Dodaj do ulubionych

"I takiego dobrego męża ci wychowała"

28.12.19, 11:05
To tak a propos nominacji jednej osoby z tego forum do wątku roku.
To tylko forum i może tylko kreacja. Może to troll. I nadal - to tylko forum i obce dla siebie osoby.

Ale wyobraźcie sobie, w szczególności te, które zawsze piszą "i takiego cudownego męża ci ta baba wychowała?", że to wasza teściowa. Nie matka, bo matkę się zna od początku i ma się z nią inne relacje, tylko teściowa, która urabiała syna przez całe lata. Niestety tak jest, że mężczyźni długo tego nie widzą, zanim się z kimś nie zwiążą. Z niewiadomych przyczyn gacie przez takie kobiety są hołubione, więc aż tak się im życia nie rozwala. Aż tak nie krytykuje, raczej w drugą stronę - wybacza wiele, jeśli nie wszystko. Takie kobiety wybaczą synowi najokrutniejszy gwałt na kobiecie, bo to "ona go sprowokowała". Jedyne, czego taka osoba synowi nie wybaczy, to tego, że jakaś kobieta będzie ważniejsza niż mamusia. (swoją drogą - mój ojciec nigdy o swojej matce inaczej nie powiedział i słyszałam konstrukcje zdaniowe typu "Niech mamusia się zamknie!")

Taka mamusia potrafi zrobić świetne pierwsze wrażenie, wręcz cudowne. Idealnie ugości synową, nawet pochwali za coś, żeby potem wyrzygać każdy ruch jej dłoni i każde spojrzenie. Podejdzie dziewczynę tak, że ta, nieświadoma, z czegoś się zwierzy lub coś opowie o swojej rodzinie. A potem wykorzysta z najmniej spodziewanym momencie.

"Jak taka zła kobieta ci takiego dobrego męża wychowała" padało tu wielokrotnie. Tu i wszędzie. Ano tak, że ten mąż jest mężczyzną. Taka osoba córkę zniszczy (co tutaj też wielokrotnie było opisywane), ale syna wychowa naprawdę dobrze. Czasem na zbyt wielkiego księcia, co po sobie okruszka nie sprzątnie. Ale raczej wcale nie na brata samca - bo go świetnie wykształci, ubierze i w świat wyśle. Przecież taki syn ma być największym adoratorem swojej matki, a nikt nie chce być adorowany przez nieudaczników. Za to jak syn się w końcu z kimś zwiąże, to zwiąże się absolutnie zawsze z lichą i biedną babą, kurwiszonem, zezowatą, wyschniętą macicą (nawet jak problem z płodnością będzie po stronie syna, bo przecież NIGDY nie będzie po stronie syna), która pochodzi z podłej rodziny, co tylko się uwiesić na księciu chce. Żona nigdy nie zaprosi odpowiednio teściowej do swojego domu, nigdy nie poda godnych jej potraw (na pewno lepsze gotuje dla swoich żarłoków). I tak dalej...

Wykruszenie się całej rodziny wokół takiej kobiety nie trwa chwilę. To trwa latami, aż na starość faktycznie zostaje sama i nagle się okazuje, że ten cudowny syn jest SAM. Lub jest skłócony ze swoim rodzeństwem. Z bratem się nie odzywa (bo dwóch księciów, każdy do czego innego i jeden musi być wychowywany na króla) lub z siostrą (bo córka jest od dawania, a syn od brania).

Zanim niektóre z was napiszą lub powiedzą to zdanie z tematu, niech pomyślą, że tą matką wspaniałego syna jest wiadomo kto.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka