mama-ola Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 12:04 Ha, a lapbooka pomagałaś robić? To dopiero jest czasochłonne. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 12:13 Mój robił lapbooka na lekcji-czyli da się. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 12:44 i jeszcze jedno, najgorsze z tego wszystkiego są czasochłonne i nikomu niepotrzebne prace plastyczne, techniczne, jakies wycinanki i inne plakaty. zmarnowane wieczory i weekendy, czesto jest to praca w parach, nie ma jak tego zorganizowac, bo dzieciaki i rodzicie nie zawsze sa w stanie sie do siebie dostosowac. Odpowiedz Link Zgłoś
pole_koniczyny Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 13:29 No ja pamietam, ze za moich szkolnych czasów tez tak było. Tylko ja w piątej albo szóstej klasie uczyłam się sama i sama planowała sobie prace. Wyłom wychowawczy stanowiły prace plastyczne, które w 90% robiłam sama, ale jak się trafiło cos do zrobienia akurat na weekend wyjazdowy to mama mi pomagała (tak, robiła za mnie żebym ja w tym czasie ogarnęła angielski albo matematykę). Jak miałam wyjazd na weekend zaplanowany z rodzina to starałam się odrobić wszystkie lekcje na bieżąco czyli zadane danego dnia robiłam danego dnia. Z piątku na poniedziałek rzadko cos było zadawane bo lekcje się nie powtarzały, ale jeśli już to na ogół to na ogół zdążyłam machnąć zaraz po szkole zanim rodzice wrócili z pracy i wyjeżdżaliśmy. W przypadku bardzo zajętych tygodni odpuszczałam czasem (nie często) zajęcia dodatkowe jak jakieś kółko zainteresowań żeby skupić się na przygotowaniu do sprawdzianu. Ogólnie prac domowych zawsze było dużo i zawsze wyjazd na weekend z rodzina był trochę stresem. Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 16:41 Mój jak był w 3 gimnazjum to wychaftowałam mu makatkę żeby miał więcej czasu na naukę i granie na kompie w ramach relaksu. Przyznaję się. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 05.11.19, 12:30 Podziwiam. Ja bym raczej powiedziała nauczycielce co sądzę o zawarcaniu czterech liter haftowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 00:07 "Mój jak był w 3 gimnazjum to wychaftowałam mu makatkę żeby miał więcej czasu na naukę i granie na kompie w ramach relaksu. Przyznaję się." Ja malowałam Piłsudskiego na Kasztance, Kasztanka wyszła cudniejsza niż była w rzeczywistości U nas coroczny wysyp plakatów i przeróżnych konkursów ogólnoszkolnych. Moje dzieci niezbyt wyrywne, ale w końcu okazuje się, że 6 by się przydała, bo większość klasy już zdobyła, a i punkty + do zachowania, no i żeby nie wyjść na lenia i olewacza oraz łosia co to 6 nie chce zdobyć łatwym sposobem (aż zgrzytam zębami, gdy widzę te 6 za plakaty). Ale i tak najbardziej wkurzają mnie 'referaty' z przyrody, biologii, geografii, pisane w wordzie z mnóstwem zdjęć, które trzeba wydrukować, jakby nie można było na pendrajwie przynieść. Zwykle to praca kopiuj-wklej, dzieci materiału nie przerabiały w szkole, jakieś od czapy tematy, dziecko w 4 klasie jeszcze sobie nie radzi wystarczająco dobrze z obróbką worda, więc matka pomaga, no bo co zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 00:24 ga-ti napisała: > "Mój jak był w 3 gimnazjum to wychaftowałam mu makatkę żeby miał więcej czasu n > a naukę i granie na kompie w ramach relaksu. Przyznaję się." > > Ja malowałam Piłsudskiego na Kasztance, Kasztanka wyszła cudniejsza niż była w > rzeczywistości > Ale Wam zazdroszczę talentów ! Jak moje dojdzie do tego etapu to mogiła 😆 Przyznaje sie, ze w 7 klasie zwinęłam koleżanki mamie serwetkę z telewizora na ocenę ale potem oddałam! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 13:50 O Jezu, praca w parach/grupach w czasie pozalekcyjnym... nawet mi nie mów... jeszcze "najlepiej", gdy te pary/grupy wyznaczy nauczyciel odgórnie nijak nie trafiając w możliwości logistyczne kogokolwiek To jest porażka i pomysł tak durny, że słów brak. Odpowiedz Link Zgłoś
pole_koniczyny Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 20:53 Ja w ogóle nie jestem przeciwna pracom domowym, ale na pewno bym postulowała uregulowanie ich. 1. Prace na plastykę czy technikę powinny być wykonywane wyłącznie w klasie, zakaz zabierania do domu. Nie ma żadnej możliwości weryfikacji, czy dziecko zrobiło je samo. Można rozwijać u dziecka małą motorykę decydując się na krótsze projekty, do zrobienia w 2-3 lekcje. A takie rzeczy to jest największy pożeracz czasu domowego. 2. Zakaz zadawania prac domowych na weekend. Jeśli mamy polski w piątek i poniedziałek, to praca domowa powinna być sprawdzana na kolejnych zajęciach. Weekend powinien być do nadrobienia tego, czego nie zdążyło się zrobić na bieżąco. 3.Nauczyciele powinni ze sobą współpracować i ustalać terminy prac klasowych tak, żeby jedna klasa nie miała w ciagu tygodnia pięciu bo nauczyciele się zorientowali, że zbliża się koniec semestru i mają za mało ocen. Niby w regulaminie stało jak byk, że maksymalnie jedna klasówka na dzień i trzy na tydzień (to i tak dużo), a nikt tego nie przestrzegał. 4. Im dziecko starsze, tym więcej rzeczy powinno się odbywać na zasadzie projektów, które wymagają od ucznia samodzielnego zaplanowania pracy w ciągu miesiąca/semestru itd. U maluchów to nie zadziała, ale u nastolatków już tak. Moje liceum tak wyglądało - bardzo mało prac domowych z lekcji na lekcję, ale jasny grafik prac na cały rok, które musiałam oddać na różnych etapach nauki. Jak się zbliżał weekend wyjazdowy to wiedziałam, że w tygodniu trzeba dłużej posiedzieć. 5. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 20:57 ad. 1 dokładnie tak. Po dwóch miesiącach nauki moje dziecko ma 9 ocen z plastyki za 9 prac plastycznych. Świat by się nie zawalił gdyby na koniec semestru miało ich połowę mniej niż będzie miało a prace były wykonywane w szkole. Dlaczego makiety komórki czy lapbooka nie mogą robić na plastyce czy technice choćby przez kilka lekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 21:09 Bo brak miejsca do przechowywania. Po zabraniu do domu będzie dramat 1/3 zginie, 1/3 zostanie zniszczona w drodze, 1/3 zrobią rodzice za dziubdziusia i ematka bedzie bić pianę. Odpowiedz Link Zgłoś
pole_koniczyny Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 21:12 Bez przesady, jakby trzeba było to miejsce w szkole by się znalazło. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 21:57 Ale oni absolutnie nie mają tego zabierać do domu. Jak jedna klasa robi makiet inna może malować pejzaż zajmujacy tyle co miejsce w teczce...przynajmniej byłaby jasność co do tego kto robi prace. ... Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 22:13 Moje ma dwie oceny z plastyki i dwie z techniki. Żadnej pracy nie przynosi do domu - chyba że po skończeniu, żeby pokazać Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 04.11.19, 22:55 moje z tych przedmiotów ma kilka ocen, prace są. Za to z angielskiego nie ma żadnej oceny. Był sprawdzian, była już nawet jakas poprawa tego sprawdzianu, są prace domowe, codziennie insta.ling jest, ale kobita nie sprawdza, ocen nie stawia. Wkurza mnie to. Nie wiem w gruncie rzeczy jak dziecku idzie z tego angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 05.11.19, 12:33 Zasadnicze pytanie brzmi - po kiego w ogóle robić makietę komórki ( WTF ? ) ? Ktoś nie wie jak to wygląda ? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 05.11.19, 12:47 a to już insza inszość ale jak tak bardzo chcą żeby dzieci to robiły to proszę bardzo niech robią w szkole a nie tracą bez sensu czas wolny w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
pole_koniczyny Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 05.11.19, 14:25 W młodszych klasach ta technika ma sens bo wyrabia palce, ogólnie sprawność motoryczna. W starszych tez może uczyć przydatnych rzeczy, ostatecznie guzik czasem przyszyć trzeba albo cos przyfastrygowac. Plastyka moim zdaniem powinna być lekcja z elementami historii sztuki czy jakiegoś kształtowania wrażliwości na otaczająca przestrzeń, a nie wyłącznie rysowania pastelami. Ale zdaje sobie sprawę, ze nauczyciele pewnie nie są do tego przygotowani. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 05.11.19, 15:34 pole_koniczyny napisała: > W młodszych klasach ta technika ma sens bo wyrabia palce, ogólnie sprawność mot > oryczna. W starszych tez może uczyć przydatnych rzeczy, ostatecznie guzik czase > m przyszyć trzeba albo cos przyfastrygowac. Niby tak ale skoro program jest tak przeładowany, dzieci obarczone tyloma obowiązkami że z czegoś trzeba zrezygnować. Czas nie jest z gumy. Co by nie mówić plastyka itp powinny być pierwsze do odstrzału. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 01:58 Nie, pierwsi do odstrzału to powinni być ludzie, którzy sugerują odstrzelenie tych żałosnych resztek edukacji kulturalno-artystycznej, jakie jeszcze się cudem w polskich szkołach uchowały. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 06:40 Wielki paradoks - z jednej strony „powinni uczyc rzeczy praktycznych!” Z drugiej najchetniej by plasyke muzyke prace techniczne i wf odstrzelili... gdzie logika to SA wlasnie umiejetnosci praktyczne w zwyklym zyciu i dla rozwoju czlowieka bardziej przydatne niz czytanie 7latkom Kto ty jestes Polak maly Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 08:29 Ichi to tylko po czesci paradoks, bo niestety te przedmioty w obecnym ksztalcie sa prowadzone bardzo bardzo niechlujnie. Nie znam nikogo kto na plastyce nauczyl sie rysowac czy malowac, a nawet na youtube mozna obejrzec wiele filmikow, w tym dla dzieci, jak fajnie tego uczyc. Projekty powinne byc prowadzone w szkole nie w domu, w naszej szkole tak to wyglada. ( prywatna) Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 08:44 mnie na pewno zle tej plastyki uczyli tj albo byla historia sztuki (te 3 kolumny) albo dawali kartke farby i temat "wakacje" - bardziej ta plastyka to byla nauka wykonywania polecen niz rozwoj tworczy czy techniki. z perspektywy podejrzewam ze to taka "klasyczna" szkola. siedz obserwuj maluj musisz do wszystkiego dojsc sam - nie nie powiem ci ze jest roznica czy mokre na suche czy mokre na mokre musisz sam( w efekcie wszystkim wychodzila szarobura plama). a i nie zapomnij ze CALA KARTKA ma byc zamalowana (tyle ze nikt nie powiedzial mi przez 8 lat ze tlo maluje sie najpierw a nie na koncu. pewnie dlatego ze trzeba by poczekac az wyschnie a lekcja ma tylko 45 min) i TO jest bez sensu zgadzam sie wiecej sie czlowiek w 5min crafts nauczy niz przez rok. jedyne co ci mowia to ze zolty z czerwonym daje pomaranczowy itd ale to kazdy sam na etapie pprzedszkola juz odkryl. nie ma nauki techniki a akwarela ktora dzieci katuja cala szkole to wylacznie triki na ktore masz male szance wpasc samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 11:49 ichi, zgadzam się z powyższym Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 12:36 Ja plastykę w szkole podstawowej pamiętam slabo. Właściwie to tylko dwie pracę. 1..Jakos jeszcze w kl 1-3 zrobić z pudełka po butach domek dla lalek. Pamiętam że wyszedł super. Był taki śliczny że trafił na jakiś konkurs czy wystawę a ja gorzko płakałam bo chciałam mieć go w domu do zabawy. Oczywiście ten domek zrobiła mama bo mnie to w ogóle nie szło. 2 wystrugać łyżkę z kawałka ( dość dużego ) drewna. Jeśli komuś się zdawało że 10 czy 11latek zrobi to sam to grubo się pomylił. Mnie na jakiejś maszynie ta łyżkę zrobił taty pracownik. W LO to już w ogóle była farsa. Trafiła się jakaś nawiedzona nauczycielka artystka zadająca pracę pt jestem źdźbłem trwały albo mała niebieska kuleczka. Odesłałam te prace nieomalże na przystanku w drodze do szkoły. To i tak nie miało żadnego znaczenia bo potem pani stawiała z plastyki taka ocenę jaka wychodziła ze średniej ocen z pozostałych przedmiotów. Lepiej pamiętam technikę w podstawówce. To już w ogóle były jaja. Pamiętam makatkę, dywanik czy jak to zwal. Trzeba bylo kupić takie jakby mini krosno i przesyłać przez to kolorowe nitki. No bomba, z pewnością dzięki temu będę zajmować się hobbystycznie produkcja dywanów. Było też robienie na drutach szalika. Upitulilam coś z wełny która była żółta a po moich próbach zrobiła się czarna. Skończyła babcia. Nigdy więcej drutów w ręku nie miałam, żyje i mam się dobrze. Robiliśmy też surówkę z marchewki. No rzeczywiście, szkoła jest niezbędna do nauki ścierania marchewki. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 18:40 Wiesz, ja historię w szkole podstawowej pamiętam słabo - trafił mi się nauczyciel, który nie potrafił zainteresować przedmiotem, coś tam smędził monotonnie pod tablicą, a klasa większość czasu robiła co chciała. Przydatnej w życiu wiedzy z jego lekcji nie wyniosłam żadnej. Mimo to nie postuluję odstrzelenia historii jako przedmiotu. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 05.11.19, 15:27 Dziecko lepiej zapamięta co w tej komórce jest jeśli wykona wszystkie elementy niż jeśli tylko zobaczy obrazek. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 13:14 Nie jest to tez jakas tragedia. Bierzesz pudelko (to bedzie sciana komorkowa malujesz na zielono) do tego wrzucasz Foliowy worek (blona) w nim cos co mniej lub wiecje przypomina plstydy (kulki), mitochondrium (Robisz z playdoh), aparat golgiego (wstazka) wakuole (najlepiej kulka z woda w srodku) wiecej wstazki innego koloru, jadro (moze byc kulka ambitni robia z playdoh) to wszystko zalac zelem przezroczystym albo zelatyna) W nocy tezeje jesli uzylaz zelatyny Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 13:16 Albo alternatywnie idziesz do pasmanterii i kupujesz guziki wstazki cekiny i brokat i tylko wymyslasz co jest co reszt jw Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 13:38 Ludzie są kreatywni, więc w internecie są setki pomysłów z całego świata (zadanie chyba popularne) jak to zrobić. Można zrobić jadalny model, nic się nie zmarnuje Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 15:15 Czy wy naprawdę nie rozumiecie, że tu nie chodzi o to, czy to się da zrobić (tak, da się), tylko że takie zadanie nie jest jedno jedyne na cały tydzień, tylko cały czas coś? I że dziecko traci masę czasu na zajmowanie się takimi projektami - tu pół godziny, tu 20 minut, a jeszcze wizyta w pasmanterii/papierniczym po surowiec, a szkoła oczekuje, że to normalne, że uczeń będzie tak spędzał niemal każde popołudnie? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 15:23 co gorsza niektórzy rodzice uważają, że to normalne....szkoda dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 15:38 No ba - jeszcze w dodatku sądzą, że jeśli komuś to przeszkadza i chciałby w czasie wolnym dla dzieci - no cóż - czasu wolnego , to widocznie dziecko ma za głupie na edukację, brak mu umiejętności organizacyjnych, no i w ogóle to godne potępienia, że ktoś nie chce być stachanowcem Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 16:30 Owszem, u mojego syna to przede wszystkim brak umiejetnosci organizacyjnych. Wczoraj miał zadan na ok. pół godziny (lekkim twistem) - to chyba nie jakiś hardkor? W domu byl.po.lekcjach o 15.30 (godzinę po szkole rżnął w karty z kolegami ), a zabral się za odrabianie lekcji o 21.30... Specjalnie wczesniej nie przypominalam, nie naciskalam,czekalam, az sam "nabierze chęci", no i odpocznie po szkole, ale w końcu musialam.kawalera przywolac do porządku . No i byl.protest, bo jak to tak? Przeciez to jego święty czas na czytanie, a ja mu każę lekcje odrabiać Zupełnie nie widział korelacji między swoim.zachowaniem a jego konsekwencjami Ech, może wyrośnie... Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 17:02 Ciekawe jak spodobałby się Wam model taki, gdzie jest zero prac domowych, dwa duże sprawdziany w semestrze zapowiedziane na początku roku, wraz z podaniem zagadnień i 2-3 niezapowiedziane kartkówki. Sprawdzian do poprawy dokładnie dwa tygodnie po oddaniu, kartkówki bez popraw, jeśli zgłosi się nieprzygotowanie to nauczyciel w dowolnym momencie może zrobić sprawdzian lub odpytać, żeby był element zaskoczenia. Prace plastyczne i techniczne tylko w szkole, uczeń musi tak zaplanować pracę, żeby wyrobić się w wyznaczonym czasie, jeśli się nie uda to oceniane jest to co powstało, bez płakania, że dwója z techniki zepsuje średnią. Nauczyciel robi swoje, dzieci ćwiczą na lekcji, a jeśli komuś trzy przykłady nie wystarczą no to trudno. Na zebraniu informacja (nie prośba czy groźba), że dziecko zbyt wolno przyswaja wiedzę, zajęcia wyrównawcze w taki i taki dzień, raz w tygodniu, jeśli w tym czasie ma trening to musi zdecydować co woli. Jeśli taki rodzic uzna, że dziecko powinno ćwiczyć w domu, to musi sam je do tego zmobilizować, bez argumentu, że pani kazała, tylko ja ci każę siedzieć nad lekcjami w weekend albo kiedy koledzy szaleją na rowerach. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 19:50 Nie mam nic przeciwko pracom domowym i nauce w domu w rozsądnych ilosciach. Moje dzieci maja niezapowiedxuane kartkówki kilka razy w tygodniu. Nie można ich poprawiać. Sprawdzian przez dwa tygodnie można poprawić. Obie oceny liczą się do sredniej. Z wielu przedmiotów mają tylko dwa duże sprawdziany w semestrze. Serio nic w tym dziwnego. Jeżeli nauczyciel wymyśli prace z plastyki czy techniki które się da zrobić w ciągu lekcji i nie bedzie trzeba ich konczyc w domu będę się bardzo cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 21:06 Bardzo jesteś niespójna w tym co piszesz w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 07:43 a tak konkretnie to w czym? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 16:44 Ok, tylko jest coś takiego jak możliwość współpracy międzyprzedmiotowej. Na biologii omawiają, na technice/ plastyce lepią. Jak ktoś ma maślane łapy to dostanie 3 z plastyki a nie z biologii. To samo z makietą grodów sredniowiecznych - omawianie historia, klejenie technika Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 17:05 To jest jakieś sensowne rozwiązanie, tylko trója z techniki na koniec roku tak samo zaniży średnią jak trója z biologii, więc znowu będzie grupa niezadowolonych. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 06.11.19, 20:30 Ale ta trójka z techniki będzie bez względu czy będzie lepić komórkę z plasteliny czy rzeźbić figurki z mydła. A ocena z biologii będzie odzwierciedlać wiedzę ucznia a nie talenty plastyczne całej rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 08:52 Bo tu nie powinien byc oceniany poziom plastyczny a wiernosc biologi - sciana komorkowa jest? Jest blona jest? Jest jadro jest? Jest. To jest cwiczenie ktore ma ulatwic dziecku zapamietanie a nie konkurs plastyczny Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 08:55 Problem polega na tym ze od razu zakladasz ze dzieciak bez pomocy rodzica zrobi jedynie na troje. I TO jest najgorsze. Jak rodzice przestana pomagac 1. Poziom naturalnie znormalnieje i nauczyciel ogarnie czego moze wymagac a czego nie 2. Dzieci sie usamodzielnia (bo nie bedzie mamusi ktora oczywoscie zawsze robi lepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 11:25 ichi51e napisała: > Problem polega na tym ze od razu zakladasz ze dzieciak bez pomocy rodzica zrobi > jedynie na troje. I TO jest najgorsze. Jak rodzice przestana pomagac 1. Poziom > naturalnie znormalnieje i nauczyciel ogarnie czego moze wymagac a czego nie 2. > Dzieci sie usamodzielnia (bo nie bedzie mamusi ktora oczywoscie zawsze robi le > piej) > To byłaby szczera prawda, gdyby wszyscy rodzice wyszli z tego założenia. Dopóki jednak mama Zdzisia będzie startować w tym "konkursie" na najpiękniejszą komórkę, dopóty Krzyś, którego mama uważa jak Ty, nie będzie miał więcej niż "jedynie tróję". Bo problem nie polega na tym, co kto zakłada, tylko na tym, że niektórzy nauczyciele nie tylko nie robią nic, żeby promować samodzielność w wykonywaniu tych prac, ale wręcz promują "nieuczciwą konkurencję" - bo chyba ślepy by się nie zorientował, że coś nie jest wykonane przez Jadzię, a tatusia Jadzi (choć z drugiej strony - skoro miała przynieść wykonane w domu, to przyniosła wykonane w domu, jak tu karać ) - wracamy więc do tego, że pewne rzeczy (te oceniane zwłaszcza) powinny być robione w szkole, a w domu to można sobie poćwiczyć dla wprawy (dotyczy to także wspominanej tu tabliczki mnożenia czy nauki słówek). Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 11:51 Nie da się nauczyć słówek na zajęciach, przecież praktycznie każdy, dziecko czy dorosły, kto uczy się języka na kursie, słówek uczy się w domu i odrabia prace domowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 12:20 Przeciez mowa o tym w tej galezi ze dzieci by to robily na lekcjach 🙄🙄🙄 („ Prace plastyczne i techniczne tylko w szkole, uczeń musi tak zaplanować pracę, żeby wyrobić się w wyznaczonym czasie, jeśli się nie uda to oceniane jest to co powstało, bez płakania, że dwója z techniki zepsuje średnią. Nauczyciel robi swoje, dzieci ćwiczą na lekcji, a jeśli komuś trzy przykłady nie wystarczą no to trudno.”) Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 07:49 Wczoraj był dzień otwarty u mojego syna. Żeby zobaczyć dwie kartkówki stałam w kolejce.... 2 godziny, 20 minut 🤬 Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 08:14 U nas na szczęście na prośbę rodzica dają kserokopie. Ale za tydzień zebranie i konsultacje - pół godziny przed zebraniem. Zastanawiam się kto wpadł na taki genialny pomysł.... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 09:18 Witam w klubie. Też miałam wczoraj zebrania. Udało mi się spotkać z DWOMA przedmiotowcami - w szkole byłam 3 godziny. Mój mąż w międzyczasie "załatwił" JEDNEGO. A szkoła sądzi, ze to roszczeniowość jak wymagamy przestrzegania przepisów i udostępniania prac rodzicom zgodnie z nimi... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 09:27 Ja musiałam pilnować kolejki. I żeśmy się z rodzicami w tej kolejce cudnie zintegrowali Jak powiedziała jedna z matek- lepiej niż nasze dzieci na wycieczce Po jakiejś godzinie stania zaczęło się robić wesoło bo cóż innego nam pozostało. Rozbawił nas ojciec z klasy syna, który przechodzącą obok nauczycielkę zapytał - czy jest tu jakiś automat do kawy? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 09:55 Zaproponujcie listy z zapisami, po 5 minut na spotkanie i będzie szło sprawnie albo chociaż między kolejkowiczami się umówcie, że ograniczanie się do 5 minut, bo inni czekają. W naszej szkole tak to funkcjonuje, chociaż dzieci mniej niż w zwykłej więc i czas dłuższy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 09:58 zaproponowaliśmy przestrzeganie przepisów po prostu ale niestety szkoła ma ogromną trudność z ich ogarnięciem Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 10:40 mia_mia napisał(a): > Zaproponujcie listy z zapisami, po 5 minut na spotkanie i będzie szło sprawnie > albo chociaż między kolejkowiczami się umówcie, że ograniczanie się do 5 minut, > bo inni czekają. Ale sądzisz, że ludzie bez potrzeby rozmawiają z nauczycielem na takich spotkaniach dłużej, niż to konieczne? I niby jak ktoś miałby przerwać rozmowę w połowie jakiejś istotnej kwestii? Ani to sensowne, ani uprzejme - jeśli już się zjawił u nauczyciela, to chce raczej sprawę załatwić do końca, a nie przerywać po 5 minutach. Sensowniejsze byłoby umawianie się na takie spotkania z wyprzedzeniem z konkretnymi rodzicami, a nie, że 50 osób stoi w kolejce do jednego nauczyciela, który ma np. godzinę dyżuru - gdyby miał ten dyżur co tydzień i umawiał na godzinę rodziców np. 4 dzieci (po kwadransie dla każdego - to już rozsądniejszy czas, żeby spokojnie porozmawiać, wyjaśnić wątpliwości, no i nie stałaby żadna kolejka, tylko każdy się zjawiał na umówioną porę), to miałoby to jakiś sens. No ale wtedy oczywiście dyżury musiałyby być częściej niż raz na kwartał. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 10:58 Ustalony czas sprawia, że nikt nie musi przerywać, a ludzie stają się konkretni, bo wiele osób ma z tym problem. Czytalam na tym forum, jak któraś opisywała sytuację w swoim kraju. Rodzicowi przysługuje jedno umówione 15 minutowe spotkanie z nauczycielem w ciągu roku czy semestru, chyba, że nauczyciel wezwie ze swojej inicjatywy. Dobre rozwiązanie zwłaszcza w dobie dzienników elektronicznych i maili. W sumie dokładnie to co proponujesz, 50 osób po 15 minut to właśnie jedno spotkanie w semestrze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 11:07 Mnie by coś takiego bardzo pasowało - jedno konkretne spotkanie nt. mojego dziecka (chyba że jest jakiś problem - to wtedy więcej, z inicjatywy nauczyciela lub rodzica - ale też umówione na konkretną godzinę i z konkretnym tematem ustalonym wcześniej), reszta spraw przez dziennik. W sumie nie pamiętam, kiedy na którymkolwiek zebraniu szkolnym wynikła jakakolwiek sprawa, o której wychowawca nie mógłby poinformować rodziców pisemnie i pisemnie odpowiedzieć na ewentualne ich wątpliwości/pytania w tej kwestii. Większość spraw to czyste informacje i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 10:49 Aż 5 minut, nie przesadzasz? Może wystarczą 3? Albo 2? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 11:08 Przy 50 chętnych na rozmowę to 4 godziny, przy zebraniu na 18.00 ostatni wchodzi ok 22.00, jeśli po 10 minut robi się druga w nocy. 50 chętnych, jeśli nauczyciel uczy tylko 4 klasy po 30 osób to mniej niż co drugi rodzic, a przecież taki fizyk, chemik czy biolog uczy z 9 jeśli nie więcej klas. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 11:19 mia_mia napisał(a): jeśli nauczyciel uczy tylko 4 klasy po 30 osób to mniej niż co dru > gi rodzic, a przecież taki fizyk, chemik czy biolog uczy z 9 jeśli nie więcej k > las. Nie sądzę, żeby aż połowa rodziców miała potrzebę osobistego kontaktu z dowolnym przedmiotowcem. Po co? Jeśli wystawia on dobrze opisane oceny, odpowiada przez dziennik na jakieś ewentualne wątpliwości, to IMO wystarcza aż nadto. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 11:46 Te kolejki świadczą chyba, że wielu ma taką potrzebę, a to jeszcze nawet nie sezon zagrożeń i poprawiania ocen, kiedy są pielgrzymki do nauczycieli. Też nie bardzo wiem o czym można rozmawiać, moja mama chyba nigdy nie była na rozmowie indywidualnej u nauczyciela, na zebrania chodziła w kratkę, bo nie lubiła, a dodatkowo jak poszła to musiała wybierać do którego dziecka pójdzie, nasza edukacja na tym nie ucierpiała. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 11:52 Niech zgadne „sama” nauczylas sie czytac i zawsze bez specjalnego wysilku mialas przynajmniej 4? To po kiego twoja matka miala z nauczycielem wysiadywac? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 12:27 Nie ma większego związku między tym jak dziecko się uczy, a aktywnością zebraniową rodzica. Dziecko mojej bliskiej koleżanki, uczy się i zachowuje wzorowo, a ona by się chyba pochorowała, gdyby nie obskoczyła wszystkich nauczycieli, w młodszych klasach musiała codziennie porozmawiać z nauczycielką przynajmniej przy oddawaniu lub odbieraniu. Pewnie w każdej klasie jest taka mama i sporo lżejszych przypadków. Z kolei rodziców dzieci problemowych ciężko zmusić do wizyty w szkole, zawsze tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 12:36 mia_mia napisał(a): > ona by się chyba pochorowała, gdyby nie obskoczyła wszystkich nauczycieli, w mł > odszych klasach musiała codziennie porozmawiać z nauczycielką przynajmniej przy > oddawaniu lub odbieraniu. Pewnie w każdej klasie jest taka mama i sporo lżejsz > ych przypadków. No i umawianie się, gdy jest ku temu POWÓD ukróciłoby także takie mamy przed zawracaniem dudy dzień w dzień nauczycielce - która z kolei zyskałaby czas na to, by porozmawiać z rodzicami dzieci, które mają jakieś problemy rzeczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 13:09 Przecież to właśnie proponuję, nie wyobrażam sobie spędzić kilka godzin na staniu w kolejkach, żeby zamienić kilka słów czy zobaczyć kartkówkę. Zapisy to najrozsądniejsze rozwiązane Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 13:28 U nas nikt kilku godzin w kolejce nie spędzi, bo na konsultacje dla klas 5-8 przewidziano pół godziny 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 13:49 little_fish napisała: > U nas nikt kilku godzin w kolejce nie spędzi, bo na konsultacje dla klas 5-8 pr > zewidziano pół godziny 😂😂😂 No to już przesada w druga stronę - uznali, że do jednego nauczyciela będzie chciało przyjść max 2-3 rodziców? Przy takiej organizacji trudno nie odnieść wrażenia, że szkoła chce tylko mieć "odhaczone", że "organizuje konsultacje indywidualne"... Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 18:18 Dokładnie. Zwłaszcza, że takie konsultacje są chyba ze dwa razy w roku. W podstawówce syna byly raz w miesiącu dwie godziny i wtedy była szansa faktycznie porozmawiać z nauczycielem. Tutaj jak dziecko z jakimiś kłopotami to i tak rodzic porozmawia pewnie z jednym nauczycielem. Jak mu się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 18:28 Ale Ty masz dziecko w szkole prywatnej, jak zgłosisz potrzebę nauczyciel się z Tobą spotka. U nas podali terminy dni otwartych (ze dwa w semestrze), ale z zastrzeżeniem, że jeśli ktoś potrzebuje się spotkać z nauczycielem to można się umówić na spotkanie w dowolnym momencie (umówić, a nie wpaść) Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 08.11.19, 06:45 JKa jest roznica miedzy “jak zglosisz potrzebe to sie spotka” a “umowic na spotkanie w dowolnym momencie”? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 09.11.19, 01:48 Nie w prywatnej a w niepublicznej. Informacji o możliwości umówienia się nie ma. Oczywiście, gdybym miała dużą potrzebę rozmowy z nauczycielem, to bym podejmowała próby skontaktowania się. Czy nauczyciel by się ze mną spotkał, tego nie wiem - może usłyszałbym, że od tego są konsultacje. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 10:10 Mój robi fotki. Tel na lekcjach zakazany, ale fotki ma robić, bo nie będę jak kretynka stać w kolejkach. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Zmęczyła mnie szkoła dzieci 07.11.19, 10:27 u moich nie można, bronią jak Częstochowy tych prac Odpowiedz Link Zgłoś