Dodaj do ulubionych

W was nadzieja tyje

27.11.19, 22:09
Ratujcie ematki, bo ja już się pogubiłam. Okresami tyje, ale tyje normalnie sama z siebie i mam wrażenie, że codziennie jest mnie więcej. Tragedii wielkiej jeszcze nie ma, ale super to też nie jest. Nie wiem co się ze mną dzieje, bo ja naprawdę nie żre jak głupia, ruszam się, a czuje się jak napompowana. Był dietetyk i przytyłam. Tarczyca badana, ok. I teraz do konkretów.
Tyje mi najbardziej brzuch. Nie jem słodyczy, nie słodze. Robię 1000 kroków dziennie, czas i mniej, ale 500 na bank. Przykładowy jadłospis z dzis: kanapka z szynka, sałata, pomidorem i ogórkiem. Obiad pierś z kurczaka plus sałatka z pomidorów i papryki, kolacja zupa pomidorowa. Tyle. No i co ja mam zrobić? Nic nie jeść?
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:15
      1000 kroków, serio? Czy zero zgubiłaś?
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:19
        Nie zgubiłam, serio serio. Dziś mam prawie 800.
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:20
        Co ja gadam, spojrzałam na licznik właśnie. 10 000 kroków 😀
        • iberka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:34
          Ale to jest 10 000 kroków "ciągle" czy tyle uzbierasz z całego dnia? U mnie, to 8000-10000 jest w normalnym dniu: praca- dom-zakupy. Nie uważam tego za wyczyn
          • ichi51e Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 12:53
            10k to jest wlasnie normalne zycie. Pojscie do pracy wyskoczenie na zakupy. 20k to juz jest ekstra spacer
    • simply_z Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:16
      metabolizm zwalnia. ćwiczenia moja droga. tysiąc kroków to jest nic, tyle to ja robię. Potrzebujesz ćwiczeń, najlepiej siłowych plus kardio.
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:18
        Kurde, ale mnie niepokoi mój brzuch, no rośnie mi jak trzeba. No i zobacz jaki ja mam bilans kaloryczne. Pół bułki zbożowej, pół piersi z kurczaka i miska zupy. Masakra
        • kk345 Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:20
          No ale nie ruszasz sie dosłownie wcale, bo już samo krzątanie po mieszkaniu powinno ci dawać więcej, niż twoje 1000 kroków. Więc to, co zjesz, zasila ci tylko oddychanie i takie tam, nic dziwnego, ze nadwyżka się robi.
          Zalecane minimum dzienne to 10000 kroków, dlatego pytałam o to zero...
          • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:23
            Zero zgubiłam no, mi się pomerdało 😀
            • kk345 Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:47
              A, no to OK. Nota bene przeczytałam tytuł wątku i zastanawiałam się, jaka nadzieja w nas tyje...
              • elle_du_jour Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:52
                też myślałam, że ten tytuł to jakiś podchwytliwy cios dla ematek ; ))
        • mikams75 Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:24
          moze w ciazy jestes...
          • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:27
            W żadnej nie jestem, w tej spożywczej też nie 😀
        • purchawka2017 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:20
          Może puchniesz z głodu?
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:22
        No i kurde ćwiczę, pół roku fitnesu i siłowni i zero. Potem był czas, że schudłam bardzo, a jedyny mój ruch to był rower. A teraz ponownie. Zastrzelić się to mało. Dwa razy w tygodniu siłownia, w niedzielę brzuszki w domu.
        • lellapolella Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 15:43
          Czyli rower ci dobrze robi. Pedałujsmile
          • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 15:46
            A właśnie, może sobie kupię taki stacjonarny do domu. Są jakieś małe?
            • fragile_f Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:46
              Olej, będzie stał grat, 90% osób po miesiącu używa go jako wieszaka. Lepiej chodzić na spinning na siłowni.
              • mikams75 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 23:11
                dokladnie! nawet i bez konkretnej grupy, ale jak sie juz pojdzie na silownie, to sie cwiczy, a nie kreci po domu, a w miedzyczasie sie wstawia pralke, zmywarke i rozprasza sie innymi rzeczymi wraz z zagladaniem do lodowki wink
        • iberka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:03
          A ciąża?
    • elle_du_jour Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:22
      1000 kroków to strasznie mało. Dla nierozruszanych i początkujących wdrażających ruch w swoje życie zaleca się na początek "skromne" 3000 kroków.
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:22
        10 000, machnęłam się o jedno zero 😉
        • elle_du_jour Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:30
          no to uff : )
    • garnek_pieprzu Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:23
      Jak dla mnie, jeszcz za malo inza rzadko. Powinnas jesc okolo 1500 kcal w 5 posilkach
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:29
        Kurde, ale ja nie jestem głodna zwyczajnie 5 razy dziennie. Kiedyś tak jadłam, 2 miesiące diety od dietetyka i po 2 miesiącach było mnie plus 6 kilo.
        • garnek_pieprzu Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 08:14
          Mniejsze pprcje. Np jeden posilek to kilka orzechow 😊
          • cruella_demon Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 23:44
            To ja już wolę tak jak radzi snejkowa zjeść 2 razy, ale do syta. Jakbym miała na jeden posiłek zjeść KILKA (wtf? ktoś to nazywa POSIŁKIEM??) orzechów, to bym chodziła cały czas wqwiona.
            • jak_matrioszka Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 10:27
              Chyba tylko grzebanie w gospodarce hormonalnej daje u mnie efekt wiekszego i równie trwałego wk***u jak takie jedzenie małych posiłków co trzy godziny. Wedle tej rozpiski oblizanie łyżeczki po lodach kwalifikuje sie jako pełnoprawny deser, a jak staniesz koło fabryki czekolady, to trzeba wstrzymać oddech, bo wdychane też zalicza jako porcje kalorii. U mnie taka dieta "jedz jak wróbelek, ale co chwile" działa tak, że z posiłku na posiłek jestem coraz bardziej głodna, coraz trudniej mi sie opanować (a kodeks karny nie bierze tego pod uwage jako okoliczność łagodzaca), a efekt długofalowy to przytycie (bo w końcu kiedyś musze sie najeść). Jedzac dwa razy dziennie jestem dużo spokojniejsza, bo najedzona przez cała dobe, i trzymam wage.
        • berdebul Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:42
          To zacznij fastingować, dwa posiłki i przerwa minimum 16 od ostatniego posiłku do śniadania.
          • beneficia Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:18
            Matko, przeczytałam "fistingować"😮
            • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 18:55
              Ja też...
            • iberka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:01
              Głodnemu chleb 🤣
              • beneficia Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:10
                A w życiu😄
    • cosmetic.wipes Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:23
      Ale obrastasz tłuszczem czy jesteś wzdęta?
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:25
        Obrastam niestety. I czuję się źle z tym. Normalnie jakby mnie ktoś pompował. Ja się już zastanawiam czy to nie insulinoopornosc. Niby badania miałam, ale kto tych lekarzy wie.
        • ruscello Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:18
          Robiłaś obie krzywe w ciągu ostatniego pół roku? Ten brzuch to rzeczywiście jakby problem z insuliną.
    • barattolina Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:35
      Próbowałaś pudełek?
    • qs.ibidem Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:35
      W pomidora grasz? Wszędzie pomidor wink

      Diagnoza: skończyłaś 40 (opcjonalnie 45, 50) i już nigdy nie będzie tak samo.
      Na tych ćwiczeniach, które opisujesz, porządnie się męczysz?
      Musisz sobie jakąś inną dietę przysposobić (jeśli o brzuch chodzi), metodą prób i błędów.
    • elle_du_jour Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:39
      Może spróbuj tzw. intermittent fasting?
      www.mp.pl/pacjent/dieta/diety/diety_alternatywne/193794,dieta-intermittent-fasting-skuteczna-dieta-czy-trend-zywieniowy
    • mdro Re: W was nadzieja tyje 27.11.19, 22:52
      Bardzo poetycki tytuł wątku, o tej tyjącej nadziei wink
    • 21mada Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 00:05
      A czy to źle że tyjesz? Czy to kolejny wątek fat-shamingowy?
      Ps. Hrabino, a Gacio odezwał się?
    • aguar Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 07:19
      Moim zdaniem, na tej diecie, którą opisałaś nie ma szans, abyś utuczyła się do otyłości. Tylko kontynuuj w tym stylu, a nie: ciacho, bo czyjeś imieniny, czasem piwko, czasem winko itd.
    • purchawka2017 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:19
      500 kroków to do kibelka i nazad.
    • cauliflowerpl Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:37
      Ciekawe ile ematek jeszcze napisze, ze 1000 to bardzo malo, bo nie doczytaly, ze chodzi jednak o 10 000 🤔
      • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:42
        Po tym można poznać te, które mało czytają za to duzo piszą😔
      • cauliflowerpl Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 14:41
        Dopiero 3. Nie tak zle.
        • kura17 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 15:34
          cauliflowerpl napisała:

          > Dopiero 3. Nie tak zle.

          TYLKO 1000 krokow??? strasznie malo!!!

          big_grin
          • beneficia Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:19

            > TYLKO 1000 krokow??? strasznie malo!!!
            >
            > big_grin

            No właśnie miałam pisać!!!
    • rb_111222333 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:38
      Ważne, żeby się nie przegładzać, przegryzka to może być 30 gr orzechów - nic wielkiego, a jednak organizm się uczy, że nie ma potrzeby magazynować. Inna sprawa, że może idź się przegadać do ginekologa, bo jeśli powiększa się tylko brzuch to może być guz
    • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:38
      Bywa, ja w ciągu pół roku przytyłam 10 kg. Nic nie zmieniając w diecie ani stylu życia. Waga od tego czasu jest znowu stabilna, jem ile chce i co chce.
      Ale trzeba przyznać, że raczej zdrowo, bo tak juz mam, że wolę domowy rosół i ziemniaczki z mieskiem (to ma być zdrowe?!), niż czipsy i ciastka trans, po prostu nie jestem uzależniona ani od cukru ani od innych rzeczy.
    • maniusza Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 09:38
      zrób sobie badania krzywej glukozowej i insulinowej - tycie brzuszne i "z niczego" może oznaczać insulinooporność
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:01
        Robiłam, podobno ok. A mi to własnie na to wygląda. I coraz bardziej się skłaniam ku diecie w tym kierunku.
        • maniusza Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 13:50
          policzyłaś sobie homa IR? jakie Ci wyszło?
    • kanga_roo Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:09
      zastanów się też, co pijesz i ile to ma kalorii. mnie waga poleciała spektakularnie (spektakularnie u mnie oznacza 2-3 kg) wa razy: kiedy przestałam jeść mięso, i kiedy przestałam pić mleko.
      pierś z kurczaka czy zupa pomidorowa to też pojęcia względne, bo u mnie jedna pierś to trzy kotlety na obiad, czyli porcja mięsa dla trzech osób. reszta to warzywa. a zupa pomidorowa, na mięsie i zabielana śmietaną, podana np z ryżem, to też spory posiłek. ta sama zupa na bulionie warzywnym, bez ryżu i śmietany, ma duuużo mniej kalorii.
      i jeszcze w kwestii brzucha: zastanów się, w jakiej kolejności tyjesz/chudniesz. bo u mnie np brzuch jest ostatnim bastionem rezerw tłuszczowych smile czyli ostatni chudnie i pierwszy tyje. przy figurze typu jabłko to dość typowe.
      • 35wcieniu Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:15
        Jakie warzywa? W sensie zupełnie poważnie pytam, zresztą za każdym razem, jak ktoś pisze że mały kawałek mięsa i reszta to warzywa, "fura warzyw", "warzywa w słupki do szkoły" itd. bo chętnie podpatrzę pomysły. Przy "warzywach w słupki" ostatnio się okazało że chodzi o marchewkę, ale liczę że tu będzie szansa na coś więcej - robisz surówki, czy gotujesz te warzywa (jakie?), czy jak?
        • purchawka2017 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:30
          U mnie fura warzyw to - zimą:
          - gotowana marchewka mini lub marchewka z groszkiem,
          - gotowany kalafior, brokuł
          - buraczki zasmażane ( bez mąki).
          - ugotowana mieszkanak mrożonych warzyw,
          - pieczone w piekarniku warzywa korzeniowe plus cukinia, bakłażan, cebula + oliwa
          - brokuł z sosem jogurtowym ( jogurt, czosnek, koperek)
          - zielone "piure" - ziemniak i brokół ugotowane i utłuczone razem,

          do tego dodtakowo często surówka : kapusta pekińska + cebulka + jabłko+ marchew+ jogurt/ olej lninay, jakieś kiszone ogórki, kiszona kapusta, sałata + vinegret, utarta biała rzodkiew z jogurtem/ śmietaną, czasem por z siekanymi orzechami i śmietaną ( jak można pośmierdzieć).
          Kto powiedział ze warzywa na talerzu muszą być w jednymm rodzaju? często mam dwie formy warzywne.

          Latem wiadomo: wiadra pomidorów, ogórków, sałaty, rzodkiewek, szpinaki i co tam akuart w ogrodzie wyrosło.

          Mamy własny ogród warzywny.

