znowu teściowa- już naprawdę mam dość

20.10.04, 11:50
Poniewaz nasz związek przechodził ostatnio gwałtowną burze i nie dało się
opanowac nerwów - publicznie zrobiłam kilka uwag bardzo złośliwych pod
adresem M. a on nie pozostał dłużny- doniosło się do teściów. Zostalismy
uprzejmie zaproszeni na "perski dywn". Oczywiście teśc milczał a teściowa
mówiła........... mowiła do M ale kierował do mnie. Jej syn jest chodzacym
świetym poprostu ideał. Grzecznie powiedzieliśmy ze nie damy sie ponieśc
emocjom bedziemy zachowywac pozory itd. Na koniec stwierdziła " Kochanie
przydało by ci się trochę gimnastyki, ostatnio utyłaś. Jeśli nie zadbasz o
siebie nie dziw sie ze szuka innej atrakcyjnej kobiety" ( przytyłam z 5 kg
ale bez przesady) Nie napisze co powiedziałam bo sie nie kwalifikuje.
Ulżyłam sobie za te 10 lat zszarpanych nerwów. Ta kobieta nie widziała ze
potrafię zachowac sie ponieżej wszelkiej krytyki. Puściły mi nerwy!!!!sad((((
Czy ktoś zna sposób na pozbycie się teściowej? Moj brat sugeruje krochmal
tylko jak to wstrzyknać jej do żyły??? ktoś ma inne propozycje??
    • ligia76 Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 11:53
      Cukiereczek z arszeniczkiem.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • michiko cukiereczek odpada 20.10.04, 11:54
        dba o linię i nie je słodyczy.
        • ligia76 Re: cukiereczek odpada 20.10.04, 11:56
          A może sosik z grzybków ?

          Pozdrowienia
          Ligia
    • umasumak Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 11:56
      A po jaką cholerę wogóle żeście z nią rozmawiali o waszych sprawach. Trzeba
      było uśmiechnąć się grzecznie i powiedzieć coś w stylu "mamusiu to nasze
      problemy i sami je będziemy rozwiązywać". Pozdrawiam
      • michiko Umasumak cenię bardzo twoje rady. Niestety w tej 20.10.04, 11:59
        rodzinię tak się nie da. Przyczyny tkwią głeboko i nie będe ich roztrzasała na
        forum. Mam nadzieję ze przestanie się do mnie odzywać bo inaczej ją .... Od 10
        lat tak mnie ćwiczy tylko kiedyś byłam młoda i potrafiłam się opanowac a teraz
        jestem już za stara na takie numery. I nie pozwolę po sobie jeżdzić. Staremu
        zmyłam głowę że tak pozwala . A on powiedział kochanie nie przejmuj się. No i
        pora kolejny krwe mnie zalała.
    • ligia76 Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 11:58
      Tak na serio, to współczuję Ci takiej teściowej.
      Moja na szczęście wcale się nie wtrąca, a jak opiernicza to swojego synka smile


      Pozdrowienia
      Ligia
    • michiko cdn. teściowa zadzwoniła do mnie i ... "czekam na 20.10.04, 14:17
      przeprosiny i że ona mi wybacza" i gadała 10 minut w ten deseń. Poczekałam az
      skończy i kazałam jej sie "bujać" dokładnie. Mam nadzieję ze obraziła sie do
      śmierci.........
    • weronikarb Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 14:44
      Witaj
      Kiedys dawno temu (jak nie bylismy jeszcze malzenstwem) moja przyszla tesciowa,
      chciala isc ze mna na kawe aby porozmawiac o naszym zwiazku ktory sie rozpadal
      wtedy (na 4 lata sie rozpadl ale to inna historia). Powiedzilam jej grzecznie,
      ze chetnie pojde z nia na kawe, ale jesli chce rozmawiac na ten temat to niech
      sie nie fatyguje poniewaz my z M juz wszystko omowilismy smile
      Dzisiaj nie probuje sie wtracac do naszego malzenstwa, a minelo 8 lat od tamtej
      rozmowy.
      Czasami jej sie jakies pytanie wyrwie, ale zawsze powtarzam ze u nas wszystko
      ok i ze ja nie narzekam.
      To ze sie wtraca do wychowania wnuka to tez inna historia sad
    • iwonafilip nie ma mocnych!!!! 20.10.04, 15:11
      michiko napisała:
      Czy ktoś zna sposób na pozbycie się teściowej?

      wariatka! w pozytywnym tego słowa znaczeniu!!! smile))

      oczywiscie wiesz ze tesciowa to takie cos czego nie da sie pozbyć?!
      a nie... przepraszam jest pewna mozliwosc. upozorowac swoją śmierc i
      przeprowadzic sie na koniec swiata. nie znajdzie was!

      a tak poważnie. niestety jedyny sposób na tesciową to olać bo szkoda twoich
      nerwów. ja tak zrobilam. jesli chce widywac wnuka to musi sie zachowywac. i
      jest miedzy nami oki.

      pozdrawiam iwona

      A oto mój skarb:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15563766
    • kachwi1 Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 15:39
      michiko jak znajdziesz jakiś sposób na pozbycie się teściowej to daj mi proszę
      pilnie znaćsmile
    • p.hadam Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 15:59
      A po co do niej chodzisz?
      Moze wystarczy nie spotykac sie z nia.

      Pozdrowka
      Hadzio
      • kssia Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 16:06
        Wiesz co jak przeczytałam Twój post to moja teściowa nagle przestała byc taka
        zła. Ta Twoja to prawdziwa cholera moja jest jedynie "upierdliwa"
        Skoro Ci wypomina nadmiar kilogramów i dba o linie to jako psycholog amator
        mogę stwierdzić że ma kompleksy na tym punkcie.
        Dzwoń do niej co jakis czas i oznajmiaj że widziałaś ja na ulicy i ze sie w
        oczach rozrasta - poleć jej dobry fitness wink))))
        • linkaa3 Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 18:05
          Wlasnie, dlaczego na naukach przedmalzenskich, w USC, synagodze, cerkwi itd
          (wstawic, co pasuje) nie trabia, ze wychodzac za maz w prezencie slubnym
          dostajemy tesciowa? Straszne nie? I to na dodatek bez miotly, czyli
          wybrakowana, bo nie odleci sama, a przynajmniej rzadko sie to zdarza.
          • p.hadam Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 18:11
            Hehehe smile to trzeba o tym mowic?
            Istnienia tesciowej chyba nikt nie ukrywa, i jest to jasna sprawa ze po slubie
            taka osoba sie pojawia. Jest kilka TIPS&TRICKS na taka okazje, ale nie bede moze
            przytaczal, bo bedzie zem jest dzikus wink

            Pozdrowka
            Hadzio
    • olamad Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 18:12
      Pozbyć sie nie da, niestety.. (ale jakby ktoś znał jakiś sposób, to ja
      chętnie..). Jak moja teściowa zaczęła po mnie jeździc, to M pierwszy się na nią
      obraził. Ja próbowałam całą sytuację wyprostowac, ale niestety przez te próby
      zostałam największym wrogiem tej rodziny. Nie widzieliśmy sie od ponad roku i
      jest mi naprawdę z tym dobrze. Na szczęście (nieszczęście?) babcia nie chce
      widywac wnuczki (ma innego wnuczka, najukochańszego), więc ten problem też siła
      rzeczy odpadł.
      Pozdrawiam,
    • ksapula Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 19:52
      Co zrobić żeby pozbyc się teściowej to ci nie powiem (dobrze że moja narazie
      jest daleko) ale studiuję na czwartym roku prawo i mam dla ciebie nie fajną
      informację: za teściową niestety odpowiada się jak za człowieka. Pozdrawiam i
      życzę wytrwałości w kontaktach z teściową.
      • e5121 Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 20.10.04, 23:42
        Moja ostatnio w przypływie dobrego serca dała nam 10 jajek wiejskich, podobno
        świeżych. Jak jedno rozbiłam w domku to smierdziało że hej. Resztę spakowałam
        do pudełeczka i kazałam mężowi wyrzucić (jako ze jestem w ciązy i mam
        baaaaaardzo wyczulony węch reszty jajek nie sprawdzałam). Na długo ten wyczyn
        (nie pierwszy zresztą) pozostanie w mej pamięci (mąż powiedział o tym swoje
        kochanej mamusi). Może i dobrze chciała, ale... Może swojej zrób tez taki
        prezent, ja czuję się urażona, moze więc Twoja też się tak poczuje...
        • ms78 Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 21.10.04, 09:03
          ja tez mam swojej dosyc!!! dobry sposob na pozbycie bardzo potrzebny!!! ( moja
          ostatnio chce wyjechac do USA- nie moglybyscie jej wizy zalatwic?? bo jej
          odmawiaja- nawet tam jej nie chca!!!)
          marta
    • bojana ja proponuję też sosik z grzybków, ale... 21.10.04, 09:23
      halucynogennychsmile
      Tobie zaś życzę miłej zabawy na wspólnej rodzinnej imprezcesmile
      Pozdrawiam
      • dora1976 Re: ja proponuję też sosik z grzybków, ale... 21.10.04, 10:22
        U mnie pomogła ostatnia awantura w którą sie wtrąciła i teraz juz nie
        przychodzi do mnie tak sie unosła honorem ze nawet jedynego wnuczka nie
        odwiedza. A to wszystko zasługa jej ukochanego synusia który na pierwszą
        rocznice ślubu zaprosił gości i zrobił awanture, od słowa do słowa i bomba
        wybuchła. Teściówka chciała odegrać role sędziego na ringu bokserskim stała
        pomiędzy nami i starała sie załagodzić sytuacje ale coś jej nie wyszło. Synkowi
        po paru piwkach rozwiązał sie język i zebrało mu sie na żale, ja w tym czasie
        usypiałam dziecko a on skarżył sie mamusi jaką to ma niedobrą żone. nagadał jej
        takich rzeczy że normalnie mnie nerw bierze, oczywiście chciał być szczery
        wobec mamusi i wypaplał wszystko co ja mówiłam nieraz w kłótni na jego
        rodziców. Zmyła sie odrazu, tylko wkurza mnie to ze synuś, mężuś kontaktuje sie
        z nią i jak gdyby nigdy nic sie nie stało twierdzi ze to moja wina. Niech on
        idzie w diabły razem ze swoją mamusią to będę miała wreszcie święty spokój.
        • 1979pi Miłość na odległość 21.10.04, 10:41
          Dobre stosunki z teściową zależą pod ilości kilometrów jaka nas dzieli.Polecam
          jak największą.Moja mieszka 700 km. od nas i jest świetnie.Plecam rodzinny
          obiadek u teściów i dosyp coś teściowej do tależa jakby co to ona cię chciała
          ukatrupić i pomyliła tależe.
          • joasiiik25 Re: Miłość na odległość 21.10.04, 10:51
            Oj te tesciowesad ta z moja nigdy nie zylam dobrze,lae ostatnio nawet sie z nia
            dogaduje. Nie wiem jakim cudem, ale sie udalosmile

            pomysl z truciem tesciowej nie jest zbyt razsadny...po co truc mozna wykonczyc
            ja w inny sposobsmile
    • mama_radka Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 21.10.04, 10:55
      A potem, że jest nagonaka na teściowych - tylko czasmi oni sami nie potrafią
      zrozumieć, że nie powinni się wtrącać w życie, przez takie własnie wtrącanie,
      może dojść do tragedii. Ja Cię rozumiem.
      Pozdrawiam
    • rzeczywistosc1 Re: znowu teściowa- już naprawdę mam dość 21.10.04, 13:35
      michiko napisała:

      > Poniewaz nasz związek przechodził ostatnio gwałtowną burze i nie dało się
      > opanowac nerwów - publicznie zrobiłam kilka uwag bardzo złośliwych pod
      > adresem M. a on nie pozostał dłużny- doniosło się do teściów. Zostalismy
      > uprzejmie zaproszeni na "perski dywn". Oczywiście teśc milczał a teściowa
      > mówiła........... mowiła do M ale kierował do mnie. Jej syn jest chodzacym
      > świetym poprostu ideał. Grzecznie powiedzieliśmy ze nie damy sie ponieśc
      > emocjom bedziemy zachowywac pozory itd. Na koniec stwierdziła " Kochanie
      > przydało by ci się trochę gimnastyki, ostatnio utyłaś. Jeśli nie zadbasz o
      > siebie nie dziw sie ze szuka innej atrakcyjnej kobiety" ( przytyłam z 5 kg
      > ale bez przesady) Nie napisze co powiedziałam bo sie nie kwalifikuje.
      > Ulżyłam sobie za te 10 lat zszarpanych nerwów. Ta kobieta nie widziała ze
      > potrafię zachowac sie ponieżej wszelkiej krytyki. Puściły mi nerwy!!!!sad((((
      > Czy ktoś zna sposób na pozbycie się teściowej? Moj brat sugeruje krochmal
      > tylko jak to wstrzyknać jej do żyły??? ktoś ma inne propozycje??


      Michiko. Dokonałaś swoistej dematerializacji. A może jest to skutek demencji
      lub co gorsza delirium tremens? A może jakiś grasant przechwycił hasło, stare
      hasło? Ale! Koniec z tym gratis dictum. Ad rem. Sądzę, że opisana przez ciebie
      historia jest konfabulacją. Dlaczego tak uważam? Riposta twojej teściowej jest
      nieadekwatna. Twoje sztuczne, internetowe wzburzenie z kolei jest dowodem na
      to, że cała sprawa nie zaistniała, natomiast jednym z głównych twoich celów
      jest skupienie na sobie uwagi. Dlaczego? Jaka jest proweniencja takiej
      koncentracji? Niedojrzałe, pełne oskarżeń, pretensji, mało asertywne relacje z
      mężem. Progres. I kompromis. Oto leki na twoje przypadłości. Bez urazy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja