agnstep
28.10.19, 10:25
Mamy problem z kolegą córki. Chłopiec w II klasie się przed nią obnażał - została zawiadomiona dyrekcja, chłopiec nie chciał się przyznać, posądzano córkę o kłamstwo. Dopiero gdy druga dyrektorka przytomnie postraszyła go, że w szkole jest monitoring i wszystko sprawdzą, chłopiec się przyznał. Był płacz, wzywanie rodziców, rozmowy i sprawa ucichła. Do czasu. Teraz córka jest w III klasie i znów doszło do akcji z obnażaniem - tym razem też przed koleżanką córki. Do tego chłopak boleśnie ją podszczypuje w pośladki. Ja już nie mam siły - pewnie znów będą rozmowy, itd. a za jakiś czas problem wróci w jeszcze gorszej formie. Nie chcę iść na wojnę z dyrekcją bo szkoła jest ogólnie fajna i córka ją uwielbia - problemem jest tylko ten chłopak. Zawiadomiłam dyrektorkę ale sama już tracę wiarę że mogą cokolwiek jeszcze zrobić. Córka też nie wierzy "pani nic nie zrobi, on się nie przejmuje..." itp. Co robić w tej sytuacji droga emamo?