michiko
20.10.04, 11:50
Poniewaz nasz związek przechodził ostatnio gwałtowną burze i nie dało się
opanowac nerwów - publicznie zrobiłam kilka uwag bardzo złośliwych pod
adresem M. a on nie pozostał dłużny- doniosło się do teściów. Zostalismy
uprzejmie zaproszeni na "perski dywn". Oczywiście teśc milczał a teściowa
mówiła........... mowiła do M ale kierował do mnie. Jej syn jest chodzacym
świetym poprostu ideał. Grzecznie powiedzieliśmy ze nie damy sie ponieśc
emocjom bedziemy zachowywac pozory itd. Na koniec stwierdziła " Kochanie
przydało by ci się trochę gimnastyki, ostatnio utyłaś. Jeśli nie zadbasz o
siebie nie dziw sie ze szuka innej atrakcyjnej kobiety" ( przytyłam z 5 kg
ale bez przesady) Nie napisze co powiedziałam bo sie nie kwalifikuje.
Ulżyłam sobie za te 10 lat zszarpanych nerwów. Ta kobieta nie widziała ze
potrafię zachowac sie ponieżej wszelkiej krytyki. Puściły mi nerwy!!!!

((((
Czy ktoś zna sposób na pozbycie się teściowej? Moj brat sugeruje krochmal
tylko jak to wstrzyknać jej do żyły??? ktoś ma inne propozycje??