bywalec.hoteli Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 10:46 Też ciekawy wątek! Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 10:51 To jest pokolenie moich rodziców. Które owszem być może miało szanse na epizody pracy zagranicą ale miało też w sobie pamięć powojennej biedy (i szykanowania prywaciarzy) wiec nie bardzo potrafiło odnaleźć się i zainwestować, czy znaleźć pierwiastek przedsiębiorczości. Pamiętam jak mała była rotacją lokatorów na naszym osiedlu, rzadko zdarzało się że ktoś przenosił się do większego mieszkania czy domu. W większości przypadków jeśli dostanę przydział na mieszkanie to żyli w nim w nim do końca Czy mieli ciekawe życie. Może jednostki dla reszty to było mozolne użeranie się z codziennością. Odpowiedz Link Zgłoś
asfiksja Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 10:59 U mnie jeszcze to pokolenie nie wymiera, bez przesady, to dopiero żwawe około 75-latki. Prawie wszyscy, których znam skażeni są dość mocno mentalnością homo sovieticus. Wszystko im się należy. Należało im się, że rodzice niańczyli im dzieci i ostro dotowali finansowo, należała im się praca (a my, pokolenie, które wchodziło na rynek przy 38% bezrobociu to pewnie sami jesteśmy sobie winni), należy im się atencja, opieka, najlepiej własnymi rękami świadczona przez dzieci, bo przecież oni taaaaak ciężko zasuwali całe życie. Niezadowoleni, że pandemia przerwała możliwość nieskrępowanego wycieczkowania po Polsce i świecie. Nadwyżki finansowe w najlepszym razie na Caritas, w najgorszym na Rydzyka. Zawsze pełni dobrych nieproszonych rad, a z Unii to najlepiej wg nich wyjść, no OK, dopóki w miarę płacą można zostać. Są chlubne wyjątki (żeby nie było, że wrzucam wszystkich do jednego wora), są osoby już ciężko schorowane, ale główny nurt jest taki, jak napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 13:11 Jezus Maria, moje znajome 70+-latki są CAŁKOWICIE inne. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 17:17 asfiksja napisał: > U mnie jeszcze to pokolenie nie wymiera, bez przesady, to dopiero żwawe około 75-latki. Eeeee, osoby 75-letnie są żwawe? No zależy od egzemplarza... Faceci to już zwykle stare pierniki, jeśli już to te mityczne "spracowane kobiety" (z wcześniejszym wiekiem emerytalnym i innymi przywilejami) emanują jeszcze witalnością. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwa Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 11:46 Coś nie umiesz. Ktoś, kto się urodził w 1950 roku, akurat więcej przepracował już w nowych czasach, niż w PRLu. Całe życie w PRLu to pracowali, ci co się przed wojną urodzili, a zaraz po kończyli naukę i zaczynali pracę, i na dodatek wcześnie umarli, bo taki urodzony w 30 roku, to na emeryturę przechodził ok.90 roku. No i barwne, ciekawe życie, bo balangowanie w pracy? - żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 14:17 mamtrzykotyidwa napisała: > Coś nie umiesz. > Ktoś, kto się urodził w 1950 roku, akurat więcej przepracował już w nowych czas > ach, niż w PRLu. To chyba Ty nie umiesz liczyć. Osoba urodzona w 1950 roku więcej lat przepracowała w nowych czasach??? Kobiety urodzone do 1953r. włącznie, miały wiek emerytalny 55 lat. > Całe życie w PRLu to pracowali, ci co się przed wojną urodzili, a zaraz po końc > zyli naukę i zaczynali pracę, i na dodatek wcześnie umarli, bo taki urodzony w > 30 roku, to na emeryturę przechodził ok.90 roku. Urodzony w 30 roku nie był żadnym pokoleniem PRL-u, bo pamiętał II RP i wojnę, co go mocno warunkowało w wyborach życiowych. Mi chodzi o osoby nie pamiętające ani jednego, ani drugiego - masz wyjaśnione w poście otwierającym. Na Zachodzie pokolenie to zostało precyzyjnie zdefiniowane i określone mianem "generacji 68 roku". > No i barwne, ciekawe życie, bo balangowanie w pracy? - żałosne. No tak, Ty jesteś z frakcji tatusia Maty. Zapier*ol 16h na dobę jest ok. www.youtube.com/watch?v=B_188XfO2so Odpowiedz Link Zgłoś
nosorozecwlochaty Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 13:06 Byli biedniejsi ale bawić potrafili się lepiej. Kto dziś robi imieniny z alkoholem w pracy? Jak to wpisać w system raportowania czasu pracy? Kto chodzi na dancingi? Było takie określenie "nocne Polaków rozmowy"? Kto przegadał ostatnio pół nocy? Nie było słowa "przegryw". Wszyscy byli trochę przegrywami więc nikt nie był przegrywem Jakoś dzieci chciało się ludziom robić pomimo biedy Dziś tylko gonimy za pieniędzmi. Kapitalizm dużo dał ale i dużo zabrał Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 14:28 nosorozecwlochaty napisał: > Byli biedniejsi ale bawić potrafili się lepiej. > > Kto dziś robi imieniny z alkoholem w pracy? Jak to wpisać w system raportowania > czasu pracy? > Kto chodzi na dancingi? > Było takie określenie "nocne Polaków rozmowy"? Kto przegadał ostatnio pół nocy? /.../ > Dziś tylko gonimy za pieniędzmi. Kapitalizm dużo dał ale i dużo zabrał No mniej więcej wokół takich rozkmin zaplanowałem kiedyś ten wątek. Komuny nienawidzę, ale muszę obiektywnie przyznać, że mimo tej koszmarnej biedy (lata 80-te) i ogólnego syfu, żyło się wtedy pełniej, głębiej, a interakcje międzyludzkie były wielokrotnie intensywniejsze niż dzisiaj. Nie odmierzano czasu co do minuty, impreza domówka mogła trwać i trzy dni, były słynne "nocne Polaków rozmowy", tańcowanie przy alkoholu w pracy, odwiedzano się znienacka bez zapowiedzi, hucznie bawiono w knajpach.... rytm życia był całkiem inny, IMO taki bardziej ludzki. Zresztą w jeszcze większym stopniu występowało to np. w NRD, gdzie dzięki sowieckim i zachodnioniemieckim subsydiom , życie typu "lajtowa praca, prawie darmowe piwko, działka i FKK" stanowiło powszechny wzorzec egzystencji. Po upadku muru enerdowcy przeżyli totalny szok, co zaowocowało m.in. wieloletnią popularnością postkomunistów z PDS, którzy tak naprawdę byli partią enerdowskiej nostalgii. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 16:46 To jest pokolenie, które w momencie transformacji było na tyle stare, by już mieć dorobek (wykształcenie, doświadczenie, ciepłe posadki) i na tyle młode, by się do nowej sytuacji dostosować. I tu nastąpiła polaryzacja - na tych, którzy umiejąc sklecić dwa zdania po angielsku dostawali na dzień dobry intratne posadki w korpo, którzy wykupili mieszkania spółdzielcze, uwłaszczyli się na przekształceniach własnościowych, a dziś ośmielają się pouczać młódź tyrającą na darmowych stażach. Oraz na tych, których niektórzy nazywają sierotami po PRL, np. kobiety na wsi, które koło 40 uważały się za stare, by zrobić prawo jazdy, a teraz mają koło 70 lat i są bezradne w obliczu likwidacji autobusów PKS. Tych drugich jest znacznie więcej, oni zdobyczy 3. RP nie docenią, bo w nowej rzeczywistości nie dość, że wiele stracili, to jeszcze powiedziano im, że to ich wina, ich charakterów i nawyków. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 16:50 mgla_jedwabna napisała: > To jest pokolenie, które w momencie transformacji było na tyle stare, by już mi > eć dorobek (wykształcenie, doświadczenie, ciepłe posadki) i na tyle młode, by s > ię do nowej sytuacji dostosować. IMO główni wygrani transformacji to byli ludzie urodzeni w latach 60-tych. Oni się najlepiej dostosowali, przynajmniej ci, którzy zaczepili się wówczas w raczkujących oddziałach zachodnich korpo. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 17:34 Zgadzam się. A tekst o darmowych stażach jest opóźniony o jakieś 15-20 lat, jakie tyranie na bezpłatnych stażach w 2021 Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 17:07 Moi rodzice to takie pokolenie- urodzeni w 1952 i 1953 roku. Nienawidzą PRL. Mama mówi, że zabrał im najlepsze lata. Oboje nie umieli się ustawić w tamtych realiach -zbyt uczciwi, zbyt mało cwani. A ojcu- jego młodszy brat się śmiał w twarz, że po co kończył studia, skoro takie goofniane pieniądze zarabia. I dlatego ojciec wyjechał do Stanów. Rozłąka nie była dobra dla ich związku. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 17:30 Nie tyle stracone, co kloszowane (regulowanym rynkiem, życiem, i rzeczywistością) i odrealniane, czego negatywne konsekwencje ponosimy dziś my- następne pokolenia. Jeśli chodzi o 68' to na zachodzie owszem, zbuntowano się, tutaj spędzano wesoło czas na OHP. To dlatego polskie seniorki zachowują się jakby 68' przesiedziały w piwnicy i dopiero całe pokolenie później zaczęło walczyć o normalność. Odpowiedz Link Zgłoś
kafana Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 22.10.21, 23:05 Owszem wesoło mieli. Ale nie sadze by byla to tylko specyfika komuny. Świat z telefonem na kabel generalnie był inny. No i chyba taki brak wyścigu szczurów całkowity. Natomiast moja babcia owszem jest straconym przez komunę pokoleniem. Zdała egzaminy na ASP oraz prawo. Nie została wpisana na listę studentów przez rodzinne koligacje wojenne. Nigdy nie zrobiła kariery. Po odchowaniu dzieci miała prace biurowe sekretarki, gdzie za marne grosze odwalała robotę za panow dyrektorów. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Główne pokolenie PRL-u - opinie i oceny 23.10.21, 17:27 kafana napisała: > Owszem wesoło mieli. Ale nie sadze by byla to tylko specyfika komuny. Świat z t > elefonem na kabel generalnie był inny. No i chyba taki brak wyścigu szczurów ca > łkowity. To też prawda. Internet i potem internet w telefonie kompletnie rozwaliły życie społeczne. Odpowiedz Link Zgłoś