Dodaj do ulubionych

czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matką?

15.10.19, 08:40
Moja matka umyśliła sobie, że na starość zamieszka ze mną. Mieszkamy w rożnych miastach - jest całkowicie sprawna, zdrowa fizycznie. Mama jest megatoksyczna, zajrzyjcie do moich poprzednich wątków.
Zaczęła narzekać, że jest jej ciężko samej - chętnie zlikwidowałaby dom w X. i kupiła mieszkanie kolo nas. Że sąsiedzi jej grożą, że jest podsłuchiwana. Ok pomyślałam, takie starcze strachy, dam radę. Zgodziłam się. Ale to było za wolno - dostałam polecenie wynajęcia jej czegoś. OK - wszczęłam starania. Tez za wolno - chce prywatny dom opieki. Załatwiłam w tydzień. Luksus. Ale nie wolno palić (mama jest palaczem). Mama się zgodziła.
Dzień przeprowadzki - spakowałam, zawiozłam + osobiste drobiazgi i ważniejsze meble.
Mama odstawiła taki cyrk w domu, że powiedzieli, że dziękują za kilka tys. miesięcznie i za mamę.
Zapytałam - mamo, to co ja mam teraz zrobić? Dom w X jest w likwidacji, na Twoje życzenie, tu po tym, co im pokazałas Cię nie chcą i ty tez nie chcesz. "Jak to co?" odparła matka "zabierz mnie do Was".
"Mam malowanie, wiesz o tym, a poza tym nigdy nie było mowy o zamieszkaniu razem".
Zdecydowała, że na kilka nocy chce do hotelu, a potem się zobaczy. Zawiozłam, opłaciłam. Rano dnia następnego mam ją zabierać z hotelu. Zabrałam, ale do szpitala, trochę siłą, powołując się na te podsłuchy,m że może coś jest nie tak...? Jest na obserwacji, fizycznie OK,
Psychicznie - się okaże, ale tez chyba jakiś mocnych rzeczy nie będzie. Ot lekka demencja + .
mama uważa, że po wyjściu ze szpitala zamiesza u mnie.
A ja nie chcę!!! Wykończy mnie i moja rodzinę.
Co mogę zrobić?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Nie masz 15.10.19, 08:43
      > Co mogę zrobić?

      Odmów i bądź konsekwentna.


      --
      "Smuci mnie to, że każdy oddech przybliża mnie do grobu."
      Kacper, 10 lat
          • matacznik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 10:11
            swinka-morska napisała:

            > Matka najwyraźniej nie będzie miała gdzie mieszkać, co nie oznacza,
            > że autorka wątku ma z tego powodu zniszczyć życie swoje i własnej rodziny.
            >
            Tyle, że ja nie dyskutuję z tym, czy autorka ma niszczyć życie swoje i własnej rodziny, tylko z propozycją, by powiedzieć w opiece, że matka sprzedała mieszkanie w sytuacji gdy -- w wersji dorozumianej: autorka uczestniczyła w sprzedaży; w wersji uzupełnionej przez autorkę: to autorka sama sprzedaje to mieszkanie.
        • fredzia098 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 10:23
          Za żadne skarby nie sprzedawaj mieszkania po to żeby matce opłacić drogi dom opieki ! Nie pozbywaj się swojego majątku w takim celu, przyda się tobie czy dzieciom. A co z jej majątkiem? Ma dom? To niech w nim mieszka a ty wyluzuj, zostaw ją samą. Sprzedała? To niech sobie z tych pieniędzy sfinansuje opiekę albo nowe mieszkanie. A ty się wyzwól i myśl o sobie i swoich dzieciach. Nie masz żadnego obowiązku się nią zajmować .
            • kosmos_pierzasty Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 14:59
              Póki co wykluczyła i ok, bo jest względnie samodzielna. Jednak gdyby kiedyś pojawiła się taka konieczność to też jest zabezpieczenie. Pogódź się z tym, że to Ty stajesz się coraz bardziej decyzyjna w tym układzie. W przyszłości może się zdarzyć, że będziesz musiała zrobić to, co uważasz za konieczne, nawet wbrew woli mamy. Bo mam wrażenie, że dotąd to jednak głównie się jej podporządkowujesz i nadal uważasz za autorytet w pewnym sensie.
              • sirella Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 16:15
                no właśnie, można w przyszłości zagrać - mamo jestem w pracy nie mam czasu przyjechać, ale przyjdzie tam pani Krysia przyniesie ci to i tamto

                bo jak rozmowa jest na zasadzie postawy " ojejku mamusiu może byś mnie zwolniła z obowiązku bycia na każde zawołanie , bo ja sama się boję ci odmowić.." to matka zawsze to wykorzysta że jesteś zależna emocjonalnie od jej gry jak pionek.
                  • baba67 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.11.19, 08:32
                    Zagrozić ze sie ubezwłasnowolni i zamknie w psychiatryku. Czarny humor taki.A poważnie to terapia dla Ciebie. Na szczęście biedna nie jesteś, stać Cię na dobrego terapeutę zapewne. Wtedy zobaczysz jak bardzo bardzo bardzo jesteś psychicznie uzależniona od matki(co dla każdego normalnego tutaj jest oczywiste) i będzie z Tobą jakaś sensowna dyskusja, A nie -tego nie zrobię bo matka nie chce. Jedyne czego chce matka to zatruwać toksyna wszystkich dookoła,

                    --
                    Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
        • nikolet7821 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.01.20, 01:46
          Najlepszy dom opieki nie zastąpi twojej matce rodziny czyli ciebie. Weź matkę do siebie i zatrudnij opiekunkę do pomocy to chyba leprze niż skazywać rodzoną matkę na dożycie reszty swych dni w obcym jej miejscu i w gronie obcych ludzi ? No ale cóż zrobisz jak będziesz chciała to w końcu ty będziesz z tym żyć i już do końca życia zastanawiać się czy aby postąpiłaś dobrze wobec matki i tłumaczenie sobie " a bo ten dom opieki był o wysokim standardzie nic tu nie da " ponieważ nie o dom opieki tu chodzi o obcych ludzi którzy będą tam otaczać twoją matkę a dla każdego najważniejsza jest rodzina nieprawdaż ?
          • kia5 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.01.20, 08:43
            Jeśli tobie się wydaje, że d.o. można zawsze zastąpić opiekunka, to bardzo obawiałabym się o przeżycie twojego taty. Są przypadki, że specjalistyczna opieka medyczna jest zalecona przez lekarza 24 h/dobę. I tak było w przypadku mojej mamy. No, ale ty wiesz wszystko lepiej.
            A może lepiej zastanów się nad sobą , czy wszystko zrobiłaś Ty względem mamy jak trzeba. Pewnie masz wyrzuty sumienia, bo poszłaś po taniości i stąd to najeżdżanie na inne profesjonalne rozwiązania.
            Masz szanse skorygować względem taty. No, ale to trzeba wstać od kompa i zajrzeć do staruszka, może do lekarza z nim iść?
          • autumna Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.01.20, 10:56
            nikolet7821 napisała:
            > Najlepszy dom opieki nie zastąpi twojej matce rodziny czyli ciebie. Weź matkę d
            > o siebie i zatrudnij opiekunkę do pomocy to chyba leprze niż skazywać rodzoną m
            > atkę na dożycie reszty swych dni w obcym jej miejscu i w gronie obcych ludzi ?

            W efekcie jeśli domownicy pracują, i tak senior siedzi po 10 godzin dziennie z obcą osobą, a i po powrocie niekoniecznie będą mieć czas na pogaduchy, bo zakupy się same nie zrobią ani dom sam nie ogarnie. Dobre domy opieki to przynajmniej organizują jakieś zajęcia aktywizacyjne. Opiekunka ograniczy się co najwyżej do pilnowania, czy podopieczny nie podpali mieszkania.

            --
            Robótkowe ADHD
          • wektor13 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 12.02.20, 22:02
            jeszcze trochę powalczysz z toksyczną matką która jako sprawna fizycznie pożyje a twoje dzieci przez ten czas dorosną a ty się też zestarzejesz i dzieci nie będą ciebie pytać czy chcesz mieszkać w domu opieki tylko od razu wyprowadzą do zakładu dla "PSYCHICZNIE NIEDOSTOSOWANYCH " po załatwieniu formalności z ubezwłasnowolnieniem . Będziesz zdrowa fizycznie i zborna psychicznie ale za to samotna jak na marsie i bardzo nieszczęśliwa.. bo karma wraca. powodzenia w wychowywaniu następnych egocentrycznych egoistów bez cienia empatii.
            • fraudes Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 13.02.20, 08:29
              Za to od ciebie empatia i miłosierdzie aż biją...
              Ile trzeba mieć podłości w sobie, i jakim trzeba być gn..jem, by nie znając okoliczności sprawy "radzić" autorce specjalnie wzbudzając w niej poczucie winy.
              No, ale sam napisałeś, że karma wraca. Miejmy więc nadzieję, że Twoja podłość wróci do Ciebie.
            • autumna Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 13.02.20, 08:54
              Tak, tak, na pewno. Bo przecież decyzję o ubezwłasnowolnieniu dostaje się ot tak, na żądanie, a w ośrodkach wszelakiego rodzaju czekają na staruszków tysiące darmowych miejsc.
              Nie ma to jak wypowiadać się nie mając pojęcia o realiach.

              --
              Mam poprzestawiane w piramidzie Masłowa.
    • matacznik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 08:47
      kia5 napisała:

      > Co mogę zrobić?
      >
      Przed przeczytaniem startera, na podstawie samego tytułu i finalnego pytania, myślałem, że możesz zrobić co zechcesz, bo nie musisz mieszkać z matką.
      Ale przeczytałem co robiłaś i dlaczego i widzę, że po prostu musisz zamieszkać z matką. I tak się stanie.
            • matacznik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 10:34
              annajustyna napisała:

              > To ma matkę na ulicy porzucić?
              >
              Ani ja tego nie postuluję, ani nie jest to jej jedyna opcja, więc co to w ogóle za pytanie?

              > Swoją drogą, czemu to pokolenie naszych matek takie jest 😢
              >
              Nie jest. Matki są różne. I w ramach jednego pokolenia i w przekroju przez różne pokolenia.
            • aankaa Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 27.10.19, 19:42
              annajustyna napisała:

              > Swoją drogą, czemu to pokolenie naszych matek takie jest
              😢

              a może tak są odbierane przez ukochane dziubdziusie (ematki) ?
              póki babcia sprawna i chętna - czemu nie, jak zaczyna szwankować - pozbyć się na cito


              --
              jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
                • madami Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 28.10.19, 13:43
                  Córka zakomunikowała, że matka wraca do starego domu jeżeli wybrany dom opieki jej nie pasuje. Matka jest toksyczna, chce mieszkać z córką aby zatruć jej życie, córka o tym wie ale ciągle ma ( głupie) wątpliwości - a może jednak, a może mimo wszystko powinna przyjąc mamę pod swój dach. Wie jednocześnie, że to totalna katastrofa dla jej rodziny, ale wątpliwości są, presja społeczna jest. Autorka chce mamie pomóc na miarę swoich możliwości, chce finansowac lokum i opiekę ale jeżeli matka przez całe życie nie wytworzyła z dzieckiem trwałych i dobrych więzi to na starość nie pojawią się one tak o z rękawa. Więzi tworzy się latami.
                    • madami Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 28.10.19, 14:56
                      Zawsze znajdzie się ktoś, kto cię ( oczywiście z bezpiecznego daleka) osądzi i zgani, co nie zrobisz będzie źle, bo bardzo łatwo wydaje się wyroki na innych z cieplutkiego fotelika przed komputerem, a jak się trzeba zmierzyć z czymś trudnym twarzą w twarz to już nie jest takie miłe i łatwiutkie. To jak z aborcją wśród "obrończyń życia" - nooo w jej wypadku przecież to było konieczne ale te ladacznice co się po krzakach szlajają to wiadomo wink
                      • madami Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 28.10.19, 15:27
                        Jest jeszcze grupa wyznająca "kult rodzica" zwykle to konserwatyści, dumni ze swych wartości ( ich są najlepsze, wiadomo wink) nie ważne jaki był rodzic, jak spełniał swoje rodzicielskie funkcje, nie ważne czy doprowadził do wytworzenia z dzieckiem więzi czy nie, nie ważne czy chce kierować życiem dorosłego dziecka wbrew jego woli, nieważne czy niszczy, czy poniża, czy stosuje przemoc - zawsze będzie to bagatelizowane, dziecko w tym modelu jest własnością rodzica i ma spełniać jego wolę czy mu się to podoba czy nie.
                        • mauricella Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 28.10.19, 17:24
                          "nie ważne czy chce kierować życiem dorosłego dziecka wbrew jego woli"

                          daleko mi od “mocno prawicowych ideologii”, ale w tym wypadku sie zgadzam z powyzszym.
                          Rodzicowi wolno chciec kierowac moim zyciem, nawet gdy jestem dorosla. Ba, moja mama niejednokrotnie glosno oznajmiala, ze ona oczekuje, ze ja zrobie ( tu lista czynnosci) bo ona tak chce i uwaza, ze jest to sluszne.
                          Nie osmielam sie jej zabraniac tak mowic oraz chciec kierowac, natomiast nie widze zwiazku powyzszych zachowan z moimi decyzjami.
                          Decyzje podejmuje takie jak JA uznam za stosowne, a jak stwierdzenia matki za zbyt denerwujace, po prostu wychodze.
            • mauricella Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 17:28
              "nikt nie chce wynająć mieszkania osobie palącej - poza tym po tych akcjach widze, że i tak bedzie przesiadywac + nocowac u mnie"

              jak rozumiem, zupelnie rozumiesz, ze nikt nie chce miec pod swoim dachem twojej mam (nawet za pieniadze0 natowmiast twoja rodzina ( maz dzieci?) jak rozumiem podchodzi do tego pomyslu niezwykle entuzjastycznie?
            • leda16 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 27.10.19, 18:12
              To kup jej coś nowego w mieście, gdzie sama mieszkasz i przeprowadź tam zamiast wynajmować jakąś prowizorkę lub kombinować z Domem Seniora, bo bez zgody matki do żadnego jej nie wepchasz a nie jest jeszcze na tyle niedołężna, żeby sąd ją ubezwłasnowolnił dla twojej wygody. I nie ściemniaj, że "nikt nie chce wynająć mieszkania osobie palącej", bo pecunia za wynajem non olet, w przeciwieństwie do papierochów. Mogę zrozumieć, że nie chcesz matki w swoim domu, ale Ty nie chcesz nawet, żeby zamieszkała w Twoim mieście, żeby przypadkiem nie "przesiadywała u Ciebie.

              --
              www.pmiska.pl
                • madami Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 28.10.19, 13:47
                  Oczywiście, że jest, ja wynajmuję mieszkanie, w umowie zawsze jest zapis, że jest absolutny zakaz palenia w obrębie mieszkania, jak lokator sobie chce to niech wychodzi z budynku albo rozwiązuję umowę w trybie natychmiastowym. Nie chcę mieć śmierdzącego i okopconego mieszkania. Smród papierosów wchodzi w ściany i meble i cięzko się go pozbyć.
                  • leda16 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 02.11.19, 10:08
                    madami napisała:

                    > Oczywiście, że jest, ja wynajmuję mieszkanie, w umowie zawsze jest zapis, że je
                    > st absolutny zakaz palenia w obrębie mieszkania,


                    Ja też wynajmuję studentom, bo mieszkanie jest wyłącznie na wynajem i jest mi głęboko obojętne czy palą czy nie. Chcą się truć, ich problem. Sama mieszkam w domu rodzinnym rodzina nie pali, ale nie wyobrażam sobie, żebym np. gościom syna zabraniała palić. Natomiast nigdy nie wynajęłabym emerytce, bo w razie problemów z płatnościami bardzo trudno jest się takiej pozbyć, więc pewnie w tym tkwi problem a papierochy są tylko pretekstem.




                    --
                    www.pmiska.pl
                    • milka_milka Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 02.11.19, 22:13
                      Ja zabraniam wszystkim gościom. Chcą - niech wyjdą na balkon, mieszkam na ostatnim pietrze, nikomu w okno nie smrodzą. A w moim mieszkaniu papierochów nie będzie.

                      --
                      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                      • madami Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.11.19, 17:42
                        milka_milka napisała:

                        > Ja zabraniam wszystkim gościom. Chcą - niech wyjdą na balkon, mieszkam na ostat
                        > nim pietrze, nikomu w okno nie smrodzą. A w moim mieszkaniu papierochów nie będ
                        > zie.
                        >

                        u mnie w domu jest zakaz palenia, nie obchodzi mnie czy goście palą czy nie, jeżeli mają tak ogromną potrzebe smrodzenia mogą się ubrać i wyjść na ulicę
    • 71tosia Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 09:00
      lekka demencja u osoby z urojeniami (podsluchy) i mania przesladowcza? Popros o dadatkowa konsultacje z psychiatra i to dobrym psychiatra i o leczenie stabilizujace stan psychiczny mamy i dopiero wtedy podejmuj dalsze decyzje. Da sie te likwidacje domu mamy jakos zastopowac? Rekacja mamy jest raczej typowa dla straszej ososby nawet ja nie ma demencji - najpierw zgoda na zmiane otoczenia, pozniej nadchodza watpliowsci na koniec panika i opor. Najlpiej gdyby mama zostala u siebie z zapewniona opieka osoby trzeciej lub zamieszkala w okolicy ale nie u ciebie. To takze lepsze wyjscie dla niej powinna byc samodzielna tak dlugo jak sie da.
        • jo77777 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 09.12.19, 04:21
          Sama daj się zdiagnozować! Jeśli "opcja opiekunki odpada" (a przy okazji tak się prujesz, że odrzucasz praktycznie wszelkie inne opcje), to bierz ją do siebie i basta. Tylko potem nie zawracaj ludziom głowy, jaka jesteś rozdarta wewnętrznie i pokrzywdzona!
          Kobieto, gdzie Ty masz jaja!?
      • leda16 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 27.10.19, 18:34
        71tosia napisała:
        > lekka demencja u osoby z urojeniami (podsluchy) i mania przesladowcza? Popros
        > o dadatkowa konsultacje z psychiatra i to dobrym psychiatra i o leczenie stabi
        > lizujace stan psychiczny mamy


        Ha, ha, ha, czyś Ty się kobieto z Księżyca urwała? W całej Europie nie ma przymusu leczenia psychiatrycznego osób, które nie chcą się leczyć, więc o leczenie Autorka wątku może co najwyżej poprosić dla siebie. Już przecież na początku sugerowała, że haka na mamę w postaci postanowienia Sądu o przymusowym "leczeniu" czyli faszerowaniu jej ogłupiaczami zwanymi psychotropami lub ubezwłasnowolnienia nie da się znaleźć.

        Da sie
        > te likwidacje domu mamy jakos zastopowac?


        Podobno to nie jest dom mamy, tylko córki, która dotychczas pozwalała łaskawie matce tam mieszkać. A w tej sytuacji zastopować sprzedaż domu nawet musi, bo mamuśka zacznie u prokuratora łuki histeryczne robić, że wyrodna córka podstępem pozbawiła ją dachu nad głową i chciała wepchać do Domu Opieki. W efekcie dostanie nakaz sądowy przyjęcia matki do swojej willi smile


        Rekacja mamy jest raczej typowa dla
        > straszej ososby nawet ja nie ma demencji - najpierw zgoda na zmiane otoczenia,
        > pozniej nadchodza watpliowsci na koniec panika i opor. Najlpiej gdyby mama zos
        > tala u siebie z zapewniona opieka osoby trzeciej lub zamieszkala w okolicy ale
        > nie u ciebie. To takze lepsze wyjscie dla niej powinna byc samodzielna tak dlug
        > o jak sie da.


        I tu masz całkowitą rację. Dodam jeszcze, że mama po prostu czuje się samotna i z tego powodu a nie z czystej złośliwości, chce zamieszkać z córką i wnukami. Cóż, pojąc nie może, że nikt jej tam nie lubi i najbliżsi uważają za śmiecia.

        --
        www.pmiska.pl
        • tapatik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 02.11.19, 22:41
          leda16 napisała:

          > I tu masz całkowitą rację. Dodam jeszcze, że mama po prostu czuje się samotna i
          > z tego powodu a nie z czystej złośliwości, chce zamieszkać z córką i wnukami.
          > Cóż, pojąc nie może, że nikt jej tam nie lubi i najbliżsi uważają za śmiecia.

          Na jakiej podstawie twierdzisz, że rodzina Kia uważa matkę Kia za śmiecia?

          --
          Pieniądze nie zmieniają człowieka.
          Pieniądze pozwalają mu być sobą.
          • leda16 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.11.19, 17:02
            tapatik napisał:
            Na jakiej podstawie twierdzisz, że rodzina Kia uważa matkę Kia za śmiecia?


            Na podstawie tego, co napisała. Nawet w tym przytułku, do którego udało się ekspresowo mamę wepchać, odwiedza ją tylko córka i to bynajmniej nie z miłości, tylko z powodu wyrzutów sumienia. Zresztą starą matkę, która Ją urodziła i wychowała nazwała przecież "toksyną". Smieć, trucizna, jakaż to różnica? Wiadomo, nie ma się obowiązku trzymać czegoś takiego we własnym domu i atmosferę zatruwał. Zwłaszcza gdy "nie potrafiła wytworzyć więzi emocjonalnej z córką" - jak tu jedna z Forumowiczek napisała smile Co prawda córka też nie potrafiła, ale to nie Ona czuje się samotna, chora i bezsilna.




            --
            www.pmiska.pl
            • tapatik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.11.19, 17:51
              Skąd wiesz, że odwiedza ją z powodu wyrzutów sumienia? Owszem, matka manipuluje Kia, aby wywołać u niej wyrzuty sumienia, ale dopiero wtedy, gdy ta ją odwiedza.
              Nie nazwała matki toksyną tylko toksyczną. To taki typ upierdliwej osoby, która lubi zatruwać życie innym.
              Śmieć i trucizna to dwie różne rzeczy. Poza tym nie wiem skąd się ta trucizna wzięła.

              --
              Pieniądze nie zmieniają człowieka.
              Pieniądze pozwalają mu być sobą.
            • tapatik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 07.11.19, 20:38
              leda16 napisała:

              > Na podstawie tego, co napisała. Nawet w tym przytułku, do którego udało się
              > ekspresowo mamę wepchać, odwiedza ją tylko córka

              Kia właśnie napisała, że odwiedza matkę ze swoimi dziećmi i mężem, więc twoje przypuszczenia są błędne.

              --
              Pieniądze nie zmieniają człowieka.
              Pieniądze pozwalają mu być sobą.
        • milka_milka Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 05.11.19, 14:27
          Nie ma opcji, żeby sąd nakazał przyjęcie matki pod swój dach.

          --
          Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • reinadelafiesta Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 09:06
      Co znaczy dom w likwidacji? Wynajęty? Wypowiedz umowę, zapłać karę, niech mama tam wróci. Sprzedany? Za pieniądze ze sprzedaży mama niech kupi gdzieś bliżej Was mieszkanie. Twój błąd polega chyba na tym, że zamiast usiąść i porozmawiać z mamą, jak wyobrażacie sobie przyszłość, zdajesz się na jej pomysły i miotasz się od jednego do drugiego. Trzeba ustalić coś, a potem się tego trzymać konsekwentnie. Mieszkać osobiście z rodzicielką nie masz obowiązku.

      --
      Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
            • reinadelafiesta Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 14:05
              Kia5
              No to Kia5, kup to co potrzebne i mama wraca do siebie. Te sprzęty będą Cię kosztować mniej, niż stracone zdrowie z mamą w Twoim mieszkaniu. Nie mówię, że masz ją zostawić na pastwę losu, ale opiekować można też się zdalnie. A jak uważasz, ze nie dasz rady z powodu odległości, to zamieńcie to lokum na coś bliżej Ciebie. W każdym razie postaw sprawę jasno, że u Ciebie nie zamieszka, żeby wiedziała że żadne podstępy, spiski i manipulacje niczego tutaj nie zmienią.

              --
              Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
              • baba67 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 03.11.19, 08:46
                Kia musi sobie odpowiedzieć na pytanie czy bardziej jej zależy na małżeństwie i rodzinie czy na uzależnieniu od matki i opinią publiczną. Bo rozwody kiedy się toksyczna teściowa wprowadziła to nie jest żadne dziwo. Facet po 40 to jeszcze hot shit z kobieta jest dużo gorzej i tak mozna zostac z matka za to bez męża. Powtarzać do znudzenia -nie nie nie nie wprowadzisz się do nas, nie będziesz u nas nocować, nie będziesz u nas palić, awantur się nie bać.

                --
                Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
    • aqua48 Nie, nie masz takiego obowiązku 15.10.19, 09:36
      kia5 napisała:

      > Zapytałam - mamo, to co ja mam teraz zrobić?

      Nie możesz już PYTAĆ mamy co masz zrobić, ani realizować bezkrytycznie jej pomysłów, bo to pomysły i życzenia chorej osoby. Musisz sobie to uświadomić. Decyzja o szpitalu była bardzo dobra. Na kolejne życzenia mamy odpowiadaj po prostu, że nie ma takiej możliwości. Nie da się, albo że Ty tego nie zrobisz.
      Szukaj innego domu opieki, najlepiej takiego w którym mają doświadczenie i poradzą sobie z osobą psychicznie chorą.

      • leda16 Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 27.10.19, 18:58
        aqua48 napisała:
        > Nie możesz już PYTAĆ mamy co masz zrobić, ani realizować bezkrytycznie jej pomy
        > słów, bo to pomysły i życzenia chorej osoby.


        Jesteś może lekarką z umiejętnością zdalnej diagnostyki przez monitor? Zresztą pomysły i życzenia chorej osoby są zwykle dla najbliższych święte, bo w ten sposób mogą jej pomóc w chorobie. Istnieje nawet Fundacja spełniająca życzenia, pomysły i marzenia dzieci chorych onkologicznie.


        Decyzj
        > a o szpitalu była bardzo dobra.


        ? Jak najgorsza. Diagnostyka szpitalna jest najgorszą opcją zwłaszcza w sytuacji szeroko rozwiniętej diagnostyki ambulatoryjnej. Zresztą szpital to góra 2 tygodnie hospitalizacji a nie dożywocie. I najważniejsze - matka musi wyrazić zgodę na pobyt w szpitalu w przeciwieństwie do psa, którego jak się znudzi, można oddać do azylu, gdzie będzie cierpiał i tęsknił.


        Na kolejne życzenia mamy odpowiadaj po prostu,
        > że nie ma takiej możliwości. Nie da się, albo że Ty tego nie zrobisz.


        W tym sęk, że one obie wiedzą, że: są takie możliwości, da się i powinnością moralną jest osłodzić matce ostatnie lata życia. Bywają gorsze nieszczęścia niż palenie papierochów.


        > Szukaj innego domu opieki, najlepiej takiego w którym mają doświadczenie i pora
        > dzą sobie z osobą psychicznie chorą.


        Oczywiście istnieją DPS dla osób psychicznie chorych, ale matka Autorki psychicznie chora nie jest. Poczucie zagrożenia, nastawienia ksobne i nieznaczne trudności pamięciowe nie są podstawą do przymusowego wepchania matki na śmietnik, sorry - do Domu Opieki, w którym " poradzą sobie" z niechcianą matką.
        Ps. Przerażające jest twoje zwyrodnienie uczuciowe.




        --
        www.pmiska.pl
          • leda16 Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 02.11.19, 10:18
            kia5 napisała:

            > Jest, mam diagnozę ze szpitala. Niestety jest chora psychicznie. Ma urojenia, k
            > tóre na dodatek mogą być niebezpieczne w przypadku nawrotu.


            Są to zapewne organiczne zaburzenia urojeniowe, jak u większości starców. A nawroty na pewno będą, bo mózg się nie regeneruje. Czy" niebezpieczne" i dla kogo, to już inny temat. Nie wiesz, jaka Ty będziesz w jej wieku, nie wiesz, czy choroba psychiczna nie będzie udziałem któregoś z Twoich dzieci. I co, też wykopsasz do zakładu "bo chore"? Z tego więc wynika, że matka jest nie tyle "toksyczna" ile po prostu chora, co nie niweluje Twoich zobowiązań MORALNYCH wobec niej. Ale chyba nawet nie rozumiesz co to znaczy.

            --
            www.pmiska.pl
            • baba67 Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 03.11.19, 08:54
              Zobowiązania moralne nie nakazują mieszkania pod jednym dachem z osoba psychicznie chorą.Jest to zwyczajnie niebezpieczne i dla tej osoby i dla domowników, Choroba psychiczna to nieszczeście. Ciekawe ile z tych szlachetnych radzących same zrujnowałyby życie rodzinne swoje, męża i dzieci w imię martyrologii.. Chorego mozna często odwiedzać,nikt nie pisze o wyrzekaniu się i braku kontaktu.

              --
              Starość posiada te same apetyty co młodość tylko nie te same zęby.
            • kia5 Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 04.11.19, 13:50
              Toksyczna była przez całe życie, bardzo. Teraz doszła choroba z urojeniami przesladowczymi. Jak mieszkała sama, to gromadziła przy dzrzwiach tasaki i siekiery. Chciałabyś nocować pod jednym dachem z nią?
              Mieszka obecnie w luksusowym domu seniora. Zabieram do nas lub odwiedzam 2x w tygodniu.
                      • kia5 Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 04.11.19, 21:32
                        Chcą i jest to przyjemność (oczywiście nie przesadzam z długością lub częstotliwością wizyt dzieci), a mąż chce - być może w dużej mierze ze względu na mnie, ale mi pomagał w sprawach z mamą. Miałam wsparcie.
                      • tapatik Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 04.11.19, 23:18
                        mauricella napisała:

                        > Sa zwiazane czy chca- bo to co innego?
                        > Jak chca i jest to dla nich przyjemnosc to oczywiscie, jasne.
                        > A maz tez chce?

                        A jakie to ma znaczenie dla całej sprawy?
                        Odnoszę wrażenie, że pytasz się po to, aby dokopać Kia.

                        --
                        Pieniądze nie zmieniają człowieka.
                        Pieniądze pozwalają mu być sobą.
                        • mauricella Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 05.11.19, 01:59
                          Znaczenie podstawowe.
                          Nie wyobrażam sobie targania dzieci wbrew ich woli aby uszczęśliwić ich obecnością babcię, w towarzystwie której nie chcą przebywać.
                          Dzieci to nie jest zabawka do wypożyczenia, żeby starszej pani było przyjemnie kosztem samopoczucia dzieci. W tym przypadku to nie ma miejsca. Dzieci maja ochotę , wiec jest OK. Z tego co Kia pisze, to wnioskuje, ze co prawda maż nie ma specjalnej ochoty ale ma ochotę towarzyszyć zonie i jest to jego dorosła decyzja. To bardzo mile z jego strony, szczególnie, ze jak zrozumiałam Kia to sprawia przyjemność.
                          Nie pojmuje interpretacji jak zadane, przecież grzecznie, pytania mogą sprawić „dokopanie komuś”
                          • thaures Re: Nie, nie masz takiego obowiązku 02.01.20, 23:39
                            mauricella napisała:

                            > Znaczenie podstawowe.
                            > Nie wyobrażam sobie targania dzieci wbrew ich woli aby uszczęśliwić ich obecnoś
                            > cią babcię, w towarzystwie której nie chcą przebywać.

                            A ja się z Tobą w ogóle nie zgadzam. Podejrzewam, że wiele dzieci, młodszych czy starszych wolałby siedzieć przed kompem niż odwiedzac dziadków, nie toksycznych i kochanych. Wiele dzieci ich odwiedza, bo jak napisałaś, rodzice ich tam targają.
    • milka_milka Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 10:14
      Urojenia i podsłuchy to nie lekka demencja, a postępujący alzheimer.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • chicarica Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 10:29
      Nie masz obowiązku brać sobie na głowę kogoś kto Cię krzywdzi.
      To jest toksyk.
      Mama jest sprawna, musi sama zdecydować, po prostu opcji że zamieszka u Ciebie nie może brać pod uwagę. "Nie ma takiej możliwości, mamo" powtarzane choćby i 100 razy.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
      • matacznik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 10:39
        chicarica napisała:

        > "Nie ma takiej możliwości, mamo" powtarzane choćby i 100 razy.
        >
        Najpierw sama musiałaby w to uwierzyć.
        Tymczasem opisane działania to czyszczenie pola pod stwierdzenie "nie ma innej opcji". Byłą opcja mieszkania tam, gdzie dotąd, więc autorka sprzedaje mieszkanie. Spróbowała z domem opieki, z góry wiedząc, że nic z tego nie będzie, bo zakaz palenia i nałogowy palacz to są niepasujące klocki. Wyklucza wynajem, bo przecież nikt nie wynajmie palaczce.
        Autorka dąży do zamieszkania z matką, wątek to tylko kolejna próba zdjęcia z siebie odpowiedzialności za tę decyzję.
        • sirella Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 12:53
          o, właśnie. Też ze zdumieniem czytam co autorka już zrobiła byle się dostosowac do żądań ewidentnie zaburzonej matki i trwać dalej w nierozwiązanym problemie..
          Przeciez ta matka ma chorą głowę i tzreba do niej podchodzić jak do pacjenta a nie jasno myślącej osoby.

      • reinadelafiesta Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 10:53
        Chicarica
        Co do tej sprawnosci mialabym zastrzeżenia. Osoba, choćby i fizycznie bez zarzutu, wietrząca podsłuchy - sprawna nie jest. Coś zaczyna już w głowie szwankować i być może sama nie powinna mieszkać. Co oczywiście nie znaczy, że wątodawczyni ma ją brać do siebie.

        --
        Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
        • aqua48 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 11:59
          kia5 napisała:

          > Poszukam chyba domu dla osoby z problemami psychicznymi. Jesli to nie zadziała
          > - to odwioze ją do tego domu w likwidacji.
          > Da się z tym zyć?

