Dodaj do ulubionych

Chciałabym się dopytać o kluski z makiem...

27.12.19, 00:14
Czytam wątki o lubianych i nielubianych potrawach wigilijnych.
Kluski z makiem zajmują wysoką pozycję na liście. W obu kategoriach...

Kilka osób wspomniało, że nie lubi ich bo to zwykły mak z cukrem.

U mnie - część masy makowo bakaliowej, takiej do makowców odkładało się do klusek z makiem. Kluski(kiedyś robione ręcznie, od lat sa to szpecle z lidla suspicious) gorące mieszało się z tą masą.
Było to (i jest, ale obecnie zakazane, niestety) moje ukochane jedzenie wigilijne. W zasadzie mogłabym jeść tylko grzybową (rodzina z frakcji grzybowej) i kluski z makiem big_grin

No i zaskoczona trochę jestem, bo jakoś zawsze byłam przekonana, że te kluski z makiem to właśnie z masą bakaliową...A tu niektórzy piszą, że jednak nie zawsze..

Jak wygląda ta potrawa u Was?
Obserwuj wątek
      • 35wcieniu Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 27.12.19, 00:29
        Pewnie kwestia przepisu, jak zawsze. Kutię uwielbiam, ale też mnie zszokowało jak raz zobaczyłam wersję wodnistą, nawet nie przypuszczałam że tak można.
        Klusek z makiem nigdy nie jadłam, ale "na oko" wyglądają na dobre.

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • zoe1978 Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 27.12.19, 00:31
      Tez sie bardzo zdziwilam, u nas wszyscy przepadaja za tym daniem 😊
      Mak przez noc moczony w goracym mleku z laska wanilii, w wigilie mielony co najmniej dwukrotnie, z dodatkiem miodu, orzechow, skorki pomaranczowej- czyli na bogato. I wymieszany z ugotowanym, nierozpacianym makaronem, najchetniej kokardkami. Babcia kiedys robila sama kluski, ale to juz lata temu....
    • ga-ti Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 27.12.19, 00:36
      Mak zalewam gorącą wodą i gotuję, gotuję, gotuję na maleńkim ogniu, ewentualnie dolewam wody. Gdy się ugotuje (ziarenka dają się rozetrzeć w palcach) i woda się wygotuje/wchłonie to mielę przez najdrobniejsze sitko, mielę dwukrotnie (mama mieliła 3 razy). Zmielony do garnka. W gorącej wodzie rozpuszczam cukier (nie wiem ile, tak na oko, by było słodkie) i taką ulepkowatą wodę wlewam do maku, mieszam i gotuję, próbuję, woda ma się wchłonąć, a masa pozostać słodziutką. Dodaję bakalie i miód dla smaku. Z taką masą mieszam gorący makaron (domowej roboty).
      Ja klusek z makiem nie robię, robiła moja babcia. Ale dokładnie taką masę makową robię do makowca oraz do drożdżowych pierożków z makiem.
      Można mak zalać wrzątkiem i zostawić na noc do wchłonięcia, bez gotowania, nie robiłam, więc szczegółów nie znam.
      Można mak gotować w mleku (lubi się przypalać).
      • aqua48 Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 27.12.19, 10:38
        Ja kupuję gotową masę makową w puszce (bez olejków), biorę dosłownie łyżkę tej masy, dodaję posiekanych bakalii i mieszam na roztopionym maśle z dwiema łyżkami miodu, do tego wrzucam ugotowane ręcznie robione kluski (takie toczone paluszki z ciasta pierogowego) i mieszam dopóki nie oblepią się masą makową. Są pyszne. Kupny makaron z makiem musi być obrzydliwy. Kutię też lubię, ale musi być zwarta, jak to dawniej rzucało się garść kutii do góry i jeśli przykleiła się do powały to była dobra. Wodnistej, brrr, nie jadłam. Polewam w miseczce odrobiną śmietanki
    • kasiaabing Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 27.12.19, 11:51
      Ja tego nie znoszę, w tym roku mama robiła bo jej się zachciało.
      Najpierw byłyśmy na zakupach i jak przejrzałam składy mas makowych w puszce to mi się niedobrze zrobiło od ilości cukru, syropu gf i innego syfu. Mama kupiła mielony mam, dodała bakalie, orzechy, miód i wymieszala z makaronem. Dla mnie fujjj, ale jej smakowało.
    • solejrolia Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 27.12.19, 12:04
      UWIELBIAM, ale musi być dobrze zrobionywink i świeży!
      Makaron raczej wstążki, niż cienkie formy (dawniej oczywiście był to domowy makaron)
      Najlepiej jak przyrządzam mak sama , mak zalewam wrzątkiem i gotuję długo, potem dwu-trzykrotnie mielę maszynką .Czasem dopuszczam użycie gotowej masy z puszki, ale i tak dosładzam miodemwink ma być słodko wink

      Do makaronu ale dente dodaję sporo maku, miód- dużo miodu, i rodzynki- dużo rodzynek, czasem skórka pomarańczowa. I najważniejsze- przygotować mogę wszystko nieco wcześniej, mogę wrzucić do miski, ale mieszam tuż przed podaniem. Żeby potrawa była lekko ciepła i wilgotna.
      I ja w ten sposób robię.

      Z kolei moja mama robi 2 podstawowe błędy- makaronu jest dużo, i jest ugotowany na miękko, a całej reszty niezbyt dużo, więc potrawa jest mało wyrazista, i mało słodka. A po drugie przygotowuje dużo wcześniej, np w Wigilię rano, i od razu miesza, a przed podaniem podgrzewa w piekarniku.
      W efekcie wszystko co najlepsze wsiąka w makaron, a potrawa jest dość sucha i niezbyt słodka.
      (trzeci błąd jest taki, ze przygotowuje za dużo, potem ten makaron podgrzewany ileś razy chciałaby żeby wszyscy dojadali , buuuuu)
      Jak robię ja, to masę makową zazwyczaj przygotowuję w większej ilości, i przechowuję nadmiar w lodówce/zamrażarce. I gotuję makaronu tyle, żebyśmy zjedli od razu, np pół paczki. . I przed podaniem mieszam makaron z odpowiednią ilością masy. I w ten sposób kilka razy w okresie świąteczno-sylwestrowo-noworocznym potrafimy zjeść sobie pyszny makaron z makiem , ale zrobiony na świeżo.


      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • gama2003 Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 27.12.19, 19:08
      To moje ukochane danie, nie znam nikogo, kto by nie polubił po spróbowaniu. To kluseczki makaronowe, takie glizdki al'dente. Rpbione przez moją mamę.
      Mak prawdziwy zmielony, zaparzany mlekiem. Żadne masy gotowe. Do tego wszystkie bakalie świata i miód.
      Przepyszne i żrę tego mnóstwo, starannie oszukując rodzinę, dla mnie ma być najwięcej.
      Odbywają się podchody do lodówki i jak na wojnie, wszystkie chwyty dozwolone.
      U nikogo innego nie miałam okazji spróbować, dopuszczam mysl, że nikt aż tak pysznych nie ma. Bo to ma być gęste. Mniam.
    • rycerzowa Re: Chciałabym się dopytać o kluski z makiem... 28.12.19, 12:55
      A ja robię te kluski z makiem jeszcze trochę inaczej.
      Koniecznie musi być w tym masło.

      1/2 kg maku porządnie zmielić, jak to wszyscy robią.
      1 kostkę masła, szklankę miodu, rozpuścić w garnku na małym ogniu, dodać bakalie - migdały, orzechy,
      skórka pomarańczowa, rodzynki, dużo tego. Chwilę przesmażyć.
      Potem dodać masę makową, przesmażać, mieszając, ok. 10 minut.
      Dodać wanilię, olejek migdałowy i lampkę koniaku.
      Jeśli dla kogoś za mało słodkie, dodać kogel mogel z 2-3 żółtek.

      Z tej ilości wychodzi jeden średni makowiec i przyzwoita porcja klusek z makiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka