Podkablowałybyście dzieciaka?

    • aagnes Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 14:40
      sama bym mu podała kotleta czy co by tam chciał. biedny dzieciak, przypomina mi sie film "był sobie chłopiec" . jak moja córka była mała i mialam jakies nawiedzone zapedy, albo usilowalam jej wybijac z glowy jakies ciuchy, jedzenie czy formy spedzania czasu na ktorych jej zalezalo na zasadzie ze wszyscy tak robia czy mają to przypominal mi sie ten film i momentalnie sie zamykałam.
    • araceli Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 14:44
      Nie powiedziałabym, bo to sprawa między synem a matką. Aczkolwiek naiwnym jest myślenie, że matka "nie ma pojęcia".
    • arista80 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 14:54
      Moja córka, jak jeszcze chodziła do przedszkola, to miała też kolegę, którego matką była nawiedzoną weganką. Biedak, jak przychodził w odwiedziny czy był zapraszany na urodziny, to on się rzucał na kanapki z szynką, kiełbaski, ser i cokolwiek co miało inną konsystencję niż to co podawała mu matka. Podczas obiadów podjadał od innych dzieci. Jak dla mnie to jakiś kosmos. Takim ludziom powinno się ograniczac lub zabierać prawa rodzicielskie.
      • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 21:54
        A ty z miejsca adoptujesz wszystkie te zabiedzone weganięta, czy proponujesz jednak do domu dziecka, gdzie je odkarmią i dotulą?
        • cruella_demon Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 22:50
          A ty głodzisz dziecko, że tak się rzucasz?
          • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 23:08
            cruella_demon napisała:

            > A ty głodzisz dziecko, że tak się rzucasz?

            Do rzeczy i po ematecznemu.
    • mikams75 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 14:55
      nie, ale moze bym pomyslala, ze jednak kolega powinien sie w domu przyznac i o tym by porozmawiala z corka.
      Poza tym dobrzee licze? To dziecko mialo 8 lat jak zaczelo sie zywic miesem na miescie? I serio matka nie miala kontroli nad tym, co robi i jada 8-latek, na co wydaje kieszonkowe?
    • odnawialna Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 15:05
      Niby nie podkablowałabym, ale... moja córa ostatnio przytyła, nie jakoś bardzo, ale zaczęłam zwracać uwagę na ilość słodyczy, które zjada. Tak, wiem słodycze to nie mięso.
      I teraz wyobraziłam sobie, że jest gruba, że pilnuję jej diety, a ona na mieście wcina lody i czekoladę. I jakaś zaprzyjaźniona matka o tym wie, a ja nie. Szczerze? miałabym żal do takiej matki, że mi nie powiedziała. I już nie chodzi, czy to mięso, czy słodycze, ale o fakt, że moje dziecko mnie oszukuje. O tym chciałabym wiedzieć.
      • jak_matrioszka Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 15:29
        Czy rozgłaszasz wszem i wobec, że twoje dziecko nie może jeść słodyczy? Jeżeli nie, to raczej trudno sie spodziewać, że ktoś Ci to zgłosi, chyba że przypadkiem. W przypadku słodyczy masz chyba wieksze szanse niż w opisanym, bo słodyczy nie da sie podciągnąć pod kategorie potrzebnych weglowodanów, a mieso pod białka i owszem.
        • odnawialna Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 16:40
          Pisałam o sytuacji, w której zaprzyjaźniona matka wie o tym, że moje dziecko mnie oszukuje (przypominam, że wątek jest o kablowaniu).
          • jak_matrioszka Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 17:07
            Jeżeli chodzi o kogoś kto "wie", to jeszcze musi zajść "popiera". Czyli tak jak napisałam, wieksze szanse przy słodyczach niż miesie. Gdyby młodzieńca z hamburgerem w reku przyłapała zapalona wegetarianka lub weganka, to pewnie by uznała to za śmiertelne niebezpieczeństwo i zadzwoniła do matki natychmiast. Osoby mniej nastawione na kontrolowanie zawartości talerzy innych lub uznajace białko zwierzece za istotny składnik diety ludzkiej nie podkabluja, bo to sie nie kłóci z ich odczuciem niebezpieczeństwa ani niestosowności sytuacji. Moi rodzice podkablowali synka sasiadów, bo chory na celiaklie chłopiec podgryzał pieczywo. Ja też wiedzac o konieczności ograniczenia cukru powiedziałabym swojej znajomej, gdybym regularnie widywała jej dziecko kupujace słodycze. Regularnie, podkreśle. Poza tym musiałabym ufać, że to podkablowanie poskutkuje np. rozmowa, a nie awantura i całkowitym zakazem - czyli w gre wchodzi subiektywna ocena sytuacji i osoby.
          • triss_merigold6 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 18:14
            Jeśli jesteś wariatką i szkodzisz dziecku, to słusznie Cię oszukuje.
    • mona-taran Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 15:19
      No nie wiem. Z jednej strony nieładnie kablować, ale z drugiej to też nie za dobrze dla dzieciaka jeść jakieś tekturowe śmieci w ukryciu. Zastanowiłabym się, czy, skoro matka fajna, nie lepiej z nią pogadać dla dobra dziecka. Może by jednak mógł to mięso jeść w zdrowszej formie, niż pies zmielony z budą.
      • profes79 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 15:33
        Optymistka...Ona uważa, że dla dobra dziecka to ono powinno żreć tylko zieleninę we wszelkiej postaci.
        • mona-taran Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 15:39
          Ale tutaj może zadziałać mechanizm mniejszego zła, bo zamknąć dzieciaka w domu nie może przeciez i nie ma możliwości wiecznej kontroli.
          • gryfna-frelka Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 13:04
            Jest jeszcze inny aspekt a nawet kilka : matka-weganka moglaby obrazic sie na matke kablujaca z dowolnego powodu (ze oczernia jej dziecko, ze nie powiedziala wczesniej itd itd), los dziecka moglby sie tez pogorszyc bo mialoby ograniczone pole dzialania i wiecznie byloby pod lupa matki, staciloby tez zaufanie do matki kablujacej i moze pogorszylo relacje kolezenskie z jej dzieckiem, a jakos malo wierze zeby przekonana weganka serwowala wlasnemu dziecku mieso "bo jest mu potrzebne"... Lepiej nic nie mowic.
    • ponis1990 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 15:44
      Nie podkablowałabym, nie moja sprawa, podkablowałabym jakby mu to szkodziło zdrowotnie (typu cukrzyk jadłby cos niedozwolone, chłopak z celiakią itp itd), tak, to nie.
    • tryggia Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 16:25
      Nie. Mięso to nie alko lub dragi. Bez przesady
      Kablowac można z troski (tu zbędna) lub ze złośliwości (twój wybór).
    • szmytka1 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 17:19
      Nie mowie nic. Zapraszam go na pysznego schabowego tongue_out
    • ira_08 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 17:58
      >Dylemat polega na tym, że dowiadujecie się, że chłopak od dobrych 4 lat zajada się na mieście hamburgerami i innego rodzaju mięsem, o czym jego matka nie ma pojęcia. Wasza córka wie od początku. Podkablowałybyście chłopaka matce?

      A z jakiej paki? Nie robi nic złego.
    • aquella Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 18:10
      Nie ma sensu dziecko w końcu samo się przyzna nawet jeśli to będzie za 10lat. No chyba że wiesz że powiedzenie mamie zaskutkuje odpuszczeniem dziecku i smażeniem mu regularnie kotletów
    • majenkir Re: 20.08.19, 19:55
      anakaronia napisała:
      > Miałybyście pretensje do córki, że wam nie powiedziała?


      ? Raczej bym sie cieszyla, ze mam dobry kontakt z wlasnym dzieckiem (a ja wlasnie mam smile).
      Poczekaj, bedzie starsza, to bedziesz na biezaco kto z kim mial seks, kto jakie drugs bierze, kto sie upil i rzygal, itp wink.
      • majenkir Re: 20.08.19, 19:56
        Wycofuje wszystko co napisalam ^^. NIe przeczytalam "nie" big_grin.
    • anorektycznazdzira Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 21:19
      Oczywiście, że ani bym nie podkablowywała, ani już w ogóle nie czepiała się córki, czy mi powiedziała czy nie.
      O ile w pierwszym wypadku jakiś dylemat jeszcze widzę, o tyle w drugim już w ogóle nie.
      Biedny chłopak, tak BTW, widać jagielniki nie są tak przepyszne jak się niektórym wydajewink
    • 3-mamuska Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 21:25
      Nie nie powiedziałabym uczyłabym dziecko jesteście zdrowe mięsne potrawy u siebie.

      Matka nie ma prawa dziecka zmuszać do weganizmu.
      Tak samo jakbym dała dziecku mięso nie halal gdyby chciało. I miało ochotę spróbować wieprzowiny.
      • 45rtg Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 09:37
        3-mamuska napisała:

        > Nie nie powiedziałabym uczyłabym dziecko jesteście zdrowe mięsne potrawy u sieb
        > ie.
        >
        > Matka nie ma prawa dziecka zmuszać do weganizmu.

        A do czego w takim razie rodzice w ogóle mają prawo? Bo jak nie mają prawa decydować o żywieniu własnego dziecka, to nie bardzo wiem, co im zostaje.

        > Tak samo jakbym dała dziecku mięso nie halal gdyby chciało. I miało ochotę spró
        > bować wieprzowiny.

        A starozakonny sąsiad obrzezałby Ci dziecko, gdyby chciało i miało ochotę spróbować.
        • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 10:01
          Znane są wypadki, że gorliwe chrześcijańskie nianie, przejęte troską o duszyczki podopiecznych, chrzcili je w tajemnicy przed niechrześcijańskimi rodzicami.
          • 45rtg Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 10:10
            potworia116 napisała:

            > Znane są wypadki, że gorliwe chrześcijańskie nianie, przejęte troską o duszyczk
            > i podopiecznych, chrzcili je w tajemnicy przed niechrześcijańskimi rodzicami.

            No i było to, zdaniem ematek, całkiem spoko, bo przecież lepiej od rodziców wiedziały, jak jest Lepiej Dla Dziecka.
        • 3-mamuska Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 10:14
          45rtg napisał:

          > 3-mamuska napisała:
          >
          > > Nie nie powiedziałabym uczyłabym dziecko jesteście zdrowe mięsne potrawy
          > u sieb
          > > ie.
          > >
          > > Matka nie ma prawa dziecka zmuszać do weganizmu.
          >
          > A do czego w takim razie rodzice w ogóle mają prawo? Bo jak nie mają prawa decy
          > dować o żywieniu własnego dziecka, to nie bardzo wiem, co im zostaje.
          Jak to nie bardzo im pozostaje? Kraj gdzie mieszkają, , szkola, sposób leczenia. Jedzenie to jest coś o czym decydujemy sami.
          To samo z włosami dziecko ma prawo do włosów takie jakie chce. To jego ciało.


          > > Tak samo jakbym dała dziecku mięso nie halal gdyby chciało. I miało ochot
          > ę spró
          > > bować wieprzowiny.
          >
          > A starozakonny sąsiad obrzezałby Ci dziecko, gdyby chciało i miało ochotę sprób
          > ować.

          Wiesz obrzezanie to okaleczenie ciała.
          W wielu krajach nielegalny zabieg.(na dziewczynkach)
          Poza tym jakoś nie widzę nastoletniego dziecka czy to dziewczynki czy chłopca ,żeby się zgodzili na zabieg obrzezania w domowych warunkach.

          To samo z narkotykami czy paleniem czy alkoholem. To jest zakazane przez prawo. Inaczej ma się sprawa z żywieniem.
          • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 11:03
            Odpowuedzialność za własne żywienie/ ubieranie/ wykształcenie dziecko przejmuje stopniowo. Moja córeczka z upodobaniem nakłada sobie na szyję moje staniki. Lubi też ni stąd ni zowąd rozebrać się do rosołu. Jadłby najchętniej tylko lody. I nie czesała się nigdy. Mam jej pozwolić w imię wolności jednostki do samostanowienia?
    • sasha_m Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 20.08.19, 22:01
      Oczywiście, że nie podkablowałabym. Do córki nie miałabym pretensji, bo właśnie na tym polega przyjaźń, że się ma swoje tajemnice. Fajna ta Twoja córka, można na niej polegać 🙂
    • saszanasza Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 08:49
      Znam takie dzieci. W domu dieta a poza domem hulaj dusza. Uważam że takie schizowanie w konkretną stronę (wegetarianizm, weganizm, zero cukru, bezgluten itp) tylko wywołuje w dzieciach chęć zjedzenia tego, co nie wolno.
      • saszanasza Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 08:56
        Jeszcze jedno trochę nie w temacie ale opowien, co tam! Mam koleżankę, ktora oprócz bezglutenu schizuje rownież na punkcie medycyny alternatywnej, która to swego czasu wykryła u dziecka (a koleżanki z klasy mojej corki) owsiki. Akurat tak się złożyło, że tego samego dnia po diagnozie, o której się dowiedziałam, dzieczyny chciały u siebie spać. I tak, zgodziłam się wiedząc z jakiej metody badania skorzystała. Nikt się niczym nie zaraził. Corka przeżyła i ma sie dobrze😁😉 Swoją drogą, koleżanka również nie miała problemu, żeby „zarażone” owsikami dziecko puścić na nocowanie do koleżanki. Tak właśnie wygląda moda na styl życia....ma duzzo wyjątków😂😉
    • chocolatemonster Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 17:18
      A w zyciu. Chlopak sie rozwija i skoro je to najwyrazniej mu smakuje i potrzebuje. Szkoda tylko, ze nie moze o tym pogadac z wlasna matka i nie ma u niej zrozumienia (tak podejrzewam).
      • araceli Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 19:36
        chocolatemonster napisała:
        > Chlopak sie rozwija i skoro je to najwyrazniej mu smakuje i potrzebuje

        Jasne - jak dziecko dostanie kieszonkowe i poleci do sklepu po czipsy i cole to zapewne dlatego, że "rośnie i czegoś potrzebuje"?
    • stara-a-naiwna Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 21.08.19, 20:41
      nie poinformowałą bym mamuni

      mięso to nie papierosy, alkohol i narkotyki

      co najwyżej można mu zaproponować alternatywę - obiadu z mięsem zamiast szitowego burgera
    • amsterdama Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 00:24
      Bardzo fajnie Ci wyszłosmile Jesteś psychiatrą? To wszystko tłumaczy. Jakoś tak zawsze czuję się bezpiecznie, kiedy się pojawiasz w wątku.
      • amsterdama Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 00:25
        Przepraszam.Nie wiem jakim cudem przeskoczyły mi wątki.
    • fornita111 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 08:15
      A ja bym podkablowala. I wcale nie dlatego, ze jestem wegetarianka, tylko dlatego, ze uwazam, ze rodzic powinien wiedziec. Gdybym sie dowiedziala, ze corka kolezanki katoliczki po kryjomu chodzi na spotkania mlodych ateistow tez bym podkablowala- chociaz uwazam religie za zlo i zaraze. Ale to rodzice wychowuja, rodzice decyduja- i tak ma byc. Oczywiscie dopoki sie nie znecaja nad dzieckiem.
      • triss_merigold6 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 08:53
        Przecież weganizm to znęcanie się nad dzieckiem, zwłaszcza dorastającym chłopakiem.
        Rodzice niejednokrotnie decydują źle, głupio, fanatycznie, bezmyślnie, nie styka im IQ, mają kompleksy etc. stąd nadmierne przywiązanie do ich nieomylności wydaje się nadmiarowe.
        • araceli Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 08:55
          triss_merigold6 napisała:
          > Przecież weganizm to znęcanie się nad dzieckiem,

          Na twoich wnukach weganizm wymuszą zmiany klimatyczne więc ten tego - przyzwyczajałam się już powoli.
          • araceli Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 09:01
            araceli napisała:
            > przyzwyczajałam

            *przyzwyczajałabym
        • fornita111 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 09:00
          Dopsz big_grin Straszne znecanie sie, az mi lzy w oczach stanely. Smieszne jestescie. Kolezance zawsze podkabluje na jej dziecko- nie dlatego, ze uwazam ta czy inna znajoma za nieomylna, tylko dlatego, ze to jej dziecko i jej sprawa. Co innego z obcymi, z ktorymi jestem tylko na "dzien dobry"- tu bym olala sprawe.
          • 3-mamuska Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 10:05
            fornita111 napisała:

            > Dopsz big_grin Straszne znecanie sie, az mi lzy w oczach stanely. Smieszne jestescie.
            > Kolezance zawsze podkabluje na jej dziecko- nie dlatego, ze uwazam ta czy inn
            > a znajoma za nieomylna, tylko dlatego, ze to jej dziecko i jej sprawa. Co inneg
            > o z obcymi, z ktorymi jestem tylko na "dzien dobry"- tu bym olala sprawe.


            Skoro jej dziecko, jej sprawa to co cholerę się wracasz i kablujesz. To nie twój interes.
            • double-facepalm Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 12:26
              Ale ona jest bezdzietna z wyboru wiec może mieć inny ogląd delikatnie mówiąc. Ale stawianie jedzenia mięsa na równi z zażywanie narkotyków to trochę słabo jednak. Dzieciak szkodzi zdrowiu bo to fastfood, gdyby jadł mieso z lepszego zrodla nie szkodzilby. Nie wiadomo jaki system wartości ma matka i czy w ogóle przyjdzie jej do głowy zrobienie synowi wyników krwi i wykrycie ew niedoborów.
              • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 12:51
                Nasiona i orzechy mają o wiele więcej wartości odżywczych niż jakiekolwiek mięso. Dlaczego nikt nie bije na alarm i nie domniemywa niedoborów u dzieci, które nie mają ich w diecie. A jest ich niemało.
                Ale jak kotleeeeciiiiika nie dać... Szyneeeczki...
                • double-facepalm Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 12:54
                  Skąd wiesz czy tamta matka daje mu jesc orzechy czy tylko np straczki. Kobieta powiedzmy ok 40tki, tryb zycia prawie siedzacy,lekka praca umyslowa, ma inne zapotrzebowanie niż rosnący 14 latek. Może karmi go tak jak siebie.
                  • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 13:42
                    Może. Pytania do autorki wątku, która zresztą wydaje się zupełnie nie interesować tym aspektem sprawy.
                    Póki nie wiem, zakładam raczej świadomość u odpowiedzialność matki, którą większość tutaj już zdołała zakwalifikować jako ograniczoną i egoistyczną.
                    • double-facepalm Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 13:46
                      potworia116 napisała:

                      > Może. Pytania do autorki wątku, która zresztą wydaje się zupełnie nie interesow
                      > ać tym aspektem sprawy.
                      > Póki nie wiem, zakładam raczej świadomość u odpowiedzialność matki, którą więks
                      > zość tutaj już zdołała zakwalifikować jako ograniczoną i egoistyczną.
                      Autorka wątaska to jakiś nowy nick ktory specjalizuje się w troll-tematach. Sasiedni wątek o siostrze która przyjechała do kogoś godzinę za wcześnie i była wściekła gospodarzy ze się nią nie zajęli, ba nawet nie smieli być na miejscu.
                • 3-mamuska Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 13:20
                  potworia116 napisała:

                  > Nasiona i orzechy mają o wiele więcej wartości odżywczych niż jakiekolwiek mięs
                  > o. Dlaczego nikt nie bije na alarm i nie domniemywa niedoborów u dzieci, które
                  > nie mają ich w diecie. A jest ich niemało.
                  > Ale jak kotleeeeciiiiika nie dać... Szyneeeczki...


                  Ty zupełnie odbiegasz od tematu.
                  Tematem jest czy chłopaka wkopać.
                  Otóż nie bo chłopak ma prawo do własnych wyborów żywieniowych i może lubi po postu mięso i te hamburgery, może kurczaczkiem z grila czy z zrobionym na parze by gardził.
                  Ty bronisz jej wyborów, ale to nie są wybory jej syna. I czas żeby mamusia pomyślała ze chłopak to odrębna istota ze swoimi wyborami.
                  • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 13:28
                    Nie, komentuję sugestie, że matka pewnie nieudowiedzialna, nawiedzona, oszołomiła, mięsa nie daje, to i badań nie robi itd. Kwestia „wkopania” dla mnie w ogóle nie istnieję, albo lubię koleżankę, szanuję jej poglądy, wierzę, że zareaguje dojrzałe, albo uznaję, że mam w dr, albo że to kretynka i chłopaka należy przed nią chronić.
                    Słowem za mało danych, żeby zawyrokować, co powinna autorka wątku.

                    Kwe
          • umi Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 15:13
            Ale jak masz normalna kolezanke, to wycignie wnioski - czyli w tym przypadku np. zrobi dziubdziusiow badania, doda jakies akceptowalne dla niej produkty, ktore mu uzupelnia braki itd. Jakby byla nienormalna, to by zrobila awanture/focha/sypnela dziecku sankcjami i tyle. To zalezy od czlowieka, jednemu mozna powiedziec, przy drugim lepiej sie nie wtracac.
        • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 09:03
          Odnieś to również do siebie, Triss, przodujesz w przekonaniu o własnej nieomylności.
      • 3-mamuska Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 18:22
        fornita111 napisała:

        > A ja bym podkablowala. I wcale nie dlatego, ze jestem wegetarianka, tylko dlate
        > go, ze uwazam, ze rodzic powinien wiedziec. Gdybym sie dowiedziala, ze corka ko
        > lezanki katoliczki po kryjomu chodzi na spotkania mlodych ateistow tez bym podk
        > ablowala- chociaz uwazam religie za zlo i zaraze. Ale to rodzice wychowuja, rod
        > zice decyduja- i tak ma byc. Oczywiscie dopoki sie nie znecaja nad dzieckiem.

        Mylisz pojęcia jedzenie jest dalekie od spotkań ateistów, narkotyków alkoholu fajek, seksu czy czegokolwiek.
        Jedzenie i pocie jak i włosy to tylko nasze ciało i nawet rodzic po pewnym czasie , nie ma prawa ingerować. Tym bardziej ,ze to oznacza ze chłopak nie podziela przekonań matki. A taka dieta jest najczęściej podyktowana tylko i wyłącznie ideologia.
        • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 18:28
          Po jakim czasie? Masz jakieś jedynie słuszne wytyczne w tej sprawie?

          Seks, alkohol i narkotyki też dotyczą ciała. A religia jest sprawą jeszcze bardziej osobistą od diety. Znaczące to jednak, stawianie w jednym rzędzie seksu, dragów i ateizmu.
          • 3-mamuska Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 11:42
            potworia116 napisała:

            > Po jakim czasie? Masz jakieś jedynie słuszne wytyczne w tej sprawie?
            >
            > Seks, alkohol i narkotyki też dotyczą ciała. A religia jest sprawą jeszcze bar
            > dziej osobistą od diety. Znaczące to jednak, stawianie w jednym rzędzie seksu,
            > dragów i ateizmu.

            Tyle ze sex narkotyki i alkohol mają określone normy prawne.
            Narkotyki nielegalne ,alkoholu nie wolno pic przed 18-nastka ,z seksem tez są ograniczenia wiekowe.
            Wiara zwłaszcza potajemne spotykania to nic dobrego. Nie wiadomo czy nie sekta jakaś.
            Zreszta nie raz nastolatki nie idą do kościoła choć rodzice myślą z tam są.
            I z wiara tez rodzina ma nie wiele do powiedzenia.
            • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 12:45
              Sorry, ale jeśli to odpowiedź na mój post, to nic nie zrozumiałaś.
              • 3-mamuska Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 13:26
                potworia116 napisała:

                > Sorry, ale jeśli to odpowiedź na mój post, to nic nie zrozumiałaś.


                To ty nie zrozumiałaś.
                Matka ma wpływ co dziecko je może do mniej więcej 10r.z.
                Później każde dziecko wybiera sobie smaki.
                Seks narkotyki picie dotyczą ciała ,ale maja tez regulacje prawne.
                Dlatego należy ingerować i reagować.

                Wiara zwłaszcza potajemnie spotkania to tez duża niewiadomo.

                Bronisz wyborów matki co do niejedzenia mięsa ,a gdzie wybór dziecka które to mięso lubi po prostu?

                Matka najwidoczniej nie umiała przekazać dlaczego to robi albo syn po prostu nie zgadza się z nią i tyle.
                • potworia116 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 13:36
                  Czyli od 10 roku życia je co chce? Odważnie. Oczywiście, masz prawo do decydowania o wolności swojego dziubdziusia, większość matek jednak trochę dłużej rości sobie pretensje do jakiegoś wpływu.
                  Poza tym to ty wymieniłaś na jednym oddechu ateizm, narkotyki, alkohol i seks, a kwestię mięsa jako „sprawę ciała” uznałaś za podlegającą innym kryteriom. Nie wiem, o co masz teraz pretensje.
        • fornita111 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 22.08.19, 20:23
          Se sam zarobi, to moze sie nawet chipsami zywic dzien w dzien. Nie, gowniok w tym wieku moze co najwyzej zdecydowac czego nie chce jesc (zreszta wg mnie takie prawo ma dziecko juz od urodzenia) a nie, ze sobie zyczy mieso tongue_out
          • double-facepalm Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 12:27
            Dobrze ze zrezygnowała z własnych bo by się dorobiły co najmniej zaburzeń odżywiania.
            • double-facepalm Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 12:27
              *zrezygnowałas
              • fornita111 Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 14:41
                Nie wiedzialam, ze zrezygnowalam. Bredz sobie dalej tongue_out
                • double-facepalm Re: Podkablowałybyście dzieciaka? 23.08.19, 14:50
                  Sorry, w takim razie mylisz mi się z inna forumka w podobnym wieku.
Pełna wersja