          Da się żyć dużo lepiej niż z toksyczną i chorą psychicznie osobą pod jednym dachem. Wyobraź sobie, że matka tymi zachowaniami i podejrzeniami w swojej chorobie rozwala ci dom i rodzinę? Że sprowadza do domu policję pod pretekstem, że jesteś wobec niej agresywna? Że robi coś co zagraża bezpieczeństwu wszystkich domowników? Nie dałabyś sobie rady.
          • te_de_ka Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 13:17
            Tak, da się z tym żyć. Nie zapominaj też, że matka jest uzależniona od nikotyny. Czy mówiąc o przeprowadzce do twojego domu, gdzie zdaje się mieszkają też twoje dzieci, zobowiązała się rzucić palenie albo może już nie pali? Jeśli nie, to przemyśl sobie, co zrobisz ze staruszką, która odmówi palenia poza domem, bo zimno, bo chora, bo coś tam i będzie ci nikotynizować dzieci? Mam znajomą, która toczy taki nierówny bój o zdrowie dzieci. Jest na przegranej pozycji, bo dziadek-palacz i tak zapali w domu a córkę jeszcze zwyzywa od najgorszych, gdy mu przypomni, że zobowiązał się nie palić w domu. On problemu nie widzi, ona rwie sobie włosy z głowy, że dopuściła do takiej sytuacji.
          • leda16 Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 27.10.19, 19:19
            rozalia_olaboga napisała:

            mama ewidentnie MA zaburzenia. Nagraj ją, kiedy opowiada Ci o
            > tych sledzacych i podsluchujacych sąsiadach, i skonsultuj z innym psychiatra.


            A jakie to ma znaczenie? Póki nie stanowi zagrożenia dla innych ludzi ani dla siebie, może sobie spokojnie roić. że sam prezydent Trump ją podsłuchuje i nie jest to powód do przymusowego leczenia psychiatrycznego. Poza tym po co staruszkę faszerować psychotropami, skoro wiadomo, że zamieszkanie z córką byłoby najlepszym lekiem na te "podsłuchy". Na starość organiczne zmiany w centralnym układzie nerwowym mogą dotknąć prawie każdego ale to nie znaczy, że należy wykopać ich jak najdalej od siebie twierdząc, że to ich wina.




            --
            www.pmiska.pl
            • tapatik Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 04.11.19, 17:19
              leda16 napisała:


              > A jakie to ma znaczenie? Póki nie stanowi zagrożenia dla innych ludzi ani dla siebie,
              > może sobie spokojnie roić. że sam prezydent Trump ją podsłuchuje i nie jest to
              > powód do przymusowego leczenia psychiatrycznego.

              Dopóki nie wyjdzie w zimie w środku nocy cienko ubrana na zewnątrz budynku, bo głosy w głowie jej kazały.

              > Poza tym po co staruszkę faszerować psychotropami, skoro wiadomo, że zamieszkanie
              > z córką byłoby najlepszym lekiem na te "podsłuchy".

              Poproszę o dowody, że mieszkanie z córką jest lepsze niż podawanie leków.

              > Na starość organiczne zmiany w centralnym układzie nerwowym mogą dotknąć prawie
              > każdego ale to nie znaczy, że należy wykopać ich jak najdalej od siebie twierdząc,
              > że to ich wina.

              Kia nie chce matki wykopać jak najdalej od siebie, tylko nie chce jej przyjąć do swojego domu, bo się boi, że matka może zatruwać życie jej rodzinie. Widzisz różnicę?

              --
              Pieniądze nie zmieniają człowieka.
              Pieniądze pozwalają mu być sobą.
            • anorektycznazdzira Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 12.02.20, 09:30
              Ale tu głupia jesteś, a o zaburzeniach u starszych osób wiesz tyle, że ktoś napisał posta w necie i możesz się porzucać i pohejtować.
              Moja babcia miała zaburzenia, takie same "niegroźne" czyli o kimś tam gadała, że jej źle życzy. Okazało, że nie bierze żadnych leków (bo lekarz był podejrzany), w tym na silne nadciśnienie i na kilka innych bardzo poważnych przypadłości. Okazało się w ten sposób, że babcia dostała wylewu. Wkrótce okazało się też, że nie je tego, co przyrządziła opiekunka (też podejrzana), prawdopodobnie jadła jakieś dziwne rzeczy, nie wiemy czy nie ze śmietników. I tak dalej, i tak dalej. Skończ więc bredzić, jak nie masz pojęcia o czym.


              --
              Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
            • mauricella Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 18:59
              jak wczesniej napisalam, to, ze ktos mowi , ze sasiedzi szpieguja to nie oznacza, ze w to wierzy. To oznacza, tylko, ze to mowi.
              Jak idziesz ulica i sie wywrocisz i zaczniesz narzekac "wszystko sie sprzysiega przeciwko mnie" to urojenia? czy objaw charakteru "wszyscy sa winni a nie ja"?
              latwo sie pisze diagnoze "urojenia", trudniej zaakceptowac parszywy charakter bliskiej osoby.
    • sirella Re: czy mam obowiazek zamieszkac z toksyczną matk 15.10.19, 13:01
      Twierdzisz, że póki co matka jest fizycznie sprawna i w pełni sama wystarczalna. Więc czemu chodzisz u niej jak na sznurku i wykonujesz jej rozkazy i życzenia, tak, jakby sama się tym zając nie mogła? Dlaczego zdejmujesz z niej odpowiedzialność za jej własne decyzje? Może zacznij od swojej terapii bo jesteś współuzależniona i to mocno. I robisz dużo by tę matkę ostatecznie Musieć do siebie wziąć "no bo przecież nie odmówię gdy bezdomna stanie u drzwi"... Jakaś paranoja, ale ty też ją uprawiasz i jesteś strażniczką jej dalszego trwania..