Dodaj do ulubionych

odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru

21.12.19, 10:15
W nawiazaniu do wątku o nielubieniu zakupów.
Jak jest u was z kosmetykami? Bo u mnie z rozmów z kolezankami wynika, ze mając kosmetyki w jednym egzemplarzu (jeden tusz do rzes, jeden zel pod prysznic, jeden podkład) jestem w mniejszosci. Ok, z perfumami jest inaczej, ale 5 flakonow to też nie 50.
Niektóre koleżanki mają zapasowe kosmetyki w pracy, znajdują jakos niespodziewanie pomadkę, bo pośród 20 innych o tej akurat zapomnialy, jedna ma kilkanascie palet z cieniami, takich po minimum 10 cieni - wcześniej sie to przeterminuje niz zostanie zuzyte. Inna ma 5 podkladów z czego 4 otwarte. Jak jest Black Friday to idzie się na promocje i kupuje puder i rozswietlacz, co z tego, ze ma sie 3 pudry i 4 rozswietlacze, ale przecież jest promocja. Nie tylko kosmetyki z reszta, inna zrobila niedawno przegląd szafy i oddala do pck ciuchy jeszcze z metkami.
Macie tak, obserwujecie takie zjawisko? Gdzie jest wasza granica? Aha, jako że jestem na ematce - nie, nie zazdroszczę, ze je stać.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 10:23
      Nie obserwuję zjawiska bo niespecjalnie mnie interesuje kto ile czego ma i nie śledzę. Sama mam po jednej rzeczy, jak się kończy kupuję następne, no chyba że czegoś używam ciągle, w sensie zawsze tego samego, to czasami kupię na zapas jak akurat jest w promocji.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • jak_matrioszka Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 10:39

      U wszystkich znajomych podziwiam zasoby kosmetyków w łazience. W 90% nie wiem co to, ani do czego, a wszyscy maja tubki, słoiczki i spraye z rozmaita zawartościa. Do teraz o tym nie myślałam, ale moi goście moga być zdziwieni moja łazienka, bo ja mam mydło, paste do zebów i płyn miclearny, a od lata mała buteleczke olejku do włosów. Może myśla, że ja wszystko gdzie indziej trzymam?
    • kotejka Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 11:08
      tak,jak jest promoca to kupuje
      mam wielki pojemnik w pralni, w ktorym trzymam zapasowe odzywki, zele, szampony, mydla
      schodzi mi teo ogromne ilosci w piecioosobowej rodzinie
      ludzie chodza na basen, treningi, wyjezdzaja czesto - mamy sobie bytelke z jedynym zelem podkradac?
      normalna sprawa, ze takich rzeczy musi byc wiecej
      lubie miec kilka kremow do rak - w kuchni, w torebce, przy lozku, przy kanapie w salonie
      lubie miec rozne balsamy
      lubie rozna zapachy - lekki na dzien, ciezszy na wieczorem, slodki przy nastroju

        • chococaffe Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 14:30
          To przykład. Chyba chodzi o to , żeby kupować tyle ile potrzebujesz a nie to jak często robisz zakupy i czy robisz sobie zapas.

          I dlaczgo mam uzywać jednego rodzaju szamponu/dezodorantu codziennie a nie wymiennie skoro efekt jest ten sam - zużyję tyle samo tych kosmetyków. Dlaczego większym konsumpcjonizmem jest np uzywanie na zmianę mydła do włosów, szamponu o ulubionym zapachu z silikonem, szamponu eko niż mydła do włosów aż do zmydlenia, potem szamponu eko, a potem szamponu z silikonami?
            • elle_du_jour Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 15:05
              Dajmy spokój z szamponami czy żelem pod prysznic, to się zużywa bardzo szybko i zawsze. To są produkty pierwszej potrzeby.

              Myślę, że największym problemem jest zbędna ilość kolorówki, kremów, podkładów. Te zawalone szuflady, pękające w szwach kosmetyczki. Z kolorówką jest tak, że ona jest po prostu ŁADNA, nęci oko, jest gadżeciarska, ma piękne opakowania, które kuszą i trudno się oprzeć (sama tak miałam). Poza tym producenci prześcigają się w doskonaleniu formuł, kupujesz jeden podkład a za 3 miesiące wychodzi na rynek jakaś doskonałość wszechczasów, więc rzucasz w kąt ten poprzedni niezużyty do końca, a to znów coraz to lepsza, trwalsza szminka, tudzież piękniejszy odcień takiej jaką już masz, nieścieralne cienie, albo krem, który obiecuje cuda niewidy, itd, itd. A kobiety mają taką naturę, że chcą pięknie wyglądać, pięknie się czuć, i łatwo się łapią na tę całą machinę, na tę sieć marketingowo-reklamową.
              Albo dowiadujesz się, że SKŁAD nie daj boże! tego co już masz w kosmetyczce jest rakotwórczy i cię zaraz zabije i zaczynasz jazdę z poszukiwaniem "zdrowych" zamienników...
              • chococaffe Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 15:14
                imho autorka myli kupowanie na zapas (zwykle sprawdzonych rzeczy) z kupowaniem rzeczy zbędnych, pod presją reklam czy kaprysu, które te rzeczy prędzej czy później lądują w śmietniku.

                "Podziwiam", że jest w stanie tak bardzo śledzić zakupy innych, żeby oceniać czy ktoś to zużywa czy nie wink
              • chococaffe Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 15:25
                Tylko to trudno ocenić u innych, można co najwyzej ocenić u siebie. Sama używam mało kolorówki, ale starcza mi wyobraźni, żeby pomyśleć, że X zużywa 100 więcej niż ja. I że czasami chce mieć usta karminowe czasami naturalno-brzoskwiniowe. Czasami smokey eyes, a czasami błękit na powiekach. Nie moja sprawa. Póki używa a nie wyrzuca to ok.

                I nie widzę wyższości jednego flakonu perfum nad pięcioma itd.(przy zasadach powyżej). Alternatywą może być co najwyżej brak perfum, bo wystarczy, że człowiek się umyje a reszta to konsumpcyjna nadbudowa.
            • memphis90 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 22.12.19, 19:21
              Ale problemem nie jest to, że ktoś kupi 6 butli szamponu na kolejne 6 mcy. Ale jak spojrzysz na programy o sprzątaniu czy podobne, to baby maja 3 szuflady zawalone starymi cieniami, napoczetymi tuszami, zjelczalymi balsamami do ciała czy blyszczykami. Wszystko ledwie napoczęte i finalnie ląduje w kuble.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • yuka12 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 16:23
          Dezodoranty- nawet 2, 3 na miesiąc. Krem na dzień w mniejszych tubkach czy dozownikach też schodzi w miesiąc, podobnie kremy pod oczy. Kremy do tąk używamy z mężem hurtowo, dlatego zawsze mamy tubki pod ręką w kilku miejscach (np. przy łóżku). Szybko schodzą tez szampony, mydła do rąk (używamy w dozownikach) i płyny pod prysznic.
          Natomiast swoje kosmetyki tzw. kolorowe mam przez lata, nie zużywam szminek czy tuszy do rzęs. Rok temu trafiłam na wyprzedaże w lokalnym sklepie, zrobiłam zapas pomadek na następne 3-4 lata, bo poprzednie się mocno zestarzały. Podobnie z cieniami- kupiłam po okazyjnej cenie z dobrego sklepu, uzupelniłam o paletę innych odcieni i od ponad roku nie mam żadnego ciśnienia na kolejne.

          --
          "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • ivaz Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 12:26
      Odkąd zrobiłam makijaż permanetny brwi, kreski na górnych powiekach oraz kontrur ust z cieniowaniem oraz raz na pół roku robię laser, który wyrównuje koloryt, likwiduje przebarwieniam, nie potrzebuje używać kosmetyków kolorowych, poza tuszem do rzęs. Dodam tylko że makijaż mam delikatny, podkreślający to co trzeba.
    • jolie Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 13:08
      Znam takie kobiety , jak najbardziej. Ja jestem z krakowskiej oszczędnej opcji - mam jedną kosmetyczkę. Choć akurat masakry mam dwie, ale ta druga jest tania, kupiłam w czasie którejś z promocji w Rossmannie, bo koleżanka twierdziła, że jest dobra. Zauważyłam też, że gdy dawałam się naciągnąć na promocje typu "kup kredkę i konturówkę taniej o 50%" to skutkowało tym, że i tak tych kosmetyków nie używałam. Dałam już sobie z tym spokój.
    • szmytka1 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 13:14
      Maluje sie okazyjnie, wiec kosmetykow kolorowych mam minimum. Zeld pod prysznic kilka w uzytku jednoczesnie, zalezy jaki mam nasteoj na jaki zapach. Szampony zawsze ze 2 w szafce stoja. To sie zuzywa na biezaco i nie przeterminuje. Kremy do paszczy mam ze 4 aktualnie a bo na noc, na dzien ze 2 rozne i zel nawilzajacy i jeszcze BB jakis by sie znalazl. Do tego jakis peeling i plyn micelarny i to by bylo wsio. Zapach 1 ale planuje kupic drugi tylko nie moge dotrzec do rossmana a jka ostatnio dotarlam to zbilam wode i sie pokalecYlam szklem tak, ze ochota na zakupy mi przeszla. Wrocilam z lzejsza kieszenia ale dalej bez pachnidla big_grin
    • sineado Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 13:56
      W łazience mam niewiele, nie lubię mieć napoczętych kilku żeli czy szamponów, jest potem problem z utrzymaniem porządku, zapasy mam za to schowane w pralni, różne zapachy żeli, mydeł. Kosmetyków do higieny lubię mieć zapas bo tego sporo się zużywa. Za to kolorowych mam malutko i po jednej sztuce z rodzaju, jedynie 2 palety cieni. Staram się kupować sprawdzone kosmetyki nie pod wpływem impulsu. Nie lubię gromadzić a potem niezużyte wyrzucać.
    • igge Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 14:19
      Kosmetyków mam zdecydowanie za dużo. Nie daję rady zużyć, nawet z małą pomocą męża. Zamierzam nie kupować nowych, od jakiegoś czasu nie zaglądam do drogerii i apteki. Wydawało mi się, że nie stać mnie na najdroższe ale chyba już lepiej byłoby wydać naprawdę sporo na pojedynczą tubkę, buteleczke czy słoiczek czy pomadkę niż mieć potem stosy, których nie sposób w terminie wykończyć. Ale supertanią Ziaję np też uwielbiam i może na niej trza byłoby poprzestać. Lubię kosmetyki bardzo choć są tygodnie kiedy nic, wcale z nich nie korzystam, przecież nie będę się zmuszać. Wtedy minimum: mydło i szampon i pasta do zębów, dezodorant i koniec na tym.
      Myślę, że bez sensu poprawiałam sobie często humor kupując kosmetyki bez wyraźnej potrzeby, tylko dla przyjemności. Ubolewam, że dorastajaca córka ma zerowe chęci na nowy zapach czy olejek do włosów, fajnie byłoby móc coś wybrać dla niej. Podziwiam osoby jak wątkodajka czyli te w mniejszosci, mające po 1 egzemlarzu balsamu, 1 błyszczyk, 1 krem do rąk etc. U mnie tylko kolorówki jest mniej.
      Drugą kategorią rzeczy, których kupuję więcej niż jestem w stanie przeczytać są niestety książki i tutaj przestrzeń na nie zaczyna być mocno za ciasna. Za dużo recenzji, artykułów, cytatów w prasie, za dużo nowości i ciekawość i pragnienie przeczytania kolejnej pozycji rośnie. I rośnie kolejka, stos jeszcze nie czytanych. Przestałam prawie korzystać z biblioteki ostatnio, żeby wreszcie nadrobić zaległości w swoich. Obiecuję sobie, że 1-2 miesięcznie najwyżej nowe w przyszłym roku. Kiedyś jakaś bliska starsza 70letnia pani powiedziała mi, że ona ubrań nie kupuje bo ubrań ma tyle, że starczy jej do śmierci. Było to zabawne, ona nie miała ich dużo, przeciwnie.
      Ja chyba kosmetyków i książek też mam do śmierci
    • tt-tka Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 14:25
      Jestem posiadaczka nadmiaru bedac absolutna antykonsumpcjonistka sad

      Z kazdej okazji (urodziny, mikolajki itp), a czasem tez bez okazji dostaje w prezencie kosmetyki. I zeby choc zabawne mydelko czy sol do kapieli ! gdzie tam, pudry, podklady, cienie, pomadki...A ja sie maluje raz na ruski rok, perfum nie uzywam, a wody toaletowej tylko osobiscie kupionej. Nosilam do pracy, nosilam na spotkania, pytalam dziewczyn, czy moze ktoras zechce skorzystac (nietkniete !) - czasem sie jakas dobra dusza poczestowala, ale zasadniczo przewala mi sie to po szufladach...


      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • cauliflowerpl Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 15:02
      Jestem kosmetycznym abnegatem. Nie z powodu ekologii, niecheci do konsumpcjonizmu, tylko zwyczajnie mi sie nie chce. Do dzis nie wiem, co to jest krem BB.

      Najwiecej mam chyba kremow przeciwslonecznych bo z moja cera to absolutna koniecznosc i jak wyjade i sie oddale od samochodu bez kremu, to nie wracam tylko kupuje kolejny.
    • andaba Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 15:18
      Nie mam nic z wymienionych rzeczy, nawet w jednym egzemplarzu, miałam kiedyś tusz do rzęs, ale mi wysechł kilka lat temu i wyrzuciłam.
      Perfumy jakieś mam, bo czasem od kogoś dostanę, starczają mi na rok-dwa.

      Żeby nie było, że taka antykonsumpcyjna jestem - mam za to ze 20 kg włóczki, kilka słoików z koralikami i pińcet książek.
      • igge Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 15:41
        Ja to bym chciała taka antykonsumpcyjna być 😞 tylko mi, kurde, nie wychodzi
        Reszta rodziny ( z wyjątkiem mojej mamy), czyli mąż, syn, córka, teściowa i chyba szwagierka to nawet są wręcz skrajnie antykonsumpcyjni choć chyba z troski o planetę to głównie młode pokolenie, reszta ze zwyczajnego zdrowego rozsądku
      • memphis90 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 22.12.19, 19:28
        Andaba, a wiesz co ja zrobiłam? Kupiłam dziecku igły do beadingu i wzięłam takie, co mają 25 CM długości... No nic, posłużą za ruszt do kurczaka...

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • madzioreck Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 22.12.19, 21:14
        andaba napisała:

        > Żeby nie było, że taka antykonsumpcyjna jestem - mam za to ze 20 kg włóczki, ki
        > lka słoików z koralikami i pińcet książek.

        To ja ciut odwrotnie - jedna torba włóczek, i z 15kg koralików big_grin I pudełko chwostów, pomponów, drugie - kordonków do koralików, Dwa organizery półfabrykatów... no jest tych przydasiów pół regału big_grin
    • mysiulek08 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 16:32
      kolorowki niemal nie uzywam, jakis tusz, szminka, blyszczyk dyzurny w szufladzie, podklad i sypki puder to co innego, tu musze miec maly zapas, bo kolor odpowiedni trudno dostac, z pielegnacyjnymi jest gorzej, tzn tez mam zapas, ale tylko dlatego, ze jestem absolutnie nieekologiczna i kupuje w Japonii, wiec sila rzeczy dostawa iles tam trwa

      szampony/odzywki i plyny pod prysznic to inna bajka, kazdy ma swoj, bo jednemu pasuje a drugiemu nie

      a perfumy, hmmmm, namietnie kupuje male, probkowe opakowania w nadziei, ze a nuz cos mnie nie bedzie uczulac, kolekcja niezla sie juz zrobila smile

