paniszelka
27.08.19, 20:25
Jestem w tej firmie 3 lata (obecnie pracuje w 5ciu miejscach,mam 2ie umowy o prace na czas nieokreslony)ale do rzeczy: w firmie,gdzie jestem na etat pojawil sie konflikt na linii ja-lekarz a teraz zostala wlaczona w to szefowa.
Duzy gabinet stomatologiczny.
Lekarz zawsze przy pacjencie chce miec asystę koło siebie,by mu pomagac(tak ma w innych firmach).Gdy odchodze od niego,to krzyczy,ze chce miec asystę i,ze mam nigdze nie wychodzic tylko siedziec z nim.
Szefowa chce ode mnie bym asystowala + w miedzyczasie rejestrowala pacjentow,odbierala telefony itp.wychodzila od lekarza i to robila.Raz mowi mi,ze lekarz ma sam pracowac a ja mam byc z doskoku.
Ja-głupieje,nie wiem,co mam robic.Obowiazkow jest duzo.
Rozmowa z szefowa dzisiaj : "wykaz sie intuicją i wchodz do lekarza,wtedy,gdy on potrzebuje".
W innych firmach mam jasno okreslone zasady i obowiazki a tu,pojawil sie konflikt(juz dawno,zglaszalam szefowej gdzie mam byc,co mam robic i dzis wybuchlam,powiedzialam lekarzowi,ze ja jestem z doskoku a nie na jego żadanie,ze mam przy nim siedziec caly czas).
Potrzebna rada jak to rozwiazac?
Ktos pomoze?