Dodaj do ulubionych

aparat u nastolatka- dylematy :(

28.12.19, 23:00
Dziewczyny, w sumie nie wiem czemu to pisze..Po wizycie u ortodonty mam jakiegoś doła. Syn 12 lat ma taka sama wadę jak ja i mój ojciec. Za mala szczeke gorna z jednej strony i dwójka jest schowana gleboko w tył, trojka-kieł mocno wystająca a reszta ok. Moj Tata mial wyrwana czwórke,dzięki temu te zęby jakos sie wstawiły. Ja tak samo. Mimo noszenia aparatu przez 2,5 roku niewiele to dalo i w koncu zamiast wstawienia jakiejs plytki w dziąsłą dodatkowo rozszerzajacej( moja mama się na to nie zgodziła) wyrwali mi tę czwórkę. Nie mam idealnych równiutkich zębów ,ale jakos sie poustawiały i jakos z tym żyję wink. Dzis ortodonta powiedzial,ze da sie to ustawic aparatem stałym. Koszt wszystkiego 10 tysięcy. Pokłóciłam sie z mężem,bo on uważą,ze to naciągactwo. Dodatkowo syn trenuje mocno kontaktowy sport 4 razy w tygodniu,wiec troche sie boję "metalu" na górnej i dolnej szczęce.Nie jest z tych niestety co bez gadania sami mega dbają o zęby.A wiadomo jak to jest z higieną z aparatami stałymi. Koleżance zrobił się mega odwapnienia po 2,5 roku noszenia aparatu.Z drugiej strony czy moge iść do chirurga i na włąsną rękę poprosić o wyrwanie zdrowej czwórki ?Czy Wy jesteście za aparatami stałymi czy jednak odpuszczacie ten temat ? Poproszę o jakiś komentarz wink
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:05
      Tez czeka mnie leczenie dziecka aparatwm stalym, z tym ze bedzie konieczny implant po zakonczonym wzroscie szczeki. Jakby na dzisiejsze ceny policzyc, to oszacowali mi koszt leczenia na 15 tys. Lekarka powiedziala, czeka pani az urosnie i zbiera kase na leczenie uncertain
      • mrs.solis Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:13
        Mozesz olac sprawe i jak w doroslym zyciu bedzie mu przeszkadzal wyglad jego zebow to sam sobie to ogarnie i za to zaplaci. Sama w nastoletnim wieku mialam usunieta zdrowa czworke niestety owczesne aparaty nie poradzily sobie z moja wada zgryzu. Druty zalozylam jak mialam 28 lat. prawde powiedziawszy balabym sie zakladac dziecku aparat, ktore nie ma ogarnietej higieny zebow i dodatkowo uprawia mocno kontaktowy sport.

        --
        http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
          • elenelda Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 13:11
            Mycie dwa razy dziennie nie wystarczy. Trzeba szorować zęby po jedzeniu, używać nici albo irygatora, płynów do płukania. Inaczej po zdjęciu aparatu można mieć niespodziankę w postaci kilku zębów do leczenia kanałowego.
          • mrs.solis Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 13:36
            Mycie zebow z aparatem to kompletnie inna bajka. Ja wiem jak 12 latki myja zeby , czasem trzeba ich pogonic. Z aparatem mycie zebow to juz hardkor. Trzeba nitkowac , uzywac wyciorkow i iinych cudow zeby utrzymac zamki i zeby wokol nich w czystosci, i to wszystko jest bardzo upierdliwe. Ufasz synowi, ze na wyjezdzie gdzie koledzy umyja zeby w mniej niz minute on bedzie je myl 5 minut ?

            --
            http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
        • szmytka1 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 13:20
          Nie moge olewac bo ma wadliwy zab z samego przodu. Chodzi o 2. Ma zab wglobiony (?). Zab w zebie. Nie jestem pewna, czy dobrze pisze nazwe. Jesli usunelabym zawiazek, to proteza do okolo 20 r.z. a potem ompalnt i aparat. Mozna tez podstawowe wady leczyc juz teraz aparatem stalym ale nie wiadomo czy przy wstawianiu implantu nie bedzie trzeba a piac od nowa. Skomplikowana sprawa i aparat nie do unikniecia.
        • m_incubo Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 14:49
          Ty tak serio??
          Wadę zgryzu można u dziecka olać i zaniedbać, bo może se wyprostować za parę lat samo?
          Czy można tak potraktować też wady postawy, próchnicę, szpotawą stopę, wady wymowy..?
          Ja jestem zaj$&@($ście "wdzięczna" mojej mamie, że wyszła z podobnego założenia 25 lat temu, a ja owszem, sama sobie ogarniam temat, ale problemów z zębami nie pozbędę się już nigdy.
          • e-ness Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 17:09
            W wieku 8 lat córka miała fatalny zgryz, Krzywe nachodzące na siebie zeby. Zaufana ortodonta powiedziała ze mamy się zgłosić za rok na kontrole. Mocno to mnie zdziwiło bo byłam gotowa psychicznie i finansowo na aparat.
            Po roku poprawa ogromna, po dwóch, wszystkie żeby równiutkie jak po zdjętym aparacie.
            Daliśmy czas, aby szczeka urosła i żeby same się wstawili, bo była duża szansa ze tak się stanie.
            Z młodszym dzieckiem już tak łatwo nie było. Bałagan miała już w mleczakach ( brak miejsca,) wiec mając lat 6,5 zaczęła nosić stałe aparaty rozciągające szczęki.
      • jusytka Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 16:05
        Implant jak twierdzi zaprzyjazniona ortodontka może powodować mnostwo problemów z ktorymi ona musi pozniej walczyc z nowotworami włącznie Ja jak mialam do wyboru implant lub wyrwanie jednej dwojki i staly apatat to wybralam opcję drugą Poprawilismy nieco ksztalt zebow i calosc wyglada pięknie

        --
        ***Gwiazdy 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców młodzieży w wieku licealnym
        Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego kraju
    • magia Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:05
      Hmmm, 12-latkowi stały aparat - nie za szybko?
      U nas inna wada, ale w tym wieku żaden z 3 ortodontów nie mówił o stałym aparacie, bo szczęka rośnie cały czas, i prawdopodobnie po zdjęciu aparatu wada w dużej mierze by powróciła.
      Aktualnie 15-latek i wciąż każą czekać, aż przestanie intensywnie rosnąć. Dopiero wtedy stały aparat.
        • liberica1 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:25
          Zakładać wtedy kiedy będziesz miała pewność, że syn żadna sam o higienę paszczy. Zmusić go nie zmusisz do dbania w czasie noszenia aparatu. A to bardzo wazne. Z tym rosnięciem szczęki to mit. To samo jak to, że można najlepsze efekty osiągnąć do rozpoczęcia miesiaczkowania u dziewczynek. Idź do co najmniej kilku ortodontow. To, że najlepszy w mieście nie znaczy, że dobry ogólnie. Kilka konsultacji to podstawa w każdej medycznej sytuacji.
        • aqua48 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 12:30
          miranda1234 napisał(a):

          > W sierpniu skończył 12 lat. Byłam u niby najlepszego w mieście ,który stwierdzi
          > ł,ze niby teraz jest najlepszy moment, bo szczęka chłopców kształtuje się właśn
          > ie w tym wieku. I komu tu wierzyć sad

          Mój syn dostał aparat w tym wieku właśnie dlatego że już samodzielnie ogarniał higienę, a poza tym JEMU SAMEMU zależało na poprawieniu zgryzu i domknięciu ust. Aparat wyjmowany typu góra i dół zakładał zaraz po powrocie ze szkoły i na noc. W szkole nie nosił ze względu właśnie na ewentualne urazy. 10 tysięcy natomiast wydaje mi się mocnym naciągactwem. Aparat kosztował lata temu 650 zł plus wizyty żeby go korygować i dokręcać. Leczenie trwało 2,5 roku, ale syn był bardzo konsekwentny. A ja pilnowałam.
          • aguha Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 14:37
            Aqua48, autorce postu chyba chodzi o założenie aparatu stałego. Aparat wyjmowany, o którym piszesz, to są znacznie mniejsze koszty. 10 tys. nie wydaje mi się naciąganiem. Ja miałam zakładany metalowy aparat bez żadnych bajerów, każdy łuk po 1700 zł. Do tego koszty wizyt, itd. - wydałam około 7500 zł. Zakończyłam leczenie parę lat temu. Od tamtej pory pewnie ceny wzrosły. Zależy jeszcze od miasta, kliniki, itd. Te 10 tys. wydaje mi się realne.
            • aqua48 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 15:30
              aguha napisała:

              > Aqua48, autorce postu chyba chodzi o założenie aparatu stałego.

              Rozumiem, dlatego pisałam, że mój syn miał wyjmowany. U niego chodziło nie tylko o te właściwe łuki ale i o wyciągnięcie dolnej cofniętej szczęki do górnej, stałym by się tego nie zrobiło.
              U syna autorki jest problem z treningami i ewentualnymi uszkodzeniami podczas nich. Najlepiej byłoby skonsultować u jeszcze innego ortodonty. My byliśmy u dwóch, każdy twierdził co innego uncertain
              • aguha Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 16:02
                Skąd ja to znam 🥴 pierwsza ortodontka chciała mojemu synowi założyć Hyraxa. Syn miał wtedy 9 lat. Druga ortodontka stwierdziła, że odchodzi od leczenia takimi aparatami, ponieważ ruchome też sobie spokojnie radzą z takimi wadami. Niestety syn ma zgryz otwarty szkieletowy, trochę skorygowany procą bródkową.
      • lucyjkama Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:24
        Mojej córce proponowano stały aparat gdy miała niespełna 10 lat, mleczne piątki i brak siódmek. Nie chcieliśmy ze względów higienicznych. Nosi ruchomy tylko na noc. Wada to stłoczone jedynki i dwójki dolne przez co się krzywo poustawiały. Po roku już zęby idealne ale nosi nadal bo rosną siódemki i szczęka jeszcze będzie poszerzana.
      • turzyca Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:36
        >Hmmm, 12-latkowi stały aparat - nie za szybko?

        ale to przeciez zalezy od wady, jak trzeba wykorzystac faze wzrostu to wczesniej, jak nie, to pozniej.

        --
        "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
      • jusytka Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 16:06
        Tak! Intensywny wzrost to swietny czas na aprat ruchomy, ale sraly za wczesnie U nas byla to końcówka gimnazjum

        --
        ***Gwiazdy 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców młodzieży w wieku licealnym
        Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego kraju
    • mooi Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:28
      mój syn, który miał niemal skrzyzowane jedynki (zęby nie miesciły się w szczęce) tez był kwalifikowany do wyrwania czwórek. Ale przedtem został wysłany na konsultuacje do jakiegoś profesora, "sławy" ortodontycznej, który bywał w Polsce tylko raz w miesiącu chyba, własnie na konsultacjach. Niestety, ptofesor potwierdził wczesniejsza diagnoze. Dzis syn, po leczeniu ortodontycznym, zęby ma równe, ładne.
      Wtedy, te 15 lat temu, tylko tak sie leczyło - przez wyrywanie.
      Teraz technika chyba się nieco zmieniła, jak czytałam. Są oferowane inne metody.
      Tak, ze...wyrwać zawsze mozna ale poźniej to każdy ząb na wage złota...
      Ja poszukałabym konsultacji u jakiegos autorytetu w dziedzinie ortodoncji. W koncu przy 10 tys. zł to dodatkowe 300 zł (czy ile) na konsultacje chyba nie robi różnicy?
      I syn nosil aparat stały, drugi syn też, żadnemu nie odwapnily sie zęby. Normalnie, myli zęby po każdym posiłku.
      Tearz to są irygatory do aparatow, plyny tp, wtedy nie było niczego poza szczoteczka i pastą.
      Czyli, ja bym sie skonsultowała.
      I twój syn ma czas. Mój, ten z zębami do wyrwania, dochodził do decyzji przez kilka lat, zaczął leczenie dopiero majac 16 lat, kiedy brzydkie jedynki zaczęły mu przeszkadzać "estetycznie".
    • mary_lu Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:34
      Prawdopodobnie ortodonta ma racje, nie Ty.

      Wyrywanie zębów aby wyrównać zgryz to mroczne początki ortodoncji wink powodowały owszem „ustawienie zębów”, ale nie pozwalały prawidłowo rozwijać się szczękom, przez co nie wykształcały się w pełni rysy twarzy. Zwłaszcza bywa to widoczne u chłopców.
        • malanieszczesliwa Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 00:03
          Wiesz ja sama w dorosłym wieku mam duża wadę zębów i okazało się, ze potrzebny jest mi aparat. Bo zaczęły się mi po prostu zęby łamać i kruszyć... i trochę już czytam o tych aparatach
          Jak syn ma za mała, wąska szczękę górna to zakłada się taki aparat który rozszerza ten górny luk i jest jak najbardziej wskazane robienie tego u nastolatka bo potem ten szef górny się zrasta i trzeba go chirurgicznie podczas operacji rozrywać ale to chyba dość ryzykowne i niezbyt często się to robi
          Teraz zębów się ogólnie nie wyrywa pod aparaty, z tego co wyczytałam jak ktoś coś takiego zaproponuje to najlepiej udać się do innego ortodonty, każdy ząb jest ważny i dlatego lepiej poszerzyć luk zębowy aby się wszystkie zmieściły
          a do tego.. jak założysz aparat w młodym wieku to zęby się często przystosują i masz spokój do końca życia a jak zrobisz to po 25-30 roku życia to zęby maja tendencje do wracania na swoje stare miejsca,
          w mojej pracy kilka osób założyło aparat po 30 i każdy musi nosić rentencje, druciki, aparaty zakładane na noc bo inaczej wada wraca
          ja mojej córce na pewno założę aparat bo znam kilka osób o pięknym uśmiechu, które nosiły aparat jako nastolatki i wada im nie wraca

          • mooi Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 00:51
            > jak założysz aparat w młodym wieku to zęby się często przystosują i masz spokój do końca życia

            no chyba, ze ci 8 wyrosna...


            >w mojej pracy kilka osób założyło aparat po 30 i każdy musi nosić rentencje, druciki, aparaty zakładane na noc bo inaczej wada wraca

            akurat po każdym aparacie stałym uzywa się przez jakis czas aparatu ruchomego na noc. Moi synowie tez takie nosili choc byli nastolatkami, kiedy zaczęli leczenie ortodontyczne, aparatem stałym.
            Moze dlatego musieli nosic, że ich szczęki cały czas rozwijały sie? bo byli młodzieńcami?
            Nie miałaś nic wspolnego z aparatem stałym, prawda? poza tym, że "doczytalaś"?
    • b-b1 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 28.12.19, 23:56
      Moje córki -obie -miały wyciągane do przodu szczęki dolne i zęby prostowane, nie miały wszystkich stałych zębów jak zakładaliśmy aparaty, były jeszcze mleczaki( po czasie wyrywane), jedna lat trochę ponad jedenaście , druga pół roku później (czyli bliżej 12) , bo tak nakazywał proces kostnienia- najpierw było rtg dłoni. Najpierw góra po pół roku dół- aparaty stałe . Nosiły 2,5 roku były bardzo sumienne( mycie, zakładanie gumek wyciągających szczękę. Układ zębów zmieniał się na lepsze co 6 tygodni( oglądaliśmy foty po skończonym leczeniu) Nie żałuje ani złotówki - zęby zdrowe, proste, szczęki idealne - wzorcowe . Zmieniły im się zupełnie rysy twarzy .Teraz maja 19 lat i od zdjęcia aparatu zakładają na noc nakładki-aby zęby się nie rozjechały dopóki proces kostnienia się nie zakończy.
      • b-b1 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 00:34
        czarna_kita napisał(a):

        > Czemu jednym proponują aparat stały A innym ruchomy? Od czego to zależy? Moja c
        > órka ma też 12 lat i nosi aparat ruchomy, o stałym nie było mowy w ogóle. Czy t
        > u chodzi o to jak duza jest wada?

        Chyba tak , również od ortodonty, nie zawsze maja taki sam plan leczenia.
        U nas szczęki były za małe , górne zęby nachodziły na siebie, a dolna szczęka to już zupełny odlot -sporo za mała.
        Była nawet perspektywa wyrywania stałych piątek ... ale wbiliśmy się ( wiekowo) w najlepszy moment i szczęki bez problemu poddały się wyciąganiu, obyło się bez wyrywania.
    • livia.kalina Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 00:41
      Jak już kiedyś pisałam, mój syn, obecnie prawie czternastoletni od prawie 2 lat nosi stały aparat. Ma koszmarna wadę i to górnej i dolnej szczeki (obie się napędzają). Koszt obliczony na dwa lata to 12-14 tyś. Oczywiście, że to bardzo dużo ale moim zdaniem to jest właśnie ta rzecz, na której nie warto oszczędzać. Zęby zaczęły wyglądać świetnie, gdzieś tak po pół roku. Mam nadzieję, że tak zostanie. Co do obaw z "kontaktowym sportem" to nie pomogę - mój syn uprawia wspinaczkę i jeździectwo, i w takich sportach aparat nie przeszkadza.

      --
      super_hetero_dyna:
      "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
    • mikams75 Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 00:45
      ja jestem za aparatem stalym, w wieku nastoletnim, nie czekac do doroslosci, choc dyskusyjne moze byc to, kiedy jest najlepszy moment. Slyszalam, ze musza byc ktores tam zeby stale, zeby mozna bylo zakladac aparat, to musi ocenic ortodonta a jak masz watpliwosci, to poradz sie jeszcze jednego.
      Mozna tez zaczac od samej plytki rozszerzajacej szczeke, wyciaganej, ale powodzenia w pilnowaniu, zeby nosil. Z wyrywaniem sie nie spiesz, lepiej zostawic zdrowe zeby.
      Niestety zeby kosztuja i predzej czy pozniej wieksza kase bedziecie musieli na to wylozyc. Kwestia tylko tego, kiedy dla twojego dziecka byloby to najkorzystniejsze i najlatwiejsze do zrobienia. Odpuszczac nie warto, bo krzywe zeby to nie tylko problem estetyczny ale i czesto zdrowotny, problemy pojawia sie pozniej.
    • aguha Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 11:09
      Czy Twój syn nosi wyjmowany aparat? Mój syn jest w podobnym wieku. Od prawie trzech lat nosi aparat wyjmowany, który ma za zadanie rozszerzyć górną szczękę. Ortodontka powtarza przez cały czas, że założy stały aparat, jak skończy się intensywny wzrost. Poza tym twierdzi, że stałym aparatem prostuje się tylko zęby, nie leczy się wady zgryzu. Najlepiej jeszcze warto skonsultować leczenie z innym ortodontą. Wydaje mi się, że żaden rozsądny stomatolog nie usunie zdrowego zęba bez skierowania od ortodonty.
      Ja bym nie odpuściła. Sama zakładałam aparat po 40 rż., to były najlepiej wydane pieniądze na siebie. Bardzo żałuję, że nie było kiedyś takich możliwości.
    • ivanova Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 11:17
      Moj syn nosi aparat od ponad roku. Zalozony krotko przed 13 urodzinami. Aparat stały bezgumkowy. Teraz ma dokladane dodatkowe ściągi zeby dolna szczeke wypchnac do przodu.
      Nikt mu zebow nie usuwał. Poza tylozgryzem mial skrzyzowane jedynki i trojki poza linia zgryzu (nie mieściły się).
      Syn z aparatem zyje calkiem swobodnie, niewielkie dolegliwosci bolowe ma tylko 1-2 po wizycie i korekcie drutu.
      Koszt u nas to ok. 5000 za aparat i 250zl za wizyte (co dwa mce).
    • asfiksja Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 12:43
      Znam osoby, które dzięki aparatom stałym wyszły z bardzo nieładnego zgryzu (przy żelaznej higienie) - i tylko nieładnego, nie była to kwestia zdrowia, możliwości prawidłowego żucia pokarmu itd., tylko banalnej estetyki. Ja bym raczej nie pozwoliła wyrwać dziecku zdrowego stałego zęba widocznego przy uśmiechu, taka ortodoncja "ekstrakcyjna" mnie zupełnie nie przekonuje. Ale zgadzam się, że kwota pięciocyfrowa to dużo, szczególnie że 12-latek ma jeszcze prawo do darmowego leczenia na NFZ (jeśli się go zapisze jako 8-latka i pilnuje kolejki).
    • leeah Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 15:23
      córka ma podobną wadę, na razie nosi aparat ruchomy, za mała górna szczęka, jedna dwójka obrócona o 180 stopni, trójki wystawały jej tak, że gdy się uśmiechała usta nie mogły ich zakryć. Teraz jest już lepiej, nosi już go z 3-4lata, ma już 3 aparat, miała też dużą szparę między jedynkami, która się zmniejsza. Został jej ostatni mleczak, gdy wypadnie będzie trzeba myśleć o stałym, nawet nie przechodzi mi przez myśl, że miałabym pozwolić na usunięcie zdrowych zębów, najwyżej będę szukać innego ortodonty
      • princy-mincy Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 15:55
        PS odwapnien bym się nie obawiała- nosiłam aparat stały 2 lata i nie mam żadnych uszkodzeń ani ubytków a zęby mam słabe.
        Za to sport kontaktowy to wg mnie dyskwalifikuje aparat stały, ja kilka razy miałam drobne urazy bo zbyt mocnym uścisku dziecka.
    • jusytka Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 16:00
      Skonsultuj to z innym ortodontą Jeden z moich synów mial aparat staly, ale bylo to konieczne, teraz ma piękne zęby i uśmiech. Kosztowało go to jednak sporo bólu, ( tak - bólu- niestety nie każdy was uprzedzi!) A nas mnostwo kasy, 10 000 zl to minimum za wszystko. U drugiego syna problem byl inny i po konsultacji z kilkoma ortodontami zdecydowalam się na mniej inwazyjny aparat ruchomy, zlikwidowal pewną wadę,
      dodatkowo poprawilismy ksztalt niektorych zębów i całość również wygląda super.

      --
      ***Gwiazdy 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców młodzieży w wieku licealnym
      Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego kraju
    • agnieszka_kak Re: aparat u nastolatka- dylematy :( 29.12.19, 16:53
      W zyciu nie poszlabym do chirurga wyrywac czworek, co to w ogole za pomysl?
      Teraz zeby sie chroni i wyrywa tylko w ostatecznosci, zaklada sie aparaty rozszerzajace podniebienie na 2-3 miesiace i czesto dzialaja, a potem aparat staly lub zdejmowany, a na koncu retencyjny.
      10 tys za calosc leczenia prtodontycznego to nie jest naciagactwo, normalny koszt za aparaty+ wizyty+ zdjecia i wyciski kontrolne. Sama wydalam wiecej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka