her-morning-elegancee
04.09.19, 14:47
Czy mam prawo być zła na ojca ?
- za to, ze prowadził podwójne życie co najmniej 3 lata
-za to, ze stosował przemoc psychiczna na mojej mamie przez te ostatnie lata jak ja zdradzał, krzyki, kłótnie, uciekania z domu... czego ona nie przeszła a wszystko przez to, ze miał nowa babę i nie mógł patrzeć na mamę a ona nie wiedziała z jakiego powodu te zmienne nastroje...
-za to, ze całe życie mówił jej ze ma nie pracować tylko wychowywać dzieci, a jak podjęła prace to robił takie awantury, ze musiała zrezygnować, za to ze teraz nie ma nawet najniższej emerytury
- za to ze nawet teraz nie przyznaje się do winy, wmawiając jej ze ona jest psychiczna, ze to przez nia, ze ona ma nierówno w głowie...
- za to ze zapraszał jak pod nasza nieobecność do domu letniego, ze wszyscy sąsiedzi wiedzieli ze jakaś baba tam przyłazi
Za to, ze jest tchórzem i strasznie wyrachowanym człowiekiem, ze nie przyznał się do romansu tylko swoim postępowaniem chciał wykończyć moja mamę aby ona złożyła papiery rozwodowe, aby nic nie było na niego, aby była nadal wspaniałym tata dla nas a moja mama szurnieta kobieta...
Ja mam straszna złość, nie za to nawet ze się zakochał tylko za to jak postępował potem, jak niszczył osobę z która żył tyle lat, jakim to trzeba być człowiekiem
Czy mam do tego prawo? Do tej złości? Piszą, ze to sprawy rodziców, ze nie należy ich osadzać ale ja jakoś nie potrafię być ponad to wszytsko