asfiksja Re: czy byla bita? 26.10.19, 17:36 Faktycznie, kuzynce sie dopiero teraz w mocno > dojrzalym wieku przypomnialo. Jeśli ironizujecie jej tak w oczy to to jest wtórna wiktymizacja, słabo. Jej się nie "przypomniało", tylko teraz dopiero ma siłę psychiczną, żeby o tym mówić. To jest całkowicie normalne, typowe do bólu. Zresztą zapytaj ją, opowie ci ze szczegółami to sobie sama wyrobisz zdanie, czy fantazjuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: czy byla bita? 26.10.19, 20:06 Wiesz.. Przy mojej matce mój ojczym rzucał we mnie taboretem, bił po twarzy pięściami, ciągnął za włosy, szarpał za ubranie, ubliżał najgorszymi słowami, wiele by jeszcze wymieniać.. A moja matka dzis tego nie pamięta. I twierdzi, że to sobie zmyśliłam. No może dał mi klapsa, gdy byłam dzieckiem. Zupełnie wyparła również fakt, że gdy po ostatniej awanturze wyszłam z domu i pokazałam się tam.. po dziesięciu latach. Matka, gdy chciała się ze mną lub z moimi dziećmi zobaczyć, to musiała przyjść do mnie do domu. Dalsza rodzina wiedziała, jak byłam traktowana w domu, ale nikt nigdy nie zareagował. Odpowiedz Link Zgłoś
yva-na Re: czy byla bita? 26.10.19, 20:59 To co piszesz jest przerażające. Przerażające jest to, że matka najprawdopodobniej rzeczywiście tego nie pamięta. Przerażające jest jak bardzo człowiek w takich momentach pozostaje bezradny i samotny bo krzywda domaga się uznania i osądzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: czy byla bita? 26.10.19, 21:11 Ojczym to zły człowiek. Prymityw, który stawał się agresywny po alkoholu, a pił często i dużo. Dla mojej matki również nie był dobrym mężem. Kiedyś wrócił z racy do domu, spakował walizkę i powiedział mojej matce, że się zakochał i od niej odchodzi. Zostawił ja bez środków do życia. Dopiero po kilku miesiącach zasądzono mu alimenty, a rozwód był z jego winy. Gdy ta jego nowa miłość się nim znudziła, to spakował walizkę i wrócił do mojej matki, a.. ta go przyjęła! Pił jeszcze więcej, miał wypadek, leżał w szpitalu ze 3 miesiące, moja matka go doglądała codziennie, myła, karmiła.. Gdy już doszedł do siebie, to zaczął pić jeszcze więcej. Aż.. dostał wylewu i część ciała ma sparaliżowaną. Już nie mieszka z matką, przychodzą do niego codziennie dwie Ukrainki i się nim zajmują - myją go, przebierają, karmią. Jego rentę, całkiem wysoką, przytuliła jego córka, którą traktował jeszcze gorzej niż mnie. Ja z nim nie chcę mieć żadnego absolutnie kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
yva-na Re: czy byla bita? 26.10.19, 21:33 W ich relacji dochodzą do głosu inne racje ale niewątpliwie i ona jest tu ofiarą. Pewnie dlatego nie potrafi stanąć w prawdzie i po Twojej stronie. Bardzo wpółczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
malanieszczesliwa Re: czy byla bita? 26.10.19, 22:45 A ja Tobie powiem, ze im jestem bliżej 40 tym bardziej sobie przypominam przykre rzeczy. Mój ojciec jest alkoholikiem a moja mama to wypierała i wypiera. Sama zaczęłam się zastanawiać czy moje wspomnienia są jakieś fałszywe... ale jakiś miesiąc temu zadzwoniłam do mamy i przez telefon w tle usłyszałam pijanego ojca... i jakby mnie ktoś młotem w głowę uderzył... nagle coś nie wiem co się stało ale wszystkie złe emocje i wspomnienia do mnie wróciły... nigdy czegoś takiego nie przeżyłam wcześniej, a gdybys mnie rok temu zapytała to bym powiedziała ze miałam super dzieciństwo moja mama dopiero po 50 zaczęła wspominać ze była ofiara molestowania seksualnego Niektóre wspomnienia są zbyt bolesne i chowasz je głęboko w podświadomość aby poradzić sobie jakoś w tym świecie i w pewnym momencie albo dopuszczasz je do siebie i bierzesz na klatę albo wypierasz i zjesz dalej, bo tak łatwiej żyć Odpowiedz Link Zgłoś
bradie Re: czy byla bita? 27.10.19, 08:18 Przeżyłam to samo co Ty, tez w pewnym momencie wyparte wspomnienia i emocje wróciły, to była masakra. Przez rok nie mogłam dojść do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 12:40 bradie napisała: > Przeżyłam to samo co Ty, tez w pewnym momencie wyparte wspomnienia i emocje wró > ciły, to była masakra. Przez rok nie mogłam dojść do siebie. Czy zrobilas co z tym? Odpowiedz Link Zgłoś
bradie Re: czy byla bita? 27.10.19, 12:50 Dopuscilam te uczucia do siebie, nie blokowalam ich, w efekcie płakałam przez pół roku i przeżyłam żałobę po swoim dzieciństwie. Zerwałam kontakty z całą rodziną pochodzenia bi stanęli po stronie rodziców A ja byłam klamczucha i chora psychicznie, plus terapia i teraz czuje, że odzyskałam siebie i swoje życie. Droga ciężka ale warto Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 13:24 bradie napisała: > Dopuscilam te uczucia do siebie, nie blokowalam ich, w efekcie płakałam przez p > ół roku i przeżyłam żałobę po swoim dzieciństwie. Zerwałam kontakty z całą rodz > iną pochodzenia Ciezko bylo Ci zerwac w rodzina pochodzenia? Jak to przetrwalas? Mieszkasz daleko od nich? Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 16:22 bradie napisała: > To była najlepsza decyzja ever Jak dlugo juz w niej trwasz? Bierzesz po uwage skruche oprawcow i polepszenie relacji? Odpowiedz Link Zgłoś
bradie Re: czy byla bita? 27.10.19, 18:12 Rok, skruchy nie ma na pewno. Polepszenia relacji nie będzie nigdy, bo tych relacji nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: czy byla bita? 27.10.19, 08:40 wiesz co, mala, ja tez moze nie tyle ze sobie przypominam (bo pamietam caly czas), co uswiadamiam, nazywam, oceniam. Cos, co pr,ez lata uznawalam za norme? zwyczajnosc? standard rodzinny? , jest zwyczajana, karalna patologią. Tylko ja nue mam tyle idwagi, co kyzynka watkodajki. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: czy byla bita? 27.10.19, 10:39 lilia.z.doliny napisała: > Tylko ja > nue mam tyle idwagi, co kyzynka watkodajki. Mnie pomogło opowiedzenie mężowi i przyjaciółce, poczułam dużą ulgę. > Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 12:42 lilia.z.doliny napisała: cyt. "Tylko ja > nue mam tyle idwagi, co kyzynka watkodajki." Teraz mysle, moze kombinuje, ale jej wyznanie byc moze tez wyszlo przypadkowo. Moze nie planowala wale. Wyszlo w rozmowie podczas grillu jak ktos porownal dobrego wujka do jej ojca i ona na to zywiolowo zaprzeczyla. Wyszlo w praniu noi poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: czy byla bita? 27.10.19, 17:26 Dodam jeszcze te wszystkie sytuacje z wujkami, którzy bez żadnej krępacji próbowali mnie łapać za piersi, czy klepali po tyłku. Mój ojczym też tak robił, bo w tamtych latach to było zupełnie normalne i akceptowane przez kobiety. Doskonale pamiętam, gdy miałam 11 lat i pisałam pamiętnik, pisałam jakieś tam jedenastoletnie teksty o szkole, o rodzinie ojca i nim samym, cos sobie rysowałam, jak to dziecko. Chowałam ten pamiętnik we wnękę za regałem, przy którym się uczyłam. I któregoś pięknej niedzieli przyjechał brat mojej matki z żoną w gości. Oczywiście, przy sutym obiedzie była rozpracowywana wódeczka. Ja sobie siedziałam przy tym swoim regale, który służył za moje biurko. Dodam tylko, że miałam zabronione zostawiać na noc cokolwiek na tym biurku, musiałam wszystko chować do szafki. Jeśli tego nie zrobiłam, to była wielka awantura. Ale nie o tym. W tę piękną niedzielę mój ojczym wyjął mój pamiętnik ze schowka, mimo moich protestów, próśb i błagań, żeby mi go oddał, i zaczął czytać na głos fragmenty i rechotać przy akompaniamencie reszty osób, w tym mojej matki. Pamiętam to uczucie poniżenia, bezradności, nienawiści do niego i matki i pozostałych.. No. Tak mniej więcej wyglądało moje dzieciństwo i nastolęctwo. Do pewnego czasu, bo (miałam wtedy 16 lat) ój ojczym przyszedł któregoś dnia do domu wcześniej i był pijany. Od razu zaczął mnie bić, tak bez powodu, wyzywać mnie od najgorszych itp. W pewnym momencie rzucił mnie na drzwi do łazienki, na których były powbijane haczyki na ręczniki. Miałam rozciętą skórę głowy tuż nad szyją. Była cała szamotanina, on wykręcał mi ręce, kopał mnie, bił pięściami po twarzy i takie tam. W pewnym momencie złapałam za nóż kuchenny, taki całkiem duży nóż. I zaczęłam histerycznie na niego wrzeszczeć, że jeśli tylko do mnie jeszcze raz podejdzie, to ja mu ten nóż wbije w jego gruby bebech. Chyba się przestraszył, bo dał mi spokój, a spłakana i obolała wyszłam z domu, żeby się trochę uspokoić i zadzwonić do matki. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 17:43 Rosa, dlaczego ludzie robia takie rzeczy. Nie wierze, ze wczesniej nie widzieli tego okropienstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 19:00 Z jednej strony mowi, ze sie bylo przyzwolenie spoczne, ale w koncu nie kazdy taki byl. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: czy byla bita? 28.10.19, 02:14 Nie wiem dlaczego, ale przez ten wątek przypomniało mi wiele innych sytuacji, o których ze wstydu nie chcę nawet myśleć, a co dopiero o nich tu napisać, czy komuś powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
bradie Re: czy byla bita? 28.10.19, 07:45 Rosa, to dobrze, że Ci się przypomina. Najgorzej tlamsic wszystko w sobie i spychac w niepamiec. Oplacz to i zobaczysz, że poczujesz ulge Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: czy byla bita? 28.10.19, 07:54 Tyle, że to nie Ty się powinnaś wstydzić. Ty nie masz się czego wstydzić, bo niczemu nie byłaś winna. Miałaś pecha i trafiłaś na oprawcę. I naprawdę powinnaś to ubrać w słowa... niekoniecznie tu. Dla siebie samej. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 28.10.19, 10:03 Rosapulchra, bylas na terapii? Podejrzewam, ze masz zespol stresu pourazowego. Polecam terapie EMDR (choc nie wiem czy w Polsce jest dostepna). Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: czy byla bita? 28.10.19, 10:23 rosapulchra-0 napisała: > Nie wiem dlaczego, ale przez ten wątek przypomniało mi wiele innych sytuacji, o > których ze wstydu nie chcę nawet myśleć, a co dopiero o nich tu napisać, czy > komuś powiedzieć. Ale wiesz że to nie TY masz się wstydzić tych sytuacji? Powinnaś o nich zacząć opowiadać na głos. Dla swojego dobra, żeby się zmierzyć z nimi i poukładać wszystko to co było złe, oddzielić od dobrych wspomnień, które zapewne też masz i móc zamknąć za złą przeszłością drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
yva-na Re: czy byla bita? 28.10.19, 10:44 Rosa, z każdą z tych sytuacji powinnaś się zmierzyć jeszcze raz, każdą opłakać i w każdej przytulić skrzywdzone w Tobie dziecko, otoczyć je opieką - to co powinna była zrobić lata temu Twoja matka. Ubierz to w słowa -idź na terapię, spisz, wypowiedz...niekoniecznie tu, to forum publiczne, poza kilkoma życzliwymi i współczującymi Ci osobami może się znaleźć niejedna, która to w przyszlości w obrzydliwy sposób może wykorzystać. Choć z drugiej strony może też się komuś zmagającymi się z podobnymi wspomnieniami anonimowo przysłużyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy byla bita? 26.10.19, 23:00 >>>jak bardzo człowiek w takich momentach pozostaje bezradny i samotny bo krzywda domaga się uznania i osądzenia Myślę, to znaczy wiem z doświadczenia, że uznanie wystarczy. Nie trzeba już wówczas osądzania, potępiania. Uznanie jest najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
yva-na Re: czy byla bita? 26.10.19, 23:48 Zgadzam się. Uznanie już jest sądem, to miałam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
bradie Re: czy byla bita? 27.10.19, 08:21 Tak, wysłuchanie i uznanie jest niesamowicie ważne. Pi tym jak ktoś wysłuchał ze współczuciem i uznał moje wspomnienia mam daleko w mi się, że reszta mojej rodziny pochodzenia uważa mnie za klamce/ chora psychicznie/ opetana Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: czy byla bita? 27.10.19, 12:43 Pamieta, pamieta... nie chce sie przyznać ze dla "posiadania chłopa w domu" dała dziecko krzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 26.10.19, 22:40 Rosa, przytulam wirtalnie, sama bylam ofiara przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: czy byla bita? 27.10.19, 06:30 Dopiero co był wątek o zupełnie koszmarnej historii jednej z forumek, dla której sprawcami przemocy w wersji skrajnej byli bracia. Matka- nic nie widziała, nic nie słyszała, nie "nie wie", wywiera presję na dziewczynę żeby z braćmi uskuteczniała kontakty bo to przecież rodzina i jak córka może tak matkę ranić i rodzinę niszczyć. Tak więc słodka cioteczka mogła słodko wszystko wyprzeć i nie potrafi przyznać, że "trudny" mąż dziecko lał a ona nie umiała tego przerwać. Dziecko dorosło, wiele lat żuło traumy aż się wreszcie przełamało i walnęło na głos to, czego nikt z najbliższymi włącznie nie zamierzał jasno powiedzieć. Dziwne albo rzadkie? Ani dziwne ani rzadkie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: czy byla bita? 27.10.19, 07:24 "issue" to eobi rodzina, nie kuzynka Kobieta nie lata po rodzinie, nie wylapuje frajerow i nie przyciska ich do piwnicznej sciany ze slowami: sluchaj uju, jak jeszczeraz pojdziesz na grob tego kata, mojego ojca i zaoakisz mu znicz, to osobiście podpale ci jajca". Nie, nie. Ona, z tego co czytam, powiedziala to raz, sama z siebie, ale w sytuacji sprowokowanej. Odpowiedziala na rodzinna wersje i spizowosc tatusia zwyczajnie, bez histerii i darcia szat. Wyglada na to, ze byla na terapii i taka dostala porade- nie wstydziccsie bycia ofiarą. Co, ku rozpaczy ciotki i niedowierzajacego krecenia glowa reszty stada, uczynila. Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_strona_swiata Re: czy byla bita? 27.10.19, 09:29 Powiem brutalnie - jesli ktokolwiek z moich znajomych, czy rodziny zastanawial sie czy ujawnienie przemocy to poczatek choroby psychicznej zastanowilabym sie nad tym czy warto relacje kontynuowac. Falszywe oskarzenia to promil przypadkow, zwlaszcza mowiac o zmarlych sprawcach przemocy. Z tego co autorka pisze raban i darcie szat podnosi rodzina - w duzej mierze ona sama sadzac po watku - nie kuzynka. Odpowiedz Link Zgłoś
ola5488 Re: czy byla bita? 27.10.19, 09:35 zielona_strona_swiata napisała: > Powiem brutalnie - jesli ktokolwiek z moich znajomych, czy rodziny zastanawial > sie czy ujawnienie przemocy to poczatek choroby psychicznej zastanowilabym sie > nad tym czy warto relacje kontynuowac. Falszywe oskarzenia to promil przypadkow > , zwlaszcza mowiac o zmarlych sprawcach przemocy. Z tego co autorka pisze raban > i darcie szat podnosi rodzina - w duzej mierze ona sama sadzac po watku - nie > kuzynka. W punkt. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: czy byla bita? 27.10.19, 10:22 Hm. Ja do dzisiaj w gronie rodziny dalszej ( z którą zresztą nie utrzymuję zbyt mocnych więzi) nie OPOWIADAM o swoich przejściach z wujkami. Po pierwsze nie mam takiej potrzeby, po drugie nie ma okazji/klimatu-rozmów na trudne tematy by móc to poruszyć , po trzecie na codzien o tym nie myslę-ot czasami mi się przypomni ale na pewno nie na np. chrzcie dziecka, miedzy momentem kropienia wodą a okolicznościowego obiadu Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: czy byla bita? 27.10.19, 10:58 50 lat temu bicie dzieci bylo dosc standartowa metode wychowawcza w wielu domach, wiec jest spora szansa ze kuzynka obrywala. Czasami jednak sie zdarza ze ktos ubarwia swe wspomnienia by wzbudzic zainteresowanie, wspolczucie etc. Czasami zdarzaja sie tez falszywe wspomnienia (dosc znane przypadki ze Stanow ktore skonczyly sie sie glosnymi procesami). By jednak twierdzic jak jest jest ze 100% pewnoscia jest zbyt malo danych. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: czy byla bita? 27.10.19, 16:27 Jest bicie - ot klaps jeden czy drugi, bo przez niesłuchanie rodziców syn grał w piłkę na podwórku-studni i wybił szybę sąsiadce. A tu mróz, do szklarza kolejka i szyba kosztuje a sąsiedzi biedni. I jest maltretowanie - bicie dziecka, bo przyszło 5 minut później ze szkoły, że nie zasnęło idpowiednio szybko, że za długo skarpetki wkłada, że nie rozumie matematyki, że jest za ciche/głośne/zaradne/flegmatyczne, że w ogóle jest i trzeba się nim zajmować. Wtedy nie są klapsy a laski, dyscypliny, kable, rzemienie, wtyczki, żelazna rama lustra. Nawet 50 lat temu takie bicie było postrzegane za okrucieństwo, choć oczywiście nie każdy przyznawał to głośno, o interwencji nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: czy byla bita? 27.10.19, 17:02 te 50 lat temu dorosli sie nie krepowali nawet w miejscu publicznym wrzeszczec i zrobic lanie 'bo sie nie slucha'. Dzis nawet klaps nie jest akceptowany. Na czym dokladnie polegaly metody wychowawcze ojca kuzynki nie wiemy, pewnie jednak bylyby dzis oceniane zupelnie inaczej niz te 40-50 lat temu! Wiec nie obwiniałbym az tak bardzo ani tego ojca ani matki, inaczej sie wychowuje dzis a inaczej te kilkadziesiat lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 17:13 71tosia napisała: cyt "Wiec nie obwini > ałbym az tak bardzo ani tego ojca ani matki, inaczej sie wychowuje dzis a inacz > ej te kilkadziesiat lat temu." Tylko pozornie. Sa ludzie agresywni i ci ktorzy agresji nie lubia. Ja mam wujka (jeszcze innego od tego , ktorego opisalam), ktory karanie dzieci bral zawsze na siebie. Szedl z nimi za dom, bil paskiem ten biedny dom, a dzieciom kazal krzyczec "z bolu". Przyzwoici ludzie, ktorzy kochali swoje dzieci nawet wtedy potrafili omijac owczesne metody "wychowawcze". Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:01 To wstrząsające, przecież nie masz stu lat. Wujek musiał urządzać przedstawienie zamiast po prostu pogadać, żeby dali spokój. Order dla wujka, jakiej strasznej presji rodziny (może nawet nie wypowiedzianej nigdy presji, przez to jeszcze silniejszej) musiał był się przeciwstawić. Przypomniała mi się opowieśc mojego ówczesnego chłopaka, po manifestacji w 1982 roku bitego przez zomowców: jedni znajdowali w tym przyjemność, inni bili solidnie z obowiązku, ale byli też tacy, którzy tylko markowali bicie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:12 nangaparbat3 napisała: > Order dla wujka, jakiej straszne > j presji rodziny (może nawet nie wypowiedzianej nigdy presji, przez to jeszcze > silniejszej) musiał był się przeciwstawić. Tak to jest bardzo prosty ale przyzwoity czlowiek, to, ze tak robil dowiedzialam sie juz w doroslosci. Dzieci 'wygadaly sie"jak juz dorosle byly. Pomimo, ze pewnie wmawiano mu, ze tak nalezy dzieci wychowywac, to jego wrodzona przyzwoitosc podpowiedziala mu, ze trzeba sie temu przeciwstawic. Dlatego zastanawiam sie czy powszechna wspolczesnie chec usprawiedliwienia rodzicow , tym ,ze nie mogli inaczej, ze to bylo powszechne, ze nie bylo wiedzy itp. to dobry kierunek. Ten kto chcial - nie bil. Bili tylko ci co chcieli. Tak samo z zomowcami, ten, kto nie chcial nie robil tego, tylko markowal. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:31 Ale ludzie dalej biją! I ręką, i słowem. Wydaje mi się, że ostatnio - mam na myśli ten rok szkolny - więcej niż dotąd. A może dzieci więcej mówią. W każdym razie mamy w tej chwili do czynienia z całą falą bicia, zachęcania do bicia, usprawiedliwiania bicia dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:38 nangaparbat3 napisała: > W każdym razie mamy w tej chwili do czynienia z całą falą bicia, zachęcania do > bicia, usprawiedliwiania bicia dzieci. Powaznie, myslalam, ze to juz przeszlosc. Jakim cudem wspolczesnie mozna legalnie zachecac do bicia i usprawiedliwiac bicie. Owszem potykam sie nader czesto z probami usprawiedliwienia bicia w przeszlosci, ale czym teraz mozna usprawiedliwic wspolczesne bicie. Chyba nie uwarunkowaniami spolecznymi, brakiem wiedzy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: czy byla bita? 28.10.19, 00:55 najnowszych danych nie znam ale w badaniach Fundacji Dzieci Niczyje prowadzanych od 1994 roku widać jednak trend odwrotny, wolno ale systematycznie maleje ilosc osob akceptujacych przemoc wobec dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy byla bita? 28.10.19, 06:54 Nie wiem, może mam zaburzony ogląd, ale po pierwsze ostatnio spotykam się z otwarcie wyrażanym poglądem , że "bez bicia się dziecka nie wychowa", a zdrugiej z informacjami o przemocy, i to bynajmniej nie wśród tak zwanej "patologii", na odwrót. W "Dzieciństwie w cieniu rózgi" autorka przytacza cały spis książek, wydanych w ostatnich latach, gdzie zaleca się bicie. Książki amerykańskie, ale wydawane i u nas. Niestety nie mam jak przytoczyć dokładnie, bo przeczytałam i pożyczyłam. Ostatnia historia z życia: dziewięciolatka trenuje trudną dziedzinę sportu. Jeśli przegra, ojciec bije po głowie, po rękach, po plecach. Żeby miała więcej czasu na trenowanie - nauczanie domowe. Na szczęście niebieska karta już jest, ale przecież to dziecko i tak ma przechlapane. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: czy byla bita? 28.10.19, 09:12 Nanga mam własnie świetny przykład próby bicia słowami. Nieudolny ten przykład, ale warto go zobaczyć: forum.gazeta.pl/forum/w,567,168884142,168884142,Jak_ulozyc_relacje_z_przyszlym_zieciem_.html?p=168889077 i odpowiedzi na mój post. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy byla bita? 29.10.19, 15:08 No niestety. Każdy pretekst dobry Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: czy byla bita? 27.10.19, 12:40 A co ma mwóić matka?? Tak pozwałam męzowi tłuc dziecko aby mnei nie tłukł, aby nie odszedł, zebym miała męża...?? Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 12:46 hanusinamama napisała: > A co ma mwóić matka?? Tak pozwałam męzowi tłuc dziecko aby mnei nie tłukł, aby > nie odszedł, zebym miała męża...?? Faktycznie, wyglada na to, ze wlasnie taka jest i byla moja ciotka. Pozwalala tluc dzieci, zeby jej nikt nie tlukl, zeby nie odszel i zeby miala meza. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: czy byla bita? 27.10.19, 13:05 nie koniecznie, przede wszystkim zmienilo sie spoleczenstwo i podejscie do bicia dzeci. Pierwszym krajem na świecie ktory wprowadziło zakaz bicia dzieci byla Szwecja, a zrobiono to o ile pamietam dopiero pod koniec lat 70 tych. Ale nawet tam zmiana mentalnosci spolecznej zajela sporo lat. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: czy byla bita? 27.10.19, 23:00 Nie chrzań głupot. Maltretowanie dziecka przez ojca i mataka patrzy na to i nic nie robi??/ To norma?? Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: czy byla bita? 28.10.19, 00:36 'Nie chrzań głupot.' alez elegancko? A tobie radze poszukac danych stastystycznych wlasnie tych szwedzkich, jako ze najwcześniej wprowadzili prawo zakazujące przemocy wobec dzieci maja bardzo dobre badania pokazujące jak odbior społeczny bicia dzieci sie zmienial. I dotyczy to takze problemu akceptowania przemocy w rodzinie. Naprawde warto troche wysilku wlozyc we wlasna edukacje, zwlaszcza jak sie o czyms wypowiadasz! Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy byla bita? 28.10.19, 07:02 >>>Maltretowanie dziecka przez ojca i mataka patrzy na to i nic nie robi??/ To norma?? Statystyczna? Chyba tak. Kiedyś byłam świadkiem takiej akcji: starszy brat (19) i ojciec przypuscili atak na młodszą, szesnastoletnią córkę. To były dzikie wrzaski dwóch dorosłych facetów, wielkich i silnych, na kulącą się za stołem dziewczynę. Tylko wrzaski. Matka nie zareagowała, ja też nie. Przyjaźniłam się z tymi ludźmi od dziecka, mąż spokojny, łagodny - tamta scena była absolutnym szokiem. Na drugi dzień rozmawiałąm o tym z matką - powiedziałą, że to się zdarza, że nie wie, dlaczego tak jest, że nie wie, dlaczego nie reaguje. Dziewczyna skończyła studia, ma świetną pracę, narzeczonego, wydaje się - wszystko w najlepszym porządku. Co zrobi, jeśli mąż bedzie stosować przemoc wobec ewentualnej córki? Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: czy byla bita? 28.10.19, 10:30 nie, statystycznie akceptowalność przemocy w rodzinie w także naszym spoleczenstwie maleje (na szczęście). Dzis ok 20% rodziców akceptuje 'porządne lanie' jako formę dyscyplinowania dziecka ok 15 lat temu to była ponad polowa społeczeństwa. Jest calkiem sporo badan na ten temat! Oczywiscie nie wyklucza to tego ze przypadki stosowania przemocy się zdarzają i będą zdarzać, bo to tylko statystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy byla bita? 29.10.19, 15:12 To statystyka deklaracji na temat. Mam bardzo sceptyczny stosunek do takich badań. Tym bardziej, że sama obserwuję zmiany w zachowaniach i poglądach, to dziala jak wahadło. Odpowiedz Link Zgłoś
yva-na Re: czy byla bita? 30.10.19, 09:11 Rzadko złodziej przyzna w ankiecie (i w ogóle zresztą), że akceptuje kradzież. Kradnie się wiedząc, że to jest złe, że nie wolno itd. Akceptacja zachować łamiących prawo to już wyższy stopień zdemoralizowania. Btw nie rozumiem wymagania konsekwencji w tym względzie, zwłaszcza gdy ktoś w końcu przestaje czynić źle.. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: czy byla bita? 30.10.19, 09:58 nawet jezeli tylko deklaratywna - to tez pokazuje ze dzis wstyd jest przyznac sie do tego ze bije sie dziecko, dawniej polowa rodzicow nie miala z tym problemu. Akceptacja dla przemocy wiec maleje. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: czy byla bita? 27.10.19, 13:25 Mozliwe tez, ze sama matka tej kuzynki napuszczała męża na dzieci. Czyli "bądź grzeczna/y, bo jak nie, to powiem tacie i jak wróci z pracy to ci w tyłek da". I dawał - czy z własnej inicjatywy, czy z przyklaskiem matki. Matka może w ten sposób utrzymywać fikcje ze jest "dusza a nie człowiek", a tatuś "no był trudny człowiek". Współczuje tej kuzynce, nie sadze, ze kłamie, bo w jakim celu by miała to robić? Jaki z tego ma zysk? Wygląda na to, ze żaden a wręcz odwrotnie - dostaje niedowierzanie i dezaprobatę rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
malanieszczesliwa Re: czy byla bita? 27.10.19, 13:38 A nie zauważyliście, ze matki które często pozwalają na przemoc wobec dzieci w pewnym momencie kiedy zostają z mężem w końcu same to maja dość?? Wśród moich znajomych jest wiele takich, których rodzice się rozwodzą, kiedy dzieci były małe i ojciec swoją złość/agresje/alkoholizm rozkładał po dzieciach i po żonie po równo, tak ze każdy obrywał to było dobrze a jak matka została z agresorem -mężem sama to zaczyna się lament, ze to on ja bije, wyzywa, ze kłótnie, a jak atakował dzieci to było dobrze a jak na matce się skupia cała złość jej męża to już zaczynaja widzieć problem.., Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: czy byla bita? 27.10.19, 16:35 Tak właśnie było z teściową. Na zewnątrz grała rolę ofiary, potrzebowałam czasu, żeby spojrzeć za fasadę. Jak już wspomniałam - oczy mi się bardzo otworzyły. Ofiara która była ochotnikiem z własnego wyboru z pokręconą osobowością i niełatwym charakterem. Odpowiedz Link Zgłoś
12gram Re: czy byla bita? 27.10.19, 17:04 Właśnie, też podobne obserwacje mam. Ojciec się wyżywa na matce, a matka się wyżywa na dzieciach cały czas twierdząc , że winny przemocy domowej jest tylko mąż. Albo sytuacja gdzie matka sobie nie radzi z dziećmi, więc straszy te dzieci ojcem i jak ojciec przychodzi to ona jemu wskazuje, które dziecko było niegrzeczne i któremu trzeba wlać pasy. I ojciec leje pasem a matka nie widzi w ogóle swojego udziału w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_strona_swiata Re: czy byla bita? 27.10.19, 17:19 Zgadzam sie z Lumeria bo znam dokladnie takie same przypadki. Biedna, ucisniona zona ktora chowa sie za malymi dziecmi przed mezem ktory ma 'trudny charakter' - lepiej gdy oberwie sie jemu niz jej... Zamiast kwestionowac motywy kuzynki, jakby nie bylo dosc swieze biorac pod uwage zachowanie, zakwestionowalabym ciotke w dlugofalowej roli rodzinnej 'do rany przyloz'. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 17:48 zielona_strona_swiata napisała: > Zamiast kwestionowac motywy kuzynki, > jakby nie bylo dosc swieze biorac pod uwage zachowanie, zakwestionowalabym cio > tke w dlugofalowej roli rodzinnej 'do rany przyloz'. Dla mnie to wazne zeby znac prawde. Wlasnie dlatego zeby stanac po wlasciwej stronie Odpowiedz Link Zgłoś
bradie Re: czy byla bita? 27.10.19, 18:19 Co to znaczy znać prawdę? Na pewno nie poznasz prawdy poprzez obliczenie ile osób jest po każdej stronie. Po mojej stronie byłam tylko ja po drugiej cala rodzina pochodzenia łącznie z rozmaitymi ciotkami i wujkami. Po tym co piszesz wnioskuje, że po mojej stronie byś nie stanęła A to ja mówiłam prawdę.... Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 19:01 bradie napisała: > Co to znaczy znać prawdę? Na pewno nie poznasz prawdy poprzez obliczenie ile o > sób jest po każdej stronie. A kiedy napisalam, ze tak obliczam? Skad ci to przyszlo do glowy? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: czy byla bita? 27.10.19, 20:00 milamala napisała: > Dla mnie to wazne zeby znac prawde. Wlasnie dlatego zeby stanac po wlasciwej stronie Dlaczego pytasz na forum? Zamiast porozmawiać z kuzynką? I po prostu serdecznie zapytać co skłoniło ja, by rozmawiać o tym, ze ojciec ja bil. Zapytać jej samej jakie były jej relacje rodzinne. Mnie się wydaje ze "ojciec miał trudny charakter" jest pokrywka na naprawdę paskudne zachowania - i nie bez przyczyny ludzie go tak podsumowali. Zapytaj się własnej matki na jakiej podstawie tak o tym panu się mówi. I zobaczysz czy dostaniesz wymijającą czy sensowna odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 20:38 lumeria napisała: > Dlaczego pytasz na forum? Zamiast porozmawiać z kuzynką? I po prostu serdeczni > e zapytać co skłoniło ja, by rozmawiać o tym, ze ojciec ja bil. Zapytać jej sa > mej jakie były jej relacje rodzinne. Na pewno to zrobie we wlasciwym czasie, najpierw chcialam zrobic burze mozgow na moim ulubionym forum zeby sie przygotowac, poznac wszystkie kierunki. Poza tradycyjnymi emamami, ktora musza dokopac bo sie udusza, wiekszosc byla bardzo cenna. Ciesze sie, ze prawie wszystkie pokrywaja sie z moimi przemysleniami. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 20:54 Czyżby? Pisałaś, że kuzynka nagle sobie przypomniała, że była bita i zastanawiałaś się, czy czasem nie jest to efektem początku jakiejś choroby. Tymczasem kuzynka wspomniała o tym biciu, bo na rodzinnym grillu jej ojca wychwalano. A teraz twierdzisz, że opinie pokrywają się z twoimi przemyśleniami? Nie, nie pokrywają się. I gdybyś była samodzielna w myśleniu, to zdawałabyś sobie sprawę, że znany z trudnego charakteru wujek prawdopodobnie stosował przemoc wobec córki. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:01 Oczywiscie basiu ty wiesz lepiej niz ja co mysle i czuje. Nastepnym razem jak nie bede wiedziec co mysle i czuje, to nie zapomne ciebie o to zapytac. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:05 Dokładnie o to zapytałaś w tym wątku. Bo sama nie wiedziałaś co masz czuć i myśleć. Tylko nie wszystkie odpowiedzi ci się podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:18 Powiedziałabym, że większość jej się nie podoba, bo jakoś nikomu tu nie przyszło do głowy, że wzmianka o biciu córki przez znanego z trudnego charakteru wujka może oznaczać początek jakiejś choroby. Nie wiem kim trzeba być, stygmatyzować kogoś za takie wyznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:21 basiastel napisała: > Powiedziałabym, że większość jej się nie podoba, Nie omieszkam w przyszlosci zapytac cie basiu co mi sie podoba a co nie. Nie mam watpliwosci , ze bedziesz to wiedziec lepiej niz ja. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:31 Milamala, sposób, w jaki przedstawiłaś sprawę, wyraźnie sugeruje, że w krzywdę kuzynki nie wierzysz. Ba, sugerujesz nawet jakąś jej chorobę, bo do przemocy ze strony ojca się przyznała. Chyba 100 % pań tu na forum na odmienne zdanie, ja też. I spotkałam się z agresją, tylko dlatego, że to bicie wydaje mi się bardziej prawdopodobne, niż niebicie. Skoro jesteś agresywna, to znaczy, że Ci się nie podoba, to chyba jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:40 Obiecuje, ze jak nie bede wiedziec w co wierze, to tez cie zapytam. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:43 Tak, tak, lepiej pytaj, skoro sobie samej wierzyć nie potrafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:51 Dobrze, ze ty wiesz lepiej odemnie w co wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 22:54 Nic nie muszę sama wiedzieć. Napisałaś, że już sama nie wiedziałaś, czy kradniesz cioci po nocy papier toaletowy, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:18 Panno jezowa, to tobie i tobie podobnym agresorkom nie podoba sie moj "coming out". Nagle zniknal worek treningowy do bicia. Co tu teraz poczac? Trudna sprawa. Co. Co do tego czy odpowiedzi (na temat - odnosnie watku, bez agresji w moim kierunku i rojenia na temat moich rzekomych mysli i uczuc) to bardzo mi sie podobaly. Potwierdzily moje prywatne odczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:23 Nie wiem jaki "coming out" miałaś na tym forum, ale ja o nim nie mam pojęcia. Nie mógł więc mi się podobać bądź nie. Odpowiedzi na temat udzieliłam Ci wczoraj. Nie raczyłaś jej zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:27 I jeszcze jedno: wszystkie moje posty w tym wątku były spokojne. Tylko jeden, pierwszy, był do ciebie, reszta to rozmowa z innymi osobami jako komentarz do postu Bi. To ty mnie zaatakowałaś, gdy napisałam, że twoja odzywka do basiastel była agresywna. Ale rób z siebie ofiarę dalej, może uwierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:34 No właśnie, ona robi z siebie nieprzytomną ofiarę, ale sama już nad czyjąś krzywdą pochylić sie nie potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:42 Jak bede miala trudnosci z pochyleniem sie nad czyjas krzywda basiu, to tez poprosze cie o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:41 panna.jezowa napisał(a): > I jeszcze jedno: wszystkie moje posty w tym wątku były spokojne. Tylko jeden, p > ierwszy, był do ciebie, Jeden agresywny post (chocby do mnie) nie przestaje byc agresywny, tylko dlatego ze byl jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:43 A możesz zacytować co jest agresywnego w tym poście: "A czemu uważasz, że kuzynka sobie to teraz przypomniała? Może pamiętała zawsze a teraz nabrała odwagi by powiedzieć o tym głośno i przestać ukrywać, może zrozumiała, że to nie ona powinna się wstydzić. A skoro ciotka jest załamana co córka po rodzinie opowiada a nie zmartwiona, że coś się córce stało to jest duża szansa, że córka mówi prawdę. " Bo jakoś nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:55 A to jest właśnie ten pierwszy post do ciebie, który rzekomo był agresywny. Chociaż jeden, Tak piszesz wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 22:09 Nie chce mi sie czytac znowu twoich wypocin. Wiec wybacz, nie poszukam. Mialam uwagi na temat mojej rzekomej postawy, rzecz jasna przez siebie urojonej. Gdybys sie wypowiedziala tylko jak w cytowanym przez ciebie tekscie to nie byloby tej dyskusji. Negatywnie oceniam tylko durne przytyki na temat mojej rzekomej negatywnej postawy wobec wyznan kuzynki. Wyjasnilam zatem, ze nie ma ku temu podstaw, bo moj watek mial byc z zasady burza mozgow, majaca przyciagnac wszystkie opcja za i przeciez, ze zadne zdanie w watku zalozycielskim nie mozna uznac za wyraz moich prywatnych opinii. Wyjasnilam, ale najwyrazniej histerycznym agresorkom to nie przeszkasza. Musza sie pluc dalej, bo sie udusza. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 22:15 Tylko, że ja się ANI RAZU w żaden sposób nie wypowiedziałam na temat twojej postawy wobec kuzynki. Nigdzie. Albo pomyliłaś moje posty z postami basiastel albo odniosłaś moje posty o Bi do siebie. O twojej postawie nie pisałam wcale. A plujesz na mnie ty. I słowo "wypociny" świadczy o twojej agresji, nie mojej. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 22:23 Powaznie? No to dlaczego my sie klocimy? Nie chce mi sie drugi raz czytac wszystkiego, mam add, nie skupie sie poraz drugi. Ale skoro piszesz, ze ani razu nie wypowiadalas sie co do mojej rzekomej postawy wobec mojej kuzynki, to wierze. Fatalna pomylka zaszla. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 22:26 Pewnie dlatego, że skomentowałam jeden z twoich postów, w którym napisałaś, że zaraz pokażesz interlokutorce co to jest agresja. O postawie wobec kuzynki nie było nic. Za przepraszam dziękuję, doceniam. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:45 Nawet cytatem manipulujesz. Jesteś żenująca. I tak, jesteś agresorem. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:49 Mnie zarzuciła urojenia, nie wiem jakie, bo jak zdeklarowałam gotowość zacytowania jej stwierdzeń, które tu przytaczam, to zamilkła. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: czy byla bita? 27.10.19, 23:02 No, takaś biedna, ciocia ci wmówiła, że papier toaletowy jej po nocach kradniesz, rodzina zastraszyła, bo z tych kradzieży sobie dowcipkowała, lekarka pomóc nie chciała ( jakby była jedyna lekarka na świecie ). Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: czy byla bita? 27.10.19, 21:56 Wystarczy poczytać inne wątki tej forumki, jak tylko pada odpowiedź która jej nie pasuje, choćby grzeczna i wyważona, robi się bardzo agresywna i w chamski sposób atakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 27.10.19, 22:01 O cruella, witam, na ciebie tez zawsze mozna liczyc jak chodzi o dokopanie poza tematem watku. Poza tym masz cos jeszcze do powiedzania w watku? Czy tradycyjnie? Agresywnie poza tamatem? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.jezowa Re: czy byla bita? 27.10.19, 22:04 No właśnie poczytałam. I wygaszam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: czy byla bita? 28.10.19, 09:20 Ponieważ w tamtych czasach powszechnie biło się dzieci, założyłabym, że była bita. To było tak powszechne, że występowało w literaturze dla dzieci, ot chociażby "Złota kula" Hanny Ożogowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
anomalia_pogodowa81 Re: czy byla bita? 28.10.19, 11:19 Moja matka lała mnie ostro całe moje dzieciństwo i kiedy lata temu próbowałam z nią to przegadać, to wpadła w histerię, że nic nie pamięta, że to nieprawda i dlaczego ją atakuję. Ja pamiętam bardzo wyraźnie, mój starszy brat też pamięta. I gdybym zdecydowała się stwierdzić fakt bicia kiedyś w rodzinnym gronie, na co jakaś tam kuzynka chodziłaby po forach i znajomych i rozważała, komu wierzyć, mi czy matce/ojcu, to bym powiedziała tej kuzynce, że jej generalną opinię mam najgłębiej, jak się da, i że jej zdanie w tej kwestii nie interesuje nikogo, więc może zająć się czym bardziej pożytecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 28.10.19, 11:27 anomalia_pogodowa81 napisała: cyt. na co > jakaś tam kuzynka chodziłaby po forach i znajomych i rozważała, komu wierzyć, > mi czy matce/ojcu, to bym powiedziała tej kuzynce, że jej generalną opinię mam > najgłębiej, jak się da, i że jej zdanie w tej kwestii nie interesuje nikogo, wi > ęc może zająć się czym bardziej pożytecznym. Nie martw sie mojej kuzynce nie zalezy na mojej opinii. A ja bede sie zajmowac czym uwazam za stosowne sie zajmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
anomalia_pogodowa81 Re: czy byla bita? 28.10.19, 16:48 A pewnie, zajmuj się, dzięki temu forum ma ubaw przy twoich kuriozalnych rozkminach. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: czy byla bita? 28.10.19, 16:54 anomalia_pogodowa81 napisała: > A pewnie, zajmuj się, dzięki temu forum ma ubaw przy twoich kuriozalnych rozkmi > nach. Tak rzeczywiscie wszystko na to wskazuje, ze forum niezle sie bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: czy byla bita? 29.10.19, 16:38 Ja i moja siostra byłyśmy bite przez rodziców. Ja pamiętam i zdarza mi się o tym mówić, siostra reaguje na to bardzo nerwowo. Bo po pierwsze tak nie było, a po drugie po co o tym gadać. Mama twierdzi, że w życiu żadnej z nas nie uderzyła. Jest takimi oskarżeniami oburzona. Mamy też kuzynkę, którą spotykały znacznie gorsze rzeczy. I ja czekam, aż jej się "przypomni", tak jak się "przypomniało" kuzynce wątkodajki. Nadal gloryfikuje rodziców, życie nie bardzo jej się udało. I historia moja i siostry, i kuzynki są strasznie banalne. To są przecież całkiem wzorcowe reakcje na przemoc. Nie wątpiłabym w to, co mówi kuzynka. Zapewniłabym ją, że jej wierzę i że możemy o tym gadać, ile tylko będzie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś