milamala
11.11.19, 10:04
Mam na tapecie pewna pania 45 lat. Jej matka we wszystkim ja wyreczala. Kobieta zle sie w szkole uczyla (niezbyt bystra to fakt) ale studia prywatne jakies tam skonczyla, wiec az taka glupia nie jest. Prawie nigdy nie pracowala. Co ktos jej gdzies zalatwil prace to po okresie probnym jej dziekowano. Najdluzej utrzymala sie za mlodu w banku (prawie dwa lata), przy pierwszym lepszym grupowym zwalanianiu ona poszla na pierwszy ogien. Ponoc miano do niej pretensje, ze jest zbyt wolna. Chwile pracowala w kiosku ruchu na swoim, ale nic nie zarobila. Potem juz nigdy nigdzie wiecej. Utrzymuje ja matka i teraz maz. Jak jej pomoc. Nie chce isc na zadna terapie. Nie wiadomo jak do niej podejsc, odnosze wrazenie, ze jedyna pomoca jaka by przyjela to pomoc finansowo (w koncu prawie cale zycie na utrzymaniu kogos innego). Ale widac, ze jednak nie czuje sie z tym dobrze. Co mozna dla niej zrobic? Jaki rodzaj magii zastosowac?