Dodaj do ulubionych

Ciemniactwo w rodzinie

28.12.19, 23:16
Poświątecznie. Mowa o sprawach powszechnie wiadomych, wielkorotnie dowiedzionych naukowo, co do których trudno mieć wątpliwości. U pewnych członków rodziny się nie przyjęło i nawracają innych. Wielokrotnie i uparcie. Jak sobie poradzić? Dotychczas pomijam milczeniem i miło się uśmiecham, ale to może dawać wrażenie przyzwolenia na te bzdury, a nawet poparcia. Zrywać kontaktów z tego powodu nie będę, bo to rodzina. Rozmowa jest jak ten dziad do obrazu. Hm...
Obserwuj wątek
    • malgosiagosia Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 00:04
      "Dotychczas pomijam milczeniem i miło się uśmiecham, ale to może dawać wrażenie przyzwolenia na te bzdury, a nawet poparcia"

      No i co Ci szkodzilo pozostyc przy tym? Ego sie zbuntowalo i chce postawic na swoim? Wez ego w ryzy. Nie ma nic gorszego od tego ego wyuzdania.smile
      • tiszantul Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 01:31
        Zmienić temat? Toż całkiem niedawno osoby oświecone podtrzymywały się tu na forum w postawie, ze ludziom, którzy nie mają szczęścia być tak mądrym jak ematka trzeba nieść kaganek oświaty, nawet jeśli będą niewdzięczni.

        Pewnie ktoś jak zwykle nie podzielał opinii autorki wątku na temat globalnego ocieplenia, a wiadomo, ze sekta obrońców klimatu bardzo źle to znosi.

        A serio - jeśli ktoś mówi skrajnie ogólnikowo, ze jego poglądy są "dowiedzione naukowo" i traktuje to jako argument, to mamy do czynienia z kimś bardzo naiwnym. Prymitywizm sformułowań jest uderzający
    • 1matka-polka Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 00:10
      "Mowa o sprawach powszechnie wiadomych, wielkorotnie dowiedzionych naukowo"
      A co to za sprawy?

      --
      "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
      Kurt Vonnegut
    • zosia_1 Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 00:20
      Miałam napisać identyczny post. Mi się nie chce spotykać już z kimś z kim albo nie ma o czy rozmawiać albo chrzan takie głupoty m.facebook.com/story.php?story_fbid=281247482566471&id=642106379515015
      • bi_scotti Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 00:33
        Jesli rozmowa wylacznie wsrod doroslych, zmieniam temat. Jesli obecne sa dzieci, wyglaszam wyklad i nie dopuszczam do szerzenia bzdur (plaska Ziemia, vaccinations powoduja autism, Obama nie urodzil sie w USA etc. etc. etc. co tam komu na mozg padlo). Gdy rzecz dotyczy rasizmu/homofobii/antysemityzmu/islamofobii etc. mowie jasno i prosto, ze nie zycze sobie by w moim towarzystwie gloszono okreslone poglady, proponowano okreslone jokes … Nie jestem typem cichego, przyzwalajacego na niewlasciwe zachowanie outsider - bystander it's NOT me. Life.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
            • bi_scotti Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 01:22
              A widzisz ja jednak mam w sumie cool znajomych & relatives - choc zdarzaly sie wpadki (szczegolnie with inappropriate jokes uncertain), nikt nigdy po moim (lub innego uczestnika konwersacji) dictum nie wyszedl, niefortunny wypowiadacz sie czerwienil i … znajomosc/relationship trwa dalej. Ludziom trzeba dac szanse na przemyslenie. Wyjscie niczego nie uczy - edukacja wymaga artykulacji pogladow/values etc. Ludzie generalnie chca byc przyzwoici i to jest naprawde fajne a przede wszystkim nastraja optymizmem. Life.

              --
              "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
              Leonard Cohen
              • mooi Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 01:54
                >nikt nigdy po moim (lub innego uczestnika konwersacji) dictum nie wyszedl,

                nie zrozumialas...to TY powinnas wyjsc a nie twój (twoi) oponent.
                Zreszta ja nie wiem...spotykam sie tylko z takimi ludźmi , z ktorymi mi po drodze i nie uprawiaja "ciemniactwa". I w rodzinie innych też nie mam.
              • bi_scotti Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 02:09
                Plaskoziemstwo/homophobia/racism etc. - naprawde tego bronisz? Interesting.
                BTW, zdecydowanie nie jestem "paniusia" - jam jest podla, lewacka wiedzma na powerful miotle wymiatajacej politically incorrect tongue_out bzdury z paniusiowatych i/lub panciowatych lebkow big_grin Cheers.

                --
                "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                Leonard Cohen
                • malgosiagosia Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 02:26
                  Plaskoziemstwo/homophobia/racism etc. - naprawde tego bronisz? Interesting.

                  Niekoniecznie, ale bronie np. wolnosc wyborow, i jesli Amerykanie wybrali sobie Trumpa, to se go wybrali, przedtem wybraliu Obame. Podobnie wybory w Polsce. Nie uwazasz, ze trzeba je uszanowac? Jesli bronisz wolnosci wyznania dla zydow i islamistow, rownie z nalezy bronic wolnosci wyznania dla chrzescijan, katolikow itp. nie uwazasz? Jesli bronie prawa czarnych, to rowniez bronie praw bialych. Jesli bronie praw homoseksualistow, to bronie tez oraw hetero. Jesli bronie praw kobiet, bronie tez praw mezczyzn..itd
                • 1matka-polka Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 09:19
                  Polityczna poprawność to nowa nazwa na polityczna cenzurę. A skoro tak cię jara pilnowanie, żeby nikt nie wyrażał poglądów niezgodnych z twoimi, to znaczy że masz zapędy totalitarne i tyle. Cheers.

                  --
                  "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
                  Kurt Vonnegut
                • beneficia Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 09:24
                  jam jest podla, lewacka wiedzma na po
                  > werful miotle wymiatajacej politically incorrect tongue_out
                  >
                  Ja tam wolę myśleć samodzielnie, zamiast kierować się "polityczną poprawnością".
                  Ty nie jesteś żadna lewacka wiedźma tylko zmanierowana pańcia z rozdętym ego. Lajf. Nie czirs.
                  • kotejka Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 09:38
                    big_grin

                    Jak dla mnie każdy moze sobie wyznawać co tam chce, a im durniejsze treści, tym bardziej nie dyskutuje
                    Najwyżej później przy winku z mężem sie ponadziwiam, a i to niedługo, bo on to zawsze kwituje krótkim, ze na świecie jest pełno idiotów
                    I tyle, szkoda nerw
                    Skoro juz trzeba sie towarzysko spotkać, to ja wole o czymś co łączy, nie dzieli i co uczy a nie wnerwia
                    No ciocia Iwonka miłośniczka radia Maryja jest wspaniała ogrodniczka i uwielbiam z nią o ogrodzie, kwiatach i ogrodowych poradach
                    Wuj Marian zagorzały PiS fan uwielbia polskie góry i zna wiele szlaków
                    A wybitny komunista zreszta młodej daty zjechał świat, bo to naukowiec i zna sie na filmie
                    Odjechanych poglądów - moze nie szanuje, ale toleruje i traktuje, jako cechę wrodzona i nie do zmienienia, jak zielone oczy np
                    Każdy wyznaje co chce, ja nawracać dorosłych ludzi nie mam ambicji
                    W przypadku oczywistych bzdur medycznych wierze, ze moze rozmówca nie wie i podejmuje próbę podzielenia sie sobie znana teoria raz, jeśli nie trafia na podatny grunt, dalej nie brnę, bo. nie ma sensu
                    Ludzie rzadko chcą słuchać, a jeszcze rzadziej dają sie przekonać
        • tiszantul Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 01:42
          Fajnie, ze jesteś taka dzielna. Z pewnością w grupie oponentów nie ma nikogo równie dzielnego, więc wynik konfrontacji jest jasny. Osobiście w ogóle dziwię się ludziom, którzy w obecności ematki ośmielają się wyrażać jakieś swoje poglądy
    • tiszantul Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 01:14
      Założycielka wątku jako samozwańcza ambasadorka oświecenia. Jak to możliwe, ze przy tak wspaniałych władzach poznawczych przeżywałaś fascynację KOD-em, o którym dzisiaj nikt na ematce nie chce pamiętać? Co tu mówić o procesach rozłożonych na kilkadziesiąt lat, jak globalne ocieplenie, kiedy tak się skompromitowaliscie z Kijowskim w znacznie krótszym przedziale czasowym
          • iwoniaw Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 13:54
            agnieszka_kak napisała:

            > W kazdym razie wapno nie dziala
            > www.medonet.pl/zdrowie,wapno-nie-lagodzi-objawow-alergii,artykul,1723613.


            Działa czy nie, nie jest to arszenik, więc nie odezwałabym się w takiej sytuacji, zwłaszcza że jest zawsze opcja placebo. Generalnie mam podejście jak Kotejka wyżej, rozmawiam na tematy neutralne. Jedynie gdy ktoś w kółko nawraca uparcie do tematów, które taktownie odsuwałam, żeby dać mu szansę 😉 to w końcu może usłyszeć parę słów prawdy, ale wszak po tak uporyczywym napraszaniu się sam jest sobie winien 😉. Choć w sumie to się praktycznie nie zdarza, właśnie sobie uświadomiłam, że przy kolejnych świątecznych stołach w tym roku wszyscy skwapliwie unikali tematów politycznych, a płaskoziemczych antyszczepów wzbraniających się przed sortowaniem śmieci i zakazem wlewania szamba do rzeki oraz dostających autyzmu po szczepieniu u nas nie ma w najdalszych kręgach wizytowo-spotkaniowych. Choć jeden kumpel został znienacka (i to dobrze po 40...) turbosłowianinem, ale to jest akurat bardziej śmieszne niż groźne - i tu się przyznaję, że tak, wdaję się w dyskusję i wytykam absurdy, ale to akurat prawie jak rozmowa o wspólnym hobby nie wpływająca na świat obecny, więc się czuję rozgrzeszona 😂

            --
            "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
    • kosmos_pierzasty Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 10:10
      Nie masz racji, ale nie będę się z tobą kłócić, bo wiem, że cię nie przekona. I podobnie przy każdej próbie nawracania. A jeśli to coś w rodzaju homoseksualizmu, jak dziewczyny zgadują, i słuchałyby dzieci, to bym te fakty wyłożyła. Nie tyle, żeby przekonać adwersarza, co żeby dzieci miały świadomość, że nie zaprzeczasz dla zaprzeczania.
      Bo skoro to fakty, nie opinie, to bym się nie cackała.
    • fitfood1664 Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 11:06
      Jak sobie poradzić? Najprościej, gdy ktoś wygłasza do ciebie tyrady, których nie chcesz sluchać, po prostu przestać słuchać i rozpocząć rozmowę z kimś innym. Działa. Można też wyciągnąć smartfona.
    • alba27 Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 11:19
      Mnie na imprezach wujek poucza, że mięso jest niezbędne do życia 😉 dodam, że wujek ma sporą nadwagę, cukrzycę, podwyższony cholesterol i w moim mniemaniu jego dieta do zdrowych nie należy. Ucinam rozmowę, już na e chce mi się dyskutować.
    • lilia.z.doliny Re: Ciemniactwo w rodzinie 29.12.19, 16:36
      umykam w tlum od ludzi- histerykow. To ekipa lubujaca sie w zastraszaniu/ sianiu paniki w obszarach abstrakcyjnych, przy jednoczesnym szczaniu na faktyczne zagrozenia. Bylam juzxstraszona: diablem, pieklem, czysccem, Tuskiem, szczepieniami, dezodorantami, pedalami. Mialam cierpiec z powodu bezplodnosci, bo mam psy. Nie, nie podejmuje dyskursu. Oslabia mnie histeria i niezauwazanie realnych zagrozen. Bezsensem jest tlumaczyc pajacom, ze tak, jest jeden bog. To powietrze, ktore wdychaja, zeby moc glosicvswoje fraszki. i ze prawdziwe zagrozenie brzmi: nie mamy czym oddychac

      --
      Na miesiąc przed Halloween przestaję sprzątać w domu i dekoracje robią się same.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka