Dodaj do ulubionych

towarzyskie wtopy

23.12.19, 22:07
macie takie spektakularne faux pas, które pamiętacie latami? Ja mam trzy i już chyba nigdy się ich nie pozbędę z myśli:

- mam 12-14 lat, jest lato, siedzimy z przyjaciółką na murawie stadionu z kilkoma kolegami i gramy w jakąś grę typu truth or dare. Padło pytanie do takiego chłopca, miał może z 9 lat, dla mnie maluszek "czy podoba ci się Remedios?" na co on odrzekł " oj tak, już od długich lat" big_grin Wiadomo, śmiech się rozległ, trwał przez chwilę ale potem zapanowała cisza, a ja byłam chyba tak rozluźniona i uradowana, że w tej kompletnej ciszy, poprawiając się w siadzie puściłam mega głośnego bąka sad W ogóle się go nie spodziewałam, wcale mi się nie chciało! Myślałam, że umrę

- spotykam kolegę, który miał bardzo poważne przeboje z żoną, w grę wchodziło zrzeczenie się praw do dziecka (przez nią) no i pytam "co u ciebie?" On mi na to, że właśnie się rozwiódł z K., wygrał sprawę o opiekę nad synem, generalnie się mega szczęśliwy z tego powodu. Ja: o, to super, wow, no świetnie! A co tam u ciebie?" - kurde, w chwili gdy wypowiadałam te słowa czułam, że się zapadam pod ziemię, a jak on na mnie spojrzał...z mieszaniną pożałowania i niezrozumienia.

- byłam u znajomej, od której kupowałam wózek. Byłam w ciąży, więc poszłam do toalety zrobić siusiu. Skończyłam, patrzę, że na półeczce stoją perfumy Bottega Venetta, bardzo mi się ten zapach podobał, więc nie myśląc zbyt wiele spryskałam się nim. Nigdy wcześniej czegoś podobnego nie zrobiłam, nie wiem co mi odbiło. Wyszłam z WC i dotarło do mnie, że przecież koleżanka poczuje ten zapach i będzie jasne jak słońce, że go użyłam. Spojrzała na mnie dość wymownie, wstyd mi było jak cholera.


--
Cien años de soledad
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: towarzyskie wtopy 23.12.19, 22:19
      Forum ci tego nie zapomni, mówię o drugim i trzecim.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • prezent_urodzinowy Re: towarzyskie wtopy 24.12.19, 05:05
      Weeez... Pierwsze - no wtopa smile
      Drugie - zwalilabym na gapiostwo, coś w stylu "oj sorry, sama nie wiem co plote, strasznie mi przykro słyszeć o rozwodzie, ale fajnie że poszło po twojej myśli"..
      Trzecie - powiedziałabym coś w stylu "sorry, ale nie mogłam się pohamować, zachcianka ciężarnej, wybacz, uwielbiam te perfumy". Jeszcze miło by jej było smile
      Gafy się zdarzają każdemu, trzeba po prostu umieć je "ograć".
      Będę myśleć o swoich, dopiszę się później smile
      • piekna_remedios4 Re: towarzyskie wtopy 24.12.19, 08:47
        Z tym kolegą było to właśnie gapiostwo, byłam w pracy, myślałam o niebieskich migdałach i jakoś samo mi to z ust wyszło. A byłam naprawdę zainteresowana tą sprawa, co gorsza.
        Jeśli chodzi o perfumy to może gdybym robiła takie rzeczy byłabym przygotowana, ale sama siebie zadziwiłam tym zachowaniem. Niestety już po niewczasie.

        --
        Cien años de soledad
    • em_em71 Re: towarzyskie wtopy 24.12.19, 08:16
      Jedna akcja mi się przypomniała. Mieszkaliśmy po sąsiedzku z dziadkiem, wtedy już babcia nie żyła. Ale wciąż odwiedzały nas "ciotki". Były to stare panny, przyjaciółki mojej babci. Dziadek ich nie znosił. Matka wysłała mnie do niego, żebym zaprosiła go na obiad. Powiedziałam kto przyjdzie. Na to dziadek, że nie będzie gadał ze starymi krowami (no, taki był uroczy). Gadka przy obiedzie, w końcu jedna pyta, a co tam u Janka, nie ma go w domu? Wiecie, co powtórzyłam, prawda? smile Matka omal nie zeszła...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka