Schudnąć na złość mężowi

02.08.19, 22:57
Temat trochę przewrotny, ale sporo w nim prawdy. Muszę schudnąć, dla zdrowia ( kręgosłup daje o sobie znać), dla siebie, dla podbudowania własnej samooceny, i trochę na złość mężowi (to nie jest nasz najlepszy okres niestety). Lubię dobrze zjeść, kocham owoce. Próbowałam diety ułożonej przez dietologa, po 2 tyg ważenia wszystkiego cisnęłam ją w kąt. Lubię programy E. Chodakowskiej, ale między pracą, domem a dziećmi (2) ciężko wykroić dla siebie więcej niż dwie h ćwiczeń w tygodniu. Może macie jakieś pomocne wskazówki...? Wiem.. MZuncertain ważę 80 kg, 163cm wzrostu.
    • evaan Re: Schudnąć na złość mężowi 02.08.19, 23:02
      *ułożonej przez dietetyka
    • milamala Re: Schudnąć na złość mężowi 02.08.19, 23:04
      A co bedzie zloscil sie twoj maz jak schudniesz?
      • double-facepalm Re: Schudnąć na złość mężowi 02.08.19, 23:07
        Może ja wyzywa od grubasów.
      • evaan Re: Schudnąć na złość mężowi 02.08.19, 23:09
        Wręcz przeciwnie. Ale że we mnie nie wierzy za grosz (nie tylko w aspekcie diety) chciałabym pokazać, że potrafię...
        • ras.szamra Re: Schudnąć na złość mężowi 02.08.19, 23:47
          No ale nie potrafisz, więc co na złość chcesz pokazać? Jeszcze na dobre tej diety nie zaczelas, a już masz pelno wymówek.
          Sorry, że tak brutalnie, ale jedyne skuteczne rzeczy to mniej jeść i więcej się ruszać. Cudów nie ma, więc innych >cudownych< wskazówek nie bedzie
          • double-facepalm Re: Schudnąć na złość mężowi 02.08.19, 23:55
            Jeszcze możesz polubić warzywa, tzn więcej warzyw w miejsce owoców.
    • bombalska Re: Schudnąć na złość mężowi 02.08.19, 23:48
      Naucz sie liczyc ile zjadasz kalorii. I powies Natalie Siwiec na lodowce wink
    • mrs.solis Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 03:24
      No wlasnie MZ jest najbardzies skuteczne. Skoro to wiesz to do dziela.
      • aguar Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 10:23
        Też myślę, że lepiej na tym się skupić, a nie na wymyślaniu diet.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 05:21
      Polecam diete ketogeniczna a dietetykow wyslac w kosmos.
      Dieta Montignaca tez byla dobra, ale to najpierw wymaga wiedzy.
    • rb_111222333 Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 06:13
      Może warto spróbować u innego dietetyka? Uważaj, żebyś nie wpadła w pułapkę, że musisz szybko schudnąć i nie zaczęła jakiś diet, które przyniosą więcej złego niż pożytku. Dzieci mogą Ci pomóc w zrzuceniu kg. Nie wiem w jakim są wieku, ale z młodszymi możesz się bawić w berka, grać w piłkę, że starszymi grać w squasha, z dziećmi w każdym wieku możesz jeździć na rowerze, rolkach czy hulajnodze. Jeśli są małe i wolno jeżdżą to możesz koło nich biec. W te wakacje jest idealna pogoda na takie aktywności, nie ma upałów, nic tylko korzystać smile
    • bistian Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 06:14
      evaan napisała:

      > Może macie jakieś pomocne wskazówki...? Wiem.. MZuncertain ważę 80 kg, 1
      > 63cm wzrostu.

      Jeśli nie można schudnąć, bo nie, to może spróbuj urosnąć o 20 cm? wink
    • jowita771 Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 07:02
      Na ile etatów pracujesz i w jakim wieku masz dzieci?
      • damartyn Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 07:58
        licz kalorie, ściągnij sobie do tego jakąś aplikacje na telefon i będziesz wiedziała kiedy masz powiedzieć stop jedzeniu. Jeśli bilans energetyczny będzie ujemny, nie ma bata- schudniesz.
        Jak jedziesz autobusem- wysiać dwa przystanki wcześniej. Jedziesz na zakupy- zaparkuj na parkingu w najdalszym miejscu. Masz windę?- przejdź się po schodach i tak ten ruch się będzie zbierał. Oczywiście każdy dodatkowy będzie na plus.
        Nie katuj się dietami, mądrze jedz. Powodzenia, uda się.
        • bigzaganiacz Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:22
          jedziesz autobusem- wysiać dwa przystanki wcześniej. Jedziesz na zakupy- zaparkuj na parkingu w najdalszym miejscu. Masz windę?- przejdź się po schodach i tak ten ruch się będzie zbierał. Oczywiście każdy dodatkowy będzie na plus



          Takie "porady" to moze by i byly dobre ale 25kg temu
    • kotejka Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 07:47
      w bardzo szybkim czasie efekty przyniesie dieta dabrowskiej
      nie tylko na wadze, ale i zdrowotne i odmladzajace
      umiejetenie i uczciwie przeprowadzona
      pozniej trzeba tylko utrzymac efekty smile
    • piekna_remedios4 Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 09:07
      Słodki Jezu mam tyle samo wzrostu i 30 kg mniej...i już czuję się pełna. Kochana, dla zdrowia to rób a nie dla męża. Przede wszystkim ogranicz porcje, to klucz do sukcesu, jedz połowę tego co zwykle. 30 min treningu z Ewą codziennie lub co drugi dzień zrobi robotę. Co to jest 30-40 minut powiedz? Rób to wieczorem, zamiast np oglądania tv lub siedzenia w necie. Tylko pytanie czy naprawdę chcesz bo post brzmi tak, jakbyś tylko mowila ze chcesz schudnąć ale jedząc jak do tej pory i nie ćwicząc.
      • flegma_tyczka Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 09:41
        Przy takim wzroście musi wyglądać jak Buka.
      • ruscello Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 10:11
        Z kolei ja przy takim wzroście i wadze jak Ty, czułam się jak anorektyczka. Dopiero gdy przybrałam kilka kg, zaczęłam mieć piękne kobiece kształty.
      • edelstein Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 11:51
        Ja przy twojej wadze wygladalam jak anorektyczka, kazdy ma inna budowe.
        • piekna_remedios4 Re: Schudnąć na złość mężowi 04.08.19, 11:46
          wiadomo, ale jednak chyba nie miałyście 80 kg?
          • elf1977 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:08
            Poczułaś się lepiej?
            • piekna_remedios4 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:24
              oj tak, dużo lepiej! wtf?
              • elf1977 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:40
                Dla mnie to dowartościowywanie się cudzym kosztem. Oprócz tego, że dałaś jej do zrozumienia, że wygląda jak potwór, niewiele wniosłaś, a na pewno nie pomoglaś.
    • kachaa17 Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 09:58
      Ja widzę po sobie co wpływa na wagę. Jestem szczupła ale w zeszłym roku przybyło mi parę kilo. Chciałam wrócić do mojej stałej wagi ale się nie udawało. Przyszło lato i schudłam bo więcej się ruszam i mniej jem. Sporo jeżdżę rowerem, jak jest ciepło to pływam w rzece i dużo też chodzę (z aparatem podchodzę dzikie zwierzęta). Staram się nie podjadać i z tym trochę gorzej ale wiem, że jakbym chciałam utrzymać wagę to na jesień muszę tego naprawdę pilnować bo będę miała mniej ruchu. U mnie dochodzi jeszcze jedna rzecz. Do pracy jeżdżę samochodem i nie mam takiego naturalnego ruchu, że podejdę kawałek na przystanek, podbiegnę na autobus. To ma duży wpływ. Bo właśnie jak przesiadałam się z autobusu na samochód to przybyło mi parę kilo.
      Podsumowując - uważam, że ograniczenie jedzenia i więcej ruchu pomoże. Tylko naprawdę trzeba się pilnować.
    • lidek0 Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 10:39
      Masz szansę na dietę pudełkową? Tak na początek nabierzesz nawyków na jedzenie regularnie, odpowiednich ilości, będziesz mieć inspiracje do własnego gotowania, 70% sukcesu w odchudzaniu to właśnie dieta. A chudnięcie na złość mężowi to kiepski pomysł, powinnaś to robić dla samej siebie i dzieci, żeby miały zdrową mamę.
    • bei Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 11:25
      Dwie godziny ćwiczeń to już jest coś😘, dołóż jeszcze godzinę spaceru, takiego szybkim krokiem- albo na koniec dnia, albo na jego początek.
    • zabka141 Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 11:26
      Musisz cwiczyc wiecej niz te 2 godz w tygodniu. Tak raczej prawie kazdego wieczoru odpalac sobie ta chodakowska. Do tego wiecej sie ruszac w ciagu dnia - zawsze schody, przystanek wczesniej wysiadac w drodze do pracy, rowerem dzieci odbierac, w weekendy rowerowe wycieczki lub wedrowki.

      Diety trzeba pilnowac, ale generalnie az tak duzo to nie zmieni jesli nie bedziesz cwiczyc. Ja sobie zamowilam diete tez z chodakowskiej ale tak bardziej zeby wiedziec jak nie jesc.
      • evaan Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 15:35
        Dziewczyny, dzieki za rady, te konkretne i te mniej poważne tezsmile aż sobie wyguglalam co to ta Buka... no aż tak źle nie jest- jeszcze wink
        Na dietę pudełkowa się nie załapę. O tyle mam dobrze, ze obiad praktycznie to gotowiec z pracowniczej stołówki, mam szeroki wybór warzyw, makaronów, jest zawsze ryba i mięso. I nie wiem czy to moje wybawienie czy zguba (pod względem wygody wybawienie napewno). Czyli będę stawać na rzęsach żeby chociaż Ewkę robić regularnie, problemem staje się .. mąż, który trochę wypomina „czas dla siebie”. Był okres kiedy wstawałam o 5 żeby te ćwiczenia robić bez „uszczerbku dla rodziny”- olałam, po pracy chodziłam nieprzytomna. Chylę czoła dziewczynom, które dają radę, wiem ze sporo ich ćwiczących tak wcześnie.
        Dieta ketogeniczna: zgłębię temat, poczytałam tak pobieżnie, trochę zalatuje Dukanem, któraś z was stosuje? Dzięki.
        • tt-tka Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 17:06
          Przy wzroscie 1,62 wazylam 84 kg. W dodatku przy mojej budowie ... Buka to byla pieknosc przy mnie, bylam takim masywnym, nabitym potworkiem (sa kobiety pieknie wygladajace przy nawet wiekszej wadze, ale to nie ja!)

          Zaczelam wlasnie Dukanem, trzy dni i dziewiec na wygaszenie. Polecialo kolo szesciu kilo, wygladu mi to jakos drastycznie nie zmienilo (twarz tak, figure nie bardzo), ale odczulam ! i to byl dobry poczatek. Oczywiscie musialam zmienic nawyki zywieniowe, dietke zreszta co roku powtarzam, posmakowalo mi.

          Aha, o zadnych energicznych cwiczeniach nie bylo wtedy mowy, sapalam rozpaczliwie po podbiegnieciu do autobusu, a stawy mocno protestowaly. Bardzo mi wtedy pomogl kumpel serdeczny, gdy sie zalilam, ze taka jestem powolna i niezdarna, powiedzial obrazowo "robisz to samo co kolezanki, tylko obciazona 30-kilogramowym plecakiem ! zrzuc ten plecak, bedzie lzej !" - wtedy jakos przestalam traktowac moje sadlo jako czesc mnie samej, a zaczelam jak spory nadbagaz, ktorego wcale nie musze taskac ze soba.
          Zaczelam cwiczyc, na poczatek rozciaganie wlasnie po stracie tych pierwszych szesciu kilogramow, kiedy moj "plecak" stal sie ciut lzejszy smile
        • piekna_remedios4 Re: Schudnąć na złość mężowi 04.08.19, 11:48
          a w jaki sposób cierpi rodzina, gdybyś ćwiczyła wieczorem po położeniu dzieci spać? Co wg męża masz robić w tym czasie?
        • kotejka Re: Schudnąć na złość mężowi 04.08.19, 11:49
          no nie kochana
          pracowniczą stolkowka to Ty nie schudniesz smile
        • disco-ball Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:53
          I uważaj tez na to, co Twoje dzieci jedzą, bo jesteś dla nich wzorem. O bardzo przykre, ale prawdziwe: otyli rodzice często wychowują otyłe dzieci. Lepiej, zeby potem nie rozkminialy, która diete wybrać
    • aurinko Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 16:06
      Każdy powód jest dobry, ale najlepiej schudnąć dla siebie. Niestety nie ma uniwersalnych sposobów, trzeba dopasować do siebie. Na pewno mniejsze porcje a częściej i dużo ruchu (niekoniecznie siłownia).
    • alula78 Re: Schudnąć na złość mężowi 03.08.19, 17:31
      W ubiegłym roku na diecie szybka przemiana materii stosowanej przez 4 tygodnie schudłam 8 kg, ale najważniejsze, że ubyło mi 13 cm w talii. Najadlam się na tej diecie jak nigdy. Zasady są łatwe, przykładowe przepisy na blogu - szybka przemiana. Polecam
      • piekna_remedios4 Re: Schudnąć na złość mężowi 04.08.19, 11:50
        aaaaa, więc to o to chodziło uncertain żenada
    • hanusinamama Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:27
      Na zawsze zmienić dietę trochę i zacząc sie ruszać na zawsze trochę wiecej zamiast na 3 miesiace zabójcze treningi i dieta cud. Odstaw np masło w tygodniu, coś słodkiego raz w tygodniu. Owoce ok ale np zamiast 2 sniadania. Zmienić chleb na zytni....tak lepiej. Zmienić przyzwyczajenia żywieniowe niz meczyc sie restrykcyjną dietą a potem dopadnie efekt jojo
      • piekna_remedios4 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 15:10
        kochahna, przecież to spam. Zobacz wyżej, reklama jakiegoś bloga
    • beverlyja90210 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:39
      Przy takiej wadze i wzroście powinnaś zrobić to dla swoich dzieci!!! bo taka waga jest bardzo niebezpieczna dla Twojego zdrowia, nie masz czasu na ćwiczenia a na forum czy tv masz? Ogarnij się dziewczyno,zmień priorytety. Jeśli już musisz oglądać tv to w tym czasie wsiadaj na rowerek treningowy i masz przyjemne z pożytecznym.Nie masz czasu na gotowanie dla siebie weź dietę pudełkowa,chociaż na miesiąc i zobaczysz jakie porcje powinnaś jeść itp. Zapisz się na basen, do pracy dojeżdża rowerem. Musisz mieć sporo ruchu, basen z dziećmi w tym samym czasie nauka pływania dl nich i ty plywasz. Jak masz słaba wole to nie kupuj nic co szkodzi Twojemu zdrowiu.
      • beverlyja90210 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:41
        Ty nie masz nadwagi ale już pierwszy stopień otyłości !!! Ile masz lat ze się do takiego stanu doprowadziłas?
        • piekna_remedios4 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 15:11
          nie ma, bo to troll i reklama bloga z cudowną dietą...Ale przyznam, ładnie się wpisała wątkiem w styl ematki
    • disco-ball Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:48
      Albo ZP to noe jest tak, ze jest cudowna dieta i po niej bedziesz boginią, która dalej będzie mogła wsuwać byle co.
      Ułóż sobie diete (a raczej wyeliminuj byle co z jadłospisu) z myślą o tym, ze tak zostanie na całe życie.
      Jeśli pijesz gazowane słodkie napoje, soki, to odstaw. Odstaw junk food, gotowce, słodycze, alko.
      Skoro tyjesz to albo jesz za dużo albo syfiascie
      • disco-ball Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 12:48
        To nie jest...
        • fusun1804 Re: Schudnąć na złość mężowi 05.08.19, 16:52
          Cos mi się wydaje, ze tu głównym problemem jest mąż a nie dieta jaką Autorka powinna wybrać.
Pełna wersja