      --
      Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
    • ira_08 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 16:35
      Nie mam tak. Tzn. tusze akurat mam 2, bo dostałam w spadku od siostry, której nie podpasowały. Mam jeden podkład, jeden rozświetlacz, jedną kredkę, jedną paletkę cieni, jeden żel pod prysznic, szampon, odżywkę, dezodorant. Perfumy też mam jedne. No, mam kilka buteleczek lakierów do paznokci, 5 albo 6.
    • mikams75 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 17:25
      z kosmetykow kolorowych mam po jednym, no max dwa pudry, jak sie trafi w dobrej promocji.
      Zdecydowanie wiecej mam szamponow, zeli pod prysznic, kremow (to akurat wynika z tego, ze lubie polskie kosmetyki i kupuje na zapas, nie mieszkam w pl), zele pod prysznic czy szampony - tak jakos wychodzi, ale to sie szybko zuzywa i nie lubie latac do sklepu na zawolanie, bo moj dziubdzius orientuje sie, ze ma pusta butelka jak faktycznie nie ma juz ani kropli. A jak szlam na zakupy wczoraj to slowa nie uslyszalam, ze sie wlasnie konczy.
      • pani07 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 17:33
        Mam kilka pomadek, 2 tusze, puder, róż, bronzer- nie za dużo. 2 lakiery do paznokci, które i tak leżą (w sumie maluję tylko latem paznokcie u stóp).
        Krem na noc/na dzień,serum, tonik, płyn micelarny (ale mam po 1-2 zapasy każdego). 4 flakoniki perfum.
        2 żele pod prysznic i balsam do ciała. 2 szampony i odżywka.
        Czyli w sumie do ogarnięcia.
    • wapaha Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 17:35
      Mam bardzo dużo mydeł i balsamów- ale własnie-kilka zestawów- w różnych torbach, różnych miejscach. To może podpadać pod jakieś natręctwo wink No i-jak coś mi podpasuję to kupuje po kilka sztuk. Np. odkrycie- rewelacyjny tusz do rzęs i wodoodporny podkład z rossman ( fit.friends)
    • nenia1 Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 19:47
      Kolorówki mam bardzo mało, właściwie wszystko po 1 sztuce, z wyłączeniem szminek, bo tych mam ze trzy, i prócz podkładu i pudru bo wcale ich nie używam. Zdecydowanie więcej mam kremów, mam suchą skórę i muszę używać, ale też bez szału, niemniej do 5 słoiczków zazwyczaj stoi, do tego ampułki i serum, tonik, płyn miceralny, woda termalna, 2 do 3 szamponów, zazwyczaj ze 3 sztuki masek, jakiś balsam, środki do mycia, krem do rąk, raczej staram się kupować rzeczy dobrej jakości, więc też wykorzystuję do końca i dopiero potem kupuję nowe.
      Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że nadmiar najczęściej bierze się z tego, że po prostu wiele rzeczy jest bardzo tanich, i ludzie kupują, kupują, kupują, bo to w sumie wiele nie kosztuje a najwyraźniej zaspakaja różne potrzeby.
      • pade Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 22.12.19, 20:08
        Dokładnie. Tzn. ja nie kupuję właśnie dlatego, że coś jest tanie, ale jeśli mam ochotę na róż, kredkę do oczu czy rozświetlacz a każda z tych rzeczy kosztuje ok. 10zł to się nie zastanawiam i kupuję. W ogóle ostatnio polskie marki wypuściły tak dobre kosmetyki kolorowe, że za 100zł można mieć wypasioną kosmetyczkę, jakością porównywalną z tymi wszystkimi huda, anastasia, becca itd.
        Mnie to cieszy. Kiedy byłam młoda nie było ani wyboru, ani specjalnej jakości, ani też nie potrafiłam się malować, więc teraz nadrabiam zaległościbig_grin

        --
        "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
    • madzioreck Re: odnośnie konsumpcjonizmu i chyba nadmiaru 21.12.19, 20:01
      Ciuchów nie mam dużo, nie kręcą mnie i nie lubię ich kupować, kosmetyków do mycia i pielęgnacji też nie, tylko to co na bieżąco używam. Ale lakiery do paznokci i kolorówki mam sporo. Podkład 1, tusz do rzęs 1, ale pudrów kilka, tak samo róży, rozświetlaczy. Palet i cieni mam dużo, bo lubię się różnie malować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka