Dodaj do ulubionych

Czy ematka stosuje kolce anty?

15.09.19, 10:55
To już niestety drugi gołąb we wrześniu, który mi się nadział na kolce przeciwko ptakom. Jeden na parapecie kuchennym - najkrótszym, jeden przy oknie salonowym - najdłuższym. W ciągu całego roku to już ósmy. Niestety inne środki nie zdają egzaminu, bo tych ptaków jest w mojej okolicy jest zatrzęsienie. I widać to po parapetach sąsiadów: ci co mają kolce, mają czysto (co jakiś czas tylko wynoszą martwego ptaka), pozostali mają zapaskudzone i śmierdzące parapety. Ja mam największego pecha, bo z jakiegoś powodu na moje kolce najbardziej się nadziewają, u sąsiadów to najwyżej 1-2 ptaki w ciągu roku. Czy ematka stosuje to rozwiązanie u siebie? A może wykryła inny, bardziej humanitarny, ale równie skuteczny środek?
Obserwuj wątek
        • bukietlisci Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 11:15
          wolałabyś umyć? tak Ci się tylko może wydawać. miałam nieprzyjemność z tymi szczurkami. codziennie, codziennie po powrocie z pracy wychodziłam na totalnie zas...ny balkon. nie było mowy, aby zostawić tam suszarkę z praniem czy choćby krzesło. płytki, barierki, parapety - wyszystko było zas...ne. a od czasu do czasu bonus- gniazdo.
          otóż codzienne zmywanie tego g...na , uważając przy tym aby sąsiadom z dołu nie pociekło - wyleczyło mnie z miłości do gruchających ptaszków. odstraszałam sztucznych sokołem, jakimś czymś co miało odstraszać ultradźwiękami (?) oraz rozwieszonymi pustymi reklamówkami. nie pomagało nic.
          a jak raz wróciłam po tygodniowym urlopie to nie mogłam okna ani drzwi balkonowych otworzyć - smród zabijałsad
          bo my tu nie mówimy o jednym ptaszęciu ale stadach okolicznych gołębi.
            • bukietlisci Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 11:34
              na szczęście już nie muszę, wyprowadziłam się z tego miejsca. alczkolwiek potrafię zrozumieć, że komuś się te ptaszęta przejadły. siatkę, mówicie.... potrafię też zrozumieć, że ktoś może sobie nie życzyć zasiatkowanego balkonu.
                  • bukietlisci Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 11:49
                    ale ale.. mieszkam teraz w domu jednorodzinnym. problemu gołębi nie mamy. natomiast sąsiad na ulicy obok ma na parapetach deskę z ponabijanymi gwoździami . antykotowo. jego sąsiad ma pięć kotów które upodobały sobie parapety gwoździarza. przez rok znosił upiep...ną elewację pod parapetami i zniszczone byliny . teraz woli ozdoby jak wyżej. liczy, że koty w końcu zrozumieją że nie są mile widziane.
                    mnie to nie oburza. a mam koty. oraz jestem na tyle normalna, że nie każę komuś ponośić strat materialnych/egzystencjonalnych bo ja mam życzenie posiadać sierściuchy.
                    • m_incubo Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 11:59
                      Rozumiem, że gwoździe to jedyne sposoby na koty, nie ma innego wyjścia?
                      Mnie przeszkadzają ludzie srający psami koło mojego płotu, czy powinnam rozrzucic tam kiełbasę z gwoździami w środku?
                      A jak dzieci się drą na placu zabaw, mogę wsypać tłuczone szkło do piaskownicy?
                      Najbardziej zaś przeszkadzają mi prymitywni i głupi ludzie, chętnie uzylabym wiatrówki...
                      • bukietlisci Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 12:53
                        a nie wiem. zapytam tego pana, jak spotkam. ale reszta porównań nieco nie trafiona. koty niszczą mu elewację i rośliny powodując wymierne straty materialne. jak Ci ludzie nasrają psem na parapet depcząc przy tym świeżo posadzone rośliny - to będzie podobnie. jak drące się dzieciaki przybiegną pod Twój dom i wysmarują błotem elewację niszcząc przy tym rośliny - to będzie podobnie.
                        • bukietlisci Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 12:58
                          ii potrafię zrozumieć że dla niego czyste ściany i niezniszczone rośliny za które sam zapłacił są ważniejsze niż dobrostan obcych kotów.
                          u mnie problem jednej ściany pod parapetem ukochanym przez nasze koty rozwiązaliśmy kładąc deskę elewacyjną pod tym oknem. deska w kolorze deskowym - syfu nie widać. ale wcześniej wyglądało tam jak zarzygane. ale to my, wolnoć tomku w swoim domku. obcemu człowiekowi nie ośmieliłabym się wpe....ać z butami do chałupy.
                          • 45rtg Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 15:35
                            bukietlisci napisał(a):

                            > ii potrafię zrozumieć że dla niego czyste ściany i niezniszczone rośliny za któ
                            > re sam zapłacił są ważniejsze niż dobrostan obcych kotów.

                            Jaki, kurde, dobrostan? W odróżnieniu od sk*rwysyńskiej pułapki na psa, jaką jest kiełbasa z gwoździami, szpikulce na parapecie nie są dla kota żadnym zagrożeniem, bo kot nie skacze na bombę w takie kolce (bo niby skąd), tylko włazi stosunkowo powoli i widzi gdzie włazi, a potem niewygodnie mu tylko leżeć.

                        • memphis90 Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 17:09
                          W sensie twierdzisz, że koty robią kupę na parapet i na elewację pod parapetem...? W to, że koty niszczą rośliny też średnio wierzę, koty nie depczą i nie łamią roślin, a jeśli są nasadzenia, to nawet w ziemi nie grzebią (kusi je świeżo skopana, w której można łatwo doleczek wykopać, w porośniętej nie kopią)
                          • bukietlisci Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 19:25
                            nie. w sensie, że koty upiep...nymi łapami odbijają się od ściany aby wskoczyć na parapet ( a porównanie było odnośnie gołąbków srających na parapet._
                            a że koty rośłin nie niszczą??? ekh.... moje osobiste koty wykończyły mi rabatę z tawułkami. tak się tam kokosiły, że kilka rośłin poszło do roślinkowego nieba. moje osobiste koty odkopywały korzenie polskiego kiwi ( wypadła mi nazwa) i się w tych korzeniach z lubością tarzaly. a roślina usychała. co zakopałam - odkopywały i urządzały sobie tarzanka. w przypływie despreracji posadziłam tam na korzeniach berberysła miniaturę ( kilka sztuk). kiwi ocalało.
                            moje prywatne koty z niewiadomych przyczyn urządziły sobie arenę walk na rabacie gdzie rosły min. floksy. i właśnie floksy tych zapasów kocich nie wytrzymały. co nas dziwiło, bo to jednak nie są delikatne roślinki.
                            moje prywatne koty //// mogę tak jeszcze wymieniać. nie ma takiej opcji abym uwierzyła, że koty nie niszczą roślin. a trzeba dodać, że moje prywatne koty mają w kącie ogrodu coś w rodzaju kuwety; wysypany piaskiem kwadrat.
                            • memphis90 Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 21:29
                              >oje osobiste koty odkopywały korzenie >polskiego kiwi ( wypadła mi nazwa) i się w tych >korzeniach z lubością tarzaly.
                              Kiwi działa na koty jak kocimieta. Moj wlazl do doniczki 10x10cm... Ale posadzonym dają spokój, po prostu leżą pod krążkiem. Moje osobiste nie niszczą roślin w ogóle, a miałam już różne koty...
                              • aerra Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 09:43
                                Moje koty co prawda nie mają dostępu do ogrodu, ale w domu ŻADNEJ rośliny nie mogę mieć, bo nie przeżywa 3 dni. Łącznie ze szczypiorkiem i bazylią (trzymam na balkonie - a koty na balkon wychodzą tylko pod kontrolą, również ze względu na rośliny).
                          • minniemouse Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 01:19
                            memphis90 napisała:
                            W to, że koty niszczą rośliny też średnio wierzę, koty nie depczą i nie łamią roślin, a jeśli są nasadzenia, to nawet w ziemi nie grzebią (kusi je świeżo skopana, w której można łatwo doleczek wykopać, w porośniętej nie kopią)

                            niszczą niszczą.
                            widocznie Memphis za krotko zyjesz i brak ci doświadczenia. koty jak najbardziej depczą i lamia rośliny.
                            https://i.imgur.com/3tOhWlW.jpg?1
                            https://i.imgur.com/BTs2vv9.jpg?1
                            https://i.imgur.com/OQRmx5o.jpg?1
                            https://i.imgur.com/oxfMqVx.jpg?1

                            moje wlasne koty poniszczyly mi wiele roslin. jeden np uwielbial spac w skrzynce z pachnacym groszkiem, skutecznie lamiac polowe z niego.

                            a z ta "spulchniona ziemia" to tez bzdura. owszem kot szczegolnie lubi taka, ale narobi w kazda. to tez gwarantuje z wlasnego doswiadczenia. niby dlaczego nie, jak mu sie zachce. specjalnie bedzie szukal "spuchlnionej"? wez i zastanow sie.

                            Minnie
          • hrabina_niczyja Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 12:08
            Bukiet rozumiem, że zasrany balkon nie jest szczęściem. Ale sorry, nie wyobrażam sobie zbierać trupów z parapetów. I też nie kocham gołębi, takie szczury lądowe, ale jednak kurde nie, nie założyłabym czegoś co je nie tylko zabija, ale sprawia, że cierpią. Dla mnie chore.
      • kornelia_sowa Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 08:35
        Nie sądzę, by byli chorzy.
        Mój mąż ma biuro na 10 piętrze. Z balkonem.
        Odkąd kupił codziennie rano czyścil go z go..wien. Systematycznie kilka kup.

        Potem wyjechał na tydzień a po powrocie zastał na balkonie kurnik. Zesr.a.n.y miejsce w miejsce.
        Założył kolce.
        Żaden golab się jeszcze nie nadzial-kilja m-cy są te kolce, ale uwierz mi:Nie masz pojęcia co znaczy wzorować zaschniete kupy skoro tak mowisz
      • fifiriffi Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 15:31
        hrabina_niczyja napisała:

        > Sorry, co jakiś czas wolałabym umyć parapet niż wynosic martwego ptaka. Naprawd
        > ę te ptaki wam tak przeszkadzają? Jesteście chorzy w tej waszej wsi?


        kobieto miałas ty kiedys gołębie na parapecie??? to jest qrwa męka i udręka...
    • bei Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 11:47
      Mój syn ma na balustradzie czarne kruki, ale najlepszy efekt dawały balony odstraszające, musi sobie nowe kupić, bo poprzednie po kilku latach wyekspirowaly się. Balońy koloru żółtego z czarnymi znakami.
    • asfiksja Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 12:02
      Mieszkałam przez 20 lat w betonowym blokowisku, ukochanym przez gołębie, bo to skalne ptaki. Wtedy ludzie jakoś byli chyba w tej kwestii bardziej humanitarni, po prostu sprzątali i tyle. Jak złożyły jaja w jakiejś doniczce albo karmniku to się im pozwalało odchować (ale wtedy sprzątania było duuuużo).
      Ptaki nadziane na kolce to dla mnie hardkor, dopuszczam ewentualnie na jakichś megacennych zabytkach, ale też bez przekonania.
      Tępić należy natomiast dokarmianie przez litościwe babcie.
      • 1matka-polka Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 12:08
        "Jak złożyły jaja w jakiejś doniczce albo karmniku to się im pozwalało odchować"
        Mieszkalam 18 lat w blokowisku i z tego co pamietam, takie jaja nalezalo natychmiast wyrzucic, bo inaczej golebie ciagle beda u nas skladac jaja i zarzucą guanem cala okolicę.
          • kamin Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 19:20
            U mnie w mieszkaniu na wynajem dobrotliwi lokatorzy pozwolili raz założyć gniazdo i znieść jajko. Całość wywaliliśmy jeszcze przed wylęgiem, ale już drugi rok nie mogę ich zniechęcić do powrotów i kolejnych prób. Nagrodę Darwina powinny dostać.
              • kamin Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 22:05
                Owszem mam.
                Gołąb robi gniazdo, składa jajko. Następnego dnia odkrywa, że gniazdo zniszczone, jajka nie ma. Po czym co robi? Buduje gniazdo i składa jajko. I tak kilkakrotnie w ciągu sezonu, nie zakumał, że miejsce nie sprzyja rozmnażaniu. Za rok to samo. Piękny przykład na pozbawienie się możliwości reprodukcji przez własną głupotę i wyeliminowanie swoich genów z puli.
      • aerra Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 15:59
        Taaa, my też raz pozwoliliśmy odchować, jak cholera złożyła jaja ukradkiem.
        I to był ostatni raz, bardzo nas to zmobilizowało do założenia siatki. Baaardzo. A i tak byłam na tyle sprytna, żeby podłożyć karton przy ścianie, bo inaczej to by trzeba było chyba tynk skuwać.
        • mrs.solis Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 02:55
          Ty chyba nie wiesz o czym mowisz. Chcialabys sprzatac taki parapet?
          https://bi.im-g.pl/im/c4/4f/ef/z15683524V,Efekt-dokarmiania-golebi--Zanieczyszczone-daszki-i.jpg
          https://iswinoujscie.pl/im/artykuly/35490_02022015.jpg

          Nie mowiac juz o :
          ratapest.pl/blog/choroby-przenoszone-przez-golebie--
          Sama nie mialam pojecia o takich chorobach dopoki znajoma mi nie powiedziala, ze jej kolezanka zmarla z powodu choroby pluc , ktorej nabawila sie od ptasich odchodow. Tak wiec pochopnie nie oceniaj ludzi tym bardziej, ze ciebie problem nie dotyczy. Jakbys codziennie musiala zeskrobywac gowna z parapetow , albo pogryzlby cie obrzezek golebi to inaczej bys spiewala. U mnie w miescie golebie zainfekowaly obrzezkiem cala kamienice tylko dlatego, ze kiedys jeden z prezydentow wymyslil sobie, ze chce drugi Krakow i sprowadzil te sraluchy na rynek. Lawki, fontanna i okoliczne kamienice od tej pory sa notorycznie obsrane.

          http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
          • antonina.n Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 08:23
            No ale jak dziewczyny piszą o plastikowych kolcach, siatce, sprężynkach odstraszających gołębie, to nie czytasz czy co? Nikt nie pisze, żeby pozwolić gołębiom srac na parapet, tylko jak je zniechęcić bez nabijania na szpikulce.

            Myślę zresztą, że ludzie ą więcej choróbsk niż gołębie. Ich tez na szpikulec?
            • mrs.solis Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 14:00
              Przeciez nie nabila tego golebia celowo tylko byl to wypadek. Jakos z setkami ludzi ginacymi codziennie na drogach nie masz problemu , a masz z golebiem? Niech wymieni szpikulce na plastikowe kolce i bedzie git, choc istnieje ryzyko, ze dla kogos nadal to bedzie patologia.
              • ykke Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 15:01
                mrs.solis napisała:

                > Przeciez nie nabila tego golebia celowo tylko byl to wypadek. Jakos z setkami l
                > udzi ginacymi codziennie na drogach nie masz problemu , a masz z golebiem? Niec
                > h wymieni szpikulce na plastikowe kolce i bedzie git, choc istnieje ryzyko, ze
                > dla kogos nadal to bedzie patologia.
                >
                Wypadek osmy raz z rzędu w tych samych ololicznosciach. Taaa.
                Teraz nie dyskutujemy o ludziach ginących na drogach więc nie wiesz,.czy mam z tym problem .
              • nenia1 Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 15:11
                mrs.solis napisała:

                > Przeciez nie nabila tego golebia celowo tylko byl to wypadek.

                Wypadek? Przecież to są metalowe kolce, stanowią realne zagrożenie dla ptaków. Nie trzeba być geniuszem, żeby wpaść na to co się może stać. Giną nie tylko gołębie ale też inne ptaki np. jeżyki czy jaskółki.
                Te kolce w najlepszym razie kaleczą ptaki, coraz więcej widuję gołębi z brakującymi łapkami, kuśtykają po podwórkach.
                Okrutne, barbarzyński sposoby, niestety charakterystyczne dla człowieka, a wystarczyłoby pomyśleć i zamiast kolców robić np. spirale, tak, żeby ptak nie mógł stabilnie usiąść, ale też aby nie zginął w męczarniach czy się nie okaleczył.
              • antonina.n Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 15:27
                No mam problem, prawdę mówiąc, ale i tak mniejszy niż osoba, która przez swój głupi pomysł musi patrzeć na ptaka w bolesnej agonii na własnym parapecie.

                Gdybym już nie pomyślała wcześniej, szpikulce by zniknęły po pierwszym „wypadku”.

                PS Głód w Afryce, wypadki drogowe, lotnicze i wojny na świecie, nie mają wiele wspólnego z nabitym gołębiem
      • zenda Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 16:30
        lot_w_kosmos napisała:

        > Zastosuj miękkie, z plastiku, elastyczne.
        > Ptak nie usiądzie i krzywdy sobie nie zrobi.

        Dobry pomysł, tylko trochę już za późno. Kolce metalowe ostre mamy od 3 lat, zapłaciliśmy za ich zainstalowanie ponad 1000 zł bo są po dwa rzędy i duża powierzchnia (mieszkanie ma 120 m2), nie będziemy wydawać kolejnych pieniędzy na demontaż tych i montaż nowych. Szkoda, że wtedy nie pomyśleliśmy.
        • memphis90 Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 17:17
          No to jak Ci żal pieniążków bardziej niż żywych istot, to kup pistolet na gorący klej (16zl) i na każdym kolcu zrob ochronną główkę. Chyba, że to dla Ciebie za dużo zachodu, te 120m2, 2 rzędy i w ogóle. Wtedy zostaje sprzątanie trucheł - tylko uważaj na choroby odzwierzece, jak będziesz trupka w rączce wynosić na śmietnik...
              • kokosowy15 Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 07:09
                Przecież nie o to pytałem. Chciałem dowiedzieć się, jakie choroby i insekty roznosza gołębie i jak z nimi walczyć, bo do tej pory po prostu sprzątam parapety i balkon, ale bez gumowych rękawic i maseczki. Nie wiem, czy pasozytujace owady nie zainfekuja mieszkania, i mnie przy okazji.
          • antonina.n Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 16.09.19, 08:27
            hrabina_niczyja napisała:

            > To po kij pytasz o inne sposoby? W takim razie zabijaj ptaki dalej i nie chwal
            > się nam na forum, bo tu normalni ludzie też siedzą.

            E, tam. Przecież 120m2 to nie przelewki. Jak ktoś na 160 nabywa prawo do trucia kotów, przy czterystu można się czuć wyśmienicie nawet jako osiedlowy pogromca staruszek.
    • escott Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 13:51
      Nie stosowałabym nigdy. Zabijanie czujących żywych stworzeń z powodu konieczności umycia parapetu to dla mnie naprawdę dość obrzydliwy pomysł. Ptaki też mają prawo mieszkać w mieście, ludzie mają zupełnie chory stosunek do otaczającej ich przyrody, ciekawe kiedy zatęsknimy za czymkolwiek żywym... Polecam normalne metody wymienione w wątku - plastikowy straszak itp.
      • homohominilupus Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 14:17
        Przylatuja do Ciebie golebie? No jesli nie, to przepraszam, ale nie zdajesz sobie sprawy, jak one syfia i jak sa upierdliwe halasujac od rana i srajac wszedzie.
        Tez kiedys uwazalam, ze co komu moga ptaszki przeszkadzac. Teraz mieszkam w takim miejscu, ze jest ich mnostwo, siadaja na paraperach na zewnatrz a prawie je mam w sypialni, obsrywaja regularnie Nowy klimatyzator, a parapety zewnetrzne to szkoda gadac. Masakra.
        Udalo mi sie je troche odstraszyc, regularnie je przepedzajac, na szczescie jest ich juz duzo mniej, prawie w ogole. Myslelismy o tych kolcach ale brzmi to makabrycznie. Nie wiedzialam, ze one sie nadziewaja, myslalam w swej naiwnosci, ze to humanitarny odstraszacz. A ha, zadne sztuczne ptaki nie dzialaja, golebie to inteligentne bestie.
        To chyba pozostanie mi latanie z mopem, male kamyczki albo wyprowadzka, bo tych kolcow nie chce montowac sad
        • berdebul Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 20:11
          I za najlepszy sposób uważasz kolce? Są plastikowe kolce, które nie ranią. Są spirale, które nie ranią. Są odgłosy orłów/Sokołów, które płoszą. Ostatecznie, można poprosić znajomego z sokołem, wpadnie 2-3 na herbatę i całe osiedle będzie miało spokoj.
          • jowita771 Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 21:24
            Nie mam akurat problemu z gołębiami, u mnie nie ma, ale przyznam, że zaskoczył mnie rzucony od niechcenia pomysł zaproszenia na kawę znajomego z sokołem. Ta takie proste, że też ludzie na to nie wpadają częściej, przecież znajomych z sokołami ma chyba każdy suspicious
          • homohominilupus Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 22:13
            berdebul napisała:

            > I za najlepszy sposób uważasz kolce? Są plastikowe kolce, które nie ranią. Są s
            > pirale, które nie ranią. Są odgłosy orłów/Sokołów, które płoszą. Ostatecznie, m
            > ożna poprosić znajomego z sokołem, wpadnie 2-3 na herbatę i całe osiedle będzie
            > miało spokoj.


            Jesli to do mnie, to przeciez napisalam, ze wyprobowalam inne sposoby, rozwazalismy kolce ale nie widzialam, ze one zabijaja, a nie odstraszaja, w zwiazku z czym zmieniam zdanie na temat kolcow.
            Mialas kiedys problem z golebiami?
              • homohominilupus Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 23:29
                berdebul napisała:

                > Miałam i rozwiązałam go humanitarnie. Bez patrzenia, jak na moim parapecie umie
                > rają zwierzęta, które miały pecha nadziać się na kolce.


                Ja tez takie rozwiazanie odrzucam, wczesniej bralam pod uwage, bo nie zdawalam sobie sprawy, ze tak to dziala. Jak by golebie upierdliwe nie byly, nie chcialabym miec tego na parapecie.
      • abasia0 Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 16:05
        Znam hodowcę gołębi rasowych, zawsze mnie ostrzegał przed kontaktem z golebiami osiedlowymi. Są roznosicielami pasożytów, kleszczy i różnych innych paskudztw. On sam wydaje ogromne sumy na szczepionki i leki dla swojego stadka.
    • pani-nick Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 17:24
      U mnie nie ma gołębi (a szkoda, bo uwielbiam gruchanie (hłe hłe hłe). Ale zauważyłam, ze u mamy i babci sąsiedzi stawiają sztuczne ptaki (hłe hłe hłe). I one chyba faktycznie działają. Fakt, ze wyglada to nieco horrorowato, ale dzieciom się podoba. Ptakom zdecydowanie NIE.
      • umi Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 20:49
        Tez nie mam gołebi, a kiedys lubilam sluchac gruchania wink Znajomi maja sztuczne kruki, takie wielkie, czarne sylwetki. Wygladaja faktycznie jak z filmu o Drakuli. Nic nie siada. Po dwa na balkon (ze skrajnych brzegów).
        Natomiast mieszkalam w miejscu gdzie wlasnie koty regulowaly populacje golebi. Jak ktos mial swojego, to czasem dostawal trupa w prezencie, kiedy kot chcial sie odwdzieczyc za wikt i opierunek suspicious
    • ewiedzma Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 18:11
      Rzeczywiście masz straszliwego pecha. Nic tylko współczuć. Ludzka natura bywa jednak przerażająca.

      Nie, nie stosuję tego rozwiązania. Teraz mam siatkę i koty. Wcześniej był problem z gołębiami i przez jakiś czas nie korzystałam z balkonu. Nie umarłam od tego.

      Zainstalowanie śmiertelnej pułapki na czujące, inteligentne istoty wchodziłoby w grę jedynie w przypadku walki o przetrwanie. W tych czasach i na tej szerokości geograficznej szczęśliwie nie doświadczam takich dylematów. Natomiast w sytuacji konfliktu mój komfort/pieniądze a czyjeś życie zawsze wybiorę to drugie.
    • zenda Re: Czy ematka stosuje kolce anty? 15.09.19, 19:47
      No to mnie trochę zjechałyście dziewczyny. Mam nadzieję, że to nie dlatego, że mam 120 metrowe mieszkanie i męża współwłaściciela firmy wink Żartuję oczywiście. Dzięki za rady, przepraszam za wywołanie dyskomfortu u co poniektórych. Naprawdę nie chciałam. Buziole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka