her-morning-elegancee
27.08.19, 19:20
Mam pytanie dotyczące mojego taty, potrzebne mi takie zewnętrzne spojrzenie na to wszystko...
Mój tata całe życie pracował za granica, w domu bywał gościem a jak był to były cały czas kłótnie, tata jest bardzo nerwowy, nie lubi życia rodzinnego, dzieci, choroby to wszystko go przerasta wiec taka praca wyjazdowa to było optymalne rozwiązanie aby rodzice byli razem
Mama całe życie nie pracowała, nie musiała bo pieniądze były a i jej się za bardzo nie chciało
Rodzice mega nie dopasowani, ani charakterologicznie ani pod względem zainteresowań ani pod względem seksualnym
Ale jakoś to się kręciło, ale od kilku lat około 3 tata strasznie jak jest w domu na mamę krzyczy, wszystko mu w niej przeszkadza, nawet jak my przyjeżdżamy to idzie do pokoju na gorze i tam zamknięty siedzi, nie rozmawia z nami, ma taki całkowicie obojętny wzrok
I kilka dni temu okazało się, ze mama gdzieś wyjechała i szybciej wróciła i okazało się ze go cała noc w domu nie było, wrócił następnego dnia, wystrojony, podpity około 14.00
Nie tłumaczył się gdzie był, całkowita wylewka, powiedział ze mamę nie powinno to nic obchodzić i jak chce rozwód to mogą brać rozwód
Dwa dni pózniej miał wyjeżdżać już do pracy za granice i rano powiedział, ze idzie zakupy zrobić a wrócił 7 godzin pózniej cały naćpany, chwalił się ze palił trawkę i lubi seks ananlny
To, ze był naćpany to fakt, bo gadał od rzeczy a alkoholu nie było od niego czuć
Mama ma nadzieje, ze to może depresja, ale czy tata dał by rade z depresja pracować, wystroić się i kombinować spotkania??
Ale te jego zachowania całkowicie nie logiczne są, nawet jak ma kobietę to żeby to już była normalna kobieta ale narkotyki, trawka, seks analny??? Tata ma 65 lat, ona nawet jak by była młodsza to ma 50 lat, to nie jest jakaś kobieta na poziomie...
Co o tym sądzicie? Jest nadzieja, ze to depresja?