rosie Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:01 Przykro się czyt rady "zostaw go". Przecież dwadzieścia lat to nie były same złe chwile? Najłatwiej zostawić.... Trzeba wziąć exel czy tam zeszyt i notować wszystkie wydatki. Później można się dogadać. Wina zawsze leży gdzieś po środku. Najpierw trzeba spisać wydatki, sprawdzic co można poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:12 No tak tyle że autorka nie ma żadnych oszczędności ani nawet kapitału na emeryturę!! Pan ma oszczędności, i co miesiąc sobie dorzuca!! Uważasz że to ok? Pani jest sponsorem jedzenia Pana?masakra Owszem jak mają być razem to Pani musi odkładać na wszelki wypadek A jeżeli pan chciał konkubiny w domu częściej ż mniej absorbujaca praca to mógł jej płacić dodatkowe skladki zus Pan ma gdzieś, a dzieci zaraz wyjdą z domu na studia,wówczas konkubina rozrzutna,z mała pensja a potem emerytura będzie pomiatana dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:14 Co tu poprawiać jak pan odpada 3000 miesięcznie a Pani zero i jak jej zabraknie to prosi Pana i władcę o 100 zł A wymagania ma kosmiczne Eko Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:25 To jasne, ze on wydaje więcej. Wstydu nie masz, że wyciągasz po 100, 200 zł. Już lepiej, żebyś poprosiła o konkretny zakup, ale jak widać on i tak płaci za wszystkie większe zakupy, utrzymanie domu, wyjazdy, pewno samochód. To dużo więcej niż 3000 zł i może nie zaglądaj mu do kieszenie bo to nieładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:34 Nie no, absolutnie nie powinna zaglądać do kieszeni człowiekowi z którym ma 2 dzieci i żyje 20 lat pod jednym dachem. Powinna w milczeniu polerować panu zbroję, a w razie potrzeby uniżenie poprosić o zakup podpasek. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:56 Dlaczego wspólne życie jest dla was wspólnota wszystkiego? Może dlatego, że tkwicie w patriarchalnych związkach, w których mąż/facet zarabia więcej? I po prostu jest wam na rękę jak się "dzieli". Pieniądze to sprawa dość osobistą. Ja zarabiam i zawsze zarabiałam więcej od partnera. I nie wyobrażam sobie, aby zaglądał mi w portfel mimo 25 letniego związku i dwójki dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 08:58 Problemem nie jest to, kto zarabia więcej, ale że strona zarabiająca więcej miga się od wydatków na własny dom i własne dzieci, baaa... nawet na własne żarcie. Jeśli tak samo robisz, to pogratulować... Odpowiedz Link Zgłoś
baatexja Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:05 No ale to nie jest twój mąż i nie masz wspólnoty majątkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:52 U mnie jest róznie. Raz zaraobi wiecej mąż ( ma stły dochód) ale są takie miseice ze ja zarobie 3-4 razy tyle co on. Konto mamy wspólne. Wspólnie odkładamy kase, wpsólnie wydajemy. NIe mąz mi nie zagląda w protfel...tam mam wspolne pieniądze. Jak kupujmemy nmowy samochód czy meble to decydujemy razem, drobniejsze rzeczy nikt nie pyta...Dla mnie chore, ze ludzie ktorzy wpsólnie zyja, spią razem, dzieci wychowują razem żyja na zasadzie "wspóllokator". Zaden kutwa patriarchat. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:57 Pudło, to ja zarabiam więcej. I rozumiem, ze ktoś może być zwolennikiem rozdzielności, ale nie rozumiem takiego wydzielania sobie każdej złotówki, wykorzystywania słabszej strony przez silniejszą. Wspólne życie, wspólne dzieci, związek, do czegoś obligują. Zrzutka na wspólne życie i dzieci powinna być proporcjonalna do zarobków. Zwłaszcza, ze w przypadku autorki, to man bardzo kosztowne wymagania. Druga sprawa, to nawet przy odrębności finansowej, nie wyobrażam sobie zatajania dochodów przed partnerem. Przyznam, ze by mnie coś takiego bardzo dotknęło, to jak traktowanie partnera jak potencjalnego złodzieja, okazanie kompletnego braku zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:58 Miało być "to pan ma bardzo kosztowne wymagania". Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 11:16 I co z tego, że Ty sobie nie wyobrażasz? Przeczytałaś, co kobieta pisze? Ona że swoich pieniędzy kupuje panu jedzenie, zapewnia mu posiłki, wydatki na dzieci nie są równo podzielone...W życiu i w związku może być różnie, raz się zarabia więcej, raz mniej, innym razem wcale. A wydatki powinny być tak dzielone, żeby żadna strona nie była pokrzywdzona. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:10 cruella_demon napisała: > Powinna w milczeniu polerować panu zbroję, a w razie potrzeby uniżenie poprosić > o zakup podpasek. E.. jak jej nie starcza niech gospodarnie i bezkosztowo mchu używa. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:11 Racją jest że pan płaci więcej, bo ona do swojego dochodu doliczyła 500+ (to nie jej dochod) i wynajem swojego mieszkania, a mieszkają w mieszkaniu pana. Problemem są żenująco niskie zarobki pani, bo nawet jak od niego odejdzie to też nic nie odłoży. Bedzie się trzeba opłacić samej za mieszkanie, odejdzie z jej dochodu kwota wynajmu, a dojdą tylko alimenty, pan ma trójkę dzieci, zawrotne nie będą. Pani w dalszym ciągu nic nie odłoży. Dzieci sa juz duże 10 i 11 lat, więc to nie maluchy którym trzeba zmieniać pieluchy. Pani musi się wreszcie ogarnąć i zacząć zarabiać więcej, nawet kosztem spędzonego czasu z dziećmi, które też ojca mają. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:43 Jak nie będzie pana karmić to odłoży. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 10:04 Pod warunkiem, że będzie mieszkać dalej z panem, a pan będzie ponosił koszty takie jak teraz, pani za to ograniczy karmienie pana. Jak pójdzie na swoje to przy dwójce dzieci i dochodzie jaki ma musiałaby umiec rozmnażać pokarm, żeby odłożyć. Pani zarabia najniższą krajowa i tu jest problem. Z najniższej + 500Plus+ ewentualne alimenty nie odłoży, nie ma bata. Pani tez trochę manipuluje z tym co wsadza do wspólnego budżetu, bo 500+ nie sa jej dochodem, to pieniądze na dzieci i nie powinna tego liczyć, że to ona daje. Tak samo z wynajmem jej mieszkania, może go wynajmować bo mieszkają w mieszkaniu pana i on ponosi z tego tytułu opłaty. Pani musi otrząsnąć się i zacząć myśleć o sobie, bo za lat kilka jak dzieci dorosną, nie będzie 500+, pan może chcieć się wymiksować z układu. I zostanie sama, z marnym zarobkiem i się nie utrzyma jak będzie musiała opłacić swoje mieszkanie (dochód z wynajmu wtedy też jej odpadnie, bo wróci do swojego lokum). Pani musi o swojej przyszłości myśleć tak jakby była sama z dziećmi, bo obawiam się że jak dzieci wyfrunął to pan podziekuje pani za współprace. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 10:10 Sądzę, że jak dzieci zaczną być minimalnie samodzielne, to pierwsze co pan zrobi, to da chodu. A pani zostanie w czarnej doopie. Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 14:56 Chodziło mi o środki , którymi ja dysponuje Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 11:18 500 + to pieniądze na dzieci i Pani na dzieci je wydaje. Gdzie tu manipulacja? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:53 Proponuje odstawić panu eko żąrcie. Niech sobie sam kupuje jak ma takie fanaberie. Tak mieszkaja w jego mieszkaniu i Pan robi opłaty...ale juz żarcie, chemia i obługa dzieci ma free... Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:57 Jeszcze pranie i sprzątanie ma free. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:47 Jakie wieksze zakupy Pan robi?? Kurtke i buty na zime dzieciom??/ Przez reszte roku dzieciom sie nie kupuje ubran?? A jedzenie, a chemia?? Wszystkie naprawdy w domu Pani. Auto tankuje sobie sama Pani. Ogarnia dom, wspólne dzieci, gotuje- sorry ale skoro to układ "współlokatorzy z dziecmi" to Pani powinna to wycenić. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 06:59 Z drugiej strony - co miesiąc wywalasz na "bieliznę dla dzieci" 3800zl? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 07:17 A kto wywala? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 23:37 Te wyliczenia, co ona ma ile on może wydawać są takie same świetne, jak te jego ile wydaje ona. Ponoć gość wydaje "może 3 tysiące" i to są opłaty i coś z edukacji dodatkowej dzieci. Ok. Mieszkają w jego domu, a ona ze swojego ma przychód za najem- nie szkodzi, to jej przychód. Pan płaci za kurtki czy buty- a co on tam wiele zapłaci (2 rosnących przecież dzieci!). Pan płaci wyjścia- ale to przecież niewiele. Pan płaci wakacje- ciiiiiiszaaaa... Pan płaci ubezpieczenia- a ileż to ubezpieczenia?! (na 4 osoby, 2 mieszkania i dwa auta?! ktoś się głupio pyta?) Pan przecież też chyba tankuje swój samochód, nie słychać żeby pracował w domu- ale o tym ni dudu, za to pani wiemy że tankuje i to ją obciąża. I tak dalej, i tak dalej. Tak na prawdę, to mi autorki żal i wcale nie uważam, że facet jest do niej w porządku, ale jak czytam te ematkowe mundrości, to mi ziemniaki gniją w piwnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:36 Ubezpieczenie swoje ja płace. Ja jeżdżę za swoje do pracy, na zakupy, na zajęcia dodatkowe dzieci. Wychodzimy do kina taz na dwa mące. Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:37 Ubezpieczenie mojego mieszkania ja place Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:42 Mnie stać na auto za 3 tys a siostrze zasponsorowała za 17 bo jest samotna i jej nie stac Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:43 Zasponsorowała jej Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:44 I dodano, ze 9 tys jego zarobku podałam domyślnie, bo nie wiem ile zarabia właściciel firmy z 14 autami i 12 toma pracownikami Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 08:54 Hahaha i jak poprosiłam o to 100 to na paliwo chciałam to usłyszałam, ze rowerem tez można spokojnie dojechac😄 Odpowiedz Link Zgłoś
eowen Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 09:42 Samochody na pewno ma w leasingu. Natomiast przestań wyliczać, bo brzmi to co najmniej dziecinnie. Jesteś dorosła, prawda? To zacznij się tak zachowywać. Usiądźcie i spiszcie swoje przychody oraz wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:12 Twoim problemem w kwestii finansów są przede wszystkim niskie zarobki, chyba sama zdajesz sobie z tego sprawę skoro podajesz dochod razem z 500+ i dochodem z wynajmu mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 20:31 rada w stylu nie masz chleba jedz ciastka. Co ma zrobic autorka zwolnic sie np ze szkoly w ktorej pracuje i szukac pracy jako dwórka Glapinskiego? Dochody na poziome tych ktore ma autorka to problem polowy polskiego społeczeństwa (porównaj z medianą zarobków). Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:44 Zasądź alimenty i się wyprowadź. Taniej ci to wyjdzie niż karmić faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 09:56 Ibzrobisz placki ibpietogi on nie lubi,trudno zje homara i Eko łosośia,ja tam lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
eowen Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 11:25 A co z innymi wydatkami, o których nie piszesz? - jeśli mieszkacie w jego domu i on opłaca rachunki, to ma do tego jeszcze kredyt? BTW. rachunki za dom w kwocie 300 zł mc to byłoby marzenie, więc może jednak nie do końca jesteś świadoma, jakie to koszty? Prąd, gaz, woda, czynsz/kredyt/zarządca?, śmieci, podatek od nieruchomości, coroczne przeglądy? TV, internet, telefony? - BTW, kto ten dom urządzał? Za czyje pieniądze są kupione sprzęty? Jeśli chcecie coś kupić, to kto ponosi koszty? - samochód - ok, benzyna ty, a OC/AC, naprawy (mnie w zeszłym roku kosztowały kilka tyś.), opony, serwis? - wydatki okołomedyczne - leki, lekarz, dentysta, fryzjer? - prezenty - zarówno te dla dzieci (urodziny, święta), jak i w imieniu dzieci (imprezy urodzinowe), ewentualnie dla reszty rodziny - wyjścia - tj. kino, kolacje, obiady etc. - wydatki dziecięce "kulturalne" - zajęcia dodatkowe, kieszonkowe, sport? Czemu o tym piszę? Bo od kilku lat wspólnie z mężem prowadzimy finanse, więc dokładnie wiem, na co przeznaczamy pieniądze. I, oprócz jedzenia (na pewno nie w kwocie 3000 na mc - czy dzieci nie mają obiadów w szkole?), najwięcej pieniędzy idzie na takie mało określone rzeczy, o których nikt nigdy nie pamięta. Pomijam wakacje, bo to u nas znaczący wydatek Kto z Was rozlicza ulgę na dzieci? Na co ją przeznaczacie? Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:02 Mieszkamy w bloku, czynsz razem z kredytem to 1400 zł, prąd, woda nie wiem bo mi nie mówi,mieszkanie kupił urządzone i tak zostało od 10 lat nie ruszane. Ja maluje ściany za swoje, firany, koce, dodatki, dywany ja. Zakupy galeriowe ciuchowe dzieci ja, on kino raz na jakiś czas, dokłada na pół do imprezy urodzinowej, prezenty dzieciom ja. Paliwo ja, oc on Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:02 Leki dla dzieci ja, dentysta na pol Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:04 Plecaki szkolne przybory ja, on strój piłkarski ok 200 zł buty dwa razy do roku Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:05 Ulgę dostałam 500 zł bo pracowałam niecały rok, bo przez dea lata nie pozwalał mu pracowac Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:06 Wczesniej ulga szła na extrasydla dzieci typu laptop, iphone Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:08 Mieszkanie spółdzielcze, dał za nie wkład spółdzielczy 50 tys , resztę spłaca w kredycie z czynszem Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 05:43 Nadal nie masz pojęcia "ile woda" - u nas na 4 osoby opłat licznikowych i abonamentowych jest w sumie tysiąc złotych, a przy mrozach nawet więcej, bo dochodzi ogrzewanie. Opłacanie wakacji za całą rodzinę tylko raz w roku bez problemu dodaje średnio 1000 miesięcznie, wiem co piszę. Zgadujesz, szacujesz, ale masz takie samo pojęcie o kosztach po jego stronie jak on o Twoich, czyli żadne. Mówię Ci to, bo zakładam, że będziesz z facetem WRESZCIE omawiać problem, i jak zaczniesz gadać jakieś przegięte i oderwane od reala brednie to nic z nim nie dogadasz. Jedyna rzecz pewna to te tajemnice, bo jest bezdyskusyjne, że ukrywanie dochodów przed osobą, z którą się ma wspólne gospodarstwo i wspólne dzieci jest słabe i rokuje źle. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 06:50 Pełna zgoda. Jak policzyć wakacje całą rodziną (w sezonie z uwagi na kalendarz roku szkolnego) w wersji innej niż "na działce szwagra korzystamy z szopki co to ją jeszcze pradziad na cześć Sławoja-Skladkowskiego postawił", na na lekko tyle schodzi A jak doliczyć wyjazdy zorganizowane dzieci, jakieś ferie, jakiś długi weekend, to wychodzi 2x tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:16 Jezu kobieto podlicz to po prostu, bo nic z tego co piszesz nie wynika, to że malujesz mieszkanie też nic nie mówi, bo jeden maluje co roku, a inny raz na 10 lat, jeden drogą farbą inny tanią, jeden sam pomaluje, inny weźmie malarza, podobnie z całą resztą typu koc czy dywan, dalej piszesz - paliwo ty. No ale ile jest tego paliwa? Ile wydajesz? Cały czas tak piszesz, że nic z tego nie wiadomo i zawsze tak sztywno, przychodzisz od dentysty i po połowie, leki ty, on strój piłkarski, ty plecak...kto by to zapamiętał, macie nieprawdopodobnie sztywno ustalone kto i za co płaci, a kompletnie nie masz pojęcia ILE kto płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:39 Wiem wiem u nas nie ma pisania z ołówkiem i to jest problem. Po prostu ja muszę zacząć spisywać swoje bo On absolutnie nie informuje mnie ani o zarobkach swoich ani o wydatkach, to wielka tajemnica. Ale np potrafi kupić auto swojej siostrze np, nawet mi o tym nie mówiąc. Dlatego jedyne co mogę to zacząć spisywać własne wydatki. Dodam, ze kiedy nie pracowałam przelewał mi 3 tys i ja z tego opłacałam wszystkie rachunki i żarcie. Teraz zarabiam i chce żeby było wszystko co potrzebne i naprawdę, raz na msc, dwa poproszę o 100 w maxie 200 nigdy o wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:41 Niech sobie ma ile tam chce ale tez nie chce się czuć jak zebrak Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:15 Pisząc 3000 chodziło mi o ogarnięcie gospodarstwa domowego, nie tylko jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:17 Nie chce mi się czytać szczegółów, za bardzo dołujące. Nie wiem więc, czy w razie czego masz się gdzie podziać z dziećmi, bo ten związek ewidentnie turla się po równi pochyłej. Piszesz, że opłaca rachunki - są dość wysokie, więc zakładam, że w grę wchodzi kredyt. Pytanie - na czyje mieszkanie, bo raczej nie na wasze wspólne? jeśli tak - to nie powinno to być uwzględniane, bo pan buduje własny majątek. Na razie zrobiłabym podsumowanie wydatków domowych, z tymi na dzieci i zażądała wpłacania połowy na nowe, wspólne konto. Jeśli pan się nie zgodzi, to będzie to czytelny sygnał, że nie postrzega was jako związku czy rodziny i że niespecjalnie mu zależy. Nie widzę tu rozwiązania, poza terapią/mediacją rodzinną. Jedynie ktoś z boku jest w stanie dotrzeć do niego argumentami, czy znaleźć kompromis. Pytanie czy jemu w ogóle na tej rodzinie zależy? Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 15:21 Mieszkanie jest jego. Na rodzinie mówi, ze bardzo mu zależy ale uważa ze trwonie pieniądze i jestem niegospodarną, rozrzutna Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:18 Na rodzinie mu zależy?To dlaczego nie ożenił się z Tobą przez 20 lat??? Dlaczego nie dba o wysokość twojej emerytury? Dlaczego macie osobne rozliczenia Masz do dyspozycji 3800 ?świetnie bądź gospodarna jak on by chciał Przeznacz ż tego 1000 zł na konto oszczędnościowe (broń boże mu nie mow,on też ci nie mówi ile zarabia i ile oszczedza),1200 na wyżywienie trudno da radę oszczednie lub wykup dzieciom obiady w szkole i jeszcze mniej 100 na chemię, czyli 2800-1200-100=1500 Wyznacz limit miesięczny 150 zł na odzież na osobę, tzn ty i 2 dzieci czyli 450 zł, pozostaje 1050 minus 100 na leki j.w. Resztę też staraj się oszczędzać Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:19 Buduj swoje oszczędności a zacznie cię szanować Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:35 Dziękuję naprawdę Twoja wypowiedz dodała mi otuchy Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 11:24 Na rodzinie mu zależy? Może na dzieciach. A z Ciebie jest ofiarą z własnej woli. Tkwisz w ciemnej du... I zaczynasz się w niej urządzać. Dla mnie to chory układ. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:33 wręcz mężowi w listopadzie 2000 zl i powiedz ze ma za nie oganiać wszystkie wydatki związane z prowadzeniem domu i utrzymaniem rodziny, bo zgadzasz się z nim ze sobie nie radzisz. Niech ci pokaże jak to się robi Pod koniec miesiąca poproś o rozliczenie i skomentuj że skoro sobie radzi a ty widzisz pewne możliwości zrobienia oszczędności więc w następnym miesiącu wystarczy pewnie nawet mniejsza cześć twojej pensji. Resztę z pensji odkładaj jako poduszkę finansowa Zobaczy że mąż szybko Ci jednak zmądrzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:37 😁😘 Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 17:54 panowie jak twój partner często nie zdaja sobie sprawy ile kosztuje utrzymanie rodziny, ale szybko wraca im poczucie realności gdy musza ogarnąć wydatki całosciowo. Skuteczność metody gwarantuje, moja mama przed laty tak wyleczyła mojego tata z gadania o niegospodarności Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 28.10.19, 23:22 Moj maz tez mi kiedys zarzucil, ze za duzo w jego mniemaniu wydawalam na jedzenie. Od tego czasu (kilka lat) on robi zakupy spozywcze i zle mi z tym nie jest. Ja tylko robie liste czego potrzebuje Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 01:48 To samo miala moja mama z ojcem. On ciagle wyrzekal, ze ona duzo wydaje, wiec sie zbuntowala i powiedziala, ze w nastepnym miesiacu on odpowaiada za rachunki. Pieniadze skonczyly mu sie w polowie miesiaca i juz wiecej nie bylo slowa o niegospodarnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 05:03 Osobiście tak zrobiłam lata temu, z moim całkiem ugodowym (obecnie) w zakresie pieniędzy mężem. Panowie po prostu wychodzą z domku od mamusi, gdzie jedzenie się bierze nie ze sklepu, tylko co najwyżej z lodówki, a właściwie to z pieca lub z talerza na stole. Mam, jak się później okazało, faceta kompletnie nie czepiającego się pieniędzy, a też mu się początkowo wydawało, że co jak właściwie z tymi pieniędzmi do diabła robię??? Wystarczyło zacząć go brać do marketów na zakupy. Brałam pod pretekstem, że przecież ciężkie i musi pomóc. Brał więc udział w ładowaniu koszyka, czyli w wybieraniu. Za każdym razem pod kasą pytałam tonem quiz/wyzwanie: no, to za ile obstawiasz że są te zakupy? Początkowo potrafił powiedzieć 150 zł przy zakupach za 400. Przeżył szok. Jeszcze długo zaniżał 400 na 320, a 500 na 400. Także tego. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 05:18 Przeczytałam cały wątek, kilka spraw jest naraz. Po pierwsze ani on nie wie na co wydajesz ani Ty nie wiesz. On podlicza Ci wydatki od czapy, ale Ty jemu też. Nie ma opcji, żeby mu wychodziło średnio 3 tysie/msc biorąc wszystko, co tu i tam wynikło z Twoich informacji (samo tankowanie samochodu, które u Ciebie jest wliczone do wkładu a u niego nie, potem wakacje i wyjścia (OMG!!!, czy wiesz jakie to kwoty?) potem inne dla ematki "drobne", o których wiem, że drobne nie są. Dlaczego to piszę? Bo wygląda na to, że chcesz coś z facetem załatwiać a nie się wyprowadzać, co Ci wprost zalecono, ale napisałaś, że nie. Więc jak tak, to musisz wiedzieć o czym mówisz, jak będziesz z nim rozmawiać. Zaczniesz gadać głupoty, to i Twojego problemu nie uda się poważnie przedstawić. Jedyna szansa- POLICZYĆ. RAZEM. Jak to się nie uda, to rzeczywiście marne szanse na rozwiązanie problemu. Za późno na komentowanie, że kanałowy masz ten układ, chociaż masz. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że od 20 lat de facto jestem z kimś rodziną i nic nie jest wspólne. Tak, to mi zalatuje przemocą. BTW, obowiązki też nie są wspólne, bo są głównie po Twojej stronie, prawda? I ostatnia sprawa: masz goovnianą wypłatę i powinnaś zadbać o swój rozwój zawodowy, NATYCHMIAST. Ja akurat mam taką strategię, że ja bym owszem oszczędziła, ale nie ku zadowoleniu pana ani żeby jemu coś udowodnić, tylko na swoją edukację. Kurs, język- co by moim zdaniem rokowało na rozwój zawodowy i poprawę zarobków, nawet niewielką i w dłuższej perspektywie, ale nic by mnie nie powstrzymało przed ogarnięciem sobie lepszej roboty, a już na pewno nie koszt kursu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 06:54 3800 m-cna chemię, żarcie i ciuchy? Odpowiedz Link Zgłoś
korniz Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 08:58 my mamy tyle dochodu co twoja pensja.Na 4 os i jeszcze odkładamy ok 1000.Starcza nam na życie z opłatami 3 tys.I niczego nam nie brakuje mamy domowe posiłki,ubrania,samochod 4 pokoje kilka wyjazdow w ciągu roku wczasy wycieczki.,zaplacone rachunki ,zero kredytu ,czy dlugu.Gdybyśmy mieli 10000 dochodu to byśmy 7 tys odkladali co miesiac.I miałabym problem je wydać ,bo jestem nauczona innego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 09:44 🤣🤣🤣👑 Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 09:47 A skad masz mieszkanie?kredyt ,czynsz i opłaty za 72 m wynoszą w naszym przypadku prawie 2800,a to podwarszawska miejscowość,wiec jest i tak taniej.na szczęście mamy drugie mieszkanie,którego wynajem pokrywa nam te koszty w ponad 50% Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 09:50 No i jakie wakacje macie?jakos my na dwa wyjazdy w roku potrzebujemy ok 15-20tys i to nie sa hotele 5*.za same bilety na ferie zapłaciłam na 4 os 2900,a dwa razy tyle pójdzie ns miejscu.ludzie różnie żyją,różne maja wizje swiata,ale utrzymać 4 osob za 3 tysiące na godnym poziomie się nie da Odpowiedz Link Zgłoś
korniz Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 11:05 mieszkanie kupilismy 20 lat temu kosztowalo 45 tys takie wtedy u nas byly ceny na slasku z wielkiej plyty,szwedzkie .Blok niski ok 40 lat ma,budowali je w czasach gdy na slask sprowadzano gornikow.Nawczasy jezdzimy z pomocą voucherów Darmatur .Na osobę wychodzi zależności od terenu-w tym roku byliśmy w Cieplicach w trójkę. 546 na os z wyżywieniem.Pojechaliśmy pożniej na wycieczkę do Słowenii 900 na os. Dzieci nie jechaly ,bo nie chcą cały dzień łazic.Między czasie wycieczka z kościoła na Mazury,z pracy do Zakopanego.Szukamy zawsze tanich okazji.Wiadomo ,życie w małym miasteczku to jest inne życie,ale chyba ceny w marketach te same-ja chodzę do Kauflandu.Rzadko chodzimy do knajp,do galerii wcale-nie ciągnie mnie.Mam super ciucholandy koło domu-cena za kg max 30 zł i codziennie spada aż do 6 zł za kg.Nowe też kupuję ale to na okazje. Zadawalamy się tym co jest. Odpowiedz Link Zgłoś
forumologin Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 09:06 zyc nie umierac! Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 11:30 A widzisz, a A Warszawie wtedy mieszkanie kosztowało 3 razy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 11:28 Może kluczowe jest to, że nie macie kredytu? To, że Ty odkladasz, to nie znaczy, że inni są niegospodarni. W naszym przypadku sam psycholog, psychiatra i leki to wydatek ponad 1000 złotych miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
korniz Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 01.11.19, 19:55 W Warszawie zaś zawsze były i są wyższe pensje.U nas w małych miastach na ślasku pensje to granice 2-3,5 tys i to po studiach.Chyba ,że ktos ma wyższe stanowisko,ale to kilka osób w firmie. Po opłaceniu rachunkow srednio 1200 zł,,jedzenie tyle samo ,często trzeba nałożyć limity aby odłożyć na bok te 1000.Te 1000 m-c jak sie uda- to na wakacje,remont ,nie przewidziane wydatki itp Lubimy mieć poduszkę finansową nawet kosztem zapisywania wydatków.Pewnie w Warszawie miałabym inne pieniądze ,inny prestiż,wymagania-nie wiem.Może to tylko charakter? Wiem jedno pieniądze trzeba umieć mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 09:59 ale co mamy oceniac? przemoc finansowa i tyle. jestescie małżeństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 11:04 Nigdy nie rozmiałam, nie rozumiem i nie zrozumiem ze rodzina, która jest dobrem wspolnym rozróżnia " moje ", " Twoje ". W zdrowych relacjach taki układ nie ma racji bytu i prowadzi do " wyrzygiwania", przemocy ekonomicznej, nierownomiernisci, poczucia bycia lepszym/ gorszym A sztywne sztuczne podzialy prowadza do rozbicia więzi Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 11:35 Też tak uważam, plus zatajanie dochodów, wielkie tajemnice. Dla mnie kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 18:13 Ale jak 20 lat kobieta to toleruje to chyba już nic nie uda się jej zmienić Choć znam przypadek,że facet kiedy na stół rxucono pozew rozwodów ,b mocno się ogarnął,ślub też ogarnąć mu Odpowiedz Link Zgłoś
opiekunmedyczny Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 20:10 Dziewczyny już konkluduja , ja jestem ofiara, tzn psychologiczna,poddałam się przemocowcowi emocjonalnemu i mam co chciałam. Poswiecilam dużo bo wierzyłam w chlopa, bo kochałam nad z.ycie ale on ma mNie w garści emocjonalnie. Wszyscy to widza i jego rodzina i nasi prz .yjaciele. Jestem rozrzutna, zgadza się ale jestem tez kontrolowana we wszystkim co robię. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 20:52 Kobiety b późno,zbyt późno zaczynają myśleć o sobie, zamiast o innych,niestety mężczyzna potrafi nieraz wykorzystywać kobietę pod hasłami,,rodzina jest dla mnie ważna,, ty jesteś rozrzutna,czy inny zarzut, Konkubinat wyklucza rezygnację z pracy,niestety na to może sobie pozwolić tylko żona,a i to jest ryzykowne W razie jego śmierci nie masz jego emerytury, renty po nim,mają dzieci ,też to pierwsze,dziedzicza dzieci,wszystkie jego dzieci,nie tylko wasze wspólne Pomysł w jakiej jesteś sytuacji w małżeństwie mieszkanie które kupił byłoby wspólne... Najlepszy mąż może odejść do innej ,a co dopiero konkubent z którym się średnio układa... Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 29.10.19, 20:54 Swoją drogą ciekawe co by zrobił gdybyś mu powiedziała,albo bierzemy ślub i mamy wspólne konto,wspólne pieniądze i wspólne decyzje albo wyprowadzam się z dziećmi do swojego mieszkania i składam pozew o alimenty Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 30.10.19, 00:24 pewnie pomógłby jej się pakować Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 05:37 to to trzeba było min 10 lat temu powiedzieć teraz to wypadnie komicznie Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 08:39 Doszło do takiej sytuacji bo doprowadziliscie do niej na początku, nie było jasnych oczekiwać, granic celów. Teraz też nie zbierasz informacji tylko wyciągasz co raz to nowe kwestie i nadal nie wiesz ile i ja co jest wydawane miesięcznie, polrocznie, rocznie. I jesteś sztywna do bólu, w związku takie metody działają odstraszająco Odpowiedz Link Zgłoś
ana119 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 08:43 Zacznijcie chodzić gdzieś razem żeby przegadać to co jest ważne na codzien. Rozmawiać ale trzeba się do tego przygotować, zebrać finanse do kupy Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 10:05 Bo na początku pani nie chciała być pazerną materialistką, lecącą na jego pieniądze Cóż za głupotę się płaci, nie ona pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 31.10.19, 11:37 Akurat uważam tak samo. Mąż zarabia 4 razy więcej, ale ja w pierwszych latach po porodzie pracowałam na pół etatu, a drugie pół etatu obrabialam w domu: zajmując się dzieckiem, gotując itd. Później pracowałam na etat, dorabialam, założyłam hodowlę psów, która też wreszcie przyniosła jakiś dochód. Był też czas, kiedy nie mogłam pracować że względu na stan córki. Przez ten czas mieliśmy wspólne konto, razem rzadzilismy każdym groszem. Tak jak napisałam wcześniej, w związku z pracą i z pieniędzmi może być różnie, ale jak się dba o siebie wzajemnie, wszystko można poukładać. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Jego przemoc finansowa czy moja niegospodarno 01.11.19, 21:07 wiesz, to nie chodzi o wspólne konto. Mogą być dwa oddzielne konta, albo pięć- ale budżet jest wspólny, pieniiądze są nasze- rodziny a nie każdego z osobna. Dla mnie kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś