Dodaj do ulubionych

No i gdzie to globalne ocieplenie? :)

28.12.19, 16:29
No i gdzie to globalne ocieplenie? smile Bynajmniej nie u mnie w Polsce - zimno, temperatura na minusie, śnieg. Jeszcze pewnie w styczniu przywali śniegiem i lutym i będziemy tak się męczyć długie miesiące do marca (oby nie).
Myślałem, że będziemy mieć łagodną zimę jak we Włoszech czy Hiszpanii, że na dwór w swetrze jeno a tu znowu grube kurtki czapki szaliki rękawiczki. Globalne ocieplenie jest przereklamowane!
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 16:36
      www.youtube.com/watch?v=cvMl9YNqYiY
      --
      45rtg o muzykach:
      "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
    • profes79 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 16:39
      No popatrz - a u mnie w tym roku jeszcze śladu śniegu nie było; mamy przełom grudnia i stycznia a ja chodzę w jesiennej kurtce. Do Nowego Roku nie zapowiadają się opady śniegu za to święta były mokre.
      Wcale mnie z kolei nie zdziwi jak znowu będzie tak, że śnieg będzie przed świętami ale wielkanocnymi...

      --
      Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
    • snajper55 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 18:17
      frequenter.light napisał:

      > No i gdzie to globalne ocieplenie? smile Bynajmniej nie u mnie w Polsce - zimno, t
      > emperatura na minusie, śnieg. Jeszcze pewnie w styczniu przywali śniegiem i lut
      > ym i będziemy tak się męczyć długie miesiące do marca (oby nie).
      > Myślałem, że będziemy mieć łagodną zimę jak we Włoszech czy Hiszpanii, że na dw
      > ór w swetrze jeno a tu znowu grube kurtki czapki szaliki rękawiczki. Globalne o
      > cieplenie jest przereklamowane!

      Pszczoły się obudziły, truskawki kwitną, rzepak kwitnie.

      tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/elk-truskawki-w-ogrodku-rzepak-za-oknem-kwitna-w-pierwszym-dniu-zimy,995280.html

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • y_y Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 18:27
      W sumie nie do frequentera ta odpowiedz, bo jego post to prowokacja, ale.

      Srednia roczna anomalia temperatury w 2019 roku będzie w Polsce wynosiła okolo 2K( dwa stopnie więcej w odniesieniu do okresu referencyjnego).
      Anomalie temperatury dla poprzednich 3 okresow - czyli lat 1980-1989 to +1.71K (rok 1989), 1990-1999 to 1.47K (1990) a w 2000-2009 to 1.60K (rok 2000).
      Wiecie co jest w tym najgorsze?
      Anomalię liczy sie w odniesieniu do tzw. okresu referencyjnego.
      Czyli obecna anomalia 2K oznacza ze jest o 2 stopnie cieplej niż w latach 1981-2010.

      A nie, ze jest o 2 stopnie cieplej niz w dajmy na to w 1900 roku...

      Nie mam wątpliwości, że trend ten się utrzyma. Pytanie tylko czy będzie bardziej liniowy czy wykładniczy...
          • alicia033 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 18:53
            dramatika napisał(a):

            > Proponuję ateiści. Klimatyczni tongue_out

            arcybiszkopt jędraszewski jest z ciebie dumny, piepe




            --
            z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
            volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
          • elle_du_jour Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 22:26
            Proszę mi tu ateistów nie obrażać ; )
            Ateiści są racjonalnymi, rozsądnymi ludźmi, których przekonują DOWODY NAUKOWE (a nie jakieś bajania), w przeciwieństwie do świrów pokroju płaskoziemców, proepidemików czy propagatorów spisku big pharmy w komplecie ze "sceptykami" klimatycznymi.
            • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 22:33
              elle_du_jour napisała:

              > świrów pokroju płaskoziemców, proep
              > idemików czy propagatorów spisku big pharmy w komplecie ze "sceptykami" klimaty
              > cznymi.

              Nu nu. To właśnie klimatystów nalezy stawiać obok płaskoziemców - jak można wierzyć wciąż w te same brednie serwowane nam od 50 lat o końcu świata? Toż nawet gdyby stali za tymi przepowiedniami sami nobliści, to chyba człowiek ma rozum, aby zakonotować, że coś tu jest nie tak, skoro 50 razy się mylili. Dlatego to jest jak religia wink
              • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 22:50
                Nu nu. To właśnie klimatystów nalezy stawiać obok płaskoziemców - jak można wierzyć wciąż w te same brednie serwowane nam od 50 lat o końcu świata?

                Ale w wyniki pomiaru termometrem wypadałoby jednak wierzyć. Nie? Niniejszym antyociepleniowcy założyli sojusz z antyspódnicowcami.

                --
                Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
              • tiszantul Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 11:14
                "Dlatego to jest jak religia"

                Globalne ocieplenie to substytut religii dla ateistów. Uderzające podobieństwo wizji piekła - ogień, wysoka temperatura, diabeł miesza w kotle. Co prawda chrześcijaństwo zdążyło już wypracować sobie znacznie bardziej ambitne koncepcje piekła, ale przecież wyznawcy globalnego ocieplenia dopiero zaczynają, więc i wizja piekła mocno uproszczona. Ciekawe, ze w obu przypadkach piekło czy też piekło klimatyczne ma być karą za grzechy. Jednak w chrześcijaństwie człowiek odpowiada jednostkowo, a w globalnym ociepleniu odpowiada cała zbiorowość, jak to w prymitywnych, początkujących religiach
                • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 15:48
                  Jednak w chrześcijaństwie człowiek odpowiada jednostkowo

                  Bzdura, jest obarczony grzechem pierworodnym z faktu bycia czlowiekiem. nawet zabcie Jezusa nie pomogło.

                  Globalne ocieplenie to substytut religii dla ateistów.


                  Wierzysz w termometr?

                  Co prawda chrześcijaństwo zdążyło już wypracować sobie znacznie bardziej ambitne koncepcje piekła

                  Chrześcijaństwo próbowało nawet wyekspediować Boga w miejsca, w których byłby dla logiki nieosiągalny, bo nieistnie nie tego opisanego w Biblii już zostało dowiedzione. jedyny problem w tym, że chrześcijański Bóg sprzeczny z biblijną definicją nie jest chrześcijańskim Bogiem z definicji. Nie ma żadnego umocowania w literaturze sakralnej więc nie istnieje również.

                  --
                  Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                  • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:00
                    ultimate.strike napisał:

                    > nieistnie nie tego opisanego w Biblii już zostało do
                    > wiedzione.

                    Chyba raczej nieistnienie tego, co sobie wyobrażają antyteiści, że jest Bogiem z Biblii. Co za sztuka udowodnić nieistnienie dziadka z długą brodą rezydującego na chmurce? tongue_out

                    • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:10
                      Chyba raczej nieistnienie tego, co sobie wyobrażają antyteiści, że jest Bogiem z Biblii. Co za sztuka udowodnić nieistnienie dziadka z długą brodą rezydującego na chmurce?

                      O dziadku z brodą nic w Bblii nie ma, jest tam za to wewnętrznie sprzeczna definicja Boga.

                      --
                      Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                        • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:26
                          Co nie przeszkadza antyklerykałom przypisywać chrześcijanom prymitywizm ich pojmowania Boga, a następnie obalać sobie tak wytworzone chochoły.

                          Ale też nie zmienia faktu, ze biblijna definicja Boga posiada wewnętrzne sprzeczności, a więc obiekt tak definiowany nie istnieje.

                          --
                          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                            • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:45
                              Bóg jest dobry, ponadczasowy, wszechwiedzący, wszechmogący.

                              Bóg jest stwórcą człowieka. A więc stoworzył ludzi, wiedząc, że jednym z tych stworzonych ludzi będzie Adolf Hitler. wiedział, bo jest wszechwiedzący, ponadczasowy. wiedział więc, że to jego dzieło bedzie na wskroś złe. No ale Bóg jest dobry, nie mógł stworzyć dobrego Adolfa? Nie dał rady? Przecież jest wszechmogący. Nie chciał Chciał stworzyć zło? Jego definicyjne cechy są wzajemnie sprzeczne, co dowodzi Jego nieistnienia.

                              --
                              Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                              • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 17:17
                                ultimate.strike napisał:

                                > No ale Bóg jest d
                                > obry, nie mógł stworzyć dobrego Adolfa? Nie dał rady? Przecież jest wszechmogąc
                                > y. Nie chciał Chciał stworzyć zło? Jego definicyjne cechy są wzajemnie sprzeczn
                                > e, co dowodzi Jego nieistnienia.

                                Ech dopiero teraz spojrzałam z kim gadam. Ty jesteś tym świrem od spodni? Nie dziwota że operujesz argumentami przeciętnego 10-latka, własnie nawracającego się na ateizm, bo przecież gdyby Bóg istniał, to nie dopuściłby do Hitlera. Ziew.

                                • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 17:21
                                  Ech dopiero teraz spojrzałam z kim gadam. Ty jesteś tym świrem od spodni? Nie dziwota że operujesz argumentami przeciętnego 10-latka, własnie nawracającego się na ateizm,

                                  Zabrakło argumentów katolickich to sięgnęłaś po feminizm? tak fundamentaliści katoliccy, jak i feministyczni są podobni jak dwie krople wody, co bezustannie na tym forum udowadniacie.

                                  --
                                  Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
                                • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 17:27
                                  Ech dopiero teraz spojrzałam z kim gadam

                                  Mało wiarygodne gdyż sygnaturka dołączana jest do każdego postu. Wiedziałaś ale miałaś nadzieję, że nie znajdę wewnętrznych sprzeczności w definicji. A one tam są, podałem na przykładzie Hitlera, mogłem na przykładzie Lucyfera i miliona innych osób, przypadków, zdarzeń. Przykro mi, Bóg nie istnieje.

                                  A jakby co to jeszcze Brzytwa Okhama ścina wszystkie bóstwa kreacjonistyczne jak leci. Okham pewnie takiego zastosowania wymyślonego przez siebie narzędzia nie przewidział ale się bardzo przydało w walce z religiantami.

                                  --
                                  Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
            • 1matka-polka Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:05
              "rozsądnymi ludźmi, których przekonują DOWODY Naukowe"
              Chciałabyś ale to tak nie działa. Ktora ematka czyta prase, czy literaturę popularnonaukowa? Wszystko, co ematki zadeklarować ateistki wiedzą o współczesnej nauce, to wyselekcjonowane pod tezę albo po prostu chamsko zmanipulowane mądrości z wyborczej, wysokich obcasow, krytyki politycznej, polityki, oko.press, itp...

              --
              "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
              Dorota Masłowska
                • 1matka-polka Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:35
                  "między tym co publikuje Gazeta Wyborcza a Scientific American"
                  Może 10 lat temu tak bylo. Teraz jest albo z teza albo w ogóle drazliwy temat nie jest poruszany.

                  --
                  „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
                  • 1matka-polka Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:39
                    W ogóle, to w ostatnim Scientific American były badania jakichś feministek przy pomocy Big data, a przecież wiadomo, że przy pomocy BIG data można wykazać dowolna korelacje🙄

                    --
                    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
                    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
                • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:37
                  elle_du_jour napisała:

                  > Jakoś nie zauważyłam rażących rozbieżności między tym co publikuje Gazeta Wybor
                  > cza a Scientific American, na przykład.

                  No ba. Wyborcza niespecjalnie się różni od tabloidów cytujących "amerykańskich naukowców" tongue_out


                  • 1matka-polka Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:42
                    No właśnie czytam to SA od jakiegoś czasu i tam jest dużo tych lewackich bredni. Ale pamiętam pewien rzetelny artykuł o tym, kto po kolei cenzuruje wyniki badań, zanim dojdą do opinii publicznej...

                    --
                    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
                    Mark Twain
                    • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:53
                      1matka-polka napisała:

                      > . Ale pamiętam pewien rzetelny artykuł o tym, kto po kolei cenzuruje wyniki bad
                      > ań, zanim dojdą do opinii publicznej...

                      Trzeba to po prostu napisać wprost - nauka w pewnych dziedzinach zeszła na psy, po prostu. Socjologia, klimat, nawet archeologia. Nikt nie powiedział, że ludzkość czeka tylko postęp. Równie dobrze możemy się cofać w rozwoju.
                    • snajper55 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 05:11
                      1matka-polka napisała:

                      > No właśnie czytam to SA od jakiegoś czasu i tam jest dużo tych lewackich bredni

                      A co jest lewackiego w twierdzeniach naukowców o zbliżającej się katastrofie klimatycznej?

                      S.
                      --
                      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                        • olena.s Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 11:03
                          Oraz absolutnej pogardy godny fakt, że naukowcy wysnuli wnioski na podstawie pomiarów i obserwacji. I nie powstrzymał ich świętokradczej ręki fakt (do którego jakże słusznie odnosi się b. Jędraszewski) że jeżeli Bóg zaleca, byśmy ziemię czynili poddaną, a "poddawanie" ziemi nie dość, że ją niszczy nieodwołalnie, to jeszcze zagraża albo:
                          - prawdziwości zalecenia, albo
                          - dobrym intencjom boga.
                          • tiszantul Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 11:22
                            Oho, to nie są zwykli naukowcy. To są naukowcy posługujący się metodami naukowymi. Wszystko zmierzyli i okazało się, ze będzie globalne ocieplenie, katastroficzne zlodowacenie, no, jednym słowem zmiany klimatu. Może ci naukowcy od zlodowacenia źle zmierzyli. Zmierzyli naukowo, ale źle, w nauce to się zdarza. Może akurat molestował ich arcybiskup. Ale teraz naukowcy zmierzyli dobrze i wyszło po pomiarach, ze jednak ocieplenie, a nie zlodowacenie. I umówmy się, ze więcej nie będziemy mierzyć, bo jeszcze znowu wyjdzie zlodowacenie
                            • olena.s Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 11:46
                              Biedny, głupi człowieku.
                              W przeciwieństwie do zaczadzonych ideologią jednostek/grup nauka opiera się poszukiwaniu i dociekaniu, na stawianiu tez i próbach ich falsyfikacji. Tak właśnie z czasem coraz więcej badaczy przyjęło do wiadomości wyniki badań Kopernika, świadczące o tym, że Ziemia nie jest stałym ciałem wokół którego krąży słońce. Mimo iż prawactwo za to samo spaliło na stosie Giordana Bruna, że prace Keplera weszły na listę ksiąg zakazanych, a Galileusza prześladowano.
                              • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 12:08
                                olena.s napisała:


                                > Mimo iż prawactwo za to samo spaliło na stosie Giordana Bruna, że prace Keplera
                                > weszły na listę ksiąg zakazanych, a Galileusza prześladowano.

                                Będziecie się tym masturbować jeszcze przez następne 500 lat, mimo że KK przyznał się do błędu, a obecnie nawet ewentualnych kosmitów uważa za "dzieci boże". To różni katolików od klimatystów, którym kolejne 50 lat straszenia katastrofą klimatyczną mającą nastąpić "już za 10 lat" nie wystarczy, by wyciągnąć jakiekolwiek wnioski.
                        • snajper55 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 22:44
                          kropkacom napisała:

                          > Ja wiem! To, że prawicowcy uznali to za bzdurę.

                          No tak, bo prawacy są depozytariuszami prawdy jedynej, objawionej w Fatimie czy w innym Pacanowie, a wszyscy inni się mylą.

                          S.
                          --
                          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                    • 1matka-polka Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:57
                      Pamiętam również artykuł o niesamowitych zaletach promowania roznorodnosci na uniwersytetach.

                      --
                      "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
                      • elle_du_jour Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 00:45
                        Owszem, Amerykańskie uniwersytety mają jakby problemy ostatnio... I to otwarcie przyznaje nawet to medium, w którym teraz się komunikujemy. A w każdym razie zauważa to radiowy redaktor TokFm Tomasz Stawiszyński (jeśli nie pokićkałam w tej chwili osoby prowadzącej audycję.)
            • tiszantul Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 11:04
              "Ateiści są racjonalnymi, rozsądnymi ludźmi, których przekonują DOWODY NAUKOWE (a nie jakieś bajania)"

              Jak zwykle "dowody naukowe" jako jedyny argument. Trochę już się wyswiechtał od powtarzania, więc internautka pisze wielkimi literami. Może chociaż na paru osobach dotąd odpornych na przekaz naukowy te wielkie litery zrobią wrażenie i dadzą się przekonać. A gdzie koronny argument "90% naukowców twierdzi, ze Boga nie ma"? Naukowcy z których dziedzin prowadzili badania naukowe w kierunku istnienia czy też nieistnienia Boga? Chemicy? Geografowie? Astronomowie? Bibliotekoznawcy? Metalurdzy? Elektronicy? Informatycy?
              • snajper55 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:04
                tiszantul napisała:

                > "Ateiści są racjonalnymi, rozsądnymi ludźmi, których przekonują DOWODY NAUKOWE
                > (a nie jakieś bajania)"
                >
                > Jak zwykle "dowody naukowe" jako jedyny argument. Trochę już się wyswiechtał od
                > powtarzania, więc internautka pisze wielkimi literami. Może chociaż na paru os
                > obach dotąd odpornych na przekaz naukowy te wielkie litery zrobią wrażenie i da
                > dzą się przekonać. A gdzie koronny argument "90% naukowców twierdzi, ze Boga ni
                > e ma"? Naukowcy z których dziedzin prowadzili badania naukowe w kierunku istnie
                > nia czy też nieistnienia Boga? Chemicy? Geografowie? Astronomowie? Bibliotekozn
                > awcy? Metalurdzy? Elektronicy? Informatycy?

                A po co ty jakiegoś boga mieszasz do spraw katastrofy klimatycznej? Uważasz, że twój bóg do niej nie dopuści?

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:34
                  snajper55 napisał:


                  > A po co ty jakiegoś boga mieszasz do spraw katastrofy klimatycznej?

                  Analogia nasuwa się sama - klimatyzm, czyli obarczanie człowieka odpowiedzialnością za zmiany klimatyczne, ma podłoże religijne/mistyczne. W wierze nie ma niczego złego, niemniej Tisz słusznie zauważył, że są to jednak wierzenia prymitywne, tak gdzieś sprzed 11-13 tys. lat, czyli ery potopu, który ponoć rzeczywiście miał miejsce wink Może warto klimatystów uspokoić i przypomnieć, że Bóg zawarł przymierze z ludźmi i obiecał, że już nie będzie robił żadnych takich numerów tongue_out
                  • bistian Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:54
                    dramatika napisał(a):

                    > Tisz słusznie zauważył, że są to jednak wierzenia prymityw
                    > ne, tak gdzieś sprzed 11-13 tys. lat, czyli ery potopu, który ponoć rzeczywiści
                    > e miał miejsce wink

                    Potop miał miejsce, nie jest to dowcip, ale był to potop lokalny. Wtedy powstało Morze Czarne.
                    W tych wszystkich opowiastkach zazwyczaj jest jakaś prawda. Opowieści biblijne są opowieściami lokalnymi, z rejonu Morza Śródziemnego. Tak samo w części prawdziwe są opowieści Wikingów i dotyczą terenów północy.
                    A Pan Bóg siedzi i zawija w te sreberka...
                  • snajper55 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 16:57
                    dramatika napisał(a):

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    >
                    > > A po co ty jakiegoś boga mieszasz do spraw katastrofy klimatycznej?
                    >
                    > Analogia nasuwa się sama - klimatyzm, czyli obarczanie człowieka odpowiedzialno
                    > ścią za zmiany klimatyczne, ma podłoże religijne/mistyczne.

                    Nieprawda. Rola człowieka w zmianach klimatu wynika z faktów. Czy człowiek nie emituje ogromnych ilości CO2 do atmosfery? Czy nie jest to przyczyną wzrostu stężenia CO2 w atmosferze? Jeśli lejesz wodę do wanny, to jej poziom się podnosi. Czy ta teza też ma podłoże religijne/mistyczne?

                    S.
                    --
                    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                    • bistian Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 17:06
                      snajper55 napisał:

                      > Nieprawda. Rola człowieka w zmianach klimatu wynika z faktów. Czy człowiek nie
                      > emituje ogromnych ilości CO2 do atmosfery? Czy nie jest to przyczyną wzrostu st
                      > ężenia CO2 w atmosferze? Jeśli lejesz wodę do wanny, to jej poziom się podnosi.
                      > Czy ta teza też ma podłoże religijne/mistyczne?

                      Oj tam... Nie rozumiesz. Dramatika przygotowuje podłoże do nowego zajęcia dla starych brzuchatych pierników w sukienkach. Będą przywoływać deszcze, powstrzymywać burze i silne wiatry, będzie zajęcie, będą pieniądze z tego big_grin Trzeba tylko wszystkich przekonać, że to jest ściśle związane z religią, a pójdzie gładko
                      • snajper55 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 17:40
                        bistian napisał:

                        > Oj tam... Nie rozumiesz. Dramatika przygotowuje podłoże do nowego zajęcia dla s
                        > tarych brzuchatych pierników w sukienkach. Będą przywoływać deszcze, powstrzymy
                        > wać burze i silne wiatry, będzie zajęcie, będą pieniądze z tego big_grin Trzeba tylk
                        > o wszystkich przekonać, że to jest ściśle związane z religią, a pójdzie gładko

                        Już taką postawę opisywałem - królowa Maryja nas osłoni płaszczem, a król Jezus wyssie nadmiar CO2 znad Polski. Tylko trzeba więcej na tacę dawać. W kościołach chyba marychę do kadzidła dodają.

                        S.
                        --
                        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
          • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 17:03
            Jest ciepło - widzicie, globalne ocieplenie

            Rośnie średnia, znaczy ocieplenie.


            Jest zimno - trzeba rozróżniać pogodę od klimatu

            To się przydaje żeby nie wychodzić na idiotę.

            Nastepnie roztopią się lodówce i umrzemy z braku wody

            Słodkiej gdyż ta z lodowców miesza się ze słoną i siedzi sobie w oceanach. Ale fakt, wszystko wskazuje na to że umrzemy wcześniej od spodni.

            --
            Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
      • alicia033 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 18:52
        malia napisała:

        > Świat się nie kończy na kawałku trawnika pod twoim blokiem

        dla niego się właśnie kończy.




        --
        z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
        volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
    • astrologia333 Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 19:30
      A w którym rejonie Polski mieszkasz? Niepokoją mnie te anomalie.
      W moim rejonie stało się to co naukowcy z STP (sejf the planet) Oplahoma przewidzieli. Niestety.
      Zima przyszła, ale w kalendarzu. Na dworze, niekoniecznie królewskim, temperatury mamy dodatnie. I to mocno. Do tego z racji takiej a nie innej oficjalnej pory roku, palimy w piecu: węglem, sianem, brzozą pospolitą i muchomorami.
      Temperatura dochodzi do 30 stopni. Ciężko się oddycha, a dopiero grudzień. Co będzie dalej? Strach pomyśleć. Z nieba spada wrzący deszcz a kałuże odrywają się od siebie niczym tafle lodu na Grenlandii. Tylko pingwinów brak.
      Co jest najgorsze w tym potwornym zjawisku niszczącym naszą planetę?

      Lucjan i jego sposób na przetrwanie:

      https://image.ceneostatic.pl/data/products/31771795/i-meskie-stringi-z-wezem.jpg
    • olena.s Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 20:59
      Załóż ciepłe gacie.
      U mnie (centrum warszawy) uwieczniłam sobie pamiątkowo kwitnące na krzaku róże. W końcu grudnia!

      Nb. globalne ocieplenie nie musi brać pod uwagę twoich oczekiwań. Dotyczy ono temperatur średnich i całoglobowych - a te rosną.
      • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 22:40
        olena.s napisała:


        > Nb. globalne ocieplenie nie musi brać pod uwagę twoich oczekiwań. Dotyczy ono t
        > emperatur średnich i całoglobowych - a te rosną.

        Globalne ocieplenie to było z 20 lat temu (50 lat temu globalne oziębienie). Teraz są zmiany klimatyczne tongue_out
        Niemniej OK, ślepy zauważy, że rzeczywiscie klimat się zmienia i nikt normalny tego nie neguje - problem z tym, że klimatyści bezpodstawnie przypisują moc sprawczą człowiekowi. Nie potrafimy pogody na 3 dni naprzód przewidzieć, tak wiele jest zmiennych plus teoria chaosu, ale oczywiście wiemy na 100%, że za zmianę klimatu odpowiedzialny jest człowiek. Czysta brednia.
        • ultimate.strike Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 22:53
          Nie potrafimy pogody na 3 dni naprzód przewidzieć, tak wiele jest zmiennych plus teoria chaosu, ale oczywiście wiemy na 100%, że za zmianę klimatu odpowiedzialny jest człowiek. Czysta brednia.

          trochę wiemy bo znamy właściwości gazów i pyłów, które emitujemy z naszych kominów. Przewidywanie w skali makro jest o wiele łatwiejsze niż przewidzenie miejsca powstania superkomórki, tok to już w tej fizyce jest.

          Globalne ocieplenie to było z 20 lat temu

          To akurat jeszcze był mały pikuś, obecnie wzrost średniej temperatury przyśpiesza.

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
        • bistian Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 28.12.19, 23:06
          dramatika napisał(a):

          > Globalne ocieplenie to było z 20 lat temu (50 lat temu globalne oziębienie). Te
          > raz są zmiany klimatyczne tongue_out
          > Niemniej OK, ślepy zauważy, że rzeczywiscie klimat się zmienia i nikt normalny
          > tego nie neguje - problem z tym, że klimatyści bezpodstawnie przypisują moc spr
          > awczą człowiekowi. Nie potrafimy pogody na 3 dni naprzód przewidzieć, tak wiele
          > jest zmiennych plus teoria chaosu, ale oczywiście wiemy na 100%, że za zmianę
          > klimatu odpowiedzialny jest człowiek. Czysta brednia.

          Pleciesz. Są wyniki, wykresy temperatur, również przez całe tysiąclecia na podstawie odwiertów i przekrojów. Gdybyś miała kiedyś akwarium, wiedziałabyś, jak woda pochłania gazy w różnych temperaturach i jak to wpływa na pH.
          Zwiększa się kwasowość wód oceanicznych i rozpuszczają się koralowce, bo został przekroczony punkt, do którego woda stanowiła bufor i pozwalała ludziom robić takie głupoty. Teraz ta sama woda, będzie oddawać CO2 zgromadzone, co podwyższy temperaturę na Ziemi i spowoduje jeszcze większe uwalnianie się CO2. Myślę, że temperatura będzie rosła wykładniczo do jakiegoś momentu, potem będzie wzrost bliżej liniowego, ale możemy już tego nie dożyć w takiej cywilizacji, jak obecna. Również uważam, że obecnie nie jesteśmy w stanie zatrzymać tego procesu i że takie zmiany klimatu, to nasza wina. Demografia, duże wydobycie związanego węgla i konsumpcja na skalę niespotykaną wcześniej, to się musi źle skończyć dla tak małej planety z tak niewielką atmosferą.
            • bistian Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 08:42
              > > takie zmiany klimatu, to nasza wina.

              dramatika napisał(a):

              > Raczej wierzysz, że to nasza wina.

              Ja nie muszę wierzyć, umiem liczyć, choćby szacunkowo, w uproszczony sposób, to wystarcza do zrozumienia problemu i skali. Liczę samochody. Pierwszy samochód zbudowano w 1885 roku, do końca drugiej Wojny Światowej, była to ciekawostka, potem coś oczywistego, ale nie częstego. Po II WŚ, jest to oczywistość, ale też nie od razu, a obecnie zmierzamy do sytuacji, gdy na jednego człowieka przypada jeden samochód. Teraz trzeba przemnożyć to przez liczbę kilometrów, które każdy samochód średnio przejedzie i policzyć paliwo dla niego. Wyjdą wielkie kwoty, niewyobrażalne, węgiel z tych produktów, już nie wraca pod ziemię, jest wolny i najczęściej w postaci CO2. Wypada doliczyć też węgiel uwolniony do atmosfery w wyniku produkcji tych aut, jak również obsługi tej floty i likwidacji, to też jest olbrzymia kwota.
              Nie jesteśmy oszczędni. Dawniej w jednej izbie mieszkało wiele osób, zimową porą w temperaturze kilkunastu stopni maksymalnie, teraz każdy chce mieć własne mieszkanie, temperaturę powyżej 20 stopni, wannę gorącej wody i wakacje w odległych krajach dostępne samolotem.
              Poza tym, ludzi nigdy tylu nie było i liczba ta rośnie w zastraszającym tempie.
              Są robione oszczędności, lepsze silniki do pojazdów, tańsze ogrzewanie domów. Te oszczędności są tylko z tego powodu, że dostępność do paliw jest utrudniona, a paliw jest coraz mniej i widać koniec obecnej konsumpcji. Mało kto myśli o planecie, prędzej o wyniku finansowym firm.

              Można wszystko policzyć, choćby oszacować, to nie jest wysoka matematyka, tylko matematyka na poziomie podstawówki i umiejętność wyszukiwania informacji, które są ogólnie dostępne.
              Nie wiem, jak można tego nie rozumieć? Może to jest zwykłe wyparcie?

              Ty jesteś osobą bardzo wierzącą? Są zmiany klimatu, to zauważasz, ale przyczyny nie widzisz. Wierzysz, że jest jakaś siła sprawcza, której nie można objąć rozumem i która jest przyczyną tych zmian. Tak to widzę, ale to i tak jest wyparcie.
              • dramatika Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 10:17
                bistian napisał:

                > Są zmiany klimatu, to zauważasz, ale przyczyny
                > nie widzisz. Wierzysz, że jest jakaś siła sprawcza, której nie można objąć roz
                > umem i która jest przyczyną tych zmian.

                W nic nie wierzę, jestem tylko wysoce sceptyczna wobec "naukowych" rewelacji. Nauka stała się dziwką na usługach grup interesów i tyle w temacie.
                Od 50 lat straszy nas się takimi czy innymi katastrofami związanymi z klimatem czy wyczerpywaniem złóż, na kim normalnym robi to teraz jakiekolwiek wrażenie?
                • sumire Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 11:08
                  dramatika napisał(a):

                  > bistian napisał:
                  >
                  > > Jestem tylko wysoce sceptyczna wobec "naukowych" rewelacji. N
                  > auka stała się dziwką na usługach grup interesów i tyle w temacie.

                  Na szczęście pozostaje ci wiara w bajki typu zmiana wody w wino i kobiet w słup soli lub przejście suchą stopą przez morze.

                  > Od 50 lat straszy nas się takimi czy innymi katastrofami związanymi z klimatem
                  > czy wyczerpywaniem złóż, na kim normalnym robi to teraz jakiekolwiek wrażenie?

                  Zapytaj swojej córki za kolejne 50 lat.
                  • bistian Re: No i gdzie to globalne ocieplenie? :) 29.12.19, 11:12
                    sumire napisała:

                    > Na szczęście pozostaje ci wiara w bajki typu zmiana wody w wino i kobiet w słup
                    > soli lub przejście suchą stopą przez morze.

                    Co do przejścia przez morze, są wytłumaczenia na to. Mojżesz był zabijaką, ale też był kupcem, znał drogi handlowe i pływy, więc przejście przez wodę, była dla niego tylko kwestią dobrej organizacji grupy i kontroli terminu.