wlazkotnaplot
04.09.19, 21:08
Pytanie do pisowskiego elektoratu i popierających reformę oświaty.
Szczerze, bardzo szczerze. Z ręką na sercu (chcę poznać zdanie drugiej strony, nie mam intencji rozpętania burzy w nocniku). Kto jest zadowolony z reformy oświaty i konkretnie z czego.
Ze swojej strony dodam co nam deforma odebrała: technikum - lekcje do 17.30, 16.30 (Pierwsze klasy do 18.20) Dojazd do szkoły godz i godz powrót.
Oczywiście nie zaczyna od 8 a od 8.50, 9.50 i 11.
Realnie (dobrze byłoby po szkole zjeść, odsapnąć) zabraliście nam możliwość korzystania z rehabilitacji, z korepetycji, basenu, czy większej pomocy w domu i przy domu nie wspomnę. Oczywiście jest weekend, co się da ogarniemy w sobotę jednak, rehabilitantka chce mieć weekend wolny, korepetytor również uproszony postara się być w sobotę.
Dodam, o zgrozo, że syn ma życie towarzyskie. Chce spotykać się z kolegami poza domem. No nie da się.
Teraz lokalowo, w ubiegłym roku 6 pierwszych klas w tym 11. Uruchomcie wyobraźnię, gdzie odbywają się lekcje? Nie ma już stołówko bufetu, niemiecki w gabinecie pedagoga dzieciak na dzieciaku... Hałas i tłok na przerwach, no ale kogo to obchodzi wszak w szkole uczyć się trzeba a nie na komfort liczyć.
U córki w LO lepiej, lekcje od 8. Klasy po 30 kilka osób, pierwszaków ponad 250. Kto ma dosyć tematu rekrutacji, deformy i jej skutków niech nie pisze.