby jakiś drukarz-lewak został ukarany grzywn
                              > ą za odmowę wydrukowania plakatu "zakaz pedałowania".

                              A plakat "palić katoli" byłby ok?
                              • super.hetero.dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:37
                                No właśnie nie. Tak samo, jak plakat z gejowską propagandą. I dlatego słuszne jest prawo do odmowy wykonania takiego plakatu. I tak samo drukarz-lewak nie powinien być karany za odmowę wydrukowania "zakazu pedałowania".
                                • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:41
                                  super.hetero.dyna napisał:
                                  > No właśnie nie.

                                  Dlaczego nie?
                                  • super.hetero.dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:46
                                    A "zakaz pedałowania" byłby ok? Dlaczego nie?
                                    • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:58
                                      super.hetero.dyna napisał:
                                      > A "zakaz pedałowania" byłby ok? Dlaczego nie?


                                      Bo nawołuje do zakazanej prawnie dyskryminacji. Generalnie usługodawca ma prawo odmówić wykonania usługi łamiącej prawo i tak powinno zostać. Lewicowy drukarz nie może odmówić drugu ulotek zapraszających na spotkania różańcowe - nawet jak mu się niedobrze do tego robi.
                                      • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 15:02
                                        araceli napisała:
                                        > super.hetero.dyna napisał:
                                        > > A "zakaz pedałowania" byłby ok? Dlaczego nie?
                                        >
                                        >
                                        > Bo nawołuje do zakazanej prawnie dyskryminacji.

                                        W sumie ciekawe by były ulotki "zakaz katolowania"... jakby zareagowali katolicy na rozdawanie takich przed kościołami?
                                        • araceli Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 15:03
                                          araceli napisała:
                                          > W sumie ciekawe by były ulotki "zakaz katolowania"... jakby zareagowali katolic
                                          > y na rozdawanie takich przed kościołami?


                                          Na obrazku - ksiądz z dzieckiem...
                              • 1elka26 Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:45
                                araceli napisała:

                                >
                                > A plakat "palić katoli" byłby ok?
                                >
                                Zadziwiające jak przedstawiciele europejskich elit lewicowych mają problem z zrozumieniem prostego w sumie orzeczenia TK.
                                Tak więc łopatologicznie - może w koncu dotrze:

                                https://images89.fotosik.pl/208/046179691c195606med.jpg
                                • super_hetero_dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 17:32
                                  Nie dotrze. Daremny trud. Gdyby do lewaka mogło coś dotrzeć, nie byłby lewakiem.
                                  • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 09:47
                                    Czyli to nie o czynnosc chodzi, a o zawartosc?

                                    To tak, jakby w odmowie aborcji nie chodzilo o wykonanie samego zabiegu, tylko o wykonanie zabiegu w zaleznosci od zawartosci, np. tylko plodu żeńskiego?

                                    Ciekawe podejscie macie dynka z elką.
                                • mdro Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 09:57
                                  O, elka znowu wstawia śmieszne obrazki big_grin

                                  Biedactwo, wiem, że w Rosji niewiele odeszliście od feudalizmu, a ty masz głęboko wdrukowany bolszewizm i niewiele z tego rozumiesz, ale organizacja zebrań to nie jest standardowa działalność usługowa restauracji. Natomiast druk ulotek to jest standardowa działalność drukarni (o ile w ogólności nie wyklucza tego typu usług, bo np. drukuje wyłącznie gazety albo specjalizuje się w druku wielkoformatowym).
                    • 1elka26 Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:26
                      iwles napisała:

                      > Hle hle hle.
                      > Docen to, ze mozesz tu byc. I bierz przyklad. Tak wyglada demokracja.

                      Demokracja polega też na tym, że każdy ma prawo postępować zgodnie z wyznawanymi przez siebie zasadami i nie być zmuszany do respektowania jedynie słusznych tzw. "wartości europejskich".
                      Problem polega na tym, że taki model demokracji jest kompletnie nieznany dla zwolenników przymiotnikowej demokracji. Kiedyś socjalistycznej - teraz liberalnej.
                      • saszanasza Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 11:43
                        1elka26 napisał(a):

                        > iwles napisała:
                        >
                        > > Hle hle hle.
                        > > Docen to, ze mozesz tu byc. I bierz przyklad. Tak wyglada demokracja.
                        >
                        > Demokracja polega też na tym, że każdy ma prawo postępować zgodnie z wyznawanym
                        > i przez siebie zasadami i nie być zmuszany do respektowania jedynie słusznych t
                        > zw. "wartości europejskich".

                        Czyli, jeżeli moje zasady pozwalają mi ciebie okraść, to zgodnie z zasadami demokracji wszystko jest ok, nie muszę się przejmować jakimś tam kodeksem karnym czy konstytucją😁

                        > Problem polega na tym, że taki model demokracji jest kompletnie nieznany dla zw
                        > olenników przymiotnikowej demokracji. Kiedyś socjalistycznej - teraz liberalnej
                        > .
                        • droch Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 12:18
                          To zależy, czy chcesz okraść katolika czy niekatolika. W pierwszym przypadku pójdziesz do więzienia. A w drugim...
                      • iwles Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 13:45
                        Elka, w pracy to ty masz zakres obowiazkow, ktory podpisujesz i ktory MUSISZ wypelniac. Swoje zasady to mozesz schowac do kieszeni i wyjac je w godzinac posluzbowych. Nie jestes w stanie tego zrozumiec?
        • super.hetero.dyna Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 14:30
          A gdyby ONR-owi w kilku zakładach odmawiano wydrukowania plakatów ze znakiem "zakaz pedałowania", to też byś popierała ukaranie ich właścicieli za odmowę?
    • droch Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 22:49
      Ale wtedy "to co innego, buuuu". ROTFL.
      • dramatika Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 23:17
        droch napisał:

        > Ale wtedy "to co innego, buuuu". ROTFL.

        No pewnie - wolny rynek i rynek opanowany przez monopole to zupełnie taka sama sytuacja, identyczna. Ciekawe zatem dlaczego lewacy walczą z monopolem KK na ustalanie jedynej słusznej moralności smile Żeby nie było - w dużym zakresie jest to walka jak najbardziej słuszna i pożyteczna, oceniając skutki, a nie motywacje.
        • droch Re: A o trybunale konsytucji nic? 27.06.19, 23:22
          "Dwójmyślenie oznacza przede wszystkim umiejętność wyznawania dwóch sprzecznych poglądów i wierzenia w oba naraz. Partyjny inteligent wie, kiedy powinien zmienić swoje wspomnienia, a zatem w pełni się orientuje, że przekręca fakty; równocześnie jednak, dzięki dwójmyśleniu, święcie wierzy, iż prawda nie została pogwałcona. Proces ten musi być świadomy, gdyż inaczej brakowałoby mu precyzji, a zarazem bezwiedny, aby człowiek nie zdawał sobie sprawy z faktu dokonania fałszerstwa, bo to mogłoby wywołać w nim poczucie winy."
    • zona_glusia Re: A o trybunale konsytucji nic? 28.06.19, 18:02
      "Wolność triumfuje", tylko dzisiaj wielki krzyk się podniósł na prawicy, bo w ramach tej wolności jakiś kierownik w IKEA uznał, że niezgodne z jego sumieniem jest zatrudnianie homofoba.
      • saszanasza Re: A o trybunale konsytucji nic? 29.06.19, 08:31
        zona_glusia napisał(a):

        > "Wolność triumfuje", tylko dzisiaj wielki krzyk się podniósł na prawicy, bo w
        > ramach tej wolności jakiś kierownik w IKEA uznał, że niezgodne z jego sumienie
        > m jest zatrudnianie homofoba.

        Ot to! Chociaż tutaj moim zdaniem bez problemu takiego pracownika można podciągnąć pod złamanie regulaminu i polityki firmy, a nie pod jakiś wirtualny rachunek tworu nazwanego przez katolików „sumieniem” i jeszcze oskarżyć o homofobię i pomówienie😁
Pełna wersja