Ematka jak bracia samcy-przerażające.

11.07.19, 09:28
To własnie pokazuje wątek o zaprzeczeniu ojcostwa - być cwańszym od cwanej byłej, nie jego geny - nie jego odpowiedzialność, szuja ku..wiła się na boku, to ma, co chciała, a że dziecko cierpi, to przecież przez nią cierpi, bo mu wmówiła ojcostwo, on ma prawo do normalnego życia bez balastu, facet jest całkowicie usprawiedliwiony. To cytaty, długo by tak jeszcze można. No jakbym braci samców czytała!
    • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 09:38
      No widzisz, najwyraźniej niezależnie od płci, zdanie na temat seksu pozamałżeńskiego i wrabiania kogoś w ojcostwo jest dość jednoznaczne.
      • iwles Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 09:50

        Nie bronię dziewczyny.
        Fakt, że zdradziła być może jest niezaprzeczalny. Ale wcale nie musiała wiedzieć, czyje jest dziecko, i świadomie wrobić swojego przyszłego męża. Dlatego nie ferowałabym wyroku, że "wrobiła".


        • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 09:55
          Sypiam z dwoma facetami na raz.
          Zachodzę w ciążę.
          Przez myśl przechodzi mi, że niekoniecznie musi to być dziecko męża.



          I co dalej nakazywałaby uczciwość?
          Ja wiem, tylko w idealnym świecie w takich przypadkach wyznaje się prawdę i ustala ojcostwo zaraz po narodzinach. W świecie rzeczywistym wybiera się opcję bardziej opłacalną.
          • bella_roza Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:06
            cauliflowerpl napisała:

            > Sypiam z dwoma facetami na raz.
            > Zachodzę w ciążę.
            Jakbyś sypiała z nimi na raz to oni też mogliby podejrzewać że to ten drugi jest ojcem smile
            • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:10
              True story big_grin
              Trójkąciki w głowie, hę? Ty bracie samcu ty wink
            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:17
              Maz mogl nie wiedzieć, ze był ten drugi, a ten drugi pewnie wolal myslec, ze to nie jego
              • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:23
                No, gdybym sypiała z obydwoma NA RAZ to by raczej jeden o drugim wiedział. Chyba że ten drugi przebrał się za koleżankę żony i mąż myślał, że właśnie spełnia swoje fantazje o seksie z dwiema kobietami big_grin
        • alicia033 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 09:55
          iwles napisała:

          > Fakt, że zdradziła być może jest niezaprzeczalny.

          taaaaak, Wysoki Sądzie, to gwałt był, gwałt!

          >Ale wcale nie musiała wiedzieć, czyje jest dziecko, i świadomie wrobić swojego przyszłego męża.

          znaczy głęboko upośledzona umysłowo.
          Tak głęboko, że nie jest w stanie pojąć skąd się dzieci biorą.

          A ty, iwles, wcale jej nie bronisz. No wcale.
          • bigzaganiacz [...] 11.07.19, 10:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:23
            A ty wiesz, że gwałty się nie zdarzają.
            A jeśli, to zgwałcona cupasem pędzi na policję, wszyscy się nad nią ze współczuciem pochylają, a sprawca zostaje słusznie ukarany.
        • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 10:05
          Dwie osoby podejrzewały - teściowie. Jedna się domyślała - mąż. A pani lelija sypiająca w czasie okołozapłodnieniowym z dwoma panami główki sobie nie zawracała drobiazgami. Matka doskonała, nie uznawała wakatu w roli ojca i nawet po sypnięciu kłamstwa szantażowała męża. Tak, w tej sytuacji warunek spokojnego rozwodu za brak zmian w funkcjonowaniu rodziny do dla mnie ohydny szantaż.
        • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:47
          iwles napisała:
          > Fakt, że zdradziła być może jest niezaprzeczalny.

          Nie no pani - zawiało i plemniki na panią poleciały tongue_out
          • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:37
            Szla, potknela sie, figi spadly, pani sie nadziala...
            • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:46
              W naszym klimacie nie ma fig.
              • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 21:27
                To normalnie damskie majtki to nie figi?!
              • sta-fraszka Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 21:51
                Racja, w naszym to tylko reformy.
          • iwles Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:01
            Kurcze, naprawde nie moglo sie tak zdarzyc, ze zaszla w ciaze na ostatniej randce z bylym, a kilka dni pozniej poznala nowego i znajomosc zaczela od seksu ?
            • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:18
              No mogło. Ale wtedy nie rżnie głupa i robi test dna. Bo jest dwóch kandydatów na ojca. I nie niszczy życia komuś wmawiając mu, że to jego dziecko
      • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:21
        Myślałam, że chodziło o seks przedmałżeński. Z czego oceniam tylko stosunek do dziecka. Ufam, że jak emocje opadną będzie inny. No chyba, że przez te cztery czy pięć lat nie zawiązała się więź.
        • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 20:30
          Jak się nie zawiązała z dzieckiem, to mogła i z żoną. Może żona też mało więziogenna.
    • miniofilka Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 09:45
      Nie czytałaś dokładnie tamtego watku- ja rozlozylam winę na dwie osoby.
      • bigzaganiacz Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 10:03
        Zony i tesciowej ?
        • miniofilka Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 10:06
          Matki dziecka i nie-ojca
    • alicia033 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 09:57
      to nie czytaj.
    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 11:07
      Też mam dokładnie takie wrażenie. I nie bronię wcale matki. Nie widzę dla niej okoliczności łagodzących, nie żal mi jej. Ale pan świadomie względem tego dziecka zachował się jak ostatnia świnia. I nie rozumiem tego rozgrzeszenia go przez większość w tamtym wątku, pomimo że przez lata na zimno wykorzystywał uczucia dziecka żeby rozegrać niewierną żonę.
      • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:38
        To nie on rozgrywał. To ex rozdała karty. A pan zagrał nimi najlepiej jak umiał. Gdyby dała mu rozwód z orzekaniem o swojej winie, bez problemów i warunków - facet zmyłby się tego samego dnia, co dostał wyrok o zaprzeczeniu ojcostwa albo i w dniu w którym dostał wyniki testu DNA
        • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:41
          Ale on też wciągnął w tę grę bogu ducha winnego dzieciaka. Jej wina niezaprzeczalna, ale facet to też sku..syn. Dziecko ma przeje..ne.
          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:50
            On zagral kartami jakie dostal od eks zony, znal ja, wiedział, ze będzie robila problemy przy rozwodzie.
            Gdyby pani zgodzila się na rozwod bez warunków, to dziecko by już pewnie nie-ojca nie pamietalo.
            • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:53
              sofia_87 napisał(a):

              > On zagral kartami jakie dostal od eks zony, znal ja, wiedział, ze będzie robila
              > problemy przy rozwodzie.
              > Gdyby pani zgodzila się na rozwod bez warunków, to dziecko by już pewnie nie-oj
              > ca nie pamietalo.

              To prawda. Dlatego główną winną krzywdy dziecka także po ujawnieniu prawdy jest matka dziecka - szantażem grała na emocjach mężczyzny, dziwne że i wtedy nie pomyślała co byłoby najlepsze dla jej dziecka... I mówię to jako matka.
            • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:54
              I to wystarcza za wytłumaczenie? W ten sposób można każde sku..stwo wytłumaczyć. Przez ileś lat wychowywał dzieciaka. Nie wiem, wyobraź sobie, że dziecko które wychowujesz okazuje się być "nie twoim" dzieckiem, bo Ci zamienniki w szpitalu. Porzuciła byś je?
              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:56
                gaskama napisała:
                > I to wystarcza za wytłumaczenie? W ten sposób można każde sku..stwo wytłumaczyć

                Jakby odszedł zaraz po dowiedzeniu się to też byś się pluła, że świnia. Wrobiony facet ma być jeleniem i już.
                • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:04
                  1. Skąd wiesz, że bym pluła?
                  2. Tu chodzi o uczucia. Jakbym pokochała dziecko, to nie mogłabym zrobić mu krzywdy.
                  3. Co innego zostawić po otrzymaniu wiadomości, że dziecko jest nie twoje (aczkolwiek ja bym nie zostawiła) a co innego przez kolejne miesiące czy lata odgrywa szopkę kochające ojca, przywiązywać do siebie dziecko emocjonalnie a potem dać mu kopa. Serio to dla ciebie akceptowalne zachowanie?
                  • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:06
                    A postawiłabyś taki warunek do uzyskania rozwodu z twojej winy - gdybyś to ty była na miejscu tej matki? Zaszantażowałabyś faceta, którego zrobiłaś w ch..ja?
                    • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:09
                      Arweno, ja mam jednego faceta od 30 lat. Jestem urodzoną monogamistką. Nie umiem sobie nawet wyobrazić opisanej sytuacji. Nie wiem, co ta kobieta myślała, nie zaprzeczam, że jest główną winną całej akcji. Ale nie jestem zwolenniczką teorii, że cel uświęca środki. On cel osiągną, ale dodatkowo przyczynił się do zrujnowania życia innej osobie, dziecku, które przez kilka lat wychowywał jak swoje. Straszne to wszystko.
                      • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:11
                        Z postu zrozumiałam, że był normalnym ojcem, zajmującym się dzieckiem, dziecko go kochało. Generalnie wiele rzeczy nie wiemy. Nie wiemy, czemu kobieta zdecydowała się nie mówić o skoku w bok. Nie wiem, jakie były przyczyny. Znamy historię też tylko z opowieści. Cała dyskusja toczy się przy jakiś tam założeniach. Moim zdaniem niepodważalny jest fakt, że największą ofiarą jest dziecko i to ofiarą trzech dorosłych osób.
                      • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:12
                        Ja mam jednego faceta od 20 lat i też nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Ale rozumiem, że facet chciał się wymiksować z tego chorego układu jak najmniejszym swoim kosztem. Jego to z pewnością też kosztowało kupę nerwów.

                        Za wszystko winę ponosi pani. Za to co czuje jej dziecko - również. Mogła nie stawiać chorych warunków i pan by zniknął z ich życia kilka lat temu.
                        • taki-sobie-nick Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 23:36
                          Gdyby wiedział, że dziecko jest jego, zniknąłby albo nie.
                      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:25
                        gaskama napisała:
                        > Nie umiem sobie nawet wyobrazić opisanej sytuacji.

                        Tym bardziej nie powinnaś oceniać.
                      • rosapulchra-0 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:25
                        Gaskama emocje zepsuły ci ortografię.
                    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:09
                      Przestań odwracać kota ogonem. Pytanie dotyczyło zachowania ojca.
                      • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:13
                        Zachowanie ojca było wynikiem zachowania matki
                        • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:18
                          Ale dotykało dziecko nie matkę. Pan grę względem dziecka podjął świadomie, akceptując jej skutki. Dlatego tez jest gnojem.
                          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:22
                            Nie, jest normalnym człowiekiem, który przedlozyl swoje dobro nad cudze.
                            A skutki powinna przewidzieć pani; przecież nawet jeśli teraz pan nie odcialby się od dziecka, to być może zrobilby to za dwa, trzy lata gdyby zalozyl nowa rodzine, a nowej zonie nie podobałoby się, ze traci czas na obce dziecko zamiast zajmować się swoim
                            • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:04
                              Ja, jak widać, mam inne normy.
                          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:51
                            biala_adelajda napisała:

                            > Ale dotykało dziecko nie matkę. Pan grę względem dziecka podjął świadomie, akce
                            > ptując jej skutki. Dlatego tez jest gnojem.
                            >


                            Mamusie to nie obchodziło ze za jej błędy obrywa dziecko? I ze jej szantaż zmusza do wymuszonej rekacji z dzieckiem?
                            Tylko pan miał myśleć nad dobrem obcego dziecka, które kochał a matka dziecka nie kochała ,ze jej nie obchodziły jego uczucia i to co się stanie jak prawda wyjdzie jaw?
                            Czy podczas ciąży czy w każdym monecie życia dziecka czy już po testach ?

                            Jakiś nikt na matkę psów nie wiesza ze to ona spowodowała rozpad rodziny?
                            I nie kocha dziecka bo kłamstwami zniszczyła mu życie.
                            • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 17:37
                              No i mnie najbardziej śmieszą tłumaczenia, ze ona to przynajmniej działała dla dobra dziecka.
                              Grówno, a nie dla dobra dziecka.
                        • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 00:39
                          "Zachowanie ojca było wynikiem zachowania matki" - Zachowanie ojca bylo wynikiem tego, ze jest malo wartosciowym czlowiekiem, nie zachowania matki. Nigdzie na swiecie nei ma osoby, ktora by chociaz raz nei zostala oszukana czy wprowadzona w blad (nawet nieswiadomie) przez jakiegos innego czlowieka. I sam fakt bycia poszkodowanym nie daje przyzwolenia na swiadome krzywdzenie innych. CHyba, ze sie jest sk..synem. Wtedy sie krzywdzi. Dziwie sie, ze tak malo osob to dostrzega. To, ze Asia zabrala Władkowi zabawke, nei znaczy, ze Władek ma teraz prawo tłuc po głowie nic nie winnego Franka. Nie ma. I osoba z boku ma prawo ocenic, ze Władek to mało porzadna osoba, niezalenie od zachowania Asi.
                          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 02:10
                            umi napisała:

                            > "Zachowanie ojca było wynikiem zachowania matki" - Zachowanie ojca bylo wynikie
                            > m tego, ze jest malo wartosciowym czlowiekiem, nie zachowania matki. Nigdzie na
                            > swiecie nei ma osoby, ktora by chociaz raz nei zostala oszukana czy wprowadzon
                            > a w blad (nawet nieswiadomie) przez jakiegos innego czlowieka. I sam fakt bycia
                            > poszkodowanym nie daje przyzwolenia na swiadome krzywdzenie innych.

                            Ale bzdura gdyby matka nie okłamała męża o ojcostwie facet może i sam by zdecydował o wychowaniu chłopca.


                            CHyba, ze
                            > sie jest sk..synem. Wtedy sie krzywdzi. Dziwie sie, ze tak malo osob to dostrze
                            > ga. To, ze Asia zabrala Władkowi zabawke, nei znaczy, ze Władek ma teraz prawo
                            > tłuc po głowie nic nie winnego Franka. Nie ma. I osoba z boku ma prawo ocenic,
                            > ze Władek to mało porzadna osoba, niezalenie od zachowania Asi.

                            Zabranie zabawki to jednak inny kaliber niż kłamstwo z w
                            Żywe oczy przez kilka lat.
                            Mało tego nikt nie dostrzega tego ze chłopiec prędzej czy później byłby skrzywdzony przez kłamstwo matki. Prawda mogą by wyjść na jaw lata później.
                            Czy ojciec (nie ojciec) utrzymywałaby z nim nadal kontakt ale się wyprowadził ,to po narodzinach własnego dziecka siła rzeczy chciałby żeby mały po nim nie dziedziczył ,dwa spędzając więcej czasu z własnym dzieckiem uczuciowo by się oddalił od chłopca.
                            Więzy i tak by się rozeszły. A jak niektóre twierdzą ze facet powinen natychmiast po zaprzeczeniu ojcostwa się wynieść wtedy byłoby lepiej.

                            Żadna nie dostrzega tego ze chłopak i tak zostałby skrzywdzony prędzej czy później. I do tego doprowadziło TYLKO kłamstwo matki.
                            Jak i tego żadna nie dostrzega ze facet tez ma uczucia i tez napewno było mu ciężko, było to szokiem, ze przez czas toczących się spraw sądowych mógł nabrać do małego dystansu i trudno mu się dziwić wszak to owoc zdrady żony wieloletnich kłamstw poniżenia go,zrobienia z niego idioty, frajera i jelenia.

                            Ciekawe która z obrończyń byłby miła dla dziecka ze zdrady swojego męża i chciałby żeby jej dzieci poznały rodzeństwo i zapraszały do siebie do domu, wszak to brat/siostra ich dzieci, jeśli jego matka byłby przyczyna rozpadu związku. Albo zapraszały na urodziny dzieci do siebie do domu, rodzeństwo własnych dzieci. Piłowała żeby dzieci kupili coś na urodziny dla tego dziecka czy święta. Wszak rodzeństwo powinno obdarowywać się prezentami.
                            Zacieśniała więzy. Już to widzę.
                            • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:24
                              "Ale bzdura gdyby matka nie okłamała męża o ojcostwie facet może i sam by zdecydował o wychowaniu chłopca." - Tak, tu masz rację. Przynajmniej teoretycznie, w stosunku do teoretycznego faceta. I ta kobieta tak powinan postapic, bo tak byloby uczciwie.
                              Natomiast w przypadku tego konkretnego faceta jest raczej male prawdopodobienstwo, ze by sie dzieckiem zajal, poniewaz ze startera w tamtym watku wynika, ze gosc nie ma uczuc wyzszych. Wiec jemu nie chodzi o maluszka, ktory potrzebuje opieki (tak by patrzyl normalny czlowiek i wiekszosc emam) tylko o produkt genetyczny zgodny z wymaganiami. Jesli spelnienie wymagan warunkuje akceptacje produktu, to jest to tylko produkt, nie osoba. Jesli w wymaganiach byloby: zgodny genetycznie, bez defektu, to spokrewnione genetycznie dziecko z np. ZA tez by porzucil.

                              "Zabranie zabawki to jednak inny kaliber niż kłamstwo (..) A jak niektóre twierdzą ze facet powinen natychmiast po zaprzeczeniu ojcostwa się wynieść wtedy byłoby lepiej." - Po pierwsze nie pownien tefgo dziecka przywiazywac do siebie przez kolejne dwa lata, a to cynicznie zrobil. Wiec juz widac, ile mial empatii i wspolczucia dla dzieciaka suspicious Po drugie - sa osoby czasowo zajmujace sie nie swoimi dziecmi, w ramach rodziny na przyklad. I w pewnym momencie uaktywniaja sie rodzice tych dzieci, przejmujac ich bombelki. A te zajmujace sie dotad osoby zostaja bez dzieci na codzien, chociaz czesto z kontaktem. I przezywaja dramat. W swietle tego ciezko pozytywnie odbierac faceta, ktory przez 4 lata, od urodzenia, uwazal dziecko za swoje, a potem nagle je znienawidzil. Takie to... malo ludzkie. I bardzo pozbawione uczuc.

                              "Ciekawe która z obrończyń (...) Już to widzę." - Pominawszy fakt, ze niejedna tu postuluje własnie takie posepowanie, to jest to zupenie inna sytuacja. Przed wszystkim takie dziecko bedace wynikiem zdrady i rozbijajace rodzine własnych dzieci ma własną matke. I jego matka w zyciu nie bedziesz, chocbys stanela na głowie. Mozesz sobie zyly wypruwac i wychodzic z siebie, a dziecko i tak nie jest glupie i ma swiadomosc, ze ma swoja mame. Tak jak Twoje dzieci maja swoja. Po drugie, takie dizecko jest tej matki, nie Twoje. I od poczatku wiesz, ze nie jest Twoje, nigdy nie bylo i za własne nigdy go nie uwazalas. Nie mialas okazji sie przywiazac jak do swojego, nie czekalas na nie dziewiec meisicy itd. Od pocztku bylo obce, w dodatku odebralo ojca w pelnym wymiarze Twoim dzieciom. Nie widzisz róznicy? Tutaj najbardziej szokuje, ze facet momentalnei pozbyl sie wszelkich uczuc do dziecka, ktore przeciez za swoje uwazal. Jedyne rozwiazanie, jakei sie nasua jest takie, ze po prosu tych uczuc nigdy nie mial. Mozliwe z duzm prawdopodobienstwem, ze jak tu ktos napisal - jest felerny. Po prostu nie ma uczuc wyzszych. I oby ta jego nowa pani tez byla felerna, bo jesli nie, to powwaznie kobiecie wspolczuje takiego drania.
                              • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 19:47
                                Ależ skąd pewność ze się pozbył?
                                To ze coś nie pokazuje nie znaczy ze nie kocha.
                                Może to jedyny sposób żeby jakoś przetrzymac zdradę.
                                Moja siostra nigdy nie płacze nawet ,na pogrzebie ukochanej babci, ona ja mocno kochała ale nie płakała, bo wiedziała ze babcia teraz już nie cierpi. I głośno o tym mówiła.

                                Może też przez ten czas ,czas spraw sądowych jego uczucia uległy zmianie.
                                Tak jak kobiety zakochane wychodzą za mąż, a potem z dnia na dzień są krzywdzenie i uczucie umiera. Tu on patrzeć z dnia na dzień utwierdzał
                                Się ze dłużej nie da rady nawet jeśli coś czuł do dziecka.
                                Może pomimo całej miłości do chłopca nie może dłużej na niego patrzeć.


                                I JESZCZE JEDNO może gdyby matka postąpiła słusznie i dała rozwód bez szantażu ,facet miałby czas rozluźnić więzy z dzieckiem przed rozwodem ,bez uszczerbku na zdrowiu dziecka bez szoku.
                                To jest jak masz męża oprawcę i szykujesz ucieczkę od niego, zbierasz kasę wywozisz ciuchy , robisz drugi paszport. Udajesz czuła kochająca bo wiesz ze musisz. A w dogodnym monecie uciekasz.
                                I myśle ze tu tez tak było.

                                Uczucia się czasem zmieniają. Taka ich natura.
                  • brenya78 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:09
                    "a co innego przez kolejne miesiące czy lata odgrywa szopkę kochające ojca, przywiązywać do siebie dziecko emocjonalnie a potem dać mu kopa"

                    A skąd wiesz, że tak było? Jeśli facet podejrzewał że dziecko nie jego, to pewnie też niespecjalnie nawiązywał z nim kontakt.
                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:24
                    gaskama napisała:
                    > 1. Skąd wiesz, że bym pluła?

                    Znam taki typ. I patrz punkt 2:

                    > 2. Tu chodzi o uczucia.

                    Czyli jakby facet się poświęcił i wychował kukułcze jajo to ok ale jak nie to z definicji świnia - jakkolwiek by tego nie zakończył.
                  • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:44
                    Tu chodzi o uczucia. Jakbym pokochała dziecko, to nie mogłabym zrobić mu krzywdy.

                    Miłość miłością ale facet nie chciał płacić na cudze dziecko.
                    Myśle tez ze gdyby kochał, odwiedzał ,to ex grałby na nim jak jej się podoba utrudniała kontakty, bo wiedziałby ze to faceta zaboli.
                    I ze zmusi go tym do tego co będzie chciała.
                    Poza tym może facet najnormalniej w świecie kochał ale nie mógł dużej udawać ciągnąć tego nie chciał tez dłużej pakować się emocjonalnie.
                    Poza tym miał 2 lata na uregulowanie dwóch uczyć.
                    Dziecko dostało rykoszetem za błąd szantaż.
                    • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 01:29
                      "Dziecko dostało rykoszetem" - Nie, dostalo rykoszetem, bo mu sie trafil zestaw dwóch bardzo mało porzadnych osob jako rodzicow. To byla dosc nienormalna rodzina: Gdyby facet naprawde podejrzewal żone wczesniej, to by zrobil badania. Nie zrobil przez tyle lat, czyli raczej nie mial palacych watpliwosci. Wiec jakas wieź emocjonalna z tym dzieckiem musial miec, a jednak potraktowal je gorzej, niz kiepski wlasciciel niechcianego psa w wakacje Tesciowie bruździli równo i to, ze prawda wyszla na jaw wygada na ich "zasługe". Niby dobrze, ale osoby z takim charakterem i synkiem nie majacym wlasnego zdania, dajacym sie "urabiac", rozwala kazde małżenstwo. Nie koniecznie takie, gdzie ktos kogos oszukuje. Rownie dobrze uczciwa, nie zdradzajaca zona po wieloletnim podkopywaniu rodzinnym moglaby wniesc pozew o rozwod z powodu nieodciecia pempowiny od toksycznych rodzicow. Matka to jakas idiotka albo ograniczona. Astrologia dobrze opisala to w tamtym watku. Jesli wrobila faceta w dziecko swiadomie i z wyrahowania, nie mam pojecia jakim cudem wierzyla, ze po zrzeczeniu sie praw rodzicielskich i rozwodzie bedzie sie o dziecko troszczyl. Jeśli tam sie jeden zwiazek zazebil na drugi i bylo tak, ze ona od jednej relacji weszła zaraz w druga z seksem, to robienie z tego halo w ogole jest czyms dziwnym. Bo facet raczej wiedzial, z kim ona sie spotykala przed nim i umial chyba liczyc do dziewieciu. W takiej sytuacji sam bylby sobie winien i gdyby sie o cos oburzal, to tym bardziej nalezalo od gnidy uciekac.
                      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:07
                        umi napisała:
                        > Jeśli tam sie jeden zwiazek zazebil na drugi
                        > i bylo tak, ze ona od jednej relacji weszła zaraz w druga z seksem, to robienie
                        > z tego halo w ogole jest czyms dziwnym. Bo facet raczej wiedzial, z kim ona si
                        > e spotykala przed nim i umial chyba liczyc do dziewieciu. Bo facet raczej wiedzial, z kim ona si
                        > e spotykala przed nim i umial chyba liczyc do dziewieciu. W takiej sytuacji sam
                        > bylby sobie winien i gdyby sie o cos oburzal, to tym bardziej nalezalo od gnid
                        > y uciekac.


                        I proszę - uderz w stół a siostra samica się znajdzie big_grin Facet świnia, facet wróg, facet idiota, facet sam sobie winny big_grin
                        • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:34
                          Araceli, spłyn z komentarzy do moich wpisów. Nie wiem, czy jestes tak złosliwa, czy tak bezposrednia osoba, ale Twoje odpowiedzi przekraczaja wszelkie granice chamstwa i to juz nie jest tylko bezposredniosc. Zabawna w tym chamstwie tez nie jestes, inteligentna tym bardziej, wiec nie mam zadnej motywacji zeby to tolerowac. Nie bede Cie wygaszac ani klikac w kosz, ale wq..wiasz mnie tak, ze wybacz, ale masz dosc osob do pisania z calego forum, zeby mnie sobie darowac. I badz uprzejma to zrobic.
                          • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:42
                            Przypuszczam, że tę chamkę wiele osób ma wygaszoną. Odkąd ją wygasiłam - dużo lepiej się czyta forum. A jak ktoś ją zacytuje - to tylko sobie gratuluję podjęcia decyzji o wygaszeniu smile Dlatego polecam.
                            • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:48
                              Nikogo nie wygaszam, bo i tak bez tego drzewko mi wariuje, ale moze powinnam suspicious
                          • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:57
                            umi napisała:
                            > Araceli, spłyn z komentarzy do moich wpisów. Nie wiem, czy jestes tak złosliwa,

                            Zabolała prawda, oj zabolała... Trzeba zaatakować personalnie...
                          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 19:52
                            umi napisała:

                            > Araceli, spłyn z komentarzy do moich wpisów. Nie wiem, czy jestes tak złosliwa,
                            > czy tak bezposrednia osoba, ale Twoje odpowiedzi przekraczaja wszelkie granice
                            > chamstwa i to juz nie jest tylko bezposredniosc. Zabawna w tym chamstwie tez n
                            > ie jestes, inteligentna tym bardziej, wiec nie mam zadnej motywacji zeby to tol
                            > erowac. Nie bede Cie wygaszac ani klikac w kosz, ale wq..wiasz mnie tak, ze wyb
                            > acz, ale masz dosc osob do pisania z calego forum, zeby mnie sobie darowac. I b
                            > adz uprzejma to zrobic.



                            Ale ona ma racje.
                            PANI TO BIDULA MOGĄ NIE WIEDZIEĆ MOGŁA UKRYWAĆ ZE STRACHU.
                            Ale pan idiota nie umiał liczyć.
                            A przecież pani się spotykała z nimi równocześnie albo powiedzmy w ciągu kilku dni. I pan o tym nie wiedział .Jest różnica sypiając z facetem w dni płodne , a za kilka dni z innym np. 7 dni przed miesiączką.. Facet różnicy nie wychwyci ale pani będzie wiedzieć kto jest ojcem.
                      • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 09:42
                        Pretensje do rodzicow pana sa co najmniej nie na miejscu, jak widać najlepiej ze wszystkich umieli ocenic wartość synowej.
                        Tak, jest to ich zasluga, ze prawda wyszla na jaw.
                        Panstwo nie musza wcale być tesciami z piekla rodem, może po prostu widzieli więcej niż ich zakochany i zaslepiony syn, w stosunku do innej pani, wartościowej, mogą być najwspanialszymi teściami na swiecie.
                        Pan niekoniecznie nia ma własnego zdania, końcu na koniec pokazal charakter, po prostu zakochany chłopak, który początkowo nie widział zadnych wad u ukochanej. Dobrze, ze rodzice drazyli, dzięki temu zmarnowal "tylko" 7 lat zycia i ma wciąż szanse na normalna rodzine.
                        Uczciwa, niezdradzajaca zona nie musiałby się bac ewentualnych testow, nawet jeśli namówiony pan by je przeprowadzil to przecież okazaloby się, ze to jego dziecko. Po 2-3 takich akcjach (o ile teściowe by naprawdę bezinteresownie macili) pan odcialby się od rodzicow.
                        Może pan wiedział, ze przeszla z jednego związku w drugi i liczyc umie, ale pani związki mogly się "zazebiac" miesiącami, czego pan swiadomy nie byl
                        • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 10:29
                          Cóż, w tym wątku widać siłę miłości i siłę nienawiści. Może mało osób ( na wielkie szczęście) wie, jak łatwo przejść z jednego z drugie. To są dramatyczne emocje i decyzje i uważam, że prawo do nich ma każdy niezależnie od płci. Pan mógł szczerze kochać żonę i dziecko. Ale każdy z nas potrzebuje porządku w życiu w fundamentalnych sprawach. Dla niego to była lojalna żona i własne dziecko. Brak kłamstwa między najbliższymi osobami. Śmiem twierdzić, że nie był w tym oryginalny i potępiające go mają tak samo. Tylko kobiecie nikt nie może wmówić macierzyństwa, gdy matką jest ktoś inny.
                          Historia poruszająca. Mnie zaskoczyły głosy zrozumienia dla matki. Wolno jej było kłamać i szantażować, niezależnie czy powodem był strach czy kalkulacja. Wyjścia nie miała bo spotkałby ją ostracyzm i może niedostalek...a pan ? Od pana oczekuje się wyłącznie szlachetności i opanowania.
                          Na ematce czasami wojna jesr na błahe tematy, już widzę, jak postawione pod życiową ścianą ematki z klasą i altruizmem załatwiłyby sprawę.
                          Poświęciły być może zdrowie psychiczne i przyziemnie - pieniądze. Uległy szantażowi i trwały w nim do pełnoletniości dziecka kochanki.
                          Tak.
                        • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:30
                          "Panstwo nie musza wcale być tesciami z piekla rodem, może po prostu widzieli więcej niż ich zakochany i zaslepiony syn, w stosunku do innej pani, wartościowej, mogą być najwspanialszymi teściami na swiecie." - Zakochany i zaslepiony nie mogl byc, bo by kochal dalej dziecko. Czemu tu tyle osob broni tej g.nidy? Zona byla nieuczciwa, ale facet nie byl lepszy., Naparwde tak trudno zrozumiec, ze to, ze sie trafilo w zyciu na swinei nei znaczy, ze ma sie prawo byc swinia dla innych?
                          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 12:26
                            Zakochany w pani, miał czas aby się odkochać, zarówno jeśli chodzi o pania jak i jej dziecko.
                            Zone, która spowodowala caly ten problem nazywasz "nieuczciwa", a faceta gnida, choć to ona jej bardziej winna.
                            A co takiego spowodowalo, ze pani zachowala się jak swina zarówno wobec meza jak i wobec dziecka?
                            Pan po prostu chciał się uwolnić z tego układu, jak najszybciej i jak najmniejszym kosztem, niestety trzeba się z tym liczyc jak się zaczyna kogos do czegos zmuszać czy szantazowac, ze ofiara skorzysta z pierwszej możliwości ucieczki
                        • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:43
                          Ale nikt tu nie broni tej zony, na litosc! Ani jeden wpis jaki widzilam jej nie bronil, chyba, ze teraz ktos cos dopisal.

                          Tyle, ze facet wcale nie jest lepszy. I to, ze ona byla nie w porzadku nie usprawiedliwa jego. Jak Cię ktos oszuka w jakis powazny sposob, to znaczy, ze masz prawo krzywdzic niewinne osoby z jego rodziny???
                          Tu jedynym szczesciem w nieszczesciu bylo to, ze bezduszny facet trafil na oszustke. Naprawde myslisz, ze gdyby trafil na uczciwa, to bylby krysztalowy??? Ktos, kto przez cztery lata wychowuje dziecko jak swoje i jest w stanie z dnia na dzien tak je znienawidzic, ze przez kolejne dwa z premedytacja przywiazuje je do siebie zeby porzucic... naprawde sadzisz, ze ktos taki dla innej rodziny bedzie kochajacym mezem i ojcem? Póki mu sie bedzie oplacalo, moze i tak, ale jak sie zaczna problemy, w taki sam sposob bedzie bronil swojego tylka. I tez nie bedzie patrzyl na koszty. Mozna sie oburzac na zone i OK, bo byla nieuczciwa. Ale ktos taki jak ten facet bedacy w zwiazku z normalna babka to jak bomba z opóźnionym zaplonem. Chcialabys kogos tak wyrachowanego??? Jak sie np. zakocha po latach i zmajstuje nowego bobaska z nowa miloscia, to myslisz, ze na "stare" dzieci bedzie płacił? Zwłąszcza, jesli nowa milosc i nowy bobasek beda mialy potrzeby?
                          • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:47
                            * dziwnie mnie podpieło. Pierwsze do sofii, a drugie do gamy.
                          • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 12:39
                            Mam prawo odciąć się od niego i jego rodziny na zawsze.

                            Gdyby trafił na uczciwą - to by nie było ślubu i tego całego bagna.
                          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 20:04
                            Wiesz bronią panią tłumacząc cały czas , ze nie wiemy jakie były motywy ciąży kłamstwa zdrady.

                            Ale nie wiemy czemu pan podjął decyzje ze się odetnie.

                            ja uważam ,ze miał prawo odciąć się od osób które go krzywdzą, od matki kłamczuchy i od jej dziecka ,które boleśnie przypominało o kłamstwie,
                            Miał prawo do uczuć i swoich decyzji która lepsza dla niego.

                            Dziecko dostałam rykoszetem tylko przez kłamstwa pani i szantaż na nie-ojcu. Od początku do końca.

                            Wiesz ja akurat uważam ze facet ma prawo do własnych uczuć. Tak jak każda istota na ziemi ma prawo czuć co czuje. Nawet jeśli się odkochał to tak miał do tego prawo. Gnida nie jest, bo do uczuć nie można się zmusić.
                            Jeśli matka się zakocha i odchodzi od ojca dzieci i dzieci tracą pełna rodzinę, widują ojca od święta, bo w nowym związku ojciec jest niewygodny to tak pani ma prawo się odkochać , ułożyć siebie życie z nowym partnerem ,najwidoczniej nie była szczeliwa. I nikt nie jęczy ze biedne dzieci matka ojca pogoniła.
                            Tu pan chciał ułożyć sobie życie na nowo , przez panią i jej kłamstwa ,ale nadal to on jest ten zły.
                • arkanna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:17
                  Święta prawda. Co by facet nie zrobił to i tak byłby dla ematki świnka . Gdyby odszedł od razu jak tylko miałby wyniki testu to i tak by nic nie zmieniło. Byłyby głosy typu jak on mógł ..4 lata wychowychal A teraz je opuszcza. Co za gnój. Jedyne dobre zachowanie według ematki to wychowywać jak swoje do końca życia.
              • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:57
                gaskama napisała:

                > I to wystarcza za wytłumaczenie?

                To matka dziecka użyła tego szantażu. Czy ona kierowała się dobrem dziecka już PO wyjawieniu prawdy?

              • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:59
                Zamienione w szpitalu to nie to samo co dziecko ze zdrady zony
              • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:02
                dziecko któr
                > e wychowujesz okazuje się być "nie twoim" dzieckiem, bo Ci zamienniki w szpital
                > u. Porzuciła byś je?

                We wszystkich nagłośnionych takich przypadkach, matki desperacko i za wszelką cenę chciały odnaleźć i odzyskać dziecko biologiczne. Nie chciały oddawać nie swojego, ale jednak ważniejsze dla nich było odzyskać własne, biologiczne. Czemu niby? przecież według ciebie powinno im wystarczyć to co już miały.
                • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:06
                  Nie wiem. Ja bym NIGDY nie zrezygnowała z dziecka, które wychowuję. Kocham go bardziej od siebie. Dla mnie od więzów krwi ważniejsze są więzy emocjonalne. Nie wiem, czy bym szukała "mojego dziecka".
                  • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:12
                    Łatwo ci mówić, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłaś, część tamtych kobiet pewnie mówiła tak samo. A jak się stało, to jednak wszystkie próbowały odnaleźć. Bo wyobraźnia zaczyna pracować, bo wiesz że gdzieś tam jest krew z twojej krwi, może jest źle traktowane, może nieszczęśliwe itd.
              • brenya78 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:07
                "Przez ileś lat wychowywał dzieciaka. "

                Od początku, jak widać, nie chciał go wychowywać bo podejrzewał że dziecko nie jest jego. Nie dziwię się, że nie nawiązał relacji. Sama bym nie chciała wychowywać nieswoje dziecko.
            • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:55
              > On zagral kartami jakie dostal od eks zony

              Zrobił to świadomie, uczucia dziecka mając za nic.
              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:57
                biala_adelajda napisała:
                > > On zagral kartami jakie dostal od eks zony
                > Zrobił to świadomie, uczucia dziecka mając za nic.

                Mógł "świadomie" iść na wojnę z matką. I tu też by pewne jematki się pluły, że świnia.Facet zawsze świnia big_grin
              • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:00
                Pytanie dlaczego ten człowiek miał przedlozyc dobro tego dziecka nad swoje?
                O uczucia dziecka powinna troszczyć się jego matka
                • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:12
                  No jasne. Skoro nie są spokrewnieni, to można to dziecko wykorzystać.
                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:17
                    On nie wykorzystal tego dziecka, on po prostu nie przedlozyl jego dobra nad swoje.

                    Powtarzam, nie on to wymyslil tylko matka. Ona powinna przewidzieć sytuacje, choćby taka, ze za 5 lat pan się ozeni, będzie miał własne dziecko, a nowa zona postawi veto jeśli chodzi o spotkanie meza z bylym pasierbem i co wtedy? Pan i tak by się wymiksowal ze spotkan żeby nie stracic rodziny
                • marisol25 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 22:29
                  sofia_87 napisał(a):

                  > Pytanie dlaczego ten człowiek miał przedlozyc dobro tego dziecka nad swoje?
                  > O uczucia dziecka powinna troszczyć się jego matka
                  W przypadku biologicznych dzieci też? Bo kulsonow i gnojkow którzy porzucaja własne dzieci nie brak. To co, w ogóle zrobić założenie że obowiązkiem matki jest troszczyć się o dziecko a ojciec wedle kaprysu? 😂W końcu zmeczyl się wystarczająco robiąc dzieciaka więc należy być wyrozumiałym.kuerwa, stare baby a durne jak kilo gwoździ..
                  • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 22:37
                    To nie był ojciec. Miał prawo się wymiksować i mieć normalną rodzinę, bez qrewstwa żony i kukułczego jajka
              • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:16
                biala_adelajda napisała:

                > > On zagral kartami jakie dostal od eks zony
                >
                > Zrobił to świadomie, uczucia dziecka mając za nic.
                >

                Jak i matka za nic miała uczucia dziecka od początku podjęła decyzje ze zniszczy dziecku życie, bo prawda mogła wyjść gdy miało 1-2-5-18 lat.
                Za nic miała też uczucia męża. Myślała tylko o swojej doopie, zaczynajac od momentu kiedy zaczęła zdradzać męża.
                Nie myślał ze mąż pokocha nie swoje potem będzie tragedia i dla dziecka i dla męża tez ukrywała prawdę świadomie. A przecież matce powinno bardziej zależeć na dziecku.
          • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:53
            To nie on wciągnął dziecko a puszczalska mamusia.
            • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:56
              Ale on odwdzięczając się żonie dokopał fatalnie dziecku. Dziecko ma dzięki całej trójce (matce, ojcu biologicznemu i facetowi, którego uznawał za ojca) zje...ne życie.
              • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:03
                Nie, on się po prostu chciał za wszelka cene pozbyć tej kobiety ze swojego zycia. Dziecku dokopal przy okazji.
                Latwo jest wymagac od innych aby stawiali cudze dobro ponad swoje wlasne
                • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:52
                  Nie dokopał dziecku. Po prostu dla niego się nie poświęcił.
                  Tak jak wiele kobiet nie chce się poświęcić (i dobrze) i urodzić dziecko z niechcianej ciąży bo jakaś para bezdzietnych jest niepłodna i chciałaby by taka kobieta donosiła ciążę i oddała dziecko do adopcji.
              • alicia033 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:04
                gaskama napisała:

                > Dziecko ma dzięki całej trójce (matce, ojcu biologicznemu i facetowi, którego uznawał za ojca) zje...ne życie.

                nie "całej trójce" a tylko matce.

                • gaskama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:15
                  Nie zgadzam się z tobą. Sama sobie tego dziecka nie zrobiła. Więc winny jest też biologiczny ojciec. A ojciec, który wychowywał opracował strategię na osiągnięcie swojego celu. Wiedział, że porzuci dziecko a przez wiele miesięcy pełnił rolę normalnego ojca. Z zimną krwią i wyrachowaniem. By się zemścić na partnerce. Ja tak to widzę i nie zmienię zdania.
                  • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:17
                    Przecież biologiczny ojciec mógł o niczym nie mieć pojęcia. Jak kulson tak łgał, to zapewne wszystkim.
                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:18
                    Nie, nie po to żeby się zemscic. Może po prostu nie było innej opcji aby dostać rozwod bez kilkuletniej wojny
                    • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:34
                      Dokładnie. Człowiek dowiaduje się, że został TUŻ PRZED ŚLUBEM zdradzony. Że z tej zdrady jest dziecko. Świat mu się wali niezależnie od płci.
                      I w perspektywie ma: wojnę rozwodową, albo święty spokój po zakończeniu sprawy.
                      Nerkę bym obiecała w obliczu takiego szantażu, żeby tylko uniknąć kolejnych nerwów. A potem pokazała środkowy palec.
                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:21
                    gaskama napisała:
                    > Z zimną krwią i wyrachowaniem. By się zemścić na partnerce.

                    Pierwszy post tamtego wątku:
                    " Był to nieformalny warunek matki, żeby rozwód przeprowadzić bez zbędnych problemów"


                    Ale facet zawsze świnia.
                    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:50
                      > Ale facet zawsze świnia

                      Wcale tak nie uważam. Ten konkretny facet to świnia.
                  • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:24
                    gaskama napisała:

                    > A ojciec, który wychowywał opracował strategię na osiągni
                    > ęcie swojego celu. Wiedział, że porzuci dziecko a przez wiele miesięcy pełnił r
                    > olę normalnego ojca. Z zimną krwią i wyrachowaniem. By się zemścić na partnerce
                    > . Ja tak to widzę i nie zmienię zdania.
                    >

                    Co w takim razie powiesz o matce? Z zimną krwią i wyrachowaniem naraziła swoje dziecko na opiekuna zmuszonego do pełnienia roli tymczasowego ,,ojca"? I to jeszcze stosując szantaż? Jaka matka tak mogłaby skrzywdzić swoje dziecko... Chciała się zemścić na partnerze? Gdzie w tym uczucia dziecka? Ja tak to widzę.
                  • swinki_trzy Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:41
                    Sama sobie tego dziecka nie zrobiła

                    No nie, jak ją tak bardzo swędziało trzeba było iść do ginekologa i wyleczyć co trzeba, a nie rozkładać nogi przed kim popadnie.
                  • rosapulchra-0 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:53
                    Gaskama, proszę, wyjaśnij mi, jaka jest wina biologicznego ojca?
                    • iwles Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:15
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Gaskama, proszę, wyjaśnij mi, jaka jest wina biologicznego ojca?


                      Na wieść o tym, że ma dziecko - zwiał i zaszył się na drugim końcu świata, bez pozostawienia adresu.



                      • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:21
                        Ale to chyba teraz, czyli jak dziecko ma 6-7 lat, a nie jak pani była w ciąży czy urodziła.

              • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:49
                Zjeb..ane życie to dziecko ma przez puszczalską kłamczuchę - mamusię.

                Nie byłoby tej sytuacji gdyby mamusia nie kłamała od początku.
              • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:53
                gaskama napisała:

                > Ale on odwdzięczając się żonie dokopał fatalnie dziecku. Dziecko ma dzięki całe
                > j trójce (matce, ojcu biologicznemu i facetowi, którego uznawał za ojca) zje...
                > ne życie.
                >


                Ad on się nie odwdzięczył on po prostu odszedł od ludzi niespokrewnionych z nim.
                Zrobił to dość kulturalnie.
                Ty tez jak zmieniasz prace adres to myślisz sąsiadach współpracownikach ze im będzie przykro? Nauczyciel tez ma całe życie być w jednym miejscu? Uwierz mi oni tez się przywiązują do dzieci.
          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:37
            gaskama napisała:

            > Ale on też wciągnął w tę grę bogu ducha winnego dzieciaka. Jej wina niezaprzecz
            > alna, ale facet to też sku..syn. Dziecko ma przeje..ne.
            >

            Nie on ,matka zagrała ,on musiał udawać ,żeby otrzymać od winnej całej sytuacji żony rozwód.

            Nie rozumiesz ze gdyby nie musiał ,bo winna poddałaby się dobrowolnie karze to on by dziecka nie okłamywał tylko odszedł od razu?
            Musiał udawać musiał bo była żona by go rozniosła psychicznie w sądzie i latami by włączył.
            Tylko dlatego z matka nie przyzna się do błędu i nie umiała ponieść konsekwencji facet zagrał jej kartami wobec dziecka niestety ale matka go do tego zmusiła.
          • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 00:32
            "Ale on też wciągnął w tę grę bogu ducha winnego dzieciaka. Jej wina niezaprzeczalna, ale facet to też sku..syn. Dziecko ma przeje..ne. " - Dziecko ma szczescie w nieszczesciu i to podwojne - raz, ze sk...syn go nie wychowuje, dwa, ze nie ma jego genow w pakiecie od losu. Facet nie byl wart dzieciaka i tyle. Szkoda, ze dziecko przezylo, ale z dwojga zlego lepiej sie z takim typem nie meczyc. A facetowi karma pewnie wroci :3
            • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 00:33
              *przezylo nie w sensie, ze jest zywe, tylko ze teskni za draniem
              • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 10:37
                Za to ma geny kłamczuchy i szantażystki. Oraz nieodpowiedzialnego tchórza/ojca biologicznego. W sumie jeśli ktoś mu pomoże teraz zwalczyć traumę to może sobie w życiu doskonale poradzić. Oby nie krzywdząc kolejnych osób.
                Biedne dziecko, może ktoś z dalszego otoczenia pokaże mu jak ważne są fundamentalne zasady w życiu. Tylko coś czuję, że mamunia popłynie w kłamstwa dalej.
                • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 11:06
                  O właśnie, osoby które atakują nie-ojca wspominając o genach powinny pamiętać, że geny to broń obosieczna.
                  Tu dziecko odziedziczyło geny osoby kłamliwej i dążącej po trupach do celu, bezwzględnej, i bliżej nieznanego ojca, jeśli wiedział, że kobieta ma męża wątpliwego pod względem moralności oraz inteligencji (przy stosunkach z dorywczymi partnerami używamy prezerwatyw).
                • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 12:17
                  No właśnie kto? Ojciec bio? Matka puszczalska oszustka i szantażystka czy dziadkowie, który nie umieli córki wychować na porządnego człowieka?
                • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:27
                  Taa... diabla wcielonego ma geny, maly antychryst rosnie suspicious Geny to nie wszysko, jeszcze trzeba cos z tymi genami zrobic.
      • maly_fiolek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:07
        A może on dziecko znienawidził? Za to że jest przyczyną największej porażki, żyjącym i chodzącym dowodem jego jeleniowatości.
        Może wytrzymał tak długo jak mógł, a potem odszedł żeby nie zrobić czegoś głupiego.
        Głębokiej miłości i nienawiści nie da się ot tak wygasić.
        • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:16
          Mógł odejść od razu. Wytrzymał tak długo, jak było mu to potrzebne.
          • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:27
            biala_adelajda napisała:

            > Mógł odejść od razu. Wytrzymał tak długo, jak było mu to potrzebne.
            >

            Matka powinna to przewidzieć - szantażem nie zapewni uczucia dziecku, szczególnie po tak bolesnej zdradzie. Mężczyzna mógł wykonywać minimum i oddalać się emocjonalnie od dziecka, nie ma o tym mowy w tekście.
          • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:53
            Nie mógł, matka nie dała mu takiego wyboru. Miałby 10 lat w plecy -ciągnąca się sprawa rozwodowa, brak ułożenia sobie w tym czasie życia, która by chciała do poważnego związku formalnie żonatego faceta?
    • woman_in_love mnie śmieszy mówienie o genach u osób wyznających 11.07.19, 11:08
      zasadę, że matką jest ta która urodziła a nie ta której geny (czyli której jajeczko).
      To dopiero wielki LOOOOL.
      • arwena_11 Re: mnie śmieszy mówienie o genach u osób wyznają 11.07.19, 12:39
        A nie przyszło ci do tego mikro rozumku, że osoby które tak mówią, nie biorą i nie brały pod uwagę IN Vitro czy adopcji?
        • woman_in_love Re: mnie śmieszy mówienie o genach u osób wyznają 11.07.19, 12:45
          A nie przyszło ci do mikro kato rozumku, że trzeba jednak zachowywać jakąś konsekwencję i że nie ma znaczenia czy bierzesz pod uwagę in vitro czy nie? Bo skoro twierdzisz, że geny ważniejsze, to niech będą i w stosunku do macierzyństwa i w stosunku do ojcostwa.
          • cruella_demon Re: mnie śmieszy mówienie o genach u osób wyznają 11.07.19, 12:57
            I przecież są. Gdyby tak nie było, parom, którym podmieniono w klinikach zarodki byłoby wszystko jedno, na zasadzie dziecko to dziecko, a oni się jednak bulwersują, chcą odszkodowania i za wszelką cenę odzyskać własny zarodek.
            I np. dlatego w takiej czarnej doopie jest matka tego dziecka, które do końca życia będzie jarzyną, nie może oddać matce biologicznej bo według prawa ona urodziła i nieważne, że dziecko nie jej.
    • lauren6 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:24
      Tak, zauważyłam to.

      Zauważ, że koronnym argumentem osób broniących podłego zachowania faceta jest to, że rozmówczynie kierują się solidarnością jajników, chociaż żadna - podkreślam ŻADNA - ematka nie poparła zachowania matki w tamtym wątku.

      Tamten wątek niestety pokazuje, że patriarchat jest głęboko zakorzeniony w - wydawałoby się - wyzwolonych kobietach. Wg nich krzywda faceta jest ważniejsza od krzywdy dziecka. Krzywda faceta usprawiedliwia jego podłe zachowanie i krzywdzenie niewinnych osób.

      Takie myślenie stoi tylko krok dalej od "dostałaś, bo zupa była za słona".
      • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:32
        lauren6 napisała:

        > Takie myślenie stoi tylko krok dalej od "dostałaś, bo zupa była za słona".

        Absurdalna manipulacja.

        Nie jesteśmy w stanie ocenić ani mierzyć, kto został bardziej skrzywdzony. Natomiast z dużą pokorą trzeba przyjąć, że czasem ból i zranienie jest tak wielkie, że człowiek nie jest w stanie czegoś udźwignąć. I to można zrozumieć. Mężczyzna z tamtego wątku dostał gotowe rozwiązanie do ręki - zaproponowane w ramach szantażu przez matkę dziecka.
        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:57
          Dokladnie, czasem jest tak, ze już nie mamy sil przejmować się nikim innym poza samym sobą.
          Pan chciał się uwolnić od pani, na zawsze, pani postawila warunek, pan go spelnil, żeby dostać to czego chciał.


          Pan mogl być wsciekly i zraniony, a potem postepowac, może za rada adwokata, tak aby dostać rozwod. Pani kalkulowala na zimno; mogla przewidzieć, ze 30 letni pan według wszelkiego prawdopodobieństwa jeszcze się ozeni, doczeka się własnych dzieci i dla jej syna po prostu nie będzie już miejsca w zyciu pana
        • z_lasu Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:04
          > czasem ból i zranienie jest tak wielkie, że człowiek nie jest w stanie czegoś udźwignąć

          Jak żyję nie słyszałam, żeby ktoś w ten sposób tłumaczył kobietę. Że jej ból był tak wielki, że nie była w stanie czegoś udźwignąć i dlatego skrzywdziła dziecko. Kobieta ma udźwignąć wszystko i zawsze poświęcić siebie dla innych, facetowi wolno zadbać o własny komfort bez oglądania się na ofiary. Obrzydliwe.
          • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:12
            Ooo nieprawda. Tyczy się to skrzywdzenia swojego własnego dziecka, gdyby to było dziecko męża z kochanką, większość by była po stronie tej żony.
      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:53
        lauren6 napisała:
        > Zauważ, że koronnym argumentem osób broniących podłego zachowania faceta jest t
        > o, że rozmówczynie kierują się solidarnością jajników, chociaż żadna - podkreśl
        > am ŻADNA - ematka nie poparła zachowania matki w tamtym wątku.

        Padło wiele wybielających zdań - również od ciebie. Że "mogła nie wiedzieć", że "kierowała się dobrem dziecka" itd. A pan to po prostu kluson - nie ma prawa do emocji, nie ma prawa go sprawa zwyczajnie przerosnąć.

        Wiele kobiet widać uważa, że dobro dziecka = dobro maki = tak jak chce matka. I basta.
        • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:07
          @araceli, to prawda. Ileś tam nicków pisało, że przecież mogła źle obliczyć kto jest ojcem albo nie podejrzewać, że zapłodnienia mógł dokonać inny samiec. To chyba chora tęsknota za matriarchatem?
        • z_lasu Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:16
          czy tylko ja nie wyłapałam takich wpisów:

          Oboje zachowali się paskudnie. Ale pani zachowała się niemoralnie wobec pana, żeby chronić dobro dziecka. A pan zachował się niemoralnie wobec dziecka, żeby chronić siebie.
          • sofia_87 Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:22
            Nieprawda pani zachowala się niemoralnie dla własnej wygody.
            Jakie "dobro" wynika dla dziecka z faktu, ze wychowuje go obcy pan albo z faktu, ze pan jest szantażem zmuszany do kontaktow z dzieckiem?
            Pani chronila siebie chcąc utrzymać fikcje
            • z_lasu Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:28
              Na szczęście to już nie te czasy kiedy "nieślubność" dziecka jest dla kobiety problemem. Nieślubnego ojca też można pozwać o alimenty. A dla dziecka bez wątpienia lepiej gdy ma pełną rodzinę.

              > Jakie "dobro" wynika dla dziecka z faktu, ze wychowuje go obcy pan

              Nie "obcy pan", tylko "tata". Dla dziecka to był tata. Naprawdę myślisz, że 4-latkowi robi różnicę czy biologiczny czy nie?
              • z_lasu Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:30
                > A dla dziecka bez wątpienia lepiej gdy ma pełną rodzinę.

                Tzn. zakładając, że nie ma tam przemocy, alkoholu itp. - żeby mi się ktoś nie przyczepił.
              • sofia_87 Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:43
                Pozwac można, ale nie zmusisz zadnego pana do zmiany pieluch czy wstawania do dziecka w nocy. Może eks - prawdziwy ojciec dziecka, był mniej rodzinny lub mniej zarabial.
                Fakt, najlepiej dla dziecka gdy ma pelna rodzine, ale rodziny nie buduje się na kłamstwie.

                Jak się okazało obcy pan. Może 4 latkowi roznicy to nie robi, ale najwyraźniej panu wychowującemu tego czterolatka robilo roznice to czy wychowuje swoje dziecko czy cudze. Matka miała obowiązek o tym pomyslec
              • katja.katja Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 19:16
                4-latkowi nie, ale czas mija i uroczy 14-latek coraz bardziej podobny do byczka spod ciemnej gwiazdy - swojego ojca biologicznego każe ojczymowi w...lać bo nie jest jego ojcem.
          • volta2 Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:29
            czyli panią usprawiedliwiamy bo postawiła wyżej dziecko? niż pan?

            ja bym jednak obstawiała, że pani zachowała się niemoralnie wobec pana, bo siebie chciała ochronić, na dziecku jej zależało najmniej
            • cruella_demon Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:35
              Kurła, bo już nie mogę.
              Gdyby pani zależało na dziecku, to by mu nie zrujnowała życia łżąc jak pies.
              Nie wyobrażam sobie stanąć twarzą w twarz ze swoim czterolatkiem i patrząc mu w oczy powiedzieć, sorry ale twój tatuś nie jest twoim tatusiem, bo mama najpierw się sqwiła, a potem kłamała, bo ten pan lepiej rokował w kwestii łożenia na rodzinę.
              • cruella_demon Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 16:36
                Ta baba w pierwszej kolejności OKŁAMAŁA DZIECKO!
                • cauliflowerpl Re: Czy naprawdę nikt tego nie widzi 11.07.19, 17:20
                  Amen.
      • amast Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:53
        W patriarchalnym świecie facet by się upił i skatował kobietę i dziecko. I wtedy przynajmniej słusznie dostałoby mu się na forum za podłe zachowanie. Próbował wycofać się z niezawinionego układu z kulturą a i tak został tym złym, który porzuca dziecko (co z tego, że nie swoje).
        • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:58
          amast napisała:
          > W patriarchalnym świecie facet by się upił i skatował kobietę i dziecko. I wted
          > y przynajmniej słusznie dostałoby mu się na forum za podłe zachowanie. Próbował
          > wycofać się z niezawinionego układu z kulturą a i tak został tym złym, który p
          > orzuca dziecko (co z tego, że nie swoje).


          Wg. solidarności jajników facet ZAWSZE świnia big_grin
        • lauren6 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:33
          > W patriarchalnym świecie facet by się upił i skatował kobietę i dziecko

          Bo liczy się tylko przemoc fizyczna. Przemoc psychiczna jest ok?
          • amast Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:35
            Przemocy psychicznej to dopuszczała się pani. Przez ładnych kilka lat. Tez ma się nijak do patriarchatu.
        • konsta-is-me Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:46
          amast napisała:

          > W patriarchalnym świecie facet by się upił i skatował kobietę i dziecko. I wted
          > y przynajmniej słusznie dostałoby mu się na forum za podłe zachowanie. Próbował
          > wycofać się z niezawinionego układu z kulturą a i tak został tym złym, który p
          > orzuca dziecko (co z tego, że nie swoje).

          A mogl zabic... !
          Laskawy pan !
          Patriarchat ma sie swietnie
          • amast Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:53
            Patriarchat nie ma się świetnie, skoro pan jest zły, bo nie chce łożyć na cudze dzieci, tylko mieć własną rodzinę.
      • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:59
        lauren6 napisała:

        > Tamten wątek niestety pokazuje, że patriarchat jest głęboko zakorzeniony w - wy
        > dawałoby się - wyzwolonych kobietach. Wg nich krzywda faceta jest ważniejsza od
        > krzywdy dziecka. Krzywda faceta usprawiedliwia jego podłe zachowanie i krzywdz
        > enie niewinnych osób.

        Nie wiem czemu w sytuację zdrady i oszustwa zarówno męża jak i dziecka, mieszasz patriarchat. Facet nie chce być jeleniem, ma prawo do życia w prawdzie i na swoich warunkach, kobiecie podłe zachowania mają być wybaczane i wybielane?


        > Takie myślenie stoi tylko krok dalej od "dostałaś, bo zupa była za słona".

        TOTALNA BZDURA I NADUŻYCIE. Twoja wyobraźnia się zdecydowanie zagalopowala.
        • lauren6 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:32
          > Facet nie chce być jeleniem, ma prawo do życia w prawdzie i na swoich warunkach, kobiecie podłe zachowania mają być wybaczane i wybielane?

          Facet świadomie i celowo odegrał się na dziecku ex żony za jej oszustwo nie mieści się w zakresie zachowania "facet nie chce być jeleniem".

          Tylko cienias wyżywa się na dziecku.
          • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:36
            lauren6 napisała:
            > Facet świadomie i celowo odegrał się na dziecku ex żony za jej oszustwo

            Ponownie - z posta startowego:
            "Był to nieformalny warunek matki, żeby rozwód przeprowadzić bez zbędnych problemów"


            Ale jak się solidarność jajników na mózg rzuca to ciężko nawet czytać. Facet zawsze świnia a biedna pani i jej przedłużenie czyli dzieciątko przez niego krzywdzone.
          • woman_in_love Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:16
            Niechęć do płacenia na cudze trudno uznać za wyżywanie się na dziecku.
            Ale chwila! Przecież ty możesz płacić za niego big_grin.
            • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:28
              > Niechęć do płacenia na cudze trudno uznać za wyżywanie się na dziecku
              Wcale nie o to. Chodzi o to, że pan mógł odejść od razu gdy się dowiedział i gdy dziecko było małe i pewnie mniej by to przeżywało. Przystał na warunki matki i cynicznie posłużył się dzieckiem, by osiągnąć swoje cele. Nie chodzi o to, że miał płacić na to dziecko. Nie chodzi o to, że miał wychowywać to dziecko. Chodzi o to, że miał nie wykorzystywać uczuć tego dziecka w rozgrywce z matką.
              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:32
                biala_adelajda napisała:
                > Chodzi o to, że pan mógł odejść od razu gdy się dowiedział i gdy
                > dziecko było małe i pewnie mniej by to przeżywało.


                Jasssne - mniej by przeżywało wojnę między "rodzicami". Jak pani nie miała skrupułów latami pogrywać dzieckiem to przy rozwodzie by się opamiętała? Jasssne...



              • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:33
                Jasne bo powinien heroicznie poświęcić swoje życie i 10 lat się z wywłoką po sądach ciągać ryzykując płacenie na urwę alimentów, bo znając życie ekspresowo by popadła w niedostatek.
                Z takim oszukańczym qwiszonem nie da się czysto grać.
                To tylko i qwiszon zniszczył dziecku psychę i to potrójnie, zabierając dziecku 2 ojców i na koniec próbując pogrywać dzieckiem i rozwodem do uzyskania własnych korzyści.
                Jakby kulson miała choć odrobinę przyzwoitości NAPRAWDĘ ZALEŻAŁO jej na dziecku, to by od razu pozwoliła na rozwód bez żadnych roszczeń i skupiła się na ratowaniu dziecka.
              • woman_in_love Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:33
                A może po prostu był zagubiony. Starał się, żeby było dobrze, może wydawało mu się, że jakoś się ułoży.
                Ale jednak nie dał rady, "wymiękł" i się poddał. Cóż zrobić, nie każdy i nie każda jest herosem.
                • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:46
                  > A może po prostu był zagubiony

                  Mhm. Dlatego odszedł dokładnie w momencie, w którym osiągnął swój cel. Tak się składa, że ja znam dwie podobne sytuacje "z życia". W obu sytuacjach stanęłam murem za facetami. W jednej z tych sytuacji żona zaszła w ciążę w takim czasie, że od początku było wiadomo, że mąż nie może być ojcem dziecka. Pan postanowił zostać z żoną i zająć się dzieckiem. Wytrzymał kilka miesięcy i odszedł, bo jednak nie dał rady. I to, uważam, jest ok. A wykorzystanie dziecka w tym wątku ok nie jest.
                  • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:08
                    Jedyną osobą, która wykorzystała dziecko jest PANI>
          • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:17
            lauren6 napisała:
            > Facet świadomie i celowo odegrał się na dziecku ex żony za jej oszustwo nie mie
            > ści się w zakresie zachowania "facet nie chce być jeleniem".

            Tylko gdzie tu owe odgrywanie się? Człowiek zadbał o swoją przyszłość, co więcej o przyszłość swojej przyszłej rodziny. Młody facet, po 30, chce ułożyć sobie życie, dlaczego ma łożyc na dziecko kochanka byłej żony? Rozumiem, że dziecko cierpi, ale ponosi konsekwencje decyzji i zachowań matki. Para-ojciec dostosowal się jak potrafił do tego chorego układu.

            > Tylko cienias wyżywa się na dziecku.
            O jakim wyżywaniu się piszesz? Wygaszenie kontaktu w imię swojego dobra, stabilizacji emocjonalnej, finansowej i rodzinnej nie jest niczym nagannym. Wcale bym się nie zdziwiła, skoro to "cienias", że te spotkania są dla faceta za trudne, bo przypominają mu ból zdrady i upokorzenie oszustw.
            • z_lasu Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 17:21
              > te spotkania są dla faceta za trudne, bo przypominają mu ból zdrady i upokorzenie oszustw.

              Biedulek... No skoro tak, to lepiej niech cierpi dziecko.
        • rosapulchra-0 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 17:13
          To typowe dla loren. Bardzo typowe.
      • miniofilka Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 21:07
        lauren6 napisała:

        > Tak, zauważyłam to.
        >
        > Zauważ, że koronnym argumentem osób broniących podłego zachowania faceta jest t
        > o, że rozmówczynie kierują się solidarnością jajników, chociaż żadna - podkreśl
        > am ŻADNA - ematka nie poparła zachowania matki w tamtym wątku.
        >
        > Tamten wątek niestety pokazuje, że patriarchat jest głęboko zakorzeniony w - wy
        > dawałoby się - wyzwolonych kobietach. Wg nich krzywda faceta jest ważniejsza od
        > krzywdy dziecka. Krzywda faceta usprawiedliwia jego podłe zachowanie i krzywdz
        > enie niewinnych osób.
        >
        > Takie myślenie stoi tylko krok dalej od "dostałaś, bo zupa była za słona".

        No wlasnie.
        Facet skrzywdzil dziecko I to jest ok.
        Taka hipokryzje ematek
        • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 21:16
          miniofilka napisała:

          > Facet skrzywdzil dziecko I to jest ok.

          W jaki sposób skrzywdził?
    • sko.wrona Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:36
      Mnie szokuje w tym wątku, że są takie osoby jak Ty, które uważają, że okłamywanie dziecka i partnera to nie problem.
      Kto kogo okłamał? Kto kogo szantażował? W jaki sposób matka dbała o dobro dziecka?
      Wyobraź sobie inna sytuację. Kobieta ma malutkie dziecko, wchodzi w związek z gościem. Dziecko mówi do gościa tato. Po kilku latach para się rozstaje. Czy w tej sytuacji uznałabyś, że facet ma moralny obowiązek utrzymywać kontakt z tym dzieckiem?
      • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:54
        Pokaż mi taką, która broniła matki, która uznała, że postępowanie matki było ok? Nikt jej nie bronił. I tak - matka jest winna temu wszystkiemu, co się stało. Co nie zmienia faktu, że pan zachował się względem zupełnie przecież niewinnego dziecka podle.
        • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:00
          biala_adelajda napisała:
          > Nikt jej nie bronił.

          "Mogła nie wiedzieć", "kierowała się dobrem dziecka", "chciała zafundować swojemu dziecku lżejsze przejście przez rozwód rodziców", hitowe "to nie ona miała problem"....

          Mało?
          • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:06
            Możliwe, że tak było. Zaczęłam czytać tamten wątek gdy miał już 500 postów i nie dobrnęłam do końca. Ale TEN watek jest nie o pochwale matki, a o tym jak wiele osób usprawiedliwiło pana i jego zachowanie względem dziecka.
            • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:10
              biala_adelajda napisała:
              > Ale TEN watek jest nie o pochwale matki,

              3 post tego wątku "Ale wcale nie musiała wiedzieć, czyje jest dziecko".
              • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:28
                Noooo. Ten jeden jedyny post, którego nikt nie poparł. I wciąż w poście startowym obrony matki nie widać.
                • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:32
                  biala_adelajda napisała:
                  > Noooo. Ten jeden jedyny post, którego nikt nie poparł. I wciąż w poście startow
                  > ym obrony matki nie widać.


                  Najlepszą "obroną" jest atak. Tutaj - na nie-ojca i na osoby, które rozumieją jego postępowanie.
                  • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:57
                    Bla bla bla. Nie mieści ci się w głowie, że można potępiać matkę i współczuć dziecku? Dziecko nie jest jej żadnym przedłużeniem. Jest osobną istotą, którą skrzywdziło dwoje dorosłych ludzi.
                    • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:41
                      biala_adelajda napisała:
                      > Nie mieści ci się w głowie, że można potępiać matkę i współczuć dziecku?


                      Nie mieści ci się w głowie, że można współczuć dziecku i nie potępiać nie-ojca?
                      • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 21:21
                        araceli napisała:

                        > Nie mieści ci się w głowie, że można współczuć dziecku i nie potępiać nie-ojca?

                        Dziecko niczemu niewinne, tylko ma głupią matkę. Niestety.
                        Trochę lat mam i trochę już widziałem. Jestem starszy od Rikiego, który już sobie szykuje rodzinny grobowiec wink
                        Jedno powiem, kobiety nie żałują deklaracji, co by zrobiły w takiej czy innej sytuacji, a gdy się taka przytrafia, zachowują się zupełnie inaczej i chronią własne dobro. Powiedzialbym nawet, że mężczyznę stać na większą elastyczność, pomijając totalne menelstwo, ale nawet wśród nich można się spotkać z wyjątkową i niespotykaną życzliwością. Wiem, bo ja się nie boję dyskusji z menelami, gdy mam możliwość i czas, rozmawiamy, bardzo szczerze i konkretnie.
                        • pani-nick Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:26
                          Tez z perspektywy doświadczenia życiowego uważam, ze łatwo się szafuje „wielkodusznością, uczciwością i otwartym sercem”, kiedy sytuacja nas nie dotyczy.
                          Tyle siebie znamy, na ile nas sprawdzono.
                          • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:14
                            Zgadzam się z tym, co do zasady i rzadko bywam kategoryczna w opiniach. Wyjątkiem są relacje dorosłych, dojrzalych (przynajmniej wiekiem) ludzi z maleńkimi dziećmi. W tej sytuacji oczekuję jednak od dorosłych wyższych standardów.
                            • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:21
                              Wartość człowieka spada dla Ciebie wraz z jego wiekiem? Dziecka nie można skrzywdzić, ale dorosłego już tak?
                              • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:27
                                Pierniczysz, żeby pierniczyć, gazeto.
                                • pani-nick Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:53
                                  Akurat tu napisał coś sensownego - wychodzi na to, ze jeśli dziecko partnera ujawni się jako dorosła osoba, to już skrupułów mieć nie trzeba...
                                  • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:19
                                    Nic takiego nie wychodzi. Gazeciarz pisał o krzywdzie pana z wątku, a nie żadnych hipotetycznych dorosłych dzieci. I co w tym dziwnego, że od dorosłego w kontaktach z dzieckiem wymaga się innych standardów niż w relacjach z innymi dorosłymi? W ogóle od dorosłych wymaga się więcej. Z racji przewagi wiedzy, doświadczenia, rozumu (przynajmniej teoretycznie), umiejętności panowania na emocjami, wyciągania wniosków itd. I tak, myślę, że z z dzieckiem należy się bardziej "cackać" niż z drugim dorosłym. Ale może przemawia przeze mnie ageizm. W dodatku do przejawianej już wcześniej mizoandrii.
                                    • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 11:06
                                      Ja uważam, że wszyscy powinni być równi (wiem, nie są). I uczucia dorosłego i dziecka tak samo powinny się liczyć. I dobro 10-latka, jak 30-latki czy nawet 70-latka.
                                      Gdyby matka liczyła się na równi z uczuciami tak dziecka, jak i męża nie byłoby całej tragedii.
                                      Większość tragedii czy nawet zwykłych konfliktów udałoby się uniknąć gdyby ludzie liczyli się z uczuciami wszystkich, także dorosłych, a nie tylko dzieci.
        • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:09
          Nie - to pani zawiniła wobec SWOJEGO dziecka. Na sytuacja jest z jej winy. I nie mówię to tylko o puszczaniu się i podrzuceniu panu kukułczego jajka. Mówię o sytuacji po tym jak prawda wyszła na jaw.
          Pani zamiast uznać swoją winę i dać panu rozwód na jego warunkach, zaczęła go szantażować.

          Wszystko co się wydarzyło jest winą PANI. To ona odpowiada za spieprzenie psychiki SWOJEGO dziecka. Ona i nikt inny.
      • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 20:33
        sko.wrona napisała:

        Kobieta ma malutkie dziecko, wchodzi w związek z g
        > ościem. Dziecko mówi do gościa tato. Po kilku latach para się rozstaje. Czy w t
        > ej sytuacji uznałabyś, że facet ma moralny obowiązek utrzymywać kontakt z tym d
        > zieckiem?

        Oczywiście.
        I znam facetów, którzy jak najbardziej ten moralny obowiązek czuli, nie jako obowiązek zresztą, tylko jako pragnienie.
        Dlatego powtarzam, ze pan nie tyle jest winny, co zdefektowany.
        • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 20:42
          nangaparbat3 napisała:

          > Oczywiście.
          > I znam facetów, którzy jak najbardziej ten moralny obowiązek czuli, nie jako ob
          > owiązek zresztą, tylko jako pragnienie.

          W towarzystwie takiego ogra, jakim jest matka tego dziecka? Nie wierzę.
          Pozostawianie w zasięgu działania tej kobiety, to proszenie się o poważne problemy.
          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:43
            Rozwód to co innego.
        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:16
          Pan jest normalny, a pani powinna była upewnić się wcześniej czy pan także odczuwa pragnienie opiekowania się cudzym dzieckiem.
          Ludzie mają różne pragnienia, a pragnienie bycia rodzicem wyłącznie dla swoich biologicznych dzieci z nikogo nie czyni gorszego człowieka
          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:44
            Nie masz jeszcze dzieci, prawda?
    • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:42
      Ile jeszcze wątków powstanie a propos tamtego jednego? Rozumiem, że możesz mieć inne zdanie niż niektóre forumki, jednak porównanie do braci samców jest po prostu nie na miejscu, jeśli uważasz, że oklamywanie przez tyle lat własnego dziecka i małżonka jest czymś ok.
    • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 12:44
      Nie widzę powodu pochwalania haniebnej postawy bo sprawca zła ma tak jak ja macicę.
      • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:01
        Ale nie chodzi o pochwalanie postawy matki. Odpowiadając dosłownie na startowe pytanie z tamtego wątku - najbardziej winna jest matka. Ale pan mógł odejść od razu, nie wykorzystywać dziecka, które przecież uważało go za ojca do załatwienia spraw z była żoną.
        • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:04
          biala_adelajda napisała:
          > Ale pan mógł odejść od
          > razu, nie wykorzystywać dziecka, które przecież uważało go za ojca do załatwie
          > nia spraw z była żoną.

          Ten układ wymyśliła również MATKA.
          • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:32
            A pan przystąpił do niego świadomie. Przypominam, dokuczył dziecku, które nie jest winne, że ma matkę, jaką ma.
            • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:38
              biala_adelajda napisała:
              > A pan przystąpił do niego świadomie.

              Mając wybór "świadomie rozwiodę się spokojne", labo "świadomie pójdę z kulsonicą na wojnę"... wybrał lepszą DOSTĘPNĄ mu opcję.
            • droch Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:55
              Cóż, pod przymusem niekiedy trzeba spełnić nawet żądanie terrorystów.
            • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:08
              biala_adelajda napisała:

              > A pan przystąpił do niego świadomie. Przypominam, dokuczył dziecku, które nie j
              > est winne, że ma matkę, jaką ma.
              >
              A pani świadomie wymyśliła i myślała ze przedłuży dostanie kasy na dziecko.
        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:10
          Doczytaj; mogl odejść, ale wtedy o spokojnym rozwodzie z orzeczeniem o winie pani mogl tylko pomarzyć. Zafundowalby sobie kilka lat piekla, wydatków, może wydumanych oskarzen pani.
          Pani postawila warunek, ze da mu rozwod jeśli będzie udawal ojca jej dziecka, no to udawal…

          Pan przez pania i pośrednio przez to dziecko stracil 7 lat zycia i pewnie sporo pieniaedzy, ile lat i pieniędzy miał jeszcze tracic? Postawil SWOJE dobro na pierwszym miejscu. Dobro dziecka to jego matka powinna stawiac na pierwszym miejscu. On teraz ma szanse na normalne, szczęśliwe zycie i własne dzieci, niby dlaczego miał się tej szansy pozbawiać?
          • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:33
            Cel uświęca środki, wiadomo.
            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:38
              To raczej podchodzi pod obrone konieczna
            • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:43
              biala_adelajda napisała:

              > Cel uświęca środki, wiadomo.
              >

              A nie masz wrażenia, że to matka dziecka chciała się odegrać na mężu?
            • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:44
              Dokładnie. Przez kilka lat, zamiast wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, okłamuje się partnera, okłamuje się dziecko (tak synku, to jest Twój tatuś, oczywiście), byle tylko mieć męża i ojca dla dziecka. Cel uświęca środki.
              • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:00
                Ale nie oceniamy postępowania pani tylko pana. Ona zachowała się podle. Ale to nie tłumaczy zachowania faceta względem DZIECKA. To ono zostało poświęcone w tej grze przez oboje. I to, że matka jest winna bardziej, nie zmazuje winy pana.
                • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:10
                  biala_adelajda napisała:

                  > Ale nie oceniamy postępowania pani tylko pana. Ona zachowała się podle. Ale to
                  > nie tłumaczy zachowania faceta względem DZIECKA. To ono zostało poświęcone w te
                  > j grze przez oboje. I to, że matka jest winna bardziej, nie zmazuje winy pana.
                  >

                  Pani jest poza dyskusją? Obawiam się, że nie da się tego rozdzielić, bo pani swoim postępowaniem znacząco przyczyniła się do sytuacji, w jakiej znalazł się pan. Mam inne zdanie w tej dyskusji, w zasadzie najdobitniej wyraża je ten post (przepraszam za dłuższą kopię, ale to moim zdaniem trafne podsumowanie):

                  Wiesz co, mam takie dziwne wrażenie, że facet miał do wyboru:
                  1/ być jeszcze około 20 lat dojony na maxa przez mamuśkę + dziecko (dla dobra dziecka i przy okazji matki)
                  2/ zerwać wszelkie relacje - pozbyć się oszustki z życia raz na zawsze


                  Matka mogła w tym czasie (miała na to 2 lata):
                  3/ wyjaśnić dziecku, że to nie jest jego tata i przygotować na rozstanie

                  Pani sobie zapewne wykombinowała, że:
                  4/ Zatrzyma go, bo przecież on nie odejdzie, tzn. "nie zrobi tego dziecku"

                  Facet wiedział, że jeżeli nadal będzie utrzymywał kontakty z dzieckiem = kontakty z jego matką na jej oszukańczych zasadach + dojenie ile się da + pogrywanie synem (jak tylko się zobaczy, że mu zależy na kontaktach) = brak realnie możliwości ułożenia sobie życia bez owej pani w tle.
                  Można to było inaczej rozegrać, gdyby pani kierowała się dobrem swojego dziecka, a nie kombinowała jak faceta bardziej wydymać, alba za wszelką cenę zatrzymać przy sobie. Syna miała w doopie, był dla niej środkiem do osiągnięcia celu.
                  • aerra Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:01
                    Owszem, pani jest poza dyskusją, bo zachowanie pani jest jednoznacznie naganne i chyba nie znalazł się nikt, kto by go bronił.
                    Natomiast usprawiedliwienia dla pana, na to jak postąpił z dzieckiem, które tej sytuacji winne nie jest, za to jest największą ofiarą - zwyczajnie nie ma.
                • agrypina6 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:36
                  Dziecko nie było pana. Więc nie miał skrupułów. Ilu biologicznych rodziców nie ma skrupułów grać dziećmi? A wy tu dziwcie się oszukanemu facetowi.
          • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:42
            Bo się nie nadaje, ani na męża, ani na ojca - facet beznadziejny bez własnego zdania i honoru.
            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:56
              Na razie wiemy, ze pan nie nadaje się na meza kulsona oraz ojca cudzego dziecka. Zdarza się
              Pan wlasnie pokazal, ze ma własne zdanie, przeprowadzil zaprzeczenie ojcostwa i rozwod.
              Bez honoru to by był gdyby pozostal jeleniem kontemplującym prze reszte zycia własne poroze
              • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:17
                No ale zobacz, po jakim czasie...poza tym hipokryta, do czasu rozwodu, po tym jak znane były wyniki badań, przez rok udawał tatusia i to dla mnie jest fałsz w czystej postaci. Gdyby zaraz po uzyskaniu wyników szczerze to rozegrał, to oczywiście rozumiem, a on tymczasem, mimo poczucia pewnie wstrętu do żony, zgodził sie na deal przez nią zaproponowany, czyli zwyczajnie posłużył się dzieciakiem, jak przedmiotem - jak przestał być przydatny - dał mu kopa. Wychodzi na to, że dokonał odwetu na matce, wykorzystując dziecko. I co mam mu współczuć???
                • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:22
                  szafireczek napisała:

                  > No ale zobacz, po jakim czasie...poza tym hipokryta, do czasu rozwodu, po tym j
                  > ak znane były wyniki badań, przez rok udawał tatusia i to dla mnie jest fałsz w
                  > czystej postaci.

                  A pod wpływem czyjego szantażu sprawował opiekę i finansował dziecko? I nie podkreślałabym tutaj "udawania tatusia" - o tym nie ma słowa w tekście, jedynie o poprawnych relacjach (brak kłótni i awantur) oraz o finansowaniu, opiece nad dzieckiem.

                  Gdyby zaraz po uzyskaniu wyników szczerze to rozegrał, to ocz
                  > ywiście rozumiem, a on tymczasem, mimo poczucia pewnie wstrętu do żony, zgodził
                  > sie na deal przez nią zaproponowany, czyli zwyczajnie posłużył się dzieciakiem
                  > , jak przedmiotem - jak przestał być przydatny - dał mu kopa. Wychodzi na to, ż
                  > e dokonał odwetu na matce, wykorzystując dziecko. I co mam mu współczuć???

                  Ależ matka nie chciała mu tego umożliwić - dała mu wybór: "albo będzie tak jak ja chcę, albo nie dam ci spokoju". Nie wiemy kompletnie NIC o uczuciach tego mężczyzny ani relacjach na linii on-dziecko PO odkryciu prawdy.
                  • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:36
                    Co to za "facet", który ulega szantażowi i nie ma własnego zdania...mamcia tupnęła i on przystał na waraunki (ciekawe, czy pistolet mu do skroni przykładała, czy się już obyło...).

                    Taaa, matka nie chciała umożliwić...to niuniuś stulił po sobie uszy i uknuł na zapleczu plan wykorzystania dzieciaka...Zaiste - ofiara losu!
                    • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:39
                      szafireczek napisała:

                      > Co to za "facet", który ulega szantażowi i nie ma własnego zdania...mamcia tupn
                      > ęła i on przystał na waraunki (ciekawe, czy pistolet mu do skroni przykładała,
                      > czy się już obyło...).
                      >
                      > Taaa, matka nie chciała umożliwić...to niuniuś stulił po sobie uszy i uknuł na
                      > zapleczu plan wykorzystania dzieciaka...Zaiste - ofiara losu!

                      Gdyby matce zależało na dziecku, to zgodziłaby się na szybki i cichy rozwód, po czym skupiłaby się na opiece i pomocy (głównie psychologicznej) dziecku.
                      Do dalszej emocjonalnej i niezbyt merytorycznej części posta trudno mi się odnieść...
                      • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:53
                        <Niezbyt merytorycznej< - ależ po prostu nie masz argumentów, bo niestety na perfidię nie ma wytłumaczenia...
                        • rosapulchra-0 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 17:30
                          Szafireczek coś cię za bardzo wyobraźnia ponosi. Skup się na faktach.
                    • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:43
                      Wlasne zdanie może mieć, ale to nie zmienia faktu, ze jakby pani chciała to by mu rozwodu bardzo długo nie dawala, a on przede wszystkim tego chciał uniknąć.
                      Wlasnie nie ofiara losu smile, pan zalapal, ze z kulsonem można grac tylko jej kartami, zagral i wygral.
                      Pan pomyslal przede wszystkim o sobie, miał do tego pelne prawo.
                      Podobnie jak matka miała OBOWIAZEK myslec przede wszystkim o dziecku i dac panu rozwod asap
                      • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:59
                        Właśnie - tu się zgadzam całkowicie - "pan pomyślał przede wszystkim o sobie", ale nie zgadzam się do końca, że "miał do tego pełne prawo", - miał, ale nie kosztem innych, bo to świństwo.

                        Okropne jest to, że można myśleć wyłącznie o sobie i nie brać pod uwagę nikogo innego. Tu sytuacja rodzinna, ale taki tok myślenia jest też w pracy, w związkach, w sprawach wspólnych. Dla mnie to słabe.
                        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:31
                          Owszem nie zawsze jest to słuszne,
                          ale w sytuacji gdy pan zmarnowal kilka lat zycia tylko dlatego, ze pani myslala wyłącznie o sobie, jest to usprawiedliwione
                    • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:58
                      szafireczek napisała:

                      > Co to za "facet", który ulega szantażowi i nie ma własnego zdania...

                      Bo nieuleganie szantażowi jest domeną ,,prawdziwego" faceta? Emocje i subiektywna opinia.

                      > mamcia tupn
                      > ęła i on przystał na waraunki (ciekawe, czy pistolet mu do skroni przykładała,
                      > czy się już obyło...).

                      Obrazowe metafory i słowa nacechowane emocjonalnie - znowu emocje, dewaluacja przeciwnego stanowiska, próba deprecjonowania. Merytoryki - brak.

                      >
                      > Taaa, matka nie chciała umożliwić...to niuniuś stulił po sobie uszy i uknuł na
                      > zapleczu plan wykorzystania dzieciaka...Zaiste - ofiara losu!

                      Jak wyżej.

                      Czy jeszcze mogę się odnieść do czegoś merytorycznie?
                      • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:07
                        Przeciwstawienie się szantażowi to dorosłość, a nie jak to sobie wymyśliłaś "emocje i subiektywna opinia".

                        Dalej nie komentuję, bo nie znasz pojecia "merytoryczny", a słowa znacząco nadużywasz, nic nie wnosząc do dyskusji, która dotyczy problemu podniesionego w wątku a nie mojej osoby (chociaż dzięki za zainteresowanie).




                        • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:12
                          szafireczek napisała:

                          > Przeciwstawienie się szantażowi to dorosłość, a nie jak to sobie wymyśliłaś "em
                          > ocje i subiektywna opinia".

                          Przeciwstawienie się szantażowi to dorosłość? To Twoja opinia.

                          >
                          > Dalej nie komentuję, bo nie znasz pojecia "merytoryczny", a słowa znacząco nadu
                          > żywasz, nic nie wnosząc do dyskusji, która dotyczy problemu podniesionego w wąt
                          > ku a nie mojej osoby (chociaż dzięki za zainteresowanie).
                          >

                          wink
    • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 13:34
      Wiesz, faceci nawet swoje biologiczne dzieci czesto potrafią mieć w dudzie po rozwodzie. To co tu się dziwić, że taki upokarzajacy dowód zdrady dla gościa nie miał cech ludzkich. Ematki znają mentalność misiaczkow i ja szanują, czasem wręcz wielbia... trochę rzyg, ale też nic nowego.
      • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 00:53
        100/100
    • ixiq111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:08
      Przerażające jest to, że jedno kłamstwo, podkreślam JEDNO w taki istotnej kwestii, może zniszczyć życie tylu osobom (może i całym rodzinom?) i wywołać, aż tak skrajnie złe emocje.

      Chyba zacznę zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy, żeby każde dziecko miało zaraz po urodzeniu, a przed rejestracją w USC miało robione testy DNA, które jednoznacznie wskażą rodziców.

      Ktoś popiera? Zgodzi się podpisać?
      • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:28
        Ja nie popieram. Znam przypadek, gdzie para miała 2 dzieci, po latach wyszło, że nie są biologicznymi dziecmi męża. Matka niezbyt odpowiedzialna i zaangażowana w życie rodzinne, głównie "ojciec" się nimi zajmował. Doszło do rozwodu, facet nigdy się dzieci nie wyrzekł, chociaż był namawiany przez rodzinę i znajomych. Dla niego były, jak rodzone i którymi zajmował się od niemowlęctwa. Taka więź emocjonalna tam była. Facet na co dzień niczym się nie wyróżniający...
        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:46
          Jak to niczym? Wyroznial się solidnym porozem smile
          Szkoda faceta, watpie aby w swym "bohaterstwie" miał czas mieć jeszcze własne dzieci.
          Za nic bym nie zyczyla takiego zalosnego losu własnemu synowi
          • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:12
            No taksmile Ale dobry z niego ogólnie człowiek - taki poczciwy...
            Innych dzieci nie chciał - dla niego to były własne dzieci. Nie uważał ich za "czyjeś", bo nie myślał na poziomie biologicznym.
            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:33
              Mocny kandydat do nagrody Darwina smile
              • danaide Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 21:57
                Chyba kandydatka. Ty sofio. Nick zupełnie nie na miejscu.
                Ktoś kto w dziecku widzi człowieka zasługującego na szacunek i miłość, a nie tylko przedłużenie własnej gałązki drzewa genealogicznego nie jest głupcem.

                • kura17 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 08:29
                  > Ktoś kto w dziecku widzi człowieka zasługującego na szacunek i miłość, a nie tylko
                  > przedłużenie własnej gałązki drzewa genealogicznego nie jest głupcem.

                  swietnie napisane!
                • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 09:17
                  Pod względem biologicznym (o ile sam oczywiście jest płodny) jest głupcem.
                  Inwestuje się we własny geny. A nie cudze, zwłaszcza cudze z oszustwa i podłej zdrady.
                • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:54
                  Można widzieć i jedno i drugie.
                  A pan poczciwina raczej był pozbawiony cojones, dlatego nie walczył i dlatego wciąż woli udawać, że deszcz pada.
                  Dla mnie pan jest i głupcem i frajerem, a jeśli dzieci będą takie jak matka to na starosc słono za swoja głupotę zapłaci
              • asia_i_p Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 22:51
                A to już jest przegięcie. Rozumiem, że można bronić faceta z wątku o zaprzeczeniu ojcostwu po latach, chociaż ja uważam, że jednak pewien wybór miał. Ale nabijanie się z kogoś, kto postąpił - a niech tam, nie będę się bała tego słowa - szlachetnie, jest nie w porządku.
              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 20:39
                Mam jakąś dziwną pewność że jest o niebo szczęśliwszy od ciebie.
            • sko.wrona Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:36
              Dla niego były to własne dzieci i miał z nimi więź.

              W tamtym wątku wersja matki jest, facet był wspaniałym ojcem i był związany z dzieckiem. Podejrzewam, że wersja pana była trochę inna skoro za plecami matki zrobił dziecku test DNA, a sąd przechylił się do wniosku o zaprzeczenie ojcostwa.

              Jeśli zostawię na ulicy niezabezpieczony rower i ktoś mi go ukradnie. Zgłaszam sprawę na policję, ale pretensje mam przede wszystkim do siebie.

              Pan zapewne od początku nie był ojcem roku, ale to pani zdecydowała o tym żeby trwać w kłamstwie i to pani zdecydowała się w jaki sposób się rozstaną.
        • amast Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:51
          Ale mowa jest o zrobieniu badań zanim pan zostanie oficjalnie ojcem i przez lata rozwinie się więź.
          • szafireczek Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:09
            No chyba, że tak. Na pewno jest to przydatne w razie chorób genetycznych, albo tam, gdzie potrzebny jest na cito dawca.
      • rzeniha Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:00
        A ja myślę, że pomimo całego zła i tragedii jakie sprowadziła ta kobieta na tego Pana, to on wyjdzie (a w zasadzie już wyszedł) silniejszy z tej sytuacji. Nie dość, że układa sobie życie już z inną, która jest w ciąży, to jeszcze na pewno nabrał dużego szacunku do samego siebie i wewnętrznej siły-wartości, dzięki temu, że nie został jeleniem, nie dał się zrobić, zawalczył mądrze, odegrał się wygrał, czyli postąpił jak prawdziwy mężczyzna. Myślę, że aktualna partnerka Pana bardzo to docenia i jest z niego dumna. Bo prawdę pisząc, facet łożący na obce dzieci (ze zdrady) to ostatni łoś, kompletnie aseksualny. Nigdy bym nie mogła być z kimś takim. Facet z wątku mi imponuje, chociaż oczywiście dziecka żal, ale jak słusznie określiła to Sofia_87, jego zachowanie to raczej samoobrona niż czynienie dziecku źle na złość, a ja to zwykle nazywam, że jakieś ofiary muszą być wśród najsłabszych i postronnych, przykre to i smutne, ale nie da się uniknąć, więc należy przejść nad tym do porządku dziennego i tyle.
        • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:28
          >>>>a ja to zwykle nazywam, że jakieś ofiary muszą być wśród najsłabszych i postronnych, przykre to i smutne, ale nie da się uniknąć, więc należy przejść nad tym do porządku dziennego i tyle.


          Człowiek - to brzmi dumnie big_grin big_grin big_grin
    • rynko Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:37
      Znam autentyczną historię, podobną do tej. Małżeństwo z 2-letnim dzieckiem. Ona pracuje jako sekretarka w prywatnej firmie, on pracuje jako ochroniarz. On wyjeżdża do pracy na nocną zmianę. W pracy okazuje się, że nie jest potrzebny i wraca do mieszkania. W mieszkaniu nie zastaje nikogo. Dziecko znajduje u teściowej i dowiaduje się że jego żona wyjechała z właścicielem firmy na dyskotekę. Nad ranem żona wraca, dochodzi do kłótni. Żona wykrzykuje, że dziecko nie jest jego. On zabija żonę i dziecko a sam wyskakuje z 4-tego piętra. Nie zabija się ale zostaje kaleką.
    • madzioreck Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 14:59
      Przerażające to jest to, że jakiego kulsoństwa nie popełniłaby kobieta, winny i tak zawsze jest facet.
      • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:10
        Przerażające jest przekonanie, że kulsoństwa kobiety usprawiedliwiają kulsoństwa pana względem dziecka, które nie jest w żaden sposób winne, temu jaką ma matkę.
        • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:16
          No przeciez dziecko to "przedluzenie matki", nie czytalas? Prawie jedna i ta sama osoba wink w sumie... skoro mozna krzywdzic dziecko, bo matka sucz, to ciekawe co mozna zrobic z psem, czy kotem osoby, ktora nas skrzywdzila...
          • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 01:06
            Sprzedac Chinczykowi do knajpy suspicious Niech przypieka na wolnym ogniu.
      • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:14
        to prawda, to jest dopiero podejście jak bracia samcy
      • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:42
        Facet zawsze może zachować się lepiej niż kobieta. Być lepszym rodzicem i tak dalej.
      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:20
        madzioreck napisała:
        > Przerażające to jest to, że jakiego kulsoństwa nie popełniłaby kobieta, winny i
        > tak zawsze jest facet.

        Panie wściekle atakujące nie-ojca to właśnie żeńska wersja braci samców.
        • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:42
          Bracia samcy mają taryfę ulgową dla kobiet? Nie zauwazyłam.
          • madzioreck Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:55
            No też pisze araceli, żeście są żeńską wersją braci samców.
            • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 17:22
              Nope. Braciosamczyzm polega na tym, ze czegokolwiek by nie zrobila osoba mojej plci, winna jest zawsze osoba plci przeciwnej.
              Bracia porwaliby sie nawet na usprawiedliwienie chodzenia do lozka z eksia w czasie trwania zwiazku z przyszla zona.
              • madzioreck Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 17:47
                cauliflowerpl napisała:

                > Nope. Braciosamczyzm polega na tym, ze czegokolwiek by nie zrobila osoba mojej
                > plci, winna jest zawsze osoba plci przeciwnej.

                No a co tu robi część ematek? Nie to samo aby?

                > Bracia porwaliby sie nawet na usprawiedliwienie chodzenia do lozka z eksia w cz
                > asie trwania zwiazku z przyszla zona.

                No to cud, że emateczki aż tak daleko nie poszły.
            • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:36
              Ja nie uważam, że przeszłam. Trudno mi po prostu pojąć, że dla faceta dziecko, które wychowywał to worek z konkretną krwią i pieniędzmi. Bez uczuć i sentymentów. Z czego, w momencie rozwodu nawet dzieci z odpowiednią grupą krwi tez tracą na znaczeniu kiedy pojawia się nowa pani czy pani plus nowe dziecko. Ba, nawet ich nie potrzeba. Wystarcza zasądzone alimenty.
              • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:39
                Dla kobiety też. Inaczej kobiety z problemami zdrowotnymi zamiast leczyć się latami by mieć własne od razu starałyby się o adopcję, prawda?
                • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:42
                  Adopcja to nie opcja.
                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:46
                    Owszem, opcja na posiadanie dziecka, którego nie można mieć naturalnie.
                    • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:49
                      Każdego dziecka?
                      • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 09:26
                        Nie wiem o co Ci chodzi? Oczywiście, że nie każdego, ale nawet będąc płodna jak kotka w rui też nie będziesz mieć "każdego dziecka".
                        • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:51
                          W sensie, ze do adopcji są dzieci w potrzebie. Dzieci o których ematka tak bardzo lubi pisać, że z problemami. I tak jest więc to nie opcja. Naczelny cel adopcji to dać dom dziecku a nie rodzinie co może mieć własnych dzieci potomka.
                          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:03
                            Co nie zmienia faktu, ze jakies 99% rodzicow adopcyjnych to tacy, którzy nie mogą mieć dzieci biologicznych, a dziecko bardzo chcą mieć.
                            Fakt, jeśli się zgraja, to robia cos niesamowicie dobrego dla tego dziecka, ale to niemal nigdy nie sa ludzie, ktorzy mogąc mieć własne biologiczne dzieci rezygnują z nich aby adoptować np. trojke rodzeństwa z domu dziecka
                            • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 11:10
                              Dawno, dawno temu, w czasach przed powszechnym internetem czytałam wywiad z młodą Angeliną (chyba wtedy była w trakcie adopcji najstarszego dziecka lub po), która pisała, że nigdy nie będzie miała własnych dzieci bo to mocno nieetyczne gdy tyle poszkodowanych w krajach głodu, wojny potrzebuje rodziców adopcyjnych.
                              I co? I nawet ona nie wygrała z hormonami i urodziła troje własnych.
                • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 01:09
                  Nie ma dosc dzieci, zeby kazdy sobie adoptowal kiedy chce. Plus procedura adopcyjna jest czasochlonna i długa. Plus musisz spelnic szereg warunko (m.in. finansowych, stazu zwiazku itd) ktorych nie trzeba spelnic przy wlasnym, biologicznym dziecku.
                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:47
                    Nawet oni wiedzą widać, że pokochanie cudzego dziecka nie jest proste więc robią niezłe sito by wydobyć rodziców, którzy na pewno są na to zdecydowani i przede wszystkim chętni, czyli co innego niż wrobiony mężczyzna.
                    • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:53
                      No chca wiedziec, bo jak widac z tamtego watku, zdolnosc do uczuc wyzszych nie kazdy ma w oprogramowaniu. Wiec odsiewaja tych z defektem suspicious
        • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 18:36
          > Panie wściekle atakujące nie-ojca to właśnie żeńska wersja braci samców
          Panie "wściekle" atakujące zwracają uwagę na krzywdę dziecka. Typowe dla braci samców, co nie.
          • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 18:40
            biala_adelajda napisała:
            > zwracają uwagę na krzywdę dziecka.

            Nie zwracają uwagi na krzywdę wyrządzona przez matkę.

            Matka: No tak, niby oszukała ale przecież mogła nie wiedzieć, nie być świadoma, chciała dobrze dla dziecka!
            Ojciec: Kulson, po prostu kulson. Jak każdy facet - bez serca, kulson.


            Typowo bracisamczo.
            • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 18:50
              Napisałam gdzieś tak? Bo dość wściekłe udzielałam się w tym wątku. W ogóle nikt tu matki nie bronił, bo te marne dwa zdania jednej forumki o tym, że może nie wiedziała do końca, to nie jest żadną obrona. A na pewno nie taka jakiej dorobił się pan. Skąd u ciebie taki problem z oddzieleniem tego dziecka od matki? A to twierdzenie "że każdy facet to swinia", pomimo że wyraźnie pisano co innego, to juz jest sprowadzanie tej rozmowy do absurdu.
              • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:24
                No trudno żeby się doczekała. Facet jest taką samą ofiarą jak to dziecko.
                • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:32
                  Zacytuję araceli: "Matka: No tak, niby oszukała ale przecież mogła nie wiedzieć, nie być świadoma, chciała dobrze dla dziecka!" To ma być niby zdanie forum o matce. No to doczekała się obrony czy nie? Zdecydujcie się.
                  • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:36
                    Doczekała się obrony, co mnie osobiście dziwi, a już tłumaczenie dobrem dziecka wzbudza atak śmiechu, ale nie takiej samej jak pan, który jest ofiarą.
                    Jeszcze brakuje tylko tekstów, że to pana wina, że kurła się puszczała.
                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:43
                    biala_adelajda napisała:
                    > Zacytuję araceli: "Matka: No tak, niby oszukała ale przecież mogła nie wiedzieć
                    > , nie być świadoma, chciała dobrze dla dziecka!" To ma być niby zdanie forum o
                    > matce. No to doczekała się obrony czy nie? Zdecydujcie się.

                    To jest wybielanie i usprawiedliwianie matki. WPROST.
                    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:55
                      Takiego zdania poza tobą nikt tu nie wyglosił. Nikt matki wprost nie bronil, tylko dziecka. To, że chodzi o matkę, to jest tylko twoja projekcja.
                • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 01:19
                  No, raczej nie jest taka sama ofiara jak dziecko. Jak ktos uszkodzi czyjes dziecko, bo będzie w konflikcie z rodzicem, to też bedzie równie poszkodowany jak to dziecko?
                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:41
                    Codziennie nasze dzieci zabierają coś innym, cudzym dzieciom, najczęściej tym najbardziej pokrzywdzonym, żyjącym w krajach azjatyckich i afrykańskich.
                    I najczęściej nie mamy dysonansu poznawczego i nikt wprost nie mówi nam, że jesteśmy podłymi egoistami rozmnażając się świadomie na Tej planecie.
                    Już samą decyzją o urodzeniu swojego dziecka podtruwasz bardziej dzieci z innych części świata, gdzie są fabryki, ale to Cię nie interesuje bo nie widać i mało wdzięczny temat do plotek jak ten temat.
                    • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:55
                      Ale wiesz, ze jak zyjesz tez podtruwasz dzieci z innych czesci swiata? A jak umrzesz, to ich rodzice starca miejsca pracy i bedziesz winna, ze te dzieci gloduja suspicious To co chcesz zrobic?
                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:45
                    Nie da się uszczęśliwić wszystkich cudzych dzieci, więc zwykle dorośli najczęściej stawiają na swoje własne.
              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:27
                biala_adelajda napisała:
                > Napisałam gdzieś tak?

                Odnoszę się ogólnie do retoryki pewnej grupy osób o konkretnej postawie.
                • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:38
                  Jako, że w dużej mierze dyskutujesz tu ze mną, o czym my zatem gadamy.
                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:44
                    biala_adelajda napisała:
                    > Jako, że w dużej mierze dyskutujesz tu ze mną,

                    Spuść z ego.
                    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 20:00
                      Pffffff. Przewiń sobie w górę i popatrz. I sama spuść z ego.
    • kropkacom Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 15:40
      I szczerze pisząc liczy się dla mnie jak kobiety piszą o kobietach czy matki o dzieciach. Stety/niestety.
    • panpaniscus Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:23
      To niesamowite, masz rację. Bo przecież wina matki to jedno, a dobro dziecka to drugie. Jak można się wyrzec dziecka, które się 6 lat wychowywało? Niewinnej istoty?
      O ile rozumiem niechęć do płacenia alimentów w takiej sytuacji, to emocjonalne porzucenie dziecka jest dla mnie nie do przeskoczenia.
      • danaide Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 22:15
        Też tak uważam - takie odrzucenie niszczy człowieka.
        • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 09:25
          Jednego niszczy, innego nie niszczy.
          A co powiedzieć o dzieciach alkoholików, gdzie nie mogą liczyć ani na ojca ani na matkę, kiszą się w biedzie i np. do tego są jeszcze molestowane lub tłuczone?
          • kalina_lin Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 21:00
            Można powiedziec, że stosunkowo wiele z nich nie dożywa wieku dorosłego. Oraz, że często wyrastają na meneli, pijaków i damskich bokserów.
            • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 21:32
              No właśnie niekoniecznie.
    • smillla Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 16:37
      Ale dlaczego cały atak idzie na tego nie-ojca?... Może niech ktoś osądzi moralnie prawdziwego ojca, który wypiął się na swoje dziecko, gdy było jeszcze embrionem?... To dopiero jest szuja - o ile nie jest kolejnym wrobionym przez matkę dziecka i wie, ze w ogóle jest ojcem.
    • mim_maior Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 18:22
      Ależ tu chlewnia.
    • volta2 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:02
      na chłodno to pAn by się starał a za 6/8 lat by usłyszał że nie jest ojcem i ma spadać. Od dziecka. W sumie postąpił racjonalni e i tyle. Nie ma co go bronić ale ja mu się nie dziwię.
      • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:21
        volta2 napisała:

        > na chłodno to pAn by się starał a za 6/8 lat by usłyszał że nie jest ojcem i ma spadać.

        Obawiam się, że w tej sytuacji, żadnego wsparcia na ematce pan by nie dostał "bo to przecież nie jego dziecko". Dziecko jest faceta albo i nie jest, wszystko zależy od zachcianki matki.

        Realnie patrząc, facet był w bardzo trudnej sytuacji. Mógłby się bawić w wujka dziecka, ale wtedy nigdy by się nie uwolnił od tamtej kobiety i nie miałby szansy na normalną rodzinę i dzieci.
        Matka nawet nie myśli o odnalezieniu ojca dziecka, więc pewno serial będzie trwał. sad
    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:51
      Na zakończenie podam pewną ciekawostkę, głównie dla tych, co twierdzą, że pan tak sprytnie sobie poradził i, że korzystał z rad adwokata. Otóż podtrzymując więź z dzieckiem bardzo ryzykował w procesie o zaprzeczenie ojcostwa. Że przegra. Bo sąd kieruje się przede wszystkim dobrem dziecka. W procesie o zaprzeczenie ojcostwa sąd bada emocjonalne związki z rodzicami oraz konsekwencje ich zerwania. I rodzina, która funkcjonuje prawidłowo, ma szansę na oddalenie powództwa, nawet jeśli biologia mówi co innego.


      W tym zakresie rodzina funkcjonująca prawidłowo i długo -
      w której prawda biologiczna jest inna,niż powszechnie przyjęta -
      która pieczołowicie troszczy się o dziecko,ma szanse je obronić,
      a więc uzyskać wyrok oddalający powództwo.
      • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 19:52
        M. Przebindowski
      • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 20:04
        No i zapewne w tej kwestii poszła mu na rękę matka, która nie utrudniała, a może i zgodnie przytakiwała. Dziwisz się, że w takiej sytuacji facet obiecał jej co tylko się da?
        Oddalenie powództwa w takim przypadku jawi mi się jako najgorszy koszmar, nie dość, że musisz całe życie płacić na cudze dziecko, to jeszcze na koniec to dziecko okradnie twoje prawdziwe dzieci ze spadku.
        Koszmar.
        • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 20:17
          To było postępowanie zainicjowane przez prokuratora. A matka i ojciec byli pozwanymi. Pan ryzykował tak czy siak, nawet nie mając o tym pojęcia.
          > jeszcze na koniec to dziecko okradnie twoje prawdziwe dzieci ze spadku.
          No tak. W tej sytuacji trzeba pozbyć się skrupułów.
          • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 20:29
            > No tak. W tej sytuacji trzeba pozbyć się skrupułów.
            >

            A żebyś wiedziała. Zwłaszcza, że w skali całego majątku, to może być bardzo duża suma. Wobec oszukanej ofiary i jej biologicznych dzieci, to straszna niesprawiedliwość.
            To jest syf, który się bezie ciągnął za człowiekiem całe życie, tylko dlatego, że jakaś podła kurła go oszukała.
            W takim przypadku cel uświęca środki.
      • sko.wrona Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 22:00
        No ale najwyraźniej ta rodzina nie była „funkcjonującą prawidłowo”.
        To nie jest normalna sytuacja, że facet za plecami kobiety robi dziecku testy genetyczne, prawda?
        • alicia033 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 11.07.19, 22:46
          sko.wrona napisała:

          > To nie jest normalna sytuacja, że facet za plecami kobiety robi dziecku testy genetyczne, prawda?

          Nienormalna to przede wszystkim jest sytuacja, gdy taka tfu-matka oszukuje własne dziecko i partnera co do ojcostwa.
          Czy dla ciebie to normalne, skowrona?
          Cała reszta to skutek postępowania tej kulsonicy.
          • sko.wrona Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 00:28
            OJP wyrywkowo się do mnie doczepiłaś?
            Odpowiadałam białej Adelajdzie, która uparcie zwala winę na ojca.
    • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 00:35
      Ale czego oczekujesz????
      Tak pani szuja kuw..ila się i zgotowała piekło własnemu dziecku. Jej dziecku które powinna chronić za wszelka cenę, jak przed molestowanie biciem i cała reszta a ona zgotowała dziecku takie życie.
    • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 09:40
      Masz tu świeżutki smaczek z forum, do którego tak chętnie nas porównujesz:
      "Nie dziwię się. Nie wytrzymał to zabił siebie i najprawdopodobniej syna. Sam mam bardzo słabą psychikę i pewnie tak samo by się to skończyło lub jakąś masakrą..."

      Nie, to nie o śmiertelnej chorobie, wizji końca świata ani o niczym takim. To o potencjalnym utrudnianiu kontaktów z dzieckiem i oskarżeniu o przemoc.
      braciasamcy.pl/index.php?/topic/22778-samob%C3%B3jstwo-ojca-dziecko-poszukiwane/

      "Nie dziwię się, że ojciec zabił własne dziecko". To są Bracia Samcy moja droga. Więc nie szarżuj tak z tymi porównaniami.
      • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:18
        Zabolalo porownanie? tongue_out Nie dziwie sie, prawda czesto uwiera...
      • quilte Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:43
        No i cauliflower pięknie podsumowałaś: "a mógł zabić". A on zaledwie porzucił. Luzik. Brawo. Nie wierzę własnym oczom czytając cię w tym wątku.
        • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:47
          Solidna nadinterpretacja. EOT.
          • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:55
            Eot, sreot. Myslicie, ze jak miechem nie rzucacie na temat zlych dziwek (a i takich gwiazd tu sporo) to sie czyms roznicie od braci samcow stawiajacych wlasne ego i wlasny interes ponad wszystkim? Nie roznicie sie. Dziecko to zywa, czujaca istota i zadne niesnaski miedzy doroslymi nie usprawiedliwiaja krzywdzenia go z rozmyslem. I naprawde nie trzeba byc matka, zeby miec cien empatii, dlatego wasze wypowiedzi sa oburzajace i ohydne.
            • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:08
              Przeczytaj swoją wypowiedź o ludziach otyłych w wątku Bergi o jacuzzi, a potem się rzucaj w kwestii empatii oraz wpisów oburzających i ohydnych, o słodka niewinności. LOL.
              • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:12
                Coraz bardziej rozczarowujesz. Argumentow na temat zabraklo, to sie czepiamy wypowiedzi w innych watkach? No i rzeczywiscie, obrzydzenie grubasem w jacuzzi to ten sam kaliber co usprawiedliwianie krzywdzenia dziecka? Jeszcze jakies zlote mysli masz w zanadrzu?
                • cauliflowerpl Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:19
                  "Coraz bardziej rozczarowujesz."
                  Straszne. Rozczarowałam jakiś obcy byt internetowy. Jak żyć? big_grin
                  • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:21
                    Wiecej emotek by sie przydalo tongue_out
                    • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:22
                      *Juz dwa byty rozczarowalas, nie tylko mnie jedna. Ale to jest jakby obok tematu watku, faktycznie bez znaczenia.
            • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:16
              fornita111 napisała:
              > Dziecko to zywa, czuja
              > ca istota i zadne niesnaski miedzy doroslymi nie usprawiedliwiaja krzywdzenia g
              > o z rozmyslem. I naprawde nie trzeba byc matka, zeby miec cien empatii, dlatego
              > wasze wypowiedzi sa oburzajace i ohydne.


              Owszem - zachowanie matki-kusonicy jest OHYDNE. Czego nie rozumiesz?
              • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:17
                Jest. I ojca nie ojca- rowniez. Czego nie rozumiesz?
                • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:20
                  Ojciec - nie ojciec był przed erą badań genetycznych.
                  Teraz jest wszystko wiadome, więc po co się bawić w takie potworki językowe? Oczywiście, że nie jest ojcem.
                  O ojcu nic nie wiadomo, czy to stały kochanek, czy przyjaciel rodziny czy ogrodnik.
                • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:44
                  To bardzo wielki i niesprawiedliwy skrót- ojciec z premedytacją porzucił dziecko. Jestem w stanie wyobrazić sobie emocje, jakie odczuł po poznaniu prawdy. I wiem o sobie, że nie dałabym rady psychicznie unieść traumy tej rangi. Myślę, że w realu a nie idealistycznych dyskusjach naprawdę mało kto by dał radę kontynuować kontakt z dzieckiem. Owszem, instynkt kobiety a pewnie i wielu zapytanych mężczyzn teoretycznie by odpowiedziało, że zachowałoby kontakt z chłopcem. Bo tak, dziecko jest ofiarą tej sytuacji, ale oprawcą jest matka.
                  Znamy suche fakty i to ich wycinek. Nie wobrażam sobie, że te wymuszone dwa lata przed rozwodem były w domu sielanką. Nie ma takich herosów, którzy dali by radę udawać po odkryciu zdrady i jej konsekwencji i żyć normalnym rytmem rodziny. To nie film. Myślę, że te dwa lata to był dodatkowy horror.

                  Wiem, że i mnie potępisz, ale ja tego ojca rozumiem. Jest mi go żal, nie wiem czy po czymś takim umiałabym się pozbierać. Z pewnością kontakty z dzieckiem by mi nie pomagały a więcej, na nowo otwierały ranę i rozwalały psychicznie.
                  Żal mi tego dziecka najbardziej. Ale nic innego nie można było oczekiwać od eks- ojca. Od żadnego człowieka. Matka to wiedziała, stąd jej szantaż, że da rozwód jeśli pan nadal zostanie w domu. Ba, nadal będzie łożył na rodzinę.
                  Czy to nie szczyt cynizmu ? Dla mnie dno, z premedytacją przedłużyła okłamywanie syna. Mając na sumieniu zdradę i wieloletnie kłamstwo. Nie wiemy jak dokladnie wygladaly rozmowy malzonkow, ale ten szantaż kompletnie pogrąża tę kobietę.
                  Szkoda dziecka, zwłaszcza, że przed nim moment poznania faktów. I tego z pewnością boi się matka, bo niemal na pewno dorosły kiedyś facet zrozumie ojca.
                  • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:50
                    Chyba sie rozpedzilas. Gdyby kontakt z dzieckiem byl dla faceta taka trauma, to by nie dal rady grac komedii miesiacami. I wcale nie musial tego robic, sam tak wybral.
                    • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:10
                      fornita111 napisała:
                      > I wcale nie musial tego robic,

                      Nie no jasne - mógł iść na wojnę z kulsonicą smile
                    • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:21
                      Jakiej komedii ? Naprawdę wyobrażasz go sobie z dzieckiem na kolanach i łaskotkach ? Albo wspólnym naprawianiu samochodu ? A w międzyczasie wizyty małżonków w sądzie ?
                      Ja widzę raczej wspólny dach i ciche dni. I dzieciaka w tym piekle. Faceta bez prawa podniesienia głosu bo mamunia zmieni zdanie.
                      • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:29
                        To znaczy wiesz, w twojej wersji facet tez funduje dzieciakowi (i sobie przy okazji) traume. Nie wiesz jak to wygladalo, ja tez nie, ale serio sadzisz, ze by 2 lata wytrzymali wszyscy troje "w piekle"? Raczej byl takim tatusiem malo czulym i zaangazowanym, ale do takich dzieci sie tez przywiazuja, tez ich kochaja. Mialas do czynienia z dziecmi? Wiesz kim jest dla szesciolatka ktos, kto z nim mieszkal od urodzenia? Jest najczesciej jednym z filarow jego zycia. Ten sam szesciolatek porzucony dwa lata wczesniej moglby juz ojca nie pamietac. Nie mowie, ze po czterolatku by to splynelo jak po kaczce, ale dwa lata zycia w oszustwie to najgorsza opcja dla niego. Winna matka, ze to wymyslila, winny ojciec, ze sie na to zgodzil. Nie ma co zalowac misiaczka i sie nad nim pochylac, jest dorosly i nie ubezwlasnowolniony, sam podjal devyzje i w niej konsekwentnie wytrwal!
                        • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:49
                          Żałuję człowieka którego zdradzono i latami okłamywano. Gbyby taki numer wywinął facet kobiecie żałowałabym identycznie. Zakładam, że kochał żonę i to dziecko. Wierzył, choć sączono mu wątpliwości do ucha. Nie żałuję misiaczka a człowieka. I rozumiem go. Wiem, że po nawiększych emocjach można w momencie stać się innym człowiekiem. Wręcz działać na automacie, po to by przetrwać traumę. Jestem w stanie wyobrazić sobie nawet transformację z czułego i dobrego człowieka w niszczącą wszystko wokół bestię. Albo wręcz przeciwnie - człowieka nie potrafiącego dalej żyć. I kończącego życie.
                          Piszę człowiek, bo tak samo oceniałabym kobietę. Choć ją akurat biologia chroni przed wmówieniem dziecka przez ojca i męża.
                          Wątek mnie poruszył i pogadałam o nim w większym gronie. Nie było innej opinii jak żal dziecka i wspolczucie dla faceta. Wszystkie idealistyczne rozwiazania skonczylyby sie dalszym dramatem. Może i nieodwracalnym.
                      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:32
                        gama2003 napisała:
                        > Jakiej komedii ? Naprawdę wyobrażasz go sobie z dzieckiem na kolanach i łaskotk
                        > ach ? Albo wspólnym naprawianiu samochodu ? A w międzyczasie wizyty małżonków w
                        > sądzie ?
                        > Ja widzę raczej wspólny dach i ciche dni. I dzieciaka w tym piekle. Faceta bez
                        > prawa podniesienia głosu bo mamunia zmieni zdanie.


                        Tak na marginesie - układ z panem pod jednym dachem zaproponowała MATKA.

                        I teraz - jak tę propozycję MATKI kwituje siostra samica Lauren? "chciała zafundować swojemu dziecku lżejsze przejście przez rozwód rodziców".

                        Jak ta sama siostra samica Lauren ocenia fakt, że na układ przystał pan? "Skoro przez rok oszukiwał 6 letnie dziecko, odgrywał rolę dobrego ojca tylko po to by dostać lepsze warunki rozwodu to znaczy, że jest niezłym psycholem. Nie wiem jak trzeba być popapranym psychicznie by odgrywać się na małym dziecku za winy matki. Facet jest odpadam atomowym i zupełnie mi go nie żal."


                        Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości na czym polega "solidarność jajników"
                      • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:45
                        Ale w tamtym wątku to wszystko zostało dość dokładnie opisane: po założeniu sprawy o zaprzeczenie ojcostwa "małżonkowie próbowali powstrzymać kłótnie i jak na taką sytuację, atmosfera była naprawdę poprawna". Po wyroku w tej sprawie mąż wnosi o rozwód. "rodzina mieszkała w wynajmowanym mieszkaniu, które mąż natychmiast opuszcza". "Nie-ojciec w tym czasie nadal spędza czas z dzieckiem, bawił się z nim, odbierał z zerówki, kupuje mu różne rzeczy". W cudzysłowach są dosłowne cytaty z pierwotnego wątku.
                        • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:54
                          Ale pisała to osoba mieszkająca z nimi ? Uczestnik dramatu ? Czy też osoba znająca sprawę z opowieści ? Bo brzmi jak ktoś z dalszego otoczenia. I pachnie wersją oburzonej zakończeniem mamuśki.
                          • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:50
                            Ale my w ogóle nie wiemy czy cała ta historia jest prawdziwa, czy wymyślona na potrzeby forum. Ale skoro została opisana w taki własnie, dość szczegółowy sposób, to taka powinna podlegać ocenie. Moim zdaniem.
                        • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:10
                          No ja też jak muszę pobawię się chwilę z jakimś dzieckiem, chociaż obcych dzieci nie lubię. Mogę odebrać ze szkoły czy przedszkola itd. ALe to nie oznacza, że mam z tym dzieckiem jakąś więź.
                          Facet się wyprowadził, czyli nie było czytania książeczek i układania do snu.
                        • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 20:00
                          Poprawna bo nie było wrzasków i nie poszli na noże a facet pojechał odebrać dziecko z przedszkola i kupił spodnie?
                          Nie wyzywał matki.
                          Sakd wiadomo ze nie spał na sofie i niemal z nimi nie rozmawiał?
                • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:08
                  fornita111 napisała:
                  > Jest. I ojca nie ojca- rowniez. Czego nie rozumiesz?

                  Nie. Nie-ojciec wybrał najlepsze z dostępnych mu rozwiązań. Oczywiście jemateczki oczekiwałyby, żeby poświęcił życie obcemu dziecku (czego same by nigdy nie zrobiły) ale to już zupełnie inna sprawa.
                  • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:12
                    Znowu wymyslasz cos, czego jemateczki nie napisaly. Polemizujesz ze zmyslonymi wypowiedziami, rozmowa z toba ma zerowy sens. Nakrecaj sie dalej, ale juz bez mojej pomocy.
                    • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:14
                      fornita111 napisała:
                      > Znowu wymyslasz cos, czego jemateczki nie napisaly.

                      No nie nie nie - tylko w co drugiej wypowiedzi lecą wyzwiska na faceta co "porzucił dziecko które wychowywał - no jak tak można!" big_grin
            • alicia033 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:21
              fornita111 napisała:

              > Eot, sreot. Myslicie, ze jak miechem nie rzucacie na temat zlych dziwek (a i ta
              > kich gwiazd tu sporo) to sie czyms roznicie od braci samcow stawiajacych wlasne
              > ego i wlasny interes ponad wszystkim?

              oczywiście, że się różnimy.
              Nie oszukujemy żadnego faceta ani tym bardziej dziecka co do jego ojcostwa.
              W ogóle.
              Czyli cały ten twój post jest o kant tyłka rozbić.
          • marisol25 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:09
            cauliflowerpl napisała:

            > Solidna nadinterpretacja. EOT.
            Pani kalafior jest bezdzietna więc jej mamlanie w tym wąteczku ma wartość równa belkotowi Gazeciarza bądź pulchnej rosy.
            Pozostałe, broniąc tatusia, to przerażone ewentualnoscia utraty misiaczka podstarzale niezrownowazone panie.
            Amen
            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:18
              Jedyna niezrownowazona pania (choć jak podejrzewam to określenie jest mocno na wyrost) jesteś Ty
              • marisol25 [...] 13.07.19, 08:09
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:47
              Aha, popieramy odejście pana na okoliczność lęku o odejście naszych zakontraktowanych misiaczków. Faktycznie, logiczne.
    • jak_matrioszka Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:50
      Watku nie czytałam i może już nie przeczytam, bo epopeje 500+ czyta sie dobrze tylko w trakcie powstawania, potem to już nudna czkawka. Znam założenia z postu startowego i moim zdaniem facet jest usprawiedliwiony, i to nie z racji płci, ale z racji roli jaka mu los przydzielił.
      Pełnił role ojca tak długo, jak długo był przy dziecku, po rozstaniu przeciaganie udawania nie ma sensu patrzac na to długofalowo. Po pierwsze, kiedy pan założy nowa rodzine to dzielenie czasu w takim wymiarze jak tego oczekuja niektóre forumowiczki nie bedzie nierealne. Po drugie, kiedy pani założy nowa rodzine, to jak sobie wyobrażacie udział w niej pana? Po trzecie, jak sobie wyobrażacie udział pana w życiu dziecka tak wogóle? Pan ma być bezpłatna niańka, angażować sie uczuciowo i chetnie łożyć na dziecko, ale bez najmniejszego prawa do decydowania o dziecku, jego wychowaniu ani niczym co dziecka dotyczy? Jak Wy sobie to wyobrażacie w praktyce???
      • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 10:57
        Dokładnie, długofalowo i tak taka sytuacja nie byłaby do utrzymania
      • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:01
        W praktyce to sobie wyobrazamy tak, ze trzeba bylo dziecko porzucic od razu a nie grac tatusia przywiazujac do siebie malucha. Tego sie nie robi nawet psu, co dopiero czlowiekowi.
        • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:14
          fornita111 napisała:
          > W praktyce to sobie wyobrazamy tak, ze trzeba bylo dziecko porzucic od razu a n
          > ie grac tatusia przywiazujac do siebie malucha. Tego sie nie robi nawet psu, co
          > dopiero czlowiekowi.

          Tak! Porzucenie dziecka z dnia na dzień to takie świetne rozwiązanie!

          Oh wiat...
          • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:20
            Oczywiscie, ze duzo swietniejsze niz granie tatusia. Tzn dla tego dziecka nieszczesnego, bo dla pana swietnym bylo dbanie wylacznie o wlasny interes- i wy temu radosnie przyklaskujecie.
            • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:13
              fornita111 napisała:
              > bo dla pana swietnym bylo dbanie wylacznie o wlasny interes

              Matka chciała - matka dostała co chciała. MATKA wymyśliła ten układ ale dla Sióstr Samic facet i tak zawsze będzie winny.
        • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:15
          Dawno temu (nie wiem czy to nie był ten przypadek kuzyna Sofii) był wątek o tym jak facet dowiedział się o wszystkim gdy dziecko miało rok, a odszedł bodaj 2 lata.
          I to samo było, że podły padalec bo nawet z niemowlęciem nawiązuje się więź.
          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:24
            Nie, to nie ten, zresztą ja nie zakładalam takiego wątku. Kuzyn męża odszedł zaraz po tym jak się dowiedział, dziecko nie mielo nawet roku.
            Ale on od 20 lat płaci na obce dziecko
        • jak_matrioszka Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:32
          Człowiek działał w dobrej wierze, myślał lub łudził sie, że dziecko jest jego. A potem wyszedł z rodziny i, całkiem słusznie, matce zostawił tłumaczenie że nie jest i nigdy nie był ojcem, a jedynie pełniacym obowiazki. Pani ma dzieki temu możliwość wytłumaczenia dziecku co zrobiła i dlaczego. Mógł po chamsku dziecku prosto z mostu powiedzieć, że mama uprawiała seks z wieloma partnerami i to że jego wybrała na ojca było dziełem przypadku. Zachował sie z klasa i wyczuciem i pani może być mu wdzieczna, jak już ochłonie.
        • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:37
          Właśnie. Nie potępiam pana za to, że nie chciał wychowywać nieswojego dziecka (na marginesie: dla mnie jest dziwne, że można tak emocjonalnie rozstać się z dzieckiem po kilku latach wychowywania, ale to dla mnie, przyjmuje, że ludzie są różni, że było mu ciężko itd.).
          Potępiam za to, że zamiast porzucić dziecko od razu po poznaniu prawdy, cynicznie podjął grę z głupią babą, wykorzystał to dziecko robiąc mu wodę z mózgu i porzucił, gdy osiągnął swój cel. I nie mogę zrozumieć twierdzeń, że jest usprawiedliwiony (w przypadku niektorych forumek wrecz zachwytów), bo to matka jest gorsza i ona zaczęła (jest, nie przeczę).
          • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:56
            Ok. Odchodzi od razu. A potem przez dekadę pani przeciąga rozwód umiejętnie grając naszym wymiarem sprawiedliwości. Facet jest wrakiem, jego życie kompletnym bagnem. Chlopiec jest w podobnym, albo nawet gorszym stanie, bo jako nastolatek juz swiadomie uczestniczy w prawnych potyczkach. Pewnie już wie, co było źródłem dramatu. Perspektywa z piekła. Nikt by na tym nie zyskał. Nikt.
            Gdyby tak kobieta miała cień uczciwości, to po sądowym zaprzeczeniu ojcostwa uczciwie przeszła przez rozwód z winy własnej. Ale tego nie zrobiła.
            A właśnie to skróciłoby dramat wszystkich. Rozwód trwałby może i dwa lata. Ale mogłaby już wtedy syna oswajać z nieuchronnym zakonczeniem.
            I powtarzam, nie wierzę w żadne udawanie rodziny przez te dwa lata. Myślę, że było to po prostu mieszkanie razem w dusznej atmosferze. Którą najmocniej oddychało dziecko.
            • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:05
              Nie wierzysz, twoje prawo. Ale ludzie (i mezczyzni i kobiety) potrafia grac role dobrego taty, dobrej zony, calkiem na zimno. Na ile dziecko, czy malzonek sie daje nabrac, to juz indywidualna sprawa. Mozemy oczywiscie dopisywac historie o straumatyzowanym dziecku, ktore wrecz odetchnelo z ulga, jak ojciec patrzacy na nie z bolem sie wyprowadzil, ale to jest strasznie pod teze i na sile wg mnie.
              • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:34
                Matka wlasnie tak grała na zimno. Ja wiem, że ludzie bywają kanaliami. Na zimno i dla wlasnych korzyści. A tu jest facet, ktoremu zrobiono najwieksza emocjonalną krzywdę jakiej doznac mozna od wspolmalzonka. Nie ma większej.Takie rzeczy albo człowieka niszczą, albo zamykają na emocje i napędem jest plan. Ale to do czasu, kiedy pierdutnie psychika. Ta żona nie dała mu wyboru.
                Dziecka szkoda, aż w gardle ściska. Nietrudno wyobrazić sobie co będzie dalej. Może dowie się prawdy w niefajny sposób. Co pomyśli o matce i co dalej będzie ? Przecież tam dramatów nie będzie końca. Ale temu co dzieje się z dzieckiem nie jest winien ojciec. Historia straszna.
                • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:45
                  "Zona nie dala mu wyboru" "nie jest winien"- mial wybor i jest winien, ze wybral tak a nie inaczej. Serio- to, ze ktos cie skrzywdzi, wmanewruje w ciezka sytuacje nie odbiera ci mozliwosci podejmowania decyzji, myslenia, liczenia sie z innymi... Mozna sie oczywiscie rozplywac nad cierpieniem pana i usprawiedliwiac cale jego postepowanie zranieniem, ale to jakies strasznie lekcewazace. Tzn upupiamy pana i robimy z niego ofiare, ktora sie nigdy nie podniosla po strasznym ciosie i wszystkie jej uczynki sa wynikiem afektu. A tu taczej wchodzi w gre zimna kalkulacja- przeciez to az bije po oczach w tamtym watku. Zrobienie badan w tajemnicy, potem rozgrywanie wszystkiego za rada adwokata w jak najbardziej cwany sposob.
                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:49
                    fornita111 napisała:
                    > "Zona nie dala mu wyboru" "nie jest winien"- mial wybor i jest winien, ze wybra
                    > l tak a nie inaczej.

                    Ja ci dam wybór: obetniemy ci jedną drogę albo dwie. Wybrałaś obcięcie jednej - jesteś winna.
                    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:15
                      > Ja ci dam wybór: obetniemy ci jedną drogę albo dwie. Wybrałaś obcięcie jednej - jesteś winna.
                      Jeśli już się bawimy w takie pierdoły, to postawmy pytanie inaczej, bo tu wybór był nieco inny: obetniemy nogę temu dziecku, czy tobie. Decyduj.
                      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:20
                        biala_adelajda napisała:
                        > Jeśli już się bawimy w takie pierdoły, to postawmy pytanie inaczej, bo tu wybór
                        > był nieco inny: obetniemy nogę temu dziecku, czy tobie. Decyduj.


                        Nie - nie było takiego wyboru. Pan mógł się zmyć od razu i iść na wojnę z kulsonicą albo przystać na jej warunki.
                        • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:54
                          Z małym efektem ubocznym: krzywdą dziecka. Pan miał wybór.
                          • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:34
                            biala_adelajda napisała:
                            > Z małym efektem ubocznym: krzywdą dziecka. Pan miał wybór.

                            I wracamy do bzdury - zniknięcie z życia dziecka z dnia na dzień to małe miki.
                          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 20:09
                            biala_adelajda napisała:

                            > Z małym efektem ubocznym: krzywdą dziecka. Pan miał wybór.
                            >
                            A MYŚLISZ ZE DZIECKO BY NIE CIERPIAŁO GDYBY PAN ODSZEDŁ OD RAZU?
                            A mamusia by jeszcze długo w sądzie walczyła?
                            Była by nerwówka w domu?

                            A może pan chciał żeby dziecko podrosło może wymyślał ze starszemu da się łatwiej wytłumaczyć czemu tata zniknął a tak w ogóle nie był tata nigdy?
                      • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:40
                        obetniemy nogę temu dziecku, czy tobie. Decyduj.
                        >

                        Ewentualnie ktoś cię prosi, żebyś oddała nerkę zaprzyjaźnionemu dziecku.
                        Ja bym nie oddała.
                        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:42
                          Ja tez nie, a dla swojego pozwoliłabym ja wyciac choćby bez znieczulenia.
                  • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:51
                    I tak nawiasem mowiac, znam wiele wiekszych krzywd, niz wrobienie w ojcostwo- choc przyznaje, ze to ogromna podlosc. I w moim odczuciu nawet maltretowanie wspolmalzonka, ani np wykorzystanie seksualne jego dziecka NIE usprawiedliwia wykorzystywania dziecka tego malzonka zeby sie na nim odegrac. Dziecko nie jest winne, wiekszosc ludzi to rozumie i ci przyzwoici by ten "drobiazg" w swoich planach brali pod uwage...
                    • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:57
                      Myślę, że nie da się porównać maltretowania, molestowania ze zdradą i kłamstwem. Każda z tych krzywd może myć maksimum dla danego człowieka. Żadna nie jest straszniejsza, mniej czy bardziej bolesna. Może zniszczyć, albo podniszczyć. To nie tak, że pan ma swoje bohatersko unieść, bo inni mają gorzej. On nie jest innymi. Równie dobrze tę miarę można przyłożyć do dziecka. Bo je ,, tylko,, porzucono. Dla niego to maksymalny dramat i nie ma znaczenia, że nie doświadczyło krzywdy fizycznej. Nie ma ani lepiej, ani gorzej od innych skrzywdzonych dzieci. Ma swoje - za ciężkie i cierpi. I to że dziecko nie jest winne jest chyba poza jakąkolwiek dyskusją. Jest ofiarą kłamstwa matki. I jej szantażu wobec męża.
                      Tyle wiemy, ile nas sprawdzono. A altruizm najlepiej wypada na piśmie.
                      • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:08
                        Da sie, da. To sa przezycia roznego kalibru- jak "dramat" pt "jestem gruba bo mam 5 kilo nadwagi" i dramat pt "mam raka". Pewnie- kazdy moze byc mimoza i sie zalamywac pod dowolnie lekkim ciezarem, zakazu nie ma. Nikt od pana altruizmu i poswiecen nie wymagal- tylko tego, zeby nie krzywdzil dziecka dla swojej korzysci. Bronisz cynicznego egoisty i dorabiasz mu w tym celu gebe meczennika. Nie kupuje tego ni hu-hu.
                        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:17
                          Pan nie skrzywdzil dziecka dla własnej korzyści, tylko się dla niego nie poswiecil. Tak subtelna roznica.
                          Przyzwolenie na kilka lat walki w sadzie, strate czasu, pieniędzy, zdrowia dla dobra obcego dziecka to nie jest brak egoizmu to jest meczenstwo.
                          Ty może bys się na to zgodzila, choć nie wiesz czy po kilku latach walk w sadzie gdy wciąż nie byłoby widać końca, nie zmienialabys zdania, le pan się nie godzil - chciał uzyskac rozwod, mieć czysta karte. O dziecko i jego uczucia powinna się martwic matka.
                          Zreszta pani, stawiając warunki, nie pomyslala o tym co nieuchronnie i tak by było za kilka lat; pan majac nowa rodzine, wlasne dziecko i tak w końcu odcialby się od jej dziecka
                          • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:25
                            Skrzywdzil. Dwa lata (!!!) udawania tatusia, zeby wygrac swiety spokoj od bylej, to jest celowe i swiadome krzywdzenie malego dziecka. Mozecie jeszcze wiele postow wysmazyc, jakie to niby nic i drobiazg i jak to cel uswieca srodki- tylko o was to swiadczy. Moze dla was przywiazywanie do siebie malucha, ktorego ma sie zamiar porzucic to akceptowalne, racjonalne dzialanie. Dla innych to kulsonstwo. Ile razy jeszcze dokladnie to samo kazda ze stron powtorzy zanim watek zdechnie? wink
                            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:27
                              Dla Ciebie kulsonstwo, a dla innych swiety spokoj po latach kłamstw jest bezcenny.
                            • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:41
                              fornita111 napisała:

                              > Skrzywdzil. Dwa lata (!!!) udawania tatusia, zeby wygrac swiety spokoj od bylej
                              > , to jest celowe i swiadome krzywdzenie malego dziecka. Mozecie jeszcze wiele p
                              > ostow wysmazyc, jakie to niby nic i drobiazg i jak to cel uswieca srodki- tylk
                              > o o was to swiadczy. Moze dla was przywiazywanie do siebie malucha, ktorego ma
                              > sie zamiar porzucic to akceptowalne, racjonalne dzialanie. Dla innych to kulso
                              > nstwo. Ile razy jeszcze dokladnie to samo kazda ze stron powtorzy zanim watek z
                              > dechnie? wink

                              Wiesz, gama2003 z ogromnym taktem i mądrością zwróciła uwagę na aspekt, jaki osoby potępiające oszukanego męża pomijały lub nie dostrzegały. Trzeba sporo doświadczenia, życiowej mądrości, aby nie patrzeć na dramatyczne ludzkie decyzje i zachowania w sposób binarny i wartościujący. Dla mnie to jest cenne w forum, że mam okazję skonfrontować własne zdanie z innymi spojrzeniami. To wiele uczy i wnosi, ale niekoniecznie musi skutkować zmianą zdania. Ważne by wyjść poza schemat "bo ja tak myślę i tak jest".
                              I to na tyle z mojej strony, rzeczywiście powtórzyłaś swoje argumenty w niezmienionej formie kilka razy i dalsza dyskusja już niewiele wnosi.
                              • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 17:01
                                Nic nie wnosi a nie "niewiele". Mamy okreslone postepowanie i jego oceny. Od potepienia, poprzez usprawiedliwianie, az do wychwalania (ktoras pisala jaka klasa sie pan wykazal). Akurat Gamma z calym swoim "taktem i madroscia" poszla troche w absurd, czyli robienie z pana cierpietnika, ktory nie zrobil dziecku krzywdy celowo. Tego nawet obronczynie pana nie kupuja, wiekszosc pisze, ze owszem skrzywdzil dzieciaka, ale w samoobronie. I ze skoro matka dzieckiem grala, to jemu tez wolno. Podsumowujac- dete slowa i lzawe slogany jak to nie wolno oceniac ludzi w trudnej sytuacji sa jednak nieco smieszne na tym forum tongue_out
                                • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 17:44
                                  fornita111 napisała:
                                  > robienie z pana cierpietnika, ktory nie zrobil dziecku krzywdy celowo.

                                  Wszak dla siostry samicy osobniki płci męskiej jako istoty niższe nie posiadają uczuć, emocji. No nie zgwałciła go przecież więc cóż to za dramat!
                            • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 17:40
                              fornita111 napisała:
                              > Dwa lata (!!!) udawania tatusia, zeby wygrac swiety spokoj od bylej
                              > , to jest celowe i swiadome krzywdzenie malego dziecka.

                              I nadal - to układ wymuszony przez MATKĘ. Ale co tam - siostra samica wie lepiej big_grin
                        • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:19
                          Akurat wieloletni rozwód w naszym systemie prawnym droga Paniusiu jest zdecydowanie bardziej prawdopodobny i realny niż kosmici.
                          Jak mówię - w przypadku mi osobiście znanym para bezdzietna i "dogadana" na sam termin rozprawy czekała niemal rok.
                          Strach pomyśleć ile by to trwało gdyby któraś ze stron ze złośliwości powiedziała "nie".
                        • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:22
                          Aha, zdrada i klamstwo oraz zniszczenie rodziny, planow na przyszlosc to pryszcz, bo inni mają raka ? A to moje to jak nadwaga ? Wiesz, znam osobę, której nie załamał rak a załamała zdrada. W tej kolejności. Miała szczęście i żyje. Ale uslyszałam, że chciała umrzeć gdy odkryła kłamstwo. To tyle w ważeniu traumy i siły psychiki. Nawet ta sama osoba jak widać miała swoje maksimum w utracie rodziny. Nie fatalnej diagnozy. Rany psychiczne trudniej się goją niż te fizyczne. Mało ludzi ma trwale sioną psychikę.
                          A pana nie bronię a po ludzku rozumiem. Bo wiem, że ludzie są różni. I cos co z boku wyglada na porzucenie, jak łatwo osadzono w tym wątku, może być jedynym wyjściem.
                          A dziecka szkoda tak czy siak. Nie było żadnego sposobu by je oszczędzić.
                  • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:53
                    Raczej adwokat radził zgodzić się na warunki pani. Bo to ona powiedziała, na jakich warunkach zgodzi się na bezproblemowy rozwód z orzekaniem o winie
                  • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:08
                    Ale szczerze. Gdybyś podejrzewała, że dziecko nie jest Twoje - tak jak ten facet- zrobiłabyś te badania nie w tajemnicy ? On do tego dojrzewał a może chciał sam rozwiać wątpliwości bo wierzył żonie ? Ten krok rozumiem doskonale, też w takiej sytuacji zrobilabym to dyskretnie.
                    Licząc, że moi rodzice się mylą i żyję z uczciwą kobietą. Przecież pozniejsze sądowne zaprzeczenie ojcostwa to nie były przyjemne małżeńskie klimaty. Serio podejrzewasz sympatyczne zachowania żony w tym czasie ?
                    Skorzystanie w porady adwokata to mądry krok i nie rozumiem czemu jest w tym wątku potępiany. Może prawne sterowanie pomogło facetowi przez to przejść w miarę emocjonalnie łatwiej. Tak jak mądry adwokat dla kobiety w czasie rozwodu, przy mężu cwaniaku bez skrupułów jest skarbem i nieocenioną pomocą. Także psychicznym wsparciem.
                    • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:20
                      Nie wziecie adwokata jest potepiane. Tylko to, ze pan skrzywdzil dziecko, zeby samemu miec jak najlepiej. Za rada adwokata, czy nie- przeciez to drugorzedne. Dziesiatki postow na ten temat dziewczyny napisaly- co tu jeszcze tlumaczyc, wyjasniac? Dziecko zostalo potraktowane jak narzedzie i trauma pana go w tym wzgledzie nijak nie rozgrzesza. Nie musial tego dziecka kochac, ani nawet lubic, ale wykorzystywac go nie powinien.
                      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:22
                        fornita111 napisała:
                        > Tylko to, ze pan skrzywdzil dziecko, zeby
                        > samemu miec jak najlepiej. Za rada adwokata, czy nie- przeciez to drugorzedne.

                        Za ultimatum matki. I to pierwszorzędne.
                      • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:51
                        Dziecko zostało potraktowane przez matkę. Trudno, żeby obcy facet bardziej dbał o dziecko niż rodzona matka.
                      • cruella_demon Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 17:42
                        zeby
                        > samemu miec jak najlepiej.

                        No trudno, żeby chciał mieć jak najgorzej. LOL
                      • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 20:49
                        fornita111 napisała:

                        > Nie wziecie adwokata jest potepiane. Tylko to, ze pan skrzywdzil dziecko, zeby
                        > samemu miec jak najlepiej. Za rada adwokata, czy nie- przeciez to drugorzedne.
                        > Dziesiatki postow na ten temat dziewczyny napisaly- co tu jeszcze tlumaczyc, wy
                        > jasniac? Dziecko zostalo potraktowane jak narzedzie i trauma pana go w tym wzgl
                        > edzie nijak nie rozgrzesza. Nie musial tego dziecka kochac, ani nawet lubic, al
                        > e wykorzystywac go nie powinien.


                        A gdzie wyczytałś ze pan się czuje jak najlepiej ?

                        Może 2 lata prób kontaktu z dzieckiem nie dał rady dłużej.
                        Nie wiesz co planował a w trakcie rozwodu uznał ze jednak dłuższe nie ma sensu utrzymywać kontaktu.
                • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:21
                  gama2003 napisała:

                  > Matka wlasnie tak grała na zimno. Ja wiem, że ludzie bywają kanaliami. Na zimno
                  > i dla wlasnych korzyści. A tu jest facet, ktoremu zrobiono najwieksza emocjona
                  > lną krzywdę jakiej doznac mozna od wspolmalzonka. Nie ma większej.Takie rzeczy
                  > albo człowieka niszczą, albo zamykają na emocje i napędem jest plan. Ale to do
                  > czasu, kiedy pierdutnie psychika. Ta żona nie dała mu wyboru.
                  > Dziecka szkoda, aż w gardle ściska. Nietrudno wyobrazić sobie co będzie dalej.
                  > Może dowie się prawdy w niefajny sposób. Co pomyśli o matce i co dalej będzie ?
                  > Przecież tam dramatów nie będzie końca. Ale temu co dzieje się z dzieckiem nie
                  > jest winien ojciec. Historia straszna.

                  Podpisuję się, bardzo mądry post i rzeczowy.
          • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 12:11
            biala_adelajda napisała:
            > Potępiam za to, że zamiast porzucić dziecko od razu po poznaniu prawdy, cyniczn
            > ie podjął grę z głupią babą, wykorzystał to dziecko robiąc mu wodę z mózgu


            Jasne - przecież porzucenie z dnia na dzień po czym wojna z kulsonicą to dla dziecka małe miki big_grin
            • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:01
              > Jasne - przecież porzucenie z dnia na dzień po czym wojna z kulsonicą to dla dziecka małe miki

              Nawet dla czteroletniego dziecka odejście ojca to ogromne przeżycie, ale dla siedmiolatka znacznie większe. Czterolatkowi można powiedzieć "tatuś wyjechał", a on po jakimś czasie przyzwyczai się do tej sytuacji. Siedmiolatek tego nie łyknie, wyczuje, że coś kręcą, będzie zadawał pytania, których nie da się zbyć. I może zacznie winić siebie. I gdyby pan od razu się wyprowadził, dziecko nie musiałoby w żaden sposób być zaangażowane w wojnę, bo nie byłoby przedmiotem sporu.
              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:21
                biala_adelajda napisała:
                > Czterolatkowi można powiedzieć "tatuś wyjechał", a
                > on po jakimś czasie przyzwyczai się do tej sytuacji.

                No to mamusia powinna powiedzieć. Proste?
                • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:07
                  Gdy dziecko miało 4 lata pan zrobił dopiero pierwsze testy. on sam już wtedy zyskał pewność, że dziecko nie jest jego. Mieszkał jednak z żoną i to ciągnął. I po raz kolejny powtórzę: tak, matka powinna wiele rzeczy zrobić i wielu nie robić. ale ojciec przez jej działania nie stracił możliwości podejmowania decyzji i szansy na przyzwoite zachowanie.
                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:35
                    biala_adelajda napisała:
                    > ale ojciec przez jej działania nie stracił możliwości podejmowania decyzji
                    > i szansy na przyzwoite zachowanie.

                    Porzucenie dziecka z dnia na dzień do "przyzwoite zachowanie" big_grin big_grin big_grin
                    • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 17:57
                      Przecież i tak je porzucił z dnia na dzień.
              • alicia033 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 13:42
                biala_adelajda napisała:

                >I gdyby pan od razu się wyprowadził, dziecko nie musiałoby w żaden sposób być zaangażowane w wojnę, bo nie byłoby przedmiotem sporu.

                www.youtube.com/watch?v=cvMl9YNqYiY
                • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:51
                  Jeżeli pani postawiła taki warunek do szybkiego rozwodu - to jak myślisz, co by zrobiła gdyby pan się nie zgodził. Ta kobieta nie ma grama honoru czy skrupułów. Zagrała by dzieckiem bez mrugnięcia okiem, jeżeli miałoby to jej dać choćby minimalną korzyść
              • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:46
                Nie byłoby ? Rozwód by trwał znacznie dłużej a przesłanką do niego byłoby kłamstwo dotyczące tego dziecka ? Przecież właśnie dramat rozgrywa się o dziecko i ono a nie niezgodność charakteru jest powodem rozpadu ,, rodziny,,. To konkretne dziecko, największa ofiara kłamstwa matki.
                Co jak nie dziecko byłoby tematem sporu ? Czy Ty się w ogóle czytasz ?
                Od sypnięcia się kłamstwa do rozwodu upłynęły dwa lata. Przy sprawach z orzeczeniem winy raczej ulgowo szybko. Wojny w sądzie nie zaliczono. A Ty proponujesz scenariusz wojenny, gdzie babsko by zrobiło wszystko by pan łatwo nie odszedł. I co szesciolatka Ci szkoda a 10 latka nie ? Być może już świadomego co nawywijała matka ? I przez te lata do pozniejszego rozwodu żyjącego w klimacie wojny ?
                Tam nie było rozwiązania bez ofiar. Niestety. Bo każda z nas czytająca o tym jak o skandaliku z Pudelka ma cudowne recepty jak oszczędzić dziecko. Może i jak w komedii romantycznej pan miałby połknąć żabę i powybaczać w promieniach tęczy. Matka tak właśnie by chciała, pilnując jeszcze łożenia pana na dziecko. To było demaskujące. Zrobić co zrobiła i jeszcze wymagać kasy ? Obrzydliwe. I wyrachowane tak, że mocniej nie można.
                • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:09
                  > Co jak nie dziecko byłoby tematem sporu ? Czy Ty się w ogóle czytasz ?
                  Tak. Czytam siebie. I powtorzę: dziecko, jako że nie było biologicznym dzieckiem pana nie byłoby przedmiotem sporu w procesie rozwodowym. Nie zajmowanoby się opieką, kontaktami, alimentami, czyli wszystkimi tymi aspektami, które mają wplyw na dziecko w takim procesie. Nie byłoby dwojga rodziców, którzy nie mogą się dogadać w sprawie dziecka, a to jest w takich procesach najbardziej rujnujące. Gdyby pan się zmył od razu dziecko nie musiałoby w żaden sposób już w tej sprawie uczestniczyć, bo na salę sądową by nie chodziło.
                  > Tam nie było rozwiązania bez ofiar.
                  Ano nie było. Ale pan wybrał takiego rozwiązanie, że przedłużył swój interes nad dobro dziecka. I ja mogę mieć na ten temat swoje zdanie.
                  • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:59
                    Nie odmawiam Ci własnego zdania. Tylko co byloby w takim razie powodem rozwodu ? Nie zdrada i owoc zdrady ? Nie kłamstwa ?
                    Pan pewnie dla skrócenia wojny przystałby na rozwód za porozumiem stron. Tak zrobił mój znajomy. Gdy żona ratując opinię, ważną w jej środowisku, za nic nie chciała uznać swojej oczywistej winy. Udowodnionej. Miał wybór szarpać się latami, niszcząc nastolęctwo córek, odcinanych od siebie i coraz bardziej biorących stronę mamusi, albo uznać, że pani zdrada i reszta świństw, w tym finansowych uchodzi jej na sucho a on zyskuje tylko szybki rozwód.
                    I serio myślisz, że dziecko przy długotrwałym rozwodzie byłoby odcięte od jego atmosfery ? Miało 4 lata, takie wojny trwają i po kilka lat, możliwe, że byłby starszy niż 6-7latek.
                    I powtarzam, jednakowo traktowałabym odwrotną sytuację, gdzie skrzywdzonym małżonkiem jest kobieta. Zresztą na tym forum takich akcji było sporo. Gdzie mężowie na odchodne fundowali dziewczynom jazdę bez trzymanki i wieloletnie rozwody. Przy swojej ewidentnej winie.
                    Dziecko z tego wątku jest bardzo skrzywdzone. I jego krzywda się nie skończy. Możliwe, że za chwilę znienawidzi ,, ojca,, ale co poczuje do matki za lat kilkanascie, nawet nie chcę sobie wyobrażać. Bo własnie ona zbudowała mu życie na kłamstwie. I prawdopodobnie bardzo jeszcze długo nie da poznać prawdy. Temu dzieciakowi zawali się świat po raz kolejny. Bo jak ułożyć sobie w głowie zdradę mamy, oklamywanie ,, taty,, i całą resztę.
                    I owszem rozumiem i doceniam, że chcialybyście to wszystko dziecku zmiękczyć, żeby tata postąpił inaczej. Ale kompletnie nie wierzę w takie zachowanie w realu. Nie da się wziąć głębokiego oddechu i postanowić dla dobra dziecka, czegoś ponad swoje siły. Nie swojego dziecka.
                    Żadna z nas nigdy w takiej sytuacji nie będzie i nasza opinia wiarygodna nie jest. A jeszcze wielu facetów stanie przed takim dramatem.
                    Co czuje kobieta na myśl o dziecku męża z kochanką łatwo sobie wyobrazić. Niechęć do takiego dziecka, psychiczną, biologiczną też. To czemu tego nie może poczuć facet ? Czemu oczekuje się od niego przełamania i ,, przyzwoitości,, w nieodrzuceniu dziecka ?
                    • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:15
                      Jak sie czuje do dziecka "niechec psychiczna i biologiczna" to sie przez dwa lata nie gra jego ojca, tylko sie zmywa jak najdalej. Pan bez problemu gral tatusua tak dlugo jak bylo potrzeba. Cos tu zgrzyta. Aha, niechec/nienawisc do hipotetycznego dziecka kochanki meza to akurat od zawsze deklaruje Arwena i dlatego jej wypowiedzi w tym watku nie dziwia. Ale jednak Arwene wiekszosc forum ocenia jako bezduszna a nie przecietna osobe. Takie podejscie jest zdziebko chore... a juz jak ta niechec sie czuje do dziecka, ktore sie wychowuje po poznaniu prawdy, robi sie totalny cyrk. Gosc albo psychopata, albo dran, ludzie z normalnie rozwinieta uczuciowoscia do takich akcji zdolni nie sa.
                      • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:20
                        fornita111 napisała:

                        > Jak sie czuje do dziecka "niechec psychiczna i biologiczna" to sie przez dwa la
                        > ta nie gra jego ojca, tylko sie zmywa jak najdalej. Pan bez problemu gral tatus
                        > ua tak dlugo jak bylo potrzeba. Cos tu zgrzyta. Aha, niechec/nienawisc do hipot
                        > etycznego dziecka kochanki meza to akurat od zawsze deklaruje Arwena i dlatego
                        > jej wypowiedzi w tym watku nie dziwia. Ale jednak Arwene wiekszosc forum ocenia
                        > jako bezduszna a nie przecietna osobe. Takie podejscie jest zdziebko chore...

                        Naprawdę...? Pozostałe ematki są gotowe przyjąć dziecko kochanki męża z otwartymi ramionami? A inne reakcja to bezduszność? Argumentacja dosięga absurdu.

                        Łatwo się pisze, życie bywa bardziej skomplikowane.
                        • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:25
                          Nie- pozostale nie deklaruja, ze sa wstanie zniszczyc zycie takiemu dziecku, byle poziom zycia ich wlasnych dzieci sie nie obnizyl wink Jak sie czyta rzeczy, ktorych nikt nie napisal, to faktycznie sie absurdalnie robi tongue_out Nie palac nienawiscia i nie krzywdzic, to nie to samo co kochac i przyjmowac z otwartymi ramionami. Jeszcze jakies pytania?
                          • ola5488 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:33
                            fornita111 napisała:

                            > Nie- pozostale nie deklaruja, ze sa wstanie zniszczyc zycie takiemu dziecku, by
                            > le poziom zycia ich wlasnych dzieci sie nie obnizyl wink Jak sie czyta rzeczy, kt
                            > orych nikt nie napisal, to faktycznie sie absurdalnie robi tongue_out Nie palac nienawi
                            > scia i nie krzywdzic, to nie to samo co kochac i przyjmowac z otwartymi ramiona
                            > mi. Jeszcze jakies pytania?

                            Staram się czytać uważnie, ale sama napisałaś:

                            . Aha, niechec/nienawisc do hipot
                            > etycznego dziecka kochanki meza to akurat od zawsze deklaruje Arwena i dlatego 
                            > jej wypowiedzi w tym watku nie dziwia. Ale jednak Arwene wiekszosc forum ocenia
                            > jako bezduszna a nie przecietna osobe. Takie podejscie jest zdziebko chore... 

                            Czyli pozostałe ematki też czują niechęć do dziecka kochanki, ale nie są bezduszne? Nie piszesz o niszczeniu życia ale o niechęci i awersji do potomstwa spoza związku.
                            • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:40
                              A to juz roznie z ematkami. Powinnam byla napisac "patologiczna niechec"- bo taka prezentuje Arwena. Uczucie niecheci moze sie pojawic i u normalnych, ale one zdaja sobie sprawe, ze dziecko niczemu nie jest winne. I taka swiadomosc zazwyczaj powstrzymuje przyzwoitych ludzi przed dzialaniami na szkode dziecka...
                              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 20:07
                                fornita111 napisała:
                                > Uczucie niecheci moze sie pojawic i u normalnych, ale one
                                > zdaja sobie sprawe, ze dziecko niczemu nie jest winne. I taka swiadomosc zazwy
                                > czaj powstrzymuje przyzwoitych ludzi przed dzialaniami na szkode dziecka...

                                I dlatego facet słusznie odszedł.
                    • danaide Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:39
                      Wiesz, ja w sumie nie żądam od gościa, by był dalej ojcem dla tego nieswojego już formalnie dziecka.
                      Ale wyobraź sobie, że spędziłaś kilka lat z jakimś człowiekiem. Nic złego Ci nie zrobił. Fakt, może kojarzy Ci się ze złem Tobie wyrządzonym. Ale to nie jest jego wina.
                      Odcinasz się tak po prostu?

                      Naprawdę, korona kolesiowi by z głowy spadła, gdyby raz w miesiącu - oczywiście o ile nie wyprowadził się z miasta, a nawet jeśli - to raz na jakiś czas - spędził z nim dzień, poszedł do kina, na plac zabaw, wysłuchał, a niechby i dał jakiś drobiazg? Albo nie - niechby i nie dał. Ale nie odrzucał dziecka tak po całości.
                      Skoro niektórym z nam to się nie mieści w głowie - jak może się zmieścić dziecku?

                      Mam swoją teorię. Teorię, że ojcem był kiepskim i nigdy na dziecku mu nie zależało. Zależało mu na kobiecie. Dlatego wypierał to, co własna mamusia do głowy mu kładła - jakieś nie Twoje. A jak mu się uczucie to mamusi wypaliło, to i otworzył się na argumenty mamusi swej i z jego "uczucia" do dziecka na został kamień na kamieniu. Bo nigdy mu nie zależało, a jak się okazało, że nie jego - to tym bardziej.
                      • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 19:53
                        Twoja teoria brzmi prawdopodobnie. Wielu takich "ojcow" swiat nosi. I spoleczenstwo ich za latwo rozgrzesza.
                      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 20:07
                        danaide napisała:
                        > Naprawdę, korona kolesiowi by z głowy spadła, gdyby raz w miesiącu - oczywiście
                        > o ile nie wyprowadził się z miasta, a nawet jeśli - to raz na jakiś czas - spę
                        > dził z nim dzień, poszedł do kina, na plac zabaw, wysłuchał, a niechby i dał ja
                        > kiś drobiazg?

                        Tylko po co dalej dręczyć dziecko?
                      • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 20:09
                        Mogło tak być. Mogło zależeć w pakiecie na całej rodzinie. Własnej. Ilu facetów ma inaczej ? Kochają żonę a dzieci dlatego, że są ich ? Da się to udowodnić nie będąc w sytuacji ,, ojca,, z wątku ?
                        Ten facet w momencie stracił żonę i dziecko, emocjonalnie. Wizję przyszłości rodziny też.
                        Zakładałabym, że tak jak my kochamy dzieci własne do szaleństwa i skakania w ogień, tak samo kochają faceci. A każda z płci miałaby problem z zaakceptowaniem dziecka ze zdrady. Co nie znaczy, że ktoś takie dziecko chciałby skrzywdzić. Raczej trzymać się z daleka i nie ogladać. Wiem, że unikałabym jakichkolwiek kontaktow z takim dzieckiem. Co nie znaczy, jak pisałam gdzieś wcześniej, że nie złapałabym za fraki gdyby lazło pod samochód i nie nakarmiłabym, gdyby głodowało. Ale zwykłych kontaktów unikałabym jak ognia.
              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 11:15
                >>>>Nawet dla czteroletniego dziecka odejście ojca to ogromne przeżycie, ale dla siedmiolatka znacznie większe.

                MAsz poglądy jak moja mama - takie sprzed stu lat. Czterolatek, nawet młodsze dziecko, znakomicie wyczuwa, że zostaje porzucone, tyle że nie umie o tym mówić słowami.
                • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 11:40
                  To tym bardziej matka dbając o uczucia dziecka nie powinna mu fundowac nie-ojca, gdyż to zwiększa szanse na porzucenie
                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 18:13
                    Oczywiście że nie powinna, ale że to zrobiła, nie znaczy od razu, że jest zdzirą, szmatą, kurwą i czym tam jeszcze - co pada na forumie.
                    • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 18:23
                      Nie, jest zaradna kobietą 😉
                    • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 18:25
                      Ja uważam, że jest oszustka i zlodziejka
                    • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 19:17
                      nangaparbat3 napisała:

                      > Oczywiście że nie powinna, ale że to zrobiła, nie znaczy od razu, że jest zdzir
                      > ą, szmatą, kurwą i czym tam jeszcze - co pada na forumie.
                      >

                      Oczywiście jest zdzirą i kurwa, bo się puszcza mając faceta.

                      A szmata bo zgotowała swojemu dziecku piekło pozwalając mu przyzwyczaić się do nie jego ojca bez zgody tego faceta.
                    • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 23:10
                      nangaparbat3 napisała:

                      > Oczywiście że nie powinna, ale że to zrobiła, nie znaczy od razu, że jest zdzir
                      > ą, szmatą, kurwą i czym tam jeszcze - co pada na forumie.
                      >
                      To proszę powiedz, jakbyś ją określiła. Zagubiona? Klamczuszek? Matka polka? W stosunku do tego pana padają określenia mocne: sku..syn, kulson, odpad atomowy, a to nie on oklamywal 5 lat współmałżonka i otoczenie, a conajmniej 6 lat własne dziecko. Bardzo chcę zrozumieć Wasze zacietrzewienie w surowej ocenie jednej strony i poblazliwosci dla tej kobiety.
                      • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 23:48
                        My uważamy, że nie wiemy, jak doszło do oszustwa, co powodowało matką. Żeby cokolwiek powiedzieć, trzeba by wiedzieć, jak doszło do zdrady, dlaczego zdecydowała się utrzymać ciążę i okłamać meża, zostać z nim. Cokolwiek miało miejsce, popełniła błąd, ale dlaczego, jakie były okoliczności - nie wiemy.
                        Jest cała masa możliwości.
                        Natomiast pan postąpił z wyrachowaniem, porzucił dziecko po dwóch latach udawania, że nic się nie zmieniło, że wciąż jest dla niego ważne. Wygląda na to, że ma zaburzenia więzi, i tyle.
                        • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:19
                          skąd wiesz co kierowało panem? Dlaczego zakładasz,że w przypadku zdrady tej kobiety "jest cała masa możliwości", a jeśli chodzi o odejście pana, to wyrachowanie i bycie felernym?
                          Jestem naprawdę szczerze zaskoczona takim dualizmem wśród rzekomo dorosłych kobiet na poziomie.
                          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:28
                            jesteś kolejnym wcieleniem gazety?
                            • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:38
                              Dlaczego nie odpowiesz po prostu na moje pytania?
                              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 09:52
                                Bo uważam, że jesteś trollem.
                                • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:41
                                  Uważaj mnie za kogokolwiek/cokolwiek chcesz, masz tak zryty łeb i zaburzone funkcje poznawcze, że nie byłabym zaskoczona jakbyś uważała Donalda Trumpa za cyganskie dziecko i robiła mu przelewy na jedzenie.
                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:18
                                    Oooo.... Jednak miałam nosa big_grin
                        • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:40
                          nangaparbat3 napisała:

                          > My uważamy
                          dużo Was? nie wiem, czy jest sens się narażać? wink

                          > Natomiast pan postąpił z wyrachowaniem, porzucił dziecko po dwóch latach udawan
                          > ia, że nic się nie zmieniło, że wciąż jest dla niego ważne. Wygląda na to, że m
                          > a zaburzenia więzi, i tyle.

                          Myślę, że g wiesz. Pan dostał propozycję kontaktu z dzieckiem pod warunkiem, że będzie się musiał kontaktować cały czas z jego matką, a za jakiś czas matka go kopnie w cztery litery, jeśli sobie ułoży życie. To jest bardzo słaba oferta, wypada ratować własną skórę, pomimo więzi z dzieckiem.
                          Polki nie są normalne. sad
                          • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 07:05
                            Akurat ja taką Niemkę kojarzę (opisałam szczegóły w wątku o zaprzeczeniu macierzyństwa).
                          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 09:58
                            Piszę w liczbie mnogiej, bo tak było zadane pytanie - taki żart miał być smile

                            Nie pisz brzydko, że g wiem. Geny to geny, relacja to relacja, zdolność porzucenia dziecka, z którym się przez sześć lat mieszkało, opiekowało, było na co dzień, które nas kocha, to feler. Jeśli pan porzucił dziecko, bo obawiał się, że jego matka zabroni mu kontaktu, to tchórz trzęsący się o własną skórę. Bycie oszukanym i wykorzystanym nie czyni z nikogo krzyształowej osoby. Może się dobrały dwie osoby z defektami - całkiem możliwe.
                            Zauważ, że pani wybrała ryzyko, że dziecko zostanie skrzywdzone, pan skrzydził je, bo - jak sądzisz - nie mógł znieść ryzyka, że zostanie skrzywdzony on sam.
                            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:06
                              Pani wybrała własną wygodę, od początku, stąd oszustwo i szantaż.
                              Pan wybrał normalne życie i własną rodzinę
                            • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:13
                              nangaparbat3 napisała:

                              > Jeśli pan porzucił dziecko, bo obawiał się, że
                              > jego matka zabroni mu kontaktu, to tchórz trzęsący się o własną skórę. Bycie os
                              > zukanym i wykorzystanym nie czyni z nikogo krzyształowej osoby. Może się dobrał
                              > y dwie osoby z defektami - całkiem możliwe.

                              Z oszustami i szantażystami nie ma żadnych układów, bo nic nie jest pewne. Poza tym, osoba, która daje się szantażować, spada na samo dno w hierarchii, z nią nikt nie będzie się liczył. Ja już pisałem, że przy dzieciach małżeńskich po rozwodzie, matki potrafią coś udowadniać, pokazać, że kontrolują faceta, robić głupie testy i nie mają wątpliwości, poświęcą dziecko, jeśli potrzeba. Takich pań jest mnóstwo, obawiam się nawet, czy nie większość.
                              Tu by było jeszcze gorzej, to nie miało szans na powodzenie.

                              > Zauważ, że pani wybrała ryzyko, że dziecko zostanie skrzywdzone, pan skrzydził
                              > je, bo - jak sądzisz - nie mógł znieść ryzyka, że zostanie skrzywdzony on sam.

                              Nie zauważyłem, żeby pan skrzywdził dziecko. Gdyby zaadoptował/uznał to dziecko żony, wtedy byłaby inna sytuacja. Ja wiem, to jest takie myślenie chłopskie, rolniku, twoja krowa, więc cielak też jest twój z definicji!
                              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 21:55
                                >>>Nie zauważyłem, żeby pan skrzywdził dziecko.

                                Ty tak serio?
                            • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:25
                              Czyli coś w deseń "za krótką spódniczkę miała". Może w ogóle dorosłe osoby nie powinny zgłaszać żadnych przestępstw bo nie ma ludzi kryształowo czystych, prawda?
                              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 21:56
                                Nigdzie nie sugeruję, że zasłużył na bycie oszukanym.
                        • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 09:27
                          Nie ma znaczenia to co powodowało matką, jest oszustka i kropka.
                          Tak, pani popełniła błąd, ale zamiast ponieść jego konsekwencje to pani przerzucila koszty tego błędu na pana.
                          Nie, to pani postapila z wyrachowaniem oklamujac , a potem występując z szantażem, pan ratował siebie w jedyny sposób jaki był mozliwy gdy ma się do czynienia z patologiczna oszustka
                        • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 11:01
                          nangaparbat3 napisała:

                          > My uważamy, że nie wiemy, jak doszło do oszustwa, co powodowało matką. Żeby cok
                          > olwiek powiedzieć, trzeba by wiedzieć, jak doszło do zdrady, dlaczego zdecydowa
                          > ła się utrzymać ciążę i okłamać meża, zostać z nim. Cokolwiek miało miejsce, po
                          > pełniła błąd, ale dlaczego, jakie były okoliczności - nie wiemy.
                          > Jest cała masa możliwości.
                          > Natomiast pan postąpił z wyrachowaniem, porzucił dziecko po dwóch latach udawan
                          > ia, że nic się nie zmieniło, że wciąż jest dla niego ważne. Wygląda na to, że m
                          > a zaburzenia więzi, i tyle.
                          >
                          >


                          Prosze cię jak doszło do zdrady dlaczego utrzymała ciąże itp itd

                          Ale nie wiesz co pan czuł, czemu tak postąpił, i co nim kierowało ze nie zostawił ich od razu ,a w monecie rozwodu .

                          A nie ,wiemy czemu NIE MÓGŁ UFAĆ ŻONIE MOŻE NAWET W SPRAWACH FINANSOWYCH I ZOSTAŁ ZMUSZONY SZANTAŻEM DO POZOSTANIA.
                          A MOŻE WYNAJMUJĄC RAZME MIESZKANIE UZNAŁ ZE MA OBOWIĄZEK DO CZASU ROZWODU ODPOWIEDZIALNIE UTRZYMYWAĆ.

                          Pani to taka biedna nic nie wiemy dlaczego kłamała jedna wielka niewiadoma bidulka. Ale pan nie mógł być zagubiony zły wściekły rozgoryczony i do tego zaszantażowany. Może gdyby go nie szantażowała sam z siebie by z dzieckiem utrzymywał kontakt.

                          A jej zachowanie padło sporo słów tłumaczących zachowanie pani natomiast na niego obelgi.
                          >
                    • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:24
                      "czym tam jeszcze"

                      Jest oszustką. A że oszukała osoby najbliższe - męża i dziecko- jest najgorszym, najbardziej parszywym gatunkiem oszustki.
                      • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:30
                        Co Tobą powoduje, żeby używać aż takich słów? Naprawdę jestem ciekawa. W końcu nie Twój cyrk, nie Twoje małpy. Skąd tak silne emocje?
                        • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 09:30
                          Pani dajesz przestrzeń na niuanse i okoliczności usprawiedliwiające zdradę i kłamstwo. Panu absolutnie nie. Ciekawe.
                          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:02
                            Bo pan zrobił bardzo prostą rzecz: odciął się od małego dziecka, które go kocha, dla którego jest ojcem. To się nijak nie ma do wykorzystania dorosłego człowieka.
                            • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:08
                              Dorosła osobę można krzywdzic, wykorzystywać i okradac?
                              • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:23
                                Właściwie nie jest to tak dalekie od prawdy jak myślisz.

                                Weźmy przeciętną zbiórkę na leczenie/operację.
                                Ile osób wpłaci na słodkiego 2-latka, a ile na 50-letnią kobietę?

                                Albo:

                                Ile oburzenia będzie i zainteresowania medialnego gdy jakiś świr zabije 80-latkę, a ile gdy zabije dziecko?

                                Albo:

                                Jak w więzieniach traktowani są zabójcy dorosłego, a jak zabójcy dzieci?
                                Właściwie to samo (tu także w przypadku wyroków sądowych) działa w przypadku gwałtach na dziecku vis gwałt na dorosłej kobiecie.

                                Ageizm ma się dobrze i nawet tolerancyjne Pańcie tu się wyłamują i popierają.
                            • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:36
                              Pani zdradziła i oszukiwała latami męża, którą ją kochał. Ryzykowała rozwalenie mu życia. Może i pozbawienie sensu. Syna od początku skazała na ryzyko odrzucenia. Sama w pewnoscią potencjalne dziecko kochanki wpisałaby do rodziny. Nie myślała o dziecku. A o wygodzie posiadania statusu pełnej rodziny, wlasnej doskonałej opinii. Oraz dochodu, tego pilnowała do końca.
                              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:25
                                Własnie nie wiemy. Może pan panią kochał, a może nie. Może on ją kochał, a ona go nie. A może ona też go kochała, mimo że zdradziła, wbrew poglądom piętnastolatków to się zdarza.
                                Nie wiem, o czym myślała, może wyłącznie o kasie, a może nie. Zauważ, że decyzję podejmowała na początku ciąży - hormony szaleją i zdarza się - przynajniej ja tego doświadczyłam na sobie - że jest się zupełnie inną osobą. A potem już nie umiała się wycofać, ze strachu. Albo z wyrachowania.
                                Ale porzucenie dziecka, które się przywiązało, dla którego jest się ojcem, którym się - mniej czy bardziej - ale jednak opiekowało przez 6 lat - trzeba mieć deficyty, żeby tak postąpić. Trzymałabym się od pana z daleka, nie wyobrażam sobie, że gdybym miała syna, mógłby tak postąpić, właściwie jestem pewna, że nie zrobiłby tego ani mój brat, ani ojciec. Gdyby tak postąpił mój przyjaciel, miałabym problem.
                                • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:47
                                  Mówisz o pani, która w momencie urodzenia dziecka miała ok. 25 lat, nie była przerażona nastolatka obawiająca , że rodzice wyrzuca ja z domu.
                                  Pani będąc w ciąży wiedziała, że może być problem podobnie jak przez całe życie dziecka. Mam dwoje dzieci, wiem, że hormony robią swoje, ale nie wmawiaj nikomu , że ciężarna jest niepoczytalna.
                                  Zresztą mogła pomyśleć i zrobicie badania już po urodzeniu dziecka.
                                  Powtarzam, niezależnie od motywów pani, nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia.
                                  Pan się wycofał, może z wyrachowania, może z wygody.
                                  Osobiscie mam nadzieję, że jakby mój syn trafił na takiego kulsona, to odcialby się i postarał o własne dziecko. Nie mówiąc już o tym, że ja jako potencjalna teściowa wydrapalabym kulsonowi oczy za to co zrobiła mojemu dziecku.
                                  • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 13:31
                                    Dokładnie. I tutaj dziadkowie od początku podejrzewali że to nie dziecko ich syna. Ok pewnie więzi też nie nawiązali
                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 21:51
                                    Nie wiem, co znaczy "kulson".
                                    • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:09
                                      nangaparbat3 napisała:
                                      > Nie wiem, co znaczy "kulson".

                                      Google wyłączyli?
                                      • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:32
                                        Google pisze, że policjant. ????
                                        • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:49
                                          nangaparbat3 napisała:
                                          > Google pisze, że policjant. ????

                                          <facepalm>

                                          "O co dokładnie chodziło? 11 listopada około godziny 15:00, dziennikarz RMF FM poinformował na Twitterze, że na trasie Marszu Niepodległości miała odbyć się kontrmanifestacja Obywateli RP. Interweniowała jednak policja, która „siłą rozwiązała zgromadzenie”. W sieci udostępniono nagranie z miejsca zdarzenia. Na krótkim filmiku słychać, jak jedna z obecnych na miejscu osób rzekomo krzyczy do zatrzymanej kobiety: siadaj k***o. Pojawiły się komentarze, że te słowa padły z ust jednego z policjantów, ale na podstawie nagrania nie można tego jednoznacznie stwierdzić. Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk polecił zbadanie tej sprawy i w niedzielę opublikowano wstępne wnioski.

                                          „Wstępne czynności kontrolne nie wykazały nieprawidłowości w działaniach policjantów usuwających nielegalne zgromadzenie. Słowa jakie padły, kierowane były nie do kobiety, a do mł. asp. Mateusza „siadaj Kulson”, co potwierdzili obecni na miejscu działań”
                                          – informowała policja.


                                          www.wprost.pl/zycie/10086181/kulson-usiadlby-ale-z-wrazenia-w-jeden-dzien-podbil-siec-i-stal-sie-bohaterem-memow.html
                                          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 23:15
                                            Przecież wiem.
                                            Nie, nie przyszło mi do głowy że to synonim "kurwy
                                            pl.wiktionary.org/wiki/kulson
                                        • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 22:30
                                          nangaparbat3 napisała:

                                          > Google pisze, że policjant. ????
                                          >
                                          ta nangaparbat3 to jak dziecko we mgle lub ubezwlasnowolniona ciotka po 90 z demencją
                                • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 02:20
                                  Własnie nie wiemy. Może pan panią kochał, a może nie. Może on ją kochał, a ona go nie. A może ona też go kochała, mimo że zdradziła, wbrew poglądom piętnastolatków to się zdarza.

                                  No właśnie może może może...
                                  Mzoe
                                  Pan kochał chłopca ale gdy dostał do ręki papier ze nie jest jego próbował jeszcze próbował ale stwierdził ze nie da rady.

                                  Dajesz pani pole manewru ,nie wiadomo czemu to czemu i tamto ,a pan wiadomo zostawił dzieciaka bo jest skur...lem.
                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:20
                                    Pan kochał chłopca, a jak dostał do ręki papier, przestał kochać.
                                    Miodzio.
                                    • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:26
                                      nangaparbat3 napisała:
                                      > Pan kochał chłopca, a jak dostał do ręki papier, przestał kochać.
                                      > Miodzio.


                                      Nie miodzio ale życie.
                                    • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:27
                                      Pan (inny) kochał żonę, gdy przyłapał ją z kochankiem przestał kochać w ciągu jednego dnia.
                                      Miodzio.
                                      Na pewno nigdy jej nie kochał bo gdyby kochał przyłapanie jej z kochankiem nic by nie zmieniło.
                                      Pan po pewnym czasie spotkał inną kobietę i się z nią ożenił. Dziwię się, że ta kobieta nie bała się wyjść za niego za mąż, skoro kochał już jedną kobietę i się odkochał to z nią może być tak samo.
                                    • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 20:15
                                      nangaparbat3 napisała:

                                      > Pan kochał chłopca, a jak dostał do ręki papier, przestał kochać.
                                      > Miodzio.
                                      >


                                      Nie pan nie przestał z chwila dostania papieru. Myśle ze w panu umierała miłość do chłopca przez te 2 lata odkąd z testów ,które zrobił wyszło ze nie jest jego. PENWIE tez pod dużym wpływem kłamstw żony i obrzydzenia jakie czuł.
                                      PENWIE gdyby nie żona szantażystka i niezrównoważona , mógłby to pokazać wcześniej ze jego uczucia ulegają zmianie , rozluźnić wieży z dzieckiem ,powoli stopniowo.

                                      Przeczytaj sobie książkę sypiając z wrogiem albo zobacz film.
                                      Dokaldnie pokazuje mechanizm. Jak jesteś zastraszony szantażowany zrobisz wszystko żeby ta agresywna strona nie odczytała twoich prawdziwych uczuć , dopóki nie jesteś gotowa do ucieczki. Dopóki nie nazbierasz kasy, nie zrobisz nowych dokumentów , dopóki ucieczka nie będzie gotowa. I nie będzie ,dogodnego momentu na nią. Będziesz udawać ze nic się nie zmieniło.
                                      Tu tak się stało pan się przyczaił , pomimo zmiany uczuć do chłopca. Przez jej szantaż.
                                      Tak to ja widzę.
                                      A uczucia mogły ulec zmianie. Każdy ma prawo do zmiany uczuć.
                        • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 12:05
                          "Co Tobą powoduje, żeby używać aż takich słów? "

                          Poniekąd nie dziwię się, że stajesz po stronie matki-kobiety. I że ciężko Ci zrozumieć sytuację człowieka (bez podziału na płeć), którego podle oszukano, któremu zniszczono świat.
                          Może nie doświadczyłaś zdrady ani oszustwa i nie wiesz jak to wpływa na postrzeganie siebie, świata, ludzi, związków.
                          Ja miałam tę nieprzyjemność. Zanim mój mąż został moim mężem, doświadczyłam zdrady i oszustwa ze strony osoby, której ufałam, uważałam za przyjaciela, osobę najbliższą, z którą chciałam żyć, mieć rodzinę, zestarzeć się.
                          Zanim doszłam do siebie, minęło kilka dobrych lat. Cios był taki, że musiałam szukać profesjonalnej pomocy. Wszędzie widziałam kłamstwo, zdradę, złośliwość. Nie wierzyłam ani w siebie, ani w innych ludzi.
                          To nie jest sytuacja, nad jaką przechodzi się do porządku dziennego.
                          Jesteś w stanie zrozumieć kobietę, która nosi ciążę z gwałtu i pozbywa się dziecka, gdyż nie chce codziennie patrzeć na istotę, która w każdej sekundzie przypomina koszmar, jaki był udziałem tej kobiety?
                          W przypadku takiej zdrady, oszustwa, nie masz obrażeń fizycznych, taka różnica.
                          Nie liczę, że do Ciebie to dotrze, bo trzeba spróbować wczuć się w drugiego człowieka nie patrząc przez pryzmat jego płci.
                          Znajdujesz w sobie chęć zrozumienia dla człowieka, który dopuścił się podłości wobec 2 osób, który skrzywdził dwie osoby, w tym dziecka. A nie znajdujesz zrozumienia dla jego ofiary. Bardzo, bardzo dziwne podejście...
                          • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 12:29
                            mamaaspiama napisała:
                            > To nie jest sytuacja, nad jaką przechodzi się do porządku dziennego.
                            > Jesteś w stanie zrozumieć kobietę, która nosi ciążę z gwałtu i pozbywa się dzie
                            > cka, gdyż nie chce codziennie patrzeć na istotę, która w każdej sekundzie przyp
                            > omina koszmar, jaki był udziałem tej kobiety?
                            > W przypadku takiej zdrady, oszustwa, nie masz obrażeń fizycznych, taka różnica.

                            W kwestii rodzicielstwa ciężko o symetryczny przykład ale jest tu sporo racji: kobieta mówiąca, że facet jest kulonem bo zostawił nieswoje dziecko to odpowiednik mężczyzny, który mówi, że kobieta oddająca dziecko z gwałtu jest 'felerna' czy 'zaburzona'.
                            • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 19:47
                              Laska, ktora by przez rok wychowywala dziecko z gwaltu i zyla w jednym domu z gwalcicielem- i to po to, zeby sie dobrze ustawic- a potem by dziecko porzucila jak worek smieci, ewidentnie podpada pod kategorie "zaburzona". Z tym, ze bycie zgwalcona wyjasnia fakt bycia zaburzona. A pan rogacz mi wyglada na zaburzonego jeszcze zanim sie dowiedzial, ze jest rogaczem.
                              • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 20:26
                                ". A pan rogacz mi wyglada na zaburzonego jeszcze zanim sie dowiedzial, ze jest rogaczem."

                                Aha, zaraz się dowiemy, że to jego wina, że go laska wydymała. Jak to szło? Sam się, sucz, prosił? 😉
                                • tak_to_nowy_nick Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 20:34
                                  > Aha, zaraz się dowiemy, że to jego wina, że go laska wydymała. Jak to szło? Sam
                                  > się, sucz, prosił? 😉

                                  Za krótki miał kilt!
                                • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:21
                                  Wszystko zmierza w kierunku tego, że to wina pana iż został oszukany. Bo pani bała się powiedzieć prawdę i zostać samotną matką.
                                • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:26
                                  mamaaspiama napisała:
                                  > ". A pan rogacz mi wyglada na zaburzonego jeszcze zanim sie dowiedzial, ze jest
                                  > rogaczem."
                                  >
                                  > Aha, zaraz się dowiemy, że to jego wina, że go laska wydymała. Jak to szło? Sam
                                  > się, sucz, prosił? 😉


                                  No... pewnie "przemocowcem" był i pani się bała przyznać do kurwi.nia na boku big_grin
                                • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 01:04
                                  "Aha, zaraz się dowiemy, że to jego wina, że go laska wydymała" - Nie, tu nie chodzi o to, z pani byla w porzadku. Tylko, ze facet tez nie byl w porzadku i to, ze ona popelnila dranstwo nie upowaznia jego do takiego samego dranstwa. Czyli np. jak Ci szef podpadnie, to przejedizesz mu autem na złosc dziecko albo zone?
                                  • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:30
                                    "Tylko, ze facet tez nie byl w porzadku i to, ze ona popelnila dranstwo nie upowaznia jego do takiego samego dranstwa. "

                                    Wyjaśnij mi czego nie jesteś w stanie zrozumieć w sytuacji, kiedy cały świat Ci się wali, bo okazuje się, że Twoje dziecko nie jest Twoim dzieckiem, a osoba, którą kochałaś i której ufałaś oszukiwała Cię przez kilka lat i w momencie, kiedy sprawa się rypła chce Cię jeszcze wydymać na kasę? Żądasz od człowieka żeby był bardziej wytrzymały i bardziej święty niż jest w stanie? Jakim prawem?
                                    Ktoś podał dobry przykład (przepraszam, nie pamiętam kto) - budzisz się ze śpiączki, mąż wkłada Ci w ramiona dziecko i mówi, że to Twoje, a po 4 latach okazuje się, że to dziecko jego kochanki. Mąż mówi, że da Ci rozwód, pod warunkiem, że nadal będziesz utrzymywać to dziecko i zajmować się nim, tylko, ponieważ nie jesteś matką, praw do dziecka żadnych mieć nie będziesz. Masz grzecznie robić to, co ex mąż sobie zażyczy. I nie, nie możesz "prawem matki" zabrać dziecka od tego gnoja i wychować po swojemu, bo nie jest Twoje w świetle prawa.
                                    Poszłabyś na to? Jakoś nie sądzę.
                                    • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:43
                                      Więcej, były mąż nie wyklucza, że w przyszłości przyprowadzi jeszcze inną kobietę, która będzie się tym dzieckiem (z racji wspólnego zamieszkania) zajmowała, a niewykluczone, że na jakimś etapie pojawi się nawet biologiczna matka.
                                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:50
                                    Raczej - szef Ci podpadnie, a Ty zamiast móc rzucić pracę jesteś zmuszona przez lata do jej kontynuowania, w dodatku nie dostając pensji, a musząc płacić.
                              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:25
                                fornita111 napisała:
                                > po to, zeby sie dobrze ustawic-

                                Nie - po to, żeby gwałciciel nie zrobi z jej życia jeszcze większego piekła.
                                • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:41
                                  Temat niby poważny, ale już z niego komedie zrobilyscie big_grin Zanim się wątek skończy, to dupek zostanie okrzyknięty santo subito męczennikiem.
                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:42
                                    fornita111 napisała:
                                    > Temat niby poważny, ale już z niego komedie zrobilyscie big_grin

                                    Komedię to zrobiły siostry samice pochylając się z czułością nad głębokimi powodami kure.stwa pani matki.
                                    • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 22:17
                                      Za to ty sie podniecasz zdrada tej pani jak rasowy brat samiec. Jakbys sie jarala powtarzaniem przeklenstw. To akurat nie jest smieszne, tylko niesmaczne. Wiadomo, niektorzy na forum uzyja mocniejszych okreslen jak sa zbulwersowani... ale juz brandzlowanie sie wlasnym chamstwem to zdecydowanie rodzaj patologii.
                            • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 01:02
                              "W kwestii rodzicielstwa ciężko o symetryczny przykład ale jest tu sporo racji: kobieta mówiąca, że facet jest kulonem bo zostawił nieswoje dziecko to odpowiednik mężczyzny, który mówi, że kobieta oddająca dziecko z gwałtu jest 'felerna' czy 'zaburzona'" - To nie jest analogiczna sytuacja, bo faceta nikt nie zgwalcil. Analogiczna bylaby, gdyby jakas pani tego pana zgwalcila i kazala mu potem placic na to dziecko z gwaltu (troche malo wykonalne, ale mozna sobie wyobracic bardzo malego, drobnego faceta i silna, roslą babkę). Tu nie bylo naruszenia niczyjej nietykalnosci osobistej, to jest duzo lzejsza sytuacja.
                              • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:46
                                "Analogiczna bylaby, gdyby jakas pani tego pana zgwalcila i kazala mu potem placic na to dziecko z gwaltu (troche malo wykonalne, ale mozna sobie wyobracic bardzo malego, drobnego faceta i silna, roslą babkę)."

                                Po pierwsze pisałam o emocjach związanych z dzieckiem w kontekście bycia ofiarą przestępstwa. Przypominam, że oszustwo to również przestępstw:.
                                art. 286 kk
                                § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                                Po drugie jak najbardziej jest realne zgwałcenie mężczyzny przez kobietę, gdyż przestępstwo zgwałcenia to nie tylko akt związany z użyciem siły fizycznej
                                art. 197 kk §
                                1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
                                § 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                          • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 12:34
                            100/100
      • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 11:18
        Albo Pan zakochuje się w Pani z drugiego końca Polski i tam chce sobie ułożyć życie bądź podejmuje decyzję o emigracji.
        Ciekawe jak Pańcie "Pan nie może urwać kontaktu bo to brzydkie" podeszłyby do takiej sytuacji? Zwłaszcza, że tu wiele zwolenniczek emigracji wink
        Pan mógłby emigrować lub za nową żoną pojechać na drugi koniec Polski czy też niedopuszczalne?
      • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 01:14
        "Jak Wy sobie to wyobrażacie w praktyce???" - Odebranie z dnia na dzien dziecka, ktore uwazasz za swoje przez np. 4 lata i znasz od urodzenia plus wychowujesz moze byc dla normalnego, zdrowego emocjonalnie człowieka potezna trauma. Taka osoba moze miec problem z pozbieraniem się i zasiegac pomocy psychologa. Plus przezywac emocje takie, jak przy smeirci bliskiej osoby (czyli wszyskie etapy zaloby). Dlatego niektorym osobom tutaj (w tym mnie) nie miesci sie w glowie jak dorosly czlowiek decydujacy sie na rodzicielstwo moze przejsc nad tym do porzadku dziennego jak przy zmianie zepsutego auta w serwisie na nowe. I tylko tyle.
        • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:50
          "Dlatego niektorym osobom tutaj (w tym mnie) nie miesci sie w glowie jak dorosly czlowiek decydujacy sie na rodzicielstwo moze przejsc nad tym do porzadku dziennego jak przy zmianie zepsutego auta w serwisie na nowe. "

          To wyjaśnij na jakiej podstawie twierdzisz, że facet przeszedł nad tym do porządku dziennego.
          Nie, podjęcie decyzji o odcięciu się od oszustki i jej dziecka nie świadczy o braku emocji. Wręcz przeciwnie, może świadczyć o głębokiej traumie.
          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 09:44
            Nie wspominając już o tym, ze pan się wcale na to rodzicielstwo nie decydowal...
    • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 14:49
      To zastanówmy się przez chwilę jak wyglądałaby sytuacja gdyby facet się nie wymiksował.
      Powiedzmy, że pan dotrzymuje słowa, łoży na cudze dziecko, zajmuje się cudzym dzieckiem.
      Kto rozdaje karty, decyduje o wysokości alimentów, terminach spotkań? Pan czy może jednak pani, wykorzystując przywiązanie faceta do dziecka? Pani jest zwykłą oszustką, więc nie ma co liczyć na jej uczciwe podejście do sprawy.
      Pan jest obciążony dzieckiem (cudzym, co pani na 100% w pewnym momencie wyciągnie jak asa z rękawa, vide Marta K.), ma więc problemy z założeniem własnej rodziny. No, ale dziecko, więc pan cierpi dla dobra dziecka. Po kilku latach pani nawiązuje znajomość z panem X i pragnie "stworzyć dziecku prawdziwą rodzinę". Oznacza to, że nasz bohater zostaje wystrzelony na orbitę, wszak nie jest ojcem dziecka, aha! Czy ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, że pani postąpiłaby właśnie w taki sposób? I co wówczas? Dziecko i tak pokiereszowane, wszak już swoje lata ma. Może i nawet chciałoby mieszkać z "tatą", ale możliwości nie ma żadnych, skoro to jednak nie jest tata. Facet ma za sobą kilka-kilkanaście lat płacenia alimentów, złamane serce. Kto wygrywa? Poza mamusią? Czy nie jest jednak lepiej tak, jak jest? Oczywiście, pan najlepiej zrobiłby znikając od razu. Ale doskonale wiemy, że wówczas mamusia dziecka robiłaby wszystko żeby panu życie, a przynajmniej rozwód, utrudnić. Cała sytuacja jest wynikiem działań matki dziecka. Wyłącznie ona jest odpowiedzialna. A postępowanie faceta to efekt, nie przyczyna.
      • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:19
        Też tak myślę. Pani grałaby w tę grę wyłącznie na swoich zasadach. Pan bez prawa głosu. Myślę, że bardzo była pewna uczuć pana i do siebie, i do dziecka. Nie jest to przerażona swoim ,, grzechem,, z przeszłości kobieta a cwana manipulantka. Dzieckiem już grała ostro a zagrałaby jeszcze bardziej. Zresztą, głowę daję, że młody za dużo widzi i słyszy w domu w klimacie porzucenia przez tatusia. Nie sądzę by środowisko tej pani znało fakty. Raczej ciężko byłoby zachować dobrą opinię, gdy otoczenie znałoby historię tej rodziny.

        Słyszałam niedawno o rozwodzie. Pani zdradzała pana. Ogniście. W domu dwie wczesne nastolatki. Sprawa się rypła. Pan chciał rozwodu z winy małżonki.
        Nie dostał. Wręcz cudem uniknął swojej winy bo grane było wszystko. Wszystko. Łącznie z przekabacaniem córek, które w romans nie uwierzyły. Nowego pana rzekomo mamunia poznała po wyprowadzce męża. Szybko się wprowadził pocieszać ,, porzuconą,,. Słabo na myśl, co przy rozwodzie potrafi wyczyniać manipulująca strona.
        Facet z tego wątku najpewniej uniknął wieloletniego piekła. A przedmiot sporu, jak dziecko nazwała Adelaida szarpaniny i lat w awanturach.
        • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 15:35
          Jakich znowu lat w awanturach dziecku pan zaoszczedzil? Plyniesz. Chcesz powiedziec, ze ta podstepna i bezwzgledna harpia by byla w stanie goscia zmusic, zeby z nia mieszkal wbrew swojej woli? Czy nachodzilaby go z dzieckiem i przy tym dziecku awantury by wywolywala? Szarpaniny w sadzie owszem- ale skad wzielas pomysl o awanturach, w ktorych dziecko by mialo uczestniczyc? Dopisac do tej historii mozna wszystko, nawet kosmitow, ale to juz sa konfabulacje.
          • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 16:53
            "Czy nachodzilaby go z dzieckiem i przy tym dziecku awantury by wywolywala?"

            Kontakt z dzieckiem = kontakt z jego matką.
            Awantury gwarantowane.
            • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 17:10
              Pogubilas sie. Pisalysmy wyraznie, ze powinien zerwac kontakt z dzieckiem a z jego matka sie uzerac juz po rozstaniu. Kontkat z dzieckiem=awantury z matka- to by bylo w sytuacji, gdyby dziecka nie chcial porzucic, czyli w takiej, ktorej nie bral pod uwage... i ktorej nikt jako "jedynej moralnej" nie usilowal mu narzucic.
              • biala_adelajda Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:15
                Pisząc, że facet powinien odejść od razu, mam na myśli, że facet powinien odejść od razu. Nie mam natomiast na myśli, że miał zostać z dzieckiem na zawsze i udawać jego ojca. Może gdy już to napisałam wyraźnie rozmowczynie przestaną powtarzać ten bezsensowny argument.
                • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:32
                  "Może gdy już to napisałam wyraźnie rozmowczynie przestaną powtarzać ten bezsensowny argument."

                  W żadnym miejscu nie odnosiłam się do Twoich wpisów.
                • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:32
                  biala_adelajda napisała:

                  > Pisząc, że facet powinien odejść od razu, mam na myśli, że facet powinien odejś
                  > ć od razu. Nie mam natomiast na myśli, że miał zostać z dzieckiem na zawsze i u
                  > dawać jego ojca. Może gdy już to napisałam wyraźnie rozmowczynie przestaną powt
                  > arzać ten bezsensowny argument.
                  >


                  Czyli skrzywdziliby dziecko czy prędzej czy później.
                  Znajomej syn porzucony przez ojca w wieku lat 4-5 tez ma traumę , chodzi do psychologa podejrzewali zaburzenie rozwoju ale okazało się ze to właśnie przez tatusia, wiec i tu tak mogło być. Dziecko miało 5 lat w monecie wyroku o cofnięcie ojcostwa. Wiec czy miało 5 czy 6 lat w monecie rozwodu dużo tu nie zmieniło. 7 ma teraz rok od rozwodu. .
                  Pan został, bo może początkowo chciał, bo wciąż kochał dziecko może z biegiem czasu dotarło do niego ze to nie ma większego sensu.
                  Wszak pani może poznać nowego pana albo odnaleźć biologicznego ojca i pan kolejne lata inwestowałby emocje w niepewna sprawę. A potem zostałby spuszczony jak zbędny przedmiot bo swoją role odegrał?
                  Oddalając wizje własnej rodziny.
                  Tu nie było dobrego rozwiązania dziecko zostałoby skrzywdzone czy wtedy czy teraz.
                  • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:41
                    Ejze- został, bo kochał dziecko i jakoś dziwnym trafem zrozumiał, że nie kocha/nie da rady tego ciągnąć jak dostał od pani czego chciał? Niesamowity zbieg okolicznosci... jak jeszcze zmodyfikujecie ta historie, żeby dupa wybielic? A moze guza mózgu ma i to guz jego zachowanie spowodował? wink
                    • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 19:26
                      fornita111 napisała:

                      > Ejze- został, bo kochał dziecko i jakoś dziwnym trafem zrozumiał, że nie kocha
                      > /nie da rady tego ciągnąć jak dostał od pani czego chciał? Niesamowity zbieg ok
                      > olicznosci... jak jeszcze zmodyfikujecie ta historie, żeby dupa wybielic? A mo
                      > ze guza mózgu ma i to guz jego zachowanie spowodował? wink


                      Może dotarło to do niego z biegiem czasu może w dniu rozwodu usiadł i doszedł do pewnych wniosków?
                      Czy to było ważne ze przemyślał sprawę czy doszedł do tego miesiąc czy dzień przed rozwodem?
                      A może doszedł 3 miesiące przed rozwodem i zdecydował ze dla dobra spokojnego rozwodu i dla dziecka ( tez przy ciężkim rozwodzie dostało by rykoszetem) zostanie bo to nie duo czasu.
                      Może końcowe tygodnie został z innych powodów?
                      Może bał się długów żony byłej ,a równocześnie jeszcze nie byłej na papierze.
                      Czy ludzie nie podejmują decyzji postanowień od nowego roku od poniedziałku czy od 1 dnia miesiąca?
                      Może tak złożył ze jak dostanie rozwód odchodzi.
                      Wszak do rozwodu był zobowiązany łożyć na cześć mieszkania itp. Wcale nie musiał myśleć ze to zemsta, ze to przeciw żonie, a najważniejsze ze napewno nie myślał zemszczę się na dziecku.
                      • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 19:46
                        Zaraz tam "zemszcze na dziecku", bez przesady. Po prostu zrobie sobie dobrze wykorzystujac do tego dziecko. A w ogole to juz ten guz mozgu lepszy, niz te wasze mdle i nieudolne proby wybielania misiaczka tongue_out A moze cos tam a moze srostam.
                        • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 02:27
                          fornita111 napisała:

                          > Zaraz tam "zemszcze na dziecku", bez przesady. Po prostu zrobie sobie dobrze wy
                          > korzystujac do tego dziecko. A w ogole to juz ten guz mozgu lepszy, niz te wasz
                          > e mdle i nieudolne proby wybielania misiaczka tongue_out A moze cos tam a moze srostam.


                          A kobieta zrobiła sobie dobrze wykorzystując męża i dziecko przez mniej więcej 5 lat (4 lata ,plus ciąża) miała
                          Dobrze i poukładanie i kasę na dziecko.
                          • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 08:55
                            A ja tej kobiety nigdzie nie bronie. Obronczynie misiaczka nie pojmuja, ze mozna potepiac oboje i wcale nie trzeba byc po niczyjej stronie?
                            • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 09:16
                              Równie dobrze brzmi "obrończynie zdziry" na określenie zgwałconej kobiety, która zdecydowała się porzucić owoc gwałtu.
              • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:31
                "Pogubilas sie."

                Ja?
                1. Odpowiadałam na post startowy, nie na Twój, nie na wypowiedzi Adelajdy. W swoim poście rozważałam różne opcje, także tę, że facet "zachowuje się należycie" w mniemaniu części forumek, czyli zajmuje się dzieckiem, bo przez 4 lata je wychowywał jak własne.
                2. Gdyby odszedł od razu, matka dziecka robiłaby problemy przy rozwodzie. A że to MATKA, problemy byłyby ogromne, łącznie z potencjalnym udupieniem alimentami dożywotnio na dziecko i na jego matkę (tak, jest to możliwe).
                3. Owszem, pojawiło się całkiem sporo głosów, że facet powinien był myśleć o dziecku i być nadal dla niego ojcem.
                • fornita111 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 18:37
                  Myslalam, ze odpowiadalas na moj post, w ktorym odpowiadalam Gamie. Ty pisalas o innej sytuacji, ja z nia- o innej. Cytowalas mnie, wiec stwierdzilam, ze sie pogubilas i juz nie wiesz kto za jakim wyjsciem optowal wink
      • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:09
        Po czterech latach wychowywania TO NIE JEST CUDZE DZIECKO.
        Chyba że się ma cieżki deficyt empatii albo zaburzenia więzi.
        • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:32
          "Po czterech latach wychowywania TO NIE JEST CUDZE DZIECKO. "

          Pod względem biologicznym i prawnym to jest cudze dziecko. Wiesz, sama miłość to zbyt mało czasem.
          Popatrz na to, co się dzieje i zadaj sobie pytanie - gdyby ten mężczyzna był Twoim synem? Chciałabyś żeby narażał się na złamane serce, być może zadłużenie, być może samotność do końca życia?
          • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:50
            Gdyby ten mężczyzna był mim synem, chłopczyk byłby moim wnukiem.
            • milva24 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:12
              Ale wiesz, że jakby matce się odwidziało to spokojnie załatwiłaby Wam zakaz widzenia?
              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:14
                No i?
                MIałabym przestać kochać to dziecko z tego powodu?
              • droch Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:47
                Pewno dopóki pan zapewniałby stały przypływ gotówki to pani układ pasowałby...
            • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 02:31
              nangaparbat3 napisała:

              > Gdyby ten mężczyzna był mim synem, chłopczyk byłby moim wnukiem.
              >

              Ciekawe 🤣🤣🤣
              Jasne gdybys była niemal pewna ze synowa zdradziła twoje dziecko i w dzięki widziałbyś twarz byłego chłopa synowej to napewno byłoby twoim wnukiem.
              Pierdzielisz takie bzdury ze się czytać nie chce.
              Myśle ze ta rodzina trzymała
              Dystans i w sumie dobrze bo pani za chwile znajdzie innego łosia który ja będzie utrzymywał i wtedy nie-ojciec i nie-dziadkowie nędza niewygodnym balastem.

              Nikt nie pomysł ze 32-35 kobieta może jeszcze ułożyć sobie życie bez bagażu w postaci nie-rodziny syna.
              • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 20:07
                >>>>Jasne gdybys była niemal pewna ze synowa zdradziła twoje dziecko i w dzięki widziałbyś twarz byłego chłopa synowej to napewno byłoby twoim wnukiem.

                1. Nie widzę powodu, żeby poznawać byłych synowej.
                2. Nie jestem masochistką.
                3. W dzieciach widzę dzieci, a nie ich rodziców - trudno by było pracować w szkole big_grin
        • droch Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:44
          Oczywiście, że jest cudze i nigdy nie przestanie być cudzym. Nie jest natomiast obce.
    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:08
      Popieram.
      Dziwnie się czyta wypowiedzi chyba dziesiątek kobiet, które w ogóle nie próbują zrozumieć innej kobiety, za to zajadle bronią ewidentnego psychola.
      Zawsze mnie bawi, ale i przeraża, takie moralne (i chóralne) wzmożenie na forum, kiedy chodzi o zdradę (żona zdradza męża), ciążę bardzo młodej kobiety czy w ogóle "dobre prowadzenie się".
      • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:39
        Że co? Psychol jeśli już to kobieta żyjąca równocześnie z dwoma facetami...
        • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:49
          Naprawdę?
          Wyhamuj, nawet jeśli Twój chłop tu zagląda.
          Znam wiele kobiet, które zapewne nigdy nie zdradziły męża, i wiele, które na pewno to zrobiły.
          To się zdarza zupełnie normalnym, dobrym i mądrym osobom. Nie żebym pochwalała. Ale co jest, jest.
          Natomiast porzucanie dziecka, które przez sześć lat się wychowywało, robienie tego z zimną krwią, z wyrachowaniem, to jest objaw zaburzeń osobowości.
          • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:53
            Czyli zdrada to dla Ciebie normalne zachowanie? Sama wyhamuj. I nie, mój chłop tu nie zagląda.
            • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:59
              Statystycznie na pewno.
              I nie mów hop, różnie bywa.
              Inaczej: nie chwal dnia przed zachodem słońca.
              Z innej strony - moja najbardziej zajadle atakująca "te trzecie" przyjaciółka nieco wcześniej była po uszy zakochana w koledze z pracy i gdyby tylko zechciał - nie zechciał. Może dlatego?
              Nic się nie różnimy od plotkujących przy darciu pierza big_grin
              • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 07:02
                Tak, tak, każda z nas miałaby kochanka, gdyby tylko nadarzyla się okazja...
              • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 10:58
                Plotkowanie wśród samych swoim ma ważną funkcję więzotwórczą i społeczną smile
          • umi Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 00:49
            Zdrada zdradą, zdrada jest zawsze zla. I jak juz jestesmy zwolennikami nie rzucania kamieni, to kto zagwarantuje, ze i ten facet nie zdradzal? Najbardziej czepiaja sie zdrad właśnie ci z największym przebiegiem (wiedzą, co sami wywijaja i potem boja się, ze ktos im zrobi to samo). W ciąże nie mogl zajsc, wiec bezposrednich dowodow nie bylo, ale... cos z nim moglo byc nie tak, skoro akurat na taka panią trafil (moze madrzejsze uciekly).

            A zagranie uczuciami niewinnego niczemu dziecka jest faktem. I dowodem na to, ze pan byl co najmniej takim samym sk..synem jak pani.
            • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 13:53
              A faktycznie, mógł zdradzać i płodzić dzieci na boku, tylko się nie wydało. W takim razie jest kanalią i fuksiarzem. A pani biedulką bo jej szczęście dyskrecji nie dopisało.
            • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 17:02
              "to kto zagwarantuje, ze i ten facet nie zdradzal? "

              Aaaa czyli bajki piszemy?
              Rewelacja 😊
              No to może pani puściła się z najlepszym przyjacielem pana podczas swojego wesela.
              Kto da więcej?😂
      • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:44
        Psychol to żona która patrzyła 4 lata w oczy dziecka i niemal 5 męża i kłamała.
        Codziennie na zimno okłamywała o zdradzie o ojcostwie czerpiąc korzyści finansowe. Bo biologiczny tatuś się zmył.
        Ciekawe czy gdyby biologiczny ojciec był na miejscu pani by tak strasznie włączyła o męża. Dla mnie tylko psychicznie chora osoba jest zdolna do tak podłego długofalowego codziennego kłamstwa.

        A zajmował się dzieckiem tylko rok.
        Dziecko miało 4 gdy złożył sprawę, dostał potwierdzenie ze nie jego gdy miało 5 ,złożył sprawę o rozwód i go dostał rozwód dziecko miało 6 czyli był z nie swoim dzieckiem od 5-6 r.z to bardzo krótki okres.
        Wiec tak naprawdę niezbyt duże znacznie czy odszedł by w wieku 5 czy 6 lat.
        A nie dziwę się ze odszedł nie chcą pakować dalej uczuć w nie swoją rodzine bo gwarancji nie dostanie ze do pełnoletności dziecka będzie mógł być jego ojcem.
        • annajustyna Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:54
          Jak to tylko rok?
        • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 21:55
          A to przez pierwsze cztery lata go nie wychowywał? Nie kąpał? nie przewijał? Nie brał na ręce? Nie bawił się z nim?
          • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:08
            Wychowywał. Nie wiedział, że to dziecko kochanka. Żadna z nas nie wie jak zareagowałaby na taką informację. Możemy sobie teoretyzować, ja też patrząc na własne dzieci myślę, ze nigdy bym ich nie odrzuciła. Ale one nigdy nie będą dziećmi kochanki. A myśl o takowych mnie odrzuca. Więc nie mam szans wejść emocjonalnie w skórę tego faceta. To co próbuję poczuć wchodząc w wyobraźni w ,, jego buty,, jest tak straszne, że wiem, że odeszłabym z takiej rodziny. Z ogromną traumą i bólem. Nie umiejąc spotykać się z dzieckiem.
            Tak myślę. Prawdopodobnie nie umiałabym żyć dalej.

            • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:13
              A skąd wiesz, że ojciec Twoich dzieci nie podmienił Waszego wspólnego noworodka na dziecko jego i kochanki????
              • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:19
                Jasne. I wycelował z noworodkami równoczasowo, ich płcią i jeszcze kochanką w moim typie ,, urody,,. I grupą krwi moją. Chociaż nie. Tu mial trzy szanse.
                Ale masz rację, nie ma rzeczy niemożliwych. Choć to akurat mu sie nie udało.
                • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 12.07.19, 22:28
                  Nie takie cuda się zdarzały.
                  Ale próbowąłam sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji, czy zmieniłoby to moje uczucia względem córki.
                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 08:07
                    To spróbuj sobie wyobrazić inna sytuację; pisalas jakiś czas temu o ślubie córki, zdaje się, że ona jest szczęśliwa, zięcia lubisz i cenisz. To wyobraź sobie, że przed ślubem Twojej córki przychodzi do niej jej eks, który ja zdradził, dorobił się dziecka z inną kobieta, ale tamta np. umarła. Teraz on chciałby wrócić do Twojej córki, chciałby aby była matka jego dziecka; jest miła, porządna, więc się nadaje, a dziecko przecież potrzebuje matki smile.
                    Czy w takiej sytuacji namawialabys swoją córkę do poświęcenia się dla cudzego dziecka, rezygnacji ze związku z wartościowym człowiekiem, własnych dzieci w imię dobra dziecka, a że cudzego to już nieistotny szczegół
                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 11:11
                      A cóż to za niby analogia? Czy pan z tamtego wątku się poświęcał dla kogokolwiek? Wyrzekał się innego związku, żeby być z panią i jej dzieckiem? Może się nie doczytałam.
                      • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 12:11
                        Ależ oczywiście, że pan poświęcał się dla obcego dziecka, gdyby wiedział, że nie jest jego pewnie nie byłby z jego matka.
                        A przez te siedem lat najprawdopodobniej znalazlby miłość - wartościowa kobietę, może miałby z nią dziecko. A może jako singiel by podróżował czy oszczedzal na mieszkanie.
                        Pan stracił 7 lat życia oraz kwotę X , które zainwestował w panią oszustke i jej dziecko.

                        Kuzyn męża ożenił się ze swoją eks, gdyż była w ciąży, rezygnując z prawdziwej miłości. Tamto skończyło się dobrze, on jest z kobietą, która kocha, mają dzieci, ale eks go i jego rodzinę co miesiąc okrada, gdyż pan płaci na nie-syna alimenty. Mogłoby być też gorzej, gdyby pan nie zorientował się w miarę szybko, że dziecko nie jest jego, to pomimo rozwodu mogłoby być za późno na powrót do ukochanej.

                        A analogia jest taka, że każda zaklamana pani wrabiajaca pana w cudze dziecko zamyka mu szansę na inne, lepsze opcje w życiu. Tak lepsze gdyż wszystko jest lepsze od życia z panią, która zdradza i kłamie.
                        Jakoś nie watpie, że Ty byś życzyła swojej córce aby weszła w taki układ SWIADOMIE, życzysz jej jak najlepiej,
                        więc dlaczego tak Cię dziwi nasze współczucie wobec człowieka, który został w to bagno wciągnięty nieświadomie oraz postawa rodziców, którzy życzą swojemu dziecku jak najlepiej?
                        • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 18:22
                          Pan nie musiałby tracić siedmiu lat życia, gdyby nie odrzucił dziecka, które wychowywał. Mógł mieć syna.
                          Pani zrobiła źle, to prawda, chociaż nie znamy żadnych szczegółów, a to by było ciekawe.
                          Pan, dowiedziawszy się , jakich kłopotów narobiła pani, jako człowiek w pełni dojrzały, powinien zastanawiać się i zrobić wszystko, by problem rozwiązać z najmniejszą szkodą dla dziecka.
                          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 18:32
                            Pan chciał mieć swoje, biologiczne dziecko.
                            Żadne szczegóły pani nie usprawiedliwiaja.
                            Pani nie "narobila kłopotów" pani klamala przez wiele lat, a nad tym jak rozwiązać problem z najmniejsza szkoda dla dziecka powinni pomyśleć oboje, ale pani powinna także choć raz zachować się przyzwoicie wobec pana.
                            Pani wybrała szantaż, więc pan wybrał swoje dobro
                          • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 20:43
                            Nie wiemy jakiej płci jest dziecko,którego narodzin oczekuje jego aktualna żona, a nuż jednak będzie miał syna?
                          • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 23:22
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Pan nie musiałby tracić siedmiu lat życia, gdyby nie odrzucił dziecka, które wy
                            > chowywał. Mógł mieć syna.

                            Nie każdy jest w stanie uznać niebiologiczne dziecko jako własnego potomka, to chyba dość zrozumiałe, iż zależy to od woli danej osoby. Poza tym trudno mówić o posiadaniu syna w przypadku pezeprocedowania się procedury o zaprzeczenie ojcostwa. Pan miałby być skarbonką, nianką i darmowa siła roboczą do momentu, póki pani matce byloby to wygodne, praw z kolei żadnych.


                            > Pani zrobiła źle, to prawda, chociaż nie znamy żadnych szczegółów, a to by było
                            > ciekawe.
                            > Pan, dowiedziawszy się , jakich kłopotów narobiła pani, jako człowiek w pełni d
                            > ojrzały, powinien zastanawiać się i zrobić wszystko, by problem rozwiązać z naj
                            > mniejszą szkodą dla dziecka.
                            >
                            • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 23:51
                              Słusznie. Jeśli przez cztery lata wychowywania dziecka uważanego za własne pan go nie pokochał, jest po prostu felerny.
                              • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:33
                                Dobrze, że matka oszustka, klamczucha i szantazystka nie jest ekhm, felerna.
                          • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 23:32
                            Pan zdaje się stracił w momencie żonę i dziecko ( biologiczne). Rozwaliła mu się rodzina i wizja życia. A nie pani narobiła kłopotów. Kłopotami by byly długi czy coś w ten deseń. Jasne, zdrada małżonka i informacja, że dziecko jest synem kochanka to taki mały kłopocik do spokojnego omówienia. Należy dojrzale nic nie poczuć i opanowanym głosem kłopot rozwiązywać.
                            Ci wszyscy, którzy po zdradzie idą w rękoczyny to niezrównoważeni wariaci. W sumie w wątkowej sytuacji pomysł pana o rozwodzie z winy pani to wyolbrzmienie problemu i czepianie się szczegółów.

                            Ematka jednak mnie nie przestaje zadziwiać, ale czasem to nie wierzę własnym oczom.
                          • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:39
                            "Pan nie musiałby tracić siedmiu lat życia, gdyby nie odrzucił dziecka, które wychowywał. Mógł mieć syna."

                            Ty czasem myślisz o tym, co piszesz?
                            Pan nie miałby żadnego syna, bo to nie był, nie jest i nigdy by nie był jego syn. On, ewentualnie, inwestowałby czas, uczucia i pieniądze w dziecko, do którego nie miałby żadnych praw, co do którego nie mógłby podejmować żadnych decyzji i z którym kontakt mógłby być w każdej chwili ucięty przez matkę bez podania nawet przyczyny.

                            "kłopotów"

                            Śliczny eufemizm.
                            Pani nie narobiła "kłopotów" tylko oszukiwała przez lata, a później zachowała się jak ostatnia bladź usiłując wymusić na oszukanym przez siebie człowieku, by ułatwił jej życie. No bądź poważna.
                            Twój mąż robi sobie dziecko na boku, wciska Ci obrzydliwy kit przez 5 lat, a Ty myślisz "nie, no spoko, mam syna"?
                            Naprawdę?
                            • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:07
                              Hola hola. Pani nie trzymała dziecka na boku, tylko wmówiła panu, że jest ojcem - od pierwszej chwili chował dziecko jak własne. MIAŁ syna, bo go wychowywał jako własne dziecko od pierwszych chwil życia małego. Dziecko to nie inwestycja - to relacja.
                              • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:14
                                No tak, pani jest bez winy, ona tylko "wmowila panu, że jest ojcem" smile to pikuś, w końcu dziecko to dziecko, a towar macany należy do "macanta" smile
                                Nie, pan nie miał syna, a relacji międzyludzkich nie buduje się na kłamstwie. Dziecko byłoby pana gdyby wychowywal je wiedząc, że nie jest biologicznie jego i akceptujac ten fakt.
                                Nanga jesteś przerażająca osoba, mam nadzieję, że nie mam w swoim otoczeniu kogoś tak pozbawionego moralności jak Ty
                                • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:30
                                  Nie mówię, że pani jest bez winy. Ale nie wiem, czy była wyrachowana, czy działała powodowana strachem. Nie wiem nic.
                                  A relację z dzieckiem się buduje przewiajjąc je, tuląc, bawiąc się, karmiąc, po prostu bedąc z nim razem. I geny nic do tego nie mają.

                                  >>>>Nanga jesteś przerażająca osoba, mam nadzieję, że nie mam w swoim otoczeniu kogoś tak pozbawionego moralności jak Ty

                                  Wow, poczułam się naprawdę wielka big_grin
                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 13:36
                                    A nie przyszło Ci do głowy, że ktoś po prostu nie chce budować relacji z cudzym dzieckiem? Tak jak większość kobiet nie chce na kłamstwie budować relacji z zonatym, gejem czy chorym psychicznie?

                                    To miło, że nazwanie Cię osoba pozbawiona moralności uznalas za komplement. To także swiadczy o Tobie
                                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 22:02
                                      sofia_87 napisał(a):

                                      > A nie przyszło Ci do głowy, że ktoś po prostu nie chce budować relacji z cudzym
                                      > dzieckiem? Tak jak większość kobiet nie chce na kłamstwie budować relacji z zo
                                      > natym, gejem czy chorym psychicznie?

                                      Przecież budował tę relację przez cztery lata.
                                      Taka sztuka jest. "Dzika kaczka".



                                      > To miło, że nazwanie Cię osoba pozbawiona moralności uznalas za komplement. To
                                      > także swiadczy o Tobie

                                      Ładniej mnie nazwałaś. To świadczy o tobie.
                                      • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 22:37
                                        Budował, ale na kłamstwie.

                                        Sztukę znam, ale bylabym daleka od generalizowania; jednak tego pana prawda wyzwolila (podobnie jak jego rodziców najwyraźniej przezywajacych przez lata fakt, że syn marnuje swoje zycie) i być może pozwoli mu zbudowac normalne życie z daleka od zaklamanej pani.

                                        Nie, to świadczy tylko o tym, że jesteś osobą pozbawiona moralności
                                        • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:54
                                          Nie, na kłamstwie, tylko na codziennym kontakcie z dzieckiem.

                                          >>>>to świadczy tylko o tym, że jesteś osobą pozbawiona moralności

                                          Jeśli chodzi o moralność pozwalającą porzucić kilkuletnie dziecko, to masz rację.

                                          A ty czego jesteś pozbawiona?
                                          • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 09:17
                                            Alez na kłamstwie, gdyż pan nie wiedział, ze dziecko, z którym ma ten "codzienny kontakt" nie jest jego. Można spokojnie zakladac, ze jakby wiedział, to ten "codzienny kontakt" nigdy by nie zaistniał.

                                            >>>Jeśli chodzi o moralność pozwalającą porzucić kilkuletnie dziecko, to masz rację.

                                            >>>A ty czego jesteś pozbawiona?

                                            To żadna moralnosc, tylko ciagle zycie w kłamstwie, ewentualnie wymaganie od kogos udawania, ze "deszcz pada".
                                            Jak widać jesteś pozbawiona moralności, która normalnemu człowiekowi nie pozwala na zycie w ciaglym kłamstwie i oszustwie oraz na wykorzystywanie innego człowieka dla własnych celów i własnej wygody.

                                            Ja gdybym miała zyc przez lata w takim fałszu jak pani z watku, to nie umiałabym spojrzeć na siebie w lustrze, wiec jak widać moralnosci nie jestem pozbawiona smile
                                            • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 11:17
                                              Nie powierzyłabym ci mojego dziecka nawet na chwilę.
                                              • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 12:12
                                                To swietnie, ale czy ja gdziekolwiek napisałam, ze bym Cie o cos takiego poprosila? Kariery niani czy nauczycielki tez nie planuje.

                                                Swoja droga, to "dobrze" o Tobie swiadczy, ze chcialabys aby Twoje dziecko unikalo kontaktow z osoba, która gardzi oszustami i kłamstwami.

                                                Wspolczuje Twojemu zięciowi, jeśli Twoja corka ma podobny poziom moralności jak Ty, to chłopak może mieć kiedyś niespodzianke smile
                                                Czytajac Twoje wpisy upewniam się w decyzji, ze kiedyś przebadam dzieci mojego syna, zaraz po tym jak się narodzą smile
                                                • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:33
                                                  Nie masz prawa badać dzieci swego syna, nawet wyimaginowanego.
                                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:40
                                                    Syn nie jest wyimaginowany, a jedynie 3 letni, więc na wnuki jeszcze poczekam smile
                                                    Może do tego czasu prawo zmieni się na lepsze smile
                                                    A jeśli nie to trudno, mogę wiele poświęcić aby syn nie zmarnowal kilku lat życia z jakimś kulsonem
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:46
                                                    Dorosły syn zrobi ze swoim życiem co zechce.
                                                    Lepiej się nie wtracać.
                                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 22:32
                                                    Nawet dorosły człowiek ma prawo do własnych wyborów, na podstawie faktów
                                              • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 12:29
                                                Dlaczego? Sofia może być całkiem dobrą i czułą opiekunką, o wiele lepszą niż narkomanka na głodzie, która podziela Twoje poglądy bo o to chodzi, prawda?
                                                Ty byś zatrudniała (gdybyś mogła, bo własnej firmy nie masz) wyłącznie osoby 100% podzielające Twoje poglądy? Czy to aby nie jest uprzedzenia i nietolerancja oraz dyskryminacja z którymi tak walczysz?
                                                • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:35
                                                  To nie chodzi o poglądy, tylko o charakter. Triss czy Araceli też mają inne poglądy, Arwena czy Edel. Ale nie miałabym oporów.
                                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 22:21
                                                    Ty się raczej mocno zastanów nad swoim charakterem...
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 23:16
                                                    Ja mam okropny, nie ma nad czym deliberować.
                                      • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:05
                                        Życie to nie sztuka Paniusiu.
                                • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 13:44
                                  sofia_87 napisał(a):
                                  > No tak, pani jest bez winy, ona tylko "wmowila panu, że jest ojcem" smile to pikuś
                                  > , w końcu dziecko to dziecko, a towar macany należy do "macanta" smile

                                  Zaraz się jeszcze dowiemy, że pan powinien być wdzięczny pani bo przecież podarowała mu cudowny dar jakim jest dziecko... Normalnie anielica!
                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 13:59
                                    Prawda? A fakt, że pan w ciągu tych siedmiu lat mógł mieć własne dziecko czy choćby zwiedzać świat zamiast tracić czas i środki na kulsona i jej dziecko, jest bez znaczenie
                              • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:15
                                nangaparbat3 napisała:

                                > MIAŁ syna, bo go wychowywał

                                Wydawało mu się, że ma syna. Okazało się, że się pomylił, a raczej, że został specjalnie wprowadzony w błąd.
                                • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:33
                                  I co z tego? Może mieć pretensje do żony, ale nie powinno to wpłynąć na jego stosunek do dziecka. I geny nic do tego nie mają, tylko empatia - lub jej ograniczenia.

                                  W pierwszy wątku pisałam o moim przyjacielu, który zwierzył mi się, że rodzice sugerują mu, że wychowuje nie swojego synka. Spytałam, co on na to. A on się uśmiechnął i powiedział:
                                  - Ja go codziennie kąpię.
                                  O to mi chodzi.
                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 13:36
                                    nangaparbat3 napisała:
                                    > I co z tego? Może mieć pretensje do żony, ale nie powinno to wpłynąć na jego st
                                    > osunek do dziecka. I geny nic do tego nie mają, tylko empatia - lub jej ogranic
                                    > zenia.
                                    >
                                    > W pierwszy wątku pisałam o moim przyjacielu, który zwierzył mi się, że rodzice
                                    > sugerują mu, że wychowuje nie swojego synka. Spytałam, co on na to. A on się uś
                                    > miechnął i powiedział:
                                    > - Ja go codziennie kąpię.
                                    > O to mi chodzi.


                                    W takim razie 90% ludzkości (w tym jemateczek na tym forum) jest uszkodzona emocjonalnie bo nie jest w stanie wychowywać niebiologicznych dzieci.

                                    To chciałaś napisać?
                                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 22:06
                                      Bez wątpienia. Skąd jednak wiesz, że 90 procent matek porzuciłoby wychowywane przez siebie czteroletnie dzieci, dowiedziawszy się, że są podmienione? Myślę, że byłby to ułamek procenta, rzeczywiście zaburzonych kobiet.
                                      • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:07
                                        nangaparbat3 napisała:
                                        > 90 procent matek porzuciłoby wychowywane
                                        > przez siebie czteroletnie dzieci, dowiedziawszy się, że są podmienione?

                                        Nie podmienione tylko podrzucone. Jak pisałam w poprzednim wątku - kobieta raczej nie zrozumie co to jest podrzucenie obcego dziecka bo to praktycznie niemożliwe. Dlatego wydaje ci się co byś w takim przypadku zrobiła i wydaje ci się, że osoby, które zrobiłyby inaczej niż tobie się wydaje są zaburzone.
                                        • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:55
                                          Podmienione. Kobieta musiałaby myśleć, że to jej dziecko, i wychowywać je przez kilka lat.
                                          • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 09:55
                                            nangaparbat3 napisała:
                                            > Podmienione. Kobieta musiałaby myśleć, że to jej dziecko,
                                            > i wychowywać je przez kilka lat.

                                            Podrzucone. Podmienienie oznacza, że kobieta urodziła dziecko i to dziecko gdzieś jest. Pana dziecka nigdzie nie ma. Nigdy nie istniało.

                                            Pisałam w tamtym wątku - jeżeli chcielibyśmy się bawić w analogię to: Masz wypadek, wpadasz w śpiączkę, po wybudzeniu mąż wręcza ci dziecko mówiąc, że je urodziłaś. Zajmujesz się nim, wychowujesz choć osoby z otoczenia mówią ci, że to nie twoje. Po paru latach sprawdzasz i okazuje się, że to dziecko męża i jego kochanki, które to mąż z premedytacją ci podrzucił. Normalna osoba po tak okrutnym działaniu będzie chciała się wymiksować z chorego układu.
                                            • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 11:19
                                              Ale z jakiego układu? Z mężem? Zależy jak przebiegało nasze życie przez te lata, czy poza dzieckiem coś by nas łączyło. Z wiezi z dzieckiem? Na pewno nie.
                                              Oglądałaś "Rysę"? To trochę podobny temat.
                                              • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 11:27
                                                nangaparbat3 napisała:
                                                > Ale z jakiego układu? Z mężem? Zależy jak przebiegało nasze życie przez te lata
                                                > , czy poza dzieckiem coś by nas łączyło. Z wiezi z dzieckiem? Na pewno nie.

                                                Jasne - z pieśnią na ustach wychowywałabyś dziecko kochanki męża.... A świstak siedzi i zawija w te sreberka.

                                                Łatwo być bohaterem w sytuacji, która nigdy nas nie dotknie.
                                                • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 12:05
                                                  Moglaby wychowywać, skoro sa swingersi, roznego rodzaju "komuny" i inne sposoby na zycie, to nanga by mogla sobie wychowaywac 10 dzieci meza z kochanka.
                                                  Ale ona wtedy sama, z własnej woli, zaakceptowalaby fakt, ze dziecko, które wychowuje nie jest jej biologiczne i ze być może przy takiej ilości dzieci dla jej biologicznych nie będzie już miejsca ani srodkow, wiec będzie musiala z nich zrezygnować.

                                                  Każdy ma prawo wybrać to co mu pasuje, ale WYBRAC, a nie zostać odstrzelonym
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:41
                                                    Ty w ogóle widziałaś w życiu dziecko, jakiekolwiek, rozmawiałeś z dzieckiem, które cię kocha? Czy choćby tylko ci zaufało?
                                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 22:30
                                                    Mam dwoje małych dzieci, rozmawiam z nimi codziennie, jak najbardziej uważam, że mnie kochają i mi ufają.
                                                    Ale ja je urodziłam, a ich ojcem jest mój mąż, wiec ich życie, poczucie bezpieczeństwa nie są zbudowane na oszustwie.
                                                    A Ty w ogóle znalas mężczyznę, którego traktowałas jak człowieka, mającego prawo do WŁASNEGO wyboru, WŁASNEGO zdania i planów na życie, a nie tułów koła ratunkowego dla pani i jej dziecka z innym panem?
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 23:19
                                                    Przecież jesteś mężczyzną.
                                                    Ziew.
                                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 08:38
                                                    A Ty replikantem smile
                                                    Wierz mi, że nie trzeba być mężczyzna aby dostrzegać w mężczyznach istotny ludzkie, mające prawa do własnego życia, a nie tylko ułatwiania go oszustom smile
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 20:13
                                                    Nie odmawiam, wprost przeciwnie. Uważam, że mężczyźni są zdolni do uczuć wyższych, oddania istotom, które są od nich zależne i bezbronne, a nie tylko do dbania o własne geny, co jest zdolnością nawet wypławka białego.
                                                    Obniżanie wymagań to dyskryminacja, wiesz?
                                                  • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 12:11
                                                    Jak rozumiem sama przygarnelas kilka bezbronnych istot z DD zamiast urodzenia dziecka z własnymi genami?

                                                    Obnizanie wymagan? A jakie Ty masz prawo aby czegokolwiek wymagac od tego pana z watku albo jakiegokolwiek innego?
                                                    Ale idąc tropem Twojego rozumowania, to strasznie dyskryminujesz pania z watku, ewentualnie uważasz ja za gleboko uposledzona
                                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 12:20
                                                    nangaparbat3 napisała:
                                                    > Nie odmawiam, wprost przeciwnie. Uważam, że mężczyźni są zdolni do uczuć wyższy
                                                    > ch, oddania istotom, które są od nich zależne i bezbronne, a nie tylko do dbani
                                                    > a o własne geny, co jest zdolnością nawet wypławka białego.


                                                    Ależ odmawiasz! Mężczyzna w ramach uczuć może tylko czuć bezgraniczną miłość chęć poświęcenia obcemu bombelkowi. Nie wolno mu czuć krzywdy, rozpaczy, odrazy. Nie ma do tego prawa!

                                                    Zgwałcona kobieta ma prawo czuć odrazę do urodzonego z gwałtu dziecka - oszukany mężczyzna nie ma takiego prawa?
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 18:32
                                                    PO 4 latach wychowywania nie ma prawa - kobieta.
                                                    I nie porównuj gwałtu z oszustwem.
                                                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 19:18
                                                    To też rodzaj gwałtu - na psychice.
                                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 19:19
                                                    nangaparbat3 napisała:
                                                    > PO 4 latach wychowywania nie ma prawa - kobieta.
                                                    > I nie porównuj gwałtu z oszustwem.

                                                    Pisałam wielokrotnie, że w tej relacji nie ma symetrii. A twoje odmawianie mężczyznom prawa do uczuć świadczy tylko o twoim defekcie emocjonalnym.
                                                • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:38
                                                  Nie widzę w tym żadnego bohaterstwa. I może właśnie w tym rzecz.
                                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:45
                                                    nangaparbat3 napisała:
                                                    > Nie widzę w tym żadnego bohaterstwa. I może właśnie w tym rzecz.

                                                    A bracia samcy ni widzą żadnego bohaterstwa w wychowywaniu przez zgwałconą kobietę dziecka z gwałtu. I masz rację - W TYM RZECZ.
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:48
                                                    To dwie różne sytuacje - dziecka potencjalnego (ta ciąża z gwałtu) i dziecka, które już jest, jest przez kobietę od kilku lat wychowywane. To się nijak nie da porównać.
                                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:55
                                                    nangaparbat3 napisała:
                                                    > To dwie różne sytuacje - dziecka potencjalnego (ta ciąża z gwałtu) i dziecka, k
                                                    > tóre już jest, jest przez kobietę od kilku lat wychowywane. To się nijak nie da
                                                    > porównać.

                                                    Oczywiście nie ogarnęłaś, że nie chodzi o sytuacje tylko o REAKCJE na nie. Czemu mnie to nie dziwi... Siostra samica ma dokładnie taki sam schemat myślowy jak bracia samiec. Identyko...
                                                  • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 23:20
                                                    Araceli, spokojnie: dwie różne sytuacje, dwie różne reakcje.
                                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 07:02
                                                    nangaparbat3 napisała:
                                                    > Araceli, spokojnie: dwie różne sytuacje, dwie różne reakcje.

                                                    Nie - dokładnie ta sama reakcja. Niezrozumienie czegoś, czego nigdy nie będziemy uczestnikiem i odmawiania płci przeciwnej prawa do uczuć. Identyko.
                                            • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 21:09
                                              "Masz wypadek, wpadasz w śpiączkę, po wybudzeniu mąż wręcza ci dziecko mówiąc, że je urodziłaś. Zajmujesz się nim, wychowujesz choć osoby z otoczenia mówią ci, że to nie twoje. Po paru latach sprawdzasz i okazuje się, że to dziecko męża i jego kochanki, które to mąż z premedytacją ci podrzucił. "

                                              Po takiej akcji można spokojnie w psychiatryku wylądować 😕
                                              Ale sądzę, że do niektórych to nie dotrze.
                                  • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 03:24
                                    nangaparbat3 napisała:

                                    > I co z tego? Może mieć pretensje do żony, ale nie powinno to wpłynąć na jego st
                                    > osunek do dziecka. I geny nic do tego nie mają, tylko empatia - lub jej ogranic
                                    > zenia.
                                    >
                                    > W pierwszy wątku pisałam o moim przyjacielu, który zwierzył mi się, że rodzice
                                    > sugerują mu, że wychowuje nie swojego synka. Spytałam, co on na to. A on się uś
                                    > miechnął i powiedział:
                                    > - Ja go codziennie kąpię.
                                    > O to mi chodzi.
                                    >


                                    Wiesz mój mąż tez mówi ze nie ważne kto spłodził a ważne kto wychował, do kolegi który być może loży kasę na nie swoje dziecko ,ale twierdzi ze go to nie obchodzi.
                                    Tyle ze mała jest jego wierna kopią. A zobaczymy jeszcze bo dziecko ma 2 lata ,a pan buduje dom w pl i niedawno poznał kobietę ze swojego miasta i być może zjedzie do pl. Wiec ciekawe jak daleko będzie ta jego miłość do dziecka sięgała.
                                    A jak spytałam męża czy mogę znaleść kochanka i przynieść do domu obca ciąże to już nie był pewny swojego szlachetnego zdania.
                                    Poza tym twój przyjaciół ma świadomość i sam wybrał taka decyzje podjął tu pan wyboru nie miał.
                                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 20:18
                                      Czym innym jest oczekiwanie, że mąż zaakceptuje zdradę zakończoną ciążą,czym innym reakcja na żywe dziecko. Niemowlęta ssaków wysyłają sygnały, na które normalny dorosły człowiek reaguje potrzebą zaopiekowania się, chronienia - kształt ciała, czaszki, układ twarzy, uśmiech, zapach. Na tym się buudje przywiązanie, jeśli dziecko chowamy od początku.
                                      Na chłopdno , teoretycznie, nic z tego nie ma - więc w ogóle nie działa.
                                      • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 12:15
                                        Normalny człowiek kieruje się w zyciu rozumem.
                                        A oczekiwanie, ze pan, ktorey nie zauwazyl w pore zdrady zony i początkowo uznal dziecko za swoje, ma trwac w kłamstwie już do końca jest po prostu niemoralne
                                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 20:23
                                      Mój przyjaciel nie miał żadnej świadomości, uważał, że dziecko nie jest jego, a kochanka utrzymywała, że owszem. Żył w niepewności - do czasu aż mały podrósł i okazał się skórą zdartą z ojca.
                                      • arwena_11 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 12:18
                                        Może tu też taki przypadek i dzieciak to skóra zdarta z ojca? I dlatego właśnie facet zrobił testy a dziadkowie uważali, że to nie ich wnuk?
                              • tylko.bez.hipokryzji Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:20
                                nangaparbat3 napisała:

                                > Hola hola. Pani nie trzymała dziecka na boku, tylko wmówiła panu, że jest ojcem
                                > - od pierwszej chwili chował dziecko jak własne. MIAŁ syna, bo go wychowywał j
                                > ako własne dziecko od pierwszych chwil życia małego. Dziecko to nie inwestycja
                                > - to relacja.

                                >

                                No nie....
                                Nie wiadomo jakie motywy panią kierowały. I tylko wmówiła panu, że jest ojcem dziecka!
                                No biedaczka, która nie miała innego wyjścia. Bo nie skłamała, z premedytacją nie okłamywała pana przez kilka lat. I potem nie szanatażowała pana możliwością rozwodu bez komplikacji. Taka bidulka....
                                Pani skrzywdziłą dziecko od samego początku. Od momentu, kiedy nie przyznała się ,że to dziecko nie pana. I dalszy rozwój wypadków to konsekwencja tego "drobnego kłamstawa". Po raz drugi pani skrzywdziła dziecko, gdy w zamian za zgodę na rozwód postawiła warunki.

                                Pani nie jest niewinną leliją, jakby chciała Nangaparbat....
                                Pani myśli o sobie i o swojej wygodzie. Nie myśli wcale o dobru dziecka.



                                • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 10:40
                                  Pani dała panu syna....
                                  Słabo mi. I cieszę się ogromnie, że jestem kobietą i nigdy nie będę w sytuacji pana. Bo nie dałabym rady i jak widać potępiona byłabym na wieki. Biedne to dziecko.
                                  • bistian Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:07
                                    gama2003 napisała:

                                    > Pani dała panu syna....

                                    Nie tylko panu. Józek od tej pory również może mówić, że ma syna. smile
                                    Ksiądz proboszcz również. Prezes także. Wszyscy mamy syna!
                                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:38
                                      No i git. Żeby wychować dziecko, trzeba całej wioski wink
                                      • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 16:51
                                        "No i git. Żeby wychować dziecko, trzeba całej wioski wink"

                                        Oo super!
                                        To w takim razie życzę sobie widzieć Twoje dziecko we środę o 16:00, zostanie u mnie do poniedziałku. I chcę żeby chodziło do szkoły w Szczecinie.
                                        Nie powinnaś mieć nic przeciwko, wszak wszystkie dzieci nasze są 😜
                                        • ichi51e Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:20
                                          Wioska dziala inaczej. To i „podazanie za dzieckiem” dwa najbardziej niezrozumiane terminy wspolczesnego rodzicielstwa
                                          • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 12:08
                                            "Wioska dziala inaczej. To i „podazanie za dzieckiem” dwa najbardziej niezrozumiane terminy wspolczesnego rodzicielstwa"

                                            Oj czepiasz się wink
                                • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 12:37
                                  Nigdzie nie pieszę, że pani jest niewinną leliją. Słowa "tylko" użyłam w znaczeniu "ale". Więc spokojnie proszę.
                                  Nie wiem nic o pani, o historii zdrady i oszukania męża. Owszem, nie rzucam się na nią z pazurami - bo nie wiem.
                                  Skąd ty wiesz, że myślała tylko o swojej wygodzie - tajemnica.
                                  • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 13:28
                                    A skąd wiesz, że pan myślał tylko o swojej wygodzie ?
                                    Ten kij ma dwa ostre końce. Ona mogła okazać się za słabą psychicznie, pan nie mógł.
                                    Przypisuję pani wyłącznie złe intencje i wyrachowanie bo po wylaniu się prawdy nie wzięła swojej winy na klatę a szantażowała bezwojennym rozwodem w zamian za kasę ! i wspólne do czasu rozwodu mieszkanie. Nie doczytałam by umowa opiewała na czas dalszy.
                                    Nie wiemy co kierowało panią ? Hormony ciążowe w grę już nie wchodziły, prawda ?
                                    A może pan zbierał się psychicznie z niezłego gówna przez ten czas ? Może się leczył ?
                                    Nie wiemy tego. Znamy propozycję pani. Obrzydliwą. Gdyby jej nie złożyła ocena jej osoby byłaby łagodniejsza. Mimo oczywistego potępienia zdrady i kłamstwa. Może i dla pana ta propozycja była otrzeźwiająca kim dla żony był.
                                  • araceli Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 13:39
                                    nangaparbat3 napisała:
                                    > Nie wiem nic o pani, o historii zdrady i oszukania męża. Owszem, nie rzucam się
                                    > na nią z pazurami - bo nie wiem.

                                    No jasne - siostra samica "rzuca się z pazurami" tylko na samca.

                                    "Pani nie oceniam bo nie wiem a pana mieszam z błotem bo samiec zawsze świnia" big_grin
                                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 22:09
                                      Nie piszę że świnia, tylko że felerny.
                                      • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:04
                                        Twoim zdaniem czyli zdaniem Pani dla których biali pracujący ludzie ze średniej klasy są felerni bo kupili mieszkanie na strzeżonym osiedlu, a bezrobotni Romowie mający 10 dzieci co rok prorok, nie puszczający ich do szkoły, a córki wydający za mąż w wieku 13 lat już nie są felerni, pamiętacie dziewczyny? Kto zna Cię tu z forum to potwierdzi.
                              • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 11:09
                                nangaparbat3 napisała:

                                > Hola hola. Pani nie trzymała dziecka na boku, tylko wmówiła panu, że jest ojcem
                                > - od pierwszej chwili chował dziecko jak własne. MIAŁ syna, bo go wychowywał j
                                > ako własne dziecko od pierwszych chwil życia małego. Dziecko to nie inwestycja
                                > - to relacja.
                                >

                                To jest najlepsze smile
                                Nangaparbat3 leczysz jakieś deficyty będąc zawsze w druga stronę niż ludzie rozumni?
                                • tylko.bez.hipokryzji Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 11:19
                                  Widać wyraźnie, dla kogo dziecko było inwestycją.... Nie dla "ojca", lecz dla matki. Matka pogrywając dzieckiem wyraźnie to udowodniła. Niestety.
                              • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 15.07.19, 08:02
                                Dziecko to też inwestycja.
                                Dlatego np. pozwala się na aborcję (nawet w takim kraju jak Polska) gdy inwestycja na etapie ciąży okaże się chybiona (ciężkie wady).
                                Gdybym miała się decydować to z obawy przed szklanką wody na starość, ale niestety nie mam rozpłodowicza, spełniającego moje wymagania.
                                I oczywiście gdyby wyszły jakieś wady na etapie ciąży - absolutny out.
                          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 03:13
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Pan nie musiałby tracić siedmiu lat życia, gdyby nie odrzucił dziecka, które wy
                            > chowywał. Mógł mieć syna.
                            > Pani zrobiła źle, to prawda, chociaż nie znamy żadnych szczegółów, a to by było
                            > ciekawe.
                            > Pan, dowiedziawszy się , jakich kłopotów narobiła pani, jako człowiek w pełni d
                            > ojrzały, powinien zastanawiać się i zrobić wszystko, by problem rozwiązać z naj
                            > mniejszą szkodą dla dziecka.
                            >

                            Pan stracił 7 lat życia z niewłaściwa baba.
                            A za chwile pani znajdzie kochasia i dziecku nowego tatusia ,a pan straciłby kolejne 2-3 lata na miłość do nie swojego dziecka bez gwarancji na dłuższą relacje.
                            Wszak pani mógłby go odciąć od dziecka.
                            Poza tym pan ma swoje dziecko w drodze i dlaczego miałby tracić czas na cudze dziecko i okradać własne z kasy i czasu jakim dysponuje?
                            • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 20:25
                              Bo jest dla tego siedmiolatka bardzo ważną osobą?
                              • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 21:33
                                Moja koleżanka ze szkoły popłakała się gdy "Pani" odeszła na macierzyński (wiadomo było, że nie wróci bo w tle była jeszcze jakaś wyprowadzka).
                                "Pani" miała zostać?
                                • mamaaspiama Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 22:06
                                  ""Pani" miała zostać?"

                                  No głupie pytanie! Oczywiście, że miała zostać. Przecież nie można narazić bombelka na stres 😜
                                  A tak serio, tak jednak inny ciężar gatunkowy. Tu jednak chodzi o osobę, która dla małego była rodzicem. Dziecko na pewno ciężko przeżyło rozstanie, nie ma wątpliwości.
                                  Tutaj raczej mamy pytanie jak bardzo człowiek ma obowiązek (?) poświęcić się dla drugiego człowieka, kosztem swojego zdrowia psychicznego, swoich finansów i swoich perspektyw.
                                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 10:00
                                    A tu wychodzi moja Droga czysty ageizm.
                                    Liczy się tylko dobro dziecka i nikogo więcej.
                                    Tutaj występuje pytanie czy każdy dorosły człowiek ma obowiązek poświęcić się dla cudzego dziecka kosztem swoich uczuć, swojego życia, zdrowia psychicznego i oczywiście na koniec - finansów?
                                    I czy człowiek który nie poświęcił się (niech będzie, że z wyboru) dla cudzego dziecka aby na pewno będzie złym rodzicem dla własnego dziecka?
                              • sofia_87 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 17.07.19, 12:18
                                A dla własnego dziecka nie będzie wazna osoba? Albo dla własnej zony nr 2?
                                Mialby ja zostawiać sama z maluchem i chodzic na spotkania z cudzym dzieckiem?
                  • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 10:58
                    Sama pisałaś, że serce stanęło Ci w gardle po porodzie gdy zobaczyłaś, że córka pechowo nie jest podobna ani do Ciebie ani do męża tylko do nielubianej teściowej (rozumiem w sumie to uczucie big_grin), a że jesteś kobietą hormony poporodowe jak każdej babie dały mocno w łeb i pokochałabyś nawet kalekę.
                    • nangaparbat3 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 11:13
                      Dziecko to dziecko.
                      • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 17:16
                        A kobieta to kobieta. Różni się od mężczyzny i pewne rzeczy hormony kobiece jej ułatwiają.
                      • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 23:39
                        Bzdura. Dziecko niestety jest tu ofiarą mamuni.
                        Dziecko okazało się dzieckiem kochanka a żona wstrętną kłamczuchą w fundamentalnej życiowej sprawie. Nie wierzę, że ematka spokojnie by wychowywała dalej dziecko kochanki męża...a wróć, jest to biologicznie niemożliwe, więc napisać można wszystko.
                        Szkoda dziecka bardzo, ale jego spokój uratowałoby tylko bajkowe wybaczenie zdrady i dalsze wspópne życie. Każda inna opcja to dramat dla dziecka. Każda.
                        • vitreous Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 00:23
                          Zaczynam podejrzewać, że kobiety wybielające winę i odpowiedzialnośc tej matki i naskakujace z pogardą na faceta, po prostu nienawidzą mężczyzn.
                          Faktycznie lustrzane odbicie braci samców.
                          • gama2003 Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 14.07.19, 09:47
                            Matka według niektórych miała usprawiedliwiające kłamstwo powody. Wręcz nie mogla inaczej. Można więc wybaczyć i zrozumieć powody dla których żyli na bombie, która miała rozwalić rodzinie.
                            Pan, obojętnie co nim kierowało, jakie emocje, okoliczności, słowa czy czyny pani z codzienności po wylaniu się kłamstwa- jest kulsonem, draniem i egoistą.
                            No nie rozumiem. Choć jak podkreślam, w tym dramacie dziecko obrywa najmocniej. Gdyby pani po zdradzie przyznała się, pan miałby nadal dwa wyjścia. Ale ojcem nie swojego dziecka zostałby wtedy świadomie. To był przełomowy moment, gdzie krzywda chłopca miałaby szanse nie zaistnieć. Drugi - wylanie się prawdy, pan odchodzi, pani nie szantażuje a rozwód jest z oczywistej winy pani. Nie umiem sobie wyobrazic rozmowy, gdzie w maksymalnie emocjonalnym momencie ta kobieta proponuje bezwojenny ( tak silna się czuła ?pewna wygranej ?) rozwód w zamian za łożenie na życie itd. To nie było błaganie we łzach a wyrachowany plan. I kompletnie nie rozumiem zaskoczenia, że facet odszedł, gdy stracił narzędzie szantażu. Nie wierzę, powtarzam, w sielankę w domu w tym czasie. To, że ktoś widział faceta podwożącego dziecko, czy słyszał po fakcie takie opowieści pani, nic nie znaczy.
                            Tam musiało być piekło. Nawet jesli ciche.
                            Autorka wątku nie jest żona. A ktoś kto zna tę historię z jej ust.
                            • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 03:47
                              Dokładnie gama.

                              Pani ma prawo do wielu uczuć i usprawiedliwieniu zdrady i ciąży na boku bo coś nią kierowało.

                              Ale pan już nie ma prawa do uczuć i ucieczki z piekła szantażu.
                              Bo tak facet uciekł jak tylko żona nie miała już czym go zastraszyć.
                              Możliwe ze gdyby nie wyrachowany szantaż tylko pani by właśnie poprosiła żeby małego nie porzucał ,przeprosiła za swoje zachowanie i obieca ze nigdy go od dziecka nie odłączy nawet gdy znajdzie sobie kiedyś kogoś. To pan by został.
                              A pani chciała nadal kasę 🤣🤦‍♀️ O czymś to świadczy ze wcale jej o dziecko nie chodziło.
                              Moja matka tez zabraniała na wizyt ,jak tylko ojciec nie dał jej tyle kasy ile chciała , aż w końcu uciekłam od niej i 8 miesięcy mnie nie wiedziała.

                              Znajomy ma bliźniaki z podobnej sytuacji i tez nie chce dać matka mu dzieci, bo za mało płaci i tez niby mamusia tak mocno kocha dzieci. A pozwala na niezła huśtawkę emocjonalna.
                              Tyle ze mąż nie-ojciec został i odrzucił emocjonalnie dzieci a z biologicznym utrudniają kontakty jak tylko się da. I matka pozwala nadal na krzywdzenie dzieci.
                              Ja w podobnej sytuacji tez bym się odcięła.
                              Nie dlatego ze nie kocham ,a dlatego ze kocham i takie przedłużanie agonii byłby nie do zniesienia.
                              Wole kogoś nie widywać niż mieć ciagle rozgrzebana ranę. I ciagle przezywać rozstanie.
          • katja.katja Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 13.07.19, 11:00
            Może nie był nowoczesnym ojcem, mimo propagandy na szczęście nadal są ojcowie co nie zajmują się bezpośrednio niemowlakami.
          • 3-mamuska Re: Ematka jak bracia samcy-przerażające. 16.07.19, 03:08
            nangaparbat3 napisała:

            > A to przez pierwsze cztery lata go nie wychowywał? Nie kąpał? nie przewijał? Ni
            > e brał na ręce? Nie bawił się z nim?
            >
            >

            Sprawdź ile statystycznie każdy ojciec spędza z dzieckiem czasu wyciągu dnia.
            Jeszcze wynajmując mieszkanie może wymusił pracować dłużej/więcej.
            Poza tym możliwe jest i to całkiem prawdopodobne ze facet jednak z przyczyn genetycznych nie nawiązał aż takiej więzi, owszem może brał na ręce ,może przewijał, a może nie, bo złe to robił może robią to żona i teściowa, może miał za mało czasu żeby to robić.
            Może traktował chłopca prawidłowo krzywdy by nie zrobił ,ale nie pokochał, może czuł ze coś jest nie tak.
            Może zbiera kasę na badania genetyczne i prawnika sprawy sądowe, kto to wie. Dlaczego nie sprawdził wcześniej tak samo jak można gdybać czemu matka nie przyznała się wcześniej. Jakoś dla niej masz cały wachlarz usprawiedliwień.
            Ja myśle ze gdyby to był taki prawdziwy macho albo większość facetów , to schlał by się zrobił awanturę i wywalił ich z domu rąbnął pięścią w stół, sytuacja była by nieciekawa.
            A facet naprawdę zachował resztki jakiegoś człowieczeństwa ze załatwił sprawę polubownie.
            Może ze względu an chłopca. Żeby dziecko nie było światkiem scen i dramatu.

            Wiele osób pisze ze mógł je porzucić wczesnej, ze młodszemu byłoby łatwiej wytłumaczyć tyle ze może chciał mu dać czasu. Może on uważał ze im dziecko starsze tym będzie łatwiej.
            Żeby dziecko jednak jak najdłużej tego ojca miało.
            Może dał czas żeby matka chłopcu wyjśniła cała sprawę a ta tego nie zrobiła. Wiec facet odszedł i teraz ona musi chłopca uświadomić co zrobiła. Bo inaczej mogło by się to ciągnąć latami.

            Poza tym baba jakaś kretynka myślał ze będzie płacił za nie swoje dziecko? Naprawdę tępa idiotka.
            O ile chęć żeby się nadal się widywali mogę zrozumieć to wspieranie finansowo ich po rozwodzi tylko kretynka mogła sobie wymusić.
            Co oddaje cały obraz tej kobiety. Zdrada ,kłamstwa ,ciąża ze zdrady ,wmawianie ojcostwa i jeszcze kasa po rozwodzie i pretensje ze jeleń uciekł bez płacenia.

            Babie ani przez chwile nie zależało na chłopcu na własnym synu.
Pełna wersja