Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarnosc

27.10.19, 20:29
Dochodu mam ok. 38oo, on 6,9 tys, moze wiecej bo ma swoja firmę i nie mowi ile. Ja wydaję wszystko na jedzenie, chemię, codzienne otrzeby, bielizna dla dzieci, itd. on oałaca rachunki, ok 2ooo oraz zajęcia dodatkowe dzieci, razem, ewnie wydaje ok 3ooo. Czesto roszę o 1oo zl lub 2oo jesli mi zabraknie, on tez laci za wakacje i drozsze rzeczy tyu buty dla dzieci,kurtki. miasto 2oo tys mieszkancow. uslyszalam dzisiaj, ze ma dosyc lacenia za wszystko i wyciagania kasy od niego. ja nie mam oduszki finansowej bo wydaje wszystko na gosodartswo. ocenicie
    • teliszon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:37
      Ile macie dzieci,w jakim wieku?
      Jesli dwojka,w wieku 3-10 lat,to wydajesz sporo.
      Powinnaś z 3.800zl odkładać.
      • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:41
        Dwoje 10i11
      • teliszon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:51
        Partner wydaje 3000,wiec i Ty powinnas tyle.
        1000 na subkonto,2800 na zycie.
        Czyli 700zl na tydzien,notuj wydatki,ustal jadlospis na tydzien.Naprawde masz z czego odkladac.
        Popracuj nad tym,bo masz wplyw na swoje decyzje.
        Partner owszem,przemocowy.
        • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:15
          On wydaje łaskawie raptem połowę swojego budżetu, ona wszystko, nie zostawiając sobie żadnego zabezpieczenia- jeśli to nie jesty przemoc ekonomiczna, to nie wiem, co nią jest.
        • 71tosia Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:47
          czyli kobieta zarabiająca minimalna pensje np. jako nauczycielka i jej partner z własną dobrze prosperującą firma maja dawać tyle samo na utrzymanie rodziny? Sorry ale nawet prawo widzi to jednak inaczej, wg prawa rodzinnego oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według SWYCH MOZLIWOSCI zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny.
    • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:37
      Czy to już przemoc to nie wiem, chyba niekoniecznie, ale ty niepotrzebnie płacisz za wszystko i się spłukujesz całkowicie na potrzeby rodziny. Zapominasz zadbać o siebie i przez to musisz go potem prosić o 100 zł. Imo jeśli dzieci są wspólne to i wydatki wspólne, tzn. liczycie budżet potrzebny rodzinie i jak starcza na Wasze odrębne zachcianki, to tę resztę, po odjęciu wszystkich kosztów utrzymania, właśnie dzielicie między siebie proporcjonalnie do dochodów każdego ewentualnie (albo jak pan z tych hojniejszych to po prostu na pół). Natomiast rozliczanie zajęć, wyjazdów... w rodzinie? Bez sensu.
      Dlaczego jest tak jak jest? Kto o tym zadecydował?
      Czasami przepychanki o kasę w związku są raczej przepychankami o władzę...
      • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:43
        Jesteśmy 20lat w konkubinacie. On nigdy nie chcial wspólnego konta bo nie chce mi mówić ile zarabia
        • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:45
          Ja mogłabym zarabiać więcej ale on cale dnie pracuje i chcial żebym pracowała w godzinach 7-15 żeby zajac się dziecmi
          • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:51
            No to dałaś się upupić. Najwyższy czas zacząć działać - na swoją korzyść! Czyje są dzieci? Wspólne?
            • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:52
              Ostatnio gdzieś przeczytałam, czy usłyszałam, że jak mówią o tobie 'egoistka', to jesteś na najlepsze drodze. Jakoś mi zapadło w pamięć wink
            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:54
              Wspolne
          • lucerka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:55
            Jezeli pracujesz mniej, bo masz sie zajac dziecmi to znaczy ze:

            1. on dzieki temu moze pracowac wiecej
            2. ty zarabiasz przez ten fakt mniej
            3. bedziesz miala nizsza emeryture

            Z tego rownania wychodzi, ze pan powinien sie swoim dochodem podzielic ( z tego co zrozumialam, to rowiez jego dzieci rzez ktore pracujesz mniej...)

            Zatajanie dochodu w zwiazku powoduje tylko napiecia. Moze przekonaj go o slusznosci wspolnoty finansowej, skoro ty mu kryjesz plecy, tak zeby on mogl pracowac. Jestes z tym panem szczesliwa?
            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:59
              Nie nie jestem, nigdy nie zaznalam czułości,poczucia wspólnoty, kiedyś bardzo go kochalam
              • mum2004 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:12
                Po co mu gotujesz, pierzesz, sprzątasz? Żeby mógł więcej pracować i sobie kasę odkładać? Układ jest absolutnie chory, albo szybka ewakuacja albo poważna rozmowa/ terapia i ułożenie wszystkiego od zera. Tak się nie da żyć.
              • lucerka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 06:15
                Juz tlumacze jeszcze raz, to co tutaj probowalam tobie dosc nieudolnie przekazac: Twoj konkubent cie okrada i wykorzystuje jako darmową siłę roboczą- niezależnie od tego czy dużo wydajesz na dzieci i siebie czy nie.
                Okradając Ciebie, okrada również dzieci. W przypadku rozstania zostaną zasadzone alimenty i będzie musiał ujawnić dochody. To chory układ - dzieci to wyczuwaja przecież. Pomyśl o podjęciu kroków....
        • angazetka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:46
          Fajny związek.
        • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:55
          O rany, jak ma swoją działalność gospodarczą, to po prostu ma konto związane z prowadzeniem tej działalności, ja też mam swoje konto i wcale nie dlatego, żeby nie mówić ile zarabiam.
          • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:59
            Ale wspólny budżet i wspólne konto to są dwie różne sprawy. Poza tym każdy może mieć swoje i dodatkowo mogą mieć trzecie wspólne. Ale to są techniczne drobiazgi.
            • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:13
              Mogą mieć wspólne, ale i nie muszą, my nie mamy a jakoś problemów o pieniądze czy z rozliczaniem też nie ma. Bo to nie zależy od wspólnego kont tylko od wzajemnego podejścia do siebie. Tu na forum jakoś tak się demonizuje osobne konta, mam takie wrażenie, że to wynika głównie z tego, że kobiety częściej nie zarabiają, albo mniej zarabiają i mają potrzebę kontroli dochodów drugiej strony, a prawda jest taka, że i wspólne konto nie pomoże jak ktoś chce coś ukryć, pod stołem weźmie, w pracy się ugada czy z klientem, mnie też ciągle całkiem sporo pieniędzy w gotówce klienci przynoszą więc, jak będzie chciało się oszukać to i tak się oszuka.
              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:16
                Ależ ja to samo mówię: wspólny budżet a wspólne konto to dwie różne sprawy. Nigdy nie demonizowałam odrębnych kont... Ważne, żeby się umieć dogadać. I to tak, by nikt nie czuł się wykorzystywany.
                • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:31
                  Tak, wiem, kojarzę, tak się akurat podpięłam, ale moje słowa nie są konkretnie do ciebie, tylko tak ogólnie smile
                  • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:37
                    A... smile
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:00
            Ma dwa konta, firmowe i swoje
        • thea19 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:33
          i to jest właśnie dobrodziejstwo inwentarza konkubinatu. małżeństwo jednak daje pewne ruchy prawne w uzyskaniu forsy oraz wiedzę nt teoretycznych zarobków w postaci rocznego rozliczenia.
          • bergamotka77 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:51
            Nie być żona to frajerstwo dla kobiet.
            • bambzgrozja Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:35
              Też nie rozumiem jak kobiety mogą sie godzić na taki układ, to jest nieoplacalne pod każdym względem.
              • forumologin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:23
                w imie milosci🙄
          • droch Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:08
            Hola, hola, przy działalności gospodarcej rozdzielność majątkowa jest wręcz konieczna. Jej brak to jak igranie z losem.
            • thea19 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:23
              bez przesady, większość dg to działalności o niskim ryzyku. Jak ktoś nie zajmuje się inwestowaniem cudzych pieniędzy w dziwny sposób czy działalnością na granicy prawa oraz nie bierze gigantycznych kredytów to taki mechanik samochodowy, hydraulik czy lekarz żyje sobie spokojnie zarabiając konkretne pieniądze i nie potrzebuje rozdzielczości.
              • baatexja Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:30
                Oni nie są małżeństwem.
                To jest przemoc finansowa i przede wszystkim psychiczna.
                • thea19 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 13:40
                  nie są i dlatego nie ma tu żadnych ruchów prawnych do uzyskania dostępu do gotówki. Ciekawi mnie jedno: czy on zawsze taki był? Autorka tego nie widziała bo była zakochana?Dzieci pojawiły się stosunkowo późno, przez te pierwsze 10lat nie było żadnych sygnałów?
                  • triismegistos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 14:13
                    Zapewne pani nie chciała być złą materialistką.
              • droch Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 11:03
                > bez przesady, większość dg to działalności o niskim ryzyku.

                Każda DG w realiach polskiego ZUS, US itp. to życie na minie.
                • thea19 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 13:36
                  masz dg czy tak sobie bajdurzysz?
                  • droch Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 14:11
                    A merytorycznie?
                    Swoją drogą, zazdroszczę błogiej nieświadomości.
                    • thea19 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 14:53
                      co takiego strasznego grozi człowiekowi na dg? bo może o czymś nie wiem i powinnam się bać?
    • szmytka1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:37
      2 w 1
    • livia.kalina Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:38
      Ale kim wy dla siebie jesteście? Bo z postu trudno się domyślić.
    • ajriszka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:40
      Ocenimy, jeśli napiszesz bez literówek...bo nie rozumiem o czym piszesz.
      • 71tosia Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:24
        przez literówki nie możesz zrozumieć dość prostego przekazu? Naprawdę? A może jednak uważasz ze kogoś kto ma problemy rodzinne trzeba jeszcze pognębić pretensjami o ortografie?
    • triss_merigold6 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:43
      A kim dla siebie jesteście?
      • chatgris01 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:46
        opiekunmedyczny napisała:

        > Jesteśmy 20lat w konkubinacie. On nigdy nie chcial wspólnego konta bo nie chce
        > mi mówić ile zarabia
      • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:49
        Rodzicami dzieci wyłącznie we wspólnym gospodarstwi
        • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:53
          Tzn. nie jesteście w związku?
          Bo już nie rozumiem...
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:55
            Nie jesteśmy małżeństwem od zawsze, czyli od 20lat konkubinat
            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:56
              Teraz się w ogóle popieprzylo i tylko matko ojcujemy dzieciom
              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:02
                No to nie wiem, może należy podsumować wydatki na dzieci i na mieszkanie, skoro razem mieszkacie, i te podzielić między siebie z uwzględnieniem możliwości finansowych każdego z was, a tak to każdy sam dba o siebie? Czy ty mu w tych okolicznościach gotujesz, robisz jakieś zakupy?
                Czy on tak samo postrzega ten wasz układ?
                • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:14
                  Wydaję co drugi dzień 300pln na jedzenie, warzywa,owoce,miseo,soki a słyszę ciągle, ze jemy jak biedaki. Ja gotuje dla wszystkich, sprzątam,piorę.
                  • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:18
                    I nie czujesz, że jesteś w związku... Hmmm... dziwna konfiguracja, szczerze mówiąc. Po co to wszystko robisz?
                    A 300 to faktycznie raczej dużo, jak już ktoś napisał.
                  • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:18
                    I nie czujesz, że jesteś w związku... Hmmm... dziwna konfiguracja, szczerze mówiąc. Po co to wszystko robisz?
                    A 300 to faktycznie raczej dużo, jak już ktoś napisał.
                  • tairo Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:24
                    Czyli ze swojej niższej pensji karmisz pana nie-małżonka, plus pełna obsługa, a on jeszcze ma pretensje, że jecie jak biedaki?
              • mamtrzykotyidwa Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:46
                To po co, albo dlaczego z nim jeszcze jesteś?
                Czyje jest mieszkanie?
                Dlaczego w takim układzie nie odkładasz sobie na konto kasy?
                Co będzie, jak się panu całkiem znudzi i zechce sobie z inna panią życie układać?


    • angazetka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 20:46
      Strasznie dużo wydajesz, zważywszy, że odpadają ci wszystkie poważne wydatki i rachunki.
      • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:11
        Niecały tysiąc tygodniowo na wyżywienie, chemię i ubrania dlla czterech osób to dużo? Fakt, powinna jeszcze panu do budźetu dokladać
        • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:16
          Mało? Po 130 zł. dziennie w tym 2 osoby to jednak jeszcze dość małe dzieci, raczej jak smoki nie jedzą.

          • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:23
            Ale rosną...
            • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:26
              Ale zanim urosną do poziomu 150 zł dziennie na 4 os. to trochę jeszcze minie. Chyba że faktycznie się nie liczy z wydatkami. Też można, ale to chyba nie na tym poziomie dochodów, o którym rozmawiamy.
              • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:29
                Kupuje to co już napisałam, kiełbasa se warzywa owoce mięso ale on ciągle mi mowi, ze jemy jak biedaki,ze powinnam wszystko eco kupowa
                • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:33
                  Jak mu nie pasuje, to niech sam robi zakupy. A eko też da się kupować rozsądnie, swoją drogą. Owoce i mięso też temat do przedyskutowania, co jest faktycznie zdrowe. Jabłka np. są tanie.
          • katriel Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:07
            > jeszcze dość małe dzieci

            Małe jak małe. 10 i 11 lat. Ja mam w domu 11-latka (fakt, że dosyć wyrośniętego - 75 centyl). Je tyle co ja. A ja nie jem mało.
            • kiddy Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 07:30
              Mój sześciolatek, wyrośnięty, fakt, je więcej niż ja. Bez żartów, dzieci bardzo szybko kosztują żywieniowo tyle, co dorośli.
        • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:19
          Dużo.
      • bialeem Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:15
        Akurat ostatnio rosną ceny tych "niepoważnych" wydatków typu jedzenie i chemia i to rosną drastycznie. Utrzymać się za te 3,8 się da i pewnie nawet bez jakichś większych wyrzeczeń ale jak za to musisz jeszcze obkupić siebie, zapłacić za transport, leki 3 osób to się robi mniej różowo.
        • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:44
          Ematka potrafi homarami karmić za 100 zł miesiecznie, reszta na konto idziesmile
    • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:12
      Udupiasz się, nie masz żadnego zabezpieczenia na wypadek W. Czyje jest mieszkanie, samochody i takie tam, nie przynajmniej też tylko pana?
      • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:18
        Mieszkanie jego, ja swoje wynajmuje, wliczylam to do podanego dochodu.samochod mój jest mój i ja sobie tankuje
        • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:25
          Czyli w razie jakiegoś kryzysu jesteś zdana na jego łaskę. Ale się wkopałaś...
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:31
            No udupilam i tyle, nie mam jakiejkolwiek poduszki finansowej bo. On musi mieć żarcie dobrej jakos
            • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:33
              Ale żarcie dobrej jakości to całkiem rozsądne oczekiwanie...
              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:35
                Tyle że niekoniecznie od osoby, z którą nie jest się w związku, a jedynie w układzie rodzicielskim, czy jak to tam określić u Was.
              • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:37
                Zdecyduj się, czy wydaje za dużo, czy jednak powinna kupować to żarcie dobrej jakości
                • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:38
                  Dobrej jakości za rozsądną kasę. Najdroższe to jest akurat g...ane jedzenie - wysoko przetworzone lub przetransportowane z drugiego końca świata.
                  • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:11
                    >Dobrej jakości za rozsądną kasę.
                    Oksymoron.
                    • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:12
                      Nie.
            • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:35
              >On musi mieć żarcie dobrej jakos
              Powiedż, że cię nie stać
            • mamtrzykotyidwa Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:49
              To czemu na to żarcie nie daje kasy?
            • m_incubo Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:39
              Co z 500+ czyli 1000 na dzieci? Też idzie na chemię i jedzenie? Kto pobiera, ty czy facet?
            • dziennik-niecodziennik Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 10:05
              to niech sobie kupuje i gotuje.
              czemu to za niego robisz?
              jak mialam wspollokatora na studiach to mu nie gotowałam..
    • kamin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:13
      Na pewno partner wydaje 3000?
      Skoro w 1000 zł musi zmieścić to ubrania dzieci, ich zajęcia dodatkowe plus okazjonalna stówka czy dwie dla ciebie.
      Macie samochód? Kto płaci za paliwo i naprawy? Kto płaci za telefony komórkowe? W czyim mieszkaniu mieszkacie? Skoro macie układ jak współlokatorzy, to trzeba wszystko precyzyjnie wyliczyć żeby nikt nie był pokrzywdzony
      • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:19
        Drogie ubrania on dwa razy do roku. Codzienne ubrania ja wg potrzeby
        • kamin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:39
          Przy dwójce rosnących dzieci ubrania dwa razy do roku? Buty na każdy kolejny sezon, na wf? Kurtki, swetry, bluzy, spodnie?
          • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:40
            Swetry, bluzy, spodnie i buty na wf pewnie wchodzą w kategorię "codzienne" czyli są po stronie pani.
            • kamin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:50
              W pierwszym poście pani pisała, że kupuje dzieciom bieliznę.
            • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:51
              Wątpię. To zbyt duże kwoty dla dzieci w tym wieku.
              • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:13
                Napisała już, że pan płaci tylko za buty i kurtki. Ja rozumiem, ze starasz się panią skarcić za szastanie czterema tysiącami, ale to jednak są realne kwoty dla rodziny, nie zaopatrującej sie we wszystko w Biedrze. Bochenek dobrego chleba bio to 10-15 zł, a na miesiąc jednak nie starcza...
                • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:22
                  Nikogo nie chcę karcić, a wyrobić sobie obraz sytuacji. W mniejszych miejscowościach chleb bio jest nieco tańszy. Przynajmniej w mojej okolicy. No i to jest jakieś góra 300 m-c pewnie, jak to się ma do 150/ dzień?
                  • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:29
                    Rodzina rzadko się żywi suchym chlebem, nawet bio.
                    • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:36
                      No tak albo suchy chleb albo 150x30... na jedzenie.... Aha...
                      To się w ogóle kupy nie trzyma swoją drogą bo to by wychodziło, że samo jedzenie i chemia, markety jak się domyślam, pochłaniają cały dochód Autorki, a wręcz trochę brakuje. Tymczasem ona pisze, że opłaca jeszcze mnóstwo innych rzeczy. Coś tu się zdrowo nie klei. I nie mówię, że to celowe wprowadzenie w błąd, ale może po prostu stąd ten chaos w budżecie...
                      • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:11
                        No przecież pisze, za na "dom" idzie całość jej dochodów, plus musi pana prosić, by z łaską dołożył stowkę, czy dwie, a pan ma focha.
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:43
            On dwa razy do roku buty za 2 stówy plus za tyleż kurtki. Codzienne ubrania ja na biezaco
        • panterarei Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:20
          Masz 3800 zł dochodu, w tym wynajem mieszkania i 1000 zł z 500 plus, czyli zarabiasz najniższa krajową? To też średnio mimo ok godzin pracy.Chyba trzeba powoli myśleć o emancypacji od chłopa i zawalczyć o lepsze zarobki, a potem go pogonic
    • jehanette Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:16
      Tak, to przemoc finansowa. Małżonek nie powinien robic łaski ze finansuje wspolne życie. Jeśli wydatki wymykaja sie spod kontroli to wtedy oboje powinni przeanalizowac sytuacje i wspolnie zaplanowac co zmienić, a nie ze jedno oznajmia, ze ma dosc "dokladania"
      • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:19
        Przede wszystkim zacząć zapisywać wydatki, nie muszą przecież być szczegółowo, tak z grubsza, z tego co pisze autorka wydają na zwykłe życie prawie 7 tys. zł., do tego on finansuje wakacje i wszystkie droższe rzeczy, chyba jednak trudno tu mówić o przemocy ekonomicznej ze strony faceta.
        • m_incubo Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:46
          Te "droższe rzeczy" to okazało się buty i kurtki dla dwójki dwa razy do roku za 200 zl. Czyli jakieś 150 zł miesięcznie. Ludzki Pan.
    • 123zielona123 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:25
      czyli 4 tysiące na podstawowe codzienne wydatki. Pan ma rację żyjecie na bardzo wysokim poziomie. Jadacie homary i specjalnie hodowaną wołowinę?
      To była złosliwość.
      A teraz brzezasz excela i przez 3 miesiące zapisujesz WSZYSTKIE wydatki. Po 20 latach to nie wiem czy taki układ finansowy da się zmienić. Obawiam się,ze moze być to drastyczne
      • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:27
        Z tego co napisała Opiekun, to tu nie tylko finanse wymagają zmiany. Drastycznej...
    • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:29
      W tym wątku można doskonale zrewidować bajania ematek na temat zarobkow smile W wątkach o budżecie wszystkie zarabiają pięciocyfrowe kwoty, a jednocześnie niecałe 4 tys. na jedzenie, ubranie i chemię dla 4 osób to rozrzutnośćbig_grin
      • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:30
        Autorka podała swój dochód, wiec nie rozmawiamy o jakichś abstrakcyjnych kwotach a o 11 tys. na 4 os. Tak, takie kwoty na jedzenie to rozrzutność, jeśli taki jest dochód rodziny.
        • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:34
          Skąd wzięłaś 11 tysięcy, skoro ona daje 3800 a pan mniej więcej tyle samo? Reszta to prywatne pieniążki pana, nie budżet rodziny.
          • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:35
            Ale z tych pieniędzy finansuje np. wakacje, czy drogie ciuchy - to też było napisane.
            • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:39
              Nawet, jesli wyjdzie mu tego dodatkowe 1000 miesięcznie, to i tak proporcjonalnie wkłada do budżetu o wiele mniej niż pani, którą dzieci znacząco ograniczają w możliwościahc zarobkowych.
              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:46
                Zależy po ile i jak często te wakacje. 12 tys. rocznie, jak sugerujesz, niekoniecznie pokrywa koszt rodzinnych wyjazdów przez rok. No i od tego należy odjąć te ciuchy, jeśli dobrze rozumiem, więc kwota i tak jest mniejsza.
              • kamin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:47
                Taaa akurat tysiąc miesięcznie mu wychodzi na zajęcia dodatkowe dzieci, wakacje dla 4 osób, ubrania dla dzieci (te konkretne, typu kurtki, buty) i dofinansowanie współlokatorki. Warto jeszcze podrążyć, kto płaci w za obiady w restauracjach, kto płaci za niespodziewane wydatki typu naprawy, czyj samochód jest autem rodzinnym itp.
                • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:49
                  Dokładnie tak. Dlatego początkowo spojrzałam na cały dochód bo wydaje mi się, że jeśli nie zataja dochodów, to wcale mu zbyt wiele nie zostaje...
                  • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:03
                    Zostają mu 3-4 tysiące miesiecznie. Pani zero.
                • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:02
                  Nie tysiąc, tylko 3 tysiące plus mniej więcej tysiąc. Budżet pana to ok 8 tysięcy, czyli na rodzinę wydaje połowę. Pani zarabia 3800 i 100% wydaje na rodzinę. Serio, widzicie tu gdzieś równośc?
                  • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:05
                    To, że pani 100% wydaje na rodzinę to jest bezwzględnie błąd. Ale ja jeszcze nie podsumowałam wydatków pana.
                    • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:14
                      To podsumuj, dane w wątku masz.
                      • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:18
                        Nie mam, zbieram smile
                  • kamin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 05:52
                    Dwa tysiące stałych kosztów typu rachunki plus ekstrasy, które autorka oszacowała na tysiąc miesięcznie, a moim zdaniem to niemożliwe. Moim zdaniem nie doszacowuje wkładu pana.
                    W tym "tysiącu" już mamy wakacje, ubezpieczenia dzieci, ich zajęcia dodatkowe, naprawy samochodów, wyjścia do kina, droższa odzież dla dzieci i te stówki dorzucane autorce.
                    Nie pojawił się w ogóle wątek wydatków własnych. Pani podobno wszystko co zarabia co do grosza wydaje na dom. Nie ma żadnych wydatków własnych? Hobby, karnetu fitness, nie kupuje butów?
                    Bo ma mnie wrażenie, że po bliższym przyjrzeniu się może się okazać, że pan wkłada do wspólnego budżetu więcej niż się wydawało na pierwszy rzut oka, a pani mniej.
                    Może po prostu oboje muszą trochę przystopować z wydatkami.

            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:41
              Ale te drogie ciuchy to sa dwa razy do roku buty dla dzieci za 2stowy i kurtki po tyleż. Bielizna, bluzki, portki,piżamy to ja cały czas na biezac
              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:44
                Usiądź z nim na spokojnie i podliczcie wszystkie wydatki. To jest jakiś punkt wyjścia. Bo wg mnie to w tej chwili oboje macie rację - wydajesz bardzo swobodnie, a on ma dziwne, oględnie mówiąc, podejście do pieniędzy w związku.
            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:45
              Wakacje dwa razy do roku, ok 8tys laczni
              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:48
                A w sumie łącznie poza tymi 3000/m-c ile wydaje na wspólne potrzeby?
                I nie wydaje Ci się, że ten jego 'bunt' wynika z kłopotów w relacji? Ty piszesz, że nie czujesz, że jesteś w związku, a on jakby zamiast uczuć, chce wycofać kasę? Przy czym wg mnie od początku to było źle podzielone, w sensie finanse.
                • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:52
                  Opłaca czynsz, media, kilkaset zl na zajęcia dodatkowe.
                  • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:54
                    Aha i telefony zarejestrowane na firme
                    • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:02
                      A ubezpieczenia?
                  • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:56
                    No ale to w chodzi w te 3000 z posta startowego. Co rocznie poza tym? 8000 wyjazdy. A reszta? Te ciuchy? Jeszcze coś czy to już wszystko?
                    • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:59
                      3000miesiecznie na rachunki i zajęcia plus dwa razy do roku po 4tysie na wakacj
                      • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:04
                        No to kto finansuje właśnie naprawy, nieprzewidziane wydatki, wycieczki szkolne, ubezpieczenia, itd... Bo albo nie doceniłaś swojego wkładu, albo nie zauważasz jego.
                        Bałagan w tych finansach macie generalnie smile
                        I powtórzę: nie zadbałaś o siebie w tym wszystkim.
                        • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:10
                          Ubezpieczam siebie ja,on dzieci, naprawy samochodów on, mojego wynajetego mieszkania ja. Lekarstwa dla dzieci ja, szkolne wydatki ja
                          • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:14
                            Jesteś w stanie podsumować jego wydatki na rodzinę np.przez ostatni rok? Wszystkie - te ciuchy, wakacje, naprawy... i co tam jeszcze było? Oprócz tych wyjściowych 3000, bo to jest jasne.
                            • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:17
                              Jeszcze mi przychodzą do głowy prezenty (takie droższe dla dzieci czy innych bliskich), imprezy urodzinowe w jakichś salach, kinach, itp. Pewnie o wielu innych wydatkach nadal nie pamiętam... Bo jeśli to wszystko, o co pytam, ogarniasz ze swojej kasy, plus dość luźne podejście do spożywki, to jesteś wielka smile A on się urządził wygodnie.
                              • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:22
                                Prezenty dla dzieci naszych i urodzinowe dla kolegów ja, kino raz na2msce on
                                • lily_evans11 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 16:35
                                  No weź, prezent urodzinowy dla kolegi to minimum 50 zł, dla własnego dziecka dobrze ponad 100, q kino - 15 zł od głowy (ciekawe, czy idziecie wszyscy).
                                  Kino raz na 2 miesiące to nie jest dużo, a nieustające urodziny, święta, dni dziecka irp sa w stanie nadszarpnac budżet. Moje dziecko miało kiedyś klasę jak z wątku o urodzinach, robili je niestety wszyscy, a i prezenty też były na poziomie. Nawet jak mieli w wakacje czy ferie to też były robione w roku szkolnym.
                            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:20
                              Latem wakacji nie byl czyli w poprzednie ferie ok 5000narty z dziećmi, ja nie byłam, wymiana tłumika w moim aucie,nie wiem, 300pln,buty na piłkę dla młodego 180, kurtki dwie i buty 400, tańsze typu sandały,klapki, ja no i wyjazd młodego na kolonie to były 4tys, za granica
                              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:26
                                Czyli realnie wydajecie po równo, jeśli o niczym nie zapomniałaś. I to nie jest Ok. Czy to ten pan, który zapowiadał, że nie sfinansuje wyjazdu partnerki na narty? Bo chyba pamiętam wątek...
                                A jeśli się nie mylę, to co się u Was zmieniło od czasu tamtego wątku? W ogóle coś drgnęło?
                                • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:27
                                  Nie to nie ten wątek. Nie mogłam jechać bo miałam egzamin zawodowy
                                  • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:33
                                    A... ok, sorry.
                            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:48
                              8 tys wakacje, oc mojego auta i jego, te ciuchy o których pisałam, ubezpieczenie dzieci 87 zł per dziecko, jego paliwo, prezenty dla mnie na święta, chojne bo ok 300, 400 zł, plus pół na pół świąteczne żarcie, czyli ok 500 ,
                      • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:44
                        4 tysiące za wakacje dla 4 osób?
                        To gdzie wy jeździcie?
                        • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:50
                          Pisała, w tych 8000 był obóz dla jednego dziecka i wspólny wyjazd na narty.
                          • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:12
                            Nie wspólny, bo tylko pana z dziećmi
                          • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:33
                            Czyli jakie kurła "on finansuje wakacje".
                            Pan zawiózł własny tyłek na narty, łaskawie biorąc ze sobą własne dziecko, a drugiemu również własnemu zafundował obóz. Miło, że dba o dzieci, ale nijak to się ma do rodzinnych wakacji. Rozumiem, że pani musiałaby sama zapłacić za siebie, czyli znowu miałaby w plecy.
                            • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:36
                              Jak wy czytacie?
                              Pani na narty nie mogła z zawodowych względów, a nie dlatego, że on nie chciał zapłacić.
                              • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:56
                                Ale wcale nie wiadomo, czy za wakacje pani pan byłby skłonny zapłacić...
                                • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:59
                                  Wymyślasz, autorka nigdzie nie napisała, że wcześniej z tym były problemy, a są razem 20 lat.
                                  • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 00:17
                                    To może faktycznie niech autorka napisze jak wyglądały wakacje do tej pory. To rzuci trochę światła.
                            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:31
                              Chciał żebym jechała i opłaciłby to
              • bergamotka77 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:02
                2 razy po cztery tysiące wakacje dla czwórki? Gdzie tak tanio?

                opiekunmedyczny napisała:

                > Wakacje dwa razy do roku, ok 8tys laczni
      • aankaa Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:49
        kk345 napisała:

        > W tym wątku można doskonale zrewidować bajania ematek na temat zarobkow smile W wą
        > tkach o budżecie wszystkie zarabiają pięciocyfrowe kwoty, a jednocześnie niecał
        > e 4 tys. na jedzenie, ubranie i chemię dla 4 osób to rozrzutnośćbig_grin

        resztę inwestują w nieruchomości wink
        • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:06
          I złoto big_grin
          • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:36
            I co w tym takiego zabawnego, może napisz w takim razie ile ty wydajesz na żywność? 8 tys. zł?
            • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:15
              Wątek nie jest o mnie, ja nie narzekam na finanse. Dziwi mnie rozdźwięk między przechwalankami ematek na temat dochodów a realne możliwości finansowe, wychodzące w takich wątkachbig_grin
              • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 13:19
                kk345 napisała:

                > Wątek nie jest o mnie, ja nie narzekam na finanse. Dziwi mnie rozdźwięk między
                > przechwalankami ematek na temat dochodów a realne możliwości finansowe, wychodz
                > ące w takich wątkachbig_grin

                Ale w czym widzisz rozdźwięk, że ktoś nie wywala wszystkiego co zarobi na jedzenie?
                Przecież im bogatszy kraj tym mniejszy procentowo udział w dochodzie wydatków na jedzenie, po prostu za określoną kwotę kupisz przyzwoite jedzenie, niby że co, jak ktoś więcej zarabia to musi na jedzenie wydać 2 albo 3 razy więcej niż wynoszą przeciętne zakupy? Zupełnie nie łapię, gdzie ty tu widzisz rozdźwięk, przecież ona na jedzenie nie wydaje tysiąca zł. tylko prawie 4 razy więcej.
                • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 13:59
                  Jeśli hipotetyczna ematka zarabiałaby powyżej 10 tysięcy miesiecznie, jak radośnie deklaruje, to nie szokowałyby ją wymieniane tu kwoty- przy pewnym poziomie dochodu człowiek nie bawi sie w szukanie chleba tańszego o 5 zł, czy wołowiny tańszej o 10 zł na kilogramie. 4 tysiące miesiecznie na czworo, na dobre jedzenie, codzienne ubrania, chemię, wycieczki szkolne dzieci i inne bieżące rzeczy nie wydaje mi sie kwotą szokującą, a to własnie forum wytyka wątkodajce. Ot, życie bez specjalnego luksusu ale i bez oglądania każdej złotówki. Pewnie, ze jeśli nie masz, to i za 1/4 tego gospodarujesz, ale jeśli masz, to tak po prostu żyjesz nie wydziwiając specjalnie.
                  I przypominam ponownie- te 4 tysiące to NIE jest tylko jedzenie.
                  • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:06
                    kk345 napisała:

                    > Jeśli hipotetyczna ematka zarabiałaby powyżej 10 tysięcy miesiecznie, jak radoś
                    > nie deklaruje, to nie szokowałyby ją wymieniane tu kwoty- przy pewnym poziomie
                    > dochodu człowiek nie bawi sie w szukanie chleba tańszego o 5 zł, czy wołowiny t
                    > ańszej o 10 zł na kilogramie. 4 tysiące miesiecznie na czworo, na dobre jedzeni
                    > e, codzienne ubrania, chemię, wycieczki szkolne dzieci i inne bieżące rzeczy ni
                    > e wydaje mi sie kwotą szokującą, a to własnie forum wytyka wątkodajce.

                    A to widzę, że jednak wersja się zmienia, bo jednak z początkowego posta wynikało, że tyle idzie głównie na żywność i chemię, a tu już widzę, że i wycieczki szkole i codzienne ubrania i jeszcze jakiś bliżej niezidentyfikowane "bieżące rzeczy". No właśnie mówię, jeden chaos wynika z tego co pisze autorka i każdy sobie czyta z tego co chce. Ty przykładowo, że forumki kłamią, ja że wydaje 4 tys. zł, na jedzenie. Nota bene nie widziałam też żeby ktoś uznał tą kwotę za szokującą, ale widzę że tak ci pasuje do narracji. W każdym razie autorka pisze bardzo niejasno i w związku z tym, jak dla mnie, trudno się tu do czegoś ustosunkować. Bo co innego 4 tys. zł. na żywność, co innego na żywność plus ubrania, wycieczki i "bieżące rzeczy" czymkolwiek są.
                    • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:14
                      Zgadzam się. Poza tym wizja, że przy nawet tych 11 tys. na 4 os, w tym dzieci podstawówkowe, można sobie swobodnie szastać kasą jest imho mocno odrealniona.
                    • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:29
                      Pisałam, ze na gospodarstwo domowe, czyli jedziecie, chemia itp pod itp kryje die cała reszta, o której pisze ponizej
                    • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:31
                      To pisz od razu, ze nie czytasz połowy wypowiedzi, będę wiedziała, ze nie ma sensu dyskutować. Znajdz sobie i te wpisy o tym co pokrywa z 4 tysi i te, w których te kwoty na jedzenie to "rozrzutność i świat się kończy pani kochana"
                      • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 09:14
                        kk345 napisała:

                        > To pisz od razu, ze nie czytasz połowy wypowiedzi, będę wiedziała, ze nie ma se
                        > nsu dyskutować.

                        Ojej, ojej...może jednak niech ci co zakładają posty piszą konkretnie, bo na razie to chyba nikt w tym wątku nie wie ile konkretnie autorka wydaje na jedzenie, łącznie z tobą i nią samą. Zwykła kultura nakazuje tak formułować post, by był on jasny, zamiast oczekiwania, że ktoś się będzie przebijał przez 200 postów by coś posklejać w kupę, a i tak dalej nic konkretnie nie wiadomo.
              • aga_mon_ber Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 07:20


                Dziwi mnie rozdźwięk między
                > przechwalankami ematek na temat dochodów a realne możliwości finansowe, wychodz
                > ące w takich wątkachbig_grin



                Nie od dziś wiadomo, że panie zmyślają. Klawiatura przyjmie wszystko.
      • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:35
        O już typowe dosrywanki...4 tys. zł. to nie jest mało jeśli chodzi o wydatki na żywność, szczególnie jak się gotuje w domu, bo faktycznie może być mało, gdy się codziennie stołuje na mieście. Ale tu nie mówimy o ludziach, którzy zarabiają po 20 tys. zł. każde, a wydając po 130,00 zł. dziennie nie opowiadaj teraz banialuk, że nie można dobrze zjeść gotując w domu. Jeśli on wydaje 3 tys. zł. miesięcznie plus finansuje droższe zakupy ubraniowe typu kurtki, buty oraz wakacje to mniej więcej składają się po równo, trudno mówić o przemocy ekonomicznej, już prędzej o nierówności, skoro pani podobno dlatego mniej zarabia, że pracuje krócej z powodu zajmowania się domem.
        • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:18
          Jeśli jedna strona nie ma ŻADNYCH oszczędności i zostaje bez zabezpieczenia, a druga narzeka, choć wnosi proporcjonalnie mniej i ma spore oszczędności, to tak, jest to przemoc ekonomiczna.
          • nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 13:28
            Przede wszystkim autorka pisze tak, że trudno coś konkretnego ustalić, dlatego pojawiają się takie określenia jak te, które używasz, a które niczego konkretnego nie mówią poza niesieniem określonego ładunku emocjonalnego typu "spore oszczędności" znaczy ile on oszczędza, że mówimy o sporych oszczędnościach (czyli nie wiadomo jakich). Ona wydaje wszystko co ma, on nie wiadomo ile dokładnie zarabia, więc w sumie też nie wiadomo, czy nie dokłada wszystkiego, skoro zgodnie z tym co mówi autorka też wydaje średnio około 3 tys. zł,. do tego płaci za wakacje, i jak autorka prosi daje jej kolejne 100 czy 200 zł. tyle, że narzeka. Jednocześnie wygląda to tak, że nikt nie panuje nad tym ile na co się wydaje, od pierwszego posta jest chaos i nic więcej. Więc albo autorka to troll, który rzuca temat licząc że forumki go same rozkręcą (i tak się dzieje) albo problemem tej rodziny wcale nie jest przemoc finansowa tylko kompletny brak panowania nad wydatkami i przychodami.
            • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 13:45
              Dodatkowo autorka też później gdzieś wspomina, że facet ma jeszcze dziecko z wcześniejszego związku, to i pewnie alimenty i też tamtemu dziecko coś od czasu do czasu kupi.
            • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:18
              I znów się zgadzam z każdym słowem. Dodatkowo znów mi nie pasuje, bo jak teraz okazało się, że te jej 3800 w praktyce ma starczać prawie na wszystko poza rachunkami, to z kolei wydaje się jednak mało... Zasadniczo, jak piszesz, albo troll (też wcześniej pomyślałam, że to niewykluczone), albo osoba, która tak naprawdę kompletnie nie wie, jak w tym związku rozchodzą się pieniądze... Może wręcz zarobki pana nie są aż tak dobre, a jest jeszcze jedno dziecko, i stąd napięcia.
    • jola-kotka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:29
      Przeciez identyczny watek juz byl. Po co kolejny?
      • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:33
        Bo mnie dotyczy i nie wiem co robic
        • jola-kotka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:56
          No ale czego sie spodziewasz po kolejnym?
    • aga_mon_ber Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 21:29
      Panu za dobrze jest i w dupie mu sie poprzewracało.
      Masakra jakaś.
    • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:06
      Czyli pan opłaca czynsz i prąd za swoje mieszkanie plus kilkaset zł za zajęcia dzieci...I 2 razy w roku buty i kurtki po 400 zł na dziecko ?
      Czyli 800 rocznie ,400 zł rocznie na jedno dziecko wydaje na odzież?A resztę ty?No tak więc nie przepuszczasz bo dzieci muszą mieć odzież szkolna,buty szkolne i sezonowe,jeansy, bieliznę,dresy,strój na wf.
      • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:11
        Czy ten konkubinat ci się opłaca?
        Nie lepiej alimenty od Pana ojca zasadzić?na dwójkę dzieci
        A kto pobiera 500 plus?
        Pan ma wymagania żywieniowe Eko,dużo, różnorodnie, i z twoich dochodów,no kochana ż tego ,co Pan zje emerytury nie zbudujesz...
        Może czas podzielić obowiązku rodzicielskie byś mogła więcej zarobić?więcej odłożyć na emeryturę, i nie prosić to o 100 zł?
        • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:13
          Wolałabym wyprowadzić się do swojego mieszkania, mieć alimenty i nie wysluchiwac że wyżywienie komuś nie odpowiada...stolowek darmowych nie ma już,za prlu były...
          • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:19
            No fakt, gotówki z alimentów może będzie mniej, ale odpadną kulinarne wymagania pana, to może się opłacić...
            • anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 04:33
              Ona nie wie ile on zarabia, jak rozumiem, bo on nie mówi. Jeśli zarabia lepiej ją informuje, to alimenty mogą być całkiem niczego sobie, nie wszystkie panie mają byle co. U mnie w rodzinie na 2 dzieci kobitka dostaje 7 tysi. Należy się przy zarobkach pana. Fakt, gość będący ogólnie beznadziejny bardzo pozytywnie zaskoczył przy finansowaniu dzieci, dla duże alimenty i jeszcze coś dorzuca.
              No nieważne, chodzi o to, że nie wszystkie alimenty wynoszą 280 zł miesięcznie.
              • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 17:56
                Moja koleżanka ma 4 tyś na 2 dzieci,ja miałam 2 na jedno (10 lat temu...),teraz 500-600 na dziecko to minimum, nieważne czy pan ukruje dochody...
        • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:15
          500+doliczylam do mojego dochodu
          • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:19
            no ale to nie twój dochód, jak już to wspólny
            Dodatkowo ty swoje mieszkanie wynajmujesz i tez wliczasz do wspólnego dochodu,a w jego mieszkaniu mieszkacie, więc on ewentualnej kasy z wynajmu do dochodu swojego nie ma jak wliczyć, a idąc twoją ścieżką rozumowania tez powinien liczyć jako koszt.
            • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:20
              No tak, zaraz wyjdzie, ze to pan jest poszkodowany finansowosmile Ematka nie przestaje zadziwiać
              • kamin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:34
                Bo jak podrazyć głębiej, to okazuje się że poza tym co wcześniej napisano pan opłaca jeszcze telefony, naprawę samochodów, ubezpieczenie dzieci, wyjścia do kina itp. Myślę, że jego wkład jest mocno niedoszacowany. Jedyne wyjście to usiąść do wspólnych rachunków i sumiennie zliczyć wszystkie wydatki. Później można się zastanawiać na ile ten układ jest sprawiedliwy.
                • hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:53
                  Ubezpieczenie....o matko padłam. A buty dzieciom kto kupuje??/ Dzieci w tym wieku co chwile potrzebują nowe buty, nowe spodnie bo rosną nogi. Kurtka zimowa jest raz w roku. Buty, spodnie, reszta ubran co chwila. Ja bym sie wyprowadziłą do swojego mieszkania (jest gdzie zyc), zasądziła alimenty. Zyła moze skromnie ale bez wyrzutów od obcej osoby. I nie wiem czy dzieciom dobrze robi taki układ. Maja za przykład jakis chory układ współlokatorów, ja bym nie chciała aby moje myślały ze tak rodzina wygląda.
                • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:58
                  Dwa telefony to w dzisiejszych czasach rachunek circa 100 zł, rzeczywiście szalone koszty. Ubezpieczenia dzieci też tysięcy nie kosztują, na naprawę auta pan dał 300 zł- a ile razy w roku naprawia się auto? Kino raz na dwa miesiące to tez nie jest duży wydatek. No nie broni się ten budżet pana, nie broni...
                  • kamin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 05:59
                    A kto finansuje resztę opłat samochodu? Ubezpieczenie, paliwo, ew. raty?
                    • chatgris01 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:13
                      Napisała, że samochód jest jej i sama sobie tankuje.
          • berdebul Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:46
            Czyli Twoj dochód to 3800 minus wynajem i minus 1000 z 500+? Szukaj lepszej pracy, zbieraj rachunki, porozmawiaj z prawnikiem, gromadź poduszkę finansowa.
      • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:12
        Wszystkie codzienne ubraniowe ja plus szkolne ja, składki, wycieczki, zdjęcia szkolne, przybory itp
        • hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:55
          TO jest bardzo dużo. Kurtke zimową kupuje sie raz. Natomiast reszta ubran i butów co chwila bo dzieci rosną. Czemu siedzisz w takim układzie??? Nie szkoda ci życia?? Dla dzieci? Zeby myślałay, ze taki układ współlokatorów to rodzina?? Uciekaj bo za chwile stwierdzisz ze życie z Panem zmarnowałaś.
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:59
            Nie potrafię tego dzieciom zrobic
            • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:02
              To oszczędzaj pieniądze dbaj o siebie i dzieci bo pan o was nie zadba...
    • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:16
      Przemoc ekonomiczna na pewno nie, ale dość osobliwe podejście do pieniędzy jakbyście byli małżeństwem, a jak jesteście tylko rodzicami dzieci to w sumie układ proporcjonalny, bo oboje dajecie do budżetu podobne kwoty, dodatkowo partner zapewnia mieszkanie (a ty z wynajmu swojego wliczasz do swojego dochodu), więc to że mieszkacie w jego mieszkaniu on tez musiałby wliczyć do jego kosztów, czyli daje więcej niż ty.
      Pogadaj z nim, ustalcie coś wspólnie, ale ja szczerze mówiąc nie widzę w tej sytuacji wielkiego pola do manewru, chyba że wolałabys się rozstać i sama już układać swój budżet.
      • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:21
        >układ proporcjonalny, bo oboje dajecie do budżetu podobne kwoty
        big_grin
        • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:26
          Co w tym śmiesznego? Oboje podobne kwoty dają do wspólnego budżetu, są współlokatorami z dwojgiem dzieci na stanie, ja tak to widzę.
          • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:31
            Też właśnie to jest niejasne. Jak są wspólokatorami, to dlaczego pani ogarnia dom, zakupy i gotowanie. Po równo to można liczyć czynsz i utrzymanie dzieci, choć też nie jestem pewna co do drugiego - tu alimenty przecież też zależą od zarobków. A o resztę każdy powinien dbać sam.
            Autorka tak niejasno pisze, że ja nie wiem, czy oni są dogadani jako współlokatorzy i rodzice, czy to niby jest związek, ale ona jest nim rozczarowana.
            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:37
              Związek jest oparty na ustalenij,ze dzieci maja mieć dom zdwojka rodziców, żyjemy obok siebie, malo rozmawiamy, jest bo oboje kochamy bardzo dzieci, i tyle
              • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:44
                Moim zdaniem, jeśli Wasz układ ma przypominać związek, to finanse także powinny przypominać te w związku - niech pan płaci ci za prowadzenie domu, niekoniecznie trzeba tak to nazwać, ale może uda ci się doprowadzić do tego, żeby taki był stan faktyczny.

                Tylko jak to jest, że z 3800 na jedzenie i chemię wydajesz 4500 i jeszcze pokrywasz masę innych wydatków?

                Tak czy owak powinnaś zacząć coś odkładać. Właściwie to co najmniej 1000 zł miesięcznie, bo jak dzieci dorosną, to jest ryzyko, że układ przestanie działać. A pieniądze nie przepadną nawet jeśli byście kiedyś się dogadali...
              • hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:49
                A jak sie Panu znudzi taki układ to was wykopie??? Jestes jakos na to przygotowana??
                • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:52
                  Mam swoje mieszkanie,tylko tyle
            • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:39
              Chyba był kiedyś związek, który ewoluował w stronę układu.
              Jakkolwiek patrząc pani rozstając się z panem będzie stratna. Z jej dochodu odpadnie wynajem mieszkania, a dojdą tylko alimenty, które zawrotne nie będą.
              Ale ja w takim układzie wolałabym żyć skromniej, ale sama z dziećmi.
              • droch Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:15
                No właśnie może okazać się, że po rozpadzie związku będziesz musiała podzielić się opieką nad dziećmi.
                • hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:43
                  Wąpie aby Pan był zainteresowany zajmowaniem sie dziecmi jak nie ma obok darmowej nianki, kucharki i sprzataczki...
          • kk345 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:21
            >Co w tym śmiesznego? Oboje podobne kwoty dają do wspólnego budżetu
            Proporcjonalnie byłoby wtedy, gdyby oboje dokładali np 70% swojego dochodu. Jeśli jedno daje 100% a drugie 50-60 to nie ma mowy o proporcji. Tu pani dodatkowo wkłada jeszcze darmową pracę domową i ogarnianie dzieci, by pan miał komfort.
      • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:28
        Moim zdaniem w normalnym związku pan, który zarabia więcej, powinien pokrywać więcej wydatków, nie po równo. Ale tu jest ewidentnie coś więcej na rzeczy niż tylko nieporozumienia na tle finansowym.
        • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:29
          Tak, w normalny powinno być proporcjonalnie do zarobków, albo wspólne pieniądze.
          Tu chyba nie ma mowy o związku, tylko układzie.
      • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:28
        Czyli autorka wątku zarabia w okolicy minimalnej...1000 z 500 plus ,i wynajem powiedzmy też 1000 czyli zarabia ok 1800 zł...
        Cóż...1000 zł odkladalabym na konto oszczędnościowe
        2800 B oszczednie wydawała..ograniczylabym wszelkie wydatki na Pana również na jego Kulinaria i tak krytykuje...
        • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:31
          Ten egzamin zawodowy da jakiś większy dochód?
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:34
            Dal pracę
    • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:36
      Czyli panu się opłaca że mieszkasz u niego bo
      1/Nic nie wydaje na jedzenie swoje i ma pod nos podane
      2/ nie płaci alimentów na dwójkę dzieci
      A Ty wydajesz wszystko ...jakby co zostajesz ż niczym,bez oszczędności, bez renty po nim ,z niską emeryturą własną...suuper pan się ustawił
      Gdyby mieszkał sam musiałby płacić alimenty i robić zakupy gotować prac...I to za swoje ...A jak dużo pracuje to knajpy,pralnie i pomoc domowa do sprzątania
      • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:44
        Ja w tym układzie wolałabym żyć sama z dziećmi,godnie,być może skromniej,ale z perspektywą zmiany na lepsze,dzieci u ojca na dwa weekendy można dorobić...ślubu z tego nie będzie...
        • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:48
          Dziewczyny w tych 3800miesci się nie tylko żarcie ale wszystko co potrzebne żeby zyc żarcie, chemia to był przykłady, jeszcze dwoje zwierząt, np książka dla dziecka, , cos co się popsuje w domu i musi być niwe,nie wiem lampa, kurek i inne wszystko co w domu potrzebne,plus ja ktora potrzebuje dezodorantu,kremu,kurtki,butow
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:51
            I te 300zl co 3dni to wszystko razem, z mydłem, gaciami z marketu, itp
          • kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:52
            Ale to z jednej strony zmienia postać rzeczy, bo faktycznie 3800 jest wtedy uzasadnione, ale z drugiej świadczy o tym, że Ty średnio się orientujesz, na co wydajesz... To jak Wasz budżet ma działać? Nawet gdyby był sprawiedliwy?
          • hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:57
            NO to ci tłumaczymy ze finansujesz pana. Pan opłaca tylko rachunki za swoje mieszkanie...i takl by musiał płacic zyjąc sam.
            • anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 04:40
              Przecież rachunki za mieszkanie się różnią u pojedynczego pracującego chłopa i u czteroosobowej rodziny (!). Nie odlatujcie dziewczyny, bo laska zacznie głupoty facetowi powtarzać i się skompromituje.
    • hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 22:46
      Skoro on 3000, tp ty tez wydawaj 3000, a 800 masz co miesiac dla siebie. Rodzina potrzebuje wiecej to reszte kwoty dzielicie na pół. Z jakiej racji masz dawać wiecej???
      Dla mnie takie wyliczanie jest z kosmosu. Jak u współlokatorów...jakbys z obcym facetem dzieci miała. Od poczatku konto (konta) mamy współne. Mam swoja działaność, teraz mamy 2 dzieci w tym jedno małe i zwyczajnie robie mniej zlecen zeby miec czas dla dzieci wiec maz zarabia więcej. Wspólnie zarobioną kase wspólnie wydajemy...
      • stasi1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:14
        Tylko jak to zrobić aby mniej płacić i mieć te 800zł? Inna sprawa że mam kumpla jeszcze przed 500+ miał tyle samo do dyspozycji . I też na 4 osoby, bo żona nie pracowała. I jakoś ogarniał. Po wprowadzeniu 500 na dzieci zafundowali sobie jeszcze jedno bo było ich na to stać
    • bergamotka77 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:00
      W efekcie zarabiasz grosze i moja refleksja po.przeczytanu watku: nie ma ofiar, są ochotnicy.
    • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:03
      Mam jedną refleksję co jak np autorka zachowuje i czasowo nic by nie zarabiała...co zrobiłby pan???
      • ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:14
        Tylko że ona do dochodu wlicza 1000zł z 500plus i pewnie min. 1000zł z wynajmu, na to nie ma wpływu choroba, dodatkowo autorka jest na etacie to w razie czego ma l4 80% płatne, bez grosza nie zostanie.
        Prędzej on, bo chyba dochód jest z działalności i żadne 500plusy, ani wynajem się na niego nie składa.
        • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:18
          Jedyny plus jest taki że ślubu brak Pani pakuje majątki i wraca do siebie
          A podział majątku? Tzn wspólnie chyba czegoś przez 20 lat się porobili?samochody,meble to szmat czasu...
          Mieszkanie kupione 20 lat temu czy Pani ma je że spadku?
          A pan ma mieszkanie przed poznaniem Pani czy kupił już w tymże konkubinacie?
          • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:20
            Wreszcie czy pan ma inne dzieci?czy tylko wspólne?
            I jeden niuans czemu Pani płaci za naprawy kranu i lampki w Pana mieszkaniu?
            Zbieraj imienne fvat na każdy zakup tylko co to za życie....
            • malanieszczesliwa Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 27.10.19, 23:42
              Ja miałam podobny układ jak Ty i ciagle brakowało mi pieniędzy... ja wydawałam wszystko i pod koniec miesiąca musiałam pana i władcę prosić o 200/300 zł, wynajmowałam swoje mieszkanie a Ex partner opłacał w sumie te same rachunki co Twój
              On miał większe zarobki od Twojego i oszczędzał spokojnie 40% pensji a ja z debetem na koncie
              Odeszłam od niego z gaciami z wychodzącymi gumami i jednym starym stanikiem ( serio na nic nie starczało kasy, przecież życie taaaakie drogie)
              Zaryzykowałam, ale wolałam klepać jeszcze większa biedę niż być z tym człowiekiem
              A teraz mam cała garderobę wymieniona, głodować nie głoduje, odżyłam tak jakoś
              I pierwszy raz w tym miesiącu ( od kiedy odeszłam ) odłożyłam trochę kasy !!!!
              A przecież ja taaaaka niegospodarna jestem, mojego Ex szlag trafia jak widzi za na wszystko mi starcza
              Ja jestem z siebie dumna i wiem ze żyje
              A dodam, ze Ex mimo zarabia na prawdę dużo to płaci mi po złości minimalne alimenty i czekamy na sprawę w sadzie


              • forumologin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:52
                malanieszczesliwa napisała:

                brawo, tak trzymaj melanie! (moze kiedys bylas mela nieszczesliwa, teraz sadze ze jestes melanie szczesliwa wink
            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 07:23
              On płaci alimenty na poprzednie dziecko z inna pania
          • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 07:23
            On uważa ze wszystko jest jego no to on w tym domu zarabia a ja marne grosze całe życie. Mieszkanie, które mam było moje od zawsze
            • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 07:53
              Uciekaj do swojego mieszkania tzn daj sprawę o alimenty na początku a jak tak zrobisz to wszystko się rozleci
              Sytuacja w jakiej jesteś prowadzi donikąd ,jakby mu zależało by bylibyscie małżeństwie a oszczędności byłyby wspólne
              600 zł alimentów otrzymasz minimalnie na dziecko walczylabym o 1500 zł na dziecko czyli 3000 zł
              Możesz już dac o alimenty nie musisz się jeszcze wyprowadzić
              Idź do adwokata napiszę ci pozew
    • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 00:04
      Po pierwsze straszny bajzel macie w tych wydatkach. A wynika to właśnie z braku porozumienia. Normalni ludzie siedliby z ołowkiem w ręku, podliczyli wydatki i podzieli je między siebie w zależności od dochodu.
      Jestem dziwnie pewna, że większość tych eko chlebków za milion monet zżera pan.
      Na początek na miejscu pani dostosowałabym zakupy spożywcze do możliwości finansowych, jak pan ma ochotę na chlebek za 2 dychy, czy wołowinę kobe, to niech sam je sobie kupi.
      • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 00:14
        I dla mnie to jest jakaś forma przemocy, bo pan mając 2 razy wyższy dochód od pani, przy planowaniu wydatków/oczekiwaniu wkładu ignoruje fakt, że jej zwyczajnie na pewne rzeczy nie stać.
        • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 07:26
          Właśnie tak, on zawsze mi mówi ze ludzie potrafią żyć z 1500 zł a ja nie potrafię za tyle ile mam i do tego ciagle kupuje mu żarcie do bani
          • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 07:56
            A dlaczego Ty mu kupujesz żarcie...sponsora sobie znalazł,przestań kupować powiedz że masz debet w koncie przez to zarcie do bani i nie możesz już kupować
            Wiesz ja widocznie nie umiem kupić tak byś był zadowolony,więc od dziś kupuj sobie sam
            Zresztą on zarabia wielokrotnie jak ty więc chce żyć na bogato...
            Kupowalam/dorzucalam z własnych pieniędzy do mebli np Pana?
          • magda_100 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:05
            opiekunmedyczny napisała:

            > Właśnie tak, on zawsze mi mówi ze ludzie potrafią żyć z 1500 zł a ja nie potraf
            > ię za tyle ile mam i do tego ciagle kupuje mu żarcie do bani

            Popatrz co piszesz - kupuję mu.
            Dolicz jeszcze do swojego wkładu do domowego budżetu wartość obsługi Pana - zakupy, gotowanie, pranie, sprzątanie. O opiece nad dziećmi już nie wspominam.
    • noemi29 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 00:46
      Abstrakcja dla mnie. Niezrozumiałe kompletnie. Moje - twoje.

      Dla mnie to przemoc. Nie wyobrażam sobie. U nas jest wszystko wspólne. Mamy jedno konto i nie robimy podziału.
    • umi Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 02:38
      Czy u Was w ogole ktokolwiek ogarnia wspolne domowe finanse calosciowo, czy macie taki boordel na kolkach (za przeproszeniem)? Strasznie dziwnie to wyglada. Te forumki, ktore radza calosciowe podsumowanie wydatkow, dobrze radza. Wedug mnie w zwiazku w ktorym tak na prawde chodzi jedynie o to, zeby dzieci mialy pelna rodzine, branie na siebie wszystkich obowiazkow i udawanie "zony" jest bez sensu, bo jak sie sypnie, to sie nie pozbierasz.
      Ja bym policzyla ile wydajecie jako rodzina plus ile z tego to wydatki na dzieci. I ile faktycznie kto wklada w co. Dopiero wtedy mozna rozmawiac co i jak. Nawet jesli nie masz dostepu do jego konta, do wydatkow rodzinnych przeciez masz.
      Ponadto prowadzenie domu to jest realny koszt, tak samo jak wychowanie dzieci. Faceta z ktorym bym byla jedynie w konkubinacie dla dobra dzieci (swoja droga, niezla opcja, przynajmniej maja pelna rodzine) w zyciu bym nie odciazala ani z obowiazkow domowych, ani z opieki nad dziecmi. Tu nie chodzi o robienie na przekor, tylko o to, ze nie masz zadnego zabezpieczenia. A musisz je miec na starosc. Na dzieciach ciazy obowiazek alimentacyjny wobec rodzicow, ktorzy nie wypracowali emerytury (tudziez wypracowali taka, ze im sie budzet nie spina) takze tego... Poswiecac kariere dla potomstwa iest OK i z korzyscia dla tego potomstwa, ale do tego musi byc ogarniety facet (umiejacy np. zadbac o zabezpieczenie finansowe poswiecajacej sie zony, i dla symetrystow - w odwrotnym ustawieniu plci jest to samo). Brak ogarnetego faceta poswiecenie wyklucza, bo sie tym robi dzieciom pod gorke. Takze zainwestuj w swoja kariere kosztem kariery pana. On gotuje, sprzata, zajmuje sie dziecmi na rowni. Na poczatku bedzie ciezko, ale jak sie wyrobisz, nie bedzie Ci musial stawiac wakacji. Ze mu samem zarobki spadna, to raczej pewne, bo dzieci to dosc absorbujace zajecie suspicious No, ale o tym bylo myslec wczesniej i sie zenic, a nie jakies kocie lapy i kombinacje. Jesli nie wierzysz w siebie i jestes niepewna swoich racji - policz ile by placil kucharce, pani sprzatajacej, opiekunce dla dzieci, korepetytorowi i co tam robisz Ty, a on nie. To wszystko na pol - to tez powinna byc Twoja kasa i nalezy Ci sie jak kotu barf.
    • mgla_jedwabna Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 07:35
      Najpierw notować za co płacisz ty, za co on. Potem na tej podstawie do sądu i alimenty. Najlepiej podpuścic typach na zasadzie "wcale nie płacisz tak dużo, no za co niby zapłaciłeś, zrób listę". Typ oczywiście będzie się starał wykazać, jak to on się wykosztowuje. A ty będziesz miała argument w sądzie.
      • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:01
        Tak teraz autorka ma 3800 i utrzymuje Pana w sensie jedzenia chemia
        Po rozstaniu będzie miała pensje niech będzie te 1800 ,alimenty 1200 np mini.um plus 1000 z 500 plus razem 4000 zł
        Mając mieszkanie da radę się utrzymać, a alimenty bez skrupułów bym podnosiła, teraz też o 3000 bym wniosła
        • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:08
          Zazwyczaj jest tak że wydatki na jedzenie i ogólnie życie bez Pana drastycznie spadają...założę się że to on je najwięcej
          Zapisz dzieci na obiady w szkole a sama popracuj dłużej niech Pan sam ogarnie swoje wyżywienie skoro i tak krytykuje twoje ,jaki jest problem by zakupił i przywiózł Eko jedzenie na r osoby raz na tydzień, niech zakupi Eko mięso,ryby,warzywa,soki i zobaczy ile to wyjdzie,zadbalabym go na taki Eko rynek podpuscilabym go i oczywiście ON PŁACI
          • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:30
            Też tak myślę. Nagle okazałoby się, że zamiast eko chlebka wystarczy zwykły razowiec z pobliskiej piekarni i schodzą 3 bochenki na tydzień, a nie 6, pierogi czy placki ziemniaczane raz na jakiś czas nie są trujące, a gołąbki nie dość że smaczne, to wcale nie muszą być z eko kapusty.
            I tak z 3 tysięcy na samo żarcie robi się połowa.
            • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:49
              Dokładnie tak...
              Proponuję 1500 :4=375 zł
              On twierdzi że inne kobiety potrafią ok ,zastosuj dacie radę
              Zawies na drzwi lodówki to wyliczenie, włóż do koperty 375 zeta w niedzielę i dopiero w kolejna możesz włożyć drugie 375 zł
              Wszystkie rachunki wkladaj do koperty ,paragony policzka codziennie a jadłospis ustalaj ż nim i dziećmi w niedzielę..
              Oczywiście to razem z chemia ,ogranicz jej użycie do minimum
              Mam nadzieję,że takie rzeczy jak nozyki pasta do zębów dezodoranty pan kupuje sam??
              A drobne leki?
              Mój pierwszy mąż też twierdził że jestem niegospodarna bo nic nie mogłam zaoszczędzić...
              On opłacał tak jak twój czynsz,prąd i mieszkanie i samochód kt w tygodniu on jeździł...razem tylko w weekendy...ja kredyt jedzenie i dziecko...policzyłem,zapisywalam,bylo;jego nozyki (kup mi przy okazji idziesz do rosmana...),leki(Masz obok pracy apteke),inhalator dziecka(j.w.),jego szczoteczki, końcówki, deo, papier i tusz do drukarki ,baterie (jakoś zawsze ja),itp itp plasterki się skończyły zgłaszał...
              A potem jaką Ty niegospodarna...cóż policzyłem,pogonilam...nie dało się zmienić,do jego konta dostępu nie miałam też...
              • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:05
                A no właśnie, dużo zależy co się jeszcze mieści pod pojęciem chemia, same nożyki mojego męża do gilette kosztują jakieś 60zł.
                • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:07
                  A co do samego jedzenia, ja np. zjadam 2 kanapki, a on 5, ja jajecznicę z 2 jajek, a on z 5. Nie żebym biedakowi wyliczała, ale często tak te proporcje wyglądają smile
                  • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:26
                    No dokładnie...I jak miałam być gospodarna jak każda patelnię, szmatką i ręcznik musiałam kupić...A pan mąż miał na zajęcia sportowe,najnowszy laptop,gry,dobre buty,mi ledwo starczyło na wydatki domowe,które tak niezauważalne były...
            • opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:32
              Placków i pierogów to on kijem nie ruszy i będzie oburzony co to za obiad!
              • chatgris01 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:37
                Dałaś sobie wejść na głowę uncertain
                Dojrzałaś już do zmian?
              • cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:50
                Więc jakoś niespecjalnie mi cię żal, nie ma ofiar, ty ewidentnie jesteś ochotnikiem.
              • lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:58
                Ale jaki problem że nie ruszy,powiedz ,że na tyle ci starcza i na tym polega gospodarnosc...to nie niemowlaka by przejmować się jego dieta,zresztą jednodniowy post jest wskazany...
              • anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 04:50
                A takiego powiedzonka "nie chce- niech nie źre" nie znasz? Taki kawal był. A powiedzonko jest bardzo użyteczne w życiu codziennym, szczególnie dla przyzwyczajonych do obsługi jaśnie panów i niekiedy do słabo wychowanych dzieci.
                Polecam.
Pełna wersja