          • 35wcieniu Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:38
            "Kto powiedział ze warzywa na talerzu muszą być w jednymm rodzaju? często mam dwie formy warzywne."

            Nikt, przecież właśnie dlatego pytam, bo słyszę "fura warzyw" a jak dopytuję to się okazuję że "no marchew". Zawsze sobie furę warzyw wyobrażałam dość różnorodnie, ale zawsze jak pytałam to się okazywało że jednak nie. Dlatego pytam.
        • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:33
          "Jakie warzywa?... Przy "warzywach w słupki" ostatnio się okazało że chodzi o marchewkę, ale liczę że tu będzie szansa na coś więcej"
          Kapusta kiszona, strączki, kiełki.
        • kanga_roo Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:24
          warzywa do szkoły w przypadku mojej młodszej to pomidorki lub papryka, marchewka tylko w cieście marchewkowym smile w domu to w wersji gotowanej brokuł, kalafior, buraczki, kapusta, szpinak, marchewka, oraz oczywiście ziemniaki, w wersji duszonej czy smażonej cebula, papryka, pomidor, cukinia, marchew, por, strączki, na surowo por, seler, kapusta pekińska, sałata lodowa, pomidor, cebula i szczypior, ogórek zielony, papryka, rzodkiewka...do tego kiszonki - kapusta biała i czerwona, kapusta z marchewką, ogórki. zupa ziemniaczana czy kalafiorowa, zupa meksykańska (strączki) pomidorówka, krem z cukinii.
          • 35wcieniu Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:25
            big_grin Nie no ja wiem jakie warzywa występują, myślałam raczej o pomysłach na ich wykorzystanie.
            • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:32
              " myślałam raczej o pomysłach na ich wykorzystanie. "
              Normalnie, trzeba zjeść, na surowo z oliwą albo ugotowane z masełkiem, ja wole te drugie.
              • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:34
                A kapuśniak z dodatkiem smalcu, chociaż niektórzy dają śmietanę ale mi to nie pasuje...
            • kanga_roo Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:43
              ale wariantów i zestawów są setki, więc nie wiem, co miałabym Ci napisać. purchawka podała parę przykładów, a ja na przykład łączę w surówce pekińską i kiszonego ogórka, albo robię sałatkę z buraka i korniszona, albo jem pekińską z kiszoną czerwoną kapustą, a dla kogoś to może być niekoniecznie smaczne. wegańskie blogi pękają w szwach od doskonałych pomysłów na warzywa, zobacz sobie jadłonomię albo weganona.
        • eliksir_czarodziejski Re: W was nadzieja tyje 01.12.19, 09:15
          Bardzo fajnie do cięcia w słupki i chrupania w pracy nadaje się biała rzodkiew. Jest delikatniejsza w smaku niż zwykła rzodkiewka.
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:20
        Kawa, herbata, woda. Pół piersi z kurczaka plus warzywa. Pomidorowa normalna, wywar z warzyw, zmiksowane pomidory. Śmietany w moim domu nie ma. No nic nie ma takiego tłustego typu majonezy i inne takie. Cukru nawet nie mam! Masakra, jestem załamana normalnie i chyba zacznę właśnie żreć na potęgę.
        • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:22
          "Masakra, jestem załamana normalnie i chyba zacznę właśnie żreć na potęgę. "
          Czyli teraz się głodzisz?
          • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:32
            Nie głodze, ale jednak nie jem śmietany, ciastek i majonezow. Wszystko kuźwa fit, a spodnie mam coraz ciaśniejsze
            • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:35
              "Wszystko kuźwa fit, a spodnie mam coraz ciaśniejsze "
              Wchodzisz w wiek średni.
              • beneficia Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 17:22

                > Wchodzisz w wiek średni.
                >

                To się nazywa "tłuste lata" wink
                • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 18:54
                  😄
            • igge Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:17
              Nie jestem ekspertem bo duuużo ważę ale mój chudy mąż ma tak samo jak Ty. Marudzi, że ciągle tyje ( 2-3 kg) mimo, że naprawdę mało je i pilnuje się, plus mnóstwo ruchu cały dzień.
              Mnie wydaje się, że on ( i może Ty też) ZA MAŁO je i organizm oszczędza kalorie, metabolizm spada lub spadł. Z powodu wieku też ( 49 lat niedługo). No i może jego idealna waga teraz to już właśnie te 3 kilo więcej i on musi z tym się pogodzić zamiast przejmować się. I wtedy znowu przestanie tyć te ok 2 kg jak przestanie ciągle z tym walczyć.
        • fragile_f Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 16:20
          A alkohol? Wino jest potwornie kaloryczne, piwo tez.
    • emilymoo007 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:21
      Insulina i glukoza tez zbadana?
    • kurt.wallander Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:57
      A ja się zastanawiam, co to za metafora, że "nadzieja tyje" wink I to jeszcze w nas....
    • angazetka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 10:57
      Podoba mi się ten tytuł.
      Chciałabym, żeby nadzieja w nas tyła.
      • ewiedzma Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 14:04
        Ja też. Zaakceptowałabym z 15 dodatkowych kilogramów, jeśli składałyby się z nadziei.
      • livia.kalina Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 23:23
        Też mi się tytuł spodobałsmile
    • mama-ola Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:21
      Może jesteś w ciąży?
    • madami Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:35
      Tycie na brzuchu to objaw insulinooporności
      zrób sobie krzywą cukrowo insulinową ( nie samą cukrową, potrzebne jest również badanie insuliny)

      i tarczycę jeszcze raz, jakie masz poziomy wolnych hormonów?
    • mooi Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:41
      tysiąc krokow....rany boskie, a co to za "ruszanie sie" jest?
      Co robisz kiedy nie jesz? i nie robisz 1000 krokow?
      No i...jedzenie to nie wszystko. Pijesz? piwo? małpki (bo ostatnio słyszę, że modne), drinki?
      Jedno piwo to 250 kcal, jeśli wypijesz dwa a nie daj boze, z sokiem no to juz jeść nie powinnaś niczego poza śniadaniem.
      W normalnych warunkach nie ma tak, że tyje sie z powietrza.
      • 1matka-polka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:53
        "tysiąc krokow....rany boskie, a co to za "ruszanie sie" jest?"
        Brawo. Niestety nagród nie przewidziano.
      • angazetka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 12:51
        Czekaaaaj. Dwa piwa to 500 kcal. Przewidujemy dietę 800 kcal (no bo łaskawie dodałaś śniadanie)? Really?
        • jak_matrioszka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 13:09
          Dieta 1200 może być, obliczona na szybkie chudniecie. Z czasów jak sie interesowałam co ma ile kalorii to pamietam, że jogurt z wkładka to spokojnie 600, plus szklanka soku rano, albo łyżka miodu do jogurtu to i 700 bedzie. A jak ktoś je w ciagu dnia owoce i też je wlicza do budżetu, to i diete 1500-2000kcal tymi dwoma piwami obsłuży.
          • mikams75 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 23:14
            jogurt z jaka wkladka? chyba z kilo jogurtu trzeba zjesc, zeby bylo 600 kcal.
            • jak_matrioszka Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 23:57
              150g jogurtu, wkładka odpowiada za wiekszość kalorii. Poniżej zdjecie wyliczenia mojego śniadania: jogurt, trzy płaskie łyżki płatków, po płaskiej łyżce pestek dyni, siemienia lnianego, słonecznika i malutka garstka suszonej żurawiny to prawie 550kcal. Domyślam sie, że ematka je łyżeczke jogurtu, po ziarnku siemienia, dyni i słonecznika, owoc żurawiny dzieli na pół a płatki to góra trzy, bo jak namokna to pół kubka zajmuja, ale ja tak nie lubie.
              • mikams75 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 01:26
                z opisu to mi wyglada jakby to byly same ziarna oblepione jogurtem. Tak to ja nie lubie.
                Wole np. 200g jogurtu (140 kcal), lyzeczka miodu (50kcal), pare pokruszonych orzechow (100kcal) w zimowej wersji. Latem zamiast miodu wrzucam owoce (maliny, truskawki, figi, morele - nie wszystko na raz oczywiscie), czasem kawalek banana, kiwi.
                • jak_matrioszka Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 02:18
                  Ja nie jestem w stanie przełknać czystego jogurtu, dla mnie ma on smak i konsystencje rzygowin. Dopiero jak go ukryje pomiedzy zageszczaczami, to daje rade. Inne rodzaje śniadań też znacznie przewyższaja 300kcal, przynajmniej moje. Dlatego "śniadanie plus dwa piwa" wsparte kilkoma owocami (ja zawsze sezon na coś mam) daja spokojnie ilość kalorii odpowiadajacych diecie dorosłej kobiety, szczególnie jeśli jest to osoba prowadzaca stacjonarny tryb życia. I tylko do tego sie odniosłam, że to wcale nie jest nierealnie mało, jak dieta anorektyczki typu 800kcal/dzień.
                  • mikams75 Re: W was nadzieja tyje 29.11.19, 10:47
                    300 przekraczaja, ale nie 600.
                    Jajka na sniadanie sa dobre - syca na dlugo. Jogurty dla mnie sa dobre w smaku, nie musze ich jakos specjalnie doprawiac, ale zima jadam bardzo rzadko, takie zimne jedzenie wole latem.

    • turzyca Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 11:48
      A jak sobie radzisz ze stresem? Bo tycie brzuszne to może być ze stresu, korzyzol podobno tak działa.
      • hrabina_niczyja Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 12:43
        Kurde no nienajepiej, ale też tych stresów nie mam. Jak je mam to chudne właśnie.
        • kermicia Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 13:00
          Co Gacio odpisał na tego ostatniego smsa? I czy odebrałaś sukienki? smile
          • agrypina6 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 14:45
            No napisz, nie daj się prosić 😛
            • agrypina6 Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 14:46
              A brzuch rośnie w ciąży, więc może?..
        • igge Re: W was nadzieja tyje 28.11.19, 19:21
          I sen. Sen jest ważny. Wysypiasz się porządnie?
          • mama.pracujaca Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 07:49
            Co to jest 1000 kroków? 😄 Żarty sobie robisz nazywając to ,,ruchem". Irytuje mnie też to, że zaniedbania czyli otyłość, nadwagę zwala się na:.,,wiek dojrzały" czy inne choroby. Przykładowo, przy takiej ,,aktywności" fizycznej nawet dziecko byłoby grube. Co do reszty, tłumaczenie się chorobami typu :insulinoopornośc, tarczyca itp. Jest niedorzeczne. I ja jestem jednym z takich przypadków, które całkowicie obala te mżonki...prawda jest taka, że nadwaga jest efektem wieloletnich zaniedbań! Zarówno aktywności fizycznej jak i śmieciowego jedzenia. Po latach nagle, najczęściej około 40 roku życia ktoś sobie uświadamia, że ma problem. Na to jest trochę późno. Bardzo ciężko jest ustawić organizm i jego wieloletnie roztrojenie metabolizmu. Z rozpaczą patrzę na co raz większy odsetek grubych dzieci w naszym kraju. To jest straszne!... A więc od czego zacząć? Ruszyć w końcu tyłek i aktywnie żyć. Ograniczenie kalorii do 1000 czy 1200 nic nie da. Chyba, że masz zamiar żyć tak do końca życia. Bo kiedy wrócisz do normalnego odżywiania około 2000 kalorii to jeszcze bardziej utyjesz. Ja nigdy nie głodziłam się dietami typu 1000 kalorii i nigdy nie miałam problemów z nadwagą! Jem co chce, mam 40 lat i figurę lepsza od niejednej z nadwagą nastolatki. Ale jest to efekt tego, że od dzieciństwa uprawiałem sport i robię to w dalszym ciągu.
            • mama.pracujaca Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 08:04
              Zresztą podawanie insulinooporności ( czyli zalążku do cukrzycy typu B tzw. nabytej) jak przyczyny otyłości, jest absurdalne. Bowiem jak dowodzą badania naukowe, to nie ona doprowadza do zwiększonej masy i jest pierwotnym zjawiskiem problemu, ale wtórnym! Czyli właśnie brak ruch, niezdrowe jedzenie doprowadzić mogą do takiego stanu rzeczy, a nie odwrotnie. Tylko mały odsetek związany jest problemami natury wrodzonej o podłożu hormonalnym. A i z tym można sobie poradzić i wszystko wyrównać. W mojej ocenie jedzenie kurczaków nie należy do najzdrowszego. Kurczaki są nafaszerowane hormonami. Nawet mój pies nie posiada w swojej diecie tego mięsa. Rozumiem jeść je sporadycznie ale nie jak niektóży kilka razy na 10 dni.
            • chatgris01 Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 08:35
              Jakbyś doczytała wątek, to byś wiedziała, że chodziło o 10 tysięcy kroków, było już poprawiane fyfnaście razy.
              A tak to się wydało, że jesteś kolejną "nie wiem, ale się wypowiem".
              • mama.pracujaca Re: W was nadzieja tyje 03.12.19, 08:46
                Niestety czy 1000 czy 10000 w opisywanym przypadku-jak w wielu innych-nic nie zmieni. Tak, jak pisałam wyżej wieloletnie zaniedbania nie można wykluczyć z dnia na dzień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka